sygn. I C 630/18 7 maja 2026 Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku

Wyrok z 7 maja 2026, sygn. I C 630/18

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono powództwo
Przedmiot o zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Kwota główna 50.000 zł · zasądzenie
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu rejonowego
Tryb rozprawa
Role w sprawie
powód pozwany świadek ubezpieczyciel poszkodowany
Data orzeczenia 7 maja 2026
Sąd Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Paweł Bocian

Sygn. akt I C 630/18

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 maja 2026 roku

Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku I Wydział Cywilny

w składzie:

przewodniczący: sędzia Paweł Bocian

protokolant: sekretarz sądowy Dominika Leśko-Dębowska

po rozpoznaniu w dniu 14 kwietnia 2026 roku w A.

na rozprawie

sprawy z powództwa K. B.

przeciwko (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą
w J.

o zapłatę

I.  zasądza od pozwanego (...) (...) (...) Spółki (...)
z siedzibą w J. na rzecz powódki K. B. kwotę 50.000 zł (pięćdziesiąt tysięcy złotych) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie
od dnia 15 grudnia 2017 roku do dnia zapłaty;

II.  oddala powództwo w pozostałym zakresie;

III.  ustala, że powódka K. B. wygrała spór w 70 %, a pozwany (...) (...) (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w J. w 30 % pozostawiając referendarzowi sądowemu szczegółowe rozliczenie kosztów procesu.

sędzia Paweł Bocian

Sygn. akt I C 630/18

UZASADNIENIE

Powódka K. B. (poprzednio: R.) wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) Zakładu (...) S.A. z siedzibą w J. kwoty 71.500 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 56.600 zł od dnia 15 grudnia 2017 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 14.900 zł od dnia następującego po dniu doręczenia odpisu pozwu pozwanemu do dnia zapłaty, a także o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu powódka wskazała, że w dniu 30 stycznia 2009 r. w P. została potrącona przez kierującego pojazdem marki E. (...), który został następnie skazany prawomocnym wyrokiem z dnia 17 lipca 2009 r. W chwili zdarzenia sprawcę wiązała umowa ubezpieczenia OC z pozwanym ubezpieczycielem. Po zdarzeniu powódka została przetransportowana do szpitala, gdzie poddano ją zabiegowi operacyjnemu – kraniektomii okolicy ciemieniowej lewej, ewakuacji krwiaków nadtwardówkowych lewej półkuli oraz dekompresji oponowej z mięśniem skroniowym. Po pierwszej operacji zmagała się z napadami epileptycznymi, a ze szpitala została wypisana w dniu 10 lutego 2009 r. W czerwcu 2009 r. powódka była ponownie hospitalizowana celem przeprowadzenia zabiegu plastyki pooperacyjnego ubytku kości. Ponadto, powódka musiała być pod opieką poradni neurologicznej, prowadzić oszczędzający tryb życia, unikać urazów głowy oraz korzystać ze zwolnienia z zajęć szkolnych. W 2014 r. powódka była kolejny raz hospitalizowana w związku z rozpoznaniem bólów głowy. Tytułem zadośćuczynienia pozwany wypłacił powódce kwotę 18.500 zł. Zdaniem powódki prawidłowe zadośćuczynienie powinno wynosić łącznie 90.000 zł. Uzasadniając swoje żądanie wskazała m.in. że w bardzo młodym wieku doznała poważnego urazu i była wielokrotnie hospitalizowana oraz poddawana różnym zabiegom, bezpośrednio po wypadku wymagała stałej opieki, musiała uczyć się chodzić i żyć z ograniczeniami towarzyszącymi jej na skutek wypadku. Dodatkowo, wypadek pozostawił ślady w jej wyglądzie zewnętrznym, co spowodowało, że miała trudności z jego akceptacją i czuła się stygmatyzowana w relacjach z rówieśnikami. Z tych przyczyn powódka wniosła o zasądzenie uzupełniającego zadośćuczynienia w kwocie 71.500 zł.

(pozew – k. 3-15)

W odpowiedzi na pozew pozwany (...) S.A. siedzibą w J. wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwany wskazał, że nie kwestionuje co do zasady roszczenia powódki, gdyż fakt wystąpienia obrażeń ciała na skutek zdarzenia oraz odpowiedzialność ubezpieczyciela z tego tytułu są bezsporne. Ubezpieczyciel podważył natomiast roszczenie powódki co do wysokości. W jego ocenie przyznane zadośćuczynienie w wysokości 18.500 zł w pełni pokryło szkodę doznaną przez powódkę. Ponadto, kwota wypłacona w 2009 r. ma obecnie zupełnie inną wartość niż obecnie. Zdaniem pozwanego żądanie powódki w wysokości 71.500 jest rażąco wygórowane.

