sygn. I C 50/25 3 marca 2026 Sąd Okręgowy w Warszawie

Wyrok z 3 marca 2026, sygn. I C 50/25

Teza
kredyt darmowykredyt darmowy
Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono powództwo
Przedmiot o zapłatę i ustalenie
Typ sprawy sprawa nieprocesowa
Kwota główna 34.061,21 zł · kwota żądania
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu okręgowego
Tryb rozprawa
Tematy
odsetki ustawowe
Role w sprawie
pozwany pożyczkobiorca uczestnik postępowania uczestnik
Data orzeczenia 3 marca 2026
Sąd Sąd Okręgowy w Warszawie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Sygn. akt I C 50/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 3 marca 2026 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie, I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Protokolant: Sekretarz sądowy Aleksandra Sieńczewska

po rozpoznaniu w dniu 3 marca 2026 r. w Warszawie na rozprawie

sprawy z powództwa A. V., N. V.

przeciwko (...) Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W.

o zapłatę i ustalenie

I.  oddala powództwo;

II.  odstępuje od obciążania powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu na rzecz strony pozwanej.

Sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska

Sygn. akt I C 50/25

UZASADNIENIE

Powodowie A. V. i N. V., pozwem z dnia 12 września 2024 r., skierowanym do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie przeciwko (...) Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W. (dalej również jako „Bank” bądź (...)), wnieśli o:

1.  ustalenie treści stosunku prawnego wynikającego z zawartej przez strony umowy pożyczki nr (...) z dnia 11 maja 2023 r. w ten sposób, że pożyczka udzielona na podstawie tej umowy jest kredytem darmowym w rozumieniu art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim,

oraz

2.  zasądzenie od pozwanego na ich rzecz łącznie kwoty 34.061,21 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 20 sierpnia 2024 r. do dnia zapłaty, tytułem zwrotu świadczeń nienależnie spełnionych na podstawie ww. umowy, w tym 23.639,65 zł jako odsetki, a 10.421,56 zł jako prowizja

Powodowie wnieśli także o zasądzenie na ich rzecz od pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powodowie wskazali, że zawarli z pozwanym Bankiem umowę kredytu konsumenckiego. Powodowie powołali się na oświadczenie z dnia 26 czerwca 2024 r. o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego złożone z uwagi na naruszenie szeregu przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Powodowie zarzucili pozwanemu:

- błędne naliczanie odsetek kapitałowych nie od całkowitej kwoty pożyczki w wysokości 155.000 zł, a od kwoty 204.130,21 zł, zawierającej koszty pożyczki w postaci prowizji oraz składki z tytułu ubezpieczenia pożyczki, a w konsekwencji błędne wyliczenie sumy odsetek (według wyliczeń powodów 133.297,05 zł zamiast 101.215,02 zł) i podanie w umowie nieprawidłowej wartości rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty, a nadto użycie obok pojęcia „całkowita kwota pożyczki” także pojęcia „kwota udzielonej pożyczki” i zaniechanie wskazania wszystkich założeń przyjętych do wyliczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania – co stanowiło w ocenie powodów o naruszeniu art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim;

- brak określenia procedury i warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, zwłaszcza w razie wcześniejszej spłaty – co stanowiło w ocenie powodów o naruszeniu art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 w zw. z art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim.

(pozew - k. 1-13, k. 47-50v)

Postanowieniem z dnia 30 listopada 2024 r., w wyniku sprawdzenia wartości przedmiotu sporu i ustalenia tej wartości na 217.949 zł, Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie stwierdził swoją niewłaściwość rzeczową i przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Warszawie.

(postanowienie z 30.11.2024 r. – k. 39-40)

W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych. Pozwany zakwestionował roszczenia dochodzone przez powodów co do zasady, a w przypadku roszczenia o zapłatę także co do wysokości. Pozwany podniósł, że oświadczenie powodów o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego złożono z uchybieniem przewidzianego w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim rocznego terminu, zaznaczając, że wypłata pożyczki nastąpiła 11 maja 2023 r., podczas gdy oświadczenie powodów zostało złożone 1 lipca 2024 r. Nadto, zdaniem pozwanego, treść umowy pożyczki była prawidłowa.

W zakresie podniesionych zarzutów wskazał:

(odpowiedź na pozew – k. 64-73)

Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:

W dniu 11 maja 2023 r. pomiędzy (...) Bankiem (...) S.A. z siedzibą w W. a N. V. i A. V. została zawarta „UMOWA POŻYCZKI NR (...) Z UBEZPIECZENIEM OCHRONA DLA CIEBIE+ ” (dalej: Umowa).

W § 1 zatytułowanym „Podstawowe warunki umowy” w ust. 1 i 2 wskazano, że Bank udziela pożyczki w kwocie 204 130,21 zł na 120 miesięcy oraz że na pożyczkę składają się:

1) całkowita kwota pożyczki: 155 000,00 zł,

2) koszt związany z udzieleniem pożyczki: 49 130,21 zł, czyli:

a) prowizja: 10 421,56 zł;

b) składka ubezpieczeniowa: 38 708,65 zł – przy czym zaznaczono, że jest to składka za cały okres ubezpieczenia, a okres ubezpieczenia trwa tyle, ile okres spłacania pożyczki i że składka dotyczy „Umowy ubezpieczenia na Życie zawartej na podstawie Warunków Ubezpieczenia Ochrona dla Ciebie+”.

W ust. 3 wskazano, że całkowity koszt pożyczki wynosi 183 886,82 zł, a w ust. 4, że całkowita kwota do zapłaty wynosi 338 886,82 zł.

W ust. 5 podano, że odsetki za cały okres kredytowania, wyliczone na 11 maja 2023 r., wynoszą 134 756,61 zł.

W § 1 ust. 6 wskazano, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 19,71%.

Pomiędzy ustępami 5 i 6 oraz pomiędzy ustępami 6 i 7 w § 1 Umowy zamieszczono ramki zatytułowane w obu przypadkach: „Dodatkowa informacja”. W pierwszej z nich wyjaśniono, że „Całkowita kwota pożyczki to kwota, którą masz do dyspozycji lub którą spłacamy Twoje inne zobowiązania (w przypadku pożyczki konsolidacyjnej). Całkowita kwota pożyczki nie zawiera kosztów udzielenia pożyczki, czyli prowizji ani składki za ubezpieczenie. Całkowity koszt pożyczki to suma kosztu udzielenia pożyczki oraz odsetek, które ponosisz w okresie spłacania pożyczki. Całkowita kwota do zapłaty to suma całkowitego kosztu pożyczki oraz całkowitej kwoty pożyczki.”.

W drugiej ramce wskazano: „Rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) to całkowity koszt pożyczki, który ponosisz jako konsument, wyrażony jako procent całkowitej kwoty pożyczki w stosunku rocznym.”.

W § 1 ust. 7 wyjaśniono, że do obliczenia kwot, o których mowa w § 1 ust. 3-6 Bank przyjął, że umowa będzie obowiązywać przez czas, na który została zawarta, obie strony będą wypełniać obowiązki wynikające z umowy, wysokość oprocentowania z dnia zawarcia umowy będzie obowiązywać przez cały okres jej trwania oraz że obowiązują pozostałe założenia z pkt. 3 załącznika nr 4 do ustawy o kredycie konsumenckim.

