sygn. II W 556/25 23 lutego 2026 Sąd Rejonowy w Wieluniu

Wyrok z 23 lutego 2026, sygn. II W 556/25

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie
Typ sprawy sprawa wykroczeniowa
Etap pierwsza instancja - sprawa wykroczeniowa
Tryb rozprawa
Role w sprawie
obwiniony pokrzywdzony świadek Skarb Państwa biegły
Data orzeczenia 23 lutego 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Wieluniu
Wydział II Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Justyna Tęcza
Podstawa prawna

Sygn. akt II W 556/25

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 lutego 2026 r.

Sąd Rejonowy w Wieluniu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Justyna Tęcza

Protokolant: st. sekr. sąd. Lidia Buk

przy udziale oskarżyciela publicznego X. N. z Komendy Powiatowej Policji w C.

po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 15 grudnia 2025 r. oraz 23 lutego 2026 r.

sprawy K. V.

urodzonej (...) w C.

córki V. i E. z d. E.

obwinionej to, że:

W dniu 21 listopada 2024 r. o godz. 12:55 na ul. (...) w C., woj. (...) kierując rowerem po chodniku nie zachowała szczególnej ostrożności i nie ustąpiła pierwszeństwa kierującemu samochodem marki H. (...) (1) o nr rej. (...) w wyniku czego doprowadziła do zderzenia z tym pojazdem, czym spowodowała zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym dla ustalonego pokrzywdzonego,

tj. o czyn z art. 86 § 1 kw

1.  obwinioną K. V. uniewinnia od popełnienia zarzucanego jej czynu;

2.  zasądza od Skarbu Państwa na rzecz obwinionej K. V. kwotę 664,20 (sześćset sześćdziesiąt cztery i 20/100) złotych, w tym podatek VAT, tytułem zwrotu kosztów ustanowienia obrońcy z wyboru;

3.  wydatki w sprawie przejmuje na rachunek Skarbu Państwa.

Sygn. akt: II W 556/25

UZASADNIENIE

W dniu 21 listopada 2024 roku krótko przed godziną 13:00 obwiniona K. V. jechała rowerem po chodniku na ulicy (...) w C., która w tym miejscu stanowi odcinek drogi krajowej (...). Wybrała chodnik zamiast jezdni w obawie przed występującym tam wówczas nasilonym ruchem pojazdów wielkogabarytowych. Przemieszczała się od strony centrum miasta. Prędkość, jaką osiągała była zbliżona do przeciętnej szybkości chodu pieszego.

W tym czasie z terenu parkingu przy ulicy (...) przeznaczonego m.in. dla klientów marketu (...) wyjeżdżał - kierując samochodem marki H. (...) (1) o numerze rejestracyjnym (...) - pokrzywdzony V. Z.. Jechał on asfaltową drogą wyjazdową z parkingu prostopadle do kierunku ruchu rowerzystki. Wzajemne dostrzeżenie się tych osób w tamtym miejscu jest utrudnione bowiem V. Z. wyjeżdżał zza budynku. Planował włączyć się do ruchu na jezdni ulicy (...) skręcając w prawą stronę. Gdy V. Z. był już bardzo blisko asfaltu drogi krajowej doszło do zderzenia się rowerzystki i pokrzywdzonego w ten sposób, iż opona jej roweru zetknęła się z okolicą tylnej dolnej części prawego przedniego błotnika samochodu, po czym K. V. upadła wraz z rowerem na prawą stronę ciała. Upadając doznała obrażeń ciała w postaci urazu stawu barkowego oraz złamania nasady bliższej kości ramiennej naruszające prawidłowe funkcjonowanie narządów jej ciała na okres powyżej 7 dni.

V. Z. wysiadł z pojazdu, pomógł wstać leżącej kobiecie, podniósł jej rower, a następnie - po zaparkowaniu w niedalekiej odległości samochodu - udał się wraz z nią do pobliskiej cukierni. Tam zapadła decyzja o zawiadomieniu policji o zdarzeniu.

Zdarzenie zostało zarejestrowane na kamerze należącej do firmy, przy siedzibie której miało ono miejsce.

