Wyrok z 27 lutego 2026, sygn. I C 574/25
W skrócie
Sygn. akt I C 574/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 lutego 2026 r.
Sąd Okręgowy w Warszawie I Wydział Cywilny w następującym składzie:
Przewodniczący: sędzia Piotr Królikowski
Protokolant: Julia Szot
po rozpoznaniu w dniu 19 lutego 2026 r. w Warszawie
na rozprawie
sprawy z powództwa (...) W.
przeciwko (...) Związkowi (...)
o wydanie nieruchomości
I. oddala powództwo;
II. zasądza od powoda (...) W. na rzecz pozwanego (...) Związku (...) tytułem zwrotu kosztów procesu kwotę 7.217,00 zł (siedem tysięcy dwieście siedemnaście złotych 00/100) wraz z odsetkami, w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
sędzia Piotr Królikowski
Sygn. akt I C 574/25
UZASADNIENIE WYROKU
z 27 lutego 2026 r. (k. 323)
Pozwem skierowanym do Sądu Okręgowego w Warszawie 30 września 2005 r. (data prezentaty k. 2) (...) W. domagało się nakazania pozwanemu (...) Związkowi (...) aby opuścił wraz ze wszystkimi osobami prawa jego repezentującymi i wydał powodowi nieruchomość gruntową położoną w W. przy (...) o pow. 491 m ( 2), stanowiącą działkę oznaczona w ewidencji gruntów pod nr (...) położoną w obrębie (...) oraz o zasądzenie od pozwanego kosztów procesu wraz z kosztami zastępstwa procesowego (pozew k. 2 – 7).
W uzasadnieniu Miasto wskazywało, że jest właścicielem nieruchomości przy (...) na podstawie decyzji komunalizacyjnej Urzędu (...) w W. nr (...) z 16 listopada 1992 r. W związku z niepełną dokumentacją dotyczącą ogródków działkowych położonych na terenie (...) W. pismem z 25 sierpnia 2005 r. powód wezwał pozwanego do przekazania wykazu ogródków działkowych wpisanych do prowadzanych przez (...) z określeniem ich położenia i ewentualne oznaczenia nieruchomości jednak pismo to pozostało bez odpowiedzi. Pozwany korzysta z działki ale nie jest uprawniony, nie przedstawił stosownych dokumentów w związku z czym wytoczenie powództwa jest zasadne i konieczne, stosownie do art. 222 §1 k.c.
W odpowiedzi na pozew (...) Związek (...) wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powoda kosztów procesu. Pozwany nie kwestionował, że nieruchomość objęta żądaniem pozwu pozostaje własnością (...) W.. Podnosił natomiast, że nie włada nią bez tytułu prawnego. Wskazywał, że już na podstawie decyzji organów administracji z lat 1982–1983 oraz protokołów zdawczo-odbiorczych teren położony przy (...) został przekazany (...) Związkowi (...) na cele pracowniczych ogrodów działkowych. Zdaniem pozwanego nie była to więc sytuacja samowolnego objęcia gruntu, lecz korzystanie z nieruchomości przekazanej przez organy administracji państwowej zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami (odpowiedź na pozew k. 14-18, załączone dokumenty k. 19 i nast.).
W toku postępowania, po jego podjęciu po wieloletnim okresie bezczynności procesowej - Postępowanie zostało zawieszone na postawie art. 178 k.p.c. postanowieniem z 26 września 2006 r. sygn. akt III C 1979/05 (k. 45) i pozostawało co do zasady zawieszone do 28 października 2024 r. sygn. akt XXIV C 446/08 (postanowienie k. 199) - strony przedstawiły stanowiska uwzględniające zmianę stanu prawnego nieruchomości. Pismem z 18 czerwca 2025 r. powód wskazał, że wobec wydania przez Prezydenta (...) W. decyzji nr (...) z 4 grudnia 2023 r., stwierdzającej nabycie przez pozwany (...) Związek (...) prawa użytkowania nieruchomości objętej żądaniem pozwu, powództwo powinno zostać oddalone. Powód wniósł jednocześnie o nieobciążanie go kosztami procesu, argumentując, że w dacie wytoczenia powództwa było ono zasadne, a decyzja administracyjna potwierdzająca tytuł pozwanego została wydana dopiero w toku sprawy (pismo powoda k. 215-216).
