Uzasadnienie z 9 marca 2026, sygn. II AKa 283/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (16)
UZASADNIENIE |
||||||||||||||||||||
|
Formularz UK 2 |
Sygnatura akt |
II AKa 283/25 |
||||||||||||||||||
|
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: |
2 |
|||||||||||||||||||
|
1. CZĘŚĆ WSTĘPNA |
||||||||||||||||||||
|
0.11.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji |
||||||||||||||||||||
|
Wyrok Sądu Okręgowego w Koninie z dnia 12 czerwca 2025 r., sygn. akt II K 38/24 |
||||||||||||||||||||
|
0.11.2. Podmiot wnoszący apelację |
||||||||||||||||||||
|
☒ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
||||||||||||||||||||
|
☐ oskarżyciel posiłkowy |
||||||||||||||||||||
|
☐ oskarżyciel prywatny |
||||||||||||||||||||
|
☒ obrońca |
||||||||||||||||||||
|
☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
||||||||||||||||||||
|
☐ inny |
||||||||||||||||||||
|
0.11.3. Granice zaskarżenia |
||||||||||||||||||||
|
0.11.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||||||||||||||||||
|
☒ na korzyść ☒ na niekorzyść |
☐ w całości |
|||||||||||||||||||
|
☒ w części |
☒co do winy |
|||||||||||||||||||
|
☒co do kary |
||||||||||||||||||||
|
☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||||||||||||||||||
|
0.11.3.2. Podniesione zarzuty |
||||||||||||||||||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||||||||||||||||||
|
☒art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||||||||||||||||||
|
☒art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
||||||||||||||||||||
|
☒art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||||||||||||||||||
|
☒art. 438 pkt 3 k.p.k.
– błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
||||||||||||||||||||
|
☒art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||||||||||||||||||
|
☐brak zarzutów |
||||||||||||||||||||
|
0.11.4. Wnioski |
||||||||||||||||||||
|
☒uchylenie |
☒zmiana |
|||||||||||||||||||
|
2. Ustalenie faktów w związku z dowodami przeprowadzonymi przez sąd odwoławczy |
||||||||||||||||||||
|
0.12.1. Ustalenie faktów |
||||||||||||||||||||
|
0.12.1.1. Fakty uznane za udowodnione |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
||||||||||||||||
|
1 |
C. Ł. (1) |
Uprzednia karalność oskarżonego |
Informacje z KRK |
1555-1556 |
||||||||||||||||
|
2 |
C. Ł. (1) |
Zachowanie oskarżonego w trakcie wykonywania tymczasowego aresztowania |
Opinia z ZK |
1562 |
||||||||||||||||
|
0.12.1.2. Fakty uznane za nieudowodnione |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Oskarżony |
Fakt oraz czyn, do którego fakt się odnosi |
Dowód |
Numer karty |
||||||||||||||||
|
(...) |
||||||||||||||||||||
|
0.12.2. Ocena dowodów |
||||||||||||||||||||
|
0.12.2.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów |
||||||||||||||||||||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 |
Dowód |
Zwięźle o powodach uznania dowodu |
||||||||||||||||||
|
1-2 |
Informacje z KRK, opinia z ZK |
Dokumenty urzędowe, sporządzone w prawem przewidzianej formie przez upoważnione do tego organy. Prawdziwości treści w nich zawartych nie kwestionowała żadna ze stron. |
||||||||||||||||||
|
0.12.2.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów |
||||||||||||||||||||
|
Lp. faktu z pkt 2.1.1 albo 2.1.2 |
Dowód |
Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu |
||||||||||||||||||
|
(...) |
||||||||||||||||||||
|
. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Zarzut |
|||||||||||||||||||
|
1 |
Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przyjęcie, iż oskarżony w dniu (...) r. działając umyślnie z zamiarem bezpośrednim usiłował pozbawić życia funkcjonariuszy publicznych – policjantów st. sierż. W. Z. (2) oraz st. post. Z. Ł. z Komisariatu Policji w H. podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych związanych z ochroną bezpieczeństwa publicznego w ten sposób, że po przybyciu przez nich do jego miejsca zamieszkania w celu przeprowadzenia interwencji dokonał na nich czynnej napaści, uderzając swoją głową w głowę W. Z. (1) oraz odrywając od parcianego pasa spodni służbowych zaatakowanego funkcjonariusza plastikową kaburę wraz z pistoletem marki Ł. (...) z magazynkiem, w którym znajdowało się 15 naboi i z którego następnie, grożąc tym funkcjonariuszom pozbawieniem ich życia oddał sześć strzałów, przy czym jeden z nich spowodował przestrzelenie służbowej bluzy Z. Ł. na wysokości biodra, a nadto znajdując się już w pozycji leżącej, próbował jeszcze dokonać zaboru broni służbowej będącej na wyposażeniu Z. Ł., lecz ostatecznie zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na obezwładnienie go przez interweniujących pokrzywdzonych funkcjonariuszy, powodując u nich naruszenia czynności narządów ciała i rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podczas gdy w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym nie można uznać w oparciu o zgromadzone dowody, aby oskarżony działał umyślnie z zamiarem pozbawienia życia, gdyż oskarżony jedynie bronił się przed interwencją funkcjonariuszy, chciał oddalić się z miejsca interwencji, w żaden sposób nie atakował funkcjonariuszy (co wynika wprost z ich zeznań z dn. 26 lutego 2025 r. np. zeznania Z. Ł. s. 26 protokołu „ Nie, nie oceniam tego jako ataku, tylko próbę ucieczki, gdyby chciał mnie zaatakować to by uderzył”), nie groził funkcjonariuszom, cały czas wołał o pomoc, nie dokonał uderzenia głową (bynajmniej nie w sposób zamierzony bądź przemyślany), co jednoznacznie wyklucza jego jakiekolwiek umyślne działanie oraz wyklucza również zamiar, który zarzuca się oskarżonemu, jednocześnie w prawidłowo ustalonym stanie faktycznym nie da się przyjąć, aby oskarżony próbował jeszcze odebrać broń Z. Ł., albowiem oskarżony cały czas był skrępowany przez funkcjonariuszy, a jego celem było oddalenie się z miejsca, a nie próba ataku na funkcjonariuszy. Podkreślić również należy, iż obrażeń ciała doznali wszyscy uczestnicy szarpaniny włącznie z oskarżonym, wobec czego obrażenia funkcjonariuszy były wynikiem szarpaniny (podnoszenia się i upadania), a nie celowego działania oskarżonego nakierowanego na pozbawienie życia funkcjonariuszy czy wyrządzenie im krzywdy. Ponadto również oskarżony, jak wynika z zeznań pokrzywdzonych, przez chwilę miał swobodną rękę, w której znalazła się broń, wobec czego gdyby jego zamiarem było pozbawienie życia któregokolwiek z funkcjonariuszy, mógłby to zrobić, jednak tak się nie stało, nadto również jak wynika z zeznań pokrzywdzonych, jak i wyjaśnień oskarżonego, w pierwszym momencie żadna z osób biorących udział w szarpaninie nie wiedziała, kto oddaje strzały, zaś sam oskarżony był wystrzałami zaskoczony, bowiem nie widział nawet, co trzyma w dłoniach, co wyklucza jakikolwiek zamiar bezpośredni usiłowania zabójstwa, a jednocześnie wyklucza możliwość wyczerpania znamion określonych w art. 148§3 k.k., wobec czego ustalony stan faktyczny przez Sąd I instancji w tym zakresie jest błędny. Błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść orzeczenia poprzez przyjęcie, iż oskarżony w dniu 3 listopada 2023 r. działając umyślnie z zamiarem bezpośrednim usiłował pozbawić życia funkcjonariuszy publicznych – policjantów st. sierż. W. Z. (3) oraz st. post. Z. Ł. z Komisariatu Policji w H., podczas pełnienia przez nich obowiązków służbowych związanych z ochroną bezpieczeństwa publicznego w ten sposób, że po przybyciu przez nich do jego miejsca zamieszkania w celu przeprowadzenia interwencji dokonał na nich czynnej napaści, uderzając swoją głową w głowę W. Z. (1) oraz odrywając od parcianego pasa spodni służbowych zaatakowanego funkcjonariusza plastikową kaburę wraz z pistoletem marki Ł. (...) z magazynkiem, w którym znajdowało się 15 naboi i z którego następnie, grożąc tym funkcjonariuszom pozbawieniem ich życia oddał sześć strzałów, przy czym jeden z nich spowodował przestrzelenie służbowej bluzy Z. Ł. na wysokości biodra, a nadto znajdując się już w pozycji leżącej, próbował jeszcze dokonać zaboru broni służbowej będącej na wyposażeniu Z. Ł., lecz ostatecznie zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na obezwładnienie go przez interweniujących pokrzywdzonych funkcjonariuszy, powodując u nich naruszenia czynności narządów ciała i rozstrój ich zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podczas gdy funkcjonariusze dokonali swoistego ograniczenia wolności oskarżonemu poprzez zakaz opuszczenia oskarżonemu mieszkania, co wywołało u niego strach i obawę zagrożenia i chcąc jedynie opuścić mieszkanie, aby stanąć przed kamerami (co sygnalizował funkcjonariuszom), podjęta została nieudolna próba zatrzymania i obezwładnienia go przez funkcjonariuszy, przez co doszło do szarpaniny i doprowadziło do tego, iż C. Ł. (1) broniąc się, nie wiedząc, jaki przedmiot trzyma w dłoni, w trakcie szarpaniny dokonał wystrzału z broni, która znalazła się w jego dłoni, w żaden sposób przy tym nie zdając sobie sprawy, iż dokonuje on wystrzałów z broni i w żaden sposób również nie grożąc ww. funkcjonariuszom, ani też w szczególności nie celując w nich. ( zarzuty nr 1, 2 apelacji obrońcy oskarżonego) |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||||||||||||||||||||
|
