Uzasadnienie z 9 czerwca 2026, sygn. III Nsm 1527/23
Sygn. akt III Nsm 1527/23
UZASADNIENIE POSTANOWIENIA
z 25 maja 2026 r.
Wnioskodawca R. E. – działający przez pełnomocnika adwokata – pismem procesowym z 24 października 2023 r. wniósł o zmianę kontaktów z małoletnią O. K. urodzoną (...) - orzeczonych postanowieniem Sądu Rejonowego w Rzeszowie z 2 lipca 2021 r., sygn. akt III Nsm 1010/19 oraz zmienionych postanowieniem Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 13.12.2022 r. w sprawie prowadzonej pod sygn. akt V Ca 828/2, jak również o zmianę sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej nad dzieckiem określonym postanowieniem Sądu Rejonowego w Rzeszowie z 22 września 2016 r., sygn. akt III Nsm 266/16, zmienionym postanowieniem Sądu Okręgowego z 24.03.2017 r., sygn. akt V ca 43/17.
W kwestii kontaktów wnioskodawca domagał się zrewidowania ich zasad w ten sposób, że: ojciec małoletniej będzie miał prawo do ustanowionych kontaktów przez okres 9 miesięcy od daty uprawomocnienia się postanowienia z udziałem psychologa w każdy piątek tygodnia od godziny 16:00 do godziny 17:30, przy zobowiązaniu uczestniczki matki dziecka do powstrzymania się od działań mogących mieć wpływ na przebieg kontaktów lub skutkować ich zerwaniem, a po zakończeniu tego okresu do kontaktów z małoletnią w każdą II i IV sobotę miesiąca w godzinach od 10:00 do godzinny 14:00, w każdy wtorek i czwartek miesiąca od godziny zakończenia zajęć edukacyjnych, ale nie później niż od godziny 15:00 do godziny 18:00, w każdą niedzielę miesiąca od godziny 11:00 do godziny 15:00 – przy zobowiązaniu uczestniczki do przygotowania dziecka do kontaktów, wydania dziecka oraz do powstrzymania się od działań mogących mieć wpływ na przebieg spotkań i ich przedwczesne zakończenie.
W obręb wniosku zostało włączone również roszczenie zagrożenia matce dziecka obowiązkiem zapłaty sumy przymuszenia za każde naruszenie powyższych powinności. Wnioskodawca domagał się też obciążenia swojej przeciwniczki procesowej kosztami związanymi z udziałem psychologa w tak uregulowanych kontaktach.
W kwestii władzy rodzicielskiej wniosek zawierał żądanie powierzenia obojgu rodzicom praw i obowiązków rodzicielskich.
Wnioskodawca zgłosił również wnioski o zabezpieczenie dochodzonych roszczeń zarówno w zakresie kontaktów jak i władzy rodzicielskiej.
W uzasadnieniu wniosku powołano się na negatywną postawę matki dziecka co do wnioskodawcy i jego relacji z dzieckiem, stwierdzoną w poprzedniej sprawie. Uznano, że kontakty wnioskodawcy z małoletnią ustanowione przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie w neutralnym miejscu i w obecności kuratora nie mogły przynieść spodziewanego rezultatu, gdyż uczestniczka w świetle opinii psychologicznej nie jest w stanie kontrolować ani siebie ani osób, za które ponosi odpowiedzialność. W tym stanie rzeczy do kontaktów przeważnie nie dochodziło z winy matki dziecka, a nawet gdy wnioskodawca uzyskiwał dostęp do córki, ta nie nawiązywała z nim właściwej relacji, gdyż przez osiem lat wpajano w nią nienawiść do osoby ojca. Jednocześnie przyznano, że małoletnia nie chce spotykać się z wnioskodawcą, a na jego widok płacze.
Wnioskodawca zauważył, że miejsce spotkań ustalone przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie spełnia właściwych warunków do realizacji styczności z dzieckiem, gdyż kawiarnia jest mała, bywa zatłoczona i często zamknięta w dni przypadające na kontakty. Uznano, że lokalizacja spotkań powinna być na bieżąco ustalana przez psychologa.
W zakresie władzy rodzicielskiej podniesiono, że wydane w tym przedmiocie orzeczenia, skutkujące ograniczeniem praw i obowiązków rodzicielskich wnioskodawcy wobec małoletniej, zostały oparte na pomówieniach o przemoc kierowaną wobec matki dziecka i ostatecznie doprowadziły do wyeliminowania go z życia córki.
Postanowieniem z 06.11.2023 r. sprawę skierowano do mediacji – jednak bez zakładanego skutku.
W dniu 15.12.2023 r. odbyło się posiedzenie w przedmiocie wysłuchania dziecka. Jednak małoletnia nie wyraziła swojej opinii w sprawie, natomiast dała ona upust negatywnym emocjom związanych z tą czynnością.
Pismem z 08.12.2023 r. uczestniczka złożyła odpowiedź na wniosek, domagając się oddalenia wszystkich roszczeń objętym żądaniem wnioskodawcy i wnosząc o orzeczenie zakazu jego kontaktów z dzieckiem oraz pozbawienie go władzy rodzicielskiej.
W uzasadnieniu tego stanowiska uczestniczka przedstawiła swój stosunek do ojca małoletniej, podkreślając, że towarzyszą jej takie emocje jak smutek, stres i poczucie zagrożenia. Przy czym odwołano się do zdarzeń przeszłych, a nawet przedstawiono historię relacji stron od 2008 r., tak jakby powyższe okoliczności nigdy nie były poddane osądowi w kolejnych sprawach opiekuńczych, na które zresztą uczestniczka powołała się na samym wstępie swojego pisma procesowego. R. K. zanegowała prawdziwość zarzutu pod jej adresem, iż deprecjonuje ona rolę wnioskodawcy w życiu dziecka. Przytoczono kilkanaście spraw na dowód skonfliktowania stron i braku możliwości uzyskania porozumienia między nimi w kwestiach dotyczących małoletniej. W treści pisma zawarto analizę osobowości wnioskodawcy i dokonano pozytywnej oceny uczestniczki jako matki. W odpowiedzi na wniosek ta przedstawiła szczegółowo sytuację zdrowotną dziecka w kontekście wskazania do unikania przez nie stresu. Końcowo, podjęto próbę zdefiniowania pojęcia dobra dziecka.
Pełnomocnik wnioskodawcy wniósł 24.01.2024 r. o oddalenie zawartych w tym piśmie wniosków, zauważając, że nosi ono cechy wniosku wzajemnego.
Stwierdzono, że uczestniczka skupia się na własnej osobie zamiast spojrzeć na dobro dziecka.
Sąd został poinformowany, że psycholog, który nawiązał kontakt z małoletnią, podejmuje się udziału w kontaktach. W pozostałej kwestii podtrzymano przedstawioną argumentację w zakresie możliwości włączenia się ojca w prowadzenie dziecka w jego rozwoju.
W toku postępowania uczestniczka złożyła wniosek o wyłączenie biegłych z (...) w U., który został oddalony.
Sąd dopuścił dowody z opinii (...) w K. oraz w U., jednak kolejne terminy badań przepadały ze względu na niestawiennictwo uczestniczki, która swoja nieobecność tłumaczyła migrenami. Wobec obstrukcyjnej działalności R. K. ostatecznie (...) w U. wydał 16.06.2025 r. opinię po przeprowadzeniu badania wyłącznie z udziałem wnioskodawcy.
