sygn. II AKa 135/25 26 czerwca 2025 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 26 czerwca 2025, sygn. II AKa 135/25

Data orzeczenia 26 czerwca 2025
Sąd Sąd Apelacyjny w Gdańsku
Wydział II Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Krzysztof Ciemnoczołowski
Tagi
#Sąd Apelacyjny w Gdańsku #II Wydział Karny #wyrok

Sygn. akt II AKa 135/25

ORZECZENIE

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 26 czerwca 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Krzysztof Ciemnoczołowski (spr.)

Sędziowie: SA Dorota Rostankowska

SO del. Joanna Mielec

Protokolant: p.o. sekretarza sądowego Julia Jeziorska

przy udziale prokuratora z Instytutu Pamięci Narodowej - (...) w G.M. P.

po rozpoznaniu w dniu 26 czerwca 2025 r.

sprawy

osoby lustrowanej L. C. , c. R., ur. (...) w T.,

o stwierdzenie zgodności z prawdą oświadczenia lustracyjnego

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę osoby lustrowanej

od wyroku Sądu Okręgowego w Toruniu z dnia 30 lipca 2024 r., sygn. akt II K 108/20

I.  utrzymuje w mocy zaskarżone orzeczenie,

II.  obciąża L. C. wydatkami postępowania odwoławczego.

UZASADNIENIE

UZASADNIENIE

Formularz UK 2

Sygnatura akt

II AKa 135/25

Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:

1

1.  CZĘŚĆ WSTĘPNA

1.Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

wyrok Sądu Okręgowego w Toruniu z 30.07.2024 r., II K 108/20

1.Podmiot wnoszący apelację

☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ oskarżyciel posiłkowy

☐ oskarżyciel prywatny

☒ obrońca

☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ inny

1.Granice zaskarżenia

0.1.Kierunek i zakres zaskarżenia

☒ na korzyść

☐ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

co do winy

co do kary

co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

0.1.Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

brak zarzutów

1.Wnioski

uchylenie

zmiana

2.  Ustalenie faktów w związku z dowodami
przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

1.Ustalenie faktów

0.1.Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

2.1.1.1.

0.1.Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

2.1.2.1.

1.Ocena dowodów

0.1.Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 2.1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

0.1.Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

3.  STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

Lp.

Zarzut

3.1.

1.  obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. (…) tj. art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. (…) (zwanej dalej ustawą lustracyjną) poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z ww. artykułu, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...)nie miała żadnej świadomości, że jest tajnym współpracownikiem,

2.  obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. (…) tj. art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. (…) (zwanej dalej ustawą lustracyjną) poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z ww. artykułu, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie przekazywała żadnych informacji organom bezpieczeństwa, gdyż nie posiadała takich informacji,

3.  obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. (…) tj. art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. (…) (zwanej dalej ustawą lustracyjną) poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z ww. artykułu, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW(...) nie podejmowała żadnych operacyjnych działań w celu zdobycia informacji na rzecz organów bezpieczeństwa,

4.  obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. (…) tj. art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. (…) (zwanej dalej ustawą lustracyjną) poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z ww. artykułu, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie działała w sposób tajny, gdyż spotykała się z W. O. w miejscach publicznych, restauracjach czy pubach,

5.  obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. (…) tj. art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. (…) (zwanej dalej ustawą lustracyjną) poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z ww. artykułu, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie podejmowała żadnych operacyjnych działań w celu zdobycia informacji na rzecz organów bezpieczeństwa,

6.  obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. (…) tj. art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. (…) (zwanej dalej ustawą lustracyjną) poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z ww. artykułu, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie przekazywała żadnych informacji organom bezpieczeństwa, gdyż nie posiadała takich informacji,

7.  obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. (…) tj. art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. (…) (zwanej dalej ustawą lustracyjną) poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z ww. artykułu, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) w żaden sposób nie zmaterializowała świadomie jakichkolwiek działań w celu urzeczywistnienia podjętej współpracy,

8.  obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k. (…) tj. art. 3a ust. 1 ustawy z dnia 18 października 2006 r. (…) (zwanej dalej ustawą lustracyjną) poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z ww. artykułu, podczas gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...)nie współpracowała z organami bezpieczeństwa w sposób tajny, gdyż w ogóle z organami bezpieczeństwa nie współpracowała,

9.  obraza (…) art. 7 k.p.k. poprzez dowolna ocenę materiału dowodowego w postaci wyjaśnień L. C. oraz zeznań świadków W. O. i R. B. polegająca na wybiórczej, dowolnej i powierzchownej ocenie tego materiału dowodowego, uwzględniającej jedynie okoliczności przemawiające na niekorzyść L. C., pasujące do uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, podczas gdy:

wyjaśnienia L. C. są spójne, logiczne i korespondują z pozostałym materiałem dowodowym, co pozwala nadać im walor wiarygodności,