Pozwany w ostatecznym stanowisku podtrzymał wniosek o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów procesu. Wskazał, że decyzja nr (...) ma charakter deklaratoryjny, bowiem stwierdza nabycie przez (...) Związek (...) prawa użytkowania z mocy prawa z dniem 19 stycznia 2014 r., a zatem nie tworzy tego prawa dopiero od daty jej wydania. Pozwany podniósł także, że skoro powód mimo wydania decyzji nie cofnął pozwu, lecz wnosił o jego oddalenie, to powinien zostać potraktowany jako strona przegrywająca proces w rozumieniu przepisów o kosztach procesu (ostateczne stanowisko pozwanego k. 239 i nast.).
Na rozprawie strony podtrzymywały swoje stanowiska.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
Decyzją nr (...) z 16 listopada 1992 r. Urząd (...) w W. stwierdził nabycie przez Dzielnicę-Gminę W. S. z mocy prawa, nieodpłatnie, własności nieruchomości położonej w W. przy ul(...), oznaczonej wówczas w ewidencji gruntów jako działka ewidencyjna nr (...) w obrębie (...)-(...), o powierzchni 1301 m ( 2). Z uzasadnienia decyzji wynikało, że nieruchomość ta stanowiła wcześniej własność ogólnonarodową – państwową i należała do terenowego organu administracji państwowej stopnia podstawowego. Obecna działka nr (...) powstała z podziału działki nr (...) objętej decyzją komunalizacyjną (decyzja nr (...) k. 4, decyzja nr (...) k. 268 i nast.).
Według informacji z ewidencji gruntów z 28 września 2005 r. działka nr (...), położona przy ul(...) w obrębie (...), miała powierzchnię 491 m ( 2). Jako właściciel działki ujawnione było (...) W., natomiast jako zarządca wskazany był (...) Zarząd (...) Ogrodów (...) w W. przy ul. (...). Dla działki tej w dacie sporządzenia informacji nie wskazano numeru księgi wieczystej (informacja z ewidencji gruntów k. 6).
Przed wniesieniem pozwu (...) W. zwróciło się do (...) Związku (...) o przedstawienie informacji dotyczących ogrodów działkowych znajdujących się na nieruchomościach położonych na terenie (...) A., w tym o wskazanie ich położenia oraz oznaczenia ewidencyjnego nieruchomości. Powód nie uzyskał przed wytoczeniem sprawy dokumentów, które uznałby za wystarczające do potwierdzenia tytułu pozwanego do nieruchomości (wezwanie k. 7).
(...) Związek (...) już w 2005 r. powoływał się na dokumenty administracyjne z początku lat osiemdziesiątych. W szczególności wskazywał na decyzję nr (...) z 5 października 1982 r. dotyczącą ustalenia miejsca i warunków realizacji inwestycji na terenie przy ul. (...) oraz na decyzje i protokoły zdawczo-odbiorcze z 1983 r., dotyczące przekazania terenów położonych przy ul. (...) na cele pracowniczych ogrodów działkowych. Dokumenty te potwierdzały, że korzystanie z tego terenu przez struktury ogrodów działkowych miało charakter wieloletni i było powiązane z decyzjami organów administracji, a nie z samowolnym objęciem gruntu (decyzje i protokoły załączone do odpowiedzi na pozew k. 19 i nast.).
W 2014 r. (...) Związek (...) wystąpił o wydanie decyzji stwierdzającej nabycie prawa użytkowania nieruchomości zajmowanych przez rodzinne ogrody działkowe, w tym nieruchomości obejmującej działkę nr (...). Wniosek ten był następnie modyfikowany i uzupełniany. Ostatecznie pozwany domagał się wydania decyzji na podstawie art. 76 ust. 1 i 2 oraz art. 77 ustawy z 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych, obejmującej także działkę nr (...) (decyzja nr (...) k. 268 i nast.).
Decyzją nr (...) z 4 grudnia 2023 r. Prezydent (...) W. stwierdził nabycie przez stowarzyszenie (...) (...) Związek (...) z siedzibą w W., z dniem wejścia w życie ustawy z 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych, to jest z dniem 19 stycznia 2014 r., prawa użytkowania nieruchomości gruntowych stanowiących własność (...) W., położonych w Dzielnicy S. i zlokalizowanych między innymi przy (...). Decyzja obejmowała działkę (...) z obrębu (...)_(...).(...) o powierzchni 0,0491 ha, dla której prowadzona jest księga wieczysta nr (...). W decyzji wskazano, że nabycie prawa użytkowania następuje nieodpłatnie i na czas nieoznaczony, a użytkownik jest zobowiązany korzystać z nieruchomości na cele funkcjonowania rodzinnych ogrodów działkowych zgodnie z aktualnym sposobem zagospodarowania. Decyzja stanowi podstawę ujawnienia prawa użytkowania w księdze wieczystej (decyzja nr (...) k. 268 i nast.).
