Wyrok z 6 marca 2025, sygn. I AGa 42/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (21)
Sygn. akt I AGa 42/24
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 marca 2025 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie Wydział I Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: SSO (del.) Agnieszka Kądziołka
po rozpoznaniu 6 marca 2025 r. w Szczecinie
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S.
przeciwko M. S.
o zapłatę
na skutek apelacji pozwanego od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z 31 stycznia 2024 r., sygn. akt VIII GC 302/20
zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I. w ten sposób, że oddala powództwo w całości oraz w pkt III. w ten sposób, że rozstrzyga, iż koszty procesu w całości ponosi powódka, pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się orzeczenia;
zasądza od powódki na rzecz pozwanego tytułem kosztów postępowania apelacyjnego kwotę 19.252 zł (dziewiętnaście tysięcy dwieście pięćdziesiąt dwa 00000000złotychzłotychzłotychzłote) z odsetkami ustawowymi za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty.
Agnieszka Kądziołka
Sygn. akt I AGa 42/24
UZASADNIENIE
Wyrokiem z 31 stycznia 2024 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie zasądził od pozwanego M. S. na rzecz powódki (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w S. kwotę 223.023, 11 zł. z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 marca 20219 roku (punkt I); oddalił powództwo w powstałej części (punkt II); orzekł, że koszty procesu ponosi powód 32,01 %. pozwany w 67,99%. i pozostawia ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się orzeczenia (punkt III).
Pozew został złożony 29 maja 2020 r.
W pozwie (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. domagała się od pozwanego M. S. zapłaty kwoty 327.923,71 zł tytułem naprawienia szkody wyrządzonej powódce z odsetkami za opóźnienie od 22 marca 2019 r.
Powódka wskazała, że pozwany jako członek zarządu spółki pobrało z kasy spółki oraz z jej rachunku bankowego środki pieniężne w kwocie dochodzonej pozwem i do dnia wniesienia pozwu nie dokonał rozliczenia pobranych środków pieniężnych, to jest w szczególności nie dostarczył dokumentów potwierdzających zasadność pobrania lub wypłaty środków pieniężnych powódki, jak i przeznaczenia tych kwot na cele związane z działalnością powódki, ani też nie dokonał zwrotu pobranych kwot powódce.
W odpowiedzi na pozew z pozwany wniósł o oddalenie powództwa podnosząc zarzut przedawnienia oraz zarzut braku legitymacji czynnej po stronie powódki. Ponadto wskazał, że pobrane przez niego środki pieniężne w całości zostały przeznaczone na cele związane z działalnością spółki.
Sąd pierwszej instancji oparł powyższe rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych:
(...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w S. została wpisana do KRS 16 maja 2013 r.
Wspólnikami spółki pozostawali R. K. posiadający 60 udziałów o łącznej wartości 3.000 zł oraz M. S. posiadający 40 udziałów o łącznej wartości 2.000 zł.
R. K. pełni funkcję prezesa zarządu od początku powstania spółki do chwili obecnej. M. S. pełnił funkcję członka zarządu od początku powstania spółki do 10 października 2016 roku - kiedy to został odwołany uchwałą nr 3 na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników.
Przedmiotem działalności spółki jest między innymi hurtowa sprzedaż owoców i warzyw.
I. B. prowadziła księgowość powodowej spółki w latach 2015-2016.
W tym czasie pozwany pobierał środki z kasy.
Także inni pracownicy pobierali gotówkę, jak i drugi wspólnik.
Gotówka miała być przeznaczona między innymi na zakupy na rynku w K., gdzie zaopatrywano się w asortyment do hurtowni (warzywa i owoce) na potrzeby spółki, na paliwo, niezbędne zakupy w Castoramie.
Osoba, która pobierała pieniądze, podpisywała się na druku KW generowanym przez kasjera.
Pozwany niekiedy hurtowo podpisywał dokumenty KW.
Także kasjer wydający gotówkę składał swój podpis na dokumencie KW ze wskazaniem wydanej kwotę i następnie KW podpinał do dokumentów kasy. Na podstawie KW kasjerzy byli rozliczani z obrotu kasowego.
Te pieniądze najczęściej były pobierane na zakupy, a osoba, która pobierała gotówkę rozliczała się w ten sposób, że okazywała fakturę na zakupy i czasami fakturę przynoszono do kasjera, lecz on zawsze przekazywał ją do księgowość razem z innymi dokumentami kasowymi.
Gdy kasjer kończył pracę : w spółce była zainstalowana specjalna skrytka, do której pracownicy wrzucali faktury zakupowe, które później były przekazywane do księgowości.
Były naciski ze strony zarządzających spółką, aby prawidłowo rozliczać pobraną gotówkę poprzez przekazywanie faktur i rachunków zakupowych.
Pracownicy rozliczali się z pobranej gotówki na podstawie faktur i rachunków zakupowych, które w dniu bieżącym lub następnym zanosili do księgowości jako dowód wydatkowania gotówki lub oddawali resztę gotówki.
Utarg z kasy był przekazywany R. K..
Dostęp do konta firmowego posiadali obaj członkowie zarządu.
Co do zasady pracownicy powodowej spółki nie mają możliwości dokonywania wypłat z rachunku bankowego, jeśli mają potrzebę kupienia czegoś na giełdzie to dokonują wypłaty z kasy, a po rozliczeniu zaliczek zadłużenie znika, lecz pracownik musi każdorazowo pojawić się do rozliczenia z odpowiednimi fakturami, ewentualnie z resztą pieniędzy.
K. F. był zatrudniony w spółce jako kierowca w magazynie, ponadto wykonywał inne zlecane mu zadania. Pobierał gotówkę z kasy, gdy jako kierowca jeździł do B.. Gotówkę przeznaczał na zakupy w Polsce, po czym zakupiony towar dostarczał do sklepu w B.. Pobierając gotówkę zawsze podpisywał dokument KW, a wracając z B. dzwonił do firmy wskazując, że prosił o przygotowanie gotówki na zaliczkę, aby mógł zrobić zakupy w S. późnym popołudniem lub rano i zawieść następnie towar do B..
Były mu przekazywane kwoty rzędu 5.000 7.000 lub 12.000 zł w zależności od zapotrzebowania.
W różny sposób pobierał pieniądze, najczęściej były przygotowane dla niego w kopercie.
Zdarzały się też takie sytuacje, że pozwany dzwonił do księgowej z prośbą, aby dać zaliczkę kierowcy K. F., który nie słyszał całej rozmowy telefonicznej, lecz jej efekt był taki, że pozwany narzucał księgowej, aby zaliczkę wypisywała na pozwanego, mówiąc do księgowej „wpisz zaliczkę na mnie”.
Podobnie inni pracownicy magazynu, gdy potrzebowali zaliczki na towary, zgłaszali się do pozwanego, który telefonował do księgowej polecając aby wydać gotówkę pracownikom i oświadczał „zapisz to na mnie”.
Były to kwoty rzędu od 200 zł do 1.000 zł.
K. F. faktury zakupowe wkładał do koperty wraz z resztą gotówki albo oddawał je księgowej albo wrzucał do wrzutki. Zdarzało się niekiedy, iż pomimo, że K. F. wrzucał pieniądze do wrzutki, oświadczono że brakowało jakichś kwot, a on spłacał po wielkich awanturach te różnice, oświadczając że nie będzie już pobierał gotówki.
Pracownik magazynu P. S. z powodu problemów finansowych niekiedy pobierał zaliczkę na wypłatę. Zgłaszał się wówczas do kasjera, który dzwonił do któregoś ze członków zarządu, a po uzyskaniu ich ustnej zgody wypłacał zaliczkę gotówką. P. S. po pobraniu zaliczki podpisywał dokument KW.
B. Z. przez pewien czas nie posiadał pisemnej umowy o pracę. Wówczas gotówkowe wypłaty przekazywała mu księgowa, a B. Z. kwitował otrzymane pieniądze.
Spółka korzystała z samochodów, które były w leasingu osób fizycznych - wspólników. Pozwany zawarł umowę leasingu z (...) spółka akcyjna spółką komandytowo-akcyjną na samochód dostawczy I., natomiast R. K. zawarł umowę na ciągnik siodłowy.
Pozwany wystawiał na spółkę faktury za leasing.
Pozwany dokonywał spłat rat leasingowych bezpośrednio na konto leasingodawcy. Pozwany pozwał spółkę o zapłatę należności z tytułu wystawionych faktur.
Sąd Rejonowy przyznał pozwanemu 10.000 zł z tego tytułu, pozwany otrzymał zasądzoną kwotę, za korzystanie przez spółkę ze swojego samochodu uznając, iż z tego tytułu został rozliczony ze spółką w całości.
Pozwany przyznał, że złożył własnoręczny podpis na następujących dowodach KW nr: KW (...)- karta 37 i 238 na kwotę 4.000), (...) (karta 29 i 230 na kwotę 1.000 zł), (...) (karta 40 i 241 na kwotę 500 zł, (...) (karta 32 i 233 na kwotę 100 zł), (...) (karta 18 i 219 na kwotę 200 zł), (...) (karta 33 i 234 na kwotę 1.000 zł), (...) (karta 27 i 229- 300 zł), (...) (karta 38 i 239 na kwotę 500 zł), (...) (karta 39 i 240 na kwotę 1.000 zł), (...) (karta 110 i 312 na kwotę 1.000 zł), (...) (karta 108 i 311 na kwotę 500 zł), (...) (karta 112 i 314 na kwotę 100 zł), (...) (karta 113 i 315 na kwotę 1.800 zł), (...) (karta 111 i 313-na kwotę 300 zł), (...) (karta 102 i 304 na kwotę 100 zł), (...) (karta 103 i 305 na kwotę 200 ZŁ, (...) (karta 101 i 303 na kwotę 200 zł), (...) (karta 94 i 296 na kwotę 200 zł), (...) (karta 116 i 318 na kwotę 200 zł) , (...) (karta 99 i 302 na kwotę 200 zł), (...) (karta 107 i 309 na kwotę 500 zł), (...) (karta 105 i 307 na kwotę 300 zł), (...) (karta 90 i 291 na kwotę 450 zł), (...) (karta 91 i 293 na kwotę 200 zł), (...) (karta 95 i 297 na kwotę 200 zł), (...) (karta 97 i 299 na kwotę 100 zł), (...) (karta 100 i 301 na kwotę 100 zł), (...) (karta 28 i 228 na kwotę 70 zł), (...) (karta 26 i 227 na kwotę 5.154).
Łącznie wskazane powyżej dokumenty KW opiewają na kwotę 20.474 zł. Podpisy pozwanego znajdują się także na oryginałach dokumentach KW. Na oryginałach dokumentach brak jest szarego cieni/ramki widniejącego na kopiach załączonych do pozwu.
Pozwany opatrzył podpisem następujący dokumenty KW: (...) (karta 246 na kwotę 200 zł), (...) (karta 270 na kwotę 200 zł), (...) (karta 262 na kwotę 300 zł), (...) (karta 263 na kwotę 500 zł), (...) (karta 257 na kwotę 200 zł), (...)(karta 259 na kwotę 400 zł), (...) (karta 274 na kwotę 300 zł), (...) (karta 256 na kwotę 200 zł), (...) (karta 242 na kwotę 500 zł), (...) (karta 252 na kwotę 1.000 zł), (...) (karta 250 na kwotę 100 zł), (...)(karta 267 na kwotę 100 zł), (...) (karta 268 na kwotę 100 zł), (...) (kota 247 na kwotę 300 zł), (...) (karta 251 na kwotę 100 zł), (...) (karta 244 na kwotę 500 zł), (...) (karta 253 na kwotę 100 zł), (...) (karta 266 na kwotę 700 zł), (...) (karta 272 na kwotę 300 zł), (...) (karta 271 na kwotę 1.000 zł), (...) (karta 285 na kwotę 300 zł), (...) (karta 269 na kwotę 200 zł), (...) (karta 276 na kwotę 200 zł), (...) (karta 272 na kwotę 200 zł), (...) (karta 277 na kwotę 200 zł), (...) (karta 218 na kwotę 3.604,50 zł), (...) (karta 279 na kwotę 200 zł), (...) (karta 278 na kwotę 500 zł), (...) (karta 280 na kwotę 88,08 zł), (...) (karta 287 na kwotę 500 zł), (...) (karta 289 na kwotę 200 zł), (...) (karta 245 na kwotę 500 zł), łącznie 13.792,58 zł.
Na następujących dokumentach brak jest podpisów pozwanego lub widnieją podpisy innych osób: (...) (karta 15, 217 na kwotę 4.500 zł), (...) (karta 16, 221 na kwotę 3.000 zł), (...) (karta 20, 220 na kwotę 7.000 zł), (...) (karta 21,222 na kwotę 16.900 zł), (...) (karta 22, 223 na kwotę 11.400 zł), (...) (karta 225 na kwotę 5.000 zł),, (...) (karta 226 na kwotę 300 zł), (...) (karta 231 na kwotę 1.160 zł), (...) (karta 232 na kwotę 900 zł), (...) (karta 235 na kwotę 50 zł), (...) (karta 236 na kwotę 2.000 zł), (...) (karta 237 na kwotę 2.000 zł), (...) (karta 242 na kwotę 500 zł), (...) (karta 244 na kwotę 500 zł), (...) (karta 248 na kwotę 300 zł), (...) (karta 249 na kwotę 200 zł), (...) (karta 250 na kwotę 100 zł), (...) (karta 254 na kwotę 300 zł), (...) (karta 255 na kwotę 500 zł), (...) (karta 258 na kwotę 300 zł), (...) (karta 260 na kwotę 50 zł), (...) (karta 261 na kwotę 100 zł), (...) (karta 264 na kwotę 2.000 zł), (...) (karta 265 na kwotę 100 zł), (...) (karta 275 na kwotę 200 zł), (...) (karta 278 na kwotę 500 zł), (...) (karta 281 na kwotę 100 zł), (...) (karta 282 na kwotę 200 zł), (...) (karta 283 na kwotę 100 zł), (...) (karta 284 na kwotę 300 zł), (...) (karta 286 na kwotę 800 zł), (...) (karta 288 na kwotę 200 zł), (...) (karta 290 na kwotę 2.000 zł), (...) (karta 292 na kwotę 200 zł), (...) (karta 294 na kwotę 200 zł), (...) (karta 295 na kwotę 200 zł), (...) (karta 298 na kwotę 200 zł), (...) (karta 300 na kwotę 200 zł), (...) (karta 306 na kwotę 400 zł), (...) (karta 308 na kwotę 300 zł), (...)(karta 310 na kwotę 76 zł), (...) (karta 316 na kwotę 81 zł), (...) (karta 317 na kwotę 2.300 zł),
Pozwany dokonywał także przelewów z konta spółki na swój osobisty rachunek. Dokonanych przelewów nie da się powiązać z żadnym świadczeniem, jakie mogłoby przysługiwać pozwanemu względem powódki.
Kwoty przelewane z konta spółki na osobisty rachunek pozwanego opiewały na różne kwoty, niekiedy było to 10000, 20000, 8000, 2000, 3000 zł.
Historia rachunku obejmuje wpłaty dokonywane w okresie od 25 maja 2025 r. do 16 maja 2016 r.
Z historii rachunku wynika, że 1 lutego 2017 r. i 27 marca 2017 r. z rachunku spółki zostały przekazywane bezpośrednio na rachunek (...) kwoty 5.487,55 zł oraz 2.548,03 zł z tytułu spłat rat leasingowych umowy zawartej przez pozwanego.
