Postanowienie z 11 maja 2026, sygn. XVII GC 2960/25
II. „Klauzula prorogacyjna narzucająca rozpoznanie sprawy przez Sąd, który według ustawy nie był miejscowo właściwy, w sytuacji gdy klauzula ta ujęta została w zawartej przed 1 stycznia 2021 roku przez osobę fizyczną umowie bezpośrednio związanej z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynikało, że nie posiadała ona dla zawierającej ją osoby charakteru zawodowego, narusza swobodę umów, wobec czego jest sprzeczna z ustawą, a ponadto jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, to jest dobrymi obyczajami kupieckimi, co implikuje stwierdzenie nieważności klauzuli prorogacyjnej przy jednoczesnym utrzymaniu ważności umowy w pozostałym zakresie.”. Jeżeli natomiast jest ona bezpośrednio związana z działalnością gospodarczą osoby fizycznej, lecz nie posiada dla niej charakteru zawodowego, to wówczas dana osoba fizyczna posiada status quasi konsumenta w rozumieniu art. 385 5 § 1 k.c. Wreszcie, jeżeli dana umowa jest bezpośrednio związana z działalnością gospodarczą osoby fizycznej i jednocześnie posiada dla niej charakter zawodowy, to wówczas osoba fizyczna nie posiadania ani statusu konsumenta ani statusu quasi konsumenta.”
II. „Klauzula prorogacyjna narzucająca rozpoznanie sprawy przez Sąd, który według ustawy nie był miejscowo właściwy, w sytuacji gdy klauzula ta ujęta została w zawartej przed 1 stycznia 2021 roku przez osobę fizyczną umowie bezpośrednio związanej z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynikało, że nie posiadała ona dla zawierającej ją osoby charakteru zawodowego, narusza swobodę umów, wobec czego jest sprzeczna z ustawą, a ponadto jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, to jest dobrymi obyczajami kupieckimi, co implikuje stwierdzenie nieważności klauzuli prorogacyjnej przy jednoczesnym utrzymaniu ważności umowy w pozostałym zakresie.”
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygnatura akt XVII GC 2960/25
POSTANOWIENIE
Dnia 11 maja 2026 roku
Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie, XVII Wydział Gospodarczy w składzie:
Przewodniczący: Asesor Sądowy Kacper Kowalewski
po rozpoznaniu w dniu 11 maja 2026 roku w Warszawie
na posiedzeniu niejawnym
w sprawie z powództwa (...) Spółki (...) w W.
przeciwko W. P.
o zapłatę
z urzędu w przedmiocie właściwości miejscowej
postanawia:
na podstawie art. 200 § 1 4 k.p.c. w zw. z art. 200 § 1 1 k.p.c. stwierdzić swoją niewłaściwość miejscową i przekazać sprawę Sądowi Rejonowemu w Radomiu - Wydziałowi Gospodarczemu jako Sądowi właściwemu w sprawie.
Asesor Sądowy
Kacper Kowalewski
UZASADNIENIE
sporządzone z urzędu w trybie art. 357 § 2 3 k.p.c.
Pozwem z dnia 10 września 2024 roku [data nadania w urzędzie pocztowym] wniesionym do Sądu Okręgowego w Warszawie (...) Spółka Akcyjna wW.(dalej też: (...), (...)) domagał się zasądzenia od W. P. kwoty 197.313,17 zł wraz z odsetkami maksymalnymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 71.910,33 zł od dnia 30 lipca 2024 roku do dnia zapłaty. W uzasadnieniu pozwu (...) wskazał, iż strony łączyła umowa kredytu gotówkowego, gdzie (...) występował jako kredytodawca, a W. P. jako kredytobiorca. Kredyt miał zostać zaciągnięty między innymi na finasowanie bieżącej działalności gospodarczej W. P. prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą (...). Powód wskazał, iż właściwość miejscowa została określona zgodnie z treścią części II ust. 1 umowy, według którego spory powstałe na tle wykonania umowy rozstrzygać miał Sąd właściwy dla Banku. Siedziba (...) znajdowała się w W. – ul. (...) W.. Natomiast W. P.posiadał miejsce zamieszkania w miejscowości M. – (...) M. – i pod tym również adresem prowadził działalność gospodarczą ( pozew – k. 3-8).
Postanowieniem z dnia 22 października 2024 roku Referendarz Sądowy w Sądzie Okręgowym w Warszawie sprawdził wartość przedmiotu sporu i ustalił ją na kwotę 71.910,33 zł, a także stwierdził swoją niewłaściwość rzeczową i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla m.st. Warszawy w Warszawie, Wydziałowi Gospodarczemu według właściwości rzeczowej. Zarówno z sentencji postanowienia jak również z zasadniczych powodów rozstrzygnięcia wynika, iż kwestia właściwości miejscowej nie była rozstrzygana przez Referendarza Sądowego, tak iż zbadał on jedynie właściwość rzeczową ( postanowienie – k. 124).