(odpowiedź na pozew – k. 162-163)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 30 stycznia 2009 r. w P. na ul(...) doszło do wypadku polegającego na tym, że G. K. kierujący pojazdem marki E. (...) o nr rej. (...) w sposób nieumyślny naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niezachowanie szczególnej ostrożności i niedostateczną obserwację przedpola jazdy, wskutek czego potrącił K. B. (poprzednio: R.) i jej siostrę M. R., które przechodziły przez jezdnię na oznakowanym przejściu dla pieszych.

W chwili zdarzenia K. B. miała 12 lat.

Wyrokiem z dnia 17 lipca 2009 r. G. K. został skazany za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. w zb. z art. 177 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

(dowód: wyrok Sądu Rejonowego Szczecin Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie z dnia 17 lipca 2009 r., sygn. akt (...) – k. 24; zeznania świadka M. R. w aktach sprawy Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie, sygn.(...); przesłuchanie powódki – k. 182-184 i 633-634)

Sprawca wypadku z dnia 30 stycznia 2009 r. posiadał obowiązkowe ubezpieczenie OC w (...) Zakładzie (...) S.A. z siedzibą w J. (dalej jako: (...) S.A.).

(bezsporne)

W wyniku wypadku z dnia 30 stycznia 2009 r. K. B. doznała urazu czaszkowo-mózgowego ze złamaniem w obrębie kości ciemieniowej i łuski kości czołowej oraz powstaniem dwóch krwiaków nadtwardówkowych w lewej okolicy ciemieniowej i czołowej oraz złamania nasady dalszej kości ramiennej prawej.

(dowód: opinia biegłego sądowego z zakresu neurologii – k. 233-239; opinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii – k. 240-248; opinia biegłego sądowego z zakresu neurochirurgii – k. 368-371)

Po wypadku K. B. została przewieziona w ciężkim stanie do (...) Publicznego Szpitala (...) w P., gdzie wykonano jej badanie RTG czaszki, które wykazało po lewej stronie szczelinę złamania o długości 9 cm w obrębie koście ciemieniowej i łuski kości czołowej. W związku z tym K. B. została w trybie pilnym poddana operacji kraniektomii okolicy ciemieniowej lewej, ewakuacji krwiaków No II nadtwardówkowych lewej półkoli oraz dekompresji oponowej z mięśniem skroniowym. Stwierdzono u niej również złamanie kości ramiennej typu zielona gałązka, które nie wymagało leczenie operacyjnego i zostało zaopatrzone w miękki opatrunek usztywniający prawy bark. Po operacji K. B. miała napady drżeń o typie epileptycznym, dlatego włączono leczenie przeciwpadaczkowe. Wskutek urazu głowy wystąpił u niej niedowład prawych kończyn, który szybko ustąpił.

W dniu 10 lutego 2009 r. K. B. została wypisana do domu w dobrym stanie z zaleceniami kontroli w poradniach neurologicznej, neurochirurgicznej oraz ortopedycznej, wykonania badań EMG i EEG, kontynuacji leczenia farmakologicznego, a także zwolnienia z zajęć szkolnych na okres 1 miesiąca oraz prowadzenia oszczędnego trybu życia.

(dowód: dokumentacja medyczna, k. 29-30; opinia biegłego sądowego z zakresu neurologii z opiniami uzupełniającymi – k. 233-239; przesłuchanie powódki – k. 182-184 i 633-634)

W maju 2009 r. K. B. została umieszczona w placówce opiekuńczo-wychowawczej, a w maju 2010 r. trafiła do rodziny zastępczej

(dowód: postanowienia w aktach szkody, 167; zeznania świadka M. R. w aktach sprawy Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie, sygn. (...); zeznania świadka M. R. w aktach sprawy Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie, sygn.(...); przesłuchanie powódki – k. 182-184 i 633-634)

W dniu 24 czerwca 2009 r. K. B. została przyjęta do (...) Medycznej w P., gdzie w dniu 25 czerwca 2009 r. przeszła zabieg plastyki ubytku kostnego czaszki.

