sygn. II AKa 58/21 2 października 2025 Sąd Apelacyjny w Gdańsku

Wyrok z 2 października 2025, sygn. II AKa 58/21

Sygn. akt II AKa 58/21

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 2 października 2025 r.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku II Wydział Karny

w składzie:

Przewodniczący: SSA Krzysztof Ciemnoczołowski (spr.)

Sędziowie: SA Dorota Rostankowska

SO del. Joanna Mielec

Protokolant: sekretarz sądowy Lazar Nota

przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w G. M. K.

po rozpoznaniu w dniu 2 października 2025 r.

sprawy

N. M. c. M. i M. ur. (...) w G.

oskarżonej z art. 148 § 1 k.k.

na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora i obrońcę oskarżonej

od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 16 listopada 2020 r., sygn. akt XIV K 5/19

I.  zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że po zastosowaniu art. 4 § 1 k.k.:

1.  uchyla punkty I i III,

2.  oskarżoną N. M. uznaje za winną tego, że w okresie od 14 do 15 kwietnia 2017 roku w G., będąc w ciąży, a w związku z tym osobą, na której ciążył prawny, szczególny obowiązek opieki nad mającym się urodzić dzieckiem, przewidując możliwość spowodowania skutku w postaci śmierci noworodka i godząc się na to, doprowadziła do śmierci noworodka płci męskiej w ten sposób, że podjęła decyzję o urodzeniu go w warunkach domowych, w łazience, do muszli klozetowej, zaniechała skorzystania z możliwości porodu w szpitalu lub skorzystania z pomocy położnej oraz wezwania pomocy lekarskiej do dziecka urodzonego w wyniku porodu przedwczesnego, w następstwie czego noworodek zmarł wskutek ostrego, okołoporodowego niedotlenienia organizmu, tj. popełnienia zbrodni z art. 148 § 1 k.k. i na podstawie tego przepisu wymierza oskarżonej karę 8 (ośmiu) lat pozbawienia wolności,

3.  na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej wobec oskarżonej w punkcie I.2. kary zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 21 kwietnia 2017 roku godzina 20.00. do dnia 14 lipca 2017 roku godzina 14.35. oraz w dniu 24 września 2018 roku w godzinach od 11.02. do 16.00.,

II.  utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w pozostałej części,

III.  wymierza oskarżonej tytułem opłaty za obie instancje kwotę 600 (sześćset) złotych oraz zasądza od niej na rzecz Skarbu Państwa zwrot wydatków postępowania odwoławczego.

UZASADNIENIE

UZASADNIENIE

Formularz UK 2

Sygnatura akt

II AKa 58/21

Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:

2

1.  CZĘŚĆ WSTĘPNA

6.1.  Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku z 16 listopada 2020 r., XIV K 5/19

6.2.  Podmiot wnoszący apelację

☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ oskarżyciel posiłkowy

☐ oskarżyciel prywatny

☒ obrońca

☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ inny

6.3.  Granice zaskarżenia

6.1.1.  Kierunek i zakres zaskarżenia

☒ na korzyść

☒ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

co do winy

co do kary

co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

6.1.2.  Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

brak zarzutów

6.4.  Wnioski

uchylenie

zmiana

2.  Ustalenie faktów w związku z dowodami
przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

6.5.  Ustalenie faktów

6.1.3.  Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżona

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

2.1.1.1.

N. M.

Pozytywna opinia środowiskowa o oskarżonej, ukończenie przez nią liceum, wykonywanie pracy zawodowej, prawidłowe wywiązywanie się z roli matki.

dokumenty złożone przez obrońcę przy piśmie z 20.02.2023 r. oraz dokument złożony na terminie rozprawy 02.10.2025 r.

1673 i następne,

6.1.4.  Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżona

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

2.1.2.1.

N. M.

Nieświadomość oskarżonej, że jest w ciąży.

zdjęcia załączone do apelacji oraz do wniosku dowodowego obrońcy z 20.02.2023 r.

1591-1593

2.1.2.2.

N. M.

Nieświadomość oskarżonej, że jest w ciąży.

opracowanie medyczne zamieszczone w Journal of the Royal Society of Medicine wraz z tłumaczeniem

1700-1722

2.1.2.3.

N. M.

Odmowa przez M. G. wezwania pogotowia po urodzeniu dziecka przez oskarżoną.

informacja Prokuratury Okręgowej w G. o przebiegu postępowania (...)

1648-1672

6.6.  Ocena dowodów

6.1.5.  Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 2.1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

2.1.1.1.

dokumenty złożone przez obrońcę przy piśmie z 20.02.2023 r. oraz na terminie rozprawy 02.10.2025 r.

Dokumenty wiarygodne, niekwestionowane przez stronę przeciwną.

6.1.6.  Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

2.1.2.1.

zdjęcia oskarżonej załączone do apelacji obrońcy

Przeprowadzenie dowodu obrona zawnioskowała - cyt.: „na okoliczność ustalenia wyglądu oskarżonej niedługo przed porodem, w tym ustalenia braku znamion anatomicznych charakterystycznych dla kobiet w zaawansowanej ciąży”.

W ocenie Sądu Apelacyjnego dowód ten potwierdza jedynie to, że „znamion anatomicznych (…) ciąży” nie widać na zdjęciach, jednakże nie podważa to wiarygodności licznych świadków, wymienionych w uzasadnieniu wyroku przez Sąd Okręgowy, którzy wprost oraz stanowczo zeznali, że oskarżona wyglądała, jakby była w ciąży. Sąd odwoławczy za bardziej miarodajne od dowodowych zdjęć uznaje zatem zeznania świadków.

W istocie między zeznaniami świadków a tym, co widać na zdjęciach, nie ma zasadniczej sprzeczności, skoro świadek E. M. (k. 521) stwierdziła, że widziała u oskarżonej „taki lekki brzuszek”, ale „pani N. jest osobą szczupłą”. Podobnie świadek J. B. (k. 525) zeznając na temat wyglądu oskarżonej stwierdziła: „(…) zaczął jej rosnąć brzuch, ona to kryła”, przy czym „oskarżona była taka szczuplutka z natury”. Świadkowie akcentowali zatem szczupłą budowę ciała oskarżonej, ale mimo niej widzieli zmiany w wyglądzie, które wskazywały na stan ciąży. Nie ma logicznych podstaw do uznania, że świadkowie celowo zeznali nieprawdę lub dokonali błędnej interpretacji wyglądu oskarżonej, tym bardziej, że niespornym jest, iż była ona faktycznie w ciąży.

Niezależnie od powyższych okoliczności, dla oceny czy oskarżona wiedziała, że jest ciąży, czy nie, najistotniejszy jest nie tylko sam jej wygląd, lecz również odczucia związane z tym stanem. Oskarżona niewątpliwie nie oceniała swojego stanu tylko po wyglądzie, ale na podstawie całokształtu doznań fizycznych, a także uwag i pytań płynących od otoczenia. Kwestię tę szerzej odmówiono w sekcji 3.2. niniejszego uzasadnienia.

2.1.2.2.

opracowanie medyczne zamieszczone w Journal of the Royal Society of Medicine

stanowisko Sądu Apelacyjnego w przedmiocie oceny dowodu przedstawiono w sekcji 3.3. uzasadnienia;

2.1.2.3.

informacja Prokuratury Okręgowej w G. o przebiegu postępowania (...)

stanowisko Sądu Apelacyjnego w przedmiocie oceny dowodu przedstawiono w końcowej części sekcji 3.2. uzasadnienia;

3.  STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

Lp.

Zarzut

3.1.

zarzut apelacji prokuratora:

(…) błąd w ustaleniach faktycznych (…) polegający na ustaleniu, że ocena całokształtu zachowania oskarżonej (…) nie pozwala na przyjęcie, że przewidywała ona i godziła się na wystąpienie skutku w postaci śmierci swojego dziecka, przeciwko czemu przemawiało zachowanie oskarżonej bezpośrednio po urodzeniu dziecka, polegające na odpępnieniu, ogrzaniu i ułożeniu dziecka w pozycji bocznej i sprawdzeniu, czy żyje, a jednocześnie pomiędzy zachowaniem oskarżonej a wystąpieniem skutku w postaci śmierci nowonarodzonego dziecka zachodzi związek przyczynowy, a w konsekwencji zachowanie N. M. narażało dziecko na śmierć, z czego oskarżona zdawała sobie sprawę, co skutkowało uznaniem N. M. za winną tego, że w dniach 14 i 15 kwietnia 2017 roku w G., działając umyślnie, będąc osobą, nad którą ciążył obowiązek opieki nad noworodkiem płci męskiej, naraziła go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez podjęcie decyzji o porodzie w warunkach domowych, w łazience, do muszli klozetowej, zaniechaniu skorzystania z możliwości porodu w szpitalu lub skorzystania z pomocy położnej oraz wezwania pomocy lekarskiej do dziecka urodzonego w wyniku przedwczesnego porodu iw rezultacie nieumyślnie spowodowała jego śmierć wskutek ostrego okołoporodowego niedotlenienia organizmu, tj. czynu z art. 160 § 2 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., podczas gdy prawidłowa, kompleksowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego, uwzględniająca świadomość N. M. co do istnienia ciąży, długotrwałe i konsekwentne jej negowanie przez oskarżoną, zatajanie swojego stanu przed otoczeniem, istniejąca obiektywnie możliwość udzielenia dziecku pomocy, niepodjęcie żadnych działań zmierzających do uratowania dziecku życia, przy jednoczesnym uwzględnieniu statusu N. M. jako gwaranta w rozumieniu art. 2 k.k. winno prowadzić do konkluzji, iż oskarżona działając w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia, po urodzeniu w mieszkaniu (…) żywego noworodka płci męskiej, będąc osobą, na której ciążył prawny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi, pozbawiła życia tego noworodka w ten sposób, iż po urodzeniu noworodka znajdującego się w stanie zamartwicy, zaniechała podjęcia działań zmierzających do zapewnienia dziecku pomocy lekarskiej, wskutek czego nastąpił zgon noworodka w wyniku ostrego, okołoporodowego niedotlenienia organizmu, wobec czego powinna ponieść odpowiedzialność na podstawie art. 148 § 1 k.k.

☒ zasadny

☐ częściowo zasadny

☐ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Motywy wskazano w sekcji 5.2. niniejszego uzasadnienia.

Wniosek

O uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

☒ zasadny

☐ częściowo zasadny

☐ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Zasadność zarzutu apelacyjnego.

3.2.

zarzut I. apelacji obrońcy oskarżonej:

Obraza przepisów postępowania (…) art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez dokonanie (…) dowolnej a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci:

A)  wyjaśnień N. M. w części, w której Sąd meriti nie przyznał im waloru wiarygodności, tj. w szczególności w zakresie świadomości bycia przez oskarżoną w ciąży, objawów ciążowych oraz zamiaru wezwania pomocy przed i po akcji porodowej, braku obiektywnej możliwości jej wezwania ze względu na swój stan tuż po porodzie, a także nieudzielenia pomocy przez świadka M. G., albowiem Sąd Okręgowy uznał, iż ww. okoliczności miały stanowić jedynie linię obrony oskarżonej, ukierunkowana na umniejszenie swojej winy, podczas gdy:

i.  wyjaśnienia oskarżonej są pełne, jasne i konsekwentne, nadto korespondują z zeznaniami świadków dotyczących jej ówczesnego partnera świadka M. G.,

ii.  oskarżona wytłumaczyła przebieg ciąży oraz powody, dla których nie przypuszczała, iż może być w ciąży, na co składały się dotychczasowe wyjaśnienia oskarżonej, między innymi przypuszczenie, że miesiączkuje (które okazało się później plamieniem, ale o tym oskarżona nie miała prawa wiedzieć nie będąc lekarzem) czy brak wyraźnego przytycia, a także kwestie bólów kręgosłupa czy zaparcia, które przytrafiają się osobom niebędącym w ciąży,

(...).  oskarżona mogła nie powiązać objawów takich jak bóle kręgosłupa i zaparcia, z zapowiadającym się początkiem akcji porodowej, która w ocenie Sądu miała się rozpocząć już 14 kwietnia 2017 r., bowiem te objawy oskarżona skojarzyła z wcześniejszymi dolegliwościami, które pojawiały się u niej także jeszcze przed ciążą, jak ból kręgosłupa i zaparcia, a nadto oskarżona nigdy wcześniej nie rodziła siłami natury, podczas gdy Sąd, z tych okoliczności wywodzi twierdzenie, że oskarżona wiedziała, że te objawy z 14 kwietnia 2017 r. zwiastują akcję porodową, a mimo tego oskarżona nie wezwała tego dnia pogotowia, co w ocenie Sądu prowadzi do wniosku, że oskarżona w ogóle tego pogotowia nie chciała wezwać, zarówno w dniu 14 kwietnia 2017 r., jak i tuż po odbytym porodzie w dniu 15 kwietnia 2017 r., co stoi w sprzeczności z twierdzeniami Sądu zawartymi na s. 22 uzasadnienia, że oskarżona w żaden sposób nie dała powodu do twierdzenia, że było jej obojętne czy dziecko będzie żyło, czy nie, a postawa oskarżonego wskazuje, że gdyby dziecko nie zmarło krótko po urodzeniu, oskarżona nie pozostawiłaby dziecka na pastwę losu, lecz zaopiekowała się noworodkiem,

iv.  kwestia rozpoczęcia akcji porodowej w domu nie może obciążać oskarżonej, albowiem w takiej sytuacji każdy poród domowy, siłami natury, stanowiłby czyn zabroniony, jednocześnie oskarżona została pozostawiona sama sobie, albowiem gdyby przyjąć tezę Sądu, iż wszyscy domownicy mieli świadomość ciąży, to spoczywałby na nich obowiązek pomocy oskarżonej, w szczególności na partnerze oskarżonej, tj. M. G., który w żaden sposób nie pomógł jej,

v.  jednocześnie nie sposób wskazywać, że oskarżona nie udzieliła pomocy noworodkowi, o czym świadczą takie okoliczności jak to, że wyciągnęła go z toalety, odpępniła, sprawdziła czynności życiowe oraz otuliła dziecko ręcznikiem, co znajduje potwierdzenie w opiniach biegłych z zakresu położnictwa i medycyny sądowej,

vi.  ponadto brak jest związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zaniechaniem oskarżonej a śmiercią noworodka, albowiem jak wskazywali biegli (biegły z zakresu medycyny sądowej prof. J.) nie można wykluczyć, że noworodek zmarł po kilku oddechach, a na pewno nie żył dłużej niż kilka minut, tym samym jakakolwiek pomoc nie miała szansy nadejść w porę, a podczas tych kilku minut oskarżona udzielała noworodkowi pierwszej niezbędnej pomocy medycznej,

vii.  jednocześnie fakt bycia w ciąży i braku świadomości nie jest sytuacją niespotykaną, gdyż jak wynika z dołączonych do akt sprawy opracowań naukowych dotyka to nawet 1 na 2500 kobiet, które w momencie porodu dowiadują się o ciąży, tym bardziej wcześniaczej,

viii.  natomiast zeznania świadka M. G. nie sposób traktować poważnie jako wiarygodnych, albowiem zachowanie świadka odmawiającego pomocy, a wręcz zostawiającego oskarżoną samą sobie, bo się „obraził” jest niewytłumaczalne i wszelkie twierdzenia świadka, który stosował przemoc wobec oskarżonej, należy traktować jako skrajnie nieprawdziwe i mające na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej,

ix.  okoliczności porodowe, w tym wyjaśnienia oskarżonej zasługują na przymiot wiarygodności, albowiem przeciw ich prawdziwości miał rzekomo świadczyć dowód z zeznań świadka M. G., a więc osoby posiadającej interes w umniejszaniu swojej roli, jego zeznania wskazujące, że nie wezwał pomocy pomimo stanu w jakim znajdowała się oskarżona i noworodek na jej prośbę, należy traktować w kategoriach niedorzeczności i zachowania właściwego najwyżej dla dziecka, a nie dorosłej osoby,

x.  jednocześnie fakt braku samodzielnej możliwości wezwania pomocy wynikał prozaicznego powodu, iż oskarżona nie miała od kliku dni aktywnego telefonu komórkowego (nie mogła wykonywać połączeń wychodzących z uwagi na nieopłacone rachunki, w konsekwencji bateria telefonu była rozładowana), co zostało również udowodnione dokumentami załączonymi do akt postępowania,

- tym samym wyjaśnienia oskarżonej wbrew ocenie Sądu I instancji zasługują na przymiot wiarygodności;

B)  zeznań świadka M. G. w części, w której Sąd I instancji uznał zeznania świadka jako wiarygodne, w szczególności w przedmiocie tego, iż oskarżona nie chciała by udzielono jej pomocy przed porodem, ani po, do czego miał ją namawiać, podczas gdy:

i.  prawidłowa, a więc logiczna i zgodna z doświadczeniem życiowym ocena zeznań świadka prowadzi do odmiennej konstatacji, albowiem Sąd I instancji zupełnie pominął fakt, iż większość wypowiedzianych przez świadka twierdzeń była w sposób oczywisty fałszywa i kłamliwa (jak opis związku i zaprzeczanie stosowaniu przemocy etc.) albo ukierunkowana na zrzucenie z siebie odpowiedzialności,

ii.  z całą pewnością świadek usprawiedliwiał się rzekomą postawą oskarżonej, jednak brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających wersję zdarzeń świadka, a co więcej jako całkowicie nielogiczne i sprzeczne z wszelkimi zasadami doświadczenia życiowego jest uznanie za wiarygodną naiwnej, a wręcz kuriozalnej depozycji świadka, iż oskarżona nie chciała pomocy (biorąc pod uwagę zachowanie oskarżonej tuż po porodzie, kiedy to udzielała noworodkowi pierwszej pomocy po urodzeniu), co jawi się jako oczywiście nieprawdopodobne i fałszywe wytłumaczenie, że nie sposób uznać by mogło mieć to miejsce, a tym bardziej nie zdejmowało ze świadka jakiejkolwiek odpowiedzialności, czego zarówno prokuratura jak i Sąd I instancji zdaje się nie zauważyli,

(...).  jednocześnie zeznania świadka były niekonsekwentne i pozbawione spójności oraz logiki, a także jak wynika z opinii biegłych w innej sprawie sporządzonej dla potrzeb postępowania prowadzonego przed Prokuraturą Rejonową G. (...), sygn.. akt (...), pozostawienie N. M. bez pomocy naraziło ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,

- tym samym przedmiotowe zeznania świadka nie zasługiwały narzuta przymiot wiarygodności, a jedynie stanowiły próbę umniejszenia swojej odpowiedzialności, przerzucając ją na oskarżoną, która była oszołomiona i wyczerpana zaraz po porodzie.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Zarzut nie zasługiwał na uwzględnienie. Odnosząc się kolejno do poszczególnych jego fragmentów, Sąd Apelacyjny prezentuje poniższe stanowisko.

