Wyrok - III OSK 2307/25 - Naczelny Sąd Administracyjny - z dnia 19 marca 2026
Teza
Oddalono skargę kasacyjną. Policja, Funkcjonariusze Policji. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak (sprawozdawca) Sędziowie: sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz sędzia del. WSA Paweł Mierzejewski po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej N.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 21 sierpnia 2025 r. sygn. akt II SA/Sz 240/25 w sprawie ze skargi N.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z dnia 6 lutego 2Oddalono skargę kasacyjną. Policja, Funkcjonariusze Policji. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak (sprawozdawca) Sędziowie: sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz sędzia del. WSA Paweł Mierzejewski po rozpoznaniu w dniu 19 marca 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej N.P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 21 sierpnia 2025 r. sygn. akt II SA/Sz 240/25 w sprawie ze skargi N.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z dnia 6 lutego 2
Najważniejsze informacje
W skrócie
Wynik
oddalono skargę
Typ sprawy
sprawa wykroczeniowa
Etap
skarga kasacyjna
Tryb
posiedzenie niejawne
Role w sprawie
obwiniony
świadek
apelujący / skarżący
Data orzeczenia
19 marca 2026
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Przewodniczący
Olga Żurawska - Matusiak
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną
UZASADNIENIE
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z 21 sierpnia 2025 r., sygn. akt II SA/Sz 240/25, oddalił skargę N.P. (dalej: "skarżący") na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Szczecinie z 6 lutego 2025 r., nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby.Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym.Komendant Powiatowy Policji w S. (dalej: "organ pierwszej instancji"), działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 134 pkt 7 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2024 r. poz. 145 ze zm.; dalej "ustawa o Policji"), wydał 13 grudnia 2024 r. orzeczenie nr [...], w którym N.P. obwinionego o to, że:I. będąc zobowiązanym art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej do użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia lub wykorzystania, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości, 6 czerwca 2024 r. ok. godz. 14:05 na ul. [...] w S. podczas interwencji prowadzonej wobec O.S. przekroczył uprawnienia w ten sposób, że wbrew wynikającemu z art. 19 ust. 1 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej zakazowi użycia pałki służbowej w celu pokonania biernego oporu, użył tego środka poprzez zadawanie kilkukrotnych uderzeń w plecy wymienionemu pomimo, iż leżał na ziemi, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji.;II. będąc zobowiązanym pkt 5.5. i pkt 5.6 Instrukcji użytkowania Systemu Rejestracji Audio-Wideo (RAW), w tym kamer nasobnych pozostających na wyposażeniu policjantów służby prewencyjnej Komendanta Głównego Policji z dnia 15 lutego 2019 r. do włączenia kamery nasobnej przed podjęciem interwencji i wyłączeniem jej po zakończeniu czynności, 6 czerwca 2024 r. na ul. [...] w S. nieprawidłowo wykonywał czynności służbowe w ten sposób, że przed podjęciem interwencji wobec O.S. nie włączył urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk, uczynił to dopiero w trakcie trwania interwencji, a następnie wyłączył je pomimo trwania czynności, przez co nie zarejestrował kamerą nasobną interwencji od chwili jej podjęcia do chwili jej zakończenia, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji.;III. pomimo obowiązku poszanowania godności ludzkiej, a w szczególności zakazu inicjowania, stosowania i tolerowania poniżającego traktowania, 6 czerwca 2024 r. ok. godz. 14:05 na ul. [...] w S, podczas interwencji wobec O.S. kierował zwroty wulgarne oraz powszechnie uznane za obelżywe, a w szczególności stosował takie wyrażenia, jak: "Mam pomysł, wjebiemy go do radiowozu", "Zamknij papę", "Daj te ręce nie pierdol", "Jebnięty jakiś", "Jebnij mu tą tonfą kurwa", czym dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w sposób określony w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 4 pkt 2 i § 7 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta"- uznał za winnego zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę wydalenia ze służby.Po rozpoznaniu odwołania od powyższego orzeczenia, przywołaną na wstępie decyzją z 6 lutego 2025 r., nr [...], Komendant Wojewódzki Policji w Szczecinie (dalej: "organ odwoławczy", "organ drugiej instancji") utrzymał zaskarżone orzeczenie w mocy.W uzasadnieniu organ drugiej instancji przytoczył stan faktyczny sprawy. Wskazał, że 11 czerwca 2024 r. organ pierwszej instancji wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu. Postanowieniem nr [...] z 22 października 2024 r. zmienił zarzucane mu czyny, obwiniając go o to, że:1) będąc zobowiązanym art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej do użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego w sposób niezbędny do osiągnięcia celów tego użycia lub wykorzystania, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości, 6 czerwca 2024 r. ok. godz. 14:05 na ul. [...] w S. podczas interwencji prowadzonej wobec O.S. przekroczył uprawnienia w ten sposób, że wbrew wynikającemu z art. 19 ust. 1 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej zakazowi użycia pałki służbowej w celu pokonania biernego oporu, użył tego środka poprzez zadawanie kilkukrotnych uderzeń w plecy wymienionemu pomimo, iż leżał na ziemi, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji;2) będąc zobowiązanym pkt. 5,5. i pkt. 5.6 Instrukcji użytkowania Systemu Rejestracji Audio-Wideo (RAW) w tym kamer nasobnych pozostających na wyposażeniu policjantów służby prewencyjnej Komendanta Głównego Policji z dnia 15 lutego 2019 r. do włączenia kamery nasobnej przed podjęciem interwencji i wyłączeniem jej po zakończeniu czynności, 6 czerwca 2024 r. na ul. [...] w S. nieprawidłowo wykonywał czynności służbowe w ten sposób, że przed podjęciem interwencji wobec O.S. nie włączył urządzenia rejestrującego obraz i dźwięk, uczynił to dopiero w trakcie trwania interwencji, a następnie wyłączył je pomimo trwania czynności, przez co nie zarejestrował kamerą nasobną interwencji od chwili jej podjęcia do chwili jej zakończenia, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji;3) pomimo obowiązku poszanowania godności ludzkiej, a w szczególności zakazu inicjowania, stosowania i tolerowania poniżającego traktowania, 6 czerwca 2024 r. ok. godz. 14:05 na ul. [...] w S. podczas interwencji wobec O.S. kierował zwroty wulgarne oraz powszechnie uznane za obelżywe, a w szczególności stosował takie wyrażenia, jak: "Mam pomysł, wjebiemy go do radiowozu", "Zamknij papę", "Daj te ręce nie pierdol", "Jebnięty jakiś", "Jebnij mu tą tonfą kurwa", czym dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego w sposób określony w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 4 pkt 2 i § 7 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".W toku postępowania organ zapoznał się z nagraniami z kamer nasobnych