Pozwany uiszczał w latach 2015, 2016 ze swojego rachunku bankowego na rzecz leasingodawcy (...) miesięczne kwoty w różnych wysokościach: 2.548,03 zł, 6.000 zł, 3.291,78 zł, 8.500 zł, 5.421,23 zł, 3.500 zł, 5.175,92 zł, 5.000 zł.
Wypłata gotówkowa z rachunku spółki przez pozwanego w dniu 3 lipca 2015 roku na kwotę 5.500, zawiera adnotację o częściowym rozliczeniu oraz że pozostało zadłużenie 1.056,53 zł.
Z operacji na rachunku bankowym załączonych do pozwu (karta 117-120) wynika że na konto M. S. w 2015 i 2016 były przekazywana znaczne kwoty.
Suma przelewów bankowych obejmuje kwotę 188.756,53 zł (karta 117-121) - uwzględniając częściowe rozliczone dot. kwoty 4.443,47 zł.
13 kwietnia 2015 roku T. D. sporządził oświadczenie, że zaliczkę w kwocie 11.400 zł pobraną na zakup 2 ton selera w dniu 7 kwietnia 2015 r. przekazał pozwanemu. Pozwany nie uznał podpisu widniejącego na oświadczeniu.
Uchwałą nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników powodowej spółki z 10 października 2016 r. pozwany został odwołany z funkcji członka zarządu powodowej spółki.
W październiku lub w listopadzie 2016 roku powodowa spółka zawarła z firmą (...) umowę na prowadzenie księgowości 2016 r, z początkiem 2017 r. umowę na weryfikację lat ubiegłych, gdyż od poprzedniej księgowej (...) nie otrzymał żadnych dokumentów, w tym bilansu otwarcia. Umowa dotyczyła zaksięgowania wszystkich zdarzeń od momentu powstania spółki - od roku 2013 roku.
W 2016 r. R. K. przywiózł do biura rachunkowego wszystkie dokumenty księgowe jakie posiadał. Pracownicy (...) układali te dokumenty segregując je na poszczególne lata, gdyż dokumenty były pomieszane i rozpoczęto księgowanie począwszy od 2013 r.
(...) rozliczał poszczególne lata, na dzień składania zeznań przez świadka A. M. (1 marca 2021 roku) zamknięto lata 2013 - 2017.
Sukcesywnie dokonując zamknięcia poszczególnych lat kalendarzowych pojawiały się dane na temat pobranych środków przez pozwanego M. S.. Zapisy wynikały z dokumentów pobrań, a księgowe nie dokonywały weryfikacji owych pobrań. Pobrane kwoty wynikały z dokumentów źródłowych, wyciągów bankowych i raportów kasowych.
W przekazanych dokumentach brak było dokumentów, które pozwalałyby na dokonanie rozliczenia kwot pobranych przez pozwanego. Księgowe biura rachunkowego sporządziły zestawienie i saldo nierozliczonych kwot.
Pracownik powodowej spółki M. K. sporządziła saldo nierozliczonych kwot, po tym jak temat nierozliczonych zaliczek pojawił się w rozmowie z A. M..
Saldo zostało wygenerowane z systemu, a M. K. nie zajmowała się rozliczeniami raportów kasowych. Wskazała że widziała, że pojawiały się przelewy na konto pozwanego za raty leasingowe, ale nie jest wstanie tego w 100% potwierdzić.
Pracownicy nie rozmawiali miedzy sobą odnośnie układu wspólników i rozliczenia rat leasingowych.
Po odwołaniu pozwanego z funkcji członka zarządu wspólnicy powodowej spółki prowadzili korespondencję zmierzająca do rozliczenia.
Prezes zarządu powódki R. K. w piśmie z 1 czerwca 2017 r. informował o zadłużeniu pozwanego w wysokości 330.183,71 zł, proponując rozliczenie poprzez odkupienie udziałów oraz ratalną spłatę pozostałej części zadłużenia.
W korespondencji mailowej z 26 maja 2017 r. Prezes zarządu R. K. wezwał pozwanego w trybie pilnym do dostarczenia zaległych oraz bieżących faktur za wynajem samochodu I.. Podkreślił że faktury są podstawą do dokonania przelewu. Wskazał, że przelewy zostały wykonane bezpośrednio na konto (...), ponieważ pozwany nie dostarczył faktur za wynajem, a prezes zarządu nie chciał, aby leasing został rozwiązany. Pozwany zwrócił uwagę, iść doszło do zmiany wcześniejszych ustaleń, gdyż opłata najmu miała wpływać na konto, z którego pobierana była rata leasingowa i pozwany nie rozumie, dlaczego prezes zarządu obecnie z konta powodowej spółki płaci raty.
1 lutego 2017 r. i 27 marca 2017 r. z rachunku spółki zostały przekazywane na rachunek (...) kwoty 5.487,55 zł oraz 2.548,03 zł z tytułu spłaty rat leasingowych umowy zawartej przez pozwanego.
2 sierpnia 2019 r. powódka sporządziła wniosek do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie o zawezwanie pozwanego do próby ugodowej kwoty 330.183,71 zł z tytułu pobranych, a nie rozliczonych środków pieniężnych z konta bankowego i kasy spółki. Sprawę przekazano do Sądu Rejonowego w Kaliszu (toczyła się za sygnaturą I Co 2425/19), zaś na rozprawie 10 stycznia 2020 r. nie doszło do zawarcia ugody.
5 czerwca 2020 r. uchwałą nr 1 nadzwyczajne zgromadzenie wspólników wyraziło zgodę na dochodzenie przez (...) sp. z o.o. w S., na drodze postępowania sądowego, roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy sprawowaniu zarządu przez M. S., polegającej na nierozliczeniu się i niedokonaniu zwrotu pobranej przez niego z kasy i konta bankowego spółki kwoty 327.984 zł wraz z odsetkami za opóźnienie liczonymi od 22 marca 2019 r.
Sąd Rejonowy Szczecin-Centrum w Szczecinie XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego nakładał kary grzywny na Prezesa zarządu powodowej spółki R. K. wraz ze zobowiązaniem do złożenia sprawozdania finansowego za rok obrotowy 2018, 2015-2017.
W oparciu o tak ustaloną podstawę faktyczną rozstrzygnięcia Sąd Okręgowy dokonał następującej oceny dowodów i prawnej roszczeń strony powodowej.
Ustalając powyższy stan faktyczny Sąd Okręgowy oparł się na dowodach z dokumentów w większości nie były one kwestowane przez strony.
Odnośnie oryginałów dokumentów KW pochodzących od strony pozwanej Sąd Okręgowy uwzględnił jedynie te, których własnoręczność podpisu potwierdził w odpowiedzi na pozew pozwany (strona 149 -150) oraz te, co do których początkowo zakwestionował wiarygodność swoich podpisów wskazując, iż potwierdzenia wypłat zawierają szary cień/ramkę za podpisem pozwanego co zdaniem pozwanego wzbudza wątpliwości czy aby podpis nie został wycięty z innego dokumentu i wklejony w miejsce potwierdzenia. Po przedłożeniu przez powoda oryginałów wszystkich dowodów KW okazało się, że brak na nich jakichkolwiek cieni/ramek , pozwany nie podtrzymał zarzutów co wątpliwości swoich podpisów na dowodach KW wyszczególnionych w połowie karty 150 akt, zatem je także uwzględniono jako dowodzące pobrania gotówki przez pozwanego.
Wymienione wyżej dokumenty potwierdzają, że pozwany pobrał 20.474 zł. (podpisy pod dokumentami KW wymienionymi na kartach 149-150) oraz 13.792,58 zł (podpisy pod dokumentami KW wymienionymi na karcie 150 - od połowy) łącznie 34.266,58 zł.
Pozostałe dokumenty KW załączone do pozwu – jak wskazał Sąd Okręgowy – nie dowodzą, że pozwany pobrał wyszczególnione tam kwoty. Na niektórych dokumentach KW brak jest w ogóle podpisów, na innych widnieją ewidentnie inne podpisy. Pozostałe - dotyczy to także oświadczenia na karcie 224 - choć wydają się podobne do podpisu pozwanego, wobec zaprzeczenia przez niego własnoręczności podpisu powinny być poddane szczegółowej analizie.
Sąd Okręgowy nie posiadał wiadomości specjalnych do zweryfikowania autentyczności podpisu.
Dalej Sąd Okręgowy podkreślił, że dowód wyrządzenia szkody przez członka zarządu obciąża powódkę. Z normy art 253 k.p.c. wynika, że jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić. Jeżeli jednak spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać.
Dokumenty prywatne KW, których dotyczył spór, nie pochodziły od pozwanego, gdyż stanowiły wygenerowany przez powodową spółkę dokument księgowy. Zatem do rozpatrywanej sytuacji procesowej ma zastosowania zdanie drugie art. 253 k.p.c. (zgodnie z którym: jeżeli spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby, niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać - w tym przypadku powódka). Sąd Okręgowy wskazał, że wykonując ciążący na niej obowiązek udowodnienia, że podpis na zakwestionowanych dowodach KW powinna zawnioskować dowód z opinii biegłego sądowego grafologa.
Dalej Sąd Okręgowy wyjaśnił, że ustalając stan faktyczny uwzględnił dowody z zeznań świadków, których zeznania jako pokrywające się ze sobą ocenił jako spójne i konsekwentne. Jedynie świadek S. S. (1) nie miała wiedzy o faktach istotnych dla sprawy. Postanowieniem z 21 stycznia 2022 r. pominięto dowody z zeznań świadków E. O., E. W., P. S., albowiem strona pozwana w zakreślonym terminie nie wskazała adresów świadków tak, aby można ich było wezwać na rozprawę.
Odnosząc się do dowodu z opinii biegłego sądowego Sąd Okręgowy wskazał, że początkowo strona powodowa wnosiła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sadowego z zakresu księgowości na okoliczność pobrania przez pozwanego środków ze spółki i rozliczenia się ze spółką z pobranych kwot. Z powodu nadmiernych kosztów opinii (do analizy pozostawało 245 tomów segregatorów zawierających wyciągi bankowe, raporty kasowe, faktury zakupu, faktury sprzedaży - biegła wskazała, że dokumentacja jest bardzo obszerna i wymaga szczególnej analizy poprzez porównanie z danymi jakie zostały zaewidencjonowane w księgach rachunkowych powodowej spółki, zatem koszt opracowania opinii określiła na kwotę 70 000 zł, a termin sporządzenia na osiem miesięcy) powódka zrezygnowała z przeprowadzenia dowodu.
Strona pozwana stała na stanowisku, iż zgodnie z rozkładem ciężaru dowodu obowiązek wykazania pobrania środków i rozliczenia się z nich obciąża powódkę i nie wnioskowała o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu księgowości.
W ocenie Sądu Okręgowego obowiązek dowodzenia, że pozwany rozliczył się z pobranej gotówki, obciąża jednak pozwanego. Myśl tą Sąd Okręgowy rozwinął w dalszej części uzasadnienia.
W pierwszej kolejności Sąd Okręgowy rozważył podniesiony przez pozwanego w odpowiedzi na pozew co do przedawnienia.
Jako podstawę prawną powództwa Sąd Okręgowy wskazał z art. 293 k.s.h. oraz wyjaśnił, że przepis ten jest jednym z ważniejszych przy egzekwowaniu odpowiedzialności w spółce z o.o. Pamiętać należy, że system odpowiedzialności w spółce z o.o. wyklucza co do zasady odpowiedzialność wspólników. Obowiązuje system, w którym spółka może wnosić o odszkodowanie od osób pełniących funkcje organu, likwidatora (również kuratora). Zastosowanie art. 293 k.s.h. dotyczy całego okresu funkcjonowania spółki (podobnie B. Skorek, Odpowiedzialność za szkodę pośrednią wyrządzoną wspólnikowi (akcjonariuszowi), PPH 2017, nr 5, s. 38). Zakres podmiotowy jest dosyć wyraźnie określony. Nie można objąć nim wspólników, pełnomocników itp. Jednakże jeżeli wspólnik jest jednocześnie członkiem organów, likwidatorem czy kuratorem, to za te działania i zaniechania związane z pełnioną funkcją będzie ponosił odpowiedzialność. Odpowiedzialność z art. 293 k.s.h. dotyczy zaniechania i działania, jest solidarna między członkami wszystkich organów, jeżeli szkoda powstała w związku z działaniem wszystkich organów. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że odpowiedzialność ta ma charakter odszkodowawczej odpowiedzialności ex contractu, tj. oparta jest na istniejącej między spółką, a członkiem jej organu więzi zobowiązaniowej, której naruszenie skutkuje odpowiedzialnością odszkodowawczą (tak SN w wyroku z dnia 24 września 2008 r., II CSK 118/08, OSNC 2009, nr 9, poz. 131, z glosą K. Bilewskiej, Mon. Praw. 2009, nr 19, s. 1070 i n., oraz SN w wyroku z dnia 8 maja 2019 r., V CSK 207/18, LEX nr 2692250, z aprobującą w tym zakresie glosą P. Słupa, Glosa 2021, nr 1, s. 86 i n.; K. Kopaczyńska-Pieczniak, Spółka..., op. cit., s. 562; T. Siemiątkowski, Odpowiedzialność cywilnoprawna w spółkach kapitałowych, Warszawa 2007, s. 180–181, oraz A. Opalski, K. Oplustil, Niedochowanie należytej staranności jako przesłanka odpowiedzialności cywilnoprawnej zarządców spółek kapitałowych, PPH 2013, nr 3, s. 11 i n.; zob. również P. Pinior, Odpowiedzialność cywilnoprawna członków zarządu spółki z o.o. za wyrządzoną szkodę (wybrane problemy odpowiedzialności na podstawie art. 293 k.s.h.) (w:) Księga jubileuszowa, 2017, s. 454 i n.).
Odnosząc się do zgłoszonego przez pozwanego zarzutu przedawnienia dochodzonego pozwem roszczenia, mającego u podstaw materialnoprawną odpowiedzialność z art. 293 k.s.h. Sąd Okręgowy dostrzegł, że pozwany wywodził, iż skoro został odwołany z funkcji członka zarządu 10 października 2016 r., to w tym dniu powód mógł dowiedzieć się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej do jej naprawienia. W ocenie pozwanego powódka poza gołosłownym i ogólnikowym stwierdzeniem, że 22 marca 2019 r. dokonała ostatecznego ustalenia, iż działania pozwanego mają postać działań sprawczych powodujących szkody w majątku spółki oraz ostatecznego ustalenia w oparciu o dokumenty księgowe spółki wysokości poniesionej szkody nie przedłożyła żadnych dowodów, które przemawiałyby za uznaniem, że data wymagalności roszczenia nastąpiła w marcu 2019 r., to jest cztery lata od pierwszej wypłaty gotówki przez pozwanego i trzy lata do dnia odwołania pozwanego z funkcji członka zarządu.
Pozwany utrzymywał, iż materiał zebrany w sprawie wskazuje, że data 22 marca 2019 r. jest jedynie datą wydruku salda figuracyjnego przez spółkę, czego nie sposób uznać za datę wymagalności roszczenia. Pozwany stał na stanowisku, iż z tych względów powództwo - jako przedawnione - powinno zostać oddalone. Zwrócił także uwagę na niezgodność twierdzeń powódki w świetle zeznań świadków, gdyż spółka która prowadziła salda figuracyjne musiałaby zauważyć zniknięcie tak znacznego majątku ze spółki. Wskazano także na zasady doświadczenia życiowego, które przemawiają za prawdziwością twierdzeń pozwanego w zakresie rozliczeń i sposobu gromadzenia dokumentacji przez spółkę.
