Wyrok z 8 maja 2026, sygn. II AKa 15/26
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygnatura akt II AKa 15/26
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 maja 2026 r.
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący SSA Jerzy Skorupka
Sędziowie: SA Piotr Kaczmarek
SA Jarosław Mazurek (spr.)
Protokolant: Magdalena Szymczak
przy udziale prokuratora Prokuratury (...)Zbigniewa Jaworskiego
po rozpoznaniu w dniu 8 maja 2026 r.
sprawy V. M.
oskarżonego o czyn z art. 13 § 1 kk w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 kk i art. 157 § 1 kk i art. 157 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk
na skutek apelacji wniesionej przez oskarżonego
od wyroku Sądu Okręgowego w Legnicy
z dnia 22 października 2025 r. sygn. akt III K 48/25
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w miejsce ustalenia o działaniu w zamiarze usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu u obu pokrzywdzonych, przyjmuje ustalenie o działaniu w zamiarze bezpośrednim spowodowania u pokrzywdzonych średnich obrażeń ciała w rozumieniu art. 157 § 1 k.k., przy czym u U. M. spowodował obrażenia ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni, a u D. U. naruszenie narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni, kwalifikując przypisany czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. i z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 157 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 3 k.k. wymierza V. M. karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, na poczet, której na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania oskarżonego od 11 grudnia 2024 roku godz. 5.00 do 8 maja 2026 roku;
II. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;
III. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. V. 1476 zł, w tym należny podatek od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za obronę udzieloną oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym;
IV. zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów postępowania odwoławczego, wydatkami tego postępowania obciążając Skarb Państwa.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny odstąpił od sporządzania uzasadnienia wydanego wyroku na formularzu UK 2, chociaż taki obowiązek wynika z treści art. 99a § 1 k.p.k., albowiem zastosowanie tego formularza z uwagi na charakter sprawy, ilość i obszerność zarzutów apelacji czyniłoby uzasadnienie formularzowe nieczytelnym i trudnym do zrealizowania obowiązku wynikającego z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 433 § 1 i 2 k.p.k. i mogłoby naruszać prawo strony do rzetelnego procesu w kontekście art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw i Podstawowych Wolności (art. 91 ust. 2 Konstytucji RP).
V. M. oskarżony został o to, że: w dniu 11 grudnia 2024 r. ok. godz. 2.00 w miejscowości K., rejonu (...), w pokoju mieszkalnym znajdującym się przy ul. (...), działając z zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu D. U. oraz U. M., przy użyciu niebezpiecznego narzędzia w postaci noża, zadał uderzenia w okolicę lewej strony brzucha D. U. powodując ranę kłutą w okolicy lewego łuku żebrowego o długości 4 cm, które to obrażenia skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres poniżej siedmiu dni, a następnie wymienionym narzędziem zadał uderzenie U. M. w okolice brzucha powodując ranę kłutą nad pępkiem i krwawienie z sieci jelita grubego, które to obrażenia skutkowały rozstrojem zdrowia na okres powyżej siedmiu dni, tj. o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 157 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Sąd Okręgowy w Legnicy wyrokiem z dwudziestego drugiego października 2025 r. sygn. akt III K 48/25 orzekł następująco:
I. uznaje oskarżonego V. M. (M.) za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku z tym ustalenie, że: czyn ten miał miejsce ok. godz. 4.00, a nadto oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim a U. M. doznał obrażeń skutkujących naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na okres powyżej siedmiu dni, i czyn ten kwalifikuje jako zbrodnię z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k. i art. 157 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., i za to na podstawie art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. wymierza mu karę 4 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności;
II. na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza oskarżonemu V. M. (M.) na poczet orzeczonej kary pozbawienia wolności okres zatrzymania go w sprawie i tymczasowego aresztowania od 11 grudnia 2024 r.. godz. 5.00 do 22 października 2025 r.;
III. zwalania oskarżonego V. M. (M.) od ponoszenia kosztów sądowych i nie wymierza mu opłaty;
IV.zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. V. kwotę 3.480 zł tytułem zwrotu kosztów obrony udzielonej oskarżonemu V. M. (M.) z urzędu oraz kwotę 800,40 zł tytułem zwrotu podatku VAT.
