Wyrok z 25 czerwca 2026, sygn. I C 150/24
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
Sygn. akt I C 150/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 25 czerwca 2026 r.
Sąd Rejonowy w (...) I Wydział Cywilny w składzie następującym:
Przewodniczący: SSR Janusz Supiński
Protokolant: Dominika Muraszewska
po rozpoznaniu w dniu 28.05.2026 r. w (...)
sprawy z powództwa (...) SA w K.
przeciwko V. B. (1)
o zapłatę
I. Zasądza od pozwanego V. B. (1) na rzecz powoda (...) SA w K. kwotę 92.976,01 (dziewięćdziesiąt dwa tysiące dziewięćset siedemdziesiąt sześć 01/100) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16.01.2024r. do dnia zapłaty.
II. Zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 13.066,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
III. Nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (kasa Sądu Rejonowego w (...)) kwotę 1.110,10 zł tytułem zwrotu wydatków poniesionych tymczasowo ze środków budżetowych.
Sygn. akt I C 150/24
UZASADNIENIE
Powód (...) S.A. z siedzibą w K. domagał się zasądzenia na jego rzecz od V. B. (1) kwoty 92.976,01 zł wraz z odsetkami i kosztami postępowania. W uzasadnieniu pozwu powód wyjaśnił, że zawarł z pozwanym w dniu 21 marca 2021 r. trzy umowy kredytu konsumenckiego na podstawie których przelał łączną kwotę 93.000 zł na rachunek bankowy pozwanego. Podał, że wyrokiem z dnia 5 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie w sprawie I C 670/21 ustalił, że wymienione umowy kredytu konsumenckiego nie istnieją. Podniósł, że w świetle powyższych okoliczności pozwany otrzymał środki pieniężne bez podstawy prawnej, co stanowi świadczenie nienależne i podlega zwrotowi. Wreszcie wskazał, że pozwany powinien ponieść ewentualnie odpowiedzialność za poniesioną przez niego szkodę z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania.
Pozwany V. B. (2) wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwany podniósł, że został oszukany przez cyberprzestępców, którzy przejęli kontrolę nad jego rachunkiem bankowym i w jego imieniu zawarli wskazane wyżej umowy kredytowe. Argumentował dalej, że nie zawierał tych umów i faktycznie nie dysponował tą kwotą ponieważ zostały one od razu przetransferowane przez nieznanego sprawcę na rachunek innej niepowiązanej z pozwanym osoby. Wreszcie pozwany twierdził, że skoro pieniądze zostały natychmiast wyprowadzone z jego konta osobistego przez oszustów, to on sam nie odniósł realnego wzbogacenia, a dodatkowo stracił jeszcze swoje oszczędności.
Sąd ustalił, co następuje:
Pozwany V. B. (1) jest stroną umowy o prowadzenie rachunku bankowego o nr (...) zawartej ze (...) Bank S.A. z siedzibą w K. i w związku z tym posiada również elektroniczny dostęp do konta za pomocą aplikacji mobilnej. Zawierając umowę powód zobowiązał się do stosowania zaleceń banku w zakresie bezpieczeństwa usług m.in. akceptując regulamin, w tym także wynikającą z niego pełną odpowiedzialność klienta za udostępnianie danych dotyczących rachunku bankowego osobom nieuprawnionym. W trakcie trwania umowy o prowadzenie rachunku bankowego (...) Bank S.A. wysyłał drogą elektroniczną na skrzynkę powoda wiadomości przestrzegające przed tzw. przestępstwem „phishingu” polegającym na podstępnym wyłudzaniu przez cyberprzestępców danych dotyczących kont bankowych klientów po uprzednim przedstawieniu oferty wypłaty zainwestowanych środków i namówieniu pokrzywdzonych do ściągnięcia na urządzenie mobilne lub komputer aplikacji AnyDesk, służącej do zdalnego uzyskiwania podglądu ekranu na innym urządzeniu i możliwość jego przejmowania w celu wykonywania czynności. Podobną kampanię informacyjną prowadzi także wiele innych banków, a także podmioty prowadzące działalność telekomunikacją oraz w zakresie usług pocztowych.