Sąd Okręgowy argumentował, że przedawnienie roszczeń odszkodowawczych przeciwko członkom zarządu uregulowano w art. 297 k.s.h.: Roszczenie o naprawienie szkody przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym spółka dowiedziała się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Jednakże w każdym przypadku roszczenie przedawnia się z upływem dziesięciu lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę.
Przepis art. 297 k.s.h. reguluje problem przedawnienia roszczeń odszkodowawczych. Odnosić go więc można tylko do art. 292 i 293 k.s.h., regulujących problematykę odszkodowawczą (zob. A. Szajkowski, M. Tarska (w:) Kodeks, 2005, t. II, s. 959; por. także M. Allerhand, Kodeks..., op. cit., s. 468). Przepis art. 297 k.s.h. jest przepisem szczególnym wprowadzającym generalną zasadę, że przedawnienie wynosi trzy lata od dowiedzenia się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia, ale nie może być dłuższy niż 10 lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wyrządzające szkodę. Termin przedawnienia jest więc związany z dwiema okolicznościami: dowiedzeniem się o szkodzie i osobie obowiązanej oraz zdarzeniem wyrządzającym szkodę.
Dowiedzenie się odnosi się do szkody i osoby obowiązanej do jej naprawienia, nie zaś świadomości dokonania czynu wyrządzającego szkodę. Jeżeli więc mamy tylko informację o szkodzie, ale nie wiemy, kto jest obowiązany do naprawienia szkody, termin trzyletni nie ma zastosowania. Jeżeli wiemy o osobie obowiązanej do naprawienia, to przyjąć należy, że wiemy o szkodzie.
Termin przedawnienia nie może przekroczyć 10 lat od dnia, w którym nastąpił czyn wyrządzający szkodę. Jednakże odniesienie do czynu ma związek tylko z określeniem maksymalnego terminu przedawnienia i jak już zostało stwierdzone, nie dotyczy terminu trzyletniego.
Przyjmuje się, że spółka otrzymuje wiadomość, gdy dotarła ona już do jednego członka zarządu, rady nadzorczej (por. T. Dziurzyński (w:) Kodeks, s. 325). Rozróżnienie to jest o tyle istotne, że gdy to zarząd (likwidator, kurator) jest odpowiedzialny za szkodę, to rada nadzorcza będzie uczestniczyła w sporze. Możliwe więc jest otrzymanie informacji przez choćby jednego członka rady nadzorczej. Jeżeli nie ma rady nadzorczej, powzięcie wiadomości przez pełnomocnika zgromadzenia wspólników jest tożsame z otrzymaniem przez spółkę wiadomości o szkodzie i osobie. W przypadku braku rady nadzorczej, gdyby nie ustanowiono pełnomocnika, momentem dowiedzenia się jest przekazanie informacji przez kogokolwiek (osoba trzecia, wspólnik) zgromadzeniu wspólników. Poinformowanie zgromadzenia wspólników (ale nie pojedynczych wspólników) traktowane jest jako dowiedzenie się przez spółkę. W tym ostatnim przypadku, gdy nie ma rady nadzorczej, a spór dotyczy zarządu (likwidatora, kuratora), zgromadzenie wspólników powołuje pełnomocnika do tych spraw.
Na tle sprawy niniejszej Sąd Okręgowy wskazał, że do odwołania pozwanego z funkcji członka zarządu doszło 10 października 2016 r. Termin przedawnienia jest więc związany z dwiema okolicznościami: dowiedzeniem się o szkodzie i osobie obowiązanej oraz zdarzeniem wyrządzającym szkodę.
W świetle zaprezentowanych powyżej rozważań Sąd Okręgowy uznał, że termin przedawnienia nie może być liczony od daty pobrań gotówki (marzec 2015 roku) - ale dopiero od momentu kiedy pozwany się nie rozliczył - powinien się rozliczyć najpóźniej w dacie odwołania 10 października 2016 r. od tego dnia liczyć należy 3 letni termin przedawnienia.
Dalej Sąd I instancji argumentował, iż norma art. 118 k.c. określająca sposób liczenia upływu terminu przedawnienia uległa nowelizacji. Ustawa z 13.04.2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1104), która weszła w życie 9 lipca 2018 r. wprowadziła trzy istotne normy intertemporalne, tj.:
1) zgodnie z art. 5 ust. 1, do roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych stosuje się od dnia jej wejścia w życie nowe przepisy o przedawnieniu w niej określone;
2) zgodnie z art. 5 ust. 2, jeżeli zgodnie z ustawą termin przedawnienia jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg terminu przedawnienia rozpoczyna się z dniem wejścia w życie ustawy (tj. w przypadku, gdyby przedawnienie rozpoczęte przed dniem wejścia w życie ustawy nastąpiło przy uwzględnieniu dotychczasowego terminu przedawnienia wcześniej, przedawnienie następuje z upływem tego wcześniejszego terminu);
3) art. 5 ust. 3 dotyczy roszczeń przysługujących konsumentowi, które powstały przed dniem wejścia w życie ustawy i w tym dniu jeszcze nie uległy przedawnieniu (do roszczeń takich zastosowanie będą miały dotychczasowe przepisy o terminach przedawnienia).
W dniu wejścia w życie ustawy roszczenie powódki wymagalne z dniem 10 października 2016 r. nie uległo jeszcze przedawnieniu, a 3 letni termin przedawnienia - zgodnie z brzmieniem art. 118 k.c. po nowelizacji - upłynął z końcem roku kalendarzowego 2019.
Bez wątpienia przed końcem 2019 r. powodowa spółka zainicjowała postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej w sprawie o sygnaturze akt I Co 2425/19, posiedzenie wyznaczone na dzień 10 stycznia 2020 r. nie doprowadziło do zawarcia ugody. Wbrew przywoływanym przez pozwanego argumentom zawezwanie do próby ugodowej należy znać za czynność, o której mowa w art. 123 § 1 pkt 1 k.c., tj. przedsięwziętą przed sądem bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia. W doktrynie i orzecznictwie nie ma sporu, że czynnością określoną w art. 123 § 1 pkt 1 k.c. jest także zawezwanie do próby ugodowej w trybie art. 185 k.p.c. (i tak jak w niniejszej sprawie sąd rejonowy ogólnie właściwy dla przeciwnika przeprowadza wówczas postępowanie pojednawcze). Strona pozwana wywodziła, że skoro brak było uchwały wspólników do wystąpienia z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej, to nie sposób uznać, aby zainicjowana przez powoda próba skutecznie doprowadziła do przerwania biegu przedawnienia.
Dalej Sąd Okręgowy wskazał, że art. 228 pkt 2 k.s.h. wymaga uchwały co do postanowienia dotyczącego roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy zawiązaniu spółki lub sprawowaniu zarządu albo nadzoru. Jak słusznie podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2012 r. (I CSK 635/11, LEX nr 1228580), brak uchwały wspólników wymaganej przez art. 228 pkt 2 k.s.h. powinien być rozważany na płaszczyźnie legitymacji materialnej spółki. Niewątpliwie podjęcie uchwały przez zgromadzenie wspólników pozwala przypisać spółce, zgodnie z teorią organów, wolę uzyskania odszkodowania. Uchwała w tym przedmiocie nie jest więc wyłącznie prawem wewnętrznym spółki, a przez swoją treść powinna być traktowana jako przesłanka merytoryczna powództwa (por. wątpliwe stanowisko SA w Warszawie, zawarte w postanowieniu z dnia 9 lutego 2012 r., VI ACz 195/12, LEX nr 1124823, zgodnie z którym niepodjęcie przez zgromadzenie wspólników uchwały, o której mowa w art. 228 pkt 2 k.s.h., nie wpływa na skuteczność wytoczenia powództwa przez spółkę; jak podkreślił SA, sąd nie jest uprawniony do badania, czy zarząd wszczął sprawę o naprawienie szkody na podstawie właściwej uchwały, gdyż wymóg ten stanowi ograniczenie jedynie w stosunku wewnętrznym).
W procesie wszczętym przez spółkę reprezentowaną, zgodnie z wynikającą z art. 201 § 1 k.s.h. zasadą reprezentacji przez zarząd, istnienie decyzji organu właścicielskiego podlega badaniu przez sąd w ramach legitymacji materialnoprawnej. Brak uchwały wspólników prowadzi zatem do oddalenia powództwa z braku legitymacji czynnej po stronie powoda (tak również Ł. Cudny, Uchwała w przedmiocie wyrażenia zgody na dochodzenie roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy zawiązywaniu spółki lub sprawowaniu zarządu albo nadzoru, PPH 2016, nr 4, s. 29; podobnie SN w wyroku z dnia 15 kwietnia 2015 r., IV CSK 417/14, LEX nr 1754267). Do wytoczenia powództwa odszkodowawczego przez spółkę bez wymaganej uchwały wspólników (art. 228 pkt 2 k.s.h.), z uwagi na to, że jest to czynność procesowa, nie ma natomiast zastosowania art. 17 § 1 i 2 k.s.h. (tak słusznie SN w powołanym wyżej wyroku z dnia 4 lipca 2012 r. oraz w wyroku z dnia 5 września 2012 r., IV CSK 76/12, niepubl.; tak również Ł. Cudny, Uchwała..., op. cit., s. 29).
Kolejno Sąd Okręgowy odwołał się do wywodów zaprezentowanych w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 września 2012 r. IV CSK 76/12. Wskazano tam dokonując analizy normy 228 pkt. 2 k.s.h, iż część przedstawicieli doktryny prawniczej przyjmuje wprawdzie, że czynności procesowe stanowią szczególnego rodzaju czynności prawne podejmowane przed organami procesowymi (lub przez te organy), ale podkreślono jednocześnie, że kodeks postępowania cywilnego nie przewiduje ich nieważności, ograniczając tę sankcję do postępowania jako całości. Uznać je zatem należy jedynie za czynności konwencjonalne, zdarzenia prawne, mające znaczenie dla działalności spółki, ale nie skutkujące w braku ich podjęcia sankcją bezskuteczności zawieszonej, a następnie nieważnością dalszych działań spółki (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2007 r., III CSK 360/06, Biuletyn SN 2007, Nr 6, poz. 13, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2009 r., III CSK 304/08, nie publ.). Zbliżone stanowisko zajął Sąd Najwyższy w odniesieniu do uchwały zatwierdzającej sprawozdanie finansowe, przyjmując jej nieważność wyłącznie w oparciu o niezachowanie wymogów przewidzianych w art. 52 ust. 2 ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2012 r., II CSK 350/11, nie publ.). Podobnie postanowienie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 9 lutego 2012 r., VI ACz 196/12, nie publ.) Zastrzec jednak należy, że znamiona czynności prawnej będą miały takie czynności materialno-prawne podejmowane w toku procesu jak ugoda, zrzeczenie się roszczenia i dla ich podjęcia uchwała zgromadzenia wspólników jest niezbędna. Oznacza to, że wskazane przepisy (art. 17 § 1 i 2 k.s.h. oraz art. 228 pkt 2 k.s.h.) nie mogą przesądzać o tym, że brak uchwały o zezwolenie do wystąpienia z wezwaniem do próby ugodowej pociąga za sobą nieważność czynności i nie pozbawia tej czynności charakteru przerwania przedawnienia. Z powyższego wynika, że zainicjowane przed końcem 2019 r. zawezwanie do próby ugodowej doprowadziło do przerwania biegu przedawnienia.
Z taką argumentacją Sąd Okręgowy uznał roszczenia powódki dochodzone pozwem za nieprzedawnione.
W toku sprawy zgromadzenie wspólników przed doręczeniem odpisu pozwu stronie pozwanej podjęło uchwałę - w dniu 05.06.2020 (karta 209) - o wyrażeniu zgody na dochodzenie przez powódkę na drodze postępowania sądowego roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy sprawowaniu zarządu przez pozwanego, polegającej na nierozliczeniu się i niedokonaniu zwrotu pobranej przez niego z kasy spółki i konta bankowego spółki kwoty 327.984 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 22 marca 2019 r. Wbrew poglądom zaprezentowanym przez pozwanego przedmiotowa uchwała nie ma charakteru blankietowego. Zawiera bowiem ona informacje co do piastuna organu, którego ma dotyczyć powództwo odszkodowawcze, określa zdarzenia mające stanowić podstawę odpowiedzialności odszkodowawczej korespondujące z przytoczonymi w pozwie okolicznościami faktycznymi, na których powódka opiera swoje żądanie, zawiera także kwotę szkody, która jest tożsama z wartością przedmiotu sporu w niniejszym postępowaniu.
Przechodząc do dalszej części analizy charakteru odpowiedzialności z art. 293 k.s.h, Sąd Okręgowy zaznaczył, iż niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków członka zarządu musi się łączyć z naruszeniem przepisów obowiązującego prawa lub postanowień umowy spółki.
W świetle art. 293 k.s.h. przesłankami odpowiedzialności odszkodowawczej członka zarządu spółki są: niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków, szkoda, związek przyczynowy między niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem obowiązków a szkodą oraz zawinienie niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków. Spółka powinna udowodnić szkodę i niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków, a na członku zarządu spoczywa ciężar dowodu braku winy, czyli dołożenia należytej staranności przy wykonywaniu swych obowiązków (tak również SN w wyroku z dnia 24 czerwca 2015 r., II CSK 554/14, LEX nr 1767100, oraz w wyroku z dnia 26 kwietnia 2019 r., V CSK 102/18, LEX nr 2653076; SA w Szczecinie w wyroku z dnia 30 marca 2015 r., I ACa 825/14, LEX nr 1782072; SA w Warszawie w wyroku z dnia 7 czerwca 2018 r., VII AGa 156/18, LEX nr 2566775, oraz SA w Białymstoku w wyroku z dnia 19 kwietnia 2018 r., I AGa 63/18, LEX nr 2537614, w którym podkreślono, że odpowiedzialność członka zarządu spółki oparta jest na domniemaniu winy).
Na podstawie art. 293 k.s.h. odpowiedzialność członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za szkodę wyrządzoną jego zachowaniem (działaniem lub zaniechaniem) sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki jest ponoszona w reżimie odpowiedzialności kontraktowej, w związku z naruszeniem przez członka zarządu obowiązków wynikających ze stosunku organizacyjnego ze spółką. Ocena sprzeczności z prawem nie jest ograniczona do przepisów Kodeksu spółek handlowych, lecz dotyczy również regulacji innych aktów prawnych, określających zakres obowiązków członka zarządu względem spółki (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 24 lipca 2014 r., II CSK 627/13). 293 § 1 in fine k.s.h. Przepis ten ciężarem dowodu nieponoszenia winy obarcza członka zarządu, co bywa uznawane za równoznaczne z działaniem domniemania prawnego winy członka zarządu.
Zastosowanie w art. 293 § 1 k.s.h. zwrotu „chyba że” ( verba legis: chyba że nie ponosi winy) wpływa jedynie na określenie rozkładu ciężaru dowodu, ze skutkiem obarczenia członka zarządu dowodem nieponoszenia (braku) winy w zachowaniu sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, które spowodowało szkodę. Użycie tego zwrotu nie powinno być zatem zrównywane z działaniem domniemania prawnego, które - oprócz wpływu na rozkład ciężaru dowodu - prowadzi także do ustalenia faktu będącego przedmiotem domniemania. Wskazuje się, że z przepisu tego wynika norma kompetencyjna, jednak z użycia w nim stanowczej formy: „prowadzi” oraz zestawienia z innymi regulacjami, w tym z art. 293 § 2 k.s.h., można wnosić, że pełnienie funkcji członka zarządu, związanego ze spółką stosunkiem organizacyjnym, nie tylko uprawnia go (co znajduje potwierdzenie w art. 204 § 1 k.s.h.), lecz także obliguje do prowadzenia spraw spółki z uwzględnieniem jej interesu, a przy wykonywaniu swoich obowiązków – do dołożenia staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. Z art. 293 § 2 k.s.h. wynika bowiem nie tylko miernik staranności, lecz także powinność jej dołożenia przy wykonywaniu obowiązków członka zarządu. Wszystkie decyzje składające się na prowadzenie spraw spółki, podejmowane i wcielane w czyn przez członka zarządu, powinny mieć na uwadze wyłącznie interes spółki.