Apelację od tego wyroku wniósł obrońca oskarżonego adw.M. E..
Na podstawie artykułu 438 punkt 2 i 3 KPK wyrokowi zarzuciła naruszenie przepisów prawa procesowego mających wpływ na treść orzeczenia w postaci:
I.art. 7 kpk, poprzez dokonanie przez Sąd Okręgowy w Legnicy dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego, przypisując winę oskarżonemu w wyniku bezkrytycznego przyjęcia za wiarygodne sprzecznych wewnętrznie niespójnych i wielokrotnie zmienianych zeznań pokrzywdzonych przy jednoczesnym zdyskwalifikowaniu wyjaśnień oskarżonego, bez analizy jej treści i kontekstu sytuacyjnego, jakim były pora nocna, pozostawanie pokrzywdzonych w stanie upojenia alkoholowego, chaos zdarzenia, oraz selektywnym traktowaniu rozbieżności wersji, poprzez usprawiedliwianie pokrzywdzonych, a traktowaniu analogicznych nieścisłości oskarżonego jako jego linia obrony,
co doprowadziło Sąd I instancji do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający istotny wpływ na jego treść, polegający na uznaniu, że to oskarżony zadał pokrzywdzonym rany nożem, którego pokrzywdzeni nota bene nie byli w stanie rozpoznać, podczas gdy przedstawiane przez pokrzywdzonych wersje zdarzeń były przez nich zmieniane, uzupełniane i korygowane po odczytywaniu wcześniejszych zeznań, co świadczy o braku wiarygodności świadków, a przez to brak jest obiektywnego dowodu na przypisanie oskarżonemu winy w zakresie zarzucanego mu czynu zabronionego.
Podnosząc powyższe zarzuty, obrońca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie I części dyspozytywnej wyroku, poprzez uniewinnienie oskarżonego, ponadto o zasądzenie na rzecz obrońcy kosztów zastępstwa procesowego za reprezentację przed Sądem II instancji w kwocie 1.200 zł, powiększonej 0 23 % podatku VAT oświadczając, iż koszty obrony oskarżonego w postępowaniu odwoławczym nie zostały uiszczone ani w całości, ani w części.
Po rozpoznaniu apelacji obrońcy oskarżonego Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wyrokiem z dnia 8 maja 2026 r. sygn. akt II AKa 15/26 orzekł następująco:
I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że w miejsce ustalenia o działaniu w zamiarze usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu u obu pokrzywdzonych, przyjmuje ustalenie o działaniu w zamiarze bezpośrednim spowodowania u pokrzywdzonych średnich obrażeń ciała w rozumieniu art. 157 § 1 k.k., przy czym u U. M. spowodował obrażenia ciała i rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni, a u D. U. naruszenie narządów ciała i rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni, kwalifikując przypisany czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 157 § 1 k.k. i art. 157 § 2 k.k. i z art. 157 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i za to na podstawie art. 157 § 1 k.k. przy zastosowaniu art. 11 § 3 k.k. wymierza V. M. karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności, na poczet, której na podstawie art. 63 § 1 k.k. zalicza okres zatrzymania i tymczasowego aresztowania oskarżonego od 11 grudnia 2024 roku godz. 5.00 do 8 maja 2026 roku;
II.w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;
III.zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. V. (...) zł, w tym należny podatek od towarów i usług, tytułem wynagrodzenia za obronę udzieloną oskarżonemu z urzędu w postępowaniu odwoławczym;
