sygn. I ACa 1747/23 30 grudnia 2024 Sąd Apelacyjny w Łodzi

Wyrok z 30 grudnia 2024, sygn. I ACa 1747/23

Data orzeczenia 30 grudnia 2024
Sąd Sąd Apelacyjny w Łodzi
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Bożena Wiklak
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Łodzi #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I ACa 1747/23

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 grudnia 2024 r.

Sąd Apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny w składzie:

Przewodniczący: Sędzia SA Bożena Wiklak

Protokolant: Weronika Stokowska

po rozpoznaniu w dniu 17 grudnia 2024 r. w Łodzi na rozprawie

sprawy z powództwa Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W.

przeciwko T. N. i N. N.

o zapłatę

na skutek apelacji strony powodowej

od wyroku Sądu Okręgowego w Płocku

z dnia 20 lutego 2023 r., sygn. akt I C 2586/21

uchyla zaskarżony wyrok w punkcie 1. sentencji w części oddalającej powództwo o zapłatę kwoty 176 525,99 (sto siedemdziesiąt sześć tysięcy pięćset dwadzieścia pięć złotych i dziewięćdziesiąt dziewięć groszy) złotych z tytułu zwrotu kapitału i o odsetki ustawowe od tej kwoty oraz w punkcie 2. sentencji i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w Płocku do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.

Sygn. akt I ACa 1747/23

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy w Płocku zaskarżonym wyrokiem z 20 lutego 2023 r. oddalił powództwo Banku (...) Spółki Akcyjnej w W. przeciwko T. N. i N. N. o zapłatę kwoty 176 525,99 zł z tytułu zwrotu kapitału kredytu oraz kwoty 101 932,234 zł z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z tego kapitału i obciążył powoda poniesionymi przez pozwanych kosztami procesu, a wydanym wcześniej, t.j. w dniu 9 maja 2022 r. postanowieniem oddalił wniosek powoda o zawieszenie postępowania do czasu prawomocnego zakończenia postępowania w sprawie III C 471/17 Sądu Okręgowego
w W. wywołanej powództwem T. N. i N. N. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej w W. o ustalenie i zapłatę.

Powyższy wyrok został wydany na podstawie następujących ustaleń:

W dniu 1 marca 2007 roku T. N. i N. N. złożyli wniosek kredytowy, w którym wnieśli o przyznanie im kredytu w kwocie 177 000 zł w walucie (...)
z przeznaczeniem na sfinansowanie zakupu mieszkania z rynku wtórnego oraz refinansowanie wydatków poniesionych na cele mieszkaniowe. W dniu złożenia wniosku pozwani nie prowadzili działalności gospodarczej. N. N. posiadał wykształcenie wyższe, pracował na podstawie umowy o pracę na czas określony. T. N. nie była zatrudniona, posiadała wykształcenie średnie.

Pomiędzy T. N. i N. N. oraz Bankiem (...) S.A.
z siedzibą w W. została zawarta umowa o kredyt hipoteczny nr (...) (...) na kwotę 176 525,00 zł indeksowanych do (...) po przeliczeniu wypłaconej kwoty zgodnie
z kursem kupna (...) według Tabeli Kursów Walut Obcych obowiązującej w banku w dniu uruchomienia kredytu lub transzy. Zmiany kursów walut w trakcie okresu kredytowania miały wpływ na wysokość kwoty zaciągniętego kredytu oraz raty kapitałowo-odsetkowej. Kredyt oprocentowany został według zmiennej stopy procentowej – kredytobiorca ponosił ryzyko zmian stóp procentowych: w przypadku wzrostu poziomu stopy referencyjnej wyższe miało być oprocentowanie kredytu i wzrosnąć miała wówczas wysokość miesięcznej raty kapitałowo-odsetkowej. Oprocentowanie kredytu wynosiło 3,6950% w stosunku rocznym. Kredytobiorca zobowiązał się spłacić kwotę kredytu w (...) ustaloną w złotych polskich z zastosowaniem kursu sprzedaży (...) obowiązującego w dniu płatności raty kredytu zgodnie z tabelą kursów. W dniu 30 kwietnia 2007 roku aneksem do umowy strony uzgodniły, że kredyt będzie spłacany w 360 ratach miesięcznych, a na podstawie aneksu z dnia 3 listopada 2010 roku kredyt miał być spłacany w malejących ratach miesięcznych.

