Wyrok z 16 kwietnia 2026, sygn. II AKa 129/25
|
Sygn. akt II AKa 129/25 |
Lublin, dnia 16 kwietnia 2026 roku |
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Sąd Apelacyjny w Lublinie w II Wydziale Karnym w składzie:
|
Przewodniczący - sędzia |
SA Agnieszka Pawłowska (sprawozdawca) |
|
Sędziowie: |
SA Dorota Janicka SA Jacek Michalski |
|
Protokolant |
st. sekretarz sądowy Monika Marcyniuk |
po rozpoznaniu w dniu 16 kwietnia 2026 roku
przy udziale prokurator Beaty Syk-Jankowskiej
sprawy
P. J. (
Nom.
P. J.
) syna H. i Ł.
z domu A., urodzonego (...) w miejscowości Ł. (B.)
oskarżonego o czyn z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 197 § 4 k.k. w zw. z art. 197 § 2 k.k.
z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego i prokuratora
od wyroku Sądu Okręgowego w Lublinie
z dnia 22 stycznia 2025 roku, sygn. akt IV K 249/24
I. utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy;
II.
zwalnia oskarżonego od zapłaty kosztów sądowych za postępowanie odwoławcze
i ustala, że wchodzące w ich skład wydatki ponosi Skarb Państwa.
|
............................................. SSA Dorota Janicka |
............................................ SSA Agnieszka Pawłowska |
.............................................. SSA Jacek Michalski |
UZASADNIENIE |
|||
|
Formularz UK 2 |
Sygnatura akt |
II AKa 129/25 |
|
|
Załącznik dołącza się w każdym przypadku. Podać liczbę załączników: |
|||
|
1. CZĘŚĆ WSTĘPNA |
|||
|
1.1. Oznaczenie wyroku sądu pierwszej instancji |
|
Wyrok Sądu Okręgowego w Lublinie z dnia 22 stycznia 2025 roku sygn. akt IV K 249/24 |
|
1.2. Podmiot wnoszący apelację |
|
☐ oskarżyciel publiczny albo prokurator w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
|
☐ oskarżyciel posiłkowy |
|
☐ oskarżyciel prywatny |
|
☒ obrońca |
|
☐ oskarżony albo skazany w sprawie o wydanie wyroku łącznego |
|
☐ inny |
|
1.3. Granice zaskarżenia |
|
1.3.1. Kierunek i zakres zaskarżenia |
||||
|
☒ na korzyść ☐ na niekorzyść |
☒ w całości |
|||
|
☐ w części |
☐co do winy |
|||
|
☐co do kary |
||||
|
☐co do środka karnego lub innego rozstrzygnięcia albo ustalenia |
||||
|
1.3.2. Podniesione zarzuty |
||||
|
Zaznaczyć zarzuty wskazane przez strony w apelacji |
||||
|
☐art. 438 pkt 1 k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w zakresie kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu |
||||
|
☐art. 438 pkt 1a k.p.k. – obraza przepisów prawa materialnego w innym wypadku niż wskazany |
||||
|
☒art. 438 pkt 2 k.p.k. – obraza przepisów postępowania, jeżeli mogła ona mieć wpływ na treść orzeczenia |
||||
|
☒art. 438 pkt 3 k.p.k.
– błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, |
||||
|
☐art. 438 pkt 4 k.p.k. – rażąca niewspółmierność kary, środka karnego, nawiązki lub niesłusznego zastosowania albo niezastosowania środka zabezpieczającego, przepadku lub innego środka |
||||
|
☐brak zarzutów |
||||
|
1.4. Wnioski |
|
☐uchylenie |
☒zmiana |
||||
|
. STANOWISKO SĄDU ODWOŁAWCZEGO WOBEC ZGŁOSZONYCH ZARZUTÓW i wniosków |
|||||
|
Lp. |
Zarzut |
||||
|
1.Obrazy przepisów prawa procesowego mającej wpływ na treść orzeczenia tj.: a) naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k. poprzez dokonanie dowolnej a nie swobodnej oceny materiału dowodowego polegającej na bezzasadnym pominięciu istotnych fragmentów zeznań bezpośredniego świadka zdarzenia G. V. (1), który nie potwierdził seksualnego charakteru zachowania oskarżonego ani faktu wydania przez niego poleceń o charakterze seksualnym, a także na dowolnym przyjęciu, że zachowanie oskarżonego miało charakter seksualny pomimo braku jednoznacznych dowodów w tym zakresie, w tym przez niepoparte materiałem dowodowym, a jedynie dowolne uznania, pod z góry przyjętą tezę, iż z racji na wiek oskarżonego i pokrzywdzonego, spór na tle narodowościowym nie mógł doprowadzić i być wyłącznym powodem do przewrócenia pokrzywdzonego na łóżko i przyciskania go kolanami oraz przytrzymywania jego rąk przez oskarżonego, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia, że oskarżony działał z zamiarem doprowadzenia pokrzywdzonego do poddania się innej czynności seksualnej; b) naruszenia art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k., poprzez dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny materiału dowodowego oraz nieuwzględnienie całokształtu okoliczności ujawnionych w toku rozprawy poprzez nieuwzględnienie zeznań świadków potwierdzających istnienie bariery językowej po stronie oskarżonego; całkowite pominięcie opinii biegłych (k. 248-252v.) wykluczającej zaburzenia preferencji seksualnych u oskarżonego i wskazującej na niskie prawdopodobieństwo popełnienia podobnego czynu, a także zignorowanie spójnych wyjaśnień oskarżonego wskazujących na rzeczywisty powód zajścia w postaci sprzeczki wywołanej obraźliwymi wypowiedziami pokrzywdzonego na temat narodowości oskarżonego w kontekście strajków rolników oraz zignorowanie normalnego zachowania uczestników po zdarzeniu, w szczególności faktu wspólnego udania się do sklepu, co jest nietypowe dla sytuacji usiłowania przestępstwa seksualnego, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia zamiaru oskarżonego i przypisania mu przestępstwa o charakterze seksualnym. 2. Błędów w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia, mających wpływ na treść wydanego orzeczenia, polegających na: a) nieuprawnionym i błędnym przyjęciu, że oskarżony działał z bezpośrednim zamiarem doprowadzenia pokrzywdzonego do innej czynności seksualnej, podczas gdy z analizy dowodów, w tym wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadka G. V. (1), jednoznacznie wynika, iż przemoc została użyta wyłącznie w kontekście gwałtownej kłótni i konfliktu o podłożu politycznym w związku ze strajkami rolników, bez ukierunkowania na jakiekolwiek zachowanie seksualne, a sprzeczne relacje pokrzywdzonego oraz oskarżonego w tym zakresie oraz brak reakcji jedynego obserwatora zdarzenia (G. V. (1)), a ponadto normalne zachowanie uczestników po zdarzeniu, w tym wspólne wyjście do sklepu i normalny sposób zachowania pokrzywdzonego, nie wskazywały na traumatyczny charakter zajścia, zaś finalnie powyższe okoliczności wykluczają