W nieustalonym dniu 2019 r. powód skorzystał z usług platformy internetowej U. O. markets w celu zakupu kryptowalut i wpłacił na konto depozytowe kwotę 250 dolarów, dokonując przelewu na rachunek tejże firmy. Przelew środków został zarejestrowany na konto o nazwie (...) w E.. Przez okres około dwóch lat na tym koncie nie zarejestrowano żadnych wpływów. W dniu 23 marca 2021 r. do pozwanego zadzwonił mężczyzna przedstawiający się jako przedstawiciel wymienionej wyżej firmy inwestycyjnej, który poinformował go o tym, iż zdeponowane wcześniej środki w kwocie 250 dolarów przyniosły zysk w wysokości 4.000 dolarów. Zaoferował pozwanemu wypłatę tych środków i w tym celu poprosił go o zalogowanie się na konto bankowe. Część środków pieniężnych miała zostać przelana bezpośrednio na konto bankowe, a druga część na kartę płatniczą debetową, która została przypisana do rachunku. Następnie nieznany rozmówca, który przestawił się jako (...) polecił pozwanemu zainstalowanie na komputerze i smartfonie aplikacji AnyDesk, przekonując powoda, że to przyspieszy realizację transakcji. Po jej zainstalowaniu okno przeglądarki, w którym pozwany miał otwartą stronę internetową rachunku bankowego zminimalizowało się, a jego urządzenie mobilne zaczęło się „nietypowo zachowywać”.
W trakcie dalszej rozmowy nieznany mężczyzna poprosił o wpisanie numeru karty płatniczej, co pozwany uczynił. W tym samym czasie na telefon V. B. (1) zaczęły przychodzić smsy informujące o zaciągnięciu kredytu oraz o dokonaniu przelewów na rzecz osoby o danych (...), jednak rozmówca zapewnił pozwanego, że to błąd systemu oraz poprosił go by wstrzymał się z dzwonieniem na infolinię banku do następnego dnia do godziny 11:00, argumentując to tym, że obecnie infolinie są zamknięte. Pozwany zadzwonił do banku następnego dnia o wskazanej godzinie i został poinformowany, że nie ma żadnych środków na koncie. Ustalił również, że w jego imieniu zostały zawarte trzy umowy kredytu konsumenckiego opiewające łącznie na kwotę 93.000 zł. Środki przetransferowane z tego tytułu na rachunek pozwanego zostały następnie przelane na konto bankowe należące do E. S., zarejestrowane na terenie Polski i Estonii. Z rachunku wypłacono także osobiste środki należące do pozwanego w kwocie 26.300 zł.
V. B. (1) o zdarzeniu powiadomił Komendę Powiatową Policji w O., która pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w (...) wszczęła dochodzenie w sprawie doprowadzenia pozwanego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez wyłudzenie jego danych informatycznych tj. o czyn z art. 287 §1 k.k. w zw. z art. 286 §1 k.k. w zw. z art. 11 §2 k.k. w zw. z art. 12 §1 k.k.
W dniu 9 kwietnia 2021 roku prokurator dokonał blokady środków znajdujących się na rachunkach bankowych w (...) Bank oraz w (...) Banku należących do E. S. w kwotach wynoszących odpowiednio 86 000 zł i 18 000 zł.
W związku z zaistniałą sytuacją V. B. (1) złożył także reklamację do (...) S.A., jednak bank odmówił jej uznania, wskazując, że brak jest podstaw do stwierdzenia, iż transakcje wynikające z przedmiotowych umów kredytu nie zostały wykonane przez powoda. Bank podał, że umowy kredytu zostały prawidłowo zawarte i zautoryzowane, w sposób zgodny z postanowieniami Regulaminu usług dla klientów indywidualnych, podobnie jak transakcje obejmujące otrzymane z tego tytułu środki pieniężne, za co pełną odpowiedzialność ponosi właściciel rachunku bankowego.
W wyroku z dniu 5 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie w sprawie o sygn. akt. I C 607/21 ustalił, że umowy kredytu konsumenckiego z których pochodził sporny kapitał nie istnieją.
W dniu 31 maja 2023 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku w sprawie o sygn. akt. I T. 927/22 utrzymał w mocy powyższe orzeczenie.
W dniu 23 marca 2021 r. system H. Banku posiadał odpowiednie narzędzia monitorowania zapobiegające nielegalnym transakcjom w tym nich wykrywaniu i blokowaniu. (...) bezpieczeństwa, którymi posługują się banki dopuszczają możliwość zawierania umów nawet wtedy, gdy na urządzeniu użytkownika działa aplikacja służąca do zdalnej obsługi pulpitu. (...) bankowe nie wysyłają powiadomień o działaniu tego typu aplikacji zainstalowanej na urządzeniu. Banki nie mogą generować oraz wysyłać wiadomości push informujących o dostępie do bankowości opisanej wyżej aplikacji ani blokować takiego dostępu. Z perspektywy banku jeżeli nie nastąpiło przełamanie zabezpieczeń to nie ma on możliwości sprawdzenia kto dokonuje operacji na rachunku bankowym. Jeśli podejmowane działania są poprzedzone prawidłowym logowaniem klienta do konta bankowego poprzez podanie loginu oraz hasła, a następnie czynności podjęte na tymże koncie są prawidłowo autoryzowane za pomocą wysłanego na telefon klienta kodu SMS to takie działanie dla systemów bezpieczeństwa banków nie są działaniami podejrzanymi. (...) bankowy nie posiada technicznych możliwości do wykrywania działań podejmowanych za pomocą aplikacji do zdalnej obsługi pulpitu (np. AnyDesk).
dowód: odpis k. 3 – 110, k. 116 – 131, k. 136 – 385, zeznania pozwanego k. 414 – 415, opinia biegłego k. 480 – 485, k. 512 – 513, 532
Sąd zważył, co następuje:
Ustalony przez Sąd stan faktyczny jest bezsporny – wynika bowiem z niekwestionowanych przez strony dokumentów oraz korelujących z tymi dokumentami zeznań pozwanego.