W § 2 Umowy („Koszty pożyczki”) wymieniono czynności, za jakie bank pobierze opłaty i prowizje według „Taryfy prowizji i opłat bankowych w (...) Banku (...) SA dla osób fizycznych”, a także zawarto wyciąg z tej taryfy w formie tabeli. W § 2 ust. 3 zaznaczono, ze w okresie trwania umowy Bank może wprowadzić nowe produkty lub usługi (jako dodatkowe) i opłaty za nie, natomiast to, czy pożyczkobiorca z nich skorzysta, będzie zależało od niego, zaś wprowadzenie nowych opłat nie zmieni poprzednich, już zapisanych w taryfie.

W świetle § 3 ust. 1 pożyczka miała zostać wypłacona jednorazowo do 11 maja 2023 r. czterema przelewami na wskazane tam rachunki w (...) Banku (939 zł), (...) (14 365,28 zł), (...) Bank (681 zł) i ponownie (...) (28 601,74 zł) oraz piątym przelewem (pozostała kwota) na rachunek powodów w (...).

Oprocentowanie pożyczki, stosownie do § 4 ust. 1, było zmienne, przy czym zaznaczono, że w dniu zawarcia umowy wynosiło 11,00 % w skali roku. Również w § 4 ust. 1 podano, że kwota pożyczki to 204 130,21 zł.

Zgodnie z § 4 ust. 2, zmiana oprocentowania pożyczki w trakcie umowy uzależniona była od zmiany wysokości stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego, przy czym w ust. 3 wskazano, że w dniu zawarcia umowy stopa referencyjna NBP wynosiła 6,75%. W § 4 ust. 3 pkt 1-3 wyjaśniono zasady zmiany oprocentowania pożyczki w trakcie trwania Umowy.

Zgodnie z § 5 ust. 1 pożyczkobiorca miał obowiązek spłacić pożyczkę razem z odsetkami do terminu spłaty ostatniej raty. Pożyczka miała być spłacana w 120 miesięcznych równych ratach kapitałowo-odsetkowych, przy czym pierwsza i ostatnia rata miały być tzw. ratami wyrównującymi. W tabeli zamieszczonej w ust. 2 wskazano, że pierwsza rata w wysokości 4 105,18 zł miała być płatna do 1 lipca 2023 r., kolejne – w wysokości 2 813,29 zł do 1-go dnia każdego miesiąca, zaś ostatnia – w wysokości 2 813,42 zł do 1 czerwca 2033 r.

W § 5 ust. 5 wskazano, że raty wymagalne będą potrącane z osobistego konta o wskazanym numerze. Pożyczkobiorca obowiązany był do zapewnienia na tym rachunku odpowiedniej kwoty w dniu spłaty raty.

W § 6 ust. 1 przewidziano możliwość spłaty całości lub części pożyczki przed terminem z § 5 ust. 2 umowy, przy czym wcześniejsza spłata miała być rozliczana zgodnie z dyspozycją pożyczkobiorcy. W ust. 2 wskazano, że wcześniejsza częściowa spłata spowoduje, że raty będą niższe, ale nie zostanie skrócony okres kredytowania, a w ust. 3 wyjaśniono, że jeżeli nastąpi wcześniejsza spłata pożyczki, całkowity koszt pożyczki obniży się o koszty dotyczące okresu, o który skrócił się czas obowiązywania umowy. W tabelce „Dodatkowe informacje” pomiędzy ust. 1 a ust. 2 wyjaśniono, że wcześniejsza częściowa spłata nie zwalnia pożyczkobiorcy z obowiązku spłaty pozostałej części pożyczki zgodnie z planem spłat, przy czym będzie to nowy plan, zaktualizowany o nadpłatę.

Stosownie do § 6 ust. 4, wcześniejszą spłatę Bank miał zaliczać na spłatę pożyczki w następującej kolejności:

1) zaległe opłaty i prowizje;

2) odsetki od zadłużenia przeterminowanego;

3) zaległe odsetki;

4) zadłużenie przeterminowane z tytułu pożyczki;

5) odsetki bieżące;

6) pożyczka (kapitał pożyczki).

Zgodnie z § 6 ust. 5 Bank zobowiązany był rozliczyć pożyczkę w terminie 14 dni od dnia dokonania wcześniejszej spłaty pożyczki w całości.

Przewidziano dalej, że jeśli w terminie pożyczkobiorca nie zapłaci całej raty – od następnego dnia niezapłacona kwota jest traktowana jako zadłużenie przeterminowane i wymagalne (1) oraz naliczone zostaną od niezapłaconej kwoty (z wyłączeniem kwoty naliczonych odsetek) odsetki od zadłużenia przeterminowanego (2). Odsetki od zadłużenia przeterminowanego naliczane miały być według zmiennego oprocentowania zadłużenia przeterminowanego. Miała być to wartość odsetek maksymalnych za opóźnienie stosownie do postanowień kodeksu cywilnego. W dniu zawarcia umowy – 24,50% w skali roku (§ 7 ust. 1 i 2).

W § 11 ust. 1 wskazano, że pożyczkobiorca ma prawo odstąpić od umowy w ciągu 14 dni od dnia jej zawarcia i w tym celu powinien złożyć stosowne oświadczenie oraz że ustawa o kredycie konsumenckim przewiduje, że jeśli umowa nie zawiera wszystkich elementów, które wymienia art. 30 tej ustawy – 14 dni na odstąpienie liczone jest od dostarczenia konsumentowi wszystkich elementów.

W formularzu informacyjnym także podano jako całkowitą kwotę kredytu 155.000 zł, jako czas obowiązywania umowy 120 miesięcy, jako całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta 338.886,82 zł. Wskazano też, że pożyczka oraz koszty „np. prowizja, koszty ubezpieczenia, jeśli podlegają one kredytowaniu”, jest oprocentowana według zmiennej stopy procentowej, która wynosi 11 % w stosunku rocznym, a rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 19,71 %.

W pozycji „koszty, które zobowiązana będzie Pani/Pan ponieść w związku z umową o kredyt” wskazano, że prowizja za udzielenie pożyczki wynosi 10.421,56 zł, a składka ubezpieczeniowa za cały okres kredytowania 38.708,65 zł.

W polu „Obowiązek zawarcia umowy dodatkowej, w szczególności umowy ubezpieczenia” wpisano „nie”.

( okoliczności bezsporne, umowa pożyczki nr (...) – k. 18-24, formularz informacyjny – k. 82-84)

We wniosku o pożyczkę gotówkową z 11 maja 2023 r. powodowie jako wnioskowaną kwotę pożyczki wskazali 204.130,21 zł.

(wniosek – k. 76-79)

W dniu 11 maja 2023 r. N. V. i A. V. zawarli również z (...) S.A. z siedzibą w W. umowę ubezpieczenia „(...)”. Sumę ubezpieczenia wyznaczała kwota równa saldu zadłużenia wynikającemu z pierwotnego harmonogramu umowy pożyczki. Okres ochrony rozpoczynał się od dnia następnego po dniu wypłaty kwoty pożyczki, pod warunkiem opłacenia składki zdrowotnej. Wysokość składki ubezpieczeniowej określono na 38.708,65 zł. Ubezpieczenie obejmowało ryzyko zgonu, ryzyko poważnego zachorowania oraz ryzyko urazu w następstwie nieszczęśliwego wypadku.

