Wyrok - II SA/Wr 789/25 - Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu - z dnia 2 czerwca 2026
Teza
Oddalono skargę w całości. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Halina Filipowicz-Kremis Sędziowie: Sędzia WSA Adam Habuda (sprawozdawca) Sędzia WSA Władysław Kulon Protokolant: starszy asystent sędziego Grzegorz Dubaniowski po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 2 czerwca 2026 r. sprawy ze skargi W. S., H. O. i P. M. na uchwałę Rady Miejskiej W. z dnia [...] stycznia 2024 r., nr [...] w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicOddalono skargę w całości. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Halina Filipowicz-Kremis Sędziowie: Sędzia WSA Adam Habuda (sprawozdawca) Sędzia WSA Władysław Kulon Protokolant: starszy asystent sędziego Grzegorz Dubaniowski po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 2 czerwca 2026 r. sprawy ze skargi W. S., H. O. i P. M. na uchwałę Rady Miejskiej W. z dnia [...] stycznia 2024 r., nr [...] w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic
Data orzeczenia
2 czerwca 2026
Sąd
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu
Przewodniczący
Adam Habuda
Podstawa prawna
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości
UZASADNIENIE
Pismem z dnia 26 września 2024 r. W. S., P. M. i H. O. (dalej jako skarżący), reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, w trybie art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym zaskarżyli uchwałę Rady Miejskiej W. nr [...] z dnia [...] stycznia 2024 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulicy [...] we W. w odniesieniu do działek ewidencyjnych nr [...] AM-[...] oraz nr [...] AM-[...], obręb K.Wskazanej uchwale skarżący zarzucili naruszenie art. 9 ust. 4 oraz art. 20 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (u.p.z.p.) poprzez ich nieprawidłowe zastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie przedmiotowego planu z naruszeniem ustaleń zawartych w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego polegającym na przyjęciu dla nieruchomości skarżących maksymalnej wysokości zabudowy wynoszącej 7 m - podczas gdy ustawa wprost nakazuje uwzględniać w miejscowym planie ustalenia zawarte w studium.Skarżący wskazali, że miejscowy plan dla ich działek przewiduje przeznaczenie oznaczone symbolem [...] MN-U (teren zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej lub usług), a w konsekwencji, zgodnie z § 16, wymiar pionowy budynku, mierzony od poziomu terenu przy budynku do najwyższego punktu pokrycia dachu, nie może być większy niż 7 m. Zgodnie ze studium, dla terenu W.[...] obejmującego ich nieruchomości, przewidziano wysokość do 40 m; po drugiej stronie ul. [...] (w studium teren W[...]) przewidziano zabudowę do 15 m wysokości. W ocenie skarżących ul. [...] stanowi granicę obydwu stref (terenów). Skarżący podkreślili treść rozdziału 3 studium, zgodnie z którą "Styki obszarów o różnych przedziałach wysokości zabudowy, wyznaczone na rys. nr [...] Studium, wymagają specjalnego kształtowania w zakresie wysokości zabudowy. Należy dążyć do dostosowania zabudowy pod względem gabarytu i wysokości po obu stronach strefy przez dopasowanie sylwety zabudowy odpowiednio do kontekstu urbanistycznego oraz względów kompozycyjnych". Ich zdaniem już obecnie okolice należących do nich nieruchomosci cechuje istotna dekompozycja. Dominujące powierzchniowo tereny oznaczone symbolem [...]MW zgodnie z planem mogą zostać pokryte zabudową do wysokości 36 m, co oznacza że wysokość zabudowy pobliskiej umożliwia realizację inwestycji odbiegających wysokością o 29 m. Dla działki nr [...] położonej na obszarze przeznaczenia [...]UZ umożliwiono w planie posadowienie budynku o wysokości do 9 m z