Ponieważ profesjonalny obrońca sformułował zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych, to stwierdzić dla porządku wypada, iż „ zarzut odwoławczy błędu w ustaleniach faktycznych nie może polegać wyłącznie na polemice z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez sąd. Skarżący nie może więc ograniczyć się do wskazania rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym ustalonym przez sąd a rzeczywistym przebiegiem zdarzenia, ale powinien wykazać, na czym polega błąd w ustaleniu stanu faktycznego (por. wyroki SN: z 24.03.1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975/9, poz. 84, s. 12; z 22.01.1975 r., I KR 197/74, OSNKW 1975/5, poz. 58; wyrok SA w Krakowie z 14.05.2008 r., II AKa 50/08, KZS 2008/7–8, poz. 64)”- G., T.. Art. 438. W: Kodeks postępowania karnego. Tom II. Komentarz aktualizowany. System Informacji Prawnej LEX, 2018). Postawienie jako pierwotnego zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych – a więc bez próby kwestionowania dokonanej przez Sąd Okręgowy oceny dowodów poprzez postawienie zarzutu obrazy przepisów postępowania – ma daleko idące implikacje praktyczne. Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 4 grudnia 2024 r., V KS 28/24, „ błędy procesowe (art. 438 pkt 2 KPK) sprowadzają się głównie do wadliwego sposobu przeprowadzania czynności postępowania, niewłaściwej oceny potrzeby przeprowadzenia dowodów, nieprawidłowego trybu przeprowadzania dowodów lub do błędnej oceny dowodów zasadnie dopuszczonych i prawidłowo przeprowadzonych. Natomiast uchybienia, o których mowa w art. 438 KPK pkt 3, tj. błędy w ustaleniach faktycznych, dotyczą nie dowodów, ale właśnie ustaleń wywodzonych z niewadliwie przeprowadzonych i najczęściej także prawidłowo ocenionych (co do ich wiarygodności) dowodów , które to ustalenia zostały jednak bądź to pominięte, bądź przeinaczone w zestawieniu z rzeczywistą wymową dowodu. Tak więc zbieg podstaw odwoławczych w postaci błędu w ustaleniach faktycznych i obrazy przepisów postępowania jest jedynie pozorny. Zarzut odwoławczy powinien bowiem dotyczyć jedynie uchybienia o charakterze pierwotnym, a nie jego następstw. Jeśli błąd w ustaleniach faktycznych jest rezultatem błędów procesowych, nie powinno się go wskazywać jako odrębnej przyczyny uchylenia orzeczenia, może jedynie posłużyć za uzasadnienie, iż uchybienie przepisom procesowym mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, skoro doprowadziło do poczynienia błędnych ustaleń faktycznych. Ponieważ błędne ustalenia faktyczne są konsekwencją wadliwych wniosków wywiedzionych z właściwie ocenionych dowodów lub pominięcia wynikających z tych dowodów okoliczności, zatem nie jest wewnętrznie spójne zarzucanie jednocześnie dowolnej oceny dowodów i błędu w ustaleniach faktycznych co do tego samego rozstrzygnięcia”. Jak to podsumował trafnie Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia (...), „ błąd w ustaleniach faktycznych ma miejsce, gdy na podstawie prawidłowo przeprowadzonych i prawidłowo ocenionych dowodów sąd błędnie ustalił fakty. Ten błąd ma wpływ na treść orzeczenia. Natomiast jeżeli dowód został nieprawidłowo przeprowadzony, to nie może stanowić podstawy ustaleń faktycznych. Jeśli dowód został nieprawidłowo oceniony, to następstwem błędnej oceny są błędne ustalenia faktyczne. W takim układzie procesowym uchybieniem pierwotnym, którego powinien dotyczyć zarzut, jest obraza przepisów postępowania, a jego następstwem są błędne ustalenia faktyczne”. Ten teoretyczny wstęp jest niezbędny, bowiem już tylko w jego świetle widać, że zarzuty obrońcy z uwagi na ich wadliwe skonstruowanie nie mogły przynieść zamierzonego rezultatu, sprowadzając się do jednostronnego forsowania wersji zdarzeń wynikającej z wyjaśnień oskarżonego, jednakże z całkowitym pominięciem, w jaki sposób Sąd I instancji ocenił zebrane dowody – w tym właśnie wyjaśnienia oskarżonego C. Ł. (1), co z kolei przełożyło się wprost na to, jakie w tej sprawie poczynił ustalenia faktyczne. W związku z tym trzeba stwierdzić i podkreślić, co następuje: Sąd Okręgowy dokonał oceny wyjaśnień oskarżonego, przy czym w całości za wiarygodne uznał jedynie te, które dotyczyły przestępstwa z art. 288§1 k.k., a więc tego, którego popełnienia apelacja w ogóle nie kwestionuje. Natomiast jeśli chodzi o pozostałe wyjaśnienia oskarżonego, to zostały one uznane za w pełni wiarygodne jedynie w zakresie, w jakim oskarżony czuł się zdezorientowany czy zagrożony przez policjantów czy też jakie leki zażywał. Jeśli chodzi natomiast o przebieg zdarzenia, w związku z którym sformułowano pierwszy zarzut aktu oskarżenia, to wprawdzie w istotnej części wyjaśnienia oskarżonego zostały uznane za wiarygodne (w części, w której nie różniły się od zeznań pokrzywdzonych), jednakże atrybutu tego nie przyznano depozycjom oskarżonego co do oceny zajścia czy zamiaru, jakim się kierował. W tym zakresie Sąd Okręgowy niewadliwie wskazał na stan psychiczny, w jakim znajdował się oskarżony (odurzenie, psychoza ponarkotykowa), zaś deklarowany zamiar oskarżonego wnikliwie skonfrontował z tym, jakiej treści groźby wypowiadał, ile strzałów oddał czy jaką postawę prezentował w trakcie zajścia, w szczególności w związku z próbą odebrania broni drugiemu z policjantów. Sąd Okręgowy wnikliwie i krytycznie przeanalizował także twierdzenia oskarżonego co do braku świadomości posługiwania się bronią w trakcie zdarzenia czy przypadkowego charakteru oddanych strzałów. W tym zakresie Sąd Okręgowy skonfrontował relację oskarżonego z zeznaniami pokrzywdzonych, jak i wynikami ekspertyzy balistycznej i wskutek oczywistej sprzeczności twierdzeń oskarżonego z tymi dowodami wyjaśnienia oskarżonego uznał za nieprawdziwe, tym samym wykluczając, by oskarżony strzelał przypadkowo i w sposób niezamierzony. Podobnie krytycznie oceniono depozycje oskarżonego co do możliwości jedynie przypadkowego uderzenia głową jednego z pokrzywdzonych, przy czym podstawą tego wniosku znowu była sprzeczność wyjaśnień oskarżonego z zeznaniami pokrzywdzonych. Logika i doświadczenie życiowe przywołane zostały przez Sąd Okręgowy jako argumenty za odrzuceniem twierdzeń oskarżonego co do mechanizmu powstania u niego obrażeń ręki i pleców. Wreszcie Sąd Okręgowy wnikliwie dostrzegł i wszechstronnie omówił wewnętrzną sprzeczność wyjaśnień oskarżonego w zakresie rzekomej nieumiejętności posługiwania się bronią, czemu przeczą wyjaśnienia C. Ł. (3) z (...) r. czy wnioski biegłego z zakresu balistyki i broni. Na tej podstawie Sąd Okręgowy odrzucił twierdzenia oskarżonego, jakoby oddawał strzały nieświadomie, nie wiedząc, co trzyma w dłoni. W apelacji obronnej próżno szukać jakichkolwiek zarzutów i zastrzeżeń do powyższej oceny. Sąd Okręgowy dokonał też uważnej i szczegółowej analizy zeznań przesłuchanych w charakterze świadków pokrzywdzonych – W. Z. (1) i Z. Ł., uznając je za w pełni wiarygodne. Wniosek ten Sąd meriti obszernie uzasadnił, wskazując na takie cechy ww. relacji, jak i korespondowanie ze sobą, szczegółowość, spójność i logika wywodu, ale też niesprzeczność z pozostałymi dowodami – w tym bezwpływowym w postaci zapisu monitoringu. Co istotne, nie jest to ocena bezkrytyczna, bowiem Sąd I instancji wychwycił niewielką sprzeczność w tych relacjach, jednak następnie prawidłowo ją rozstrzygnął. Nie ma też podstaw do podważenia wniosku, iż owa sprzeczność nie tylko nie jest okolicznością dezawuującą, lecz przeciwnie – jest to argument za wiarygodnością ww. relacji, bowiem świadczy, iż nie były one wcześniej przygotowane i uzgodnione. Niewątpliwie ta pozytywna ocena relacji pokrzywdzonych ma kluczowe znaczenie w sprawie, bowiem to właśnie dowód z zeznań W. Z. i Z. Ł. był głównym zarówno, jeśli chodzi o rekonstrukcję stanu faktycznego, jak i podważenie wartości wyjaśnień oskarżonego. Mimo to w apelacji sporządzonej przez obrońcę oskarżonego nie sformułowano jakichkolwiek zarzutów co do zasadności pozytywnej oceny ww. dowodów. Wniesiony w sprawie przez obrońcę środek odwoławczy w żaden sposób nie kwestionuje też prawidłowości oceny pozostałych dowodów – w tym z zeznań świadków, opinii biegłych czy zgromadzonych licznych dokumentów, a przypomnieć należy, iż dowody te wykorzystane zostały przez Sąd Okręgowy dla weryfikacji przywołanych wyżej kluczowych dla sprawy dowodów osobowych, tj. wyjaśnień oskarżonego i zeznań pokrzywdzonych. Uczynienie tych uwag jest niezbędne dla oceny zasadności wskazanych na wstępie zarzutów apelacyjnych. Przypomnieć mianowicie trzeba, iż przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. wtedy, gdy: jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy (art. 410 k.p.k.) i to w sposób podyktowany obowiązkiem dochodzenia prawdy (art. 2 § 2 k.p.k.), stanowi wyraz rozważenia wszystkich tych okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (art. 4 k.p.k.), jest wyczerpująco i logicznie - z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego - uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.). Podkreśla się to w szeregu orzeczeń Sądu Najwyższego i sądów apelacyjnych (por. wyrok SN z 3 września 1998 r. sygn. V KKN 104/98 - Prokuratura i Prawo 1999, Nr 2, poz. 6; a także wyrok S.A. w M. z 20 marca 2002 r. sygn. II AKa 49/02 - Prokuratura i Prawo 2004, Nr 6, poz. 29). Sąd Apelacyjny z całą mocą stwierdza, iż w rozpatrywanej sprawie Sąd Okręgowy wręcz wzorowo ocenił zgromadzone dowody, uprzednio prawidłowo wprowadzone do procesu (co nie jest osobno kwestionowane). Ocena poszczególnych dowodów odwołuje się wprost i bezpośrednio do kryteriów ustawowych określonych w art. 7 k.p.k., zaś każde twierdzenie co do wartości poszczególnych środków dowodowych zostało obszernie umotywowane. Sąd Apelacyjny nie dostrzega w tym wywodzie jakichkolwiek słabości, a – co szczególnie istotne – nie próbuje nawet wskazywać na nie autor apelacji obronnej. Tym samym stwierdzić kategorycznie należy, iż ocena dowodów dokonana przez Sąd Okręgowy jest oceną swobodną i pozostaje pod ochroną art. 7 k.p.k. Jak wskazano wyżej w oparciu o przytoczone in extenso judykaty, skoro obrońca nie podważa sposobu oceny dowodów przez Sąd I instancji, to tym samym uznaje za prawidłowo przeprowadzone i prawidłowo ocenione. W takiej jednak sytuacji autor apelacji jest związany ową oceną w tym sensie, że to do jej wyników musi odnieść ocenę prawidłowości ustaleń faktycznych w sprawie. W szczególności oznacza to zaś, że obrońca nie może kwestionować ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd meriti poprzez przeciwstawianie ich ustaleniom wynikającym z dowodów, które zostały uznane za niewiarygodne. W rozpatrywanej sprawie obrońca w