(„ wniosko-polisa” – k. 80-81v)

Bank wypłacił powodom pożyczkę w dniu 11 maja 2023 r., pobierając jednocześnie z rachunku pożyczkobiorców prowizję za udzielenie pożyczki w wysokości 10.421,56 zł i składkę na ubezpieczenie w kwocie 38.708,65 zł.

( okoliczności bezsporne, zaświadczenie banku z dnia 18.07.2024 r. – k. 42-43, zestawienie operacji na rachunku bankowym – k. 88)

Powodowie w dacie zawarcia umowy pożyczki nie dysponowali kwotą pozwalającą na uiszczenie z własnych środków kosztów pożyczki w postaci prowizji i składki ubezpieczeniowej.

(zeznania powodów – protokół rozprawy z 03.03.2026 r. min. 00:08:47 i n. – k. 223v i n. /protokół skrócony/)

Pismem z dnia 26 czerwca 2024 r., doręczonym pozwanemu 1 lipca 2024 r., N. i A. V. skierowali do (...) Banku (...) S.A. z siedzibą w W. oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Powodowie zarzucili naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim poprzez wadliwe wskazanie całkowitej kwoty do zapłaty oraz RRSO, a także brak podania wszystkich założeń do wyliczenia RRSO, oraz powołując się na naliczanie przez Bank odsetek od zawyżonej kwoty, obejmującej kredytowane koszty.

(okoliczność bezsporna, nadto oświadczenie – k. 25, historia przesyłki – k. 26)

Do dnia wniesienia pozwu pożyczka nie została spłacona, umowa nie została rozwiązana ani wypowiedziana.

(okoliczności bezsporne)

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił przede wszystkim na podstawie złożonych do akt sprawy dowodów z dokumentów i ich odpisów, których autentyczność nie budziła wątpliwości, a których uzupełnienie stanowiły zeznania stron. Podkreślenia natomiast w tym miejscu wymaga, że znaczna część okoliczności okazała się bezsporna.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie.

Powodowie domagali się ustalenia treści stosunku prawnego wynikającego z umowy pożyczki nr (...) z dnia 11 maja 2023 r. zawartej przez strony poprzez ustalenie, że jest to kredyt darmowy w rozumieniu art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1497; dalej także jako „ustawa o kredycie konsumenckim” oraz „u.k.k.”) oraz zasądzenia od pozwanego banku na ich rzecz kwoty 34.061,21 zł tytułem zwrotu świadczeń nienależnych spełnionych na rzecz pozwanego tytułem odsetek i prowizji na podstawie ww. umowy.

Zgodnie z art. 3 ust. 1 u.k.k. kredytem konsumenckim jest kredyt w wysokości nie większej niż 255.550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi. Przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się także umowę o kredyt niezabezpieczony hipoteką, który jest przeznaczony na remont domu albo lokalu mieszkalnego, w tym w wysokości większej niż wysokość określona w ust. 1 (ust. 1a). Za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności: 1) umowę pożyczki, 2) umowę kredytu w rozumieniu przepisów prawa bankowego, 3) umowę o odroczeniu konsumentowi terminu spełnienia świadczenia pieniężnego, jeżeli konsument jest zobowiązany do poniesienia jakichkolwiek kosztów związanych z odroczeniem spełnienia świadczenia, 4) umowę o kredyt, w której kredytodawca zaciąga zobowiązanie wobec osoby trzeciej, a konsument zobowiązuje się do zwrotu kredytodawcy spełnionego świadczenia, 5) umowę o kredyt odnawialny (ust. 2).

Poza sporem było, że strony łączy umowa pożyczki, która stanowi kredyt konsumencki w rozumieniu art. 3 u.k.k. - pozwany nie kwestionował statusu konsumenta po stronie powodów. Wysokość pożyczki mieściła się w limicie ustanowionym w art. 3 ust. 1 u.k.k. Przepisy ustawy o kredycie konsumenckim znajdowały zatem zastosowanie do przedmiotowej umowy.

Przepisy tej ustawy wkładają na kredytodawcę liczne obowiązki, w tym w szczególności związane z formą umowy (art. 29 ust. 1 u.k.k.), doręczeniem jej egzemplarza konsumentowi (art. 29 ust. 2 u.k.k.) oraz kształtowaniem treści dokumentu umowy (art. 29 ust. 3, art. 30-34 u.k.k.).

Zgodnie z art. 45 ust. 1 u.k.k.: W przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie.

Niedochowanie przez kredytodawcę określonych wymogów ustanowionych przepisami ustawy o kredycie konsumenckim rodzi zatem po stronie kredytobiorcy (przy czym w rozumieniu u.k.k. przez kredytobiorcę należy rozumieć także pożyczkobiorcę) prawo do zmiany warunków kredytu, polegającej na spłacie samego kapitału bez jakichkolwiek kosztów dodatkowych. Wypada jednak zauważyć, że stosownie do art. 45 ust. 5 u.k.k. opisane wyżej uprawnienie kredytobiorcy wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.

Strony pozostawały w sporze zarówno co do zaistnienia wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. podstaw do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, jak i co do zachowania określonego w art. 45 ust. 5 u.k.k. terminu do jego złożenia. Najpierw odnieść się należało do tej drugiej kwestii, bowiem w razie stwierdzenia przekroczenia wymienionego terminu, analiza spełnienia przesłanek uprawniających do skorzystania z sankcji kredytu darmowego jest w zasadzie zbędna.

W doktrynie i orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, że termin przewidziany w art. 45 ust. 5 u.k.k. ma charakter prekluzyjny. Złożenie oświadczenia przez kredytobiorcę z uchybieniem owego terminu oznacza zatem, że oświadczenie takie nie wywołuje żadnego skutku, umowa kredytu wykonywana jest jak dotychczas, kredytobiorca nie może dochodzić zwrotu jakichkolwiek poniesionych w związku z nią kosztów, w każdym razie nie z powołaniem się na sankcję kredytu darmowego. Natomiast wątpliwości budzi, jak należy wyznaczyć początek biegu owego rocznego terminu. Ustawodawca posłużył się w art. 45 ust. 5 u.k.k. pojęciem „dnia wykonania umowy”, którego interpretacja rodzi w praktyce trudności. W efekcie, wykształciły się w tym zakresie dwa stanowiska.

Zgodnie z pierwszym stanowiskiem, początek biegu terminu określonego w art. 45 ust. 5 u.k.k. należy łączyć z wykonaniem wszelkich zobowiązań obu stron umowy. Przyjmuje się nawet, że nie ma znaczenia to, czy zobowiązania umowne zostały wykonane w terminie, dobrowolnie, czy też przymusowo, np. w drodze egzekucji komorniczej (tak np. wyrok Sądu Rejonowego w Szczytnie z 28 września 2017 r., sygn. akt I C 531/17, Legalis; wyrok Sądu Rejonowego w Gorzowie Wielkopolskim z 7 lipca 2017 r., sygn. akt X C 615/17, Legalis; wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 20 czerwca 2022 r., sygn. akt XXVII Ca 3081/21, Legalis).

