Wyrok z 30 kwietnia 2026, sygn. II AKa 610/25
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (3)
Sygn. akt II AKa 610/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 kwietnia 2026 roku
Sąd Apelacyjny w Katowicach II Wydział Karny w składzie:
|
Przewodnicząca |
SSA Karina Maksym |
|
Sędziowie: |
SA Iwona Hyła SA Gwidon Jaworski (spr.) |
|
Protokolant |
Magdalena Golyszny |
przy udziale prokuratora Prokuratury Okręgowej w Katowicach Moniki Stalmach
po rozpoznaniu w dniu 30 kwietnia 2026 roku sprawy
wnioskodawcy K. H.
o zadośćuczynienie
na skutek apelacji pełnomocnika wnioskodawcy i pełnomocnika organu uprawnionego do reprezentowania Skarbu Państwa Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie
od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 21 października 2025 roku,
sygn. akt V Ko 84/24
1. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie 1 w ten sposób, że obniża sumę zasądzonego zadośćuczynienia do kwoty 600 000 (sześćset tysięcy) złotych;
2. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;
3. kosztami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa.
SSA Iwona Hyła SSA Karina Maksym SSA Gwidon Jaworski
II AKa 610/25
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 21 października 2025 r. w sprawie o sygnaturze IV Ko 84/24 Sąd Okręgowy w Katowicach zasądził od Skarbu Państwa na rzecz K. H., syna syna F. i F. z domu V., ur. (...) w G. kwotę 1 080 000 złotych wraz z odsetkami od daty uprawomocnienia się wyroku tytułem zadośćuczynienia za niesłuszne tymczasowe aresztowanie w sprawie Sądu Okręgowego w Krakowie o sygn. III K 143/06 stosowane w okresie od dnia 22 listopada 2003 r. do dnia 6 grudnia 2007 r. W pozostałym zakresie Sąd oddalił wniosek, obciążając kosztami postępowania Skarb Państwa. Jednocześnie Sąd zasądził od Skarbu Państwa na rzecz wnioskodawcy kwotę 288 zł tytułem zwrotu wydatków związanych z ustanowieniem pełnomocnika z wyboru.
Wyrok ten, na podstawie art. 444 k.p.k. i art. 425 § 1 i 2 k.p.k., zaskarżył apelacją pełnomocnik wnioskodawcy w części oddalającej wniosek ponad kwotę zasądzonego zadośćuczynienia. Podnosząc, iż wskazane w apelacji uchybienie, tj. obraza prawa materialnego – art. 552 § 4 k.p.k., doprowadziło w konsekwencji do przyznania wnioskodawcy rażąco niskiej sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, pełnomocnik wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i orzeczenie zgodnie z pierwotnym żądaniem oraz zasądzenie kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym według norm przypisanych.