pewność co do przypisywanej umyślności i zamiaru seksualnego po stronie oskarżonego; b) błędnym i nieuzasadnionym uznaniu, że nie istniała bariera językowa i oskarżony w pełni rozumiał stawiane mu zarzuty podczas rozmowy z dyrektorem szkoły i nauczycielami, a także w szczególności iż, od początku rozumiał, iż chodzi o zarzuty o czynności seksualne, podczas gdy z zeznań świadka Ł. V. jednoznacznie wynika, że oskarżony miał poważne problemy z językiem polskim, w szczególności ze zrozumieniem bardziej skomplikowanych zwrotów i określeń, co zaznaczał również sam oskarżony w swych wyjaśnieniach, a także jak wynika z zeznań świadka H. U. (1), iż rozmowy z oskarżonym o przedmiotowym zdarzeniu nie zawierały konkretnych odniesień do seksualnego charakteru zarzucanego czynu, co mogło prowadzić do nieporozumień w interpretacji jego zachowania, w tym finalnie do błędnego przyznania przez Sąd I instancji, iż oskarżony od początku wiedział czego sprawa dotyczy i co mu się konkretnie zarzuca, w tym błędne uznanie, iż oskarżony zdawał sobie sprawę z tego, że chodzi o czyn o charakterze seksualnym, co skutkowało błędnym przyjęciem istnienia zamiaru popełnienia tego przestępstwa po stronie oskarżonego oraz uznania jego postawy jako próby umniejszania odpowiedzialności za ten czyn. |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
||||
|
Zwięźle o powodach uznania zarzutu za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny |
|||||
|
Na wstępie podkreślić należy, że Sąd orzekający w sprawie, po zebraniu materiału dowodowego, poddał go właściwej ocenie i wyciągnął z niej jak najbardziej należyte wnioski. Słusznie zatem, wiarygodne dowody uczynił podstawą ustaleń faktycznych i przyjął, że oskarżony P. J. dopuścił się czynu określonego w pkt I wyroku. Odnosząc się w dalszej kolejności do poniesionych w apelacji zarzutów należy wskazać, że Sąd Apelacyjny zgadza się w całości z argumentacją Sądu I instancji odnośnie ustalenia przebiegu zdarzenia z dnia 21 lutego 2024 roku z udziałem małoletniego – i tu, trzeba wskazać, że chodzi o 14 - letniego chłopca, którego oskarżony usiłował przemocą fizyczną zmusić do dokonania innych czynności seksualnych z niekwestionowanym użyciem przemocy polegającej na pchnięciu na łóżko, usadowieniu na klatce piersiowej, unieruchomieniu, a po złapaniu za ręce, nakierowywaniu ich na swoje przyrodzenie. Orzekający w sprawie Sąd Okręgowy prawidłowo i kompleksowo ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy i doszedł do całkowicie słusznego wniosku, że P. J. dokonując swojego przemocowego ataku na małoletniego pokrzywdzonego H. A. i usiłowaniu zmuszenia go do dokonania innej czynności seksualnej wiedział, jaki skutek takim zachowaniem chce wywołać. Było to usiłowanie wymuszenia na pokrzywdzonym określonego zachowania, wbrew jego woli, wykraczającego poza obowiązujące normy prawne. Ergo, stan zagrożenia w jakim znajdował się wówczas pokrzywdzony H. A. oraz zastosowana przemoc wymuszały na nim pewne zachowania i działania, do których z pewnością w normalnej sytuacji nie byłby zmuszony i ich nie uczynił. Zwłaszcza, że jak zeznał: „Ja nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem w życiu”, co na marginesie potwierdza, że nie miał żadnych powodów, aby przedstawić nieprawdziwą wersję wydarzeń. Niewątpliwie można wyobrazić sobie taką sytuację, że sprawca używając przemocy wobec małoletniego pokrzywdzonego usiłuje podjąć wobec niego zachowania pedofilskie nawet bez szczególnego zmuszania, czy wyartykułowanego grożenia. Wówczas pokrzywdzonemu trudno