Uzasadnienie z 2 marca 2026, sygn. II AKa 7/26
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
UZASADNIENIE |
||||||||||||||||||||
|
Formularz UK 2 |
Sygnatura akt |
II AKa 7/26 |
||||||||||||||||||
|
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: |
1 |
|||||||||||||||||||
|
1. CZĘŚĆ WSTĘPNA |
||||||||||||||||||||
|
1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji |
||||||||||||||||||||
|
wyrok Sądu Okręgowego w Koninie |
||||||||||||||||||||
|
1.2. Podmiot wnoszący apelację |
||||||||||||||||||||
|
☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
||||||||||||||||||||
|
☐ oskarżyciel posiłkowy |
||||||||||||||||||||
|
☐ oskarżyciel prywatny |
||||||||||||||||||||
|
☒ obrońca |
||||||||||||||||||||
|
☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
||||||||||||||||||||
|
☐ inny |
||||||||||||||||||||
|
1.3. Granice zaskarżenia |
||||||||||||||||||||
|
1.1.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||||||||||||||||||
|
☒ na korzyść ☐ na niekorzyść |
☒ w całości |
|||||||||||||||||||
|
☐ w części |
☐co do winy |
|||||||||||||||||||
|
☐co do kary |
||||||||||||||||||||
|
☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||||||||||||||||||
|
1.1.2. Podniesione zarzuty |
||||||||||||||||||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||||||||||||||||||
|
☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||||||||||||||||||
|
☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu |
||||||||||||||||||||
|
☒art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||||||||||||||||||
|
☒art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia |
||||||||||||||||||||
|
☐art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||||||||||||||||||
|
☐brak zarzutów |
||||||||||||||||||||
|
1.4. Wnioski |
||||||||||||||||||||
|
☒uchylenie |
☒zmiana |
|||||||||||||||||||
|
2.
Ustalenie faktów w związku z dowodami |
||||||||||||||||||||
|
1.5. Ustalenie faktów |
||||||||||||||||||||
|
1.1.3. Fakty uznane za udowodnione |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
||||||||||||||||
|
2.1.1.1. |
Z. H. |
Uprzednia niekaralność oskarżonego. |
Wydruk z KRK |
k. 443. |
||||||||||||||||
|
1.1.4. Fakty uznane za nieudowodnione |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
||||||||||||||||
|
2.1.2.1. |
--- |
--- |
--- |
--- |
||||||||||||||||
|
1.6. Ocena dowodów |
||||||||||||||||||||
|
1.1.5. Dowody będące podstawą ustalenia faktów |
||||||||||||||||||||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 |
Dowód |
Zwięźle o powodach uznania dowodu |
||||||||||||||||||
|
2.1.1.1. |
Wydruk z KRK |
Wiarygodny wydruk z systemu urzędowego. Niekwestionowany przez strony, a i Sąd odwoławczy nie miał powodów, aby z urzędu kwestionować jego prawdziwość. |
||||||||||||||||||
|
1.1.6.
Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów |
||||||||||||||||||||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 |
Dowód |
Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu |
||||||||||||||||||
|
2.1.2.2. |
(...) |
XXXXXXXXXXXXXXXXXXX |
||||||||||||||||||
|
3. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Zarzut |
|||||||||||||||||||
|
3.1. |
1. Rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, jakie miało wpływ na treść zaskarżonego wyroku, to jest: a) art. 7 k.p.k. poprzez dowolną i jednostronną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego, to jest: - bezrefleksyjnie uznanie za wiarygodne – mimo braku przesłuchania w Sądzie – zeznań świadka N. X., która jest znajomą pokrzywdzonej, z których wynika, na potwierdzenie relacji O. (obrońca błędnie wskazał O.) L., iż około godz. (...) widziała samochód B. (...) na numerach (...) z kierowcą „podobnym do tego którego opisała O.”, mimo, iż: ⚫oskarżony nie mógł być o godz. (...) w Z., zaś materialnym dowodem jest monitoring z miejscowości L. oraz logowanie telefonu oskarżonego na maszcie (...) w G., z których wynika, że o tej godzinie oskarżony był gdzie indziej, ⚫z jednej strony świadek twierdzi, że kierowca był „podobny” do „tego, którego opisała O.” ale jednocześnie zaznacza, że nie jest w stanie go rozpoznać, a co powoduje, że trudno jest depozycje te uznać za wiarygodne, - uznanie za wiarygodne zeznań pokrzywdzonej O. L. i brak jakiegokolwiek w tym zakresie uzasadnienia, mimo, iż: ⚫jej zeznania złożone zaraz po zdarzeniu jej zeznania złożone na rozprawie w dniu (...) roku wyraźnie stwierdziła, że „100 złotych wypadło” oraz że „moje usługi to laska czyli seks oralny to 100 złotych, a seks taki szybki numerek to 150 złotych”, a nadto, iż „zdarza się, że klient rezygnuje z części usługi bo po prostu jest już po wszystkim, ale czy w tym dniu było tak to nie pamiętam”, co wskazuje, że pokrzywdzona nie zaprzeczyła, iż w ogóle odbyła stosunek z oskarżonym na co ten wskazuje w swoich wyjaśnieniach, a nadto potwierdza de facto, że 100 złotych znalazła po zdarzeniu, a tym samym nawiązują do wcześniej złożonych w dniu(...) roku wyjaśnień oskarżonego, iż wyrzucił jej „za usługę” pieniądze przez okno, choć sama pokrzywdzona temu zaprzecza, co zdaniem obrony wymagało dokonania kompleksowej oceny zeznań pokrzywdzonej i powiązania faktów