Drugie stanowisko nakazuje natomiast łączyć pojęcie „wykonania umowy” użyte w art. 45 ust. 5 u.k.k. z wykonaniem umowy przez kredytodawcę. Zgodnie z tą koncepcją, roczny termin do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego rozpoczyna bieg od dnia wypłaty całości kredytu. Choćby zatem umowa została zawarta na okres 10 lat czy dłuższy, kredytobiorca ma tylko rok od uruchomienia kredytu na skorzystanie z instytucji kredytu darmowego (tak np. wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 13 czerwca 2018 r., sygn. XIV C 1375/17, Legalis; wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie z 3 listopada 2022 r., sygn. II C 2736/22, Legalis).

Sąd w składzie niniejszym przychyla się do drugiego z zaprezentowanych tu stanowisk. Jak podkreślają zwolennicy tego poglądu, rok jest okresem wystarczającym, aby konsument mógł zorientować się w swojej sytuacji prawnej na tle zawartej umowy kredytu, w tym poznać faktyczne jego koszty i ocenić, czy kredytodawca nie naruszył wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. obowiązków informacyjnych. Cele Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.Urz.UE.L Nr 133, str. 66; dalej także jako „Dyrektywa 2008/48”) zostają zatem w tym zakresie zrealizowane zgodnie z założeniami ustawodawcy unijnego.

Jednocześnie, samo posłużenie się w art. 45 u.k.k. instytucją prekluzji oraz wyznaczenie kredytobiorcy stosunkowo krótkiego – rocznego terminu, wskazuje na to, że intencją ustawodawcy krajowego było ograniczenie stanu niepewności prawnej związanej z możliwym skorzystaniem z sankcji kredytu darmowego do minimum.

Terminy prekluzyjne co do zasady zresztą są terminami krótkimi. Stan niepewności prawnej związany z możliwością złożenia oświadczenia woli niweczącego bądź istotnie zmieniającego stosunek prawny łączący strony (a złożenie właśnie tego rodzaju oświadczeń woli prawnokształtujących jest na ogół przez ustawodawcę obwarowane terminami prekluzyjnymi) jest zjawiskiem niepożądanym w obrocie. Chodzi zatem o wyważenie interesów uczestników obrotu – po pierwsze, interesów tych uczestników, którym ustawa przydaje uprawnienie do złożenia danego oświadczenia woli mającego istotny wpływ na prawa i obowiązki stron stosunku prawnego, po drugie, interesów uczestników obrotu będących adresatami takiego oświadczenia woli. Tymczasem odraczanie w czasie początku biegu terminu prekluzyjnego, choćby termin ten sam w sobie był krótki, niweczyłoby ten skutek.

Przyjęcie koncepcji, zgodnie z którą roczny termin do złożenia przez kredytobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego miałby biec od wykonania wszystkich obowiązków stron wynikających z umowy kredytu, oznaczałoby, że kredytobiorca miałby na podjęcie decyzji nie rok, a wiele lat, w skrajnych zaś wypadkach nieskończoność. W razie zawarcia umowy kredytu na przykład na okres 15 lat, dopiero spłata ostatniej raty oznaczałaby wykonanie umowy w całości i wyznaczałaby początek biegu terminu przewidzianego w art. 45 ust. 5 u.k.k. W tym wypadku kredytobiorca miałby być uprawniony do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z prawa kredytu darmowego aż do upływu 16 lat od zawarcia umowy. Co więcej, w sytuacji, gdyby ów kredytobiorca nie wykonywał rzetelnie obowiązków umownych i zaprzestał spłaty rat, wykonanie umowy – w razie bezskuteczności egzekucji – mogłoby nie nastąpić nigdy, co oznaczałoby że uprawnienie do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego przysługiwałoby kredytobiorcy w nieskończoność. Taka wykładnia oznaczałaby, że kredytobiorca nie tylko miałby często bardzo długi, niczym w istocie nieuzasadniony, termin do podjęcia decyzji o złożeniu oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, ale nadto własnymi działaniami mógłby odraczać rozpoczęcie biegu terminu do złożenia oświadczenia, mającego istotne znaczenie dla zakresu praw i obowiązków stron tego stosunku prawnego. Nie wydaje się, aby taka była intencja ustawodawcy przy wprowadzaniu do porządku prawnego art. 45 u.k.k.

Przepis art. 45 ust. 5 u.k.k. miał za zadanie ograniczyć uprawnienie konsumenta krótkim terminem prekluzyjnym, tak aby ustabilizować stosunek prawny kredytu i aby kredytodawca nie pozostawał w nieskończoność w niepewności co do zakresu swojej wierzytelności. W ocenie Sądu, początek biegu rocznego terminu do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego łączyć zatem należy z wykonaniem podstawowego w umowie kredytu obowiązku kredytodawcy, polegającego na wypłacie kredytu (w przypadku umowy pożyczki – na wypłacie pożyczki).

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że umowa pożyczki nr (...) zawarta została w dniu 11 maja 2023 r. i w tym samym dniu doszło do wypłaty środków na rzecz powodów. Termin do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego upłynął zatem dla pożyczkobiorców bezskutecznie z dniem 11 maja 2024 r. Oświadczenie złożone przez powodów 1 lipca 2024 r . (data doręczenia pisma z 26 czerwca 2024 r. Bankowi), jako złożone z uchybieniem terminu zastrzeżonego w art. 45 ust. 5 u.k.k., nie odniosło zatem skutków.

Jedynie dla porządku wypada odnieść się do kwestii istnienia w okolicznościach tej sprawy przesłanek merytorycznych wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. warunkujących skuteczne złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.

Powodowie zarzucili naruszenie :

- art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. poprzez błędne naliczanie odsetek kapitałowych nie od kwoty wypłaconego kredytu w wysokości 155.000 zł, a od kwoty 204.130,21 zł, zawierającej koszty kredytu, a w konsekwencji błędne podanie w umowie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania oraz całkowitej kwoty do zapłaty, a nadto użycie w treści umowy obok pojęcia „całkowita kwota pożyczki” także pojęcia „kwota udzielonej pożyczki” i zaniechanie wskazania wszystkich założeń przyjętych do wyliczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania;

- art. 30 ust. 1 pkt 10 i 16 u.k.k. w zw. z art. 49 ust. 1 u.k.k. poprzez brak określenia procedury i warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, zwłaszcza w razie wcześniejszej spłaty.

Co się tyczy pierwszego z zarzutów, zdaniem powodów, Bank nie miał prawa naliczać odsetek od tej części kredytu, która nie została faktycznie wypłacona kredytobiorcy, a przeznaczona była na pokrycie kosztów udzielenia kredytu, to jest prowizji i składki ubezpieczeniowej. W efekcie, jak wywodzili powodowie, Bank naliczał odsetki w zawyżonej wysokości, co znalazło wyraz w zawyżeniu wartości wskazanej jako RRSO, a także zawyżeniu podanej w umowie wysokości całkowitej kwoty do zapłaty. Sąd nie podziela w tym zakresie stanowiska powodów.

