sygn. II W 3/26 23 lutego 2026 Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu

Wyrok z 23 lutego 2026, sygn. II W 3/26

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik uznano za winnego i skazano - kara grzywny w wysokości 300 złotych
Typ sprawy sprawa rodzinna
Tematy
znęcanie / przemoc domowa
Role w sprawie
obwiniony pokrzywdzony świadek Skarb Państwa
Data orzeczenia 23 lutego 2026
Sąd Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu
Wydział II Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Izabela Bejger

Sygn. akt II W 3/26

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 23 lutego 2026 roku

Sąd Rejonowy w Golubiu - Dobrzyniu II Wydział Karny w składzie:

Przewodniczący: sędzia Izabela Bejger

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Barbara Dera

w obecności oskarżyciela - funkcjonariusza Policji I. H.

po rozpoznaniu dnia 23 lutego 2026 roku

sprawy A. D.

córki S. i X. z domu I.

urodzonej (...) w (...)

obwinionej o to, że: w dniu 24 października 2025 roku około godziny 21:56 w miejscowości (...), ul. (...), powiat (...), poprzez zgłoszenie niepotwierdzonej interwencji, wywołała niepotrzebną czynność policji

tj. o wykroczenie z art. 66 § 1 kw

(...)

I.  uznaje obwinioną A. D. za winną popełnienia zarzucanego jej we wniosku o ukaranie czynu, z tym ustaleniem, iż stanowi on wykroczenie z art. 66 § 1 pkt 1 kw i za to na mocy art. 66 § 1 pkt 1 kw w zw. z art. 23 § 1 kw wymierza jej karę grzywny w wysokości 300 (trzysta) złotych;

II.  zasądza od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 30 (trzydziestu) złotych tytułem opłaty sądowej i obciąża ją wydatkami w sprawie w wysokości 100 (sto) złotych.

UZASADNIENIE

II W 3/26

UZASADNIENIE

Dnia 24 października 2025 roku H. D. zainicjował interwencję Policji przy ul. (...), argumentując ją koniecznością sprawdzenia bezpieczeństwa dzieci przebywających pod opieką matki, A. F., F. I. oraz E. F., po przeprowadzeniu czynności na miejscu, uznali zgłoszenie za bezzasadne i skierowali wobec H. D. wniosek o ukaranie z art. 66 § 1 pkt 1 k.w. Bezpośrednio po tych zdarzeniach A. D. skontaktowała się telefonicznie z funkcjonariuszami, żądając udania się do miejscowości L. w celu zweryfikowania trzeźwości męża, co uzasadniała obawą przed eskalacją konfliktu (potwierdzaną w jej ocenie przez wysłaną tego dnia korespondencję mailową). Funkcjonariusze udali się pod wskazany adres, jednak nikt nie otworzył im bramy posesji.

Dnia 25 października 2025 roku A. D. złożyła wniosek dotyczący bezpodstawnego zgłoszenia interwencji przez H. D., zarzucając mu podanie nieprawdziwych informacji o jej stanie zdrowia psychicznego oraz statusie małżeńskim. Następnie, 28 października 2025 roku, A. D. sformułowała skargę oraz zawiadomienie o naruszeniu prawa i zasad etyki służbowej przez funkcjonariusza E. F..

Wyrokiem nakazowym z dnia 9 stycznia 2026 roku w sprawie II W 3/26 Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu uznał obwinioną A. D. za winną tego, że w dniu 24 października 2025 roku około godziny 21:56 w miejscowości (...), ul. (...), powiat (...), poprzez zgłoszenie niepotwierdzonej interwencji, wywołała niepotrzebną czynność policji tj. wykroczenia z art. 66 § 1 kpt 1 k.w. i wymierzył jej karę 1 miesiąca ograniczenia wolności, polegającą na wykonywaniu nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin. Ponadto na mocy art. 66 § 2 k.w. orzekł wobec Obwinionej nawiązkę w kwocie 200 złotych na rzecz Komendy Wojewódzkiej Policji w D..

Obwiniona A. D. dnia 16 stycznia 2026 roku wniosła sprzeciw od ww. wyroku. Obwiniona wskazała, że wezwanie Policji nie było bezpodstawne, istniały realne i uzasadnione przesłanki do interwencji.