W dniu 2 lipca 2009 r. została wypisana ze szpitala w stanie dobrym z zaleceniem kontroli u neurologa dziecięcego i neurochirurga, unikania urazów głowy oraz ze zwolnieniem z zajęć wychowania fizycznego w roku szkolnym 2009/2010.

(dowód: karta kwalifikacyjna leczenia – k. 31-22, karta informacyjna leczenia – k. 33; przesłuchanie powódki – k. 182-184 i 633-634)

W okresie 26-31 marca 2014 K. B. była hospitalizowana z powodu bólu głowy. Wykonano jej wówczas podstawowe badania oraz rezonans magnetyczny, które nie wykazały istotnych zmian patologicznych w mózgowiu. K. B. została wypisana ze szpitala w stanie dobrym z zaleceniem kontroli w poradni neurologicznej.

(dowód: karta informacyjna leczenia szpitalnego – k. 34-35; przesłuchanie powódki – k. 182-184 i 633-634)

Na skutek operacji przeprowadzonej w dniu 30 stycznia 2009 r. K. B. miała ogoloną głowę, co powodowało u niej poczucie dyskomfortu i wstydu. Z uwagi na uraz czaszki po opuszczeniu szpitala nie mogła wychodzić z domu ani uczęszczać do szkoły, dlatego korzystała z indywidualnej nauki i miała ograniczony kontakt z rówieśnikami. W tym czasie, z uwagi na dysfunkcje rodziców, musiała zajmować się 2-letnią siostrą. Odczuwała dolegliwości bólowe przez okres około pół roku od wypadku.

K. B. wróciła do szkoły we wrześniu 2009 r. Po powrocie do szkoły musiała chodzić w czapce, a z powodu wyglądu była obiektem drwin ze strony rówieśników oraz występowało u niej poczucie niskiej wartości.

(dowód: zdjęcia – k. 42-50; zeznania świadka M. R. w aktach sprawy Sądu Rejonowego Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie, sygn. (...); opinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii– k. 240-248; opinia biegłego sądowego z zakresu neurochirurgii – k. 368-371; przesłuchanie powódki – k. 182-184 i 633-634)

Wskutek wypadku z dnia 30 stycznia 2009 r. u K. B. powstał następujący uszczerbek na zdrowiu:

5 % trwałego uszczerbku na zdrowiu w aspekcie neurologicznym,

10 % trwałego uszczerbku na zdrowiu w aspekcie neurochirurgicznym,

5 % długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w aspekcie psychiatrycznym.

(dowód: opinia biegłego sądowego z zakresu neurologii – k. 233-239; opinia biegłego sądowego z zakresu neurochirurgii – k. 368-371; opinia biegłego sądowego z zakresu psychiatrii – k. 535-550)

K. B. ma obecnie 29 lat. Po wypadku utrzymuje się u niej uszkodzenie kości sklepienia czaszki pod postacią szczeliny oraz kilkunastocentymetrowa, zagojona blizna po kraniotomii znajdująca się na owłosionej skórze głowy. Sporadycznie występują też u niej bóle głowy, które były nasilone w okresie nastoletnim, a także utrudniały jej naukę. W związku z tymi bólami K. B. zażywa leki przeciwbólowe. Występują też u niej objawy natury nerwicowej. Uraz ręki doznany w wypadku został natomiast wygojony bez powikłań.

Obecny stan zdrowia K. B. jest dobry. Nie wymaga ona leczenia, terapii psychologicznej ani rehabilitacji. K. B. w codziennym życiu funkcjonuje bez ograniczeń (z wyjątkiem możliwości uprawiania sportów ekstremalnych typu nurkowanie), a negatywne skutki wypadku w jej sferze psychicznej powinny zniknąć w perspektywie kilku najbliższych lat.

K. B. jest sprawna intelektualnie. Ukończyła studia wyższe, wyszła za mąż i obecnie pracuje jako nauczyciel matematyki prowadząc zajęcia w języku angielskim.

W 2020 r. krótkotrwale korzystała z psychoterapii, której zaprzestała po zmianie miejsca zamieszkania.