Przy wyjeździe i wjeździe z drogi wewnętrznej prowadzącej na parking, jaką pokonywał V. Z. znajdowały się znaki drogowe „początek strefy ruchu” i „koniec strefy ruchu”.

Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Samochód kierowany przez V. Z. miał sprawnie działający układ hamulcowy.

Czas, jaki obwiniona miała na ewentualną reakcję był zbyt krótki aby mogła wykonać jakiekolwiek bezpieczne i skuteczne manewry obronne.

(dowód:wyjaśnienia obwinionej – k. 116, 146, 182v-183, 184, zeznania świadka V. Z. – k. 16-17v (174-175), wyjaśnienia V. Z. – k. 71v -76, 78v-79v, 84v-92, 96v-98, 100v-103, 183-184, 229-229v, płyta z zapisem monitoringu – k. 139, protokół oględzin miejsca zdarzenia – k. 19-20 (176-177), dokumentacja fotograficzna z miejsca zdarzenia – k. 140, plan sytuacyjny – k. 49, protokoły badania stanu trzeźwości wraz ze świadectwem wzorcowania – k. 6-8, protokół oględzin samochodu H. (...) (2) – k. 11-12, protokół badania pojazdu – k. 13, protokół oględzin roweru – k. 14-15, protokół zatrzymania nagrań – k. 23-25, protokół oględzin zapisu z kamery – k. 43-44v, dokumentacja medyczna – k. 34 – 36, opinia sądowo – lekarska – k. 41, opinia biegłego do spraw analiz wypadków drogowych N. C. – k. 52-62, 109-112, 191-202)

K. V. została ukarana wyrokiem sądu za poruszanie się rowerem po chodniku.

(dowód: odpis wyroku z dnia 16.09.2025r. w sprawie II W 492/25 – k. 154)

Obwiniona K. V. ma 74 lata. Jest mężatką, ma dwoje dorosłych dzieci, nie ma nikogo na swoim utrzymaniu. Z zawodu jest ekonomistką, obecnie na emeryturze. Deklaruje pobieranie z tego tytułu świadczenia w wysokości 2.400 złotych. Jest właścicielką mieszkania w bloku. Nie była dotychczas karana za przestępstwa.

(dowód: wyjaśnienia obwinionej – k. 182v)

Obwiniona zarówno w toku czynności wyjaśniających, jak i na rozprawie, nie przyznała się do winy podnosząc, że to drugi z uczestników ruchu zachował się niebezpiecznie. Opisała przebieg zdarzenia w sposób - co do kwestii istotnych - zgodny z twierdzeniami V. Z. i zapisem z kamery.

Sąd uznał zasadniczo za wiarygodne twierdzenia K. V. co do przebiegu zdarzenia. W sposób przekonujący wytłumaczyła ona, dlaczego poruszała się rowerem chodnikiem zamiast jezdnią. Opisała też, jak doszło do zdarzenia. Pewne szczegóły jej wyjaśnień budzą wątpliwości, w tym np. kwestia, czy próbowała hamować, jak też to, jak dokładnie wyglądały jej rozmowy z V. Z. po zdarzeniu. Jednak nie to stanowi istotę sprawy.

Zeznania V. Z. w kwestiach, w jakich przytacza przebieg zdarzenia także nie budziły wątpliwości co do wiarygodności. W sprawach dotyczących zdarzeń na drogach najistotniejsze w pewnych aspektach znaczenie mają nie obserwacje i odczucia uczestników lecz dowody rzeczowe. I tak, ocena prędkości pojazdu, czasu pokonania konkretnego odcinka drogi, czasu reakcji itp. jest zwykle zafałszowana przez subiektywne odczucia uczestnika. Wobec powyższego te kwestie ustalane były nie na podstawie twierdzeń zainteresowanych lecz w oparciu o analizę biegłego. Dodatkowo podkreślenia wymaga, iż rolą świadka jest opisanie zajścia, a nie jego analiza pod względem prawnym. Zatem obszerne treści, gdzie V. Z. wypowiadał się o tym, które zasady ruchu drogowego obowiązywały w miejscu kolizji i jak należy je interpretować, nie podlegały ocenie co do wiarygodności.