świadek W. O. trzykrotnie wskazał, że L. C. nie miała żadnej świadomości, że jest zarejestrowana jako TW (...),

świadek R. B. zeznał, iż nie zna ani L. C. ani L. D., nie było spotkania kontrolnego z (...) i z TW (...), a zaznania spisane przez prokuratora IPN nie odzwierciedlają jego słów, gdyż został przesłuchany wbrew woli trzy dni po przejściu operacji na otwartym sercu, po zawale, będąc w bardzo złej kondycji psychicznej, którym to Sąd I instancji w tym zakresie nadał walor wiarygodności.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Zarzuty apelacji obrońcy osoby lustrowanej należało omówić łącznie, ponieważ niezależnie od wskazywania w nich na wadliwość poszczególnych ocen dokonanych przez Sąd Okręgowy, w istocie zmierzają one do podważenia w sposób całościowy głównego wniosku, który legł u podstaw zaskarżonego orzeczenia, zgodnie z którym L. C. złożyła niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne.

Tytułem wstępu należy wyrazić zastrzeżenia względem prawidłowości oparcia zarzutów od 1 do 8 apelacji o art. 438 pkt 1a k.p.k., bowiem zastosowanie przez Sąd Okręgowy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej nie może być traktowane jako obraza tego przepisu w sytuacji, gdy został on zastosowany w sposób adekwatny do poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych. Zgodnie z utrwalonymi poglądami wyrażanymi w orzecznictwie i literaturze, zarzut obrazy prawa materialnego ma rację bytu wówczas, gdy strona nie kwestionuje dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych. Jeśli apelujący nie zgadza się z tymi ustaleniami, to prawidłowym byłoby oparcie zarzutów od 1 do 8 na podstawie prawnej z art. 438 pkt 3 k.p.k., gdyż dokonanie przez organ prowadzący postępowanie prawdziwych ustaleń faktycznych „wyprzedza” zastosowanie norm prawa materialnego. Stojąc na tym stanowisku Sąd odwoławczy poddał ocenie zarzuty od 1 do 8 apelacji przede wszystkim pod kątem prawidłowości ustalonego przez Sąd Okręgowy stanu faktycznego, w tym prawidłowości ustaleń w zakresie okoliczności faktycznych przewidzianych w art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej.

Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Okręgowego są prawidłowe, znajdując rzeczowe i logiczne umotywowanie w pisemnym uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Wskazane tam motywy rozstrzygnięcia zasługiwały na pełną aprobatę, a w tym kontekście odmienna ocena prezentowana w środku odwoławczym może być uznana jedynie za polemikę ze stanowiskiem Sądu pierwszej instancji, mającym pełne oparcie w zasadzie przewidzianej treścią przepisu art. 7 k.p.k. Polemiczny charakter apelacji wynika z faktu, że jej autor nie wskazał ani na ewentualną niekompletność materiału dowodowego, ani na błędy logiczne w rozumowaniu Sądu orzekającego, a ograniczył się do własnej interpretacji dowodów i okoliczności, poddanych szczegółowej analizie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Taki sposób sporządzenia środka odwoławczego znacznie ogranicza jego skuteczność, ponieważ fakt dokonania przez Sąd Okręgowy ocen w sposób swobodny, a więc na podstawie całokształtu materiału dowodowego, z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania, wiedzy i doświadczenia życiowego powoduje, że oceny te pozostają pod ochroną art. 7 k.p.k.

Dokonana przez Sąd Okręgowy ocena, która legła u podstaw rozstrzygnięcia, oparta została o następujące, kluczowe dowody:

teczki personalne dotyczące TW (...) i TW (...),

zamieszczone w drugiej z wymienionych wyżej teczek oświadczenie o współpracy i jej zachowaniu w tajemnicy własnoręcznie sporządzone i podpisane przez L. C.,

zeznania świadków W. O. i R. B. złożone przed prokuratorem (...) IPN.

Wskazane wyżej dowody są wzajemnie spójne, dając czytelny obraz relacji między L. C. a organami bezpieczeństwa państwa w badanym okresie czasu, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji.

W zakresie dotyczącym działalności L. C. jako TW (...) kluczowymi dla oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy były następujące okoliczności.

Przede wszystkim niespornymi w sprawie były bardzo bliskie relacje osobiste między L. C. a W. O., a dowodowe podstawy znajdował ustalony fakt przekazywania informacji przez L. C. W. O., o czym świadczyły nie tylko szczegółowe notatki w teczce dotyczącej TW (...), ale także zeznania świadka W. O.. Świadek ten wprawdzie na rozprawie podjął próbę wykazania, że (k. 512v-514v):

uzyskiwał od L. C. informacje, ale ona nie była świadoma, że je przekazuje, choć wiedziała, że on pracuje w SB,

nadał lustrowanej pseudonim (...), ale ona „raczej nie wiedziała”, że do tego doszło,