możliwością rozszerzenia do 12 m w granicach do 50 % powierzchni danej działki (§ 21 pkt 4-5 planu). Na relatywnie niewielkiej powierzchni przewidziane zostały aż trzy odbiegające od siebie pionowe granice zabudowy. Wysoka zabudowa mieszkaniowa położona przede wszystkim na działce nr [...] mająca wysokość do 36 m graniczy z działkami skarżących o wysokości zabudowy do 7 m oraz działką nr [...], dla której przewidziano wysokość 9 - 12 m. Z drugiej strony ul. [...] rozpoczyna się osiedle R., na którym dominuje zabudowa jednorodzinna oraz tereny zielone.Realizacja wymogu specjalnego kształtowania styku obszarów o różnych przedziałach wysokości zabudowy przewidziana przez studium, jak również zachowanie historycznego oraz estetycznego wymogu zasad prawidłowego planowania urbanistycznego wymaga przyjęcia, że także działki skarżących powinny posiadać przeznaczenie umożliwiające zabudowę co najmniej do wysokości 9 m, dla spójnej całości, stopniowego przechodzenia zabudowy wyższej w niższą. Przewidziane 7 m powoduje dekompozycję oraz zaburza płynny styk obszarów o różnych poziomach zabudowy. Skarżący przypominają, że zwracali na to uwagę w trakcie prac planistycznych, i wskazują etap projektowy uwzględniający wysokość 9 m. Ich zdaniem ograniczenie wypływa z nadinterpretacji wobec protestów społecznych w zakresie budowy wielorodzinnej, wysokiej budowy w sąsiedztwie (na działce nr [...]). Tymczasem nie było protestów wobec wysokości 9 m na ich działkach.Dalej skarżący wskazują uwarunkowania chronologiczne związane z poszczególnymi aktami oraz przywołują orzecznictwo dotyczące relacji pomiędzy planem miejscowym a studium. Uwypuklają, że przedmiotem skargi jest uchwalenie miejscowego planu dla dwóch działek, w ramach którego nieruchomości położone na osiedlu bloków osiągających wysokość do 36 m mają zostać ograniczone do zabudowy jednorodzinnej nieprzekraczającej 7 m, bez zachowania minimalnej choćby strefy buforowej, mimo że studium wyraźnie taki obowiązek przewiduje.Skarżący wnieśli o stwierdzenie nieważności zaskarżonego planu wobec ich działek, alternatywnie stwierdzenie nieważności §16 ust. 3 pkt 5 tego aktu, zasądzenie kosztów postępowania.W odpowiedzi na skargę organ gminy wniósł o jej oddalenie. Na wstępie wskazano, że celem planu było uzupełnienie istniejącego układu funkcjonalno - przestrzennego osiedla z uwzględnieniem usług zdrowia, regulacji targowiska, zachowanie walorów urbanistycznych, funkcjonalnych i przyrodniczych. U podstaw uchwały leżała konieczność określenia sposobu zagospodarowania działki nr [...], sąsiadującej z nieruchomościami skarżących, wobec której istniały plany inwestycyjne zabudowy o wysokości 40 m, i co rodziło sprzeciwy społeczności lokalnej. W efekcie zdecydowano o usankcjonowaniu istniejącej wysokości zabudowy, co nie dotyczyło wyłącznie działek skarżących, ale również innych nieruchomości w tej części osiedla. Ustalona sporna wysokość 7 m została dostosowana do stanu aktualnego na dzień uchwalenia planu, i jest to faktyczna wysokość zabudowy na działkach skarżących. Ponadto regulacja planistyczna dopuszcza rozbudowę budynku na działkach skarżących, w szczególności przez ustalenia w zakresie linii zabudowy i wskaźnika powierzchni zabudowy. W ocenie organu działania wpisują się w postulaty lokalnej społeczności, i tworzą ramy dla należytego kształtowania ładu przestrzennego. Zarzut niezgodności ze studium jest bezzasadny, ponieważ brak bezwzględnego obowiązku wpisania maksymalnych dopuszczalnych wartości wyrażonych przez studium do planu. Autor planu dysponuje w tym zakresie władztwem planistycznym, mieszczącym się w zakresie doprecyzowania polityki studialnej. Ponadto studium zezwala na rozszerzanie w planie miejscowym istniejących zakazów lub wprowadzanie nowych tak długo, jak nie stoi to w sprzeczności z zakazami już określonymi w studium.Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:Przepis art. 3 § 2 pkt 5 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r. poz. 143 ze zm.), dalej jako p.p.s.a., poddaje kontroli sądu administracyjnego skargi na akty prawa miejscowego organów jednostek samorządu terytorialnego i terenowych organów administracji rządowej. Według art. 147 §1 p.p.s.a. sąd administracyjny uwzględniając skargę na uchwale lub akt, o którym mowa w art. 3 §2 pkt 5 i 6, stwierdza nieważność tej uchwały lub aktu w całości lub części albo stwierdza, że zostały wydane z naruszeniem prawa, jeżeli przepis szczególny wyłącza stwierdzenie ich nieważności. Istotne naruszenie zasad sporządzania studium lub planu miejscowego, istotne naruszenie trybu ich sporządzania, a także naruszenie właściwości organów w tym zakresie, powodują nieważność uchwały rady gminy w całości lub części (art. 28 ust. 1 u.p.z.p.).Zgodnie z art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym obowiązującym w dniu podjęcia zaskarżonej uchwały, każdy czyj interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą podjętą przez organ gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, może po bezskutecznym wezwaniu organu, do usunięcia naruszenia prawa, zaskarżyć uchwałę do sądu administracyjnego. Dla skuteczności skargi wniesionej na podstawie wyżej wskazanego przepisu konieczne jest wykazanie naruszenia przez organ gminy konkretnego przepisu prawa materialnego, wpływającego już w momencie podjęcia uchwały negatywnie na sytuację strony skarżącej.Najpierw Sąd zweryfikował legitymację skarżących do wniesienia skargi, badając kwestię naruszenia interesu prawnego. Sąd ustalił, że skarżący są właścicielami nieruchomości objętych zaskarżonym planem, nabytych przed jego wejściem w życie planu, tzn. działek ewidencyjnych nr [...] AM-[...] i nr [...] AM-[...], obręb K. Nieruchomości w miejscowym planie zlokalizowano na terenie oznaczonym symbolem [...] MN-U. W orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalony jest pogląd, że niewątpliwie legitymowanym do wniesienia skargi na uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w trybie art. 101 ust. 1 u.s.g. jest właściciel nieruchomości objętej ustaleniami tego planu. Interes osoby posiadającej taką nieruchomość znajduje ochronę w przepisach Kodeksu cywilnego (art. 140). Właściciel nieruchomości ma interes w ochronie służącego mu prawa własności przed ingerowaniem w to prawo, przez ograniczenie jego wykonywania i narzucanie określonego sposobu zagospodarowania nieruchomości (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 21 lutego 2018 r., sygn. akt II SA/Wr 849/16, Centralna Baza Orzeczeń i Informacji o Sprawach). W rezultacie Sąd potwierdził naruszenie interesu prawnego skarżących.Konstruując skargę na czele postawiono zarzuty niezgodności zaskarżonych regulacji planu ze Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, dlatego o tym Sąd roztrząsał w pierwszej kolejności.Odnosząc się do relacji normatywnej pomiędzy studium a planem miejscowym, trzeba przywołać przepisy art. 9 ust. 4 i 5 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2023 r. poz. 977), dalej u.p.z.p., stanowiące, że chociaż studium nie jest aktem prawa miejscowego, to jego ustalenia są wiążące dla organów gminy przy sporządzaniu planów miejscowych. Natomiast w art. 20 ust. 1 u.p.z.p. czytamy, że plan miejscowy uchwala rada gminy po stwierdzeniu, że nie narusza on ustaleń studium. Relacja pomiędzy planem a studium wynika także pośrednio z art. 15 ust. 1 u.p.z.p., bowiem chociaż przepis odnosi się do projektu planu i stanowi, że wójt sporządza projekt planu miejscowego zgodnie z zapisami