sygn. IV SA/Wr 216/26 18 czerwca 2026 Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu

Wyrok - IV SA/Wr 216/26 - Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu - z dnia 18 czerwca 2026

Teza
Uchylono zaskarżoną decyzję. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Anetta Makowska-Hrycyk Sędziowie: Sędzia WSA Andrzej Nikiforów (sprawozdawca) Sędzia WSA Gabriel Węgrzyn Protokolant: Referent Małgorzata Balowska po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 18 czerwca 2026 r. sprawy ze skargi A. O. na decyzję Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej Spółka Akcyjna z dnia 24 lutego 2026 r. nr BSP/40/2026 w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej I. uchyla zaskarżoną dUchylono zaskarżoną decyzję. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Anetta Makowska-Hrycyk Sędziowie: Sędzia WSA Andrzej Nikiforów (sprawozdawca) Sędzia WSA Gabriel Węgrzyn Protokolant: Referent Małgorzata Balowska po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 18 czerwca 2026 r. sprawy ze skargi A. O. na decyzję Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej Spółka Akcyjna z dnia 24 lutego 2026 r. nr BSP/40/2026 w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej I. uchyla zaskarżoną d
Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie
Przedmiot skarga administracyjna / kontrola aktu administracyjnego
Typ sprawy sprawa administracyjna / kontrola aktu administracyjnego
Etap postępowanie administracyjne sądowe / skarga na decyzję lub akt
Tryb rozprawa
Tematy
skarga administracyjna kontrola administracyjna samorząd terytorialny
Role w sprawie
odwołujący uczestnik postępowania apelujący / skarżący wnioskodawca
Data orzeczenia 18 czerwca 2026
Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu
Przewodniczący Andrzej Nikiforów
Rozstrzygnięcie

Uchylono zaskarżoną decyzję

Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Anetta Makowska-Hrycyk Sędziowie: Sędzia WSA Andrzej Nikiforów (sprawozdawca) Sędzia WSA Gabriel Węgrzyn Protokolant: Referent Małgorzata Balowska po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 18 czerwca 2026 r. sprawy ze skargi A. O. na decyzję Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej Spółka Akcyjna z dnia 24 lutego 2026 r. nr BSP/40/2026 w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej Spółka Akcyjna na rzecz strony skarżącej kwotę 200 (słownie: dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

UZASADNIENIE
Wnioskiem z 12 stycznia 2026 r. A. O. (dalej: wnioskodawca, strona skarżąca) wystąpił do A. S. A. (dalej: organ, Spółka) o udostępnienie informacji publicznej w zakresie m.in. (pytanie nr 1) zestawienia (rejestru) umów podpisanych przez Spółkę w latach 2024 - 2026 (do dnia udzielenia odpowiedzi na przedmiotowy wniosek).Pismem z 26 stycznia 2026 r. organ poinformował go na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2022 r. poz. 902; dalej: u.d.i.p.), że żądane dane stanowią informację publiczną przetworzoną wzywając jednocześnie do wykazania w jakim zakresie udostępnienie żądanych danych jest szczególnie istotne dla interesu publicznego.Odpowiadając na wezwanie wnioskodawca zakwestionował stanowisko organu, że zestawienie umów zawartych przez Spółkę w danym okresie jest informacją przetworzoną. Jego zdaniem podmiot, w którym udziały posiadają jednostki samorządu terytorialnego - Gmina Wrocław (ponad 99% udziałów) oraz inne gminy - a takim jest Spółka, powinien podchodzić do kwestii finansowych w sposób racjonalny, a wszelkie działania konieczne do efektywnego prowadzenia spraw bieżących prowadzić z należytą starannością. Dlatego argumentował, że katalogowanie wydatków i zawieranych kontraktów oraz przechowywanie ich w formie zapewniającej łatwy dostęp do danych to działania nie wykraczające