jednakże nie stanowiło przekroczenia przez Sąd orzekający granic oceny swobodnej uznanie, że te ostatnie zeznania nie są wiarygodne, skoro pozostawały w sprzeczności z zeznaniami składanymi przed prokuratorem(...)IPN (k. 442-447), a W. O. po odczytaniu poprzednich zeznań na rozprawie stwierdził - cyt.: „nie wiem dlaczego nie powiedziałem prokuratorowi IPN w czasie przesłuchania, że Pani D. nie była świadoma tego, że była TW” (k. 513v). Sąd odwoławczy zauważa, że o ile świadek R. B. podjął próbę (nieskuteczną) wykazania, że w czasie przesłuchania przez prokuratorem znajdował się w złej kondycji zdrowotnej, o tyle W. O. nie stwierdził zupełnie niczego, co mogłoby w jakikolwiek racjonalny sposób uzasadniać złożenie pierwotnie rzekomo niezgodnych z prawdą zeznań. Gdy w tych okolicznościach wziąć od uwagę, że W. O. jako emerytowany funkcjonariusz SB jest dobrze obeznany z ogólnymi zasadami postępowania karnego, a jednocześnie jest osobą, która w przeszłości przez wiele lat pozostawała w bliskich, w tym intymnych, relacjach z lustrowaną, to w pełni logicznym oraz zgodnym z zasadami doświadczenia życiowego jest wniosek, iż na rozprawie świadek zdecydował się na złożenie zeznań częściowo nieprawdziwych, a w jego mniemaniu korzystnych dla L. C..

Sąd Okręgowy odmówił dania wiary wyjaśnieniom złożonym przez L. C., co należy uznać za ocenę prawidłową w sytuacji, gdy nie były one obiektywne, jako że lustrowana była zainteresowana korzystnym dla niej rozstrzygnięciem w sprawie. Utrzymywanie przez L. C., że nie przekazywała świadomie żadnych informacji W. O. jako funkcjonariuszowi SB razi naiwnością w sytuacji, gdy lustrowana wiedziała, jakiego rodzaju służbę pełnił świadek. Potwierdzeniem prawidłowości tej oceny jest treść pierwszych zeznań W. O., które świadek ten później próbował w sposób nieudolny zmienić na korzyść lustrowanej. Nie da się ponadto obronić tezy, że L. C. nie dysponowała żadnymi informacjami na temat (...), skoro K. S. i A. K. byli jej znajomymi ze szkoły, w związku z czym miała możliwość podtrzymywania tej znajomości, spotykania się i prowadzenia rozmów. Fakt, że takich kontaktów lustrowanej z wymienionymi osobami nie udowodniono nie ma znaczenia w sytuacji, gdy w sporządzanych notatkach W. O. zapisywał dane o działalności osób pozostających w jego zainteresowaniu, a nie zostało chociażby uprawdopodobnione, że uzyskiwał je z innego źródła, fałszywie przypisując ich dostarczenie L. C..

W podsumowaniu ocen dotyczących działalności L. C. jako TW (...) należy wskazać na dwie okoliczności związane z brakiem w tym zakresie pisemnego oświadczenia lustrowanej o zgodzie na współpracę. Pierwszą z nich jest wiarygodny charakter stwierdzenia świadka W. O., że nie odebrał oświadczenia, gdyż nie chciał „zrazić” pozyskanej TW. Jest to szczególnie zrozumiałe w sytuacji, gdy dla W. O. L. C. była kimś znacznie więcej niż tylko kolejnym werbowanym współpracownikiem, w związku z czym owo „zrażenie” mogłoby oznaczać dla niego zakończenie prywatnej relacji z nią. Drugą z okoliczności jest fakt, że w okresie późniejszym L. C., już jako TW (...) własnoręcznie napisała oświadczenie o zgodzie na współpracę, co oznacza, że od strony mentalnej była co do zasady osobą skłonną do współpracy z organami bezpieczeństwa państwa. Pisemne oświadczenie powstało wprawdzie w okresie późniejszym niż działalność TW (...), jednakże nie ma racjonalnych podstaw do uznania, że pozostając w bliskiej relacji z W. O., o którego służbie w SB wiedziała, lustrowana z jakichś powodów nie była gotowa do współpracy z organami, które reprezentował. Ocena przeciwna w sposób jaskrawy naruszałaby zasady logiki i doświadczenia życiowego.

W zakresie dotyczącym działalności L. C. jako TW (...), kluczowymi dla oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy były akta zawierające dokumenty opisujące przebieg współpracy lustrowanej ze Służbą Bezpieczeństwa, w tym pisemne oświadczenie o zgodzie na tajną współpracę. Wskazywanie przez L. C. w wyjaśnieniach na sporządzenie oświadczenia w sposób pozbawiony dobrowolności, słuszne uznane zostało prze Sąd Okręgowy wyłącznie za przejaw linii obrony, ponieważ jej relacje procesowe nie były ani obiektywne, ani logiczne. Istotnym jest, że w tym wypadku lustrowana miała oczywisty dostęp do informacji pozostających w zainteresowaniu Służby Bezpieczeństwa, skoro zatrudniona była w Przedsiębiorstwie (...).