Pismem z 28.08.2024 r. R. E. zmienił swoje żądanie w ten sposób, że wniósł o ustalenie miejsca zamieszkania małoletniej w każdorazowym miejscu zamieszkania ojca i jednocześnie o powierzenie mu władzy rodzicielskiej z ograniczeniem jej matce do współdecydowania o istotnych sprawach dziecka w zakresie wyboru szkoły, planowych zabiegów operacyjnych, wyjazdów zagranicę oraz otrzymywania informacji dotyczących stanu zdrowia i edukacji – w miejsce regulacji dotychczasowych orzeczeń. Jedynie z ostrożności procesowej wnioskodawca podtrzymał swój wniosek o zmianę kontaktów i zagrożenie nakazania zapłaty sumy przymuszenia, przy zwiększeniu jej wysokości do 1.000 zł za każde naruszenie obowiązków wynikających z wydanego orzeczenia.
Zaproponowano również, aby Sąd wszczął postępowanie z urzędu w celu umieszczenia małoletniej w rodzinie zastępczej.
Wnioski te uzasadniono brakiem kontaktów ojca z dzieckiem od kwietnia 2023 r.
Uczestniczka pismem wniesionym 09.10.2024 r. sprzeciwiła się uwzględnieniu powyższych wniosków, zauważając, że są one sprzeczne z dobrem małoletniej, która jest związana z matką. Uznano więc, że wnioski te są „…delikatnie to ujmując, absurdalne….”.
Strony wykazywały również ponadprzeciętną inicjatywę dowodową, zarzucając sobie nawzajem zgłaszanie dowodów pozbawionych znaczenia procesowego.
Dla uporządkowania tych kwestii Sąd wydał 18.05.2025 r. postanowienie dowodowe, oddzielając ziarna od plew poprzez wyeliminowanie ze sprawy dowodów, które nie mogły wnieść do niej jakiejkolwiek wartości, a które służyły stronom jedynie do rozmydlenia stanu faktycznego i skoncentrowaniu się na okolicznościach wynikających z innych dowodów, nieistotnych lub nieprzydatnych dla rozpoznania sprawy.
Postanowieniem tym sąd z urzędu wszczął postępowanie opiekuńcze i zabezpieczył jego cel poprzez zobowiązanie rodziców do podjęcia indywidualnej psychoterapii w celu rozwinięcia empatii i uwrażliwienia na potrzeb małoletniej, a w wypadku matki dziecka w celu stworzenia mechanizmów blokujących jej tendencję do manipulowania małoletnią i jej alienacji wobec ojca – poddając wykonanie tego obowiązku nadzorowi kuratora i zobowiązując go do składania z tego nadzoru sprawozdań raz w miesiącu.
Jednocześnie Sąd zwrócił uwagę pełnomocnikowi wnioskodawcy, że dochodzi roszczenia w postaci prawa do kontaktów, które nie jest przewidziane w obowiązującym ustawodawstwie.
W odpowiedzi na to ten złożył pismo, modyfikując swoje alternatywne żądanie (choć nie do końca – gdyż pozostawił w nim elementy konstrukcji kontaktów – jako prawa podmiotowego). Ostatecznie, podejmując polemikę z Sądem co do potrzeby ścisłego określenia formy prawnej dochodzonego przez wnioskodawcę roszczeń, dostosował on wniosek do przepisów prawa.
Wielokrotną zmianę żądania Sąd ostatecznie ocenił w kategoriach nadużycia procesowego.
W toku sprawy zgłaszano wnioski o zabezpieczenie, a strony były systematycznie wysłuchiwane, co zresztą nie miało większego sensu procesowego, gdyż każda z nich okopała się na własnych pozycjach. Wnioskodawca przyjął dość trudną do zrozumienia taktykę procesową wyrażającą się w systematycznym zgłaszaniu roszczeń w przedmiocie zabezpieczenia swoich żądań i trwaniu przy swoich racjach bez jakiejkolwiek reakcji na argumentację Sądu przedstawianą w uzasadnieniu do swoich orzeczeń.
Ta kwestia również została oceniona w kategoriach nadużycia procesowego, gdyż faktycznie spowodowała przewlekłość w sprawie związaną z koniecznością wydawania kolejnych postanowień zabezpieczających, których liczba ostatecznie urosła do sześciu. W każdym z tych wypadków pełnomocnik wnioskodawcy składał zapowiedź zażalenia, ale nigdy nie odwołał się od negatywnego rozstrzygnięcia, chociaż sprawa trwa kilka lat.
Wobec zmiany stanowiska dziecka w przedmiocie wyrażenia swojej opinii w sprawie Sąd wyznaczył w tym celu posiedzenie, podczas którego małoletnia oświadczyła, że nie chce kontaktować się z ojcem, gdyż źle się czuje w jego towarzystwie. Dziecko wspomniało o zdarzeniach z przeszłości, które wywołały u niej negatywny stosunku do osoby ojca. Podczas wysłuchania O. K. była na granicy płaczu, roztrzęsiona i przestraszona.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Małoletnia O. C. ( 2-ga imion ) K. urodziła się (...) Pochodzi ona ze związku nieformalnego R. E. i R. K. (dowód: odpis zupełny aktu urodzenia).
Rok później matka dziecka zainicjowała przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie postępowanie w przedmiocie ograniczenia ojcu władzy rodzicielskiej. Sąd Rejonowy w Rzeszowie postanowieniem z 22 września 2016 r., sygn. akt III Nsm 266/16, oddalił ten wniosek. Orzeczenie to zostało zmienione w postępowaniu odwoławczym. Sąd Okręgowy w Rzeszowie postanowieniem z 24 marca 2017 r., sygn. akt V Ca 43/17, powierzył matce wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnią, zaś ojcu ograniczył ją do prawa współdecydowania o istotnych sprawach dziecka takich jak: zmiana miejsca pobytu, wyjazd zagranicę, wybór szkoły i zajęć pozalekcyjnych. Uznano, że sam fakt życia w rozłączeniu powinien rozstrzygać o konieczności powierzenia władzy rodzicielskiej matce, która jako rodzic pierwszoplanowy powinna mieć decydujący głos w jego sprawach w sytuacji czynnego konfliktu pomiędzy rodzicami, a zwłaszcza wobec faktu stosowania przez ojca małoletniej przemocy w jej obecności (dowód: orzeczenia sądu, uzasadnienie postanowienia).
Wnioskiem z 4 grudnia 2019 r. w sprawie wszczętej pod sygn. akt III Nsm 1440/19, R. E. wniósł o zmianę powyższego orzeczenia poprzez powierzenie wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnią obojgu rodzicom, domagając się jednocześnie na podstawie art. 109 § 1 pkt 5 k.r.o. poddania wykonywania tej władzy sprawowanej nad małoletnią przez R. K. nadzorowi kuratora sądowego. Sprawa ta została połączona z postępowaniem prowadzonym w przedmiocie zmiany zasad styczności ojca z dzieckiem (dowód: orzeczenie sądu, uzasadnienie postanowienia).
Początkowo kontakty wnioskodawcy z małoletnią odbywały się na zasadzie porozumienia zawartego w toku postępowania sądowego. Postanowieniem z 6 czerwca 2018 r. zostały one zmienione w ten sposób, że zobowiązano R. E. do kontaktu z małoletnią w pierwszy i trzeci piątek każdego miesiąca oraz w drugi i czwarty czwartek każdego miesiąca w godzinach od 16.00 do 18.30, bez obecności matki dziecka, w obecności kuratora sądowego, poza miejscem zamieszkania dziecka, bez możliwości zabierania go do swojego miejsca zamieszkania i bez możliwości włączania w te spotkania członków jego rodziny, z zastrzeżeniem, iż odebranie dziecka z placówki edukacyjnej (przedszkola lub szkoły) nastąpi z udziałem kuratora (dowód: orzeczenia sądu).
Powyższe orzeczenie stało się prawomocne z dniem 18 czerwca 2019 roku.
Wnioskodawca, mimo swojego stawiennictwa z kuratorem sądowym przed przedszkolem w dni kontaktów, napotykał trudności w realizacji orzeczenia z powodu stanów chorobowych małoletniej, na co powoływała się jego matka (dowód: sprawozdania kuratora, uzasadnienie SR w Rzeszowie w sprawie prowadzonej pod sygn. akt III Nsm 1010/19).
