Uzasadnienie z 13 marca 2026, sygn. II W 317/25
Sygn. akt II W 317/25
UZASADNIENIE
W dniu 5 kwietnia 2025 roku obwiniony J. S. prowadził samochód osobowy marki U. o nr rej. (...), przewożąc ze sobą pasażerkę D. X.. W godzinach przedpołudniowych, w miejscowości J., województwo (...) przystępował do manewru włączenia się do ruchu poprzez skręt w lewo z drogi wewnętrznej na drogę krajową numer (...). Przy wjeździe na skrzyżowanie od strony obwinionego usytuowany był pionowy znak drogowy A-7 „ustąp pierwszeństwa przejazdu”. W dniu zdarzenia na drodze była dobra widoczność – słoneczna pogoda, brak opadów. W tym samym czasie od strony miejscowości T. w kierunku M. – na lewo z punktu widzenia obwinionego – do miejsca zdarzenia zbliżał się samochód osobowy marki G. o nr rej. (...) prowadzony przez H. L., poruszający się drogą krajową (...) z prędkością w granicach ustawowo dopuszczalnych. Poprzedzający go bezpośrednio pojazd dał sygnał kierunkowskazem, zmniejszając prędkość i przystępując do manewru skrętu w prawo – w tę samą drogę wewnętrzną, na której usytuowany był samochód obwinionego. Wówczas H. L. sprzecznie z przepisami ruchu drogowego podjął wyprzedzanie pojazdu poprzedzającego w obrębie skrzyżowania, zjeżdżając częściowo na lewy pas ruchu. Tymczasem obwiniony na skutek niezachowania szczególnej ostrożności i niedostatecznej obserwacji drogi publicznej nie dostrzegł manewru samochodu marki G., w efekcie czego wykonał skręt w lewo w tym samym czasie, kiedy H. L. znajdował się w trakcie wyprzedzania, doprowadzając do kolizji obu pojazdów.
(dowód: wyjaśnienia obwinionego k. 72v;
zeznania świadka H. L. k. 73;
zeznania świadka D. W. k. 73-73v;
zeznania świadka D. X. k. 73v-74;
zeznania świadka C. C. k. 86v;
protokół oględzin pojazdu k. 2-2v, 3-3v;
protokół oględzin miejsca zdarzenia k. 7-8v;
dokumentacja fotograficzna utrwalona na płycie CD k. 61;
opinia biegłego z zakresu rekonstrukcji przebiegu wypadków drogowych k. 91-105, k. 122-124)
Obwiniony J. S. ma 31 lat, wykształcenie zawodowe, zawód kierowca, aktualnie zatrudniony w przedsiębiorstwie (...) z siedzibą w R., z czego osiąga dochód w kwocie około 4.500 złotych miesięcznie. Właściciel gruntów rolnych o powierzchni 33 a oraz współwłaściciel samochodu marki U. rok produkcji 2017, innego majątku większej wartości nie posiada. Według oświadczenia nie leczony psychiatrycznie, neurologicznie ani odwykowo. Obwiniony nie był dotychczas karany.
(dowód: wyjaśnienia obwinionego k. 72v;
informacja z Krajowego Rejestru Karnego k. 24)
Obwiniony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu.
Na etapie postępowania wyjaśniającego obwiniony skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień (k. 14).
Składając wyjaśnienia na rozprawie, obwiniony podał, że w dniu kolizji poruszał się znaną mu i często uczęszczaną drogą – jeździ nią bowiem raz w tygodniu do miejsca zamieszkania rodziców. Według jego wiedzy, jest to droga publiczna, krzyżująca się z drogą krajową (...). K. ostatnią poruszał się kierowca samochodu marki G., przy czym jechał lewym pasem, gdyż wyprzedzał inny pojazd, skręcający w ulicę zajmowaną przez obwinionego. On sam wyjeżdżał w lewo, mijając znak pierwszeństwa. Wcześniej zatrzymał się tam i przepuścił kilka samochodów. Kiedy nadjeżdżający pojazd skręcił w prawo, obwiniony wykonał manewr skrętu w lewo. Nie zauważył wówczas samochodu marki G. i nie miał możliwości uniknięcia zderzenia. Od wszczęcia przezeń manewru do kolizji minęły raczej sekundy. Kierowca G. wyprzedzał na skrzyżowaniu i w efekcie musiał znaleźć się na lewym pasie w tym samym czasie, gdy poprzedzający go samochód skręcał w prawo. Gdyby tego nie zrobił, wówczas w ocenie obwinionego nie doszłoby do zdarzenia. Obwiniony wyraził pogląd, iż pojazdu marki G. w ogóle nie powinno tam być, gdyż jest tam linia podwójna ciągła oraz skrzyżowanie (k. 72v).