Odnosząc się do poszczególnych zarzutów apelacyjnych i argumentacji przedstawionej w środku odwoławczym na ich poparcie, Sąd Apelacyjny prezentuje poniższe stanowisko.

*

Wbrew zarzutowi 1 apelacji nie doszło do obrazy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej poprzez uznanie, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z tego artykułu, podczas gdy, w ocenie obrońcy, „prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW(...) nie miała żadnej świadomości, że jest tajnym współpracownikiem”.

Apelujący podniósł, że L. C. kategorycznie zaprzeczyła jakiejkolwiek współpracy ze służbami bezpieczeństwa, a tym bardziej współpracy świadomej, nadto również świadek W. O. kategorycznie stwierdził, że lustrowana nie miała żadnej świadomości, iż jest zarejestrowana jako tajny współpracownik służby bezpieczeństwa. Do takiego stanowiska należy odnieść się krytycznie, ponieważ nie uwzględnia ono ani braku obiektywizmu L. C., ani faktu, że W. O. nie był konsekwentny, dopiero w zeznaniach na rozprawie podejmując próbę poprawienia sytuacji procesowej lustrowanej.

Argumentem nieskutecznym jest odwołanie się przez obrońcę do tego, iż „nawet nadając lustrowanej pseudonim, W. O. użył imienia własnego psa”. Nie istnieje bowiem żadna reguła, zgodnie z którą ewentualne zaczerpnięcie przez W. O. inspiracji do stworzenia pseudonimu z własnego otoczenia oznaczało, że L. C. nie była świadoma współpracy z organami bezpieczeństwa państwa. Z drugiej strony istniały konkretne dowody w postaci teczki współpracy i pierwszych zeznań W. O., świadczące o świadomej współpracy lustrowanej ze świadkiem jako funkcjonariuszem SB w charakterze tajnego współpracownika. Co istotne, nie da się racjonalnie pogodzić treści szczegółowych notatek sporządzanych przez W. O. z rzekomym brakiem świadomości współpracy ze strony lustrowanej. Za nieracjonalną należy uznać możliwość, że W. O. pozyskiwał tak szczegółowe dane od kogoś innego niż L. C., zarazem fałszywie wskazując ją jako źródło informacji. Racjonalnym jest za to, że W. O. usytuował L. C. w dwóch rolach: osoby, z którą pozostawał w intymnym związku oraz tajnego współpracownika. Istotnym uzupełnieniem tego rozumowania jest niesporny fakt, że obiektem zainteresowania W. O. były działania rolniczej (...), a L. C. znała ze szkoły K. S. i A. K..

*

Wbrew zarzutowi 2 apelacji nie doszło do obrazy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej. Również w tym wypadku, odmiennie niż uważa obrońca, ustalony przez Sąd Okręgowy stan faktyczny wcale nie wskazuje „jednoznacznie”, że L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie przekazywała żadnych informacji organom bezpieczeństwa, gdyż nie posiadała takich informacji.

W ocenie obrońcy L. C. nie miała żadnej sposobności uzyskania informacji na rzecz organów bezpieczeństwa, nie spotykała się z osobami będącymi w kręgu zainteresowania tych organów, nie miała wiedzy o działaniu tych osób lub organizacji. Przytoczone domniemania obrońcy nie są trafne. Prawdą jest jedynie to, że w sprawie nie było dowodów opisujących kulisy pozyskiwania przez lustrowaną poszczególnych informacji, przekazywanych następnie W. O.. Skoro jednak informacje te pojawiły się w notatkach W. O. zamieszczanych w teczce współpracy, a jako ich źródło wskazał on TW (...), to logicznym jest, że lustrowana te informacje pozyskiwała. Ponownie bowiem należało stwierdzić, że nie byłoby racjonalnym pozyskiwanie przez W. O. danych z innych źródeł, z jednoczesnym fałszywym wskazywaniem lustrowanej jako jego informatorki. Oczywiście niezasadnym jest przy tym użycie przez obrońcę argumentu o braku sposobności uzyskania przez lustrowaną informacji. Skoro bowiem informacje te dotyczyły rolniczej (...), a z jej działaczami - K. S. i A. K. lustrowana chodziła do szkoły, to niewątpliwie sposobność taką miała. Niezależnie od tego, skoro L. C. swojego przyszłego męża znała od szesnastego roku życia (wyjaśnienia lustrowanej k. 524v-526), a ten udzielał się w rolniczej (...) (wyjaśnienia lustrowanej k. 498v-500v), to również jego należy zaliczyć do osób, od których L. C. mogła czerpać wiedzę, przekazywaną następnie W. O.. Sąd odwoławczy dostrzegł wprawdzie, że lustrowana, jak wyjaśniła, o powyższej działalności męża dowiedziała się dopiero w roku 1986, jednakże stwierdzenie to jest ewidentnie nieobiektywne, jako obliczone na wzmocnienie prezentowanej linii obrony.