W toku dalszego postępowania, w wyjaśnieniach oraz piśmie procesowym z dnia 9 lutego 2026 roku, obwiniona podniosła, że jej działania wynikały z głębokiej obawy o bezpieczeństwo własne i dzieci w związku z trwającym od lat schematem przemocy domowej stosowanej przez H. D.. Na poparcie swoich twierdzeń przedłożyła szereg dowodów, w tym wydruki korespondencji mailowej z dnia zdarzenia, dotyczącej ustaleń w zakresie kontaktów z dziećmi. Na podstawie treści tej wymiany wiadomości obwiniona wywiodła przekonanie, iż H. D. znajduje się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, co w jej ocenie uzasadniało konieczność interwencji. Dodatkowo przedłożyła protokół przesłuchania H. D. z 2022 roku, w którym odmówił on poddania się badaniom na obecność substancji psychotropowych, oraz zakwestionowała bezstronność i rzetelność interweniujących policjantów.

Dowód:

- notatka urzędowa – k. 2

- wyrok nakazowy – k. 29

- sprzeciw obwinionej - 32-33

- wyjaśnienia obwinionej A. D.- k. 7-8, 77v.-78, k. 80

- pismo obwinionej z dnia 19 listopada 2025 roku – k. 10-14

- zeznania świadka I. F. – k. 15-17, 79v.-80

- zeznania świadka E. F. – k. 19-21, 78v.-79

- zeznania świadka F. I. – k. 22-23

- pismo obwinionej A. D. z dnia 9 lutego 2026 roku – k. 41-76

- korespondencja mailowa między A. D., a H. D. – k. 47-58

Obwiniona w toku całego postępowania nie przyznała się do popełnienia zarzucanego jej czynu. Sąd nie dał wiary jej wyjaśnieniom, uznając je za niespójne, nielogiczne i stanowiące jedynie przyjętą linię obrony zmierzającą do uniknięcia odpowiedzialności karnej. Obwiniona argumentowała, iż inicjując interwencję Policji, kierowała się obawą o bezpieczeństwo małoletnich dzieci. W ocenie Sądu argumentacja ta jest całkowicie pozbawiona racjonalnych podstaw w świetle ustalonych faktów. Przede wszystkim należy wskazać, iż w chwili dokonywania zgłoszenia małoletni znajdowali się pod wyłączną i bezpośrednią opieką obwinionej, nie zaś pod opieką H. D.. Tym samym rzekoma obawa o ich dobrostan w kontekście zachowania ojca, przebywającego w innej lokalizacji, była obiektywnie bezzasadna. Choć obwiniona wskazywała, iż ojciec miał tego dnia przyjechać po dzieci, to jak sama przyznała, kwestia kontaktów z małoletnimi nie została dotychczas uregulowana prawnie. Obwiniona nie miała zatem żadnego obowiązku wydawania dzieci H. D., a w sytuacji, gdyby ojciec rzeczywiście stawił się po odbiór dzieci, będąc pod wpływem substancji psychoaktywnych bądź alkoholu, obwiniona mogła po prostu odmówić ich wydania i dopiero wówczas w razie eskalacji konfliktu wezwać funkcjonariuszy. Inicjowanie interwencji „na zapas”, w celu weryfikacji stanu trzeźwości męża przebywającego na własnej posesji, w sytuacji gdy dzieci są bezpieczne przy matce, jest działaniem rażąco nielogicznym.

Przeciwwagę dla wyjaśnień obwinionej stanowią zeznania świadków funkcjonariuszy Policji I. F., F. I. oraz E. F.. Złożone przez nich zeznania wskazują, że przebieg służby w dniu 24 października 2025 roku rozpoczął się od interwencji przy ul. (...) zainicjowanej przez H. D., którą ostatecznie uznali za bezzasadną, co skutkowało skierowaniem wobec niego wniosku o ukaranie. Świadkowie I. F., F. I. oraz E. F. zeznali, iż następująca po tym telefoniczna prośba A. D. o weryfikację trzeźwości męża w miejscowości L. okazała się nieskuteczna, gdyż na miejscu nikt nie otworzył funkcjonariuszom bramy posesji. W ocenie policjantów działanie obwinionej nie miało oparcia w stanie faktycznym i stanowiło jedynie złośliwe „odbicie piłeczki” wobec męża, zwłaszcza że dzieci znajdowały się pod opieką matki i były bezpieczne. Sąd dał im wiarę w całości, uznając je za pełne, logiczne i spójne z pozostałym materiałem dowodowym. Funkcjonariusze w sposób obiektywny opisali przebieg zdarzeń, wskazując na kontekst sytuacyjny, który jednoznacznie podważa intencje obwinionej.