sposób oczywisty nie sprostał temu wymogowi, bowiem próbuje podważać ustalenia Sądu Okręgowego poprzez zestawianie ich z twierdzeniami, które wynikają wyłącznie z wyjaśnień oskarżonego. Skoro jednak wyjaśnienia te zostały skutecznie (tj. w wyniku oceny dokonanej w zgodzie z kryteriami z art. 7 k.p.k., których w żaden sposób nie zdołano podważyć) odrzucone, to taki dowód nie może stanowić podstawy ustaleń faktycznych w sprawie. Ustalenia faktyczne można bowiem wywodzić jedynie z tych dowodów, które wcześniej uznano za wiarygodne (jest to elementarna logika i twierdzenie to z pewnością nie wymaga żadnego szerszego dowodu). W szczególności trzeba zauważyć, co następuje: - twierdzenia, że oskarżony jedynie bronił się, w żaden sposób nie atakując funkcjonariuszy Policji, w tym poprzez uderzenie głową, nie próbował też odebrać broni policjantom czy w ogóle nie zdawał sobie sprawy z tego, że broń znalazła się w jego rękach, wynikają z wyjaśnień C. Ł. (1), które zostały odrzucone przez Sąd Okręgowy i są jednoznacznie sprzeczne z zeznaniami pokrzywdzonych, które z kolei w całości zostały uznane za wiarygodne. Skoro zaś Sąd ten zasadnie uznał za wiarygodne zeznania funkcjonariuszy Policji – pokrzywdzonych, to w oparciu o nie był w pełni uprawniony do poczynienia ustaleń opisanych w pkt 1.1 uzasadnienia pod lit. g i h, tj.: że oskarżony dopuścił się ataku na policjantów – próbując oddalić się z miejsca zdarzenia wypchnął ich z mieszkania, następnie policjanci próbowali obezwładnić pokrzywdzonego poprzez przytrzymywanie za ręce i próbę uspokojenia, jednak pokrzywdzony uderzył głową w twarz W. Z. (przy czym było to działanie celowe, a nie przypadkowy ruch w trakcie szamotaniny), a korzystając z jego chwilowego zamroczenia oderwał od pasa spodni służbowych kaburę z bronią, z której oddał sześć strzałów, przy czym – co szczególnie znamienne – wykrzykiwał, że zabije policjantów, jak też próbował też odebrać broń drugiemu z policjantów; raz jeszcze trzeba podkreślić, iż obrońca poza forsowaniem wersji przeciwnej nie wskazał jakichkolwiek uchybień w ocenie tych dowodów, które Sąd odrzucił i które wykorzystał, nie wskazał też jakichkolwiek błędów logicznych w procesie wnioskowania o faktach wynikających z tych dowodów; Sąd Apelacyjny także nie dostrzega żadnych usterek w sposobie rozumowania Sądu I instancji, - w oparciu o ww. dowody Sąd Okręgowy poczynił kategoryczne i jednoznaczne ustalenia co do zamiaru oskarżonego, a w szczególności – że oskarżony działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim zabójstwa policjantów, do czego prowadzi analiza całokształtu okoliczności podmiotowo-przedmiotowych, przy czym w realiach rozpatrywanej sprawy do wniosku takiego prowadzą takie fakty, jak wyrwanie broni palnej pokrzywdzonemu, oddanie 6 strzałów, w tym przestrzelenie bluzy pokrzywdzonego, próba wyrwania broni drugiemu z policjantów, jak i wypowiadane pod adresem policjantów groźby ich zabicia; Sąd Okręgowy trafnie podkreślił tu nieustępliwość i brutalność pokrzywdzonego, zmuszające policjantów do użycia znacznej siły, by go finalnie obezwładnić, a wcześniej – by uniemożliwić mu oddanie celnych i śmiertelnych strzałów; Sąd Apelacyjny jednoznacznie stwierdza, że ustalenia te są w pełni oparte na zebranych, prawidłowo ocenionych dowodach, przy czym poprawny wynik analizy tych dowodów i wnioskowanie z nich o faktach prowadzi jedynie do takiego wniosku, jaki przyjął Sąd Okręgowy – nie ma zatem żadnej alternatywnej, korzystnej dla oskarżonego wersji zdarzeń, którą zgodnie z art. 5§2 k.p.k. należałoby przyjąć (wersja prezentowana przez oskarżonego nie jest żadną równoprawną wersją alternatywną, gdyż wynika tylko z wyjaśnień C. Ł., które oceniono swobodnie i w znacznej części zasadnie odrzucono), - twierdzenia, że policjanci ograniczali wolność oskarżonego zakazując mu opuszczenia mieszkania i że oskarżony kierował się wyłącznie chęcią wyjścia i stanięcia przed kamerami, zaś policjanci następnie nieudolnie próbowali go obezwładnić, przy czym w szarpaninie nie zdawał sobie sprawy z wejścia w posiadanie broni, są oczywiście sprzeczne z dowodami z zeznań pokrzywdzonych, ale i z dowodem z wyjaśnień samego oskarżonego, które naprowadzono wyżej. Dowody prawidłowo za wiarygodne prowadza do jednoznacznych wniosków przeciwnych, a więc, że oskarżony działał umyślnie, z chęci pozbawienia pokrzywdzonych życia, co wprost, wyraźnie werbalnie manifestował, ale też w pełni świadomie i celowo wszedł w posiadanie broni, którą następnie intencjonalnie, w pełni świadomie wielokrotnie użył, po czym próbował jeszcze wejść w posiadanie drugiej broni, - kompletnie nieuprawnione są twierdzenia o rzekomej nieudolnej interwencji policjantów, podobnie jak próby sprowadzania całego zajścia do „ szarpaniny”, co w zamyśle apelującego ma sugerować wzajemność zachowań jej uczestników. Podkreślić zatem z całą mocą należy, iż oskarżony w pełni zdawał sobie sprawę z tego, że ma do czynienia z funkcjonariuszami Policji, ale wiedział też doskonale, jaki jest cel ich wizyty. Policjanci przeprowadzali interwencję na prośbę C. Ł. (4), informującej, że brat ma myśli samobójcze i jest agresywny – w istocie więc celem tej interwencji było udzielenie oskarżonemu pomocy (również medycznej – przez specjalnie ściągnięty zespół karetki). Co więcej, o takim celu interwencji oskarżony został wprost i wyraźnie powiadomiony przez W. Z. (1), przy czym otrzymał wyraźne zapewnienie, że po badaniu i odjeździe karetki będzie mógł udać się, gdzie chce, co jednoznacznie przeczy tezie, że policjanci ograniczali wolność oskarżonego – zresztą oskarżony nie zamanifestował woli opuszczenia mieszkania poprzez np. wezwanie policjantów, by się odsunęli (czy jakiekolwiek inne wyrażenie woli wyjścia na zewnątrz), lecz od razu przystąpił do fizycznego ataku. Zarazem trzeba podkreślić, iż policjanci starali się minimalizować napięcie i unikać ryzyka w trakcie interwencji – dyskretnie upewniali się, że oskarżony nie posiada w domu i obejściu niebezpiecznych przedmiotów, kontakt z dyżurnym pogotowia prowadzili na zewnątrz, by nie stresować oskarżonego, pomimo jego agresywnej reakcji po przekazaniu mu celu interwencji nie stosowali żadnej przemocy fizycznej, zaś w trakcie szarpaniny – wywołanej, co trzeba stanowczo podkreślić, wyłącznie przez fizyczny atak oskarżonego, nagły i w żaden sposób niesprowokowany, starali się minimalizować stosowane środki przymusu bezpośredniego do przytrzymywania i odsuwania rąk oskarżonego – świadczy to o wręcz bardzo dużym opanowaniu funkcjonariuszy. Podkreślić w szczególności trzeba, iż art. 6 ust. 1 ustawy z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej przewiduje zasadę adekwatności użycia środków przymusu bezpośredniego, z kolei art. 7 tej ustawy obliguje policjantów do stosowania środków przymusu w sposób wyrządzający możliwie najmniejszą szkodę; zachowanie policjantów w trakcie całej interwencji z pewnością realizowało te założenia – wręcz z naddatkiem, bowiem podkreślić trzeba, iż Z. Ł. nie zdecydował się sięgnąć po będącą w jego posiadaniu broń palną nawet wtedy, gdy oskarżony zaczął używać broni wyrwanej jego koledze, choć takie użycie w tej szczególnej, dynamicznej i zarazem bardzo niebezpiecznej sytuacji, uznać należałoby za adekwatne do stanu zagrożenia, jaki w tym momencie stwarzał oskarżony. Kompletnie nietrafione są próby dezawuowania ustaleń Sądu Okręgowego poprzez eksponowanie, że wszyscy uczestnicy szarpaniny doznali obrażeń. mechanizm ich powstania jest bowiem jednoznaczny i – co po raz kolejny Sąd Apelacyjny podkreśla – jest z jednej strony efektem całkowicie bezprawnego zastosowania przez oskarżonego przemocy fizycznej wobec policjantów (ataku), z drugiej – efektem intencjonalnych działań oskarżonego obliczonych na wyrządzenie policjantom fizycznej krzywdy, o czym świadczą nie tylko wypowiadane groźby, ale i zachowanie oskarżonego, w tym świadome i intencjonalnie wyrwanie oraz użycie broni jednemu z policjantów i próba wyrwania broni drugiemu z policjantów. Kompletnym nieporozumieniem są rozważania obrońcy co do braku zamiaru oskarżonego zabicia policjantów na tej podstawie, że w jego ocenie mógł on swój zamiar zrealizować, gdy przez chwilę miał swobodną rękę, w której znalazła się broń – to, że oskarżony w tej dynamicznej sytuacji nie zdołał skorzystać z szansy bardziej skutecznego użycia broni, w żaden sposób nie niweczy ustaleń o jego zamiarze, szczegółowo przedstawionych przez Sąd Okręgowy i wyżej omówionych. Ustaleń tych nie niweczy też wyrwana z kontekstu wypowiedź świadka Ł. w trakcie rozprawy z (...) r., przytoczona w apelacji – zamiaru oskarżonego nie można rekonstruować jedynie na podstawie tego, że próbował dostać się do drzwi, by wyjść (co Sąd Okręgowy przecież ustalił), lecz na podstawie tego, co działo się potem i co także zostało szczegółowo ustalone zeznaniami świadków. Zamiar oskarżonego odtwarzać należy na podstawie tego, co działo się po nagłym wypchnięciu policjantów – całościowo, a więc z uwzględnieniem wielokrotnie wypowiadanych gróźb, celowego uderzenia głową, wyrwania i użycia broni jednego z policjantów oraz próby rozbrojenia drugiego policjanta, a nie tego, jak ten zamiar mogli interpretować policjanci jeszcze w mieszkaniu oskarżonego. Reasumując tę część rozważań, nie mogło budzić żadnych wątpliwości, że Sąd Okręgowy w następstwie szczegółowej, wnikliwej i w żaden sposób niepodważonej oceny dowodów, precyzyjnie zaprezentowanej w uzasadnieniu, poczynił jedyne możliwe ustalenia faktyczne co do przebiegu zdarzenia, w tym zamiaru oskarżonego. Apelacja obronna, sprowadzająca się do forsowania wersji oskarżonego, jednakowoż w całkowitym oderwaniu od przyczyn, dla których wersja ta nie mogła znaleźć uznania Sądu, w żaden sposób nie mogła podważać tych ustaleń. |
||||||||||||||||||||
|
Wniosek |
||||||||||||||||||||
|