w nich wskazanych z tymi, które przedstawił oskarżony i dopiero później dokonanie prawidłowej oceny przez pryzmat wyjaśnień oskarżonego H., - uznanie za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonego H., w tym stwierdzenia, że nie mógł popełnić zarzucanego mu czynu, a także że nie mógł mieć noża, bo rzekomo uderzając pokrzywdzoną w skroń doszło by do tragedii, z jednoczesnym pominięciem obiektywnych faktów, czyli tego, że oskarżony jest praworęczny, nóż miał trzymać według pokrzywdzonej w prawej ręce, a uraz jest nad lewym okiem pokrzywdzonej, a tym samym nie mógł być zadany lewą ręką, b) art. 410 k.p.k. poprzez całkowite pominięcie, mimo wydania postanowienia w trybie art. 405 k.p.k., dokumentacji zawartej na k. 46-47, 58-59, 107-109 akt wskazującej na istotne fakty w niniejszym postępowaniu, to jest: - skoro według tych dokumentów oskarżony H. miał w dniu (...) roku zostać zlokalizowany przez monitoring w L. o godz. (...) czyli dojechać do Z. Panieńskiej nie wcześniej niż o 12.10 a wyjechać stamtąd najpóźniej o (...) (monitoring w L. miał go zarejestrować o godz. (...)), natomiast pokrzywdzona O. L. miała obsługiwać innego klienta co najmniej do (...) według jej twierdzeń, to oczywistym jest, że skoro zaraz po odprowadzeniu poprzedniego klienta jeśli miała zostać zaatakowana przez oskarżonego to nie mogła obserwować pojazdu oskarżonego jeżdżącego „tam i z powrotem”, a co potwierdza, że złożyła oczywiście nieprawdziwe zeznania obciążające oskarżonego H., c) art. 410 k.p.k. poprzez całkowite pominięcie, mimo wydania postanowienia w trybie art. 405 k.p.k., dokumentacji zawartej na k. 34-35 z której wyraźnie wynika, że pokrzywdzona nie miała stłuczonego oczodołu a jedynie rozcięcie łuku brwiowego d) art. 410 k.p.k. poprzez całkowite pominięcie, mimo wydania postanowienia w trybie art. 405 k.p.k., zeznań świadka D. M. i to mimo naniesienia przez tego świadka istotnych informacji do sprawy, to jest: - faktu, że świadek ten obserwowała kierowcę z okna swojego domu, który kilkukrotnie parę razy przejeżdżał tam i z powrotem, co było niemożliwe w odniesieniu do oskarżonego H. w świetle wskazań czasu, gdzie oskarżony był zarejestrowany na monitoringu w miejscowości L., - faktu, że mężczyzna ten miał dodatkowo wyjść z auta i nerwowo rozmawiać przez telefon, co jest niemożliwe w odniesieniu do oskarżonego H., albowiem śledczy sprawdzili jego telefon i zarejestrowali jedną rozmowę przychodzącą o godz. (...) dzwoniła do oskarżonego konkubina X. B. (k.109) a zatem była to rozmowa po zdarzeniu i to w miejscowości G. a tym samym nie mogła jego obserwować świadek M. ale innego mężczyznę, - faktu, że mężczyzna obserwowany był bardzo dobrze zbudowany, a świadek na rozprawie - będąc zupełnie obca dla oskarżonego - oświadczyła, że „ja widziałam tego pana przy samochodzie, ale na pewno to nie jest ten pan” a tamten mężczyzna był wyższy, dobrze zbudowany a samochód miał tablicę rejestracyjną z X., e) art. 410 k.p.k. w związku z art. 405 k.p.k. poprzez całkowite pominięcie, mimo wydania postanowienia w trybie art. 405 k.p.k., dokumentacji medycznej złożonej do sprawy w dniu (...) roku odnoszącej się do stwierdzonej u oskarżonego leukoplakii na penisie, co w odniesieniu do wyjaśnień oskarżonego (że odbył stosunek oralny z pokrzywdzoną) oraz do zeznań pokrzywdzonej (że był to jej klient, z którym miała stosunek wcześniej i miał „bielactwo na członku”), czyniło konieczność podjęcia rozważań, dlaczego właśnie zeznając za pierwszym razem akurat w sposób pewny podała taką cechę charakterystyczną (którą akurat oskarżony posiada) f) art. 366 § 1 k.p.k. w związku z art. 2 § 2 k.p.k. poprzez brak dążenia do wykrycia prawdy materialnej, zwłaszcza podczas przesłuchania O. L. oraz samego oskarżonego, to jest: - dlaczego oskarżony H., jeśli jego depozycje są niewiarygodne, miał napaść akurat O. L. a nie jedną z kilku innych kobiet które stały w tym miejscu? - skąd oskarżony H. miał wiedzieć, że pokrzywdzona posiada jakiekolwiek pieniądze, jeśli tłem całego zajścia był nie stosunek seksualny i rezygnacja z jego części zakończona finalnie awanturą pomiędzy w/w, ale rozbój? - skora doszło do napadu najpóźniej około (...) to dlaczego pokrzywdzona O. L. oczekiwała aż pół godziny, by zawiadomić policje o zdarzeniu o godz. (...) - dlaczego osoba obca - pominięty dowód zeznań D. M. - miała złożyć zeznania wskazujące, że to na pewno nie był oskarżony, a będąca wówczas w dniu (...) roku na sali sądowej pokrzywdzona w żaden sposób się do tych zeznań nie odniosła? g) art. 424 § 1 k.p.k. poprzez brak jakiegokolwiek merytorycznego wskazania oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności wyjaśnień oskarżonego H., zeznań świadków i innych dowodów zgromadzonych w trakcie procesu, co komplikuje, co nawet czyni niemożliwym kontrole instancyjną toku rozumowania Sądu I instancji, 2) błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego wyroku, a sprowadzający się do mylnego uznania, iż oskarżony dopuścił się zarzucanego mu w akcie oskarżenia czynu, w sytuacji gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, a który nie został w całości wzięty pod uwagę, wskazuje co najmniej na wątpliwość czy nawet niemożność jego popełnienia. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||||||||||||||||||||