Ponadto wyrok zaskarżyła pełnomocnik uczestnika postępowania – Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie, zarzucając wyrokowi naruszenie przepisów art. 554 § 2b punkt 1 k.p.k. poprzez błędne oznaczenie statio fisci Skarbu Państwa, a także art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. oraz art. 552 § 1 i 4 k.p.k., a w konsekwencji również błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, który miał wpływ na jego treść poprzez wadliwe uznanie , iż tymczasowe aresztowanie było niewątpliwie niesłuszne w rozumieniu cytowanego przepisu. W przypadku nieuwzględnienia w.w zarzutu skarżąca zarzuciła wyrokowi błąd w ustaleniach faktycznych w zakresie ustalenia przyznanej wnioskodawcy sumy zadośćuczynienia. Stawiając powyższe zarzuty skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego orzeczenia i oddalenie żądania wnioskodawcy, względnie o zasądzenie na jego rzecz niższej kwoty zadośćuczynienia.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności wskazać należy, iż zasadniczy zarzut pełnomocnika uczestnika postępowania – Prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie nie jest trafny. Teza, iż w świetle obowiązujących przepisów oraz doktryny i orzecznictwa sądowego stosowanego wobec wnioskodawcy tymczasowego aresztowania nie sposób uznać za niewątpliwie niesłuszne jest chybiona. Przypomnieć trzeba, iż niewątpliwa niesłuszność tymczasowego aresztowania będąca - zgodnie z art. 552 § 4 k.p.k. - podstawą odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa, występuje w dwóch różnych sytuacjach procesowych. Po pierwsze, ma miejsce wówczas, gdy tymczasowe aresztowanie zastosowano z naruszeniem przepisów prawa. Po drugie - wówczas, gdy w świetle okoliczności znanych w chwili zastosowania tymczasowego aresztowania może być ono oceniane jako słuszne, niemniej w świetle całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności treści końcowego orzeczenia okaże się, że stosowanie tego środka zapobiegawczego było zbędne. Oznacza to, że odpowiedzialność Skarbu Państwa z tego tytułu opiera się na zasadzie ryzyka. Z tego punktu widzenia za niewątpliwie niesłuszne należy uznać każde tymczasowe aresztowanie oskarżonego, wobec którego postępowanie zostało umorzone lub też został on uniewinniony, jak w analizowanej sprawie (tak m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2015 r., sygn. akt V KK 417/14). Sformułowanie "niewątpliwie niesłuszne" interpretuje się zatem jako odnoszące się do tymczasowego aresztowania, które ma miejsce gdy z uwagi na rodzaj prawomocnego rozstrzygnięcia kończącego postępowanie (orzeczenie: uniewinniające czy umarzające postępowanie) stosowanie tego środka przymusu było niezasadne. W takiej sytuacji ocena słuszności stosowania tymczasowego aresztowania dokonywana jest z perspektywy tego rozstrzygnięcia. Już w tym miejscu nadmienić należy, iż odpowiedzialność Skarbu Państwa może zostać wyłączona czy tez ograniczona, gdy okoliczności konkretnej sprawy wskazują, że co prawda z uwagi na ostateczne rozstrzygnięcie tymczasowe aresztowanie było niesłuszne, ale stosowanie tego środka zapobiegawczego było konieczne dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania. Chodzi tu o ocenę zachowania się oskarżonego w toku procesu, które może świadczyć o celowym utrudnianiu jego przebiegu, np. ukrywanie się, uporczywe niestawianie się na wezwania lub utrudnianie postępowania w inny bezprawny sposób. W takich wypadkach z perspektywy ostatecznego prawomocnego rozstrzygnięcia, tymczasowe aresztowanie było niesłuszne, ale wobec zawinionego zachowania oskarżonego, które doprowadziło do konieczności jego zastosowania, nie można uznać, że było ono niewątpliwie niesłuszne (tak wyrok SN z dnia 8 maja 2018 r., sygn. akt II KK 452/17). Przenosząc powyższe uwagi na kanwę analizowanej sprawy uznać należy, iż z chwilą