Wypada zauważyć, że ustawodawca wprowadził przepisami ustawy o kredycie konsumenckim szereg pojęć. I tak, „całkowita kwota kredytu” to maksymalna kwota wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt, a w przypadku umów, dla których nie przewidziano tej maksymalnej kwoty, suma wszystkich środków pieniężnych nieobejmujących kredytowanych kosztów kredytu, które kredytodawca udostępnia konsumentowi na podstawie umowy o kredyt (art. 5 pkt 7 u.k.k.). „Całkowita kwota do zapłaty przez konsumenta” to suma całkowitego kosztu kredytu i całkowitej kwoty kredytu (art. 5 pkt 8 u.k.k.). „Całkowity koszt kredytu” to wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy oraz koszty usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu lub do uzyskania go na oferowanych warunkach - z wyjątkiem jednak kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta (art. 5 pkt 6 u.k.k.).

W umowie pożyczki zawartej przez (...) i N. V. z (...) Bankiem (...) S.A. wskazano na samym początku (§ 1 ust. 1) na udzielenie pożyczki w kwocie 204.130,21 zł, przy czym zaznaczono dalej (§ 1 ust. 2), że na ww. kwotę składały się: 1) całkowita kwota pożyczki w wysokości 155.000 zł oraz koszt związany z udzieleniem pożyczki w wysokości 49.130,21 zł (na który z kolei składały się: prowizja – 10.421,56 zł i składka ubezpieczeniowa – 38.708,65 zł).

„Całkowity koszt pożyczki” został określony na 183.886,82 zł, a „całkowita kwota do zapłaty” na 338 886,82 zł (§ 1 ust. 3 i 4 Umowy).

W umowie pożyczki wskazano przy tym w sposób wyraźny, że „całkowita kwota pożyczki” nie obejmuje kredytowanego kosztu pożyczki w postaci prowizji i składki na ubezpieczenie. Wynikało to nie tylko z treści § 1 ust. 2 pkt 1 Umowy, ale także z tabeli znajdującej się pomiędzy ustępami 5 i 6 § 1 Umowy zawierającej „Dodatkową informację”. Z informacji tej wynikało jasne rozróżnienie pojęć „całkowita kwota pożyczki”, „całkowity koszt pożyczki”, „całkowita kwota do zapłaty”.

Jakkolwiek zrozumienie znaczenia umowy w tym zakresie mogło nastręczać przeciętnemu konsumentowi pewnych trudności, zwłaszcza z uwagi na posłużenie się pojęciem „kwoty pożyczki” oraz pojęciem „całkowitej kwoty pożyczki”, którym to terminom kredytodawca nadał odmienne znaczenie, to jednak wszystkie te kwestie zostały przez Bank wyjaśnione w treści umowy. Wypada też zauważyć, że pojęcia: „całkowita kwota kredytu”, „całkowita kwota do zapłaty” oraz „całkowity koszt kredytu” to terminy ustawowe. W tym zakresie terminologia użyta w umowie została niejako wymuszona przez ustawodawcę, przy czym bank użył owych pojęć zgodnie z ich znaczeniem wynikającym z ustawy o kredycie konsumenckim – co nie było przez powodów kwestionowane. Rozważny i dostatecznie poinformowany konsument, po uważnym przeczytaniu umowy, nie powinien był mieć żadnych wątpliwości co do tego, jaka kwota pożyczki zostanie wypłacona tytułem spłaty refinansowanych zobowiązań, jaka kwota jemu bezpośrednio, a jaka na rzecz Banku tytułem prowizji i składki ubezpieczeniowej. Z twierdzeń powodów nie wynika zresztą, aby mieli oni jakiekolwiek zastrzeżenia co do wysokości wypłaconej im przez Bank kwoty – zarówno w części, w jakiej pożyczka przeznaczona była na refinansowanie wcześniejszych zobowiązań powodów, jak i w części wypłaconej na rzecz powodów bezpośrednio.

Sąd miał przy tym na uwadze to, że w § 1 ust. 7 Umowy Bank wyjaśnił, jakie założenia zostały przyjęte dla potrzeb wyliczenia kwot wymienionych w § 1 ust. 3-6, czyli: całkowity koszt pożyczki, całkowita kwota do zapłaty i rzeczywista roczna stopa oprocentowania. Wyjaśnienie to powtórzone zostało w formularzu informacyjnym (k. 83). Treść owych założeń przyjętych do wyliczenia m.in. RRSO jest jasna i jednoznaczna. Niezrozumiały jest zatem zarzut powodów co do zaniechania wskazania wszystkich założeń przyjętych do wyliczenia rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Wydaje się, że niecelowe byłoby ujęcie w umowie bądź w formularzu informacyjnym wzoru matematycznego, służącego do wyliczenia RRSO. Dla przeciętnego konsumenta wzór taki mógłby okazać się zbyt trudny do zrozumienia, przez co potencjalnie cała umowa jawiłaby się jako trudna i skomplikowana.

Znamienne zresztą, że z zeznań powodów nie wynikało, aby wysokość RRSO wskazana w ich umowie budziła u nich wątpliwości. Wydaje się, że zarzut w tym zakresie wynikał zatem wyłącznie z analizy prawnej wykonanej na zlecenie powodów i został użyty na potrzeby niniejszego procesu, nie był zaś wynikiem poczucia wprowadzenia w błąd czy choćby poczucia niedoinformowania po stronie powodów.

Kolejno, wypada zauważyć, że samo kredytowanie kosztów kredytu jest praktyką szeroko stosowaną na rynku i dopuszczalną. Znamienne, że ustawodawca w przepisach ustawy o kredycie konsumenckim posługuje się pojęciem „kredytowanych kosztów kredytu”, z czego należy wywodzić, że aprobuje ową praktykę. Ustawa nie zakazuje kredytowania takich kosztów, a jedynie wyłącza je z zakresu pojęcia „całkowitej kwoty kredytu”. Potwierdza to także wyrok z dnia 30 stycznia 2019 r., I NSK 9/18 (LEX nr 2643248), w którym Sąd Najwyższy wskazał, że w aktualnym stanie prawnym nie jest dopuszczalne prezentowanie tej samej kwoty (np. opłaty przygotowawczej, prowizji itp.) zarówno w ramach całkowitej kwoty kredytu, jak i w kosztach kredytu, i to nawet wówczas, gdy składniki kosztów kredytu są kredytowane przez kredytodawcę. Za taką tezą przemawia treść art. 5 pkt 7 u.k.k. Wynika z tego – po pierwsze, że składniki kosztu kredytu mogą być kredytowane przez kredytodawcę, a po drugie, że prowizja – nawet jeśli jest kredytowana – nie może być wykazywana w umowie zarówno w całkowitej kwocie kredytu, jak też w kosztach kredytu.

Nie ulega wątpliwości, że dzięki udzielaniu przez kredytodawcę kredytu także na pokrycie chociażby prowizji za udzielenie kredytu, więcej osób może ubiegać się o kredyt, którego w przeciwnym razie by nie uzyskali z braku środków własnych na pokrycie prowizji.