Kredyt został wypłacony w dwóch transzach: w dniu 22 maja 2007 roku w kwocie 155 905,50 zł tj. 70 091,94 CHF po kursie 2, (...) oraz w dniu 20 620,49 zł tj. 9 168,33 CHF po kursie 2, (...) – a zatem łącznie 176 525,99 zł czyli 79 260,27 CHF. W dniu 18 lipca 2018 roku nastąpiło przewalutowanie kredytu z waluty (...) na walutę PLN. Po przewalutowaniu kredytu saldo wynosiło 190 244,81 zł.

W Sądzie Okręgowym w Warszawie Wydziale III Cywilnym toczy się postępowanie
w sprawie o sygnaturze akt III C 471/17 z powództwa N. N. i T. N. przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W. o ustalenie nieważności umowy o kredyt nr (...) (...) z dnia 26 kwietnia 2007 roku. (bezsporne; zeznania pozwanego, k. 101).

W wezwaniu do spełnienia świadczenia z dnia 29 listopada 2021 roku Bank wezwał N. N., w związku z postępowaniem sądowym dotyczącym roszczeń związanych
z umową nr (...) z dnia 26 kwietnia 2007 roku zawartą pomiędzy nim a bankiem i podnoszonymi twierdzeniami o nieważności umowy, do spełnienia świadczenia poprzez zapłatę na rzecz banku kwoty 278 458,33 zł, na którą składa się: kwota 176 525,99 zł odpowiadająca wysokości udostępnionego przez bank w PLN kapitału oraz kwota 101 932,34 zł stanowiąca równowartość korzyści majątkowej uzyskanej przez N. N. w związku z korzystaniem z kapitału udostępnionego przez bank na podstawie umowy, liczona za okres od daty rzeczywistego uruchomienia poszczególnych transz do 14 listopada 2021 roku włącznie.

Sąd Okręgowy w świetle powyższych ustaleń stwierdził, że powództwo nie zasługiwało na oddalenie albowiem roszczenie banku nie jest wymagalne.

Sąd Okręgowy nie miał wątpliwości, że pozwani w niniejszej sprawie – T. N. oraz N. N. posiadają status konsumentów. Sąd ten podkreślił, że strony nadal łączy umowa kredytu, która na chwilę wniesienia powództwa, jak i na chwilę wyrokowania nie została uznana przez sąd za nieważną. Wskazał, ze podziela zdanie Sądu Najwyższego zawarte w uchwale z dnia 16 lutego 2021r. w sprawie III CZP 11/20, zgodnie z którym w razie nieważności umowy kredytu dokonywane przez niedoszłego kredytobiorcę płatności, mające stanowić spłatę wykorzystanego kredytu, są świadczeniami nienależnymi, podobnie jak świadczeniem nienależnym jest w takiej sytuacji wypłata środków pieniężnych przez bank.

Zgodnie zaś z art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. świadczenia nienależne podlegają zwrotowi. Pomiędzy bankiem a kredytobiorcą powstają zatem różne zobowiązania restytucyjne: zobowiązanie niedoszłego kredytobiorcy do zwrotu wykorzystanych środków pieniężnych oraz zobowiązanie banku do zwrotu uiszczonych płatności.

Zdaniem Sądu Okręgowego dopiero stwierdzenie nieważności umowy kredytu lub też uznanie spornych postanowień umownych za abuzywne uprawnia kredytodawcę do dochodzenia roszczeń o zwrot kapitału oddanego kredytobiorcy do dyspozycji. Oznacza to, że dopiero z tą chwilą można mówić o wymagalności roszczeń i bank jest uprawniony do złożenia wobec kredytobiorcy powództwa o zapłatę. Co więcej, jak wskazał Rzecznik Generalny Trybunału Unii Europejskiej w swojej opinii wygłoszonej w dniu 16 lutego 2023 roku, ,,po uznaniu umowy kredytu hipotecznego za nieważną ze względu na nieuczciwe warunki, konsumenci mogą dochodzić względem banków roszczeń wykraczających poza zwrot świadczeń pieniężnych; banki nie mają tego prawa”. Bank nie jest zatem uprawniony do dochodzenia zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału.