studium, to logiczne jest, że zgodności tej nie może zatracić przyjęty plan miejscowy. Ponadto w orzecznictwie wielokrotnie podkreślano, że przyjęcie w planie ustaleń niezgodnych z treścią studium stanowi naruszenie zasad sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego prowadzące do nieważności tego aktu. Pomiędzy ustaleniami studium i planu miejscowego nie musi zachodzić pełna zgodność; wystarczy, by nie było sprzeczności pomiędzy tymi ustaleniami. Chodzi o zakaz sprzeczności planu z kierunkami zagospodarowania przewidzianymi w studium, nie o konieczność literalnego powielenia w planie wskazań studium. Plan miejscowy ma bowiem doprecyzowywać ustalenia studium, lecz nie może prowadzić do modyfikacji przyjętych w nim kierunków albo do ich wykluczenia (zob. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 grudnia 2025 r., sygn. II OSK 1499/23, z dnia 15 października 2025 r. sygn. akt II OSK 974/23, z dnia 17 marca 2026 r. sygn. akt II OSK 1004/26). Reasumując, z przepisów wynika, że: 1) ustalenia studium są wiążące przy sporządzaniu planów miejscowych, 2) plan miejscowy nie może naruszać ustaleń studium, 3) plan miejscowy powinien być zasadniczo spójny z zapisami studium.Pole sporu w kontrolowanej sprawie kreuje to, że zdaniem skarżących regulacja planistyczna powinna dla ich nieruchomości przewidywać zabudowę co najmniej do wysokości 9 m, ponieważ aktualnie przyjęte 7 m narusza studium. Warto w tym miejscu przypomnieć, że do obowiązkowych elementów planu miejscowego należy określenie maksymalnej wysokości zabudowy (art. 15 ust. 2 pkt 6 u.p.z.p.).Według §16 planu miejscowego: ust. 1: dla terenu oznaczonego na rysunku planu symbolem [...]MN-U ustala się przeznaczenie – teren zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej lub usług; ust. 3: na terenie, o którym mowa w ust. 1, obowiązują następujące ustalenia dotyczące ukształtowania zabudowy i zagospodarowania terenu: pkt 5: wymiar pionowy budynku, mierzony od poziomu terenu przy budynku do najwyższego punktu pokrycia dachu, nie może być większy niż 7 m.Tymczasem według Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego W., przyjętego uchwałą nr [...] Rady Miejskiej W. z dnia [...] stycznia 2018 r., w części poświęconej podstawowym zasadom polityki przestrzennej (od s. 122), w zakresie parametrów i wskaźników urbanistycznych (od s. 145 dokumentu), na obszarze wskaźnikowym W[...] (na nim są zlokalizowane m. in. działki skarżących), dopuszczalna maksymalna wartość wskaźnika wysokości zabudowy wynosi 40 m. Druga strona ul. [...] objęta jest obszarem wskaźnikowym W[...], z wysokością do 12 m. Na s. 146 autor studium pisze: w ramach wyznaczonych obszarów możliwych zakresów wysokości zabudowy dopuszcza się rozwój zabudowy o wysokości nieprzekraczającej maksymalnej wartości określonej na danym obszarze. W każdym przedziale wysokości obowiązuje wymóg harmonijnego kształtowania zabudowy, opartego na poszanowaniu sąsiedztwa i wzajemnego dostosowania się do potrzeb kompozycyjnych, przestrzennych i społecznych. Należy przy tym dążyć do kształtowania dominant kompozycyjnych oraz podwyższeń, wyniesień zabudowy w obszarach i miejscach uzasadnionych kompozycyjne oraz urbanistycznie, np. dla podkreślenia miejsc szczególnie ważnych, węzłowych, w miejscach sytuowania bram, wzdłuż ważnych ciągów komunikacyjnych, na zamknięciu osi widokowych oraz w obszarach makroelementów kompozycyjnych. Najwyższa zabudowa powinna być lokalizowana dla uwydatnienia, wzmocnienia układów kompozycyjnych w celu zaakcentowania położenia i znaczenia głównych elementów tworzących kompozycję. Każdorazowo przy wyznaczaniu wysokości nowej zabudowy należy uwzględnić ustalenia określone w polityce kompozycji urbanistycznej.Z tekstu studium