|
Apelacja wywiedziona przez obrońcę oskarżonego w żadnej mierze nie zasługiwała na uwzględnienie. Apelujący w wywiedzionej apelacji skupił się przede wszystkim na próbie wykazania, jakoby Sąd I instancji dokonał błędnych ustaleń faktycznych (w wyniku dokonania błędnej oceny materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie) co do sprawstwa i winy oskarżonego. Jednak przyjęte przez apelującego stanowisko opierało się co do zasady na błędnych założeniach, w tym takich, które nie miały wpływu na treść rozstrzygnięcia. Za wyjątkiem zobrazowania przyjętej linii obrony, apelujący nie był w stanie skierować jakiegokolwiek merytorycznego argumentu, który byłby w stanie podważyć wywód Sądu Okręgowego ujęty w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. W ocenie Sądu Odwoławczego podniesione przez apelującego zarzuty stanowią w rzeczy samej jedynie własną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wobec czego Sąd Odwoławczy potraktował je jako polemikę ze stanowiskiem Sądu I instancji, co nie dało jakichkolwiek podstaw do ingerencji w zaskarżone orzeczenie. Choć zasadniczo zgodzić należało się z obrońcą podnoszącym zarzut naruszenia art. 424 § 1 k.p.k., że uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego jest nader oszczędne w swej treści, to jednak nie sposób przyjąć, że Sąd I instancji nie wskazał na jakąkolwiek merytoryczną ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego. Pamiętać przecież należy, że rolą Sądu nie jest przytaczanie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia w całości depozycji świadków, wyjaśnień oskarżonego, czy też okoliczności wynikających z nieosobowego materiału dowodowego, a wyłącznie zwięzłe wskazanie, jakie fakty sąd uznał za udowodnione lub nieudowodnione, na jakich w tej mierze oparł się dowodach i dlaczego nie uznał dowodów przeciwnych. Tymczasem właśnie, sporządzone w niniejszej sprawie pisemne uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia – choć ogólne i zawierające w istocie szczątkowe informacje wynikające ze zgromadzonego materiału dowodowego – zawiera owe zwięzłe wskazanie, czyni zadość standardom określonym w art. 424 § 1 k.p.k., a tym samym – wbrew sugestiom obrony – nie uniemożliwia przeprowadzenia instancyjnej kontroli zaskarżonego orzeczenia. Oczywistym jest przy tym, że obrona oczekiwałaby szczegółowego odniesienia się przez Sąd I instancji do wszelkich aspektów sprawy i podnoszonych okoliczności, czy argumentów. Uzasadnienie wyroku jednak – w aktualnie obowiązującym stanie prawnym – ma w sposób zwięzły przedstawić okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia – art. 424 § 1 k.p.k. i przedstawiony dokument cel ten realizuje. Ubocznie jedynie zauważyć wypada, iż z uwagi na etap, na jakim powstaje uzasadnienie – już po wyroku, w ogóle niezwykle trudne jest wykazanie, że nawet oczywiste uchybienie treści art. 424 k.p.k. jest zarazem uchybieniem, o którym mowa w art. 438 pkt 2 k.p.k. – a więc takim, w którym obraza przepisów postępowania mogła mieć wpływ na treść wyroku. Wydaje się, że można o takim uchybieniu mówić wyłącznie wtedy, gdy uzasadnienie de facto potwierdza inne uchybienia procesowe – np. błędne rozumienie przepisów procesowych lub materialnych przez Sąd meriti, nierozpoznanie istoty sprawy czy pominięcie części materiału dowodowego. W realiach rozpatrywanej sprawy obrońca nie zdołał jednak wykazać, by sytuacja taka miała miejsce. Dalej podkreślenia wymaga, iż analiza akt sprawy prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji w sposób właściwy przeprowadził postępowanie dowodowe, następnie – wbrew wskazaniom apelującego - rozważył wszystkie dowody i okoliczności ujawnione w toku rozprawy, na ich podstawie poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne oraz należycie wykazał sprawstwo i winę oskarżonego Z. H. w zakresie zarzucanego mu czynu. Ocena materiału dowodowego – wbrew zarzutom skarżącego - została dokonana przez Sąd Okręgowy z uwzględnieniem reguł sformułowanych w przepisach art. 7 k.p.k., art. 2 § 2 k.p.k. oraz 410 k.p.k., jest oceną wszechstronną i bezstronną, nie narusza granic oceny swobodnej, jest zgodna z zasadami wiedzy i doświadczeniem życiowym oraz nie zawiera błędów faktycznych lub logicznych. Sporządzone uzasadnienie – jak była już o tym mowa wcześniej – wystarczająco przedstawia motywację i tok rozumowania Sądu I instancji, umożliwiając kontrolę odwoławczą. Kolejno przypomnieć należy, że błędne ustalenia faktyczne mogą mieć miejsce w dwóch przypadkach: gdy sąd orzekający dokonał nieprawidłowej oceny zgromadzonych dowodów albo co prawda, gdy poprawnie ocenił materiał dowodowy (co do wiarygodności poszczególnych dowodów), lecz na skutek wadliwego rozumowania wyciągnął błędne wnioski. Dodać przy tym trzeba, że ustalenia faktyczne wyroku nie wykraczają poza ramy swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, których ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej, a nadto jest zgodna ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz prowadzi do sędziowskiego przekonania, odzwierciedleniem, którego powinno być uzasadnienie orzeczenia. Z kolei przekonanie sądu orzekającego o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną przepisu art. 7 k.p.k. tylko wtedy, gdy jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.), a jednocześnie stanowi wynik wyczerpującego i logicznego rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak i na niekorzyść oskarżonego (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 22 lutego 1996r., sygn. akt II KRN 199/95, opubl. w PiP 1996/10/10 oraz z dnia 16 grudnia 1974r. sygn. akt Rw 618/74, opubl. w OSNKW 1975/3-4/47). Sąd Odwoławczy w rezultacie analizy akt sprawy i treści pisemnego uzasadnienia wyroku stwierdził, iż - wbrew zarzutom apelującego - Sąd I instancji nie naruszył w przedmiotowej sprawie w żaden sposób przepisów postępowania, toteż poczynione przez niego ustalenia faktyczne – w oparciu o ujawnione i prawidłowo ocenione dowody – są jak najbardziej prawidłowe i zasługują na aprobatę. Nie sposób mianowicie zgodzić się ze stanowiskiem obrońcy oskarżonego, iż zgromadzony w niniejszej sprawie materiał dowodowy nie daje jednoznacznych podstaw do stwierdzenia sprawstwa i winy oskarżonego w zakresie przypisanego mu czynu. W ocenie Sądu Odwoławczego dokonana przez Sąd Okręgowy ocena zgromadzonych w sprawie dowodów nie budziła jakichkolwiek zastrzeżeń i słusznie Sąd ten uznał za wiarygodne zeznania pokrzywdzonej i prawidłowo odniósł się do jej częściowo odmiennych zeznań złożonych w toku rozprawy, jej wątpliwości, czy też prostowań, z których to jednak wcale nie wynikają okoliczności wskazywane przez obrońcę, a także za wiarygodne uznał w całości zeznania N. X.. Trafnie również Sąd Okręgowy nie dał wiary w przeważającej części wyjaśnieniom oskarżonego, który zaprzeczał swojemu sprawstwu i winie – nieudolnie próbując wykazać, jakoby w rzeczywistości w dniu zdarzenia doszło wyłącznie do skorzystania przez niego z usług seksualnych pokrzywdzonej, nieporozumienia dotyczącego rozliczenia wynikającego z rezygnacji przez oskarżonego z dalszej „ usługi” pokrzywdzonej, a które to wyjaśnienia ocenione wespół z informacjami wynikającymi z nagrań z monitoringu – w ocenie obrońcy powinny być w rzeczywistości podstawą ustaleń faktycznych. Prawidłowo również, Sąd Okręgowy nie czynił żadnych ustaleń w oparciu o zeznania świadka D. M. (o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia). Apelujący w tej mierze stara się forsować tezę, jakoby niemożliwym było przyjęcie że oskarżony dokonał rozboju na pokrzywdzonej – w przyjętym przez Sąd meriti czasie - co winno prowadzić do jego uniewinnienia. Apelujący czyni to jednak wyłącznie w oparciu o subiektywną, wybiórczą, nieuwzględniającą zasad logiki i doświadczenia życiowego – ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (w szczególności w postaci wyjaśnień oskarżonego, jak i nieosobowego materiału dowodowego dotyczącego okoliczności zarejestrowania na monitoringu pojazdu oskarżonego). Podkreślenia wymaga bowiem, iż analiza zarówno treści podniesionych zarzutów, jak i uzasadnienia środka odwoławczego prowadzi do wniosku, iż mimo że apelujący zarzucił błędną, a w istocie sprzeczną z zasadami prawidłowego rozumowania oraz zasadami doświadczenia życiowego ocenę zeznań ww. świadków oraz wyjaśnień oskarżonego, to praktycznie w swoich wywodach nie odniósł się do, przedstawionego w pisemnym uzasadnieniu wyroku toku rozumowania Sądu I instancji oraz do przywołanych w tym względzie argumentów, które zadecydowały o takiej ocenie przedmiotowego materiału dowodowego. Nadto nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem skarżącego, jakoby Sąd meriti orzekając pominął istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności wynikające ze zgromadzonego materiału dowodowego. Przechodząc do szczegółowego ustosunkowania się do argumentacji obrony, w pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, iż apelujący podnosząc zarzuty naruszenia przepisów postępowania w odniesieniu do oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego całkowicie pomija okoliczność, iż oskarżony w istocie przyznał, że inkryminowanego dnia był na miejscu zdarzenia, a wyłącznie przedstawił zgoła odmienną relację co do zdarzeń, do których doszło na miejscu. W istocie apelujący w tym zakresie popada w pewnego rodzaju sprzeczności – z jednej strony bowiem nieskutecznie stara się podważyć okoliczność obecności oskarżonego (jego pojazdu) w miejscu zdarzenia, a z drugiej podaje, że wówczas doszło wyłącznie do skorzystania przez oskarżonego z usług seksualnych pokrzywdzonej. Już w tym miejscu wyjaśnienia jednak wymaga, że Sąd Okręgowy prawidłowo nie czynił szczegółowych ustaleń dotyczących godziny zdarzenia. W opisie czynu zarzucanego i w konsekwencji przypisanego oskarżonemu, przyjęto wyłącznie orientacyjnie „ około godziny(...) ”. Żaden materiał dowodowy, w tym w szczególności sama pokrzywdzona nie podała konkretnej godziny zdarzenia. Pomijając już w ogóle, iż zdarzenie to było dynamiczne, to nadto przecież – jedynym dowodem wskazującym na możliwą godzinę zdarzenia jest informacja