Zarządzenie z 11 czerwca 2026, sygn. XI GC 766/25
Sygn. akt XI GC 766/25
„postępowanie uproszczone”
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 28 lipca 2025 r. powódka (...) spółka jawna w L. wniosła przeciwko pozwanej Towarzystwu (...) spółce akcyjnej w R. o zapłatę kwoty 7175,47 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu, tj. 28.7.2025 r. do dnia zapłaty oraz o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, iż dochodzi od pozwanej dalszego odszkodowania – z tytułu zawartej umowy AC - stanowiącego koszt naprawy pojazdu.
Nakazem zapłaty z dnia 4 sierpnia 2025 r. Sąd orzekł zgodnie z żądaniem pozwu.
W przepisanym terminie pozwana wniosła sprzeciw od ww. nakazu zapłaty, zaskarżając nakaz w całości, wnosząc o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.
W uzasadnieniu sprzeciwu pozwana podniosła zarzut braku legitymacji czynnej oraz spełnienia roszczenia poprzez wypłatę kwoty odszkodowania zgodnie z warunki umowy. Pozwana wskazała, że zweryfikowała wysokość stawek blacharskich i lakierniczych do kwoty 180 zł netto. Pozwana zakwestionowała koszt mycia przed i po naprawie oraz koszt technicznej obsługi szkody.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
Dnia 12 stycznia 2025 r. doszło do zdarzenia drogowego w wyniku którego uszkodzeniu uległ pojazd marki N. (...) należący do (...) sp. z o.o., który był leasingowany przez O. U..
Pojazd był przedmiotem ubezpieczenia autocasco w pozwanej spółce, gdzie przedmiotowa szkoda została zgłoszona.
Ubezpieczającym i jednocześnie użytkownikiem pojazdu z tytułu zawartej umowy był O. U., zaś ubezpieczonym i jednocześnie właścicielem pojazdu był (...) sp. z o.o.
Strony kontraktu przewidziały brak procentowego pomniejszenia wartości części przy ustalaniu odszkodowania AC i zniesiono udział własny w szkodach AC.
Bezsporne, a nadto dowód: polisa – k. 39, 63-65; OWU – k. 40-43, 66-68; akta szkody – k. 80.
W dniu 21.01.2025 roku pomiędzy O. U., jako cedentem a powódką, jako cesjonariuszem zawarta została umowa, w której m.in. wskazano, że O. U. dokonuje na rzecz powódki cesji wierzytelności z tytułu szkody.
O. U. upoważnił powódkę do odbioru odszkodowania za naprawę.
O. U. oświadczył, że jest płatnikiem VAT i może doliczyć w pełni ten podatek.
Dowód: cesja praw – k. 17,
upoważnienie – k. 13,
oświadczenie – k. 14.
W dniu 15.05.2025 roku pomiędzy (...) sp. z o.o., jako cedentem a powódką, jako cesjonariuszem zawarta została umowa, w której m.in. wskazano, że (...) sp. z o.o. dokonuje na rzecz powódki cesji wierzytelności z tytułu przedmiotowej szkody.
Dowód: cesja praw – k. 16,
pełnomocnictwo – k. 18,
pełnomocnictwo – k. 19,
upoważnienie – k. 12.
Powódka skalkulowała naprawę na kwotę 41713,29 zł netto (51307,35 zł brutto), naprawiła pojazd a następnie wystawiła fakturę Vat na wskazaną kwotę, którą obciążyła O. U..
Dowód: kalkulacja naprawy powódki – k. 28-31,
faktura Vat – k. 32-33,
Pozwana przeprowadziła postępowanie likwidacyjne i wypłaciła kwotę 34640,09 zł. netto.
Bezsporne, a nadto: pismo pozwanej wraz z kalkulacją – k. 20-27.
Pojazd poszkodowanego nie miał wcześniejszych szkód i od dnia pierwszej rejestracji do dnia szkody, tj. 12.01.2025r. był pojazdem o okresie eksploatacji wynoszącym około 3 lata i 7 miesięcy.
Pojazd posiadał fabrycznie powłokę lakierową typu (...), zaś w swoim kosztorysie powódka niezasadnie uwzględnia narzut na lakier typu perła +15%.
Uzasadniona jest stawka za rbg w wysokości 175 zł netto.
Pozwana zaakceptowała cenę ściany bocznej w kwocie 5116,49 zł.
