sygn. III OSK 596/25 26 czerwca 2025 Naczelny Sąd Administracyjny

Wyrok - III OSK 596/25 - Naczelny Sąd Administracyjny - z dnia 26 czerwca 2025

Teza
Oddalono skargę kasacyjną. Policja, Funkcjonariusze Policji. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca: Sędzia NSA Sławomir Wojciechowski Sędziowie Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędzia del. WSA Maciej Kobak (spr.) po rozpoznaniu w dniu 26 czerwca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 grudnia 2024 r. sygn. akt II SA/Wa 830/24 w sprawie ze skargi D. P. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 22 marca 2024 r. nr 1676 w przedmiocieOddalono skargę kasacyjną. Policja, Funkcjonariusze Policji. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca: Sędzia NSA Sławomir Wojciechowski Sędziowie Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędzia del. WSA Maciej Kobak (spr.) po rozpoznaniu w dniu 26 czerwca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 grudnia 2024 r. sygn. akt II SA/Wa 830/24 w sprawie ze skargi D. P. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 22 marca 2024 r. nr 1676 w przedmiocie
Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono skargę
Typ sprawy sprawa wykroczeniowa
Etap skarga kasacyjna
Tryb posiedzenie niejawne
Role w sprawie
zamawiający / strona powodowa obwiniony pokrzywdzony świadek poszkodowany
Data orzeczenia 26 czerwca 2025
Sąd Naczelny Sąd Administracyjny
Przewodniczący Maciej Kobak
Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę kasacyjną

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca: Sędzia NSA Sławomir Wojciechowski Sędziowie Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędzia del. WSA Maciej Kobak (spr.) po rozpoznaniu w dniu 26 czerwca 2025 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej D. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 10 grudnia 2024 r. sygn. akt II SA/Wa 830/24 w sprawie ze skargi D. P. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia 22 marca 2024 r. nr 1676 w przedmiocie zwolnienia ze służby 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od D. P. na rzecz Komendanta Głównego Policji kwotę 240 (dwieście czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.

UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 10 grudnia 2024 r. sygn. akt II SA/Wa 830/24 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę D. P. (dalej: "skarżący") na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji (dalej: "organ") z dnia 22 marca 2024 r. nr 1676 w przedmiocie zwolnienia ze służby.Powyższy wyrok został wydany w następujących okolicznościach faktycznych i prawnych sprawy.Komendant Powiatowy Policji w S. postanowieniem nr 2/2023 z 4 października 2023 r. wszczął przeciwko skarżącemu postępowanie dyscyplinarne o sygn. akt RPD-2/23 przedstawiając mu szereg zarzutów. Następnie rozkazem personalnym nr 200/23 z tego samego dnia, na podstawie art. 39 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2024 r. poz. 145) zawiesił skarżącego w czynnościach służbowych na okres jednego miesiąca.Pismem z dnia 5 października 2023 r., Komendant Wojewódzki Policji w Gdańsku (dalej: "organ I instancji") poinformował skarżącego o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie zwolnienia go ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji.Pismem z 11 października 2023 r. wystąpiono do Przewodniczącego Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów woj. pomorskiego z prośbą o wydanie stosownej opinii w zakresie zwolnienia skarżącego ze służby w Policji.W uchwale Prezydium Zarządu NSZZ Policjantów woj. pomorskiego nr 1 l/VIII/2023 z 