Wyrok z 30 sierpnia 2024, sygn. I ACa 100/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (7)
Sygn. akt I ACa 100/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 sierpnia 2024 r.
Sąd Apelacyjny w Łodzi - I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: Sędzia SA Jacek Świerczyński
Sędziowie: SA Wincenty Ślawski
SA Bożena Wiklak
Protokolant: Weronika Stokowska
po rozpoznaniu w dniu 23 sierpnia 2024 r. w Łodzi na rozprawie
sprawy z powództwa (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą
w O.
przeciwko I. L.
o zapłatę w (...)
na skutek apelacji pozwanej
od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku
z dnia 9 września 2022 r., sygn. akt I C (...)/18
I. zmienia zaskarżony wyrok w punktach 1. i 3. i oddala żądania główne, oznaczając zmieniony wyrok jako częściowy,
II. uchyla zaskarżony wyrok w punktach 2. i 4.,
III. pozostawia rozpoznanie żądań ewentualnych Sądowi Okręgowemu w Płocku.
Sygn. akt I ACa 100/23
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 9 września 2022 roku Sąd Okręgowy w Płocku w sprawie z powództwa (...) S. A. z siedzibą w O. przeciwko I. L., o zapłatę:
1. zasądził od pozwanej I. L. na rzecz powoda (...) S.A. z siedzibą w O. kwotę 211.525,32 EURO wraz z odsetkami umownymi w wysokości odsetek ustawowych powiększonych o 10 punktów procentowych jednak nie więcej niż czterokrotność stopy kredytu lombardowego NBP od kwoty 208.389,01;
2. zasądził od pozwanej I. L. na rzecz powoda (...) S.A. z siedzibą w O. kwotę 55.240 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 10.800 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego;
3. zasądził od pozwanej I. L. na rzecz powoda (...) S.A. z siedzibą w O. kwotę 127.681,76 EUR wraz z dalszymi odsetkami umownymi za opóźnienie liczonymi w stosunku rocznym w wysokości odsetek ustawowych powiększonych o 10 punktów procentowych, ale nie wyższymi niż czterokrotności stopy kredytu lombardowego NBP i nie wyższymi niż odsetki maksymalne za opóźnienie, od kwoty 125.355,95 EUR od dnia 29 maja 2018 roku do dnia zapłaty ;
4. zasądził od pozwanej I. L. na rzecz powoda (...) S.A. z siedzibą w O. kwotę 17.498 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 10.800 zł zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.
Powyższe orzeczenie poprzedziły ustalenia faktyczne Sądu I instancji przedstawione w pisemnym uzasadnieniu wyroku, które Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne, bez konieczności ich ponownego przytaczania zgodnie z art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.
W rozważaniach Sąd Okręgowy wskazał, że powództwo główne zasługiwało na uwzględnienie w całości, zatem nie odnosił się merytorycznie do zgłoszonych przez powoda roszczeń ewentualnych.
W związku z niespełnieniem przez I. L. świadczenia wynikającego z zobowiązania z przedmiotowych umów kredytu, wykazaniem przez powoda, że kredytobiorca nie dotrzymał warunków umowy i zobowiązany był w związku z tym do spełnienia określonego świadczenia wzajemnego z tejże umowy przewidzianego na wypadek jej wypowiedzenia, Sąd a quo stwierdził, że powództwo główne zasługiwało na uwzględnienie, zarówno co do zasady, jak i wysokości.
Sąd pierwszej instancji nie podzielił zgłoszonych przez pozwaną zarzutów, w szczególności nie uznał, by sporne umowy zawierały klauzule abuzywne.
Powód wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku dowiedzenia faktu pozytywnego – udowodnił istnienie, wysokość i wymagalność wierzytelności. Pozwana nie zdołała wykazać faktów niweczących. Sąd Okręgowy stwierdził, że pozwana naruszyła dyspozycję art. 354 § 1 k.c. w zw. z art. 69 i n. Prawa bankowego i że powództwo zasługuje na uwzględnienie w całości. Brak spłat, zgodnie z zeznaniami pozwanej, wynikał z braku zleceń w prowadzonej przez nią firmie i zachwianiu jej płynności finansowej. Nie był w żaden sposób powiązany z wahaniami kursu waluty i znacznym wzrostem zobowiązania.
Wobec powyższego Sąd a quo zasądził od pozwanej I. L. na rzecz powoda (...) S.A. z siedzibą w O. kwoty 211.525,32 EURO oraz 127.681,76 EURO. Dochodzone przez powoda kwoty zostały wykazane i odpowiadały zadłużeniu pozwanej wobec banku.
Dalej, Sąd pierwszej instancji podał, że sama konstrukcja zawartych przez strony umów kredytu denominowanego do euro, była dopuszczalna w świetle powszechnie obowiązujących przepisów prawa w datach ich zawierania. Następnie zauważył, że Bank nie miał możliwości swobodnego określania świadczeń pozwanej. Zastosowany przez powodowy bank wzór w zakresie wyliczenia spłaty raty kredytu (kursy wymiany walut w Tabeli Kursów ustalane są przez bank w każdy dzień roboczy w oparciu o średni kurs z rynku walutowego ((...)) ustalany najpóźniej do godz. 9.30 czasu obowiązującego w Polsce (kurs bazowy). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: kurs kupna= 2*kurs bazowy/(2+spread walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: kurs sprzedaży=kurs bazowy+(spread walutowy wyrażony w procentach*kurs kupna)/2) stanowił sztywne ramy, które ograniczały kredytobiorcę, ale także kredytodawcę. Nie było podstaw, by przyjąć, że bank nakłonił kredytobiorców do określonej decyzji, czy wykorzystał ich niewiedzę. Zastosowana przez bank marża była godziwa, ale nie wygórowana. Sąd Okręgowy podkreślił, że pozwana miała wykształcenie ekonomiczne, więc rozumiała zapisy dotyczące sposobu ustalania kursu walut, a nadto, zdecydowała się na zawarcie drugiej umowy tego samego typu. Wskazano, że brak było podstaw do przyjęcia, że doszło do jakiegokolwiek naruszenia interesów pozwanej.
Zaznaczono też, że kurs euro nie podlegał znaczącym wahaniom, które diametralnie wpływałby na zakres zobowiązania kredytobiorcy i wysokość rat, jak miało to miejsce w przypadku kredytów walutowych powiązanych z frankiem szwajcarskim. W ocenie Sądu a quo pozwana została rzetelnie poinformowana o ryzyku kursowym, podkreślono też, że pozwana miała ponadprzeciętną wiedzę na temat produktów bankowych. Jednocześnie Sąd Okręgowy wskazał, że nieco wątpliwy wydawał się status czysto konsumencki po stronie pozwanej w momencie zawierania umów kredytu. Zaznaczono, że środki z umowy kredytu przeznaczono na budowę domu, w którym mieszka pozwana wraz z dziećmi, jednak zauważono też, że pozwana prowadziła działalność gospodarczą w zakresie usług ogólnobudowlanych w dacie zawierania umów, jak i obecnie.
W ocenie Sądu a quo Bank skutecznie wypowiedział umowy kredytu. Wypowiedzenie przez Bank umowy kredytu nie było niezgodne z umową, znajdowało oparcie w postanowieniach umowy oraz stanie faktycznym, w którym pozwana istotnie dopuściła się naruszenia umowy, nie uiszczając wymagalnej należności z tytułu rat i odsetek. Możliwe było także warunkowe wypowiedzenie umowy kredytu. Sąd nie dopatrzył się, by Bank wytaczając przedmiotowe powództwo dopuścił się nadużycia prawa podmiotowego. Sąd Okręgowy uznał za chybione stanowisko pozwanej, jakoby zachodziła konieczność wezwania do przedmiotowego postępowania Á. L., wskazując, że pozwana i jej mąż są dłużnikami solidarnymi. Wobec czego to w gestii powoda leży to czy pozwie wszystkich dłużników, czy każdego z osobna.
Sąd I instancji nie uwzględnił zgłoszonego przez pozwaną zarzutu zatrzymania. Odsetki ustawowe za opóźnienie zasądzono w oparciu o art. 481 § 1 i 2 k.c.
O kosztach procesu orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.
Powyższe orzeczenie zaskarżyła apelacją strona pozwana w całości, zarzucając:
I. naruszenie prawa procesowego, tj. art. 233 §1 k.p.c. poprzez, tj.
a) uznanie za niewiarygodne zeznań pozwanej (w zakresie, w jakim zeznała, że nie została poinformowana o ryzyku kursowym), podczas gdy zeznania pozwanej są spójne i logiczne, zaś podpisanie przez pozwaną standardowych oświadczeń o akceptacji ryzyka stanowiło element procedury niezbędny do uzyskania kredytów, i nie wynika z nich, jakie informacje na temat ryzyka zostały pozwanej rzekomo przekazane,
b) uznanie za wiarygodne w powyższym zakresie zeznań świadka E. Á., pomimo że świadek nie brała udziału w procedurze zawierania umów kredytu i nie miała kontaktu z pozwaną,
c) uznanie, że zawarte we wnioskach kredytowych i powtórzone w umowach ogólne oświadczenie o ryzyku kursowym dowodzi spełnienia przez Bank ciążącego na nim obowiązku informacyjnego,
d) błędną ocenę dowodu w postaci wniosków o udzielenie kredytu z 6.05.2011r. i z 18.03.2013 r. i ustalenie, że na etapie składania wniosków pozwana jasno określiła, iż ubiega się o kredyty w euro, w sytuacji, gdy w żadnym z wniosków nie jest wskazana kwota kredytu w euro, co doprowadziło do błędnego ustalenia, że celem pozwanej było uzyskanie kredytu właśnie w tej walucie i w związku z tym nie doszło do naruszenia dobrych obyczajów i interesu pozwanej;
II. naruszenie prawa materialnego, tj.:
1. art. 353 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że ważne są umowy, zgodnie z którymi wysokość świadczeń stron została określana po ich zawarciu, przez jedną ze stron, w sposób arbitralny,
2. art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 §1 k.c. przez błędne uznanie, że przedmiotowe umowy kredytowe są ważne i w sposób dostateczny precyzują świadczenia Banku, podczas gdy nie zawierały elementu konstrukcyjnego umowy kredytu, tj. wskazania kwoty, udzielonego kredytu, bowiem ustalony w nich sposób określenia wypłacanych kwot kredytu, tj. odwołanie do nieznanego w chwili zawierania umów kursu, ustalanego wyłącznie przez Bank, jest niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 k.c. i nie wiąże pozwanej, zaś po wyeliminowaniu tego mechanizmu z umów nie określają one, w jaki sposób zostanie ustalona kwota wypłaconego kredytu,
3. art. 69 ust. 1 i 2 ustawy dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe, poprzez uznanie, że umowy określały „kwotę środków pieniężnych oddaną do dyspozycji kredytobiorcy", w rozumieniu powołanych wyżej przepisów, podczas gdy pozwana wnioskowała i otrzymała wyłącznie kwoty w walucie polskiej, w wysokości obliczonej jako iloczyn kwot wskazanych w umowach w EURO i kursu wymiany tej waluty, wyznaczonego przez Bank,
4. art. 385 1 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe w zw. z art. 58 §1 k.c. poprzez uznanie, że postanowienia umowne dotyczące sposobu ustalania kursów walut nie kształtują praw i obowiązków pozwanej w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jej interesy w sytuacji gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wypływa wniosek odmienny,
5. art. 89 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 §1 k.c. poprzez błędne uznanie, iż w realiach niniejszej sprawy dopuszczalne było warunkowe wypowiedzenie umowy przez Bank, podczas gdy sytuacja, w której jedna ze stron zobowiązania ma możliwość warunkowego rozwiązania wieloletniego, trwałego zobowiązania poprzez jednostronne oświadczenie, przy uzależnieniu jego skutku od zdarzeń przyszłych i niepewnych, tj. wypowiedzenie umowy kredytowej pod warunkiem niezapłacenia zadłużenia jest sprzeczna z istotą takiej czynności, a w konsekwencji zgodnie z art. 58 §1 k.c., a zatem wypowiedzenie umowy dokonane pod warunkiem nie było skuteczne,
6. art. 4 ust. 1 oraz art. 5 Dyrektywy 93/13, poprzez uznanie, że zawarte w umowach oświadczenia dot. ryzyka kursowego spełniają wymóg przedstawienia warunków umowy prostym i zrozumiałym językiem (wymóg przejrzystości).