Tak właśnie było także w okolicznościach tej sprawy. Powodowie nie dysponowali środkami na pokrycie kosztów pożyczki i stąd wniosek o ich kredytowanie. Na marginesie wypada w tym miejscu zauważyć, że ubezpieczenie, którego składka stanowiła główny koszt kredytu, nie było dla powodów obowiązkowe, co wynika z formularza informacyjnego, a pośrednio nawet z zeznań samych powodów.

Skoro zaś bank pożycza własne środki kredytobiorcy, aby ten mógł opłacić z nich koszty okołokredytowe, pobieranie odsetek od całości kwoty kredytu, zatem także od tej części, która służyła pokryciu np. prowizji banku, wydaje się działaniem logicznym i ekonomicznie uzasadnionym. W przeciwnym razie konsument, zaciągający kredyt nie tylko na własne cele, ale także na pokrycie kosztów kredytu, znajdowałby się w lepszej sytuacji w porównaniu z konsumentem, który z własnych środków uiszcza koszty okołokredytowe. W tym drugim wypadku całość kosztów konsument musi wyłożyć z góry przed uruchomieniem kredytu, podczas gdy konsument korzystający z kredytowania owych kosztów uiszcza je w częściach w ramach każdej raty. Zatem jeżeli przyjąć, że w tej części kredytu, która pokryła koszty jego udzielenia, bankowi nie należą się odsetki, oznacza to uprzywilejowanie konsumenta korzystającego z kredytowania kosztów kredytu w porównaniu z konsumentem samodzielnie finansującym owe koszty.

Między innymi z tych względów część doktryny opowiedziała się za dopuszczalnością naliczania przez bank odsetek od kwoty kredytu przeznaczonej na finansowanie kosztów kredytu. Zauważa się też, że brak jest podstaw do przyjęcia w świetle przepisów ustawy o kredycie konsumenckim odmiennych zasad pobierania odsetek od wykorzystanego kredytu, zależnych w szczególności od tego, czy celem kredytowania są koszty udzielanego kredytu (J. Gil, M. Szlaszyński, Problematyka odsetek od kredytowanych kosztów bankowego kredytu konsumenckiego, „Monitor Prawa Bankowego” z 2022 r. Nr 6, s. 59-74; podobnie T. Czech [w:] Kredyt konsumencki. Komentarz, wyd. II, Warszawa 2018 r., art. 5, który wskazuje, że pojęcie „wypłaconej kwoty”, o której mowa w art. 5 pkt 10 u.k.k., obejmuje także część kapitału kredytu przeznaczoną na sfinansowanie kosztów związanych z tym kredytem).

Inaczej jednak kwestię tę ocenił Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w - wydanym już po ogłoszeniu wyroku w tej sprawie – wyroku z dnia 23 kwietnia 2026 r. w sprawie C-744/24 (Legalis). Trybunał doszedł do wniosku, że art. 3 lit. g) i j) Dyrektywy 2008/48 w związku z art. 10 ust. 2 tej dyrektywy należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie umieszczaniu w umowach o kredyt konsumencki postanowień przewidujących stosowanie stopy procentowej nie tylko do całkowitej kwoty kredytu, lecz również do kwot przeznaczonych na spłatę kosztów związanych z tym kredytem, które w rezultacie stanowią część całkowitego kosztu kredytu ponoszonego przez konsumenta. Trybunał stwierdził – powołując się przy tym na swoje wcześniejsze orzeczenia – że kwota wypłaty kredytu w rozumieniu części I załącznika I do Dyrektywy 2008/48 odpowiada całkowitej kwocie kredytu w rozumieniu jej art. 3 lit. l). W konsekwencji żadna z kwot przeznaczonych na pokrycie uzgodnionych zobowiązań wynikających z danego kredytu – takich jak koszty administracyjne, odsetki, prowizje i wszelkie inne rodzaje opłat, które konsument jest zobowiązany zapłacić – nie może zostać wliczona ani do całkowitej kwoty kredytu w rozumieniu art. 3 lit. l) i art. 10 ust. 2 Dyrektywy 2008/48, ani do kwoty wypłaty kredytu w rozumieniu art. 3 lit. j) Dyrektywy 2008/48.

Trybunał zaproponował jednocześnie, że kredytodawca może zdecydować się na niestosowanie umownej stopy procentowej do kwot odpowiadających kosztowi kredytu, unikając jednocześnie stopniowej deprecjacji wartości pieniądza w czasie, stosując proporcjonalnie wyższą stopę procentową, która odzwierciedla koszt nieotrzymywania odsetek od kwot odpowiadających kosztowi kredytu. W ten sposób – jak stwierdził Trybunał - kredytodawca może udostępnić kredyt nawet konsumentom, którzy nie dysponują kapitałem początkowym na sfinansowanie kosztów poniesionych w związku z zawarciem umowy kredytowej.

W świetle stanowiska Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, wyrażonego w ww. wyroku, ostatecznie przyznać należałoby rację powodom co do tego, że Bank nie powinien był naliczać odsetek od tej części pożyczki, której pożyczkobiorcom faktycznie nie wypłacił (a zamiast tego mógł przyjąć wyższą stopę procentową, z uwzględnieniem swojego interesu ekonomicznego związanego z tym, że pożyczka została udzielona także na pokrycie prowizji i składki ubezpieczeniowej).

W konsekwencji, wskazane w analizowanej umowie wartości sumy odsetek kapitałowych, RRSO i całkowitej kwoty do zapłaty okazałyby się zawyżone w stosunku do wartości wyliczonych prawidłowo – w świetle przywołanych wyżej wskazań TSUE - w oparciu o oprocentowanie wyłącznie wypłacanej pożyczkobiorcom kwoty pożyczki. Wysokość zobowiązań pożyczkobiorców byłaby w tym wypadku w rzeczywistości niższa niż wskazana w umowie, zatem niższa niż ta, na którą godzili się oni zawierając tę umowę. W efekcie, pożyczka byłaby „tańsza” niż pożyczkobiorcy zakładali.

Wątpliwości budzi, czy było intencją ustawodawcy unijnego, a następnie ustawodawcy polskiego, przyznanie konsumentowi uprawnienia do skorzystania z sankcji kredytu darmowego w sytuacji, gdy koszty jego kredytu w umowie zostały przez kredytodawcę zawyżone. Skoro bowiem kredytobiorca zgodził się na warunki umowy uwzględniające owe zawyżone koszty kredytu, to zasady logiki wskazują, że tym bardziej zawarłby on tę umowę, gdyby wskazano w niej koszty niższe. Przyznanie w takiej sytuacji konsumentowi dalej idącego uprawnienia niż ewentualny zwrot nadpłaconych kosztów kredytu w zakresie zawyżonym przez kredytodawcę, to jest przyznanie uprawnienia polegającego na uzyskaniu kredytu bez jakichkolwiek kosztów, zdaniem Sądu, kłóciłoby się z zasadami współżycia społecznego.