(dowód: zaświadczenie – k. 36; opinia biegłego sądowego z zakresu neurologii z opinią uzupełniająca – k. 233-239 i 277-279; opinia biegłego sądowego z zakresu ortopedii z opinią uzupełniającą – k. 240-248 i 274-276; opinia biegłego sądowego z zakresu neurochirurgii – k. 368-371; opinia biegłego sądowego z zakresu psychiatrii z opiniami uzupełniającymi – k. 535-550, 594-595 i 631-633; przesłuchanie powódki – k. 182-184 i 633-634)

W 2009 r. matka K. B. - Z. R. zgłosiła szkodę (...) S.A., które przyznało jej zadośćuczynienie w wysokości 18.500 zł.

Pismem z dnia 31 sierpnia 2015 r. K. B. wniosła o ponownie rozpatrzenie jej sprawy. Pismem z dnia 3 września 2015 r. (...) S.A. wskazało, że nie znajduje podstaw do zmiany stanowiska i wypłaty dodatkowego odszkodowania i zadośćuczynienia.

Pismem z dnia 28 marca 2017 r. K. B. wezwała (...) S.A. do ponownego rozpatrzenia sprawy, a w dniu 8 grudnia 2017 r. wniosła o zapłatę kwoty 56.600 zł tytułem uzupełniającego zadośćuczynienia.

W dniu 14 grudnia 2017 r. (...) S.A. odmówiło wypłaty dodatkowego zadośćuczynienia wskazując, że brak jest podstaw do zmiany stanowiska, a wypłacona kwota 18.500 zł stanowi adekwatne zadośćuczynienie za doznaną krzywdę.

(dowód: wniosek o wypłatę zadośćuczynienia, zgłoszenie szkody, operat szkody osobowej, pismo powódki z dnia 31 sierpnia 2015 r., pismo pozwanego z dnia 3 września 2015 r., pismo powódki z dnia 28 marca 2017 r., pismo pozwanego z dnia 5 czerwca 2017 r. w aktach szkody – k. 167; pismo powódki z dnia 8 grudnia 2017 r. – k. 50-52; pismo pozwanego z dnia 14 grudnia 2017 r., k. 53; przesłuchanie powódki, k. 182-184 i 633-634)

Sąd zważył, co następuje:

Stan faktyczny w niniejszej sprawie Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, zeznań świadka, opinii biegłych sądowych oraz przesłuchania powódki.

Pod uwagę wzięto przede wszystkim dokumentację medyczną powódki, korespondencję przedprocesową stron, a także dokumenty z postępowania likwidacyjnego. Rzetelność i autentyczność tych dokumentów nie budziła wątpliwości Sądu ani nie była kwestionowana przez strony. Powyższe uwagi należy też odnieść do zdjęć przedstawionych przez powódkę, które również stanowiły wiarygodny dowód.

Kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy były opinie biegłych sądowych z zakresu neurologii, ortopedii, neurochirurgii oraz psychiatrii. Opinie biegłych były logiczne i jasne. Zostały przygotowane przez osoby o odpowiednich kwalifikacjach i były wydane po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną powódki oraz po przeprowadzeniu stosownych badań z jej udziałem. Zarówno powódka, jak i pozwany zgłaszali pewne zastrzeżenia do opinii poszczególnych biegłych. Biegli każdorazowo udzielali odpowiedzi na zgłaszane zarzuty. Sąd w całości podzielił wnioski zawarte w opiniach biegłych.

Dokonując ustaleń faktycznych Sąd nie uwzględnił natomiast wniosków płynących z opinii biegłego z zakresu psychologii, gdyż były one sprzeczne z konkluzjami sformułowanymi przez biegłego z zakresu psychiatrii. Biegły sądowy z zakresu psychiatrii wyjaśnił, że u powódki nie występują zaburzenia opisane w opinii biegłego psychologa, a zastosowane przez niego metody badań były nieadekwatne (np. skala oceny lęku wg R., która służy wyłącznie badaniu stanu obecnego, a nie przeszłego). Ponadto, biegły psycholog w swojej opinii wskazywał, że powódka wykazuje objawy świadczące o występowaniu zaburzeń depresyjnych, czego jednak nie potwierdził biegły psychiatra, do którego kompetencji należy dokonanie takiego rozpoznania. W ocenie Sądu większą moc dowodową należało przyznać opinii sporządzonej przez biegłego psychiatrę, gdyż jako lekarz z wieloletnim doświadczeniem i wykładowca akademicki, posiada on większą o schorzeniach natury psychiatrycznej niż psycholog. Ponadto, biegły psychiatra w sposób przekonujący wyjaśnił, że fakt, iż powódka prowadzi aktywne życie społeczne i zawodowe (m.in. skończyła studia, wyszła za mąż, pracuje) przeczy, aby chorowała na depresję.