Uzasadniony koszt naprawy pojazdu powinien się zamknąć w kwocie 37 439,60 netto.
Dowód: opinia biegłego sądowego R. B. – k. 119-137,
ustna opinia uzupełniająca wraz z kalkulacją – k. 117-180, 183, 185.
Stan faktyczny sprawy został oparty o niekwestionowane dowody z dokumentów, rzetelną i wiarygodną opinię biegłego sądowego.
Sąd Rejonowy ostatecznie pominął dowód z zeznań świadka, który nie stawiał się na rozprawie i nie można było tego dowodu skutecznie przeprowadzić. Nadto, ostatnie okazało się, że – zwłaszcza w kontekście wydanej w sprawie opinii – był zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy. Zaproponowana przez stronę pozwaną teza dowodowa w zakresie w jakim odnosiła się do zawarcia umowy, jej warunków była zbędna, gdyż strony procesu nie kwestionowały faktu zawarcia umowy, ani jej warunków. Nie zmienia to faktu, że przedmiotowa umowa podlegała, jak każda czynność prawna, interpretacji w świetle zebranego materiału dowodowego. Zbędne było również przesłuchiwanie świadka na pozostałe fakty, gdyż nie były one nawet przywołane wśród twierdzeń pozwu czy sprzeciwu i odnosiły się raczej do kwestii oceny prawnej przez pryzmat zawartej umowy autocasco. Skoro strona powodowa nie twierdziła, aby informowała o stawkach czy kosztach dodatkowych, nie ma potrzeby przesłuchiwać na te okoliczności świadka, zwłaszcza że wysokość szkody jest limitowana zawartą umową, potwierdzoną polisą. Niezależnie od tego – jak podano na wstępie - należy dodać, że świadek pomimo wezwań nie odbierał korespondencji i nie stawił się na trzy terminy, co czyniło zasadnym pominięcie tego dowodu, aby nie tamowało to rozpoznania sprawy bez zwłoki.
Sąd Rejonowy zważył, co następuje:
Powództwo podlegało uwzględnieniu w części.
Na wstępie podnieść należy, że nie był sporny sam fakt zawarcia umowy ubezpieczenia autocasco, ani zajście zdarzenia, co uzasadniało zarówno odpowiedzialność pozwanej, jak i wypłatę odszkodowania ze względu na zaistnienie zdarzenia objętego ryzykiem. Poza tym, okoliczności te wynikały z wiarygodnych i akceptowanych dokumentów złożonych do sprawy, w tym akt szkody.
W ocenie Sądu Rejonowego nie budziła też wątpliwości legitymacja czynna powódki, która przedłożyła do akt sprawy dwie umowy cesji.
Kluczowa dla sprawy była umowa cesji zawarta między leasingodawcą, który był ubezpieczonym, a zatem uprawniony do świadczenia w razie zaistnienia zdarzenia. Strona pozwana zakwestionowała skuteczność podpisu dokonanego w imieniu leasingodawcy. Cesja w imieniu ubezpieczonego została podpisała przez pełnomocnika K. I., której podpis jest czytelny, tj. składający się z jej nazwiska. Nadto, załączono pełnomocnictwo udzielone dla K. I. przez firmę (...) sp. z o.o. podpisane przez prezesa zarządu V. G., która z kolei miała pełnomocnictwo od leasingodawcy.
Na uwagę zasługuje bardzo istotny fakt. Legitymacja procesowa to kwestia faktu. Oznacza to, że sąd dokonuje oceny dowodów. Sąd Rejonowy doszedł do wniosku, że załączone dowody są wystarczające do uznania legitymacji powódki, co dodatkowo wzmacnia fakt, że zakład ubezpieczeń nie tylko nie kwestionował tej okoliczności na etapie przedprocesowym, ale przelał kwotę ponad 34.000 zł. W tej sytuacji, to strona pozwana powinna wykazać co takiego się zmieniło, że kwestionuje legitymację i to bez jednoczesnego domagania się zwrotu przelanej wcześniej kwoty. To czyni zarzut pozwanej niewiarygodnym.
Poza tym, cesji dokonał również sam leasingobiorca.
Tym samym, na mocy art. 509 k.c., to strona powodowa weszła w sytuację prawną uprawnionego z tytułu polisy AC. Konsekwencją jednak tego jest i to, że sytuacji prawna zakładu ubezpieczeń nie ulega pogorszeniu, gdyż ustalenie i wypłata odszkodowania odbywa się m.in. przy uwzględnieniu umowy autocasco.