*

Nie doszło do zarzucanego naruszenia przepisów art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej, oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci wyjaśnień N. M. w części, w której Sąd Okręgowy nie dał wiary jej wyjaśnieniom w zakresie:

świadomości, że jest w ciąży i „objawów ciążowych”,

zamiaru wezwania pomocy przed i po akcji porodowej,

braku obiektywnej możliwości jej wezwania ze względu na swój stan tuż po porodzie,

nieudzielenia pomocy przez świadka M. G..

Zarzucanie obrazy art. 4 k.p.k. jest o tyle chybione, że nie sposób formułować zarzutu braku obiektywizmu wobec organu, który wydał wobec oskarżonej wyrok znacznie korzystniejszy od tego, którego domagał się oskarżyciel publiczny. Wprawdzie Sąd Apelacyjny nie podzielił tego stanowiska Sądu pierwszej instancji, jednakże ocena dokonana przez Sąd pierwszej instancji wprost przekonuje, że organ ten uwzględniał w szerokim zakresie okoliczności przemawiające na korzyść oskarżonej.

Zarzucenie w apelacji łącznie obrazy art. 5 § 2 k.p.k. i art. 7 k.p.k. jest o tyle nieuprawnione, że obraza art. 5 § 2 k.p.k. co do zasady niejako „wyprzedza” obrazę art. 7 k.p.k. Pierwszy z tych przepisów dotyczy sytuacji, w której wątpliwości co do sprawstwa oskarżonego nie da się usunąć w sposób przewidziany w art. 7 k.p.k., a więc stosując reguły oceny swobodnej. W ocenie Sądu Apelacyjnego, w rozpoznanej sprawie nie istniały żadne wątpliwości, które należało uznać za niemożliwe do usunięcia na gruncie art. 7 k.p.k., a tym samym nie mogło dojść do obrazy art. 5 § 2 k.p.k., zaś wszelkie rozważania winny dotyczyć tego, czy Sąd Okręgowy dokonał rozstrzygnięcia w sprawie w sposób swobodny, czy dowolny. Sąd odwoławczy stoi na stanowisku, że ocena Sądu pierwszej instancji w zakresie popełnienia przez oskarżoną przestępstwa jest co do zasady trafna (z zastrzeżeniem konieczności zmiany opisu czynu i jego kwalifikacji prawnej na skutek uwzględnienia apelacji prokuratora), a tym samym za nieskuteczne uznać należało próby wykazania przez obrońcę, że ocena o winie oskarżonej w popełnieniu przypisanego jej czynu została ustalona w sposób dowolny.

Nie doszło do zarzucanej obrazy art. 410 k.p.k., gdyż Sąd orzekający oparł rozstrzygnięcie o analizę wszystkich istotnych dowodów.

Nie sposób również podzielić ocenę obrońcy o obrazie art. 424 § 1 k.p.k., gdyż uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest obszerne i rzeczowe, niewątpliwe poddając się kontroli instancyjnej.

*

Co do zasady (z wyłączeniem kwestii zamiaru oskarżonej, kwalifikacji prawnej czynu oraz wymiaru kary) na aprobatę zasługuje schemat rozumowania przedstawiony w uzasadnieniu wyroku przez Sąd Okręgowy, na co składa się zarówno opis stanu faktycznego (nie licząc kwestii związanych z zamiarem oskarżonej) oraz ocena podstawowych dowodów obciążających oskarżoną.

*

Odnosząc się do poszczególnych kwestii składających się na zarzut I. podpunkt A) apelacji obrońcy oskarżonej, Sąd odwoławczy prezentuje poniższe stanowisko.

*

Nie sposób podzielić wyrażonej w zarzucie I.A) apelacji oceny obrońcy, że wyjaśnienia oskarżonej są pełne, jasne i konsekwentne, nadto korespondują z zeznaniami świadków dotyczącymi jej ówczesnego partnera świadka M. G.. Przede wszystkim Sąd Okręgowy ma niewątpliwą rację co do tego, że wyjaśnienia oskarżonej nie są dowodem obiektywnym, a przez to miarodajnym, skoro miała ona interes w uniknięciu, względnie zmniejszeniu zakresu grożącej jej odpowiedzialności karnej.

Apelująca podniosła, że oskarżona wytłumaczyła przebieg ciąży oraz powody, dla których nie przypuszczała, iż może być w ciąży, na co składały się przypuszczenie, że miesiączkuje oraz brak wyraźnego przytycia, a także kwestie bólów kręgosłupa czy zaparcia, które przytrafiają się osobom niebędącym w ciąży. Odnosząc się do tych argumentów, Sąd Apelacyjny wskazuje, że nie są one w stanie skutecznie przełamać oceny Sądu Okręgowego, zgodnie z którą oskarżona wiedziała, iż jest kobietą ciężarną. Należy przypomnieć, że Sąd pierwszej instancji jako argumenty świadczące o wiedzy oskarżonej, iż jest w ciąży, przywołał:

fakt, że oskarżona już była wcześniej w ciąży i urodziła dziecko,

fakt, że inne osoby zauważyły zmiany w wyglądzie oskarżonej i pytały ją czy jest w ciąży,

okoliczności wskazane w opinii biegłego K. P. (k. 1275-1275v) dotyczące objawów ciąży, który wskazał, że zatrzymanie miesiączki jest pierwszym objawem, po 16 tygodniu można samemu wyczuć powiększoną macicę przez powłoki brzucha, ciężarna zaczyna odczuwać ruchy płodu, w pierwszej ciąży około 20 tygodnia, w kolejnej około 18 tygodnia; dziecko oskarżonej miało masę 1760 g. i 43 cm. długości, w związku z czym biegły nie uważa, żeby można było „przegapić tak wielką” ciążę,

okoliczności wskazywane w opinii sądowo-psycholgiczno-psychiatrycznej, np. w części ustnej, zgodnie z którymi jakkolwiek biegli nie byli w stanie stwierdzić, czy oskarżona wiedziała że jest w ciąży, gdyż przekraczało to kompetencje biegłych (k. 1279), to jednak w kontekście faktu, że oskarżona niespornie była w ciąży, wyrazili stanowisko, iż oskarżona „nie była dotknięta tego rodzaju zaburzeniami, które uniemożliwiałyby jej stwierdzenie, że jest w ciąży” (k. 1279),

ocenę, że twierdzenia oskarżonej o nieświadomości bycia w ciąży są elementem jej linii obrony, zmierzającej do wykazania, że skoro o ciąży nie wiedziała, to nie powinna ponosić odpowiedzialności za zachowania związane z porodem, który stanowił dla niej zaskoczenie.

Przytoczony tok rozumowania Sądu Okręgowego ma charakter swobodny w rozumieniu art. 7 k.p.k., mając oparcie w całokształcie materiału dowodowego, ocenionego z uwzględnieniem zasad logiki, wiedzy i doświadczenia życiowego.

Apelująca nie ma racji, że doszło do oceny dowolnej, gdyż Sąd orzekający nie wziął pod uwagę faktu, iż u oskarżonej mogło dochodzić do plamienia krwią związanego z ciążą, a zatem mogła ona zakładać, że miesiączkuje. Argument ten nie jest trafny, ponieważ oskarżona jako osoba dorosła, o sprawnym intelekcie, doświadczona życiowo między innymi w związku z poprzednią ciążą i urodzeniem dziecka, niewątpliwie była w stanie odróżnić objawy menstruacji od innego rodzaju krwawienia, tym bardziej, że temu ostatniemu towarzyszyło istotne przybranie na wadze i zwiększenie rozmiarów ciała, co zauważyło wiele osób z otoczenia oskarżonej (zob. opis stanu faktycznego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku).

Za nieskuteczny uznać należy argument apelującej, zgodnie z którym - cyt.: „(…) kwestie bólów kręgosłupa czy zaparcia (…) przytrafiają się osobom niebędącym w ciąży”. Obrońca ma wprawdzie rację, że wskazywane przez nią dolegliwości są stosunkowo pospolite, ale przemilcza fakt, że oskarżona, jako osoba dorosła, doświadczona życiowo i ze sprawnym intelektem, nie mogła nie powiązać ich z tym, czego nie mogła w żaden sposób przeoczyć, a więc ze zmianami fizjologicznymi, m. in. we własnym wyglądzie, nadto z uwagami osób z otoczenia, wprost wyrażającymi przekonanie, że jest ona w ciąży.

Powyższe oceny Sąd Apelacyjny zamknie stwierdzeniem, że stanowisko Sądu Okręgowego, zgodnie z którym oskarżona wiedziała, że jest w ciąży, wynikało nie tylko z ocen opartych o zasady prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, ale również z zasad wiedzy, mającej w tym wypadku postać opinii biegłego K. P.. Sąd odwoławczy ma przy tym świadomość, że w apelacji opinię biegłego poddano krytycznej ocenie, jednakże jest to krytyka niezasadna, co zostanie omówione w dalszych rozważaniach.

W ocenie obrońcy, wyrażonej w kolejnym fragmencie zarzutu I.A) apelacji, oskarżona mogła nie powiązać objawów takich jak bóle kręgosłupa i zaparcia, z zapowiadającym się początkiem akcji porodowej, bowiem te objawy oskarżona skojarzyła z wcześniejszymi dolegliwościami, które pojawiały się u niej także jeszcze przed ciążą, nadto oskarżona nigdy wcześniej nie rodziła siłami natury. W tym kontekście za wadliwą uważa apelująca ocenę Sądu Okręgowego, że oskarżona wiedziała, iż objawy z 14 kwietnia 2017 r. zwiastują akcję porodową, a mimo tego nie wezwała tego dnia pogotowia, w związku z czym w ogóle pogotowia nie chciała wezwać, zarówno w dniu 14 kwietnia 2017 r., jak i tuż po odbytym porodzie. Odpierając tak sformułowaną argumentację obrońcy należy wskazać na aktualność stanowiska zaprezentowanego przez Sąd odwoławczy w poprzednich akapitach, zgodnie z którym, ujmując syntetycznie, oskarżona miała tak wiele sygnałów od własnego organizmu (przybranie na wadze, bóle, brak miesiączki, plamienia) i od otoczenia (pytania wielu osób o jej ciążę), że będąc osobą ze stosownym doświadczeniem życiowym i o sprawnym intelekcie, nie miała racjonalnych podstaw do powątpiewania w fakt, że jest brzemienna. Nie jest to przy tym jedynie ocena Sądu pierwszej lub drugiej instancji, ale również jeden z wniosków opinii biegłego z zakresu ginekologii i położnictwa K. P.. W tych okolicznościach Sąd Okręgowy nie przekroczył granic oceny swobodnej formułując wniosek, że oskarżona nie chciała wezwać pomocy ani przed, ani po porodzie, gdyż całokształt jej ustalonych zachowań przekonuje, iż zarówno w dniu porodu, jak i wcześniej, przyjęła ona postawę bierną, decydując się na całkowite zaniechanie jakiejkolwiek aktywności zwykle podejmowanej przez kobiety ciężarne, a przez to okazując obojętność wobec losu dziecka. Należy podkreślić, że o ile nie da się racjonalnie uzasadnić rzekomej niewiedzy oskarżonej o tym, że jest w ciąży, o tyle jej zachowanie polegające na biernym, bezczynnym oczekiwaniu na poród daje się zrozumieć (choć nie zaakceptować lub usprawiedliwić w sensie prawnym lub moralnym) jej sytuacją życiową i stanem psychiki, o czym szerzej w dalszych rozważaniach, dotyczących dalszych zarzutów apelacyjnych.

Obrońca nie ma racji, że ustalenia Sądu Okręgowego o świadomości oskarżonej, iż jest w ciąży, pozostają w sprzeczności z ocenami na s. 22 uzasadnienia zaskarżonego wyroku, zgodnie z którymi oskarżona w żaden sposób nie dała powodu do twierdzenia, że było jej obojętne czy dziecko będzie żyło, czy nie, a postawa oskarżonego wskazuje, że gdyby dziecko nie zmarło krótko po urodzeniu, oskarżona nie pozostawiłaby dziecka na pastwę losu, lecz zaopiekowała się noworodkiem. Prezentując tę ocenę apelująca wyrwała wypowiedź Sądu Okręgowego na s. 22 uzasadnienia z jej kontekstu, bowiem uważna lektura tego dokumentu nie pozostawia wątpliwości, że organ pierwszej instancji zmierzał poprzez cytowaną ocenę do uzasadnienia motywów odrzucenia kwalifikacji prawnej czynu postulowanej w akcie oskarżenia. W żadnej mierze ocena ta nie może jednak oznaczać tego, co usiłuje wykazać autorka apelacji w zarzucie I.A). Nie jest słuszną hipoteza przyjmowana przez obrońcę, że skoro oskarżona po urodzeniu dziecka podjęła zachowania mogące świadczyć o pewnej trosce o noworodka (niezasadnie uznane przez Sąd Okręgowy za dowód na brak zamiaru ewentualnego zabójstwa), to z pewnością wyjaśniała prawdę, że nie wiedziała o własnej ciąży. W ocenie Sądu Apelacyjnego fakt, że po porodzie oskarżona w granicach możliwości zatroszczyła się o dziecko dowodzi jedynie tego, iż widząc noworodka kierowała się odruchami macierzyńskimi, nie ma zaś żadnego logicznego związku z rzekomą wcześniejszą niewiedzą o ciąży. Gdyby przyjąć, że odruchy macierzyńskie, o których mowa wyżej, były w postawie oskarżonej czymś oczywistym i naturalnym, z pewnością nie lekceważyłaby w okresie ciąży sygnałów płynących z własnego organizmu oraz od otoczenia, lecz dla dobra płodu poddałaby się chociażby badaniu lekarskiemu, zamiast reagować drażliwością na uwagi od osób, dla których jej stan był czymś oczywistym. Skoro zaś N. M. przed urodzeniem prezentowała postawę zupełnie pozbawioną jakiejkolwiek empatii względem dziecka, które miała urodzić, to z logicznego punktu widzenia nie da się obronić tezy, że troskliwość, a nawet „czułość” względem noworodka winna oznaczać, że o ciąży dowiedziała się dopiero w chwili porodu. Należy również stwierdzić, że zachowanie oskarżonej względem urodzonego dziecka koresponduje z jej, przyjętym przez Sąd Apelacyjny, działaniem z zamiarem ewentualnym zabójstwa. Zamiar ten oznacza, że oskarżona nie chciała zabić dziecka, a z tego z kolei wynika, że gdyby noworodek przeżył, nie dążyłaby do spowodowania jego śmierci. Tym samym jej działania wobec dziecka cechowała swoista „logika chwili”. Skoro jednak okazało się, że dziecko zmarło, oskarżona wróciła do postawy obojętności na jego los, manifestującej się zaniechaniem skorzystania z pomocy medycznej i umieszczeniem zwłok dziecka w śmietniku.

Apelująca w ramach zarzutu I.A) apelacji podniosła, że - cyt.: „(…) kwestia rozpoczęcia akcji porodowej w domu nie może obciążać oskarżonej, albowiem w takiej sytuacji każdy poród domowy, siłami natury, stanowiłby czyn zabroniony”. Przytoczony argument nie jest do końca jasny. Zdaje się z niego wynikać (jest to jedynie przypuszczenie Sądu odwoławczego), że w ocenie obrońcy to sam fakt porodu domowego przemawia na niekorzyść oskarżonej. W rzeczywistości jednak jest inaczej, ponieważ o winie oskarżonej przesądził całokształt okoliczności sprawy, wśród których urodzenie dziecka w domu było tylko jednym z szeregu ustalonych faktów. Odbycie przez oskarżoną porodu domowego jest wprawdzie, w kontekście pozostałych jej zachowań (zwłaszcza zaniechań w okresie ciąży) faktem potwierdzającym generalną obojętność na los dziecka, ale należy stanowczo stwierdzić, że gdyby odbycie porodu domowego było jedynym zachowaniem zasługującym na ocenę krytyczną, to niewątpliwie nie byłoby podstaw do wszczęcia postępowania karnego przeciwko oskarżonej.