Sąd postanowieniem z dnia 4 października 2024 r. pominął wniosek pozwanego o przeprowadzenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego sądowego z zakresu psychologii uznając to za zbędne i zmierzające do przedłużenia postępowania, gdyż kwestie, które miały być przedmiotem kolejnej opinii biegłego były dostatecznie wyjaśnione we wcześniejszych opiniach uzupełniających.

Za wiarygodne należało uznać zeznania świadka M. R., której przesłuchanie odbyło się w Sądzie Rejonowym Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie w ramach pomocy sądowej. Świadek - jako siostra powódki i uczestnik wypadku z dnia 30 stycznia 2009 r. - posiadała wiedzę na temat okoliczności i skutków tego zdarzenia dla zdrowia i funkcjonowania powódki. Ponadto, świadek wypowiadała się w sposób logiczny, a jej zeznania korespondowały ze zgromadzonym materiałem dowodowym.

Sąd przeprowadził także dowód z przesłuchania powódki, która jako osoba bezpośrednio poszkodowana w zdarzeniu z dnia 30 stycznia 2009 r. dysponowała szczegółową wiedzą na temat okoliczności tego wypadku, doznanego urazu oraz jego wpływu na jej samopoczucie i codzienne życie. Zeznania powódki były wiarygodne i zgodne z pozostałymi dowodami. Sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności, które podważałyby ich wiarygodność.

Powództwo zasługiwało na częściowe uwzględnienie.

Bezsporne między stronami było, że: w dniu 30 stycznia 2009 r. powódka została poszkodowana w wypadku komunikacyjnym, którego sprawca posiadał obowiązkowe ubezpieczenie OC u pozwanego, a także że ubezpieczyciel w 2009 r. wypłacił powódce kwotę 18.500 zł tytułem zadośćuczynienia.

Odpowiedzialność pozwanego wynikała z przepisów art. 436 § 1 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c. oraz art. 822 k.c. i art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.U. Nr 124 poz. 1152 z późn. zm.).

Sporna między stronami była wysokość zadośćuczynienia przysługującego powódce. Zgodnie z art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Art. 445 § 1 k.c. stanowi natomiast, że w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ustawodawca w art. 445 k.c. posłużył się sformułowaniem „odpowiednia suma tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę” nie wskazując kryteriów jakie należałoby uwzględniać przy ustalaniu jej wysokości. Nie oznacza to jednak, że suma „odpowiednia” w rozumieniu art. 445 § 1 k.c. oznacza sumę dowolną, określoną wyłącznie według uznania sądu. W orzecznictwie Sądu Najwyższego zostały wypracowane konkretne zasady i wskazówki, które sąd orzekający w tym przedmiocie powinien wziąć pod uwagę. Zgodnie z zasadą wszechstronności sąd powinien zbadać i uwzględnić wszystkie okoliczności danego wypadku, mające wpływ na rozmiar doznanej krzywdy, natomiast w świetle zasady indywidualizacji konieczne jest także indywidualne podejścia do każdego przypadku. Ponadto, przyznana kwota ma mieć charakter kompensacyjny, a więc przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, ustaloną przy tym w rozsądnych granicach. Przyznane zadośćuczynienie nie może jednak stanowić źródła wzbogacenia ani spełniać celów represyjnych. W konsekwencji Sąd Najwyższy wskazał, że ustalając wysokość zadośćuczynienia należy mieć na uwadze przede wszystkim: wiek poszkodowanego, rodzaj i rozmiar doznanych obrażeń, stopień i rodzaj cierpień fizycznych i psychicznych, intensywność (natężenie, nasilenie), czas trwania tych cierpień, ewentualnie stopień kalectwa, nieodwracalność następstw uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, skutki uszczerbku na zdrowiu na przyszłość, rodzaj dotychczas wykonywanej pracy przez poszkodowanego, który powoduje niemożność dalszego jej kontynuowania, poczucie nieprzydatności społecznej i bezradności życiowej, konieczność korzystania ze wsparcia innych, w tym najbliższych, przy prostych czynnościach życia, konieczność przedstawiania przez sumę zadośćuczynienia odczuwalnej wartości ekonomicznej przynoszącą poszkodowanemu równowagę emocjonalną.

Ustalając rozmiar cierpień doznanych przez powódkę, Sąd wziął pod uwagę przede wszystkim wnioski płynące z dokumentacji medycznej oraz opinii biegłych sądowych z zakresu neurologii, neurochirurgii, ortopedii oraz psychiatrii. Wskutek wypadku powódka doznała poważnego urazu czaszkowo-mózgowego ze złamaniem w obrębie kości ciemieniowej i łuski kości czołowej oraz powstaniem dwóch krwiaków nadtwardówkowych w lewej okolicy ciemieniowej i czołowej, a także złamania nasady dalszej kości ramiennej prawej. W związku z tym została przewieziona do szpitala, gdzie w trybie pilnym poddano ją operacji, zaś niecałe pół roku później była ponownie hospitalizowana i poddana kolejnemu zabiegowi polegającemu na uzupełnieniu ubytku kości w czaszce. Wskutek wypadku powódka spędziła więc w szpitalu łącznie 3 tygodnie oraz przeszła dwie operacje. Ponadto, powódka przez cztery tygodnie nosiła opatrunek na bark, a przez pół roku odczuwała dolegliwości bólowe, musiała zażywać leki przeciwpadaczkowe z uwagi na epizody padaczki, który wystąpił podczas pierwszej hospitalizacji, a także nie mogła wychodzić z domu ani uczęszczać do szkoły, zaś obowiązek szkolny realizowała indywidualnie w domu musząc dodatkowo opiekować się 2-letnią siostrą. Po powrocie do szkoły powódka nie mogła natomiast korzystać z lekcji wychowania fizycznego. Te okoliczności spowodowały, że powódka miała ograniczony kontakt z rówieśnikami, którego - jako 12-letnie dziecko - bez wątpienia potrzebowała. Należy przy tym podkreślić, że przed wypadkiem powódka była w pełni zdrowia i aktywna fizycznie. Sąd miał też na uwadze, że doznany przez powódkę uraz czaszki doprowadził do nieodwracalnych zmian w jej wyglądzie zewnętrznym. W związku z operacją czaszki powódka musiała mieć zgolone włosy na głowie, miała bliznę, a jej czaszka była zdeformowana, dlatego powódka musiała nosić czapkę. Bez wątpienia powódka odczuwała trudności z zaakceptowaniem nieodwracalnych zmian, jakie zaszły w jej wyglądzie, tym bardziej, że wchodziła w okres dojrzewania, w którym dla wielu młodych osób wygląd jest bardzo ważny i stanowi istotny element poczucia własnej wartości. Powódka natomiast wstydziła się swojego wyglądu oraz była obiektem drwin ze strony rówieśników, co musiało być dla niej obciążeniem psychicznym. Te okoliczności z pewnością wywoływały u powódki smutek, przygnębienie i żal. W ocenie Sądu nie bez znaczenia są również okoliczności osobiste jakie towarzyszyły powódce w chwili wypadku, jak również po nim. W szczególności należy wskazać, że powódka nie miała zapewnionego odpowiedniego wsparcia emocjonalnego ze strony rodziców, którzy nie byli wydolni wychowawczo. Powódka oraz jej siostra wskazywały na problemy w domu rodzinnym w związku z nadużywaniem alkoholu przez rodziców, jak również na awantury wywoływane przez ojca powódki, co ostatecznie doprowadziło do umieszczenia powódki oraz jej rodzeństwa w placówce opiekuńczo-wychowawczej, a następnie w rodzinie zastępczej. Doświadczenie wypadku o tak przykrych skutkach w młodym wieku musiało być dla powódki tym trudniejsze, że w domu rodzinnym nie mogła liczyć na wsparcie i zaangażowanie ze strony najbliższych osób, którym dla dziecka są rodzice. W aspekcie psychiatrycznym należy zaś wskazać, że wypadek i doznane obrażenia negatywnie wpłynęły na stan psychiczny powódki powodując spadek jakości jej życia. Sąd miał też na uwadze, że skutki wypadku utrzymywały się u powódki także później. Powódka nadal ma bliznę na głowie oraz szczeliny w czaszce. Sporadycznie odczuwa też bóle głowy, które były nasilone w okresie nastoletnim, utrudniały jej naukę oraz wymagały hospitalizacji. Obecnie natomiast powódka korzysta z leków przeciwbólowych oraz zdarza się, że musi dopasować pracę do towarzyszących jej dolegliwości, a największą ulgę przynosi jej przebywanie w ciemnych, cichych pomieszczeniach. Bez wątpienia może to powodować u powódki pewien dyskomfort, choćby z uwagi na fakt, że nie można przewidzieć kiedy i z jakim natężeniem pojawi się ból. Ponadto, w 2020 r., a więc 11 lat po wypadku, powódka na krótko podjęła terapię psychologiczną, co świadczy o długim okresie trwania skutków zdarzenia z dnia 30 stycznia 2009 r. Sąd orzekając w przedmiocie zadośćuczynienia miał też na uwadze, że wskutek zdarzenia z dnia 30 stycznia 2009 r. powódka doznała 20-procentowego uszczerbku na zdrowia, na co składał się: 5-procentowy trwały uszczerbek na zdrowiu w aspekcie neurologicznym, 10-procentowy trwały uszczerbek na zdrowiu w aspekcie neurochirurgicznym i 5-procentowy długotrwały uszczerbek na zdrowiu w aspekcie psychiatrycznym.

Z drugiej strony Sąd uwzględnił, że obecny stan zdrowia powódki jest dobry, doznane przez nią urazy zostały wygojone bez powikłań, a powódka nie wymaga dalszego leczenia, terapii psychologicznej ani rehabilitacji. Nie doznaje ona również ograniczeń w codziennym życiu, rokowania na przyszłość co do stanu jej zdrowia są dobre, a negatywne skutki w sferze psychicznej powinny zniknąć w perspektywie kilku najbliższych lat. Ponadto, wskutek wypadku powódka nie stała się osobą niepełnosprawną bądź niezdolną do pracy - jest ona sprawna intelektualnie, dobrze funkcjonuje w życiu społecznym, skończyła wyższe studia, wyszła za mąż, z uwagi na pracę męża mieszkała w różnych miastach Polski, a obecnie pracuje jako nauczyciel matematyki prowadząc zajęcia w języku angielskim.

W świetle tych wszystkich okoliczności Sąd uznał, że należne powódce zadośćuczynienie powinno wynosić 85.000 zł.

Poza sporem było, że pozwany w 2009 r. przyznał powódce zadośćuczynienie w wysokości 18.500 zł, a kwota ta została wypłacona jej rodzicom, którzy w tamtym okresie byli jeszcze przedstawicielami ustawowymi powódki. Należy więc uznać, że pozwany skutecznie spełnił świadczenie skoro nastąpiło to do rąk osób uprawnionych do reprezentowania powódki i zarządzania jej majątkiem. Orzekając w przedmiocie należnego powódce zadośćuczynienia nie można było pominąć kwestii podnoszonej przez pozwanego, tj. że kwota 18.500 zł wypłacona w 2009 r, miało zupełnie inną wartość w chwili wypłaty niż obecnie. Przepis art. 316 § 1 k.p.c. stanowi, że sąd wydaje wyrok, biorąc za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Zgodnie zaś z art. 363 § 2 k.c. jeżeli naprawienie szkody ma nastąpić w pieniądzu, wysokość odszkodowania powinna być ustalona według cen z daty ustalenia odszkodowania, chyba że szczególne okoliczności wymagają przyjęcia za podstawę cen istniejących w innej chwili. Przepis ten może mieć zastosowanie także w przypadku zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Orzekając w przedmiocie należnego powódce zadośćuczynienia należało zatem uwzględnić stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy. Zdaniem Sądu - z uwagi na znaczny upływ czasu od chwili zakończenia przez pozwanego postępowania likwidacyjnego i przyznania zadośćuczynienia - konieczne było jednak wzięcie pod uwagę zmiany wartości pieniądza jaka zaszła między 2009 r. a 2026 r. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia z dnia 11 lutego 2022 r. (sygn. akt II CSKP 64/22): „Jeżeli między chwilą wyrokowania w sprawie o zasądzenie dalszej kwoty zadośćuczynienia a uprzednim częściowym spełnieniem świadczenia przez dłużnika, doszło do istotnego spadku siły nabywczej pieniądza, sąd - określając zakres kompensacji krzywdy - powinien uwzględnić wartość wypłaconej sumy w chwili jej uzyskania przez pokrzywdzonego.” Sąd podzielił zarzut pozwanego, że wypłacona powódce kwota 18.500 zł w 2009 r. miała znacznie większą wartość niż obecnie, co oznacza, iż zaspokoiło to roszczenie powódki w większym stopniu, niż miałoby to miejsce w razie wypłaty tego samego nominału w dacie miarodajnej dla wyrokowania. W rezultacie, Sąd w oparciu o wskaźnik (...) publikowany przez GUS, ustalił, że kwota 18.500 zł z 2009 r. przedstawia dziś wartość około 35.000 z,ł zgodnie z poniższą tabelą:

Rok

Inflacja (%)

Współczynnik narastająco

2009

3,5%

1,035

2010

2,6%

1,062

2011

4,3%

1,108

2012

3,7%

1,149

2013

0,9%

1,159

2014

0,0%

1,159

2015

-0,9%

1,149

2016

-0,6%

1,142

2017

2,0%

1,165

2018

1,6%

1,184

2019

2,3%

1,211

2020

3,4%

1,252

2021

5,1%

1,316

2022

14,4%

1,505

2023

11,4%

1,677

2024

3,7%

1,739

2025

4,5%

1,817

2026

3,8%

1,886

W rezultacie Sąd przyjął, że skoro należne powódce zadośćuczynienie powinno wynieść 85.000 zł, a świadczenie przyznane jej pozwanego przedstawia wartość około 35.000 zł, to na rzecz powódki należało zasądzić uzupełniające zadośćuczynienie w kwocie 50.000 zł.

Mając na względzie powyższe, Sąd w punkcie I wyroku na podstawie art. 445 § 1 w zw. z art. 444 § 1 k.c. zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 50.000 zł.

O odsetkach orzeczono stosownie do treści art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Zgodnie z treścią art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Powódka domagała się odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 15 grudnia 2017 r. Odnośnie tego roszczenia należy wskazać, że w dniu 8 grudnia 2017 r. powódka wezwała pozwanego do zapłaty kwoty 56.600 zł tytułem uzupełniającego zadośćuczynienia, podczas gdy pozwany w dniu 14 grudnia 2017 r. odmówił spełnienia tego świadczenia przez co popadł w opóźnienie. O początkowej dacie świadczenia odsetkowego przy zasądzeniu zadośćuczynienia decyduje to, na jaką datę ukształtował się stan faktyczny będący podstawą oceny wysokości przedmiotowego świadczenia. O ile stan taki został ukształtowany w dacie wezwania do zapłaty, a co za tym idzie - wysokość zadośćuczynienia jest oceniana z odwołaniem się do tych okoliczności faktycznych, to odsetki należą się od daty wezwania do zapłaty. O ile jednak podstawą oceny są także okoliczności faktyczne, które miały miejsce pomiędzy datą wezwania do zapłaty a datą wyrokowania, to odsetki należą się od daty ustalenia wysokości zadośćuczynienia przez sąd. W świetle tych uwag należy wskazać, że czasie kiedy powódka domagała się dopłaty do zadośćuczynienia jej leczenie było już zakończone, powódka była dorosłą kobietą, a wszystkie skutki jej wypadku z dnia 30 stycznia 2009 r. były już znane. Ponadto, pozwany jest profesjonalnym podmiotem w dziedzinie ubezpieczeń, dlatego miał możliwości techniczne i organizacyjne, aby prawidłowo zweryfikować czy kwota 18.500 zł wypłacona powódce w 2009 r. stanowi prawidłowe zadośćuczynienie biorąc pod uwagę jej aktualną sytuację. Wobec tego Sąd uznał, że powódka może domagać się odsetek od dnia 15 grudnia 2017 r.

W pozostałym zakresie powództwo oddalono, o czym orzeczono w pkt II wyroku.

O kosztach procesu rozstrzygnięto w punkcie III wyroku zgodnie z art. 98 § 1 i 3 k.p.c. i art. 99 k.p.c. oraz w z art. 100 k.p.c. Powódka dochodziła kwoty 71.500 zł, podczas gdy na jej rzecz zasądzono 50.000 zł, dlatego powódka wygrała spór w 70 %, a pozwany w 30 %. W takim stosunku powinny zostać rozliczone koszty procesu, a Sąd na podstawie art. 108 § 1 k.p.c. pozostawił referendarzowi sądowemu ich szczegółowe rozliczenie.

sędzia Paweł Bocian

ZARZĄDZENIE

1.  (...)

2.  (...)

3.  (...)

Gdańsk, dnia 29 maja 2026 r. sędzia Paweł Bocian