*

Wbrew zarzutowi 3 apelacji nie doszło do obrazy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej poprzez jego błędne zastosowanie, podczas gdy - cyt.: „prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie podejmowała żadnych operacyjnych działań w celu zdobycia informacji na rzecz organów bezpieczeństwa”. Aktualność zachowuje stanowisko przedstawione przez Sąd Apelacyjny wyżej, w ramach odniesienia się do zarzutu 2 apelacji.

*

Wbrew zarzutowi 4 apelacji nie doszło do obrazy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej poprzez jego błędne zastosowanie w sytuacji, gdy - cyt.: „prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie działała w sposób tajny, gdyż spotykała się z W. O. w miejscach publicznych, restauracjach czy pubach. Uzasadniając zarzut obrońca podniósł, że świadek W. O. nie tylko spotykał się z L. C. w miejscach publicznych, ale również dzwonił do niej codziennie o godzinie 9 rano do jej miejsca pracy, o czym wiedzieli wszyscy pracownicy. Apelujący wywodzi z tego, że tajny charakter współpracy lustrowanej z organami bezpieczeństwa wynikał jedynie z faktu, że została ona zarejestrowana jako TW (...), co jednak było powszechną praktyką i nie świadczyło o tajności współpracy. Przytoczone stanowisko obrońcy jest w oczywisty sposób błędne, gdyż jest pozbawione logiki. Sam apelujący wskazuje, że W. O. zarejestrował L. C. jako TW, a więc tajnego współpracownika. Skoro zatem była ona z formalnego punktu widzenia tajnym współpracownikiem, to jej działalność była działalnością tajną w rozumieniu ustawy lustracyjnej. Zresztą później, już jako TW (...), L. C. sporządziła i podpisała oświadczenie o współpracy, w tym o zachowaniu jej w tajemnicy, a jej działalność jako TW (...) różniła się od działalności późniejszej jedynie brakiem formalnego oświadczenia na piśmie. W tym kontekście argumenty podnoszone przez obrońcę nie są w stanie podważyć tajnego charakteru współpracy lustrowanej z organami bezpieczeństwa państwa, a co najwyżej wskazać na pewne wątpliwości, czy tajna współpraca, o której mowa wyżej, była rzeczywiście zakonspirowana w stopniu uniemożliwiającym jej dostrzeżenie przez otoczenie. Nawet jednak przy uznaniu, że W. O. nie przestrzegał ściśle reguł konspiracji, nie ma podstaw do stwierdzenia, że współpraca z nim realizowana przez lustrowaną nie była tajna. Przeciwnie, nawet jeżeli W. O. zachowywał się w sposób nieprofesjonalny (np. poprzez zbyt częste publiczne spotkania z L. C.), to nadal mieliśmy do czynienia ze współpracą tajną, ponieważ taki nadano jej charakter z mocy wówczas obowiązujących przepisów.

*

Wbrew zarzutowi 5 apelacji nie doszło do obrazy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z tego artykułu, podczas gdy - cyt.: „prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW W. nie podejmowała żadnych operacyjnych działań w celu zdobycia informacji na rzecz organów bezpieczeństwa”. Aktualność co do zasady zachowuje argumentacja przedstawiona wyżej, w ramach odniesienia się do analogicznych zarzutów, dotyczących działalności lustrowanej jako TW (...). W zakresie, w jakim L. C. działała jako TW (...), jej „działania operacyjne” polegały niewątpliwie na gromadzeniu informacji w drodze rozmów i obserwacji w jej miejscu pracy, jakim było Przedsiębiorstwo (...). Wynika to wprost ze stanowiącej dowód w sprawie teczki współpracy. Należy dodać, że nie zostało chociażby uprawdopodobnione, że w aktach znajdują się spreparowane dokumenty, skoro lustrowana jako TW (...) złożyła własnoręcznie sporządzone i podpisane oświadczenie o zgodzie na tajną współpracę.

*

Wbrew zarzutowi 6 apelacji nie doszło do obrazy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z tego artykułu, podczas gdy - cyt.: „prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie przekazywała żadnych informacji organom bezpieczeństwa, gdyż nie posiadała takich informacji”. Przeciwieństwo twierdzenia obrońcy wynika z dowodu na k. 138 akt sprawy, tj. kopii „Informacji nr 1” pozyskanej przez M. M. od TW (...) w dniu 02.12.1982 r. Nie ma przy tym wątpliwości, że dane przekazane wówczas przez L. C., pochodziły z jej obserwacji dokonywanych przy okazji zatrudnienia w (...) w T..