19 października 2023 r. nie wyrażono zgody na zwolnienie skarżącego ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji i wniesiono o skorzystanie z szerokiej gamy kar dyscyplinarnych.Organ I instancji rozkazem personalnym nr 2290 z 6 grudnia 2023 r. działając na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, zwolnił skarżącego ze służby w Policji z dniem 31 grudnia 2023 r.Od tego rozkazu personalnego skarżący odwołał się.W dniu 22 marca 2024 r. organ utrzymał w mocy rozkaz personalny w sprawie zwolnienia skarżącego ze służby w Policji wydany przez organ I instancji.Z tym rozstrzygnięciem skarżący nie zgodził się i wywiódł skargę do sądu administracyjnego.Opisanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę. W ocenie Sądu pierwszej instancji, w rozpoznawanej sprawie przesłanka zwolnienia ze służby w Policji z uwagi na ważny interes służby została wystarczająco przez organy wykazana. Organy obu instancji w pisemnych motywach swoich decyzji wyjaśniły powody, dla których uznały, że w sprawie wystąpił ważny interes służby uzasadniający rozwiązanie ze skarżącym stosunku służbowego.Przypisywany skarżącemu czyn, związany z nieudzieleniem pomocy nieprzytomnemu poszkodowanemu, w tym m.in. niewezwanie Zespołu Ratownictwa Medycznego, a także niepodjęcie działań mających na celu zabezpieczenie miejsca zdarzenia i ustalenia sprawcy ewentualnego czynu zabronionego, słusznie został oceniony przez organy obydwu instancji jako naganny z punktu widzenia poszanowania zasad etyki, co jest szczególnie ważne ze względu na rodzaj pełnionej służby oraz podważa wiarygodność skarżącego niezbędną do dalszego wykonywania zawodu policjanta oraz godzi w dobre imię formacji, której był funkcjonariuszem. W okolicznościach niniejszej sprawy, interes skarżącego nie mógł zyskać przewagi nad dobrem Policji.W ocenie WSA, organ prawidłowo ocenił, iż będące podstawą wszczęcia postępowania w sprawie zwolnienia ze służby w Policji zdarzenie z dnia 24 września 2023 r. świadczy niewątpliwie o utracie przez skarżącego przymiotu nieposzlakowanej opinii stanowiącej – jak już wskazano – niezbędny warunek pozostawania w służbie. Otóż, wynikająca z materiału dowodowego znajdującego się w aktach administracyjnych, w tym również z akt postępowania dyscyplinarnego, sekwencja wydarzeń z dnia 24 września 2023 r. pozwala ocenić jako niewiarygodne wyjaśnienia skarżącego w zakresie podejmowanych przez niego w tym dniu czynności.Sąd podzielił w całości ocenę organu, że sposób postępowania skarżącego nie może zostać usprawiedliwiony wskazywanymi przez niego okolicznościami i powinien zostać oceniony jako naganny i naruszający wizerunek Policji w oczach społecznych. Nieudzielenie pierwszej pomocy medycznej osobie nieprzytomnej, leżącej na ulicy, odjechanie z miejsca zdarzenia bez podjęcia jakichkolwiek czynności zarówno w celu ratowania życia i zdrowia poszkodowanego, jak i zidentyfikowania sprawcy ewentualnego czynu zabronionego, świadczy o zlekceważeniu przez skarżącego podstawowych obowiązków każdego policjanta wynikających z roty złożonego ślubowania, a także wyżej przytoczonego art. 1 ust. 1 i 2 ustawy o Policji. Bez znaczenia przy tym jest to, iż skarżący zobowiązany był do prowadzenia innej interwencji, że nie był dowódcą parolu, nie podejmował decyzji o sposobie i kierunku działań podczas interwencji. Ratowanie życia ludzkiego jest dobrem najważniejszym, a postawa funkcjonariusza na służbie ale i poza nią powinna być nienaganna.Zdaniem Sądu, wykazane okoliczności stanowiły wystarczającą podstawę do uznania, że w tej sprawie zaistniał ważny interes służby uzasadniający zwolnienie