skarżącego i st. post. J.K. oraz z kamer monitoringu budynku Komendy Powiatowej Policji w S.. Przeanalizował zeznania świadków oraz protokoły oględzin zapisów rozmów asp. szt. A.S., który 6 czerwca 2024 r. pełnił służbę na stanowisku dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w S. i około godziny 13:40 otrzymał tzw. formatkę. Była ona informacją z Centrum Powiadamiania Ratunkowego, iż przy ul. [...] w S. na posesję wszedł nieznany mężczyzna bez butów, bez koszuli, który wyglądał na zagubionego, potrzebującego pomocy. Wobec powyższego na miejsce skierowano patrol zmotoryzowany, zgodnie z przydzielonym rejonem, w składzie N.P. i J.K. Z notatki urzędowej. Ł.W. z 16 października 2024 r. wynika, że interwencję podjęli oni o godzinie 13:52, co potwierdził wydruk z systemu SWD.J.K. zeznała, że około godziny 13:50 z polecenia dyżurnego patrol udał się na miejsce interwencji. Policjanci przed stacją paliw zauważyli mężczyznę, który szedł środkiem jezdni. Miał on na sobie jedynie spodnie. Bezskutecznie wzywali go do zejścia z jezdni wobec czego zastosowali środek przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i przy wykorzystaniu dźwigni transportowej razem przeprowadzili go na pobocze obok radiowozu.W protokole przesłuchania obwinionego skarżący podobnie opisał tę część interwencji. Wyjaśnił, że zauważyli mężczyznę przy krawędzi jezdni, który wchodził przed jadące samochody i usiłował je zatrzymywać.Ta część interwencji nie została zarejestrowana przez kamery nasobne ww. funkcjonariuszy. Chronologicznie najwcześniej rejestrację o godzinie 14:04:09 podjęła kamera skarżącego. Zapis z kamery trwał do godz. 14:05:47, po czym nagranie zostało przerwane po tym, jak policjant powiedział do policjantki, aby ta dała cyt. "panu gazu". Kamera ponownie została uruchomiona o godz. 14:05:53 i rejestrowała dźwięk i obraz do godz. 14:10:23. Zarejestrowany obraz pochodzący z kamery skarżącego ukazał, że o godz. 14:10:20 policjant w jej stronę skierował rękę, którą przytrzymał jej element, po czym urządzenie przestało rejestrować. W związku z tym organ stwierdził, że celowość tego działania nie budzi wątpliwości i świadczy o wyłączeniu urządzenia. Następny fragment nagrania z kamery objął godziny od 14:11:43 do 14:14:21. W tym przypadku organ uznał, że nie sposób wskazać przyczyny wyłączenia kamery. Ostatni zarejestrowany fragment nagrania objął okres od godz. 14:15:15 do 14:23:09. Jedyny plik zarejestrowany kamerą, w którą wyposażona była J.K. objął czas od godziny 14:06:38 do 14:14:27. Nagranie zakończyło się po przyłożeniu ręki do kamery przez funkcjonariuszkę po słowach post. R.O. cyt: "duś go kurwa niech odpłynie i chuj". W tym czasie ręce skarżącego założone były na szyję O.S.Z zarejestrowanych przez kamery obydwojga policjantów fragmentów interwencji – zdaniem organu - wynika, że na jej początku mężczyzna ubrany jedynie w spodnie klęczał na trawie. Skarżący wydawał mu polecenia, aby dał ręce do tyłu. Mężczyzna trzymał je jednak przed sobą. Nie reagował na wezwanie policjanta, aby ten na niego patrzył. Nie odpowiadał na pytania, czy potrzebuje karetki i jak się nazywa. Po drugiej stronie mężczyzny widoczna była policjantka. Mężczyzna podniósł głowę i wykonywał ruchy ręką w kierunku otwartych ust. Policjantka zapytała go czy chce mu się pić. Mężczyzna wykonywał twierdzące ruchy głową, po czym schował głowę w ręce trzymane przed sobą na ziemi. Skarżący powiedział cyt.: "mam pomysł wjebiemy go do radiowozu". Następnie mężczyzna wstał z trawy. Zarzucił, że coś mu podrzucono. Skierował się w stronę jezdni i krzyczał. Wtargnięcie na pas ruchu uniemożliwili mu policjanci. Następnie próbowali oni założyć mu kajdanki na obie ręce, lecz nie przyniosło to skutku. Udało im się zapiąć kajdankę tylko na jednej ręce. Po upływie około minuty od rozpoczęcia nagrania w czasie szamotaniny słychać było dźwięk z kamery cyt.: "nagrywam". Obraz został chwilowo zasłonięty z uwagi na bliskość osób. Policjant powiedział do mężczyzny, aby ten nie walczył i wykonywał polecenia. Policjantowi wypadły z munduru różne przedmioty, po czym zwrócił się do J.K., aby ta użyła gazu. Dalsze nagrania z interwencji ukazują kolejne próby założenia kajdanki na drugą rękę mężczyzny, jego krzyki w niezrozumiałym języku, polecenia do podania ręki do tyłu. W tym czasie słychać kolejny komunikat z kamery cyt.: "nagrywam", co czasowo odpowiada momentowi rozpoczęcia nagrywania przez kamerę J.K. o godzinie 14:06:38. Z nagrań wynika, że mężczyzna został położony twarzą do ziemi. Policjant zaczął zbierać swoje rzeczy. Mężczyzna natomiast niezrozumiale wypowiadał się, po czym skarżący powiedział do niego cyt.: "zamknij papę". Policjantka puściła mężczyznę i pomogła zbierać pozostałe przedmioty na prośbę funkcjonariusza, który w tym czasie zakładał sobie rękawiczki taktyczne, jednocześnie blokując nogi mężczyzny. Ponownie wezwał mężczyznę, aby dał ręce do tyłu. Ten jednak krzyczał i trzymał je pod sobą. Policjant wielokrotnie użył wobec niego ręcznego miotacza substancji obezwładniających, pryskając z obu stron jego głowy. Mężczyzna nadal nie współpracował. Policjantka udała się do radiowozu po tonfę, którą przekazała skarżącemu. Ten stwierdził, że musi pomyśleć, a chwilę później, że nie jest w stanie objąć mężczyzny. W kadrze kamery pojawił się wówczas R.O., który był w ubiorze cywilnym. Policjanci przywitali się ze sobą. Skarżący poinformował go, że czeka aż gaz przestanie działać. Następnie zwrócił się do mężczyzny cyt.: "daj te ręce nie pierdol" i po chwili dodał cyt.: "jebnięty jakiś", a po kilku sekundach dodał cyt.: "Ukrainiec". Wydał mężczyźnie polecenie, aby ten nie łapał go za ręce. Za pomocą tonfy próbował odgiąć rękę mężczyzny, ale nieskutecznie. Po chwili wyłączył swoją kamerę. Miało to miejsce dokładnie o godzinie 14:10:23. Ciągłość sytuacji zapewniło nagranie z kamery funkcjonariuszki. Stała ona przy pozostałych osobach. Policjanci znajdowali się z mężczyzną na ziemi. O godzinie 14:10:38 skarżący skierował słowa cyt.: "wyłączyłaś", po czym funkcjonariuszka odpowiedziała cyt.: "co" i jej ręka pojawiła się przy kamerze, która jednak w dalszym ciągu prowadziła zapis. Miało to miejsce 15 sekund po tym, kiedy funkcjonariusz sam wyłączył swoją kamerę. Chwilę później R.O. zwrócił się do policjantki, aby ta dała mu tonfę. Mężczyzna został obrócony na plecy. Cały czas trzymany był przez skarżącego, który leżał na boku. Obok stał post. R.O., który podniósł tonfę z ziemi, po czym słychać słowa obwinionego cyt.: "jebnij mu tą tonfą kurwa". Analiza tej sytuacji jasno wskazała, że autorem tych słów był skarżący. Wypowiedziane zostały męskim głosem. W tym czasie w posiadaniu pałki był R.O. Barwa głosu wypowiadającego słowa cyt.: "jebnij mu tą tonfą kurwa" odpowiadała natomiast wcześniej słyszanym słowom wypowiadanych przez skarżącego. Dodatkowo na częściowo widocznej twarzy R.O. w czasie, gdy padły te słowa, nie widać było zmian świadczących o tym, aby miał on coś powiedzieć. Mężczyzna nadal nie dał się skuć, pomimo licznych wezwań do uspokojenia i wykonywania poleceń. Zmiany pozycji jego położenia nie odniosły skutku w tym zakresie. W pewnym momencie skarżący powiedział cyt.: "kurwa patrz, kurwa, drapie mnie". Miało to miejsce po szamotaninie z mężczyzną na ziemi. Po wypowiedzeniu tych słów policjant wstał i w prawej ręce trzymał tonfę. Wypowiedział słowa cyt.: "odsuń się, odsuń się od niego, odsuń się, odsuń się". Po tym zadał mężczyźnie osiem uderzeń za pomocą pałki służbowej i krzyczał do niego cyt.: "do tyłu łapa!", po czym umieścił pałkę na pasie. W momencie zadawania uderzeń, jak i chwilę przed tym, mężczyzna leżał na ziemi. Nie był przez nikogo trzymany. Początkowo osłaniał głowę rękami, potem jedną ręką. Nie wykonywał on jakiegokolwiek ruchu w kierunku któregokolwiek z funkcjonariuszy. Następnie mężczyzna powiedział cyt.: "wstaje, proszę, proszę, krwi już w chuj". Po tym wstał. Funkcjonariusze wydali mu polecenie, żeby dał ręce do tyłu i prowadzili go w kierunku radiowozu. Mężczyzna krzyczał, zapierał się. Skarżący zastosował obchwyt za szyję. W tym czasie R.O. powiedział cyt.: "duś go kurwa, niech odpłynie i chuj". Chwilę po tym ręka policjantki pojawiła się przy kamerze i nagranie zostało zakończone. Od godz. 14:14:27 do 14:15:15 zdarzenie nie było rejestrowane przez żadną kamerę. Od godz. 14:15:15 ogląd sytuacji dał ostatni zarejestrowany plik za pomocą kamery skarżącego. Obejmował on sytuację, kiedy mężczyzna znajdował się jeszcze poza radiowozem oraz moment umieszczenia go w nim. Po około minucie od rozpoczęcia tego nagrania słychać było dźwięk kamery cyt.: "nagrywam". Po kolejnych kilkunastu sekundach kamera została umieszczona w wewnętrznej części przedmiotu w rodzaju worka, czy też kieszeni, ponieważ widać było wnętrze tego przedmiotu i światło dochodzące z jego górnej części. Od tego momentu – jak wskazał organ - sytuację można było analizować jedynie na podstawie dźwięku. Nagranie zawiera wypowiedź mężczyzny, który powiedział, że umiera, następnie, że wstanie i chce porozmawiać, pomyśleć, że policjant go ubił, nie rozumie o co chodzi. Kolejno stwierdził, że ma połamane żebra, użył określenia debil. Cały czas słychać głośne polecenia ze strony funkcjonariuszy, żeby usiadł. Sytuacja była dynamiczna. Mężczyzna oświadczył, że tak samo będzie bić, użył słowa zabiję. Policjanci krzyczeli do niego, żeby wsiadał. Do zakończenia nagrania było słychać, że mężczyzna się nie uspokoił, słyszalne były liczne krzyki oraz nakładające się wypowiedzi. Po dźwięku sugerującym trzaśnięcie klapą, albo drzwiami, kamera została wyjęta, po czym nastąpiło jej wyłączenie. Przeanalizowane zapisy z kamer nasobnych policjantów – zdaniem organu - wykazały, że mężczyzna był agresywny, wyrywał się, krzyczał w niezrozumiałym języku i nie wykonywał wydawanych poleceń. Stawiał on opór, w następstwie którego doszło u funkcjonariuszy do zadrapań. Policjanci zatrzymali i doprowadzili mężczyznę do budynku komendy powiatowej.Monitoring Komendy Powiatowej Policji w S. nie rejestrował dźwięku. Po przywiezieniu do budynku jednostki zatrzymany był spokojny. Potwierdziły to zeznania J.K. Mężczyzna sam wysiadł na prośbę policjantów z radiowozu. Podczas przemieszczania nie stwarzał problemów. Znalazło to potwierdzenie w nagraniach z monitoringu. Na terenie jednostki zatrzymanego mężczyznę umieszczono w pomieszczeniu nr [...] przy stanowisku kierowania. Przeznaczone było ono do sporządzania dokumentacji z osobami zatrzymanymi i doprowadzanymi do KPP w S.. Nie było monitorowane. Na początku mężczyzna przebywał w wymienionym pomieszczeniu ze skarżącym. J.K. była na korytarzu, który objęty był monitoringiem. Policjantka zeznała, że po jakimś czasie mężczyzna zrobił się agresywny. Razem ze skarżącym starali się opanować mężczyznę, ale bezskutecznie. W pewnym momencie skarżący kazał jej opuścić pomieszczenie, aby mu nie przeszkadzała, bo było mało miejsca. Kiedy policjantka stała za zamkniętymi drzwiami w pomieszczeniu przebywał tylko skarżący i osoba zatrzymana, a policjantka słyszała odgłosy szarpaniny. J.K. z uwagi na dynamikę interwencji nie zapamiętała zbyt wiele. Nie wiedziała także, czy skarżący rejestrował kamerą nasobną cały przebieg interwencji oraz nie była w stanie sobie przypomnieć, czy i jakie słowa wypowiedział. Treść jej zeznania nie koresponduje z nagraniem monitoringu, według którego nie weszła ona do pomieszczenia nr [...] ani na chwilę. W trakcie kiedy mężczyzna przebywał w pomieszczeniu nr [...] zaglądali tam: M.R. - pomocnik dyżurnego KPP w S., T.P. - policjant WDŚ KPP w S., sierż. B.D. - policjant WDŚ KPP w S. i K.. - dzielnicowy Rewiru Dzielnicowych[...] KPP w S.. Do pomocy z zatrzymanym przyszli: M.C, M.R., P.N. i P.S.. Zapis nagrania obrazował jedynie fragment pomieszczenia [...], najbliżej drzwi wejściowych i to tylko w momentach, kiedy drzwi były otwarte.Przesłuchany w charakterze świadka M.R. zeznał, że z uwagi na krzyki dobiegające z pomieszczenia nr [...] w KPP w S., postanowił sprawdzić co się tam działo. Otworzył drzwi i zobaczył skarżącego, który na podłodze przytrzymywał mężczyznę, który leżał bokiem na ziemi. W pomieszczeniu były tylko te dwie osoby. Na podłodze były ślady krwi. Skarżący został zapytany przez niego, co się stało i czy potrzebuje pomocy. W odpowiedzi usłyszał, że mężczyzna uderzył głową chyba o podłogę, zaczął się szarpać oraz go kopał, ale na tę chwilę sam sobie poradzi. Świadek zeznał, że mężczyzna faktycznie chciał wyrwać się policjantowi. Przesłuchiwany nie zauważył obrażeń leżącego mężczyzny, gdyż jego ciało zasłaniał policjant. W tym pomieszczeniu był jeszcze kilka razy. Przesłuchano także funkcjonariuszy, którzy bezpośrednio uczestniczyli w udzielaniu wsparcia skarżącemu. Byli to: M.C., M.R., P.N. oraz P.S.. Policjanci zeznali, że w ww. pomieszczeniu zastali agresywną osobę, która przejawiała autoagresję. W toku postępowania przesłuchano osoby, które bezpośrednio nie uczestniczyły w zdarzeniu i nie miały fizycznego kontaktu z zatrzymanym, tj. G.S., A.P., T.P., B.D, A.S., D.W. i K.C.. Policjanci zeznali, że nie uczestniczyli w czynnościach, nie mieli wiedzy, jaki był przebieg interwencji. Nie posiadali informacji w zakresie przewinień dyscyplinarnych popełnionych przez skarżącego.Ostatecznie organ skonstatował, że zebrany materiał nie dostarczył bezspornych dowodów, które umożliwiłyby jednoznaczną ocenę zachowania skarżącego wobec zatrzymanego podczas jego pobytu w budynku KPP w S. pod kątem jego ewentualnej odpowiedzialności dyscyplinarnej.Do KPP w S. za pośrednictwem dyżurnego A.S. wezwano załogę karetki pogotowia, która zabrała mężczyznę w asyście skarżącego i J.K. na SOR w S. przy ul. [...] z powodu obrażeń głowy w postaci rozcięcia skóry w okolicy części czołowej, z którego wydobywała się krew. W trakcie czynności na terenie jednostki policjanci z uwagi na zachowanie mężczyzny nie byli w stanie ustalić jego danych osobowych, W tym czasie policjanci zastosowali wobec niego środki przymusu bezpośredniego w postaci siły, przytrzymywali go oraz zastosowali kask ochronny na głowę. Mężczyzna ze względu na swoje zachowanie został umieszczony siłowo na noszach i zapięty pasami. Następnie z polecenia M.C. na SOR udał się P.K. i P.S., aby zmienić skarżącego i J.K., którzy musieli sporządzić dokumentację procesową. P.S. w swoich zeznaniach stwierdził, że podmiana nastąpiła około godziny 16:00. Kiedy przybyli na miejsce mężczyzna był przypięty pasami do łóżka, leżał na plecach, miał na głowie kask zabezpieczający, był pobudzony i ubliżał personelowi medycznemu. Z mężczyzną przebywali do północy, a następnie zostali podmienieni przez M.S. i A.S.. W czasie kiedy pilnowali mężczyzny w szpitalu, dostawał on leki uspakajające, które przyniosły skutek dopiero około godziny 22:00. Do tego czasu był on nadal pobudzony, szarpał się w pasach, wyzywał wszystkich dookoła i pluł. Nie wykonywał poleceń policjantów i personelu medycznego. Nie chciał poddać się badaniom medycznym. Czynności z nim wykonywane były przeprowadzane pod przymusem, w obecności lekarza. Przesłuchany w charakterze świadka P.K. potwierdził te okoliczności, treść jego zeznań nie odbiega od tych złożonych przez P.S. Są one mniej szczegółowe w kwestii chronologii i nazwisk, natomiast zapamiętał on, że wobec niego i drugiego z policjantów mężczyzna kierował groźby.Następnie organ podał, że 6 czerwca 2024 r. sprawdzono stan psychofizyczny skarżącego przed przystąpieniem do służby. Świadczy o tym protokół z odprawy lub czynności zbliżonych do odprawy służby patrolowej, zamieszczony w aktach postępowania. Policjant przystępując do służby mógł zgłosić uwagi co do stanu swojego zdrowia. Negatywnych uwag jednak nie odnotowano. Wobec tego – zdaniem organu - należy uznać, że jego stan psychofizyczny tego dnia nie budził wątpliwości. Także badanie jego stanu trzeźwości przeprowadzone już po interwencji dało wynik negatywny.W odniesieniu do powyższego stanu faktycznego, organ drugiej instancji wskazał, że z ustalonego przebiegu wydarzeń, a w szczególności z nagrań z kamer nasobnych wynika, że skarżący naruszył dyscyplinę służbową przez bezpodstawne użycie wobec zatrzymanego środka przymusu bezpośredniego w postaci pałki służbowej. Podczas interwencji nie doszło do okoliczności wymienionych w art. 11 pkt 1-11 i 13 ustawy o Policji, uzasadniających użycie przez skarżącego pałki służbowej w stosunku do zatrzymanego. Zachowanie zatrzymanego w momencie użycia pałki służbowej stanowiło bowiem bierny opór. Organ odwoławczy uznał również, że z zebranego materiału dowodowego wynika, że interwencja nie została zarejestrowana od początku oraz w całości. Podał, że nie może być mowy o przypadkowości w wyłączeniu kamery przez skarżącego. Fakt wyłączenia kamery przez skarżącego jest zarejestrowany o godz. 14:10:20. Nie zarejestrowano przejazdu do KPP w S., ani pobytu zatrzymanego w pokoju nr [...]. Zdaniem organu odwoławczego, rejestracja zdarzenia została celowo przerwana i przedwcześnie zakończona. W ocenie organu odwoławczego, skarżący naruszył pkt 5.5 i 5.6 Instrukcji RAW, mimo iż był z nią zapoznany.Organ odwoławczy uznał także, że skarżący dopuścił się naruszenia zasad etyki. Policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd. Zwroty wypowiedziane przez skarżącego w sposób bezsprzeczny deprecjonowały zatrzymanego jako człowieka. Bez znaczenia pozostaje, czy były one zrozumiałe dla adresata w pełni, czy tylko w części. Organ odwoławczy podkreślił, że trudność przeprowadzanej interwencji, brak możliwości wyegzekwowania poleceń, zmęczenie, dynamika, czy też osobiste odczucia funkcjonariusza nie mają przy tym znaczenia.W ocenie organu drugiej instancji materiał dowodowy jest pełny i nie wymaga przeprowadzenia dodatkowych czynności. Na jego podstawie możliwe jest ustalenie stanu faktycznego, który nie budzi wątpliwości. Według organu odwoławczego, nie było potrzeby przesłuchania zatrzymanego, gdyż jego zachowanie podczas interwencji zostało zarejestrowane. Za niecelowe organ uznał także przesłuchanie osoby zgłaszającej interwencję. Zgłaszający nie wskazywał na agresywne zachowanie mężczyzny, tylko na jego irracjonalność oraz na ewentualną konieczność udzielenia pomocy. Organ odwoławczy podniósł, że okoliczność pobytu zatrzymanego w szpitalu i protokół oględzin ciała zatrzymanego nie miały znaczenia dla sprawy, gdyż nie były związane z zarzutami postawionymi skarżącemu. Odnośnie braku w aktach opinii służbowych dotyczących skarżącego, organ odwoławczy podał, że nie stanowią one materiału dowodowego w sprawie, lecz są elementem wpływającym na wymiar kary dyscyplinarnej.Zdaniem organu odwoławczego, skarżący działał umyślnie. Okoliczności użycia pałki służbowej w stosunku do zatrzymanego wskazują na celowe działanie skarżącego poprzedzone komunikatami do pozostałych policjantów, którzy odsunęli się od zatrzymanego, umożliwiając zadanie zatrzymanemu 8 ciosów pałką. Według organu odwoławczego, nie sposób także uznać, że zbyt późne włączenie kamery, czy też jej celowe wyłączenie czynione były nieumyślnie przez skarżącego. Wypowiedzi jakich się dopuścił, skarżący formułował na służbie i w miejscu ogólnodostępnym. Ich użycia nie usprawiedliwia zmęczenie skarżącego, czy też zachowanie zatrzymanego. Zdaniem organu odwoławczego, skarżący używając pałki służbowej w sytuacji, kiedy brak było przesłanek ustawowych w tym zakresie, co najmniej godził się na to, że postępuje niewłaściwie i przekracza swoje uprawnienia, gdyż znajomość przepisów ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej należy do podstawowych obowiązków, których wymaga się od każdego funkcjonariusza Policji. Organ odwoławczy nie zgodził się ze stanowiskiem skarżącego, że działał on nieumyślnie, gdyż świadczyłoby to o nieznajomości przepisów przez skarżącego oraz o braku podstawowej wiedzy w zakresie używania środków przymusu bezpośredniego. Organ odwoławczy nie przyjął również wyjaśnień skarżącego, że nie widział co robi z powodu oślepienia go gazem, bowiem przeczy temu przebieg zdarzenia. Skarżący użył pałki po odsunięciu się innych policjantów od zatrzymanego, zatem miał możliwość obserwancji otoczenia i zachowania zatrzymanego. Organ odwoławczy nie miał też wątpliwości, że nagrania z kamer uchwyciły głos skarżącego.Organ nie dostrzegł okoliczności łagodzących w zachowaniu skarżącego. Skarżący nie był niedoświadczonym policjantem, przeszedł odpowiednie szkolenia. Jako osoba najstarsza stopniem w czasie trwania interwencji, powinien dawać przykład innym, korygować ich nieprawidłowe zachowania, a nie utrwalać nieprawidłowe wzorce. Organ wziął pod uwagę dotychczasowy nienaganny przebieg służby, lecz wobec powagi popełnionych przewinień dyscyplinarnych, brak było podstaw do wymierzenia skarżącemu łagodniejszej kary niż wydalenie ze służby.Organ odwoławczy ocenił zachowanie skarżącego, jako odznaczające się dużą szkodliwością społeczną, które jest nieakceptowane społecznie. Wskazał, że przełożeni i współpracownicy skarżącego mogli utracić do niego zaufanie. Podkreślił, że policjanta winno cechować opanowanie, czyli umiejętność zachowania spokoju w każdej sytuacji, nieokazywania wzburzenia czy emocji. Policja, jako uzbrojona formacja służąca społeczeństwu, przeznaczona jest do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego, jest instytucją, która dysponuje bardzo dolegliwymi dla obywatela środkami realizacji władztwa państwowego. Pełnienie służby dla społeczeństwa wymaga przede wszystkim poszanowania prawa i zasad społecznych, a wszelkie działania przeczące temu, godzą w wizerunek i honor służby, przyczyniając się do obniżenia zaufania społecznego do Policji.Organ odwoławczy podał, że skarżący dopuścił się przewinień dyscyplinarnych w miejscu publicznym, blisko drogi, którą poruszały się liczne pojazdy. Zatem świadkami jego zachowań byli nie tylko policjanci, współuczestniczący w interwencji, ale zachowania skarżącego mogły być zaobserwowane przez osoby postronne. Wyjątkowość zawodu policjanta podnosi próg wymagań, w tym etycznych, bowiem od przedstawicieli zawodu zaufania społecznego wymaga się nie tylko nieskazitelnego charakteru, ale również szeroko rozumianego profesjonalizmu.Według organu odwoławczego, zachowanie skarżącego budzi uzasadnioną obawę co do jego moralności wobec prezentowanych przez niego niewłaściwych postaw. Niezależnie od stażu służby każdy funkcjonariusz Policji winien prezentować właściwą dla tej formacji postawę moralną i stosunek do obowiązującego prawa. Status funkcjonariusza Policji w państwie prawa w nierozerwalny sposób łączy się z koniecznością pilnego przestrzegania standardów praworządności i etyki zawodowej. Sprzeniewierzenie się przez policjanta obowiązkom wynikającym z roty złożonego ślubowania, to czyn godzący w prestiż i dobre imię instytucji, która ze względu na specyfikę realizowanych zadań publicznych powinna cieszyć się szacunkiem i zaufaniem społecznym. Zdaniem organu odwoławczego, skarżący winien zostać wydalony ze służby, ponieważ nie sposób zaufać funkcjonariuszowi postępującemu w opisany sposób. Ponadto podejmując interwencję w stosunku do obywatela, najważniejszym zadaniem każdego funkcjonariusza Policji powinna być chęć niesienia mu pomocy, bez względu w jakim stanie się znajduje. Skarżący nie wykorzystał wiedzy z odbytych szkoleń, nie wezwał pomocy medycznej do osoby, w stosunku do której już osoba dzwoniąca na numer alarmowy potrafiła określić, że jej zachowanie odbiegało od przyjętych norm i prawdopodobnie potrzebuje pomocy. Brak gotowości do podejmowania działań zespołowych i utwierdzenie w przekonaniu, iż nie potrzebuje się pomocy, co w konsekwencji prowadzi do eskalacji sytuacji i skutkuje możliwymi większymi szkodami dla zdrowia osoby, której przede wszystkim należało pomóc, niewłaściwe zastosowanie środków przymusu bezpośredniego, niestosowanie się do wydanych poleceń odnośnie rejestrowania interwencji, poniżające traktowanie drugiego człowieka, to zachowania dyskwalifikujące go jako funkcjonariusza Policji.Na powyższe orzeczenie skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie.Przywołanym na wstępie wyrokiem z 21 sierpnia 2025 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (Dz. U. z 2024r., poz. 935 ze zm., dalej: "p.p.s.a.") oddalił skargę.W uzasadnieniu Sąd pierwszej instancji wskazał, że zaskarżone orzeczenie zostało należycie uzasadnione i spełnia wymogi określone w art. 135j ustawy o Policji. W toku postępowania zrealizowano prawo skarżącego do obrony, zapewniając mu możliwość zaznajomienia się ze zgromadzonym materiałem dowodowym oraz zgłoszenia wniosków dowodowych. Skarżący miał możliwość przedstawienia swojej wersji zdarzeń. Sąd nie dopatrzył się takiego naruszenia procedury, które skutkowałoby uwzględnieniem skargi.W ocenie Sądu pierwszej instancji, zebrany materiał dowodowy potwierdził zarzuty stawiane skarżącemu.Odnosząc się do kwestii braku realizacji wnioskowanych przez skarżącego czynności, Sąd Wojewódzki wskazał, że postanowieniem z 30 października 2023 r. Rzecznik Dyscyplinarny odmówił przeprowadzenia wnioskowanych dowodów, szczegółowo uzasadniając tę odmowę. Przesłuchanie zatrzymanego nie ma bowiem znaczenia dla rozpoznania zarzutów stawianych skarżącemu, gdyż w rozpoznawanej sprawie zachowanie się zatrzymanego nie podlegało ocenie organu, tylko zachowanie się skarżącego wobec zatrzymanego. Zatrzymanemu postawiono również zarzuty, które objęte są innym postępowaniem karnym. Sąd zgodził się z organem, że dla oceny zachowania skarżącego podczas interwencji wystarczający jest materiał filmowy z kamer. Do sprawy nic nie wniosłyby zeznania osoby zgłaszającej interwencję, gdyż nie była ona świadkiem w czasie jej przeprowadzenia przez policjantów. Zgłaszający wskazał na nieracjonalne zachowanie się mężczyzny, który być może potrzebuje pomocy. Zachowanie zatrzymanego w placówce medycznej nie pozostaje w związku z zarzutami stawianymi skarżącemu. Okoliczność, że na początku interwencji skarżący był agresywny, nie wykonywał poleceń policjantów, pluł, szarpał się oraz iż był pod wpływem środków odurzających nie była kwestionowana w sprawie. Wystąpienie u zatrzymanego obrażeń ciała nie jest przedmiotem niniejszej sprawy, gdyż objęte jest to odrębnym postępowaniem karnym wobec skarżącego.Opinie służbowe dotyczące skarżącego nie mają wpływu na ustalenie okoliczności zdarzenia, lecz są elementem, który ma wpływ na wymiar kary.W dalszej części uzasadnienia Sąd pierwszej instancji wskazał, że w jego ocenie dynamika interwencji nie jest kwestią sporną. Interwencje są różne, często skomplikowane i trudne, a osoby w nich uczestniczące nie rzadko przejawiają agresywne zachowania, również względem funkcjonariuszy. Umiejętność dostosowania policjanta do wymogów danej sytuacji i wybór odpowiednich, proporcjonalnych środków działania jest jednym z głównych zadań policjanta, zwłaszcza działającego w oddziałach prewencyjnych. Dynamika sytuacji nie może mieć zatem wpływu na umyślność bądź nieumyślność działania policjanta.Zdaniem Sądu, ustalenia organu w zakresie użycia przez skarżącego kamery nasobnej w trakcie interwencji, niewłączenia kamery przed jej podjęciem, a dopiero w trakcie, celowego zatrzymania rejestracji, były prawidłowe. Wskazuje na to zebrany materiał dowodowy, a zwłaszcza zapis z kamery, który potwierdza wyłączenie kamery przez skarżącego. Nie można zatem mówić o przypadkowym jej wyłączeniu lub niesprawności działania tego urządzenia. Skarżący odbył szkolenie dotyczące użytkowania kamery. Jak podał organ, konstrukcja kamer nasobnych nie pozwala na przypadkowe ich włączenie lub wyłączenie nawet przy interwencji kontaktowej. Przycisk włączenia/wyłączenia kamery jest wklęsły, a uruchomienie bądź wyłączenie kamery wymaga 3 sec. naciśnięcia tego przycisku palcem. Obiektyw kamery jest tak usytuowany, że każdorazowo obejmuje obrazem widok dłoni, która zbliża się do kamery najczęściej w celu poprawienia kamery bądź jej wyłączenia. Brak należytej rejestracji za pomocą kamery nasobnej, ingerowanie w jej działanie oraz słowa skarżącego sugerujące, aby zakończyć rejestrację, wskazały na świadomość nieprawidłowego działania, którego nie chciał ukazać.Odnośnie użycia przez skarżącego słów obraźliwych wobec zatrzymanego, Sąd Wojewódzki podzielił stanowisko organu, że powyższego czynu dopuścił się skarżący, a nie inny funkcjonariusz, gdyż wynika to z zarejestrowanego przez kamerę nasobną materiału. W trakcie nagrania nie widać, żeby drugi funkcjonariusz coś wypowiadał. Używanie wulgarnych zwrotów w czasie przeprowadzania interwencji przez skarżącego wskazało na niski poziom kultury i nieradzenie sobie z własnymi emocjami.Skarżący, jako osoba najstarsza stopniem w czasie trwania interwencji, powinien dawać przykład innym, korygować ich nieprawidłowe zachowania, a nie utrwalać nieprawidłowe wzorce.WSA w Szczecinie wyjaśnił również, że w toku postępowania sądowego Sąd nie ma uprawnień do zmiany zastosowanego wobec policjanta środka dyscyplinarnego. Ocenie Sądu podlega jedynie kwestia odpowiedniego uzasadnienia przez organ zastosowanego środka dyscyplinarnego względem funkcjonariusza. W niniejszej sprawie organ wymierzył skarżącemu najsurowszą karę w postaci wydalenia ze służby.Zdaniem Sądu, organ szczegółowo uzasadnił wymierzenie skarżącemu ww. kary. Organ wyjaśnił, że choć skarżący nie był dotychczas karany dyscyplinarnie, to waga zarzuconych mu naruszeń, skłoniła organ do zastosowania najsurowszej kary. Działania skarżącego stanowiły nie tylko złamanie prawa, ale również rzutują na ocenę całej Policji. Skarżący utracił zaufanie przełożonych. Organ wskazał, że nie sposób zaufać i powierzać odpowiedzialne zadania osobie będącej policjantem, która niewłaściwie wywiązuje się z nałożonych na niego obowiązków poprzez przekroczenie swoich uprawnień, wykonywanie zadań w sposób nieprawidłowy, czy podejmowanie nieetycznych działań. Takie zachowania mogą również zwiastować w przyszłości kolejne nieprawidłowości w jego zachowaniu, mogące wpływać na wizerunek Policji, ale również powodować wątpliwości co do profesjonalizmu i uczciwości w zakresie podejmowanych przez niego czynności służbowych. Służbę w Policji pełnić może osoba zdolna do podporządkowania się szczególnej dyscyplinie służbowej, której postawa koresponduje z honorem, godnością i dobrym imieniem służby oraz zasadami etyki zawodowej. Policję utworzono jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Policjanta winno cechować opanowanie, czyli umiejętność zachowania spokoju w każdej sytuacji, nieokazywania wzburzenia czy emocji, panowania nad sobą. Policja, jako uzbrojona formacja służąca społeczeństwu, przeznaczona jest do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego jest instytucją, która dysponuje bardzo dolegliwymi dla obywatela środkami realizacji władztwa państwowego. Szczególna rola społeczna tej grupy zawodowej i jej zhierarchizowana struktura wymaga dla jej skutecznego i prawidłowego działania bezwzględnego przestrzegania norm prawa oraz innych norm i zasad obowiązujących wżyciu społecznym.Końcowo Sąd pierwszej instancji stwierdził, że skarżącemu wymierzono najsurowszą z kar dyscyplinarnych, jednak w sytuacji gdy funkcjonariusz decyduje się na łamanie prawa, do którego przestrzegania i egzekwowania jest szczególnie zobligowany, stosowanie łagodniejszych środków karnych byłoby nieuzasadnione i niecelowe.Nie zgadzając się z powyższym wyrokiem skarżący zaskarżył go w całości, zarzucając na podstawie art. 174 pkt. 1 i 2 p.p.s.a.:I. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji w zw. z art. 134 ha ust 1 i 2 ustawy o Policji, przejawiające się w tym, że Sąd pierwszej instancji w wyniku niewłaściwej kontroli legalności decyzji Komendanta Wojewódzkiego w Szczecinie i poprzedzającej go decyzji Komendanta Powiatowego Policji w S. nie uchylił ww. orzeczeń, oceniając zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w sposób dowolny a nie swobodny, w sprzeczności z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego;II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 132a pkt 1 i 2 w zw. z art. 132 ust 1 i 3 pkt 4 ustawy o Policji, poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż skarżący dopuścił się zawinionego przewinienia dyscyplinarnego poprzez naruszenie dyscypliny służbowej, podczas gdy z wyjaśnień skarżącego, jak również z okoliczności sprawy wynika, iż swoim zachowaniem nie wypełnił znamion przewinienia dyscyplinarnego;III. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej w zw. z art. 19 ust 1 ustawy z dnia 24 maja 2013 r .o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, iż zachowanie skarżącego, tj. użycie pałki służbowej w celu pokonania biernego oporu, poprzez zadawanie kilkukrotnych uderzeń w plecy O.S. pomimo, iż leżał na ziemi, stanowiło przekroczenie uprawnień podczas gdy zachowania wyżej wymienionego wprost stanowiły jednocześnie czynny i bierny opór poprzez lekceważenie wydawanych poleceń wymaganego prawem zachowania, kopanie, plucie, groźby oraz wyrywanie się policjantom, nie reagowanie na zastosowany środek obezwładniający w postaci gazu pieprzowego, a dynamika interwencji, agresja O.S. wobec funkcjonariuszy wskazuje, iż środek działania w chwili zdarzenia był stosowany proporcjonalnie do zamierzonego celu;IV. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 134 pkt 7 ustawy o Policji w zw. z art. 134h ust. 1 i 1a ustawy o Policji, poprzez dokonanie błędnej subsumcji i nieuwzględnienie przy ocenie wymiaru kary dotychczasowej służby skarżącego, a także dokonanie błędnej wykładni poprzez uznanie, że w toku postępowania sądowego ocenie Sądu podlega jedynie kwestia odpowiedniego uzasadnienia przez organ zastosowanego środka dyscyplinarnego względem funkcjonariusza, podczas gdy kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części kary winna prowadzić do oceny, czy organ przestrzegał reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kary.Skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz orzeczeń organów Policji obydwu instancji, oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania kasacyjnego, w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm prawem przepisanych. Jednocześnie skarżący kasacyjnie oświadczył, iż zrzeka się przeprowadzenia rozprawy.W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawiono argumentację mającą wykazać zasadność przedstawionych w skardze zarzutów.Ponadto skarżący kasacyjnie, na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a. w zw. z art. 193 p.p.s.a., wniósł o przeprowadzenie dowodów z dokumentów w postaci:1. protokołu rozprawy głównej toczącej się przed Sądem Rejonowym w S. II Wydział Kamy w sprawie o sygn. [...] z 11 sierpnia 2025 r.,2. protokołu rozprawy głównej toczącej się przed Sądem Rejonowym w S. II Wydział Kamy w sprawie o sygn. [...] z 14 sierpnia 2025 r.,3. protokołu rozprawy głównej toczącej się przed Sądem Rejonowym w S. II Wydział Kamy w sprawie o sygn. [...] z 29 września 2025 r.na okoliczność zachowania O.S. w trakcie interwencji, przeproszenia skarżącego, braku wypełnienia znamion przewinienia dyscyplinarnego, podjęcia adekwatnych środków przymusu bezpośredniego przez funkcjonariuszy, trudności i dynamiki podjętej interwencji, zasadności skargi kasacyjnej.W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie oraz o oddalanie wniosku o przeprowadzenie dowodów z dokumentów wskazanych przez skarżącego w skardze kasacyjnej.Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, albowiem zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a. rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Przesłanki nieważności określone w art. 183 § 2 p.p.s.a. w rozpoznawanej sprawie nie wystąpiły.Kontrolując zatem zgodność z prawem zaskarżonego wyroku w granicach skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny ograniczył tę kontrolę do wskazanych w niej zarzutów. Rozpatrywana pod tym kątem skarga kasacyjna nie zasługiwała na uwzględnienie.Jeśli skarga kasacyjna oparta jest na obydwu podstawach kasacyjnych, co do zasady rozpatrzeniu w pierwszej kolejności podlegać powinny zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania, albowiem zarzuty odnoszące się do naruszenia prawa materialnego mogą być oceniane przez Naczelny Sąd Administracyjny dopiero wówczas, gdy stan faktyczny sprawy i motywy rozstrzygnięcia nie budzą wątpliwości.Zarzut naruszenia przepisów postępowania nie zasługiwał na uwzględnienie.Przepisy art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji formułują zasadę obiektywizmu (ust. 1) i zasadę domniemania niewinności oraz in dubio pro reo (ust. 2).Zasada obiektywizmu oznacza, że organ, prowadząc czynności dowodowe, jak i orzekając, zobowiązany jest wziąć pod uwagę zarówno okoliczności przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. Dotyczy to jednak jedynie okoliczności, które faktycznie posiadają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W orzecznictwie podnosi się, że obowiązkiem przełożonego dyscyplinarnego i rzecznika dyscyplinarnego nie jest badanie i uwzględnienie jakichkolwiek okoliczności przemawiających na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, ale tylko takich, które posiadają istotne znaczenie dla sprawy. Odmienna od prezentowanej przez stronę ocena materiału dowodowego przez organ dyscyplinarny nie stanowi o naruszeniu powyższego przepisu. Podkreślenia wymaga przy tym, że kontrolując orzeczenie dyscyplinarne, wojewódzki sąd administracyjny nie dokonuje ustaleń faktycznych, a jedynie weryfikuje zgodność zaskarżonego orzeczenia z przepisami prawa. Ocena zgromadzonego w sprawie dyscyplinarnej materiału dowodowego dokonywana jest natomiast w toku postępowania dyscyplinarnego. Kierowanie zatem zarzutu dowolnej oceny materiału dowodowego do Sądu, nie może zostać uznane za prawidłowe. Sąd pierwszej instancji podzielił natomiast ocenę dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonaną przez organ, uznając ją za prawidłową i wszechstronną. Uzasadniając zarzut naruszenia art. 135g ust.1 ustawy o Policji skarżący kasacyjnie nie podał jakie okoliczności świadczące o braku winy skarżącego zostały przez organ pominięte, co nie pozwala na odniesienie się do tak sformułowanego zarzutu. Podkreślenia wymaga, że organ, oceniając charakter popełnionego przewinienia i jego zawinienia przez skarżącego, uwzględnił specyfikę i przebieg interwencji, podczas której doszło do naruszenia dyscypliny służbowej.Określone w ust. 2 art. 135g ustawy o Policji zasady odpowiadają w swej treści brzmieniu art. 5 § 1 i 2 k.p.k. Jak wskazał NSA w wyroku z 26 marca 2008 r., I OSK 518/07, na gruncie postępowania dyscyplinarnego, przewidzianego w ustawie o Policji, natura zasady domniemania niewinności wyrażonej w art. 135g ust. 2 ustawy o Policji jest zbliżona i podobnie jak w postępowaniu karnym spełnia funkcje zabezpieczające i ochronne w zakresie praw obwinionego i daje podstawę prawną do stworzenia mu określonej sytuacji procesowej. Obwiniony nie musi niczego udowadniać, ponieważ ciężar obalenia domniemania niewinności spoczywa na organie prowadzącym postępowanie. Gdy przeprowadzone postępowanie dowodowe nie doprowadzi do wyjaśnienia ważnych dla przełamania domniemania niewinności okoliczności sprawy, wszelkie wątpliwości powinny być rozstrzygnięte na korzyść obwinionego. Domniemanie działa do końca postępowania, tj. do uprawomocnienia się rozstrzygnięcia. Ustalając, czy dane zdarzenie miało miejsce organ zobowiązany jest odnieść się do wszystkich okoliczności występujących w sprawie oraz wskazać, które uznał za udowodnione i dlaczego. Dopiero prawidłowe ustalenie stanu faktycznego daje podstawę i możliwość dokonania prawidłowej jego kwalifikacji przez organ dyscyplinarny (por. wyrok NSA z 5 października 2011 r., I OSK 468/11). Zasada in dubio pro reo oznaczającą, że niedające się usunąć wątpliwości powinny być rozstrzygane na korzyść obwinionego, znajduje zastosowanie wówczas, gdy wyczerpane zostały wszystkie możliwości dochodzenia prawdy. Dla oceny, czy został naruszony powyższy zakaz, nie są miarodajne wątpliwości skarżącego, ale jedynie to, czy organ orzekający wątpliwości takie powziął i rozstrzygnął je na niekorzyść obwinionego, albo czy w świetle realiów konkretnej sprawy wątpliwości takie powinien był powziąć. Przepis art. 135g ust. 2 ustawy o Policji nie zawiera zakazu wykładni na niekorzyść obwinionego wątpliwości, lecz zakazuje wykładni na niekorzyść obwinionego "niedających się usunąć wątpliwości", a więc takich wątpliwości, których w drodze obiektywnej oceny dowodów nie można usunąć. Gdy ustalenia faktyczne zależne są od dania wiary tej lub innej grupie dowodów, nie można mówić o naruszeniu reguły in dubio pro reo, albowiem jedną z podstawowych prerogatyw organu orzekającego jest swobodna ocena dowodów.W rozpoznawanej sprawie ustalenia faktyczne organu w toku całego postępowania nie zostały skutecznie podważone, wszelkie wątpliwości i zastrzeżenia formułowane przez skarżącego zostały przez organ dowodowo usunięte. Te ustalenia faktyczne pozwalały organowi na uznanie skarżącego winnym popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenie mu kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby.W myśl art. 134ha ust. 1 ustawy o Policji podstawę wszelkich rozstrzygnięć w postępowaniach dyscyplinarnych stanowią ustalenia faktyczne. Stosownie do art. 134ha ust. 2 ww. ustawy przełożony dyscyplinarny i rzecznik dyscyplinarny kształtują swoje przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Obowiązki wynikające z art. 134ha ust. 2 ustawy o Policji podlegają konkretyzacji przez organ prowadzący postępowanie, który według swojej wiedzy i doświadczenia oraz przekonania ocenia wartość dowodową poszczególnych dowodów, określając, jaki wpływ mają okoliczności wynikające z tych dowodów na całokształt sprawy.Skuteczne zarzucenie naruszenia powyższego przepisu wymaga wykazania, że uchybiono zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Jedynie to bowiem może być przeciwstawione uprawnieniu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej niż przyjęta doniosłości poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie. Dokonana ocena materiału dowodowego może być bowiem skutecznie podważona tylko w przypadku, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami, lub gdy rozumowanie wykracza poza reguły logiki albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia związku przyczynowo-skutkowego.Taka argumentacja mogąca zdyskredytować przeprowadzoną przez organ ocenę zgromadzonego w sprawie materiał dowodowego nie została w skardze kasacyjnej przedstawiona. Sprowadza się ona natomiast do polemiki z oceną dowodów i to dokonaną przez Sąd a nie przez organ dyscyplinarny, co jednak nie mogło odnieść oczekiwanego rezultatu procesowego. Zgodzić się trzeba z Sądem pierwszej instancji, że orzekające w sprawie organy zgromadziły cały istotny, z punktu widzenia normy materialnoprawnej znajdującej w sprawie zastosowanie, materiał dowodowy i właściwie oceniły całokształt ustalonych okoliczności faktycznych sprawy.Zarzuty naruszenia przepisów postępowania służą m.in. kwestionowaniu ustaleń i ocen w zakresie stanu faktycznego sprawy, co oznacza, że brak zarzutów naruszenia przepisów postępowania czy też ich nieskuteczność powoduje, że Naczelny Sąd Administracyjny w procesie kontroli instancyjnej przyjmuje, jako niezakwestionowany punkt odniesienia, stan faktyczny i jego ocenę przyjęte przez sąd pierwszej instancji. Nie może przynieść natomiast zamierzonego skutku procesowego podważanie ustaleń faktycznych w ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego.W rozpoznawanej sprawie, wobec niezasadności zarzutów naruszenia przepisów procesowych, nie mógł zostać uznany za zasadny zarzut naruszenia art. 132a pkt 1 i 2 w zw. z art. 132 ust. 1 i 3 pkt 4 ustawy o Policji, przez ich nieprawidłowe zastosowanie oraz zarzut naruszenia art. 6 ust. 1 w zw. z art. 19 ust. 1 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Zarzut naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, a dotyczący nieprawidłowego korzystania przez skarżącego z kamery nasobnej, nie został zgłoszony.Ustalony w sprawie stan faktyczny, przyjęty przez organ i zaaprobowany przez Sąd pierwszej instancji, i co zasadnicze nie zakwestionowany skutecznie w skardze kasacyjnej poprzez sformułowanie stosownych zarzutów, pozwalał na dokonanie jego subsumpcji pod określoną normę prawną, tj. art. 132 ust.1 i ust. 3 pkt 4 ustawy o Policji. Ustalone przez organ okoliczności faktyczne uzasadniały uznanie, że skarżący popełnił przewinienia dyscyplinarne polegające na: przekroczeniu uprawnień poprzez użycie pałki służbowej wbrew wyraźnemu zakazowi wynikającemu z art. 19 ust. 1 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej; nieprawidłowym wykonywaniu czynności służbowej i braku rejestracji kamerą nasobną interwencji od chwili jej podjęcia do chwili jej zakończenia; nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, poprzez kierowanie w stosunku do zatrzymanego zwrotów wulgarnych oraz uznanych powszechnie za obelżywe i że przewinienia to były przez niego zawinione. Argumentacja skargi kasacyjnej stanowi w istocie jedynie polemikę ze stanowiskiem przedstawionym przez Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Autor skargi kasacyjnej, w ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego, przedstawia swoją wersje wydarzeń, która jednak jest odmienna od ustalonej przez organ i przyjętej przez Sąd pierwszej instancji. Wbrew twierdzeniom skargi kasacyjnej Sąd pierwszej instancji nie ocenił, aby dynamiczny charakter interwencji i zachowanie zatrzymanego nie miały znaczenia. Okoliczności te zostały w sprawie uwzględnione lecz nie mogły one wpłynąć, jak zasadnie uznał Sąd pierwszej instancji, na ocenę zachowania skarżącego. Do wielokrotnego użycia pałki służbowej doszło gdy zachowanie skarżącego nie stwarzało zagrożenia. W momencie zadawania uderzeń zatrzymany leżał na ziemi, nie wykonywał żadnych ruchów w kierunku policjantów. Jego zachowanie prawidłowo zostało zakwalifikowane jako bierny opór, a dla jego przełamania zadawanie uderzeń pałką służbową nie zostało przez ustawodawcę przewidziane, co jednoznacznie wynika z treści art. 19 ust. 1 ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie nie pozwalają na ocenę, że skarżący użył adekwatnego środka przymusu, zgodnie z gradacją tychże środków, co miałoby wyłączać jego odpowiedzialność.Chybiony jest także zarzut naruszenia art. 134 pkt 7 w zw. z art. 134h ust. 1 i 1a ustawy o Policji.Ustawodawca, formułując w treści art. 134 ustawy o Policji katalog kar dyscyplinarnych, nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z nich. Pozostawił te kwestie uznaniu dyscyplinarnych organów rozstrzygających. Ocena przekroczenia uprawnień, naruszenia obowiązku służbowego, waga tego przekroczenia i naruszenia, ustalenie jego zakresu, a także wymiar odpowiedniej kary stanowi wyłączną kompetencję organów orzekających w sprawach dyscyplinarnych. Należy jednak mieć na uwadze, że owa "uznaniowość" nie oznacza dowolności w procesie wymiaru kar dyscyplinarnych. Organ ma bowiem obowiązek każdorazowo udowodnić fakt popełnienia czynu dyscyplinarnego oraz uzasadnić wydane w sprawie rozstrzygnięcie. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kary. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. Takie też stanowisko zajął Sąd pierwszej instancji i przy jego uwzględnieniu dokonał oceny legalności zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego. Zgodzić się należy z Sądem, że organ bardzo szczegółowo uzasadnił swoje stanowisko odnoszące się do wymierzenia skarżącemu najwyższej kary dyscyplinarnej – kary wydalenia ze służby. Uzasadniając nałożoną karę nie wystarczy wskazać na stawiane zarzuty. Zważyć należy wszystkie okoliczności mające wpływ na wysokość wymierzonej kary, a nie tylko okoliczności łagodzące. Art. 134h ustawy o Policji określa przesłanki, którymi powinien kierować się przełożony dyscyplinarny podczas wymierzania kary dyscyplinarnej. W przepisie tym określono zasady wymierzania kary, wskazano na okoliczności powodujące jej zaostrzenie oraz przesłanki wpływające na łagodniejszy jej wymiar. Okoliczności te w rozpoznawanej sprawie zostały przez organ rozważone. Organ nie doszukał się okoliczności mogących wpłynąć na złagodzenie kary, wziął pod uwagę wysoki stopień zawinienia. Uwzględnił również dotychczasowy nienaganny przebieg służby skarżącego, ale wobec powagi popełnionych przewinień dyscyplinarnych uznał, że wymierzenie innej kary niż kary wydalenia ze służby nie byłoby zasadne. Stanowisko organu zostało dogłębnie umotywowane, a motywacji tej skarga kasacyjna w żadnym zakresie nie poważyła.Nie zasługiwał na uwzględnienie zgłoszony w skardze kasacyjnej wniosek o dopuszczenie dowodów z dokumentów w postaci trzech protokołów rozprawy głównej toczącej się przed Sądem Rejonowym w S. II Wydział Karny.W postępowaniu przed sądami administracyjnymi zakres postępowania dowodowego wyznacza art. 106 § 3 p.p.s.a. Celem postępowania, o którym stanowi wskazany przepis, nie jest ponowne ustalenie stanu faktycznego sprawy, lecz ocena, czy właściwy w sprawie organ ustalił ten stan, zgodnie z regułami obowiązującymi w procedurze administracyjnej (dyscyplinarnej), a następnie, czy prawidłowo zastosował przepisy prawa materialnego do poczynionych ustaleń. Przepis art. 106 § 3 p.p.s.a. pozwala w drodze wyjątku przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe w razie wystąpienia istotnych wątpliwości co do zgodności z prawem zaskarżonego aktu. Zatem co do zasady sądy administracyjne nie dokonują ustaleń faktycznych w zakresie objętym sprawą, a jedynie poddają ocenie zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. Nie mogą bowiem prowadzić postępowania dowodowego i dokonywać ustaleń celem merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy, a do tego w istocie zmierza wniosek skarżącego kasacyjnie, wobec czego nie mógł zostać uwzględniony.Mając powyższe względy na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, na zasadzie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.Sprawa niniejsza podlegała rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym, ponieważ strona wnosząca skargę kasacyjną zrzekła się rozprawy, a strona przeciwna po doręczeniu skargi kasacyjnej nie zażądała, stosownie do art. 182 § 2 p.p.s.a., przeprowadzenia rozprawy.., przeprowadzenia rozprawy.