takiego rodzaju działaniom się przeciwstawić i przeciwdziałać. Tak też było i w niniejszej sprawie. Przytaczanie treści zeznań H. A., w których ujawnia złość do oskarżonego o jego zachowanie wobec niego, dyskomfort, zawstydzenie dowodzi tego, że nie było to „typowe zachowanie konfliktowe, czy koleżeńska sprzeczka”. Pokrzywdzony zaprzeczył, aby doszło do sytuacji będącej przedmiotem postępowania, w następstwie zaistniałej sprzeczki słownej na tle narodowościowym. Wskazane przez oskarżonego przyczyny popchnięcia H. A. na łóżko, a w następstwie tego przyjęcie pozycji siedzącej okrakiem na jego klatce piersiowej, stanowi jedynie przyjętą przez oskarżonego linię obrony, która miałaby doprowadzić do uniknięcia przez niego odpowiedzialności karnej. W rzeczywistości bowiem nastąpił, niczym nie wywołany bezprawny atak wobec pokrzywdzonego, mający charakter seksualny. Sam już sposób zrelacjonowania przebiegu zdarzenia, któremu towarzyszy zawstydzenie, zażenowanie, skrępowanie jest charakterystyczny dla ofiary przestępstwa na tle seksualnym. Sąd Okręgowy analizując wartość dowodową zeznań pokrzywdzonego miał w polu widzenia nie tylko ich treść, ale też reakcje emocjonalne małoletniego w trakcie ich składania. Trafnie zwrócił uwagę na trudności w relacjonowaniu zachowania oskarżonego, związanych z próbą wymuszenia na nim dotykania jego członka. Nie ma więc racji obrońca skarżącego, że oskarżony nie działał z bezpośrednim zamiarem doprowadzenia pokrzywdzonego do innej czynności seksualnej oraz by charakter tych działań nie był nakierowany na sferę seksualną małoletniego. Skarżący nie zauważa natomiast, że konfliktu z oskarżonym na tle narodowościowym nie potwierdził ani sam H. A., ani w zasadzie bezpośredni świadek zdarzenia G. V. (1) i faktycznie słusznie Sąd orzekający ustalił, że tego konfliktu w ogóle nie było. Stwierdzony w opinii biegłych z zakresu psychiatrii, psychologii i seksuologii brak zabrudzeń preferencji seksualnych u oskarżonego (k. 248-252v) niczego w ocenie jego zachowania nie zmienia, bowiem nie wyklucza ataku na pokrzywdzonego na tle seksualnym (Ad. 1 a). Autor apelacji niezasadnie zarzucił Sądowi I instancji pominięcie opinii biegłych (k. 248-252v.) wykluczającej zaburzenia preferencji seksualnych u oskarżonego i potwierdzającej niskie prawdopodobieństwo popełnienia podobnego czynu, która wskazuje również na świadomość oskarżonego o niewłaściwym zachowaniu wobec pokrzywdzonego, a także zachowanej zdolności rozpoznawania znaczenia swojego postępowania i pokierowania nim. Oskarżony posiadał wystarczające doświadczenie życiowe by móc przewidywać skutki, także prawne swojego postępowania (k. 252v). O powyższym świadczy przecież sformułowanie, którego użył przepraszając pokrzywdzonego, a mianowicie: „wygłupiłem się”. Wbrew zarzutowi apelacji, Sąd I instancji ujął rzeczoną opinię psychiatryczno – psychologiczno - seksuologiczną w poczet dowodów i właściwie ocenił wnioski w niej zawarte. Błędnie skarżący przyjmuje natomiast, że treść opinii wskazuje na niskie prawdopodobieństwo popełnienia podobnego czynu, gdyż stwierdzenie to zostało zawarte w opinii na przyszłość, a nie dotyczy działania oskarżonego w dniu 21 lutego 2024 roku. Nadto zarzut dotyczący tego, iż Sąd nie przyjął wyjaśnień oskarżonego nie może być uznany za zasadny, bowiem wyjaśnienia te pozostają w rażącej sprzeczności nie tylko z wiarygodnymi zeznaniami pokrzywdzonego, ale także z potwierdzającymi je zeznaniami świadka G. V. (1). Nie jest także prawdą, że po zdarzeniu wszyscy, jak gdyby nigdy nic, poszli do sklepu, bowiem pokrzywdzony wskazał, iż nie chciał iść z oskarżonym, tylko z samym G. V. (1). Oskarżony natomiast po prostu poszedł za nimi. Te depozycie również zostały potwierdzone przez G. V. (1). Sąd odwoławczy odsyła skarżącego do treści tych dowodów (Ad. 1b). Odnosząc się do zarzutu pominięcia istotnych z punktu widzenia okoliczności sprawy zeznań jedynego naocznego świadka zdarzenia G. V. (1), trudno oczekiwać by skupiony i „pochłonięty” korzystaniem z telefonu, obecny podczas zajścia zajmujący pozycję półsiedzącą G. V. (1) widział dokładny przebieg zdarzenia pomiędzy oskarżonym, a pokrzywdzonym. W pokoju, w którym przebywali w/w w chwili zajścia znajdowały się trzy łóżka, szafa i biurka. Jedno z biurek stało pomiędzy łóżkiem, na którym w czasie zdarzenia siedział świadek G. V. (1), a łóżkiem, na którym doszło do wspomnianego zdarzenia. Rozstawienie mebli w pokoju oraz różnica wysokości zarówno biurka jak i łóżka, utrudniły świadkowi G. V. (1) śledzenie przebiegu zdarzenia, a zatem nie mógł on odnieść się do zamiaru wymuszenia na pokrzywdzonym dotykania oskarżonego w miejsca intymne. Świadek w miarę swoich możliwości podał okoliczności zdarzenia, które to zeznania potwierdziły depozycje pokrzywdzonego. Zeznał, cyt.: „Musiałem się delikatnie podnieść i odwrócić, żeby zobaczyć co tam się dzieje. Nie widziałem wszystkiego, bo widok zasłaniało mi biurko” (k. 29). Jakkolwiek świadek nie podaje wszystkich szczegółów zdarzenia, jednakże wskazuje to właśnie na ich wiarygodność. Świadek bowiem precyzyjnie podaje co widział, a czego zaobserwować nie mógł. Dokonując analizy jego zeznań, słusznie obdarzonych przez Sąd Okręgowy walorem wiarygodności, trzeba mieć na uwadze, że mimo, iż miał utrudnioną widoczność łóżka, na którym znajdowali się pokrzywdzony i oskarżony, to wskazał na kilka istotnych z punktu widzenia ustalenia stanu faktycznego okoliczności. Między innymi świadek G. V. (1) potwierdził, że widział jak pokrzywdzony leżał na łóżku, a oskarżony siedział na jego klatce piersiowej, przytrzymując go dłońmi, a także fakt że się szarpali. Początkowo myślał, że są to tylko przepychanki i dopiero po powrocie ze sklepu, obserwując zdenerwowanie pokrzywdzonego dowiedział się od niego o fakcie pokazywania członka przez oskarżonego, przytrzymywaniu i kierowaniu jego rąk w stronę „przyrodzenia” oskarżonego, usiłowania zmuszania do jego dotykania. Wówczas, jak zeznał, pokrzywdzonemu było ciężko mówić o zaistniałej sytuacji, był zawstydzony, czuł złość do oskarżonego, a w następstwie unikał go, nie chciał mieć z nim żadnego kontaktu (k. 23-24). W rezultacie razem z pokrzywdzonym poinformowali o zajściu wychowawców i pedagogów klasy: X. G. i internatu - H. U. (1), oraz Dyrektora Szkoły - H. Ł.. Zrelacjonowany przez świadków przebieg zdarzenia, o którym dowiedzieli się od pokrzywdzonego, niewątpliwie jednoznacznie wskazywał na podjętą próbę zmuszania pokrzywdzonego do podejmowania innych czynności seksualnych w postaci dotykania członka oskarżonego (Ad. 2a). Wskazywane w treści uzasadnienia apelacji poszczególne, wyrwane z kontekstu stwierdzenia świadka G. V. (1) niczego w ocenie przebiegu zdarzenia nie zmieniają, bowiem dopiero całościowa, kompleksowa ocena materiału dowodowego wskazuje na stan faktyczny jaki zaistniał w dniu 21 lutego 2024 roku. W szczególności także bezzasadnie skarżący powołuje fragment uzasadnienia Sądu orzekającego w sprawie (str. 7) na potwierdzenie zaistniałego między stronami konfliktu narodowościowego. Nie miał on bowiem, jeżeli w ogóle zaistniał, takiego wydźwięku, jaki