*

Wbrew zarzutowi 7 apelacji nie doszło do obrazy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z tego artykułu, podczas gdy - cyt.: „prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) w żaden sposób nie zmaterializowała świadomie jakichkolwiek działań w celu urzeczywistnienia podjętej współpracy”. Również w tym wypadku przeciwieństwo twierdzenia obrońcy wynika z dowodu na k. 138 akt sprawy, tj. kopii „Informacji nr 1” pozyskanej przez M. M. od TW (...) w dniu 02.12.1982 r. Nie ma przy tym wątpliwości, że dane przekazane wówczas przez L. C., pochodziły z jej obserwacji dokonywanych przy okazji zatrudnienia w (...) w T..

*

Wbrew zarzutowi 8 apelacji nie doszło do obrazy art. 3a ust. 1 ustawy lustracyjnej poprzez jego błędne zastosowanie polegające na uznaniu, iż L. C. spełniła wszystkie przesłanki odpowiedzialności z tego artykułu, podczas gdy - cyt.: „prawidłowo ustalony stan faktyczny jednoznacznie wskazuje, iż L. C. jako zarejestrowany tajny współpracownik o pseudonimie TW (...) nie współpracowała z organami bezpieczeństwa w sposób tajny, gdyż w ogóle z organami bezpieczeństwa nie współpracowała. Aktualność zachowuje stanowisko przedstawione przez Sąd Apelacyjny w ramach odniesienia się do zarzutów 6 i 7 apelacji obrońcy lustrowanej.

Odnosząc się do argumentów obrońcy na s. 9 apelacji, Sąd odwoławczy prezentuje poniższe oceny.

Obrońca podniósł, że L. C. nie przekazała na rzecz organów bezpieczeństwa informacji w zakresie swojego zakładu pracy, ponieważ była w tym czasie na urlopie macierzyńskim i nie świadczyła pracy. Nie podejmowała więc żadnej czynności operacyjnej, gdyż nie było takiej możliwości, a tym samym nie doszło do urzeczywistnienia współpracy. Argument powyższy nie jest trafny, gdyż nie uwzględnia działań podjętych przez L. C. przed urodzeniem dziecka i związaną z tym nieobecnością w pracy. Tymczasem działania takie wynikają z dowodu na k. 138 akt sprawy, tj. kopii „Informacji nr 1” pozyskanej przez M. M. od TW (...) w dniu 02.12.1982 r. Nie ma przy tym wątpliwości, że dane przekazane wówczas przez L. C., pochodziły z jej obserwacji dokonywanych przy okazji zatrudnienia w (...) w T..

Obrońca zaakcentował, że zgodnie z uznanymi przez Sąd Okręgowy za wiarygodne notatkami oficera prowadzącego, do spotkania operacyjnego miało dojść 20 stycznia 1983 r., podczas gdy L. C. w dniu 18 stycznia 1983 r. była na sali porodowej, a następnie przez trzy tygodnie na oddziale szpitalnym w związku z powikłaniami poporodowymi. Sąd Apelacyjny wskazuje, że z notatki z 20.01.1983 r. nie wynika nic, co podważałoby ustalenia Sądu Okręgowego. W szczególności autor notatki zapisał, że TW (...) nie przebywa w pracy, jest na zwolnieniu lekarskim i będzie nieobecna w pracy prawdopodobnie do maja. W notatce zapisano wprawdzie, że „TW przybyła na spotkanie punktualnie”, ale nie da się wykluczyć, że do spotkania faktycznie doszło na terenie szpitala. Nawet jednak przy najdalej idącym założeniu, że autor notatki jedynie ustalił, iż lustrowana przebywa na zwolnieniu lekarskim, a faktycznie się z nią nie spotkał, nie mogłoby to mieć wpływu na prawidłowość ustaleń dokonanych w oparciu o dowód z notatki z 02.12.1982 r. (k. 138). W tym zakresie aktualność zachowują wcześniejsze rozważania Sądu odwoławczego.

W ocenie autora apelacji, wybiórcze nadanie waloru wiarygodności materiałowi dowodowemu nie może stanowić podstawy do uznania L. C. za osobę, która złożyła niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, zwłaszcza że lustrowana złożyła obszerne, spójne i logiczne wyjaśnienia, zgodne z „zasadami współżycia społecznego” oraz z zeznaniami świadków W. O. i R. B.. Takiej treści ocena obrońcy nie jest trafna, ponieważ wyjaśnienia lustrowanej, na co już wskazywano, były nieobiektywne oraz w znacznym zakresie nielogiczne, wręcz naiwne. Nie ma znaczenia zgodność wyjaśnień lustrowanej z zeznaniami świadków W. O. i R. B., gdyż takowa zachodzi co najwyżej z ich relacjami procesowymi na rozprawie, którym Sąd Okręgowy, w określonych fragmentach, zasadnie nie dał wiary, słusznie opierając się na zeznaniach składanych przez tych świadków przed prokuratorem (...)IPN. Obrońca nie ma racji powołując się na zasady współżycia społecznego, ponieważ w rozpoznanej sprawie zastosowanie miała zasada swobodnej oceny dowodów oraz inne naczelne zasady procesowe przewidziane w Kodeksie postępowania karnego.