skarżącego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji.Sąd nie zgodził się ze skarżącym jakoby przyczyną zastosowania przez organ art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji były doniesienia na forach internetowych. Istotnie informacje medialne stanowiły impuls do ustalenia przez organy Policji przebiegu zdarzenia z dnia 24 września 2023 r. Jednak to ustalony na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego przebieg zdarzenia, a w szczególności niebudząca wątpliwości okoliczność nieudzielenia przez skarżącego pomocy osobie poszkodowanej, której zdrowie i życie było zagrożone, stało się przyczyną uznania przez organ, że za zwolnieniem skarżącego ze służby w Policji przemawia ważny interes służby. Tę ocenę organu, Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w całości podziela.Powyższy wyrok w całości zakwestionował skarżący, zarzucając naruszenie:1) art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji poprzez błędną interpretację polegającą na przyjęciu, iż zwolnienie w tym trybie jest dopuszczalne w oparciu tylko o negatywne komentarze na portalach społecznościowych i forach dyskusyjnych, w sytuacji gdy w postępowaniuw przedmiocie zwolnienia funkcjonariusza ze służby uwzględnienia wymaga również słusznego interesu strony. Nawet negatywne wpisy w mediach społecznościowych dotyczące oceny zachowania skarżącego podczas interwencji przed dyskoteką [...] w miejscowości S. nie uzasadniają zwolnienia funkcjonariusza. Negatywne komentarze w Internecie pochodzą od osób nie znających pragmatyki służby w Policji. Decyzja Komendanta Wojewódzkiego Policji w G. stanowiła nadmierną i nieadekwatną formę reakcji na społeczną ocenę zachowania skarżącego podczas interwencji. Policja jako formacja przestanie funkcjonować w przypadku administracyjnego usuwania funkcjonariuszy po każdej sytuacji, w której zachowanie policjantów zostanie poddane krytyce ze strony laikow wypisujących w mediach negatywne komentarze. Przypomnienia wymaga sytuacja byłego Komendanta Głównego Policji J. S., w którego gabinecie doszło do odpalenia granatnika. Sytuacja taka naraziła Policję na utratę zaufania a wręcz śmieszność. Wobec byłego KPG nie wszczęto nawet postępowania w celu zbadania, czy nie doszło przezeń do utraty przymiotu nieposzkalowanej opinii. Konstytucyjna zasada równości wobec prawa wymaga tego, aby stosować jednolite miary i standardy wobec przełożonego całej formacji rezydującego w Warszawie jak i policjanta z małego posterunku w wiejsko-miejskiej gminie;2) art. 41 ust. 2 pkt 5 poprzez przekroczenie przez organ I instancji i organ II instancji granic oceny zachowania skarżącego i bezpodstawne przyjęcie, iż zachowanie skarżącego w dniu 23 września 2023 r. podczas interwencji przez dyskoteką [...] w S. powodowało utratę przez niego nieposzlakowanej opinii i naraziło Policję na utratę autorytetu społecznego. Nieposzkalowana opinia to zespół cech i właściwości. Organy postępowania I i II instancji nie wskazały konkretnych, zindywidualizowanych i przekonujących argumentów wskazujących na to, że zachowanie skarżonego podczas interwencji spowodowało utratę przezeń nieposzkalowanej opinii a jednocześnie naraziło formację na utratę autorytetu;3) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. poprzez zaniechanie uwzględnienia wyjaśnień, jakie skarżący złożył w charakterze obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym, a które tłumaczą jego zachowanie w czasie interwencji:a) skarżący wraz z partnerem z patrolu byli skierowani do innej interwencji niż ta przed klubem [...]