W uzasadnieniu decyzji nr (...) organ administracji wskazał, że materiał dowodowy pozwalał na ustalenie spełnienia przesłanek z art. 76 ust. 1 pkt 3 ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Organ przyjął, że rodzinne ogrody działkowe funkcjonowały na nieruchomościach objętych decyzją co najmniej 30 lat przed wejściem w życie ustawy, a nabycie własności tych nieruchomości przez jednostkę samorządu terytorialnego nastąpiło w związku z funkcjonowaniem na nich ogrodów działkowych. W odniesieniu do dawnej działki nr (...) wskazano, że w karcie inwentaryzacyjnej sporządzonej dla tej działki, stanowiącej integralną część decyzji komunalizacyjnej, odnotowano pozostawanie nieruchomości w użytkowaniu A. Zarządu (...) przy (...), a działka ta uległa następnie podziałowi na aktualne działki nr (...) i (...) (decyzja nr (...) k. 268 i nast.).
Po wydaniu decyzji nr (...) żadna ze stron nie twierdziła, aby została ona wyeliminowana z obrotu prawnego. Przeciwnie, powód sam wskazał, że wobec jej wydania powództwo powinno zostać oddalone (pismo powoda k. 215-216, stanowisko pozwanego k. 239 i nast.).
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach sprawy. Dokumenty te nie były skutecznie kwestionowane co do autentyczności ani treści. Szczególne znaczenie miała decyzja nr (...) z 4 grudnia 2023 r., która jako akt administracyjny funkcjonujący w obrocie prawnym korzysta z domniemania legalności. Sąd cywilny nie był w niniejszej sprawie uprawniony do zastępowania organu administracji w ocenie przesłanek jej wydania ani do pomijania jej skutków prawnych, skoro decyzja nie została uchylona, nie stwierdzono jej nieważności i żadna ze stron nie wykazywała, aby nie mogła stanowić podstawy oceny aktualnego tytułu pozwanego do nieruchomości. Dokumenty z lat 1982–1983 miały znaczenie przede wszystkim pomocnicze, jako potwierdzające historyczne korzystanie z terenu na cele ogrodów działkowych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje.
Powództwo podlegało oddaleniu.
Podstawę żądania stanowił art. 222 § 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem właściciel może żądać od osoby, która faktycznie włada jego rzeczą, aby rzecz została mu wydana, chyba że osobie tej przysługuje skuteczne względem właściciela uprawnienie do władania rzeczą. Roszczenie windykacyjne jest podstawowym petytoryjnym środkiem ochrony prawa własności. Wynika ono bezpośrednio z prawa własności i pozostaje z nim ściśle związane. Nie służy ochronie rzeczy jako takiej, lecz ochronie właściciela przed trwałym pozbawieniem go faktycznego władztwa nad rzeczą. Jego celem jest przywrócenie właścicielowi możliwości wykonywania jednego z zasadniczych atrybutów własności, to jest posiadania rzeczy i korzystania z niej. Z tego względu roszczenie to ma charakter rzeczowy, a nie obligacyjny. Nie może być zatem oceniane w oderwaniu od prawa własności ani od aktualnego stanu prawnego rzeczy, której dotyczy żądanie wydania.
Dla uwzględnienia powództwa windykacyjnego konieczne jest łączne ustalenie, że powodowi przysługuje prawo własności rzeczy, że powód nie włada rzeczą samodzielnie ani przez inną osobę, że pozwany faktycznie rzeczą włada oraz że władanie pozwanego nie znajduje oparcia w uprawnieniu skutecznym względem właściciela. Przedmiotem roszczenia może być także część nieruchomości, o ile została ona dostatecznie oznaczona i możliwe jest ustalenie, jakiej konkretnie rzeczy albo jej części dotyczy żądanie wydania. W tej sprawie żądanie zostało skierowane do oznaczonej działki ewidencyjnej nr (...), a zatem przedmiot roszczenia był indywidualnie określony.