IV.zwalnia oskarżonego od ponoszenia kosztów postępowania odwoławczego, wydatkami tego postępowania obciążając Skarb Państwa.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy okazała się częściowo zasadna, ale wyłącznie w zakresie dotyczącym przyjętej przez Sąd I instancji strony podmiotowej czynu i wynikającej z tego kwalifikacji prawnej zachowania oskarżonego oraz wymiaru kary. Nie zasługiwały natomiast na uwzględnienie podniesione w środku odwoławczym zarzuty obrazy przepisów postępowania, w szczególności art. 7 k.p.k., poprzez rzekomo dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego. Podkreślenia wymaga, że skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 7 k.p.k. nie może sprowadzać się wyłącznie do zaprezentowania przez stronę własnej, odmiennej oceny przeprowadzonych dowodów. Dla wykazania obrazy tego przepisu konieczne jest wykazanie, iż sąd meriti przekroczył granice swobodnej oceny dowodów, uchybił zasadom logicznego rozumowania, wskazaniom wiedzy lub doświadczenia życiowego, bądź też pominął istotną część materiału dowodowego. Tymczasem analiza pisemnych motywów zaskarżonego wyroku prowadzi do jednoznacznego wniosku, że Sąd Okręgowy w Legnicy przeprowadził wszechstronną, wnikliwą i zgodną z wymogami art. 7 k.p.k. ocenę zgromadzonych dowodów. Sąd I instancji szczegółowo omówił zarówno dowody obciążające oskarżonego, jak i okoliczności podnoszone przez obronę. Ocena poszczególnych źródeł dowodowych została przeprowadzona w sposób logiczny, wzajemnie powiązany i uwzględniający wszystkie istotne okoliczności sprawy. Wbrew twierdzeniom apelacji, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie miał charakter pełny i kompletny, pozwalający na poczynienie jednoznacznych ustaleń faktycznych co do sprawstwa oskarżonego. Za całkowicie chybione należało uznać twierdzenia obrońcy, jakoby wyrok skazujący został oparty wyłącznie na niespójnych i niewiarygodnych zeznaniach pokrzywdzonych. Analiza materiału dowodowego wskazuje bowiem, że sprawstwo oskarżonego wynikało z całokształtu wzajemnie uzupełniających się dowodów osobowych oraz rzeczowych. Przede wszystkim należy wskazać na konsekwentne i zasadniczo zbieżne relacje pokrzywdzonych D. U. oraz U. M.. Obaj świadkowie zgodnie wskazywali, że po wcześniejszym konflikcie dotyczącym zabrania telefonu i przeszukiwania rzeczy osobistych przez oskarżonego, V. M. opuścił pokój, po czym wrócił z nożem i zadał im ciosy w okolice brzucha. Różnice występujące w ich relacjach dotyczyły jedynie kwestii drugorzędnych, związanych z dynamiką zdarzenia, dokładnym momentem przebudzenia czy szczegółowym opisem noża. Rozbieżności tego rodzaju są naturalne dla relacji składanych przez osoby znajdujące się pod wpływem silnych emocji, wyrwane ze snu, znajdujące się dodatkowo pod wpływem alkoholu. W tym kontekście istotne znaczenie miały protokoły badania stanu trzeźwości znajdujące się w aktach sprawy. Wynika z nich, że zarówno oskarżony, jak i pokrzywdzeni znajdowali się pod wpływem alkoholu przy czym oskarżony miał 0,75 mg/l, (...). U. 1,19 mg/l zaś U. M. tylko 0,2 mg/l w wydychanym powietrzu. Okoliczność ta została przez Sąd Okręgowy uwzględniona przy ocenie ich relacji i w sposób racjonalny tłumaczyła występujące drobne rozbieżności w zeznaniach świadków. Nie mogło to jednak prowadzić do dyskwalifikacji ich zeznań jako całości, zwłaszcza że ich zasadniczy trzon pozostawał spójny i znajdował potwierdzenie w innych dowodach. Za szczególnie istotny dowód obciążający należało uznać opinię z zakresu badań biologicznych i genetycznych. Z opinii tej jednoznacznie wynikało, że na zabezpieczonym nożu ujawniono materiał biologiczny pochodzący od oskarżonego oraz nieustalonego mężczyzny. Wyniki badań DNA stanowiły obiektywny dowód potwierdzający związek oskarżonego z narzędziem przestępstwa. Wbrew twierdzeniom apelacji, nie miało zasadniczego znaczenia, iż na nożu ujawniono także ślady innej, nieustalonej osoby. Okoliczność ta nie podważała bowiem faktu obecności materiału genetycznego oskarżonego na narzędziu użytym do zadania obrażeń. Nie sposób również podzielić