wynikająca z notatki urzędowej, że patrol policji pojechał na miejsce zdarzenia około (...) z polecenia dyżurnego, a zatem zgłoszenie musiało być wcześniej. Z okoliczności tych nie wynika jednak – wbrew twierdzeniom skarżącego, że pokrzywdzona po zdarzeniu oczekiwała 30 minut, żeby zdarzenie to zgłosić. W tym zaś kontekście, w istocie kwestią drugorzędną pozostają podnoszone przez obrońcę okoliczności dotyczące tego, o której godzinie i gdzie zarejestrowany na monitoringu został pojazd oskarżonego. I choć rzeczywiście pokrzywdzona podała, że wcześniej widziała przejeżdżający pojazd B. (...), to jednak samo to w sobie – nie świadczy o tym, że każdorazowo był to ten sam pojazd i to pojazd oskarżonego. Co istotne przecież – pokrzywdzona przed zajściem (podobnie jak stojąca nieopodal niej N. X.) nie miała żadnego interesu w tym, aby obserwować i zapamiętywać wszelkie szczegóły dotyczące przejeżdżających samochodów. Mogły one co najwyżej obserwować drogę będąc wyłącznie zainteresowane tym, czy nadjeżdża do nich jakiś klient (specyfika pracy tego typu pracowników seksualnych jest taka, że niemal wszyscy klienci to osoby zmotoryzowane), natomiast żadna z nich wcześniej nie czuła się jakoś szczególnie zagrożona (a tym bardziej osobą oskarżonego) i stąd nie miała żadnego interesu, by zwracać uwagę na konkretny pojazd, z którego pojawieniem się mogła wiązać obawę, że czekają ją jakieś kłopoty czy nieprzyjemności. Tym samym, okoliczność, iż N. X. w swych zeznaniach podała, że nie jest w stanie rozpoznać kierowcy tego B., zaś z drugiej, że widziała samochód koloru srebrnego marki B. (...), zaś kierowcą tego samochodu był mężczyzna – jej zdaniem podobny, do tego którego opisała pokrzywdzona – nie świadczy o jej niewiarygodności. Logicznym wydaje się przecież, że świadek dopiero po tym, jak pokrzywdzona zrelacjonowała jej zdarzenie – mogła skojarzyć takowy przejeżdżający pojazd i siedzącego w nim kierowcę. Tak naprawdę przecież do chwili pojawienia się w polu widzenia zaatakowanej koleżanki nie miała ona żadnej motywacji, by zwracać szczególną uwagę na konkretny pojazd czy osobę w nim się znajdującą – w szczególności z zeznań obu pań nie wynika, by współpracowały np. poprzez wzajemne asekurowanie się (ubezpieczanie). Do chwili zobaczenia koleżanki świadek X. nie widziała nic nietypowego – ot, podjechał jakiś samochód i następnie odjechał, czyli stało się to, co praktycznie przy każdym kliencie. Dopiero widok poranionej pokrzywdzonej był nietypowy i sprawił, że wzrosła uwaga jej koleżanki, jednak oskarżonego czy jego auta już wówczas nie było na miejscu, zatem trudno uznać zeznania X. – choć wiarygodne – za rozstrzygające w jakimkolwiek zakresie, jeśli chodzi o typowanie oskarżonego jako sprawcy. Na marginesie dodać tu trzeba, iż żadnego znaczenia nie ma tu kwestia eksponowanej przez obrońcę ewentualnej liczby przejazdów oskarżonego w pobliżu miejsca przestępstwa w kontekście zapisów monitoringu dołączonych do akt. Trzeba podkreślić, iż Sąd Okręgowy nie poczynił ustalenia, że oskarżony był tego dnia w pobliżu więcej niż raz – a w szczególności by np. wcześniej robił jakieś rozpoznanie terenu czy tym podobne zabiegi przygotowawcze przed przestępstwem. Jeśli zaś chodzi o to, czy pokrzywdzona lub świadek X. mogły go widzieć wcześniej kilkakrotnie tego dnia przejeżdżającego w pobliżu, to – jak wskazano wcześniej – przecież nie miały one żadnych powodów, by to zapamiętać, gdyż wcześniej z osobą oskarżonego czy z jego autem nie wiązało się nic, co byłoby dla nich warte zapamiętania. Zarazem nie można zapominać, że przecież sam oskarżony nie kwestionował kontaktu z pokrzywdzoną – choć o zupełnie innym przebiegu, niż przyjęty przez prokuratora i następnie sąd. Przechodząc do argumentów apelującego kwestionującego ocenę wiarygodności zeznań pokrzywdzonej O. L. dokonaną przez Sąd Okręgowy wskazać należy, iż pomijając już okoliczność, że wersja zdarzeń przedstawiona przez nią, co do istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności była szczegółowa i konsekwentna, to jednocześnie w toku prowadzonego postępowania nie została ona skutecznie podważona. Zgodzić należy się ze skarżącym, że pokrzywdzona zeznając przed Sądem zeznawała częściowo odmiennie, odnosząc się do tego, czy oskarżony był uprzednio jej klientem. Niemniej jednak pamiętać należy, że była ona w stanie w sposób logiczny wytłumaczyć, że oskarżonego jako sprawcę i poprzedniego klienta kojarzyła po ubiorze. Jej twierdzenia zaś co do przypadłości, na którą cierpi oskarżony (tj. bielactwo na członku, tudzież liszaj) nie dają podstaw do przyjęcia wiarygodności wyjaśnień oskarżonego. Pokrzywdzona przecież wcześniej podała, że osoba ta (tj. oskarżony) wcześniej korzystała z jej usług seksualnych, stąd też kojarzyła go z tą przypadłością. Podobnie to, że zeznając przed Sądem podała, że 100 zł wypadło – nie potwierdza relacji oskarżonego. Obrońca zdaje się pomijać nader istotną okoliczność, a mianowicie, że pokrzywdzona od początku konsekwentnie wskazywała, że między nią a oskarżonym doszło do szarpaniny, kurczowo trzymała torebkę, nie chcąc, aby oskarżony zabrał jej telefon, a zatem fakt, że