Sąd, dokonując wnikliwej analizy przedłożonego dowodu w postaci wydruków korespondencji mailowej z dnia zdarzenia, przedstawionych przez obwinioną, uznał, iż nie sposób przydać im waloru potwierdzającego linię obrony obwinionej. W ocenie Sądu, treść wiadomości wymienianych między A. D., a H. D. po godzinie 20:00 stanowiła jedynie element bieżącej komunikacji rodzicielskiej i koncentrowała się na kwestii ustaleń dotyczących kontaktów z dziećmi. Analiza tych komunikatów nie daje żadnych podstaw do przyjęcia, aby ich autor, H. D., znajdował się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających; wiadomości te są logiczne, składne i adekwatne do toczącego się między stronami sporu.

Co istotne, obwiniona aktywnie uczestniczyła w tej wymianie, udzielając odpowiedzi na otrzymywane maile, co przeczy tezie o paraliżującym strachu czy poczuciu bezpośredniego zagrożenia. Nawet przy czysto hipotetycznym i nieudowodnionym założeniu, że H. D. znajdowałby się pod wpływem jakichkolwiek substancji psychoaktywnych czy też po wpływem alkoholu, okoliczność ta pozostawała bez znaczenia dla bezpieczeństwa małoletnich. W krytycznym czasie dzieci przebywały pod wyłączną i bezpośrednią opieką obwinionej, co wykluczało jakąkolwiek realną możliwość wyrządzenia im krzywdy przez ojca przebywającego na innej posesji.

Należy w tym miejscu podkreślić, iż sekwencja zdarzeń z dnia 24 października 2025 roku rzuca wyraźne światło na rzeczywistą motywację stron. Jak wynika z zeznań świadków funkcjonariuszy Policji, to H. D. jako pierwszy zainicjował tego dnia interwencję Policji, zgłaszając dyżurnemu obawy o bezpieczeństwo dzieci przebywających pod opieką obwinionej. Funkcjonariusze, po zweryfikowaniu tego zgłoszenia, uznali je za bezpodstawne, bowiem po przybyciu na miejsce interwencji przy ul. (...) w dniu 24 października 2025 roku, dokonali szczegółowej weryfikacji zgłoszenia H. D.. Po przeprowadzeniu czynności na miejscu mundurowi jednoznacznie stwierdzili, że małoletnie dzieci przebywające pod opieką matki, A. D., są bezpieczne, a ich dobrostan nie jest w żaden sposób zagrożony. W związku z faktem, że podane przez zgłaszającego okoliczności nie znalazły potwierdzenia w rzeczywistości, policjanci ocenili jego działanie jako wywołanie niepotrzebnej czynności organu ochrony bezpieczeństwa. Skutkowało to uznaniem zgłoszenia za bezpodstawne i skierowaniem wniosku o ukaranie z art. 66 § 1 pkt 1 k.w. również przeciwko H. D.. Fakt, iż obwiniona skontaktowała się z funkcjonariuszem bezpośrednio po zakończeniu czynności zainicjowanych przez męża, domagając się „zwrotnego” sprawdzenia jego trzeźwości w miejscowości L., dowodzi, iż jej działanie nie wynikało z troski o dzieci, lecz stanowiło formę odwetu i chęć „odbicia piłeczki” w toczącym się sporze. Obie strony konfliktu w sposób naganny i instrumentalny usiłowały wykorzystać organy Policji jako narzędzie w prywatnej batalii rozwodowej, co spotkało się ze stanowczą reakcją funkcjonariuszy w postaci wniosków o ukaranie wobec obojga małżonków.