próbuje nadać mu obrońca. To w końcu nie oskarżony poskarżył się wychowawcy, ale pokrzywdzony i to nie pokrzywdzony przepraszał ostatecznie za swoje zachowanie. Gdyby podany przez oskarżonego przebieg wydarzeń zasługiwał na wiarę, to pokrzywdzony za swoje zachowanie byłby wezwany do Dyrektora szkoły i odpowiadałby za atak słowny na tle narodowościowym. Odnosząc się natomiast do kolejnego z zarzutów apelacji dotyczącego błędnego i nieuzasadnionego uznania, że nie istniała bariera językowa i oskarżony w pełni rozumiał stawiane mu zarzuty podczas rozmowy z Dyrektorem szkoły i nauczycielami, a w szczególności, iż od początku rozumiał, że chodzi o zarzuty dotyczące zmuszania do czynności seksualnych (Ad. 2 b). W tym kontekście należy wskazać, że już podczas pierwszego przesłuchania w charakterze podejrzanego P. J. podał, że w Polsce zamieszkuje od 4 lat, rozumie język polski w mowie oraz w piśmie, potrafi swobodnie komunikować się w języku polskim i nie potrzebuje tłumacza. Na kolejnych etapach postępowania ani on, ani jego obrońca nie podnosili kwestii związanych z brakiem możliwości swobodnego komunikowania się oskarżonego zarówno z organami postępowania jak i z samym obrońcą. Na marginesie należy wskazać, że oskarżony podjął naukę w szkole z językiem polskim, jako podstawnym językiem nauczania. Trudno zatem uwzględnić twierdzenie skarżącego, że wymieniony w sposób niewystarczający posługuje się językiem polskim. Nadto już na etapie postępowania przygotowawczego jego praw bronił ustanowiony w tym celu obrońca. Na każdym etapie postępowania miał zatem zapewnioną profesjonalną pomoc prawną jak również możliwość zapoznania się nie tylko z aktami sprawy, ale również postawionymi zarzutami. Co więcej, żaden ze świadków przeprowadzających rozmowę z oskarżonym na temat jego zachowania, nie wskazywał aby zgłaszał on jakiekolwiek problemy ze zrozumieniem co pokrzywdzony mu zarzuca i jakie zgłasza do niego pretensje. Tym samym nieuzasadniony jest zarzut apelacyjny dotyczący tej okoliczności. Odnośnie natomiast zeznań świadka pedagoga szkolnego Ł. V., należy wbrew twierdzeniom obrońcy wskazać, że wynika z nich jedynie, iż podczas rozmowy z dyrektorem szkoły i nauczycielami oskarżony nie wskazał konkretnie co zrobił. Przyznając się do zajścia, nie potwierdził konkretnie do czego się przyznaje, nie odniósł się do konkretów zdarzenia, nie mówił też nic o tym, że powyższe zajście miało podłoże narodowościowe (k. 47). Obrońca oskarżonego zastosował daleko idącą nadinterpretację zeznań świadka i niedoprecyzowanie, a kwestię niedopowiedzenia o jaki czyn chodziło rozmówcom próbuje odnieść do braku zrozumienia i nieznajomości języka polskiego. Tymczasem gdyby treścią rozmowy był atak na oskarżonego za strony pokrzywdzonego, to zostaliby wezwani we dwóch na rozmowę, w szczególności, że miał to być atak na tle narodowościowym. Do niczego takiego nie doszło. To z oskarżonym przeprowadzono rozmowę na temat jego zachowania i zobowiązano do przeproszenia H. A.. Jak wskazał słusznie Sąd Okręgowy nie jest możliwe podważenie wiarygodności zeznań zarówno świadka G. V. (1) jak i pokrzywdzonego, które były spójne i w pełni ze sobą korelowały. Wiarygodne zeznania pokrzywdzonego i psychologiczna ocena jego sylwetki, jak również zeznania bezpośredniego świadka zdarzenia G. V. (1) oraz świadków, którym przekazana została informacja o zaistniałej sytuacji, pozwoliły na ocenę zebranych dowodów, potwierdzających winę oskarżonego w zakresie postawionego zarzutu z art.13 § 1 k.k. w zw. z art. 197 § 4 k.k. w zw. z