Liczne przepisy wprowadzone do polskiego porządku prawnego celem ochrony praw konsumentów mają na celu wyposażenie konsumentów w dodatkowe uprawnienia, które w razie zawarcia umowy z przedsiębiorcą, czyli stroną z zasady silniejszą, pozwalają im bronić się przed działaniami o charakterze ogólnie rzecz biorąc nieuczciwymi – takimi, które polegają na wykorzystaniu niewiedzy konsumenta bądź jego słabszej pozycji (negocjacyjnej, ekonomicznej, w zakresie posiadanych informacji etc.). Takie też było założenie ustawodawcy unijnego w odniesieniu do przepisów Dyrektywy 2008/48, co znalazło to wyraz w jej preambule. I tak, chociażby w pkt. 18 preambuły wskazano: Konsumentom powinno zapewnić się ochronę przed nieuczciwymi lub wprowadzającymi w błąd praktykami, w szczególności w odniesieniu do ujawnianych przez kredytodawcę informacji, zgodnie z dyrektywą 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 r. dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (Dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych) 4). Niniejsza dyrektywa powinna zawierać szczegółowe przepisy dotyczące zarówno reklam odnoszących się do umów o kredyt, jak i pewnych standardowych informacji, które konsumenci powinni otrzymywać, by mieć w szczególności możliwość porównania różnych ofert. Informacje te powinny być podawane w sposób jasny, zwięzły i widoczny za pomocą reprezentatywnego przykładu. Z kolei w pkt. 19 preambuły wskazano: W celu umożliwienia konsumentom podejmowania decyzji przy pełnej znajomości faktów powinni oni przed zawarciem umowy o kredyt otrzymać odpowiednie informacje na temat warunków i kosztów kredytu oraz swoich zobowiązań, które konsument może zabrać ze sobą i je rozważyć.

Nie sposób pomijać celów Dyrektywy 2008/48 przy dokonywaniu wykładni implementujących ją przepisów krajowych.

Z pewnością jako nieuczciwe i w efekcie zasługujące na sankcję może być ocenione wskazanie w umowie kredytu zaniżonych jego kosztów. Konsument w takim wypadku zawiera umowę zachęcony atrakcyjną ofertą, która na tle ofert innych podmiotów wypada korzystnie, a dopiero w toku wykonywania umowy okazuje się, że kredytodawca nalicza koszty przewyższające te wskazane w umowie. Nie budzi wątpliwości, że w takim wypadku konsument powinien zostać objęty ochroną i między innymi ochronie konsumenta przed tego rodzaju działaniami nielojalnego kontrahenta – przedsiębiorcy służy sankcja kredytu darmowego.

Zdaniem Sądu, nie znajduje uzasadnienia zrównywanie pozycji prawnej konsumenta, który w toku wykonywania umowy „odkrywa”, że koszty kredytu, jakie będzie musiał ponieść, są wyższe niż mu wskazano przy zawarciu umowy, z sytuacją konsumenta, który dowiaduje się, że będzie płacił za kredyt mniej niż zakładał przy zawarciu umowy.

Można to porównać do sytuacji, gdy w sklepie samoobsługowym dany produkt ma błędne oznaczenie ceny, co ujawnione zostaje dopiero w kasie. Gdy okazuje się, że cena, zapłaty której oczekuje sprzedający, jest wyższa niż ta na etykiecie, to zrozumiałym jest przydanie kupującemu uprawnień ochronnych oraz ewentualnie nałożenie na sprzedającego sankcji. Natomiast w sytuacji odwrotnej, to jest gdy produkt okazuje się mieć cenę niższą niż na etykiecie, trudno byłoby znaleźć wytłumaczenie dla objęcia dodatkową ochroną konsumenta, który ponosi mniejszy wydatek niż przewidywał. Nie podobna też dopatrzeć się racjonalnych przyczyn, dla których konsument miałby wówczas poszukiwać takiej ochrony, skoro w wyniku błędu sprzedającego ostatecznie ma wydać mniej niż zakładał.

W wyroku z dnia 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23 (Legalis) TSUE stwierdził, że art. 10 ust. 2 lit. g) Dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, iż obowiązek wskazania RRSO w umowie o kredyt w sposób jasny i zwięzły nie ogranicza się do zakazu zaniżania go, ponieważ błędne wskazanie RRSO może również zasadniczo polegać na zawyżeniu jego wartości. Dalej zaś TSUE zauważył, że dopuszczenie do tego, aby umowa o kredyt zawierała zawyżone RRSO, mogłoby pozbawić to wskazanie praktycznej użyteczności dla konsumenta, a tym samym zagrażałoby realizacji celu realizowanego przez obowiązek przewidziany w art. 10 ust. 2 lit g) Dyrektywy 2008/48. Myśli tej jednak TSUE nie rozwinął, w szczególności nie rozważył, w jaki sposób negatywnie miałoby wpłynąć na sytuację konsumenta zawarcie umowy kredytu, w której zawyżono RRSO. Trybunał zaniechał w istocie pogłębionej analizy tego zagadnienia, ponieważ nie było to konieczne dla udzielenia odpowiedzi na pytanie prejudycjalne. W stanie faktycznym sprawy, na gruncie której orzekał TSUE, ewentualne zawyżenie RRSO wynikać miało z zastosowania przez bank kredytujący zapisów umownych, które potencjalnie mogłyby być ocenione jako niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 ( 1) k.c. Dlatego też ostatecznie TSUE doszedł do konkluzji, że art. 10 ust. 2 lit. g) Dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że okoliczność, iż w umowie o kredyt wskazano RRSO, które okazuje się zawyżone ze względu na to, że niektóre warunki tej umowy zostały następnie uznane za nieuczciwe w rozumieniu art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13, a tym samym za niewiążące dla konsumenta, nie stanowi sama w sobie naruszenia obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie Dyrektywy 2008/48.

W odniesieniu do analizowanej w tej sprawie umowy Sąd nie dopatrzył się też żadnych innych uchybień po stronie pozwanego, które uzasadniałyby zarzut naruszenia przepisów u.k.k., w tym w zakresie uregulowań dotyczących wcześniejszej spłaty pożyczki czy zmiany wysokości opłat i prowizji.

Co do tej pierwszej kwestii, w ocenie Sądu nie było możliwe bardziej precyzyjne wskazanie metodologii wyliczenia rat w razie częściowej wcześniejszej spłaty kredytu, bez użyci skomplikowanych wzorów matematycznych bądź opisu działań koniecznych do przeprowadzenia. Nie znając z góry wysokości potencjalnej nadpłaty nie można wskazać, w jaki sposób wpłynie ona na wysokość dalszych rat. Samą zasadę – co do tego, że okres kredytowania nie ulega skróceniu w razie przedterminowej częściowej spłaty, natomiast obniżeniu ulegają raty, Bank ujął w § 6 Umowy. Co się tyczy całkowitej przedterminowej spłaty pożyczki, wyjaśniono w § 6 ust. 3 Umowy, że spowoduje to obniżenie całkowitego kosztu pożyczki o koszty dotyczące okresu, o który skróci się czas obowiązywania umowy. Także i w tym wypadku, nie znając z góry momentu dokonania przedterminowej całkowitej spłaty pożyczki, nie można było podać konkretnie, w jaki sposób wpłynie to na koszt kredytu.