pieniądze mogły wypaść, w wyniku szamotaniny – pozostaje oczywisty, a nie potwierdza, że oskarżony wyrzucił jej pieniądze przez okno. Obrońca w tej mierze zdaje się celowo pomijać, że pokrzywdzona kategorycznie zaprzeczyła, by miała miejsce kiedykolwiek taka sytuacja, jak opisana w linii obrony oskarżonego (k. 341v). Niewątpliwie w niniejszej sprawie, zeznania pokrzywdzonej stanowią kluczowy materiał dowodowy. Niemniej jednak, zeznania te, z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia wynikającego z prowadzenia przez Sąd podobnych spraw – tworzą logiczny ciąg wydarzeń, który w żaden sposób nie został podważony w toku postępowania, w tym w szczególności odmiennymi wyjaśnieniami oskarżonego. Najistotniejszym w sprawie pozostaje – do czego w ogóle obrońca nie odnosi się w wywiedzionej apelacji – że pokrzywdzona wprost wskazała, że w trakcie zdarzenia widziała twarz sprawcy, bo w trakcie zdarzenia zsunęła mu się z twarzy kominiarka, zapamiętała szczegóły jego wyglądu (w tym rozstaw oczu, brwi), zaś w trakcie okazania tablicy poglądowej – bez jakichkolwiek wątpliwości rozpoznała oskarżonego. Bez znaczenia zatem pozostaje, że miała ona wątpliwości co do tego, w której ręce oskarżony trzymał nóż, zwłaszcza, że – wbrew twierdzeniom obrony – obrażenia doznane przez nią, choć nad lewym okiem, to jednak zlokalizowane są w centralnej części twarzy i stąd nieskuteczne są rozważania apelującego co do niemożności ich powstania w określonym mechanizmie (z pewnością nie przeczą ustaleniom Sądu meriti obrażenia stwierdzone u pokrzywdzonej). Wypada zresztą zauważyć, iż w tej dynamicznej sytuacji, gdy oskarżonemu nie udało się wyszarpnąć torebki i musiał zintensyfikować przemoc – już bezpośrednio nakierowaną na osobę pokrzywdzonej, trudno oczekiwać, by brutalnie zaatakowana pokrzywdzona miała jeszcze koncentrować się na tym, co z nożem robi napastnik. Dalej podkreślenia wymaga, że o wiarygodności pokrzywdzonej dobitnie świadczy fakt zgłoszenia zdarzenia, mimo niewątpliwie obaw o to, że będzie musiała przyznać i opowiedzieć o tym, czym się zajmuje i że informacje te mogą dotrzeć do członków jej rodziny. Jednocześnie nie zna ona przecież oskarżonego, był on wyłącznie uprzednio jej klientem (stąd też może to było powodem wyboru oskarżonego właśnie jej jako osoby, na której dokonał rozboju), nie miał zastrzeżeń do jej usług, a jej zamiarem nie było oskarżenie oskarżonego, o czyn którego miałby nie popełnić, a wyłącznie chęć poczucia bezpieczeństwa, na co wprost wskazywała w swoich zeznaniach („Nie zależy mi żeby wyciągać jakieś odszkodowania, po prostu chciałabym czuć się bezpiecznie” – k. 342). Z kolei oskarżony – niewątpliwie miał interes w tym, aby wyjaśniać odmiennie, a także swoisty interes w tym, aby dokonać rozboju na pokrzywdzonej. Oskarżony w czasie czynu posiadał przecież bardzo duże zadłużenie, oczywisty jest więc motyw podreperowania swojej sytuacji materialnej. Miał on przy tym również świadomość tego, w posiadaniu jakich pieniędzy może być pokrzywdzona (i to gotówką, bowiem w tej działalności zwykle nie realizuje się płatności bezgotówkowych, o czym Sądowi doskonale wiadomo z rozlicznych podobnych spraw) – skoro wcześniej sam za jej usługi seksualne płacił; zresztą na temat zarobków pracowników seksualnych powszechnie krążą opowieści, z których wynika, że osoby te osiągają ze świadczenia prostytucji bardzo duże dochody i nie sposób zakładać, że o takich opowieściach nigdy nie słyszał oskarżony jako przeciętna osoba funkcjonująca normalnie w społeczeństwie (Polska nie jest krajem tzw. Trzeciego Świata, gdzie znaczna część osób prostytuujących się to osoby skrajnie biedne, które tylko w ten sposób mogą zdobyć jakiekolwiek środki egzystencji). Jednocześnie w tym zakresie niezwykle znamienne są słowa, jakie oskarżony wypowiedział przed sądem „bo tej pani zginęła torebka z kredką, a ja będę miał zmarnowane życie, stracę żonę i wyjdę w stanie krytycznym” – k. 336v – dla Sądu odwoławczego jest to wyraźne przyznanie się, że wyniki kradzieży rozczarowały oskarżonego i tym bardziej nie może się pogodzić z faktem, że przy tak miernych owocach przestępstwa może ponieść surową odpowiedzialność karną. Powyższe niewątpliwie pokazuje, jak oskarżony w istocie bagatelizuje całe zaistniałe zdarzenie, według niego przecież poza tym, że pokrzywdzonej „ zginęła torebka z kredką” – nic się nie stało, pomija przy tym cały stres, obrażenia doznane przez pokrzywdzoną i naruszenie jej poczucia bezpieczeństwa. W świetle powyższego, nie można zatem uznać – jak stara się wykazać obrona, że rzeczonego dnia doszło wyłącznie do nieporozumienia między oskarżonym, a pokrzywdzoną na tle rozliczenia za usługę, zaś obrażenia przez nią doznane wynikały z tego, że uderzyła się o samochód, kiedy oskarżony odjeżdżał. Obrona w tej mierze również całkowicie pomija, że oskarżony zmieniał swe wyjaśnienia, uzupełniał je w miarę potrzeb, tj. okoliczności wynikających ze zgromadzonego materiału, tak aby przedstawiona przez niego relacja (niewątpliwie stanowiąca wyłącznie przyjętą linię obrony) – była w stanie, choć w najmniejszym stopniu korelować z relacją pokrzywdzonej, przedstawiając