Ostatecznie została zainicjowana kolejna sprawa o zmianę kontaktów. Postanowieniem zabezpieczającym z 22 października 2019 r., sygn. akt III Nsm 1010/19 ustalono, że spotkania wnioskodawcy z małoletnią na czas toczącego się postępowania będą się odbywać w każdy piątek tygodnia od godziny 16.00 do godziny 17.30 w obecności matki małoletniej i kuratora sądowego w bawialni dla dzieci (...). Uczestniczka została zobowiązana do powiadomienia wnioskodawcy o powodach, dla których do kontaktu nie może dojść do godziny 12.00 w każdy piątek. Sąd zagroził również R. K. nakazaniem zapłaty na rzecz wnioskodawcy kwoty 200 złotych za każde naruszenie obowiązków wynikających z postanowienia tymczasowego.
Pomimo zabezpieczenia, do kontaktów ojca z małoletnią nie dochodziło lub jego styczność z dzieckiem trwała zaledwie kilka minut. Podczas tych spotkań R. E. zachowywał się spokojnie, cierpliwie, nie okazywał zdenerwowania czy agresji, zachęcał dziecko do kontaktu z nim i pozytywnie wypowiadał się o osobie matki. Natomiast małoletnia w tym czasie reagowała nieadekwatnie do okoliczności, była pobudzona, krzyczała (dowód: notatki kuratorskie, postanowienie sądu, uzasadnienie SR w Rzeszowie w sprawie prowadzonej pod sygn. akt III Nsm 1010/19).
Sąd Rejonowy w Rzeszowie postanowieniem z 2 lipca 2021 r., sygn. akt III Nsm 1010/19, zmienił rozstrzygniecie w przedmiocie kontaktów wnioskodawcy R. E. z małoletnią córką O. K., ujęte w postanowieniu Sądu Rejonowego w Rzeszowie z 6 czerwca 2018 roku, sygn. akt III Nsm 888/16, w ten sposób, iż w ich miejsce orzekł, że wnioskodawca R. E. będzie odbywał kontakty z małoletnią przez okres kolejnych 9 miesięcy od daty prawomocności niniejszego orzeczenia - w obecności matki dziecka i kuratora sądowego, pod adresem U., ulica (...) lub w miejscu, które strony wspólnie ustalą w drodze odrębnego porozumienia, ale za wyjątkiem miejsca zamieszkania matki dziecka, w każdą drugą i czwartą sobotę miesiąca, od godziny 10.00 do godziny 14.00, w każdy wtorek i czwartek miesiąca, od godziny zakończenia przez małoletnią zajęć edukacyjnych w szkole podstawowej, ale nie później niż od godziny 15.00 - do godziny 18.00 oraz w każdą trzecią niedzielę miesiąca, od godziny 11.00 do godziny 15.00. Orzeczeniem tym zobowiązano uczestniczkę R. K. do stawienia się w terminie rozpoczęcia kontaktu w miejscu, w którym spotkania wnioskodawcy z dzieckiem miały być urzeczywistnione, powstrzymania się od zachowania mogącego mieć wpływ na przebieg kontaktów, jak i do odprowadzenia dziecka do jego miejsca zamieszkania po ich zrealizowaniu. Sąd ustalił, że po upływie powyższego okresu kontakty wnioskodawcy z dzieckiem będą się odbywać bez obecności matki dziecka i kuratora sądowego sprawującego nadzór nad przebiegiem tak określonej styczności oraz, że wnioskodawca będzie miał obowiązek odebrać dziecko albo z jego miejsca zamieszkania, albo w przypadku kontaktów przypadających w dni powszednie, w których realizowane są zajęcia edukacyjne – z placówki oświatowej, a następnie odwieź je do miejsca jego zamieszkania po zrealizowaniu kontaktów. Uczestniczka została objęta zagrożeniem nakazania zapłaty kwoty 350 złotych na rzecz wnioskodawcy R. E. za każde naruszenie przez nią obowiązku wynikającego z treści niniejszego postanowienia. W kwestii władzy rodzicielskiej przyznano wnioskodawcy prawo do zasięgania i uzyskiwania informacji odnośnie stanu zdrowia małoletniej, sposobie jej leczenia i podejmowanych w stosunku do niej zabiegów medycznych oraz o edukacji i postępach w nauce dziecka. Sąd Rejonowy w Rzeszowie ograniczył też wykonywanie przez uczestniczkę R. K. nad małoletnią władzy rodzicielskiej poprzez ustanowienie stałego nadzoru kuratora, zobowiązując go do składania sprawozdań co trzy miesiące. Uczestniczka została również zobowiązana do niezwłocznego podjęcia terapii mającej na celu skorygowanie jej postaw rodzicielskich, uwrażliwienie na potrzeby dziecka w zakresie kontaktów z ojcem i otwarcia się na poszukiwanie form wzajemnego porozumienia z wnioskodawcą na płaszczyźnie rodzicielskiej - u specjalisty zajmującego się terapią rodzinną oraz do przedłożenia tutejszemu Sądowi Rejonowemu –zaświadczenia o podjęciu takiej terapii w terminie jednego miesiąca od daty uprawomocnienia się postanowienia, a następnie – w okresie kolejnego miesiąca zaświadczenia o kontynuowaniu terapii, a końcowo - o jej zakończeniu i wynikach (dowód: odpis postanowienia SR w Rzeszowie).
Na skutek apelacji wniesionej przez R. K. rozstrzygniecie to zostało zmienione przez sąd odwoławczy. Mocą tego orzeczenia ustalono, że wnioskodawca R. E. będzie odbywał kontakty z małoletnią córką w każdy pierwszy piątek miesiąca od godziny 16.30 do 18.00 w obecności matki małoletniej R. K. i kuratora sądowego poza miejscem zamieszkania dziecka w Kawiarni (...) z możliwością udania się przez uczestniczących w kontakcie na spacer w najbliższej okolicy. Nałożono na uczestniczkę R. K. obowiązek przyprowadzenia małoletniej do miejsca, w którym zostały wyznaczone kontakty, a następnie zabierania ją po ich zakończeniu – przy jednoczesnej powinności informowania się wzajemnie, najpóźniej do godziny 12.00 w dniu kontaktu, o tym, że spotkanie nie może się odbyć. Sąd Okręgowy w Rzeszowie oddalił wniosek R. E. o zmianę postanowienia Sądu Okręgowego w Rzeszowie z 24 marca 2017 r., sygn. akt V Ca 43/17 w zakresie rozstrzygnięcia o władzy rodzicielskiej oraz wniosek o ograniczenie władzy rodzicielskiej uczestniczki R. K. nad małoletnią córką O. K. poprzez poddanie wykonywania tej władzy stałemu nadzorowi kuratora sądowego. Natomiast zobowiązał on wnioskodawcę R. E. do podjęcia psychoterapii własnej mającej na celu korygowanie jego postaw rodzicielskich, uwrażliwienie na potrzeby dziecka w zakresie kontaktów i otwarcia się na poszukiwanie form wzajemnego porozumienia się z uczestniczką R. K. na płaszczyźnie rodzicielskiej, odwracając tym samym kierunek tego zobowiązania, którym objęto w orzeczeniu wydanym w I instancji matkę dziecka (dowód: odpis postanowienia SO w Rzeszowie).
Jakby w opozycji do tego orzeczenia, w jego uzasadnieniu stwierdzono, że oboje rodzice powinni poddać się terapii indywidualnej, a nie tylko wnioskodawca, który do tego został ostatecznie zobowiązany. Zasugerowano potrzebę zawieszenia kontaktów ojca z dzieckiem (przy stwierdzeniu braku takiej ewentualności prawnej wynikającego z określonych żądań stron), ale jednocześnie stwierdzono w kontekście wywodów o nadrzędnym charakterze dobra dziecka, że kontakty te mogą zostać uregulowane, tyle że z mniejszą częstotliwością – ograniczoną tylko do jednego spotkania w miesiącu. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał, że najlepszym miejscem do tego będzie lokal kawiarni w U.. Podtrzymał on również swoje wcześniejsze stanowisko w kwestii sposobu uregulowania władzy rodzicielskiej, uznając, iż wnioskodawca nie powinien dysponować szerszymi uprawnieniami ze względu na obawę eskalacji konfliktu miedzy rodzicami kosztem dobra dziecka. Wbrew zebranemu materiałowi procesowemu (a przede wszystkim opinii (...) w U.) uznano, że matka małoletniej nie stanowi zagrożenia dla dobra dziecka, skoro potrafi zadbać o bieżące i codzienne potrzeby córki. Sąd Okręgowy w Rzeszowie wyszedł z założenia, iż za brak kontaktów pomiędzy dzieckiem i ojcem ponosi odpowiedzialność ten ostatni, chociaż nie poczynił żadnych odmiennych ustaleń w stosunku do przyjętego przez sąd niższej instancji stanu faktycznego. W konsekwencji oddalił on wniosek o zagrożenie nałożenia na uczestniczkę sumy przymuszenia (dowód: uzasadnienie SO w Rzeszowie).
Jednak już wówczas istniały podstawy do stwierdzenia, że oboje rodzice małoletniej doszli do poziomu niezwykle zaognionego konfliktu, na poziomie którego przestali liczyć się z dobrem dziecka i skupili się wyłącznie na walce pomiędzy sobą. Ich deklaracje o zachowaniu dobrostanu córki były pozorne. U podstaw tych stosunków leżała bowiem głęboka nienawiść, wrogość, złość i uraza (dowód: uzupełniająca opinia (...) w U.). Te postawy rodzicielskie wymagały odpowiedniej korekcji poprzez zobowiązanie oboje rodziców do psychoterapii (dowód: opinia uzupełniająca (...) w U.)
Mimo tych okoliczności Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie zdecydował się na ingerencję w tak zaburzone stosunki rodzicielskie (dowód: orzeczenie SO w Rzeszowie).
W tym stanie rzeczy kontakty odbywały się w skrajnie niekorzystnych warunkach. Dziecko znajdowało się z jednej strony pod presją pierwszoplanowego rodzica, z drugiej zaś wnioskodawca w relacjach z uczestniczką wykazywał się brakiem możliwości poznawczych w stosunku do córki (dowód: uzupełniająca ustana opinia (...) w U.).
Natomiast sama postawa wnioskodawcy w stosunku do małoletniej podczas kontaktów z nią nie budziła większych zastrzeżeń. Ojciec wyrażał wobec niej pozytywne treści i kierował do niej przyjazne gesty. Wnioskodawca szanował jej zdanie w kwestii zakończenia kontaktów. Jednak odnośnie ich częstotliwości zamykał się na stany afektywne dziecka, wyrażając w tym zakresie brak poszanowania dla jej oczekiwań (dowód: notatki kuratorskie, opinia wydana w sprawie V Ca 828/210).
Wydane rozstrzygnięcie w ramach postępowania odwoławczego nie wprowadziło żadnej pozytywnej zmiany w kontaktach wnioskodawcy z dzieckiem. Wręcz przeciwnie, niechęć małoletniej do spotkań systematycznie się nasilała. Dziecko wykazywało paniczny strach przed ojcem. Nie chciało się z nim spotykać. Przed kontaktem stawało się roztrzęsione i wpadało w histeryczny płacz (dowód: sprawozdania kuratora).
W 2023 r. małoletnia zgłosiła się na konsultację psychologiczną, podczas której stwierdzono konieczność jej kontynowania w celu dobrania odpowiednich metod psychoterapeutycznych. Ostatecznie dziecko zaufało psychologowi. Jednocześnie stwierdzono, że małoletnia ma wysoki poziom reaktywności emocjonalnej i lęku – skutkującego silnym stresem (dowód: zaświadczenie gabinetu psychologicznego).
Ostatecznie kontakt dziecka z ojcem ustał w kwietniu 2023 r. (okoliczność bezsporna). Małoletnia unika związanych z nim tematów (dowód: sprawozdanie kuratora z 26.10.2025 r.).
Dziecko wychowuje się w środowisku stworzonym przez matkę, która zapewnia jej właściwą pieczę. R. K. uczestniczy aktywnie w życiu szkolnym małoletniej, wspiera ją w realizacji pasji i gwarantuje jej właściwą ochronę medyczną (dowód: opinie szkolne, zaświadczenia lekarskie, opinia (...) w U.).
W sferze emocjonalnej uczestniczka wykazuje deficyty w zakresie dostrzegania stanów afektywnych córki i brak umiejętności radzenia sobie z problemami, które powstają na tej płaszczyźnie. W tym obszarze traktuje ona dziecko instrumentalnie, realizując własne cele i dążenia. Stanowi to zagrożenie dla poczucia bezpieczeństwa małoletniej. Z powodów czysto subiektywnych sabotuje ona kontakty z ojcem, realnie wykluczając go z życia dziecka (dowód: opinia wydana w sprawie V Ca 828/210, opinia (...) wydana w tej sprawie).
Uczestniczka jest niedojrzała psychicznie, wykazuje skłonność do manipulowania otoczeniem (dowód: opinia sądowo-psychologiczna wydana w sprawie (...)).
R. K. jest zatrudniona w spółce handlowej z wynagrodzeniem ok. 7.000 zł miesięcznie (dowód: zaświadczenie o zarobkach, zaświadczenie pracodawcy). Odbyła szkolenie w zakresie nabycia uprawnień mediatora (dowód: zaświadczenie).
Wnioskodawca brał udział (począwszy od 2018 r.) w konsultacjach psychologicznych w celu rozwinięcia swoich umiejętności w kontaktach z dzieckiem. W czasie badań nie ujawniono u niego istotnych wskaźników dających podstawy do uniemożliwienia, czy ograniczenia kontaktów z dzieckiem (dowód: zaświadczenia gabinetu psychologicznego, opinie psychologiczne). Wykazuje on odpowiednią wiedzę teoretyczną i kompetencyjną dla zapewnienia córce właściwego komfortu psychicznego podczas spotkań. Wnioskodawca wyraża wobec niej pozytywne emocje i troskę. Niemniej jednak wciąż wymaga on oddziaływań psychoterapeutycznych w zakresie dokonania wglądu w swoje potrzeby i dla osiągnięcia kompromisów koniecznych w wypadku zmiennej dynamiki w relacjach wewnątrzrodzinnych (dowód: opinia (...) w U. z 16.06.2025 r.).
R. E. w 2018 r. został postawiony w stan oskarżenia z zarzutem nękania uczestniczki (dowód: akt oskarżenia).
Nieprawomocnym wyrokiem z 24.04.2025 r. uniewinniono go od popełnienia powyższego przestępstwa (dowód: wyrok SR w Rzeszowie wraz z uzasadnieniem).
Małoletnia została zaliczona do kręgu osób niepełnosprawnych. Wymaga ona wsparcia, odpowiedniej rehabilitacji i edukacji (dowód: orzeczenie o niepełnosprawności). Zdiagnozowano u niej dystrofię obręczowo-kończynową. Małoletnia pozostaje w leczeniu pulmonologicznym, kardiologicznym, neurologicznym, okulistycznym i laryngologicznym (dowód: karta informacyjna, skierowanie na leczenie). Dziecko uczęszcza do szkoły podstawowej. Uzyskuje ono bardzo dobre wyniki w nauce. Realizuje swoje pasje. Małoletnia wyraża ogromne przywiązanie do matki i niechęć do ojca (dowód: sprawozdanie kuratora, opinie wydawane przez szkołę, odpis umowy o świadczenie usług).
Uczestniczka pod koniec 2025 r. zgłosiła się do gabinetu psychologa w celu stworzenia mechanizmów blokujących jej tendencję do manipulowania małoletnią i jej alienacji wobec ojca (dowód: zaświadczenie).
Osiągnięcie dobrostanu psychicznego dziecka jest uzależnione od zmiany postawy rodziców w kwestii wspólnego prowadzenia małoletniej w jej rozwoju (dowód: opinia jak wyżej).
Sąd ustalił powyższy stan faktyczny na podstawie wymienionych dokumentów. Jak słusznie zauważył pełnomocnik wnioskodawcy, postępowanie dowodowe nie objęło swoim zakresem znacznej liczby środków dowodowych. Niemniej jednak wykazuje ono istotną różnorodność w zakresie rodzajów dowodów, które odnoszą się do różnych aspektów stanu faktycznego, przy jednoczesnym zachowaniu wewnętrznej spójności. Dowody te nie były kwestionowane przez strony z wyjątkiem opinii (...) w U. wydanej tylko z udziałem wnioskodawcy w warunkach obstrukcji procesowej ze strony uczestniczki. Wręcz przeciwnie strony powoływały się na zgromadzony materiał w sprawie, choć wybiórczo – wybierając z nich te elementy, które odpowiadały ich tezom. Ale postępowanie dowodowe to nie jest pudełko czekoladek, do którego sięga się tylko po ulubione smaki. W kwestii zasadniczej, a więc w przedmiocie zarzutu indukowania u dziecka niechęci do ojca, mimo kwestionowania opinii (...) w U. stawiającego taki zarzut w odniesieniu do ujawnionych okoliczności i dowodów, sama uczestniczka z własnej inicjatywy dostarczyła Sądowi zaświadczenie o podjęciu psychoterapii w celu stworzenia mechanizmów blokujących jej tendencję do manipulowania małoletnią i jej alienacji wobec ojca – najwyraźniej w przekonaniu, że jest to konieczne dla zabezpieczenia dobra dziecka. Tym samym cały materiał procesowy domknął się w spójną całość. Wszystkie dowody pozostają ze sobą w korelacji, wzajemnie się uzupełniając (nie ma żadnej sprzeczności pomiędzy opiniami (...) w U. wydawanymi poprzednio i obecnie, jak również tymi wypowiedziami oraz opinią sądowo-psychologiczną wydaną w sprawie II (...)). Wyniki postępowania dowodowego stwarzają możliwość wyciągnięcia z fakt uchylenia się przez uczestniczkę z obowiązku poddania się badaniu w (...) w U. jednoznacznego wniosku, pozwalającego na obciążenie jej okolicznością w postaci manipulowania dzieckiem i uwikłania je w konflikt lojalnościowy. Konstatacja tego stanu rzeczy nie jest pochodną jej obstrukcji procesowej, ale wynika wprost z powołanych dowodów. Natomiast zastrzeżenia w odniesieniu do wydanego postanowienia dowodowego, ujęte w kategoriach zastrzeżenia do protokołu, nie wpływają na ustalenia faktyczne, choćby z tego powodu, że uzyskały one fikcyjną postać. Nie dość, że zostały zgłoszone w dniu rozprawy, to jeszcze pozbawiono je uzasadnienia odnoszącego się do argumentacji przedstawionej w treści tego orzeczenia, co czyni je w świetle jednoznacznego orzecznictwa bezskutecznymi. Brak możliwości podniesienia takich zastrzeżeń w postępowaniu odwoławczym zwalnia Sąd od powinności rozwinięcia przyczyn swojego rozstrzygnięcia wydanego w kwestiach dowodowych.
Sąd zważył co następuje:
W niniejszej sprawie wnioskodawca poddał ocenie sądu opiekuńczego w zasadzie dwa roszczenia. Mowa tu o żądaniu zmiany rozstrzygnięcia wydanego w przedmiocie władzy rodzicielskiej oraz o wniosku zmierzającym do zrewidowania dotychczasowej formuły kontaktów ojca z dzieckiem. W toku postępowania te dwa, można powiedzieć, niezależne wnioski uzyskały postać żądania głównego i alternatywnego, co rzecz oczywista zmienia w sposób istotny przedmiot rozpoznania.
Nie może budzić wątpliwości, że sąd jest powołany do tego, aby rozpoznać roszczenie zarówno w warstwie faktycznej, jak i woluntarystycznej. Przy czym nie chodzi tu o odgadywanie intencji osoby dochodzącej ochrony swoich praw, ale o rozpoznanie roszczenia skonkretyzowanego pod względem treści i osadzonego w zindywidualizowanych okolicznościach. W przeciwnym wypadku sąd musiałby działać na zasadach inkwizycyjności. Tymczasem nawet w postępowaniu opiekuńczym podejmowanie czynności z urzędu jest ograniczone do określonych przypadków.
Jednak nie tylko żądanie stanowi przedmiot zainteresowania sądu. Jego ocenie podlega również sam sposób dochodzenia zgłoszonego roszczenia. Jest to oczywiste zwłaszcza w postępowaniu opiekuńczym, które w założeniach tworzy odpowiednie gwarancje ochronne dla osoby nienależącej do jego strony podmiotowej, ale będącej w centrum zainteresowania.
Z uwagi właśnie na konieczność zabezpieczenia dobra dziecka wyeliminowanie z tego postępowania fikcji staje się rzeczą pierwszoplanową. Nie można bowiem dopuścić do tego, aby osoba małoletnia stawała się w sprawie jedynie narzędziem wykorzystywanym przez jej protoplastów w prowadzeniu przez nich osobistego sporu.
W tym właśnie kontekście Sąd został zmuszony do oceny sposobu działania obojga rodziców, którzy ewidentnie wciągnęli swoją córkę w wir konfliktu rodzicielskiego. Ów destrukcyjny proceder trwa latami i wciąż eskaluje, wywołując negatywne konsekwencje w rozwoju psychicznym dziecka. Ta oczywistość zawoalowana jest grą pozorów, jaką tworzą oboje rodzice.
W sferze styczności z małoletnią wydaje się, że wnioskodawca jest zdeterminowany do ustalenia kontaktów z dzieckiem. Jednak już w rzeczywistości sądowej ta stanowczość ustępuje taktyce procesowej, którą trudno zrozumieć. Polega ona na torpedowaniu wydania rozstrzygnięcia w sprawie zainicjowanej przez niego samego. W konsekwencji jego pełnomocnik zasypywał sąd wnioskami o zabezpieczenie, ale nie po to, żeby uregulować sytuację prawną dziecka, ale dla osiągnięcia celów poza procesowych. Postępowanie toczyło się więc według schematu: wniosek o zabezpieczenie, wniosek o wyznaczenie posiedzenia w trybie nagłym, zapowiedź złożenia zażalenia, a następnie powrót do początku tego cyklu. Żadnej refleksji, a nawet pozorów tego, że strona zapoznawała się z uzasadnieniem wydanych postanowień. Taki sposób prowadzenia sprawy Sąd ostatecznie uznał za nadużycie prawa procesowego.
W końcu, wnioskodawca zmienił swoje żądanie, co nie jest rzeczą niewłaściwą, a tym bardziej sprzeczną z prawem; jednak pod warunkiem, że czynność ta wynika z jakiejś logiki procesowej. W tym wypadku brak podstaw do przekształcenia żądania wydaje się oczywisty. W ostatniej wypowiedzi pełnomocnik szeroko rozwodził się na temat kontaktów (zgłoszonych jedynie dla ostrożności procesowej). Natomiast uzasadnienie wniosku głównego zostało przez niego całkowicie pominięte. Faktycznie żądanie to nie ma żadnego oparcia w podstawie faktycznej, a jego argumentacja prawna jest wątpliwa.