Sąd, na podstawie art. 39 § 2 k.p.w. w zw. z art. 170 § 1 pkt 2 k.p.k., oddalił wnioski dowodowe obwinionej zawarte w piśmie procesowym z dnia 9 lutego 2026 roku, obejmujące dokumentację z roku 2022, skargi na funkcjonariuszy Policji oraz materiały dotyczące rzekomych pomówień ze strony H. D.. W ocenie Sądu, okoliczności, które miałyby zostać udowodnione za pomocą wskazanych środków dowodowych, nie mają żadnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, a ich dopuszczenie prowadziłoby jedynie do nieuzasadnionej zwłoki w postępowaniu.

Dokonując szczegółowej analizy, należy podkreślić, iż przedmiotem niniejszego procesu jest wyłącznie weryfikacja znamion wykroczenia z art. 66 § 1 pkt 1 k.w. w kontekście zdarzenia z dnia 24 października 2025 roku. Dowód w postaci protokołu przesłuchania H. D. z 2022 roku, w którym odmawia on poddania się badaniom na obecność substancji psychoaktywnych, jest historycznie i merytorycznie odległy od daty czynu i nie może stanowić podstawy do domniemania stanu nietrzeźwości lub odurzenia męża obwinionej trzy lata później. Postępowanie o wykroczenie z art. 66 k.w. nie służy rozstrzyganiu wieloletnich sporów o charakterze rodzinnym ani weryfikacji ogólnej postawy życiowej stron, lecz ocenie zasadności konkretnego wezwania służb mundurowych. Dodatkowo dowód ten nie miał żadnego związku z toczącym się postępowaniem.

Również wnioski o dopuszczenie dowodów z dokumentacji skargowej oraz zawiadomień o naruszeniu zasad etyki służbowej przez funkcjonariusza E. F. uznać należy za irrelewantne dla bytu odpowiedzialności obwinionej. Ewentualne postępowania dyscyplinarne czy skargowe wobec interweniujących policjantów stanowią odrębną materię administracyjną i nie podważają obiektywnego faktu bezzasadności zgłoszenia dokonanego przez obwinioną. Fakt, iż obwiniona czuje się pokrzywdzona zachowaniem męża, który w jej ocenie sformułował wcześniej nieprawdziwe zarzuty dotyczące jej stanu psychicznego czy statusu małżeńskiego, nie stanowi kontratypu dla czynu zabronionego. Nawet najostrzejszy konflikt małżeński i poczucie niesprawiedliwości nie legitymizują strony do angażowania organów ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego w celu „odwetu” procesowego czy osobistego. Dowody te zmierzały de facto do wykazania negatywnych cech charakteru H. D. oraz rzekomej stronniczości Policji, co w świetle faktu, iż w dniu zdarzenia dzieci były bezpieczne pod opieką matki, nie ma wpływu na ocenę, że interwencja w miejscowości L. była obiektywnie niepotrzebna i wywołana w sposób złośliwy. Z tych względów Sąd uznał, iż dokumentacja ta pozostaje poza zakresem kognicji Sądu w niniejszym postępowaniu, gdyż nie przyczyniłaby się do ustalenia faktów istotnych dla oceny winy obwinionej w ramach zarzucanego jej czynu.

W toku postępowania sądowego obwiniona podniosła argument kwestionujący logikę działań Policji, wskazując, że skoro funkcjonariusze od początku uznawali jej zgłoszenie za bezzasadne, to podejmowanie przez nich interwencji w miejscowości L. było bezcelowe. Odnosząc się do tych zarzutów, świadek I. F. w swoich zeznaniach wyjaśnił, iż patrol udał się pod wskazany adres na wyraźne polecenie dyżurnego, co obligowało ich do podjęcia czynności służbowych. Świadek podkreślił dodatkowo, że funkcjonariusz nie może ignorować zgłoszeń wskazujących na potencjalne zagrożenie, a każda informacja o niebezpieczeństwie wymaga bezwzględnej weryfikacji w terenie, niezależnie od subiektywnych przypuszczeń funkcjonariuszy co do intencji osoby zgłaszającej.

Przechodząc do oceny prawnej zachowania obwinionej A. D., należy wskazać, iż wyczerpało ono znamiona wykroczenia z art. 66 § 1 pkt 1 k.w. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, odpowiedzialność za to wykroczenie zachodzi w stosunku do tego, kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej lub inny organ ochrony bezpieczeństwa (Wyrok SN z 22.09.2005 r., III KK 155/05). Kluczowym elementem strony podmiotowej jest tutaj działanie z zamiarem bezpośrednim (cum dolo directo), zabarwione złośliwością lub swawolą.