poza zakres typowych zadań wykonywanych w podmiotach realizujących zadania publiczne. Wskazał ponadto, że nawet jeśli Spółka potrzebuje zaangażować dodatkowe osoby i czas w przygotowanie specjalnego raportu, co miałoby generować znaczne koszty (choć w tej konkretnej sytuacji nie ma ku temu przesłanek), to szczególny interes publiczny oczywiście występuje. Spółka prowadzi działania i inwestycje na majątku publicznym oraz po zapewnieniu finansowania z budżetu Wrocławia. Samo to powinno być wystarczające do uznania, że wszelkie aktywności podejmowane w imieniu Spółki muszą być możliwe do nadzorowania przez opinię publiczną. To brak takiej kontroli ze strony mieszkańców i mediów może doprowadzić do zarządzania mieniem publicznym w sposób niewłaściwy. Wnioskodawca wskazał, że w ostatnich latach we Wrocławiu dochodziło do pewnych nieprawidłowości w tym zakresie. Spółki miejskie tworzyły specjalne rady programowe, których funkcjonowanie nie wiązało się z żadnymi konkretnymi zyskami dla społeczności Wrocławia, za to obciążało budżety tych podmiotów. Dochodziło również do podpisywania przez spółki i radnych miejskich umów zlecenie, których sensowność nietrudno było poddać w wątpliwość. Spółki z udziałem Gminy Wrocław zaprzestały opisanych praktyk dopiero po fali publikacji w mediach, których by nie było, gdyby podmioty publiczne nie miały obowiązku udostępniać informacji o swojej działalności. To pokazuje, jak ważne jest stałe monitorowanie przez mieszkańców wszystkich aspektów funkcjonowania podmiotów finansowanych z wspólnych pieniędzy. Podsumowując swoje stanowisko stwierdził więc, że prowadzenie tego rodzaju "działań strażniczych", w tym publikowanie, również przez niżej podpisanego, udostępnionych informacji w mediach społecznościowych i innych kanałach, może zapobiec wydatkowaniu środków publicznych w niewłaściwy sposób w przyszłości, jak również przyczynić się do podniesienia standardów prowadzenia działalności Spółki przez odpowiednie organy.Organ wydał decyzję z 24 lutego 2026 r., którą odmówił udzielenia informacji publicznej w opisanym wyżej zakresie. Argumentował przy tym, że informacja stanowi co do zasady informacją publiczną, a organ należy do kręgu podmiotów zobowiązanych do przekazywania takich informacji wnioskodawcom na zasadach określonych w u.d.i.p. Zasadniczy jednak problem w niniejszej sprawie sprowadza się do ustalenia charakteru żądanej przez wnioskodawcę informacji publicznej oraz istnienia po stronie wnioskodawcy przesłanki szczególnie istotnego interesu publicznego. Zdaniem Spółki informacja publiczna, której udostępnienia domaga się wnioskodawca, jest informacją przetworzoną. Informacje objęte wnioskiem nie istnieją w żądanym kształcie w chwili składania wniosku. Żądane informacje w postaci zestawienia/rejestru umów, w ocenie Spółki, z uwagi na szeroki zakres wniosku, wymagający zgromadzenia i przekształcenia dokumentacji z kilku lat, w tym podjęcia dodatkowych czynności, stanowią informację publiczną przetworzoną. Organ wyjaśnił, że sporządzenie takiego zestawienia wymagałoby dużego nakładu czasu, a także zaangażowania dodatkowych osób lub oddelegowania pracowników do tych prac. Konieczne bowiem byłoby indywidualne badanie wszystkich materiałów źródłowych, tj. treści wszystkich umów zawartych we wskazanym we wniosku okresie. Udostępnienie zatem wnioskowanej informacji publicznej musi być poprzedzone procesem analizy brzmienia informacji oraz jej charakterki. Odnosząc się natomiast do ewentualnego żądania wnioskodawcy, tj. opracowania żądanego zestawienia (rejestru) umów w latach 2024 - 2026 i utworzenia odpowiadającego żądaniu zbioru dokumentów, należy podkreślić, że łączy się z koniecznością podjęcia następujących po sobie czynności, nie tylko o charakterze technicznym: 1) wyodrębnienia