To wszystko sprawia, że wniosek w swoim głównym nurcie stał się fikcyjny, co jak zauważono nigdy nie powinno mieć miejsca w postępowaniu opiekuńczym. Trzeba zauważyć, że wnioskodawca nie ma żadnej więzi z dzieckiem, które póki co przeżywa negatywne emocje nawet na myśl o kontakcie z nim. W tych okolicznościach oddanie mu pieczy nad małoletnią byłoby bezsprzecznym wystąpieniem przeciwko dobru dziecka, przy czym chodzi tu o sytuację, którą można byłaby nazwać rażącą, a więc oczywistą dla każdego o przeciętnym stopniu empatii.
Nie ma więc większego sensu wyjaśnienie kwestii związanych z pieczą i miejscem pobytu dziecka, jak również z niedopuszczalnością orzekania o miejscu jego zamieszkania, które określa nie sąd, lecz ustawa. Żądanie główne stało się fikcyjne, co zwalnia sąd od konieczności rozważania jego aspektów prawnych. Na przestrzeni lat, w ciągu których przewijały się sprawy dotyczące małoletniej, nie stwierdzono żądnych zaniedbań po stronie matki przemawiających za uznaniem stworzonego przez nią środowiska za niebezpieczne dla rozwoju fizycznego lub psychicznego córki. Czynnikiem destabilizującym rzeczywistość dziecka są emocje związane z jego kontaktem z ojcem. Jednak ta dysfunkcjonalność jego życia rodzinnego powinna być przedmiotem regulacji tej sfery stosunków rodzinnych, które odnoszą się do styczności z osobą małoletnią. Nie można urzeczywistniać kontaktów poprzez takie instytucje jak piecza zastępcza, czy rozkład obowiązków rodzicielskich, gdyż jest to zwyczajny nonsens.
W zebranym materiale dowodowym nie ma więc okoliczności, które uzasadniałyby wniosek główny, a więc tezę o konieczności rozłączenia dziecka z matką. Nie wynika ona ani ze sprawozdań kuratorskich, ani z opinii (...) w U., ani z jakiegokolwiek innego dowodu, na którym opiera swoje żądanie wnioskodawca. Nawet w świetle samych twierdzeń nie można znaleźć wskazań, które czyniłby to żądanie teoretycznie możliwym. W konsekwencji, wnioskodawca z równym powodzeniem mógłby dochodzić w formie żądania głównego zasiedzenia nieruchomości, a z ostrożności procesowej kontaktów z dzieckiem. Warto przy tym zauważyć, że w wyniku niezrozumiałej zmiany żądania, wnioskodawca odstąpił od roszczenia, które zostało uwzględnione w postanowieniu zabezpieczającym. Było one nawet dobrze umotywowane. Trudno bowiem zgodzić się z poglądem Sądu Okręgowego w Rzeszowie wyrażanym w kwestii rozkładu obowiązków rodzicielskich rodziców żyjących w rozłączeniu, a dającym uprzywilejowaną pozycję temu z nich, który uzyskał nad małoletnim pieczę. Nie konflikt pomiędzy rodzicami rozstrzyga tę kwestię, ale kompetencje wychowawcze osoby rozłączonej z dzieckiem. Jednak ta kwestia również znalazła się poza zainteresowaniem Sądu za sprawą czynności pozornych.
W konsekwencji przedmiot rozpoznania uległ polaryzacji w kierunku zagadnienia pośledniego– zgłoszonego tylko z „ostrożności procesowej”, co zresztą kładzie się cieniem na faktycznych intencjach wnioskodawcy. W tym kontekście istotne staje się to, czy wniosek o kontakty został ujęty w kategoriach prawa podmiotowego, czy raczej obowiązku – podlegającego wykonaniu. W tym ostatnim ujęciu żądanie uzyskało właściwą postać dopiero w wyniku sugestii Sądu.
Za oś sporu prowadzonego przez rodziców nie może być uznana piecza nad dzieckiem. Tym meritum są kwestie związane ze stycznością ojca z córką. W tym właśnie aspekcie sprawy, a więc w zakresie roszczenia alternatywnego, zadaniem Sądu jest dokonanie oceny stosunku rodzicielskiego w świetle skuteczności i trafności orzeczenia podlegającego zmianie. W takim postępowaniu sąd nie ustanawia kontaktów, lecz ukierunkowuje swoją sprawczość na zmianę wydanego wcześniej w tym przedmiocie rozstrzygnięcia.
W każdej sprawie prowadzonej na podstawie art. 113 5 k.r.o. chodzi więc o zweryfikowanie prawidłowości poczynionych założeń, które legły u podstawach regulacji kontaktów dziecka z żyjącym w rozłączeniu rodzicem, z perspektywy ich prawidłowości albo nowych okoliczności, weryfikujących te założenia.
Z ustalonego stanu faktycznego nie można wyprowadzić wniosku, aby doszło w relacjach pomiędzy dzieckiem a rodzicami do istotnych przeobrażeń – oczywiście z wyjątkiem całkowitej utraty styczności wnioskodawcy z córką. Można nawet stwierdzić, że sytuacja opiekuńczo-wychowawcza małoletniej zachowuje pewien constans. Przy czym nie jest to dobrostan, który powinien być utrzymany.
Konstatacja tego stanu rzeczy oznacza, że założenia Sądu Okręgowego w Rzeszowie, zmieniającego rozstrzygnięcie sądu niższej instancji w zakresie kontaktów ojca z dzieckiem były błędne. Ich wadliwość ujawnia się już w obszarze sprzeczności pomiędzy treścią postanowienia a jego uzasadnieniem. Sąd Okręgowy w Rzeszowie stwierdził konieczność zobowiązania obojga rodziców do psychoterapii, ale tą powinnością obciążył już tylko wnioskodawcę. Zwolnienie matki dziecka z odpowiedzialności za atrofię jego więzi z ojcem, a więc za brak kontaktów było o tyle nieuzasadnione, o ile nie pozostawało w związku ze stanem faktycznym. Sąd Okręgowy w Rzeszowie nie dokonał bowiem własnych ustaleń, chociaż istotnie zmienił zaskarżone orzeczenie oparte na zupełnie innych okolicznościach. Ostatecznie wywody sądu odwoławczego nie znalazły odpowiedniego kontekstu faktycznego. W końcu, ustanowienie kontaktu dziecka z ojcem w kawiarni w sytuacji, w której spotkania te wywołują u małoletniej zdecydowany opór, jest dość osobliwym pomysłem na uregulowanie tego aspektu życia rodzinnego. Trzeba też zauważyć, że kontakty przypadające na jeden dzień w miesiącu raczej nie mogą stać się płaszczyzną do nawiązania relacji pomiędzy dzieckiem a rodzicem żyjącym w rozłączeniu – zwłaszcza gdy strony konfliktu wykorzystują je jako narzędzie do jego prowadzenia.
W konsekwencji orzeczenie, oparte na niewłaściwych założeniach, pogłębiło jedynie dysfunkcjonalność tych stosunków i ostatecznie doprowadziło do całkowitej alienacji wnioskodawcy z życia dziecka.
Jest oczywiste, że styczność ojca z małoletnią w istniejących warunkach nie może przybrać formuły częstych i długich spotkań. Konieczne jest w tym wypadku zastosowanie pewnej elastyczności, dostosowanej do potrzeb dziecka i zarazem odpowiadającej założeniu stopniowego wchodzenia przez nie w relacje z wnioskodawcą, który przecież nie stanowi dla swojej córki żadnego niebezpieczeństwa, a może wzbogacić ją o swoją uczuciowość. Strach małoletniej przed R. E. - wywołany jednostkowym wspomnieniem niewłaściwej jego uwagi - jest irracjonalny i indukowany przez samą matkę, która wszczepia w świadomość dziecka własną niechęć do osoby wnioskodawcy.