W oparciu o tak sformułowane zarzuty, apelująca wniosła o zmianę zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów procesu za obie instancje, według norm przepisanych.
Powód wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie na jego rzecz od pozwanej kosztów postępowania odwoławczego wg norm przepisanych.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja pozwanej okazała się zasadna i skutkował zmianą zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie żądań głównych w całości, choć należy podkreślić, że nie wszystkie z podniesionych w niej zarzutów zasługiwały na uwzględnienie.
Jak wyżej wskazano, stosownie do treści przepisu art. 387 § 2 1 pkt 1) k.p.c. Sąd Apelacyjny wskazuje, że podzielił poczynione przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne i uczynił je jednocześnie podstawą swojego orzeczenia.
Sąd Odwoławczy częściowo podziela ocenę prawną w płaszczyźnie norm prawa materialnego dokonaną przez Sąd a quo, w szczególności w zakresie tego, że prawnie dopuszczalnym było zawarcie umów denominowanych do waluty obcej przez strony. Sąd ad quem nie podziela zaś oceny jurydycznej w zakresie stwierdzenia tego, że pozwana została należycie poinformowana o ryzyku kursowym związanym z zawarciem umowy kredytu denominowanego do euro, a także, że co do tego, iż w podpisanych przez strony umowach kredytu nie zawarto postanowień niedozwolonych, co zostanie szerzej omówione w dalszej części uzasadnienia.
Uzasadnienia sądów odwoławczych nie muszą, a zwykle wręcz nie powinny zawierać wszystkich elementów typowych dla uzasadnienia judykatu pierwszoinstancyjnego, lecz jedynie te z elementów, które ze względu na treść apelacji i zakres rozpoznania sprawy są niezbędne do przedstawienia motywów wydanego przez ten sąd rozstrzygnięcia (vide: postanowienie SN z dnia 24 maja 2022 r., I CSK 1434/22, LEX nr 3390416). Natomiast, zgodnie z innymi orzeczeniami, wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. nakaz odniesienia się do zarzutów apelacji nie oznacza konieczności bezpośredniego odniesienia się do każdego argumentu apelanta. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały rozważone przed wydaniem orzeczenia (patrz: przykładowo postanowienie SN z dnia 16 października 2020 r., I CSK 120/20, LEX nr 3077155; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 września 2014 r., II CSK 478/13, LEX nr 1545029).
Sąd Apelacyjny wpierw odniesie się do sformułowanych przez pozwaną zarzutów naruszenia prawa procesowego, albowiem jedynie prawidłowo ustalony stan faktyczny może stanowić podstawę jego subsumpcję do norm prawa materialnego.
Zgłoszony przez pozwaną zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., nie mógł wywołać zamierzonych przez pozwaną skutków procesowych. W przekonaniu Sądu Apelacyjnego, brak jest podstaw dla podważenia oceny zebranych dowodów i poczynionych na ich podstawie ustaleń faktycznych Sądu pierwszej instancji. Niezasadny pozostaje w tej materii zarzut naruszenia przepisu art. 233 § 1 k.p.c., dla którego skuteczności wymaga się wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania, lub doświadczenia życiowego przy ocenie konkretnego dowodu, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu (tak: orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 5 sierpnia 1999 r., II UKN 76/99, publ. OSNAPiUS 2000, Nr 19, poz. 732; z dnia 10 kwietnia 2000 r., V CKN 17/2000, publ. OSNC 2000, Nr 10, poz. 189; z dnia 10 stycznia 2002 r., II CKN 572/99, LEX nr 53136; z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00, LEX nr 56096).
W tym miejscu należy zaznaczyć, że Sąd Okręgowy ustalił w stanie faktycznym treść wniosków kredytowych z dni 18 kwietnia 2011 roku (k. 419-425) oraz 19 marca 2013 roku (k. 374-378), a także podpisanych przez kredytobiorców oświadczeń o poinformowaniu ich o ryzyku kursowym, które były częścią wniosków kredytowych. Odnotowano także treść oświadczeń kredytobiorców zawartych w pkt 6.1 i 6.2 umowy kredytu z dnia 30 maja 2011 roku (k. 36) oraz w pkt 5.1 i 5.2 umowy kredytu z dnia 2 lipca 2013 roku (k. 222), jak również sposób ustalania kursów walut wskazany w pkt 6.3 i 6.4 umowy z dnia 18 kwietnia 2011 roku oraz 5.3-5.4 w umowie z 19 marca 2013 roku. Sąd Okręgowy ustalił także, że we wniosku kredytowym z dnia 6 maja 2011 roku pozwana i jej mąż wnioskowali o udzielenie im kwoty 1.000.000 zł kapitału kredytu, a jako kwotę waluty zaznaczyli euro. Zaś we wniosku z dnia 18 marca 2013 roku zawnioskowali o udzielenie im 600.000 zł kredytu, a jako kwotę waluty zaznaczyli euro. Odnotowano także sposób wypłaty udzielonych kredytów, tj. w złotówkach, a także wartość spłat dokonanych przez kredytobiorców z tytułu obu umów kredytu. W ocenie Sądu Apelacyjnego stan faktyczny ustalony przez Sąd I instancji był prawidłowy. Pozwana zgłaszając przedmiotowy zarzut, tak naprawdę odwoływała się do oceny prawnej – poprzez pryzmat norm prawa materialnego – dokonanej przez Sąd a quo, dotyczycącej należytego poinformowania jej o ryzyku kursowym i jego oceny, a także tego czy zawarte w umowach postanowienia denominacyjne stanowiły postanowienia niedozwolone.
Sąd Odwoławczy zauważył, że Sąd Okręgowy uznał zeznania pozwanej za niewiarygodne w zakresie niezgodności postanowień umowy z prawem, w zakresie niewiedzy na temat euro i niedopełnienia obowiązku informacyjnego przez pracownika Banku. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zeznania pozwanej w zakresie niezgodności postanowień umowy nie powinny być oceniane pod kątem ewentualnej wiarygodności. W tym miejscu należy zauważyć, że ocena czy sporne postanowienia są abuzywne czy też nie, należy do Sądu, a nie do strony. Zeznania pozwanej mogły być oceniane pod względem wiarygodności co do procesu kontraktowania, czy zakresu udzielanych pozwanej informacji o ryzyku kursowym. W ocenie Sądu Apelacyjnego fakt, iż powódka posiadała wyższe wykształcenie ekonomiczne, a także teraz pracuje w usługach okołobudowlanych nie zwalniał Banku z obowiązku udzielenia jej pełnego pouczenia o ryzyku kursowym, co zostanie szerzej omówione w dalszej części uzasadnienia. Dalej wypada wskazać, że pozwana na rozprawie w dniu 9 czerwca 2022 roku zeznała, iż „kredyt w euro miał być najkorzystniejszy, najmniej kosztowny. Takie dostałam informacje od opiekuna. Z tego co pamiętam była rozmowa odnośnie wzrostu kursu franka. Pracownik powiedział, żeby być spokojnym, że na przestrzeni 5 lat ten kurs tak bardzo nie wzrósł, nawet miał tendencję spadkową” (zeznania powódki na rozprawie w dniu 9 czerwca 2022 roku, e-protokół k. 1018). Zatem, nawet z zeznań pozwanej wynikało, że otrzymała od Banku pewnego rodzaju informacje o ryzyku kursowym. Istotnym z punktu widzenia rozstrzygnięcia zaś była ocena czy udzielone pozwanej pouczenia były wyczerpujące i czy pozwana została jasno poinformowana o możliwym, nałożonym na nią w związku z zawarciem tego rodzaju umowy ryzyku kursowym. Powyższa kwestia stanowiła element subsumpcji poprawnie ustalonego stanu faktycznego pod normę prawa materialnego, tj. art. art. 385 1 § 1 i 2 k.c., co pozostaje poza zakresem zastosowania przepisu art. 233 § 1 k.p.c. Zatem, Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że w istocie pozwana w treści analizowanego zarzutu, odwołuje się do rozważań prawnych Sądu pierwszej instancji, a nie do ustaleń faktycznych poczynionych w sprawie i polemizuje z oceną prawną Sądu a quo, przedstawiając własną interpretację oświadczeń stron i okoliczności zawarcia umowy. Tymczasem ewentualne błędy w tym zakresie mogą być zwalczane jedynie za pomocą zarzutów naruszenia prawa materialnego, co zresztą apelująca w rozpatrywanej apelacji także podniosła przy zarzucie naruszenia prawa materialnego - art. 385 1 k.c. Sąd II instancji poczyni odpowiednie rozważania w tym zakresie w dalszej części uzasadnienia.