. Pierwotna interwencja dotyczyła bezpośredniego zagrożenia dla życia kobiety, którą atakować miał jakiś mężczyzna, a która ze strachu zamknęła się w samochodzie i wezwała na pomoc Policję;b) skarżący na sytuację przed Klubem [...] natknął się niejako przypadkiem, po drodze na pierwotną interwencję;c) skarżącemu i jego partnerowi z patrolu nie można zarzucić w żadnym wypadku bierności. Sprawdzono funkcje życiowe nieprzytomnego mężczyzny przed klubem, dopilnowano wezwania pogotowia ratunkowego, dokonano wstępnego rozpoznania sytuacji;d) niebagatelne znaczenie ma fakt, iż skarżący po sprawdzeniu i zakończeniu pierwotnej interwencji (która okazała się niepotwierdzona) niezwłocznie powrócił przed Klub [...], gdzie oczekiwał na przyjazd karetki pogotowania;e) odnotowania wymaga fakt, iż skarżący powrócił przed Klub [...] przed przyjazdem karetki pogotowia. Skarżący kontrolował zachowanie tłumu zgromadzonego wokół leżącego mężczyzny i oczekiwał na przyjazd karetki.Na podstawie powyższych zarzutów wniesiono o uchylenie zaskarżonego rozkazu personalnego wydanego przez organy obu instancji, a także oświadczono o zrzeczeniu się rozprawy.W odpowiedzi na skargę kasacyjną wniesiono o jej oddalenie, zasądzenie od skarżącego na rzecz organu kosztów zastępstwa procesowego i zrzeczono się rozprawy.Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:Wobec oświadczenia skarżącego kasacyjnie o zrzeczeniu się rozprawy, sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z treścią art. 182 § 2 p.p.s.a.Stosownie do art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadnaz okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a. i nie zachodzi żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku. W tych okolicznościach w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych.Skarga kasacyjna jest niezasadna i jako taka podlega oddaleniu. Oparto ją na obu podstawa kasacyjnych dopuszczonych postanowieniami art. 174 pkt i pkt 2 p.p.s.a., a więc zarówno na zarzucie naruszenia przepisów postępowania, jak i na zarzucie naruszenia prawa materialnego.W sytuacji, kiedy skarga kasacyjna zarzuca naruszenie prawa materialnego oraz naruszenie przepisów postępowania, co do zasady w pierwszej kolejności rozpoznaniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 27 czerwca 2012 r.; sygn. akt II GSK 819/11; z 26 marca 2010 r.; sygn. akt II FSK 1842/08 oraz z 4 czerwca 2014 r.; sygn. akt II GSK 402/13). Podkreślić przy tym trzeba, że dla uznania za usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 174 pkt 2 p.p.s.a. nie wystarcza samo wskazanie naruszenia przepisów postępowania, ale nadto wymagane jest, aby skarżący wykazał, że następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju lub skali, iż kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w sprawie orzeczenia (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 5 maja 2004 r.; sygn. akt FSK 6/04 oraz z 26 lutego 2014 r.; sygn. akt II GSK 1868/12). Niezbędne jest tym samym wykazanie nie tylko, że określone naruszenia procesowe w ogóle miały miejsce, ale iż były one na tyle istotne, że gdyby do nich nie doszło, to rozstrzygnięcie sprawy prawdopodobnie byłoby inne. Tak więc tylko nieustalenie, czy nierozważenie faktów istotnych dla sprawy stanowi naruszenie przepisów postępowania, które może uzasadniać zastosowanie instytucji przewidzianej w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.W przedmiotowej sprawie organy Policji ustaliły i przeanalizowały okoliczności, które rzeczywiście miały w niej istotne znaczenie i podjęły swoje rozstrzygnięciaw oparciu o fakty znajdujące dostateczne potwierdzenie w zgromadzonym materiale dowodowym. Zarówno zaskarżona decyzja, jak i decyzja organu pierwszej