zastosowania tymczasowego aresztowania wobec wnioskodawcy nie było ono niewątpliwie niesłuszne. Wszak to oskarżony ukrywając się przed wymiarem sprawiedliwości, posługując się przywłaszczoną tożsamością w istotnym stopniu przyczynił się do zastosowania wobec niego tymczasowego aresztowania. Rzecz jednak w tym, iż faktu tego bezspornego przyczynienia do jego zastosowania, nie sposób rozciągać na zasadność stosowania całości tymczasowego aresztowania, które trwało przecież praktycznie 4 lata. Uznając zatem roszczenie wnioskodawcy co do zasady, należy jednocześnie częściowo podzielić argumenty pełnomocnika uczestnika postępowania – prezesa Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Rozważając wysokość roszczeń wnioskodawcy należało wziąć bowiem pod uwagę bezsporny fakt przyczynienia się K. H. do zastosowania tymczasowego aresztowania, co sąd meriti całkowicie pominął, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Przechodząc w tym miejscu do analizy zarzutu apelacji pełnomocnika wnioskodawcy uznać należało, iż argumenty w niej podniesione, sprowadzające się do żądania podwyższenia zadośćuczynienia, okazały się w całości chybione. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż kontrola odwoławcza nie wykazała, aby Sąd I instancji dopuścił się podniesionej w środku odwoławczym obrazy prawa materialnego, bądź też popełnił błąd w ustaleniach faktycznych mający wpływ na treść orzeczenia. Nie stwierdzono również, aby orzeczenie obarczone było innymi poważnymi uchybieniami, których wystąpienie, niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów, skutkować winno zasadniczą zmianą lub uchyleniem zaskarżonego wyroku. Sąd Okręgowy przeprowadził postępowanie dowodowe w sposób poprawny, zaś wszystkie zebrane i prawidłowo ujawnione dowody, poddał prawidłowej analizie. Ocena ta, wbrew twierdzeniom skarżącego, nie nasuwa zastrzeżeń i nie przekracza granic zakreślonych regułą wyrażoną w przepisie art. 7 k.p.k. Sąd I instancji dokonując ustaleń faktycznych wskazał, na jakich dowodach oparł rozstrzygnięcie, zaś swoje stanowisko w przedmiocie oceny dowodów należycie i wyczerpująco uzasadnił. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku zawiera ocenę wszystkich przeprowadzonych dowodów, czyniąc zadość wymogom przewidzianym w art. 424 k.p.k. Nie sposób więc zgodzić się z zarzutami pełnomocnika wnioskodawcy, podnoszącego, iż Sąd Okręgowy oceniając zakres krzywdy doznanej przez wnioskodawcę i rażąco zniżając sumę przyznanego zadośćuczynienia dopuścił się obrazy przepisów prawa materialnego tj. art. 552 § 4 k.p.k. w związku z art. 41 ust. 5 Konstytucji RP. Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, iż sąd meriti nie pominął wyjątkowo ciężkich warunków panujących w areszcie śledczym w V., wręcz przeciwnie okoliczności te w znacznym stopniu determinowały zakres doznanej krzywdy, a w konsekwencji wysokość zadośćuczynienia. Jednocześnie twierdzenia pełnomocnika, iż okoliczności te w stopniu znacznie wyższym od ustalonego wpływały na zakres doznanych krzywd nie są trafne, a zatem nie sposób uznać, iż przyznana suma zadośćuczynienia nie może być uznana za adekwatną. Otóż wszystkie okoliczności wymienione w zarzucie apelacji pełnomocnika wnioskodawcy zostały przez sąd I instancji wzięte pod uwagę, co wynika wprost z motywów zaskarżonego wyroku (w sekcji 3.1.5. sąd je wprost przywołuje), przy czym sąd meriti odmiennie od skarżącego ocenił wpływ tych okoliczności na wysokość zasądzonego zadośćuczynienia. Okoliczności wskazane przez pełnomocnika, takie jak: rozłąka z rodziną, celowe utrudnianie widzeń z żoną, osadzenie w celi jednoosobowej przez praktycznie cały okres stosowania tymczasowego aresztowania, warunki panujące w celi aresztu w V. (klatka, brak dostępu do okna i grzejnika, wychładzanie i przegrzewanie celi, wybudzanie ze snu, uniemożliwianie robienia zapasów chleba, utrudnione korzystanie z łaźni czy toalety, a także okres pobytu w areszcie) zostały przez Sąd I instancji wprost przywołane w treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku, jako determinujące wysokość zadośćuczynienia. W tym więc zakresie zarzut obrazy przepisów postępowania tj. art. 552 § 4 k.p.k. należy uznać za całkowicie nietrafny. Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika także, iż sąd a quo w całości dał wiarę zeznaniom wnioskodawcy oraz jego żony, trudno zatem podzielić nie wyrażone co prawda wprost stanowisko skarżącego, aby i w tym zakresie mogło dojść do wadliwej, sprzecznej z przepisem art. 7 k.p.k., oceny dowodów. Odnosząc się zaś do wysokości zasądzonego przez sąd a quo zadośćuczynienia, stwierdzić należy, iż w kontekście wskazanych przezeń okoliczności związanych z warunkami osadzenia, a także osobistych czy zdrowotnych wnioskodawcy, zadośćuczynienie nie może być uznane za „nieodpowiednie” w rozumieniu art. 445 § 1 i 2 k.c., o czym próbuje przekonać skarżący. Wręcz przeciwnie, jego wysokość ustalono nadmiernie, o czy będzie mowa w dalszej części uzasadnienia. Jak słusznie wskazał sąd meriti ustalenie wysokości należnego zadośćuczynienia ma charakter uznaniowy, zaś sama jego wysokość winna być wyliczona w oparciu o całokształt krzywd, jakich osoba tymczasowo aresztowana niesłusznie doznała. Skoro zatem Sąd I instancji wziął pod uwagę wszystkie okoliczności, które na poczucie pokrzywdzenia wnioskodawcy miały wpływ, zaś przyznana suma zadośćuczynienia nie ma charakteru symbolicznego, ale realną w warunkach przeciętnego poziomu życia wartość, to nie sposób zarzucić temu sądowi błędne określenie jej wysokości. Oczywistym pozostaje, iż wnioskodawca i jego pełnomocnik mają prawo do odmiennej oceny adekwatności przyznanego zadośćuczynienia, niemniej jednak podniesiona przez pełnomocnika wnioskodawcy argumentacja stanowi wyłącznie polemikę z ustaleniami sądu, która, co istotne, nie zawiera merytorycznych argumentów, opierając się wyłącznie na przytoczeniu wziętych już pod uwagę przez sąd meriti argumentach i niezaspokojonym poczuciu krzywdy wnioskodawcy. Nie ma również racji skarżący stwierdzając już w treści wniosku, iż sąd I instancji ustalając wysokość zadośćuczynienia winien wziąć pod uwagę, że w szeregu podobnych spraw, zasądzone sumy zadośćuczynień są znacznie wyższe niż żądane. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż abstrakcyjne odwoływanie się wyłącznie do sum zasądzonych w innych sprawach jest nie do pogodzenia z zasadą samodzielności jurysdykcyjnej sądów (art. 8 § 1 k.p.k.), z drugiej zaś, prowadziłoby do próby ustalenia stopnia pokrzywdzenia wnioskodawcy w oparciu o kryteria pozaustawowe, odwołujące się nie do czynników indywidualizujących wymiar krzywdy, ale bliżej nieustalonych kryteriów statystycznych. Wskazać w tym miejscu należy, iż przyznane finalnie wnioskodawcy przez sąd II instancji zadośćuczynienie w kwocie 600 000 zł, jest kwotą adekwatną i wbrew twierdzeniom apelującego oraz z powodów, o których będzie mowa w dalszej części uzasadnienia, nie może zostać uznane za symboliczne, czyli takie, które nie ma w istocie większej wartości ekonomicznej. Już samo porównanie zasądzonej sumy do wysokości osiąganych przez wnioskodawcę dochodów, pozwala na stwierdzenie, iż zasądzona suma za symboliczną uznana być nie może. Podobnie odniesienie kwoty zasądzonego zadośćuczynienia do poziomu przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, które jest pewnego rodzaju wartością uniwersalną, pozwala na ocenę realności zasądzonej sumy w relacji do poziomu życia społeczeństwa. Przypomnieć należy, iż rozmiar zadośćuczynienia może być odnoszony do stopy życiowej społeczeństwa, która pośrednio może rzutować na jego wymiar i to w zasadzie bez względu na status społeczny oraz materialny