Pozwani wytoczyli powództwo przeciwko powodowi o zapłatę przed Sądem Okręgowym w Warszawie powołując się na nieważność zawartej umowy kredytu z powodu klauzul abuzywnych. Do chwili wydania wyroku w niniejszej sprawie postępowanie przed Sądem Okręgowym w Warszawie nie zostało zakończone, a pozwani nie uzyskali zwrotu środków
z tytułu spłacanego kredytu. Skoro przedmiotowa sporna umowa nadal obowiązuje pomiędzy stronami, brak jest podstawy prawnej do żądania przez bank zwrotu tych świadczeń. Świadczeniem banku jest wyłącznie kwota wypłaconego kredytu. Przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu pozwalają jedynie na żądanie zwrotu spełnionego świadczenia. Reżim odpowiedzialności z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia nie przewiduje obowiązku zwrotu zapłaty lucrum cessans, a tak należałoby ocenić ewentualne kwoty, które bank miałby zarobić gdyby to on, a nie kredytobiorcy dysponowali kapitałem w czasie związania stron umową, która miałaby okazać się nieważna.

Sąd Okręgowy, czyniąc założenie, że roszczenie powoda stało się wymagalne
i odnosząc się do twierdzeń powoda, że roszczenie to nie jest przedawnione, wskazał, że zgodnie z art. 120 § 1 k.c. bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne. Jeżeli wymagalność roszczenia zależy od podjęcia określonej czynności przez uprawnionego, bieg terminu rozpoczyna się od dnia, w którym roszczenie stałoby się wymagalne, gdyby uprawniony podjął czynność w najwcześniej możliwym terminie. Zgodnie z art. 455 k.c. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika
z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyrokach z 24 kwietnia 2003 r., I CKN 316/01 i z 8 lipca 2010 r., II CSK 126/10, w zakresie przedawnienia roszczeń obowiązuje zasada, że początek biegu przedawnienia jest niezależny od świadomości wierzyciela co do przysługującego mu roszczenia, rozstrzyga zatem tylko obiektywnie ustalony najwcześniej możliwy termin wezwania dłużnika przez wierzyciela do wykonania zobowiązania. Takim terminem jest chwila powstania zobowiązania, a w przypadku zobowiązania o zwrot nienależnego świadczenia chwila spełnienia tego świadczenia i liczony od niej czas potrzebny dłużnikowi na wykonanie zobowiązania, tj. na zwrot nienależnego świadczenia. Nie ma zatem znaczenia brak świadomości wierzyciela, że uiścił nienależne świadczenie, ani jego przekonanie, że miał możliwość wezwania do zwrotu świadczenia dopiero po uzyskaniu stosownych informacji i świadomości tego, iż świadczenie było nienależne. Wobec powyższego bieg terminu przedawnienia należałoby ustalić na podstawie dat wypłaty kolejnych transz kredytu.

W ocenie Sądu Okręgowego nie istnieją również podstawy prawny do powiązania otwarcia możliwości dochodzenia roszczeń z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia z prawem kredytobiorcy jako konsumenta do rezygnacji z ochrony przewidzianej dyrektywą 93/13 t.j. złożeniem oświadczenia o braku zgody na dalsze związanie klauzulą abuzywną zawartą
w spornej umowie kredytu. Sąd Okręgowy podkreślił, że to na sądzie spoczywa obowiązek zbadania z urzędu czy postanowienia umowy są abuzywne, bez oczekiwania na aktywność konsumenta w tym zakresie. W ocenie Sądu pierwszej instancji, brak jest podstaw, aby oświadczenie konsumenta o rezygnacji z ochrony nadanej mu tą dyrektywą traktować tak jak to wynika z uchwały Sądu Najwyższego z 7 maja 2021r. w sprawie o sygn. III CZP 6/21, t.j. jako prowadzące do bezwzględnej nieważności umowy. Taka wykładnia byłaby sprzeczna ze standardami ochrony konsumenta podnoszonymi przez dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii europejskiej.