Konflikt pomiędzy rodzicami, ewidentnie przekładający się na rozwój małoletniej i powodujący jej destrukcję nie może być rozwiązany przy użyciu kuratora, który swój udział w kontaktach ogranicza jedynie do biernej obecności. W tym wypadku konieczne jest pokierowania tymi spotkaniami w sposób maksymalnie optymalny do potrzeb dziecka, co może być zapewnione wyłącznie przez osobę posiadającą kwalifikacje do rozpoznania stanów emocjonalnych ale również umiejętności ich okiełzania.
Ustanowienie kontaktów na wzór pomocy psychologicznej jest możliwe prawnie, gdyż każda postać styczności rodzica żyjącego w rozłączeniu z dzieckiem odpowiada temu pojęciu, niezależnie od warunków, które temu towarzyszą. Skoro sąd opiekuńczy może, ustanawiając kontakty, zobowiązać rodziców do każdego postępowania, to jest władny ukształtować je również w formule wsparcia psychologicznego.
Właśnie taka postać kontaktów staje się nieodzowna za każdym razem, gdy w grę wchodzi konieczność uzdrowienia relacji rodzinnych w sferze emocjonalnej. Tylko na płaszczyźnie psychologicznej istnieje możliwość oddzielenia faktów od uczuć, rozwinięcia u dziecka myślenia krytycznego, nauczenia je roli zewnętrznego obserwatora dystansującego się co do prowadzonego przez rodziców konfliktu, a w dalszej kolejności nawiązania relacji z rodzicem żyjącym w rozłączeniu i jej utrzymania.
W świetle zgromadzonego materiału procesowego zachodzą racjonalne podstawy do założenia, że kontakty z czynnym udziałem psychologa przyniosą pozytywne skutki w wypadku małoletniej. Wystarczy stwierdzić, że dziecko zostało poddane konsultacjom psychologicznym, podczas których w jakimś sensie przełamywało swój opór przed spotkaniami z ojcem, tyle że w sposób nieskuteczny (k. 281). Ostatecznie wdrożona tej formy terapii okazało się bezowocna. Jest oczywiste, że nie mogła ona stać się kamieniem milowym w przełamaniu niechęci dziecka do ojca, skoro konsultacje te nie eliminowały źródła stanów psychicznych małoletniej - tkwiących w postawie matki indukującej równolegle u swojej córki negatywny obraz ojca. Nie trzeba być psychologiem, żeby zauważyć, że stanowisko O. K. wobec wnioskodawcy pozytywnie zachowującego się w stosunku do niej na przestrzeni lat, jest irracjonalne, a jej reakcje zupełnie nieadekwatne.
Sąd dostrzega w zakresie wyboru odpowiedniej osoby o właściwych kwalifikacjach do zapewnienia dziecku opieki psychologicznej obszar, w który mogą włączyć się rodzice, przy założeniu, że zależy im - zgodnie ze swoimi deklaracjami - na zabezpieczeniu dobra córki. Ten cel mogą osiągnąć już przy wskazaniu właściwego specjalisty posiadającego umiejętności i doświadczenie związane z pracą z małoletnimi. Przy czym w wypadku wnioskodawcy, któremu Sąd powierzył głos decydujący, będzie to sprawdzianem tego, czy posiada on faktyczną wolę nawiązania i utrzymania więzi z dzieckiem, czy też kontakty z nim są dla niego wyłącznie ewentualnością ujętą w kategorie „ostrożności procesowej”.
W sytuacji istnienia konfliktu pomiędzy rodzicami, skutkującego alienacją jednego z nich z życia dziecka, niezbędne jest stworzenie odpowiednich gwarancji dla stworzenia stabilnych warunków nawiązania i utrzymania pomiędzy osobą małoletnią a jej wstępnym żyjącym osobno wzajemnych relacji. W tym wypadku chodzi nie tylko o uzyskanie pozytywnych zmian w nastawieniu dziecka do ojca w warunkach gabinetu psychologa jako miejsca autonomicznego, ale o zachowanie uzyskanych postępów w tej terapii również po jego powrocie do swojego środowiska. Temu celowi służy neutralność gabinetu psychologa, wyłączenie co do zasady obecności matki dziecka, częstotliwość spotkań, a przede wszystkim oddanie inicjatywy w zakresie ukształtowania kontaktów stworzonych na wzór konsultacji psychologicznej osobie, która posiada odpowiednie kwalifikacje do jej udzielenia.
Oczywiście bez korzystnych zmian w postawach samych rodziców trudno byłoby liczyć na odpowiednie rezultaty tego wsparcia psychologicznego. Wdaje się, że Sąd Okręgowy w Rzeszowie przyjął taką tezę, tyle że z nieznanych powodów wcielił ją w życie tylko wobec ojca małoletniej, chociaż to matka stawia ją w konflikcie lojalnościowym. Kontynuując tę myśl podjętą przez sąd odwoławczy, należało więc zobowiązać obojga rodziców do udziału w odpowiednich warsztatach, a matkę do powstrzymania się od deprecjonowania roli ojca w życiu córki.
Powyższe obowiązki powinny być kontrolowane w wyniku stałego nadzoru kuratora. Dobro dziecko w tym wypadku został już nie tyle zagrożone, ale wręcz naruszone. Dysfunkcjonalność stosunków rodzicielskich jest w tym wypadku dość oczywista. Konflikt pomiędzy rodzicami eskaluje, co wyraża się już w całkowitej alienacji wnioskodawcy z życia dziecka. Jest to wystarczający powód do ingerencji we władzę rodzicielską R. E. oraz R. K.. Wydaje się, że ta kwestia jest również oczywista dla samych stron, które przecież nie odniosły się krytycznie ani do wszczęcia postępowania w tym przedmiocie, ani do wydanego zabezpieczenia. Jak zauważył Sąd Rejonowy w Rzeszowie w uzasadnieniu swojego poprzedniego rozstrzygnięcia, nadzór kuratora sądowego nad sposobem wykonywania władzy rodzicielskiej rodzica nad dzieckiem jest środkiem zmierzającym do bieżącej kontroli jego sytuacji opiekuńczo – wychowawczej, zwłaszcza pod kątem nadużyć w wykonywaniu tej władzy ze strony pozostających w konflikcie rodziców, a także metodą korygowania bieżących podstaw rodzicielskich poprzez udzielanie rodzicom bieżących wskazówek dotyczących możliwości rozwiązania trudnych sytuacji wychowawczych oraz innych kwestii spornych związanych z osobą dziecka.
Trudno zgodzić się z wyrażoną przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie opinią, iż sam fakt zaspokajania potrzeb dziecka w sferze psychicznej i materialnej wyklucza możliwość ingerencji sądu w kontakty lub władzę rodzicielską. Jeśli matka dziecka stawia je w sytuacji konfliktu lojalnościowego, pozbawiając tym samym możliwości nawiązania przez nie normalnych relacji z ojcem, to nie można nad tym przejść do porządku dziennego, szukając rozwiązania tego kryzysu w „zawieszeniu kontaktów”. Czas w tym wypadku nie jest bowiem również w aspekcie prawnym czynnikiem, który rozwiązuje problem, co zresztą było wielokrotnie podkreślane w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Konstatacja takiej dysfunkcjonalności w stosunkach rodzicielskich wymaga reakcji państwa w postaci wykorzystania wszelkich środków zaradczych.
Do nich należy również zagrożenie zapłaty sumy przymuszenia, skoro utrudnianie kontaktów niekoniecznie musi polegać na działaniach odnoszących się do faktycznej sfery ich przebiegu. Wysokość tej sumy Sąd ustalił w stosunku do możliwości zarobkowych matki dziecka i liczby nałożonych na nią obowiązków w ramach kontaktów.