Odnośnie zaś zeznań świadka E. Á. brak było podstaw, by uznać te zeznania za niewiarygodne. Niemniej jednak, należy się zastanowić, czy te zeznania są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, szczególnie uwzględniając, że świadek nie brała bezpośredniego udziału w procesie zawierania umów kredytowych z pozwaną i jej mężem, przez co wskazywała jedynie ogólnie obowiązującą u pozwanego procedurę udzielania takiego kredytu, jak również opisywała sytuację na rynku walutowym. Przy czym świadek nie wiedziała, czy zapisane w dokumencie wewnętrznym procedury zostały faktycznie wypełnione w relacji z pozwaną. Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zeznania świadka E. Á., pomimo tego, że zasługują na walor wiarygodności, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Przechodząc do zarzutów naruszenia prawa materialnego, Sąd II instancji nie podziela wszystkich zgłoszonych przez powódkę zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa materialnego, niemniej jednak, zdaniem Sądu Apelacyjnego, w spornych umowach kredytu zawarto postanowienia niedozwolone, co skutkowało przesłankowym stwierdzeniem nieistnienia powyższych umów kredytu, i musiało rzutować na zmianę zaskarżonego orzeczenia.
Pozwana w toku postępowania przed Sądem I instancji zarzucała, że postanowienia denominacyjne zawarte w umowach kredytu, stanowią klauzule abuzywne w myśl art. 385 1 § 1 k.c., co nie zostało podzielone przez Sąd Okręgowy. Sąd Apelacyjny zaś stoi na stanowisku, że w obu umowach kredytu zawarto postanowienia niedozwolone, co wpływało na rozstrzygnięcie sprawy. Zdaniem Sądu Odwoławczego zawarte przez strony umowy kredytu hipotecznego, a tym samym zarzuty pozwanej opierały się na przepisach prawa konsumenckiego (art. 385 1 k.c. i nast.), które z racji tego, że wyprzedzają przepisy ogólne prawa cywilnego (art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy Prawo bankowe, art. 58 §1 k.c.), wyłączyły ich stosowanie. Uwzględniając powyższe rozważania, bezprzedmiotowe były uwagi skarżącej o niewłaściwym zastosowaniu przez Sąd Okręgowy normy art. 353 1 k.c., art. 69 ust. 1 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 58 §1 k.c., art. 69 ust. 1 i 2 ustawy dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe.
Sąd a quo w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia, powziął pewną wątpliwość w zakresie tego, czy pozwanej i jej mężowi przysługiwał status czysto konsumencki w momencie zawierania umów kredytu. Aczkolwiek należy podkreślić z całą stanowczością, że Sąd I instancji wprost statusu tego nie zakwestionował. Tym niemniej Sąd II instancji odniesie się również do tej kwestii.
Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że zarówno pozwana, jak i jej mąż zawierając zarówno umowę kredytu hipotecznego z dnia 30 maja 2011 roku, jak również z dnia 1 lipca 2013 roku, działali jako konsumenci. Zarówno z wniosków kredytowych, jak i zeznań pozwanej wynikało, że w dacie zawierania przedmiotowych umów kredytu pozwana nie prowadziła działalności gospodarczej. Przy zawieraniu drugiej umowy kredytu, była zatrudniona na etacie. Jej mąż zaś prowadził działalność gospodarczą – firmę budowlaną w datach zawierania obu umów. Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, by zaciągnięcie przez pozwaną i jej męża spornych umów kredytów, było w jakikolwiek sposób związane, choćby pośrednio, z prowadzoną przez męża pozwanej działalnością gospodarczą. Środki z umów kredytu nie zostały wykorzystane w żadnej części na działalność gospodarczą, czy to prowadzoną przez męża pozwanej, czy też w okresie późniejszym przez pozwaną.
Środki z tytułu obu umów kredytu, zostały sfinansowane na budowę i wyposażenie domu, który spełniał cele mieszkaniowe dla pozwanej i jej rodziny. Pozwana dalej mieszka w tym domu wraz z dziećmi. Pozwana wskazała, że od 2015 roku prowadziła działalności gospodarcze, wpierw w zakresie kadr i płac, zaś od około 2018 roku pozwana prowadzi działalność gospodarczą związaną z działalnością budowlaną. Co istotne, pozwana w domu wybudowanym ze środków kredytowych, nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej. Pozwana ma zarejestrowaną działalność przy ul. (...) w Á..
Zgodnie z art. 22 1 k.c., konsumentem jest osoba fizyczna dokonująca z przedsiębiorcą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z prowadzoną przez tę osobę fizyczną działalnością gospodarczą lub wykonywaną działalnością zawodową. W świetle przytoczonej normy, status osoby fizycznej jako konsumenta wyznaczany jest w ramach konkretnej czynności prawnej dokonywanej z przedsiębiorcą z uwzględnieniem jej rodzaju i celu. Nie decyduje o nim to, czy dana osoba prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową, lecz to, czy czynność zdziałana z przedsiębiorcą pozostaje w bezpośrednim związku z tą działalnością (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 27 maja 2002 r., II CSKP 314/22, OSNC-ZD 2022, Nr 4, poz. 50). Mając powyższe na uwadze, należało dojść do wniosku, że zaciągnięte przez pozwaną i jej męża kredyty, nie miały jakiegokolwiek związku z wykonywaną przez męża pozwanej działalnością gospodarczą, czy późniejszą działalnością pozwanej. Były za to przeznaczone na budowę i wykończenie domu mieszkalnego, w którym mieszka pozwana wraz z dziećmi, służyły zapewnieniu celów bytowych.
Przy czym należy też zaznaczyć, że pozwana rozpoczęła prowadzenie działalności gospodarczej związanej z usługami okołobudowlanymi w 2018 roku, zatem nie można przypisać, że na daty zawierania spornych umów, tj. lata 2011 i 2013 miała szeroką wiedzę na temat kredytów hipotecznych i ewentualnych ryzyk związanych z zawieraniem kredytów denominowanych do walut obcych. Wiedzy takiej nie można też przypisać mężowi pozwanej, który firmę budowlaną, stawiał domy i ocieplał je. Również fakt, że pozwana w datach zawierania umów kredytu posiadała wyższe wykształcenie ekonomiczne, nie pozbawia jej statusu konsumenta, ani ochrony prawnej. Przewidziana w przepisach dyrektywy nr 93/13 oraz art. 385 1 k.c. ochrona przysługuje każdemu konsumentowi bez względu na jego przymioty osobiste, stopień rozeznania, czy należytą dbałość o własne interesy na etapie zawierania umowy (por. wyroki TSUE z dnia 3 września 2015 r., C-110/14; z dnia 21 marca 2019 r., C-590/17). W konsekwencji ochrona przewidziana w dyrektywie 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich przysługuje każdemu konsumentowi, a nie tylko temu, którego można uznać za "właściwie poinformowanego oraz dostatecznie uważnego i rozsądnego przeciętnego konsumenta" (por. postanowienie TSUE z 10 czerwca 2021r. w sprawie C-198/20). Podobnie definicja konsumenta zawarta w art. 22 1 k.c. nie różnicuje konsumentów z uwagi na ich uświadomienie przez kontrahenta, czy też z uwagi na posiadane przez nich cechy. Z przyznanej konsumentom ochrony (w tym również tej wynikającej z art. 385 1 k.c.) korzysta zatem zarówno konsument, w stosunku do którego przedsiębiorca zataił pewne informacje dotyczące np. sposobu wykonywania łączącego ich stosunku, jak również konsument, któremu przedsiębiorca udzielił szerokich informacji w tym zakresie (wyrok SA w Katowicach z 12 maja 2022 r., V ACa 105/20, LEX nr 3391706).
Zdaniem Sądu II instancji analizowane postanowienia umowy kredytowej z pewnością nie zostały przez strony indywidualnie uzgodnione. Art. 385 1 § 3 k.c. stanowi, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. O indywidualnym uzgodnieniu spornych postanowień nie świadczy wybór przez kredytobiorcę określonego produktu oferowanego przez Bank, tj. kredytu denominowanego kursem EURO. Zakreślenie we wzorcu wniosku stosownego pola w rubryce „waluta kredytu” nie oznacza, że indywidualnie uzgodniony został sam mechanizm denominacji. Wniosek kredytowy nie określał klauzuli denominacji, nie zawierał informacji o tym, kto i w jaki, na podstawie jakich czynników, będzie ustalał kursy wymiany. Znajomość przez kredytobiorców warunków ujętych we wzorcu umowy i oświadczenie woli skutkujące zawarciem umowy w żadnym razie nie przesądzają, że sporne postanowienia umowy należy uznać za uzgodnione indywidualnie. Przez „rzeczywisty wpływ” należy bowiem rozumieć realną możliwość oddziaływania na treść postanowień umownych. Sama znajomość przez konsumenta treści danego postanowienia i jego rozumienie, nie przesądza o tym, że zostało ono indywidualnie uzgodnione. Za uzgodnione indywidualnie trzeba bowiem uznawać tylko takie klauzule umowne, na których treść istotnie mógł on w praktyce oddziaływać. Innymi słowy, należy badać, czy konsument miał realny wpływ na ewentualną zmianę klauzul proponowanych przez przedsiębiorcę i czy z możliwości tej zdawał sobie sprawę (por. wyrok SA w Warszawie z 6 marca 2013 r., VI ACa 1241/12, LEX nr 1322083).
Dokonanie przez konsumenta wyboru pomiędzy różnego rodzaju wzorcami umów lub alternatywnymi postanowieniami umownymi oferowanymi przez bank nie stanowi formy indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych w rozumieniu art. 385 1 § 3 w związku z § 1 art. 385 1 KC, tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2024 roku, II CSKP 358/23, F..
Ponadto podkreślić trzeba, że podpisane przez strony umowy kredytu zostały zawarte na standardowych drukach umów, nie można z nich wywieść, tego że pozwana i jej mąż, mieli wpływ na jej treść w kwestionowanym obecnie zakresie. Sąd Apelacyjny zauważa nadto, że brak możliwości negocjowania warunków umów kredytowych przez konsumentów jest w zasadzie faktem notoryjnym. Podczas zawierania umowy z profesjonalnym i wysoce zorganizowanym kontrahentem jakim jest bank, przyszły kredytobiorca ma z reguły bardzo niewielki, jeśli w ogóle jakikolwiek wpływ na treść praw i obowiązków stron. Wybór konsumenta zwykle ogranicza się do zaakceptowania warunków odgórnie narzuconych przez bank lub też do rezygnacji z zawarcia umowy. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie daje podstaw do przyjęcia, że w analizowanym stanie faktycznym miała miejsce sytuacja odmienna. Pozwana w godnych wiary zeznaniach podała, że „nie miałam żadnej możliwości negocjacji. To był szablonowy druk umowy, gdzie w zasadzie podałam tylko kwotę kredytu i termin spłaty” – zeznania pozwanej na rozprawie w dniu 9 czerwca 2022 roku, e-protokół k. (...). Powód, na którym spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie, także nie wykazał, by sporne umowy były negocjowane przez pozwaną i jej męża. Umowa kredytu w zakresie objętym kwestionowanymi klauzulami stanowiła niewątpliwie przygotowany przez pozwanego gotowy produkt, na którego treść konsument, nie miał nie tylko rzeczywistego, lecz żadnego wpływu, zatem uznać je należy za nieuzgodnione indywidualnie (art. 385 1 § 3 k.c.).