Termin rozpoczęcia biegu przedawnienia powinien być niezależny od woli stron. Oderwanie daty rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia od zdarzenia obiektywnego jest sprzeczne z przepisem art. 120 § 1 zd. 2 k.c., zatem sprzeczne jest uzależnienie jego biegu od złożenia przez jedną ze stron (w niniejszej sprawie kredytobiorców-pozwanych) decyzji co do sanowania niedozwolonej klauzuli i do zaakceptowania konsekwencji całkowitej nieważności umowy, tj. sprzeciwieniu się udzieleniu ochrony prawnej przed tymi konsekwencjami. Tym bardziej biegu przedawnienia nie można uzależnić od daty wynikającej z orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 roku, po której, jak wskazuje powód, możliwa była najwcześniej realizacja obowiązków informacyjnych względem kredytobiorcy. Takie założenie skutkowałoby nieuzasadnionym uprzywilejowaniem pozycji banku jako przedsiębiorcy, jak również mogłoby prowadzić do wniosku, że jeżeli konsument nie złożyłby nigdy takiego oświadczenia, to roszczenie banku wcale nie uległoby przedawnieniu. Takie uprzywilejowanie banku byłoby sprzeczne z zasadą równorzędności stron – dodatkowo bank, jako autor postanowień abuzywnych zawartych w umowie pozyskałby gwarancję, że jego roszczenie nie stanie się przedawnione, jeżeli konsument jednoznacznie nie poinformuje go, iż ma świadomość, że w umowie zawarto postanowienia niedozwolone. Nadto Sąd Okręgowy wskazał, że bank był świadomy, iż oferowany przez niego produkt – umowa o kredyt hipoteczny indeksowany do (...) zawiera klauzule abuzywne. Orzecznictwo sądowe jednoznacznie dokonywało negatywnej oceny postanowień tego rodzaju, a zarówno powodowy bank jak i żaden inny nie podjął działań zmierzających do usunięcia wadliwości prawych umów. Biorąc pod uwagę powyższe, nie zachodzą żadne podstawy, aby przyjąć tak wskazane przez powoda rozciągnięcie w czasie terminu przedawnienia za zasadne. Błędne jest również przyjęcie, że warunkiem skuteczności złożenia oświadczenia konsumenta jest otrzymanie informacji o skutkach jego złożenia od sądu. Orzecznictwo (...) wskazuje, że obowiązek informacyjny sądu dotyczy sytuacji, w których sąd dostrzega abuzywność postanowienia i jest zobowiązany do wyciągnięcia z tego stanu rzeczy konsekwencji, t.j. pominięcia nieuczciwego warunku umownego, co może prowadzić do upadku umowy. Wobec powyższego bieg terminu przedawnienia nie powinien zostać liczony od daty wskazanej przez powoda, t.j. 7 maja 2021 roku.

Powód zaskarżył powyższy wyrok apelacją, w której zarzucił:

1.  Naruszenie prawa procesowego, mającego istotny wpływ na rozstrzygnięcie, t.j. art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez odmowę zawieszenia postępowania i następnie wydanie wyroku oddalającego powództwo za względu na fakt, że Umowa Kredytu nie została uznana za nieważną, w sytuacji, gdy spór w tym zakresie jest zawisły przed Sądem Okręgowym
w W..

2. Naruszenie przepisów prawa materialnego, t.j.:

a) art. 385 1 k.c. na skutek odmowy zawieszenia postępowania i w dalszej kolejności niedokonania oceny roszczenia przez pryzmat zarzutów Pozwanego co do abuzywności postanowień Umowy Kredytu i nieustalenie przez Sąd I instancji, czy umowa zawiera postanowienia abuzywne, a jeżeli tak to jakie są tego konsekwencje, co było postępowaniem nielogicznym z uwagi na wcześniejszą decyzją Sądu odmawiającą zawieszenia postępowania, a następnie nieprzeprowadzenie analizy, czy strony łączy ważna umowa;

b) art. 118 k.c. w zw. z art. 120 k.c. i art. 455 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że roszczenia Powoda objęte pozwem są przedawnione, skoro nie stawały się one wymagalne w dniu wypłaty poszczególnych transz kredytu, a dopiero po podjęciu przez konsumenta w tym zakresie decyzji, czy domaga się unieważnienia umowy zawartej z przedsiębiorcą.