instancji szczegółowo podają okoliczności, jakie w ich ocenie świadczą o utracie przez skarżącego przymiotu "nieposzlakowanej opinii" w kontekście "ważnego interesu służby" (art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji).Stan faktyczny sprawy ustalono w oparciu o raporty historii działania, notatki służbowe funkcjonariuszy Policji oraz zapisy kamer monitoringu. Jest bezsporne, żew dniu 24 września 2023 r. o godzinie 3:47 dyżurny Komendy Powiatowej Policjiw S. otrzymał zgłoszenie z CPR dotyczące kłótni pomiędzy kobietąa mężczyzną, który miał w złości niszczyć zaparkowane pojazdy. Na miejsce interwencji do miejscowości S. skierowano dwóch policjantówz Posterunku Policji w D.: mł. asp. G. G. oraz st. post. D. P. – czyli skarżącego kasacyjnie.W trakcie poszukiwania sprawcy uszkodzenia pojazdów w pobliżu lokalu "[...]" policjanci zauważyli grupę osób i leżącego mężczyznę. Z nagrań kamer monitoringu wynika, że około godziny 3:50 na ulicy przed lokalem "[...]" zbiera się grupa mężczyzn, a następnie dochodzi pomiędzy nimi do szarpaniny. Kilkanaście sekund później jeden z mężczyzn uderza pokrzywdzonego – M. S. - w twarz,w wyniku czego ten upada na jezdnię i przestaje się poruszać. Osoby będące na miejscu niezwłocznie układają poszkodowanego w pozycji bocznej. Ok. minuty później do grupy osób stojących przy pokrzywdzonym podchodzi dwóch funkcjonariuszy Policji – skarżący kasacyjnie oraz G. G. - i prowadzi z nimi rozmowę. Żaden z policjantów nie sprawdza stanu poszkodowanego, który nadal leży na środku ulicy.Następnie grupa osób próbuje nieudolnie podnieść nieprzytomnego M. S. i przenieść w inne miejsce. Policjanci w tym czasie odchodzą na bok. Około dwie minuty później jeden z funkcjonariuszy nachyla się nad pokrzywdzonym sprawdzając prawdopodobnie jego funkcje życiowe. Kilkanaście sekund później funkcjonariusze odchodzą w stronę zaparkowanego radiowozu, a następnie odjeżdżają, pozostawiając na jezdni nieprzytomnego M. S. Następnie w miejscu zdarzenia gromadzi się coraz więcej osób postronnych, a kilka z nich nachyla się nad M.S. Po kilku minutach dochodzi do kolejnej szarpaniny pomiędzy grupą przebywających na miejscu osób, przy czym wymienieni przez chwilę gromadzą się centralnie nad leżącym na jezdni, w żaden sposób nie chronionym, pokrzywdzonym - M. S., a następnie napierają swoimi ciałami na jego ciało, w tym na głowę.Z materiału aktowego wynika, że o godzinie 04:07 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w S. otrzymał kolejną informację z CPR o treści: "Klub [...], mężczyzna lat 19, krew z ucha, nosa, nieprzytomny, oddycha, przed lokalem". Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w S. skierował na miejsce interwencji ten sam patrol Policji w składzie: mł. asp. G. G. oraz skarżący kasacyjnie. Skarżący kasacyjnie wraz z drugim policjantem wracają pod Klub [...], podchodzą do grupy osób i z nimi dyskutują. Jeden z funkcjonariuszy nachyla się nad M. S., a następnie obaj policjanci stoją nad poszkodowanym wraz z grupą osób. Zespół Ratownictwa Medycznego przybył na miejsce o godz. 4:14. Funkcjonariusze opuścili miejsce zdarzenia ok. godz. 4:34. W wyniku czynności operacyjno-procesowych policjanci Komendy Powiatowej Policji w S. tego samego dnia wytypowali i zatrzymali sprawcę uszkodzenia ciała M. S. Pokrzywdzony – M. S., przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala w E., kilka dni później zmarł.W toku czynności wyjaśniających ustalono, że policjanci nie wezwali za pośrednictwem dyżurnego Zespołu Ratownictwa Medycznego, nie pogłębili informacji o zdarzeniu, nie ustalili rysopisu sprawcy, nie ustalili świadków zdarzenia, nie