Spór zasadniczo koncentrował się wokół ustalenia wartości szkody.
Bezspornym było to, że strony procesu miały zawartą umowę dobrowolnego, umownego ubezpieczenia autocasco, na co została wystawiona polisa. Ubezpieczyciel w wyniku zawarcia umowy ubezpieczenia autocasco, zgodnie z dyspozycją art. 805 kodeksu cywilnego przyjął na siebie ryzyko pokrycia ewentualnych szkód objętych warunkami łączącej go z ubezpieczonym umowy. Taka sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie.
Bezsporne było wypłacenie tytułem odszkodowania kwoty 34.640,09 zł., która winna być rozliczona według wartości netto, co również nie było sporne.
W spornym zakresie Sąd oparł się na dokumentach przedłożonych przez strony, ale przede wszystkim na wiarygodnej, bezstronnej opinii sporządzonej na potrzebny przedmiotowego procesu przez biegłego sądowego.
Opina była przekonywująca, biegły ją uzasadnił, wyjaśniając zasadny w okolicznościach sprawy i adekwatny do stanu pojazdu sposób naprawy i jej koszt, a także ustosunkował się do podniesionych zarzutów.
Biegły koszt ten ostatecznie określił dla uszkodzonego pojazdu na kwotę 38209,60 zł netto.
Na uwagę zasługuje to, iż pojazd poszkodowanego nie miał wcześniejszych szkód i od dnia pierwszej rejestracji do dnia szkody, tj. 12.01.2025r. był pojazdem o okresie eksploatacji wynoszącym około 3 lata i 7 miesięcy. Biegły sądowy skorygował pierwotną opinię, gdyż dostrzegł, iż pozwana ostatecznie zaakceptowała cenę ściany bocznej w kwocie 5116,49 zł. W trakcie rozprawy porównano kosztorysy, w tym kosztorys wydany przez pozwaną, z których wynikało, że ta kwota została ustalona w drodze akceptacji a nie poprzez zwykłe przyjęcie ceny z sytemu. W związku z tym, biegły na rozprawie złożył też skorygowaną kalkulację (k. 177-180).
Biegły w opinii oraz na rozprawie wyjaśnił, że wskaźnik wskazany przez powódkę to wskaźnik rekomendowany, którego wysokość ustalono na podstawie średnich kosztów lakierniczych faktycznie poniesionych w stosunku do kosztów zafakturowanych. To sprawa nie do końca umocowana. Oznacza to, że mogło tak być w iluś przypadkach ale nie w tym konkretnym. Można byłoby to uznać jeśli ten koszt byłby udokumentowany. W tej sprawie koszt ten nie jest udokumentowany. Strona powodowa pisze o lakierze metallic a dodaje koszt za perłę, która jest o 15% wyższa.
Biegły wyjaśnił również wysokość stawki i uznał, że przyjęta przez powódkę była prawidłowa i uzasadniona. Na rozprawie biegły dodatkowo wyjaśnił, że stawka (...) powinna być średnia, ale dla klasy pojazdu adekwatnej do klasy pojazdu uszkodzonego. Biegły słusznie zauważył, że gdyby miał brać pod uwagę wszystkie stawki z (...), bez względu na markę pojazdu, to stawka byłaby jeszcze wyższa.
W tym miejscu Sąd zauważa, że miał na uwadze OWU pozwanej (k. 66-68). Z treści polisy (k. 63) wynikało, że uzgodniono „brak procentowego pomniejszenia wartości części przy ustalaniu odszkodowania AC” (adnotacja pod hasłem „(...) o umowie”). Z treści § 15 ust. 2 pkt 2 lit a) OWU (k. 67) wynika, iż w razie zniesienia procentowego pomniejszenia wartości części, gdy naprawa nastąpiła w warsztacie innym niż rekomendowany stosuje się stawkę za 1 rbg na poziomie średniej arytmetycznej stawek stosowanych przez warsztaty rekomendowane (...) albo warsztaty rekomendowane nie (...).
Sąd Rejonowy jest zdania, że ustalenia biegłego są prawidłowe, zwłaszcza że strona pozwana nie tylko nie wskazała, aby powódka była warsztatem nierekomendowanym, ale również nie wykazała, aby stawka ustalona przez biegłego była wyższa wobec średniej stawki warsztatów rekomendowanych. Strona pozwana w ogóle nie podała ani takich danych ani odpowiednich wyliczeń.