W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania ze względu na nierozpoznania istoty sporu. Ponadto wniósł o zasądzenie od pozwanych na rzecz powoda solidarnie zwrotu kosztów postępowania za obie instancje.

Pozwani w odpowiedzi na apelację wnieśli o jej oddalenie i zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny postanowieniem z 27 lutego 2024 r. umorzył postępowanie apelacyjne w zakresie obejmującym rozstrzygnięcie o oddaleniu powództwa o zasądzenie od pozwanych kwoty 101 932,34 zł z tytuły wynagrodzenia za korzystanie z kapitału kredytu z uwagi na cofnięcie przez powoda apelacji w tej części.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Z uwagi na cofnięcie apelacji w części, która kwestionowała prawidłowość rozstrzygnięcia dotyczącego roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, przedmiot oceny Sądu Apelacyjnego ograniczał się do kwestii zasadności apelacji w części odnoszącej się do rozstrzygnięcia o roszczeniu o zwrot kapitału kredytu. Apelacja w zakresie, w jakim była popierana przez skarżącego okazała się zasadna.

O oddaleniu powództwa o zwrot kapitału w istocie zadecydowała jego przedwczesność. Sąd Okręgowy uznał bowiem, że roszczenie powoda nie jest wymagalne.

Wyprowadzony przez Sąd Okręgowy wniosek nie poddaje się weryfikacji
w postępowaniu apelacyjnym jako nie poparty koniecznymi ustaleniami. Rzeczą Sądu Okręgowego było zbadanie, czy roszczenie powoda o zwrot kapitału powstało i czy stało się wymagalne. Od wyniku tych ustaleń zależała z kolei ocena zasadności podniesionego przez kredytobiorców zarzutu przedawnienia. Rozważania Sądu Okręgowego dotyczące przedawnienia roszczenia powoda, z uwagi na brak uprzedniego zbadania, czy roszczenie powoda powstało oraz czy i kiedy stało się wymagalne, mają teoretyczny charakter i, jak słusznie zarzuca skarżący, czynią stanowisko Sądu Okręgowego wewnętrznie sprzecznym. Uznanie roszczenia za niewymagalne wykluczało bowiem jednoczesne przyjęcie, że jest ono przedawnione. Niekonsekwencji Sądu Okręgowego należy także upatrywać w odmowie zawieszenia postępowania do czasu zakończenia sprawy wywołanej powództwem kredytobiorców, przy jednoczesnym uzależnieniu możliwości dochodzenia przez powoda roszczenia o zwrot kapitału od wyniku tego postępowania i uchyleniu się od dokonania samodzielnej oceny, czy umowa zawiera postanowienia abuzywne oraz jakie są tego konsekwencje.

Sąd Okręgowy zaniechał ustalenia, na jakiej podstawie faktycznej i prawnej kredytobiorcy dochodzą roszczeń w sprawie wytoczonej przeciwko bankowi (okolicznością niesporną i przyznaną przez obie strony na rozprawie apelacyjnej jest, że postępowanie przed Sądem Okręgowym w Warszawie nie zostało zakończone).

Sąd Okręgowy nie wyjaśnił, czy powodowie w sprawie III C 471/17 powoływali się wyłącznie na niedozwolony charakter postanowień umowy kredytu kształtujących mechanizm indeksacji i wynikające z tej okoliczności skutki prawne, czy alternatywnie - na bezwzględną nieważność umowy kredytu, wywodząc ją z treści art. 58 k.c.

Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że Sąd pierwszej instancji kwestie te całkowicie pominął w swych ustaleniach i rozważaniach. Tymczasem nie budzi wątpliwości, że skutki bezwzględnej nieważności przewidzianej w powołanych przepisach następują z mocy samego prawa ( ipso iure), a ewentualne sądowe stwierdzenie tej nieważności ma charakter deklaratywny i jest możliwe w każdym postępowaniu. Ponadto nieważność działa od chwili zawarcia umowy ( ab initio), co oznacza, że nieważna czynność prawna nie wywołuje zamierzonych skutków prawnych już od chwili jej zawarcia. Sąd bierze ją pod uwagę z urzędu, na podstawie dokonanych w postępowaniu ustaleń faktycznych, bez względu na to, czy strony powoływały się na nią albo czy była ona przedmiotem sporu (por. uchwała SN z 17.06.2005r., III CZP 26/05, OSNC 2006/4, poz. 63; wyrok SN z 3.11.2010 r.,
V CSK 142/10, LEX nr 737290; wyrok SN z 22.01.2014 r., III CSK 55/13 , LEX nr 1455727). Skutkiem sankcji nieważności jest ponadto powstanie roszczeń restytucyjnych, w tym przede wszystkim roszczenia o zwrot nienależnego świadczenia przewidzianego w art. 410 § 2 ( condictio sine causa). Bezpodstawne wzbogacenie w postaci nienależnego świadczenia występuje od samego początku bezwzględnie nieważnej czynności prawnej, czyli działania bez podstawy prawnej ( condictio sine causa) przewidzianego w art. 410 § 2 k.c. Skoro tak, to roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia sine causa powstaje od chwili spełnienia świadczenia.

W orzecznictwie prezentowane jest stanowisko, że roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia, mającego taki charakter już w chwili spełnienia, staje się wymagalne od tej chwili (por. wyrok SN z 22 marca 2001 r., V CKN 769/00, OSNC 2001/11/166). Nawet jednak gdyby zaakceptować odmienny pogląd o bezterminowym charakterze tego rodzaju roszczenia, to należało rozważyć, czy wezwanie przedsądowe zawarte w piśmie powoda z 29 listopada 2021r. (ewentualnie pozew) stanowiło wezwanie do zapłaty w rozumieniu art. 455 k.c.

W świetle przedstawionych wywodów nie sposób zaakceptować stanowiska, że
w razie istnienia przesłanek bezwzględnej nieważności umowy kredytu z dnia 26 kwietnia 2007r., której to kwestii Sąd Okręgowy nie wyjaśnił, roszczenia Banku zgłoszone w pozwie były w dacie orzekania przez Sąd pierwszej instancji przedwczesne. Jednocześnie nie budzi wątpliwości, że Sąd Okręgowy nie dokonał żadnej oceny spornej umowy w zakresie przesłanek art. 58 k.c. czy art. 353 1 k.c. w związku z art. 58 k.c.

Po wtóre, stanowisko o przedwczesności powództwa jest wadliwe także przy założeniu, że umowa jest trwale bezskuteczna wobec uznania postanowień kształtujących mechanizm indeksacji za niedozwolone. Trafny pozostaje w tej materii zarzut apelacji dotyczący naruszenia przepisów prawa materialnego t.j. art. 385 1 § 1 k.c.

Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku jednoznacznie nie wynika, czy zdaniem Sądu pierwszej instancji orzeczenie stwierdzające bezskuteczność ex tunc całej umowy na skutek zastosowania sankcji z art. 385 1 § 1 k.c. ma charakter deklaratoryjny czy też konstytutywny, jak można wnosić z tezy, że „Zdaniem Sądu dopiero stwierdzenie nieważności umowy kredytu lub też uznanie spornych postanowień umownych za abuzywne, uprawnia kredytodawcę do dochodzenia roszczeń o zwrot kapitału oddanego kredytobiorcy do dyspozycji. Oznacza to, że dopiero z tą chwilą można mówić o wymagalności roszczeń i bank jest uprawniony do złożenia wobec kredytobiorcy powództwa o zapłatę”.

W aktualnym orzecznictwie za dominujący należy uznać pogląd, że wyrok sądu stwierdzający bezskuteczność (nieważność) umowy kredytu wobec uznania postanowień kształtujących mechanizm waloryzacji za niedozwolone nie ma charakteru konstytutywnego (por. uzasadnienie wyroku SA w Warszawie z 25 sierpnia 2022 r., V ACa 27/22, LEX nr 3404043; uzasadnienie wyrok SA w Poznaniu z 11 lipca 2022 r., I ACa 777/21, LEX nr 3397875).