Rozstrzygając w kwestii wiarygodności materiału dowodowego, Sąd uznał wyjaśnienia obwinionego za wiarygodne co do ogólnego przebiegu zdarzenia – w tym niewłaściwego zachowania jego współuczestnika, którym przyczynił się do kolizji – natomiast odmówił im wiary w zakresie, w jakim obwiniony nie przyznaje się do winy. W tym ostatnim względzie stoją bowiem w rozbracie ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, uznanym za wiarygodny. Zarówno wnioski płynące z protokołów oględzin miejsca zdarzenia i opinii biegłego, jak i zgodne zeznania osób trzecich w postaci funkcjonariuszy policji wskazują jednoznacznie, że warunki panujące na drodze były w ogólnym rozrachunku dobre i nie sprzyjały zaistnieniu wypadku, a przy tym umożliwiały obwinionemu dostrzeżenie samochodu współuczestnika zdarzenia w razie zachowania ostrożności oraz należytej obserwacji drogi publicznej przed podjęciem manewru włączenia się do ruchu. Fakt zaś, że H. L. ze swojej strony przyczynił się do kolizji, nie eliminuje winy J. S., a jedynie ją zmniejsza.
Zeznania świadka H. L. Sąd uznał za wiarygodne, albowiem są spójne i logiczne, a ponadto znajdują odzwierciedlenie w zgromadzonym w sprawie, nieosobowym materiale dowodowym. W szczególności świadek nie ukrywał własnego przyczynienia się do zaistnienia zdarzenia poprzez podjęcie manewru wyprzedzania w sytuacji, gdy nie było to przepisowo dozwolone.
Sąd przyznał pełną wiarę zeznaniom świadków D. W. oraz C. C., albowiem mają charakter logiczny, wzajemnie się uzupełniają i wspólnie układają w koherentną całość. Należy podkreślić, iż świadkowie jako jedynie są osobami najzupełniej postronnymi w sprawie, niezainteresowanymi wynikiem postępowania, a przy tym funkcjonariuszami policji, pełniącymi swoje obowiązki służbowe w miejscu i czasie zdarzenia. Przy tym nie znali osobiście jego uczestników przed zajściem, w związku z czym nie zachodzą zdaniem Sądu powody, dla którego mieliby celowo faworyzować lub obciążać którąkolwiek ze stron.
Zeznania świadka D. X. Sąd uznał z kolei za wiarygodne co do zasady, odmawiając im wiary w zakresie, w jakim zainteresowana przeczy, jakoby widoczność z miejsca, gdzie znajdował się pojazd obwinionego w chwili wykonywania manewru włączenia się do ruchu, uniemożliwiała dostrzeżenie znajdującego się na drodze publicznej samochodu, podejmującego niezgodny z przepisami ruchu manewr wyprzedzania. Abstrahując od faktu, iż świadek jest partnerką obwinionego – w związku z czym teoretycznie ma powód, by składać zeznania o treści zmierzającej do jego uniewinnienia – jej konstatacji w tym zakresie przeczy całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego, uznanego za wiarygodny.
Sąd przyznał z kolei pełną wiarę sporządzonej na potrzeby niniejszej sprawy, pisemnej opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji przebiegu wypadków drogowych – wraz z opinią uzupełniającą – albowiem jest jasna, pełna, tudzież wewnętrznie niesprzeczna, a nadto uzasadniona tak naukowo, jak i logicznie. Została wydana zgodnie z nakreśloną tezą dowodową, a wnioski z niej płynące nie były skutecznie kwestionowane przez żadną ze stron procesu.