Zmiana wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanego mu czynu. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||||||||||||||||||||
|
Materiał dowodowy jest kompletny i został prawidłowo oceniony przez Sąd Okręgowy, a na jego podstawie poczyniono prawidłowe ustalenia faktyczne. Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego jest trafne, zatem brak podstaw do uniewinnienia C. Ł. (1). |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Zarzut |
|||||||||||||||||||
|
2 |
Obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu poprzez jego błędną subsumpcję i przyjęcie usiłowania zabójstwa w zamiarze bezpośrednim, tj. czynów określonych w art. 13§1 k.k. w zw. z art. 148§3 k.k., podczas gdy w przedmiotowej sprawie prawidłowa kwalifikacja czynu winna ograniczać się do zarzucenia oskarżonemu występku określonego w art. 223§1 k.k. w zb. z art. 160§1 k.k., za czym przemawiał zgromadzony materiał dowodowy i okoliczność przebiegu zdarzenia z udziałem oskarżonego, w szczególności to, iż w żadnej chwili oskarżony nie atakował funkcjonariuszy, a jedynie chciał oddalić się z miejsca zdarzenia i w tym celu szarpał się, wołając o pomoc i ratunek ( zarzut nr 3 apelacji obrońcy oskarżonego) |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||||||||||||||||||||
|
Przed merytoryczną oceną tego zarzutu należało zwrócić uwagę na wadliwą konstrukcję apelacji. Trzeba bowiem przypomnieć, że niedopuszczalne jest podnoszenie zarzutu obrazy prawa materialnego w sytuacji, gdy apelujący jednocześnie kwestionuje ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Okręgowy. Jak bowiem trafnie wskazuje się w orzecznictwie, „zarzut obrazy prawa materialnego odnoszący się do kwalifikacji prawnej czynu można postawić tylko wówczas, gdy skarżący nie podważa ustaleń faktycznych związanych z tą kwalifikacją. Jeżeli bowiem nieprawidłowe są ustalenia faktyczne, na podstawie których sąd dokonał kwalifikacji prawnej czynu, to błędem pierwotnym jest błąd w ustaleniach faktycznych, a jego następstwem wadliwa kwalifikacja prawna. Dlatego też w takiej sytuacji skarżący powinien postawić tylko zarzut błędu w ustaleniach faktycznych i wskazać, że mógł mieć on wpływ na treść wyroku właśnie co do kwalifikacji prawnej czynu (por. wyrok SN z 23.07.1974 r., V KR 212/74, OSNKW 1974/12, poz. 233; postanowienia SN: z 2.12.2008 r., III KK 230/08, LEX nr 491425; z 20.11.2008 r., V KK 158/08, OSNwSK 2008, poz. 2340; z 15.02.2007 r., IV KK 234/06, OSNwSK 2007, poz. 438; z 25.07.2005 r., V KK 61/05, OSNwSK 2005, poz. 1412)”- Świecki, Dariusz. Art. 438. W: Kodeks postępowania karnego. Tom II. Komentarz aktualizowany. System Informacji Prawnej LEX, 2017. „ Zarzut obrazy prawa materialnego ma charakter samoistny, co oznacza, że dopuszczalne jest jego podnoszenie tylko wówczas, gdy nie kwestionuje się dokonanych przez sąd ustaleń faktycznych” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 marca 2025 r., sygn. I KK 15/25). „ Obraza prawa materialnego ma miejsce wtedy, gdy stan faktyczny został w orzeczeniu ustalony prawidłowo, a nie zastosowano do niego właściwego przepisu prawa materialnego, a także wówczas, gdy nie zastosowano określonego przepisu w sytuacji, gdy jego zastosowanie było obowiązkowe. Natomiast nie zachodzi taka obraza, kiedy wadliwość zaskarżonego orzeczenia jest wynikiem błędnych ustaleń przyjętych za jego podstawę” (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 lipca 2025 r., sygn. II KK 272/25). W rozpatrywanej sprawie dodatkowo zauważyć należy, iż zarzut sformułowany przez obrońcę w istocie w ogóle nie stanowi zarzutu obrazy prawa materialnego. Z takim mamy bowiem do czynienia, gdy zarzuca się błędną wykładnię przepisu prawa materialnego lub też jego niewłaściwe zastosowanie do poprawnie ustalonego stanu faktycznego, a tymczasem obrońca odnosi przyjętą kwalifikację prawną do własnej wersji ustaleń faktycznych, która – co zostało już wcześniej omówione w pkt 3.1 uzasadnienia – jest całkowicie bezpodstawna i nie ma żadnego oparcia w zgromadzonych i prawidłowo ocenionych dowodach. Wszystko to oznacza, iż apelację obrońcy sprowadzić należało wyłącznie do krytyki oceny dowodów dokonanej przez Sąd I instancji, która miałaby być oceną dowolną, a nie swobodną. Tym samym zarzut opisany w punkcie 3 jest w istocie wtórny do zarzutów poprzednio omówionych w pkt 3.1. Niezależnie od tego trzeba raz jeszcze podkreślić, iż w pisemnym uzasadnieniu Sąd Okręgowy w sposób zasługujący na pełną akceptację Sądu odwoławczego, obszernie i szczegółowo wyjaśnił przyjętą kwalifikację prawną czynu oskarżonego jako wyczerpującego znamiona usiłowania kwalifikowanego zabójstwa. W szczególności podzielić należy uwagę, że strona przedmiotowa zbrodni z art. 148 k.k. obejmuje wszelkie zachowania pozostające w związku przyczynowym z późniejszym zgonem. W tym kontekście Sąd Okręgowy w pełni zasadnie naprowadził, że oskarżony oderwał kaburę z bronią R. Z. i następnie oddał z tej broni 6 strzałów, przestrzeliwując bluzę Z. Ł. na wysokości biodra, a do tego groził obu pokrzywdzonym zabiciem, jak i wreszcie próbował wyrwać z kabury broń drugiego pokrzywdzonego; uwadze Sądu meriti nie umknęło przy tym działanie oskarżonego w sposób nieustępliwy i brutalny, z czym łączy się także celowe uderzenie pokrzywdzonego Z. głową, jak i potrzeba użycia przez policjantów znacznej siły dla obezwładnienia oskarżonego, w tym – uniemożliwienia mu bardziej skutecznego użycia broni. Zachowanie oskarżonego nie zmierzało przy tym do realizacji typu podstawowego zabójstwa z art. 148§1 k.k., lecz niewątpliwie uzasadnione było kwalifikowanie go z art. 148§3 k.k. Oskarżony wiedział przecież doskonale, że jego atak wymierzony jest w więcej niż jedną osobę, do tego zdawał sobie sprawę, że ma do czynienia z umundurowanymi funkcjonariuszami Policji, będącymi na służbie, podczas pełnienia obowiązków służbowych związanych z ochroną bezpieczeństwa publicznego, podejmującymi interwencję na polecenie dyżurnego wydane wskutek zgłoszenia siostry oskarżonego, alarmującej, iż brat jest agresywny i nadużywa narkotyków. Oczywistym jest, jak słusznie podkreślił Sąd Okręgowy, że – potwierdziwszy uprzednio osobiście, że oskarżony jest nerwowy i pobudzony – nie mogli oni dopuścić, by w tym stanie zaczął regulować swoje sprawy osobiste, udając się do dziecka, do tego pojazdem mechanicznym, a więc stwarzając zagrożenie już nie tylko dla siebie, ale też dla innych ludzi oraz dla mienia i bezpieczeństwa publicznego. W świetle prawidłowych ustaleń Sadu Okręgowego nie budzi też wątpliwości przyjęcie, że zachowanie oskarżonego zmierzające do realizacji zamiaru zabójstwa zatrzymało się w stadium usiłowania – wyciągając broń i strzelając w bezpośredniej bliskości policjantów (w fizycznym zwarciu z nimi) przy jednoznacznych słownych groźbach – zapowiedziach pozbawienia policjantów życia, zmierzał bezpośrednio do dokonania zabójstwa, o czym dowodnie świadczy choćby miejsce przestrzelenia bluzy pokrzywdzonego Ł. – blisko ciała, a zarazem blisko istotnych życiowo części ciała pokrzywdzonego (środkowej części ciała) czy wielokrotne naciśnięcie spustu broni (biegły balistyk jednoznacznie wykluczył możliwość przypadkowego wystrzału – tym bardziej 6-krotnie). Do realizacji przestępczego zamiaru nie doszło wyłącznie wskutek postawy policjantów, którzy podjęli odpowiednie działania w celu przytrzymania oskarżonego – co, jak już wcześniej podkreślono, przeczy tezie obrońcy o rzekomym nieudolnym działaniu funkcjonariuszy. Nie budzi również wątpliwości, że choć zachowanie oskarżonego zatrzymało się na etapie usiłowania, jeśli chodzi o realizację zamiaru zabójstwa, to swoim zachowaniem wyczerpał jednocześnie znamiona dwóch kolejnych przestępstw – i to już dokonanych, a nie jedynie usiłowanych. Dotyczy to przestępstwa z art. 157§2 k.k., tj. naruszenia czynności narządów ciała i rozstroju zdrowia pokrzywdzonych – zarówno W. Z. (1), jak i Z. Ł., przy czym apelacja obronna w żaden sposób nie podważyła skutecznie (o czym była już mowa) ani ustalenia o umyślności działania oskarżonego, ani też ustaleń co do zakresu obrażeń pokrzywdzonych, ani też wreszcie – co do związku przyczynowego między zachowaniem oskarżonego a powstaniem tych obrażeń u policjantów. Ponadto nie budzi wątpliwości ustalenie, że oskarżony dokonał równocześnie przestępstwa z art. 223§1 k.k., dopuszczając się czynnej napaści z użyciem broni palnej na funkcjonariuszy Policji podczas pełnienia obowiązków służbowych. Sąd Okręgowy w szczególności niewadliwie wyłożył, ze z czynna napaścią mamy do czynienia w przypadku wszelkich działań podjętych w celu wyrządzenia krzywdy fizycznej, przy czym dla przyjęcia przestępstwa dokonanego nie jest konieczne osiągnięcie tego celu. Zauważyć zresztą wypada, iż tej ostatniej kwalifikacji obrońca nie neguje, skoro domaga się zakwalifikowania zachowania jego mandanta właśnie z tego przepisu. Choć do kwestii zamiaru oskarżonego Sąd Apelacyjny odniósł się już wcześniej w pkt 3.1 uzasadnienia, to raz jeszcze w tym miejscu dla kompletności wywodu przypomnieć i podkreślić w ślad za Sądem Okręgowym trzeba, iż o zamiarze bezpośrednim oskarżonego dokonania zabójstwa pokrzywdzonych jednoznacznie i pewnie świadczy całokształt okoliczności podmiotowych i przedmiotowych, a w realiach rozpatrywanej sprawy wskazać w szczególności trzeba na: wyrwanie broni palnej jednemu z pokrzywdzonych (przy czym, jak wyjaśniono już wcześniej – było to wyrwanie celowe i świadome, a nie przypadkowe wejście w posiadanie broni przez oskarżonego, który nawet nie wiedział, co trzyma w ręce), oddanie aż sześciu strzałów, przy czym choćby miejsce przestrzelenia bluzy drugiego policjanta czy opis zachowania oskarżonego w trakcie szamotaniny, w szczególności wypowiadanych jednoznacznych i czytelnych gróźb zabicia policjantów, nie pozostawiają cienia wątpliwości, że intencją oskarżonego było oddanie tych strzałów do policjantów, a nie np. w powietrze w celu odstraszenia ich, zmuszenia do odstąpienia od interwencji. Upewnia o tym także próba odebrania broni drugiemu z policjantów. Nie budzi wątpliwości, że gdyby nie przytrzymanie pokrzywdzonego i kierowanie jego rąk tak, by nie mógł nikogo zranić trzymaną bronią, całe zdarzenie skończyłoby się tragicznie dla interweniujących funkcjonariuszy. Tym samym w świetle tych prawidłowych ustaleń faktycznych nie ma żadnych podstaw, by zachowanie oskarżonego kwalifikować jedynie z art. 160§1 k.k. Obrońca, jak była już o tym mowa, w najmniejszym stopniu nie wskazał, by brak przyjęcia takiej kwalifikacji był błędem w stosowaniu prawa przez Sąd do prawidłowego stanu faktycznego, a wprost przeciwnie – wywodził wprost i wyraźnie, że taka kwalifikacja wynika wyłącznie z tego, że prawdziwe są zupełnie inne ustalenia faktyczne, a mianowicie takie, że oskarżony jakoby w ogóle nie atakował funkcjonariuszy, a jedynie chciał się oddalić – otóż rzecz w tym, że jest to ustalenie oczywiście fałszywe, które Sąd Okręgowy w pełni zasadnie odrzucił na etapie oceny dowodów jako nie mające żadnego oparcia w prawidłowo zgromadzonym i ocenionym materiale dowodowym. Reasumując, brak było jakichkolwiek podstaw do podważenia prawidłowości zakwalifikowania zachowania oskarżonego jako umyślnego – w zamiarze bezpośrednim – usiłowania kwalifikowanego zabójstwa połączonego z wyczerpaniem znamion występków z art. 157§2 k.k. i z art. 223§1 k.k. |