Za trafne należy uznać stanowisko wyrażone w uzasadnieniu uchwały 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21 (OSNC 2021/9/56), zgodnie
z którym w przypadku ubezskutecznienia umowy kredytobiorcy przysługuje roszczenie
o zwrot świadczenia od chwili, kiedy umowa kredytu stała się trwale bezskuteczna. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy, do chwili, w której należycie poinformowany konsument wyrazi zgodę na związanie niedozwolonym postanowieniem umownym albo zgody tej odmówi (ew. upłynie rozsądny czas do jej wyrażenia), umowa kredytu, która bez tego postanowienia nie może wiązać, znajduje się w stanie bezskuteczności zawieszonej, tj. nie wywołuje skutków prawnych, choć skutki te może nadal wywołać w razie wyrażenia zgody na postanowienie albo - jeżeli są spełnione stosowne przesłanki - w razie jego zastąpienia regulacją zastępczą. Sytuacja ulega zmianie dopiero w razie potwierdzenia klauzuli abuzywnej przez konsumenta, kiedy to klauzula oraz umowa stają się skuteczne z mocą wsteczną, albo odmowy jej potwierdzenia (upływu rozsądnego czasu do potwierdzenia), kiedy to dochodzi do utrzymania umowy
z regulacją zastępczą (jeżeli są spełnione stosowne przesłanki) albo do całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy. Owa trwała bezskuteczność (nieważność) jest równoznaczna ze stanem, w którym "czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia" w rozumieniu art. 410 § 2 in fine k.c. (condictio sine causa) oraz "nieważnością czynności prawnej" w rozumieniu art. 411 pkt 1 k.c. Wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu może być uznane za równoznaczne
z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. Sąd Najwyższy dostrzegł trudności, jakie wynikają dla kredytobiorcy przy ustaleniu, „…czy
i ewentualnie kiedy wystąpienie przez konsumenta - choćby pozasądowo - z żądaniem restytucyjnym zakładającym trwałą bezskuteczność (nieważność) całej umowy, może być uznane za dorozumianą odmowę potwierdzenia klauzuli i akceptację konsekwencji upadku umowy (choćby sam sąd oceniał je jako szczególnie niekorzystne), prowadzącą do jej trwałej bezskuteczności (nieważności). Problematyczne jest to, że skonfrontowany z takim żądaniem kredytodawca może nie mieć jasności co do tego, czy formułując je, konsument był należycie poinformowany o konsekwencjach abuzywności klauzuli (np. o wszystkich roszczeniach restytucyjnych związanych z całkowitą i trwałą bezskutecznością umowy). Jest to zaś kwestia istotna, skoro decyduje o rozpoczęciu biegu przedawnienia roszczeń restytucyjnych kredytodawcy oraz możliwości postawienia ich w stan wymagalności (art. 455 k.c. (…). Zważywszy ponadto, że przedsiębiorca nie ma zapewnionej możliwości wglądu w informacje uzyskane przez konsumenta pozasądowo (z czym związana jest daleko idąca "swoboda dowodowa" konsumenta) i oceny ich wyczerpującego charakteru (albo choćby ryzyka związanego z tym, czy tę informację można uznać za wyczerpującą), należy uznać, iż wystąpienie przez konsumenta z żądaniem restytucyjnym opartym na twierdzeniu o całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy kredytu nie może być uznane za równoznaczne z zakończeniem stanu bezskuteczności zawieszonej tej umowy, jeżeli nie towarzyszy mu wyraźne oświadczenie konsumenta, potwierdzające otrzymanie wyczerpującej informacji. Oczywiście w toku postępowania sądowego brak takiego oświadczenia może być substytuowany przez uczynienie zadość obowiązkowi informacyjnemu przez sąd,
a podtrzymanie żądania restytucyjnego przez konsumenta - po uzyskaniu stosownej informacji - będzie równoznaczne z odmową potwierdzenia klauzuli i (ewentualnie) ze sprzeciwem co do udzielenia mu ochrony przed konsekwencjami całkowitej i trwałej bezskuteczności (nieważności) umowy.”

W świetle przedstawionego stanowiska nie budzi wątpliwości, że roszczenie kredytobiorcy powstaje i staje się wymagalne przed datą wydania wyroku w sprawie, w której należycie poinformowani konsumenci złożyli oświadczenie o braku akceptacji niedozwolonych postanowień i wyrazili świadomą zgodę na skutek w postaci upadku całej umowy.