Powódka w niniejszej sprawie utrzymywała, że pozwany pobierał kwoty z kasy spółki oraz konta bankowego nie dokonując następne rozliczenia pobranych kwot. Niewątpliwie sprzeczne z interesem spółki było zachowanie pozwanego, który z kasy spółki i konta bankowego pobrał należące do niej środki pieniężne, a następnie choć jak twierdzi wydatkował je na cele spółki, to brak jest rozliczenia wypłaconych zaliczkowo kwot.
W niniejszej sprawie stwierdzenie takiego naruszenia zostało natomiast wsparte zarzutem dalej idącym, gdyż opartym na ustaleniu, że pozwany, prowadzący sprawy spółki, jedynie ogólnikowo wskazał, że kwoty pobierał na zakupy i wynagrodzenia pracowników, lecz nie był w stanie szczegółowo i precyzyjnie wykazać, na co pobrał i w jaki sposób zużył pobrane kwoty, czym uchybił także standardom starannego i rzetelnego postępowania członka zarządu. Zeznając przed Sądem pozwany wyjaśnił, że za gotówkę kupował towar albo rozliczał zaliczkę ze stałymi dostawcami później były wystawiane faktury za te zakupy, w tym czasie K. Ć. pracownik biura rozpisywał co było przywożone, od jakiego dostawcy po czym dzwonił do dostawcy i prosił o fakturę. Zeznał że były takie sytuacje że S. stawiał się do kasy po zaliczkę na zakupy, dzwonił i pytał czy można mu wypłacić gotówkę a pozwany telefonicznie na to się zgadzał. Wówczas tylko S. podpisywał się na KW. Czasami było tak że pozwany przyjeżdżał i hurtem podpisywał KW za pobrane zaliczki, zaś od pilnowania aby wszystkie rozliczenia fakturowe i gotówkowe się zgadzały był odpowiedzialny R. K.. Zeznał także że w spółce byli pracownicy zatrudnieni na czarno, to znaczy czekali na zawarcie umowy, lecz tym zajmował się R. K. a czas oczekiwania na sporządzenie pisemnej umowy czasami trwał dłużej niż dwa miesiące.
Sąd Okręgowy zaakcentował zatem, iż z zeznań świadków wynika, że w powodowej spółce każdy pracownik pobierając zaliczki na zakupy miał obowiązek dokonać rozliczenia to jest przedłożyć rachunki, faktury oraz rozliczyć się z pozostałej gotówki. Oprócz przekładania owych dokumentów bezpośrednio w księgowości, czy u kasjera funkcjonowała tzw. wrzutka - gdzie poza godzinami pracy administracji należało umieścić dokumenty rozliczeniowe. Podobnie każdy pracownik pobierający zaliczkę na wynagrodzenia pisemnie kwitował odbiór gotówki w księgowości. Taki sposób dokumentowania i rozliczania gotówki wynika z zeznań świadków: P. O., M. L., K. F., B. Z., K. Ć..
Pojęcie prowadzenia spraw spółki jest bardzo szerokie, a dostrzeżenie podstaw odpowiedzialności członka zarządu może obejmować także przypadki, w których jego działanie np. nie doprowadziło do uzyskania spodziewanych korzyści. Tymczasem w badanej sytuacji pozwany swymi działaniami pomniejszył aktywa spółki, doprowadzając do nierozliczania się z gotówki, przy czym nie jest nawet wiadomo, czy pobrane środki były w ogóle wykorzystane na prowadzenie spraw spółki, czy, przeciwnie, zostały spożytkowane na realizację własnych potrzeb lub celów pozwanego. Pozwany pobierając gotówkę powinien szczególnie dopilnować aby rozliczenie odbywało się rzetelnie i prawidłowo, a z zeznań świadków wynika, że w spółce funkcjonował sprawnie sposób rozliczeń i co do zasady wymagano aby wszyscy pracownicy pobierający gotówkę następnie dokonywali prawidłowych rozliczeń.
Za nietrafny Sąd Okręgowy uznał punkt widzenia, że w związku z kompetencją do prowadzenia spraw spółki pozwany był - jako członek zarządu powódki - uprawniony do wypłaty określonych sum z kasy spółki, czy konta bankowego jak należy wnosić - bez konieczności wyjaśnienia powiązania tej wypłaty z konkretnym przejawem prowadzenia spraw spółki. Rzecz w tym, że ocena działań członka zarządu z perspektywy należytego prowadzenia spraw spółki obejmuje także pobranie określonych środków pieniężnych, jako środków cudzych, którymi członek zarządu dysponuje tylko w ramach prowadzenia spraw spółki i tylko w celu realizacji jej interesu. Swoje uzasadnienie musi mieć zatem już pobranie danych kwot z kasy spółki, a także następnie ich rozliczenie. Co prawda cel pobieranych kwot jako zaliczki, choć z założenia miały służyć określonemu zamierzeniu gospodarczemu, uzasadniającemu wypłatę z kasy spółki, nie był zawsze odnotowywany w dokumencie KW, lecz pozwany powinien być gotowy na wytłumaczenie, dlaczego i na jaki cel nastąpiła dana wypłata. Nie może być zatem zaaprobowane stanowisko, w którym pobranie cudzych (spółki) pieniędzy byłoby traktowane jako mieszczące się ogólnie w sferze prowadzenia spraw spółki, niepoddającego się kontroli, natomiast weryfikacja celu pobrania stawałaby się aktualna dopiero na etapie rozliczenia wykorzystanych środków. Oznaczałoby to bowiem, że - skoro wypłata pieniędzy z kasy spółki czy rachunku bankowego byłaby zawsze legalna, gdyż miałaby swoje umocowanie w art. 201 k.s.h. - to wykazanie, iż określone, pobrane już środki nie zostały przeznaczone na prowadzenie spraw spółki, musiałoby obarczać tego, kto członkowi zarządu stawia taki zarzut.
Bezprawność, o której mowa w art. 293 § 1 k.s.h., może być zatem przypisana zachowaniu pozwanego już w związku z pobraniem pieniędzy z kasy, rachunku bankowego, a następnie ich nierozliczeniem.
W świetle powyższego w ocenie Sądu Okręgowego trafnie strona powodowa wywodzi, iż strona powodowa powinna jedynie wykazać, że pozwany pobrał kwotę dochodzoną w niniejszym procesie. Pozwany zaś skoro przyznał, że pobierał kwoty gotówkowe tytułem zaliczki, otrzymywał kwoty na swoje prywatne konto lub wypłacał gotówkę z konta, skoro twierdzi, że się z nich rozliczył lub zwrócił, to powinien powyższe wykazać.
Pozwany jednak nie wykazał żadnym dokumentem ani faktu zwrotu żadnych kwot np. dokumentem rozliczeniowym KP ani dowodem wpłaty na konto spółki, ani też choćby jednym dokumentem w postaci faktury, rachunku potwierdzenia wpłaty obejmującej towar lub usługę na którą rzekomo pobrał zaliczki. W niniejszym procesie zachował zupełną bierność, a zgłoszeni przez niego świadkowie nie potwierdzili jednoznacznie wskazywanych przez niego wersji, przede wszystkim nie potrafi wskazać, czy doszło do rozliczenia pozwanego z pobranej z kasy spółki gotówki.
Sąd Okręgowy uznał, że trafnie strona powodowa wskazała, iż sama deklaracja pozwanego, iż pobierał środki np. na zakup towaru, nie stanowi jeszcze pobranej kwoty za wydatek spółki, niezbędne bowiem jest wykazanie w tym celu odpowiednich dokumentów księgowych faktur lub rachunków wskazujących na rzeczywiste przeznaczenie kwot na zakup towaru, czy podejmowanie innych czynności w interesie spółki.
Pozwanego z obowiązku prawidłowego rozliczenia nie zwalania nieprawidłowo prowadzona księgowość, sam nie wnioskował o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości.
Jak zauważył Sąd Okręgowy z zeznań świadka A. M. wynika, że biuro rachunkowe porządkowało rachunki zakupowe i inne dokumenty księgowe spółki, biuro rachunkowe zamknęło lata 2013-2017, ponadto na żądanie sądu powódka przedłożyła 245 tomów ksiąg rachunkowych spółki. Pozwany zatem mógł wnioskować o przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego, lub samodzielnie dokonać analizy ksiąg i przedstawić sądowi dowody potwierdzające pokrycie lub rozliczenie zaliczki poprzez przedłożenie np. odpowiedniej faktury lub rachunku zakupowego. Pozwany w ogóle nie zawnioskował żadnego dowodu. Wysokie koszty przeprowadzenia dowodu także nie usprawiedliwiają bierności pozwanego, skoro istnieje instytucja zwolnienia z kosztów sądowych. Sąd nie znalazł podstaw do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego z urzędu, sam też nie posiada wiadomości specjalnych aby analizować 245 tomów ksiąg rachunkowych spółki- które zostały załączone przez powodową spółkę tylko na potrzeby dowodu z opinii biegłego sadowego.
Dalej Sąd Okręgowy wskazał - odnosząc się do żądania pozwu z zakresie zaliczek gotówkowych – że powódka przedłożyła 101 dokumentów wypłat z kasy spółki KW. Jak ustalono w stanie faktycznym pozwany potwierdził podpisy na niektórych KW omówionych wcześniej w stanie faktycznym. Odnośnie oryginałów dokumentów KW pochodzących od strony pozwanej zostały uwzględnione jedynie te których własnoręczność podpisu potwierdził w odpowiedzi na pozew pozwany (strona 149 -150) akt oraz te co do których początkowo zakwestionował wiarygodność swoich podpisów, wskazując, iż potwierdzenia wypłaty zawierają szary cień/ramkę za podpisem pozwanego co zdaniem pozwanego wzbudza watpliwości czy aby podpis nie został wycięty z innego dokumentu i wklejony w miejsce potwierdzenia. Po przedłożeniu przez powoda oryginałów wszystkich dowodów KW okazało się, że brak na nich jakichkowiek cieni/ramek , pozwany nie podtrzymał zarzutów co wątpliwości swoich podpisów na dowodach KW wyszczególnionych w połowie karty 150 akt, zatem je także uwzględniono jako dowodzące pobranie gotówki przez pozwanego. Wymienione wyżej dokumenty potwierdzają, że pozwany pobrał 20.474 zł. (podpisy pod dokumentami KW wymienionymi na kartach 149-150) oraz 13.792,58 zł (podpisy pod dokumentami KW wymienionymi na karcie 150 - od połowy) łącznie kwotę 34.266,58 zł.
Pozostałe dokumenty KW załączone do pozwu nie dowodzą, że pozwany pobrał wyszczególnione tam kwoty. Na niektórych dokumentach KW brak jest w ogóle podpisów, na innych widnieją ewidentnie inne podpisy. Pozostałe- dotyczy to także oświadczenia na karcie 224 choć zawierają podpisy wydające się podobne do podpisu pozwanego, wobec zaprzeczenia przez niego własnoręczności podpisu powinny być poddane szczegółowej analizie.
Sąd Okręgowy nie posiada wiadomości specjalnych do zweryfikowania autentyczności podpisu. Dowód wyrządzenia szkody przez członka zarządu obciąża powódkę. Z normy art 253 k.p.c. wynika, że jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić. Jeżeli jednak spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać. Zgodnie z art. 253 zdanie pierwsze k.p.c. jeżeli strona zaprzecza prawdziwości dokumentu prywatnego albo twierdzi, że zawarte w nim oświadczenie osoby, która je podpisała, od niej nie pochodzi, obowiązana jest okoliczności te udowodnić.
Dokumenty prywatne KW, których dotyczył spór, nie pochodziły od pozwanego, gdyż stanowiły wygenerowane przez powodową spółkę dokumenty księgowe. Zatem do rozpatrywanej sytuacji procesowej ma zastosowania zdanie drugie art. 253 k.p.c. (zgodnie z którym, jeżeli spór dotyczy dokumentu prywatnego pochodzącego od innej osoby niż strona zaprzeczająca, prawdziwość dokumentu powinna udowodnić strona, która chce z niego skorzystać - w tym przypadku powódka). Wykonując ciążący na niej obowiązek udowodnienia, że podpis na zakwestionowanych dowodach KW, powinna zawnioskować dowód z opinii biegłego sądowego grafologa, czego nie wykonała.
W konsekwencji za udowodnione Sąd Okręgowy przyjął jedynie pobranie przez pozwanego z kasy spółki łącznie kwoty 34.266,58 zł. Odnosząc się do oświadczenia zawartego na karcie 224 Sąd Okręgowy podkreślił, że pozwany nie uznał, iż podpis od niego pochodzi. Zaznaczył również, iż przedłożone przez powódkę wydruki z konta figuracyjnego nie mogą - wobec zaprzeczenia złożenia podpisów przez pozwanego na części dokumentów KW - stanowić wiarygodnego dowodu na pobranie przez niego gotówki w kwotach wyszczególnionych.
Przechodząc do operacji na rachunku bankowym i przelanych z konta firmowego spółki środków pieniężnych na prywatne konto pozwanego Sąd Okręgowy podkreślił, iż pozwany - jak wynika z jego wyjaśnień - miał dostęp do konta spółki. Z operacji na rachunku bankowym załączonych do pozwu (karta 117-120) wynika, że na konto M. S. w 2015 i 2016 były przekazywane znaczne kwoty lub dokonywane były przez niego wypłaty gotówkowe z rachunku bankowego. Sąd Okręgowy odnotował, iż wpłat gotówkowych było znacznie więcej aniżeli dokonywanych przelewów. Z historii rachunku nie wynika aby przekazywane pozwanemu kwoty były uiszczane na poczet spłaty rat leasingowych. W żaden sposób nie sposób powiązać wpłat na rachunek bankowy pozwanego z uiszczanymi przez niego kwotami tytułem rat leasingowych widniejącymi na załączonym przez pozwanego wydruku z historii jego konta (karta 160-164).
Przykładowo przelew z dnia 6 listopada 2015 roku na kwotę 3.000 zł nie koresponduje co do wysokości z uiszczoną w dniu 26 listopada 2025 roku ratą leasingowa w wysokości 2.548,03 zł. Inny słowy nie da się przyporządkować przerwanych na konto pozwanego kwot z uiszczanymi przez niego ratami leasingowymi nie tylko kwotowa, w przelewach brak jest jakichkolwiek adnotacji na temat tytułu przelewu. Pozwany poza gołosłownym twierdzeniem, iż wystawiał spółce za korzystanie z samochodu I. faktury nie przedłożył żadnej do akt sprawy. Podobnie choć zawnioskował o przeprowadzenie dowodów z dokumentów z akt sprawy X GC 304/19 zawisłej przed Sądem Rejonowym w Szczecinie odnośnie zapłaty za korzystanie z samochodu I. - będąc inicjatorem tego procesu - nie przedstawił żadnych dokumentów pozwalających na przedstawienie funkcjonującego w spółce sposobu rozliczenia spółki ze wspólnikiem za korzystanie z pojazdów. Wbrew zapatrywaniom pozwanego korespondencja mailowa załączona do sprzeciwu także nie potwierdza stanowiska pozwanego, a wręcz przeciwnie R. K. domagał się od pozwanego przedłożenia faktur - co miałoby podstawą do wykonania przelewu. Tak też po odwołaniu pozwanego z funkcji członka zarządu miało miejsce co obrazuje historia rachunku bankowego z lutego i marca 2017 r. karta 120.