||||||||||||||||||||
|
Wniosek |
||||||||||||||||||||
|
Zmiana kwalifikacji prawnej czynu na art. 223§1 k.k. w zb. z art. 160§1 k.k. zgodnie ze złożonym wnioskiem w toku postępowania przed Sądem I instancji i wymierzenie oskarżonemu kary w dolnych granicach przewidzianych za to przestępstwo. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||||||||||||||||||||
|
Z przyczyn wyżej wskazanych brak było jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, iż zachowanie oskarżonego winno być traktowane inaczej, niż jako usiłowanie zabójstwa. Orzeczenie merytoryczne w zakresie winy i sprawstwa oskarżonego jest trafne, zatem brak podstaw do przyjęcia kwalifikacji postulowanej przez apelującego. |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Zarzut |
|||||||||||||||||||
|
3 |
Obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 31§3 k.k. poprzez jego zastosowanie (choć w przedmiotowej sprawie zachodziła przesłanka do zastosowania art. 31§1 k.k.) poprzez przyjęcie, iż oskarżonego należy traktować jako osobę poczytalną, a to na skutek tego, iż w stan wyłączający jego świadomość wprawił się sam poprzez zażycie środków odurzających, podczas gdy oskarżony działał w stanie psychozy (tak opinia biegłych w aktach sprawy), co jednak było wynikiem wieloletniego uzależnienia od alkoholu i środków odurzających, podejmowania wielokrotnie terapii uzależnień, jednak bez efektu terapeutycznego, wobec czego w jego przypadku zachodziła wręcz konieczność zastosowania art. 31§1 k.k., a nie art. 31§3 k.k., a przez to umorzenia postępowania i zastosowania środków zabezpieczających ( zarzut nr 4 apelacji obrońcy oskarżonego) |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||||||||||||||||||||
|
Uważna lektura powyższego zarzutu wskazuje, że stanowi on w istocie powielenie argumentacji użytej przez obrońcę w piśmie procesowym z dnia 28 maja 2025 r. (k. 1388 i nast.). Z przykrością natomiast skonstatować należy, iż powielając ten zarzut w pisemnej apelacji, jej autor najwidoczniej nie zadał sobie trudu zapoznania się z pisemnym uzasadnieniem zaskarżonego wyroku, bowiem w ogóle nie dostrzegł, że kwestii tej Sąd Okręgowy poświęcił bardzo dużą część rozważań, szczegółowo wyjaśniając, jakie ustalenia i na jakiej podstawie poczynił w kwestii stanu psychicznego oskarżonego in tempore criminis, a w tym – dlaczego nie przyjął zniesienia tej poczytalności w rozumieniu art. 31§1 k.k.; w szczególności odniósł się do przywołanego przez obrońcę judykatu, obszernie przedstawiając, dlaczego nie ma on żadnego zastosowania w niniejszej sprawie. W takiej sytuacji Sąd Apelacyjny, podzielając w całości odnośne wywody Sądu meriti, mógłby właściwie zakończyć omawianie tego zarzutu, jednak dla porządku podkreślić trzeba kilka zasadniczych kwestii: - stan psychiczny oskarżonego w chwili czynu został prawidłowo zweryfikowany w drodze dowodu z opinii, o której mowa w art. 202 k.p.k., przy czym biegli psychiatrzy i psycholog zostali dodatkowo przesłuchani na rozprawie. Podkreślić trzeba, iż opinia ta poprzedzona była obserwacją psychiatryczną, czyli najbardziej poszerzoną formą badania stanu psychicznego, jaką zna polskie prawo karne procesowe. W związku z tym trzeba zaznaczyć, iż apelujący nie przedstawił ani w toku procesu, ani w pisemnej apelacji jakichkolwiek merytorycznych zastrzeżeń co do tej opinii – ani co do przyjętych założeń, ustaleń co do stanu zdrowia oskarżonego zaprezentowanych przez biegłych, ani wreszcie co do kwalifikacji medyków i psychologa wydających opinię. w apelacji próżno też szukać jakichkolwiek zastrzeżeń co do kompletności wywodu biegłych, jasności sporządzonej opinii czy zasadności poczynionych w wyniku badania wniosków, - obrońca nie zanegował też w najmniejszym nawet stopniu zasadności uznania przez Sąd Okręgowy wyżej wymienionej opinii za przydatną z uwagi na jej pełność, jasność, wolność od błędów logicznych, rzeczowe i przekonujące uargumentowanie, wskazujące na duże doświadczenie i duży zasób wiedzy specjalistycznej jej autorów. Sąd Apelacyjny w pełni podziela ocenę tego dowodu dokonaną przez Sąd Okręgowy, tym samym opinia ta stanowi pełnowartościowy dowód pozwalający na wnioskowanie co do stanu psychicznego oskarżonego, - tym samym obrońca w żaden sposób nie zdołał podważyć ustalenia co do stanu psychicznego oskarżonego wynikającego z tego dowodu, tj. ustalenia o braku choroby psychicznej w sensie psychozy, braku upośledzenia umysłowego oraz stwierdzenia uzależnienia mieszanego. Co więcej, apelacja nie zdołała podważyć poprawności i zasadności wywodu biegłych co do okoliczności z art. 31§1 i 3 k.k., - jak już wcześniej sygnalizowano, obrońca w pisemnej apelacji nawet słowem nie odniósł się do poprawności wywodu Sądu Okręgowego odnośnie potrzeby przyjęcia co do oskarżonego tzw. fikcji poczytalności z art. 31§3 k.k. Tymczasem Sąd meriti w sposób jednoznaczny, przekonujący i tym samym zasługujący na pełną aprobatę Sądu odwoławczego, obszernie wywiódł, iż oskarżony zażył środki, które już wcześniej zażywał, zdając sobie w pełni sprawę z tego, że mają one wpływ na jego organizm (zresztą przecież właśnie dlatego je zażywał), jak też dysponował stosowną wiedzą z licznych terapii odwykowych czy zaleceń lekarskich. Tym samym z pewnością mógł przewidzieć w momencie podjęcia decyzji o zażyciu tych środków, że wyłączą lub ograniczą one jego zdolność do kierowania postępowaniem czy rozpoznania znaczenia swoich działań. Konsekwencją tego jest obowiązek Sądu potraktowania oskarżonego jako osoby w pełni poczytalnej, której zachowanie oceniać należy z perspektywy człowieka nieodurzonego i w pełni świadomego swoich poczynań. Wyklucza to przyjęcie co do oskarżonego wyłączenia winy na podstawie art. 31§1 k.k., - podzielić w całości należy wywód Sądu Okręgowego co do nieadekwatności stosowania do rozpatrywanego stanu faktycznego wniosków wyrażonych przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w sprawie (...). Sąd ten niewadliwie wskazał na zupełnie inny stan tamtej sprawy, który w ogóle nie może być odnoszony do realiów sprawy C. Ł. (2), u którego nie stwierdzono przecież psychozy egzogennej wywołanej długoletnim nadużywaniem narkotyków i alkoholu, lecz uzależnienie mieszane, przy czym stan niepoczytalności oskarżonego wynikający z zażycia środków odurzających w ogóle nie zaistniałby, gdyby oskarżony się nie odurzył przed popełnieniem zarzucanych mu czynów. Słusznie więc Sąd Okręgowy wywiódł, iż istnieje bezpośredni związek przyczynowo-skutkowy między wprawieniem się przez oskarżonego w stan odurzenia a jego niepoczytalnością, przy czym oskarżony z przyczyn wyżej wskazanych sytuację tę w pełni mógł przewidzieć. |
||||||||||||||||||||
|
Wniosek |
||||||||||||||||||||
|
Uchylenie wyroku i umorzenie postępowania oraz poddanie oskarżonego leczeniu psychiatrycznemu jako środek zabezpieczający. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||||||||||||||||||||
|
Z przyczyn wyżej wskazanych zarzut obrońcy był całkowicie chybiony. W efekcie brak było jakichkolwiek podstaw do podważenia prawidłowości ustaleń Sądu Okręgowego co do poczytalności C. Ł. (1) w trakcie przypisanego mu czynu, a tym samym – do przyjęcia działania w warunkach z art. 31§1 k.k. i umorzenia postępowania. W takiej zaś sytuacji stosowanie wobec oskarżonego środka zabezpieczającego było bezprzedmiotowe. |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Zarzut |
|||||||||||||||||||
|
4 |
Obraza przepisów postępowania, która miała wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 170§1 pkt 2, 3, 4 k.p.k. poprzez jego zastosowanie i oddalenie wniosków dowodowych o powołanie biegłego z zakresu techniki, taktyki i interwencji oraz stosowania środków przymusu bezpośredniego, a także o przeprowadzenie eksperymentu procesowego, podczas gdy w ocenie oskarżonego przeprowadzona w sposób niewłaściwy interwencja funkcjonariuszy przyczyniła się do całego przebiegu zdarzeń, gdyż funkcjonariusze mieli świadomość, iż jadą na interwencję do osoby z myślami samobójczymi, wobec czego winni zachować szczególną ostrożność podczas całej interwencji, jednak wskutek nieudolnej interwencji doszło do przedmiotowego zdarzenia, zaś bez wątpienia gdyby interwencja była przeprowadzona w sposób prawidłowy, do takiego zdarzenia by nie doszło, co mógłby jednoznacznie wykazać wnioskowany biegły, zaś na skutek przeprowadzonego eksperymentu i odtworzenia przebiegu zdarzeń można by wyjaśnić wszelkie wątpliwości i niespójności w zakresie zeznań funkcjonariuszy i wyjaśnień oskarżonego, w szczególności w jaki sposób mogło dojść do tego, iż broń funkcjonariusza znalazła się w dłoni oskarżonego, a także w jaki sposób mogło dojść do jej przeładowania, skoro oskarżony był trzymany za obie ręce ( zarzut nr 6 apelacji obrońcy oskarżonego) |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||||||||||||||||||||