W oparciu o szczątkowe ustalenia, jakie Sąd Okręgowy poczynił na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowy za bezsporne należy uznać jedynie to, że przed datą wydania zaskarżonego wyroku konsumenci powołali się na niedozwolony charakter postanowień umowy kredytu. Z ustaleń tych nie wynika jednak, czy jednoznacznie zaakceptowali skutek abuzywności w postaci bezskuteczności (nieważności) całej umowy.

Sąd pierwszej instancji nie przeprowadził jednak żadnych dowodów ani nie poczynił ustaleń, które pozwoliłyby ocenić, czy konsumenci złożyli oświadczenie akceptujące skutek abuzywności i czy byli należycie poinformowani o konsekwencjach abuzywności klauzul lub też ewentualnie, czy brak takiej wiedzy został konwalidowany stosownym pouczeniem Sądu, po którym konsumenci podtrzymali swoje stanowisko. Na obecnym etapie sporu – wobec faktu korzystania przez konsumentów z profesjonalnej obsługi prawnej – wniosek o ich należytym poinformowaniu należy uznać za jedynie uprawdopodobniony.

W tym stanie rzeczy, tezy o braku istnienia czy wymagalności roszczeń Banku zgłoszonych w pozwie są co najmniej przedwczesne. Dla oceny, czy roszczenie powoda powstało oraz kiedy stało się wymagalne, konieczne jest przeprowadzenie postępowania dowodowego, którego Sąd Okręgowy całkowicie zaniechał, pomijając wnioski dowodowe powoda o przeprowadzenie dowodu z dokumentów załączonych do akt sprawy
z powództwa konsumentów. Z kolei bez zbadania, czy i kiedy roszczenie powoda stało się wymagalne, niemożliwa była ocena podniesionego przez pozwanych zarzutu przedawnienia.

W świetle powyższych rozważań należało stwierdzić, że Sąd Okręgowy uchylił się od rozpoznania istoty sporu w rozumieniu art. 368 § 4 k.p.c.

W orzecznictwie podkreśla się, że przez pojęcie "nierozpoznania istoty sprawy" zgodnie z art. 386 § 4 k.p.c. należy rozumieć nierozstrzygnięcie o żądaniu stron, czyli niezałatwienie przedmiotu sporu. Z taką sytuacją procesową mamy do czynienia, gdy rozstrzygnięcie sądu pierwszej instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, gdy sąd zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony pozwanej np. zarzutu potrącenia bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie (tak m.in. SN w postanowieniu
z dnia 25 lutego 2015 r.,IV CZ 110/14, LEX nr 1656516; w postanowieniu z dnia 11 marca 2022 r., III CZ 128/22, LEX nr 3361790). Nierozpoznanie istoty sprawy następuje ponadto
w sytuacji dokonania przez sąd pierwszej instancji oceny prawnej roszczenia bez oparcia jej
o właściwie ustaloną podstawę faktyczną i konieczności czynienia przez sąd odwoławczy po raz pierwszy ustaleń faktycznych, co czyni koniecznym uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji z uwagi na obowiązek respektowania konstytucyjnej zasady dwuinstancyjności postępowania sądowego (por. postanowienie SN w postanowieniu z dnia 5 grudnia 2012 r.,
I CZ 168/12, OSNC 2013/5/68; postanowienie SN z dnia 20 lutego 2015 r.,V CZ 119/14, LEX nr 1661943; postanowienie SN z dnia 15 lutego 2018 r., IV CZ 4/18, LEX nr 2498020; postanowienie SA w Warszawie z dnia 18 października 2017 r. ,VII ACa 915/17, LEX nr 2471117). Jak podkreślił Sąd Najwyższy w uzasadnieniu postanowienia z 29 września 2017 r. w sprawie V CZ 61/17 (LEX nr 24011010), rozpoznanie istoty sprawy wymaga prawidłowego zidentyfikowania jej przedmiotu; bez tego nie jest możliwe dokonanie oceny żądania pozwu
w płaszczyźnie prawa materialnego. W okolicznościach sporu Sąd pierwszej instancji
z opisanych wyżej przyczyn uchybił temu obowiązkowi.

Z tych względów Sąd Apelacyjny na podstawie art. 386 § 4 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o zapłatę kwoty dochodzonej z tytułu zwrotu kapitału udzielonego kredytu oraz w części orzekającej o kosztach procesu i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi na podstawie art. 108 § 2 k.p.c. rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego.