sygn. II AKa 70/23 29 stycznia 2026 Sąd Apelacyjny w Poznaniu

Uzasadnienie z 29 stycznia 2026, sygn. II AKa 70/23

UZASADNIENIE

Formularz UK 2

Sygnatura akt

II AKa 70/23

Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników:

2

1.  CZĘŚĆ WSTĘPNA

0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji

Wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 29.09.2022r. (II K 27/20)

0.11.2. Podmiot wnoszący apelację

☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ oskarżyciel posiłkowy

☐ oskarżyciel prywatny

☒ obrońca

☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego

☐ inny

0.11.3. Granice zaskarżenia

0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia

☒ na korzyść

☐ na niekorzyść

☒ w całości

☐ w części

co do winy

co do kary

co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia

0.11.3.2. Podniesione zarzuty

Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji

art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu

art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany
w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu

art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia

art. 438 pkt 3 k.p.k. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia,
jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia

art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka

art. 439 k.p.k.

brak zarzutów

0.11.4. Wnioski

uchylenie

zmiana

2.  Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy

0.12.1. Ustalenie faktów

0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

S. L.

1. karalność oskarżonego

2. zachowanie oskarżonego w warunkach izolacji

3-4. kontakty oskarżonego z E. K. (1) oraz wykonywane przez ww. usługi na rzecz oskarżonego

1. dane o karalności z K.

2. opinia o oskarżonym

3.zeznania świadka E. K. (1)

4. notatka z (...) z załącznikiem

1. (...)- (...)

2. (...)- (...)

3. 4925v- (...)

4. (...)- (...)

0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione

Lp.

Oskarżony

Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi

Dowód

Numer karty

0.12.2. Ocena dowodów

0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów

Lp. faktu z pkt 2.1.1

Dowód

Zwięźle o powodach uznania dowodu

1.

2.

3-4.

1. dane o karalności z K.

2. opinia o oskarżonym

3.zeznania świadka E. K. (1)

4. notatka z 10.10.2025r. z załącznikiem

1, 2, 4 – dokumenty urzędowe, których wiarygodność i przydatność nie była kwestionowana przez strony, ani nie budziła zastrzeżeń Sądu Apelacyjnego,

3 – zeznania świadka były spontaniczne, spójne i logiczne. Sąd nie miał podstaw by kwestionować ich wiarygodność. Świadek z uwagi na upływ czasu nie był w stanie precyzyjnie określić kiedy widywał się z oskarżonym. Bynajmniej nie potwierdził alibi oskarżonego. Opierał się na zachowanej dokumentacji, którą uprzednio przedstawił policji.

0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów
(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów)

Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2

Dowód

Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu

STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków

Lp.

Zarzut

Apelacja obrońcy oskarżonego adw. M. I.:

1.  błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyrokowania polegając na przyjęciu, że oskarżony S. L. w okresie od (...)roku w B., w L., we W., w Z., w J., w Z., w P. i w innych miastach na terenie kraju, brał udział w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowanej przez A. S. (1) i inną ustaloną osobę, w której skład wchodzili m.in. R. R., S. Ś., D. F. (1), A. S. (2), Z. K., S. M. i inne ustalone i nieustalone osoby, które w ramach ustalonego podziału zadań i ról, popełniały czyny zabronione przeciwko życiu i zdrowiu, wolności i mieniu, przestępstwa z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii polegających na wytwarzaniu, dokonywaniu wewnątrzwspólnotowych dostaw narkotyków do Polski oraz na braniu udziału w obrocie tymi środkami odurzającymi i substancjami psychotropowymi i innych przestępstw przy czym rola S. L. w ramach przyjętego podziału zadań i ról, sprowadzała się między innymi do wykonywania poleceń osób z wyższych struktur kierowniczych grupy, wydawanych w zakresie utrzymywania dyscypliny w grupie, w zakresie egzekwowania zapłaty z tytułu zadłużeń wobec A. S. (1) z transakcji narkotykowych, w zakresie popełniania czynów zabronionych przeciwko życiu i zdrowiu, przeciwko wolności oraz podejmowania innych zachowań stanowiących realizację poleceń kierownictwa grupy

przy czym błąd ten polegał na chybionej ocenie, że ewentualny związek i relacje oskarżonego z A. S. (1) miały taką naturę, ze może być mowa o relacjach charakterystycznych dla udziału z zorganizowanej grupie przestępczej, wykonywaniu zadań na rzecz grupy, koordynowaniu zadań i działań, gdy tymczasem w sprawie zabrakło jednoznacznych wskazówek przemawiających za przyjęciem że oskarżony działaniem swym wypełnił znamiona z art. 258 par. 1 kk,

2.  błąd w ustaleniach faktycznych mających wpływ na treść orzeczenia poprzez przy­jęcie, iż oskarżony S. L. w okresie od (...)roku w Z., odbywając karę łączną pozbawienia wolności na mocy wyroku łącznego Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 6 grudnia 2016 roku, sygn. akt II K 113/16, korzystając do dnia (...) roku z przerwy w odby­waniu kary łącznej pozbawienia wolności udzielonej postanowieniem Sądu Okręgo­wego w Zielonej Górze z dnia 24 kwietnia 2017 roku. sygn. akt III Kow 761/17/pr, bez usprawiedliwionej przyczyny nie powrócił do Aresztu Śledczego w Zielonej Gó­rze w terminie 3 dni po upływie wyznaczonego terminu, czym zdaniem Sądu wy­czerpał znamiona czynu z art. 243 § 3 k.k., iż korzystając z przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności w okresach od dnia (...) roku nie stawił się do odbycia kary pozbawienia wolności w terminie 3 dni po upływie wy­znaczonego terminu, przy czym faktycznie oskarżony oczekiwał na wezwanie do odbycia kary, bowiem w skutek zawiłości związanych z wydawaniem wcześniej­szych postanowień w przedmiocie wstrzymania wykonania kary miał on prawo oczekiwać jasnego komunikatu ze strony Sądu odnośnie sytuacji w jakiej się znajdu­je i udzielenia przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności, jest wobec niego wstrzymana i nie ma obowiązku stawiennictwa do Aresztu Śledczego. Jednocześnie wskazać należy, że oskarżony w okresie od dnia (...) roku nie ukrywał się, ponieważ został zatrzymany w miejscu swojego zamiesz­kania i zameldowania a nadto miał na dzień (...) roku wyznaczony termin u biegłego lekarza sądowego, dlatego nie może być mowy o nie powrocie do Aresztu Śledczego.

3.  błąd w ustaleniach stanu faktycznego mającego wpływ na treść orzeczenia poprzez przyjęcie, iż oskarżony brał udział na polecenie innych osób to jest A. S. (3)­kowskiego oraz z inicjatywy D. F. (1) narażając J. P. (1) na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, usiłował spowo­dować u niego trwałe zeszpecenie twarzy i ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia go wzroku w ten sposób, iż przyjął od innych osób kwas azotowy będący silnie żrącą substancją, kiedy to jak wynika z początkowych zeznań samego po­krzywdzonego sprawcą napadu był brat D. F. (1) i powyższe potwierdził świa­dek T. T. (1) i R. S. (1), nadto w sprawie zabrakło jednoznacznego, nie budzącego wątpliwości dowodu, który w sposób obiektywny wskazywał na sprawstwo oskarżonego.

4.  naruszenia przepisów postępowania tj. art. 439 § 1 pkt 2 kpk tj. poprzez nienależytą obsadę sądu w osobie Pani Sędzi Sądu Okręgowego Izabeli Śwetlickiej podczas gdy w składzie sądu bierze udział osoba powołana na urząd sędziego w sądzie po­wszechnym na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie okre­ślonym przepisami ustawy z 8.12.2017 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Są­downictwa oraz niektórych innych ustaw, kiedy to Krajowa Rada Sądownictwa nie jest legalnie powołanym konstytucyjnym organem Państwa i nie wypełnia swoich podstawowych obowiązków wynikających z art. 186 ust. 1 Konstytucji RP . co stano­wi bezwzględną przyczynę odwoławczą.

Apelacja obrońcy oskarżonego adw. P. M.:

1.  Na podstawie art. 438 pkt 3 k.p.k.:

mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji sprawstwa oskarżonego S. L. w zakresie czynu opisanego w pkt 1 części dyspozytywnej wyroku, mimo że zebrany w sprawie materiał dowodowy w postaci wyjaśnień oskarżonego S. L. oraz zeznań m.in. A. S. (1) oraz W. B. (1) prowadzi do wniosku przeciwnego;

mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu, iż S. L. w dniu (...)roku w P., działając na polecenie innych osób - to jest kierującego grupą A. S. (1) oraz z inicjatywy D. F. (1), w ramach zorganizowanej grupy przestępczej usiłował spowodować u J. P. (1) ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia go wzroku oraz trwałego, istotnego zeszpecenia w ten sposób, że przyjął od innych osób, tj. od R. R. kwas azotowy będący silnie żrącą substancją, w stanie ciekłym, który następnie wylał na pokrzywdzonego J. P. (1), oblewając kwasem jego twarz, szyję, klatkę piersiową oraz kończyny dolne, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na zachowanie samego pokrzywdzonego, który niezwłocznie po ataku zmył kwas z twarzy i z ciała wodą oraz zdjął przemoczone kwasem ubranie, czym jednak spowodował u J. P. (1) obrażenia ciała w postaci powierzchownego oparzenia chemicznego w zakresie twarzoczaszki, w tym rogówek i spojówek obu oczu, szyi, karku, klatki piersiowej i kończyn dolnych, które skutkowały naruszeniem czynności narządu ciała na czas powyżej dni siedmiu, podczas gdy prawidłowa i kompleksowa ocena całości materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie nie daje podstawy do przypisania oskarżonemu S. L. winy i sprawstwa w zakresie zarzutu opisanego w pkt 2 części dyspozytywnej wyroku;

błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, mający wpływ na jego treść, polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji, iż oskarżony S. L. był zobowiązany do powrotu w terminie 3 dni od dnia wydania postanowienia Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 27.06.2017 r. o odmowie udzielenia dalszej przerwy w wykonywaniu kary pozbawienia wolności do Zakładu Karnego celem dalszego odbywania kary 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności w sprawie II K 113/16, podczas gdy prawidłowa i kompleksowa ocena całości materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie, w tym przede wszystkim treści postanowienia Sądu Okręgowego w Gorzowie WIkp. z dnia 14.06.2017 r. nie daje podstawy do przypisania oskarżonemu winy i sprawstwa w zakresie popełnienia przestępstwa z art. 242 § 3 k.k. w okresie wskazanym przez Sąd I instancji,

mający wpływ na treść orzeczenia błąd w ustaleniach faktycznych, polegający na przyjęciu przez Sąd I instancji sprawstwa oskarżonego S. L. w zakresie czynu opisanego w pkt 4 części rozstrzygają wyroku, mimo że zebrany w sprawie materiał dowodowy w postaci wyjaśnień oskarżonego S. L. oraz analizy przepisów prawa obowiązujących w okresie między (...) r. prowadzi do wniosku przeciwnego,

2.  Na podstawie art. 438 pkt 2 k.p.k. obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść wyroku, tj.:

w zakresie czynu określonego w pkt 2 części dyspozytywnej wyroku art. 7 k.p.k. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wyrażającą się w wybiórczej i jednoznacznie ukierunkowanej na poniesienie odpowiedzialności karnej przez oskarżonego analizie zgromadzonych dowodów, w szczególności polegającej na przyjęciu wiarygodności zeznań pokrzywdzonego J. P. (1) złożonych podczas przesłuchania dnia(...) r. (k. 349-351) i kolejnych, a także zeznań świadka R. R., będących dowodem z pomówienia, podczas gdy treść tych relacji pozostaje wewnętrznie sprzeczna, a także sprzeczna z pozostałym, wiarygodnym materiałem dowodowym zebranym w niniejszej sprawie;

167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez oddalenie na rozprawie w dniu (...) r. wniosku dowodowego oskarżonego S. L., w przedmiocie przeprowadzenie dowodu z całości akt III K 18/20 Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze w sprawie m.in. działania zorganizowanej grupy przestępczej, do której mieli należeć A. S. (1), R. R., S. Ś., D. F. (1), A. S. (2), Z. K., a więc osoby, z którymi w grupie przestępczej miał działać zgodnie z ustaleniami Sądu 1 instancji S. L., co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia przysługującego oskarżonemu prawa do obrony oraz uznania winy i sprawstwa w zakresie czynu z pkt I części wstępnej wyroku w oparciu o niepełny materiał dowodowy;

167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez oddalenie na rozprawie w dniu (...) r. wniosku dowodowego oskarżonego S. L. o przesłuchanie w charakterze świadka funkcjonariusza Policji R. O. na okoliczność zarzucanego oskarżonemu czynu z art. 242 § 3 k.k,, co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia przysługującego oskarżonemu prawa do obrony oraz uznania winy i sprawstwa w zakresie czynu z pkt III części wstępnej wyroku w oparciu o niepełny materiał dowodowy;

167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez oddalenie na rozprawie w dniu (...) r. wniosku dowodowego oskarżonego S. L., z dnia (...) r. w przedmiocie zwrócenia się do firmy (...).pl” o informacje dotyczące legalności działalności tej firmy, legalności jej produktów oraz posiadania przez tę firmę w bazie danych klientów oskarżonego co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia przysługującego oskarżonemu prawa do obrony oraz uznania winy i sprawstwa w zakresie czynu z pkt I\/ części wstępnej wyroku w oparciu o niepełny materiał dowodowy;

167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez oddalenie na rozprawie w dniu (...) r. wniosku dowodowego oskarżonego S. L., o przesłuchanie w charakterze świadków K. D., M. K., D. D., M. R., W. W., F. A., P. J. na okoliczność zarzucanego oskarżonemu czynu z art. 258 § 1 k.k., co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia przysługującego oskarżonemu prawa do obrony oraz uznania winy i sprawstwa w zakresie czynu z pkt I części wstępnej wyroku w oparciu o niepełny materiał dowodowy;

167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez oddalenie na rozprawie w dniu (...)r. wniosku dowodowego oskarżonego S. L. o przesłuchanie w charakterze świadka R. F. na okoliczność zarzucanego oskarżonemu czynu na szkodę J. P. (1), co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia przysługującego oskarżonemu prawa do obrony oraz uznania winy i sprawstwa w zakresie czynu z pkt II części wstępnej wyroku w oparciu o niepełny materiał dowodowy;

167 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. w zw. z art. 6 k.p.k. poprzez oddalenie na rozprawie w dniu (...) r. wniosku dowodowego oskarżonego S. L. o przesłuchanie w charakterze świadka E. K. (2), kluczowego z punktu widzenia linii obrony oraz ustalenia stanu faktycznego dotyczącego czynu na szkodę J. P. (1), co w konsekwencji doprowadziło do naruszenia przysługującego oskarżonemu prawa do obrony oraz uznania winy i sprawstwa w zakresie czynu z pkt. II części wstępnej wyroku w oparciu o niepełny materiał dowodowy;

ewentualnie, z ostrożności obrończej

3.  na podstawie art. 438 pkt 4 k.p.k. rażącą niewspółmierność orzeczonych wobec oskarżonego kar jednostkowych pozbawienia wolności w pkt 3 i 4 części dyspozytywnej wyroku poprzez niedostateczne uwzględnienie okoliczności przedmiotowych oraz podmiotowych określonych w art. 53 § 1 i 2 k.k.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

☐ zasadny

☒ częściowo zasadny

☐ niezasadny

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny

Apelacje obrońców oskarżonego S. L. nie znalazły (z zastrzeżeniem,
o którym mowa będzie poniżej przy ocenie zarzutów adw. P. M.) akceptacji sądu odwoławczego. Na uwzględnienie w części zasługiwała z kolei apelacja prokuratora. Mając na uwadze treść apelacji obrońców zostaną one omówione łącznie, z uwzględnieniem istniejących różnic oraz treści art.423 § 1a kpk, o którym mowa była na wstępie.

W pierwszej kolejności odnieść się należy do najdalej idącego zarzutu dot. bezwzględnej przesłanki odwoławczej z art.439 § 1 pkt 2 kpk . Zarzut zawarty w pkt 4 apelacji adw. M. I. z dnia 30.01.2023r. okazał się jednak bezzasadny i to w stopniu oczywistym. W swoim lakonicznym uzasadnieniu na s.13-15 zawiera w istocie nieliczne argumenty odnoszące się do realiów niniejszej sprawy i indywidualnie sędziego Sądu Okręgowego w Zielonej Górze Izabeli Świetlickiej. Podnoszony w apelacji fakt, że w składzie orzekającym w sprawie II K 27/20 zasiadała sędzia powołana na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r., sam w sobie nie stanowił – wbrew sugestiom obrońcy - wystarczającej przesłanki zanegowania bezstronności sędziego. Wynika to zresztą także z uzasadnienia uchwały Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2020 r. (BSA I – 4110-1/20), na którą powołuje się autorka omawianej apelacji. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia a priori, że każdy sędzia sądu powszechnego, który uzyskał nominację w następstwie brania udziału w konkursie przed Krajową Radą Sądownictwa po 17 stycznia 2018 r., nie spełnia minimalnego standardu bezstronności ( vide: uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 2 czerwca 2022 r., I KZP 2/22, OSNK 2022/6/22; postanowienie SN z dnia 13 lipca 2022 r., III KK 93/22, LEX nr 3480468; postanowienie SN z dnia 14 lipca 2022 r., V KK 54/22, LEX nr 3416046). Skuteczne wykazanie braku niezawisłości i bezstronności sędziego wymaga dowiedzenia konkretnych okoliczności, w szczególności towarzyszących powołaniu sędziego i jego postępowania po powołaniu – które na taki brak by wskazywały. Takich skonkretyzowanych okoliczności skarżąca nie tylko nie wykazała, ale nawet nie sygnalizowała. Twierdzenia uzasadnienia apelacji na s.13-15 nie zawierają żadnej argumentacji, która dotyczyłaby indywidualnej sytuacji i osoby sędzi Izabeli Świetlickiej, a ograniczają się do wyrażenia subiektywnego poglądu autorki apelacji w tej kwestii. Sytuacji tej nie zmienia przywołane orzecznictwo, które nie dot. bezpośrednio sytuacji w rozpoznawanej sprawie. Nie ulegało zatem wątpliwości Sądu Apelacyjnego, że podnoszona wątpliwość w przedmiocie bezstronności i niezawisłości sędzi Izabeli Świetlickiej oparta została wyłącznie na gołosłownym poglądzie obrońcy oskarżonego, który de facto nie został w żaden sposób uzasadniony, a tym bardziej wykazany lub choćby uprawdopodobniony. Uwaga ta odnosi się także do sposobu procedowania Sądu Okręgowego, w którego składzie zasiadała ww. sędzia.

Sąd Apelacyjny rozważał także, czy ww. przesłanka bezwzględna może mieć zastosowanie
w niniejszej sprawie, ale w zakresie odnoszącym się do składu sądu I instancji. Jak trafnie podnosi się w doktrynie (vide: Świecki Dariusz (red.), Kodeks postępowania karnego. Tom II. Komentarz aktualizowany. Opublikowano: LEX/el. 2025) nienależyta obsada sądu nie występuje, gdy ustawa przewiduje dwie możliwości rozpoznania sprawy w różnych składach sądu, uzależniając drugą z nich od wydania stosownej decyzji procesowej (w zależności od sytuacji zarządzenia lub postanowienia). Na gruncie stanu prawnego sprzed 1.07.2015r. Sąd Najwyższy stwierdził, np. że rozpoznanie sprawy w postępowaniu uproszczonym w składzie kolegialnym – jeden sędzia i dwóch ławników – nie stanowi bezwzględnej przyczyny odwoławczej, mimo że w sprawie nie zostało wydane stosowne zarządzenie prezesa sądu o rozpoznaniu jej w takim właśnie składzie (vide: uchwała z 20.11.1997r., I KZP 30/97, z aprobującą glosą W. Grzeszczyka, OSP 1998/4, poz. 71). Obecnie stanowisko to należy odnieść do sytuacji, gdy sąd pierwszej instancji na podstawie art.28 § 3 kpk orzekał w składzie szerszym niż jednoosobowy, tj. trzech sędziów zawodowych lub w składzie sędziego i dwóch ławników bez stosownego postanowienia sądu o rozpoznaniu sprawy w takim składzie z uwagi na jej szczególną zawiłość lub wagę. Należy zgodzić się z przedstawionym poglądem, że w takiej sytuacji nie występuje nienależyta obsada sądu, ale tylko uchybienie procesowe w postaci względnej przyczyny odwoławczej, polegające na niewydaniu stosownej decyzji o rozpoznaniu sprawy w szerszym składzie (art.438 pkt 2 kpk w zw. z art.28 § 3 kpk). Natomiast tam, gdzie skład szerszy niż zakładany przez przepisy byłby w ogóle nieprzewidziany w danej kategorii spraw (np. dwóch sędziów i trzech ławników w sądzie okręgowym w pierwszej instancji w sprawie o występek lub w sprawie o zbrodnię, za którą ustawa nie przewiduje kary dożywotniego pozbawienia wolności), choć jednocześnie znany ustawie (dla innych postępowań i spraw), należy przyjąć, że orzekał sąd nienależycie obsadzony (vide: Grzegorczyk, Tylman, Postępowanie, 2011, s. 875). W realiach niniejszej sprawy nie ma więc mowy o zastosowaniu art.439 § 1 pkt 2 kpk. Należy przypomnieć, że oskarżonemu w pkt II zarzucono czyn z art.160 § 1 kk i art.157 § 1 kk w zw. z art.13 § 1 kk w zw. z art.156 § 1 pkt 1 i 2 kk w zw. z art.11 § 2 kk w zw. z art.65 § 1 kk, który został popełniony w dniu 25.04.2017r. Obowiązująca w dacie czynu ustawa karna przewidywała wówczas sankcję w postaci kary pozbawienia wolności od roku do lat 10. Akt oskarżenia w sprawie skierowano w dniu (...) gdy czyn ten stanowił już zbrodnię zagrożoną ówcześnie karą pozbawienia wolności od 3 lat. Zmiana ta została wprowadzona w życie w dniu 13.07.2017r. w art.1 pkt 2 ustawy z dnia 23.03.2017r. o zmianie ustawy - Kodeks karny, ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich oraz ustawy - Kodeks postępowania karnego (Dz.U.2017.773). Zważywszy na prawidłowo użyty przez Sąd Okręgowy wobec oskarżonego wariant art.156 § 1 pkt 2 kk – z zastosowaniem art.4 § 1 kk – należało przyjąć, że czyn zarzucany oskarżonemu nigdy nie stanowił zbrodni a wyłącznie występek (właściwość rzeczową Sądu Okręgowego uzasadniał, zgodnie z art.25 § 1 pkt 2 kpk, zarzut z art.258 § 1 kk – pkt I aktu oskarżenia).
W takiej sytuacji – zgodnie z treścią art.28 § 1 kpk – sąd meriti orzeka co do zasadny w składzie jednego sędziego. Zarządzeniem z dnia (...) (vide: k.2713) Przewodniczący
III Wydziału Karnego Sądu Okręgowego we Wrocławiu, a następnie zarządzeniem z dnia (...) Przewodniczący II Wydziału Karnego w Zielonej Górze (vide: k.2898) wyznaczył jednak skład w osobie sędziego (Izabeli Świetlickiej) oraz dwóch ławników (A. S. (4) i A. D.). Tego rodzaju decyzja procesowa jest dopuszczalna, jednakże w świetle art.28 § 3 kpk winna mieć postać postanowienia a nie zarządzenia (odmiennie niż np. w art.30 § 1 i 2 kpk). Uchybienie to – jak wykazano powyżej – nie stanowi jednak bezwzględnej przyczyny odwoławczej w rozumieniu art.439 § 1 pkt 2 kpk a jedynie względną (art.438 pkt 2 kpk).
Ta ostatnia wymaga nie tylko wykazania, że uchybienie mogło mieć wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia, ale przede wszystkim podniesienia przez skarżącego w apelacji. Żadna z ww. sytuacji nie zaistniała jednak w rozpoznawanej sprawie, albowiem żaden z trojga apelujących obrońców zarzutu takiego nie podniósł. Słusznie uznali widać, że nie miało to najmniejszego znaczenia dla rozstrzygnięcia. W tej sytuacji sąd odwoławczy nie miał – nawet
w teorii – możliwości ewentualnej ingerencji w tym zakresie w urzędu (art.433 § 1 kpk).

Jako kolejny należy rozpoznać zarzut apelacji adw. P. Ż. z dnia (...). (s.3)
w zakresie przesłanki z art.440 kpk (obrońca ten nie wnosił wprawdzie o sporządzenie uzasadnienia wyroku, jednakże podnosił zarzut, który obliguje sąd odwoławczy także do kontroli z urzędu [„ niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów”], stąd też Sąd Apelacyjny wyrazi swoje stanowisko będące odzwierciedleniem narady nad wyrokiem). Przepis ten przewiduje, że jeżeli utrzymanie orzeczenia w mocy byłoby rażąco niesprawiedliwe, podlega ono niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów zmianie na korzyść oskarżonego albo w sytuacji określonej w art. 437 § 2 zdanie drugie uchyleniu. Użyte w tym przepisie określenie „rażąca” nie tylko oznacza „oczywistą” niesprawiedliwość, lecz także wiąże się z jej natężeniem. Sformułowanie „rażąca niesprawiedliwość” łączy się bowiem z natężeniem niesprawiedliwości i jej rażącym charakterem (vide: W. Kociubiński, Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z 20.07.2005r., I KZP 20/05, PS 2006/4). Nie chodzi więc o każdą niesprawiedliwość orzeczenia, ale tylko o taką, której w żaden sposób nie da się pogodzić ze społecznym poczuciem sprawiedliwości. W grę wchodzi niesprawiedliwość formalna (legalna), rozumiana jako niezgodność orzeczenia z obowiązującym prawem, a także niesprawiedliwość proceduralna z uwagi na wydanie orzeczenia po nierzetelnym rozpoznaniu sprawy oraz niesprawiedliwość materialna z uwagi na sprzeczność orzeczenia ze społecznym systemem wartości (vide: J. Skorupka, O sprawiedliwość ..., s.319 i nast., a także J. Izydorczyk, Granice orzekania ..., s.254–255; M. Skwarcow, Rażąca niesprawiedliwość ..., s.182, oraz wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 30.11.2011r., II AKa 349/11). W postanowieniu z 26.07.2023r.
w sprawie III KK 256/23 Sąd Najwyższy stwierdził, że art.440 kpk z racji swego wyjątkowego charakteru znajduje zastosowanie w sytuacji, gdy zaskarżone orzeczenie lub zawarte w nim rozstrzygnięcie jest rażąco niesprawiedliwe, a zatem dotknięte uchybieniami mieszczącymi się w każdej z tzw. względnych przyczyn odwoławczych, o ile ich waga i charakter jest taki, że czyni to orzeczenie niesprawiedliwym w stopniu rażącym. Owa „rażąca niesprawiedliwość”
w rozumieniu art.440 kpk musi być nie tylko „oczywista” – a więc „widoczna na pierwszy rzut oka”, „niewątpliwa” – ale też ma wyrażać poważny „ciężar gatunkowy” uchybienia, które legło
u podstaw wydania orzeczenia dotkniętego „rażącą niesprawiedliwością”. Rzecz więc dotyczy nie każdej „niesprawiedliwości” wydanego orzeczenia, a jedynie takiej, której nie można pogodzić chociażby z zasadą rzetelnego procesu. Sytuacja tego typu nie występowała jednak w realiach niniejszego postępowania. Waloru takiego nie mają pozytywne opinie kuratora o przebiegu okresu próby, co na co zwracał uwagę ww. skarżący na s.19 apelacji. Okoliczność ta została dalece przeceniona przez obrońcę, podobnie jak i fakt wykonywania pracy zarobkowej. Są to zachowania oczywiste w świecie ludzi cywilizowanych i trudno traktować je jako szczególne osiągniecia życiowe oskarżonego, które winny skutkować nadzwyczajnym złagodzeniem kary. Wręcz przeciwnie Sąd Apelacyjny podzielił zastrzeżenia wyrażane w apelacji prokuratora o konieczności zaostrzenia kary za czyn przypisany oskarżonemu w pkt 2 oraz w zakresie odnoszącym się do orzeczenia o karze łącznej pozbawienia wolności (pkt 5 wyroku). Do kwestii tej sąd odwoławczy odniesie się w dalszej części niniejszego uzasadnienia. Uwzględnienie dotychczasowej karalności oskarżonego jako okoliczności obciążającej było niewątpliwie obowiązkiem sądu. Nie jest to bynajmniej karanie za już odbyte przestępstwa – jak w sposób niezrozumiały dowodził obrońca – ale oczywista konsekwencja przyjętej przez oskarżonego postawy życiowej. Uwaga ta odnosi się także do nagannego zachowania oskarżonego w trakcie postępowania. Trudno bowiem tolerować i usprawiedliwiać zakłócanie przebiegu rozprawy, podniesiony ton wypowiedzi (nawet w stosunku do swojego obrońcy), czy wręcz niecenzuralne słownictwo lub próbę wpływu na świadka tuż przed konfrontacją. Bagatelizowanie takiej skandalicznej postawy – dalece wykraczającej poza najszersze granice prawa do obrony – przez autora apelacji (s.18) budzi zatem uzasadnione zdumienie Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Nie sposób przy tym uznać, że także kara 1 roku pozbawienia wolności wymierzona oskarżonemu za czyn przypisany w pkt 3 nosi znamiona kary rażąco niewspółmiernej, a więc tym bardziej rażąco niesprawiedliwej. Orzeczenie to uwzględniać musiało przecież także okres bezprawnego pozostawania oskarżonego na wolności, który trudno uznać za znikomy (łącznie – 362 dni). Uwaga ta odnosi się także do analogicznej kary za czyn z pkt 4 zaskarżonego wyroku. Dywagując w tym ostatnim wypadku skarżący zdaje się nie dostrzegać, że jest to nadal kara w dolnym zakresie ustawowego zagrożenia (od 3 miesięcy do lat 5). Nie sposób więc podzielić stanowiska adw. P. Ż., że jest to „maksimum” określone przez ustawodawcę (vide: s.17 apelacji). Równie chybione w tym kontekście (na tle art.440 kpk) są zastrzeżenia skarżącego co do obciążenia oskarżonego w części kosztami sądowymi. Obrońca zdaje się nie dostrzegać, że sąd I instancji koszty te ograniczył do kwoty 10.085,83 zł (w tym 600 zł opłaty), zwalniając oskarżonego od ich ponoszenia w pozostałym zakresie. Stanowisko to sąd meriti precyzyjnie i przekonywująco uzasadnił na s.114-115 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Z wywodem tym obrońca nie próbował nawet merytorycznie polemizować. Nie sposób pominąć, że oskarżony posiadał odpowiednie możliwości zarobkowania oraz majątek ruchomy. Nie ma więc jakiegokolwiek powodu by koszty wywołane jego naganną postawą przerzucać na Skarb Państwa, czyli ogół uczciwych podatników. Twierdzenie, że orzeczenie takie jest rażąco niesprawiedliwe uznać należy za wybitnie chybione. Na zakończenie tej części uzasadnienia należy odnieść się do jeszcze jednej kwestii natury procesowej. Rację ma przy tym Sąd Najwyższy wskazujący (vide: postanowienie z dnia 14.11.2024r., I KK 360/24), że rażąca niesprawiedliwość orzeczenia nie może być przedmiotem zarzutu sformułowanego w zwyczajnym środku odwoławczym - co oczywiste, a co równie istotne nie jest samodzielną przyczyną odwoławczą i może występować wyłącznie obok przyczyn wymienionych w art.438 kpk. Zatem dopiero w sytuacji, gdy w środku odwoławczym nie podniesiono żadnego zarzutu, którego uwzględnienie pozwoliłoby na uchylenie lub zmianę rażąco niesprawiedliwego orzeczenia, sąd odwoławczy jest zobowiązany do orzekania z urzędu na podstawie art.440 kpk. Tak więc jeżeli autor zwyczajnego środka zaskarżenia formułuje zarzuty wskazane w art.438 kpk w związku, z którymi utrzymanie w mocy orzeczenia byłoby potencjalnie rażąco niesprawiedliwe, to sąd odwoławczy rozpoznaje sprawę w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów, a nie niezależnie od nich, i nie stosuje się wówczas przepisu art. 440 kpk. W realiach niniejszego postępowania zarzut taki – oparty na podstawie
z art.438 pkt 4 kpk – sformułowany został na korzyść oskarżonego w apelacji adw. P. M. (s.4 apelacji z (...).). Zostanie on rzecz jasna omówiony w dalszej części niniejszego uzasadnienia.

Odnosząc się do zawartych w pkt 2 apelacji adw. P. M. i uzasadnieniu apelacji adw.
M. I. (s.11) zarzutów naruszeń proceduralnych to należy zauważyć, iż zgodnie z art.438 pkt 2 kpk orzeczenie podlega uchyleniu ( lub zmianie ) jedynie w razie takiej obrazy przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść tego wyroku. W realiach niniejszego procesu skarżący poprzestali de jedynie (z wyjątkiem zarzutu zawartego na s.4 apelacji z dnia(...) dot. E. K. (1)) na ich wyliczeniu, nie podejmując nawet trudu i próby wykazania ewentualnego wpływu na treść zaskarżonego wyroku. Takie działanie nie może oczywiście skutkować powodzeniem apelacji. W aspekcie przyczyn odwoławczych określonych w art.438 pkt 2 kpk w środku odwoławczym mogą być podnoszone także zarzuty niezgodności przebiegu postępowania z wymogami prawa procesowego, i to zarówno te błędy, które polegają na zaniechaniu wypełnienia konkretnych nakazów przepisów prawa procesowego ( errores in omittendo ), jak i te które sprowadzają się do działania sprzecznego z konkretnymi przepisami procedury ( errores in faciendo ). Przepisy procedury statuują też fundamentalne metody oceny dowodów, z zatem takie naruszenie tych zasad, które mogło mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, może stanowić podstawę zarzutu środka odwoławczego. Należy pamiętać o tym,
że wpływ danego uchybienia na treść orzeczenia zależy ściśle od realiów konkretnej sprawy (vide: „Kodeks postępowania karnego – Komentarz” pod. red. Z. Gostyńskiego wyd. ABC W-wa 1998 tom II, str.460-461 tezy 13, 15).

Jak wskazano powyżej zarzut obrońcy oskarżonego adw. P. M. zawarty w pkt 2 tiret 2-7 (s.3-4) apelacji z dnia (...) okazał się zasadny jedynie w niewielkim zakresie,
a mianowicie co do oddalenia wniosku dowodowego w zakresie dot. E. K. (1)
(w apelacji, uprzednich wnioskach oskarżonego oraz obrońcy i orzeczeniach sądu meriti błędnie (...)). Jak wynika z treści postanowienia Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 26.09.2022r. (vide: k.4645) motywem takiej decyzji był brak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i zamiar przedłużenia postępowania. Jest to o tyle niezrozumiałe, że uprzednio sąd I instancji wezwał ww. w celu jego przesłuchania w charakterze świadka (vide: k.4601, 4630). Zmiana decyzji w tym zakresie spowodowana była najwyraźniej problemami z zapewnieniem stawiennictwa świadka na rozprawie (vide: k.4634). Niezależnie od przyjętej przez oskarżonego linii obrony nakierowanej niewątpliwie na sabotowanie procesu i jego przewlekanie
w nieskończoność (vide: k.4646) to sposób procedowania ww. wniosku był z pewnością mało konsekwentny. Uchybienie to nie miało jednak wpływu jaki usiłuje forsować autor ww. apelacji, albowiem zostało sanowane na etapie postępowania odwoławczego. Świadek E. K. (1) został bowiem przesłuchany przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu w dniu 18.12.2025r. (vide: k.4925v-4926). W dalszej części wartość dowodowa ww. źródła zostanie wyczerpująco omówiony. Ich treść nie potwierdziła jednak wersji zdarzeń, którą usiłował narzucić oskarżony
i jego obrońcy.

Pozostałe zarzuty, o których mowa w pkt 2 tiret 2-6 ww. apelacji dot. rzekomego naruszenia art.167 kpk w zw. z art.170 § 1 pkt 2 , 3, 5 kpk nie znalazły już uzasadnienia. W odniesieniu do twierdzenia, że wnioski dowodowe oskarżonego lub jego obrońcy zostały rozstrzygnięta nietrafnie stwierdzić należy, że sytuacja taka nie miała w niniejszej sprawie miejsca. W pierwszej kolejności zauważyć wypada za Sądem Najwyższym (vide: postanowienie z dnia 18.05.2022r., IV KK 158/22), że to nie subiektywne poczucie zbagatelizowania inicjatywy dowodowej, w czym skarżący upatruje naruszenia prawa do obrony i rzetelnego procesu, ma znaczenie decydujące w kwestii dopuszczenia w procesie określonego, zawnioskowanego, dowodu. Nie sposób pominąć faktu, że z inicjatywy dowodowej skazany korzystał w niniejszym postępowaniu nader często, do tego stopnia, że na końcowym etapie każdej rozprawy głównej przedmiotem rozstrzygnięcia sądu było kilka lub kilkanaście (niektóre powielane kilkakrotnie) jego wniosków dowodowych, z których nie wszystkie podlegały oddaleniu. Przed dopuszczeniem dowodu rolą sądu jest przecież dokonanie jego wstępnej oceny w aspekcie przydatności, możliwości przeprowadzenia oraz dopuszczalności. O uwzględnieniu wniosku dowodowego nie decyduje subiektywne przekonanie strony co do istotności danego dowodu, lecz obiektywne
i weryfikowalne przekonanie sądu, że dany dowód ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20.08.2015r., SNO 44/15). W orzecznictwie prezentowany jest pogląd, zgodnie z którym sąd nie może być związany ani gołosłownie, ani też dowolnie formułowanymi wnioskami dowodowymi. Przyjęcie założenia, że sąd ma powinność uwzględniania każdego wniosku dowodowego przy jakimkolwiek uwiarygodnieniu związku tego dowodu z przedmiotem postępowania prowadziłoby do sytuacji ad absurdum. Przeprowadzanie każdego zawnioskowanego dowodu bez dostatecznego uzasadnienia i bezefektywne podejmowanie czynności procesowych niezdatnych do realizacji celu głównego, to jest rozstrzygnięcia o kwestii prawnej odpowiedzialności oskarżonego, traktować należy na równi
z nadużyciem uprawnień prowadzącym do uchybienia dyrektywie określonej w art.2 § 1 pkt 4 kpk, na co zwracał już uwagę sąd I instancji procedując przedmiotowe wnioski. Skarżący pomija kontekst sytuacyjny i modus operandi oskarżonego. Ten ostatni z ww. wniosku uczynił sobie narzędzie do blokowania procesu. Oczywistym jest, że nadużycie prawa do obrony nie sposób traktować jako realizacji tego uprawnienia. Jako niedopuszczalne uznać trzeba prowadzenie postępowania dowodowego niejako „na wszelki wypadek”, dla sprawdzenia, czy za pomocą kolejnych dowodów da się wysnuć alternatywne, choćby najbardziej nieprawdopodobne wersje zdarzenia (vide: np. postanowienia Sądu Najwyższego: z 31.05.2016r., III KK 173/16; z 26.04.2013r., III KK 42/13). Dowody dopuszcza się w celu udowodnienia konkretnych okoliczności, a nie w celu sprawdzenia hipotezy wnioskodawców czy ewentualnie nie okażą się przydatne w danym postępowaniu (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 21.02.2014r., II AKa 3/14). Przez ten pryzmat oceniane były natomiast wnioski dowodowe. Sąd odwoławczy podziela przy tym pogląd (vide: analogicznie w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 28.04.2022r. V KK 164/22), że to sąd jest gospodarzem postępowania jurysdykcyjnego, dlatego w jego gestii pozostaje ostateczna decyzja o dopuszczeniu dowodu. Sąd nie ma obowiązku uwzględniania wszystkich wniosków dowodowych składanych przez strony i może je oddalić na podstawach wskazanych w art.170 § 1 kpk. Sytuacja taka miała miejsce w realiach niniejszej sprawy w kwestionowanych postanowieniach z dnia 16.12.2021r. (vide: k.4289 – pkt 2, 6, 15), 21.04.2022r. (vide: k.4571-4573 – pkt 1, 2, 3, 5, 8, 9, 10) i 26.09.2022r. (vide: k.4644 – pkt 9). Sąd I instancji, oddalając wniosek o dopuszczenie ww. dowodów szeroko uzasadnił, z jakiego powodu przeprowadzenie tych dowodów uważa za zbędne. Tezy dowodowe, które formułował wówczas oskarżony miały charakter czysto spekulatywny i nie mogą stanowić podstawy do kształtowania ustaleń faktycznych. Rozstrzygnięcia te nie są dowolne, lecz w pełni zasadne i przekonywujące. Tak więc podniesiony w apelacji zarzut nie sposób w tym zakresie uznać za zasadny. Sąd meriti słusznie wykazywał, że przeprowadzenie dowodu z „ całości akt” sprawy toczącej się równolegle przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze nie ma procesowego sensu, tylko dlatego, że sądzone były tam osoby, które także miały działać w warunkach grupy przestępczej. (...), których z akt tych domagał się oskarżony bądź to nie istniały lub zostały już dołączone do sprawy S. L.. Trudno przy tym prowadzić dowód z „całości akt” sprawy, w której ww. ma nadal status świadka, albowiem doszłoby do pomieszania ról procesowych i złamania zakazu dowodowego wykorzystania w sprawie oskarżonego jego twierdzeń składanych w charakterze świadka. Podnosząc fakt oddalenia bezzasadnych wniosków dowodowych o przesłuchanie w charakterze świadka R. O., K. D., M. K., D. D., M. R., W. W., F. A., czy R. F. skarżący nie potrafił wykazać przekonywująco na czym miałoby polegać rzekome „ naruszenie przysługującego oskarżonemu prawa do obrony” w rozumieniu art.6 kpk. Przepis ten bynajmniej nie gwarantuje oskarżonemu prawa do sabotowania postępowania karnego poprzez składanie pozbawionych podstaw wniosków. Równie chybione było założenie apelującego co do „ niepełności materiału dowodowego”. Stanowiska tego obrońca nie próbował nawet racjonalnie uzasadnić. Waloru takiego nie mają bynajmniej lakoniczne dywagacje na s.7-8 ww. środka odwoławczego. Odnośnie wniosków nakierowanych na materiał (akta i zeznania świadków) ze sprawy III K 18/20 toczącej się przed Sądem Okręgowym w Jeleniej Górze (aktualnie prowadzonej od początku) autor ww. zarzutu zadaje się abstrahować od treści art.8 kpk, sytuującego zasadę samodzielności jurysdykcyjnej sądu. Poczynione powyżej uwagi
(z wyjątkiem art.8 kpk) dot. także kwestii wywiadu w firmie (...).pl oraz przesłuchania P. J.. W tym pierwszym wypadku uwadze obrońcy uszło, że podmiot ten już nie funkcjonuje a ww. domena internetowa wystawiona została nawet na sprzedaż (okoliczność znana sądowi z urzędu i dostępna w infosferze publicznej). Z kolei w drugim przypadku jedynie na marginesie wypada zaznaczyć, że wbrew twierdzeniom obrońcy wyrażonym w zarzucie nr 2 tiret 5 apelacji sąd w postanowieniu z dnia 21.04.2022r. nie mógł naruszyć art.167 kpk w zw.
z art.170 § 1 pkt 2, 3, 5 kpk, albowiem nie orzekał wówczas co do oddalenia wniosku oskarżonego przesłuchanie w charakterze świadka P. J.. Uważna analiza akt sprawy pozwoliłaby z pewnością dostrzec skarżącemu, że wniosek taki został już rozstrzygnięty w dniu (...) (vide: k.4293 – pkt 16). Analogicznie teza dowodowa oskarżonego dot. ww. była także odmienna od okoliczności kwestionowanej przez obrońcę na s.3-4 apelacji z dnia 31.01.2023r. De facto autor apelacji podważał argumenty odmienne od tych, którymi posłużył się Sąd Okręgowy.

Odnosząc się do kolejnych zarzutów apelacji (zawartych wyłącznie w ich uzasadnieniach: s.11 apelacji adw. P. M. i s.11 apelacji adw. M. I.) dotyczących naruszenia przepisu art.5 § 2 kpk poprzez rozstrzygnięcie niedających się rozstrzygnąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego to uznać należy, że nie są one zasadne. Jak zauważył Sąd Najwyższy
w uzasadnieniu wyroku z dnia 25.06.1991r. ( vide: RW 107/91, publ. OSNKW 1992/1-2/14 ), wszelkie wątpliwości w zakresie ustaleń faktycznych powinny być wyjaśnione i usunięte przez wszechstronną i gruntowną analizę całego dostępnego materiału dowodowego. Dopiero wtedy, gdy po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości wątpliwości nie zostaną usunięte, należy je wytłumaczyć w sposób korzystny dla oskarżonego. Kategorycznie należy podkreślić, że ocena materiału dowodowego zaprezentowana przez sąd I instancji w niniejszej sprawie doprowadziła do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, usuwając przy tym ewentualne wątpliwości co do sprawstwa oraz winy oskarżonego. Sąd odwoławczy stanowczo stwierdza, że Sąd Okręgowy orzekając w tym zakresie uwzględnił zarówno okoliczności przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego. Wypada nadto zauważyć, że rażąco nietrafny
i niefortunny jest zarzut złamania zakazu rozstrzygania na niekorzyść oskarżonego wątpliwości nie dających się usunąć, gdy rzecz sprowadza się do odmówienia wiary niektórym dowodom, służącym obronie oskarżonego. Nie ma to nic wspólnego ze stanem owych wątpliwości,
a polega na wybraniu przez sąd wiarygodnych informacji dowodowych. Stan owych wątpliwości zachodziłby, gdyby dowodów nie było lub nie dało się rozstrzygnąć, którym z nich należy uwierzyć ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie w sprawie II AKa 90/97, publ. Prok. i Pr. 1998/1/24 ). Sąd Najwyższy wskazuje też, że stwierdzenie istnienia stanu „nie dających się usunąć wątpliwości” zależy od rezultatów analizy dowodów, prowadzonej z respektowaniem kryteriów ocen wskazanych w art.4 kpk oraz art.7 kpk, i w tym znaczeniu stan ten daje się zobiektywizować. Nie jest natomiast możliwe ustalenie jego istnienia ( i stwierdzanie naruszenia art.5 § 2 kpk ) wyłącznie w oparciu o oceny i subiektywne przekonania wyrażane w polemice
z ustaleniami faktycznymi sądu, w istotnej mierze w celu wprowadzenia tej polemiki do postępowania odwoławczego. Nawet istnienie różnych wersji zdarzenia nie jest równoznaczne z możliwością automatycznego stwierdzenia takiego stanu i zobowiązuje sąd do dokonania ustaleń w granicach swobodnej oceny dowodów ( vide: wyrok Sądu Najwyższego w sprawie
V KKN 292/96, publ. Prok. i Pr. 1997/9/7 ). Ponadto stwierdza, że stan określany przez ustawodawcę jako „nie dające się usunąć wątpliwości” powstaje – jeśli pominąć wątpliwości natury nie faktycznej, lecz prawnej – dopiero w następstwie oceny dowodów ( vide: art.7 kpk ). Dopiero wówczas bowiem można stwierdzić, czy wątpliwości w ogóle wystąpiły, czy były rozsądne, a nie wydumane, czy i jakie miały znaczenie dla kwestii odpowiedzialności prawnej oskarżonego, czy udało się je przezwyciężyć w sposób dopuszczalny przez prawo procesowe itp. O naruszeniu zasady in dubio pro reo nie można zatem mówić wówczas, gdy sąd w wyniku pełnej i poprawnie dokonanej swobodnej oceny dowodów uznał, że brak jest w wątpliwości albo że nie mają one znaczenia dla odpowiedzialności prawnej oskarżonego. Jest jednocześnie dobrym prawem obrony oskarżonego mnożenie, a nawet wyolbrzymianie na każdym etapie postępowania takich faktów i ich ocen, które pozwalają na powątpiewanie w jego winę, pod warunkiem wszakże nieprzeinaczania faktów ( tzw. lojalności wobec faktów ) ( vide: wyrok Sądu Najwyższego w sprawie IV KKN 714/98, publ. Prok. i Pr. 2000/4/8 ). W niniejszej sprawie sąd I instancji, dokonując wnikliwej i wszechstronnej oceny materiału dowodowego i ustalając
w sposób bezsporny wszelkie okoliczności czynu, przede wszystkim nie popadł w takie wątpliwości, które nie mogłyby być usunięte, a zatem nie naruszył zasady in dubio pro reo. Apelujący nie zauważyli, że sąd I instancji nie mógł naruszyć treści art.5 § 2 kpk poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego w sytuacji gdy takich wątpliwości w przedmiotowej sprawie po prostu nie było.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela przy tym pogląd utrwalony w orzecznictwie ( vide: np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 17.03.2016r., II AKa 51/16 ), że nie można równocześnie podnosić zarzutu obrazy art.5 § 2 kpk i art.7 kpk (tak jak autor apelacji z dnia (...). na s.2), bowiem o naruszeniu przepisu art.5 § 2 kpk można mówić dopiero wtedy, gdy mimo przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób wyczerpujący i poddania ujawnionych na rozprawie dowodów ocenie zgodnie z regułami wskazanymi w art.7 kpk, pozostaną nadal wątpliwości, które nie zostały rozstrzygnięte na korzyść oskarżonego. Natomiast jeśli z materiału dowodowego wynikają różne wersje przebiegu zdarzenia, to nie jest to równoznaczne z istnieniem wątpliwości w rozumieniu art.5 § 2 kpk, bo w takim wypadku zastosowanie będzie miała reguła wyrażona w art.7 kpk - zasada swobodnej oceny dowodów. Sąd bowiem nie może uchylić się od oceny ujawnionych dowodów, nawet wówczas, gdy za wiarygodnością poszczególnych wersji przemawiają inne dowody, bo nie można interpretować art.5 § 2 kpk jako powinności czynienia ustaleń w oparciu o dowody najbardziej korzystne dla oskarżonego. Dopiero bowiem w sytuacji, gdy nie jest możliwe ustalenie w sposób pewny okoliczności faktycznych, zaś okoliczności korzystne dla oskarżonego konkurują
z okolicznościami dlań niekorzystnymi, zastosowanie znajduje reguła in dubio pro reo. Przepisy art.5 § 2 kpk i art.7 kpk mają więc charakter rozłączny, ponieważ nie dające się usunąć wątpliwości mogą powstać jedynie wówczas, gdy sąd orzekający, po wyczerpaniu wszystkich możliwości dowodowych, oceni materiał dowodowy zgodnie ze standardami wyznaczonymi przez zasadę swobodnej oceny dowodów.

Argumentacja zawarta w przedmiotowych apelacjach ww. obrońców sprowadza się
w pierwszym rzędzie do nieuzasadnionej, bezpodstawnej polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu Okręgowego w Zielonej Górze. Zasadza się ona na innej, niż przyjęta przez sąd I instancji ocenie materiału dowodowego. Podkreślić przy tym należy, że zaproponowana przez obrońców ocena materiału dowodowego jest całkowicie dowolna i nie znajduje żadnego uzasadnienia
w prawidłowo zebranym materiale dowodowym, który jak już wspomniano został należycie rozważony. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych dokonanych przez sąd I instancji, jak
i zarzut naruszenia przepisu art.7 kpk (s.2 apelacji adw. P. M.) należało rozpoznać wspólnie, albowiem są one ze sobą ściśle związane. Zarzut ten może być tylko wówczas słuszny, gdy zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez sąd meriti z okoliczności ujawnionych, w toku postępowania sądowego, nie odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. Ustalenia faktyczne wyroku nie wykraczają jednak poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, których ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej, zgodna jest ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz prowadzi do sędziowskiego przekonania, odzwierciedleniem którego powinno być uzasadnienie orzeczenia. Reasumując należy więc przyjąć, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną zawartą w treści przepisu art.7 kpk wówczas gdy jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy całokształtu okoliczności sprawy i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy, stanowi wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak i niekorzyść oskarżonego, jest wyczerpujące i logiczne z uwzględnieniem wskazań wiedzy i zasad doświadczenia życiowego ( vide: wyroki Sądu Najwyższego z 20.02.1975r., II KR 355/74, publ. OSNKW 1975/9/84; z 22.01.1975r, I KR 197/74, publ. OSNKW 1975/5/58; z 5.09.1974r., II KR 114/74, publ. OSNKW 1975/2/28; z 22.02.1996r.,
II KRN 199/95, publ. PiPr. 1996/10/10; z 16.12.1974r., Rw 618/74, publ. OSNKW 1975/3-4/47 ). Przypomnieć w tym miejscu należy, że zgodnie z art.7 kpk organy postępowania, a więc także
i sąd, kształtują swe przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Zgodnie z panującym w orzecznictwie poglądem ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9.11.1990r., publ. OSNKW 1991/9/41 ), przekonanie sądu
o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art.7 kpk wtedy m. in. gdy:

jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy
( art.410 kpk ) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art.2 § 2 kpk),

stanowi wynik rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego ( art.4 kpk ),

jest wyczerpująco i logicznie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – uargumentowane w uzasadnieniu wyroku ( art.424 § 1 pkt 1 i 2 kpk ).

Mając powyższe uwagi na względzie, uznać obiektywnie należy, że ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego została dokonana przez sąd I instancji z uwzględnieniem zasad sformułowanych w przepisie art.7 kpk. Nie można więc zgodzić się ze stanowiskiem skarżących co do oceny wyjaśnień oskarżonego, zeznań przesłuchanych świadków, czy też zabezpieczonych dokumentów. Wywody te są nie tylko przekonywująco przez sąd I instancji uzasadnione ale i obszerne, tak więc nie ma powodu by je powielać ponownie w tym miejscu. Należy jedynie podkreślić, że uwadze skarżących uszło i to, że twierdzenie ww. osób Sąd Okręgowy w Zielonej Górze weryfikował ze szczególną ostrożnością, natomiast sugestie apelujących, że ocena ta nosi znamiona dowolnej, jest całkowicie bezpodstawna. Skarżący koncentrowali swoją uwagę na ocenie wyjaśnień oskarżonego i zeznaniach osób obciążających go swoimi zeznaniami, wywodząc w konkluzji, iż te ostatnie nie zasługują na wiarygodność. Ten sposób argumentacji, z oczywistych wprost powodów nie może być skuteczny, albowiem dowodem w postępowaniu karnym może być wszystko co służy do wyrobienia przez sąd orzekający przekonania o winie lub niewinności oskarżonego, jeżeli zostanie przeprowadzone
w trybie przewidzianym przez prawo procesowe. Dowodem są więc także twierdzenia osób negujących alibi ww. pod warunkiem, że sąd dokona wszechstronnej analizy i w uwzględnieniu innych dowodów, zaś swoje stanowisko rzeczowo i logicznie uzasadni. W sprawie tej wymóg ten został spełniony a pogląd sądu I instancji w kwestii wiarygodności dowodów pozostaje pod ochroną art.7 kpk ( vide: postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17.11.2004r., V KK 158/04, publ. OSNKW 2004/11-12/107 ). Twierdzenia skarżących – że zeznania pokrzywdzonego
i innych osób w zakresie w jakim wskazywali na winę i sprawstwo oskarżonego, są nieszczere
a nadto powodowane własnym interesem procesowym – są jedynie instrumentalnym nadużyciem, a zatem pozbawione są racji bytu. Sąd I instancji poddał wręcz drobiazgowej analizie i interpretacji wypowiedzi tych osób a następnie skonfrontował je z tymi składanymi przez S. L.. Trafnie przy tym te drugie zdyskwalifikował – co do zasady – jako wiarygodny materiał dowodowy.

W odniesieniu do pkt 1 apelacji adw. M. I. i pkt 1 tiret 1 apelacji adw. P. M.
wypada przypomnieć, że w doktrynie podkreśla się (vide: Mozgawa Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany, opublikowano: LEX/el. 2025), że zorganizowaną grupę przestępczą tworzą co najmniej trzy osoby, których celem jest popełnienie określonych przestępstw lub też ogólnie popełnianie przestępstw o luźnym związku, m.in. bez stałych ról,
w każdym razie określenie ról poszczególnych członków musi charakteryzować się wyższym stopniem konkretyzacji niż przy zwykłym współsprawstwie (vide: wyroki Sądu Apelacyjnego
w Poznaniu z 25.03.1999r., II AKa 45/99; Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 20.01.2016r., II AKa 328/15). Zorganizowana grupa przestępcza musi składać się z co najmniej trzech osób. Nie oznacza to jednak, że za przestępstwo określone w art.258 § 1 kk muszą być skazane co najmniej trzy osoby. Możliwe jest skazanie nawet jednej osoby, jeżeli ustalone zostało,
że wypełniła ona znamiona przestępstwa określonego w tym przepisie. Inni członkowie zorganizowanej grupy mogą zostać oskarżeni w innym postępowaniu
(nawet przed sądem innego kraju), ale nie jest to niezbędne (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 11.01.2017r., III KK 169/16). Pełen katalog cech zorganizowanej grupy przestępczej przedstawił Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 14.06.2017r. w sprawie II AKa 52/17. Sąd odwoławczy stanowisko to podziela w pełni. Zorganizowana grupa przestępcza musi spełniać następujące cechy:

zorganizowana grupa powinna składać się z zespołu co najmniej trzech osób;

istnieje element organizacyjny, wyróżniający się w podziale zadań (ról) i koordynacji działania uczestników. Nie jest konieczne, aby wszyscy członkowie zorganizowanej grupy przestępczej wspólnie uzgadniali sposób popełnienia przestępstwa, a nadto byli połączeni więzami wzajemnej znajomości;

występuje element kierownictwa i dyscypliny. Grupa zorganizowana musi mieć swego przywódcę, który nie musi być stałym przywódca, ani tez tym, który daną grupę zorganizował;

poziom organizacji grupy nie jest bliżej sprecyzowany. Wystarczy zatem niski stopień zorganizowania;

organizowanie się grupy winno dokonać się przed popełnieniem planowanych przestępstw. Elementy zorganizowania wymagają wcześniejszego wypracowania i nie można ich wytworzyć "ad hoc" - w trakcie popełnienia przestępstwa. Jest to zarazem czynnik odróżniający zorganizowaną grupę przestępczą od współsprawstwa, które jako działanie "wspólne i w porozumieniu" z inną osobą, może ukonstytuować się dopiero w trakcie wykonania znamion czynu zabronionego (współsprawstwo sukcesywne);

zorganizowaną grupę przestępczą konstytuuje łączne występowanie dwóch elementów, tj. porozumienia i zorganizowania. Porozumienie stanowi zarazem podstawę zorganizowanej grupy, ale nie wyczerpuje jej istoty;

uczestnicy zorganizowanej grupy nie muszą znać się osobiście i umawiać się wspólnie. Wystarczy, aby każdy z uczestników grupy posiadał świadomość działania w jej strukturze organizacyjnej;

wymagany jest element trwałości, polegający nie tylko na popełnieniu przestępstw w sposób ciągły, ale także zapewnieniu sobie stałych źródeł dochodu trwających jakiś czas. Z trwałością związany jest element "spoistości", oznaczający gotowość prowadzenia działalności w sposób ciągły.

Trafnie także Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z 23.07.2002r. w sprawie II AKa 148/01 podkreślił, że pomocne w ustaleniu treści pojęcia „zorganizowana grupa przestępcza” mogą być także oceny dokonywane z punktu widzenia psychologicznego (powiązania między członkami grupy, wzajemna pomoc, ochrona, jednoczący cel zdobywania środków na utrzymanie, alkohol
i rozrywki, jak też na działalność przestępczą), jak i socjologicznego (zbiorowość wyznająca wspólne wartości, zachowująca odrębność od społeczeństwa i jego struktur. Zasadny jest również pogląd Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, wyrażony w wyroku z 23.11.2017r.
w sprawie II AKa 173/17, mówiący, że: „do przypisania przestępstwa z art.258 § 1 kk nie jest nawet konieczna wiedza o szczegółach organizacji grupy, znajomość wszystkich osób ją tworzących, mechanizmów funkcjonowania. Wystarczy tylko gotowość sprawcy do spełnienia zadań służących tej grupie”. Analogicznie należy zgodzić się z wywodem Sądu Apelacyjnego
w B. zawartym w uzasadnieniu wyroku z 16.11.2017r. w sprawie II AKa 178/17,
iż „zorganizowana grupa przestępcza może funkcjonować bez wewnętrznej struktury organizacyjnej i nie jest wymagany jej niezmienny skład jak i brak mechanizmów wymuszających posłuszeństwo grupy. Może zaś funkcjonować na zasadzie dobrowolnego udziału w niej jej członków, musi przy tym łączyć ich chęć popełnienia przestępstw jak i gotowość do takich działań na rzecz grupy”. Zgodzić się należy także z poglądem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z 24.11.2015r. w sprawie IV KK 364/15, udział w zorganizowanej grupie przestępczej, mającej na celu popełnienie przestępstwa, jest przestępstwem formalnym. Do wypełnienia znamion tego typu przestępstwa wystarcza sama bierna przynależność bez popełnienia innych czynów zabronionych. Ustawodawca nie określił także minimalnego okresu wymaganego do wypełnienia znamienia udziału w zorganizowanej grupie; grupa taka może powstać dla popełnienia już tylko jednego przestępstwa (vide: analogicznie Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 22.11.2017r., II AKa 341/17). Do dokonania czynu z art. 258 § 1 dojdzie również wtedy, gdy nie zostanie popełnione przestępstwo, dla którego grupa została zorganizowana; jest to przestępstwo formalne (vide: Ćwiąkalski [w:] Wróbel, Zoll II/2, s. 547). Mając powyższe na uwadze nie sposób podzielić stanowiska skarżących dot. błędnych ustaleń faktycznych w zakresie czynu z art.258 § 1 kk przypisanego oskarżonemu w pkt 1.
W szczególności błędny jest więc pogląd adw. M. I. wynikający z uzasadnienia apelacji z dnia (...), co do tego, że jedynie „ jednorazowe działanie oskarżonego w ramach wykonania polecenia A. S. (1) oraz inicjatywy D. F. (1), polegające na usiłowaniu spowodowania u J. P. (1) ciężkiego uszczerbku na zdrowi mogło być popełnione w ramach działalności zorganizowanej grupy przestępczej” (s.6 apelacji), albowiem do przypisania sprawstwa i winy na tle art.258 § 1 kk nie jest niezbędne popełnienie jakiegokolwiek przestępstwa w ramach takiej struktury. Karalny jest bowiem sam udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Fakt, że oskarżonemu postawiono – i przypisano – zarzut popełnienia jednego takiego przestępstwa nie ma więc najmniejszego znaczenia. Analogicznie bez znaczenia są zastrzeżenia autorki ww. środka odwoławczego na s.8 co do braku innych zarzutów dot. aktów przemocy podejmowanych w ramach przedmiotowej grupy. Jedynie na marginesie sąd odwoławczy zwraca uwagę, że tą ostatnią retorykę trudno uznać za argument na korzyść S. L., co pozostaje w oczywistej sprzeczności z dyrektywami
z art.86 § 1 kpk. Nie można zgodzić się także z poglądem, że przypisany w pkt 2 zaskarżonego wyroku czyn nie wiąże się z działalnością grupy, np. dlatego, że D. F. (1) nie należał do grupy. Motywacja tego ostatniego nie ma znaczenia dla kwestii przynależności oskarżonego do grupy, lub jej celów. W tym zakresie należy skarżącą odesłać do s.2 tego orzeczenia, gdzie w pkt 1 wskazane zostały nie tylko przestępstwa o charakterze narkotykowym, ale i przeciwko życiu
i zdrowiu. Decyzja A. S. (1) o przyjęciu zlecenia od D. F. (1) i wyznaczeniu oskarżonego do zamachu na J. P. (1) nie była bynajmniej „spontaniczna”, co sugeruje niefortunnie skarżąca. Wręcz przeciwnie, było to działanie przemyślne i zaplanowane a do tego rozciągnięte w czasie. Nic przy tym dziwnego, że to A. S. (1) podjął decyzję, skoro był właśnie osobą kierującą grupą. Argument obrońcy o „samodzielnej decyzji” potwierdza jedynie ustalenia sąd meriti co do hierarchiczności grupy i odgórnego sposobu zarządzania i wydawania poleceń. Sąd to elementy, o których mowa była powyżej, które jednoznacznie wskazują na istnienie elementów statuujących zorganizowaną grupę przestępczą w rozumieniu art.258 § 1 kk. Motywacja, dla której A. S. (1) zgodził się na realizację ww. zlecenia została przez Sąd Okręgowy prawidłowo zrekonstruowana na s.34-35 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Chciał w ten sposób związać D. F. (1) z grupą
i uzyskać w przyszłości (po nadchodzących wyborach samorządowych, w których D. F. miał swojego kandydata forsowanego usilnie na stanowisko burmistrza B.) z tego tytułu określone korzyści dla grupy. W tym zakresie znamienne są zeznania świadka R. R.: „… F. obiecywał nam jako grupie udział w spółkach komunalnych. Chodziło o to, aby zatrudnić członków naszych rodzin w tych spółkach, żeby mieli wysokie i legalne dochody […] F. przedstawił S. i K. z L. coś na kształt biznesplanu […] po tym spotkaniu zastanawiali się co zrobić, żeby uwiązać na smyczy F., aby go podporządkować i żeby się nigdy nie wycofał […] dlatego chodziło drastyczne okaleczenie P. na zlecenie F., żeby F. się bał, że jemu też coś takiego może zdarzyć i żeby się od nas nie odwrócił tym bardziej, że sam zlecił…” (vide: k.3311-3312). W istniejącej sytuacji procesowej dywagacje apelującej o braku dowodów (s.9 apelacji z dnia 30.01.2023r.) potwierdzających przynależność oskarżonego do grupy rażąco rozminęły się z realiami rozpoznawanej sprawy. Uwaga ta odnosi się także do wywodu adw. P. M.. Sąd Okręgowy prawidłowo określił strukturę, do której należał tempore criminis oskarżony oraz rolę jaką S. L. w niej odgrywał. Ustalenia te oparte zostały przede wszystkim na twierdzeniach (w pełni lub w części wskazanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku) m.in. R. R., S. Ś., Z. K., B. Ł., S. R., czy D. F. (1). Do części z nich skarżący nie próbowali się nawet odnosić. Sąd odwoławczy nie ma zatem możliwości odniesienia się do argumentów, które nie zostały podniesione. Fakt, że okoliczność dot. istnienia grupy i udziału
w niej S. L. negowana jest nie tylko przez tego oskarżonego, ale i przez A. S. (1) lub W. B. (2) niczego nie zmienia. Oczywistym jest, że mieli oni swój wyraźny interes procesowy by istnienie tego rodzaju grupy negować. W przeciwnym razie potwierdzaliby swoje sprawstwo i narażali się na surową odpowiedzialność z art.258 § 1 kk, lub nawet z art.258 § 3 kk jak ten pierwszy. Trudno zatem ich zaprzeczenia traktować jako dowód dezawuujący ww. źródła dowodowe w tym zakresie. Wbrew obawom adw. P. M.
(s.7 apelacji z dnia (...)) zarzut przypisany oskarżonemu nie został sformułowany
w sposób ogólnikowy. Nie jest też prawdziwe stwierdzenie o wskazaniu przestępstw jakich oskarżony miał się dopuścić w ramach ww. struktury przestępczej. Przeczy temu treść pkt 2 zaskarżonego wyroku oraz obszerne, szczegółowe i wyczerpujące uzasadnienie tego orzeczenia. Sąd Apelacyjny w Poznaniu na podstawie swojej długoletniej praktyki orzeczniczej zauważa nawet, że wywód sądu meriti dalece – in plus – wykracza poza standard z jakim ma na co dzień do czynienia w tym zakresie. Niezrozumiałe jest też oczekiwanie tego obrońcy,
że „ żadne działanie S. L. w ramach zorganizowanej grupy przestępczej nie zostało stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu”, skoro okoliczności te były przecież dopiero przedmiotem procesu w sprawie II K 27/20. Dla skazania z art.258 § 1 kk nie ma przecież bynajmniej obligu swoistego przedsądu – co do czynów popełnionych w grupie – jakiego zdaje się oczekiwać autor ww. apelacji. Wręcz przeciwnie, porządek procesowy nakazuje by postępowanie to toczyło się łącznie. Trudno bowiem zakładać uprzednie osądzenie przestępstw popełnionych w ramach art.65 § 1 kk a dopiero następcze prowadzenie postępowania karnego o czyn z art.258 § 1 kk. Jest to możliwe, ale procesowo nieefektywne, gdyż postępowanie dowodowe będą wówczas dublowane przez odmienne składy orzekające, co zawsze rodzi obawy odmiennych ustaleń faktycznych i rozstrzygnięć prawnych. Nie jest przy tym prawdą by oskarżony nie miał świadomości istnienia grupy i swojego w niej udziału. Przeczą temu wyjaśnienia i zeznania m.in. kluczowego źródła dowodowego w tym zakresie, tj. R. R., co dostrzegają skarżący obrońcy. Fakt, że oskarżony nie znał wszystkich osób należących do grupy jest bez znaczenia, w sytuacji w której akceptował jej cele i metody działania. Oczywistym jest, że ww. dowód ma specyficzny charakter tzw. pomówienia. Tego stwierdzenia obrońców Sąd Apelacyjny także nie kwestionuje. Nie jest jednak prawdą by Sąd Okręgowy był wobec niego bezkrytyczny. Wręcz przeciwnie okoliczności wskazywane przez ww. świadka były weryfikowane innymi dowodami wyliczonymi na s.29-35 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Ocena wykonana przez sąd meriti jest prawidłowa i zasługiwała w pełni na akceptację sądu odwoławczego. Dywagacje apelujących, że twierdzenia ww. osób nie znajdują potwierdzenia w innych dowodach nie wytrzymują krytyki. Sam fakt, że świadek ubiega się o dobrodziejstwo z art.60 kk bynajmniej nie pozbawia go a priori przymiotu wiarygodności. Znamienne, że obrońcy zgodnie pomijają milczeniem inne dowody (s.53 uzasadnienia zaskarżonego wyroku), które potwierdzają wersję ww. świadka, np. zeznania S. R. z dnia(...). (vide: k.4648). Rację ma jedynie adw. P. M. wskazując,
że depozycje S. Ś. i Z. K. nie są aż tak obszerne jak te pochodzące od R. R.. Wynika to jednak z ograniczonej wiedzy ww. na temat wydarzeń z udziałem oskarżonego, co nie znaczy, że nie mają one znaczenia i wartości dowodowej. One także stanowią bowiem wsparcie dowodowe dla tezy przyjętej w pkt 1 aktu oskarżenia. To że są zwalczane procesowo przez A. S. (1) niczego nie zmienia, albowiem stara się on w ten sposób zanegować przecież istnienie grupy którą kierował i uniknąć w ten sposób grożącej mu odpowiedzialności karnej. Ich przydatność bynajmniej nie umniejsza to, że S. Ś. pomylił np. rozmieszczenie tatuaży na rękach oskarżonego i inne detale wyglądu ww. Nie budzi wątpliwości, że już w dniu (...). rozpoznał oskarżonego. Potwierdził to zresztą w dniu (...) Nastąpiło to w trakcie śledztwa (vide: k.562, 581), a więc ponad 2 lata przed rozprawą w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze w dniu 23.11.2020r. (vide: k.3491). Eksponowanie w tej sytuacji (także w apelacji adw.
M. I. na s.9-10), że świadek widział wówczas oskarżonego podczas doprowadzenia
w konwoju jest bez znaczenia, jakie usiłuje temu zdarzeniu przypisać skarżący na s.11 apelacji. Analogicznie krytycznie należy też traktować uwagi ww. na temat nicku oskarżonego, który wyświetlać się miał w systemie I. zamontowanym w samochodzie S., którym świadek miał się poruszać z A. S. (1). Dywagacje te mają wartość li tylko spekulacji. Nie uwzględniają, że świadek nie miał wątpliwości kogo dot. ps. (...). S. Ś. jednoznacznie w tym zakresie wskazuje na oskarżonego a nie inną osobą o tym przezwisku (vide: k.581). Analogiczne w tym zakresie są zresztą także zeznania Z. K. z dnia (...) Także on nie miał wątpliwości kim jest (...), którego kontakt wyświetlał się w samochodzie A. S. (1) (vide: k. (...)). Jedynie na marginesie wypada zaznaczyć, że odwoływanie się do lakonicznej notatki Serwisu (...) z dnia (...). sytuacji procesowej nie zmienia. Jest to zdawkowa odpowiedź na pytanie oskarżonego dot. prezentacji nazwy kontaktu telefony w systemie I. produkcji (...). Jest z pewnością prawdziwa, jednakże nie odnosi się do istotnej dla sprawy okoliczności, powszechnie znanej, w tym także sądowi (notoria z art.168 kpk). (...) ten może skracać zbyt długie nazwy składające się z więcej niż jednego wyrazu. Uwadze apelującego uszło także i to, że A. S. (1) zapisywał numery telefonów oskarżonego w różnej postaci, m.in. także jako (...) (vide: k.680 v. k.685). Z kolei w wykazie połączeń na k.743 przywołanego na s.11 apelacji nie ma bynajmniej zapisu (...), na który powołuje się skarżący (w przeciwieństwie do np. „ S.. Jaw.”). Tak jak wyczerpująco wykazano już powyżej okoliczności tych nie sposób więc traktować jako przesłanek z art.5 § 2 kpk. Uwaga ta odnosi się do analogicznego zarzutu zawartego na s.11 apelacji adw. M. I.. Skarżąca ta przywołując ww. przepis nie wyjaśniła jednak racjonalnie na czym naruszenie art.5 § 2 kpk miałby polegać. Z treści wywodu można jedynie wywnioskować, że autorka apelacji z dnia 30.01.2023r. kwestię tą wiąże z oceną poszczególnych dowodów przeprowadzoną przez Sąd Okręgowy w Zielonej Górze. Jest to pogląd całkowicie nietrafny, co wykazano powyżej, przy omawianiu zarzutów o charakterze procesowym.

Równie chybione okazały się zarzuty apelujących w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 2 zaskarżonemu wyroku. Powyżej wykazano już wyczerpująco dlaczego zasadnie Sąd Okręgowy zastosował w tym wypadku przepis art.65 § 1 kk (jako konsekwencja skazania
z art.258 § 1 kk i przyjęcia, że czyn ten został popełniony w ramach zorganizowanej grupy przestępczej). Powielanie tego wywodu w tym miejscu jest rzecz jasna zbędne. Pozbawione podstaw okazało się założenie apelującej (s.4 apelacji z dnia (...)), że początkowe wskazanie w tym zakresie innej osoby wyklucza możliwość skazania oskarżonego. Okoliczność ta została bowiem dogłębnie wyjaśniona w dalszym toku śledztwa. Analogicznie niezrozumiałe jest też założenie obrońcy, że w sprawie „ zabrakło jednoznacznego niebudzącego wątpliwości dowodu, który w sposób obiektywny wskazywał na sprawstwo oskarżonego”. Szereg dowodów przywołanych przez sąd meriti na s.33-43 podważa też spekulacje adw. M. I. na s.10 apelacji, że A. S. (1) przed innymi osobami jedynie kreował się na „ szefa groźnej grupy przestępczej mającej w swych szeregach „człowieka od mokrej roboty”. Niezgodne
z rzeczywistością są też zarzuty adw. P. M. o oddaleniu „ niemalże wszystkich złożonych przez oskarżonego wniosków dowodowych”. Powyżej już wykazano, że błędna w tym zakresie okazała się wyłącznie decyzja dot. świadka E. K. (1). Bynajmniej nie potwierdził on wersji forsowanej przez obronę, że tempore criminis oskarżony przebywał na terenie N., tak więc nie miał możliwości uczestniczenia w zamachu na zdrowie J. P. (1)
w P.. Także i w tym wypadku nie sposób pominąć, w którym momencie niniejszego postępowania oskarżony przypomniał sobie o istnieniu ww. świadka i rzekomych odwiedzinach u niego w dniu zdarzenia. Sąd Okręgowy trafnie wytyka to na s.69 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. W dalszej części tego dokumenty sąd meriti precyzyjnie przedstawia w jaki sposób modyfikacji ulegała niestabilna wersja obrony ww. Nie sposób pominąć, że usilnie stara się dostosować ją do kolejnych okoliczności ujawnionych w toku postępowania. Oskarżony okoliczność tą próbuje tłumaczyć też niezbornie na rozprawie w dniu (...) (vide: k.4641), mimo że uprzednio wyjaśniał odmiennie, co trafnie wytknął mu oskarżyciel publiczny. Choćby
w dniu (...). oskarżony deklarował, że nie jest w stanie przypomnieć sobie co robił (...) a nawet nie zna R. R. (vide: k.1595v, 1586), chociaż numer telefonu ww. miał w swoich kontaktach (vide: k.2557). Znamienne, że ten ostatni numer oskarżony otrzymał od A. S. (1) (vide: k.2564 w zw. z art.2456). Fakt, że tego dnia oskarżony przekroczył granicę polsko-niemiecką nie budził wątpliwości. Z zabezpieczonych danych telekomunikacyjnych wynika, że ww. dnia o godz. (...) [sąd meriti m.in. na s.71 błędnie przyjmuje(...), ale uchybienie to nie ma najmniejszego wpływu na treść wyroku] otrzymał on tzw. powitalne sms z sieci P. (vide: k.2075). Dane te – wbrew twierdzeniom adw. P. M. na s.19 apelacji z dnia (...) – nie pozwalają jednak określić w jakimi miejscu przekroczył granicę i gdzie na terenie RFN się wówczas znajdował. Mając na uwadze prawidłowe ustalenia sądu meriti co do czasu w jakim doszło do ataku na pokrzywdzonego (po godz. (...) - s.37 uzasadnienia zaskarżonego wyroku) należało ocenić czy możliwe było by
o godz. (...) znajdował się już w Niemczech. Z P. do przejścia granicznego w S. jest jedynie 7 km (3 min. samochodem wg G. M.). Czas przejazdu z miejsca zdarzenia do Ż. (Z.) to nie więcej niż 7-9 minut. Wersja przyjęta i wykazana przez sąd I instancji jest więc jak najbardziej realna i wykonalna. Odmienne należałoby ocenić ww. okoliczności, gdyby oskarżony był tego dnia jeszcze w S. wg wersji przywoływanej przez ww. od (...). Wówczas przypomniał sobie, że w dniu zdarzenia pojechał z Z. do C. w RFN, ale przez S. (vide: k.3498). Trasa ta wg serwisu (...) liczy ok. 209 km i można ją pokonać samochodem w ok. 2 godziny i 55 minut. Mając powyższe na uwadze
w dniu (...) oskarżony oświadczył, że w dniu (...) nie mógł być w P., albowiem w tym czasie – w drodze do N. – odwiedził jeszcze E. K. (2) w S. (vide: k.4530 – w rzeczywiści K. dop. SA P-ń). Rozwijając ten wątek oskarżony w dniu(...) przypomniał sobie, że tego dnia zmieniał u ww. opony (vide: k.4641).
W postępowaniu odwoławczym Sąd Apelacyjny dopuścił (sanując tym samym błąd sądu meriti) dowód z przesłuchania E. K. (1), po tym jak w dniu (...) obrońca oskarżonego zapewniła, że świadek ten „ posiada stosowny dokument” potwierdzający zmianę opon
i jednocześnie alibi oskarżonego. Z uwagi na powyższe sąd odwoławczy zwrócił się
o zabezpieczenie dokumentacji potwierdzającej wykonanie usługi, o której mowa powyżej. Przesłuchany w dniu(...) świadek ww. okoliczności jednak nie potwierdził. Zaprzeczył także by posiadał tego rodzaju dokument, o którego istnieniu dowodziła adw. M. I.. Potwierdził jedynie, że posiada fakturę dot. usług świadczonych oskarżonemu, ale z innej daty ((...) vide: k.4898). Nie potrafił określić do robił krytycznego dnia, w szczególności by doszło do spotkania z S. L.. Zeznania te były szczere, pozbawione sprzeczności. Świadek zeznawał spontanicznie i wskazywał, że z uwagi na znaczny upływ czasu szczegółów nie pamięta. Mając powyższe na względzie sąd odwoławczy nie znalazł podstaw by odmówić im przymiotu wiarygodności. Wbrew intencjom oskarżonego i jego obrońców nie potwierdzają bynajmniej jego linii obrony i nie podważają toku rozumowania Sądu Okręgowego. Zeznania A. B., na które powołuje się także adw. P. M. sytuacji tej nie zmieniają, albowiem dot. zdarzeń mających miejsce już po godz. (...)Analogicznie krytycznie należy oceniać też uwagi ww. skarżącego dot. wiarygodności J. P. (1). W tym miejscu wypada więc powtórzyć za Sądem Apelacyjnym w Katowicach ( vide: uzasadnienie wyroku z dnia 30.12.2004r., II AKa 435/04 ), że jest oczywistym, iż w razie sprzeczności
w zeznaniach ( analogicznie wyjaśnieniach ) osób występujących w procesie karnym wartość dowodowa zeznań złożonych w toku postępowania przygotowawczego jest taka sama jak zeznań, które zostały złożone na rozprawie. Decyzja, którą ze sprzecznych wersji uznać za wiarygodną, należy do sądu orzekającego. Wbrew twierdzeniom apelujących na winę oskarżonego S. L. wskazują nie tylko wypowiedzi J. P. (1) enumeratywnie wyliczone przez Sąd Okręgowy w Zielonej Górze ale i inne dowody wskazane w uzasadnieniu wyroku sądu meriti. Skarżący skrzętnie przemilczał, że tego rodzaju modyfikacje nie były wyłączną domeną pokrzywdzonego. Sąd Apelacyjny dostrzega bowiem, że uwagi obrońcy w równym stopniu odnoszą się do S. L., który w toku kolejnych przesłuchań także przecież zmienił postawę procesową. Należy jednak pamiętać, że w procesie karnym nie ma gradacji wartości poszczególnych dowodów pod względem chronologicznym. Odwołanie czy zmiana wcześniej złożonych wyjaśnień czyni jedynie nowy dowód, jak każdy podlegający ocenie ( vide: postanowienie Sądu Najwyższego
z dnia 28 maja 2015 r. w sprawie II KK 123/15). Wracając do pokrzywdzonego należy podkreślić, że świadek ten wyjaśnił racjonalnie przyczyny, dla który zmodyfikował swoje stanowisko odnośnie osoby sprawcy. Zapewniał przy tym, że jest aktualnie w 100 % pewien swojego rozpoznania i sprawstwa oskarżonego. Wywód apelującego niczego zatem nowego do sprawy nie wnosi, albowiem okoliczności podnoszone przez obrońcę były wiadome sądowi meriti. Dowodem tego jest treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku na s.57-58. Sąd ten uwzględnił ewolucję zeznań ww. świadka i wyjaśnił dlaczego uznał je za wiarygodne w zakresie odnoszącym się do osoby oskarżonego. Stanowisko to zostało należycie i przekonywująco uzasadnione. Argumentację tą sąd odwoławczy akceptuje w pełni i czyni integralną częścią swojego wywodu. Nie ma żadnych powodów, dla których pokrzywdzony miałby bez powodu pomawiać oskarżonego. Także oskarżony i jego obrońcy (również w apelacjach), takiej przyczyny logicznie nie potrafili wykazać. Wywód na s.14 apelacji z dnia (...). dot. rzekomego zastraszenia waloru takiego nie posiada i nie wykracza poza poziom spekulacji, które nie zostały poparte jakimkolwiek realnym materiałem dowodowym. Apelujący zdaje się zapominać, że to jego mandant wysłał osobę, która miała wpływać na pokrzywdzonego przed okazaniem. Okoliczność ta znajduje zresztą potwierdzenie w wyjaśnieniach oskarżonego, który przyznał nawet, że dzwonił w tej sprawie do P. S. z aresztu (vide: k.4293, 4532). Warto
w tym miejscu odnotować także, że ww. działania J. P. (1) odczytał jako presję by nie obciążać oskarżonego. Bał się o tym powiedzieć prokuratorowi i wyjawił to dopiero podczas procesu (vide: k.3110). Kwestii tych nie sposób pomijać przy ocenie jego postawy procesowej, tak kwestionowanej w apelacji. Chybione są także zastrzeżenia obrońcy dot. kamery rzekomo posiadanej przez pokrzywdzonego w dacie zdarzenia. Wersję tą obrona zbudowała wyłącznie na lakonicznym zapisie notatki funkcjonariusza policji z dnia (...) (vide: k.69). Autor apelacji nie dostrzega przy tym, że okoliczności tej nie potwierdza nie tylko żaden ze świadków, ale i dokumentacja fotograficzna wykonana tego samego dnia. W tym zakresie sąd odwoławczy odsyła do zdjęcia oznaczonego D._ (...).JPG, które obala hipotezy obrońcy (vide: k.80). Zarówno pokrzywdzony, jak i jego małżonka zgodnie twierdzili, że kamera taka została zamontowana, ale dopiero po zdarzeniu, niejako skutek napaści. W tej sytuacji powoływanie się na wyrwany z kontekstu fragment pisma procesowego pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego (vide: k.4103) nie ma znaczenia, jakie usilnie próbuje nadać mu skarżący. Jedynie na marginesie Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że próba zastąpienia zeznań J. P. (2) treścią notatki urzędowej w rażący sposób pozostaje w sprzeczności z treścią art.174 kpk. Także
i w zakresie czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 2 aktualne są argumenty dot. świadka R. R., które sąd odwoławczy przedstawił już powyżej. Oczywistym jest, że ww. ma niewątpliwie „ duży związek z czynem zabronionym popełnionym na szkodę J. P. (1) ”. To stwierdzenie na s.15 apelacji z dnia (...) także trudno jednak uznać za odkrywcze, albowiem okoliczność ta wynika przecież bezpośrednio z wyjaśnień a następnie zeznań ww. oraz twierdzeń jego małżonki. Doszukując się złych intencji ze strony ww. świadka obrońca pomija jednak, że R. R. – w przeciwieństwie do jego mandanta – nie uchylał się od odpowiedzialności. Wraz z małżonką przedstawił logiczny ciąg zdarzeń (także z ich udziałem), który skutkował zamachem na pokrzywdzonego. Świadek ten wskazywał w jaki sposób doszło do przestępstwa, jego genezę oraz udział poszczególnych osób, które zostały w proceder ten zaangażowany. Nie umniejszał przy tym swojej roli, którą trudno przecież uznać za marginalną i nieistotną. Przywoływane przez apelującego fragmenty wypowiedzi innych osób oceny tej nie podważają. Uwaga ta dot. także wypowiedzi D. F. (1), czy A. S. (1). Co do pierwszego z nich to obrońca nieprzypadkowo w swoim wyliczeniu pomija początkowe wyjaśnienia ww. z dnia (...) Nie sposób nie zauważyć, że im dalej od zdarzenia a bliżej do poniesienia odpowiedzialności, tym większa skłonność D. F. (1) do marginalizowania lub pomijania swojego udziału (vide: k.3338 i nast.). Tłumaczenie tego stanu rzeczy zawarte w protokole z dnia (...)jest wysoce infantylne i nieprzekonywujące (vide: k.3367). Nic więc dziwnego, że Sąd Okręgowy
w tym zakresie podważył ich wiarygodność. Z kolei co do A. S. (1) to oczekiwania obrońcy są dalece zbyt wygórowane. Oczywistym jest, że miał on motyw podważania twierdzeń R. R., albowiem w bezpośredni sposób pogrążają go i narażają na odpowiedzialność za poważne przestępstwa. Fakt, że świadek ten nagrał część rozmów a następnie zgłosił się do prokuratury nie ma znaczenia, jakie nadaje mu apelujący. Dywagacje skarżącego w tym względzie mają postać spekulacji. Uwaga ta odnosi się także do przypuszczeń w zakresie interpretacji wypowiedzi W. B. (1). To, że zdaniem obrońcy rozmówcy nie potwierdzają wprost sprawstwa oskarżonego nie ekskulpuje S. L., albowiem fakt, że to on zaatakował J. P. (1) wynika wprost
z innych dowodów przywoływanych przez Sąd Okręgowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Sąd odwoławczy nie podzielił też obaw obrońcy co do stanu psychicznego świadka R. R.. Sam fakt zażywania przez niego środków psychoaktywnych nie stanowi jeszcze podstawy do negacji jego depozycji procesowych. Kwestia ta była znana sądowi meriti. Z pewnością dywagacje osób, które znajdowały się w jego kręgu przestępczym i pozostających niejednokrotnie z nim w konflikcie wywołanym współpracą z organami ścigania, trudno uznać za materiał wyręczający lub zastępujący ekspertyzę biegłego psychologa. Obrońca nie dostrzega, że osoby te nie miały w przeszłości z tego tytułu obaw by współpracować ze świadkiem, mimo powszechnej wiedzy na temat zażywania przez ww. narkotyków. Z kolei dowody dot. samochodu jakim tempore criminis miał się poruszać oskarżony nie były decydujące dla skazania. Świadczy o tym m.in. treść uzasadnienia zaskarżonego wyroku na s.37-38 oraz na s.73. Wywód ten sąd odwoławczy w pełni aprobuje. W opisie istotnego dla sprawy zdarzenia kwestia ta nie została nawet odnotowana. Świadkowie, do których odwołuje się apelujący na s.18-19 uzasadnienia środka odwoławczego z dnia (...) (M. S. i E. W.) nie były pewne co do marki tego pojazdu, typu, czy też koloru. Świadkowie ci podzielili się swoimi spostrzeżeniami, jednakże nie wynika z nich by widziały i potrafiły rozpoznać sprawcę czynu. Uwaga ta odnosi się także do wypowiedzi na k.416, z której wynika, że świadek widziała nieznany jej bus m-ki R.. Miało to jednak miejsce jeszcze kilka godzin przed atakiem (vide: k.4328) Prawidłowo sąd nie znalazł podstaw do podważania ich wiarygodności. Nie znaczy to jeszcze, że były one wybitnie istotne, a w szczególności ekskulpowały oskarżonego od winy. W tej kwestii wypowiadali się także R. R. (vide: k.3313: „ on jeździł wtedy busem R. (...), nie pamiętam na jakich rejestracjach był ten bus. Ten bus był ciemno-niebieski lub ciemno-zielony”) oraz E. K. (1). Ten ostatni – mimo znajomości z oskarżonym a nawet pracy przy jego pojazdach – także miał problem z jednoznacznym określeniem koloru pewien problem: „… R. (...), na pewno nie był biały, może niebieski, zielony lub granatowy. Koloru nie jestem w stanie podać…” (vide: k.4926). Obrazowo kwestię tą opisała również świadek S. R.: „… mam zdrowy wzrok, nie mam wady wzroku, rozróżniam kolory, nie mam daltonizmu. (...), którym przyjechał oskarżony na spotkanie był odcienia ciemnozielonego, ten kolor też podchodził pod kolor niebieskawy. Mężczyźni mogliby powiedzieć, że był koloru niebieskiego…” (vide: k.4650).

Chybione są także zarzuty skarżących (pkt 2 apelacji adw. M. I. i pkt 1 tiret 3 apelacji adw. P. M.) w zakresie odnoszącym się do czynu przypisanego oskarżonemu z art.242 § 3 kk . Jak słusznie podnosi się w doktrynie (vide: Mozgawa Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany. Opublikowano: LEX/el. 2025) w przepisie tym spenalizowano zachowanie sprawcy, który korzystając z przerwy w odbywaniu kary pozbawienia wolności, bez usprawiedliwionej przyczyny nie powróci do zakładu karnego w ciągu 3 dni po upływie wyznaczonego terminu. Jak słusznie zauważył Sąd Najwyższy „z użytych w przepisie art.242 § 3 kk słów „nie powróci do zakładu karnego najpóźniej w ciągu trzech dni po upływie wyznaczonego terminu”, jak też z ratio legis tego przepisu wynika, że określone w nim przestępstwo ma charakter przestępstwa trwałego” (uchwała z 17.03.2000r., I KZP 58/99). Istota przestępstwa trwałego polega na tym, że jego sprawca wywołuje i utrzymuje przez pewien czas stan przestępczy; ma ono zatem swój początek i koniec. W przypadku czynu określonego
w art.242 § 3 kk przestępstwo zaczyna się z chwilą niepowrócenia skazanego z przepustki, zaś kończy z dniem powrotu (może być dobrowolny lub pod przymusem) do zakładu karnego w celu odbywania kary (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3.12.2002r., II KKN 493/00). Przedmiotem świadomości sprawcy nie ma być konkretny przepis karny zapisany w ustawie. Do przyjęcia bezprawności czynu nie jest więc konieczne ustalenie, że sprawca znał treść ustawowych znamion czynu zabronionego, gdyż wystarczy ustalenie, że uświadamia sobie, że swoim czynem naruszył przewidzianą regułę postępowania, do której przestrzegania był zobowiązany. Wystarczająca jest świadomość tego, że sprawca zdawał sobie sprawę, że nie powracając w określonym terminie do zakładu karnego i pozostając nadal poza jego terenem, narusza przewidzianą regułę postępowania zezwalającą na legalny pobyt poza zakładem karnym tylko w oznaczonym przez ten zakład okresie oraz ustalony obowiązek powrotu po tym okresie do zakładu karnego (vide: wyrok Sądu Najwyższego z 7.05.2002r., II KK 39/02). Należy zatem uznać, że do nieusprawiedliwionego przekroczenia terminów określonych w art.242 § 3 kk wystarczające jest działanie umyślne z zamiarem ewentualnym, tj. takie, że sprawca – mając świadomość, że może nie wrócić w terminie – godził się z tą możliwością (vide:
A. M., Kodeks..., LEX 2010, art. 242). Ocena, czy przyczyna niepowrócenia do zakładu karnego lub aresztu jest usprawiedliwiona (co znosi przestępność czynów z art.242 § 2 i 3 kk), czy nie, nie zależy jedynie od odczucia sprawcy. Decydując o racjach niepowrócenia, należy wziąć pod uwagę zobiektywizowane względy racjonalne, a nie jedynie emocjonalne, należy więc rozważyć, czy rozsądny obywatel uznałby przyczyny, jakimi kierował się sprawca, za usprawiedliwione. Złożenie przez skazanego kolejnego wniosku o przerwę, przed upływem okresu na jaki udzielono mu poprzedniej przerwy, stanowi jedyny uzależniony od skazanego przejaw jego aktywności w uzyskaniu dalszej przerwy. Skazany nie ma już bowiem wpływu na termin rozpoznania jego wniosku i wydania orzeczenia merytorycznego. Z datą złożenia do właściwego sądu wniosku o dalszą przerwę zostaje zainicjowane postępowanie sądowe
w przedmiocie udzielenia dalszej przerwy w karze, przy czym nie budzi wątpliwości, że podstawami faktycznym takiego wniosku są względy ujęte w treści art.153 § 2 kkw. W sytuacji, gdy z różnych powodów nie dojdzie do wydania przez sąd orzeczenia merytorycznego przed końcem okresu na jaki udzielono poprzedniej przerwy, skazany ma obowiązek powrotu do zakładu karnego, albowiem fakt złożenia kolejnego wniosku o przerwę nie uprawnia go do niepowrotu do zakładu karnego po przerwie, a więc nie legalizuje jego przebywania na wolności. (vide: postanowienie Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 28.10.2009r., II AKzw 902/09). Uwaga ta odnosi się rzecz jasna do np. wniosku o wstrzymanie wykonania kary.

W realiach niniejszej sprawy istotne znaczenie mają ustalenia poczynione przez sąd meriti na podstawie dokumentów znajdujących się w aktach sprawy III Kow 1194/17/pr Sądu Okręgowego w Zielonej Górze. Wbrew twierdzeniom obrońców ustalenia są te ze wszech miar prawidłowe. Analogicznie nie sposób przyjąć, że postanowienie Sądu Okręgowego w Gorzowie Wlkp. Z dnia 14.06.2017r. (II K 113/16) ekskulpuje oskarżonego od winy w tym zakresie. Treść tego orzeczenia nie budziła wątpliwości interpretacyjnych, także u oskarżonego. Ww. Sąd wstrzymał wykonanie wobec S. L. kary łącznej „ do czasu rozpoznania wniosku o przerwę w karze”. Nastąpiło to już 27.06.2017r. kiedy to Sąd Okręgowy w Zielonej Górze (III Kow 1194/17/pr) wniosek o przerwę w karze oddalił. Nie ma przy tym znaczenia,
że orzeczenie to było wówczas nieprawomocne. Kluczowe znaczenie w tym zakresie ma bowiem treść art.9 § 3 i 4 kkw. Stanowi on, że postanowienie w postępowaniu wykonawczym staje się wykonalne z chwilą wydania, chyba że ustawa stanowi inaczej lub sąd wydający postanowienie albo sąd powołany do rozpoznania zażalenia wstrzyma jego wykonanie. Złożenie wniosku o wydanie postanowienia w postępowaniu wykonawczym nie wstrzymuje wykonania orzeczenia, którego wniosek dotyczy, chyba że sąd właściwy do rozpoznania wniosku, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, postanowi inaczej. S. L. miał świadomość zarówno treści ww. postanowienia z dnia 27.06.2017r., jak i cyt. powyżej przepisu. Potwierdzenie tego znajduje się także w zeznaniach świadka A. S. (5), które dot. m.in. daty w jakiej oskarżony dowiedział się o przedmiotowym orzeczeniu Sądu Okręgowego: „… pan mecenas nawiązuje do pierwszej przerwy, o której powiedziałam. Oskarżony został powiadomiony o decyzji sądu w dniu, kiedy odbyła się rozprawa, ponieważ potem była od tego apelacja…” (vide: k.4524). Wynika to także m.in. z twierdzeń kuratorów sądowych A. C. i R. S. (2), z którymi utrzymywał kontakt : „… oskarżony mówił mi, że wyczerpał już wszystkie możliwości prawne i jest zobowiązany do stawienia się do odbycia kary. Powiedział mi, że nie stawia się, ponieważ ma małe dziecko i chciałby zabezpieczyć rodzinę […] ja mówiłem oskarżonemu, że skoro nie stawił się do odbycia kary to na pewno jest poszukiwany przez policję, oskarżony musiał o tym wiedzieć…” (vide: k.3997). Dowodem jego świadomości jest także jego zażalenie z dnia 17.07.2017r. (vide: k.947 akt III Kow 1194/17/pr) oraz jego pismo z dnia (...) (vide: k.886 akt III Kow 1194/17/pr) zawierające wniosek o wstrzymanie kary, w którym wprost to przyznaje: „ z uwagi na prowadzone postępowanie w związku z przedłużeniem mi przerwy w karze, które to decyzją Sądu Okręgowego w Zielonej Górze III Wydział Penitencjarny i Nadzoru nad Wykonaniem Orzeczeń Karnych z dnia 27.06.2017r. zostało rozpatrzone negatywnie”. Gdyby świadomość oskarżonego była w tym zakresie odmienna oczywistym jest, że nie składałby kolejnego wniosku o wstrzymanie wykonania kary. Sąd Okręgowy w Zielonej Górze także nie zostawił oskarżonemu żadnych wątpliwości, czego dowodem jest pismo kierowane do ww. jeszcze tego samego dnia, tj. (...)(vide: k.915), że z dniem (...). ustało wstrzymanie kary zakreślone przez Sąd Okręgowy w Gorzowie W.. do czasu rozpoznania a nie prawomocnego rozpoznania wniosku o przerwę. Sytuację procesową zmieniło dopiero postanowienie tego ostatniego sądu z dnia (...) (II K 113/16 – k.934) o wstrzymaniu wykonania kary do prawomocnego rozpoznania wniosku o przerwę w karze. Gdyby racje miał autor apelacji z dnia(...). (s.20) i postanowienie z dnia (...) faktycznie obowiązywało do czasu prawomocnego rozpoznania wniosku o przerwę w karze to wydawanie w tym zakresie kolejnego orzeczenia tego typu w dniu (...) byłoby rzecz jasna zbędne i pozbawione podstaw. Okoliczność ta została należycie dostrzeżona przez sąd I instancji, który fakt ten uwzględnił przy ustaleniach faktycznych przyjętych w pkt 3 zaskarżonego wyroku (wbrew sugestiom adw. P. M. na s.19 apelacji sąd ten nie powielił treści aktu oskarżenia a wprowadził trafnie korekty). Prawidło określił przy tym, że S. L. nie stawił się w dniu (...) oraz w przeciągu kolejnych 3 dni do Aresztu Śledczego w Z.. Tym samym wyczerpał znamiona art.242 § 3 kk. Stan ten trwał do (...) kiedy to wydano kolejną decyzję o wstrzymaniu wykonania kary, ale tym razem aż do prawomocnego rozpoznania wniosku o przerwę w karze. Wstrzymanie to skuteczne było do dnia (...) kiedy to Sąd Apelacyjny w Poznaniu prawomocnie, negatywnie rozstrzygnął wniosek ww., utrzymując zaskarżone postanowienie z dnia 27.06.2017r. Mimo to oskarżony i tym razem nie stawił się w jednostce penitencjarnej. Został ujęty dopiero w dniu 6.09.2018r. i osadzony do odbycia kary. W międzyczasie obrońcy składali kolejne wnioski o wstrzymanie wykonania kary i przerwę w karze. Zostały one wyeksplikowane przez sąd I instancji na s.11-28 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Żaden z nich nie uchylał obowiązku stawiennictwa i nie doprowadził do skutecznego wstrzymania wykonania kary lub jej przerwania. W tym miejscu wypada zaznaczyć, że adw. P. M. – jak sam zaznaczył na s.20 apelacji – nie kwestionował ww. drugiego okresu przyjętego przez sąd meriti ((...).). Dziwi jedynie, że w takim wypadku oczekiwał na s.4 apelacji z dnia(...) uniewinnienia oskarżonego „ od wszystkich zarzucanych mu czynów”. Jest to rzecz jasna oczywista sprzeczność apelacji. Reasumując, nie istniała żadna obiektywna „usprawiedliwiona przyczyna”, która pozwalałaby oskarżonemu uchylać się od stawiennictwa w areszcie i odbycia kary pozbawienia wolności. Jak wynika z powyższego nie były to bynajmniej żadne „ zawiłości związane z wydawaniem wcześniejszych postanowień” sugerowane przez autorkę apelacji z dnia (...) Oskarżony doskonale orientował się w swojej sytuacji procesowej, zarówno w aspekcie prawnym jak i faktycznym. W tej sytuacji dywagacje, że oskarżony miał prawo oczekiwać „ jasnego komunikatu ze strony sądu” jest wybitnie niefortunne. Analogicznie bez znaczenia dla kwestii odpowiedzialności na gruncie art.242 § 3 kk jest miejsce gdzie został zatrzymany oskarżony. W świetle znamion ww. występku przywołanych powyżej dywagacje skarżącej na ten temat nie mają jakiegokolwiek znaczenia procesowego. Uwaga ta odnosi się także do kwestii terminu badania oskarżonego przez biegłego sądowego ((...)). Nie budzi przecież najmniejszych wątpliwości, że okoliczność ta nie ma wpływu na obowiązek stawiennictwa w jednostce penitencjarnej po upływie okresu przerwy a nadto, że S. L. obowiązku tego nie wykonał.

Pozbawiony podstaw okazał się zarzut adw. P. M. dot. czynu przypisanego oskarżonemu w pkt 4 zaskarżonego wyroku zawarty w pkt 1 tiret 4 (w apelacji adw. M. I. mimo formalnego zaskarżenia wyroku w całości zarzutów w tym zakresie brak). W pierwszej kolejności należy zaznaczyć, że nie ma większego znaczenia w jaki sposób i od kogo oskarżony uzyskał sfałszowane dokumenty w postaci dowodu osobistego i prawa. Były one wystawione na nazwisko M. D. i opatrzone zdjęciem oskarżonego. W tej sytuacji wystąpienie do „dowodzik.pl” było całkowicie zbędne, tym bardziej, że domena ta już nie istnieje i jest nawet wystawiona na sprzedaż. Oskarżony nie odpowiada za sprawstwo, ale wyłącznie z art.18 § 3 kk w zw. z art.270 § 1 kk . Jego odpowiedzialność jest zatem niezależna od sprawcy tego czynu. W doktrynie podkreśla się przy tym, że nie jest konieczne, by bezpośredni sprawca akceptował udzielaną sobie pomoc lub nawet o niej wiedział (vide: Mozgawa Marek (red.), Kodeks karny. Komentarz aktualizowany. Opublikowano: LEX/el. 2025, teza 42 do art.18). Pomocnictwo polega na każdej czynności, która faktycznie ułatwia innej osobie popełnienie czynu. Wyliczenie czynności ułatwiających w treści przepisu art.18 § 3 kk jest przykładowe, na co wskazuje wyrażenie „w szczególności” (Marek, Komentarz, s. 74; Kardas [w:] Wróbel, Zoll I/1, s. 456–457; odmiennie Zoll [w:] Buchała, Zoll, s. 184). Nie jest przy tym prawdziwe stwierdzenie apelującego, że brak jest dowodów, że oskarżony udzielił pomocy nieustalonej osobie do sfałszowania ww. dokumentów. Zostały one przecież ujawnione u oskarżonego podczas zatrzymania. Trafnie sąd meriti na s.45 uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, że oskarżony przy różnych okazjach wykorzystywał dane M. D. (nie przyjęto by posługiwał się tak oznaczonymi dokumentami). Oskarżony już w dniu 7.09.2018r. przyznał, że dokumenty te zakupił na stronie „dowodzik.pl” (vide: k.1581). Zamówił je i opłacił przez Internet. Powtórzył to (...) (vide: k.2009). Oczywistym jest zatem, że zlecając ich wykonanie przesłał własne zdjęcia, które zostały w nich wklejone. Bez tego wykonanie tak spreparowanego dokumentu nie byłoby możliwe. Potwierdzają to zabezpieczone posty z aplikacji WhatsApp na k.2263-2264: „ Witam! N. mogę załatwić to i to po 600 euro […] Tak nowe Dw i kółka” […] Trzeba na to czekać 3/4 dni […] wyślij mi zdjęcie na oddzielnym pliku […] Ok i scan podpisu […] O.k. podpis walni Sam najbardziej zbliżony do tego oryginału na skanie kolego…”. Wynika z nich jakie zostaną wstawione dane osobowe oraz czas oczekiwania i cena usługi. Sprawca zwrócił się w nich do oskarżonego o nadesłanie zdjęcia i skanu podpisu. Nazwanie takich falsyfikatów „ dokumentami kolekcjonerskimi” nie wytrzymuje krytyki. Sąd Okręgowy w uzasadnieniu tej części wyroku (s.45) niezwykle trafnie taką infantylną linię obrony zdezawuował. Na żadnym z nich nie było np. oznaczeń świadczących o nieautentyczności. Z opinii biegłego wynika natomiast, że zostały wykonane w sposób bardzo profesjonalny, wiernie imitując oryginały. Wytworzone zostały niewątpliwie przez osobę mającą dużą wiedzę fachową oraz stosowne do tego umiejętności. Oskarżony nie potrafił przy tym logicznie i przekonywująco wyjaśnić przyczyn przechowywania tej rzekomej „kolekcji” w swoim portfelu. Uwaga ta odnosi się także do dywagacji apelującego na s.21 ww. środka odwoławczego. Rację ma zatem sąd I instancji, że „kolekcjonowanie” fałszywych dokumentów jest czynem zabronionym, analogicznie jak „kolekcjonowanie” fałszywych banknotów. Odwoływanie się do zapisów ustawy z dnia 22.11.2018r. o dokumentach publicznych (Dz.U.2024.1669 tj. – obowiązująca od 12.07.2019r.) sytuacji nie zmienia, albowiem ochrona prawa istotnych dla sprawy dokumentów istniała dalece przed uchwaleniem ww. aktu prawnego. Przywoływany przez obrońcę art.58 ww. ustawy dot. wytwarzania, oferowania, zbywania lub przechowywania w celu zbycia replik dokumentu publicznego a nie fałszerstwa dokumentów. Nie dot. on sytuacji procesowej oskarżonego. O tym, że mamy do czynienie z tym drugim świadczy także treść opinii biegłego T. L.. To że aktualnie oskarżony ma ponoć – jak wynika ze s.22 apelacji obrońcy – ekspertyzę tą kwestionować, jest bez znaczenia. Sąd Okręgowy przekonywująco wykazał dlaczego uznał ją za przydatną do czynienia ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie. Skoro nie miał przy tym zastrzeżeń, które uzasadniałyby zastosowanie art.201 kpk oczywistym jest, że brak było podstaw do jej uzupełnienia lub zlecania kolejnej. Znamienne, że także sam obrońca nie sformułował w swojej apelacji jakiegokolwiek zarzutu nakierowanego na przedmiotową opinię. Świadczy to jednoznacznie o koniunkturalizmie przywołanego wywodu. Uzasadnienie apelacji dowodzi nadto, że skarżący błędnie utożsamia replikę z fałszerstwem dokumentu autentycznego. Replika - wg Słownika języka polskiego PWN - to jednak „powtórne wykonanie danego przedmiotu na wzór oryginału”. W niniejszej sprawie tak jednak nie było, albowiem dokumenty ujawnione u oskarżonego nigdy fizycznie w tej postaci nie istniały (tj. ze zdjęciem oskarżonego i danymi osobowymi M. D.). Przedmioty ujawnione u oskarżonego nie stanowiły więc repliki żadnego dokumentu. Zostały wytworzone dopiero z pomocą oskarżonego w formie falsyfikatu. Sąd meriti prawidłowo także określił zamiar z jakim oskarżony działał tempore criminis. Obrońca podejmując w tym zakresie polemikę z prawidłowymi ustaleniami zdaje się nie dostrzegać, że S. L. nie zarzucono i nie przypisano pomocnictwa do użycia ww. sfałszowanych dokumentów. Argument ten nie zasługuje zatem na uwzględnienie.

Reasumując należy zaznaczyć, że oparcie przez sąd ustaleń faktycznych na określonej
i wyraźnie wskazanej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku grupie dowodów, tj. zeznań
i jednoczesne nieuznanie dowodów przeciwnych, nie stanowi uchybienia, które mogłoby powodować zmianę lub uchylenie wyroku, w sytuacji gdy zgodnie z treścią art.424 § 1 pkt 1 kpk, Sąd Okręgowy w Zielonej Górze wskazał jakimi w tej kwestii kierował się względami. Jak wynika z motywów zaskarżonego wyroku sąd I instancji uczynił zadość wymaganiom wskazanego wyżej przepisu, dokonując szczegółowej i wszechstronnej analizy materiału dowodowego oraz wskazując precyzyjnie jakie fakty uznał za udowodnione i na jakich w tej mierze oparł się dowodach. Sąd ten odpowiednio wskazał w jakich częściach uznał ww. dowody za wiarygodne, a w jakich za nie zasługujące na wiarę ( lub są nieistotne ), przy czym stanowisko swoje logicznie i przekonywująco uzasadnił. Dowody te pozwoliły przypisać oskarżonemu winę i sprawstwo
w zakresie zarzucanych mu czynów.

Przechodząc do pkt 3 apelacji adw. P. M. należy zauważyć, iż zawarty w tym miejscu zarzut rzekomej rażącej niewspółmierności kary (surowości) sprowadził się do polemiki
z ustaleniami Sądu Okręgowego. Zarzut ten jest jednak tylko wówczas słuszny, gdyby na podstawie ujawnionych okoliczności, które powinny mieć zasadniczy wpływ na wymiar kary, można było przyjąć, że zachodziłaby wyraźna różnica pomiędzy karą wymierzoną przez sąd
I instancji a karą, jaką należałoby wymierzyć w instancji odwoławczej w następstwie prawidłowego zastosowania w sprawie dyrektyw wymiaru kary. Zarzut rażącej niewspółmierności kary, jako zarzut w kategorii ocen, można podnieść jedynie wówczas, gdy kara nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak
i osobowości sprawcy, stając się w społecznym odczuciu karą niesprawiedliwą. Nie każda bowiem różnica w ocenie wymiaru kary może uzasadniać zarzut rażącej niewspółmierności kary, ale tylko taka, która jest natury zasadniczej, to znaczy jest niewspółmierna w stopniu nie dającym się zaakceptować. O rażącej niewspółmierności kary w rozumieniu art.438 pkt 4 kpk nie można bowiem mówić w sytuacji, gdy Sąd wymierzając karę uwzględnił wszystkie okoliczności wiążące się z poszczególnymi ustawowymi dyrektywami i wskaźnikami jej wymiaru. Nie można zasadnie dowodzić rażącej niewspółmierności kary także wówczas, gdy granice swobodnego uznania sędziowskiego będące wyrazem zasady sądowego wymiaru kary nie zostały przekroczone ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 10.04.1996r. II AKa 85/96, publ. KZS 1996/4/42; wyroki Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 18.01.1996r. II AKr 463/95, publ. OSA 1996/7-8/27 i z dnia 22.06.1995r. II AKr 178/95, publ. Prok. i Pr. 1996/2-3/25 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14.11.1973r. III KR 254/73, publ. OSNPG 1974/3-4/51 ).
W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy w sposób wnikliwy (z wyjątkiem pkt 2 i 5) rozważył nieliczne istniejące okoliczności łagodzące oraz szereg przesłanek wpływających na zaostrzenie represji karnej wobec oskarżonego. Zarzut niewspółmierności kary – jako kary zbyt łagodnej – okazał się częściowo zasadny, ale jedynie w kontekście apelacji prokuratora co do kary jednostkowej pozbawienia wolności z pkt 2 oraz kary łącznej tego rodzaju z pkt 5.

Rozważając apelację obrońcy oskarżonego S. L., Sąd Apelacyjny nie mógł podzielić zawartego w jej uzasadnieniu poglądu adw. P. M. o rażącej niewspółmierności – surowości - wymierzonej mu kary pozbawienia wolności orzeczonej w pkt 3 i 4 zaskarżonego wyroku. Dla wymiaru kary niewątpliwie istotny był wysoki stopień winy
i znaczna społeczna szkodliwość ww. czynów. Sąd meriti uwzględnił rodzaj dóbr prawnie chronionych w jakie oskarżony godził. Trafnie do okoliczności wpływających na zaostrzenie represji karnej sąd I instancji zaliczył nie tylko dotychczasową karalność sądową, czas trwania przestępstwa z pkt 3, ale także zachowanie oskarżonego już popełnieniu ww. czynów. Słusznie nie dopatrzył się istotnych przesłanek łagodzących. Sąd odwoławczy w pełni podziela
i akceptuje dotyczącą tych okoliczności szeroką i przekonywującą argumentację zawartą na s.105-107 uzasadnienia zaskarżonego wyroku. Skarżący poglądu tego nie tylko nie podważył, ale nie próbował nawet uzasadnić. Oczywistym jest zatem, że sąd odwoławczy nie ma możliwości odniesienia się do argumentacji, która fizycznie nie zaistniała. Wbrew oczekiwaniom autora ww. zarzutu kara uwzględniać musi dyrektywy jej wymiaru zawarte w art.53 § 1 i 2 kk,
a nie jedynie partykularne interesy stron postępowania. Reasumując należy kategorycznie stwierdzić, że Sąd Okręgowy precyzyjnie wyważył w pkt 3 i 4 okoliczności wpływające na zaostrzenie represji karnej i przy braku istotnych okoliczności łagodzących, ustalił wymiar kary na poziomie adekwatnym do stopnia społecznej szkodliwości ww. czynów oskarżonego oraz stopnia jego zawinienia – prawidłowo spełniając tym samym zasady prewencji ogólnej jak
i szczególnej. Odmienne dywagacje skarżącego obrońcy mają jedynie charakter ogólników i nie są odpowiednio uzasadnione. Argumentacja przytoczona w uzasadnieniu apelacji jest nieprzekonująca i nie może znajdować akceptacji.

Odmiennie należy ocenić apelację prokuratora także kwestionującego wymiar kary. Jak już zaznaczono powyżej jest ona w części zasadna. Uwaga ta odnosi się do pkt 2 i 5 zaskarżonego wyroku. W tym zakresie sąd odwoławczy podzielił stanowisko ww. apelującej, że Sąd I instancji w tym zakresie nie docenił w należytym stopniu intensywności szeregu okoliczności obciążających (w tym postaci zamiaru), tym bardziej że sam nie przeciwstawiał im żadnych okoliczności łagodzących. Odnośnie pkt 2 trafne są więc spostrzeżenia apelującej, że oskarżony jest osobą bezwzględną i brutalną. Jego postawa życiowa potwierdza też tezę o wysokim poziomie demoralizacji. Z popełniania przestępstw oskarżony uczynił sobie sposób na życie. Nie można przy tym pomijać motywów działania oskarżonego i premedytacji z jaką działał. Nie jest on sprawcą przypadkowym, wręcz przeciwnie realizował uprzednio zaplanowane przestępstwo. Trafnie prokurator podkreśla także zachowanie oskarżonego już popełnieniu przestępstwa. Uwaga ta odnosi się do jego stosunku do pokrzywdzonego („ przecież jemu się nic nie stało, to tak jakby ktoś go oblał kawą” – k.4191), piętnowanego przez skarżącą na s.9 apelacji. Karygodne było także zachowanie oskarżonego już w trakcie procesu sądowego, w trakcie którego m.in. krzyczał na sali rozpraw, zakłócając jej przebieg (vide: k.3917) lub pouczając sąd i domagając się realizacji swojej, oderwanej od zasad zawartych w kpk, wizji procesu sądowego (vide: k.4121-4124). Zachowanie to skutkowało upomnieniami sądu meriti, także by nie odpowiadał za świadków (vide: np. k.4186). S. L. potwierdził zresztą, że wysłał do pokrzywdzonego umyślnego, który usiłował wpływać na treść zeznań ww. przed konfrontacją. Świadcząc o tym nie tylko słowa tego ostatniego: „… proszę cię na konfrontacji nie rozpoznaj L. …” (vide: k.3110), ale i wyjaśnienia samego oskarżonego z dnia (...) : „… P. S. prosiłem żeby poszedł do P. …” (vide: k.4532). Na korzyść oskarżonego trudno także uwzględnić jego opinię z zakładu karnego (vide: k.4910). Jego zachowanie jest oceniane przez administrację penitencjarną jedynie jako przeciętne. Był też karany dyscyplinarnie, w tym osadzeniem w celi izolacyjnej. Deklaruje także przynależność do nieformalnych struktur podkultury przestępczej. Okoliczności te uzasadniały podwyższenie wymiaru kary jednostkowej za czyn przypisany w pkt 2 zaskarżonego wyroku do 8 lat. Apelująca nie wykazała jednak by analogicznych błędów w ocenie sąd apelacyjny dopuścił się także co do czynów z pkt 1 i 4. Jak już wspomniano powyżej wobec braku wniosku prokuratora o uzasadnienie wątek ten nie wymaga szerszego komentarza. Jednocześnie zaostrzenie ww. kary jednostkowej obligowało sąd odwoławczy do rozważenia zarzutów oskarżyciela publicznego co do rażącej łagodności kary łącznej. Także i w tym wypadku Sąd Apelacyjny częściowo stanowisko to podzielił. Podwyższając jej wymiar do 10 lat miał na względzie wywód na s.16-17 apelacji z dnia (...) Nawet przy zastosowaniu art.4 § 1 kk kara ta mogła oscylować (po zaostrzeniu kary jednostkowej z pkt 2 zaskarżonego wyroku) od 8 lat do 12 lat pozbawienia wolności. W piśmiennictwie przyjmuje się ( vide: Komentarz do art.86 kk [w:] G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz. Tom I. Komentarz do art. 1-116 k.k., Zakamycze, 2004, wyd. II. tezy 30-44 ), że niezależnie od możliwości zastosowania przy wymiarze kary łącznej zasady pełnej absorpcji, asperacji jak i zasady pełnej kumulacji, oparcie wymiaru na zasadzie absorpcji lub kumulacji traktować należy jako rozwiązanie skrajne, stosowane wyjątkowo i wymagające szczególnego uzasadnienia Wskazuje się także, że priorytetową zasadą wymiaru kary łącznej powinna być zasada asperacji. Rozstrzygnięcie, która z dających się odczytać z treści art.86 kk dyrektyw wymiaru kary łącznej powinna stanowić podstawę wymiaru tej kary w konkretnym przypadku związane jest z dwoma okolicznościami. Po pierwsze z zagadnieniem wskazań wynikających z dyrektyw prewencyjnych, po wtóre ze znaczeniem okoliczności podmiotowych i przedmiotowych uwzględnianych przy wymiarze kary łącznej, w tym zwłaszcza charakterem związku zachodzącego pomiędzy pozostającymi w zbiegu przestępstwami. Oba elementy, a więc zarówno dyrektywy prewencyjne, jak i związek zachodzący pomiędzy zbiegającymi się przestępstwami, stanowią podstawowe okoliczności wpływające na wybór szczegółowej dyrektywy wymiaru kary łącznej. Odnosząc się do tego zagadnienia Sąd Najwyższy stwierdził, że „wymierzając karę łączną sąd powinien rozważyć przede wszystkim, czy pomiędzy poszczególnymi czynami, za które wymierzono kary, istnieje ścisły związek podmiotowy lub przedmiotowy, czy też związek ten jest dość odległy lub w ogóle go brak” ( vide: wyrok z 15.05.1990 r., IV KR 80/90 ). W orzecznictwie przyjmuje się nadto, że orzeczenie kary łącznej nie musi przynosić skazanemu korzyści, to jest oznaczenia kary łącznej w wymiarze niższym od arytmetycznej sumy poszczególnych kar. Wymiar kary łącznej zależy od stopnia związku przedmiotowego i podmiotowego zbiegających się przestępstw. Może on być łagodzony, gdyby kara tak oznaczona jako kara zasłużona nie była celowa. Nie może jednak być zaostrzony ze względów celowości ponad granice kary zasłużonej (vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 4.10.2000 r., II AKa 175/00, publ. KZS 2000/10/31). W doktrynie podnosi się również, że co do przesłanek stosowania zasady absorpcji przy wymiarze kary łącznej to może ona znaleźć zastosowanie w tych wypadkach, gdy zachodzi ścisły związek podmiotowy i przedmiotowy między pozostającymi w zbiegu przestępstwami, który sprawia, że granica pomiędzy zbiegiem pomijalnym a zbiegiem realnym nie jest wyraźnie zarysowana. Tym samym podstawowym elementem uzasadniającym oparcie wymiaru kary na dyrektywie pełnej lub częściowej absorpcji jest wskazywany w orzecznictwie związek podmiotowo-przedmiotowy między pozostającymi w zbiegu przestępstwami. Przez związek podmiotowo-przedmiotowy rozumie się przede wszystkim podobieństwo rodzajowe zbiegających się przestępstw, motywację i czas popełnienia każdego z nich. Charakter więzi zachodzących między pozostającymi w realnym zbiegu przestępstwami, objawiającej się bliskością (zwartością) czasową, ale i popełnieniem czynów powiązanych ze sobą wspólnym zamiarem czy ciągiem działań sprawcy (...) sprawia, że „przy tego typu sytuacjach zaciera się indywidualny charakter poszczególnych przestępstw, a ponownej oceny wymaga całe zjawisko, na które złożyły się wszystkie przypisane czyny. Taka sytuacja może doprowadzić do zastosowania pełnej absorpcji” ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 5.11.1998 r., II AKa 260/98 ). Trafnie podkreśla się w orzecznictwie że zasadę absorpcji stosuje się, gdy przestępstwa objęte realnym zbiegiem w liczbie nie więcej niż dwa wskazują na bliską więź przedmiotową i podmiotową, są jednorodzajowe i popełnione zostały w bliskim związku czasowym i miejscowym, stanowiąc jeden zespół zachowań sprawcy, objęty jednym planem, mimo godzenia w różne dobra osobiste. Obok wskazanego powyżej związku podmiotowo-przedmiotowego między zbiegającymi się przestępstwami za stosowaniem dyrektywy absorpcji przemawiać może także ocena stopnia społecznej szkodliwości zbiegających się przestępstw w tych wypadkach, gdy jedno z popełnionych przestępstw ma jednoznacznie wyższy od pozostałych stopień szkodliwości, swoiście dominuje nad pozostałymi, które mają mniejsze znacznie z punktu widzenia zawartości bezprawia. Przeciwko oparciu wymiaru kary łącznej na dyrektywie absorpcji przemawiać może fakt naruszenia przez sprawcę różnych dóbr prawnych, przez zachowania podjęte w różnym miejscu i czasie w stosunku do różnych osób pokrzywdzonych ( vide: wyrok Sądu Najwyższego z 23.06.1987 r., IV KR 55/86 ). Ustalenie ścisłego związku podmiotowego i przedmiotowego między przestępstwami może wskazywać na dyrektywę absorpcji jako podstawę wymiaru kary łącznej, jednak nie ogranicza ani nie eliminuje możliwości zastosowania pozostałych dyrektyw mających znaczenie dla wymiaru kary łącznej. Trafnie wskazuje się przy tym w orzecznictwie, że „ absorpcję kar stosować należy bardzo ostrożnie, biorąc pod uwagę negatywną co do sprawcy przesłankę prognostyczną, jaką jest popełnienie kilku przestępstw” ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12.07.2000 r., II AKa 171/00, publ. OSA 2001/2/5 ). Oparcie wymiaru kary łącznej na dyrektywie kumulacji, jako rozstrzygniecie skrajne, stanowiące wyjątek od zasady zastąpienia jedną karą łączną sumy kar wymierzonych za poszczególne przestępstwa, wymaga szczególnego uzasadnienia. Podkreślić należy, że uzasadnienie wymierzenia kary łącznej w wysokości sumy kary jednostkowych wynikać musi zarówno z dyrektyw prewencyjnych, ogólnej i szczególnej, jak i oceny związku (a raczej braku ścisłych więzi) między poszczególnymi przestępstwami. Szczególnego znaczenia nabiera w powyższym kontekście podkreślana w orzecznictwie zasada, wedle której wymiar kary łącznej nie może być zaostrzany ponad granice kary zasłużonej. Wskazuje się, że zastosowanie dyrektywy kumulacji, w szczególności częściowej, wynikać może z dopuszczenia się przez sprawcę przestępstw na szkodę różnych pokrzywdzonych, charakteryzujących się podobnym, stosunkowo wysokim stopniem społecznej szkodliwości ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 7.03.1991r., II AKr 15/91, publ.KZS 1991/3/12). Jednym z elementów wpływających na możliwość oparcia wymiaru kary łącznej na dyrektywie kumulacji jest stopień związku między pozostającymi w zbiegu przestępstwami. Im związek ten jest ściślejszy, tym bardziej przeważa absorbowanie poszczególnych kar, im luźniejszy - ich kumulacja, sumowanie. W orzecznictwie podkreśla się, że równość wobec prawa, stanowiąca podstawę wszelkiej sprawiedliwości wymaga, by zasady te stosować identycznie do każdego przypadku, nie zważając, która ze stron na tym w poszczególnej sprawie traci, a która korzysta ( vide: wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 13.07.1995r., II AKr 184/95, publ. Prok. i Pr. 1996/2-3/16 ). Mając na względzie wyjątkowość opierania wymiaru kary łącznej na dyrektywie pełnej absorpcji oraz podkreślaną powyżej zasadę wyjątkowego charakteru „dyrektywy konsumpcji” przyjąć należy, iż w zasadniczej większości przypadków podstawową dyrektywą szczegółową stosowaną w procesie wymiaru kary łącznej jest dyrektywa asperacji. Stwarza bowiem podstawy do orzeczenia kary łącznej w granicach adekwatnych z punktu widzenia zasad prewencji ogólnej i prewencji szczególnej, przy uwzględnieniu zasady racjonalizacji jako podstawowego celu wymiaru kary łącznej oraz zasady humanitaryzmu w stosowaniu kar i środków karnych, a także zasady poszanowania godności człowieka określonej w art.3 kk. Dyrektywa ta z jednej strony pozwala unikać nieuzasadnionego premiowania sprawcy popełniającego kilka przestępstw, do czego prowadzi dyrektywa absorpcji oznaczająca w istocie wymiar kary za jedno z pozostających w zbiegu przestępstw oraz praktyczną bezkarność w zakresie pozostałych, z drugiej pozwala uniknąć konsekwencji w postaci kumulacji dolegliwości wynikającej z orzeczonych kar jednostkowych, a tym samym naruszenia zasady racjonalności wymiaru kary i zasady humanitaryzmu stosowania kar i środków karnych oraz poszanowania godności człowieka, do czego prowadzi oparcie wymiaru kary łącznej na dyrektywie kumulacji. W realiach niniejszej sprawy oskarżony dopuścił się przypisanych mu czynów w okresie od (...) Trudno zatem uznać, że jest on szczególnie odległy. Oskarżony godził także z różne dobra prawnie chronione, albowiem dopuścił się szeregu przestępstw o odmiennym charakterze (art.258 § 1 kk, art.157 § 1 kk, art.13 § 1 kk w zw. z art.156 § 1 i 2 kk, art.242 § 3 kk, art.18 § 3 kk w zw. z art.270 § 1 kk). Okoliczności te wykluczają możliwości skrajne, o których mowa była powyżej i obligowały Sąd Apelacyjny do zastosowania zasady asperacji, jako adekwatnej do sytuacji procesowej oskarżonego S. L.. Dalsze zaostrzenie kary łącznej – zgodnie z wnioskami apelacji prokuratora – nie znajdowało już racjonalnego uzasadnienia.

Wniosek

Apelacja obrońcy oskarżonego adw. M. I. :

O uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Apelacja obrońcy oskarżonego adw. P. M. :

1.  o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego S. L. od wszystkich zarzucanych mu czynów,

ewentualnie

2.  o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Zielonej Górze,

ewentualnie, z ostrożności obrończej:

3.  o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego S. L. od popełnienia czynów określonych w pkt 1 i 2 części dyspozytywnej wyroku oraz poprzez orzeczenie wobec S. L. za czyn opisany w pkt 3 części dyspozytywnej wyroku kary w wymiarze 1 miesiąca pozbawienia wolności oraz za czyn opisany w pkt 4 części dyspozytywnej wyroku kary w wymiarze 1 miesiąca pozbawienia wolności.

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

☐ zasadny

☐ częściowo zasadny

☒ niezasadny

Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny.

Apelacja obrońcy oskarżonego adw. M. I. :

Brak w tym zakresie skutecznych zarzutów apelacji i okoliczności podlegających uwzględnieniu z urzędu.

Apelacja obrońcy oskarżonego adw. P. M. :

Brak w tym zakresie skutecznych zarzutów apelacji i okoliczności podlegających uwzględnieniu z urzędu.

Jedynie na marginesie Sąd Apelacyjny zwraca uwagę, że wnioski ww. w zakresie uchylenia zaskarżonego wyroku nie były możliwe do realizacji nawet w teorii. Żaden z apelujących nie potrafił wykazać występowania realnie jakiejkolwiek przesłanki z art.437 § 2 kpk.

4.  OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU

1.

Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności

5.  ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO

0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji

0.11.

Przedmiot utrzymania w mocy

0.1Wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 29.09.2022r. (II K 27/20), z wyłączeniem orzeczenia o karze zawarte w pkt 2 i 5.

Zwięźle o powodach utrzymania w mocy

Brak w tym zakresie skutecznych zarzutów apelacji i okoliczności podlegających uwzględnieniu z urzędu.

0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji

0.0.11.

Przedmiot i zakres zmiany

0.0.1Wyrok Sądu Okręgowego w Zielonej Górze z dnia 29.09.2022r. (II K 27/20) w zakresie orzeczenia o karze pozbawienia wolności w pkt 2 i 5.

Zwięźle o powodach zmiany

W tym zakresie w części okazały się zasadne zarzuty apelacji prokuratora.

0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji

0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia

1.1.

art. 439 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

2.1.

Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

3.1.

Konieczność umorzenia postępowania

art. 437 § 2 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia

4.1.

art. 454 § 1 k.p.k.

Zwięźle o powodach uchylenia

0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania

0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

Zgodnie z treścią art.423 § 1a kpk w zw. z art.458 kpk Sąd Apelacyjny ograniczył sporządzenie uzasadnienia do zarzutów apelacji obrońców oskarżonego adw. M. I. i adw. P. M., albowiem adw. P. Ż. i prokurator wniosków w tym zakresie nie składali. W tym zakresie sąd odwoławczy wypowiedział się w zakresie niezbędnym dla uzasadnienia orzeczenia zawartego w pkt 1 wyroku z dnia 30.12.2025r. i odniesienia się do zarzutu o charakterze bezwzględnym (art.440 kpk).

6.  Koszty Procesu

Punkt rozstrzygnięcia z wyroku

Przytoczyć okoliczności

4.

3.

O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art.634 kpk, art.627 kpk, art.636 § 1 kpk oraz art.8, art.1, art.2 ust.1 pkt 6 ustawy
z dnia 23.06.1973r. o opłatach w sprawach karnych
( tj. Dz.U.2023.123 ). Na koszty te składają się wyłożone przez Skarb Państwa wydatki w postaci: kosztów stawiennictwa świadka (512,50 zł;) i ryczałtu za doręczenia (20 zł;) oraz opłata za drugą instancję (600 zł; ).

Jednocześnie orzeczono o kosztach zastępstwa procesowego w II instancji należnych oskarżycielowi posiłkowemu (art.616 § 1 pkt 1 kpk w zw. z art.634 kpk). Wysokość tych kosztów (1.440 zł;) ustalono na podstawie § 11 ust. 2 pkt 5, § 15,
§ 16, § 17 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r.
w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. 2023.1964 t.j.).

7.  PODPIS

K. L. G. N. M. Ś.