Sąd Okręgowy dostrzegł również, że spłaty rat leasingowych jak wynika na dokumentach przekazanych przez pozwanego karta 160,161 nie obejmowały w większości pełnych kwot lecz sukcesywnie przekazywano kwoty 2548,03 zł. Z historii rachunku bankowego powodowej spółki załączonego do pozwu wynika, że przelewy czy wypłaty gotówkowe obejmują pełne kwoty. Jedynie wpłata gotówkowa z 3 lipca 2015 r. w wysokości 5.500 zawiera adnotację, że wypłata obejmuje częściowo rozliczenie i w zadłużeniu pozostało 1.056,53 zł, co przemawia za tym że pozwany dokonywał rozliczenia do kwoty swojego zadłużenia 1.056,53 zł. Tożsamość kwot dotyczy przelewu z 2 lutego 2015 roku i wydatku w dniu 5 lutego 2015 - kwota 6.000 zł oraz wpłaty w dniu 31 marca 2016 roku i wydatku w dniu 8 kwietnia 2016 roku- kwota 3.500 zł. Jednakże wobec braku jakiegokolwiek adnotacji co do tytułu przelewu nie sposób jednoznacznie ustalić, czy przelewy z konta spółki dotyczyły uiszczanych przez pozwanego rat leasingowych.
Pozwany zeznał, iż w spółce zostało utworzone specjalne konto na które przelewano kwoty na poczet spłaty rat leasingowych i tym zajmowała się w księgowość pani W.. Z przedłożonych dokumentów nie sposób powyższego wniosku wyprowadzić. Pozwany na rozprawie wyjaśnił także, że nie pilnował aby faktury był przyporządkowane do pobieranych przez niego zaliczek gdyż w początkowym okresie wszystko było rozliczone na bieżąco i nie spodziewał się że zaistnieją jakieś nieprawidłowości. Niefrasobliwość pozwanego nie może uwolnić go z odpowiedzialności członka zarządu mającego obowiązek należytego opisanego we wcześniejszej części uzasadnienia prowadzenia spraw spółki. Niedostatki dowodowe pozwanego powodują, że obecnie nie sposób odtworzyć w jaki sposób spółka oraz pozwani rozliczali korzystanie z będącego w leasingu pojazdu I.. Jak wcześniej wyjaśniono pozwany nie przedłożył nawet żadnego dokumentu z zainicjowanej przez siebie sprawy X GC 304/19 dotyczącej używania pojazdu leasingowanego przez pozwanego. Jak wynika z przytoczonych przez niego w odpowiedzi na pozew fragmentów ustaleń Sądu Rejonowego przyjęto, iż umowa najmu pojazdu marki I. została zawarta pomiędzy stronami w sposób dorozumiany po zaprzestaniu pełnienia funkcji członka zarządu pozwanej spółki przez powoda. Również zasądzenie przez sąd kwoty wielokrotności kwoty 2.548,03 zł za poszczególne miesiące 2017 r. koresponduje z wykazanymi w historii konta pozwanego (karta 160-164) kwotami przelewanymi jako raty leasingowe. W żaden sposób nie można wyprowadzić wniosku aby realizowane na konto pozwanego przelewy z konta spółki na inne kwoty aniżeli powyższa stanowiąca ratę leasingową były wydatkowane na raty leasingowe także w trakcie pełnienia przez pozwanego funkcji członka zarządu.
Suma dokonanych na konto pozwanego przelewów bankowych i wpłat gotówkowych obejmuje kwotę 188.756,53 zł (karta 117-121) z pominięciem wskazanego na karcie 118 częściowego rozliczenia dot. kwoty 4.443,47 zł. Do powyższej nierozlicznej kwoty należy dodać nierozliczoną gotówkę wynikająca z przyznanych i podpisanych przez pozwanego omówionych wcześniej dokumentach KW – w wysokości 20.474 zł oraz 13.792,58 zł.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy uznał powództwo za uzasadnione co do kwot: 188.756,53 zł, 20.474 zł oraz 13.792,58 zł; łącznie 223.023,11 zł i taką też kwotę zasądził.
Pozwany miał obowiązek się rozliczyć najpóźniej z dniem odwołania z funkcji członka zarządu, uzasadnione zatem okazało się żądanie zasądzenia odsetek za opóźnienie od daty późniejszej, to jest od 22 marca 2019 r. W pozostałej części powództwo oddalono.
O kosztach procesu Sąd Okręgowy orzekł w oparciu o art. 108 k.p.c. ustalając, że powódka przegrała w 32,01%, pozwany w 67,99% oraz pozostawiając ich szczegółowe rozliczenie referendarzowi sądowemu po uprawomocnieniu się wyroku.
Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wywiódł pozwany zaskarżając wyrok w części uwzględniającej powództwo oraz rozstrzygającej o kosztach procesu, tj. w zakresie punktu I i III.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia tj.: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niepełne rozważenie dowodów polegające na przyjęciu, że powództwo zasługuje na uwzględnienie w części w sytuacji, gdy roszczenie powódki było przedawnione i nieuzasadnione, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie zasadności powództwa,
2. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia tj.: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niepełne rozważenie dowodów polegające na przyjęciu, że zawezwanie do próby ugodowej samo w sobie skutkuje przerwaniem biegu terminu przedawnienia w sytuacji gdy z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, że wniosek strony powodowej o zawezwanie do próby ugodowej był jedynie czynnością pozorną, która miała na celu wyłącznie przedłużenie biegu przedawnienia roszczenia dochodzonego w niniejszej sprawie, o czym świadczy w szczególności to, że strona powodowa nie stawiła się nawet na wyznaczony przez Sąd termin posiedzenia w dniu 10 stycznia 2020 r., co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie zasadności powództwa,
3. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia tj.: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niepełne rozważenie dowodów polegające na przyjęciu, że pozwany nie sprostał ciążącemu na nim ciężarowi dowodowemu w sytuacji, gdy powołani przez niego świadkowie, a także załączone dowody chociażby w postaci pisma z dnia 11 marca 2019 r. potwierdzają podawany przez niego sposób funkcjonowania spółki i wskazują, że nie doszło do żadnej szkody po stronie powodowej spółki, a jej roszczenie ma tylko i wyłącznie na celu wykorzystanie przeciwko pozwanemu luk w dokumentacji, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie zasadności powództwa,
4. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważania zgromadzonego materiału dowodowego i całkowite pominięcie zeznań K. K., P. O., M. L., K. F., B. Z. w sytuacji gdy świadkowie potwierdzili stanowisko pozwanego, który już w odpowiedzi na pozew wskazywał, że pobrane przez niego zaliczki w całości przeznaczane były przez niego na szeroko pojęte potrzeby powodowej spółki i nie wykorzystywał on tych środków dla celów prywatnych co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie zasadności powództwa,
5. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważania zgromadzonego materiału dowodowego i całkowite pominięcie zeznań K. K., P. O., M. L., K. F., B. Z. w sytuacji gdy każdy ze świadków wskazał, iż osobą decyzyjną, która zajmowała się finansami był R. K., tak więc wiedział on na bieżąco o wszelkich dokonywanych wypłatach i kontrolował rozliczenia co czyni nieprawdopodobnym to iż nie dostrzegłby zniknięcia spornej kwoty, zwłaszcza gdy weźmie się pod uwagę zeznania K. F., który zeznał, iż spółka potrafiła dopatrzeć się tego, iż z rozliczanych przez niego środków brakowało 100 euro, 100 lub 200 zł i na bieżąco wymagano ich zapłaty, co tylko potwierdza, iż spółka mimo nieporządku w dokumentacji księgowej miała pełną kontrolę nad wypłacanymi środkami i nie jest możliwe to aby spółka nie była w stanie dostrzec brakujących środków, co potwierdza, że powódka, a konkretniej Prezes Zarządu R. K. usiłuje w toku niniejszego postępowania obrócić przeciwko pozwanemu system wypłat, który w czasie, gdy wspólnicy żyli w zgodzie funkcjonował prawidłowo, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie zasadności powództwa,
6. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia tj.: art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niepełne rozważenie dowodów polegające na przyjęciu, że powódka posiadała legitymacje czynną do wystąpienia z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej w sytuacji gdy z materiału dowodowego w tym w szczególności uchwały z 21 maja 2020 r. wynika wprost, że nie stanowi ona wypełnienia zgody o której mowa w art. 228 pkt 2 k.s.h. dlatego też prawidłowa ocena tego dokumentu winna prowadzić od oddalenia powództwa z uwagi na brak legitymacji czynnej, co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych w zakresie zasadności powództwa,
7. naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia tj. art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez wadliwe, nieodpowiadające przepisom prawa sporządzenie uzasadnienia orzeczenia, które uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu prowadzącego do wydania zaskarżonego orzeczenia, sformułowanie uzasadnienia w sposób ogólny, w żadnej mierze niewskazujący argumentów, które przemawiałyby za tym, że powództwo zasługuje na uwzględnienie w części;
8. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 123 § 1 pkt 1 k.c. w zw. z art. 5 k.c. poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że zawezwanie do próby ugodowej samo w sobie skutkuje przerwaniem biegu terminu przedawnienia w sytuacji gdy stanowisko doktryny i orzecznictwa w tym zakresie jest jednoznaczne i wskazuje, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie stanowi czynności bezpośrednio zmierzającej do dochodzenia roszczenia w rozumieniu art. 123 § 1 pkt 1 k.c., gdy jego celem jest tylko wydłużenie okresu zaskarżalności wierzytelności przez doprowadzenie do przerwy biegu przedawnienia i w tym ujęciu - niezależnie od tego, czy jest to pierwszy wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, czy kolejny - sąd ma zawsze zbadać, czy jest to czynność, która potencjalnie może doprowadzić do realizacji roszczenia i jaki jest jej rzeczywisty cel (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2016 r., III CSK 50/15, nie publ., z dnia 10 stycznia 2017 r., V CSK 204/16, nie publ., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 kwietnia 2018 r., II CSK 694/17, nie publ.; zob. również odniesiony do kolejnego wniosku o zawezwania do próby ugodowej wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego 2016 r., V CSK 365/15, nie publ.). Badanie to następuje w procesie, w którym dochodzone jest roszczenie objęte wcześniej wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2016 r., III CSK 50/15, nie publ., z dnia 10 stycznia 2017 r., V CSK 204/16, nie publ.), przy ocenie zarzutu przedawnienia podniesionego przez dłużnika i może skutkować uznaniem, że wniosek o zawezwanie do próby ugodowej nie spowodował przerwy biegu przedawnienia albo że wywołanie tej przerwy przez skorzystanie z wniosku o zawezwanie do próby ugodowej było nadużyciem prawa podmiotowego (por. wyrok Sąd Najwyższego z 10 stycznia 2017 r., V CSK 204/16)
9. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 228 pkt 2 k.s.h. poprzez jego błędną wykładnię prowadzącą do przyjęcia, że powódka posiadała legitymację czynną do wystąpienia z wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej albowiem zgodnie z narracją Sądu Meriti brak uchwały o zezwolenie do wystąpienia z wezwaniem do próby ugodowej pociąga za sobą nieważność czynności i nie pozbawia tej czynności charakteru przedawnienia w sytuacji gdy przepis ten wymaga zgody nie tylko na decyzję o wytoczeniu powództwa, lecz także zawarcie ugody, cofnięcie pozwu, zrzeczenie się roszczenia i każda z tych czynności dokonana przez zarząd bez stosownego upoważnienia wynikającego z uchwały wspólników jest obarczona wadliwością sankcjonowaną przez art. 17 § 1 i 2 k.s.h. dlatego też czynność złożenia wniosku o zawezwanie do próby ugodowej przez powodową spółkę bez stosownej uchwały nie mogła odnieść skutku z uwagi na brak uchwały wspólników, o której mowa w art. 228 pkt 2 k.s.h.
10. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 393 § 1 k.s.h. poprzez błędną wykładnię prowadzącą do przyjęcia, że przesłanki odpowiedzialności pozwanego zostały spełnione w sytuacji, gdy powódka poza wskazaniem, że doszło do wypłat nie wykazała szkody ani związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy tą szkodą, a działaniem pozwanego jako członka zarządu.
W związku z powyższym pozwany wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez oddalenie powództwa i obciążenie powódki całością kosztów procesu ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, zaliczenie na poczet opłaty sądowej od apelacji opłaty od wniosku o uzasadnienie, nieobciążanie powoda kosztami postępowania apelacyjnego, rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego, w tym kosztach zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania apelacyjnego. Powódka nie zgodziła się z zarzutami apelacji akcentując, że Sąd Okręgowy prawidłowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy oraz dokonał jego poprawnej oceny prawnej. W szczególności zaakcentowała, że przyjęta przez pozwanego koncepcja prawna jest chybiona z uwagi na domniemaną winę członka zarządu w sprawie opartej o art. 293 § 1 k.s.h.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego doprowadziła do wydania wyroku reformatoryjnego, choć nie wszystkie podniesione w niej zarzuty okazały się uzasadnione.
Zgodnie z art. 382 k.p.c. Sąd drugiej instancji orzeka na podstawie materiału zebranego w postępowaniu w pierwszej instancji oraz w postępowaniu apelacyjnym. Z kolei zgodnie z art. 378 § 1 k.p.c. Sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach apelacji; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania.
Z przytoczonych regulacji wynika, że Sąd rozpoznający apelację orzeka na podstawie materiału zgromadzonego zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji, natomiast postępowanie apelacyjne polega na merytorycznym rozpoznaniu sprawy, co oznacza, że wyrok Sądu drugiej instancji opiera się na jego własnych ustaleniach faktycznych i prawnych. Postępowanie apelacyjne jest kontynuacją postępowania rozpoczętego przed sądem pierwszej instancji. Przyjęta przez kodeks postępowania cywilnego konstrukcja apelacji opiera się na idei apelacji pełnej. Zakreślone w drugiej instancji ramy postępowania obligują sąd do ponownego rozpoznania sprawy, a nie tylko do zbadania stanowisk stron zgłoszonych w apelacji [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 21 sierpnia 2003 r., III CKN 392/01]. Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego; w granicach zaskarżenia bierze jednak z urzędu pod uwagę nieważność postępowania [zob. uchwała Sądu Najwyższego (7) z 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07].
Z ustanowionego w art. 378 § 1 k.p.c. obowiązku rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie wynika konieczność osobnego omówienia przez sąd drugiej instancji w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu podniesionego w apelacji. Za wystarczające należy uznać odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lutego 2021 r., I CSK 709/20].
***
Tytułem wstępu wyjaśnienia wymaga, że powódka (...) sp. z o.o. dochodziła w niniejszej sprawie od pozwanego M. S. (wspólnika spółki oraz byłego członka zarządu, pełniącego tą funkcję do 10 października 2016 r.) zapłaty kwoty 327.923,71 zł tytułem naprawienia szkody wyrządzonej powódce z odsetkami za opóźnienie od 22 marca 2019 r. Podstawą prawną powództwa jest art. 293 § 1 k.s.h., zaś właściwość sądu powódka określiła odwołując się do art. 298 k.s.h.
