sygn. VI Ka 390/15 30 czerwca 2015 Sąd Okręgowy w Gliwicach

Wyrok z 30 czerwca 2015, sygn. VI Ka 390/15

Data orzeczenia 30 czerwca 2015
Sąd Sąd Okręgowy w Gliwicach
Wydział VI Wydział Karny Odwoławczy
Przewodniczący Sędzia Marcin Schoenborn

Sygnatura akt VI Ka 390/15

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 30 czerwca 2015 r.

Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:

Przewodniczący SSO Marcin Schoenborn

Sędziowie SSO Kazimierz Cieślikowski

SSO Bożena Żywioł (spr.)

Protokolant Aleksandra Studniarz

przy udziale Andrzeja Zięby

Prokuratora Prokuratury Okręgowej

po rozpoznaniu w dniu 30 czerwca 2015 r.

sprawy J. B. /B./ syna J. i P.,

ur. (...) w R.

oskarżonego z art. 178a§1 kk

na skutek apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego

od wyroku Sądu Rejonowego w Rudzie Śląskiej

z dnia 16 lipca 2014 r. sygnatura akt II K 714/12

na mocy art. 437 § 1 kpk i art. 636 § 1 kpk

1. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok, uznając apelację za oczywiście bezzasadną;

2. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki postępowania odwoławczego w kwocie 20 zł (dwadzieścia złotych) i wymierza mu opłatę za II instancję w kwocie 260 zł (dwieście sześćdziesiąt złotych).

VI Ka 390/15

UZASADNIENIE

Apelacja wniesiona od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 16 lipca 2014r., sygn.akt II K 714/12 przez obrońcę oskarżonego J. B. została oceniona jako bezzasadna w stopniu oczywistym.

Sąd Rejonowy zgromadził pełny materiał dowodowy pozwalający na zweryfikowanie zasadności zarzutu postawionego oskarżonemu, ocenił ten materiał w sposób wszechstronny, logiczny, zgodny z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, co uzasadnia tezę, iż poczynione w oparciu o taką ocenę ustalenia faktyczne są prawidłowe, pozostają pod ustawową ochroną i nie mogą być skutecznie kwestionowane. Poprawną jest też dokonana przez sąd meriti subsumcja poczynionych ustaleń pod przepisy prawa materialnego. Wymierzona zaś oskarżonemu kara nie razi nadmierną surowością, zatem rozstrzygnięcie w tym zakresie nie wymagało jakiejkolwiek korekty.

Wszystko to skutkowało utrzymaniem w mocy zaskarżonego wyroku.

Sąd Rejonowy był uprawniony do uznania za wiarygodne zeznań K. S. (1) i R. O. (1).

Relacje tych świadków są logiczne, konsekwentne, stanowcze, korespondują ze sobą i wzajemnie się uzupełniają. Wbrew odmiennym twierdzeniom apelującego, brak jest powodów, aby zeznania K. S. (1) uznać za niewiarygodne tylko na tej podstawie, że został on poszkodowanym wskutek najechania na jego pojazd samochodu prowadzonego przez oskarżonego. Obrońca podnosząc taki argument całkowicie abstrahuje od relacji przedstawionej przez R. O. (1), która – jak to już podkreślono – w pełni przystaje do wersji zdarzenia przedstawionej przez K. S.. R. O. (1) jest osobą całkowicie obcą w stosunku tak do K. S., jak i oskarżonego, a więc nie mającą absolutnie żadnych powodów, aby swymi jednoznacznymi i stanowczymi zeznaniami obciążać oskarżonego bezpodstawnie. Wymaga podkreślenia, że świadek ten, choćby z racji znalezienia się w bezpośredniej bliskości samochodu, którym kierował oskarżony, miał nawet lepsze warunki do obserwacji kierowcy O. (...), niż K. S., który w czasie wykonywania przez oskarżonego manewrów pojazdem znajdował się w swoim mieszkaniu i zachowanie oskarżonego obserwował przez okno.

Warunki obserwacji R. O. były na tyle dobre, że miał on możliwość zobaczenia twarzy kierującego O., a następnie rozpoznania, że kierującym był oskarżony.

Całkowicie niezrozumiałym jest w tej sytuacji utrzymywanie przez apelującego, że w sprawie brak jest obiektywnych dowodów potwierdzających, iż oskarżony prowadził samochód w dniu 20 czerwca 2012r. Dowodami tymi są przecież zeznania K. S. i R. O..

Relacji ich w żadnym razie nie dezawuuje, jak oczekiwałby tego apelujący, ta okoliczność, że odmiennie wskazywali oni osobę, która wezwała na miejsce zdarzenia Policję, nota bene, telefonicznych wezwań mogło być kilka.

Logiczna analiza zeznań świadków pozwala bez trudu na wykluczenie tego, co zdaje się sugerować apelujący, a mianowicie, iż każdy z nich widział inny samochód takiego samego koloru i takiej samej marki oraz, że oskarżony - choć istotnie nie został on przez świadków wyciągnięty zza kierownicy - pojazdu takiego nie prowadził, bo kierował nim ktoś inny.

Podkreślenia wymaga, że o ile zeznania obu świadków pozwalają na logiczne odtworzenie zdarzenia, o tyle wyjaśnienia oskarżonego nasuwających się wątpliwości, o których będzie jeszcze mowa, w ogóle nie tłumaczą.