Sąd zważył co następuje
Zgodnie z art. 200 § 1 4 k.p.c. Sąd, który stwierdzi swą niewłaściwość, przekaże sprawę Sądowi właściwemu. Jak zaś stanowi art. 200 § 1 1 k.p.c. Swoją właściwość Sąd bierze pod rozwagę z urzędu w każdym stanie sprawy. W sprawie nie znalazł zastosowania art. 200 § 1 2 k.p.c. zgodnie z którym niewłaściwość dającą się usunąć za pomocą umowy stron Sąd bierze pod rozwagę z urzędu tylko do czasu doręczenia pozwu, a po doręczeniu pozwu Sąd bierze tę niewłaściwość pod rozwagę tylko na zarzut pozwanego, zgłoszony i należycie uzasadniony przed wdaniem się w spór co do istoty sprawy, albowiem odpis pozwu nie został jeszcze pozwanemu doręczony. W sprawie nie znalazł zastosowania również art. 200 § 2 in principio k.p.c. zgodnie z którym Sąd, któremu sprawa została przekazana, jest związany postanowieniem o przekazaniu sprawy, albowiem sprawa została przekazana do tutejszego Sądu wyłącznie na podstawie właściwości rzeczowej, zaś właściwość miejscowa nie była przedmiotem rozstrzygnięcia, tak iż brak jest w tym przedmiocie postanowienia, którym Sąd w tutejszym składzie były związany.
Zgodnie z generalną zasadą wynikającą z art. 27 § 1 k.p.c. powództwo wytacza się przed Sąd pierwszej instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania. Co prawda jak stanowi art. 46 § 1 k.p.c. strony mogą umówić się na piśmie o poddanie Sądowi pierwszej instancji, który według ustawy nie jest miejscowo właściwy, sporu już wynikłego lub sporów mogących w przyszłości wyniknąć z oznaczonego stosunku prawnego, a strony w części II ust. 1 umowy o udzielenie kredytu gotówkowego wskazały, iż spory wynikające z umowy rozstrzygać miał Sąd właściwy miejscowo dla Banku, lecz tutejszy Sąd zobligowany był stwierdzić nieważność owej klauzuli prorogacyjnej na podstawie art. 58 § 1 i 2 k.c. jako sprzecznej z prawem oraz sprzecznej z zasadami współżycia społecznego. Stosownie do regulacji art. 58 § 3 k.c. umowa łącząca strony w pozostałym zakresie pozostawała w mocy.
* * *
W dniu 25 września 2020 roku pomiędzy (...) jako kredytodawcą, a W. P., prowadzącym działalność gospodarczą pod firmą (...), jako kredytobiorcą zawarta została umowa o udzielenie kredytu gotówkowego „Kredyt dla profesjonalistów”. Kredyt został udzielony w wysokości 363.128,43 zł (część I § 2.1 umowy). Celem kredytu było: 1) finasowanie bieżącej działalności gospodarczej kredytobiorcy w kwocie 139.664,19 zł, łącznie z finansowanym kosztem prowizji przygotowawczej i ubezpieczenia spłaty kredytu oraz 2) refinansowanie w kwocie 223.464,24 zł tytułem spłaty zobowiązań finansowych kredytobiorcy z tytułu innej umowy zawartej z Bankiem (część I § 2.3 umowy). Spory wynikające z umowy rozstrzygać miał Sąd właściwy miejscowo dla (...) (część II ust. 1 umowy). W. P. posiadał miejsce zamieszkania w miejscowości M. (...) – i pod tym również adresem prowadził działalność gospodarczą (komparycja umowy).
* * *
Zgodnie z danymi z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej przeważająca działalność gospodarcza W. P. (według kodu (...)) obejmowała: 86.22.Z praktykę lekarską specjalistyczną. Ponadto wykonywana działalność gospodarcza (według kodu (...)) obejmowała: 86.22.Z praktykę lekarską specjalistyczną, 46.90.Z sprzedaż hurtową niewyspecjalizowaną, 47.19.Z pozostałą sprzedaż detaliczną prowadzoną w niewyspecjalizowanych sklepach, 49.41.Z transport drogowy towarów, 56.10.A restauracje i inne stałe placówki gastronomiczne, 56.30.Z przygotowywanie i podawanie napojów, 86.21.Z praktykę lekarską ogólną, 86.90.A działalność fizjoterapeutyczną, 86.90.C praktykę pielęgniarek i położnych, 86.90.D działalność paramedyczną, 86.90.E pozostałą działalność w zakresie opieki zdrowotnej, gdzie indziej niesklasyfikowaną, 93.13.Z działalność obiektów służących poprawie kondycji fizycznej, 96.04.Z działalność usługową związaną z poprawą kondycji fizycznej, 96.09.Z pozostałą działalność usługową, gdzie indziej niesklasyfikowaną. Zgodnie z danymi z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej wskazane w umowie miejsce zamieszkania W. P. M. (...) – aż do dnia dzisiejszego pozostaje adresem ujawnionym jako stałe miejsce wykonywania działalności gospodarczej oraz adresem do doręczeń. Jako dodatkowe stałe miejsca wykonywania działalności gospodarczej W. P. w CEIDG ujawniono ul. (...), (...) K..
Z powyższego wynika niezbicie, iż zawieranie umów kredytu, jak również jakakolwiek działalność w branży finansowej nie stanowi ani nie stanowiła przedmiotu działalności gospodarczej W. P..
* * *
W ocenie Sądu nie ulega wątpliwości, iż pozwany zawierając umowę o udzielenie kredytu gotówkowego nie posiadał statusu konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c., zgodnie z którym za konsumenta uważa się osobę fizyczną dokonującą z przedsiębiorcą czynności niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą. Chociaż bowiem poznany był osobą fizyczną, to jednak umowa ta była bezpośrednio związana z jego działalnością gospodarczą, skoro celem kredytu było między innymi finasowanie bieżącej działalności gospodarczej kredytobiorcy.