Istotą procesu windykacyjnego nie jest badanie winy pozwanego, jego dobrej albo złej wiary ani motywów, dla których objął rzecz we władanie. Dla powstania roszczenia wystarczające jest obiektywne wkroczenie w sferę prawa własności przez pozbawienie właściciela faktycznego władztwa nad rzeczą. Nie oznacza to jednak, że właściciel może skutecznie żądać wydania rzeczy od każdego podmiotu, który w jakikolwiek sposób z niej korzysta. Jeżeli pozwany wykaże, że przysługuje mu prawo do władania rzeczą skuteczne wobec właściciela, żądanie wydania rzeczy nie może zostać uwzględnione. Takie uprawnienie nie podważa prawa własności powoda, lecz hamuje możliwość realizacji roszczenia windykacyjnego wobec osoby, która włada rzeczą na podstawie skutecznego tytułu prawnego.
Ciężar wykazania podstawowych przesłanek roszczenia spoczywa na powodzie, stosownie do art. 6 k.c. To powód powinien zatem wykazać swoje prawo własności oraz fakt, że został pozbawiony faktycznego władztwa nad rzeczą przez pozwanego. Bezprawność naruszenia prawa własności jest wprawdzie przy roszczeniu windykacyjnym objęta domniemaniem, jednak domniemanie to ma charakter wzruszalny. Pozwany może więc bronić się przez wykazanie, że posiada tytuł prawny skuteczny względem właściciela. Takim tytułem może być w szczególności użytkowanie, jako ograniczone prawo rzeczowe dające uprawnionemu prawo korzystania z cudzej rzeczy w zakresie wynikającym z ustawy i treści tego prawa.
Dla rozstrzygnięcia sprawy znaczenie miał stan istniejący w chwili orzekania, stosownie do art. 316 § 1 k.p.c. O zasadności żądania windykacyjnego rozstrzyga bowiem nie tylko to, jaki stan istniał w dacie wniesienia pozwu, lecz przede wszystkim to, czy w chwili zamknięcia sprawy pozwany nadal włada rzeczą bez tytułu skutecznego wobec właściciela. Jeżeli w toku procesu ujawni się albo zostanie potwierdzony tytuł prawny pozwanego do władania nieruchomością, sąd nie może nakazać jej wydania tylko dlatego, że w chwili wytoczenia powództwa stan prawny był dla właściciela niejasny albo niedostatecznie udokumentowany.
W niniejszej sprawie pierwsza z koniecznych przesłanek roszczenia windykacyjnego nie była sporna. (...) W. jest właścicielem nieruchomości, której dotyczyło żądanie pozwu. Wynikało to zarówno z decyzji komunalizacyjnej, jak i z późniejszych dokumentów ewidencyjnych oraz z decyzji nr (...). Samo prawo własności powoda nie przesądzało jednak o zasadności powództwa. Własność stanowiła punkt wyjścia do oceny roszczenia, ale nie wystarczała do jego uwzględnienia, jeżeli osoba władająca nieruchomością dysponowała tytułem prawnym skutecznym wobec właściciela.
Konieczne było zatem ustalenie, czy (...) Związek (...) włada działką nr (...) bez takiego tytułu. Odpowiedź na to pytanie musiała być negatywna. Decyzją nr (...) z 4 grudnia 2023 r. Prezydent (...) W. stwierdził, że (...) Związek (...) nabył z dniem 19 stycznia 2014 r. prawo użytkowania nieruchomości obejmującej między innymi działkę nr (...) z obrębu (...)_(...).(...) o powierzchni 0,0491 ha. Nie chodziło przy tym o tytuł jedynie obligacyjny, zależny od dalszego istnienia umowy albo późniejszej zgody właściciela, lecz o prawo użytkowania w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego, nabyte na podstawie szczególnej regulacji ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Prawo to ma charakter rzeczowy i jest skuteczne wobec właściciela nieruchomości. Już z tej przyczyny wyłączało możliwość nakazania pozwanemu wydania nieruchomości na podstawie art. 222 § 1 k.c.
Istotne było również to, że decyzja nr (...) nie kreowała prawa użytkowania dopiero od 4 grudnia 2023 r. Decyzja ta stwierdzała nabycie prawa z dniem 19 stycznia 2014 r., a więc z dniem wejścia w życie ustawy z 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych. Miała zatem charakter deklaratoryjny w tym znaczeniu, że potwierdzała skutek wynikający z ustawy, po uprzednim ustaleniu przez organ administracji spełnienia przesłanek ustawowych. Dla oceny roszczenia windykacyjnego oznaczało to, że co najmniej od 19 stycznia 2014 r. pozwany nie władał nieruchomością bez tytułu prawnego.