Spór w niniejszej sprawie koncentruje się wokół kwestii, czy dokonane przez powoda wpłaty stanowiły świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 kc oraz czy po stronie pozwanego nastąpiło wygaśnięcie obowiązku wydania lub zwrotu korzyści majątkowej po myśli art. 409 kc.
W pierwszej kolejności zatem należy pochylić się nad kwestią zwrotu nienależnego świadczenia. Zgodnie z art. 410 § 2 k.c. świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Jednocześnie zauważyć należy, że „ Z uwagi na fakt, iż nienależne świadczenie jest postacią bezpodstawnego wzbogacenia, ogólne przesłanki z art. 405 KC muszą być spełnione również w wypadku nienależnego świadczenia. Jednak przesłanka wzbogacenia musi być tutaj rozumiana w sposób szczególny. Nienależne świadczenie i kondykcja mogą obejmować wszystko, co może być przedmiotem świadczenia. Nie ma potrzeby analizować, czy dane zachowanie wzbogaciło accipiensa, jeśli doszło do świadczenia, które może być zwrócone. Dlatego przedmiotem zwrotu mogą tu być zarówno przedmioty bezwartościowe (wycinki z gazet, stare buty), jak i samo tylko posiadanie (rzeczy lub prawa). Skoro coś świadczono, co może być przedmiotem kondykcji, należy przyjąć (i jest to domniemanie niewzruszalne), że po stronie accipiensa zachodzi wzbogacenie (bowiem apriorycznie wzbogaca wszystko, co może być przedmiotem kondykcji z nienależnego świadczenia).” Ż. Z. [w:] K. R. (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 35, 2026, art. 410.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy w zauważyć należy, że w świetle wyroku Sądu Okręgowego w sprawie I C 607/21, utrzymanego w mocy przez Sąd Apelacyjny w Białymstoku w sprawie I ACa 927/22 umowy kredytowe z których pochodził sporny kapitał zostały uznane za nieistniejące. Nie ulega zatem wątpliwości, że pozwany otrzymał środki pieniężne w łącznej kwocie 93.000 zł bez podstawy prawnej, a świadczenie spełnione przez powoda okazało się być całkowicie nienależne. Zgodnie zatem z treścią art. 405 kc, stanowiącego, iż kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości, pozwany jest zobligowany do zwrotu uzyskanych środków (tu w kwocie dochodzonej pozwem).
W sprawie nie ulega wątpliwości, że pozwany nie posiada już środków pieniężnych, otrzymanych od powoda w ramach omawianych umów pożyczek. Odnosząc się zatem w tym miejscu do podnoszonych przez pozwanego okoliczności związanych z utratą tychże środków poprzez dokonanie szeregu nieautoryzowanych transakcji dokonanych na rzecz E. S. oraz na rachunek bankowy w Estonii, a to na skutek działań cyberprzestępców, należy zwrócić szczególną uwagę na okoliczności towarzyszące zawarciu umów kredytu oraz podejmowanych działań na rachunku bankowym V. B. (1). Oczywistym jest, że pozwany udostępnił osobom trzecim dostęp do swoich urządzeń oraz bankowości elektronicznej za pomocą aplikacji AnyDesk. Działający w ten sposób sprawcy, sterując kontem pozwanego, doprowadzili do zaciągnięcia trzech umów kredytu i wypłaty przez bank łącznej kwoty 93.000 zł bezpośrednio na osobisty rachunek bankowy pozwanego – po czym w czasie niemalże jednoczesnym – dokonali kilku transferów całej tej kwoty na rachunek innej niepowiązanej z pozwanym osoby. Zauważyć jednak należy, że dla powstania roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia decydujące znaczenie ma sam moment przekazania środków do majątku pozwanego. Z chwilą zaksięgowania spornej kwoty na osobistym rachunku bankowym pozwanego nastąpiło zwiększenie jego stanu majątkowego i to właśnie w tym momencie pozwany stał się jedynym prawnym dysponentem tych środków. To, co nastąpiło dalej, czyli fakt dokonania wypłaty lub przelewu omawianych pieniędzy z rachunku bankowego pozwanego na inne rachunki bankowe pozostawało w wyłącznym zakresie decyzyjności pozwanego. Oczywistym pozostaje fakt, że dyspozycje w zakresie przelewu środków uzyskanych od powoda