poszkodowanego (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 czerwca 2011 r., sygn. akt III CSK 279/10). Wskazać wreszcie należy, iż znacznie cięższe warunki panujące w areszcie śledczym w V., w relacji do warunków panujących w aresztach w G. i G. również pozostawały w polu widzenia sądu meriti. Oczywiście z drugiej strony przypomnieć trzeba, iż przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia należy mieć na uwadze przeżycia psychiczne wiążące się nie tylko z faktem pozbawienia wolności jak izolacja, dolegliwe warunki izolacji, ale też okres izolowania od społeczeństwa, wiek osoby aresztowanej, jej stan zdrowia, uprzednią karalność, wykonywany zawód, a także skutki, jakie niesłusznie stosowane tymczasowe aresztowanie wywarło na osobę uprawnioną w środowisku, w którym funkcjonuje (tak wyrok SN z dnia 26 listopada 2024 r., I KA 7/24). Tymczasem uprzedniej karalności wnioskodawcy i pobytów w zakładach penitencjarnych sąd meriti pod uwagę nie wziął, co wprost wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, analogicznie zresztą jak przyczynienia się wnioskodawcy do zastosowania tymczasowego aresztowania, o czym była mowa na wstępie uzasadnienia. A przecież jak wynika ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wnioskodawca K. H. ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości przez bez mała półtora roku, a do jego aresztowania doszło w związku z przekraczaniem przez niego granicy z Republiką Federalną Niemiec przy użyciu paszportu obejmującego dane innej osoby. Okoliczności te sąd meriti całkowicie pominął, choć miały one fundamentalne znaczenie dla zastosowywania wobec wnioskodawcy tymczasowego aresztowania. Powyższe argumenty przekonują, iż zasadne było obniżenie sumy zasądzonego zadośćuczynienia do kwoty 600 000 zł.
Za chybiony, a przede wszystkim niezrozumiały, uznano zarzut wskazujący na wadliwe oznaczenie statio fisci Skarbu Państwa, zgodnie z twierdzeniem apelującego - Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Lektura zaskarżonego wyroku wskazuje, iż skarżąca nie dość wnikliwie zapoznała się z treścią wyroku, gdyż zawarte w pkt 1 wyroku rozstrzygnięcie wskazuje, iż zadośćuczynienie zasądzono od Skarbu Państwa z całkowitym pominięciem wskazania statio fisci. Wbrew twierdzeniom skarżącej nie wymieniono tam zatem Sądu Apelacyjnego w Krakowie, choć oczywiście redakcja wyroku w tym zakresie budzi zastrzeżenia. Przypomnieć jednocześnie należy, iż zagadnienie reprezentacji Skarbu Państwa należy do zagadnień złożonych (choć w tym zakresie zmiany legislacyjne aktualnie część wątpliwości rozwiały), przy czym odwołując się do orzecznictwa i wypowiedzi doktryny w sprawach cywilnych np. wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 1983 r. w sprawie IV CR 66/83 czy wyroku Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2010 r. w sprawie II CSK 393/09 z uwagi na materialno prawną konstrukcję zakładającą jednolitość Skarbu Państwa jako osoby prawnej, niezależnie od wielości wskazanych w pozwie czy orzeczeniu sądowym państwowych jednostek organizacyjnych lub ich organów, z których działalnością wiąże się dochodzone roszczenie, stroną pozwaną jest zawsze Skarb Państwa. Wadliwe czy też niepełne oznaczenie jednostki organizacyjnej z której działalnością wiąże się dochodzone roszczenie, a nawet brak takiego oznaczenia nie zmienia zatem istoty odpowiedzialności strony, którą zawsze pozostaje Skarb Państwa. Z uwagi na kierunek zaskarżenia i treść podniesionego zarzutu zmiana wyroku w tym zakresie nie była jednak możliwa.
Z powyższych powodów Sąd Apelacyjny, na zasadzie art. 437 § 1 k.p.k., zmienił zaskarżony wyrok obniżając sumę zasądzonego zadośćuczynienia do kwoty 600 000 zł, w pozostałym zakresie utrzymując go w mocy, a kosztami postępowania obciążył Skarb Państwa.
SSA Iwona Hyła SSA Karina Maksym SSA Gwidon Jaworski