Indywidualnym przedmiotem ochrony art. 66 k.w. jest prawidłowe funkcjonowanie organów ochrony porządku publicznego. Ustawodawca chroni te podmioty przed bezzasadnym absorbowaniem ich uwagi, co ma zapobiegać paraliżowi służb ratunkowych i umożliwiać im niesienie pomocy tam, gdzie jest ona realnie potrzebna. Strona przedmiotowa tego czynu polega na wprowadzeniu organu w błąd fałszywą informacją lub w inny sposób, w celu wywołania niepotrzebnej czynności.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, Sąd uznał, że obwiniona swym zachowaniem w pełni zrealizowała znamiona zarzucanego jej czynu. Obwiniona, dzwoniąc na numer służbowy funkcjonariusza z żądaniem podjęcia interwencji w miejscowości L., wprowadziła organ ochrony bezpieczeństwa w błąd co do istnienia realnego zagrożenia lub potrzeby podjęcia pilnych czynności sprawdzających. Działała ona w warunkach złośliwości, wynikającej z silnego konfliktu rozwodowego z H. D.. Jej celem nie była realna ochrona dzieci, które były przy niej bezpieczne, ani siebie lecz chęć dokuczenia mężowi i wykorzystania Policji jako narzędzia w prywatnej batalii. Czynność sprawdzenia stanu trzeźwości H. D. na terenie jego zamkniętej posesji, w okolicznościach opisanych przez funkcjonariuszy, była całkowicie niepotrzebna i bezzasadna. Obwiniona, mając pełną świadomość braku uregulowanych kontaktów oraz faktu, że dzieci przebywały wówczas bezpośrednio z nią i były w pełni bezpieczne, dążyła do zaangażowania sił policyjnych w sposób sprzeczny z ich ustawowym przeznaczeniem. Brak bezpośredniego zagrożenia dla małoletnich czynił żądanie interwencji w miejscowości L. bezprzedmiotowym, a działanie to w świetle zeznań policjantów stanowiło jedynie próbę instrumentalnego wykorzystania organów ścigania w trwającym konflikcie rodzinnym.

Uznając winę obwinionej A. D. za udowodnioną, Sąd na podstawie art. 66 § 1 pkt 1 k.w. wymierzył jej karę grzywny w wysokości 300 zł. Przy wymiarze kary Sąd wziął pod uwagę stopień społecznej szkodliwości czynu, który ocenił jako znaczny. Obwiniona angażowała patrol policji w czasie, gdy mógł on być potrzebny do obsługi zdarzeń o charakterze kryminalnym lub ratunkowym. Motywacja obwinionej, oparta na chęci odwetu w sporze rodzinnym, zasługuje na potępienie. Jako okoliczność obciążającą Sąd przyjął instrumentalne potraktowanie bezpieczeństwa dzieci jako argumentu mającego uwiarygodnić bezzasadne zgłoszenie. Jednocześnie Sąd uznał, iż grzywna w kwocie 300 zł jest karą adekwatną, która z jednej strony stanowi realną dolegliwość ekonomiczną, choć symboliczną, a z drugiej strony spełni swoje cele w zakresie prewencji indywidualnej, skłaniając obwinioną do refleksji nad dopuszczalnymi metodami rozwiązywania konfliktów osobistych bez angażowania w nie służb mundurowych. Kara ta w ocenie Sądu zrealizuje również potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, dając jasny sygnał o nieopłacalności i karalności „fałszywych alarmów” i angażowania organów ścigania w celu osiągnięcia korzyści w konflikcie rodzinnym.

O kosztach postępowania Sąd orzekł stosownie do dyspozycji art. 119 § 1 k.p.w., uznając, iż obecna sytuacja majątkowa i finansowa obwinionej A. D. biorąc pod uwagę wysokość orzeczonej kary grzywny, nie uzasadnia zwolnienia jej od obowiązku ich poniesienia. Obwiniona posiada stałe zatrudnienie i uzyskuje wynagrodzenie umożliwiające jej opłacenia orzeczonych zobowiązań.