jednak oskarżonego jako osobę niewinną, a wręcz pokrzywdzoną zachowaniem O. L.. Raz jeszcze z całą mocą trzeba podkreślić, iż obrona w żaden sposób nie zdołała wykazać, by pokrzywdzona mogła mieć jakikolwiek interes w tym, by alarmować organa ścigania (z którymi przecież pracownice seksualne bardzo niechętnie współpracują, o czym Sądowi doskonale wiadomo z licznych podobnych postępowań i wiedzę taką z pewnością posiada również doświadczony zawodowo obrońca) o niepopełnionym przestępstwie (tym bardziej przy relatywnie niewielkiej szkodzie materialnej), narażając się tym samym na konieczność udziału w czynnościach procesowych i ewentualne zdekonspirowanie się przed bliskimi z tego, czym się zajmowała (a przecież z jej relacji jasno wynikało, że tego obawiała się najbardziej i stąd przede wszystkim nie chciała, by jej telefon z numerami do rodziny znalazł się w rękach napastnika) – co jest praktycznie nieuniknione, gdy się zważy, iż na jej adres domowy przychodziły pisma w toku procesu, mogła się też liczyć z koniecznością wizyt na Policji, w prokuraturze czy Sądzie. Tym bardziej obrona nie zdołała zaś wykazać, że pokrzywdzona miała jakikolwiek interes w pewnym i stanowczym typowaniu właśnie oskarżonego jako sprawcy przestępstwa na jej szkodę – w szczególności żadnych argumentów w tym zakresie nie naprowadził oskarżony. W tym miejscu jeszcze wskazać należy, iż prawidłowo Sąd Okręgowy nie czynił żadnych ustaleń w oparciu o zeznania świadka D. M.. Świadek ta, nie była bezpośrednim świadkiem zdarzenia, a informacje przekazane przez nią – jak się okazało – nie dotyczyły w ogóle oskarżonego. Tym samym jej depozycje były kompletnie nieprzydatne, jeśli chodzi czy to o potwierdzenie lub podważenie samego faktu przestępstwa badanego w sprawie, czy też potwierdzenie lub wykluczenie sprawstwa jakiejkolwiek osoby. Uwzględniając zatem powyższe - wskazać należy, iż apelujący w wywiedzionym środku odwoławczym skupił się wyłącznie na wybiórczych fragmentach zeznań świadków i wybiórczo ocenionym pozostałym materiale dowodowym, bez uwzględnienia zasad logiki. Tymczasem wnikliwa analiza zeznań poszczególnych świadków, w tym w szczególności pokrzywdzonej, wyjaśnień oskarżonego wespół z nieosobowym materiałem dowodowym - przeprowadzona przez Sąd Okręgowy całkowicie przeczy zarzutom podniesionym w apelacji. Tym samym apelacja wniesiona w przedmiotowej sprawie, a przedstawiająca odmienną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, nie zdołała podważyć poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych i dokonanej w ich oparciu oceny prawnej zachowania oskarżonego. W tym miejscu, ponownie podkreślić należy, co zdaje się pomijać apelujący, iż ustalając stan faktyczny należy oceniać dowody kompleksowo z uwzględnieniem ich wzajemnych relacji, nie zaś każdy z dowodów w oderwaniu od pozostałych. Takiej właśnie wszechstronnej, kompleksowej oceny z uwzględnieniem wszystkich dowodów oraz wszystkich okoliczności sprawy dokonał Sąd I instancji. Z kolei apelujący skupił się jedynie na dowodach, które miały przemawiać na korzyść oskarżonego, deprecjonując inne, wskazujące na jego sprawstwo i winę. Apelujący w sposób uznany za korzystny, wybiórczy, precyzuje zarzuty apelacyjne i je uzasadnia, przedstawiając własny podgląd co do sposobu oceny dowodów, nie uwzględniając przy tym całokształtu materiału dowodowego. Tymczasem wszechstronna ocena wszystkich dowodów i wynikających z nich okoliczności jest obowiązkiem nie tylko Sądu orzekającego ale dotyczy również wyciągania wniosków przez strony procesowe, które przedstawiając własne stanowisko nie mogą opierać się na fragmentarycznej ocenie dowodów z pominięciem tego wszystkiego co może prowadzić do innych wniosków. W konsekwencji prawidłowo przeprowadzonej oceny materiału dowodowego nie mogło być mowy o błędnych ustaleniach faktycznych. Zostały one bowiem poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy całokształtu okoliczności sprawy, stanowiły wynik rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego oraz były logicznie i wyczerpująco uargumentowane w pisemnym uzasadnieniu wyroku. Tok rozumowania przedstawiony przez Sąd Okręgowy w pisemnych motywach wyroku jest czytelny i poprawny logicznie, nie zawiera sprzeczności i dwuznaczności, a wywiedzione wnioski oparte zostały w całości na przesłankach wynikających z materiału dowodowego. |
||||||||||||||||||||
|
Wniosek |
||||||||||||||||||||
|
Wnioski końcowe: 1. o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od popełnienia przypisanego mu w wyroku przestępstwa, 2. o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Koninie. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny ☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||||||||||||||||||||
|