Nadto, co bodaj najważniejsze. Z treści OWU wynika, że lista warsztatów rekomendowanych – co wynika z § 2 ust. 18 OWU (k. 66) – znajduje się na stronie www.hdi.pl. Sąd Rejonowy „wszedł” na przedmiotową stronę, na której jednak nie ma żadnej „listy” warsztatów rekomendowanych. Co najwyżej jest wyszukiwarka warsztatu. To dwie różne kategorie. Oznacza to, że OWU są mylące, gdyż odsyłają do kategorii których nie ma. Skoro nie ma listy warsztatów rekomendowanych, to tym samym nie można ustalić średniej stawki. Więcej, nawet gdyby taka lista była. W jaki sposób klient ma ustalić średnią stawkę? Czyżby miałby dzwonić do każdego warsztatu i ustalać tę średnią? Taka regulacja jest oczywiście niezasadna i nie może mieć zastosowania przy wyliczaniu odszkodowania. Skoro zakład ubezpieczeń dokonał jednak skorygowania stawki do bliżej określonej średniej arytmetycznej, to tylko to oznacza, że uczynił to całkowicie arbitralnie, gdyż nie ma możliwości tego zweryfikować, ani w oparciu o treść polisy, ani OWU, ani nawet w oparciu o stronę internetową do której sama pozwana odsyła. W tej sytuacji prawidłowość ustaleń biegłego nie budzi żadnych wątpliwości.
Biegły słusznie nadto zauważył, że wyższy koszt naprawy przyjęty w kalkulacji powódki wynika nadto z faktu, iż powódka uwzględniła dodatkowe czynności związane z lakierowaniem pojazdu, jak mieszanie lakieru, przygotowanie próbki lakieru, zadanie materiału czy odczyt kodu lakieru. Słusznie biegły argumentował, że te czynności zostały już raz uwzględnione w ramach czasu przygotowania do lakierowania wynoszącego łącznie 3,8 rbg, a zatem odrębne ich uwzględnianie jest niezasadne.
Można dodać, że jest to swoiste zawyżanie kosztów naprawy. Sąd Rejonowy zauważa, iż strona powodowa nie wykazała tych dodatkowych czynności, w tym ile trwały, jak skosztorysowały te czynności, skoro domagają się zapłaty według rzeczywistych, faktycznych prac w tym zakresie.
Sąd nie uznał za zasadne kosztów w postaci „technicznej likwidacji szkody” wynoszącej 550 zł. netto.
Sąd Rejonowy ma na uwadze fakt, iż to do pozwanej należy ustalenie wysokości szkody. Nie ma jednak podstaw by podważać fakt, że pozwana likwidowała szkodę i ustaliła wysokość oraz wypłaciła bezsporną kwotę.
Sąd Rejonowy zauważa trzy dodatkowe kwestie. Po pierwsze, wskazany koszt nie został w żaden sposób uzasadniony. Nie wiadomo z czego wynika ta kwota, jak została wyliczona, w oparciu o jakie ceny, wskaźniki, regulacje, czy ustalenia. Nawet nie wiadomo, czy taki koszt był znany zlecającemu naprawę i czy go zlecił. Jeśli nie, to w ogóle nie jest to koszt bezpośrednio związany ze szkodą. Po drugie, choć pozwana jest zobowiązana do ustalenia wysokości szkody, to jednak nie oznacza to wcale, że podmiot trzeci, np. naprawiający pojazd ma naliczać koszty tylko dlatego, że nie zgadza się z kalkulacją pozwanej. Sama niezgoda na ustalenia zakładu ubezpieczeń nie uzasadnia jakichś dodatkowych kosztów. Po trzecie, nie wolno zapominać o tym, że na poszkodowanym spoczywa obowiązek współdziałania z zakładem ubezpieczeń. To na poszkodowanym spoczywa obowiązek m.in. zgłoszenia szkody, w tym dostarczenia dokumentów, okazanie pojazdu i wyjaśnianie okoliczności zdarzenia. Nawet jeśli poszkodowany jest wyręczany w tym czynnościach przez warsztat, to nie oznacza to, iż można z tego tytułu pobierać opłaty.