Apelująca podniosła, że oskarżona została pozostawiona sama sobie, albowiem gdyby przyjąć tezę Sądu, iż wszyscy domownicy mieli świadomość ciąży, to spoczywałby na nich obowiązek pomocy oskarżonej, w szczególności na partnerze oskarżonej, tj. M. G., który w żaden sposób nie pomógł jej. Odpierając ten argument należy wskazać, że domownicy, w tym konkubent N. M., nawet przy najdalej idącym przekonaniu, że jest ona w ciąży, mieli ograniczone narzędzia i środki pomocy postulowanej przez obrońcę, w sytuacji, gdy oskarżona wprost, wielokrotnie, negowała swój stan. Nie mieli przecież podstaw do zakładania, że nawet jeśli oskarżona ich okłamuje, to jej postawa będzie miała tragiczny finał w postaci śmierci noworodka. Oczywiście można snuć rozważania odnośnie do poczucia odpowiedzialności świadków, zwłaszcza konkubenta, za los oskarżonej i nienarodzonego dziecka, jednakże pomimo, że osoby te nie zmusiły N. M. do odbycia wizyty u ginekologa (pomijając fakt, że owo zmuszenia byłoby w praktyce niemal niewykonalne), zaniechanie to nie obciąża ich z punktu widzenia norm prawa karnego. Innymi słowy, gdyby nawet osoby z otoczenia oskarżonej prezentowały najdalej nawet idącą troskę o nią, nie miałyby realnych możliwości wymuszenia na niej oczekiwanych zachowań, a w sytuacji konsekwentnych zaprzeczeń byciu w ciąży, musiałyby uszanować prawo oskarżonej do prywatności. Z drugiej strony nawet najdalej idąca nieporadność lub brak empatii ze strony otoczenia nie zdejmowały z oskarżonej obowiązków gwaranta w rozumieniu przepisu art. 2 k.k.

W ocenie obrońcy, nie sposób wskazywać, że oskarżona nie udzieliła pomocy noworodkowi, o czym świadczą takie okoliczności jak to, że wyciągnęła go z toalety, odpępniła, sprawdziła czynności życiowe oraz otuliła dziecko ręcznikiem, co znajduje potwierdzenie w opiniach biegłych z zakresu położnictwa i medycyny sądowej. Argument ten jest chybiony, gdyż Sąd Okręgowy okoliczności te wskazał zarówno w opisie stanu faktycznego (s. 4), jak i w rozważaniach (s. 22) w uzasadnieniu wyroku. Sąd Apelacyjny co do zasady podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, tj. nie neguje ustalonych przez ten organ faktów wiązanych z zachowaniem oskarżonej bezpośrednio po porodzie, a jedynie odmiennie od Sądu orzekającego stoi na stanowisku, że działanie oskarżonej cechował zamiar ewentualny zabójstwa (w tej kwestii zob. rozważania w sekcji 5.2. niniejszego uzasadnienia).

W ramach zarzutu I. A) autorka apelacji podniosła, że brak jest związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy zaniechaniem oskarżonej a śmiercią noworodka, albowiem jak wskazywali biegli (biegły z zakresu medycyny sądowej prof. Z. J.) nie można wykluczyć, iż noworodek zmarł po kilku oddechach, a na pewno nie żył dłużej niż kilka minut, tym samym jakakolwiek pomoc nie miała szansy nadejść w porę, a podczas tych kilku minut oskarżona udzielała noworodkowi pierwszej niezbędnej pomocy medycznej. Argument ten byłby zasadny jedynie w sytuacji, gdyby istniały podstawy do ustalenia, że oskarżona, jak wyjaśniała, nie wiedziała o ciąży, a dowiedziała się o niej dopiero w chwili porodu. W takiej sytuacji rzeczywiście można byłoby uznać, że N. M. została porodem całkowicie zaskoczona, a tym samym nie miała dość czasu, aby skutecznie wezwać pomoc medyczną, przez co nie ponosi winy w spowodowaniu śmierci dziecka. Skoro jednak prawidłowa ocena materiału dowodowego prowadziła do wniosku, że oskarżona wiedziała o własnej ciąży oraz przewidywała śmierć dziecka i na nią się godziła (w tej kwestii zob. rozważana w sekcji 5.2 uzasadnienia), to istnienie związku przyczynowo-skutkowego, kwestionowanego w apelacji, ma charakter niewątpliwy, wręcz oczywisty.

Apelująca podniosła w ramach omawianego w tym miejscu zarzutu, że fakt bycia w ciąży i braku świadomości nie jest sytuacją niespotykaną, gdyż jak wynika z dołączonych do akt sprawy opracowań naukowych (opracowanie medyczne zamieszczone w Journal of the Royal Society of Medicine wraz z tłumaczeniem - k. 1700-1722), dotyka to nawet 1 na 2500 kobiet, które w momencie porodu dowiadują się o ciąży, tym bardziej wcześniaczej. Sąd Apelacyjny na wstępie uznaje za udowodniony fakt, że medycyna notuje przypadki ciąży nieuświadomionej, jednakże zarazem wskazuje na to, co widzi również obrońca, tj. na fakt, że są to przypadki rzadkie, stanowiące wyjątek od reguły. Sąd odwoławczy stwierdza stanowczo, że bez względu na uwarunkowania medyczne czy też statystyczne, w przypadku oskarżonej nie może być mowy o wystąpieniu wyjątku, o którym mowa wyżej. Istniał bowiem szereg okoliczności, wskazywanych już w niniejszym uzasadnieniu, z powodu których uznanie, że oskarżona nie wiedziała, iż jest w ciąży, byłoby oceną dowolną a zarazem nieobiektywną. Szerzej o znaczeniu dowodu z opracowania medycznego zamieszczonego w Journal of the Royal Society of Medicine wraz z tłumaczeniem Sąd Apelacyjny wypowiada się w sekcji 3.3. uzasadnienia.

W ramach zarzutu I.A) apelująca wskazała, że zeznań świadka M. G. „nie sposób traktować poważnie jako wiarygodnych”, albowiem zachowanie świadka odmawiającego pomocy, a wręcz zostawiającego oskarżoną samą sobie, bo się „obraził”, jest niewytłumaczalne i wszelkie twierdzenia świadka, który stosował przemoc wobec oskarżonej, należy traktować jako skrajnie nieprawdziwe i mające na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej. Sąd Apelacyjny wyraża aprobatę dla oceny zeznań świadka zaprezentowanej na s. 10-11 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Przeciwnej treści ocena, zaprezentowana w apelacji, ma charakter polemiczny oraz w znacznym zakresie dowolny. Nie cytując uzasadnienia sporządzonego przez Sąd Okręgowy należy jedynie syntetycznie wskazać, że Sąd ten oceniał zeznania M. G. z dużą ostrożnością, a zasadnicze konkluzje z tej oceny można wyrazić w tezach, iż:

a)  nie zasługiwały na danie wiary zeznania świadka co do tego, że nie stosował wobec oskarżonej przemocy i nie wiedział, że jest ona w ciąży,

b)  na wiarę zasługiwały twierdzenia świadka, że zarówno przed porodem, jak i po nim, namawiał oskarżoną do udania się do szpitala lub wezwania pogotowia, ale ona tego nie chciała.

Sąd Apelacyjny podziela ocenę Sądu Okręgowego w zakresie wskazanym wyżej w punkcie b), ponieważ nie przekracza granic oceny swobodnej stanowisko, zgodnie z którym to oskarżona była - zarówno na etapie ciąży jak i po porodzie - osobą zdeterminowaną, najpierw w ukrywaniu ciąży przed otoczeniem, a następnie w odbyciu porodu w warunkach domowych, bez zwrócenia się o jakąkolwiek pomoc. Sąd pierwszej instancji ma rację, że skoro oskarżona przez całą ciążę, której była z pewnością świadoma, nie przejawiała troski o losy nienarodzonego dziecka, w tym nie chciała uzyskać jakiejkolwiek porady lub pomocy lekarskiej, nadto zdecydowała się na odbycie porodu domowego w warunkach urągających regułom podstawowej higieny i bezpieczeństwa noworodka, to logicznym jest, że pomocy takiej konsekwentnie nie chciała również po porodzie, tym bardziej, że niewątpliwie zależało jej na zatajeniu całej sytuacji, o czym najdobitniej świadczy sposób pozbycia się zwłok dziecka. Ma również rację Sąd Okręgowy, że wyjaśnienia oskarżonej, iż M. G. nie chciał wezwania pogotowia, należy w powyższym kontekście odczytywać jako przejaw linii obrony. Nie jest trafnym argument obrońcy, iż zeznań M. G. - cyt.: „(…) nie sposób traktować poważnie jako wiarygodnych, albowiem zachowanie świadka odmawiającego pomocy, a wręcz zostawiającego oskarżoną samą sobie, bo się „obraził” jest niewytłumaczalne i wszelkie twierdzenia świadka, który stosował przemoc wobec oskarżonej, należy traktować jako skrajnie nieprawdziwe i mające na celu uniknięcie odpowiedzialności karnej”. Wbrew tej ocenie, ustalone przez Sąd Okręgowy zachowanie M. G. jest - używając tej samej retoryki co obrońca - „wytłumaczalne” w realiach sprawy. Należy przypomnieć, że zgodnie z ustaleniami Sądu Okręgowego, M. G. stosował przemoc wobec N. M. (s. 2 uzasadnienia). Skoro zatem M. G. nie hamował się przed stosunkowo dotkliwymi wobec oskarżonej rękoczynami, to tym samym nie może dziwić, że w sytuacji, w której nie chciała ona pomocy z zewnątrz (udania się do lekarza przed porodem, kiedy twierdziła, że się źle czuje czy też wezwania pogotowia po porodzie), „obraził” się i nie wezwał pomocy osobiście. Za „wytłumaczalny” uznać należy zatem schemat, w ramach którego M. G., będąc dla oskarżonej partnerem daleko odbiegającym od pozytywnych wzorców, pozostawił ją w trudnej sytuacji „samą sobie”. Należy jednak stanowczo podkreślić, że patologiczny charakter takiej relacji nie oznacza, że koniecznym było uznanie, że to M. G. nie chciał wezwania pomocy. Jest to hipoteza zupełnie dowolna w sytuacji, gdy konkubent oskarżonej nie miał żadnych oczywistych powodów do obawy o ewentualne poniesienie osobistej odpowiedzialności, za to oskarżona takie obawy mogła mieć w pełni zasadnie, skoro to ona zataiła ciążę przed otoczeniem i zdecydowała się na poród domowy bez jakiejkolwiek pomocy medycznej dla noworodka, względem którego była gwarantem w rozumieniu art. 2 k.k.

W ocenie obrońcy okoliczności porodowe, w tym wyjaśnienia oskarżonej zasługują na danie im wiary, albowiem - cyt.: „(…) przeciw ich prawdziwości miał rzekomo świadczyć dowód z zeznań świadka M. G., a więc osoby posiadającej interes w umniejszaniu swojej roli, jego zeznania wskazujące, że nie wezwał pomocy pomimo stanu w jakim znajdowała się oskarżona i noworodek na jej prośbę, należy traktować w kategoriach niedorzeczności i zachowania właściwego najwyżej dla dziecka, a nie dorosłej osoby”. Odpierając ten argument Sąd Apelacyjny wskazuje, że aktualność zachowują rozważania zamieszczone w poprzednich akapitach. Tamże wykazano, że zachowanie M. G., jakkolwiek dalekie od odpowiedzialnego lub nacechowanego empatią, nie było niczym „niedorzecznym”, a to chociażby z perspektywy związku, w ramach którego stosował on wobec konkubiny przemoc fizyczną.

Nie sposób uznać za skuteczny argumentu obrońcy, zgodnie z którym brak samodzielnej możliwości wezwania pomocy wynikał z prozaicznego powodu, iż oskarżona nie miała od kliku dni aktywnego telefonu komórkowego (nie mogła wykonywać połączeń wychodzących z uwagi na nieopłacone rachunki, w konsekwencji bateria telefonu była rozładowana), co zostało również udowodnione dokumentami załączonymi do akt postępowania. Apelująca ma rację tylko co do tego, że za udowodniony należy uznać fakt, iż telefon oskarżonej był tempore criminis nieaktywny. Już jednak w zakresie argumentu przedstawionego przez Sąd Okręgowy, nawet telefon bez opłaconego abonamentu umożliwia wykonanie połączeń alarmowych, autorka apelacji nie zajęła żadnego rzeczowego stanowiska. Wskazała wprawdzie w środku odwoławczym, że telefon był całkowicie rozładowany, ale Sąd odwoławczy nie uważa tego za obiektywną przeszkodę w sytuacji, gdy pozostając we własnym mieszkaniu oskarżona niewątpliwie dysponowała ładowarką. Istotne znaczenie mają również argumenty Sądu pierwszej instancji związane z możliwością poproszenia o wezwanie pogotowia kogokolwiek, na przykład sąsiadów z bloku. Zasady doświadczenia życiowego przekonują, że w obecnych czasach niemal każdy dysponuje telefonem komórkowym, a osoby poproszone o tego rodzaju przysługę, zazwyczaj nie odmawiają jej realizacji.

Ocen powyższych nie zmienia argumentacja obrońcy, w ramach której zakwestionowała ona prawidłowość oceny przez Sąd Okręgowy zeznań świadka M. L. - matki oskarżonej. W ramach tej oceny Sąd Okręgowy (s. 11-12 uzasadnienia), analizował zeznania świadka z ostrożnością, wskazując na różnice między wersją przedstawioną w postępowaniu przygotowawczym i na rozprawie, dochodząc do wniosku, że w postępowaniu sądowym M. L. starała się z jednej strony nie obciążać córki, z drugiej zaś postawić w lepszym świetle samą siebie (to ostatnie z uwagi na bezczynność w związku z zaobserwowanym stanem oskarżonej, wskazującym na to, że jest ona w ciąży). Apelująca podniosła (s. 22-23), że poszczególne zeznania świadka nie były sprzeczne, lecz M. L. „inaczej akcentowała pewne kwestie”. Ponadto, w ocenie obrońcy, matka oskarżonej nigdy nie potwierdziła, że jej córka była w ciąży. Sąd Apelacyjny zgadza się z Sądem Okręgowym, że jakkolwiek M. L. podczas rozprawy podtrzymała zeznania złożone w postępowaniu przygotowawczym, to jednak nie potwierdziła, aby zauważyła zmiany w wyglądzie córki. Tymczasem w pierwszych zeznaniach świadek stwierdziła, że w lutym 2017 r. oskarżona miała pełniejszą twarz, grubsze ręce i uda. Jest to istotna rozbieżność, a nie - jak chce obrońca - jedynie inne zaakcentowanie pewnych kwestii. W tym kontekście Sąd Okręgowy, w ramach omawianej oceny, nie przekroczył granic oceny swobodnej. Co jednak najistotniejsze, niezależnie od tego, jakie dokładnie zmiany w wyglądzie córki zaobserwowała jej matka, dla oceny o winie oskarżonej najistotniejsze znaczenie miało to, co była w stanie stwierdzić osobiście odnośnie do swojego stanu. Ponadto matka oskarżonej nie była jedyną osobą, która zwracała uwagę na zmiany jej wyglądu, a pytania o ciążę kierowało do niej kilka osób, co Sąd Okręgowy rzeczowo wskazał w opisie stanu faktycznego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.

*

Wbrew ocenie autorki apelacji, nie doszło do zarzucanego naruszenia przepisów art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej, oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci zeznań świadka M. G. w części, w której Sąd I instancji uznał zeznania świadka za wiarygodne, w szczególności w przedmiocie tego, iż oskarżona nie chciała by udzielono jej pomocy przed porodem, ani po, do czego miał ją namawiać. Aktualność zachowuje stanowisko Sądu odwoławczego przedstawione wyżej, dotyczące zarzutów, kwestionujących ocenę wiarygodności wyjaśnień oskarżonej. Odnosząc się do kwestii podnoszonych w zakresie zarzutu I.B) Sąd Apelacyjny prezentuje poniższe stanowisko.

Apelująca podniosła, że prawidłowa, a więc logiczna i zgodna z doświadczeniem życiowym ocena zeznań świadka prowadzi do konstatacji odmiennej od przyjętej przez Sąd Okręgowy, ponieważ większość wypowiedzianych przez świadka twierdzeń była w sposób oczywisty fałszywa i kłamliwa (jak opis związku i zaprzeczanie stosowaniu przemocy etc.) albo ukierunkowana na zrzucenie z siebie odpowiedzialności. Odpierając ten argument należy wskazać na aktualność argumentacji przedstawionej odnośnie do zarzutu I.A), zgodnie z którą istniały podstawy do uznania zeznań M. G. za częściowo wiarygodne, a to wobec niewiarygodnego charakteru wyjaśnień oskarżonej, iż to sprzeciw jej konkubenta był przyczyną zaniechania przez nią wezwania pogotowia. Należy ponownie podkreślić, że nie ma reguły, zgodnie z którą kłamstwo świadka w jakiejś kwestii oznacza, że jego zeznania należy uznać za niewiarygodne w całości. Takie zeznania należy oceniać z dużą ostrożnością, co Sąd orzekający uczynił.

Apelująca podniosła, że świadek usprawiedliwiał się rzekomą postawą oskarżonej, jednak brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających wersję zdarzeń świadka, a co więcej jako całkowicie nielogiczne i sprzeczne z wszelkimi zasadami doświadczenia życiowego jest uznanie za wiarygodną naiwnego, a wręcz kuriozalnego twierdzenia świadka, iż oskarżona nie chciała pomocy. Odnosząc się do tak sformułowanej argumentacji należy stwierdzić, że sytuacja nie jest tak jednoznaczna, jak zdaje się ją postrzegać obrońca. Dokonując oceny w omawianym zakresie Sąd Okręgowy musiał zająć stanowisko w kwestii, czy daje wiarę oskarżonej, że to M. G. nie chciał wezwania pomocy medycznej, czy też daje wiarę M. G., że to oskarżona nie chciała wezwania pomocy. Dając wiarę zeznaniom świadka M. G., Sąd Okręgowy na pierwszy plan wysunął okoliczność, którą apelująca pomija, polegającą na świadomości oskarżonej, że jest w ciąży. Należy przypomnieć, że Sąd Okręgowy ustalił, a Sąd Apelacyjny zaaprobował ustalenie, zgodnie z którym oskarżona wiedziała, iż jest w ciąży. Tymczasem argumentacja apelującej obejmuje założenie, że oskarżona nie wiedziała, że jest w ciąży. W rezultacie, według autorki apelacji, nieracjonalność sprzeciwu oskarżonej w zakresie wezwania pomocy miała być podyktowana tym, że poród był dla niej zaskoczeniem, a wobec noworodka podjęła elementarne czynności opiekuńcze. Rzecz jednak w tym, że zgodnie z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego, skoro w chwili porodu oskarżona od dawna wiedziała, że jest w ciąży, to podobnie jak miała swoje powody do zatajenia ciąży przed otoczeniem, tak samo powody te uzasadniały dla niej zatajenie przed otoczeniem, że urodziła dziecko. Jest to rozumowanie logiczne oraz zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, ponieważ racjonalnym jest, że całe zachowanie oskarżonej od chwili, gdy zorientowała się, że jest w ciąży, do porodu włącznie, miało na celu utrzymanie tego w tajemnicy. Przy takim spojrzeniu na pobudki zaniechania przez oskarżoną wezwania pomocy, postawy M. G. nie można traktować jako tak nieracjonalnej, jak przedstawia to autorka apelacji. Jak bowiem wskazano już wcześniej, odnosząc się do zarzutu I.A) apelacji, skoro M. G. nie hamował się przed stosowaniem wobec oskarżonej przemocy, to tym samym nie może dziwić, że w sytuacji, w której nie chciała ona pomocy z zewnątrz (udania się do lekarza przed porodem, kiedy twierdziła, że się źle czuje czy też wezwania pogotowia po porodzie), „obraził” się i nie wezwał pomocy osobiście. Za „wytłumaczalny” (co nie oznacza, że akceptowalny z moralnego lub społecznego punktu widzenia) uznać należy zatem schemat, w ramach którego M. G., będąc dla oskarżonej partnerem daleko odbiegającym od pozytywnych wzorców, pozostawił ją w trudnej sytuacji „samą sobie”. Należy jednak stanowczo podkreślić, że patologiczny charakter takiej relacji nie oznacza, że koniecznym było uznanie, iż to M. G. nie chciał wezwania pomocy. Jest to hipoteza zupełnie dowolna w sytuacji, gdy konkubent oskarżonej nie miał żadnych oczywistych powodów do obawy o ewentualne poniesienie osobistej odpowiedzialności, za to oskarżona takie obawy mogła mieć w pełni zasadnie, skoro to ona zataiła ciążę przed otoczeniem i zdecydowała się na poród domowy bez jakiejkolwiek pomocy medycznej dla noworodka, względem którego była gwarantem w rozumieniu art. 2 k.k.

Przedstawiona w poprzednim akapicie argumentacja zachowuje aktualność odnośnie do analizy wyjaśnień oskarżonej i zeznań świadka M. G., zamieszczonej na s. 19-20 apelacji. Jak już bowiem wykazano, przy ustalonych, negatywnych cechach M. G. jako partnera oskarżonej, wobec odmowy przez nią udania się z nim do szpitala (pierwsze, spontaniczne zeznania świadka k.131, 132), jego „obrażenie się” na oskarżoną nie jest sytuacją niemożliwą do zaistnienia. Jednocześnie nawet konsekwentne wyjaśnienia oskarżonej, że chciała wezwania pogotowia, ale do tego nie doszło, gdyż jej partner się temu sprzeciwiał, obarczone są brakiem elementarnej logiki. Należy stwierdzić jednoznacznie, że gdyby N. M. naprawdę chciała wezwać pogotowie, uczyniłaby to, chociażby z pomocą innych osób. Skoro zamiast tego razem z konkubentem poszła spać, to niewątpliwie zachowała się w sposób adekwatny do przedstawionej przez niego w zeznaniach wersji wydarzeń.

Oceny powyższej nie zmienia argument obrońcy, zgodnie z którym oskarżona tuż po porodzie udzielała noworodkowi pierwszej pomocy. Jak już bowiem wskazano wcześniej, w ramach stanowiska związanego z zarzutem I. A) apelacji, fakt, że po porodzie oskarżona w granicach możliwości zatroszczyła się o dziecko dowodzi jedynie tego, że widząc noworodka kierowała się odruchami macierzyńskimi. Fakt ten nie przesądza, w ocenie Sądu Apelacyjnego, że oskarżona chciała wezwać pomoc medyczną po porodzie, a powodem takiej oceny jest wyłącznie epizodyczny charakter działań podjętych przez nią po urodzeniu dziecka. Przed urodzeniem, oskarżona przez wiele miesięcy lekceważyła sygnały płynące z własnego organizmu oraz od otoczenia, lecz nie zdobyła się nawet na uzyskanie, dla dobra płodu, porady lekarskiej. Po urodzeniu, zwłoki dziecka umieściła w śmietniku. Taka sekwencja zachowań uzasadnia ocenę, zgodnie z którą oskarżona nie była zainteresowana propozycją wezwania pogotowia, zwłaszcza, że w chwili rozmowy z konkubentem na ten temat wiedziała, że noworodek zmarł. Sekwencja, o której mowa, powoduje również nieskuteczność argumentacji przedstawionej w uzasadnieniu apelacji (s.15), wyrażającej się w przytoczeniu ustaleń o troskliwości oskarżonej względem noworodka, a następnie postawieniu pytania retorycznego o treści: „czy tak jak w sposób opisany wyżej zachowuje się kobieta, która nie chce ratować swojego dziecka?”. Należy bowiem powtórzyć, że ocenę o winie oskarżonej uzasadniał całokształt jej zachowań, również w okresie ciąży, a także po śmierci noworodka, nacechowanych generalną obojętnością na los dziecka. Oceny tej nie zmienia cytowany w apelacji (s. 15) fragment opinii biegłej z zakresu psychologii, iż „motywacja, którą kierowała się oskarżona zwracając się do partnera, była związana z potrzebą uzyskania pomocy, ale też redukcji poczucia bezradności w sytuacji w jakiej się znalazła” (k. 1422). Wskazywana przez biegłą motywacja oskarżonej nie może uwolnić jej od odpowiedzialności za zabójstwo dziecka, ponieważ przy ustaleniu, że oskarżona nie została porodem zaskoczona, początek jej bezprawnego zaniechania należało datować dużo wcześniej, a więc w czasie, gdy świadomie ukrywała ciążę, chociaż zamiast tego mogła bez przeszkód przygotować dziecko do przyjścia na świat. Z kolei bezradność oskarżonej nie przełożyła się w tym wypadku na zniesienie lub ograniczenie w stopniu znacznym jej poczytalności.

W ocenie obrońcy, zeznania M. G. były niekonsekwentne i pozbawione spójności oraz logiki, a także jak wynika z opinii biegłych w innej sprawie sporządzonej dla potrzeb postępowania prowadzonego przed Prokuraturą Rejonową G. (...), sygn. akt (...), pozostawienie N. M. bez pomocy naraziło ją na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Argument powyższy jest o tyle nietrafny, że - na co już wskazywano - chociaż M. G. nie był troskliwym i opiekuńczym partnerem dla N. M., to jednak nie oznacza to, że miał istotny powód do fałszywego twierdzenia, że to oskarżona nie chciała wezwania pogotowia. Co zaś do przebiegu postępowania sygn. akt (...), to zostało ono prawomocnie umorzone (po rozpoznaniu przez Sąd zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania), w związku z czym nie sposób uznać, że M. G. w którymkolwiek momencie dopuścił się czynu zabronionego na szkodę oskarżonej (zob. informację o przebiegu postępowania sygn. akt (...) na k. 1648-1672). Z kolei odnosząc się do uzyskanej w toku postępowania (...) opinii sądowo-lekarskiej, w świetle której zaniechanie M. G. narażało N. M. na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, to nawet jeśli faktycznie tak było (abstrahując od braku podstaw prawnych do poniesienia za to przez M. G. odpowiedzialności karnej), nie ma to wpływu na prawną ocenę zachowania oskarżonej względem dziecka, wyrażającego się, już od czasu ciąży, całkowitą obojętnością na jego los.

Wniosek

O zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutu apelacyjnego.

3.3.

zarzut II apelacji obrońcy oskarżonej:

Obraza przepisów postępowania (…) art. 410 k.p.k. w zw. z art. 366 § 1 k.p.k. poprzez pominięcie przy ustaleniach faktycznych dokumentów zawartych we wniosku dowodowym obrony z 28 listopada 2019 roku w zakresie publikacji i artykułów oraz opracowania medycznego zamieszczonego w Journal of the Royal Society of Medicine, które to dokumenty miały istotne znaczenie dla ustalenia sprawstwa oskarżonej i powinny zostać poddane ocenie Sądu I instancji, jako wskazujące na fakt, iż zdarzają się ciąże nieuświadomione przez kobiety, nawet do momentu rozpoczęcia porodu.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Wprawdzie Sąd Okręgowy nie poddał ocenie wskazywanego w zarzucie dokumentu, jednakże nie mogło to mieć wpływu na treść orzeczenia. Nie zachodzi zatem warunek niezbędny dla bytu uchybienia przewidzianego w art. 438 pkt 2 k.p.k. Do wniosku tego prowadzi następująca, przeprowadzona przez Sąd odwoławczy analiza opracowania zamieszczonego w Journal of the Royal Society of Medicine (k. 1700-1722) w kontekście całokształtu materiału dowodowego sprawy.

Wnioskując o przeprowadzenie dowodu z opracowania, apelująca wskazała, że zmierza on do wykazania:

1.  skali zjawiska i występowania sytuacji, w których kobiety o ciąży dowiadują się w okresie porodu,

2.  okoliczności, które predestynują do zaprzeczania ciąży u kobiet,

3.  niemożności wykluczenia, że oskarżona o ciąży dowiedziała się w momencie porodu.

Odnośnie do tezy dowodowej numer 1 należy stwierdzić, że opracowanie medyczne można traktować tylko jako dowód tego, że zdarzają się przypadki braku świadomości kobiet, iż są w ciąży, a ściślej, według tego opracowania, przypadek taki dotyczy 1 na 2500 rodzących kobiet. Jest to zatem w rozpoznanej sprawie okoliczność udowodniona zgodnie z twierdzeniem autorki wniosku dowodowego.

Odnośnie do tezy dowodowej numer 2 należy stwierdzić, że opracowanie nie pozwala na ustalenie okoliczności, które predestynują do zaprzeczania ciąży u kobiet. Stosowny fragment opracowania brzmi (tłumaczenie na k. 1708): „Wcześniej sugerowano, że kobiety, które zaprzeczyły ciąży, były prawdopodobnie młode, pierworódki, z trudnościami w nauce, słabym wsparciem społecznym i historią uzależnień lub zaburzeń psychicznych. Wydaje się jednak, że nie ma jednoznacznej typologii „negujących ciążę”. Wręcz przeciwnie, większość badanych kobiet była w wieku od początku do połowy dwudziestki, wieloródkami, z dobrym wsparciem społecznym. Wielu było studentami lub pracownikami. Tylko mniejszość miała zmniejszoną inteligencję, nadużywanie substancji, zaburzenia nastroju lub choroby psychiczne. Wydaje się, że stresy zewnętrzne i konflikty psychologiczne związane z ciążą mogą prowadzić do zaprzeczenia ciąży u dobrze przystosowanych kobiet. Sugeruje to, że kobiety, które zaprzeczają ciąży, stanowią heterogeniczną grupę, bez wyraźnych cech identyfikujących”. [podkreślenie Sądu Apelacyjnego]. Skoro zatem autorzy opracowania wprost stwierdzili, że grupa kobiet, które zaprzeczają ciąży, nie ma wyraźnych cech identyfikujących (zob. podkreślenie wyżej), to dowód z opracowania jest nieprzydatny do określenia, czy oskarżona należała do tej grupy. Tym samym odpowiedzi na pytanie, czy oskarżona zaprzeczała ciąży, należy poszukiwać w innych dowodach.

Odnośnie do tezy dowodowej numer 3 należy stwierdzić, że opracowanie jest dowodem nieprzydatnym do wykluczenia. że oskarżona o ciąży dowiedziała się w momencie porodu. Jak już wskazano wyżej, opracowanie dowodzi tylko tego, że występuje zjawisko zaprzeczania ciąży, dotyczące statystycznie 1 na 2500 rodzących kobiet, przy czym grupa kobiet, które zaprzeczają ciąży, nie ma wyraźnych cech identyfikujących. To, że zjawisko zaprzeczania ciąży występuje (o czym stanowi opracowanie) nie potwierdza ani nie wyklucza, że wystąpiło również u oskarżonej. Za miarodajne dla oceny, czy oskarżona zaprzeczała ciąży, czy świadomie ją ukrywała, są inne dowody, potwierdzające w ocenie Sądu odwoławczego drugą z tych tez.

W zakresie prawidłowości oceny Sądu Okręgowego, dotyczącej ustaleń w przedmiocie świadomości oskarżonej, że jest ciąży, Sąd Apelacyjny wypowiedział się już w sekcji 3.2. uzasadnienia, odnosząc się do argumentacji wskazywanej w zarzucie I. A) apelacji obrońcy oskarżonej. Tamtejsze stanowisko zachowuje pełną aktualność w kontekście dowodowego opracowania zamieszczonego w Journal of the Royal Society of Medicine, gdyż to ostatnie ma charakter naukowy, a nie indywidualnie ukierunkowany na sytuację oskarżonej.

Wniosek

O zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutu apelacyjnego.

3.4.

zarzut III apelacji obrońcy oskarżonej:

Obraza przepisów postępowania (…) art. 7 k.p.k., art. 366 § 1 k.p.k., art. 201 k.p.k., albowiem opinia (...)Uniwersytetu Medycznego medycyny sądowej, położnictwa i ginekologii uznana została jako pełnowartościowa, jasna i logiczna, podczas gdy prawidłowa ocena przedmiotowej opinii prowadzi do stwierdzenia, iż przedmiotowa opinia jest niepełnowartościowa i sprzeczna w zakresie twierdzeń obu biegłych, albowiem:

A)  jak wskazywał biegły prof. J. dziecko urodziło się żywe i żyło bardzo krótko po urodzeniu, mogło wykonać zaledwie kilka oddechów, przyczyną śmierci była zamartwica, biegły jednoznacznie wskazał, iż na podstawie badania pośmiertnego i histopatologicznego nie jest w stanie ustalić jak długo żyło dziecko,

co nie koresponduje z depozycjami drugiego z autorów opinii biegłego prof. P., albowiem podnosił on, iż dziecko żyło nawet kilka minut (co przyjął ostatecznie Sąd a quo), jednocześnie jak podkreślono już po 9 minutach śmierci klinicznej dziecka akcja reanimacyjna już by niczego nie poprawiła w stanie noworodka,

B)  natomiast biegły prof. P. stwierdza w opinii (k. 870), że nieprawdopodobnym jest by oskarżona po pierwszej ciąży nie zaobserwowała i nie rozpoznała zbliżającej się akcji porodowej, natomiast w uzupełniającej opinii złożonej na rozprawie w dniu 30 września 2019 roku wskazał, że nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie czy kobieta, która w pierwszej ciąży urodziła dziecko na skutek cesarskiego cięcia, jest w stanie rozpoznać zbliżający się poród, co świadczy o sprzeczności w twierdzeniach biegłego, a w najlepszym razie o braku możliwości przesądzenia tej okoliczności, czy oskarżona mogła rozpoznać początek porodu,

C)  ponadto biegły P. stwierdził, iż nie jest w stanie określić, czy oskarżona mogła pomylić zaparcie z porodem, co nie przeszkodziło mu w stawianiu dalej idących tez we wnioskach swojej opinii, pomimo podkreślania, że nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na pytania zadawane mu podczas składania ustnej uzupełniającej opinii na rozprawie w dniu 30 września 2019 roku,

- tym samym przedmiotowa opinia jest sprzeczna i jako taka nie mogła stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie, albowiem twierdzenia biegłych niejednokrotnie pozostawały w sprzeczności, zaś biegły z zakresu ginekologii i położnictwa czynił daleko idące wnioski, pomimo podkreślania, że nie jest w stanie udzielić pytań szczegółowych na istotne kwestie związane z porodem i czynności oskarżonej po porodzie;

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Wbrew zarzutowi nie doszło do obrazy przepisów art. 7 k.p.k., art. 366 § 1 k.p.k., art. 201 k.p.k., ponieważ opinia (...)Uniwersytetu Medycznego z zakresu medycyny sądowej, położnictwa i ginekologii ma charakter opinii pełnej i jasnej, przez co nie zachodzą warunki do uzyskania innej opinii lub opinii uzupełniającej, przewidziane w art. 201 k.p.k. Na aprobatę zasługuje ocena zaprezentowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (s. 19-20), a argumentacja wskazana w zarzucie apelacyjnym nie jest trafna.

Apelująca podniosła [zarzut III. A)], że według biegłego Z. J., dziecko urodziło się żywe i żyło bardzo krótko po urodzeniu, mogło wykonać zaledwie kilka oddechów, przyczyną śmierci była zamartwica, biegły jednoznacznie wskazał, iż na podstawie badania pośmiertnego i histopatologicznego nie jest w stanie ustalić jak długo żyło dziecko, co - według obrońcy - nie koresponduje z depozycjami drugiego z autorów opinii biegłego prof. K. P., albowiem podnosił on, iż dziecko żyło nawet kilka minut (co przyjął ostatecznie Sąd a quo), jednocześnie, jak podkreślono, już po 9 minutach śmierci klinicznej dziecka akcja reanimacyjna już by niczego nie poprawiła w stanie noworodka. W ocenie Sądu Apelacyjnego wskazywana w zarzucie sprzeczność opinii nie zachodzi. Opinie obu biegłych są zgodne w zakresie tego, że dziecko żyło po urodzeniu bardzo krótko, przy czym biegły K. P. uściślił, że było to kilka minut. Sąd odwoławczy stoi na stanowisku, że między określeniami „bardzo krótko”, a „kilka minut” nie zachodzi żadna istotna sprzeczność. Co zaś do kwestii skuteczności ewentualnej akcji reanimacyjnej apelująca ma rację, że w świetle opinii biegłych ewentualne wezwanie pogotowia bezpośrednio po porodzie prawdopodobnie nie pozwoliłoby na uratowanie dziecka, jednakże argument ten nie ma znaczenia przy ustaleniu, że oskarżona dużo wcześniej wiedziała, iż jest w ciąży, a więc przy ustaleniu dokonanym przez Sąd Okręgowy, a zaaprobowanym przez Sąd Apelacyjny. Tym samym prognozowana nieskuteczność ewentualnej akcji reanimacyjnej w przypadku wezwania pogotowia po porodzie nie ma znaczenia dla odpowiedzialności karnej oskarżonej, co szczegółowo wykazano w sekcji 5.2. uzasadnienia.

Apelująca podniosła [zarzut III. B)], że biegły K. P. stwierdził w opinii (k. 870), że nieprawdopodobnym jest, by oskarżona po pierwszej ciąży nie zaobserwowała i nie rozpoznała zbliżającej się akcji porodowej, natomiast w uzupełniającej opinii złożonej na rozprawie w dniu 30 września 2019 roku wskazał, że nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie czy kobieta, która w pierwszej ciąży urodziła dziecko na skutek cesarskiego cięcia, jest w stanie rozpoznać zbliżający się poród, co świadczy o sprzeczności w twierdzeniach biegłego, a w najlepszym razie o braku możliwości przesądzenia tej okoliczności, czy oskarżona mogła rozpoznać początek porodu. W ocenie Sądu Apelacyjnego wskazywana w powyższy sposób sprzeczność ma charakter pozorny, gdyż mamy do czynienia co najwyżej z rozbudowaniem przez biegłego wcześniejszej oceny poprzez uwzględnienie kolejnej okoliczności, tj. faktu, że przed pierwszym porodem oskarżona mogła nie odczuwać zbliżającego się porodu, skoro odbył się on poprzez cesarskie cięcie. Co jednak najistotniejsze, to czy oskarżona tempore criminis miała jakieś doświadczenie z odczuwaniem zbliżającego się porodu, czy nie, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia przy ustaleniu, że oskarżona wiedziała, iż jest w ciąży, a więc przy ustaleniu dokonanym przez Sąd Okręgowy, a zaaprobowanym przez Sąd Apelacyjny. Tym samym ewentualne zaskoczenie oskarżonej porodem w dacie przypisanego jej czynu nie ma znaczenia dla jej odpowiedzialności karnej, ponieważ mając świadomość bycia od kilku miesięcy ciężarną, a jednocześnie zachowując w tym stanie zupełną bierność oraz obojętność względem zdrowia i życia nienarodzonego dziecka, przewidywała ona i godziła się na jego śmierć bez względu na to, kiedy dojdzie do porodu. W tej kwestii zob. szczegółowe rozważania w sekcji 5.2. uzasadnienia.

Apelująca podniosła [zarzut III. C)], że biegły K. P. stwierdził, iż nie jest w stanie określić, czy oskarżona mogła pomylić zaparcie z porodem, co nie przeszkodziło mu w stawianiu dalej idących tez we wnioskach swojej opinii, pomimo podkreślania, że nie jest w stanie udzielić odpowiedzi na pytania zadawane mu podczas składania ustnej uzupełniającej opinii na rozprawie w dniu 30 września 2019 roku. Odpierając ten argument Sąd Apelacyjny wskazuje na adekwatność i aktualność argumentacji przedstawionej w poprzednim akapicie.

Sąd Apelacyjny wskazuje również na wybiórczość ocen prezentowanych przez obrońcę w środku odwoławczym, stanowiących niewątpliwie próbę budowania korzystnej dla oskarżonej narracji w oparciu o pewne tylko fragmenty jednego z wielu dowodów w sprawie, jakim była opinia z zakresie medycyny sądowej, ginekologii i położnictwa. Sąd odwoławczy stoi na stanowisku, że uzupełniające opinia ustna biegłego K. P. w toku rozprawy (k. 1275-1276v) nie doprowadziła do żadnego przełomu w sprawie z dwóch powodów: po pierwsze bowiem biegły podtrzymał opinię pisemną, a po drugie zaś i najistotniejsze, przedmiotowej opinii nie można traktować jako „narzędzia procesowego”, które da jednoznaczną odpowiedź na wszelkie pytania. Każda opinia biegłego ma bowiem charakter pomocniczy, stanowiąc tylko jeden z dowodów poddawanych ocenie swobodnej. W tym kontekście nie może nasuwać zastrzeżeń stwierdzenie biegłego, że tylko - cyt.: „Osoba, która rodziła może odpowiedzieć na pytanie, czy można odczuwać początek porodu i jak”. W ten sposób biegły wyraził, w ocenie Sądu drugiej instancji, ocenę, zgodnie z którą, jeśli chodzi o odczucia rodzących kobiet, można formułować tylko pewne prawidłowości, a nie istnieje w tym zakresie jeden, uniwersalny i obiektywny wzorzec. Można stwierdzić, że w całej opinii ustnej (k. 1275-1276v) biegły operuje wiedzą fachową z zakresu położnictwa, zastrzegając wielokrotnie, że coś w ramach tej wiedzy „może występować” lub „zdarza się”, co jest w pełni zrozumiałe ze względu na specyfikę nauk medycznych. Tak sformułowana opinia zostawia pole do oceny realizowanej przez na podstawie wszystkich dowodów, co Sąd Okręgowy uczynił w sposób odpowiadający dyrektywie art. 7 k.p.k.

Wniosek

O zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutu apelacyjnego.

3.5.

zarzut IV. apelacji obrońcy oskarżonej:

obraza przepisów postępowania (…) art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. w zw. z art. 196 § 3 k.p.k., albowiem Sąd I instancji jako podstawę ustaleń faktycznych przyjął opinię sądowo-psychiatryczno-psychologiczną autorstwa J. K., A. N. i E. O., podczas gdy Sąd meriti oparł się na przedmiotowej opinii w sposób bezkrytyczny, albowiem:

A)  treść uzasadnienia wyroku na s. 6-7 stanowi powielenie stron 21-22 opinii sądowo-psychiatryczno-psychologicznej,

B)  biegli w zakresie swoich ocen oraz ich podstaw, dokonywali przesądzenia stanu faktycznego, przyjmując na podstawie akt sprawy, taki a nie inny przebieg zdarzenia, wychodząc poza swoje kompetencje i dokonując oceny materiału dowodowego,

C)  ponadto biegli wskazywali na takie okoliczności sprawy, jak to, że oskarżona miała nie dbać o przebieg porodu, nie przygotowywała się na przyjęcie kolejnego dziecka i nie podjęła działań w kierunku adopcji (s. 7 uzasadnienia), co jednoznacznie wskazuje na brak bezstronności biegłych, którzy przyjęli emocjonalny i wartościujący osąd w opinii i to przed analizą sądowo-psychiatryczną oskarżonej,

D)  przytoczone w opinii biegłych ustalenia znajdują się w kompetencji Sądu orzekającego, zaś biegli pewne kwestie stanowiące podstawę ich oceny, chociażby świadomość ciąży, przyjęli jako rzecz pewną, co zaważyło na wnioskach sporządzonej przez nich opinii, a Sąd poczynione ustalenia faktyczne przez w/w biegłych bezkrytycznie przyjął jako własne (s. 7 uzasadnienia),

E)  biegli w swoich ustaleniach wskazywali na cechy dyssocjalne i narcystyczne u oskarżonej, których to cech nie potwierdziła w swojej opinii biegłą M.; co więcej, podczas przesłuchania na rozprawie w dniu 30 września 2019 roku biegła psycholog O. wycofała się z kategorycznych twierdzeń o dyssocjalnych i narcystycznych cechach oskarżonej,

- ty samym przedmiotowa opinia jako nierzetelna, niejasna oraz wewnętrznie sprzeczna powinna zostać powtórzona przez nowy zespół biegłych;

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Wbrew zarzutowi, kwestionowana w nim opinia biegłych ma charakter pełnej i jasnej, a wydając rozstrzygnięcie w sprawie Sąd Okręgowy w sposób prawidłowy uwzględnił wynikające z niej wnioski, w szczególności słusznie nie dostrzegając konieczności dopuszczenia dowodu z opinii innego zespołu biegłych. Tym samym niewątpliwie nie doszło do zarzucanej obrazy przepisów art. 366 § 1 k.p.k. w zw. z art. 201 k.p.k. w zw. z art. 196 § 3 k.p.k.

Nie sposób zgodzić się z apelującą, że Sąd Okręgowy naruszył powyższe przepisy postępowania poprzez rzekomą bezkrytyczną ocenę przedmiotowej opinii. O takim sposobie oceny nie świadczą poszczególne argumenty, wskazywane w środku odwoławczym.

Nie jest uchybieniem [zarzut IV. A)] fakt, że doszło do - jak to ujęła apelująca - „powielenia” w uzasadnieniu wyroku (s. 6-7) treści opinii (s. 21-22). Skoro Sąd orzekający uznał dowód z opinii za wiarygodny i miarodajny dla rozstrzygnięcia, to nie było przeszkód do przytoczenia w uzasadnieniu jej fragmentów. Co istotne, Sąd Okręgowy w uzasadnieniu przedstawił bardzo obszerne, własne stanowisko w zakresie oceny dowodów z opinii wydanych przez biegłych lekarzy psychiatrów i psychologów (s. 16-19), w związku z czym nie sposób skutecznie wywodzić, że dowody te zostały uznane za dowód w sprawie bez stosownej ich analizy.

Nie sposób zgodzić się z zarzutem V. B)., ponieważ nie doszło do przesądzenia przez biegłych stanu faktycznego, w tym przyjęcia na podstawie akt sprawy określonego przebiegu zdarzenia, co miało być wyjściem poza ich kompetencje i dokonaniem oceny materiału dowodowego. Każda opinia sądowo-psychiatryczna lub sądowo-psychologiczna ma to do siebie, że kwestie poczytalności lub ogólnie uwarunkowań psychicznych osoby oskarżonej badane są hipotetycznie, niejako na wypadek uznania, że osoba ta dopuściła się zarzucanego jej czynu zabronionego. Tak też było w niniejszej sprawie, co jest oczywiste w świetle utrwalonej praktyki i braku jakichkolwiek stwierdzeń w treści opinii pisemnej (k. 712-737), mogących wskazywać, że biegli w jakikolwiek sposób „rozstrzygnęli” kwestię winy oskarżonej, względnie, jak to widzi obrońca, „przesądzili o stanie faktycznym”. Oceny tej nie zmienia fakt, że częścią opinii pisemnej jest autoamneza (s. 723 i nast.), a w jej ramach wywiad z oskarżoną odnośnie do „zdarzenia, w związku z którym trafiła na obserwację” (s. 725). Biegli mają obowiązek tego rodzaju wywiad przeprowadzić, gdyż zgodnie z art. 202 § 4 k.p.k. opinia biegłych powinna zawierać, między innymi, stwierdzenia dotyczące poczytalności oskarżonego w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu. Co więcej, zgodnie z art. 199 k.p.k., złożone wobec biegłego albo wobec lekarza udzielającego pomocy medycznej oświadczenia oskarżonego, dotyczące zarzucanego mu czynu, nie mogą stanowić dowodu, a nic nie wskazuje, aby w rozpoznanej sprawie doszło do naruszenia tej normy, zwłaszcza że oskarżona złożyła w sprawie wyjaśnienia co do zasady niesprzeczne z jej wypowiedziami w ramach autoamnezy.

Nie jest trafnym zarzut IV.C), a aktualność zachowuje stanowisko Sądu Apelacyjnego przedstawione w poprzednim akapicie. Wskazywany przez obrońcę fakt, że biegli odwoływali się do okoliczności sprawy (brak dbałości oskarżonej o przebieg porodu, nie przygotowanie się na przyjęcie przez nią kolejnego dziecka i niepodjęcie działań w kierunku adopcji - s. 7 uzasadnienia) nie świadczy o braku bezstronności biegłych oraz przyjęciu emocjonalnego i wartościującego osądu, lecz o wydawaniu opinii w sposób wymagany przez art. 202 § 4 k.p.k.

Analogiczne do powyższego stanowisko należy wyrazić odnośnie do zarzutu IV.D) apelacji, ponieważ biegli niczego nie przesądzali, a jedynie oceniali poczytalność i ogólnie stan psychiki oskarżonej „w chwili popełnienia zarzucanego jej czynu”, a więc w granicach wytyczonych treścią art. 202 § 4 k.p.k. Nie przyjęli zatem świadomości oskarżonej, że jest w ciąży, jako pewnika, lecz jako założenie konieczne do wydania opinii odpowiadającej przepisom postępowania karnego.

W zarzucie IV.E) apelująca podniosła, że biegli w swoich ustaleniach wskazywali na cechy dyssocjalne i narcystyczne u oskarżonej, których to cech nie potwierdziła w swojej opinii biegła J. M., przy czym, podczas przesłuchania na rozprawie w dniu 30 września 2019 roku biegła psycholog E. O. wycofała się z kategorycznych twierdzeń o dyssocjalnych i narcystycznych cechach oskarżonej. Kwestii tej, chociaż nieco inaczej ujętej, dotyczy również zarzut V apelacji, w związku z tym zostanie ona omówiona przez Sąd Apelacyjny w sekcji 3.6. uzasadnienia.

Wniosek

O zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutu apelacyjnego.

3.6.

zarzut V apelacji obrońcy oskarżonej:

obraza przepisów postępowania (…) art. 4 k.p.k., art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k., art. 410 k.p.k. i art. 424 § 1 k.p.k. poprzez dokonanie (…) dowolnej a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego poprzez uznanie, że biegła J. M. w wydanej przez siebie opinii ujawniła u oskarżonej cechy osobowości bierno-zależnej z cechami dyssocjalnymi i narcystycznymi, podczas gdy w żadnej z opinii wydanych przez tą biegłą nie znajduje się twierdzenie o ujawnieniu u oskarżonej cech osobowości dyssocjalnych i narcystycznych (s. 17 uzasadnienia), co więcej biegła stanowczo podkreśliła, że u oskarżonej takich cech nie ujawniła (k. 758 akt);

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Odnosząc się do zarzutu V oraz IV.E) Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, które można wyrazić w następujących tezach:

ustalenia Sądu Okręgowego o wystąpieniu o oskarżonej cech osobowości dyssocjalnej i narcystycznej są prawidłowe, gdyż znalazły potwierdzenie we wiarygodnym dowodzie z opinii sądowo-psychiatryczno-psychologicznej, wydanej po przeprowadzeniu obserwacji oskarżonej w warunkach szpitala psychiatrycznego w okresie od 5 do 26 września 2017 r.,

opinia, o której mowa wyżej, jest opinią pełną i jasną, a do wniosku przeciwnego nie prowadzi jej porównanie z opinią wydaną przez biegłą J. M.,

ustalenia Sądu Okręgowego o wystąpieniu o oskarżonej cech osobowości dyssocjalnej i narcystycznej nie miały i nie mają w rozpoznanej sprawie doniosłego znaczenia, co oznacza, że nie przełożyły się w żadnej mierze na ocenę o winie i wymiar orzeczonej wobec oskarżonej kary (nawet przy założeniu, wyłącznie hipotetycznym, że cechy te Sąd orzekający przypisał oskarżonej błędnie, nie mogło to mieć wpływu na treść orzeczenia w rozumieniu art. 438 pkt 2 k.p.k.).

Przechodząc do omówienia każdej z powyższych trzech grup argumentów, Sąd Apelacyjny stwierdza, co następuje.

Przede wszystkim ustalenia Sądu Okręgowego o wystąpieniu o oskarżonej cech osobowości dyssocjalnej i narcystycznej są prawidłowe, gdyż znalazły potwierdzenie we wiarygodnym dowodzie z opinii sądowo-psychiatryczno-psychologicznej, wydanej po przeprowadzeniu obserwacji oskarżonej w warunkach szpitala psychiatrycznego w okresie od 5 do 26 września 2017 r. Biegli opiniowali jako zespół dwojga lekarzy psychiatrów i psychologa klinicznego, dysponując kompletnym materiałem dowodowym sprawy, w tym dokumentacją medyczną N. M., wydanie opinii poprzedziły autoamneza, badania psychiatryczne i psychologiczne, a nade wszystko trzytygodniowy okres, w którym biegli mogli obserwować zachowanie oskarżonej. Sąd oceniał tę opinię w sposób krytyczny i obiektywny, o czym świadczy drobiazgowe przesłuchanie biegłych na rozprawie i zobowiązanie ich do wydania opinii uzupełniającej, uwzgledniającej kwestie, które wyniknęły w toku analizy opinii (również części ustnej) wydanej przez biegłą psycholog J. M.. Opinie biegłych zostały poddane stosownej ocenie w uzasadnieniu zaskrzonego wyroku, a przedstawione tam stanowisko w pełnym zakresie poddaje się kontroli instancyjnej. Tym samym oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy nie sposób uznać za dowolną

Wbrew ocenie apelującej, porównanie opinii biegłych wydanej na podstawie obserwacji sądowo-psychiatrycznej oskarżonej z opinią biegłej psycholog J. M., w żadnej mierze nie uprawnia do stwierdzenia, że pierwsza z tych opinii jest niepełna lub niejasna.

Przede wszystkim pewnym nadużyciem, a ściślej nadinterpretacją, obrońcy jest utrzymywanie, że biegła psycholog J. M. w ustnej części opinii (k. 758) „stanowczo” podkreśliła, że nie ujawniła u oskarżonej cech osobowości dyssocjalnej i narcystycznej. Owo „stanowcze” stwierdzenie biegłej brzmi: „W aktualnych badaniach [oskarżona] nie wykazuje silnie zaznaczonych rysów dyssocjalnych, choć może wykazywać behawioralne cechy o tym charakterze” (k. 758). Cytowane zdanie, przy jego uważnej ocenie, wskazuje na trzy kwestie:

1.  zastrzeżenie biegłej, że punktem odniesienia są „aktualne badania” (a więc badania przeprowadzone przez nią w innym czasie, później niż moment obserwacji sądowo-psychiatrycznej),

2.  ocenę biegłej o „braku rysów dyssocjalnych silnie zaznaczonych” [podkreślenie Sądu Apelacyjnego],

3.  ocenę biegłej, iż aktualnie oskarżona „może wykazywać behawioralne cechy o tym [dyssocjalnym] charakterze”.

Powyższa analiza pozwala na odrzucenie tezy, jakoby między opiniami zespołu biegłych i biegłej psycholog J. M. występowały jakiekolwiek sprzeczności. Podstawę wydania każdej z opinii stanowiło badanie oskarżonej w innym okresie, a z punktu widzenia oceny całokształtu materiału dowodowego nie miało i nie ma żadnego znaczenia to, czy mamy do czynienia z cechami osobowości narcystycznej i dyssocjalnej u oskarżonej (jak twierdzi zespół biegłych), czy też z możliwością wykazywania przez oskarżoną cech behawioralnych o charakterze dyssocjalnym, niezbyt silnie zaznaczonych (jak twierdzi biegłą J. M.).

Oceny przeciwnej nie uzasadnia analiza części ustnej opinii zespołu biegłych, a także wydanej przez ten zespół pisemnej opinii uzupełniającej. Przede wszystkim, wbrew temu, co sugeruje autorka apelacji, w protokole rozprawy z 30.09.2019 roku nie sposób znaleźć słów o „wycofaniu się” przez biegłą psycholog E. O. z twierdzeń o cechach dyssocjalnych i narcystycznych oskarżonej. Biegła ta na rozprawie stwierdziła (k. 1277-1277v): „Aktualnie w psychiatrii i psychologii nie ma czystej formy osobowości. Zawsze każda osobowość jest powikłana, posiada cechy innych osobowości. Osobowość nie jest chorobą, jest pewnym wariantem rozwojowym osobowości. W psychiatrii, psychologii klinicznej rozróżnia się różne typy osobowości i ich zaburzeń. Dominują cechy jakiejś osobowości i uznaliśmy na podstawie kryteriów diagnostycznych i wyników badań i po zapoznaniu się z aktami, (…) że u opiniowanej jest to osobowość bierno-zależna, natomiast są pewne cechy wskazujące na osobowość narcystyczną, dyssocjalną. Ale są to pewne rysy, osobowość nie jest zdominowana tymi cechami” [podkreślenie Sądu Apelacyjnego]. Tak sformułowana przez biegłą ocena nie stanowi „wycofania się” z wcześniejszych stwierdzeń, a jedynie jest wyrazem oceny, zgodnie z którą oskarżona nie ma osobowości typu dyssocjalnego lub narcystycznego, lecz jedynie „pewne rysy”, co koresponduje, w ocenie Sądu odwoławczego, z cytowanym już stwierdzeniem biegłej J. M., iż oskarżona prezentuje cechy behawioralne o charakterze dyssocjalnym. To ostatnie dobitnie świadczy, że obie biegłe z zakresu psychologii nie różnią się w swoich ocenach, lecz co do zasady wydały opinie wysoce zbieżne. Każda z nich stwierdziła bowiem u oskarżonej cechy właściwe dla osobowości dyssocjalnej lub narcystycznej, tyle, że jedna z nich upatrywała w tych cechach „rys” osobowości tego typu, a druga cech behawioralnych. Ta różnica nie świadczy o niepełnym charakterze którejkolwiek z opinii w tym znaczeniu, że obie są zgodne w jednym - oskarżona nie ma typu osobowości dyssocjalnej lub narsyctycznej.

Wreszcie, w podsumowaniu tej części rozważań, należy stwierdzić, że ustalenia Sądu Okręgowego o wystąpieniu o oskarżonej cech osobowości dyssocjalnej i narcystycznej nie miały i nie mają w rozpoznanej sprawie doniosłego znaczenia, co oznacza, że nie przełożyły się w żadnej mierze na ocenę o winie i wymiarze orzeczonej wobec oskarżonej kary (nawet przy założeniu, że cechy te Sąd orzekający przypisał oskarżonej błędnie, nie mogło to mieć wpływu na treść orzeczenia w rozumieniu art. 438 pkt 2 k.p.k.). Zmieniając opis czynu i jego kwalifikację prawną, Sąd Apelacyjny wskazał na motywy dokonanych w tym zakresie ocen (sekcja 5.2. uzasadnienia), a żaden ze sformułowanych w tej mierze wniosków nie ma związku z ustaleniami Sądu Okręgowego o stwierdzeniu u oskarżonej „rys” osobowości dyssocjalnej lub narcystycznej. Tego rodzaju „rysy” nie miały również żadnego znaczenia dla wymiaru kary orzeczonej na skutek zmiany wyroku Sądu pierwszej instancji.

Wniosek

o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutu apelacyjnego.

3.7.

zarzut VI apelacji obrońcy oskarżonej:

obraza przepisów postępowania (art. 167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 3 k.p.k. oraz art. 366 § 1 a contrario k.p.k.) poprzez niewykonanie, mimo uwzględnienia wniosku obrony w tym zakresie, postanowienia w przedmiocie wniosku dowodowego obrony z dnia 28 listopada 2019 roku z pkt 3 poprzez nieprzetłumaczenie przez tłumacza przysięgłego opracowania medycznego w Journal of the Royal Society of Medicine z lipca 2011 roku, albowiem przedmiotowy dokument miał istotne znaczenie dla postępowania, gdyż po jego przetłumaczeniu biegli mogli odnieść się do przypadków nieświadomych ciąż oraz przeprowadzonych w tym zakresie badań, zaś brak przeprowadzenia dowodu skutkował niepełnością zgromadzonego materiału dowodowego;

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Przedmiotowe opracowanie wraz z tłumaczeniem na język polski zostało złożone przez obrońcę w toku postępowania odwoławczego (k. 1700-1722), a Sąd Apelacyjny poddał je ocenie w ramach kontroli odwoławczej wyroku (zob. rozważania w sekcji 3.3. uzasadnienia).

Wniosek

o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutu apelacyjnego.

3.8.

zarzut VII apelacji obrońcy oskarżonej:

błąd w ustaleniach faktycznych (…) będący konsekwencją obrazy przepisów postępowania, o których mowa w pkt I wywiedzionej apelacji, polegający na przypisaniu oskarżonej (…) przestępstwa z art. 160 § 2 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., podczas gdy:

A)  błąd ten jest konsekwencją naruszenia przepisów postępowania, o których mowa w pkt I-V niniejszej apelacji, albowiem gdyby Sąd Okręgowy dokonał prawidłowej oceny wyjaśnień oskarżonej i zeznań kluczowych świadków (…) a także podszedł w sposób krytyczny do opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej, ginekologii i położnictwa, a także opinii sądowo-psychiatryczno-psychologicznej, prowadziłoby to do odmiennych ustaleń faktycznych,

B)  kwestia świadomości oskarżonej odnośnie wiedzy, że znajduje się w ciąży, została przez Sąd I instancji ustalona w sposób nieprawidłowy, albowiem u podstaw takich ustaleń legły nieprawidłowo ocenione wyjaśnienia oskarżonej, która wskazywała na logiczne powody braku świadomości, przedmiotowe okoliczności potwierdziła matka oskarżonej, jednocześnie w opiniach biegłych psychiatrów i psychologów pojawiła się kwestia wyparcia, która całkowicie została przez Sąd I instancji pominięta, a także Sąd I instancji w żadnej mierze nie wziął pod uwagę publikacji naukowo-medycznych wskazujących na fakt, iż brak świadomości ciąży nie jest sytuacją niemożliwą i nie dotyczy to tylko kobiet upośledzonych,

C)  ustalenia Sądu I instancji w kwestii tego, czy oskarżona chciała wezwać pomoc są również błędne, gdyż opierają się o zeznania niewiarygodnego świadka M. G., który de facto sam powinien znaleźć się na ławie oskarżonych, a którego zeznania w kluczowej części, tj. zachowania oskarżonej po porodzie Sąd Okręgowy przedłożył ponad wyjaśnienia oskarżonej, pomimo że w pozostałej części w sposób oczywisty świadek kłamał (co też nie uszło uwadze Sądu, jednak nie przeszkodziło w uznaniu go za wiarygodnego w zakresie kwestii tego, że oskarżona nie chciała pomocy) i umniejszał swoją rolę w kuriozalny i infantylny sposób wskazując, że oskarżona nie życzyła sobie pomocy, po czym zbiegł z mieszkania zostawiając oskarżoną samą sobie, jednocześnie ustalenia Sądu I instancji są sprzeczne z materiałem dowodowym odnośnie kwestii możliwości wezwania pomocy przez oskarżoną, albowiem w aktach znajdują się dokumenty wskazujące, że oskarżona od kilku dni przed porodem miała nieaktywny i rozładowany telefon i nie miała możliwości wezwania pomocy, której odmówił jej ówczesny konkubent M. G.,

D)  ponadto Sąd I instancji wielokrotnie mylił imię i nazwisko M. G. z bratem T. M., co również nie pozwala na prześledzenie jakie ostatecznie były ustalenia Sądu, gdyż zachodzi wątpliwość, czy Sąd a quo nie mylił istotnych świadków w sprawie, co więcej Sąd a quo niejednokrotnie błędnie przypisywał sformułowania poszczególnym świadkom w sytuacji, gdy ich autorem była inna osoba,

E)  przedmiotowe błędne ustalenia doprowadziły do przypisania oskarżonej sprawstwa czynu z art. 160 § 2 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonych dowodów nie pozwala na przypisanie ww. przestępstwa, albowiem w ocenie obrony nie doszło do wypełnienia znamion ww. przestępstwa, albowiem znamię narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu może zostać zrealizowane w jeden z trzech sposobów: przez sprowadzenie zagrożenia, jego znaczące zwiększenie, a także – w przypadku gwaranta nienastąpienia skutku przy przestępstwach z zaniechania – przez niespowodowanie jego ustąpienia albo zmniejszenia, w okolicznościach niniejszej sprawy oskarżona została zaskoczona porodem w domu i wobec braku pomocy oraz obiektywnej możliwości jej wezwania, jej zachowanie nie pozostaje w związku przyczynowym z narażeniem na niebezpieczeństwo i w konsekwencji zgonem dziecka, które znajdowało się w zaawansowanej zamartwicy przez co zmarło chwilę po porodzie,

- tym samym ww. przyczyny prowadzą do jedynej możliwej konstatacji, iż oskarżona nie dopuściła się czynu zabronionego, który został jej przypisany;

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Zgodnie ze stanowiskiem obrońcy, wskazywany przez nią błąd w ustaleniach faktycznych ma być konsekwencją obrazy przez Sąd Okręgowy przepisów postępowania karnego, co podnosiła ona odrębnie w zarzutach od I. do VI. apelacji. Już na wstępie zatem należy odwołać się do stanowiska, które Sąd Apelacyjny obszernie przedstawił i umotywował w sekcjach od 3.2. do 3.7. uzasadnienia, a które zachowuje w tym miejscu pełną aktualność. Odnosząc się do poszczególnych punktów, składających się na zarzut VII. apelacji, należało stwierdzić, co następuje.

Wbrew zarzutowi VII.A) apelacji, Sąd Okręgowy dokonał niewątpliwie prawidłowej oceny wyjaśnień oskarżonej, zeznań świadków oraz opinii biegłych, co wykazano w sekcjach od 3.2. do 3.7. uzasadnienia.

Obrońca niezasadnie podniosła w zarzucie VII. B), iż kwestia świadomości oskarżonej odnośnie wiedzy, że znajduje się w ciąży, została przez Sąd I instancji ustalona w sposób nieprawidłowy, albowiem:

a)  u podstaw takich ustaleń legły nieprawidłowo ocenione wyjaśnienia oskarżonej, która wskazywała na logiczne powody braku świadomości, przedmiotowe okoliczności potwierdziła matka oskarżonej,

b)  jednocześnie w opiniach biegłych psychiatrów i psychologów pojawiła się kwestia wyparcia, która całkowicie została przez Sąd I instancji pominięta,

c)  Sąd I instancji w żadnej mierze nie wziął pod uwagę publikacji naukowo-medycznych wskazujących na fakt, iż brak świadomości ciąży nie jest sytuacją niemożliwą i nie dotyczy to tylko kobiet upośledzonych.

*

W zakresie okoliczności wskazywanych wyżej w punkcie a), aktualność zachowuje stanowisko Sądu Apelacyjnego przedstawione w sekcji 3.2. uzasadnienia.

*

W zakresie okoliczności wskazywanych wyżej w punkcie b), nie sposób mówić o „całkowitym pominięciu” przez Sąd Okręgowy kwestii wyparcia, ponieważ w uzasadnieniu organ ten powołał się na opinię zespołu biegłych i opinię biegłej psycholog J. M. w tym zakresie, a żadna z tych opinii nie potwierdziła, aby tego rodzaju mechanizm obronny wystąpił u oskarżonej w okresie ciąży lub tempore criminis. Nie jest „całkowitym pominięciem” brak powtórzenia w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wszystkich ocen sformułowanych przez biegłych w przedmiocie „zaprzeczania” lub „wyparcia”, ponieważ art. 424 k.p.k. nakazuje „zwięzłe” przedstawienie motywów rozstrzygnięcia. Uzupełniając rozumowanie Sądu Okręgowego, Sąd Apelacyjny prezentuje poniższe stanowisko.

Należy na wstępie stwierdzić, że biegła psycholog E. O. stwierdziła podczas rozprawy (k. 1279): „Istnieje mechanizm wyparcia ciąży, jest to głębszy mechanizm od mechanizmu zaprzeczania. Jest to pewien mechanizm obronny, wyizolowany nie może stanowić o niczym. Nie stwierdziliśmy mechanizmu wyparcia ciąży u opiniowanej. Nie nazwałam tych mechanizmów, ale mechanizmy obronne to nie jest stan psychopatologii, ale nasza umiejętność adaptacyjnego spojrzenia na sytuacje stresowe. Mechanizmy obronne nie występują na ogół w sposób izolowany, jest to sposób na radzenie sobie z sytuacjami subiektywnie trudnymi. Jednym z mechanizmów obronnych jest również projekcja, czyli rzutowanie stanów własnych psychicznych na otoczenie i przypisywanie mu stanów własnych. Nie da się zmierzyć kwestii wyparcia ciąży, to nie jest do weryfikowania” (…) „To, że oskarżona mówiła, że nie jest w ciąży, mimo że inne osoby twierdziły, że ma brzuch, być może ciążowy, to jest zaprzeczanie”

Na tym samym terminie rozprawy biegła lekarz psychiatra A. N. stwierdziła (k. 1279): „Ewentualnie w trakcie trwającej ciąży możemy ocenić, czy jest to realne wyparcie, czy zaprzeczanie” (…) „Wyparcie byłoby, gdyby w sytuacji, gdy byłyby namacalne dowody, np. USG i oskarżona dalej by twierdziła, że nie jest w ciąży. Tu nie było weryfikacji o twierdzeniach innych osób” .

W ustnej części opinii biegła psycholog J. M. stwierdziła:

(k. 1421): „Niewątpliwie stan ciąży był dla niej stanem niepożądanym z uwagi na postawę dominującego partnera, który nie chciał dzieci, w takiej sytuacji broniąc się przed zaakceptowaniem stanu ciąży mogły uruchomić się mechanizmy obronne pod różnymi postaciami, m. in. wypierania czy też negacji, mimo płynących z zewnątrz sygnałów, które powinny jej kazać zastanowić się nad jej stanem. Negacja w rozumieniu psychologicznym i potocznym różni się. W rozumieniu potocznym negację można uznać z zaprzeczanie świadomej wiedzy, o tyle negacja jako mechanizm psychologiczny jest mechanizmem obronnym, który powoduje, że człowiek nie dopuszcza do świadomości stanu faktycznego i zaprzecza mu poprzez negację. Różnica jest w świadomości”,

(k. 1422): „(…) padło pytanie wcześniej czy mógł być mechanizm psychologiczny negacji, moja odpowiedź była twierdząca, nie mogę jednak jednoznacznie wykluczyć, że to negowanie ciąży miało charakter rozumiany w znaczeniu potocznym. W mojej ocenie świadomość przebiegu ciąży była u niej też zaburzona, z uwagi na to, że wcześniejsza ciąża przez długi okres przebiegała w sposób odbierany przez oskarżoną jako bezobjawowy, ona jej nie dostrzegła. Nie można wykluczyć, że przebieg kolejnej ciąży był podobny (…). Mówiąc o negacji w sensie potocznym trudno uniknąć takiego słowa jak kłamstwo, natomiast w badaniach psychologicznych mimo występowania u badanej pewnych tendencji obronnych, nie stwierdziłam tendencji do kłamstwa, przejawiającego się w nadmiernie pozytywnej prezentacji i negowaniu swoich cech spostrzeganych jako negatywne”,

(k. 1423): „Mechanizm wyparcia jest jednym z mechanizmów obronnych, które chronią osobę przed pewnym rozpadem struktury (…) człowiek poza swoją świadomością dokonuje zabiegów psychologicznych, które mają na celu zapewnić integrację osobowości i prawidłowe wykonywanie jej funkcji. Wyparcie polega na tym, że pierwotnie uświadamiane informacje są spychane do kręgu nieświadomości, w kontekście sprawy można by przyjąć, że zastosowanie tego mechanizmu musiałoby polegać na tym, że oskarżona zaobserwowała, że w jej organizmie zachodzą zmiany, które mogą świadczyć o ciąży, zarejestrować je, jednak wobec silnych mechanizmów obronnych zepchnęłaby je do nieświadomości i uznała, że tej ciąży nie ma”.

W związku z powyższą opinią biegłej psycholog J. M., wydana została opinia uzupełniająca biegłych lekarzy psychiatrów A. N. i J. K. oraz biegłej psycholog E. O. (k. 1506-1510). Na s. 3-5 opinii biegli racjonalnie wyjaśnili, że:

zaprzeczenie jest psychologicznym mechanizmem obronnym, polegającym na nieprzyjmowaniu do wiadomości faktów lub konsekwencji; zaprzeczanie powstaje w ramach procesów poznawczych i emocjonalnych, zapobiegając pełnemu uświadomieniu sobie stanu rzeczy; jest zabiegiem służącym niedostrzeganiu nieprzyjemnych faktów; te fakty, wydarzenia itp. są świadomie ignorowane,

wyparcie jest podobne do zaprzeczenia, jednakże służy temu, by jakiekolwiek nieprzyjemne myśli miały wstęp do świadomości; jest to mechanizm obronny niekontrolowany świadomie; jeśli wyparcie jest skuteczne, nie ma już czemu zaprzeczać,

skrajnym przypadkiem mechanizmów obronnych są psychozy; u oskarżonej nie stwierdzono psychozy,

zaprzeczanie czy wypieranie ciąży nie ma wpływu na wnioski biegłych, gdyż opiniowana o porodzie zachowywała się zbornie i logicznie (zachowania wobec dziecka);

Porównując wnioski formułowane w przytoczony wyżej sposób przez biegłych lekarzy psychiatrów A. N. i J. K. oraz biegłą psycholog E. O. z wnioskami formułowanymi przez biegłą psycholog J. M., nie sposób wskazać, aby między tymi opiniami zachodziły istotne sprzeczności w przedmiocie wystąpienia u oskarżonej mechanizmów „wyparcia” lub „zaprzeczenia”. Zespół biegłych i biegła psycholog byli zgodni co do tego, że brak jest podstaw do uznania, że u oskarżonej miał miejsce pierwszy z tych mechanizmów, którego wystąpienie musi mieć charakter niezależny od świadomości. Przekonuje o tym, w uproszczeniu, niestwierdzenie u oskarżonej jakichkolwiek zaburzeń psychotycznych oraz racjonalny charakter działań podejmowanych przez nią bezpośrednio przed i w trakcie porodu oraz po nim. Przeciwieństwa tej tezy, wprost wyrażonej przez zespół biegłych, nie uzasadnia treść ustnej części opinii biegłej psycholog J. M., która skupiła się na kwestii zaprzeczenia lub negacji ciąży, będących działaniami świadomymi (k. 1421-1422), jedynie teoretycznie tłumacząc, na czym polega mechanizm obronny wyparcia (k. 1423). Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że samo istnienie mechanizmu wyparcia nie oznacza, że doświadczyła go oskarżona. Nie tylko bowiem nie potwierdził tego wprost zespół biegłych lekarzy psychiatrów i psychologa, ale przemawiała przeciwko temu również opinia z zakresu medycyny sądowej, ginekologii i położnictwa, której prawidłowa ocena, w kontekście całokształtu materiału dowodowego przekonuje, iż niepodobieństwem jest nieświadomość oskarżonej, że znajdowała się w stanie ciąży (zob. ponownie rozważania w sekcji 3.2. uzasadnienia).

*

W zakresie okoliczności wskazywanych wyżej w punkcie c), aktualność zachowuje stanowisko przedstawione przez Sąd Apelacyjny w sekcjach 3.2. oraz 3.7.

W ramach zarzutu VII. C) apelacji, jej autorka podniosła, że ustalenia Sądu I instancji w kwestii tego, czy oskarżona chciała wezwać pomoc są błędne, gdyż opierają się o zeznania niewiarygodnego świadka M. G., który de facto sam powinien znaleźć się na ławie oskarżonych, a którego zeznania w kluczowej części, tj. zachowania oskarżonej po porodzie Sąd Okręgowy przedłożył ponad wyjaśnienia oskarżonej, pomimo że w pozostałej części w sposób oczywisty świadek kłamał (co też nie uszło uwadze Sądu, jednak nie przeszkodziło w uznaniu go za wiarygodnego w zakresie kwestii tego, że oskarżona nie chciała pomocy) i umniejszał swoją rolę w kuriozalny i infantylny sposób wskazując, że oskarżona nie życzyła sobie pomocy, po czym zbiegł z mieszkania zostawiając oskarżoną samą sobie. Nie zgadzając się z tak sformułowanym stanowiskiem obrońcy, Sąd odwoławczy wskazuje na aktualność ocen przedmiotowej kwestii przedstawionych w sekcji 3.2. uzasadnienia.

W ramach zarzutu VII. C. apelująca podniosła również, że ustalenia Sądu I instancji są sprzeczne z materiałem dowodowym odnośnie do kwestii możliwości wezwania pomocy przez oskarżoną, albowiem w aktach znajdują się dokumenty wskazujące, że oskarżona od kilku dni przed porodem miała nieaktywny i rozładowany telefon i nie miała możliwości wezwania pomocy, której odmówił jej ówczesny konkubent M. G.. Również ta kwestia objęta została szczegółowymi rozważaniami w sekcji 3.2. uzasadnienia, a przedstawione tam wnioski Sądu odwoławczego nie utraciły aktualności.

Nie sposób zgodzić się z zarzutem VII. D., ponieważ omyłki wskazywane przez apelującą (na marginesie – nie wielokrotne, a co najwyżej kilkukrotne), nie są żadną przeszkodą do odtworzenia toku rozumowania Sądu Okręgowego. Zaskarżony wyrok i jego uzasadnienie niewątpliwie poddają się kontroli instancyjnej, o czym świadczy nie tylko przejrzystość i konkretny charakter narracji, ale nade wszystko fakt, że jej treść niewątpliwie odkodowała również autorka apelacji, skoro prowadzi rzeczową polemikę.

Zarzut VII. E) należało uznać za bezprzedmiotowy wobec zmiany wyroku dokonanej przez Sąd Okręgowy, szczegółowo umotywowanej w sekcji 5.2. uzasadnienia.

Wniosek

o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonej, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutu apelacyjnego.

3.9.

zarzut VII apelacji oskarżonej:

rażąca niewspółmierność (…) kary 3 lat pozbawienia wolności, albowiem:

A)  postawa oskarżonej, która złożyła obszerne wyjaśnienia, jednoznacznie wskazuje na dramat w jakim się ona znalazła, patologiczny związek z konkubentem, który był niezainteresowany jej zdrowiem tuż po porodzie, a nadto zachowanie oskarżonej tuż po porodzie, kiedy to jak stwierdził sam Sąd „z czułością” udzielała pomocy nowonarodzonemu dziecku, mimo, że dziecko to już nie żyło,

B)  okolicznością łagodzącą może być fakt wyparcia jaki towarzyszył oskarżonej w związku z jej sytuacją,

C)  natomiast z opinii biegłej psycholog M.jednoznacznie wynika, że oskarżona poniosła konsekwencje i przeżywa dramat w związku ze śmiercią dziecka, w dodatku oskarżona, co nie powinien tracić z pola widzenia Sąd a quo, poniosła de facto odpowiedzialność samotnie, mimo że rola jej konkubenta M. G. byłą nie mniejsza, a także nie zapewnił jej pomocy, a ostatecznie nie poniósł żadnej konsekwencji karnoprawnej,

D)  ponadto Sąd I instancji nie powinien pomijać faktu, iż oskarżona jest matką 10 letniego dziecka, które jej potrzebuje na co dzień,

E)  nadto jak wskazali biegli w opiniach, oskarżona charakteryzuje się osobowością bierno-zależną, tym samym podatna jest na sugestie i oddziaływanie innych, a w tym przypadku pozostawała pod wpływem swojego konkubenta, którego się bała i który miał na nią przemożny wpływ, co mogło doprowadzić do tragedii jej dziecka,

F)  tym samym skutkować to powinno znacznym złagodzeniem orzeczonej wobec oskarżonej kary, albowiem wszystkie ww. okoliczności wskazują, że cele zapobiegawcze oraz prewencji indywidualnej zostaną osiągnięte w stosunku do oskarżonej przy wymierzeniu jej kary łagodniejszego rodzaju niż kara bezwzględnego pozbawienia wolności.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☐ niezasadny

art. 436 k.p.k.

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Zarzut należało uznać za bezprzedmiotowy w rozumieniu art. 436 k.p.k., a to wobec zmiany zaskarżonego wyroku przez Sąd Apelacyjny, w tym wydania nowego rozstrzygnięcia o karze. Aktualne motywy rozstrzygnięcia o karze przedstawiono w sekcji 5.2. uzasadnienia.

Wniosek

o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie łagodniejszej kary, ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☐ niezasadny

art. 436 k.p.k.

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Niezasadność zarzutu apelacyjnego w kontekście zmiany wyroku przez Sąd Apelacyjny w zakresie opisu i kwalifikacji prawnej czynu.

4.  OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU

4.1.

Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności

5.  ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO

6.7.  Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji

5.1.1

Przedmiot utrzymania w mocy

Wszystkie rozstrzygnięcia których nie uchylono i nie zmieniono.

Zwięźle o powodach utrzymania w mocy

Brak uchybień uzasadniających uchylenie lub zmianę wyroku w tym zakresie.

6.8.  Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji

5.2.1.

Przedmiot i zakres zmiany

W punkcie I wyroku Sąd Apelacyjny zmienił Sądu Okręgowego w ten sposób, że po zastosowaniu art. 4 § 1 k.k.:

4.  uchylił punkty 1 i 3,

5.  oskarżoną N. M. uznał za winną tego, że w okresie od 14 do 15 kwietnia 2017 roku w G., będąc w ciąży, a w związku z tym osobą, na której ciążył prawny, szczególny obowiązek opieki nad mającym się urodzić dzieckiem, przewidując możliwość spowodowania skutku w postaci śmierci noworodka i godząc się na to, doprowadziła do śmierci noworodka płci męskiej w ten sposób, że podjęła decyzję o urodzeniu go w warunkach domowych, w łazience, do muszli klozetowej, zaniechała skorzystania z możliwości porodu w szpitalu lub skorzystania z pomocy położnej oraz wezwania pomocy lekarskiej do dziecka urodzonego w wyniku porodu przedwczesnego, w następstwie czego noworodek zmarł wskutek ostrego, okołoporodowego niedotlenienia organizmu, tj. popełnienia zbrodni z art. 148 § 1 k.k. i na podstawie tego przepisu wymierzył oskarżonej karę 8 lat pozbawienia wolności,

6.  na podstawie art. 63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej oskarżonej w punkcie I.2. kary zaliczył okres rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 21 kwietnia 2017 roku godzina 20.00. do dnia 14 lipca 2017 roku godzina 14.35. oraz w dniu 24 września 2018 roku w godzinach od 11.02. do 16.00.

Zwięźle o powodach zmiany

Sąd Apelacyjny dokonał zmiany wyroku kierując się oceną o zasadności apelacji prokuratora.

W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy w sposób rzeczowy wskazał, jakimi motywami kierował się w zakresie przypisania oskarżonej przestępstwa z art. 160 § 2 k.k. w zb. z art. 155 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., nadto przedstawił motywy oceny, że brak jest podstaw do przypisania oskarżonej popełnienia zbrodni zabójstwa z zamiarem ewentualnym, czego domagał się oskarżyciel publiczny w akcie oskarżenia.

Przypisując oskarżonej występek umyślnego narażenia noworodka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, pozostający w zbiegu z występkiem nieumyślnego pozbawienia go życia, Sąd Okręgowy użył następujących argumentów:

oskarżona bez wątpienia zdawała sobie sprawę, że decyzja o porodzie w domu, bez pomocy jakichkolwiek osób, w szczególności lekarza lub położnej, w sytuacji braku jakiejkolwiek wiedzy o stanie dziecka, ani przebiegu ciąży, z powodu braku korzystania z opieki ginekologicznej, naraża dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia,

prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań było tym większe, że wystąpiły podczas poprzedniej ciąży oskarżonej, zakończonej cesarskim cięciem,

tym bardziej oskarżona musiała zdawać sobie sprawę z zagrożenia bezpośrednio po porodzie, kiedy urodziła dziecko w nietypowy, groźny dla jego zdrowia i życia sposób, do sedesu i wziąwszy pod uwagę rozmiary i stan noworodka,

cały proces, który prowadził doprowadził do przedwczesnego urodzenia, a następnie śmierci dziecka w kilka minut po urodzeniu, był rozciągnięty w czasie; dolegliwości bólowe rozpoczęły się w dniu 14 kwietnia 2017 r., zanim oskarżona miała udać się do pracy, a poród nastąpił w nocy z 14 na 15 kwietnia 2017 r.; tym samym oskarżona aż do momentu, gdy dziecko zmarło, miała wiele możliwości podjęcia różnych działań, które mogły doprowadzić do jego uratowania,

pomiędzy zachowaniem oskarżonej a wystąpieniem skutku w postaci śmierci nowonarodzonego dziecka zachodzi związek przyczynowy, gdyż z opinii w zakresu medycyny sądowej, położnictwa i ginekologii wynika, że pomoc lekarska, a w szczególności poród w szpitalu, monitorowanie stanu dziecka jeszcze przed urodzeniem, pozwala na zapobiegnięcie zamartwicy, uratowanie dziecka i redukcję skutków wcześniactwa; podejmując decyzję o samodzielnym porodzie, w warunkach niefachowych i nie podejmując adekwatnej reakcji po urodzeniu, oskarżona doprowadziła swoim zachowaniem do tragicznego skutku.

Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że Sąd orzekający nie przypisał oskarżonej zbrodni zabójstwa noworodka z zamiarem ewentualnym, ponieważ - cyt.: „(…) ocena całokształtu zachowania oskarżonej nie pozwala (…) na przyjęcie, że przewidywała i godziła się na wystąpienie skutku w postaci śmierci swojego dziecka. Przeciwko temu przemawia jej zachowanie bezpośrednio po jego urodzeniu, kiedy to podjęła czynności polegające na odpępnieniu, ogrzaniu, ułożeniu dziecka w pozycji bocznej oraz sprawdzeniu czy żyje poprzez sprawdzenie bicia serca oraz próbę lusterkową. Potraktowała ciało dziecka z szacunkiem i czułością, udała się z nim do konkubenta. N. M. w żaden sposób nie dała powodu do twierdzenia, że było jej obojętne czy dziecko będzie żyło, czy nie. Przeciwnie, postawa oskarżonej wskazuje, że gdyby dziecko nie zmarło krótko po urodzeniu, N. M. nie pozostawiłaby go na łaskę losu, lecz zaopiekowała noworodkiem. Nic nie wskazuje również na to by oskarżona w jakikolwiek sposób, planowała że urodzi martwe dziecko lub miała przygotowany plan pozbycia się zwłok noworodka (…)”.

Sąd Apelacyjny nie podziela drugiej z przytoczonych wyżej ocen Sądu Okręgowego, zarazem za trafną uznając apelację wywiedzioną przez prokuratora.

Przed szczegółowym przedstawieniem motywów zmiany zaskarżonego wyroku, Sąd odwoławczy wskazuje na dwie kwestie.

Przede wszystkim należy stwierdzić, że dokonując zmiany zaskarżonego wyroku, Sąd odwoławczy co do zasady podzielił ustalenia Sądu Okręgowego w zakresie sekwencji zdarzeń przedstawionych w opisie stanu faktycznego, a odmiennie ocenił jedynie sam zamiar oskarżonej.

Należy również odnotować, że Sąd odwoławczy dostrzegł w toku rozumowania Sądu Okręgowego, przedstawionym w uzasadnieniu wyroku, błąd w samym procesie wnioskowania, wyrażający się w użyciu stwierdzenia o treści: „(…) ocena całokształtu zachowania oskarżonej nie pozwala (…) na przyjęcie, że przewidywała i godziła się na wystąpienie skutku w postaci śmierci swojego dziecka” [podkreślenie Sądu Apelacyjnego], a następnie skupieniu się, w ramach argumentów przeciwko przyjęciu zbrodni zabójstwa, na zachowaniu oskarżonej tuż po porodzie. Gdyby Sąd Okręgowy rzeczywiście, jak stwierdził, opierał wnioskowanie na „całokształcie okoliczności”, niewątpliwie wziąłby pod uwagę przy ocenie zamiaru oskarżonej również te okoliczności, z powodu której przypisał jej umyślne narażenie dziecka na śmierć, a więc, ukrywanie ciąży i niekorzystanie z pomocy medycznej pomimo wiedzy, że pierwsza ciąża przebiegała nieprawidłowo. Wykluczenie przez Sąd Okręgowy działania oskarżonej z zamiarem ewentualnym zabójstwa w oparciu o same tylko okoliczności związane z jej zachowaniem bezpośrednio po porodzie należy w tej sytuacji uznać za ocenę wybiórczą, a przez to, dowolną.

Przechodząc do rozważań szczegółowych, Sąd Apelacyjny prezentuje poniższe stanowisko.

Należy wyrazić aprobatę dla stosunkowo zgodnych poglądów wyrażanych w orzecznictwie i piśmiennictwie (zob. np. Mozgawa Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, LEX/el.2025, tezy 7-9 do art. 9), zgodnie z którymi:

zamiar ewentualny zawsze towarzyszy jakiemuś innemu zamiarowi – bezpośredniemu, który nie musi być skierowany na realizację stanu rzeczy relewantnego prawnokarnie (por. wyrok SA w Krakowie z 10.12.2008 r., II AKa 192/08, Prok. i Pr.-wkł. 2009/7–8, poz. 28; Giezek, Lipiński [w:] Giezek, Kodeks, s. 70–71; Lachowski [w:] Konarska-Wrzosek, s. 78–80; Przesławski [w:] Stefański, Kodeks, s. 156–157); polega on na tym, że sprawca ani chce, ani nie chce popełnienia czynu zabronionego, ale przewidując możliwość jego popełnienia, godzi się na to (Peiper, Komentarz, s. 54); godzenie się (…) oznacza akceptowanie mogącego nastąpić stanu rzeczy; nie stanowi jednakże zamiaru ewentualnego przekonanie sprawcy o nieuchronności popełnienia czynu zabronionego; jest to wówczas zamiar bezpośredni (Marek, Komentarz, s. 40); godzenie się dotyczy skutku ubocznego, realnego, lecz w rozumieniu sprawcy jedynie prawdopodobnego w stosunku do podstawowego celu jego działania (wyrok SA w Krakowie z 4.08.2009 r., II AKa 143/09, KZS 2009/7–8, poz. 55); aby stwierdzić, iż sprawca żywił takie przekonanie, nie wystarczy odwołać się do samej tylko obiektywnej konieczności skutku, należy dokonać także oceny samego sprawcy – jego możliwości intelektualnych, zdolności kojarzenia i przewidywania skutków ludzkiego zachowania (wyrok SA we Wrocławiu z 25.05.1995 r., II AKr 145/95, OSA 1995/6, poz. 31).

ustalenia dotyczące zamiaru ewentualnego muszą mieć charakter całościowy, wynikać z analizy całokształtu okoliczności przedmiotowych i podmiotowych (wyrok SN z 28.06.1977 r., VI KRN 14/77, OSNKW 1978/4–5, poz. 43); nie można domniemywać godzenia się sprawcy na popełnienie czynu zabronionego (Góral, Komentarz, s. 27; Giezek, Lipiński, Kodeks, s. 71–72); w orzecznictwie wskazuje się, że sama powinność i możliwość przewidzenia skutku nie wystarczają do przypisania zamiaru ewentualnego (wyrok SA we Wrocławiu z 15.10.2009 r., II AKa 297/09, OSAW 2010/1, poz. 157).

Przechodząc do ocen bezpośrednio związanych z rozpoznawaną sprawą, w kontekście przytoczonych wyżej poglądów prawnych należy stwierdzić, że analiza całokształtu okoliczności przedmiotowych i podmiotowych czynu prowadzi do wniosku, iż wszystkie one w nieodparty sposób wskazują, że oskarżona N. M. od czasu, gdy zorientowała się, że jest w ciąży, do czasu porodu, prezentowała postawę nacechowaną zupełną obojętnością wobec losu dziecka, które miała urodzić. Nie chciała wprawdzie doprowadzić do jego śmierci, lecz było jej to obojętne. Cytując ponownie jeden z poglądów wyrażanych w doktrynie, „ani chciała, ani nie chciała popełnienia czynu zabronionego”. Była pogodzona z faktem, że nosi w sobie dziecko, które kiedyś urodzi bez zachowania minimalnych standardów higienicznych i medycznych oraz bez wsparcia innych osób, co też uczyniła w okresie między 14 a 15 kwietnia 2017 roku. Oskarżona uczyniła to, co ustalił Sąd Okręgowy przypisując jej umyślne narażenie dziecka na śmierć, a więc ignorowała fakt bycia w ciąży, nie poddawała siebie ani płodu żadnym badaniom lekarskim, nie tylko nie informowała nikogo, w tym osób najbliższych, o swoim stanie, ale stanowczo zaprzeczała, że jest w ciąży. Czyniła to wszystko będąc osobą dorosłą, o sprawnych funkcjach intelektu, dysponując doświadczeniem życiowym związanym z urodzeniem poprzedniego dziecka, wreszcie mając wiedzę, iż poprzednia ciąża przebiegała nieprawidłowo. Co więcej, kiedy w dniu 14 kwietnia 2017 r. odczuła pierwsze dolegliwości zwiastujące poród, nadal taiła ciążę przed konkubentem, nie chciała udać się do lekarza, a poród odbyła samotnie, w łazience, w sposób urągający elementarnej higienie i zasadom bezpieczeństwa dziecka, dla którego była gwarantem w rozumieniu art. 2 k.k.

Wprawdzie bezpośrednio po porodzie oskarżona zachowała się w sposób, mogący świadczyć o pewnej trosce o dziecko, co prawidłowo ustalił Sąd Okręgowy (sprawdzenie oddechu noworodka, owinięcie go w becik itp.), ale w kontekście wszystkich zachowań, jakie podejmowała w okresie ciąży i bezpośrednio przed porodem nie można zgodzić się z organem pierwszej instancji, że oskarżona w ten sposób dała wyraz niegodzeniu się na śmierć noworodka. Zgoda taka z jej strony wystąpiła już bowiem uprzednio, gdyż obojętność względem losów dziecka towarzyszyła jej już wcześniej, najpierw w okresie ciąży, a następnie bezpośrednio przed porodem i w jego trakcie, kiedy to nadal nie chciała od nikogo żadnej pomocy. Epizodycznego przejawienia w zachowaniu oskarżonej odruchów macierzyńskich względem noworodka (określonych przez Sąd Okręgowy mianem „czułości”) nie sposób uznać za przełamanie obojętności (godzenia się) oskarżonej na skutek śmiertelny również w kontekście tego, co nastąpiło później. Skoro bowiem N. M., zgodnie z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego, po rozmowie z konkubentem nadal nie chciała skorzystać z możliwości wezwania pogotowia ratunkowego, a zwłok dziecka pozbyła się umieszczając je w śmietniku, to należy mówić o swojego rodzaju ciągłości jej stanu psychicznego, w ramach którego ciąża była dla niej problemem, który ukrywała przed otoczeniem i którego chciała się pozbyć, przy czym było jej obojętne, jaki los spotka dziecko po urodzeniu go w ukryciu, bez jakiejkolwiek pomocy oraz bez zachowania minimalnych standardów medycznych i higienicznych.

Podsumowując powyższe, w ramach oceny całościowej, obejmującej wszelkie ustalone okoliczności przedmiotowe, jak i podmiotowe czynu, w tym całokształt zachowania oskarżonej w czasie ciąży, bezpośrednio przed i po porodzie oraz po śmierci noworodka, uprawnionym jest ustalenie, że oskarżona przewidywała, iż swoim zachowaniem może doprowadzić do śmierci dziecka i godziła się na to. Dla oskarżonej ciąża i ewentualne macierzyństwo były problemem, którego chciała się pozbyć, zachowując to w tajemnicy przed otoczeniem. To właśnie był jej główny zamiar i cel podjętych działań. Zamiar ewentualny zabójstwa temu głównemu zamiarowi towarzyszył niejako na drugim miejscu. Oskarżona przewidywała, że w ramach rozwiązania głównego problemu, o jakim mowa wyżej, może dojść do śmierci dziecka i godziła się na to. Był to dla niej skutek uboczny, choć realny i prawdopodobny w stosunku do podstawowego celu jej działania. Manifestowała to wszystkimi swoimi zachowaniami, prawidłowo ustalonymi przez Sąd Okręgowy, poczynając od zaniechań w okresie ciąży i bezpośrednio przed porodem, jak i po nim, a kończąc na usunięciu ciała dziecka w sposób kojarzący się jednoznacznie z pozbyciem się odpadów.

Dokonując powyższej oceny, Sąd Apelacyjny nie stwierdził konieczności uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu, ponieważ aktualnie obowiązujące przepisy postępowania karnego nie stały na przeszkodzie wydaniu wyroku reformatoryjnego.

Przystępując do wymiaru kary za przypisaną oskarżonej zbrodnię zabójstwa, Sąd Apelacyjny co do zasady oparł się na tych samych okolicznościach obciążających i łagodzących, które wskazał Sąd Okręgowy w uzasadnieniu wydanego wyroku. Należy zgodzić się z organem pierwszej instancji, że za okoliczności przemawiające na niekorzyść oskarżonej należało uznać:

skierowanie przestępstwa przeciwko życiu, stanowiącemu najwyższe dobro hierarchii dóbr chronionych przez prawo karne,

pokrzywdzenie przestępstwem dziecka oskarżonej, przy czym zabójstwo przez matkę własnego dziecka zasługuje na szczególnie negatywną ocenę.

Uzupełniając powyższe własną oceną, Sąd Apelacyjny wskazuje, że aktualnie, po zmianie opisu czynu i jego kwalifikacji prawnej, mamy do czynienia ze zbrodnią, a więc z woli ustawodawcy, czynem zabronionym o najwyższym stopniu społecznej szkodliwości.

Sąd odwoławczy podziela również oceny Sądu Okręgowego dotyczące okoliczności łagodzących, do których należało zaliczyć:

znajdowanie się oskarżonej w szczególnej sytuacji życiowej w momencie czynu, gdyż pozostawała w związku z konkubentem, który nie tylko jej nie wspierał, ale prezentował wobec niej zachowania opresyjne i przemocowe, sama zaś oskarżona, z uwagi na swoją strukturę osobowości, nie miała psychologicznie wypracowanych adekwatnych sposobów radzenia sobie z tego rodzaju sytuacjami,

niekaralność oskarżonej za przestępstwo,

bardzo pozytywną aktualną opinię środowiskową o oskarżonej.

Koniecznym jest zaakcentowanie, że aktualnie, po zmianie opisu czynu i jego kwalifikacji prawnej, na korzyść oskarżonej przemawia fakt, iż nie działała ona z zamiarem bezpośrednim, lecz z zamiarem ewentualnym zabójstwa.

Przy zakwalifikowaniu czynu z art. 148 § 1 k.k., biorąc pod uwagę, zgodnie z regułą z art. 4 § 1 k.k., jego ustawowe zagrożenie w dacie jego popełnienia, oskarżona podlegała karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 8, karze 25 lat pozbawienia wolności albo karze dożywotniego pozbawienia wolności.

Sąd Apelacyjny uznał, że wymierzenie oskarżonej kary w wymiarze 8 lat pozbawienia wolności będzie stanowiło adekwatną reakcję karną na przypisaną jej zbrodnię zabójstwa. Swoim czynem oskarżona umyślnie, z zamiarem ewentualnym, doprowadziła do śmierci własnego dziecka, chociaż w świetle norm prawnych i moralnych była gwarantem jego bezpieczeństwa. Zachowanie N. M. było nacechowane obojętnością na losy dziecka, które miało się urodzić, a oceny tej nie zmienia zachowanie oskarżonej bezpośrednio po porodzie, kiedy to wykonała czynności mogące świadczyć o odruchu troski i czułości względem noworodka, zwłaszcza, że później postąpiła ze zwłokami w sposób karygodny, niewątpliwie wpisujący się we wcześniejszą, przypadającą na okres ciąży, obojętność względem losu dziecka. Całokształt ustalonych okoliczności podmiotowych i przedmiotowych czynu świadczy o tym, że N. M. umyślnie, w ramach głównego celu swojego działania, wykreowała sytuację, w której dziecko nie miało żadnych szans na uzyskanie pomocy medycznej lub jakiejkolwiek innej przed, w trakcie i po przyjściu na świat, zarazem prezentując całkowitą obojętność wobec faktu, że może dojść do śmierci dziecka.

Pomimo powyższych okoliczności obciążających, karę w najniższym wymiarze ustawowego zagrożenia Sąd Apelacyjny uznał za wystarczającą dla osiągnięcia stawianych jej celów, a to wobec stwierdzenia istotnych okoliczności łagodzących, wśród których należało wskazać na:

1.  okoliczności łagodzące prawidłowo ustalone przez Sąd Okręgowy (przytoczone już wyżej),

2.  działanie oskarżonej z zamiarem ewentualnym.

Zachowanie oskarżonej, z prawnego punktu widzenia stanowiące zbrodnię, a w świetle zasad moralno-etycznych, w ramach których matka niemal instynktownie chroni własne dziecko, niemal niewyobrażalne, musi być oceniane jako nacechowane niższym stopniem winy niż w wypadku, gdyby towarzyszył mu bezpośredni zamiar zabójstwa. Tymczasem to właśnie stopień winy wymienia się w art. 53 § 1 k.k. jako jedno z podstawowych kryteriów wymiaru kary. Nie usprawiedliwiając w żaden sposób czynu oskarżonej, nie można jednak zarazem nie wziąć pod uwagę jej trudnej sytuacji życiowej, prawidłowo ustalonej przez Sąd Okręgowy.

Na korzyść N. M. należało uwzględnić okoliczności wynikające z dokumentów złożonych przez jej obrońcę, w świetle których aktualnie oskarżona prowadzi przykładny tryb życia, między innymi właściwie wywiązując się z roli matki.

Wreszcie okolicznością, której wzięcie pod uwagę przy wymiarze kary było konieczne, jest upływ stosunkowo długiego, ponad ośmioletniego okresu od popełnienia czynu, na co złożyła się niewątpliwa przewlekłość postępowania odwoławczego (do czasu zmiany składu orzekającego). Sąd Apelacyjny stoi na stanowisku, że upływ od popełnienia czynu wielu lat, z których większość oskarżona spędziła na wolności, prowadząc przykładny tryb życia, uzasadnia ocenę, iż kara pozbawienia wolności w minimalnym wymiarze spełni stawiane jej cele zapobiegawcze i wychowawcze względem oskarżonej, zarazem uwzględniając potrzeby w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

Sąd Apelacyjny rozważał również kwestię możliwości zastosowania wobec oskarżonej instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary, dochodząc jednakże do wniosku, że nie było ku temu podstaw.

Ewentualne nadzwyczajne złagodzenie kary mogłoby w rozpoznanej sprawie nastąpić na podstawie art. 60 § 2 k.k. wobec stwierdzenia, że zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek, kiedy nawet najniższa kara przewidziana za przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa. Do takiej oceny brak jest jednak podstaw. Przede wszystkim nie wystąpił żaden z przypadków enumeratywnie wymienionych w art. 60 § 2 k.k. ani nie doszło do sytuacji podobnej do któregokolwiek z nich. Nie sposób również uznać najniższej przewidzianej kary za niewspółmiernie surową. Oskarżona, chociaż z zamiarem ewentualnym, to jednak umyślnie spowodowała śmierć własnego dziecka. Uczyniła to w niewątpliwie trudnej sytuacji życiowej, jednakże nie była to sytuacja beznadziejna i bez wyjścia. Oskarżona, pomimo pewnych defektów osobowości, była i jest osobą dorosłą, o sprawnym intelekcie, umiejącą przewidywać konsekwencje własnych działań i zaniechań. Pomimo to, wiedząc że jest w ciąży, nie tylko sama nie szukała rozwiązania innego niż realizowane finalnie kosztem życia dziecka, ale odrzucała pytania innych osób, w tym osób najbliższych o jej ciążę. Jest pewne, że gdyby oskarżona zdecydowała się na szukanie wsparcia czy to u osób najbliższych, czy w stosownych instytucjach, jej problem uległby rozwiązaniu, które byłoby zgodne z jej oczekiwaniami, a przy tym nie naruszało norm prawnych i nie wiązało się ze śmiercią dziecka. Zamiast tego oskarżona, z pobudek czysto egoistycznych, zaniechała jakiejkolwiek troski o dziecko, prezentując obojętność wobec jego losów, przy czym uniemożliwiła osobom z otoczenia wsparcie jej w powinnościach związanych z macierzyństwem. Zachowanie oskarżonej było warunkiem koniecznym, a zarazem wystarczającym do spowodowania śmierci dziecka, do której nie przyczyniły się żadne czynniki obiektywne. W świetle opinii z zakresu medycyny sądowej, ginekologii i położnictwa, gdyby poród obył się w warunkach szpitalnych, dziecko najprawdopodobniej by przeżyło. To oskarżona była jedyną osobą, która mogła zapewnić dziecku poród w takich, cywilizowanych, warunkach. Skoro tego zaniechała, to wyłącznie ona, a nie ktokolwiek inny, ponosi odpowiedzialność za dokonaną zbrodnię. Tak postrzegany czyn oskarżonej nie zasługuje na karę poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a kary równej tej granicy nie sposób uznać na niewspółmiernie surową.

Zaliczenia okresów rzeczywistego pozbawienia wolności na poczet orzeczonej kary dokonano na podstawie art. 63 § 1 k.k., a motywy są w tym wypadku tożsame z prawidłowo wskazanymi przez Sąd pierwszej instancji.

6.9.  Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji

6.1.7.  Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia

5.3.1.1.1.

art. 439 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

5.3.1.2.1.

Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

5.3.1.3.1.

Konieczność umorzenia postępowania

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia

5.3.1.4.1.

art. 454 § 1 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

6.1.8.  Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania

6.10.  Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

6.  Koszty Procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

Oskarżoną obciążono kosztami postępowania na podstawie art. 627 k.p.k. W świetle art. 616 § 2 k.p.k. koszty sądowe obejmują opłaty oraz wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postępowania. Opłatę wymierzono na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 6 i art. 10 ust. 1 ustawy z 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych.

7.  PODPIS

6.11.  Granice zaskarżenia

Kolejny numer załącznika

1

Podmiot wnoszący apelację

prokurator

Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja

całość rozstrzygnięcia

11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

☐ na korzyść

☒ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

co do winy

co do kary

co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

11.3.2. Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

brak zarzutów

11.4. Wnioski

uchylenie

zmiana

6.12.  Granice zaskarżenia

Kolejny numer załącznika

2

Podmiot wnoszący apelację

obrońca oskarżonej

Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja

całość rozstrzygnięcia

11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

☒ na korzyść

☐ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

co do winy

co do kary

co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

11.3.2. Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany
w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

brak zarzutów

11.4. Wnioski

uchylenie

zmiana