Wypada zauważyć, że z samego obowiązku informowania kredytobiorcy o procedurze spłaty kredytu nałożonego na kredytodawcę przepisami u.k.k. nie sposób wyprowadzić obowiązku informowania o tym, w jakiej proporcji i jakie koszty pozaodsetkowe ulegną redukcji w razie przedterminowej spłaty kredytu. Z ustawy o kredycie konsumenckim taki obowiązek wprost nie wynika. Umowa powinna zawierać zwięzłą informację o uprawnieniu konsumenta do przedterminowej spłaty, w każdym czasie, całości lub części kredytu oraz procedurze takiej spłaty.

Do zagadnienia opłat i prowizji w umowie kredytu konsumenckiego odniósł się z kolei Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 13 lutego 2025 r. w sprawie C-472/23 (Legalis). Trybunał wskazał, że artykuł 10 ust. 2 lit. k) Dyrektywy 2008/48 należy interpretować w ten sposób, że: fakt, iż umowa o kredyt wymienia pewną liczbę okoliczności uzasadniających zwiększenie opłat związanych z wykonaniem umowy, przy czym właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny konsument nie jest w stanie zweryfikować ich wystąpienia ani ich wpływu na te opłaty, stanowi naruszenie obowiązku informacyjnego ustanowionego w tym przepisie, o ile wskazanie to może podważyć możliwość dokonania przez tego konsumenta oceny zakresu jego zobowiązania.

W niniejszej sprawie w Umowie wprost wskazano, że w toku wykonywania umowy mogą zostać wprowadzone nowe opłaty, dotyczące jednak usług, z których pożyczkobiorca będzie mógł skorzystać fakultatywnie. zaznaczono, że dla pożyczkobiorców nie zmienią się opłaty już ujęte w taryfie. Wypada w tym miejscu zauważyć, że w zeznaniach powodowie przyznali, że w okresie spłaty pożyczki nie było takiej sytuacji, aby zostali zaskoczeni pobraniem od nich jakiejś opłaty przez Bank.

Tytułem uwagi ogólnej wypada wskazać, że postanowienia analizowanej umowy pożyczki zostały sformułowane w sposób zwięzły, lecz bez pominięcia istotnych dla konsumenta informacji. Zbyt długie zapisy umowne mogą okazać się trudne do zrozumienia dla przeciętnego konsumenta. Bank z zasady musi ograniczyć ilość podawanych w umowie informacji do tych, które mają istotne znaczenie dla konsumenta. Próba ujęcia w umowie wszystkich szczegółów dotyczących warunków pożyczki, jej wypłaty, spłaty, skutków naruszenia obowiązków umownych, mogłaby skutkować tym, że umowa stałaby się tak długa i skomplikowana, że z punktu widzenia przeciętnego konsumenta byłaby niezrozumiała. Redagując treść umowy z 11 maja 2023 r. Bank tego się wystrzegał, co pozwoliło uniknąć negatywnych konsekwencji po stronie konsumenta w postaci tzw. przeładowania informacyjnego, które utrudniałoby mu percepcję treści zawartych w dokumencie. Jak zaznaczono wyżej, przeciętny konsument, po uważnym przeczytaniu treści umowy, nie powinien był mieć trudności z jej zrozumieniem.

Należy też podkreślić, że celem wprowadzenia systemu przepisów o ochronie konsumenckiej z pewnością nie było wykorzystywanie przepisów uprawniających do skorzystania z sankcji kredytu darmowego do uzyskania zwrotu całości kosztów kredytu przez osoby, które – po tym jak zgodziły się na zawarcie umowy na określonych warunkach – poszukują wszelakich możliwości podważenia umowy. Takie instrumentalne podejście do instytucji prawnych mających na celu ochronę konsumenta jako słabszej strony czynności prawnej, reprezentowane przez część konsumentów, nie zasługuje na aprobatę.

Podsumowując powyższe rozważania, Sąd uznał że w niniejszej sprawie nie zaktualizowały się określone w art. 45 ust. 1 u.k.k. przesłanki do złożenia przez pożyczkobiorcę oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, a przy tym uchybiono terminowi określonemu w art. 45 ust. 5 u.k.k.

Niezależnie od powyższego, zdaniem Sądu, roszczenie o ustalenie zgłoszone w petitum pozwu nie mogłoby zostać uwzględnione w tej postaci, nawet gdyby powodowie zdołali wykazać, że skutecznie złożyli oświadczenie o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, bowiem redakcja tego roszczenia nie odpowiada treści art. 189 k.p.c., stanowiącemu jego podstawę materialnoprawną.

Co się zaś tyczy roszczenia o zapłatę dochodzonego w związku z sankcją kredytu darmowego, Sąd doszedł nadto do przekonania, że nie zostało ono wykazane co do wysokości. Wypada w tym miejscu zauważyć, że powodowie zaniechali nawet wskazania, za jaki okres dochodzą zwrotu należności pobranych przez Bank tytułem kosztów pożyczki, poprzestając na sformułowaniu zarzutów co do naruszenia przez pozwanego przepisów u.k.k.

W świetle powyższego powództwo podlegało oddaleniu, o czym orzeczono w pkt. I sentencji wyroku.

O kosztach procesu Sąd orzekł w pkt. II sentencji, odstępując od obciążania powodów obowiązkiem zwrotu kosztów procesu poniesionych przez stronę pozwaną na podstawie art. 102 k.p.c. Powodowie, w swoim subiektywnym odczuciu, opierając się na informacjach pozyskanych w internecie, niewątpliwie uważali swoje roszczenia za zasadne. Sąd wziął pod uwagę to, że w przestrzeni publicznej społeczeństwo polskie od dłuższego czasu jest wręcz bombardowane komunikatami o bezprawnym działaniu banków - czy to w związku z udzielaniem kredytów indeksowanych i denominowanych do walut obcych, czy kredytów z oprocentowaniem opartym na stawce WIBOR, czy w końcu zawierających zapisy abuzywne bądź naruszające ustawę o kredycie konsumenckim. W internecie pojawiają się liczne reklamy firm oferujących swoje usługi pokrzywdzonym pożyczkobiorcom i kredytobiorcom, w tym także proponując darmową analizę prawną, której wynik jest w 99% okazuje się korzystny dla konsumenta. Kolejne orzeczenia TSUE w odpowiedzi na zadawane przez polskie sądy pytania prejudycjalne odbijają się szerokim echem nie tylko w prasie branżowej, ale także w prasie popularnej oraz w mediach społecznościowych. W efekcie, powodowie, nie mając sami wiedzy wystarczającej do dokonania analizy swojej umowy, a jednocześnie będąc odbiorcami licznych komunikatów pochodzących z szeroko rozumianych mediów odnoszących się do uchybień po stronie banków, mogli nabrać przekonania, że także ich umowa została sporządzona w sposób nieprawidłowy i że w efekcie może jej dotyczyć sankcja kredytu darmowego. Co się zaś tyczy terminu do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego, zagadnienie to pozostaje sporne w doktrynie i orzecznictwie, na co zwrócono uwagę na wstępie rozważań. Nadto, w okolicznościach tej sprawy termin roczny został przekroczony tylko nieznacznie - o około miesiąc.

sędzia Agnieszka Nakwaska-Szczepkowska