podjęli faktycznie cyberprzestępcy bankowi a nie sam pozwany, ale oczywistym też jest, że to pozwany udostępnił owym cyberprzestępcom wszelkie dane umożliwiające dokonanie tych czynności bankowych ze swojego konta. Z punktu zatem widzenia niedoszłego kredytodawcy czyli powoda określenie czy to sam pozwany przelewał pieniądze na inne rachunki bankowe, czy też zrobiła to osoba trzecia (pełnomocnik pozwanego, osoba bliska pozwanemu lub cyberprzestępca), której pozwany udostępnił dostęp do swojego konta nie ma większego znaczenia. Istotny jest fakt dokonania przelewu na jakiś rachunek bankowy jakiejś osoby oraz fakt, że dokonanie przelewu nie nastąpiło wskutek awarii systemu lub z przyczyn zależnych od banku obsługującego rachunek powoda. W realiach niniejszej sprawy poza sporem pozostaje fakt braku awarii systemu bankowego, co potwierdził w swojej opinii biegły (...), a którego to opinia ostatecznie zyskała aprobatę stron. Sąd działając z urzędu również nie dopatrzył się uchybień formalnych i merytorycznych opinii tego biegłego, wskutek czego należy uznać, że mogą one stanowić solidną podstawę orzeczenia w niniejszej sprawie. Wracając jednak do meritum sprawy – skoro pozwany udostępnił kody dostępowe i możliwość swobodnego operowania jego rachunkiem bankowym, czy to w sposób świadomy, czy to wykazując się dość rozbudowaną dozą lekkomyślności, żeby nie rzec całkowitym brakiem rozwagi, to trudno obecnie uznać przekazanie sumy otrzymanej od powoda za wyzbycie się owych pieniędzy w sposób uprawniający do zaniechania ich zwrotu powodowi. Zupełnie na marginesie też należy wspomnieć o tym, że po zgłoszeniu przestępstwa przez powoda organy ścigania zabezpieczyły znaczne kwoty pieniężne na rachunku bankowych prowadzonym dla E. S., co oznacza, że kwoty te mogą ewentualnie w przyszłości podlegać zwrotowi na rzecz pozwanego. To zaś w prostej linii oznacza, że pozwany nie jest lub nie będzie już pozbawiony wzbogacenia w rozumieniu art. 409 kc.
Reasumując, zdaniem Sądu już w momencie zaksięgowania spornej kwoty w majątku pozwanego nastąpiło zwiększenie aktywów i tym samym stał się on faktycznie wzbogacony. Twierdzenia pozwanego jakoby to rzekoma niewydolność systemów bezpieczeństwa banku doprowadziła do przesunięcia majątkowego poprzez brak wychwycenia faktu zaciągniętej pożyczki i przyzwolenie na dokonanie szeregu nieautoryzowanych transakcji nie mogły spotkać się z uznaniem Sądu. Wszak to pozwany podjął nieroztropną decyzję o zainstalowaniu aplikacji AnyDesk i udostępnieniu nieznanym osobom trzecim własnego rachunku bankowego, w konsekwencji czego należało uznać, iż tym działaniem pozwany doprowadził do sytuacji w której z punktu widzenia systemu bankowego wszelkie złożone dyspozycje (zarówno wnioski o pożyczki, jak i następcze przelewy wychodzące) jawiły się jako zweryfikowane operacje posiadacza konta. W konsekwencji też działań pozwanego doszło do przekazania kwot uzyskanych od powoda na rzecz osób trzecich, co oznacza, że pozwany nie jest lub nie będzie (o czym była mowa wyżej) pozbawiony wzbogacenia. Zarzut zatem braku odpowiedzialności pozwanego za zwrot nienależnie otrzymanych świadczeń nie mógł się ostać.
Z omówionych wyżej powodów Sąd uznał roszczenie powoda za uzasadnione, o czym orzekł w pkt I sentencji. O odsetkach orzeczono po myśli art. 481 § 1 i 2 kc. O kosztach Sąd orzekł w pkt II wyroku, po myśli art. 98 § 1 kpc, uwzględniając po stronie kosztów powoda kwoty 5.400 zł wynagrodzenia pełnomocnika powoda, 17 zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 4.649 zł opłaty sądowej od pozwu i 3.000 zl wykorzystanej zaliczki. Nadto Sąd orzekł o zwrocie wydatków poniesionych tymczasowo ze środków budżetowych (1.110,10 zł), wobec czego, na zasadzie art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28.07.2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych i art. 98 § 1 kpc sformułował pkt III wyroku.