Z uwagi na niezasadność podniesionych zarzutów wnioski sformułowane w apelacji co do postulowanego kierunku rozstrzygnięcia sądu odwoławczego nie zasługiwały na uwzględnienie, albowiem brak było podstaw do całkowitej zmiany zaskarżonego wyroku i uniewinnienia oskarżonego od zarzucanego mu czynu, ewentualnie do uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Podniesione przez apelującego zarzuty zmierzały do podważenia ustaleń Sądu meriti w przedmiocie sprawstwa i winy oskarżonego, ale nie były one zasadne. Wskazywano już uprzednio, że postępowanie dowodowe w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone prawidłowo i wnikliwie. Sąd I instancji dokonał właściwej rekonstrukcji stanu faktycznego, a orzekając wziął pod uwagę wszystkie przeprowadzone dowody. Ocena ujawnionego materiału nie budzi zastrzeżeń, albowiem nie wykracza ona poza ramy oceny swobodnej, jest dokładna i nie wykazuje błędów logicznych. W szczególności Sąd Okręgowy w precyzyjny sposób rozprawił się z dowodami przemawiającymi na korzyść oskarżonego, zwięźle wskazując na przyczyny, z powodu których nie mógł dać im wiary. Ocenę materiału dowodowego sprawy Sąd Odwoławczy w całości zatem podziela. Jednocześnie pełność materiału dowodowego spowodowała, że brak było powodów do przeprowadzenia w niniejszej sprawie przewodu sądowego w całości, a tym samym uzasadnienia dla uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. |
||||||||||||||||||||
|
4. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO |
||||||||||||||||||||
|
1.7. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji |
||||||||||||||||||||
|
4.1.1. |
Przedmiot utrzymania w mocy |
|||||||||||||||||||
|
wyrok Sądu I instancji utrzymano w mocy |
||||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach utrzymania w mocy |
||||||||||||||||||||
|
Utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku było konsekwencją braku podstaw do uwzględnienia zarzutów i argumentów podniesionych w apelacji obrońcy, jak i nieujawnienia przez Sąd Apelacyjny okoliczności obligujących do orzekania niezależnie od granic zaskarżenia. Z uwagi na zakres zaskarżenia, Sąd Odwoławczy był zobowiązany do odniesienia się do zasadności kary wymierzonej oskarżonemu przez Sąd I instancji. Tu Sąd odwoławczy zważył, iż w niniejszym postępowaniu prawidłowo ustalony stan faktyczny pozwolił Sądowi na wymierzenie kary uwzględniającej tak właściwości osobiste oskarżonego, charakter naruszonego dobra, jak i stopień społecznej szkodliwości czynu, okoliczności obciążające i okoliczności łagodzące, cele kary w zakresie społecznego oddziaływania, a także cele zapobiegawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do skazanego. Nie ulega zatem wątpliwości, w ocenie Sądu Odwoławczego, iż orzeczona wobec oskarżonego kara w istocie nie tylko nie jest rażąco niewspółmierna, ale także spełni swoje funkcje prewencyjne, skłaniając oskarżonego do bardziej przemyślanego zachowania i życia zgodnie z prawem, z poszanowaniem innych osób, a także ich mienia. Sąd I instancji prawidłowo ustalił tak okoliczności popełnienia czynu, motywację oskarżonego, jak i społeczną szkodliwość czynu. W tej mierze jako słuszną i co do zasady właściwą należy ocenić wymierzoną oskarżonemu karę 3 lat pozbawienia wolności. Stwierdzając zatem, iż Sąd I instancji wymierzył przedmiotową karę zgodnie z przyznanym mu mocą ustawy sędziowskim uznaniem oraz, że kara ta nie razi niewspółmiernością w rozumieniu surowości, Sąd Odwoławczy uznał, iż brak było podstaw do ingerencji w stosunku do zaskarżonego wyroku w tym zakresie, jak również w pozostałe rozstrzygnięcia zaskarżonego orzeczenia. Sąd Odwoławczy nie stwierdził też zaistnienia bezwzględnych przesłanek odwoławczych, które nakazywałyby uchylenie zaskarżonego wyroku z urzędu. |
||||||||||||||||||||
|
5. Koszty Procesu |
||||||||||||||||||||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
|||||||||||||||||||
|
Pkt II. |
Z uwagi na aktualną sytuację majątkową oskarżonego, pozbawionego wolności i mającego w perspektywie dłuższą izolację więzienną, Sąd Apelacyjny na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. zwolnił go od obowiązku zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze. |
|||||||||||||||||||
|
6. PODPIS |
||||||||||||||||||||
|
P. G. M. K. H. K. |
||||||||||||||||||||
|
1.8. Granice zaskarżenia |
|||||
|
Kolejny numer załącznika |
1 |
||||
|
Podmiot wnoszący apelację |
Obrońca oskarżonego – adw. O. W. |
||||
|
Rozstrzygnięcie, brak rozstrzygnięcia albo ustalenie, którego dotyczy apelacja |
Rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego w całości |
||||
|
0.1.1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
|||||
|
☒ na korzyść ☐ na niekorzyść |
☒ w całości |
||||
|
☐ w części |
☐co do winy |
||||
|
☐co do kary |
|||||
|
☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
|||||
|
0.1.1.3.2. Podniesione zarzuty |
|||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
|||||
|
☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
|||||
|
☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany w art. 438 pkt 1 k.p.k., chyba że pomimo błędnej podstawy prawnej orzeczenie odpowiada prawu |
|||||
|
☒art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
|||||
|
☒art. 438 pkt 3 k.p.k. – błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, jeżeli mógł on mieć wpływ na treść tego orzeczenia |
|||||
|
☐art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
|||||
|
☐brak zarzutów |
|||||
|
0.1.1.4. Wnioski |
|||||
|
☒Uchylenie |
☒zmiana |
||||