Zebranemu w sprawie nieosobowemu materiałowi dowodowemu – w szczególności protokołom oględzin pojazdów i miejsca wypadku, dokumentacji fotograficznej utrwalonej na płycie CD oraz informacji z Krajowego Rejestru Karnego – Sąd w całości dał wiarę, albowiem został on zabezpieczony w sposób prawidłowy i zgodny z obowiązującymi przepisami, a jego wiarygodność nie została zakwestionowana przez strony w toku postępowania.
Zgromadzony i poddany ocenie materiał dowodowy wskazuje, iż obwiniony J. S. w dniu 5 kwietnia 2025 roku w J., woj. (...), prowadząc samochód osobowy marki U. o nr rej. (...) na drodze publicznej, spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że wykonując manewr włączenia się do ruchu nie zachował szczególnej ostrożności i nie zastosował się do pionowego znaku drogowego A7 „ustąp pierwszeństwa przejazdu”, wskutek czego doprowadził do kolizji z samochodem osobowym marki G. o nr rej. (...) prowadzonym przez H. L. – w efekcie czego wypełnił ustawowe znamiona wykroczenia z art. 86 § 1 kw, zagrożonego karą grzywny.
Powołany przepis penalizuje powodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym poprzez niezachowanie należytej ostrożności. Może to polegać bądź to na działaniu – niepodporządkowaniu się regule zakazującej określonego zachowania, przykładowo poprzez złamanie zakazu przebiegania przez jezdnię, zakazu wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku, et cetera; bądź to na zaniechaniu – ergo, niewykonaniu nałożonego obowiązku w postaci przykładowo niezasygnalizowaniu zawczasu i wyraźnie kierunkowskazem zamiaru zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu lub niezapewnienie sobie przy cofaniu pomocy innej osoby w razie trudności w osobistym upewnieniu się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda; bądź to na kombinacji jednego, jak i drugiego – na przykład poprzez nieustąpienie pierwszeństwa innemu pojazdowi przy włączaniu się do ruchu, jazdę z prędkością niezapewniającą panowania nad pojazdem lub niezachowanie bezpiecznego odstępu od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W myśl przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym, uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo – gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania lub zaniechania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego. Jak wynika z przyjętej linii orzecznictwa, poprzez rozważne i ostrożne prowadzenie pojazdu rozumieć należy przedsięwzięcie przez kierowcę wszystkich tych czynności, które według obiektywnej oceny są niezbędne do zapewnienia optymalnego bezpieczeństwa ruchu w danej sytuacji, a także powstrzymaniu się od takich czynności, które według tejże oceny mogłyby to bezpieczeństwo zmniejszyć ( zob. uchwała Sądu Najwyższego z 28 lutego 1975 roku w sprawie V KZP 2/74). Należytą ostrożnością jest ostrożność pozwalająca wyłączyć albo przynajmniej zminimalizować ryzyko spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym w konkretnych okolicznościach. Stopień ostrożności musi być dostosowany do sytuacji, w której odbywa się ruch drogowy, a także do właściwości sprawcy i pojazdu, którym się ewentualnie porusza ( zob. wyrok Sądu Najwyższego z 16 sierpnia 1961 roku w sprawie I K 559/60). Omawiane wykroczenie ma charakter materialny – skutkiem stanowiącym jego znamię jest zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a więc sytuacja, w której zachodzi niebezpieczeństwo dla zdrowia lub życia uczestników ruchu albo innych osób znajdujących się na drodze bądź niebezpieczeństwo wystąpienia szkody rzeczowej u tych osób. Niebezpieczeństwo to musi grozić innej osobie niż sprawca, który nie zachował należytej ostrożności. Nie stanowi więc omawianego wykroczenia spowodowanie zagrożenia wyłącznie dla własnych dóbr prawnych. Jednocześnie należy zauważyć, że dla dokonania tego czynu nie jest konieczne zaistnienie uszczerbku na zdrowiu innej osoby, ani też wyrządzenie szkody na rzeczy. Jak wskazuje literalna wykładnia przepisu je penalizującego, wśród jego znamion nie ma nieumyślnego uszkodzenia mienia, przepis ten nie określa też w jakikolwiek sposób odpowiedzialności za nieumyślne uszkodzenie mienia ( zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 21 grudnia 2000 roku w sprawie III KZ 111/00).
