sygn. VI Ka 1434/16 20 lutego 2017 Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie

Wyrok z 20 lutego 2017, sygn. VI Ka 1434/16

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zmieniono orzeczenie
Typ sprawy sprawa karna
Etap apelacja
Role w sprawie
oskarżony pokrzywdzony świadek prokurator apelujący / skarżący
Data orzeczenia 20 lutego 2017
Sąd Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie
Wydział VI Wydział Karny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Jacek Matusik

Sygn. akt VI Ka 1434/16

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 20 lutego 2017 r.

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga w Warszawie VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie :

Przewodniczący: SSO Jacek Matusik

protokolant: protokolant sądowy - stażysta Wioletta Gumienna

przy udziale prokuratora Teresy Pakieły

po rozpoznaniu dnia 20 lutego 2017 r.

sprawy A. W. córki H. i C., ur. (...) w G.

oskarżonej o przestępstwo art. 270 § 1 kk

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonej

od wyroku Sądu Rejonowego w Wołominie

z dnia 7 lipca 2016 r. sygn. akt V K 387/13

I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

- uchyla rozstrzygnięcie z punktu 3 wydany w oparciu o art. 71 § 1 kk;

- na podstawie art. 73 § 1 kk w brzmieniu w obowiązującym do dnia 30 czerwca 2015 r. w zw. z art. 4 § 1 kk oddaje oskarżoną w okresie próby pod dozór kuratora sądowego;

II. w pozostałej części zaskarżony wyroku utrzymuje w mocy;

III. zwalnia oskarżoną od kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze, obciążając wydatkami Skarb Państwa;

IV. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. C. kwotę 516,60 złotych obejmującą wynagrodzenie za obronę z urzędu w drugiej instancji oraz podatek VAT.

Sygn. akt VI Ka 1434/16

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja wniesiona przez obrońcę oskarżonej okazała się niezasadna.

Kontrola instancyjna nie wykazała, aby Sąd I instancji dopuścił się jakichkolwiek naruszeń przepisów prawa procesowego zarzucanych w apelacji. Sąd Rejonowy prawidłowo przeprowadził postępowanie, wyjaśnił w jego trakcie wszystkie, istotne dla wydania rozstrzygnięcia okoliczności, zaś zebrane dowody ocenił wnikliwie, wszechstronnie, nie wykraczając przy tym poza ramy zakreślone dyspozycją art. 7 k.p.k., co sprawia, że ocena ta pozostaje pod ochroną wskazanego przepisu, zaś efektem dokonanej przez Sąd I instancji oceny dowodów są prawidłowe ustalenia faktyczne.

Kluczowy zarzut podniesiony przez skarżącego w apelacji odnosił się do rażącego naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 5§ 2 k.p.k. poprzez przyjęcie, że oskarżona sama wysłała do kurator potwierdzenie wpłaty dokonanej na konto (...) Sp. z o.o. podczas, gdy powstały wątpliwości czy to na pewno A. W. osobiście wysłała ten dokument i nie ustalono kto zamiast oskarżonej mógł tego dokonać. Powyższy zarzut okazał się niezasadny. Sąd Rejonowy w sposób szczegółowy odniósł się do wyjaśnień A. W. w których oskarżona podała, iż to nie ona jest odpowiedzialna za elektroniczne wysłanie podrobionego dokumentu do kurator J. K.. Wyjaśnienia oskarżonej w tym zakresie zostały, prawidłowo uznane za niewiarygodne. Sąd Odwoławczy w pełni podziela rozważania dokonane przez Sąd I instancji, zatem nie będzie ich powielał w niniejszym uzasadnieniu. Dodać jednakże wypada, iż wersja oskarżonej jakoby to ktoś z domowników wysłał niejako w jej imieniu podrobione potwierdzenie uiszczenia na rzecz pokrzywdzonego określonej kwoty pieniężnej, jawi się jako wysoce nieprawdopodobne również z innego powodu. Mianowicie, aby dokonać powyższej czynności, osoba taka musiałaby znać nie tylko prywatny adres mailowy kurator, ale również adres mailowy oskarżonej oraz jej hasło do poczty elektronicznej, bowiem to z poczty elektronicznej oskarżonej został wysłany podrobiony dokument. Komputer jaki znajdował się w ówczesnym mieszkaniu A. W. nie był zabezpieczony i potwierdził ten fakt jej ówczesny partner-świadek R. S.. Wątpliwe jest jednakże, aby oskarżona, zdając sobie sprawę z użytkowania komputera przez inne osoby, pozostawiała niewylogowaną pocztę mailową. Nie podnosiła również faktu, iż ktoś włamał się na jej pocztę. Nawet, gdyby tak się zdarzyło, nie ujawniono w sprawie żadnego racjonalnego powodu dla którego osoba postronna miałaby wysłać potwierdzenie przelewu do kurator oskarżonej. Skoro ówczesny partner oskarżonej nie posiadał wiedzy o ciążącym na A. W. obowiązku naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonej spółki, to tym bardziej nierealne jest, aby taką wiedzę posiadali inni domownicy z którymi oskarżona nie utrzymywała bliższych kontaktów. A tym bardziej, aby znali personalia kuratora. W swoich pierwotnych wyjaśnieniach złożonych na etapie postępowania przygotowawczego oskarżona przyznała się nie tylko do podrobienia dokumentu w postaci potwierdzenia wykonania przelewu na rzecz pokrzywdzonej spółki, ale również do przesłania drogą mailową owego potwierdzenia do kurator J. K. (k.18). Skoro w sprawie brak racjonalnych dowodów zaprzeczających pierwotnej wersji oskarżonej, to nie sposób tym właśnie wyjaśnieniom odmówić wiary. Wbrew twierdzeniu autora apelacji, w sprawie nie ujawniły się żadne wątpliwości co do osoby odpowiedzialnej za wysłanie podrobionego dokumentu drogą mailową do kurator. Powyższe wywody nie pozwalają zatem na zaaprobowanie zarzutu podniesionego w apelacji, tj. rażącego naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 5§ 2 k.p.k.

Bezzasadny jest również zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 424§1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. polegający na uznaniu wyjaśnień oskarżonej za niewiarygodne tylko z powodu ich zmiany w fazie sądowej postępowania oraz niewyjaśnieniu tych okoliczności w uzasadnieniu. Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w sposób szczegółowy uargumentował jakimi przesłankami kierował się przy ocenie wyjaśnień oskarżonej oraz dlaczego obdarzył, bądź odmówił wiary owym wyjaśnieniom.

Chybiony jest również kolejny zarzut apelacji, a mianowicie naruszenie przez Sąd Rejonowy art. 424§1 pkt 1 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. polegający na dowolnej ocenie wyjaśnień oskarżonej i nieuprawnione stwierdzenie, że sam fakt podrobienia dokumentu musi ciągnąć za sobą również chęć wykorzystania go. Co prawda twierdzenie Sądu, iż „ nie po to wszak oskarżona poświeciła swój czas na spreparowanie przedmiotowego pliku tekstowego, by następnie pozostawić go na komputerze-byłoby działaniem pozbawionym sensu” jest zbyt daleko idącą uwagą, to nie miała ona wpływu na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Co za tym idzie, nie ma mowy o naruszeniu prawa procesowego.

Reasumując, w swojej apelacji obrońca oskarżonej nie podniósł żadnego zasadnego zarzutu, wobec czego środek zaskarżenia nie zasługiwał na uwzględnienie.

Z powyższych względów, Sąd Odwoławczy orzekł jak w wyroku.