stanowiska obrony odnoszącego się do rzekomych wątpliwości dotyczących identyfikacji noża. Sąd pierwszej instancji prawidłowo ocenił, że rozbieżności w opisie noża wynikały z dynamiki zdarzenia, pory nocnej oraz stanu nietrzeźwości uczestników. Kluczowe znaczenie miało natomiast to, iż zabezpieczony nóż odpowiadał charakterowi ujawnionych obrażeń i zawierał ślady biologiczne oskarżonego. Ocena ta pozostaje zgodna z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego. Istotne znaczenie dla oceny sprawstwa oskarżonego miały również zeznania świadka- gruzinki Ś. P.. Świadek ta, jako osoba postronna i niezainteresowana wynikiem postępowania, usłyszała dobiegające z pokoju krzyki, a po wyjściu na korytarz zobaczyła oskarżonego trzymającego nóż oraz pokrzywdzonych z widocznymi obrażeniami i śladami krwi. Następnie przekazała informację koordynatorowi T. N., wskazując, że to „Białorusin ugodził nożem dwóch Ukraińców”. Relacja świadka pozostawała spójna i korespondowała zarówno z zeznaniami pokrzywdzonych, jak i z pozostałym materiałem dowodowym. Również zeznania świadka T. N. miały istotne znaczenie dowodowe. Świadek ten przekazał informacje uzyskane bezpośrednio po zdarzeniu zarówno od Ś. P., jak i od pokrzywdzonych. Relacje te były zgodne co do wskazania oskarżonego jako sprawcy ataku nożem. Sąd Okręgowy trafnie uznał te zeznania za wiarygodne, albowiem pozostawały one konsekwentne i znajdowały potwierdzenie w innych dowodach. Za niezasadny należało uznać zarzut obrony, jakoby brak bezpośredniej obserwacji samego momentu zadania ciosów uniemożliwiał przypisanie oskarżonemu sprawstwa. W procesie karnym ustalenia faktyczne mogą zostać oparte również na dowodach pośrednich, o ile tworzą one logiczny i zamknięty łańcuch prowadzący do jedynego racjonalnego wniosku co do sprawstwa oskarżonego. Taka sytuacja zachodziła właśnie w niniejszej sprawie. Oskarżony pozostawał jedyną osobą znajdującą się w pokoju z pokrzywdzonymi w czasie zdarzenia, został wskazany przez pokrzywdzonych oraz świadka Ś. P. jako osoba trzymająca nóż bezpośrednio po zdarzeniu, a dodatkowo na zabezpieczonym narzędziu ujawniono jego materiał biologiczny. Prawidłowo Sąd Okręgowy ocenił również wyjaśnienia oskarżonego jako niewiarygodne w części dotyczącej rzekomej utraty pamięci i braku świadomości przebiegu zdarzenia. Wersja prezentowana przez oskarżonego pozostawała wewnętrznie niespójna i nie znajdowała potwierdzenia w żadnym obiektywnym materiale dowodowym. Oskarżony twierdził, że został zaatakowany i utracił przytomność, jednak brak było jakichkolwiek obrażeń potwierdzających taki przebieg wydarzeń. Nie ujawniono również dowodów wskazujących na obecność jakiejkolwiek innej osoby mogącej dopuścić się zadania pokrzywdzonym obrażeń. Sąd pierwszej instancji zasadnie odwołał się także do opinii sądowo-psychiatrycznej oraz zeznań świadka T. N. dotyczących wcześniejszego urazu głowy oskarżonego. Z dowodów tych nie wynikało, aby oskarżony cierpiał na zaburzenia pamięci czy stany utraty świadomości mogące uzasadniać prezentowaną przez niego linię obrony. Wręcz przeciwnie, zgromadzony materiał wskazywał, że oskarżony po zdarzeniu zachowywał się w sposób świadomy i logiczny. Nie mogły odnieść skutku również argumenty obrony dotyczące charakteru obrażeń odniesionych przez pokrzywdzonych. Opinia sądowo-lekarska oraz protokoły oględzin ciała jednoznacznie potwierdzały, że obrażenia zostały zadane narzędziem ostrym i kończystym, odpowiadającym zabezpieczonemu nożowi. Fakt, że jeden z pokrzywdzonych nie odczuł momentu ugodzenia, nie podważał samego sprawstwa oskarżonego, lecz pozostawał zrozumiały z medycznego punktu widzenia w warunkach nagłego, dynamicznego zdarzenia i działania adrenaliny.