art. art. 197 § 2 k.k. Treść wskazanych zeznań, przy uwzględnieniu specyfiki zeznań składanych przez małoletniego w trybie art. 185a k.p.k. i stwierdzonego w opinii przez biegłego psychologa braku tendencji do konfabulacji, czy fantazjowania wskazuje bez wątpienia na podjęty wobec niego sposób zachowania oskarżonego i wykorzystywanie przez tego ostatniego stanu zagrożenia, jakie w pokrzywdzonym wzbudził, jak też jakich od niego doznał czynności. Bez wątpienia wynikiem i skutkiem tego zachowania miało być doprowadzanie małoletniego do dokonania innej czynności seksualnej. W rezultacie apelujący dokonuje wybiórczej i przydatnej jedynie na potrzeby sporządzonego środka zaskarżenia oceny zebranych w sprawie dowodów. Wybiera poszczególne elementy materiału dowodowego, nadinterpretując je, nie chcąc zauważyć pozostałych, które muszą zostać poczytane na niekorzyść oskarżonego, gdyż uniemożliwiają one wydanie wyroku uniewinniającego w niniejszej sprawie. Mając na uwadze zebrany w sprawie materiał dowodowy tego rodzaju jego ocena jest absolutnie nie do przyjęcia. Faktem jest, że zeznania pokrzywdzonego należy oceniać z niezwykłą dokładnością, w kontekście pozostałych wiarygodnych dowodów zebranych w sprawie, niemniej ocena dokonana przez Sąd orzekający w sprawie, jako że dokonana została w oparciu o wskazania wiedzy i doświadczenia życiowego zasługuje na całkowite uwzględnienie. Odmienne stanowisko obrony w tym zakresie jest nie do zaakceptowania. Z podanych wyżej względów apelacja obrońcy nie mogła zostać uwzględniona. Sąd I instancji dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w oparciu o całokształt zebranego w sprawie materiału dowodowego, a subsumpcja tego stanu faktycznego pod stosowny przepis materialnoprawny jest całkowicie poprawna. Nie ma potrzeby dodatkowego powtarzania w tym miejscu wskazanym w uzasadnieniu słusznych argumentów. Sąd odwoławczy odsyła w tym zakresie do treści dokumentu. |
|||||
|
Wniosek |
|||||
|
zmiana zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego |
☐ zasadny ☐ częściowo zasadny ☒ niezasadny |
||||
|
Zwięźle o powodach uznania wniosku za zasadny, częściowo zasadny albo niezasadny. |
|||||
|
W efekcie przeprowadzonej kontroli instancyjnej Sąd Apelacyjny nie uwzględnił żadnego z zarzutów podniesionych w apelacji, a dotyczących przypisania oskarżonemu czynu z art. z art.13 § 1 k.k. w zw. z art. 197 § 4 k.k. w zw. z art. art. 197 § 2 k.k. Z tych względów nie jest możliwa zmiana zaskarżonego wyroku w kierunku postulowanym przez skarżącego, bowiem tego rodzaju zmiana byłaby sprzeczna z zebranym w sprawie materiałem dowodowym i dokonanymi na jego podstawie właściwymi ustaleniami faktycznymi. |
|||||
|
5. ROZSTRZYGNIĘCIE SĄDU ODWOŁAWCZEGO |
|
|
5.1. Utrzymanie w mocy wyroku sądu pierwszej instancji |
|
|
1. |
Przedmiot utrzymania w mocy |
|
Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie w zakresie winy i kary. |
|
|
Zwięźle o powodach utrzymania w mocy |
|
|
Z przytoczonych powyżej względów Sąd Apelacyjny orzekł jak powyżej. Sąd miał na uwadze bezzasadność zarzutów sformułowanych w apelacji obrońcy oraz brak uchybień podlegających uwzględnieniu z urzędu. |
|
|
6. Koszty Procesu |
|
Punkt rozstrzygnięcia z wyroku |
Przytoczyć okoliczności |
|
Rozstrzygnięcie o kosztach sądowych za postępowanie odwoławcze uzasadnia treść art. 624 § 1 k.p.k. z uwagi na fakt, iż oskarżony nie ma żadnego majątku, a zatem uiszczenie kosztów sądowych byłoby dla niego zbyt uciążliwe. |
|
7. PODPIS |
|
SA Dorota Janicka SA Agnieszka Pawłowska SA Jacek Michalski |