traktującego o obszarze obejmującym nieruchomość skarżących jednoznacznie wynika dopuszczalna maksymalna wysokość zabudowy: 40 m. Na tym obszarze, w tym na nieruchomości skarżących, niedopuszczalna jest zabudowa wyższa niż 40 m. Tym samym twórca studium wiąże prawodawcę planistycznego w ten sposób, że uniemożliwia zabudowę przekraczającą wysokość 40 m, jednak nie zabrania wyznaczenia zabudowy w wysokości niższej niż 40 m. Innymi słowy nie będzie naruszać ustaleń studium regulacja planistyczna przewidująca wysokość zabudowy niższą niż 40 m, ponieważ taka wartość wpisuje się w przedział ze studium. Nie można więc mówić o deformacji ustaleń studium, sprzeczności, skoro przyjęta w planie miejscowym wartość 7 metrów mieści się w wyznaczonym przez studium zakresie. Wskazanie na taką wysokość stanowi doprecyzowanie, i wynika z władztwa planistycznego gminy, o jakim mowa w art. 3 ust. 1 u.p.z.p. Niemniej uwzględniając, że władztwo planistyczne nie jest nieograniczone, i zważywszy, iż prawodawcy miejscowemu pozostawiono znaczny zakres swobody, Sąd zweryfikował również, czy granice tej swobody (władztwa planistycznego) nie zostały przekroczone. Samo stwierdzenie o nienaruszaniu studium przez plan nie musi stanowić samodzielnej, wystarczającej przesłanki usprawiedliwiającej przepis planu, czy decydującej o jego prawidłowości.Przepis art. 1 ust. 2 u.p.z.p. wskazuje przesłanki uwzględniane przy planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym; w szczególności należą do nich: wymagania ładu przestrzennego (pkt 1), prawo własności, (pkt 7), potrzeby interesu publicznego (pkt 9), zapewnienie udziału społecznego w pracach planistycznych (pkt 11). Art. 1 pkt 3 nakazuje, przy określaniu sposobu zagospodarowania i korzystania z terenu, ważyć interes publiczny i interesy prywatne. Sposób uwzględnienia tych przesłanek, ważenia interesów i wartości przy realizacji władztwa i korzystaniu przez organ z samodzielności planistycznej sprowadza się do konstytucyjnej zasady proporcjonalności. Sąd zbadał więc, czy takiej proporcjonalności, powiązanej ze wskazanymi przesłankami, odpowiada zaskarżony plan, poczynając od samej motywacji planistycznej.Dokumentacja planistyczna wskazuje kluczową przesłankę wprowadzenia planu miejscowego w postaci określenia statusu działki nr [...] (sąsiadującej z nieruchomością skarżących) poprzez uniemożliwienie na niej zabudowy mieszkaniowej wysokiej. Wcześniejsze projekty budynku mieszkalnego o wysokości 40 m wzbudziły udokumentowany, zdecydowany opór społeczności lokalnej, co uwzględnił organ planistyczny zasadniczo sankcjonując wysokość zabudowy, jaka występuje na obszarze objętym planem. W konsekwencji niejako "zablokowano" zamiary inwestorskie na działce nr [...], jak też podtrzymano w planie miejscowym wysokość zabudowy istniejącej na działkach skarżących. Stąd kwestionowana przez skarżących wysokość 7 m nie ma charakteru arbitralnego, dowolnego, ale oparta jest na stanie zabudowy istniejącym w czasie uchwalenia planu. Stanowi swego rodzaju kompromis pomiędzy oprotestowanymi przez mieszkańców zamiarami wzmożonej zabudowy deweloperskiej, a utrzymaniem dotychczasowego, stosunkowo nieintensywnego charakteru okolicy. Sąd zważył, że nieruchomości skarżących znajdują się po tej stronie ul. [...], na której zlokalizowana jest pochodząca sprzed kilkudziesięciu lat zabudowa wielorodzinna wysoka (bloki mieszkalne). Sąd jednak nie zgodził się, że istniejące ukształtowanie przestrzeni, ład przestrzenny zyska (poprawi harmonię całości) wskutek zwiększania wysokości zabudowy, w tym na działkach skarżących. W interes już wykształconej wspólnoty lokalnej (łączącej mieszkańców wielorodzinnych bloków z czasów PRL, ale też mieszkańców niskiej zabudowy jednorodzinnej), zamieszkującej