spraw zawierających umowy; 2) wyodrębnienia umów spośród dokumentów znajdujących się w danej sprawie; 3) wyodrębnienia umów spośród konkretnych dokumentów zawierających inne informacje i dokumenty nie objęte wnioskiem (umowy i dokumenty księgowe nie stanowią samoistnego dokumentu, lecz wpływają wraz z innymi dokumentami np. protokołami; 4) dokonania analizy dokumentów w kontekście ustalenia treści stanowiących bądź niestanowiących informację publiczną, lub stanowiących tajemnice ustawowo chronione w tym tajemnicę przedsiębiorcy czy prawo do prywatności.Organ podkreślił, że zasadnicze działanie w procesie wyłaniania żądanych dokumentów, stanowiących informację publiczną oraz przygotowanie zestawienia/rejestru, opierałoby się na analizie wymienionych materiałów źródłowych, a także zaangażowaniu koncepcyjnym w procesie ustalania danych podlegających anonimizacji. Zauważył, że wymieniony proces, zwłaszcza biorąc pod uwagę w niniejszej sprawie ilościowy rozmiar spraw, nie sprowadza się wyłącznie do modyfikacji technicznej lub prostych operacji na danych zgromadzonych w systemach komputerowych lub dokumentacji tradycyjnej, ale wręcz przeciwnie, wiąże się z koniecznością podjęcia złożonych czynności analitycznych i interpretacyjnych, które w konsekwencji doprowadziłyby do ustalenia, w jakim zakresie konkretna umowa stanowi informację publiczną, która z tych umów stanowi dane objęte ochroną i podlega w związku z tym wyłączeniu z publicznego dostępu, a które z tych, tak wyselekcjonowanych danych, są możliwe do udostępnienia w trybie dostępu do informacji publicznej. W efekcie przeprowadzenia wyżej wymienionych czynności, zostałaby wytworzona nowa jakościowo informacja w postaci zestawienia (rejestru) umów i odpowiadającego mu zbiorowi dokumentów, stanowiących informację publiczną, która nie wynika z treści żadnej jednostkowej informacji, ale z ich całościowego przetworzenia w określony sposób. Ponadto, sporządzenie żądanego przez wnioskodawcę zestawienia (rejestru) umów wiązałaby się z dużym nakładem pracy i czasu, a także nakładami finansowymi, co negatywnie wpłynęłoby na realizację zadań nałożonych na podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji publicznej. W celu skonkretyzowania wskazanego wyżej nakładu, Spółka wskazała, że zawarła w latach 2024 - 2026 znaczne liczby umów. Dokumentacja umowna nie jest gromadzona w jednolitym, zautomatyzowanym rejestrze umożliwiającym natychmiastowe wygenerowanie zestawienia wedle kryteriów wskazanych we wniosku, wyodrębnienie umów zaś musi być poprzedzone ręcznym przeglądem dokumentacji w działach merytorycznych Spółki. Pracownik merytoryczny musi następnie dokonać analizy każdej umowy z osobna w celu oceny, czy i w jakim zakresie podlega ona udostępnieniu jako informacja publiczna, a w szczególności czy nie zawiera danych objętych tajemnicą przedsiębiorcy kontrahenta lub danych osobowych wymagających anonimizacji. Realizacją tego zadania wymagałaby pełnego wyłączenia pracownika z bieżących obowiązków służbowych na znaczny okres i stanowiłaby istotne zakłócenie normalnego toku działalności Spółki.W dalszej części uzasadnienia organ obszernie argumentował, że wnioskodawca nie wykazał, że udostępnienie żądanej informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego. Argumentował m.in., że deklaracja wnioskodawcy ewentualnej, bliżej nieokreślonej aktywności publikacyjnej ma charakter ogólny i hipotetyczny. Wnioskodawca nie wskazał żadnego konkretnego postępowania kontrolnego, audytu, interwencji właściwego organu nadzoru ani trwającego sporu, w związku z którym zestawienie umów byłoby kluczowym materiałem dowodowym lub analitycznym. Ponadto możliwość publikacji informacji w mediach społecznościowych jest co do zasady dostępna dla każdej osoby, która uzyska daną