Apelujący podniósł, że Sąd niezasadnie nadał walor wiarygodności notatkom sporządzonym przez funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa, zwłaszcza, że świadek przyznał, iż nie jest w stanie określić, które z zapisanych informacji uzyskał od L. C., a które od innych osób. Argument ten ma charakter wybiórczy, niejako abstrahując od wymowy całokształtu materiału dowodowego, obciążającego lustrowaną. Należy przy tym zauważyć, że nawet jeżeli L. C. nie była jedynym źródłem informacji W. O., to i tak była co najmniej jednym z takich źródeł, w związku z czym jej współpraca ze służbami bezpieczeństwa państwa niewątpliwie się zmaterializowała.

Obrońca podniósł, że - cyt.: „należy mieć na uwadze fakt, iż w sprawie mamy do czynienia z nastoletnią dziewczyną, która zakochała się „po uszy” w starszym mężczyźnie, który po jakimś czasie okazał się pracownikiem organów bezpieczeństwa, po czym między tymi osobami dochodziło do spotkań o charakterze intymnym, po czym obecnie L. C. została uznana za tajnego współpracownika w oparciu o spreparowane dowody, a kluczowym dowodem na poparcie tej tezy mają być dowody przeprowadzone w czasie kolejnych terminów rozprawy przed Sądem Okręgowym”. Odpierając tak sformułowany pogląd obrońcy, Sąd Apelacyjny po raz kolejny wskazuje, że materiał dowodowy, oceniany w sposób kompleksowy, a więc obejmujący w szczególności zeznania składane przez świadków W. O. i R. B. przed prokuratorem, dawał pełne podstawy do uznania w sposób swobodny, a więc zgodny z zasadą wynikającą z art. 7 k.p.k., że L. C. złożyła niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne. Należy zwłaszcza ponownie zaakcentować fakt, że nie było podstaw do uznania za wiarygodne wersji przedstawionych przez świadków dopiero na rozprawie, ponieważ w żaden racjonalny sposób nie wykazali oni, że fałszywymi były zeznania składane przez nich przed prokuratorem. Należy zwrócić obrońcy uwagę, że argument o wysokim stopniu zakochania się lustrowanej w W. O. niekoniecznie musi oznaczać, że nie miała ona świadomości tajnej współpracy. Przeciwnie, jeżeli istotnie L. C. była silnie zaangażowana emocjonalnie w związek z W. O., to niewątpliwie zależało jej na utrzymaniu tej relacji, a jako jeden ze sposobów mogła traktować pomoc ukochanej osobie w jej obowiązkach służbowych. Sąd Apelacyjny oczywiście nie znajduje podstaw do ustalenia, że tak właśnie było, jednakże przedstawienie powyższego toku rozumowania jest celowe w kontekście omawianego w tym miejscu fragmentu apelacji. Sąd odwoławczy krytycznie odnosi się również do stanowiska obrońcy, zgodnie z którym miało dojść do uznania lustrowanej za tajnego współpracownika w oparciu o „spreparowane dowody”. Apelujący nie wykazał ani nawet nie uprawdopodobnił, kto i w jakim celu miałby „preparować” fałszywe dowody przeciwko lustrowanej. Co więcej, za dowód „spreparowany” nie sposób uznać własnoręcznego oświadczenia lustrowanej o zgodzie na tajną współpracę jako TW (...), o czym była już mowa wyżej.

*

Wbrew zarzutowi 9 apelacji nie doszło do obrazy art. 7 k.p.k. poprzez dowolną ocenę materiału dowodowego w postaci wyjaśnień L. C. oraz zeznań świadków W. O. oraz R. B., polegającą na wybiórczej, dowolnej i powierzchownej ocenie tego materiału dowodowego, uwzględniającej jedynie okoliczności przemawiające na niekorzyść L. C., pasujące do uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, podczas gdy:

wyjaśnienia L. C. są spójne, logiczne i korespondują z pozostałym materiałem dowodowym, co pozwala nadać im walor wiarygodności,

świadek W. O. trzykrotnie wskazał, że L. C. nie miała żadnej świadomości, że jest zarejestrowana jako TW T.,

świadek R. B. zeznał, iż nie zna ani L. C. ani L. D., nie było spotkania kontrolnego z TW T. i z TW W., a zaznania spisane przez prokuratora IPN nie odzwierciedlają jego słów, gdyż został przesłuchany wbrew woli trzy dni po przejściu operacji na otwartym sercu, po zawale, będąc w bardzo złej kondycji psychicznej, którym to Sąd I instancji w tym zakresie nadał walor wiarygodności.