Obwiniony wypełnił swoim zachowaniem ustawowe znamiona powołanego przepisu. Jako kierowca samochodu osobowego, nie dopełnił bowiem wynikającego z przepisów – ze szczególnym wskazaniem art. 17 ust. 2 oraz art. 22 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym – obowiązku zachowania szczególnej ostrożności i przed podjęciem manewru nie upewnił się w sposób dostateczny, czy będzie on bezpieczny. Całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego jednoznacznie wskazuje, że obwiniony miał możliwość dostrzeżenia pojazdów poruszających się drogą publiczną, za pośrednictwem której zamierzał się włączyć do ruchu, w tym również samochodu współuczestnika zdarzenia, jednakże – zapewne na skutek niedbalstwa – nie zrobił tego. W efekcie podjął manewr w sytuacji, gdy nie było to wskazane. Nie ekskulpuje zatem obwinionego sam tylko fakt, że pokrzywdzony ze swojej strony przyczynił się do kolizji – nie wówczas, gdy jego własne, nieprawidłowe zachowanie na drodze w dalszym ciągu stanowi warunek sine qua non wystąpienia zdarzenia.
Ustalając wymiar kary, Sąd przyjął jako okoliczności obciążające fakt, że obwiniony jednym zachowaniem naruszył szereg zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz to, iż w efekcie swoich poczynań naraził m.in. osobę trzecią w postaci przewożonego pasażera. Dodatkowo, o obwinionym jako kierowcy źle świadczy jego brak samokrytycyzmu, upór i nieprzyjmowanie do wiadomości faktu, iż w zdarzeniu drogowym winni mogą być obaj kierujący. Sztywno trzymał się stanowiska, iż skoro drugi z kierowców jechał nieprawidłowo, to jemu nie można już przypisać żadnej odpowiedzialności za kolizję.
Po stronie okoliczności łagodzących Sąd uwzględnił natomiast fakt, iż obwiniony nie był dotychczas karany oraz istotne przyczynienie się pokrzywdzonego do zaistnienia wypadku.
Mając na względzie powyższe czynniki, Sąd wymierzył obwinionemu karę 1.000 (jednego tysiąca) złotych grzywny.
Sąd na podstawie art. 119 § 1 kpw obciążył obwinionego kosztami postępowania – zasądzając od niego zwrot wydatków poniesionych przez oskarżyciela posiłkowego w postaci kosztów ustanowienia pełnomocnika w łącznej kwocie 797,04 (siedmiuset dziewięćdziesięciu siedmiu i 04/100) złotych. Powyższa suma została obliczona na podstawie § 11 ust. 2 pkt 2 oraz § 17 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 215).
Z kolei w skład kosztów przypadających od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa wchodzą:
- opłata z tytułu ukarania w kwocie 100 (stu) złotych, obliczona na podstawie art. 3 ust. 1 w zw. z art. 21 ust. 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 123);
- zryczałtowane koszty postępowania oraz wydatki Skarbu Państwa w łącznej kwocie 3.415 (trzech tysięcy czterystu piętnastu) złotych, w tym koszty opinii biegłego z zakresu analiz wypadków drogowych.
Sąd nie znalazł żadnych podstaw, aby zwolnić obwinionego od poniesienia wydatków wyżej opisanych. Jest on osobą młodą, zdrową, zdolną do zarobkowania, nie ma nikogo na swoim utrzymaniu. Ponadto wysokość wydatków wynika przede wszystkim z faktu zasięgania opinii biegłego, co miało miejsce na wniosek samego obwinionego. Mało tego, gdy opinia nie zadowalała J. S., oczekiwał jej uzupełnienia. Tym samym obwiniony – nie chcąc wziąć odpowiedzialności za swoje zachowanie - uciekał się do mnożenia wątpliwości i podwyższania kosztów procesu. W takiej sytuacji, tym bardziej względy słuszności nie pozwalają na to, aby obciążenia te przenieść na Skarb Państwa czyli inaczej na ogół podatników.