informację, i sama w sobie nie tworzy tej "niekwalifikowanej" wartości dodanej, której wymaga art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Wreszcie wnioskodawca odwołuje się do historycznych nieprawidłowości zaistniałych w innych spółkach miejskich Wrocławia (rady programowe, umowy zlecenia z radnymi), nie wykazując jednak żadnego związku przyczynowego między tymi zdarzeniami a działalnością spółki ani nie wskazując, że w przypadku Spółki istnieją konkretne przesłanki do podejrzenia analogicznych nieprawidłowości.W skardze do WSA we Wrocławiu wnioskodawca zarzucił, że decyzja Spółki narusza:1) art. 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych w zakresie w jakim przepis ten stanowi o prawie do swobodnego wyrażania opinii obejmującego swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru, poprzez jego niezastosowanie i nieudostępnienie na wniosek informacji podlegającej udostępnieniu, co w konsekwencji doprowadziło do nieuzasadnionego ograniczenia prawa człowieka do informacji;2) art. 61 ust. 1 i 2 w zw. z art. 61 ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP w zakresie, w jakim z przepisów tych wynikają przesłanki ograniczania konstytucyjnego prawa do informacji, poprzez nieprawidłowe zastosowanie, polegające na ograniczeniu konstytucyjnego prawa, które to ograniczenie nie spełnia przesłanek konieczności i proporcjonalności, a ponadto nie znajduje uzasadnienia w potrzebie ochrony wskazanych w art. 61 ust. 3 Konstytucji RP wartości prawnie chronionych;3) art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., w zakresie, w jakim przepis ten normuje instytucję informacji przetworzonej, poprzez błędne zastosowanie, polegające na uznaniu, że przedmiotem wniosku była informacja przetworzona,4) ewentualnie i z daleko idącej ostrożności procesowej, w sytuacji gdyby Sąd nie uznał zarzutu wskazanego w pkt. 3, skarżonej decyzji zarzucił naruszenie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. w zakresie, w jakim prawo do informacji obejmuje uprawnienie do uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego, poprzez błędne zastosowanie, polegające na uznaniu, że przesłanka szczególnej istotności dla interesu publicznego nie została spełniona w niniejszej sprawie.W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zaprezentowaną w zaskarżonej decyzji.Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:Skarga zasługiwała na uwzględnienie.Przedmiotem sądowej kontroli w sprawie jest decyzja organu o odmowie udostępnienia informacji publicznej na wniosek strony skarżącej z 12 stycznia 2026 r. (w zakresie pytania nr 1). Jak wynika z treści kontrolowanej decyzji, podmiot zobowiązany uznał, że informacje o jakie strona skarżąca wystąpiła, stanowią informację publiczną przetworzoną a wnioskodawca nie wykazał, pomimo wezwania, że uzyskanie takiej informacji jest szczególnie istotne dla interesu publicznego, o czym stanowi art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.Ustawa o dostępie do informacji publicznej nie definiuje pojęcia informacji przetworzonej. Stanowi ona jedynie w art. 3 ust. 1 pkt 1, że prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienie do uzyskania informacji publicznej, w tym informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego.Nie można stracić z pola widzenia, że charakter informacji publicznej przetworzonej mogą mieć dane publiczne, które co do zasady wymagają dokonania stosownych analiz, obliczeń, zestawień statystycznych, ekspertyz, połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych organu, innych niż te wykorzystywane w bieżącej działalności. Uzyskanie żądanych przez wnioskodawcę informacji wiązać się zatem musi z potrzebą ich odpowiedniego przetworzenia, co nie zawsze należy utożsamiać z wytworzeniem rodzajowo