Sąd uznał za w pełni wiarygodną pisemne opinie biegłego z zakresu rekonstrukcji przebiegu wypadków drogowych. Są one bowiem jasne, pełne i niesprzeczne zarówno wewnętrznie, jak i ze sobą nawzajem, a przy tym uzasadnione tak naukowo, jak i logicznie. Podejmowane przy tym przez pokrzywdzonego próby kwestionowania płynących stąd wniosków należy uznać za nieprzekonujące. Zdaniem Sądu, biegły w opinii uzupełniającej w sposób najzupełniej wystarczający tudzież klarowny wyjaśnił wszystkie wątpliwości oraz odniósł się do każdej z nich w sposób wyczerpujący i rzetelny. Brak jest tym samym jakichkolwiek podstaw do podważenia wiarygodności wydanych opinii.

Zebranemu w sprawie nieosobowemu materiałowi dowodowemu – w szczególności protokołom oględzin pojazdów, miejsca zdarzenia drogowego, oględzin monitoringu, dokumentacji fotograficznej, odpisowi wyroku – Sąd w całości dał wiarę, albowiem został on zabezpieczony w sposób prawidłowy i zgodny z obowiązującymi przepisami, a jego wiarygodność nie została zakwestionowana przez strony w toku postępowania.

Brak także podstaw do kwestionowania wiarygodności dokumentacji medycznej oraz opinii biegłego medyka. Nikt rzetelności tych dokumentów nie podważał.

Sąd nie opierał się natomiast na prywatnej opinii specjalisty z zakresu ruchu drogowego Z. T.. Nie podważyła ona skutecznie wniosków opinii biegłego N. C. i nie skłoniła sądu do sięgania po opinię kolejnego biegłego.

Jedyną sporną między uczestnikami zdarzenia okolicznością mającą znaczenie dla rozstrzygnięcia było, czy to obwiniona winna była ustąpić pierwszeństwa przejazdu V. Z., czy też to kierowca samochodu winien był go ustąpić rowerzystce. Każde z nich uważało, iż błąd popełnił drugi z kierujących.

W ocenie sądu obowiązek ten ciążył na kierującym samochodem, który był wówczas osobą włączającą się do ruchu – wyjeżdzającą z drogi wewnętrznej i zastosowanie winna znaleźć reguła z art. 17.2 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Pomimo ograniczenia widoczności swojego przedpola jazdy przez budynek V. Z. do miejsca spotkania się torów jazdy uczestników zdarzenia drogowego jechał ruchem ciągłym, a nie sukcesywnie, a przy tym stosunkowo gwałtownie jak na teren, w jakim się poruszał. Mijał on znak „koniec strefy ruchu” usytuowany na wysokości rogu budynku. Znak określający teren strefy ruchu dotyczy tylko dróg wewnętrznych. Wskazywało mu to, iż jest osobą włączającą się do ruchu, a w konsekwencji ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności oraz ustąpienia pierwszeństwa uczestnikom ruchu przemieszczającym się ulicą (...), w tym także osobom na chodniku, który stanowi przecież część owej drogi. Chodnikiem takim poruszać się mogli „typowi” piesi, piesi prowadzący rower, piesi pchający wózek dziecięcy, osoby na wózkach inwalidzkich, a także dzieci do lat 10 na rowerze wraz z opiekunem - rowerzystą. Gdyby V. Z. przed wjechaniem na ulicę (...), na wysokość, na jakiej zaczynał się chodnik, poruszał się z mniejszą prędkością i niejako „na raty” – sukcesywnie, powiększając sobie tym samym stopniowo pole widoczności na swoją prawą stronę, to miałby możliwość wcześniejszego zauważenia tak pieszego idącego chodnikiem, jak i przemieszczającego się tamtędy rowerzysty. Miałby wówczas możliwość uniknięcia zdarzenia, jakiego dotyczy sprawa.