Jednocześnie Sąd Apelacyjny podzielił argumentację obrońcy wyłącznie w zakresie dotyczącym zamiaru działania oskarżonego. Analiza charakteru i głębokości obrażeń, w szczególności wynikająca z opinii sądowo-lekarskiej, prowadziła bowiem do wniosku, że materiał dowodowy nie dawał podstaw do przyjęcia zamiaru spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.k. Z dokumentacji medycznej wynikało, że rana jednego z pokrzywdzonych była drążąca jedynie na głębokość około 4 centymetrów, podczas gdy długość ostrza noża wynosiła około 13 centymetrów. Nadto obrażenia odniesione przez D. U. skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na okres poniżej siedmiu dni. Również brak wcześniejszego konfliktu pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonymi przemawiał przeciwko przyjęciu, iż działał on z zamiarem spowodowania ciężkich obrażeń ciała. W konsekwencji należało uznać, że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim spowodowania obrażeń ciała odpowiadających dyspozycji art. 157 § 1 k.k. oraz art. 157 § 2 k.k., a nie z zamiarem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Okoliczność ta skutkowała zmianą opisu i kwalifikacji prawnej czynu oraz odpowiednim złagodzeniem wymierzonej kary. Wskazać przy tym należy, że przyjęta przez Sąd Okręgowy kwalifikacja prawna czynu, obejmująca usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.k., nie mogła się ostać również z tej przyczyny, iż argumentacja przedstawiona przez sąd meriti dla wykazania strony podmiotowej czynu nie odpowiadała standardom wymaganym dla przypisania sprawcy działania z zamiarem bezpośrednim spowodowania tak daleko idącego skutku. Sąd pierwszej instancji, uzasadniając przyjęcie kwalifikacji z art. 156 § 1 pkt 2 k.k., ograniczył się bowiem w istocie do ogólnego stwierdzenia, iż o zamiarze oskarżonego miały świadczyć całokształt okoliczności sprawy, w szczególności rodzaj użytego narzędzia, miejsce ugodzenia pokrzywdzonych, okoliczności podjęcia działania oraz zachowanie oskarżonego przed czynem, w czasie jego realizacji i po jego dokonaniu, nie wskazując jednak w sposób przekonujący, dlaczego właśnie te okoliczności miałyby prowadzić do pewnego ustalenia, iż oskarżony obejmował swoją świadomością i wolą skutek w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Tymczasem, zgodnie z utrwalonym zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie prawa karnego poglądem, ustalenie zamiaru sprawcy, zwłaszcza zamiaru bezpośredniego odnoszącego się do skutku kwalifikowanego, nie może opierać się wyłącznie na abstrakcyjnej ocenie niebezpiecznego charakteru użytego narzędzia czy potencjalnej możliwości spowodowania poważnych obrażeń, lecz musi wynikać z konkretnych okoliczności przedmiotowych i podmiotowych czynu, które pozwalają na odtworzenie rzeczywistego procesu motywacyjnego sprawcy. Nie sposób bowiem utożsamiać samego użycia noża z automatycznym działaniem w zamiarze spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, skoro nóż może zostać użyty zarówno w celu pozbawienia życia, spowodowania ciężkich obrażeń ciała, jak i wywołania obrażeń o charakterze średnim czy lekkim. O kwalifikacji prawnej czynu decyduje natomiast nie hipotetyczna możliwość wywołania najdalej idącego skutku, lecz