Sąd ocenił negatywnie sposób prowadzenia postępowania przez wnioskodawcę, ale przecież podobną miarę można przyłożyć do uczestniczki, która domagała się dopuszczenia dowodu z opinii (...) i konsekwentnie na przestrzeni trwania sprawy uchylała się od powinności poddania siebie i dziecka odpowiedniemu badaniu w ramach przeprowadzenia tego środka dowodzenia.
Jej wniosek o pozbawienie uczestnika władzy rodzicielskiej i zakaz kontaktów jest równie wyalienowany z materiału procesowego i pozbawiony uzasadnienia prawnego jak główne żądanie wnioskodawcy. Przedstawiona Sądowi w odpowiedzi na wniosek na kilkudziesięciu stronach argumentacja stanowi bardziej projekcję własnych odczuć kierowanych do wnioskodawcy aniżeli uzasadnienie nadużycia władzy rodzicielskiej. W ostatnim słowie pełnomocnik uczestniczki sprowadził przesłanki z art. 111 k.r.o. przede wszystkim do okoliczności występujących we wczesnym okresie adolescencji małoletniej – wielokrotnie przerabianych w różnych postępowaniach, ale również nadmienił o kupowaniu cukierków przez wnioskodawcę, czy inicjonowaniu przez niego różnych spraw opiekuńczych. Przedstawiono twierdzenia, które się wzajemnie wykluczają, pogłębiając tym samym wrażenie fikcyjności żądania. Przy czym trzeba zauważyć, że pozbawienie władzy rodzicielskiej i zakaz kontaktów wymagają jednoznacznych okoliczności, nie mówiąc już o ich doniosłości. Zgłoszone roszczenia w tym przedmiocie muszą logicznie wynikać z tak przedstawionego stanu faktycznego.
W tym wypadku żądania zostały wyprowadzone z następującej konstrukcji myślowej: wnioskodawca nie potrafi zbudować relacji z dzieckiem, a dziecko nie chce spotykać się z ojcem, gdyż nie ma z nim relacji. Jest to oczywiście kwadratura koła. Gdyby oczywiście małoletnia spotykała się z ojcem w odpowiednich warunkach, to wówczas nawiązałaby z nim kontakt, co czyniłoby podstawę zgłoszonych roszczeń pozbawioną jakiegokolwiek sensu. Zresztą w tym kierunku absurdalnie zmierza wywód pełnomocnika uczestniczki. Ten bowiem zarzuca wnioskodawcy odmowę w zaproponowanych spotkaniach terapeutycznych pod kątem zwiększenia swoich kompetencji, a tym samym stworzenia płaszczyzny do nauczenia się przez dziecko „zaufania do ojca”, dostrzegając tym samym w sferze stosunków rodzicielskich możliwość działań naprawczych. W tym chaosie myśli nie wiadomo w końcu po czyjej stronie jest przyczyna braku styczności wnioskodawcy z małoletnią. Natomiast jest oczywiste, że dążenie do kontaktów trudno ująć jako przejaw naruszenia swoich obowiązków rodzicielskich. Można wyrazić przekonanie, że jest wręcz odwrotnie.
Niepodobna też oczekiwać tego, że sąd zakaże kontaktów wnioskodawcy z dzieckiem w sytuacji, gdy stan rzeczy wyrażający się w istnieniu negatywnych emocji w relacjach pomiędzy tymi podmiotami powstał przy czynnym udziale osoby, która domaga się wprowadzenia tego zakazu. W świetle ustalonych faktów nie można bowiem przypisać wnioskodawcy braku wskaźników psychologicznych umożliwiających mu spotkania z córką. Oczywiście ojciec małoletniej wymaga wciąż podnoszenia swoich kwalifikacji rodzicielskich: w mniejszym stopniu, jeśli chodzi o styczność z córką, a większym na płaszczyźnie relacji z jej matką w aspekcie wspólnego prowadzenia dziecka w jego rozwoju.
W tym kontekście, a więc w odniesieniu do tej interakcji można mu zarzucić nierozpoznawanie potrzeb dziecka, czemu zresztą dał wyraz w toku postępowania – torpedując rozpoznanie własnych wniosków. Jednak ten sam zarzut, a więc przedmiotowe traktowanie dziecka w prowadzonym konflikcie rodzicielskim należy skierować też do samej uczestniczki. W konsekwencji zaproponowany przez nią ciąg zależności można byłoby przedstawić w zupełnie innym układzie. Gdyby matka dziecka nie indukowała u niego niechęci wobec ojca, czy wręcz jak to ujmują biegli z (...) w U., nienawiści do niego, dochodziłoby do kontaktów z ojcem, który przecież posiada wystarczające w tym zakresie kompetencje, a tym samym udział kuratora, czy psychologa byłby zbyteczny.
Z zebranego materiału dowodowego, a zwłaszcza z opinii (...) w U. wynika, że są szanse na nawiązanie prawidłowych więzi pomiędzy dzieckiem i wnioskodawcą. Dopóki one istnieją, dopóty ustanowienie zakazu kontaktów jest prawnie niemożliwe.
Osoba posiadająca kompetencje wychowawcze nie może być też pozbawiona władzy rodzicielskiej, gdyż ten potencjał może być wykorzystany dla dobra dziecka, które ma charakter nadrzędny. Sam konflikt pomiędzy rodzicami nie stanowi przyczyny skutkującej odebraniem jednemu z nich praw rodzicielskich, nawet jeśli powoduje on upośledzenie tych kompetencji. Wszakże w tym wypadku dotyczy to obojga rodziców. Uznanie tej kwestii, przy istniejącym stanie faktycznym, za rozstrzygającą musiałoby więc faktycznie doprowadzić do ustanowienia pieczy zastępczej, co jak zauważa pełnomocnik uczestniczki jest co najmniej absurdalne.
W tym stanie rzeczy Sąd dostrzegł potrzebę zmiany orzeczenia kontaktów, co znalazło swoje uzasadnienie w treści art. 113 5 k.r.o. Ustanowienie udziału psychologa i nałożenie na rodziców obowiązków w tym zakresie zostało wyprowadzone z treści art. 113 4 k.r.o. Ograniczanie władzy rodzicielskiej poprzez ustanowienie nadzoru kuratora i zobowiązania do właściwych warsztatów rozwijających u rodziców większe kompetencję wychowawcze oparto na regulacji zawartej w art. 109 §1 pkt 1 i 3 k.r.o. Treść art. 107 k.r.o. uzasadniła oddalenie wniosku głównego. Natomiast wykładnia przepisów art. 113 3 k.r.o. i art. 111 k.r.o. skłoniła Sąd do oddalenia wniosku wzajemnego. Art. 598 15 k.p.c. pozwolił na zagrożenie uczestniczce sumy przymuszenia na wypadek naruszenia obowiązków ustanowionych postanowieniem. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 520 §1 k.p.c.
Końcowo trzeba zaznaczyć, że sąd opiekuńczy nie jest władny zastępować uczestników postępowania w ich rolach rodzicielskich; może sygnalizować przyczynę dysfunkcjonalności życia rodzinnego, proponować właściwe rozwiązania, ale nie ma w swoim arsenale środków skutkujących wywołaniem u rodziców automatycznej zmiany swoich postaw rodzicielskich.
Z. Odpis postanowienia z uzasadnienie doręczyć pełnomocnikowi uczestniczki.
Opublikować w portalu orzeczenie z uzasadnieniem oraz tezą: Ustanowienie kontaktów na wzór pomocy psychologicznej jest możliwe prawnie, gdyż każda postać styczności rodzica żyjącego w rozłączeniu z dzieckiem odpowiada temu pojęciu, niezależnie od warunków, które temu towarzyszą. Skoro sąd opiekuńczy może, ustanawiając kontakty, zobowiązać rodziców do każdego postępowania, to jest władny ukształtować je również w formule wsparcia psychologicznego.