|
Zarzut obrońcy stanowi w zasadniczej części powielenie wniosku sformułowanego w piśmie z(...) r. (k. 1188), przy czym obrońca pomija zarówno kształt materiału dowodowego, jaki zarysował się po złożeniu tego wniosku (w szczególności dopiero po złożeniu tego wniosku miało miejsce zarówno przesłuchanie oskarżonego przed Sądem I instancji, jak i przesłuchanie obydwu funkcjonariuszy, do których zachowania obrońca zgłaszał zastrzeżenia w swoim wniosku), jak i przyczyny, dla których Sąd I instancji na rozprawie w dniu (...) r. wnioski te oddalił, a przede wszystkim – sformułowane w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (m. in. na str. 10) jednoznaczne ustalenia Sądu Okręgowego co do prawidłowości postępowania policjantów podczas interwencji wobec C. Ł., nie wspominając już o dokonanej przez ten organ ocenie zeznań policjantów. Już samo to drastycznie osłabia wymowę sformułowanych zarzutów – przypomnieć mianowicie należy, iż apelujący, który podnosi zarzut obrazy przepisów postępowania, nie może się ograniczyć do wskazania przepisów, które Sąd I instancji miał naruszyć, lecz zobowiązany jest też wykazać możliwy wpływ tego naruszenia na wynik postępowania. Tymczasem apelujący poprzez zaniechanie odniesienia się do stanowiska Sądu I instancji w tym zakresie właściwie już na starcie przekreślił szanse powodzenia stawianego zarzutu. Jeśli chodzi o samą prawidłowość oddalenia wniosków dowodowych przez Sąd Okręgowy, to nie może ona budzić jakichkolwiek zastrzeżeń Sądu odwoławczego. Przede wszystkim trzeba podkreślić, co następuje: - eksperyment procesowy w rozpatrywanej sprawie był nie do przeprowadzenia z uwagi na niemożność odtworzenia warunków podczas zdarzenia – przede wszystkim z uwagi na niemożność odtworzenia stanu psychicznego oskarżonego, z istoty rzeczy niepowtarzalnego. Przede wszystkim jednak rację ma Sąd Okręgowy w uzasadnieniu postanowienia o oddaleniu wniosku dowodowego, gdy podkreśla, że przecież wersja zdarzeń oskarżonego i pokrzywdzonych diametralnie się różnią, jeśli chodzi o kluczowe elementy zdarzenia, w szczególności dotyczące jego zamiaru. Retorycznym jest pytanie, jak obrońca wyobraża sobie odtworzenie zdarzenia w ramach eksperymentu, gdy policjanci twierdzą, że zostali uderzeni umyślnie, a oskarżony wywodzi, że było to przypadkowe? Jak miałaby wyglądać symulacja wejścia przez oskarżonego w posiadanie broni, skoro policjanci twierdzą, że została ona wyszarpnięta, a oskarżony twierdzi, że broń znalazła się u niego przypadkowo? Takie sprzeczności można mnożyć. Poza tym wskazać trzeba, iż dowód tego rodzaju i tak z istoty nie rozstrzygałby o faktach. Jak bowiem podkreśla się w judykaturze, „ dowód z eksperymentu ma szczególny, ograniczony charakter. Eksperyment i jego wyniki mogą świadczyć tylko o teoretycznej możliwości, a nie o rzeczywistym fakcie, którego istnienie ma ustalić sąd” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 7 listopada 2012 r., sygn. II AKa 185/12, KZS 2012/12/53; Prok.i Pr. 2013/5/38), - opinia biegłego z dziedziny techniki, taktyki i interwencji oraz stosowania środków przymusu bezpośredniego była całkowicie nieprzydatna dla sprawy i stąd Sąd Okręgowy w pełni zasadnie oddalił wniosek dowodowy obrońcy w tym zakresie. Dodać trzeba, iż już sama redakcja wniosku dowodowego nie ma żadnego związku z przedmiotem procesu, którym nie jest prawidłowość interwencji policjantów, lecz zachowanie oskarżonego. Ponadto sposób przeprowadzenia interwencji rekonstruuje sąd, a nie biegły, gdyż wymaga to oceny dowodów (w tym sprzecznych w tym zakresie wyjaśnień oskarżonego i zeznań pokrzywdzonych). Wreszcie kompletnie nieprzydatne jest sięganie do wiadomości specjalnych akurat w tej sprawie, która z punktu widzenia prawidłowości podejmowanych przez policjantów czynności nie nastręczała żadnych trudności. Przecież z prawidłowych ustaleń Sądu Okręgowego, których apelacja nie podważyła w najmniejszym stopniu, nie sposób dopatrzeć się jakiegokolwiek uchybienia w działaniu policjantów przed zastosowaniem przez oskarżonego przemocy – przeciwnie, wykazali się oni bardzo dużą ostrożnością i wręcz empatią wobec oskarżonego; doświadczenie zawodowe Sądu z dziesiątek spraw, w których doszło do interwencji domowej, wskazuje, że policjanci raczej dość „ lekką ręką” sięgają po środki przymusu bezpośredniego, w szczególności po kajdanki i w przypadku niespokojnej osoby, wobec której interweniują, zwykle dość wcześnie jest ona zakuwana i unieruchamiana do czasu przyjazdu pogotowia, pomimo braku ustawowych przesłanek do stosowania środków przymusu bezpośredniego, które przecież z założenia nie służą wygodzie funkcjonariuszy. To, że policjanci w rozpatrywanej sprawie próbowali wyciszać i uspokajać oskarżonego, nie jest żadnym uchybieniem – tym bardziej w ówczesnym stanie psychicznym oskarżonego; przecież oskarżony był pobudzony, a działania policjantów i tak odbierał jako urojone zagrożenie do tego stopnia, że zdecydował się na siłowe rozwiązanie sytuacji, w jakiej się znalazł – retorycznym jest spekulowanie w tym miejscu, o ile gwałtowniejsza mogłaby być ta jego reakcja, gdyby zagrożenie ze strony policjantów nie było tylko urojone, ale wiązało się z ich rzeczywistymi działaniami, np. próbą przytrzymania oskarżonego czy zastosowania innych środków przymusu bezpośredniego? Na takie pytania nie odpowie jednak żaden biegły w zakresie techniki i taktyki interwencji. Także jednak po zastosowaniu przemocy po oskarżonego i wywołanej jego atakiem szarpaninie nie sposób dopatrzeć się uchybienia po stronie policjantów, którzy wobec ataku silnego fizycznie przeciwnika stosowali środki przymusu w minimalnym zakresie, przede wszystkim przez przytrzymywanie. Dla oceny tego faktu nie potrzeba żadnych wiadomości specjalnych. To samo dotyczy kwestii zabezpieczenia broni policjantów czy możliwości przeładowania jej przez oskarżonego – w tym zakresie niebudzących wątpliwości wyjaśnień dostarczyli sami świadkowie, jak i biegły w dziedzinie broni, a do ich twierdzeń obrońca nie odniósł się nawet słowem w apelacji, - obydwaj pokrzywdzeni byli przesłuchani przed Sądem Okręgowym i obrońca miał pełną możliwość zadawania im pytań co do zachowania w trakcie interwencji, w tym podstaw określonych zachowań, jakie podejmowali w jej trakcie. Raz jeszcze w związku z tym trzeba podkreślić, że obrońca nie sformułował żadnych zastrzeżeń co do wiarygodności tych świadków, jak też nie zdołał w najmniejszym stopniu podważyć ustaleń faktycznych poczynionych na podstawie tych relacji, - jak już wcześniej wspomniano, nie ma żadnych powodów, by zarzucać policjantom interweniującym w sprawie oskarżonego nieostrożność czy nieudolność. Sąd Apelacyjny odsyła do przedstawionych wcześniej wywodów w tym zakresie, jak również podziela w pełni analogiczne stanowisko w tym zakresie wyrażone przez Sąd Okręgowy, który w pełni zasadnie nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości w postępowaniu pokrzywdzonych w toku podjętej wobec oskarżonego interwencji, podkreślając brak brutalności czy innego niestosownego zachowania wobec oskarżonego, jak też niemożność przewidzenia aż tak dramatycznego rozwoju wypadków. Sąd Apelacyjny raz jeszcze przypomina, że chcieli oni przecież udzielić pomocy oskarżonemu, by przede wszystkim sobie nie zrobił krzywdy, czego obawiała się zgłaszająca interwencję siostra. Absurdalne jest założenie, że powinni byli przewidzieć, że oskarżony zechce odebrać im broń i zrobić z niej użytek. Wszystko to prowadzi do jednoznacznej konkluzji, iż oddalenie wniosków dowodowych obrońcy było w pełni uzasadnione. Dowody te w żaden sposób nie mogły przyczynić się do rozwiania wątpliwości sygnalizowanych przez obrońcę, przy czym okoliczności zdarzenia, w tym te, które zgodnie z wnioskiem miał badać biegły z dziedziny taktyki, Sąd Okręgowy przecież ustalił, czemu dał wyraz w pisemnym uzasadnieniu, zaś w pisemnej apelacji próżno szukać choćby śladu merytorycznego odniesienia się do tych ustaleń. |
||||||||||||||||||||
|
Wniosek |
||||||||||||||||||||
|
W związku z tym zarzutem obrońca nie formułował osobnych wniosków co do dalszego toku postępowania – w tym o uzupełnienie przewodu sądowego w drugiej instancji bądź uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w I instancji. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||||||||||||||||||||
|
Brak było jakichkolwiek podstaw do uznania zarzutu obrazy przepisów postępowania. Tym samym nie ma żadnych powodów, by uzupełniać materiał dowodowy w sposób proponowany przez obrońcę. Materiał zgromadzony w postępowaniu pierwszoinstancyjnym jest kompletny i pozwala na prawidłowe rozstrzygnięcie sprawy. |
||||||||||||||||||||
|
Lp. |
Zarzut |
|||||||||||||||||||
|
5 |
Obraza przepisów prawa materialnego, tj. art. 60§6 pkt 2 k.k. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i skazanie oskarżonego na łączną karę pozbawienia wolności w wymiarze 8 lat i 2 miesięcy, choć przy prawidłowo zastosowanej instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary Sąd I instancji mógł wymierzyć mu karę nieco ponad 5 lat pozbawienia wolności, a więc w wymiarze znacznie niższym, aniżeli ustalona przez Sąd w zaskarżonym wyroku, biorąc pod uwagę przebieg wydarzeń i postawę sprawcy. Rażąca niewspółmierność kary w postaci wymierzenia kary łącznej w wymiarze 8 lat 2 miesięcy, podczas gdy biorąc pod uwagę przebieg wydarzeń, zachowanie funkcjonariuszy przy interwencji, stan, w jakim znajdował się oskarżony, w szczególności iż potrzebował on udzielenia mu pomocy, a nie zastosowania przemocy i wywołania u niego lęku i obawy, jak również faktu, iż w przedmiotowej sprawie nie doszło do poważnych obrażeń u któregokolwiek z uczestników zdarzenia, wobec czego wymierzona kara łączna jawi się jako oczywiście rażąco niewspółmierna i winna być wymierzona w znacznie niższym wymiarze. ( zarzuty nr 5 i 7 apelacji obrońcy oskarżonego) Rażąca niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu C. Ł. (1) za przestępstwo opisane w pkt 1 wyroku w wymiarze 8 lat pozbawienia wolności, wynikająca z nadzwyczajnego jej złagodzenia na podstawie art. 60§2 k.k. poprzez przyjęcie, iż istnieje szczególnie uzasadniony wypadek, kiedy nawet najniższa kara przewidziana za to przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa oraz wymierzenie za przestępstwo opisane w pkt 2 wyroku kary 6 miesięcy pozbawienia wolności i w efekcie wymierzenie kary łącznej w wymiarze 8 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności, podczas gdy stopień społecznej szkodliwości czynu, którego się dopuścił, jak również względy prewencji szczególnej oraz wzgląd na społeczne oddziaływanie kary przemawiają za wymierzeniem oskarżonemu kary za przedmiotowe przestępstwo w wyższym wymiarze ( apelacja prokuratora) |
☒ zasadny, jeśli chodzi o zarzut prokuratora ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny, jeśli chodzi o zarzuty sformułowane przez obrońcę |
||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
||||||||||||||||||||
|
V. chodzi o pierwszy z zarzutów omawianych w tym punkcie, tj. zarzut obrazy art. 60§6 pkt 2 k.k., to tak zredagowany jest on oczywiście błędny. Raz jeszcze trzeba przypomnieć, że z obrazą prawa materialnego mamy do czynienia wówczas, gdy do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego nie zastosowano właściwego przepisu prawa materialnego, a także wówczas, gdy nie zastosowano określonego przepisu w sytuacji, gdy jego zastosowanie było obowiązkowe. W związku z tym trzeba przede wszystkim podkreślić, iż w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z obligatoryjnym nadzwyczajnym złagodzeniem kary (np. z art. 60§3 k.k.), a więc sytuacją, gdy sąd w określonej sytuacji ma obowiązek zastosować to dobrodziejstwo, lecz wyłącznie ze złagodzeniem fakultatywnym z art. 60§2 k.k. Zastosowanie lub niezastosowanie tego dobrodziejstwa nie mieści się w kategoriach obrazy prawa materialnego, a co najwyżej rażącej niewspółmierności kary. Z kolei jeśli chodzi o przepis art. 60§6 pkt 2 k.k., to przepis ten określa wyłącznie techniczny sposób złagodzenia kary pozbawienia wolności orzekanej za zbrodnię. Z obrazą tego przepisu można mieć do czynienia jedynie wówczas, gdyby Sąd złagodził karę w sposób sprzeczny z zasadami wynikającymi z tego przepisu, a więc np. nieprawidłowo obliczył dolną granicę kary nadzwyczajnie złagodzonej albo nie zastosował się do wymogu, by kara nadzwyczajnie złagodzona orzeczona została poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia.. Jeśli jednak kara mieści się w dolnej i górnej granicy ustawowego zagrożenia dla kary nadzwyczajnie złagodzonej wynikającego z tego przepisu (a więc w przypadku zabójstwa z art. 148§2 k.k. – od 5 lat pozbawienia wolności do 14 lat i 11 miesięcy pozbawienia wolności), a tak jest w niniejszej sprawie, to nie ma mowy o obrazie prawa materialnego. Jedyną metodą kwestionowania takiej kary jest więc zgłoszenie zarzutu jej rażącej niewspółmierności – tylko bowiem tak można doprowadzić do jej złagodzenia w większym stopniu, niż uczynił to Sąd I instancji. Ponieważ zaś takie było w istocie oczekiwanie obrońcy, zatem powyższy zarzut potraktowano właśnie jako zarzut rażącej niewspółmierności (surowości) orzeczonej kary. Z uwagi na jego zbieżność z zarzutem z pkt 7 apelacji obronnej, jak i z zarzutem apelacji oskarżycielskiej, dla uniknięcia zbędnych powtórzeń zarzuty te omówiono łącznie. Rozważając zastrzeżenia obydwu stron co do współmierności kary wymierzonej oskarżonemu, przypomnieć dla porządku trzeba, iż w orzecznictwie trafnie podkreśla się, że zarzut rażącej niewspółmierności kary (dotyczy to również innych środków), jako zarzut z kategorii ocen, można zasadnie podnosić wówczas, gdy „ kara, jakkolwiek mieści się w granicach ustawowego zagrożenia, nie uwzględnia w sposób właściwy zarówno okoliczności popełnienia przestępstwa, jak i osobowości sprawcy, innymi słowy - gdy w społecznym odczuciu jest karą niesprawiedliwą" (wyrok SN z 11 kwietnia 1985 r., V KRN 178/85, OSNKW 1985, nr 7-8, poz. 60). Niewspółmierność zachodzi zatem wówczas, gdy suma zastosowanych kar i innych środków, wymierzonych za przypisane przestępstwo, nie odzwierciedla należycie stopnia szkodliwości społecznej czynu i nie uwzględnia w wystarczającej mierze celów kary (wyrok SN z 30 listopada 1990 r., Wr 363/90, OSNKW 1991, nr 7-9, poz. 39). Nie chodzi przy tym o każdą ewentualną różnicę co do jej wymiaru, ale o „ różnicę ocen tak zasadniczej natury, iż karę dotychczas wymierzoną nazwać można byłoby - również w potocznym znaczeniu tego słowa - "rażąco" niewspółmierną, to jest niewspółmierną w stopniu nie dającym się wręcz zaakceptować" (wyrok SN z 2 lutego 1995 r., II KRN 198/94, LEX nr 20739). Chodzi natomiast o „ znaczną, wyraźną i oczywistą, a więc niedającą się zaakceptować dysproporcję między karą wymierzoną a karą sprawiedliwą (zasłużoną)" (zob. wyrok SN z 22 października 2007 r., SNO 75/07, LEX nr 569073) czy jeszcze inaczej taką, której dysproporcja jest wyraźna, bijąca w oczy czy oślepiająca (zob. wyrok SA w Krakowie z 28 maja 2010 r., II AKa 82/10, LEX nr 621421). Przenosząc te uwagi ogólne na okoliczności rozpatrywanej sprawy, stwierdzić przede wszystkim należało, iż Sąd Okręgowy generalnie poprawnie ustalił okoliczności wpływające na wymiar kary dla oskarżonego za pierwsze z przypisanych mu przestępstw, ale niestety błędnie ocenił ich znaczenie w procesie ferowania kary. Rację ma prokurator wskazując, że zbyt wielka waga przyłożona została do okoliczności łagodzących, gdy okoliczności obciążające przy wymiarze kary przewyższają je tak ilościowo, jak i jakościowo. Przede wszystkim jednak zasadniczym błędem Sądu Okręgowego było uznanie, że w sprawie zachodzi szczególnie uzasadniony wypadek w rozumieniu art. 60§2 k.k., który pozwala na nadzwyczajne złagodzenie kary wobec oskarżonego za przypisaną mu zbrodnię. Jak trafnie podkreślił Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 kwietnia 200 r., sygn. WA 14/06, OSNwSK 2006 nr 1, poz. 909, „ fakultatywny charakter art. 60 § 2 KK zobowiązuje sąd orzekający do szczegółowego uzasadnienia swojego stanowiska o zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary. W procesie orzekania o karze, nadzwyczajne złagodzenie kary jest czymś wyjątkowym, a to przesądza, że sprawca musi wykazać się wyjątkowymi okolicznościami, by mógł z dobrodziejstwa tego skorzystać. Muszą to być więc okoliczności szczególnie korzystne dla oskarżonego i to tak dalece, że nawet kara najniższa przewidziana za przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa”. W rozpatrywanej sprawie rację ma prokurator wskazując, iż takich okoliczności nie sposób się dopatrzeć. Nie są takimi w szczególności okoliczności przytoczone przez Sąd meriti, i tak: - sam fakt, że przestępstwo zabójstwa zakończyło się w fazie usiłowania, nie jest okolicznością uzasadniającą nadzwyczajne złagodzenie kary. Zgodnie z art. 14§1 k.k. sąd wymierza karę za usiłowanie w granicach zagrożenia przewidzianego dla danego przestępstwa, a nadzwyczajne złagodzenie możliwe jest jedynie przy usiłowaniu nieudolnym (art. 14§2 k.k.). Jednocześnie nie można zapominać, że oskarżony jednym zachowaniem wyczerpał znamiona aż trzech przestępstw, z czego dwa to przestępstwa dokonane, nie jest więc tak, że cała aktywność oskarżonego nie wyszła poza formę stadialną usiłowania, - mało przekonujący jest argument Sądu odwołujący się do art. 31§1 k.k. Nadzwyczajne złagodzenie kary jest możliwe w sytuacji z art. 31§2 k.k., jednak przepisu tego nie stosuje się w przypadku, o którym mowa w art. 31§3 k.k., - upatrywanie podstaw złagodzenia odpowiedzialności oskarżonego w tym, że kierował się dobrem dziecka, musi zaskakiwać – nie jest przecież tak, że oskarżony jedynie chciał się oddalić, by udać się do dziecka, lecz aktywnie i intensywnie atakował policjantów, próbując ich pozbawić życia. Nie sposób uznać, że oskarżony tym samym minimalizował przemoc ze swojej strony do zakresu niezbędnego, by uwolnić się i oddalić na spotkanie z dzieckiem, a tylko taka postawa mogłaby zostać w jakiś szczególny sposób doceniona; podkreślić zresztą trzeba, że – co przecież niewadliwie ustalił Sąd – oskarżony miał jasno zarysowaną perspektywę, że może udać się, gdzie chce, gdy tylko zostanie zbadany, zatem nie jest tak, że siłowe uwolnienie się było w jego świadomości jedynym sposobem, by spotkać się z dzieckiem, - całkowicie niezrozumiałe i chybione jest dla Sądu Apelacyjnego powoływanie się na okoliczność, że surowszy stan prawny, według którego odpowiadał oskarżony, został wprowadzony ledwie miesiąc wcześniej. Taki argument może mieć rację bytu wyłącznie w takich sytuacjach, gdy pojawia się jakaś zupełnie nowa regulacja prawna, wymagająca dostosowania się do niej obywateli – np. nowe regulacje podatkowe, zmiana obowiązujących od lat zasad ruchu drogowego itp. Zgodzić się można, że w takiej sytuacji w praktyce funkcjonuje pewien okres przejściowy, w którym obywatele nie stosujący się do nowych regulacji mogą liczyć na pewną pobłażliwość ze strony państwa. W rozpatrywanej sprawie mamy jednak do czynienia z zakazem zabijania, a więc zachowaniem, które jest zakazane w każdym państwie i w każdym czasie, przy czym zakaz ten sięga wręcz czasów przedpaństwowych, funkcjonując nawet we wspólnotach plemiennych; jest to też stały element każdego z obecnych i przeszłych systemów religijnych. O ile można próbować rozważać usprawiedliwianie nieznajomości zasad rozliczania