W kalkulacji biegły uwzględnił koszt mycia pojazdu przed i po naprawie. W ocenie Sądu Rejonowego wskazany koszt nie był zasadny.
W ocenie Sądu Rejonowego tego typu koszty nie występują gdy naprawa jest zlecana prywatnie. Koszt ten – co wynika z opinii wielu biegłych – pojawia się właściwie tylko w kosztorysach wydawanych na potrzeby rozliczeń z zakładem ubezpieczeń.
Sąd Rejonowy stoi na stanowisku, że ten i wszelkie koszty należy oceniać w konkretnym przypadku. Nie można zakładać, że zawsze umycie pojazdu jest uzasadnione. Brak jest twierdzeń, danych świadczącym o tym, aby umycie było konieczne. Ma to o tyle istotne znaczenie, że skoro np. pojazd przed naprawą był nieumyty, to dlaczego obciążać zakład ubezpieczeń za jego umycie. Ten koszt też musi być uzasadniony w konkretnym przypadku. Nie może tego kosztu uzasadniać np. stwierdzeniem, że coś takiego jest standardem.
Poza tym, w tym wypadku chodziło o odszkodowanie z AC. Umowa nie przewidywała takich kosztów, zaś powódka nie wykazała, aby były one niezbędnie konieczne.
Tym samym, kwota 38209,60 zł netto powinna być obniżona o koszty likwidacji i koszt myć netto w łącznej kwocie 770 zł netto (k. 178). Daje to kwotę 37439,60 zł, którą trzeba pomniejszyć o wartość wypłaconą, tj. 34640,09 zł, co dało kwotę 2799,51 zł.
Strona powodowa domagała się od należności głównej także odsetek, w tym skapitalizowanych liczonych od wymagalności roszczenia, tj. od 6.5.2025r. do dnia złożenia sporządzenia pozwu 23.06.2025r. (k. 3v.).
Sąd Rejonowy przeliczył zatem odsetki ustawowe za opóźnienie za wskazany okres przy uwzględnieniu, że należą się one od kwoty 2799,51 zł., co dało należność 39,61 zł. Data początkowa naliczania odsetek była zasadna, zwłaszcza że zapłata powinna nastąpić najpóźniej w terminie 30 dni, zaś szkoda została zgłoszona już w styczniu 2025 roku.
Łącznie zatem powódka mogła żądać 2 839,12 zł. Dodatkowo powódka mogła żądać dalszych odsetek – na mocy art. 481 k.c. – od dnia wniesienia pozwu, tj. od dnia 28.07.2025r.
Z tych względów orzeczono, jak w punkcie I. wyroku.
Z pozostałym zakresie powództwo było niezasadne, o czym orzeczono w punkcie II. wyroku.
Sąd rozstrzyga o kosztach w każdym orzeczeniu kończącym sprawę w instancji (art. 108 § 1 k.p.c.). Podstawę rozstrzygnięcia o kosztach stanowi art. 100 k.p.c.
Powódka poniosła koszty w łącznej kwocie 3028,80 zł (17 zł – opłata skarbowa od pełnomocnictwa; 400 zł – opłata sądowa od pozwu; 1800 zł – koszt zastępstwa procesowego; 811,80 zł – wykorzystana część zaliczki na biegłego).
Pozwana poniosła koszty w łącznej kwocie 2 611,80 zł (1800 zł – koszt zastępstwa procesowego; 811,80 zł – wykorzystana część zaliczki na biegłego).
Powódka wygrała w 40%, a zatem zasadne koszty odpowiadają kwocie 1211,52 zł. Pozwana wygrała w 60%, a zatem zasadne koszty odpowiadają kwocie 1567,08 zł.
Po kompensacji, to pozwanej należy się kwota 355,56 zł wraz z odsetkami po myśli art. 98 § 1 1 k.p.c., o czym postanowiono w punkcie III. wyroku.
Pozostały niewykorzystane zaliczki na biegłego. Koszt opinii zamknął się w kwocie 1623,60 zł. Po pokryciu tego kosztu przez strony procesu w równych częściach, pozostała do zwrotu kwota 688,20 zł dla każdej strony, gdyż obie strony procesu uiściły zaliczki w równej kwocie po 1500 zł.
Z tego względu postanowiono, jak w punktach IV. i V. wyroku na mocy art. 80 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.
ZARZĄDZENIE
(...)
(...)
(...)