poinformowali dyżurnego jednostki, iż w trakcie prowadzonej penetracji ujawnili nieprzytomnego mężczyznę. Skarżący kasacyjnie był przeszkolony z zakresu udzielania pierwszej pomocy, a mimo to nie próbował takiej pomocy poszkodowanemu udzielić, ani nie zareagował w żaden sposób, kiedy grupa osób postronnych próbowała podnieść go i przenieść go w inne miejsce. Skarżący kasacyjnie nie podjął żadnych czynności mających na celu zabezpieczenie miejsca zdarzenia, a przede wszystkim zabezpieczenie w odpowiedni sposób poszkodowanego, pozostawiając go nieprzytomnego na jezdni, gdzie mógł doznać kolejnych obrażeń.Skarżący kasacyjnie nie zakwestionował tak opisanego przebiegu zdarzenia. Twierdził, że w jego ocenie zapewniono poszkodowanemu właściwą pomoc, bowiem policjanci zwrócili się do osób trzecich o wezwanie karetki pogotowia. Przyczyną pozostawienia nieprzytomnego poszkodowanego była konieczność prowadzenia wcześniejszej interwencji.Podnoszone w skardze kasacyjnej okoliczności faktyczne nie zmieniają obrazu zdarzenia, ani nie dyskwalifikują ocen prawnych sformułowanych przez organy a zaaprobowanych przez Sąd pierwszej instancji.W sprawie nie jest kwestionowane, że skarżący kasacyjnie wraz z drugim policjantem zostali pierwotnie skierowani do innej interwencji, niż ta przed Klubem [...]. Dotyczyła ona niszczenia mienia przez agresywnego mężczyznę, po kłótniz kobietą. Jest również bezsporne, że skarżący kasacyjnie wraz z drugim policjantem znaleźli się pod Klubem [...], w związku z poszukiwaniem tego mężczyzny.Nie można natomiast zgodzić się ze skarżącym kasacyjnie, że ich działania wobec pokrzywdzonego przed Klubem [...] były prawidłowe. Skarżący kasacyjnie nie sprawdził od razu stanu pokrzywdzonego, nie udzielił mu pomocy, nie wezwał za pośrednictwem dyżurnego Zespołu Ratownictwa Medycznego, a przede wszystkim nie poinformował dyżurnego o całym zdarzeniu. Skarżący kasacyjnie wraz z partnerem nie podjęli również żadnych czynności zmierzających do ustalenia okoliczności zdarzenia, w którym doszło do urazu pokrzywdzonego, nie ustalili rysopisu sprawcy, nie ustalili świadków zdarzenia, nie zabezpieczyli dowodów. Skarżący kasacyjnie wraz z drugim policjantem nie udzielili pomocy poszkodowanemu i nie reagowali na próby jego przeniesienia, pomimo iż mieli świadomość, iż doznał on urazu głowy, jest nieprzytomny, a z uszu i nosa leci mu krew. Skarżący kasacyjnie wraz z drugim policjantem oddalili się z miejsca zdarzenia bez podjęcia jakichkolwiek czynności ratujących zdrowie i życie poszkodowanego, bez podjęcia działań mających na celu zebranie informacji o zdarzeniu i bez poinformowania dyżurnego o tym, że w związku z interwencją natknęli się na nieprzytomnego i poszkodowanego mężczyznę. Jedyne co zrobili, to poprosili osoby zgromadzone nad poszkodowanym, aby wezwały Zespół Ratownictwa Medycznego. Tak WSA, jak i organy potwierdzają eksponowany w skardze kasacyjnej fakt, że skarżący kasacyjnie wraz z drugim policjantem wrócili na miejsce zdarzenia i oczekiwali na przybycie Zespołu Ratownictwa Medycznego. Zaznaczyć, jednak należy, że uczynili to z uwagi na skierowanie Dyżurnego, który informację o zdarzeniu uzyskał od osób trzecich.Przeprowadzone w toku postępowania czynności wyjaśniające realizują rygory kodeksowe przewidziane w art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. Wszystkie okoliczności istotne z perspektywy zastosowania art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji zostały ustalone. Eksponowane w skardze kasacyjnej fakty były uwzględnione przez organy, jednakże zasadnie przyjęto, iż nie zmieniają one całościowej oceny interwencji z 24 września 