Nie było więc wystarczające samo twierdzenie, że w dacie wniesienia pozwu powód mógł mieć wątpliwości co do tytułu prawnego pozwanego albo że dokumentacja dotycząca ogrodów działkowych była niepełna. Nawet gdyby przyjąć, że w 2005 r. powód miał podstawy, aby domagać się sądowej weryfikacji sytuacji prawnej nieruchomości, okoliczność ta nie mogła prowadzić do uwzględnienia powództwa w 2026 r. Sąd nie rozstrzygał bowiem abstrakcyjnego sporu o to, czy wytoczenie powództwa było wówczas zrozumiałe, lecz oceniał, czy w dacie wyrokowania istnieją przesłanki nakazania pozwanemu wydania działki nr (...). Przesłanki te nie istniały, ponieważ pozwany dysponował prawem użytkowania skutecznym względem właściciela.
Z tego względu nie było potrzeby szczegółowego rozstrzygania, czy i w jakim zakresie pozwany faktycznie włada całą nieruchomością objętą żądaniem pozwu, a w jakim zakresie poszczególne części ogrodu pozostają w korzystaniu indywidualnych działkowców. Zarzut pozwanego dotyczący legitymacji biernej miał charakter dalej idący i mógłby wymagać szerszych ustaleń, gdyby pozwany nie wykazał tytułu prawnego do nieruchomości. Skoro jednak pozwany dysponuje prawem użytkowania działki nr (...), to nawet przy założeniu, że włada nieruchomością w zakresie objętym pozwem, nie jest to władanie bez podstawy prawnej. Tym samym nie została spełniona jedna z koniecznych przesłanek roszczenia windykacyjnego, to jest brak skutecznego względem właściciela uprawnienia do władania rzeczą.
Nie można było także pominąć stanowiska samego powoda, który po wydaniu decyzji nr (...) wprost wskazał, że powództwo powinno zostać oddalone. Powód nie cofnął pozwu, nie doszło więc do umorzenia postępowania. Skoro jednak żądanie pozwu nie znajdowało już oparcia w aktualnym stanie prawnym, Sąd był zobowiązany rozpoznać sprawę merytorycznie i powództwo oddalić. Z tych względów orzeczono jak w punkcie I sentencji wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 108 §1 zd. pierwsze k.p.c. w zw. z art. 98 § 1, § 1 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Powód przegrał sprawę w całości. Skoro nie cofnął pozwu, lecz podtrzymał potrzebę wydania wyroku oddalającego powództwo, to proces zakończył się merytorycznym rozstrzygnięciem na korzyść pozwanego. Pozwanemu przysługiwał zatem zwrot kosztów niezbędnych do celowej obrony, obejmujących wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika oraz opłatę skarbową od pełnomocnictwa, w kwocie wskazanej w punkcie II wyroku.
Sąd nie znalazł podstaw do zastosowania art. 102 k.p.c. Sam fakt, że w dacie wniesienia pozwu powód mógł pozostawać w przekonaniu o braku dostatecznie wykazanego tytułu pozwanego do nieruchomości, nie stanowi jeszcze wypadku szczególnie uzasadnionego w sytuacji gdy podtrzymuje on pozew mimo wiedzy o jego bezzasadności w aktualnym stanie faktycznym. Powód jako właściciel nieruchomości był uprawniony do ochrony swojego prawa, jednak to na nim spoczywała powinność należytego rozpoznania stanu prawnego nieruchomości przed skierowaniem sprawy do sądu. Nie można uznać, aby brak pełnej, uporządkowanej dokumentacji po stronie miasta sam przez się uzasadniał przerzucenie na pozwanego ciężaru kosztów procesu, który ostatecznie okazał się dla powoda przegrany.
Nie zmienia tej oceny pismo miasta z 25 sierpnia 2005 r., którym powód zwracał się do pozwanego o przekazanie wykazu ogrodów działkowych wpisanych do ewidencji prowadzonej przez (...) wraz z określeniem ich położenia i oznaczenia nieruchomości. Pismo to pokazuje raczej, że przed wniesieniem pozwu po stronie powoda istniały istotne braki w rozpoznaniu własnej dokumentacji dotyczącej nieruchomości miejskich wykorzystywanych jako ogrody działkowe. Takich braków nie można jednak traktować jako okoliczności obciążającej pozwanego w rozumieniu art. 102 k.p.c. Pozwany nie był zobowiązany do zastępowania właściciela w porządkowaniu dokumentacji jego nieruchomości ani do ponoszenia procesowych konsekwencji tego, że powód przed wytoczeniem powództwa nie dysponował pełnym obrazem stanu prawnego i faktycznego działki.