podatków w operacjach transgranicznych przez przeciętnego obywatela czy nieznajomość reguł używania kierunkowskazu na rondzie przez początkującego kierowcę, o tyle nie do pomyślenia jest, by zakładać, że ktokolwiek może się zasłaniać nieznajomością zakazu zabijania. Dodać trzeba, iż w polskim systemie prawnym zbrodnia zabójstwa od zawsze była zagrożona bardzo surową karą. Żadnym novum nie jest też sam art. 148§3 k.k., który od samego początku obowiązywania obecnego kodeksu karnego (czyli od ponad ćwierć wieku) przewidywał obostrzoną odpowiedzialność karną za zabójstwo więcej niż jednej osoby. W tej sytuacji żadnego znaczenia nie może mieć okoliczność, że ta już i tak bardzo surowa odpowiedzialność została jeszcze zaostrzona (zresztą tu akurat nieznacznie, jeśli chodzi o dolną granicę kary) na miesiąc przed popełnieniem przez oskarżonego przestępstwa. Jeśli bowiem wywodzić, że kara z części szczególnej kodeksu karnego ma odstraszać swoją potencjalną wysokością sprawców, to trudno doprawdy uznać, że ta funkcja odstraszająca w przypadku art. 148§3 k.k. wzrosła jakoś istotnie, - nie można też uznać, że okolicznością przemawiającą za nadzwyczajnym złagodzeniem kary jest niewyrządzenie pokrzywdzonym poważnej szkody. Brak skutku przestępnego jest istotą usiłowania, a jak była już o tym mowa, sam fakt usiłowania nie uzasadnia automatycznie nadzwyczajnego łagodzenia kary. Zarazem jednak nie można abstrahować od tego, że ów brak poważnej szkody to wynik skutecznej interwencji policjantów, a nie jakiegoś samoograniczania się oskarżonego w trakcie przestępstwa – strzelał on tyle razy, że wielokrotnie zwiększał swoje szanse na pozbawienie życia policjantów, a ich interwencja nie była stuprocentowo skuteczna, skoro doszło do przestrzelenia bluzy jednego z nich – prawdę mówiąc, brak poważnych obrażeń czy nawet zgonu pokrzywdzonego w takiej sytuacji to wyjątkowe szczęście czy nieprawdopodobny wręcz zbieg okoliczności. Nie można jednak abstrahować od tego, że obydwaj policjanci doznali przecież obrażeń ciała podczas zajścia, nie jest więc tak, że przestępstwo oskarżonego nie miało żadnych następstw. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, że w sprawie nie było absolutnie żadnych przesłanek do zastosowania wobec oskarżonego C. Ł. (1) instytucji nadzwyczajnego złagodzenia kary – nie naprowadza ich w szczególności apelacja obronna, choć domaga się jeszcze dalszego złagodzenia kary, jednak wyłącznie poprzez przywołanie tych samych okoliczności, które już – błędnie – wykorzystał Sąd Okręgowy przy stosowaniu art. 60§2 k.k., bądź okoliczności, które Sąd ten słusznie odrzucił w trakcie rekonstrukcji stanu faktycznego, o czym była już mowa. Stwierdzenie to oznacza, że represję wobec oskarżonego należy ukształtować w granicach przewidzianych w części szczególnej Kodeksu karnego za przestępstwo z art. 148§3 k.k., a więc rozpoczynających się od co najmniej 15 lat pozbawienia wolności. Poruszając się w tych granicach, Sąd Apelacyjny podzielił stanowisko Sądu Okręgowego, że istotnymi okolicznościami obciążającymi przy wymiarze kary są: - wysoki stopień społecznej szkodliwości czynu godzącego w podstawowe dobro chronione prawem, jakim jest życie, - brutalny, nieustępliwy sposób działania oskarżonego, który nawet leżąc, próbował jeszcze zabrać broń drugiemu policjantowi, - uprzednia wielokrotna karalność oskarżonego; oskarżony był 6-krotnie karany, w tym za przestępstwa narkotykowe i z użyciem przemocy, wielokrotnie też dawano mu szansę pozostania na wolności, jednak konsekwentnie je odrzucał. Z kolei za przemawiającą na korzyść oskarżonego trudno uznać przywołaną przez Sąd Okręgowy opinię z zakładu karnego – aktualna opinia ściągnięta i dołączona do akt przez Sąd Apelacyjny wskazuje na zaledwie umiarkowane zachowanie oskarżonego, który nadal wymaga oddziaływań penitencjarnych. Z pewnością przeciwko nadmiernemu zaostrzaniu represji karnej przemawia natomiast to, że przestępstwo usiłowania zabójstwa zatrzymało się na etapie usiłowania, a następstwa przestępstwa z art. 157§2 k.k. nie są daleko idące. Na uwadze trzeba też mieć i to, że oskarżony wymaga przede wszystkim leczenia, gdyż to jego problemy z uzależnieniem zdają się przede wszystkim generować kłopoty życiowe, w tym kłopoty z prawem. Wszystkie te rozważania prowadziły Sąd Apelacyjny do wniosku, że karą współmierną do stopnia zawinienia oskarżonego i społecznej szkodliwości jego czynu, należycie uwzględniającą przytoczone wyżej względy obostrzające i łagodzące, a przy tym zapewniającą adekwatne oddziaływanie tak w zakresie prewencji indywidualnej, jak i generalnej, będzie proponowana przez oskarżyciela publicznego kara 18 lat pozbawienia wolności. Kara w takiej wysokości należycie realizuje dyrektywy wynikające z art. 53 k.k., co czyni ją sprawiedliwą odpłatą za przypisane oskarżonemu przestępstwo. Podwyższenie kary jednostkowej pozbawienia wolności skutkować musiało podwyższeniem kary łącznej. Z uwagi na dysproporcje kar za przestępstwa przypisane oskarżonemu, ich zbieżność czasową, jak i wiodący dla ustalenia odpowiedzialności oskarżonego charakter pierwszego z zarzucanych mu czynów, Sąd Apelacyjny ukształtował wymiar kary łącznej zgodnie z wnioskiem prokuratora, a więc z maksymalną prawnie dopuszczalną absorpcją. |
||||||||||||||||||||
|
Wniosek |
||||||||||||||||||||
|
Obrońca nie formułował odrębnego wniosku w związku z tymi zarzutami, wnosząc jednak – przy jednoczesnej zmianie kwalifikacji prawnej czynu oskarżonego – o wymierzenie kary w dolnych granicach. Zmiana zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie oskarżonemu za przestępstwo opisane w pkt 1 wyroku kary w wymiarze 18 lat pozbawienia wolności i w efekcie wymierzenie kary łącznej w wymiarze 18 lat i 1 miesiąca pozbawienia wolności ( wniosek apelacji prokuratora) |
☒ zasadny w zakresie dotyczącym wniosku prokuratora ☐ częściowo zasadny ☐ niezasadny |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
||||||||||||||||||||
|
Zaprezentowana wyżej analiza prowadziła do wniosku o braku podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia kary wobec oskarżonego. Wykazana wyżej potrzeba zaostrzenia represji wobec C. Ł. (1) skutkowała zmianą zaskarżonego wyroku w sposób postulowany w apelacji oskarżyciela publicznego. |
||||||||||||||||||||
|
4. OKOLICZNOŚCI PODLEGAJĄCE UWZGLĘDNIENIU Z URZĘDU |
||||||||||||||||||||
|
1. |
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uwzględnienia okoliczności |
||||||||||||||||||||
|
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX |
||||||||||||||||||||
|
5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO |
||||||||||||||||||||
|
0.15.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji |
||||||||||||||||||||
|
0.11. |
Przedmiot utrzymania w mocy |
|||||||||||||||||||
|
0.1 Całość rozstrzygnięcia o winie i kwalifikacji prawnej czynu z pkt 1 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku |
||||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach utrzymania w mocy |
||||||||||||||||||||
|
Z przyczyn wcześniej wskazanych w punkcie 3 lp. 1-4 uzasadnienia zarzuty apelacji obronnej okazały się całkowicie nietrafne. Wydane rozstrzygnięcie zostało prawidłowo umotywowane, należycie wykazano winę i sprawstwo oskarżonego. Brak podstaw z art. 433§1 k.p.k., uprawniających do orzekania poza granicami zarzutów apelacji. |
||||||||||||||||||||
|
0.15.2. Zmiana wyroku sądu pierwszej instancji |
||||||||||||||||||||
|
0.0.11. |
Przedmiot i zakres zmiany |
|||||||||||||||||||
|
Zmiana wyroku w zakresie czynu przypisanego w pkt 1 poprzez wyeliminowanie z podstawy wymiaru kary przepisów o nadzwyczajnym jej złagodzeniu i podwyższenie kary jednostkowej za to przestępstwo do 18 lat pozbawienia wolności (pkt I tiret pierwsze wyroku Sądu Apelacyjnego). Będąca konsekwencją tej zmiany konieczność podwyższenia kary łącznej pozbawienia wolności orzeczonej w pkt 3 do 18 lat i 1 miesiąca (pkt I tiret drugie wyroku Sądu Apelacyjnego). |
||||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach zmiany |
||||||||||||||||||||
|
Powody zmiany wyroku w powyższym zakresie omówiono szczegółowo wyżej w pkt 3 lp. 5 uzasadnienia. |
||||||||||||||||||||
|
0.15.3. Uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji |
||||||||||||||||||||
|
0.15.3.1. Przyczyna, zakres i podstawa prawna uchylenia |
||||||||||||||||||||
|
1.1. |
||||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
||||||||||||||||||||
|
(...) |
||||||||||||||||||||
|
2.1. |
Konieczność przeprowadzenia na nowo przewodu w całości |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
||||||||||||||||||||
|
(...) |
||||||||||||||||||||
|
3.1. |
Konieczność umorzenia postępowania |
|||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia i umorzenia ze wskazaniem szczególnej podstawy prawnej umorzenia |
||||||||||||||||||||
|
(...) |
||||||||||||||||||||
|
4.1. |
||||||||||||||||||||
|
Zwięźle o powodach uchylenia |
||||||||||||||||||||
|
(...) |
||||||||||||||||||||
|
0.15.3.2. Zapatrywania prawne i wskazania co do dalszego postępowania |
||||||||||||||||||||
|
(...) |
||||||||||||||||||||
|
0.15.4. Inne rozstrzygnięcia zawarte w wyroku |
||||||||||||||||||||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
|||||||||||||||||||
|
(...) |
||||||||||||||||||||
|
6. Koszty Procesu |
||||||||||||||||||||
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
|||||||||||||||||||
|
III |
Mając na uwadze trudną sytuację materialną oskarżonego oraz perspektywę odbycia przez niego długoterminowej kary pozbawienia wolności, Sąd Apelacyjny uznał, że C. Ł. (1) nie będzie w stanie ponieść kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze i w związku z tym na podstawie art. 624§1 k.p.k. zwolnił go od obowiązku zapłaty na rzecz Skarbu Państwa tych należności. |
|||||||||||||||||||
|
7. PODPIS |
||||||||||||||||||||
|
P. G. H. K. M. K. |
||||||||||||||||||||