Co do wyjaśnień L. C., Sąd Apelacyjny kilkukrotnie akcentował w niniejszym uzasadnieniu, że nie były one dowodem obiektywnym, a ponadto w istotnych fragmentach raziły naiwnością, co dotyczy w szczególności twierdzeń o braku świadomości tajnej współpracy z W. O. czy też okoliczności własnoręcznego sporządzenia i podpisania oświadczenia o współpracy jako TW (...). Tym samym odmowa dania wiary wyjaśnieniom lustrowanej przez Sąd Okręgowy niewątpliwie nie naruszała kryteriów oceny przewidzianych treścią art. 7 k.p.k.

Zasady swobodnej oceny dowodów nie narusza stanowisko Sądu Okręgowego w zakresie dotyczącym wiarygodności zeznań świadka W. O.. Obrońca podniósł, że świadek ten „trzykrotnie bądź więcej razy kategorycznie stwierdził, że [lustrowana] nie miała świadomości o tym, że jest tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa”, jednakże pominął fakt, że W. O. był tak stanowczy dopiero w toku rozprawy, kiedy to zakwestionował własne, odmiennej treści wcześniejsze zeznania, i przedstawił relację, której Sąd orzekający nie dał wiary. Sąd Apelacyjny po raz kolejny wyraża w związku z tym ocenę, iż treść zeznań W. O. w toku rozprawy jednoznacznie świadczyła, że zmierza on do „pomocy” L. C., ponieważ świadek z jednej strony wprost przyznał, że nie umie wytłumaczyć, dlaczego poprzednio zeznawał odmiennie, z drugiej zaś strony pozostawał z lustrowaną w przeszłości w relacji intymnej, co bez wątpienia osłabiało jego obiektywizm w sprawie.

Nie jest trafną ocena obrońcy, iż obrazą art. 7 k.p.k. była odmowa dania wiary zeznaniom złożonym przez R. B. na rozprawie, podczas gdy świadek ten został przesłuchany po raz pierwszy w miejscu zamieszkania, trzy dni po opuszczeniu szpitala, w którym przebywał po zawale serca i operacji serca, przy czym świadek nie chciał wówczas zeznawać, ale prokurator oświadczył, że „drugi raz tu nie będzie jechał”. Odpierając tę argumentację Sąd Apelacyjny wskazuje, że schorzenie i operacja świadka nie miały żadnego związku z jego psychiką, w związku z czym nie osłabiały jego zdolności zapamiętywania i odtwarzania informacji lub spostrzeżeń. Świadek mógł odczuwać dyskomfort jak każda osoba po poważnej operacji chirurgicznej, jednakże skoro przebywał już w domu, a nie w szpitalu, to jego stan zdrowia był z pewnością stosunkowo dobry. Ponadto, nawet jeśli prokurator przesłuchał R. B. przy jakiejś formie jego sprzeciwu, to samo w sobie nie dowodzi przekazania przez świadka informacji nieprawdziwych. Przeciwnie, świadek z pewnością chciał mieć czynność jak najszybciej za sobą, a tym samym zeznawał spontanicznie, dążąc do jak najszybszego przekazania prokuratorowi wszelkich informacji. Innymi słowy, świadek nie miał wtedy czasu ani sposobności do dokładnego skalkulowania swoich zeznań i ewentualnego ukierunkowania ich na korzyść lustrowanej. Odmienna sytuacja miała miejsce na rozprawie, gdzie świadek mógł podjąć i niewątpliwie podjął próbę nieudolnego zakwestionowania tych fragmentów poprzednich zeznań, które mogły zostać ocenione na niekorzyść L. C..

Wniosek

O zmianę zaskarżonego orzeczenia i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uznanie, że L. C. złożyła zgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutów i wniosków apelacyjnych.

4.  OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU

4.1.

Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności

5.  ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO

1.Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji

5.1.1

Przedmiot utrzymania w mocy

Całość rozstrzygnięcia.

Zwięźle o powodach utrzymania w mocy

Niezasadność zarzutów i wniosków apelacyjnych, brak okoliczności podlegających uwzględnieniu z urzędu.

1.Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji

5.2.1

Przedmiot i zakres zmiany

Zwięźle o powodach zmiany

1.Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji

0.1.Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia

5.3.1.1.1.

art. 439 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

5.3.1.2.1.

Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

5.3.1.3.1.

Konieczność umorzenia postępowania

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia

5.3.1.4.1.

art. 454 § 1 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

0.1.Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania

1.Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

6.  Koszty Procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

II.

O obciążeniu lustrowanej wydatkami postępowania odwoławczego orzeczono na podstawie art. 627 k.p.k. w zw. z art. 634 k.p.k. w zw. z art. 19 ustawy lustracyjnej, nie znajdując podstaw do jej zwolnienia z obowiązku ich ponoszenia.

7.  PODPIS

1.Granice zaskarżenia

Kolejny numer załącznika

1

Podmiot wnoszący apelację

obrońca osoby lustrowanej

Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja

całość rozstrzygnięcia

1.1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

☒ na korzyść

☐ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

co do winy

co do kary

co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

1.1.3.2. Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

brak zarzutów

1.1.4. Wnioski

uchylenie

zmiana