2023 r., a w szczególności ostatecznych konkluzji co do tego, że dalsze pozostawanie skarżącego kasacyjnie w służbie jest sprzeczne z jej ważnym interesem.W tym stanie rzeczy nie znajduje potwierdzenia zarzut błędnego zastosowania art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, którego skarżący kasacyjnie upatrujew niewykazaniu konkretnych, zindywidualizowanych i przekonujących argumentów wskazujących na to, że zachowanie skarżonego podczas interwencji spowodowało utratę przezeń nieposzkalowanej opinii a jednocześnie naraziło formację na utratę autorytetu społecznego. Nie można się również zgodzić, że podstawą zwolnienia skarżącego kasacyjnie ze służby były wyłącznie negatywne komentarze w portalach społecznościowych. Jak wyżej podano, podstawą zastosowania art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, było konkretne zdarzenie, którego okoliczności i oceny prawne nie zostały skutecznie zakwestionowane.Zgodnie z art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji z policjantem można rozwiązać stosunek służbowy, gdy wymaga tego "ważny interes służby". Użyty przez ustawodawcę zwrot "policjanta można zwolnić ze służby", wskazuje, że rozwiązanie stosunku służbowego na omawianej podstawie ma charakter fakultatywny, a decyzje w tym zakresie podejmowane są w ramach tzw. uznania administracyjnego przyznanego właściwym organom Policji. W orzecznictwie sądów administracyjnych powszechnie przyjmuje się, że kontrola decyzji opartej na uznaniu administracyjnym ma ograniczony zakres. Sprowadza się ona do zbadania, czy zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, to jest czy organ administracji wybrał prawnie dopuszczalny sposób rozstrzygnięcia oraz czy wyboru takiego dokonał po ustaleniu i rozważeniu okoliczności istotnych dla danej sprawy. Kontrola sądowoadministracyjna nie obejmuje natomiast oceny, w jaki sposób organy administracji, realizując określoną politykę stosowania prawa, wypełniają treść pozasystemowych kryteriów słusznościowych czy celowościowych (zob. w tej materii wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 maja 2011 r.; sygn. akt I OSK 301/11). Zatem w sprawach dotyczących fakultatywnego zwolnienia funkcjonariusza ze służby sądy administracyjne mogą jedynie badać, czy decyzja o rozwiązaniu stosunku służbowego nie jest arbitralna (dowolna) lub czy nie została podjęta przy użyciu niedozwolonych kryteriów. Nie mogą natomiast wkraczać w kompetencje właściwych organów administracji i przesądzać o tym, czy dana osoba powinna nadal pozostać policjantem, czy też słuszne było wykluczenie jej z grona funkcjonariuszy formacji.Rozwiązanie stosunku służbowego na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji wymaga wykazania, że zastosowanie takiej instytucji było niezbędne z uwagi na "ważny interes służby". Ustawa o Policji nie definiuje tego pojęcia. W orzecznictwie powszechnie jednak przyjmuje się, że przy odczytywaniu treści powyższego zwrotu należy sięgnąć przede wszystkim do przepisów regulujących cele i zadania Policji oraz szczególny status funkcjonariuszy tej formacji, a ponadto że w rachubę może wchodzić jedna realnie istniejąca przyczyna albo szereg okoliczności czy zdarzeń świadczących o tym, że dalsze pozostawanie policjanta w służbie koliduje z ważnym interesem Policji, a zatem że funkcjonariusz ten z przyczyn pozamerytorycznych dla dobra macierzystej formacji nie powinien kontynuować w niej służby (zob. w tej materii wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2024 r.; sygn. akt III OSK 1804/24).Zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji, Policja powołana została między innymi