nowej informacji. Przetworzenie może bowiem polegać np. na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów (które to zbiory mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie gromadzonych w nich danych) i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy. Tym samym również suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników - może być traktowana jako informacja przetworzona (por. wyrok NSA z 23 listopada 2018 r., I OSK 2951/16).Sąd akcentuje również, że kwalifikacja żądania jako dotyczącego informacji przetworzonej stanowi w istocie ograniczenie konstytucyjnie gwarantowanego prawa do informacji publicznej (art. 61 Konstytucji RP), albowiem wymusza na wnioskodawcy wykazanie szczególnego interesu publicznego w udostępnieniu informacji, a w razie braku skutkuje odmową udostępnienia informacji, która wszakże cały czas pozostaje informacją publiczną (por. wyrok WSA we Wrocławiu z 12 listopada 2025 r., IV SA/Wr 386/25). Stąd też, w przypadku odmowy udostępnienia informacji publicznej przetworzonej z uwagi na brak wykazania szczególnej istotności informacji dla interesu publicznego, niezwykle ważne jest sporządzenie przez organ prawidłowego i wyczerpującego uzasadnienia decyzji. W tym zakresie ustawa o dostępie do informacji publicznej odsyła do odpowiednich przepisów kodeksu postępowania administracyjnego (por. wyrok WSA we Wrocławiu z 30 sierpnia 2022 r., IV SA/Wr 165/22). Zgodnie bowiem z art. 16 u.d.i.p., który w ust. 2 stanowi, że do decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej stosuje się przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. W myśl zaś art. 107 § 1 pkt 6 i § 3 k.p.a., decyzja musi zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne, na które składają się w szczególności wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, a także wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.W szeregu orzeczeń sądów administracyjnych zwracano uwagę, że wydanie decyzji o odmowie udostępnienia informacji publicznej z uwagi na jej przetworzony charakter i brak wykazania przesłanki z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. wymaga sporządzenia uzasadnienia odnoszącego się do konkretnej sprawy. Uzasadnienie takiej decyzji nie może sprowadzać się do ogólnikowych twierdzeń, mogących mieć zastosowanie w każdej innej sprawie. Jeżeli podmiot zobowiązany chce prawidłowo wykazać zasadność swojej kwalifikacji musi podać konkretne argumenty (por. przykładowo wyrok NSA z 13 czerwca 2024 r., III OSK 2168/22).Odwołując się także do orzecznictwa sądowego należy wskazać, że fakt przygotowania informacji publicznej według kryteriów podanych przez wnioskodawcę nie w każdym przypadku oznaczać będzie, że mamy do czynienia z informacją przetworzoną. Ostateczna kwalifikacja informacji publicznej jako przetworzonej musi być dokonywana na podstawie konkretnego przypadku i ustaleń poczynionych w danej sprawie (por. wyrok WSA we Wrocławiu z 29 sierpnia 2024 r., IV SA/Wr 49/24). O czym była już mowa, w pewnych przypadkach suma informacji prostych posiadanych przez adresata może przekształcić się w informację przetworzoną, jeżeli uwzględnienie wniosku wymaga ich zgromadzenia poprzez przegląd materiałów źródłowych, w których są zawarte, a ilość informacji prostych konieczna dla sporządzenia informacji wskazanej we wniosku jest znaczna i angażuje po stronie wnioskodawcy środki i zasoby konieczne dla jego prawidłowego funkcjonowania (por. wyroki NSA: z 6 października 2011 r., I OSK 1199/11 oraz z 17 maja 2012 r., I OSK 416/12). W takiej sytuacji organ zobowiązany jest do wykazania zakresu nakładów, jakie musi ponieść, ich czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników, konkretnej ilości koniecznych do przeanalizowania i zanonimizowania dokumentów, czy też innego