Całkowicie nieuzasadnionym jest przekonanie apelującego, że dla dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych, istotnych dla sprawy celowym byłoby przesłuchanie w charakterze świadków funkcjonariuszy Policji podejmujących wobec oskarżonego interwencję. Nie ulega bowiem wątpliwości, że nie byli oni, odmiennie, niż R. O. i K. S., naocznymi świadkami zajścia. Natomiast stwierdzone przez nich skutki uderzenia pojazdu kierowanego przez oskarżonego w zaparkowany pojazd stanowiący własność K. S. mają swoje odzwierciedlenie w sporządzonych protokołach uszkodzeń obu pojazdów. Wbrew wywodom apelującego, nie było powodów do zasięgania w toku postępowania dowodowego opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, gdyż do wystarczającego w tej sprawie stwierdzenia, że uszkodzenia przodu samochodu marki O. (...) i tyłu samochodu marki R. (...) potwierdzają taki sposób kolidowania, jaki wynika z zeznań świadków S. i O. nie jest potrzebna żadna wiedza specjalna.

Problematyczną jest sensowność stawiania w środku odwoławczym, mającym za przedmiot wyrok Sądu Rejonowego, zarzutów odnoszących się do przebiegu postępowania przygotowawczego w sytuacji, gdy wskazane przez skarżącego czynności, które – w jego ocenie – winny być przeprowadzone w toku dochodzenia są tego rodzaju, że ich dokonanie w postępowaniu sądowym nie było już możliwe. Nieuzasadnionym jest stawianie sądowi zarzutu zaniechania w zakresie, w jakim do konwalidowania ewentualnych braków w postępowaniu sądowym dojść po prostu nie mogło. Dotyczy to kwestii niezbadania, czy silnik samochodu marki O. był rozgrzany, czy w tamtym momencie samochód ten był sprawny oraz niepobrania krwi oskarżonego celem przeprowadzenia badań retrospektywnych.

Dodać zresztą w tym miejscu należy, że z wyjaśnień oskarżonego nie wynika, by kwestionował on fakt spożywania przez siebie alkoholu w dniu zdarzenia / w toku rozprawy wyjaśnił, że cały dzień pił piwo: k-58 v., k-84v., k-105/ lub też, by podawał, że bezpośrednio przed interwencją Policji spożył jakąś ilość alkoholu. Stan nietrzeźwości oskarżonego potwierdzają przeprowadzone parokrotnie badania na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, którym poddano go po zatrzymaniu. Także z wyjaśnień oskarżonego wynika, iż samochodem można się było poruszać /oskarżony podał, iż pojazdem trochę po podwórku jeździł mechanik k- 105v./.

W tym kontekście nie sposób przyjąć, że nieprzesłuchanie w charakterze świadka A. S. - pomijając już, iż dokonanie tej czynności było wyłączone z powodu przebywania świadka za granicą - winno być ocenione jako uchybienie art. 170 § 1 pkt 2 kpk mające wpływ na treść zapadłego wyroku.

Wymowa zeznań świadka E. M. nie ma takiego decydującego znaczenia, jakie przypisuje im apelujący. Świadek ten przyjechał w rejon miejsca zdarzenia później, niż pojawił się tam oskarżony, zatem nie mógł mieć wiedzy na temat, czy oskarżony poruszał się samochodem.

Istotną natomiast okolicznością wynikającą z zeznań świadka jest ta, że samochód oskarżonego stał w miejscu nietypowym, w trawie, w pobliżu drzewa, ok. 100 m od należącego do oskarżonego garażu.

Z wyjaśnień oskarżonego nie wynika, dlaczego, nawet przy założeniu, że auto było naprawiane, znajdowało się ono w takim miejscu, a nie w garażu. Podobnie, oskarżony nie wyjaśnił, skąd w samochodzie wzięło się uszkodzenie w postaci pęknięcia przedniego zderzaka. Tymczasem zeznania K. S. i R. O. logicznie tłumaczą zarówno uszkodzenie pojazdu, jak i miejsce jego pozostawienia, wymuszone wcześniejszą kolizją i ucieczką z jej miejsca – dla uniknięcia odpowiedzialności przez kierowcę.

Z naprowadzonych względów Sąd Okręgowy nie podzielił podniesionego w apelacji zarzutu obrazy prawa procesowego oraz błędu w ustaleniach faktycznych.

Wymierzona oskarżonemu kara jest adekwatna do wagi popełnionego przez niego czynu, uwzględnia znaczny stopień społecznej szkodliwości tego występku oraz stopień winy sprawcy. Wysokość grzywny nie przekracza możliwości płatniczych oskarżonego, który posiada stały dochód. Rozmiar obligatoryjnego środka karnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych uwzględnia stopień nietrzeźwości oskarżonego, odpowiadający trzykrotności wartości, która decyduje o przyjęciu odpowiedzialności za przestępstwo z art. 178 a § 1 kk.

Podanie wyroku do publicznej wiadomości i orzeczenie świadczenia pieniężnego spełnia pożądane cele wychowawcze i prewencyjne.

Konsekwencją nieuwzględnienia apelacji było obciążenie oskarżonego kosztami procesu za postępowanie odwoławcze.