teren od dawna urbanistycznie ustabilizowany, z wieloletnią zielenią i usługami publicznymi, nie musi wpisywać się indywidualny interes poszczególnego właściciela postulującego zintensyfikowanie zabudowy (np. poprzez zwiększenie wysokości budynku). Tylko ilustracyjnie można wskazać, że wzmożenie zabudowy określonych działek mogłoby wywoływać podobne procesy na innych nieruchomościach. Przemawia to za pewną formą "zamrożenia" stanu istniejącego przez organy gminy, w celu podtrzymania ładu przestrzennego, ale też zachowania równowagi pomiędzy przestrzenią i jej użytkownikami.Z tych powodów Sąd nie doszukał się w zaskarżonym miejscowym planie regulacji nieproporcjonalnej, nie ważącej interesów, pomijającej partycypację społeczną. Nie doszło również do pominięcia praw właścicielskich, zwłaszcza że własność nie jest nieograniczona, a akty planowania przestrzennego z samej istoty kształtują sposób jej wykonywania (art. 6 u.p.z.p.).Odnosząc się do argumentów skarżących wskazujących, że ich oczekiwania spełniłaby zabudowa o wysokości min. 9 m (s. 5 skargi), wraz z twierdzeniem, że sprzyjałoby to konsekwentnej całości i nie powodowało dekompozycji, to trzeba przypomnieć, że tworzenie planu miejscowego jest złożonym procesem, określonym m. in. przez art. 17 u.p.z.p., wymagającym udziału wyspecjalizowanych podmiotów, w tym o kompetencjach urbanistycznych. Widząc akta sprawy, w tym wyjaśnienia sformułowane w odpowiedzi na skargę, nie sposób przyjąć, aby uwarunkowania urbanistyczne, czy związane z należytym kształtowaniem ładu przestrzennego, zostały przez organ pominięte. Skarżący nie przedstawili w tym zakresie odpowiednich, popartych wiedzą fachową, argumentów mogących zanegować ustalenia organu planistycznego.Analogicznie Sąd potraktował wywody skarżących w zakresie styków obszarów o różnych przedziałach zabudowy - wyrażają one jedynie nie poparte wiedzą ekspercką opinie skarżących. W tym zakresie studium stanowi (s. 146): "styki obszarów o różnych przedziałach wysokości zabudowy, wyznaczone na rys. nr [...] Studium, wymagają specjalnego kształtowania w zakresie wysokości zabudowy. Należy dążyć do dostosowania zabudowy pod względem gabarytu i wysokości po obu stronach strefy poprzez dopasowanie sylwety zabudowy odpowiednio do kontekstu urbanistycznego oraz względów kompozycyjnych. Należy przy tym kierować się zasadą poszanowania potrzeb przestrzennych i społecznych zlokalizowanych po stronie obszaru niższej wysokości zabudowy. Dopuszcza się jednak, aby w szczególnie uzasadnionych przypadkach, po stronie obszaru niższej zabudowy podnieść wysokość zabudowy, dostosowując ją do wymiarów budynków po drugiej stronie strefy styku, gdzie wyznaczono obszar wskaźnikowy wyższej zabudowy. Maksymalna wysokość planowanej zabudowy nie może wówczas przekraczać maksymalnej wysokości obowiązującej po stronie wyższej zabudowy. Przy wyznaczaniu nowej zabudowy przewyższającej maksymalną wysokość dopuszczoną na tym obszarze należy dążyć do minimalizowania istniejących oraz unikania nowych konfliktów przestrzennych i społecznych". Zdaniem Sądu, zważywszy charakter studium i powołaną treść, organ planistyczny nie naruszył jego ustaleń, a konkretne regulacje mieszczą się w ramach wskazanych sformułowań, w tym interpretacji pojęć nieokreślonych (np. dostosowanie, dopasowanie, względy kompozycyjne).Sąd nie podzielił zarzutów skargi, w szczególności nie dopatrując się naruszenia przewidzianych prawem relacji pomiędzy miejscowym planem a studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego W. Przeprowadzona kontrola nie wykazała również innych istotnych naruszeń zasad sporządzania planu miejscowego. Z tych powodów Sąd, na zasadzie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.. oddalił skargę.