rodzaju okoliczności mogących zakłócić normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudnić wykonywanie przypisanych mu zadań (wyroki NSA z 4 sierpnia 2015 r., I OSK 1645/14; z 5 marca 2015 r., I OSK 863/14 i z 9 sierpnia 2011 r., I OSK 792/11).Zestawiając przedstawione uwagi z treścią zaskarżonej decyzji należy zatem wskazać, że organ prawidłowo uznał, że zidentyfikowanie określonej informacji jako "przetworzonej" wymaga nawiązania do metodologii gromadzenia przez zobowiązaną Spółkę zawieranych umów oraz czynności, jakie należałoby wykonać, aby przygotować żądane zestawienie - świadczących o przetworzeniu informacji.W tym kontekście Sąd podkreśla jednak, że organ pomimo obszernego uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie skonkretyzował potencjalnego wysiłku, który musiałby zostać zaangażowany w zadośćuczynienie wnioskowi strony skarżącej. Jeszcze raz należy podkreślić, że organ w zaskarżonej decyzji w istocie operuje samymi ogólnikami powołując "szeroki zakres wniosku" oraz argumentując, że wykonanie żądanego zestawienia wiązałoby się "z dużym nakładem pracy i czasu". Nie wiadomo przy tym, czy są to okoliczności obiektywnie ustalone czy też tylko hipotetyczne przypuszczenia organu.Spółka nie podała nawet przybliżonej ilości umów które musiałby zostać poddane analizie. Nie uprawdopodabnia hipotecznego czasu potrzebnego na wykonania zadania przez określoną ilość pracowników. Zamiast tego operuje kolejnym ogólnikiem wskazując na potrzebę "pełnego wyłączenia pracownika z bieżących obowiązków służbowych na znaczny okres". Stąd też Sąd nie jest w stanie zweryfikować - przez pryzmat zasad logiki oraz doświadczenia życiowego - czy realizacja wniosku dostępowego strony skarżącej istotnie "stanowiłaby istotne zakłócenie normalnego toku działalności Spółki" czy też nie.Innymi słowy, uzasadnienie zaskarżonej decyzji ma charakter czysto "blankietowy". Zostało bowiem zredagowane w tak ogólny sposób, że w istocie mogłoby stanowić odmowę udostępnienia jakiejkolwiek informacji publicznej wskutek uznania, że obejmuje ona udostępnienie informacji przetworzonej.Z tych wszystkich powodów Sąd uznał więc, że przyjęta w sprawie kwalifikacja wniosku, jako dotyczącego informacji publicznej przetworzonej, jest na obecnym etapie co najmniej przedwczesna. Organ nie wykazał bowiem zaistnienia tego kwalifikowanego znamienia. W sprawie doszło zatem do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.).Na tym etapie postępowania z uwagi na okoliczność, że - w ocenie Sądu - organ nie wykazał skutecznie, że w sprawie mamy do czynienia z informacją przetworzoną, nie ma konieczności oceny, czy strona skarżąca wykazała, że żądane dane są szczególnie istotne dla interesu publicznego. Ta okoliczność winna być bowiem badana dopiero po ustaleniu ponad wszelką wątpliwość, że w sprawie mamy do czynienia z informacją publiczną przetworzoną.Kierując się przedstawioną argumentacją Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2026 r. poz. 143, ze zm.; dalej: p.p.s.a.) uchylił zaskarżoną decyzję z 24 lutego 2026 r.O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 i art. 205 § 1 p.p.s.a.Zgodnie z art. 153 p.p.s.a. organ jest związany oceną prawną Sądu. Wskazania co do dalszego postępowania wynikają wprost z treści uzasadnienia wyroku Sądu. Podtrzymując stanowisko o przetworzonym charakterze wnioskowanej informacji publicznej oraz o niespełnieniu przesłanki z art 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. podmiot zobowiązany powinien wykazać przyjętą kwalifikację poprzez sporządzenie decyzji odpowiadającej wymogom z art. 107 § 3 k.p.a. oferując konkretną i obiektywną a nie jedynie ogólnikową i blankietową argumentację.. oferując konkretną i obiektywną a nie jedynie ogólnikową i blankietową argumentację.