Następnie należało ocenić, czy kwestionowane przez pozwaną postanowienia denominacyjne określały główne świadczenia stron. W ocenie Sądu Apelacyjnego, sporne postanowienia denominacyjne określają „główny przedmiot umowy”, w rozumieniu art. 4 ust. 2 Dyrektywy 93/13. Określają one podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, C. W., J. W. H. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, A. D. i K. (...) przeciwko S.C. N. sbank (...) SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, S.-Z. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C - 186/16, R. P. E. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, nie publ., z dnia 30 września 2015r., I CSK 800/14, OSNC 2016, Nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy-konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. E. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...). przeciwko Ł. K. i I. W., pkt 68, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, T. V. przeciwko (...) Bank (...) T.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, W. V. i S. V. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44).
Klauzule przeliczeniowe zastrzeżone w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego do waluty obcej wyroku określają główne świadczenie kredytobiorcy (zob. m.in. wyroki SN: z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18; z 2 czerwca 2021r., I CSKP 55/21; z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21; z 3 lutego 2022 r., II CSKP 415/22, II CSK 225/23; z dnia 21 lutego 2024 r.).
W ocenie Sądu Odwoławczego analizowane postanowienia umowy nie zostały zredagowane w sposób jednoznaczny i transparentny. Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 dyrektywy nr 93/13 nie spoczywa na konsumencie, ale na banku. W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE podkreślono, że wymogu przejrzystości warunków umownych nie można zawężać do zrozumiałości tych warunków pod względem formalnym i gramatycznym, lecz przeciwnie, z uwagi na to, że ustanowiony przez dyrektywę system ochrony opiera się na założeniu, iż konsument jest stroną słabszą niż przedsiębiorca, między innymi ze względu na stopień poinformowania, ów wymóg wyrażenia warunków umownych prostym i zrozumiałym językiem i w konsekwencji przejrzystości musi podlegać wykładni rozszerzającej. Wobec powyższego wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, należy rozumieć w ten sposób, iż powinien być on rozumiany jako nakazujący także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Od konsumenta wymagać można rozwagi, uważnego i krytycznego podejścia do przedstawianej mu oferty, połączonego z przeanalizowaniem udzielonych mu informacji. Jednakże podstawowym wymogiem pozwalającym na ocenę zachowania konsumenta jest uprzednie spełnienie przez przedsiębiorcę ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Nie może znaleźć akceptacji próba nałożenia na konsumenta obowiązków, które w istocie sprowadzałyby się do założenia pełnej nieufności wobec przedstawianej mu przez przedsiębiorcę oferty i połączonych z tym informacji. Konsument nie ma obowiązku weryfikować udzielanych mu przez przedsiębiorcę informacji, poszukiwać w innych źródłach wyjaśnienia wszelkich niejasności, sprzeczności czy wreszcie ewentualnej nieprawdziwości przedstawianych mu danych i informacji. Nie może działać przy założeniu, że przedsiębiorca chce go oszukać, wykorzystać jego niedoświadczenie czy brak wiedzy. Przeciwnie – ma pełne prawo działać w zaufaniu do przedsiębiorcy, udzielanych mu przez niego informacji i w oparciu o nie dokonywać swoich wyborów. Natomiast obciążenie konsumenta niekorzystnymi dla niego skutkami niezachowania odpowiedniej ostrożności, rozwagi i krytycyzmu może nastąpić dopiero w sytuacji, w której zostanie ustalone, że uprzednio zostały mu przedstawione adekwatne, pełne i zrozumiałe informacje. Informacje te muszą być przy tym przedstawione w odpowiednim czasie, przed zawarciem umowy, tak aby konsument miał możliwość spokojnego zapoznania się z nimi i ich analizy. Kredytobiorca musi zostać jasno poinformowany, że podpisując umowę kredytu w obcej walucie, ponosi pewne ryzyko kursowe, które z ekonomicznego punktu widzenia może okazać się dla niego trudne do udźwignięcia w przypadku dewaluacji waluty, w której otrzymuje wynagrodzenie. Przedsiębiorca musi przedstawić ewentualne wahania kursów wymiany i ryzyko wiążące się z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, zwłaszcza w przypadku, gdy konsument będący kredytobiorcą nie uzyskuje dochodów w tej walucie. Kwestia ta powinna zostać rozpatrzona w świetle całokształtu istotnych okoliczności faktycznych, do których zaliczają się formy reklamy i informacji stosowane przez kredytodawcę w procesie negocjacji umowy kredytu (por. wyroki z 20 września 2017 roku w sprawie C-186/16 i z 20 września 2018 roku, w sprawie C-51/17).
Z art. 3 i 5 dyrektywy 93/13, a także z pkt 1 lit. j i1oraz pkt 2 lit. b i d załącznika do tej dyrektywy wynika, że „do celów przestrzegania wymogu przejrzystości zasadnicze znaczenie ma kwestia, czy umowa wskazuje w sposób przejrzysty powody i specyfikę mechanizmu przeliczania waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak aby konsument mógł przewidzieć, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tego faktu konsekwencje ekonomiczne”. Zwrot „w innych warunkach” oznacza, że w momencie zawarcia umowy, konsument powinien móc przewidzieć to, co będzie w momencie spłaty poszczególnych rat miesięcznych. Ocena świadomości konsumenta przy zawieraniu umowy jest możliwa jedynie w ramach kontroli incydentalnej, a wszelkie wątpliwości co do spełnienia przez bank wymogu przejrzystości powinny być interpretowane na korzyść konsumenta (zob. też uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 30 kwietnia 2014 r., C - 26/13, sprawa C. W., J. H. przeciwko (...)).
(...) w wyroku z 20 września 2017 r. w sprawie C-186/16 (pkt 47-48) wskazał, że bank powinien w treści pisemnej umowy zawrzeć informację o tym, o ile wzrośnie saldo i rata w razie drastycznej zmiany kursu walutowego. Dla spełnienia tego obowiązku, wbrew odmiennemu zapatrywaniu skarżącego, nie jest bowiem wystarczające wskazanie w umowie, że ryzyko związane ze zmianą kursu waluty ponosi kredytobiorca oraz odebranie od kredytobiorcy oświadczenia o standardowej treści, iż został poinformowany o ponoszeniu ryzyka wynikającego ze zmiany kursu waluty oraz przyjął do wiadomości i akceptuje to ryzyko (por. wyroki Sądu Najwyższego z 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 i z 27 lipca 2021 r., V CSKP 49/21). Taka konkluzja jest tym bardziej uzasadniona, jeśli oświadczenie kredytobiorcy jest elementem opracowanego przez bank wzorca umowy, a pozwany nie przedstawia poza owymi oświadczeniami żadnych innych dowodów dla wykazania, że dopełnił opisanych wyżej obowiązków informacyjnych, zaś konsument temu przeczy.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że odniesienie do przeciętnego konsumenta stanowi kryterium obiektywne. Ponadto pojęcie „konsumenta” w rozumieniu art. 2 lit. b) dyrektywy 93/13 ma charakter obiektywny i jest niezależne od konkretnego zasobu wiedzy, jaki może mieć dana osoba, czy też od posiadanych przez nią w rzeczywistości informacji (wyrok (...) z dnia 21 marca 2019 r., Á. i V., C-590/17, EU:C:2019:232, pkt 24 i przytoczone tam orzecznictwo). Artykuł 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 w związku z jej art. 2 lit. b) należy interpretować w ten sposób, że przedsiębiorca ma obowiązek poinformowania zainteresowanego konsumenta o istotnych cechach zawartej z nim umowy oraz o ryzyku związanym z tą umową, i to nawet wówczas, gdy ów konsument jest jego pracownikiem i posiada odpowiednią wiedzę w dziedzinie wspomnianej umowy, tak (...) w wyroku z dnia 21 września 2023 roku, w sprawie C-139/22, F..
Zatem, nawet jeśli pozwana w dacie zawierania umów kredytu posiadała wykształcenie wyższe ekonomiczne, to i tak Bank miał obowiązek pouczyć ją i jej męża o ryzyku kursowym związanym z zaciągnięciem kredytu denominowanego do waluty obcej, czemu w ocenie Sądu drugiej instancji nie sprostał.
Sąd ad quem wziął pod uwagę, że w obu wnioskach kredytowych zawarto oświadczenia kredytobiorców o tym, że zostali poinformowani przez (...) o ryzyku związanym z oprocentowaniem kredytu zmienną stopą procentową oraz są świadomi ponoszenia tego ryzyka w przypadku zaciągnięcia zobowiązania oprocentowanego zmienną stopą procentową. A także oświadczenia, iż po zapoznaniu się z przedstawionymi przez (...) warunkami udzielania kredytu zarówno w walucie, w jakiej uzyskują dochód, jak i w walucie EURO, symulacjami wysokości płaconych rat zarówno w walucie, w jakiej uzyskują dochód, jak i w ww. walucie obcej oraz symulacjami kwot i kosztów kredytu wg aktualnych kursów walut stosowanych przez bank oraz kosztów w przypadku niekorzystnej zmiany kursów i spreadu walutowego, są świadomi ryzyka kursowego związanego z zaciągnięciem zobowiązania w walucie niebędącej walutą, w której uzyskują dochód, mogącego mieć wpływ na wysokość płaconej raty kredytu w okresie kredytowania oraz wpływu spreadu walutowego na wielkość zobowiązania i poziomu obciążenia spłatą i decydują się na zaciągnięcie kredytu w ww. walucie, co pozwana i jej mąż podpisali. Jednocześnie w umowie kredytu z dnia 30 maja 2011 roku w punkcie 6.1 i 6.2. umowy znalazło się oświadczenie kredytobiorcy, że jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej (ryzyko kursowe) oraz iż w przypadku zmiany kursu waluty, w jakiej został udzielony kredyt, zarówno kwota w złotych stanowiącą równowartość kwoty kredytu w walucie kredytu jak i kwota w złotych stanowiąca równowartość raty w walucie, w jakiej został udzielony kredyt, ulegnie zmianie. Nadto, kredytobiorca oświadczył, że jest świadomy dodatkowego ryzyka, jakie ponosi w związku z zaciągnięciem kredytu oprocentowanego zmienną stopą oraz iż w przypadku niekorzystnej zmiany stopy referencyjnej lub stopy bazowej kwota naliczanego oprocentowania kredytu ulegnie zwiększeniu. Tożsame oświadczenie znalazło się w punkcie 5 ust. 1 i 5.2 umowy z dnia 1 lipca 2013 roku.
Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że treść powyższych dokumentów, w tym zawartych w nich oświadczeń kredytobiorców, została przygotowana przez Bank i przedstawiona pozwanej i jej mężowi jedynie do podpisu. Kredytobiorcy musieli podpisać dokumenty z zawartymi w nich oświadczeniami, o ile chcieli zawrzeć umowy kredytu, niezbędne pozwanym do wybudowania i wykończenia domu mieszkalnego. Dodatkowo z treści oświadczeń nie wynika jakie dokładnie informacje i pouczenia zostały udzielone kredytobiorcom, w szczególności nie wynika, by poinformowano ich o tym, że nałożone na nich ryzyko kursowe jest w istocie niczym nieograniczone i do wzrostu kapitału kredytu może dojść w każdym momencie trwania umowy kredytu, nawet jeśli pozwani dokonywaliby terminowych spłat rat. Przez brak takich informacji pozwana i jej nie mogli rozsądnie ocenić, czy są w stanie podołać ewentualnym ekonomicznym konsekwencjom zawarcia przedmiotowej umowy kredytu.
Z podpisanych oświadczeń wynika, że kredytobiorcy otrzymali symulacje wysokości płaconych rat w złotówkach i w walucie kredytu. Przy czym z owych oświadczeń nie wynikało, że czy symulacje obrazowały wysokość raty kredytu przy kursie z dnia sporządzania symulacji, czy obejmowały wzrost raty kredytu, a jeżeli tak, to jaka była skala wzrostu waluty kredytu, tj. euro, czy obejmowała drastyczny wzrost kursu waluty. Bank w toku przedmiotowego postępowania nie złożył żadnych symulacji, które miały być przedstawione kredytobiorcom w toku zawierania umów kredytowych,. A nadto pozwana była zapewniana, że „kredyt w euro miał być najkorzystniejszy, najmniej kosztowny” – zeznania powódki na rozprawie w dniu 9 czerwca 2022 roku, e-protokół k. 1018-1018 odw.
Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 27 lutego 2019 roku w sprawie II CSK 19/18 (LEX nr 2626330), z deklaracji kredytobiorcy o świadomości ryzyka walutowego nie można wyciągać zbyt daleko idących wniosków.
Pouczenie o ryzyku walutowym wraz z przykładową symulacją wzrostu kursu waluty i wysokością rat musi być odniesione do sytuacji finansowej konkretnego konsumenta w chwili zawierania umowy kredytu. Bank powinien także zbadać sytuację finansów kredytobiorców pod kątem możliwości spłaty kredytu w razie, gdyby kurs (...) wzrósł w stosunku do waluty krajowej, skutkując wzrostem wysokości rat kredytowych i tym samym wzrostem ich obciążenia finansowego. Sąd Najwyższy podkreślił, że nawet gdyby kredytobiorcy spłacali kredyt bezpośrednio w (...), to i tak zmuszeni byliby do wydatkowania PLN w celu zakupu (...), tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 października 2022 roku w sprawie II (...) 902/22, F. nr (...). Powyższe stanowisko należy odnieść także do kredytu denominowanego do euro i do spłacanych przez pozwaną rat kredytu bezpośrednio w euro.
W ocenie Sądu Odwoławczego, bezspornym jest, że pozwanej i jej mężowi przekazano pewne informacje o ryzyku kursowym związanym z zawarciem umowy kredytu denominowanego do euro. Jednakże, zdaniem Sądu ad quem pouczenia przedstawione kredytobiorcom nie obrazowały im w sposób jasny i rzetelny, ryzyka kursowego, które na siebie przyjęli w związku z zawarciem umowy kredytu denominowanego do waluty obcej na przestrzeni wieloletniego okresu związania się z bankiem umową kredytu i jak może się to przełożyć na wysokość rat kredytowych, jak i całego salda kredytu.
W tym miejscu trzeba podkreślić, że faktycznie w toku wykonywania umów kredytu nie doszło do drastycznego wzrostu kursu euro, tak jak w przypadku franka szwajcarskiego. Jednak kursy waluty euro do złotówki wahały się i wpływały na wysokość zobowiązania pozwanej. Uwypuklenia wymaga, że to pozwana i jej mąż byli narażeni na takie negatywne konsekwencje ekonomiczne, w umowach zabrało postanowień limitujących odpowiedzialność kredytobiorców. W istocie całe ryzyko kursowe zostało przerzucone na kredytobiorców, co nie zostało im odpowiednio uświadomione. Bank jako profesjonalista miał świadomość, że z tego rodzaju umową kredytu wiąże się wysokie ryzyko kursowe z związku ze zmianą wartości euro, a pomimo tego, nie poinformował o tym rzetelnie kredytobiorców, co stanowiło nielojalne zachowanie. Pozwana pomimo tego, że dokonywała spłat rat kredytu bezpośrednio w walucie euro, i tak była narażona na wzrost tej waluty, gdyż wydatkowała złotówki w celu zakupu waluty euro.
Z ogólnych zasad uczciwości i rzetelnego traktowania konsumenta wynika, że profesjonalista, który jest przedsiębiorcą, będący stroną niewątpliwie silniejszą i dysponującą wyspecjalizowaną wiedzą w zakresie ekonomii i finansów, działając w sposób rzetelny, staranny i według najlepszej wiedzy - proponując konsumentowi produkt, z którym mogło wiązać się nieograniczone ryzyko ekonomiczne - powinien konsumenta o tym wyczerpująco poinformować, czemu pozwany nie sprostał.
W związku z powyższym należy stwierdzić, że w spornej umowie doszło do ukształtowania praw i obowiązków pozwanych w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami z rażącym naruszeniem ich interesów, przy czym owo rażące naruszenie interesów wyraża się również w tym, że nie byli w stanie ocenić ryzyka, z jakim wiąże się zawarcie umowy kredytu denominowanego kursem euro.
Z orzecznictwa (...) wynika, że umowy z udziałem konsumentów winny być sporządzone prostym i zrozumiałym językiem umożliwiającym konsumentowi bez skomplikowanych obliczeń matematycznych określić wysokość swego zobowiązania i spłacanych należności. Biegły sądowy H. Á. w ustnej opinii uzupełniającej wydanej na rozprawie w dniu 9 czerwca 2022 roku (e-protokół k. 1016-1017) wskazał, że „przeciętna osoba nie mogła wyliczyć raty kredytu do spłaty. Żeby to zrobić trzeba mieć podstawową wiedzę z zakresu obsługi arkusza kalkulacyjnego, matematyki finansowej. Trzeba także rozumieć zapisy umowy kredytowej w zakresie ustalania oprocentowania oraz jego zmienności. To nie jest wiedza podstawowa. Normalna osoba raczej nie miała szans, żeby to przeliczyć we własnym zakresie”. Sąd Apelacyjny jest zdania, że nawet jeśli pozwana miała wyższe wykształcenie ekonomiczne, to i tak na podstawie zapisów umownych zawartych w umowach kredytów, nie była w stanie samodzielnie wyliczyć wysokości raty kredytu do spłaty, gdyż nie były one jednoznaczne i precyzyjne. Co istotne postanowienia odpowiadające treścią postanowieniom z punktów 6.3 i 6.4 umowy kredytu z dnia 30 maja 2011 roku oraz punktów 5.3 i 5.4 umowy kredytu z dnia 1 lipca 2013 roku w zw. z punktem 4.7 Regulaminu produktowego, zostały uznane przez Prezesa UOKiK za postanowienia abuzywne.
Warunek dotyczący ryzyka kursowego musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, w której kredyt był denominowany, ale również oszacować - potencjalnie istotne - ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych. Jeżeli zatem konsument nie został należycie poinformowany o ryzyku kursowym, czyli o możliwości spadku wartości waluty krajowej względem waluty obcej, tak aby mógł oszacować ekonomiczne konsekwencje takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych w razie wahań kursu, to oznacza to, że w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 warunki umowy nie zostały wyrażone prostym i zrozumiałym językiem. Umożliwia to kontrolę abuzywności takiego warunku nawet w przypadku uznania go za określający główne świadczenia stron, skoro nie został sformułowany w sposób jednoznaczny (art. 385 1 § 1 zd. 2 KC), tak Sąd Najwyższy w sprawie II CSKP 415/22, F. nr (...).
Zatem, sporne postanowienia pomimo tego, że określały główne świadczenie stron, w związku z ich niejednoznacznością podlegały kontroli pod względem ich sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta.
W orzecznictwie ugruntowane jest stanowisko, że postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Zaś w celu ustalenia, czy klauzula znacząco narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, które – w braku umownej regulacji - wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 3 lutego 2006 r., sygn. akt I CK 297/05, nie publ.; z dnia 15 stycznia 2016 r., sygn. akt I CSK 125/15, OSNC - ZD 2017, Nr 1, poz. 9; z dnia 27 listopada 2015 r., sygn. akt I CSK 945/14; z dnia 30 września 2015 r., sygn. akt I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105).
Zdaniem Sądu ad quem postanowienia denominacyjne zawarte w obu umowach kredytu, nie określają w sposób precyzyjny i jednoznaczny kryteriów na podstawie których Bank ustala kursy wymiany waluty obcej zarówno w momencie uruchomienia kredytu, jak i spłaty kredytu.
Co prawda w umowie z dnia 30 maja 2011 roku, w punkcie 6.3 umowy wskazano, że kursy wymiany walut w tabeli kursów ustalane są przez Bank w każdy dzień roboczy w oparciu o średni kurs z rynku walutowego ((...)) ustalany najpóźniej do godziny 9.30 czasu obowiązującego w Polsce („kurs bazowy”). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: kurs kupna = 2*kurs bazowy/(2+ spread walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: kurs sprzedaży= kurs bazowy + (spread walutowy wyrażony w procentach * kurs kupna)/2. Spread walutowy wyrażony w procentach jest to stosunek spreadu walutowego (stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej określanych w tabeli kursów (spread walutowy) do kursu kupna i jego wartość może ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia Banku na zasadach określonych poniżej. Wartość spreadu walutowego, wyrażonego w procentach na dzień zawarcia umowy wynosi dla waluty (...): 9,97%, Euro:7,25%, USD:7,25%.
W punkcie 6.4 umowy wskazano, że Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości spreadu walutowego wyrażonego w procentach na podstawie przesłanek określonych w punkcie 4.7 Regulaminu produktowego, o wartość wyrażonych w punktach procentowych zmiany określonych w tym postanowieniu podstaw.