Powódka uzasadniając żądanie pozwu wskazywała, że w czasie, kiedy pozwany pełnił funkcję członka zarządu powódki, pobrał z majątku spółki kwotę 327.923,71 zł, której nigdy nie zwrócił ani nie dostarczył dowodów z dokumentów księgowych, mogących dać podstawę do powiązania dokonanych wypłat z majątku spółki z wydatkami czynionymi przez pozwanego na jej rzecz. Spółka prowadzi działalność gospodarczą w zakresie handlu warzywami i owocami. Pozwany jako członek zarządu spółki zajmował się jej sprawami, w ramach swoich codziennych obowiązków pobierał ze spółki pieniądze, które wydatkował prowadząc działalność spółki, nie dopełnił jednak obowiązku udokumentowania na poczet jakich wydatków zostały przeznaczone pobrane pieniądze. Spółka uważa zatem, że pozwany wyrządził jej szkodę wyrażającą się kwotą pobranych z majątku spółki - ale nie udokumentowanych co do sposobu ich przeznaczenia - środków pieniężnych.
Linia obrony pozwanego sprowadzała się w pierwszym rzędzie do podniesienia zarzutu przedawnienia i zarzutu braku legitymacji czynnej po stronie powódki. Odnosząc się natomiast do twierdzeń powódki o pobraniu z kasy spółki oraz z jej rachunku bankowego środków pieniężnych pozwany argumentował, że po części nie potwierdza wysokości pobranych kwot, zaś pozostałym zakresie wskazywał, że wszystkie pobrane przez niego środki pieniężne zostały przeznaczone na opłacanie przez pozwanego bieżących wydatków związanych z funkcjonowaniem spółki, co wiązało się z zakresem pełnionych przez niego obowiązków.
Sąd Okręgowy w Szczecinie uznał powództwo za uzasadnione w części, do kwoty 223.023,11 zł. W pozostałym zakresie – tj. co do tych wskazywanych przez powódkę środków pieniężnych, co do których brak było dowodów potwierdzających fakt pobrania ich przez pozwanego - Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Apelacja pozwanego dotyczy zasądzonej kwoty 223.023,11 zł.
***
W pierwszej kolejności należy odnieść się do tych zarzutów apelacji, które dotyczą naruszenia przepisów postępowania.
Pozwany w apelacji podniósł 10 zarzutów, z których 6 dotyczy naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.
Nie sposób przy tym pominąć tego, że zgłoszone przez skarżącego zarzuty wadliwej oceny dowodów i błędnych ustaleń faktycznych po części sprowadzają się do wytykania naruszenia prawa materialnego, wczytując się bowiem w treści apelacji dostrzec trzeba, że pozwany kwestionuje nie tyle ustalenia faktyczne dokonane w sprawie, co oceny i wnioski prawne wyciągnięte z poczynionych przez Sąd I instancji ustaleń faktycznych (dotyczy to zarzutów oznaczonych numerami 1,2,3,6). Argumentacja strony skarżącej sprowadza się więc w istocie do przedstawienia odmiennej oceny prawnej ustalonych faktów. W rezultacie podnoszone przez stronę skarżącą kwestie, jako niemieszczące się w tej płaszczyźnie zaskarżonego wyroku, która wiąże się z zastosowaniem przez Sąd Okręgowy art. 233 § 1 k.p.c., nie mogą uzasadniać zarzutu naruszenia tego przepisu. Nie stanowi o naruszeniu omawianego przepisu dokonana przez Sąd orzekający ocena prawna, a więc rozważania czy w ustalonym stanie faktycznym znajduje zastosowanie konkretna norma prawa materialnego. Kwestie te odnoszą się do zagadnień materialnoprawnych, gdyż dotyczą czynności realizowanych przez sąd w fazie subsumcji i winny być podnoszone w ramach zarzutu naruszenia prawa materialnego, nie zaś art. 233 § 1 k.p.c.
Sąd Apelacyjny odniesie się zatem do przedstawionej w ten sposób argumentacji w ramach rozważań materialnoprawnych.
Zgodnie z zasadą swobodnej oceny dowodów wyrażoną w art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie "wszechstronnego rozważenia zebranego materiału", a zatem - jak podkreśla się w orzecznictwie - z uwzględnieniem wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów i mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności [zob. wyrok S.N. z dnia 17 listopada 1966 r., II CR 423/66, OSNPG 1967/5-6/21].
Zarzut obrazy art. 233 § 1 k.p.c. okazał się uzasadniony jedynie w niewielkim zakresie, wymagającym m.in. korekty ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego sprowadzającego się do nieprecyzyjnego przedstawienia faktów wynikających z zeznań świadków, w szczególności świadków wskazanych w pkt 4 i 5 apelacji. Tytułem wstępu wskazać trzeba, że skarżący nie ma racji podnosząc, że Sąd Okręgowy całkowicie pominął zeznania K. K., P. O., M. L., K. F., B. Z., a także korespondujących z nimi zeznań stron. Wystarczy odwołać się do uzasadnienia Sądu I instancji aby dostrzec, przez Sąd ten poddał ocenie zeznania wymienionych świadków oraz poczynił na ich podstawie będące podstawą rozstrzygnięcia ustalenia faktyczne.
Doprecyzowując zatem ustalenia faktyczne Sądu I instancji wskazać trzeba, że przesłuchani świadkowie potwierdzili, iż pozwany w ramach swoich obowiązków związanych z zarządem spółką wielokrotnie pobierał pieniądze na prowadzenie jej spraw.
Przykładowo świadek P. O. (w latach 2014 -2017 kierownik magazynu, karta 453-455) zeznał, że pozwany wielokrotnie pobierał pieniądze z kasy spółki, m.in. na zakupy na rynku w K., ale także na paliwo do samochodu.
Z kolei świadek K. F. (kierowca oraz kierownik magazynu, karta 456-458) zeznał, że często potrzebował pieniędzy robiący zakupy dla spółki, zaś pracownicy księgowości na jego ustną prośbę odmawiali mu wypłaty. Świadek szedł wówczas do pozwanego jako członka zarządu spółki, który dzwonił do księgowości i prosił aby wypłacić świadkowi pieniądze, jednocześnie wydawał księgowej polecenie „wypisz zaliczkę na mnie”. W taki sposób świadek K. F. otrzymywał pieniądze spółki na bieżące zakupy dla spółki, które księgowane były jako wypłaty na rzecz pozwanego.
W niewielkim zakresie ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego należy uznać za błędne. Dotyczy to zdania: „ Pozwany dokonywał także przelewów z konta spółki na swój osobisty rachunek. Dokonanych przelewów nie da się powiązać z żadnym świadczeniem, jakie mogłoby przysługiwać pozwanemu względem powódki”.
Materiał dowodowy nie potwierdza tak opisanych faktów. W pozwie powódka złożyła wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości w celu wykazania faktu pobrania przez pozwanego środków pieniężnych od spółki i nierozliczenia się z pobranych kwot (niezłożenia dokumentów potwierdzających wykorzystanie pobranych środków). Aby umożliwić przeprowadzenie tego dowodu powódka przedstawiła 245 tomów segregatorów obejmujących księgi rachunkowe spółki, ostatecznie jednak powódka zrezygnowała z przeprowadzenia tego dowodu z uwagi na wskazywany przez biegłą wysoki koszt opinii. Tym samym nie udowodniony pozostaje fakt, że „ dokonanych przelewów nie da się powiązać z żadnym świadczeniem, jakie mogłoby przysługiwać pozwanemu względem powódki”.
Zwrócić należy w tym miejscu uwagę na zeznania świadka A. M.. Świadek (pracownica biura księgowego (...), od 2016 r. prowadząca księgowość powódki, karta 316) odnośnie dokumentów potwierdzających przeznaczenie pobranych przez pozwanego środków pieniężnych zeznała: „nie jestem w stanie powiedzieć czy były jakieś dokumenty wydatkowania tych kwot. Jeśli były to są one zaksięgowane na odpowiednich kontach. Wszystkich zapisów na kontach nie pamiętam”
W świetle powyższego błędne są ustalenia Sądu Okręgowego co do tego, że przelewów, które były dokonywane z konta spółki na prywatne konta bankowego, nie da się powiązać z żadnymi świadczeniami przysługującymi pozwanemu względem powódki. Nie potwierdzają tego dowody zebrane w sprawie, zaś dowód z opinii biegłego dla wykazania tego faktu nie został przeprowadzony.
Nie są również prawdziwe zdania: „ Z operacji na rachunku bankowym załączonych do pozwu (karta 117-120) wynika że na konto M. S. w 2015 i 2016 były przekazywana znaczne kwoty. Suma przelewów bankowych obejmuje kwotę 188.756,53 zł (karta 117-121) - uwzględniając częściowe rozliczone dot. kwoty 4.443,47 zł”.
W istocie na kartach 117 - 121 akt znajduje się wyciąg z rachunku bankowego powódki w (...) Bank (...). Obrazuje on operacje od 26 czerwca 2015 r. do 28 grudnia 2015 r. oraz od 4 stycznia 2016 r. do 3 października 2016 r. (pozwany był członkiem zarządu spółki do 10 października 2016 r.). Zdecydowana większość dokonywanych w tym okresie operacji to dokonywane przez pozwanego wypłaty gotówki z rachunku spółki. Przelewy na prywatny rachunek pozwanego są nieliczne i dotyczą kwot: 3000 zł, 4000 zł, 4000 zł, 2000 zł, 4500 zł, 5000 zł, 8000 zł, 6000 zł, 3500 zł, 6000 zł.
Na karcie 122 akt znajduje się natomiast wyciąg z rachunku bankowego powódki w (...) Bank (...) obrazujący dwa przelewy z rachunku spółki na rzecz (...) S.A. dokonane w lutym i marcu 2017 r., a zatem w okresie, kiedy pozwany nie pełnił już funkcji członka zarządu spółki.
Powyższe potwierdza zeznania pozwanego, który podał, że w czasie kiedy pełnił funkcję członka zarządu na jego prywatne konto przelewane były kwoty w celu opłacania rat leasingowych samochodu wykorzystywanego przez spółkę. W 2017 r. – kiedy pozwany nie pełnił już funkcji członka zarządu spółki – wpłaty były dokonywane wprost na rzecz (...) S.A. Inną kwestią pozostaje, że pozwany miał obowiązek złożyć spółce faktury za leasing, spółka zaś twierdzi, że takich od pozwanego nie otrzymała (skutki powyższego zostaną omówione niżej).
Błędne jest również zawarte w uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji zdanie „ Historia rachunku obejmuje wpłaty dokonywane w okresie od 25 maja 2025 r. do 16 maja 2016 r.” oraz dalsze ustalenia dotyczące tego rachunku. Z kontekstu uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd Okręgowy miał na myśli rachunek pozwanego, wyciąg z tego rachunku złożony do akt sprawy, znajdujący się na kartach 160 - 164, to historia rachunku pozwanego za okres 1 stycznia 2013 r. – 15 maja 2017 r. Z historii rachunku bankowego wynika przy tym, że z rachunku tego opłacane były raty leasingowe (fakt zgodny z zeznaniami pozwanego).
Mając na uwadze cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy przyjąć zatem trzeba, że udowodniony został fakt pobierania przez pozwanego gotówki z kasy spółki, gotówki z rachunku bankowego spółki oraz fakt dokonywania przelewów z rachunku spółki na rachunek pozwanego, czynności te dokonywane były jednak w ramach zwykłych obowiązków pozwanego związanych z prowadzeniem spraw spółki, do których potrzebował środków pieniężnych. Nie przeprowadzono natomiast dowodu potwierdzającego bądź zaprzeczającego, że w dokumentacji księgowej spółki znajdują się dokumenty księgowe obrazujące przeznaczenie pobranych w ten sposób przez pozwanego środków pieniężnych. Fakt ten pozostaje nieudowodniony.
***
Nieuzasadniony okazał się również podniesiony w pkt 7 apelacji zarzut naruszenia prawa procesowego w postaci art. 327 1 § 1 k.p.c. W orzecznictwie przyjmuje się, że jedynie wówczas, gdy uchybienia w sporządzeniu uzasadnienia sądu pierwszej instancji są tak poważne, że uniemożliwiają w całości lub w znacznym zakresie ustalenie, na jakiej podstawie sąd pierwszej instancji poczynił określone ustalenia faktyczne, sąd drugiej instancji powinien mieć możliwość uchylenia orzeczenia sądu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania [zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 13 listopada 2019 r., IV CZ 91/19]. W sprawie niniejszej takich uchybień Sądowi Okręgowemu postawić nie można, sporządzone przez Sąd ten uzasadnienie odpowiada wymogom art. 327 1 § 1 k.p.c., zaś twierdzenia skarżącego o uniemożliwieniu dokonania oceny toku wywodu Sądu I instancji prowadzącego do wydania zaskarżonego orzeczenia, są nieuzasadnione, skarżący zresztą nie wskazuje nawet, w którym miejscu wywód ten miałby być dla niego niejasny bądź niepełny.
***
Złożona przez pozwanego apelacja skutkowała wydaniem wyroku reformatoryjnego z dwóch niezależnych od siebie przyczyn.
Po pierwsze - zdaniem Sądu Apelacyjnego - powódka nie ma legitymacji czynnej w sprawie niniejszej, po drugie powódka nie wykazała przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 293 § 1 k.s.h.
Podstawą prawną roszczenia powódki jest art. 293 § 1 k.s.h., zaś art. 228 pkt 2 k.s.h. stanowi, że uchwały wspólników wymaga - poza innymi sprawami wymienionymi w niniejszym dziale lub umowie spółki - postanowienie dotyczące roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy zawiązaniu spółki lub sprawowaniu zarządu albo nadzoru.
Sprawa niniejsza dotyczy roszczeń powódki o naprawienie szkody wyrządzonej przez pozwanego przy sprawozdaniu zarządu.
Pozew został złożony 29 maja 2020 r. przez pełnomocnika procesowego powódki r.pr. O. D., której 12 czerwca 2018 r. udzielono pełnomocnictwa do reprezentowania spółki przed wszystkimi sądami we wszystkich sprawach. Pełnomocnictwo podpisał prezes zarządu powódki R. K. (dowód: pełnomocnictwo, k. 8). Jest to zatem pełnomocnictwo ogólne, a nie pełnomocnictwo do reprezentowania spółki w procesie o naprawienie szkody wyrządzonej spółce przez pozwanego przy wykonywaniu zarządu.
5 czerwca 2020 r. zgromadzenie wspólników powodowej spółki podjęło uchwałę o wyrażeniu zgody na dochodzenie przez powódkę na drodze postępowania sądowego roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej przy sprawowaniu zarządu przez pozwanego, polegającej na nierozliczeniu się i niedokonaniu zwrotu pobranej przez niego z kasy spółki i konta bankowego spółki kwoty 327.984 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od 22 marca 2019 r. (dowód: uchwała k. 209). Na zgromadzeniu wspólników stawił się wspólnik R. K. posiadający 60 udziałów, nie stawił się drugi wspólnik - pozwany M. S., posiadający 40 udziałów. Uchwała została podjęta głosami obecnego na zgromadzeniu wspólnika R. K.. Nastąpiło to po wytoczeniu pozwu w sprawie niniejszej, ale przed jego doręczeniem pozwanemu M. S..
Złożenie pozwu poprzedziło zawezwanie do próby ugodowej, która została wywołana wnioskiem powódki z 2 sierpnia 2019 r. i zakończyła się na posiedzeniu Sądu Rejonowego w Kaliszu, które miało miejsce 10 stycznia 2020 r. i na którym nie doszło do zawarcia ugody, co jest faktem niespornym (por. wydruk protokołu Sądu Rejonowego w Kaliszu, k. 700).