ustalenie, jaki skutek sprawca rzeczywiście obejmował swoim zamiarem. W realiach niniejszej sprawy materiał dowodowy nie pozwalał na dokonanie tak daleko idącego ustalenia. Przede wszystkim rzeczywiście spowodowane skutki pozostawały wyraźnie nieadekwatne do przyjętej przez sąd pierwszej instancji konstrukcji zamiaru spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Z opinii sądowo-lekarskiej wynikało bowiem jednoznacznie, iż obrażenia odniesione przez D. U. skutkowały naruszeniem czynności narządów ciała i rozstrojem zdrowia na okres poniżej siedmiu dni, natomiast obrażenia odniesione przez U. M. powodowały naruszenie czynności narządów ciała oraz rozstrój zdrowia na okres powyżej siedmiu dni, przy czym rana drążąca miała głębokość około czterech centymetrów. Okoliczność ta nabiera szczególnego znaczenia, jeżeli uwzględni się, że zabezpieczony nóż posiadał ostrze o długości około trzynastu centymetrów, co oznacza, iż gdyby rzeczywiście wolą oskarżonego było spowodowanie ciężkich obrażeń ciała w postaci choroby realnie zagrażającej życiu, miał on obiektywną możliwość zadania ciosów o zdecydowanie większej sile i głębokości penetracji. Skoro zaś do tego nie doszło, a rzeczywiście wywołane skutki ograniczyły się do obrażeń odpowiadających dyspozycji art. 157 § 1 k.k. oraz art. 157 § 2 k.k., brak było podstaw do przyjęcia, iż oskarżony działał z zamiarem dalej idącym niż ten, który znalazł odzwierciedlenie w rzeczywistym skutku jego działania. Nie bez znaczenia pozostawała również okoliczność, że jeden z pokrzywdzonych wskazał wprost, iż momentu ugodzenia nożem w ogóle nie odczuł, orientując się o odniesieniu obrażeń dopiero po zauważeniu krwi. Także ten element przemawiał przeciwko przyjęciu, aby intensywność i sposób działania oskarżonego odpowiadały zamiarowi spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Apelacyjny miał nadto na uwadze, iż pomiędzy oskarżonym a pokrzywdzonymi nie istniał wcześniejszy konflikt, który pozwalałby na odtworzenie motywacji wskazującej na zamiar wyrządzenia szczególnie poważnej krzywdy. Zgromadzony materiał dowodowy wskazywał przeciwnie, że zdarzenie miało charakter nagły, incydentalny i pozostawało związane z sytuacją konfliktową powstałą pod wpływem alkoholu, bez wcześniejszego planowania czy eskalacji agresji. Nie mogło również przesądzać o zamiarze spowodowania ciężkich obrażeń ciała zachowanie oskarżonego po zdarzeniu, polegające na braku udzielenia pomocy pokrzywdzonym, skoro okoliczność ta może świadczyć co najwyżej o obojętności wobec skutków własnego działania, nie zaś o tym, iż już w chwili zadawania ciosów obejmował on swoją świadomością i wolą skutek odpowiadający art. 156 § 1 pkt 2 k.k. W orzecznictwie sądowym konsekwentnie podkreśla się, że zamiaru sprawcy nie można domniemywać ani wyprowadzać wyłącznie z następstw czynu, lecz konieczne jest ustalenie, że określony skutek był objęty świadomością i wolą sprawcy już w chwili podejmowania działania. Tymczasem sąd pierwszej instancji poprzestał w istocie na wskazaniu potencjalnej możliwości wywołania ciężkich obrażeń ciała przy użyciu noża i zadaniu ciosów w okolice brzucha, nie wykazując jednak, aby oskarżony rzeczywiście zmierzał do wywołania takiego skutku. W konsekwencji należało uznać, że zgromadzony