Sąd miał też na uwadze, że roszczenie właściciela o wydanie nieruchomości, zgodnie z art. 223 § 1 k.c., nie ulega przedawnieniu. Powód nie znajdował się zatem w sytuacji, w której samo oczekiwanie na wyjaśnienie stanu prawnego nieruchomości prowadziłoby do utraty roszczenia windykacyjnego. Jeżeli zaś rzeczywistym celem kierowania w 2005 r. pozwów przeciwko (...) było także zabezpieczenie interesów Miasta w szerszym procesie regulacji stanów prawnych gruntów zajętych pod ogrody działkowe, w tym przeciwdziałanie skutkom długotrwałego korzystania z gruntów przez inne podmioty, to był to interes właścicielski powoda. Nie jest to jednak argument za pozbawieniem pozwanego zwrotu kosztów po wygraniu procesu.
Z dokumentów znajdujących się w aktach wynika ponadto, że postępowanie sądowe było przez lata traktowane przez powoda jako element szerszego procesu regulowania stanów prawnych gruntów miejskich używanych jako ogrody działkowe. W piśmie z 2008 r. wskazywano na prowadzenie rozmów z (...) Związkiem (...) i na potrzebę podejmowania zawieszonych postępowań windykacyjnych po to, aby nie dopuścić do ich umorzenia, a następnie ponownego zawieszania tych spraw na zgodny wniosek stron. Oznacza to, że dalsze trwanie procesu nie było wyłącznie skutkiem postawy pozwanego, lecz także świadomego sposobu prowadzenia przez powoda spraw dotyczących tej kategorii nieruchomości.
Również późniejszy tok postępowania administracyjnego nie uzasadniał odstąpienia od obciążenia powoda kosztami. (...) Związek (...) już w 2014 r. wystąpił o wydanie decyzji stwierdzającej nabycie prawa użytkowania między innymi działki nr (...). Postępowanie administracyjne było następnie uzupełniane, modyfikowane i okresowo zawieszane, w szczególności z uwagi na potrzebę skorygowania opracowania geodezyjnego dla kompleksu rodzinnych ogrodów działkowych. Okoliczności te mogły tłumaczyć, dlaczego decyzja nr (...) została wydana dopiero 4 grudnia 2023 r., ale nie zmieniały wyniku niniejszego procesu. Decyzja ta potwierdziła nabycie prawa użytkowania przez pozwanego z dniem 19 stycznia 2014 r., a więc z mocą wynikającą z ustawy, nie zaś dopiero od daty jej wydania. Po wydaniu tej decyzji powód sam przyznał, że powództwo powinno zostać oddalone. Mimo to nie cofnął pozwu, lecz domagał się wydania wyroku oddalającego powództwo i jednocześnie wniósł o nieobciążanie go kosztami procesu. W takiej sytuacji zastosowanie art. 102 k.p.c. prowadziłoby w istocie do przerzucenia na pozwanego kosztów sprawy, którą pozwany wygrał, chociaż od początku konsekwentnie twierdził, że nie włada gruntem bez tytułu prawnego.
Nie bez znaczenia pozostawało również to, że powodem jest jednostka samorządu terytorialnego, korzystająca z profesjonalnej obsługi prawnej i działająca jako właściciel nieruchomości publicznej. Nie zachodziły więc szczególne względy natury osobistej, majątkowej albo społecznej, które przemawiałyby za odstąpieniem od ogólnej zasady odpowiedzialności za wynik sprawy. Art. 102 k.p.c. ma charakter wyjątkowy i nie służy do łagodzenia skutków przegrania procesu tylko dlatego, że uporządkowanie stanu prawnego nieruchomości wymagało czasu, czynności administracyjnych oraz uzupełnienia dokumentacji. Te okoliczności mogły wyjaśniać tło sprawy, ale nie stanowiły dostatecznej podstawy do odmowy zwrotu kosztów stronie pozwanej.
Na zasądzoną kwotę 7.217 zł składało się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego będącego radcą prawnym w wysokości 7.200 zł oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika Sąd ustalił według stawek określonych w §6 pkt 7 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu, mając na uwadze datę wszczęcia sprawy. Zgodnie bowiem z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych, do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie tego rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji.
Z tych przyczyn Sąd Okręgowy postanowił jak w sentencji w punkcie II.
sędzia Piotr Królikowski