Na tle art. 228 pkt 2 k.s.h. w doktrynie wskazuje się, że uchwały zgromadzenia wspólników zawierające postanowienia dotyczące roszczeń odszkodowawczych spółki powstałych w związku ze szkodą wyrządzoną przy zawiązaniu spółki lub sprawowaniu zarządu albo nadzoru mogą odnosić się albo do czynności z zakresu prawa materialnego, jakie zamierza podjąć spółka (np. zawarcie ugody, oświadczenie o zwolnieniu z długu), albo do czynności procesowych (wytoczenie powództwa i dalsze popieranie pozwu) [zob: Rodzynkiewicz Mateusz, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, wyd. Vii].
Podkreśla się doniosłość tego rozróżnienia, gdyż tylko do tej pierwszej kategorii będzie odnosić się art. 17 § 1 i 2 k.s.h., tzn. czynność prawna z zakresu prawa materialnego wykonana bez uchwały wspólników podjętej najpóźniej w dwa miesiące po dokonaniu tej czynności będzie nieważna. Późniejsze niż po dwóch miesiącach podejmowanie uchwały wspólników zatwierdzającej taką czynność materialnoprawną jest bezcelowe, gdyż konwalidacja nie jest już możliwa.
Nie można natomiast odnosić art. 17 § 1 i 2 k.s.h. do czynności procesowych, gdyż nie ma sensu mówić o nieważności czynności procesowych strony. Przykładowo, jeżeli zarząd wytoczył powództwo przeciwko członkowi organu spółki bez zgody wyrażonej uchwałą wspólników, zachodzi brak legitymacji procesowej czynnej spółki, jeżeli jednak później (także później niż dwa miesiące po wytoczeniu powództwa), w toku procesu odszkodowawczego, zostałaby podjęta uchwała wyrażająca zgodę na prowadzenie tego procesu, to tym samym brak w zakresie legitymacji procesowej zostałby uzupełniony (zob. art. 316 § 1 k.p.c.). Uchwała wymieniona w art. 228 pkt 2, wyrażająca zgodę na prowadzenie procesu o odszkodowanie, o którym mowa w art. 293 § 1 k.s.h., może być więc podjęta w dowolnej chwili po wytoczeniu powództwa (w trakcie procesu odszkodowawczego), przy czym powinna zawierać także oświadczenie o zatwierdzeniu dotychczasowych czynności procesowych [zob: Rodzynkiewicz Mateusz, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, wyd. Vii].
Odnosząc powyższe rozważania do stanu faktycznego sprawy niniejszej w pierwszym rzędzie wskazać trzeba, że podnoszony przez pozwanego przed Sądem I instancji zarzut, zgodnie z którym uchwała z 5 czerwca 2020 r. miałaby mieć charakter blankietowy, jest o tyle uzasadniony, że uchwała ta dotyczy zgody na dochodzenie przez powódkę na drodze postępowania sądowego roszczenia naprawienia szkody wyrządzonej przez pozwanego z konkretnego tytułu w konkretnej wysokości, jednakże – mimo tego, że została podjęta po złożeniu pozwu w sprawie niniejszej – nie odnosi się do jego treści ani nie zawiera oświadczenia o zatwierdzeniu dotychczas dokonanej przez pełnomocnika procesowego powódki r.pr. O. D. czynności procesowej, jaką było właśnie złożenie pozwu w niniejszej sprawie. Zgoda na dokonanie czynności wyrażona następczo polega bowiem na jej zatwierdzeniu. W tym przypadku uchwała zgromadzenia wspólników winna więc zatwierdzać czynność procesową r.pr. O. D., której dokonała ona w oparciu o pełnomocnictwo procesowe ogólne udzielone jej w 2018 roku.
W takim stanie faktycznym uchwała z 5 czerwca 2020 r. nie może być podstawą do przyjęcia legitymacji czynnej powódki w sprawie niniejszej, mogłaby być natomiast podstawą do przyjęcia legitymacji czynnej powódki w postępowaniach sądowych wytoczonych po jej podjęciu.
Sąd Apelacyjny podziela bowiem przedstawiony wyżej pogląd, zgodnie z którym uchwała zgromadzenia wspólników mogła być podjęta w dowolnej chwili po wytoczeniu powództwa do czasu zamknięcia rozprawy, a nie tylko w dwumiesięcznym terminie o jakim mowa w art. 17 § 2 k.s.h., powinna jednakże zawierać oświadczenie o zatwierdzeniu dotychczasowych czynności procesowych, to jest w tym przypadku czynności złożenia pozwu przez pełnomocnika procesowego powódki, działającego w oparciu o ogólne pełnomocnictwo z 2018 roku.
Do zamknięcia rozprawy przed Sądem Apelacyjnym w sprawie niniejszej zgromadzenie wspólników powódki nie podjęło żadnej innej uchwały, tym samym Sąd Apelacyjny uznał brak legitymacji czynnej powódki w sprawie niniejszej, co jest jedną ze samodzielnych podstaw zmierzających do zmiany zaskarżonego wyroku przez oddalenie powództwa w całości.
Dla wyczerpania rozważań na tle art. 228 pkt 2 k.s.h. - z uwagi na spór między stronami dotyczący legitymacji czynnej powódki w postępowaniu o zawezwanie do próby ugodowej - dodać jeszcze trzeba, że co do zasady w sporze tym rację należy przyznać powódce. W tym kontekście trudno jednak mówić o legitymacji czynnej powódki, postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej nie kończy się bowiem żadnym orzeczeniem sądu. Jednakże jak już wskazano wyżej zawarcie ugody (także ugody sądowej w ramach postępowania pojednawczego) jest czynnością z zakresu prawa materialnego, zaś zgoda na jej zawarcie wyrażona uchwałą zgromadzenia wspólników mogłaby być wyrażona w terminie 2 miesięcy od dnia zawarcia ugody (art. 17 § 1 i 2 k.s.h.). W tym stanie rzeczy przyjąć trzeba, że zawezwanie do próby ugodowej przerwało bieg terminu przedawnienia roszczeń powódki przeciwko pozwanemu o naprawienie szkody opartej o art. 293 § 1 k.s.h., nie było bowiem przeszkody do zawarcia ugody w tym postępowaniu, która następnie w dwumiesięcznym terminie podlegałaby zatwierdzeniu przez uchwałę zgromadzenia wspólników.
W tym kontekście nieuzasadnione okazały się te zarzuty apelacji, w ramach których pozwany wywodził, że powódka nie posiadała legitymacji czynnej do wystąpienia z wnioskiem o zawezwanie próby ugodowej.
Sąd odwoławczy nie podziela również poglądu pozwanego, że wezwanie do próby ugodowej miałoby bezpośrednio zmierzać nie do dochodzenia roszczenia, tylko do przerwania biegu terminu przedawnienia i tym samym czynność ta miałaby naruszać art. 5 k.c. Pogląd ten pozwany uzasadniał wskazując, że powódka nawet nie stawiła się na posiedzeniu pojednawczym wyznaczonym przez Sąd Rejonowy w Kaliszu. W toku postępowania przed Sądem I instancji pozwany nie przedstawił jednak żadnego dowodu potwierdzającego niestawiennictwo przedstawiciela powódki na wskazanym posiedzeniu pojednawczym. Zauważyć przy tym trzeba, że na rozprawie 7 marca 2022 r. pełnomocnik powódki O. D. oświadczyła, że powódka zaprzecza tym twierdzeniom pozwanego, co więcej wskazała, że na posiedzeniu przed Sądem Rejonowym w Kaliszu obecny był pełnomocnik substytucyjny powódki. Do odpowiedzi na apelację załączony został wydruk protokołu posiedzenia pojednawczego, którego treść potwierdza stanowisko strony powodowej (k. 700). Mając zatem na uwadze wyniki całej rozprawy Sąd odwoławczy uznał, że zarzut naruszenia przez Sąd Okręgowy art. 5 k.c. w kontekście opisanym wyżej jest nieuzasadniony.
W ostateczności nieuzasadniony okazał się podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Roszczenie o naprawienie szkody przedawnia się z upływem trzech lat od dnia, w którym spółka dowiedziała się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia (art. 297 zdanie pierwsze k.s.h.). Powódka domagała się zwrotu środków pieniężnych pobieranych przez pozwanego od 2015 r. Pozwany został odwołany z funkcji członka zarządu 10 października 2016 r., a zatem w tej dacie powódka wiedziała już o zachowaniu pozwanego, z którym powódka wiąże dochodzone niniejszym procesem roszczenie. Przed końcem 2019 roku powodowa spółka zainicjowała postępowanie o zawezwanie do próby ugodowej w sprawie o sygnaturze akt I Co 2425/19, które przerwało bieg terminu przedawnienia (który upłynąłby 31 grudnia 2019 r.), zaś pozew złożony został 29 maja 2020 r.
***
Zasadny jest natomiast podniesiony w apelacji w pkt 10 zarzut naruszenia prawa materialnego, to jest art. 293 § 1 k.s.h. (zapewne na skutek omyłki pisarskiej pozwany wskazał w tym punkcie naruszenie art. 393 § 1 k.s.h.). Słusznie pozwany wywodzi, że w toku procesu wykazane zostało, że pozwany wypłacał z majątku spółki środki pieniężne, jednakże powódka nie wykazała ani szkody, ani związku przyczynowego pomiędzy tą szkodą a czynem pozwanego. Sąd odwoławczy nie podziela tych rozważań prawnych poczynionych przez Sąd Okręgowy na tle art. 293 § 2 k.s.h., które odnoszą się do przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z tego artykułu, a w szczególności do wykazania przez powódkę tych przesłanek.
Powódka dochodziła w niniejszej sprawie środków pieniężnych wypłaconych przez pozwanego z majątku spółki, co do których pozwany nie dołożył żadnej dokumentacji potwierdzającej ich wydatkowanie na cele spółki.
Zgodnie z art. 293 § 1 k.s.h. członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator odpowiada wobec spółki za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że nie ponosi winy.
Natomiast stosownie do art. 293 § 2 k.s.h. [w brzmieniu sprzed zmiany dokonanej ustawą z dnia 9.02.2022 r. (Dz.U. z 2022 r. poz. 807), która weszła w życie 13.10.2022 r.] członek zarządu, rady nadzorczej, komisji rewizyjnej oraz likwidator powinien przy wykonywaniu swoich obowiązków dołożyć staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności.
W orzecznictwie i doktrynie wskazuje się, że ciężar dowodu na gruncie art. 293 § 1 k.s.h. rozłożony jest podobnie jak w art. 471 k.c.
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością dochodząca naprawienia szkody w oparciu o art. 293 § 1 k.s.h. powinna zatem udowodnić:
1. niezgodne z prawem lub postanowieniami umowy działanie lub zaniechanie pozwanego (czyn sprawcy szkody),
2. szkodę w majątku spółki,
3. związek przyczynowy między szkodą a tym działaniem lub zaniechaniem.
Na członku zarządu lub innego organu spółki albo likwidatorze spoczywa ciężar dowodu braku winy, czyli dołożenia należytej staranności przy wykonywaniu swych obowiązków [zob: uzasadnienie wyr. SN z 24.9.2008 r., II CSK 118/08; wyr. SN z 9.2.2006 r., V CSK 128/05).
Zasadnie strona powodowa w sprawie niniejszej akcentuje zatem domniemanie winy członka zarządu, w przypadku sprawy niniejszej - pozwanego M. S., co jednak nie oznacza, że powódka udowodniła pozostałe – poza objętą domniemaniem winą pozwanego – przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 293 § 1 k.s.h. Jak już wskazano ciężar udowodnienia trzech wyżej wskazanych przesłanek spoczywał na powódce (czego powódka zresztą w niniejszym procesie nie kwestionuje).
Odnosząc się do stanowisk prezentowanych przez strony niniejszego procesu zasygnalizować trzeba, że stanowisko strony powodowej wyrażone w pozwie wskazuje na fakt pobierania przez pozwanego środków pieniężnych z majątku spółki (w formie gotówkowej z kasy spółki oraz z rachunku bankowego spółki, jak również w formie przelewów z rachunku spółki na rachunek osobisty pozwanego). Dalej strona powodowa wywodzi, że do dnia złożenia pozwu pozwany nie dokonał rozliczenia pobranych środków pieniężnych, tj. w szczególności nie dostarczył dokumentów potwierdzających zasadność pobrania środków pieniężnych, a więc dokumentów potwierdzających przeznaczenie pobranych kwot na cele związane z działalnością spółki. Powódka podkreśla, że nie posiada dokumentów księgowych, które można by powiązać z dokonanymi przez pozwanego wypłatami, a więc dokumentów obrazujących przeznaczenie pobranych środków pieniężnych na cele spółki.
W pozwie powódka złożyła wniosek o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu księgowości w celu wykazania faktu pobrania przez pozwanego środków pieniężnych od spółki i nierozliczenia się z pobranych kwot (niezłożenia dokumentów potwierdzających wykorzystanie pobranych środków). W tym celu powódka przedstawiła 245 tomów segregatorów obejmujących księgi rachunkowe spółki. Postanowieniem z 13 kwietnia 2022 r. Sąd Okręgowy dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego na wniosek powódki. Ostatecznie jednak powódka zrezygnowała z przeprowadzenia tego dowodu z uwagi na znaczny koszt opinii, o którym poinformowała biegła sądowa A. K. (2). Jedyną czynnością, jaką wykonała biegła było uporządkowanie dokumentacji oraz jej przewiezienie. Tylko za tą czynność postanowieniem z 26 października 2023 r. przyznano jej wynagrodzenie w wysokości 2637,12 zł.
Linia obrony pozwanego zmierzała z kolei do wykazania, że pozwany w ramach bieżących czynności związanych z zarządzaniem spółki stale pobierał środki pieniężne z majątku spółki, które przeznaczał na wydatki związane z jej funkcjonowaniem, tak były bowiem zorganizowane jego obowiązki związane z zarządem powodowej spółki. Dotyczyło to zarówno wypłat gotówkowych z kasy i rachunku bankowego spółki, jak i przelewów dokonywanych na rachunek bankowy pozwanego.
Jak już wyżej wskazano na powódce w pierwszej kolejności spoczywa ciężar wykazania faktu, że pozwany popełnił polegający na działaniu lub zaniechaniu czyn niezgodny z prawem lub postanowieniami umowy spółki.
Czyn ten - jak wynika z twierdzeń pozwu oraz z dalszego stanowiska powódki podtrzymywanego w toku procesu - miałby polegać na nierozliczeniu się przez pozwanego z pobranych środków pieniężnych, a więc w szczególności na nieprzedłożeniu dokumentów potwierdzających wydatkowanie pobranych kwot na cele związane z działalnością spółki. Powódka nie zarzuca natomiast pozwanemu czynu polegającego na pobieraniu środków pieniężnych spółki z przeznaczeniem na realizację własnych, prywatnych celów pozwanego. Gdyby pozwany popełnił taki czyn, byłby to nie tylko czyn bezprawny w rozumieniu kodeksu cywilnego, ale także przestępstwo na gruncie prawa polskiego [podbieranie pieniędzy spółki przez członka zarządu może być bowiem rozważane z perspektywy przestępstwa sprzeniewierzenia (art. 284 § 2 k.k.) lub działania na szkodę spółki (art. 296 k.k.)].
Powódka w toku niniejszego procesu zarzuca jednak pozwanemu niedochowanie należytej staranności przy prowadzeniu spraw spółki (por. cytowany wyżej art. 293 § 2 k.s.h.), polegające na niedostarczeniu dokumentów księgowych pozwalających na powiązanie każdej transakcji pozwanego, polegającej na pobraniu środków pieniężnych z majątku spółki, z transakcją polegającą na ich wydatkowaniu na cele spółki. W żadnym momencie procesu powódka nie zarzucała natomiast pozwanemu defraudacji pieniędzy spółki, a więc czynu noszącego znamiona przestępstwa, polegającego na pobraniu pieniędzy spółki na prywatne cele.