materiał dowodowy pozwalał wyłącznie na przyjęcie, iż oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim usiłowania spowodowania obrażeń ciała u obu pokrzywdzonych odpowiadających skutkom art. 157 § 1 k.k. i spowodowanie takich obrażeń u U. M. i obrażeń z art. 157 § 2 k.k. u (...). U., skoro właśnie taki charakter miały rzeczywiście wywołane skutki jego działania, zaś brak było dostatecznych i pewnych podstaw do przypisania mu zamiaru dalej idącego. W ocenie Sądu Apelacyjnego wymierzona oskarżonemu kara 3 lat pozbawienia wolności pozostaje karą współmierną zarówno do stopnia społecznej szkodliwości przypisanego mu czynu, jak i stopnia jego zawinienia. Oskarżony dopuścił się umyślnego naruszenia zdrowia dwóch pokrzywdzonych przy użyciu niebezpiecznego narzędzia, czym stworzył realne zagrożenie dla ich zdrowia, jednakże ostatecznie przypisany mu czyn nie miał charakteru usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, lecz obejmował zamiar spowodowania obrażeń odpowiadających dyspozycji art. 157 § 1 k.k. oraz art. 157 § 2 k.k.
Przy wymiarze kary należało uwzględnić, że zdarzenie miało charakter incydentalny, nie było poprzedzone wcześniejszym konfliktem ani planowaniem ze strony oskarżonego. Istotne znaczenie dla oceny adekwatności kary miała również okoliczność, iż oskarżony od chwili zatrzymania pozostawał izolowany w warunkach tymczasowego aresztowania, w związku z czym już bezpośrednio po popełnieniu czynu odczuł realną dolegliwość wynikającą z pozbawienia wolności. Długotrwałe stosowanie środka zapobiegawczego niewątpliwie wpłynęło na osiągnięcie wobec oskarżonego celów zapobiegawczych i uświadomiło mu naganność jego zachowania. W ocenie Sądu kara 3 lat pozbawienia wolności stanowi sprawiedliwą reakcję karną na popełnione przestępstwo, albowiem z jednej strony uwzględnia konieczność ochrony porządku prawnego i wyraża społeczną dezaprobatę dla stosowania przemocy z użyciem noża, z drugiej zaś pozostaje adekwatna do ostatecznie przypisanego czynu oraz ustalonego stopnia winy oskarżonego. Kara ta spełni zarówno cele prewencji indywidualnej wobec oskarżonego, jak i cele prewencji ogólnej, utwierdzając społeczeństwo w przekonaniu o nieuchronności odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko zdrowiu.
Na koniec dodać należy, że Sąd Odwoławczy nie stwierdził występowania okoliczności podlegających uwzględnieniu z urzędu, a określonych w art. 439 k.p.k., art. 440 k.p.k., w art. 455 k.p.k. Niezależnie bowiem od wniosku obrońcy w postępowaniu odwoławczym zawsze z urzędu badane są okoliczności wskazane w w/w przepisach. Tak np. Sąd Najwyższy w sprawie III KK 417/18 z dnia 09-10-2018 "Przepis art. 433 § 1 KPK w zw. art. 440 KPK obliguje jednak sąd odwoławczy do kontroli zaskarżonego orzeczenia pod względem merytorycznym i prawnym nie tylko w granicach środka odwoławczego, ale także z urzędu niezależnie od tych granic – w celu stwierdzenia, czy nie zachodzi rażąca niesprawiedliwość wyroku".
Obrońcy z urzędu oskarżonego adw. M. V. przyznano stosowne wynagrodzenie za pomoc prawną świadczoną w postępowaniu odwoławczym, zwalniając oskarżonego z ponoszenia kosztów postępowania apelacyjnego, a to z powodu orzeczenia kary izolacyjnej.
SSA Piotr Kaczmarek SSA Jerzy Skorupka SSA Jarosław Mazurek