Jednakże, równocześnie Sąd nie miał wątpliwości, iż pozwany posiadał status tak zwanego quasi konsumenta zdefiniowanego między innymi w art. 385 5 § 1 k.c. jako osoba fizyczna zawierająca umowę bezpośrednio związaną z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynika, że nie posiada ona dla niej charakteru zawodowego, wynikającego w szczególności z przedmiotu wykonywanej przez nią działalności gospodarczej, udostępnionego na podstawie przepisów o Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Pozwany był osobą fizyczną, a jednocześnie, choć umowa związana była bezpośrednio z jego działalnością gospodarczą, to jednak nie miała dlań zawodowego charakteru, co wynikało nade wszystko z przedmiotu wykonywanej przez pozwanego działalności gospodarczej ujawnionego w CEIDG.
Jako że przedmiotem działalności gospodarczej pozwanego była „praktyka lekarska specjalistyczna” to zawodowy charakter miałyby dlań jedynie umowy których przedmiot wiązał się z zawodowymi czynności podejmowanymi przez lekarza. Za takie umowy należy uznać przede wszystkim umowy o współpracy łączące lekarza z „zatrudniającymi” go placówkami medycznymi, jak również umowy o świadczenie usług medycznych zawierane przez lekarza z poszczególnymi pacjentami tudzież wszystkie inne umowy na mocy których lekarz zobowiązywał się do wykonania zobowiązań mieszczących się w pojęciu „praktyki lekarskiej specjalistycznej”. Żadną miarą kryterium tego nie spełniała umowa o udzielenie kredytu gotówkowego. Fakt, iż kredyt został częściowo przeznaczony na finansowanie bieżącej działalności gospodarczej pozwanego pozostaje na tej płaszczyźnie całkowicie irrelewantny, albowiem przesądza on li tylko o tym, iż umowa była bezpośrednio związana z działalnością gospodarczą pozwanego, co jednak nie ma znaczenia z punktu widzenia kwalifikowania umowy jako umowy zawodowej, gdyż w tej materii decydujące znaczenia ma przedmiot umowy w zestawieniu z przedmiotem działalności gospodarczej odczytywanym z CEIDG.
Wykładnia zaprezentowana przez Sąd w tutejszym składzie pozostaje w pełni zgodna z zamiarem ustawodawcy, albowiem w projekcie ustawy nowelizacyjnej wyraźnie wskazano, iż „przedsiębiorca byłby traktowany w określonych sytuacjach jak konsument jedynie przy zawieraniu umów nieposiadających dla niego charakteru zawodowego, których nie zawiera w ramach dokonywanych codziennie czynności wynikających z przedmiotu działalności gospodarczej, który wskazał w CEIDG. CEIDG jest powszechnie dostępnym źródłem informacji o przedsiębiorcach będących osobami fizycznymi. Tym samym ułatwiona byłaby weryfikacja tego, czy dana czynność wchodzi w zakres czynności zawodowo podejmowanych w ramach rzeczywiście wykonywanej przez przedsiębiorcę działalności gospodarczej.” ( zob. uzasadnienie ustawy z dnia 31 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych). Decydujące znaczenie dla ustalenia czy dana umowa ma dla danej osoby fizycznej charakter zawodowy ma więc ustalenie czy jest to typowa umowa zawierana w ramach dokonywanych codziennie czynności wynikających z przedmiotu działalności gospodarczej.
Podział czynności prawnych dokonywanych przez osoby fizyczne z przedsiębiorcami jest więc obecnie podziałem trychotomicznym, tak iż występują dwa kryteria różnicujące, to jest kryterium bezpośredniego związku umowy z działalnością gospodarczą oraz kryterium zawodowego charakteru umowy. I tak jeżeli dana umowa nie jest bezpośrednio związana z działalnością gospodarczą osoby fizycznej, to wówczas dana osoba fizyczna posiada status konsumenta w rozumieniu art. 22 1 k.c. Jeżeli natomiast jest ona bezpośrednio związana z działalnością gospodarczą osoby fizycznej, lecz nie posiada dla niej charakteru zawodowego, to wówczas dana osoba fizyczna posiada status quasi konsumenta w rozumieniu art. 385 5 § 1 k.c. Wreszcie, jeżeli dana umowa jest bezpośrednio związana z działalnością gospodarczą osoby fizycznej i jednocześnie posiada dla niej charakter zawodowy, to wówczas osoba fizyczna nie posiadania ani statusu konsumenta ani statusu quasi konsumenta.
Przykładem pierwszej sytuacji jest zawarta przez lekarza prowadzącego działalność gospodarczą umowa sprzedaży prywatnego mieszkania, które nie jest wykorzystywane do prowadzenia działalności gospodarczej. Jako przykład drugiej sytuacji wskazać można umowę kredytu z niniejszej sprawy, gdzie prowadzący działalność gospodarczą lekarz zaciągnął kredyt celem finasowanie bieżącej działalności gospodarczej, lecz umowa ta nie miała dla niego charakteru zawodowego, albowiem żadną miarą umowa kredytu nie mieści się w podjęciu „praktyki lekarskiej specjalistycznej”. Natomiast przykładem trzeciej sytuacji jest umowa o świadczenie usług medycznych zawarta przez lekarza prowadzącego działalność gospodarczą o profilu „praktyki lekarskiej specjalistycznej”.
Zaprezentowana przez Sąd w tutejszym składzie wykładnia regulacji art. 22 1 k.c. oraz art. 385 5 § 1 k.c., to jest wykładnia zgodnie z którą podział czynności prawnych dokonywanych przez osoby fizyczne z przedsiębiorcami jest podziałem trychotomicznym, a nie podziałem dychotomicznym jest jedną słuszną interpretacją przy uwzględnieniu argumentu racjonalności ustawodawcy. Gdyby bowiem pomimo wprowadzenia do kodeksu cywilnego przepisów definiujących quasi konsumentów, a to poprzez dodanie kryterium zawodowego charakteru umowy, Sądy nadal stosowały archaiczny podział dychotomiczny uwzgledniający li tylko kryterium bezpośredniego związku umowy z działalnością gospodarcza, to wówczas nowelizacja wprowadzająca omawiane regulacje byłaby pozbawiona sensu. Wykładania przeciwna do tej zaprezentowanej przez Sąd w tutejszym składzie prowadzi więc do rezultatów absurdalnych, wobec czego wykładnię tę należy odrzucić, a to zgodnie z podstawowymi zasadami teorii prawa w przedmiocie odczytywania norm prawnych.
Reasumując, Sąd w tutejszym składzie nie miał wątpliwości, iż w ramach stosunku zobowiązaniowego będącego przedmiotem niniejszego postępowania pozwany posiadał status quasi konsumenta.
* * *
Zgodnie z art. 385 5 § 1 k.c. do quasi konsumentów stosuje się przepisy zawarte w art. 385 1 - 385 3 k.c. Jak stanowi art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne); nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Stosownie do art. 385 1 § 2 k.c., jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie. Zgodnie z art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu; w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Jak zaś stanowi art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na to powołuje. Wreszcie w art. 385 3 k.c. określającym katalog niedozwolonych postanowień umownych w punkcie 23 in fine wskazana została klauzula prorogacyjna narzucająca rozpoznanie sprawy przez Sąd, który według ustawy nie był miejscowo właściwy.
Przenosząc powyższe rozważania na kanwę niniejszej sprawy stwierdzić należy, iż klauzula prorogacyjna z część II ust. 1 umowy spełnia powyższe kryteria. Została ona ujęta w umowie zawartej przez Bank z podmiotem posiadającym status quasi konsumenta, nie została uzgodniona indywidualnie, albowiem wynika z wzorca umownego przygotowanego przez Bank oraz kształtowała ona prawa i obowiązki osoby fizycznej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a to poprzez uprzywilejowanie pomiotu silniejszego zastrzeżeniem właściwości Sądu według siedziby owego podmiotu silniejszego z jednoczesnym pokrzywdzeniem osoby fizycznej, która w myśl klauzuli umownej miała zostać zmuszona do udziału w procesie przed Sądem odległym od jej miejsca zamieszkania, który według przepisów ogólnych nie byłby Sądem właściwym w sprawie. Jednocześnie omawiane postanowienie umowne nie dotyczyło głównego świadczenia stron. Ponadto okoliczność, iż klauzule prorogacyjne takie jak ta zastosowana w niniejszej sprawie oceniać należy jako klauzule abuzywne została przesądzona przez ustawodawcę poprzez ujęcie jej w katalogu z art. 385 3 k.c.
* * *
Sądowi w tutejszym składzie nie umknął fakt, iż art. 385 5 § 1 k.c. wszedł w życie dopiero dnia 1 stycznia 2021 roku, a więc już po dacie zawarcia umowy łączącej powoda i pozwanego, co nastąpiło w dniu 25 września 2020 roku, a więc na niespełna 4 miesiące wcześniej. Przepis art. 385 5 § 1 k.c. nie znajduje więc zastosowania w niniejszej sprawie wprost. Jednakże okoliczność ta nie wpływa na rozstrzygniecie Sądu w przedmiocie klauzuli prorogacyjnej co do kierunku tegoż rozstrzygnięcia, a jedynie powoduje oparcie owego rozstrzygnięcia na odmiennej podstawie prawnej to jest art. 58 § 1 i 2 k.c. Jak stanowi art. 58 § 1 in principio k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna. Zgodnie zaś z art. 58 § 2 k.c. nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jednocześnie stosownie do brzmienia art. 58 § 3 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.
Ponadto zgodnie z zasadą swobody umów wyrażoną w art. 353 1 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Polski ustawodawca nie wprowadził więc niczym nieograniczonej wolności kontraktowej, lecz przewidział limitowanie jej licznymi warunkami krańcowymi, których przekroczenie prowadzić musi do stwierdzenia nieważności postanowienia umownego na podstawie art. 58 § 1 k.c. jako sprzecznego z ustawą, to jest z art. 353 1 k.c.
Podkreślić należy, iż art. 385 ( 1) - 385 ( 3) k.c. stanowią implementację dyrektywy konsumenckiej, a więc prawa unijnego. Rzeczpospolita Polska przystępując do Unii Europejskiej zobowiązała się do przestrzegania wspólnotowego porządku prawnego. Prawo unijne posiada pierwszeństwo stosowania przed ustawą krajową co wynika z zasady pierwszeństwa (vide C-6/64 Costa vs ENEL ) i traktatowej zasady lojalnej współpracy (art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej). Co do zasady dyrektywa (w przeciwieństwie do rozporządzenia) nie jest stosowana bezpośrednio i wiąże co do rezultatu, tak iż adresatami norm zeń wynikających są państwa członkowskie a nie jednostki, w konsekwencji czego państwa członkowskie zobligowane są do dokonania pełnej implementacji dyrektywy unijnej, a dopiero przepisy krajowe wydane w ramach owej implementacji wiążą jednostki bezpośrednio. Jednakże jak wynika z utrwalonego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dyrektywa może i w pewnych okolicznościach powinna wywierać skutek bezpośredni lub pośredni.
Przede wszystkim dyrektywa stanowi swoisty wzorzec wskazujący jak winny być interpretowane przepisy krajowe mające stanowić implementację owej dyrektywy. Trybunał wielokrotnie podkreślał, iż celem zapewnienia jak najpełniejszej skuteczności prawa unijnego ( effet utile ) przepisy krajowe wydane w celu implementacji dyrektywy muszą być interpretowane tak, aby jak najpełniej urzeczywistnić cele przyświecające wspólnotowemu prawodawcy. Obowiązek prounijnej wykładni obciążający organy stosujące prawa jest bardzo daleko idący ( as far as possible ), albowiem limitowany on jest jedynie zakazem wykładni contra legem(vide 14/83 von Colson; C‑91/92 Faccini Dori).
Jeżeli wyżej opisana wykładnia przepisów implementujących dyrektywę nie może doprowadzić do rezultatu urzeczywistniającego cele dyrektywny to wówczas może dojść do stwierdzenia uchybienia przez państwo członkowskie zobowiązaniom traktatowym. Prawidłowa implementacja dyrektywy stronowi bowiem jeden z podstawowych obowiązków państw członkowskich wynikający z traktatu (vide C-6/90 i C-9/90 Francovich). Jednakże nawet w takiej sytuacji krajowe organy stosujące prawo winny podjąć działania zmierzające do jak najpełniejszego urzeczywistnienia celów dyrektywy. Działania te mogą przejawiać się w pierwszej kolejności bezpośrednim zastosowaniem dyrektywy. Jednakże dotyczy to tylko i wyłącznie stosunków wertykalnych, to jest relacji pomiędzy jednostką a państwem, gdzie dyrektywa unijna przyznaje jednostce uprawnienia skuteczne wobec państwa (vide 41/74 Van Duyn ). W przypadku natomiast stosunków horyzontalnych, to jest relacji pomiędzy jednostkami, gdzie dyrektywa unijna przyznaje jednej jednostce uprawnienia skuteczne wobec innej jednostki, zasada skutku bezpośredniego dyrektywy nie obowiązuje (vide C‑91/92 Faccini Dori ). Jako że relacja pomiędzy Bankiem a kredytobiorcą jest stosunkiem horyzontalnym, to zasada skutku bezpośredniego dyrektywy nie może zostać zastosowana w niniejszej sprawie. Jednakże działania drugiego rodzaju, to jest dokonanie prounijnej wykładni innych obowiązujących przepisów krajowych tak aby na ich podstawie zapewnić urzeczywistnienie praw, które w zamyśle prawodawcy unijnego miały zostać przyznane jednostce wobec innej jednostki jest nie tylko dopuszczalne, ale i nakazane (vide C‑91/92 Faccini Dori ). Również i w tym przypadku obowiązek prounijnej wykładni obciążający organy stosujące praw jest bardzo daleko idący ( as far as possible ), albowiem limitowany on jest jedynie zakazem wykładni contra legem (vide C-212/04 Adeneler; C‑91/92 Faccini Dori).
Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej zaznaczył, że „ do Sądu krajowego należy, na ile to jest możliwe w ramach swobodnej oceny przyznanej mu przez prawo krajowe, dokonanie takiej wykładni i takie stosowanie przepisów wydanych w celu wykonania dyrektywy, które będą zgodne z wymogami prawa wspólnotowego” ( 14/83 von Colson). W szczególności jak wskazał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej: „ Sąd krajowy jest zobowiązany, stosując przepisy prawa krajowego, zarówno wcześniejsze, jak późniejsze od dyrektywy, interpretować je, na ile to tylko możliwe, w świetle litery i celów tej dyrektywy” ( C 91/92 Faccini Dori ). Ponadto jak podkreślił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej „ w razie dokonania transpozycji dyrektywy do porządku prawnego danego państwa członkowskiego po terminie oraz przy braku bezpośredniej skuteczności odpowiednich przepisów tejże dyrektywy, Sądy krajowe są zobowiązane, z chwilą upływu terminu transpozycji, do dokonywania wykładni prawa wewnętrznego, tak dalece jak jest to możliwe, w świetle brzmienia dyrektywy i realizowanego przez nią celu, tak by osiągnięte zostały rezultaty wskazane dyrektywą, przychylając się do najbardziej zgodnej z tym celem wykładni przepisów krajowych oraz do przedstawienia rozstrzygnięcia zgodnego z postanowieniami tej dyrektywy (C-212/04 Adeneler).
Konsekwencją braku podjęcia opisanych działań przez krajowe organy stosujące prawo, to jest zaniechania dokonania prounijnej wykładni obowiązujących przepisów krajowych, tak aby urzeczywistnić cele dyrektywy unijnej, może być narażenie państwa członkowskiego na odpowiedzialność dwojakiego rodzaju. Po pierwsze państwo członkowie może ponieść odpowiedzialność przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej za wspomniane uchybienie zobowiązaniom traktatowym, a po wtóre państwo członkowie może ponosić odpowiedzialność odszkodowawczą wobec jednostek którym państwo to nie przyznało praw, które winno im był przyznać poprzez prawidłową implementację unijnej dyrektywy (vide C-6/90 i C-9/90 Francovich; C‑91/92 Faccini Dori; C-224/01 Köbler ).
* * *
W tym miejscu wskazać należy, iż art. 385 4 k.c. nie został dodany do kodeksu cywilnego bez przyczyny. Abstrahując od wewnętrznych intencji polskiego ustawodawcy dodanie powyższej regulacji było konieczne również z uwagi na obowiązki państwa polskiego wynikające z prawa unijnego. Lata stosowania art. 385 1 - 385 3 k.c. przy uwzględnianiu definicji konsumenta z art. 22 1 k.c. unaoczniły bowiem iż wspomniane regulacje nie stanowią pełnej implementacji dyrektywy konsumenckiej. Unijna definicja „konsumenta”, gdzie pojęcie to jest pojęcie autonomicznym prawa unijnego, tak iż musi być rozumiane jednolicie we wszystkich państwach członkowskich, jest bowiem szersza niż polska definicja konsumenta przewidziana w art. 22 1 k.c. Niejednokrotnie dochodziło więc do sytuacji, gdy Sądy Gospodarcze zobligowane były do przyznawania przedsiębiorcom prowadzącym jednoosobową działalność gospodarczą ochrony zbliżonej do tej przyznanej konsumentom w rozumieniu art. 22 1 k.c., co następowało najczęściej poprzez stwierdzenie nieważności określonych postanowień umownych na podstawie art. 58 § 1 i 2 k.c. Celem ustawodawcy krajowego wprowadzającego regulację art. 385 4 k.c. było więc również stworzenie wyraźnej podstawy prawnej do stosowania tożsamej ochrony dla quasi konsumentów jak ta która przysługuje konsumentom, tak aby uniknąć konieczności odwoływania się do norm odczytywanych z art. 58 § 1 i 2 k.c.
Regulacja art. 385 4 k.c. stanowi więc swoiste uzupełnienie regulacji art. 385 1 - 385 3 k.c. tak, aby jak najpełniej urzeczywistnić cele przyświecające unijnemu prawodawcy. Jako taka stanowi więc ona swoisty wyznacznik jakie postanowienia umowne winny zostać uznane za nieważne również w przypadku umów zawartych przed 1 stycznia 2021 roku, albowiem również przed tą datą obowiązywała dyrektywa konsumencka a krajowe organy stosujące prawo zobligowanie były (i są nadal) uczynić wszystko aby zapewnić jak najpełniejszą skuteczność prawa unijnego, co w realiach spraw sądowych sprowadza się do obowiązku dokonania prounijnej wykładni wówczas już obowiązujących przepisów ustawy, to jest art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c.
W konsekwencji przepisy art. 58 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 353 ( 1) k.c. muszą być wykładane i stosowane tak, aby zapewnić jak najpełniejszą skuteczność prawa unijnego, które to prawo wspólnotowe ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, a co wynika z zasady pierwszeństwa (vide C-6/64 Costa vs ENEL ) i traktatowej zasady lojalnej współpracy (art. 4 ust. 3 Traktatu o Unii Europejskiej). Ponadto inne przepisy prawa krajowego, w tym art. 46 k.c., nie mogą być interpretowane tak, aby czyniły niemożliwym skuteczne stosowanie prawa unijnego. W świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Sąd krajowy zobligowany jest czynić wszystko, aby zapewnić najpełniejszą skuteczność prawa unijnego. Dotyczy to zarówno wykładni przepisów krajowych stanowiących implementację prawa unijnego, jak również inny przepisów krajowych, które nie mogą być interpretowane tak aby uniemożliwiały uskutecznienie prawa unijnego mającego pierwszeństwo przed prawem krajowym (vide 14/83 von Colson; C-212/04 Adeneler; C‑91/92 Faccini Dori).
Wobec powyższego stwierdzić należy, iż klauzula prorogacyjna narzucająca rozpoznanie sprawy przez Sąd, który według ustawy nie był miejscowo właściwy, w sytuacji gdy klauzula ta ujęta została w zawartej przed 1 stycznia 2021 roku przez osobę fizyczną umowie bezpośrednio związanej z jej działalnością gospodarczą, gdy z treści tej umowy wynikało, że nie posiadała ona dla zawierającej ją osoby charakteru zawodowego, narusza swobodę umów, wobec czego jest sprzeczna z ustawą, a ponadto jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, to jest dobrymi obyczajami kupieckimi, co implikuje stwierdzenie nieważności klauzuli prorogacyjnej przy jednoczesnym utrzymaniu ważności umowy w pozostałym zakresie.
* * *
Niezależnie od powyższych względów implikujących konieczność stwierdzenia nieważności przedmiotowej klauzuli prorogacyjnej z uwagi na zasadę pierwszeństwa prawa unijnego i zasadę lojalnej współpracy, Sąd w tutejszym składzie stoi na stanowisku, iż nawet w oderwaniu od prawa unijnego omawianą klauzulę prorogacyjną uznać należy za nieważną.
* * *
Po pierwsze klauzula ta jest sprzeczna zasadami współżycia społecznego z uwagi na cel w jakim została ona zawarta. Praktyka wskazuje, iż zdecydowana większość Banków w zawieranych umowach narzuca tożsame klauzule prorogacyjne zastrzegające właściwość miejscową Sądu według siedziby Banku. Druga strona umowy nie ma możliwości negocjowania warunków umowy w tym zakresie. Godzenie się na przedmiotową klauzulę prorogacyjna jest więc warunkiem koniecznym do zawarcia umowy z Bankiem. Jednocześnie pełnomocnicy Banku zastępujący go w procesie sądowym bardzo rzadko stawiają się na rozprawach. Odmiennie pozwani przez Bank kontrahenci nader często pragną uczestniczyć w rozprawach, co niejednokrotnie wiąże się z koniecznością pokonania znacznej odległości z ich miejsca zamieszkania do miejscowości siedziby Sądu będącej jednocześnie miejscowością głównej siedziby Banku. Część z nich rezygnuje ze stawienia się w Sądzie z uwagi na trudności natury fizycznej związane z pokonaniem znacznej odległości tudzież trudności natury finansowej związane z kosztami podróży. Doświadczanie tutejszego Sądu wskazuje, iż niejednokrotnie osoby takie wyrażają zdziwienie, dlaczego sprawa rozpoznawana jest przez odległy stołeczny Sąd, a nie Sądy położone bliżej miejsca ich zamieszkania i osoby te składają wnioski o przekazanie sprawy według właściwości, co jednak na etapie wyznaczenia rozprawy nie jest już możliwe z uwagi na brzmienie art. 200 § 1 2 k.p.c.
Powyższe prowadzi do wniosku, iż celem klauzuli prorogacyjnej nie jest „ułatwienie” Bankowi dostępu Sądu, lecz „utrudnienie” owego dostępu kontrahentowi. Cel taki należy w ocenie Sądu w tutejszym składzie uznać za sprzeczny z zasadami współżycia społecznego w postaci dobrych obyczajów kupieckich.
W sytuacji bowiem gdy udział Banku w postępowaniu sądowym sprowadza się li tylko do sporządzenia pism procesowych, które następnie zostają wysłane do Sądu przesyłką pocztową brak jest jakiegokolwiek racjonalnego powodu, dla którego w pozytywnie rozumianym interesie Banku sprawa winna toczyć się przed Sądem właściwym według siedziby Banku. Co więcej zdecydowana większość Banków posiada swoje oddziały w całej Polsce, tak iż pracownicy owych oddziałów położonych w miejscowościach będących siedzibami innych Sądów mogą w razie potrzeby bez nadmiernych trudności stawić się na rozprawie. W tym stanie rzeczy jedyny interes jaki Bank posiada w umownym oznaczenie właściwości Sądu według siedziby Banku jest utrudnienie drugiej stronie dostępu do Sądu, a w ocenie Sądu w tutejszym składzie takowy interes nie zasługuje na ochronę.
Reasumując omawianą klauzulę prorogacyjną należy uznać za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w ujęciu bilateralnym, to jest po rozważeniu interesów stron danej umowy.
* * *
Jednocześnie Sąd w tutejszym składzie dostrzega powyższą sprzeczność także w ujęciu ogólnym, to jest po rozważeniu interesów również innych uczestników obrotu. Klauzule prorogacyjne stosowane we wzorcach umownych przez Banki (i inne podmioty jak na przykład Finansujący w umowach leasingu) mają ten skutek, iż sądem właściwym według umowy staje się w zdecydowanej większości przypadków Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie lub Sąd Okręgowy w Warszawie. W konsekwencji Sądy te rozpoznają sprawy przeciwko pozwanym mającym miejsce zamieszania na obszarze całej Polski, podczas gdy w przypadku braku stosowania omawianych klauzul prorogacyjnych, sprawy te rozpoznane byłyby przez różne Sądy w całej Polsce według właściwości ogólnej, to jest każdorazowo według miejsca zamieszkania pozwanego.
W konsekwencji dochodzi do rażącego zróżnicowania obciążania Sądów Gospodarczych w skali kraju, tak iż warszawskie Sądy Gospodarcze są dalece bardziej obciążone w przeliczeniu na jednego orzecznika niż inne Sądy Gospodarcze, wobec czego czas oczekiwania na rozstrzygniecie sprawy w Sądach stołecznych jest niepomiernie dłuższy niżeli w innych Sądach Gospodarczych.
Powyższa sytuacja jest skrajnie niekorzystna dla przedsiębiorców mających siedziby i miejsca zamieszkania na obszarze Aglomeracji Warszawskiej. Podmioty te, dla których Sądy Warszawskie są Sądami właściwymi z mocy prawa, nie mogą więc co do zasady liczyć na rozpoznanie ich spraw w instrukcyjnym terminie 6 miesięcy, o którym mowa w art. 458 ( 8) § 4 k.p.c. Stołeczni przedsiębiorcy są więc w tym zakresie traktowani mniej korzystnie niż znajdujący się w takiej samej sytuacji przedsiębiorcy z mniejszych miejscowości, zaś jedną z przyczyn zaistniałego stanu rzeczy jest nadużywanie przedmiotowych klauzul prorogacyjnych. W konsekwencji Sąd w składzie tutejszym również w tym aspekcie znajduje omawianą klauzulę prorogacyjną jako sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.
W tym stanie rzeczy omawianą klauzulę prorogacyjną należy uznać za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, a więc w światle art. 58 § 2 k.c. za nieważną.
* * *
Powyższe względy przemawiają ponadto za uznaniem omawianych klauzul prorogacyjnych za sprzeczne prawem, to jest prawem do Sądu w ujęciu konstytucyjnym i konwencyjnym. Zgodnie z art. 45 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły Sąd. Jak zaś stanowi art. 6 ust. 1 in principio Europejskiej Konwencji Praw Człowieka każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny Sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym. Regulacje te zgodnie z konstytucyjną hierarchią źródeł prawa posiadają pierwszeństwo przez ustawą, a więc i przed art. 46 k.p.c. Wobec powyższego norma prawna rekonstruowana na podstawie art. 46 k.p.c. nie może być odczytywana w oderwaniu od powyższych regulacji, tak iż prawo stron do zawarcia w umowie klauzuli prorogacyjnej nie może mieć absolutystycznego charakteru. Za niedopuszczalne należy więc uznać takie klauzule prorogacyjne które naruszają konstytucyjne i konwencyjne prawo do Sądu w jakimkolwiek aspekcie.
Pierwszym z zagrożonych zbyt daleko idącymi klauzulami prorogacyjnymi aspektem prawa do Sądu jest wskazany expressis verbis aspekt czasowy, to jest prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Jeżeli więc na skutek stosowania klauzul prorogacyjnych dochodzi do rażącego zróżnicowania czasu oczekiwania na rozstrzygnięcie przed Sądami stołecznymi w porównaniu do innych Sądów Gospodarczych, to wówczas prawo warszawskich przedsiębiorców do Sądu w omawianym aspekcie zostaje zauważalnie ograniczone. Podmioty te nie mogą liczyć na rozpoznanie ich spraw w podobnym czasie jak przedsiębiorcy z innych części kraju, tak iż bez uzasadnionej przyczyny dochodzi do zróżnicowania ich sytuacji.
Drugim aspektem jest natomiast aspekt terytorialny. Chociaż omawiane regulacje nie wyrażają expressis verbis prawa do rozpoznania sprawy przez Sąd mający siedzibę w miejscu zamieszkania strony, to jednak Europejski Trybunał Praw Człowieka po wielokroć wskazywał, iż prawo do Sądu musi być realnie i nie może pozostać li tylko iluzoryczne. Jeżeli przedsiębiorca ma miejsce zamieszkania w miejscowości odległej od miasta, w którym znajduje się siedziba Banku, a sytuacja materialna i życiowa przedsiębiorcy znacznie utrudnia lub nawet uniemożliwia stawienie się na rozprawie w Sądzie odległym od jego miejsca zamieszkania, który to Sąd stał się Sądem właściwym li tylko na skutek zastosowania klauzuli prorogacyjnej, to wówczas prawo takiego przedsiębiorcy do Sądu zostaje istotnie ograniczone, a nawet może okazać się jedynie pozorne.
W tym stanie rzeczy omawianą klauzulę prorogacyjną należy uznać równocześnie za sprzeczną z prawem w wyżej wskazanym zakresie, a więc w światle art. 58 § 1 k.c. za nieważną.
* * *
Wobec stwierdzenia nieważności klauzuli prorogacyjnej z części II ust. 1 umowy brak było podstaw do rozpoznania sprawy przed tutejszy Sąd na podstawie art. 46 § 1 k.p.c., a więc sprawa niniejsza podlega rozpoznaniu przez Sąd właściwości ogólnej określonej w art. 27 § 1 k.p.c., to jest Sąd miejsca zamieszkania pozwanego będącego osobą fizyczną. Pozwany W. P.posiada miejsce zamieszkania w miejscowości M. – (...) M.. Miejscowość ta położona jest w gminie K. w powiecie K.. Podkreślić jednak należy, iż sprawa niniejsza jest sprawą gospodarczą w rozumieniu art. 458 ( 2) § 1 k.p.c. i jako taka polega rozpoznaniu przez Sąd Gospodarczy. W Sądzie Rejonowym w Kozienicach nie utworzono Wydziału Gospodarczego, tak iż sprawy gospodarcze z obszaru właściwości Sądu Rejonowego w Kozienicach podlegają rozpoznania przez Sąd Rejonowy w Radomiu – Wydział Gospodarczy.
W konsekwencji Sąd orzekł jak w sentencji postanowienia z dnia 11 maja 2026 roku.
Asesor Sądowy
Kacper Kowalewski
ZARZĄDZENIE
1. odpis postanowienia z uzasadnieniem doręczyć powodowi oraz pozwanemu, każdemu z pouczeniem o zażaleniu pionowym (14), pocztą tradycyjną;
2. akta przedstawić z korespondencją lub z EPO za 30 dni.
Warszawa, 11 maja 2026 roku
Asesor Sądowy Kacper Kowalewski