V. Z. zajmował w toku postępowania stanowisko, iż miejsce zdarzenia stanowi zjazd drogi - ulicy (...), pierwszeństwo przejazdu przysługiwało tam właśnie jemu i każdy uczestnik ruchu (a zatem i pieszy nadchodzący chodnikiem) powinien był ustępować mu pierwszeństwa. Inaczej, w jego przekonaniu, pieszy dochodząc do wizualnie wyróżnionego innym kolorem kostki brukowej miejsca, winien był się zatrzymać, przepuścić go i dopiero kontynuować swoje przemieszczanie się. Powinien zatem zachować się tak, jakby chciał wkroczyć na jezdnię w miejscu nieoznaczonym „zebrą”.

Sąd nie podzielił stanowiska pokrzywdzonego, jak również uznał za niesłuszny postawiony K. V. zarzut. Wskazano tam, iż kierując rowerem po chodniku nie zachowała ona szczególnej ostrożności i nie ustąpiła pierwszeństwa kierującemu samochodem marki H. (...) (1) o nr rej. (...), w wyniku czego doprowadziła do zderzenia z tym pojazdem, czym spowodowała zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Jak wskazano wyżej, V. Z. nie przysłuchiwało w tym miejscu pierwszeństwo przejazdu, zatem obwiniona nie miała obowiązku mu go ustępować. Przeciwnie, V. Z. był zobowiązany do zastosowania się do tej zasady. On wywołał stan zagrożenia na drodze i – jak wynika z opinii biegłego N. C.K. V. nie miała szans na ten stan zareagować w sposób, który pozwoliłby na uniknięcie zdarzenia. Obwiniona poruszała się chodnikiem z prędkością pieszego. Nie miała przed sobą żadnego znaku drogowego sugerującego, że chodnik się w tym miejscu kończy i dalszą część biegnącej na wprost trasy ma traktować jako pas równoważny jezdni. Cały czas było przed nią podłoże z kostki brukowej, a nie asfalt, nie było tam krawężnika, za którym następowałoby obniżenie terenu charakterystyczne dla miejsca, gdzie chodnik przechodzi w asfalt. Sama zmiana koloru kostki brukowej wynikała tylko z tego, iż wjazd na drogę wewnętrzną przebiegający przez chodnik dla pieszych ma - ze względu na nośność takiego odcinka, po którym oprócz pieszych poruszają się pojazdy - inną konstrukcję niż chodnik. Nie stanowiło to dla obwinionej przesłanki do uznania, że ma w tym miejscu zachować się tak, jak wkraczając na jezdnię poza przejściem dla pieszych, czyli przepuścić pojazdy tamtędy jadące.

Nie sposób zatem uznać, by obwinionej można było zarzucić jakiekolwiek inne wykroczenie niż to, za które odpowiadała w sprawie II W 492/25 (złamanie zakazu jazdy po chodniku). Wskazana nieprawidłowość w jej zachowaniu nie może skutkować przyjęciem, iż spowodowała zagrożenie bezpieczeństwa dla V. Z. (a w wykroczeniu z art. 86 kw zagrożenie takie ma dotyczyć innej osoby niż ewentualny sprawca). Między jej zachowaniem a zdarzeniem w postaci kolizji nie zachodzi adekwatny związek przyczynowy. Gdyby w tym miejscu szła ona chodnikiem prowadząc rower skutek byłby ten sam bowiem także w takiej sytuacji V. Z., który uważał, iż to on ma w tym miejscu pierwszeństwo, zderzyłby się z nią.

Mając powyższe na uwadze należało uniewinnić obwinioną od popełnienia zarzucanego jej wykroczenia.

Wobec uniewinnienia wydatki postępowania obciążyły Skarb Państwa (art. 119 § 2 kpow).

Obwinionej przyznano natomiast od Skarbu Państwa zwrot kosztów ustanowienia obrońcy z wyboru według stawek minimalnych obowiązujących w dniu wyrokowania.

Z/ 1. Odpis wyroku z uzasadnieniem oraz pouczeniem o możliwości, sposobie i terminie wniesienia apelacji doręczyć oskarżycielowi posiłkowemu,

2. zamieścić i zatwierdzić uzasadnienie w systemie „Sędzia 2”.