Jest to szczególnie doniosłe na gruncie sprawy niniejszej, dla prawidłowego toku rozważań konieczne jest bowiem rozróżnienie, jaki czyn powódka zarzuca pozwanemu (jak już wskazano to na powódce spoczywa ciężar wykazania popełnienia przez pozwanego czynu pozostającego w związku przyczynowym ze szkodą spółki).
Należy zatem dokonać rozróżnienia z jaką sytuacją faktyczną mamy do czynienia w sprawie niniejszej. Podkreślić należy, że w procesie cywilnym to powód zakreśla ramy faktyczne postępowania cywilnego, zaś zgodnie z art. 187 § 1 pkt 2 k.p.c. ma obowiązek już w pozwie dokładnie określić żądanie oraz wskazać fakty, na których je opiera.
Ważne jest zatem aby określić, który schemat zachowania - spośród dwóch możliwych - powódka zarzuca pozwanemu. Na tle sprawy niniejszej możemy mieć bowiem do czynienia z dwoma schematami zachowania pozwanego jako członka zarządu:
1. pozwany pobrał środki pieniężne spółki, zostały one przeznaczone na prowadzenie spraw spółki, zawinione zachowanie się pozwanego polegało na nienależytym prowadzeniu spraw spółki (art. 293 § 2 k.s.h.), pozwany nie dopilnował bowiem, aby do ksiąg rachunkowych spółki zostały załączone właściwe dokumenty potwierdzające sposób wykorzystania pobranych przez niego pieniędzy,
2. pozwany pobrał środki pieniężne spółki a następnie przeznaczył je na realizację własnych prywatnych celów, wówczas jego zachowanie jest nie tylko czynem bezprawnym (na tle prawa cywilnego czynem niedozwolonym), ale także przestępstwem na gruncie prawa karnego, defraudacja pieniędzy spółki może być bowiem kwalifikowana, jak już wspomniano, z perspektywy przestępstwa sprzeniewierzenia (art. 284 § 2 k.k.) lub działania na szkodę spółki (art. 296 k.k.).
W każdym z omówionych przypadków w majątku spółki może powstać szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z czynem pozwanego, szkoda ta w każdym z tych przypadków wyraża się jednak innymi wartościami.
Nie można bowiem zapominać, że w prawie cywilnym szkoda jest uszczerbkiem w dobrach lub interesach prawnie chronionych, poniesionym wbrew woli poszkodowanego. Szkoda majątkowa określana jest jako różnica pomiędzy stanem majątku poszkodowanego przed zdarzeniem wywołującym szkodę oraz stanem majątku poszkodowanego po jego wystąpieniu.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt opisanych wyżej dwóch schematów zachowania pozwanego wskazać należy, że:
1. o ile czyn pozwanego polegał na nienależytym prowadzeniu spraw spółki (tj. na pobraniu środków pieniężnych spółki i niedostarczeniu właściwych dokumentów księgowych wskazujących na ich przeznaczenie związane z działalnością spółki), to pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z takim czynem szkoda w majątku spółki nie wyraża się kwotą pobranych środków pieniężnych - zostały wszak one przeznaczone na wydatki związane z działalnością spółki, a spółka jedynie nie otrzymała dokumentów obrazujących na co jej pieniądze zostały przeznaczone; poniesiona w związku z takim czynem szkoda może polegać np. na braku możliwości odliczenia podatku VAT (o ile pozwany nie przedłożył faktur VAT obrazujących wydatkowanie pobranych pieniędzy na towary bądź usługi zakupione dla spółki), szkoda ta może także polegać na poniesieniu przez szkółkę dodatkowych wydatków związanych z trudnościami w sporządzeniu sprawozdania finansowego bez dokumentów, które miał obowiązek złożyć pozwany, co może przykładowo wiązać się z większymi wydatkami dla biura prowadzącego księgowość spółki, koniecznością uiszczenia grzywien nakładanych przez sąd rejestrowy, itp.;
2. o ile czyn pozwanego polegał na defraudacji pieniędzy spółki, wówczas szkoda w majątku spółki wyrażała się kwotą pobranych środków pieniężnych, z pozoru w celu prowadzenia spraw spółki, a faktycznie w celu realizacji przez pozwanego jego prywatnych wydatków.
Niezależnie od tego, który schemat postępowania pozwanego powódka uczyniłaby podstawą faktyczną swojego powództwa, to w każdym w przypadku na powódce spoczywałby ciężar wykazania popełnienia przez pozwanego czynu polegającego na działaniu lub zaniechaniu, wysokości szkody oraz związku przyczynowego między szkodą, a tym czynem.
Już wskazano wyżej powódka w pozwie i w toku niniejszego procesu zarzucała pozwanemu ten pierwszy schemat postępowania, a więc czyn polegający na pobraniu pieniędzy spółki i niedostarczeniu wymaganych dokumentów.
Powódka zdołała jednak w niniejszym procesie udowodnić po części tylko pierwszy element zarzucanego pozwanemu schematu działania, to jest pobranie środków pieniężnych w wysokości ustalonej przez Sąd Okręgowy (w pozostałej części Sąd Okręgowy powództwo oddalił z uwagi na brak udowodnienia, że pozwany pobrał wskazywane przez powódkę środki pieniężne). Kolejnym krokiem, który winna uczynić powódka, było zatem udowodnienie nieprzedłożenia przez pozwanego dokumentów obrazujących na co pobrane środki pieniężne zostały przez pozwanego przeznaczone. Takiego czynu powódka w procesie niniejszym nie udowodniła. Wprawdzie powołała dla wykazania powyższego dowód z opinii biegłego sądowego, jak jednak wyjaśniono wyżej ostatecznie zrezygnowała z przeprowadzenia tego dowodu.
Jak wiadomo zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Z kolei art. 232 zdanie pierwsze k.p.c. stanowi, że strony są zobowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Przez fakty podlegające udowodnieniu w procesie należy rozumieć wszystkie fakty istotne z punktu widzenia danego przepisu prawa materialnego, z którego strona wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. Nie ma znaczenia, czy są to fakty wskazujące na brak określonych zdarzeń, relewantnych w świetle danej normy prawnej, tzw. fakty negatywne, czy też fakty potwierdzające ich zaistnienie.
W znaczeniu procesowym „fakt” to nie tylko zdarzenie, które zaistniało, na gruncie prawa procesowego istnieje bowiem pojęcie „faktu negatywnego”. Przeprowadzenie dowodu tego faktu przez stronę obciążoną ciężarem dowodu w tym zakresie sprowadza się do wykazania, że dane zdarzenie nie zaistniało. Udowodnienie powyższego polega na udowodnieniu faktów, które będą zaprzeczały możliwości wystąpienia faktu negatywnego albo faktów, z wystąpienia których będzie można wnioskować, że fakt negatywny nie zaistniał. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 16 kwietnia 2003 r., II CKN 1409/00, tzw. fakty negatywne mogą być dowodzone za pomocą dowodów z faktów pozytywnych przeciwnych, których istnienie wyłącza twierdzoną (dowodzoną) okoliczność negatywną. Chodzi więc o to, aby udowodnić takie fakty (twierdzenia o faktach), z których zaistnienia będzie możliwe wyprowadzenie logicznego i zgodnego z doświadczeniem życiowym wniosku, że inne fakty nie zaistniały.
Przed takim zadaniem stanęła powódka w niniejszym procesie, spoczywał na niej bowiem ciężar dowodu w zakresie wykazania, że pozwany nie złożył do ksiąg rachunkowych spółki dokumentów potwierdzających na co wydatkował pobrane środki pieniężne. Powódka podjęła próbę wykazania tego faktu negatywnego powołując dowód z opinii biegłego sądowego, ostatecznie jednak zrezygnowała z przeprowadzenia tego dowodu. W konsekwencji powódka nie udowodniła zarzucanego pozwanemu czynu, polegającego na nienależytym prowadzeniu spraw spółki. Powódka zdołała bowiem udowodnić jedynie, że pozwany pobrał z majątku spółki środki pieniężne w kwocie ustalonej przez Sąd Okręgowy (do czego pozwany był nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany w ramach prowadzenia zwykłych czynności spółki, stanowiących jego obowiązki w zakresie sprawowanego zarządu), ale nie przeprowadziła dowodu dla wykazania faktu, że pozwany nie złożył dla celów biurowości spółki dokumentów obrazujących wydatkowanie tych środków.
Tym samym powódka nie udowodniła pierwszej z przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego z art. 293 § 1 k.s.h., tj. zarzucanego mu czynu.
Co więcej powódka nie udowodniła kolejnej przesłanki, jaką jest adekwatny związek przyczynowy w rozumieniu art. 361 § 2 k.c. między czynem zarzucanym pozwanemu, a szkodą w majątku powódki, którą powódka rozumie jako uszczerbek w majątku spółki wyrażający się kwotą pobranych przez pozwanego środków pieniężnych. Wprawdzie tak rozumiany uszczerbek w majątku spółki został przez powódkę udowodniony, nie jest to jednak szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z zarzucanym pozwanemu czynem. Jak już wspomniano szkoda pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z omawianym czynem może wiązać się przykładowo z niemożnością odliczenia przez spółkę podatku VAT, ewentualnie z koniecznością poniesienia dodatkowych wydatków związanych z brakiem dokumentów nieprzedłożonych przez pozwanego. Wysokości takiej szkody powódka nie udowodniła, nie przedstawiła nawet żadnych twierdzeń wskazujących na to, w jaki sposób tak rozumiana szkoda mogłaby być wyliczona.
Powódka nie udowodniła zatem kolejnej przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 293 § 1 k.s.h., tj. związku przyczynowego między zarzucanym pozwanemu czynem, a szkodą.
Z dowodów przeprowadzonych w postępowaniu wynika przy tym, że nie ma podstaw aby zarzucić pozwanemu czyn polegający na defraudacji pieniędzy spółki, a więc na pobraniu ich z majątku spółki i przeznaczeniu na prywatne cele pozwanego. Wprawdzie powódka takiego czynu pozwanemu nie zarzucała, należy jednak odnieść się do tej kwestii w związku z tym, że tylko w przypadku udowodnienia takiego czynu szkoda powódki pozostająca w związku przyczynowym z czynem pozwanego wyrażałaby się kwotą pobranych środków pieniężnych, a więc na gruncie niniejszej sprawy można byłoby przyjąć, że została udowodniona co do wysokości (zakreślona przez powódkę podstawa faktyczna żądania koncentrowała się jednak wokół innego czynu, polegającego na nieprzedstawieniu przez pozwanego dokumentów obrazujących przeznaczenie pobranych ze spółki środków pieniężnych). Należy z całą mocą zaakcentować, że żaden z dowodów zebranych w toku niniejszego postępowania (co dotyczy zarówno dowodów z dokumentów, jak i dowodów ze źródeł osobowych) nie potwierdza, że pozwany dokonał defraudacji pieniędzy spółki, a więc że pobrał pieniądze spółki (w jakikolwiek sposób, czy to w formie gotówki, czy to w formie przelewu) dla swoich prywatnych celów.
Podsumowując: w sprawie niniejszej wystąpiła zatem taka sytuacja, że powódka zarzuca pozwanemu czyn odpowiadający opisanemu wyżej pierwszemu schematowi, nie udowodniła jednak ani popełnienia przez pozwanego takiego czynu, ani nie wykazała związku przyczynowego między tym czynem i poniesioną szkodą. Gdyby natomiast powódka zarzucała pozwanemu czyn odpowiadający drugiemu schematowi (defraudacja pieniędzy spółki), to wykazała wysokość szkody pozostającej w związku przyczynowym z czynem polegającym na defraudacji pieniędzy, nie udowodniła jednak samego czynu.
Jak już wspomniano ciężar wykazania przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej z art. 293 § 1 k.s.h., a więc popełnienia przez pozwanego czynu, szkody oraz związku przyczynowego, spoczywał na powódce. Tych przesłanek powódka nie udowodniła.
Natomiast słusznie powódka akcentowała, że wina pozwanego była objęta domniemaniem. Domniemanie winy, nie obalone przez pozwanego, nie może jednak prowadzić do oddalenia powództwa, skoro powódka nie wykazała przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej.
W doktrynie i orzecznictwie dostrzega się, że podstawą odpowiedzialności z art. 293 § 1 k.s.h. jest wina sprawcy szkody. W związku z wyodrębnieniem bezprawności jako odrębnej przesłanki odpowiedzialności należy winę w rozumieniu art. 293 § 1 k.s.h. ograniczać jedynie do wadliwości subiektywnej. Winę będzie można przypisać członkowi organów spółki wówczas, gdy nie dochowa on wymaganej staranności. Wina ma być przypisana konkretnej osobie wymienionej w art. 293 § 1 k.s.h. – niewystarczająca jest wina anonimowa [zob: Z. Jara (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Wyd. 29, Warszawa 2025, Legalis]
Domniemanie winy na tle sprawy niniejszej oznacza więc, iż domniemuje się, że pozwany nie dochował należytej staranności w prowadzeniu spraw spółki, nie złożył bowiem wymaganych dokumentów księgowych. Powódka myli się jednak wywodząc, że czynnością ekskulpacyjną ze strony pozwanego byłoby wykazanie (udokumentowanie przez pozwanego), iż pobrane przez niego środki pieniężne były przeznaczone na jakikolwiek cel związany z działalnością spółki spółką. W stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy pozwany mógłby obalić domniemanie swojej winy gdyby wykazał, że sprawy spółki prowadził należycie, zaś dokumentów tych nie mógł przedstawić z przyczyn od siebie nienależnych (np. dokumenty zostały skradzione, utracone w wyniku pożaru, itp.). Gdyby natomiast powódka zarzucała pozwanemu defraudację pieniędzy spółki, obalenie winny przez pozwanego mogłoby polegać np. na wykazaniu, że pozwany działał w stanie niepoczytalności.
Z kolei dowód potwierdzający fakt niezłożenia przez pozwanego dokumentów obrazujących sposób wykorzystania pobranych środków pieniężnych (który powódka niesłusznie łączy z ekskulpacją pozwanego), jak już wyżej wyjaśniono jest dowodem potwierdzającym popełniony przez pozwanego czyn, polegający na nienależytym prowadzeniu spraw spółki.
Tym samym powództwo jest nieuzasadnione, powódka nie sprostała bowiem spoczywającemu na niej ciężarowi wykazania przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego, spośród których tylko jedna – wina – objęta była wskazywanym przez powódkę domniemaniem.
***
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że oddalił powództwo w całości. Powyższa zmiana wyroku pociągała za sobą zmianę w zakresie kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego. Biorąc pod uwagę, że pozwany wygrał proces w całości, należało orzec o kosztach zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu rozstrzygając, że w całości ponosi je powódka oraz pozostawiając ich szczegółowe wyliczenie referendarzowi sądowemu w Sądzie I instancji
***
O kosztach procesu w postępowaniu apelacyjnym Sąd odwoławczy rozstrzygnął w oparciu o art. 108 § 1 k.p.c. w zw. z art. 98 § 1, § 1 1 i § 3 k.p.c. Wobec uwzględnienia w całości apelacji pozwanego należało uznać stronę powodową za przegrywającą postępowanie odwoławcze i obowiązaną do zwrotu pozwanemu poniesionych przez niego kosztów procesu w instancji odwoławczej, na które złożyły się opłata od apelacji (11.152 zł) i wynagrodzenie profesjonalnego pełnomocnika (8.100 zł) ustalone na podstawie § 2 pkt 7 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za adwokackie.
Agnieszka Kądziołka