Zaś w umowie kredytu z dnia 1 lipca 2013 roku w punkcie 5.3 umowy wskazano, że kursy wymiany walut w Tabeli Kursów ustalane są przez bank w każdy dzień roboczy w oparciu o średni kurs z rynku walutowego ((...)) ustalany najpóźniej do godz. 9.30 czasu obowiązującego w Polsce („kurs bazowy”). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: kurs kupna= 2*kurs bazowy/(2+spread walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: kurs sprzedaży = kurs bazowy + (spread walutowy wyrażony w procentach*kurs kupna)/2. Wartość spreadu walutowego wyrażonego w procentach na dzień zawarcia umowy wynosi dla waluty (...):8,50%, Euro:7,25%, USD:7,25% i może ona ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia Banku na zasadach określonych w punkcie 5.4 poniżej. Spread walutowy wyrażony w procentach jest równy stosunkowi spreadu walutowego wyrażonego kwotowo, stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej określanych w tabeli kursów (spread wealutowy) do kursu kupna. W punkcie 5.4 umowy wskazano, że Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu- wartości spreadu walutowego wyrażonego w procentach, przy czym jej podwyższenie może nastąpić wyłącznie na podstawie co najmniej jednej z przesłanek określonych w punkcie 4.7 Regulaminu produktowego, o wartość wyrażonej w punktach procentowych zmiany określonych w tym postanowieniu podstaw.
Z punktu 4.7 Regulaminu produktowego wynika, że poza okolicznościami przewidzianymi w pozostałych warunkach kredytu oraz przy uwzględnieniu postanowień pkt 1.4.2.3. Regulaminu kredytowego, Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości opłat i prowizji określonych w tabeli prowizji i opłat na podstawie i w stosunku do: a). wzrostu inflacji w stopniu ogłaszanym przez GUS, co najmniej o 0,1%; b). zmiany wskaźnika cen dóbr inwestycyjnych publikowanych przez GUS, co najmniej o 0,1%; c). wzrostu rzeczywistych kosztów obsługi danej usługi na skutek niezależnych od Banku czynników zewnętrznych, w szczególności: wzrostu cen opłat pocztowych i telekomunikacyjnych, rozliczeń międzybankowych koniecznych do wykonania danej usługi, energii, wejście w życie nowych regulacji prawnych powodujących wzrost kosztów świadczonej usługi o co najmniej 1%; d). zmiany stóp procentowych kredytów udzielanych bankom przez Narodowy Bank Polski o co najmniej 0,01%; e). zmiany poziomu rezerw obowiązkowych ustalanych przez Narodowy Bank Polski lub wysokości ich ewentualnego oprocentowania, co najmniej o 0,01%; f). zmiany stawek oprocentowania lokat na rynku międzybankowym (międzybankowych stóp referencyjnych, wywołana czynnikami regulacyjnymi), co najmniej o 0,01%; g). zmiany wysokości obowiązkowych opłat wnoszonych przez banki na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co najmniej o 0,01%; h). zmiany rentowności instrumentów rynku pieniężnego i kapitałowego ( w tym np. bonów skarbowych i obligacji Skarbu Państwa), co najmniej o 0,01 %.
W tym miejscu należy wskazać, że Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów decyzją nr (...) z dnia 31 grudnia 2018 roku uznał za abuzywne następujące postanowienia stosowane przez (...) S.A z siedzibą w O., tj. powoda:
A. „kursy wymiany walut w tabeli kursów ustalane są przez Bank w każdym dniu Roboczym w oparciu o średni kurs z rynku walutowego ((...)), ustalany najpóźniej do godziny 9.30 czasu obowiązującego w Polsce („kurs bazowy”). Kurs kupna ustalany jest w oparciu o wzór: kurs kupna = 2*kurs bazowy/(2+spread walutowy wyrażony w procentach), a kurs sprzedaży w oparciu o wzór: kurs sprzedaży = kurs bazowy + (spread walutowy wyrażony w procentach*kurs kupna)/2. Wartość spreadu alutowego wyrażonego w procentach na dzień zawarcia umowy wynosi dla waluty (...): […], Euro: […], USD: […], (...): […] i może ona ulec zmianie w drodze jednostronnego oświadczenia Banku na zasadach określonych w punkcie 5.4 poniżej. Spread walutowy wyrażony w procentach jest równy stosunkowi spreadu walutowego wyrażonego kwotowo, stanowiącego różnicę pomiędzy kursem sprzedaży a kursem kupna waluty obcej określanych w tabeli kursów („spread walutowy”) do kursu kupna”
w zw. z: [5.4]
B. „Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości spreadu walutowego wyrażonego w procentach na podstawie przesłanek określonych w punkcie 4.7. Regulaminu Produktowego, o wartość wyrażonej w punktach procentowych zmiany określonych w tym postanowieniu podstaw”.
[4.7] Regulaminu Produktowego: „poza okolicznościami przewidzianymi w pozostałych warunkach kredytu oraz przy uwzględnieniu postanowień pkt 1.4.2.3. Regulaminu Kredytowego, Bank jest uprawniony do zmiany – nie częściej niż raz w miesiącu kalendarzowym – wysokości opłat i prowizji określonych tabeli prowizji i opłat na podstawie i w stosunku do: a) wzrostu inflacji w stopniu ogłaszanym przez GUS, co najmniej o 0,1%, b) zmiany wskaźnika cen dóbr inwestycyjnych publikowanych przez GUS, co najmniej o 0,1%, c) wzrostu rzeczywistych kosztów obsługi danej usługi na skutek niezależnych od Banku czynników zewnętrznych, w szczególności: wzrostu cen opłat pocztowych i telekomunikacyjnych, rozliczeń międzybankowych koniecznych do wykonania danej usługi, energii, wejście w życie nowych regulacji prawnych powodujących wzrost kosztów świadczonej usługi o co najmniej 1%, d) zmiany stóp procentowych kredytów udzielanych bankom przez Narodowy Bank Polski o co najmniej 0,01%, e) miany poziomu rezerw obowiązkowych ustalonych przez Narodowy Bank Polski lub wysokości ich ewentualnego oprocentowania, co najmniej o 0,01%, f) zmiany stawek oprocentowania lokat na rynku międzybankowym (międzybankowych stóp referencyjnych, wywołana czynnikami regulacyjnymi), co najmniej o 0,01%, g) zmiany wysokości obowiązkowych opłat wnoszonych przez banki na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, co najmniej o 0,01%, h) zmiany rentowności instrumentów rynku pieniężnego i kapitałowego (w tym np. bonów skarbowych i obligacji Skarbu Państwa), co najmniej o 0,01%”. Powyższe postanowienie umowne było zawarte m.in. w Regulaminie Produktowym dla kredytu mieszkaniowego i kredytu konsolidacyjnego z dnia 4 lipca 2016 r. (obowiązujący dla umów zawartych od dnia 1 sierpnia 2008 r. do dnia 21 lipca 2017 r.), czyli obowiązującym w okresie kiedy pozwana i jej mąż zawierali sporne umowy kredytu (pierwsza umowa w dniu 30 maja 2011 roku, a druga 1 lipca 2013 roku).
Wpierw trzeba odnotować, że postanowienia co do których Prezes UOKiK stwierdził abuzywność były stosowane we wzorcu umowy kredytu mieszkaniowego o konsolidacyjnego z dnia 4 stycznia 2016 roku i 25 maja 2018 roku, a także w aneksach dla umów zawartych z DB w latach 2001-2002, od 1 stycznia 2003 roku do 31 lipca 2008 roku, od 1 sierpnia 2008 roku do 31 marca 20009 roku, od 1 kwietnia 2009 roku, czyli były stosowane w okresie późniejszym niż zawarte przez pozwaną i jej męża umowy kredytu. Szczegółowa analiza postanowień zawartych w punkcie 6.3 i 6.4 umowy kredytu z dnia 30 maja 2011 roku oraz postanowień z punktów 5.3 i 5.4 umowy kredytu z dnia 1 lipca 2013 roku wskazuje, że ich treść nie jest identyczna z treścią postanowień uznanych przez Prezesa UOKiK za niedozwolone. Niemniej jednak, treść postanowień zawartych w umowach kredytu podpisanych przez pozwaną i jej męża jest bardzo zbliżona do treści postanowień uznanych przez Prezesa UOKiK za niedozwolone i wywołuje taki sam skutek jak, stosowanie klauzul wpisanych do rejestru klauzul niedozwolonych.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 czerwca 2007 roku o sygn. akt I CSK 117/07, F. nr (...), wskazał, że za niedozwoloną klauzulę umowną naruszającą zbiorowe interesy konsumentów może być uznana nie tylko klauzula umowna o identycznej treści, jak klauzula wpisana do rejestru, o którym mowa w art. 479[45] § 2 KPC, ale również klauzula o treści zbliżonej, której stosowanie wywiera taki sam skutek, jak stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru.
Tym samym, mając na uwadze powyższe stanowisko, Sąd Apelacyjny uznał, że postanowienia denominacyjne zawarte w spornych umowach kredytu odpowiadają treści postanowień uznanych za abuzywne przez Prezesa UOKiK.
Decyzja Prezesa UOKiK o uznaniu powyższych klauzul za niedozwolone jest prawomocna. Co prawda Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z dnia 22 marca 2021 r., XVII AmA 12/19 uchylił ją. Jednakże Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie o sygnaturze akt VII AGa 607/21 zmienił zaskarżony wyrok w całości w ten sposób, że w punkcie pierwszym zmienił zaskarżoną decyzję w zakresie punktu IV poprzez obniżenie nałożonej kary do kwoty 1.745.536,25 zł, dodał punkt drugi o treści: „oddala odwołanie w pozostałej części”, nadał punktowi drugiemu i trzeciemu numerację odpowiednio jako punkt trzeci i czwarty oraz w kolejnych punktach oddalił apelację w pozostałym zakresie i orzekł o kosztach procesu.
Sąd Apelacyjny w Warszawie zaznaczył, że z powołanych postanowień nie sposób odczytać, z jakiego okresu pochodzą dane z rynku walutowego oraz jakie jest źródło danych rynku walutowego. Sąd ten zwrócił uwagę na to, że to, że kurs jest ustalany do godziny 9.30 nie jest równoznaczne, że dane dla tego kursu pochodzą również z tego czasookresu. Średni kurs z rynku walutowego (...) jest nazwą rynku, a nie miejscem publikacji danych pochodzących z tego rynku. Ponadto podkreślono, że przy spłacie kredytu równowartość kwoty w złotych ustalana była według kursu sprzedaży waluty obcej, obowiązującego w banku na podstawie tabeli kursów, na dwa dni robocze przed datą wymagalności każdej należności banku. Tym samym stosowana tabela kursów nie jest z dnia wymagalności spłaty, a zatem zmiany kursów walut na rynku walutowym pomiędzy dniem ustalenia kursów w tabeli kursów a dniem wymagalności nie mają przełożenia na wyliczenie kwoty bazowej. Tym samym bank nie uwzględniał do rozliczeń aktualnych danych rynku walutowego. Ponadto Sąd Apelacyjny podkreślił, że nie jest jasne, która Tabela będzie miała zastosowanie do nabycia waluty obcej czy z dnia ustalenia dla obciążenia rachunku bieżącego kwotą w złotych czy z dnia wymagalności.
Z kolei odnosząc się do postanowienia zawartego w punkcie 4.7 regulaminu produktowego Sąd Apelacyjny w Warszawie zwrócił uwagę, że zapisy w nim zawarte nie podają górnej granicy zmiany wysokości spreadu walutowego, posługując się sformułowaniem „co najmniej o”, nie ma również wskazania w odniesieniu, do jakiego momentu omawiane zmienne mogłyby mieć przełożenie na wysokość spreadu oraz pozostawiają dowolność w kumulacji podstaw i wysokości zmian.
Zaznaczyć też należy, że (...) S.A. z siedzibą w O. wniósł skargę kasacyjną od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie (wydanego w sprawie VII AGa 607/21 z dnia 27 lutego 2023 roku). Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 27 czerwca 2024 roku w sprawie II NSK 111/23, F. nr (...), odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. Tak więc kwestia uznania powyższych postanowień za abuzywne została prawomocnie rozstrzygnięta i przesądzona.
Sąd Apelacyjny w tym składzie podziela w całości argumentację zaprezentowaną przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie VII AGa 607/21, a ponowne przywoływanie jej w tym miejscu w obszernych fragmentach nie jest konieczne.
Należy jedynie jeszcze raz podkreślić – o czym było powyżej – że „za niedozwoloną klauzulę umowną naruszającą zbiorowe interesy konsumentów może być uznana nie tylko klauzula umowna o identycznej treści, jak klauzula wpisana do rejestru, o którym mowa w art. 479[45] § 2 KPC, ale również klauzula o treści zbliżonej, której stosowanie wywiera taki sam skutek, jak stosowanie klauzuli wpisanej do rejestru”. Z taką dokładnie sytuacją mamy do czynienia w niniejszej sprawie, gdzie postanowienia stosowane przez (...) S.A z siedzibą w O. uznane przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów decyzją nr (...) z dnia 31 grudnia 2018 roku za abuzywne są w istocie nie tylko podobne w treści do postanowień w przedmiotowych umowach zwartych między powodem a pozwaną, ale wręcz zbliżają się do tożsamości rozwiązań, tyle tylko, że dotyczą nieco innego okresu czasu.
W ocenie Sądu ad quem, postanowienia waloryzacyjne umowy kredytu wyczerpują dyspozycję art. 385 1 § 1 k.c. Są nieprecyzyjne oraz przewidują uprawnienia do kształtowania treści stosunku tylko dla jednej, mocniejszej strony, tj. Banku. Na podstawie przedmiotowej umowy kredytu, której treść została przygotowana przez Bank, przyznano pozwanemu prawo do arbitralnego ustalania wysokości kursu sprzedaży w tabeli kursowej, który wpływał na wysokość zobowiązania kredytobiorców, przy czym w umowie nie wskazano obiektywnych kryteriów na podstawie, których taki kurs miał być ustalany, co było sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszało interesy kredytobiorców.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że pozwanej i jej mężowi wypłacono środki z umów kredytu w złotówkach, przy zastosowaniu kursu wymiany waluty określonego przez pozwany Bank. Pozwana co prawda spłaca kredyt bezpośrednio w walucie euro, to jednak nie sanuje abuzywności obu umów kredytowych. Umożliwienie spłaty rat kredytu bezpośrednio w walucie denominacji nie rozwiązuje bowiem problemu ustalenia kursu, po którym została przeliczona na złotówki kwota kredytu oddana do dyspozycji kredytobiorcy, jak również nie równoważy abuzywnego uprawnienia banku do ustalania wartości kursu kupna i sprzedaży euro według tabeli kursów.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego dominuje w nim trafny pogląd, że takie klauzule mają charakter abuzywny, bowiem kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Sprzeczność z dobrymi obyczajami i naruszenie interesów konsumenta polega w tym przypadku na uzależnieniu wysokości świadczenia banku oraz wysokości świadczenia konsumenta od swobodnej decyzji banku. Zarówno przeliczenie kwoty kredytu na złotówki w chwili jego wypłaty, jak i przeliczenie odwrotne w chwili wymagalności poszczególnych spłacanych rat, służy bowiem określeniu wysokości świadczenia konsumenta. Takie uregulowanie umowne należy uznać za niedopuszczalne, niezależnie od tego, czy swoboda przedsiębiorcy (banku) w ustaleniu kursu jest pełna, czy też w jakiś sposób ograniczona, np. w razie wprowadzenia możliwych maksymalnych odchyleń od kursu ustalanego z wykorzystaniem obiektywnych kryteriów. Takie postanowienia, które uprawniają bank do jednostronnego ustalenia kursów walut, są nietransparentne i pozostawiają pole do arbitralnego działania banku. W ten sposób obarczają kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszają równorzędność stron (zob. wyroki SN: z 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC 2016/11/134; z 24 października 2018 r., II CSK 632/17, LEX nr 2567917; z 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, LEX nr 2618543; z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, LEX nr 2626330; z 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, LEX nr 2642144; z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, LEX nr 2690299; z 29 października 2019 r., IV CSK 309/18, OSNC 2020/7-8/64; z 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, LEX nr 2771344; z 30 września 2020 r., I CSK 556/18, LEX nr 3126114). O relewantnym prawnie w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. naruszeniu interesu konsumenta świadczy nierównowaga, na niekorzyść konsumenta, praw i obowiązków stron wynikających z umowy, która jest istotna, znacząca (por. wyrok SN z 15 stycznia 2016 r., I CSK 125/15, LEX nr 1968429).
Na sam koniec tej części rozważań należy jeszcze przywołać wyroku (...) z dnia 21 września 2023 roku wydany w sprawie C-139/22, w którym stwierdzono, że art. 3 ust. 1, art. 7 ust. 1 i art. 8 dyrektywy 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że nie stoją one na przeszkodzie temu, by warunek umowny, który nie był negocjowany indywidualnie, został uznany przez właściwe organy krajowe za nieuczciwy z tego tylko powodu, że jego treść jest równoznaczna z treścią postanowienia wzorca umowy wpisanego do krajowego rejestru klauzul niedozwolonych. Powyższe stanowisko przemawia za przyjęciem prejudycjalnego charakteru decyzji Prezesa UOKiK uznającego powyższe klauzule za niedozwolone, uwzględniając, że nie sporne umowy nie były przedmiotem indywidualnych negocjacji stron.
Mając powyższe na względzie, Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że postanowienia denominacyjne zawarte w umowach kredytu i regulaminie produktu, stanowią postanowienia abuzywne. Sąd Odwoławczy stoi na stanowisku, że postanowienia denominacyjne stanowią postanowienia niedozwolone nie tylko w zakresie mechanizmu przeliczenia kwot kredytu przy wypłacie kredytu, ale także ze względu na nielojalne zachowanie Banku w postaci braku przedstawienia pozwanej i jej mężowi pełnej i wyczerpującej informacji o ryzyku kursowym, które w tego typu umowach spoczywało w istocie w całości na konsumentach i było niczym nieograniczone.
Konsekwencją stwierdzenia, że dane postanowienie umowne ma charakter niedozwolony w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c., jest działająca ex lege sankcja bezskuteczności niedozwolonego postanowienia, połączona z przewidzianą w art. 385 1 § 2 k.c. zasadą związania stron umową w pozostałym zakresie. Przy czym zgodnie z dominującym poglądem przepis ten wyłącza stosowanie art. 58 § 3 k.c., który przewiduje, że w razie nieważności części czynności prawnej pozostała jej część pozostaje w mocy, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Nie ulega jednak wątpliwości, że jeżeli eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadzi do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie da się odtworzyć treści praw i obowiązków stron zgodnych z ich wolą, to nie można przyjąć, iż strony pozostają związane pozostałą częścią umowy. Ten ostatni wniosek wynika wyraźnie z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady nr 93/13/EWG, który przewiduje, że „...nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków”.
Abuzywność klauzul denominacyjnych w przedmiotowych umowach powoduje, że bez nich, umowa kredytowa nie powinna dalej wiązać stron, gdyż nastąpił brak zasadniczych elementów kontraktu tj. określenia świadczenia stron. Wyeliminowanie z umowy niedozwolonych postanowień przeliczeniowych skutkuje nieważnością całej umowy (vide: wyrok z dnia 3 lutego 2022 roku w sprawie II (...) 459/22, wyrok z dnia 3 lutego 2022 roku w sprawie II (...) 415/22). Uznanie postanowień denominacyjnych za abuzywne i ich wyeliminowanie z łączącego strony stosunku prawnego, skutkuje tym, że niemożliwe jest określenie wysokości zobowiązania Banku, tj. kwoty udzielonego kredytu, jak i zobowiązania pozwanej i jej męża, czyli wysokości ich zadłużenia, a tym samym wysokości raty kredytu.
Zdaniem Sądu Odwoławczego abuzywnych postanowień umowy, które dotyczą głównych świadczeń stron nie da się zastąpić przepisami ogólnymi,
a przepisów dyspozytywnych, na które obie strony wyraziłyby zgodę w tym zakresie brak.
Wykładnia przepisu art. 385 1 k.c. uwzględniająca interpretację postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG, wyklucza możliwość uzupełniania luk w umowie, powstałych wskutek stwierdzenia abuzywności postanowień umowy, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (por. wyroki (...) z: 3 października 2019 r. C-260/18, 29 kwietnia 2021 r. C-19/20). Tym samym brak jest podstaw do uzupełnienia umowy z odwołaniem do przepisu o charakterze ogólnym.
W razie uznania, że postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów. W razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu indeksowanego lub denominowanego umowa nie wiąże także w pozostałym zakresie, tak SN w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 25 kwietnia 2024 roku, III CZP 25/22. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu tej uchwały wskazał, że nawet w przypadku umów kredytu zawartych po 24 stycznia 2009 roku, w których umożliwiono spłatę rat kredytu bezpośrednio w walucie niemożliwym jest zastosowanie art. 358 § 2 k.c. Zastosowanie tego przepisu bowiem musiałoby się odnosić do umów kredytu, w których nie występował problem abuzywności przy określeniu kursu waluty przy wypłacie kredytu przez bank, co nie ma miejsce w tej sprawie. Przypomnieć trzeba, że transze kapitału kredytu zostały wypłacone na rzecz pozwanej i jej męża w złotówkach, tak więc do ich wypłaty znajdował zastosowanie kurs waluty ustalany arbitralnie przez Bank. Tym samym nie mamy do czynienia z tzw. kredytem walutowym i w niniejszej sprawie nie można uzupełnić powstałych w umowie luk w oparciu o art. 358 § 2 k.c.
Nadto, jak wyżej wskazano, zastosowanie na gruncie wykonywania umowy średniego kursu NBP niweczyłoby odstraszający cel ochrony konsumenckiej, która ma zniechęcać przedsiębiorców zawierających umowy z konsumentami do stosowania niedozwolonych postanowień umownych.
Niedopuszczalne jest zatem zastępowanie wyeliminowanego abuzywnego postanowienia umowy innym mechanizmem wyliczenia kwoty raty kapitałowo-odsetkowej. Żaden przepis prawa, w tym art. 385 1 k.c. i art. 358 § 2 k.c., nie daje podstaw do zastąpienia klauzuli abuzywnej innym postanowieniem. Uzupełnienie luk po wyeliminowaniu takiej klauzuli stanowiłoby zbyt daleko idącą modyfikację umowy w celu ratowania sytuacji prawnej przedsiębiorcy stosującego niedozwolone postanowienie umowne (tak SN w postanowieniu z dnia 8 września 2022 r., I CSK 3133/22, Legalis).
Jak wskazał Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z dnia 30 września 2022 r. , I CSK 1857/22 (LEX nr 3427335), w razie niemożliwości ustalenia wiążącego strony kursu waluty obcej w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej umowa ta nie może wiązać stron w pozostałym zakresie ani jako kredyt złotówkowy (z oprocentowaniem obliczanym na podstawie wskaźnika LIBOR), ani jako kredyt czysto walutowy. W szczególności utrzymanie takiej umowy jako kredytu czysto walutowego prowadziłoby do niedopuszczalnego zniekształcenia woli stron, która ukierunkowana była od początku na wypłatę kredytu w walucie krajowej (podobnie SN w postanowieniu z dnia 16 listopada 2022 r., I CSK 2237/22, LEX nr 3450398; w wyroku z 24 czerwca 2022 r., II CSKP 10/22, LEX nr 3455735).
W konsekwencji – zdaniem Sądu Apelacyjnego – okoliczności rozpoznawanej sprawy nie pozwalały stwierdzić możliwości obowiązywania przedmiotowej umowy bez postanowień uznanych za abuzywne. Postanowienia te, określając oparty na ryzyku kursowym mechanizm denominacji, determinowały charakter umowy oraz fakt jej zawarcia, stanowiły jej essentialia negotii, bez których umowa nie mogłaby funkcjonować w dotychczasowym kształcie. Niemożliwe byłoby zastąpienie abuzywnej klauzuli dotyczącej zasad ustalania kursu kupna waluty, na podstawie którego wyliczana jest wysokość kwoty kredytu, dyspozytywnymi przepisami prawa krajowego wobec ich braku. Jak również nie było podstaw do uznania, że przedmiotowa umowa mogłaby dalej funkcjonować jako umowa wykonywana bezpośrednio we franku szwajcarskim. To z kolei oznacza, że utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie było możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością).
Podkreślenia przy tym wymaga, że brak było podstaw, by uznać, że stwierdzenie całkowitej nieważności zawartej przez strony umowy kredytowej godziłoby w interesy pozwanej, która podnosiła te zarzuty już w sprzeciwach od nakazów zapłaty. Pozwana na rozprawie w dniu 9 czerwca 2022 roku oświadczyła, że rozumie skutki stwierdzenia nieistnienia umowy kredytu. Wskazała też, że myśli, iż będzie w stanie spłacić pozostałą część kapitału kredytu w całości.
W efekcie Sąd II instancji doszedł do przekonania, że nie istnieje możliwość ani też nie ma potrzeby z punktu widzenia interesów strony pozwanej, utrzymania w mocy umowy stron, z której ze względu na ich abuzywność wyeliminowano postanowienia określające główne świadczenia stron.
Na sam koniec należy też zauważyć, że Sąd Okręgowy w Płocku zasądził na rzecz powoda kwoty dochodzonego świadczenia w euro, odpowiadające kwotom wynikającym z zawartych przez strony umów kredytowych pomniejszone o spłacone przez pozwaną środki. Tymczasem, trzeba odnotować, że pozwana nigdy nie otrzymała środków w walucie euro, tylko w złotówkach (po przeliczeniu według kursu z dnia wypłaty, co jest okolicznością bezsporną). Powód w istocie nigdy nie udostępnił na rzecz pozwanej i jej męża kapitału kredytu w euro, tylko w złotówkach przy zastosowaniu arbitralnie ustalanych kursów waluty. Choćby tylko z tej przyczyny w ocenie Sądu Apelacyjnego, wątpliwym wydaje się zasądzenie na rzecz powoda świadczenia w walucie, w której nie udostępnił do dyspozycji kredytobiorców. Sąd I instancji w ogóle nie odnosi się do tej kwestii w części motywacyjnej swojego rozstrzygnięcia. Natomiast Sąd Apelacyjny – wobec skuteczności innych zarzutów apelacji – nie przesądza tej kwestii definitywnie, w szczególności z uwagi na okoliczność, że Sąd Okręgowy będzie zobligowany jeszcze do zajęcia się żądaniami ewentualnymi strony powodowej, które pozostały bez rozstrzygnięcia, a zostały skonstruowane właśnie jako żądanie zasądzenia w walucie PLN, na wypadek nie uwzględnienia przez Sąd żądania zasądzenia świadczenia w EURO.
Mając na uwadze powyższe rozważania, nie było potrzeby odnoszenia się do zgłoszonego przez pozwaną zarzutu naruszenia art. 89 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 §1 k.c., dotyczącego warunkowego wypowiedzenia umów kredytu, w szczególności zarzutów co do skuteczności tego wypowiedzenia.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego nie budzi wątpliwości, że jeżeli
w następstwie zastosowania przedstawionych reguł umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna (nieważna), świadczenia spełnione na jej podstawie powinny być postrzegane jako świadczenia nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019r., I CSK 242/18, niepubl. i z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl., uchwała Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, niepubl.), a każdej ze stron służy własne roszczenie o zwrot spełnionego świadczenia. W takiej sytuacji, położenie prawne stron określają przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu (art. 410 k.c.), co w ogóle nie było przedmiotem żądania głównego pozwu strony powodowej, stąd tez głębsze rozważania w tym zakresie są bezprzedmiotowe.
W konsekwencji bezskutecznej (nieważnej) umowy wzajemne świadczenia stron mają charakter nienależny i podlegają zwrotowi. Podstawa do ich spełnienia nie istniała od początku. Strony winny zatem rozliczyć się ze spełnionych świadczeń wzajemnych. Bezskuteczność klauzul abuzywnych będąca skutkiem art. 385 1 k.c. i w konsekwencji bezskuteczność (nieważność) całej umowy rodzi obowiązek restytucji wzajemnych świadczeń jako nienależnych. Opisany wyżej skutek w postaci nieważności umowy kredytu przesądza o bezzasadności żądaniu pozwu skierowanego przeciwko pozwanej opartego o podstawę faktyczną przedstawioną w pozwie. Powód dochodzi in casu zapłaty zadłużenia z ważnej umowy kredytowej na skutek jej wypowiedzenia. Zadłużenie to wraz ze skutkami opóźnienia, odsetkami karnymi, sposobem zaliczenia poszczególnych wpłat nie jest tożsame z wysokością kapitału podlegającego zwrotowi jako świadczenie nienależne.
Powód w toku przedmiotowego postępowania zgłosił roszczenie główne oraz dwa roszczenia ewentualne. Pierwsze z roszczeń ewentualnych obejmowało żądanie zasądzenie od pozwanej kwoty 1.557.556,30 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia danego pisma do dnia zapłaty, tj. równowartości kwot kredytów wypłaconych pozwanej przez bank w wykonaniu umów kredytu z 30 maja 2011 r. nr (...) 577.556,24 zł oraz z dnia 2 lipca 2013 r. nr (...).000.000,06 zł. Zaś drugie roszczenie ewentualnie dotyczyło zasądzenie na rzecz powoda kwoty 570.415,44 zł tytułem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia w postaci równowartości kosztów korzystania przez pozwaną z kwoty wypłaconych jej kredytów.
Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenie główne i z tej też przyczyny nie rozstrzygał o roszczeniach ewentualnych. Wynika to wprost ze zdania pierwszego rozważań prawnych Sądu I instancji (k. 1109 – 1110). Roszczenie ewentualne jest dodatkowym roszczeniem na wypadek nieuwzględnienia przez sąd roszczenia głównego. Wprawdzie pomiędzy roszczeniem głównym i ewentualnym musi istnieć związek, ale w razie uwzględnienia przez sąd roszczenia wskazanego na pierwszym miejscu nie rozstrzyga o roszczeniu ewentualnym.
Wprawdzie in casu Sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo główne w całości przez co formalnie istotę sporu rozpoznał, ale jedynie co do żądania głównego. Sąd Apelacyjny zakwestionował podstawę prawną uwzględnienia przez Sąd Okręgowy powództwa w zakresie roszczenia głównego, w związku z czym zaktualizowała się konieczność rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji roszczeń ewentualnych, które dotychczas, z uwagi na przyjętą wykładnię prawa materialnego, nie stanowiły przedmiotu rozstrzygnięcia tego Sądu.
Zgodnie z judykatami Sądu Najwyższego, jeżeli sąd drugiej instancji, w wyniku rozpoznania apelacji od wyroku uwzględniającego żądanie główne, uznaje to żądanie za niezasadne, powinien zmienić zaskarżony wyrok, oddalając żądanie główne i oznaczając zmieniony wyrok jako częściowy, oraz uchylić zawarte w nim rozstrzygnięcie o kosztach procesu. W takim wypadku sąd drugiej instancji pozostawia rozpoznanie żądania ewentualnego sądowi pierwszej instancji, tak Sąd Najwyższy w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 3 lipca 2024 roku, w sprawie III CZP 61/23, F. nr (...).
Rozpoznając sprawę w zakresie żądań ewentualnych Sąd Okręgowy przede wszystkim przeprowadzi postępowanie dowodowe - stosownie do inicjatywy dowodowej stron - w płaszczyźnie żądań ewentualnych, a następnie dokona ustaleń faktycznych pozwalających na ocenę prawną zgłoszonych przez powoda żądań ewentualnych w aspekcie materialnoprawnym.
Zważywszy na to, że orzeczenie o kosztach procesu ma akcesoryjny charakter w stosunku do orzeczenia co do istoty sporu, to oznaczenie zmienionego wyrok jako częściowego skutkowało jednocześnie uchyleniem rozstrzygnięć w zakresie kosztów procesu, których finalna treść będzie zależała od ostatecznego wyniku sprawy.
Mając na uwadze powyższe stanowisko Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny – na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. – zmienił zaskarżony wyrok w punktach 1. i 3. i oddalił żądania główne, oznaczając zmieniony wyrok jako częściowy, a także uchylił zaskarżony wyrok w punktach 2. i 4. dotyczących kosztów procesu, pozostawiając rozpoznanie żądań ewentualnych Sądowi Okręgowemu w Płocku.