do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Do jej podstawowych zadań należy między innymi zapobieganie łamaniu prawa, wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. Realizacja tak ważnych funkcji wymaga, aby funkcjonariuszami Policji były osoby nie tylko o wymaganych kwalifikacjach merytorycznych, ale również i etycznych, cieszące się nieposzlakowaną opinią, bezwzględnie przestrzegające obowiązującego prawa. Każdy kto decyduje się na dobrowolne podjęcie służby w Policji musi mieć świadomość tego, że sprawowanie funkcji publicznej łączy się nie tylko z przywilejami ale i z pewnymi ograniczeniami nieznanymi innym grupom zawodowym. Policjantom, podobnie jak funkcjonariuszom innych służb mundurowych, przysługuje zwiększona ochrona trwałości stosunku służbowego. Taka ochrona funkcjonariuszy służb mundurowych nie ma jednak charakteru bezwzględnego. Ustawodawca w interesie funkcjonariuszy reglamentuje dopuszczalne przyczyny zwolnienia ich ze służby. Jednakże dostrzega bezwzględną potrzebę ochrony również interesów każdej ze zmilitaryzowanych formacji, wyposażając organy właściwych służb w instrumenty prawne niezbędne do prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej oraz do podejmowania działań umożliwiających sprawne funkcjonowanie wszystkich komórek organizacyjnych oraz budowanie autorytetu państwa i zaufania obywateli do jego organów.W sprawie nie zostało podważone, że skarżący kasacyjnie wraz z drugim policjantem nie udzielili pomocy poszkodowanemu mężczyźnie, który był nieprzytomny, leżał na jezdni, a z uszu i nosa leciała mu krew, nie wezwali za pośrednictwem dyżurnego jednostki Zespołu Ratownictwa Medycznego, nie pogłębili informacji o zdarzeniu, nie ustalili rysopisu sprawcy, nie ustalili świadków zdarzenia, nie poinformowali dyżurnego jednostki o zaistniałej sytuacji, nie reagowali gdy grupa osób postronnych próbowała podnieść nieprzytomnego pokrzywdzonego i przenieść go w inne miejsce. Skarżący kasacyjnie wraz z drugim policjantem pozostawili nieprzytomnego poszkodowanego na jezdni i odjechali, prosząc uprzednio osoby postronne o wezwanie Zespołu Ratownictwa Medycznego. Wrócili w następstwie dyspozycji dyżurnego jednostki.Działania skarżącego naruszały przepisy zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym, zasady etyki wynikające z zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. nr 805 w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta", oraz normy społeczne, które obowiązują przy wykonywaniu zawodu zaufania społecznego. Nie dochował tym samym roty złożonego ślubowania, o której mowa w art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, do czego na mocy art. 58 ustawy o Policji był zobowiązany.Jak słusznie przyjęły organy skarżący kasacyjnie nie wykazał się odpowiedzialnością właściwą funkcjonariuszowi Policji, odwagą, czy ofiarnością. Nie zachował wrażliwości w stosunku do nieprzytomnej i pokrzywdzonej osoby oraz nie udzielił jej wszechstronnej pomocy. Tymczasem, jednym z podstawowych zadań funkcjonariusza Policji jest ochrona życia i zdrowia ludzi przed bezprawnymi zamachami naruszającymi te dobra, a także ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego. Policjant tak w służbie, jak i poza nią powinien być zawsze gotowy do niesienia pomocy w zakresie zapobieżenia, czy zminimalizowania skutków wszelkich zachowań i zdarzeń wymierzonych przeciwko obywatelom. Zgodnie bowiem z art. 1 ust. 1 ustawy o Policji Policja ma służyć społeczeństwu.Skarżący kasacyjnie w związku ze zdarzeniem z 24 września 2023 r. nie może być uznany za osobę o "nieposzlakowanej opinii", a jego dalsze pozostawaniew służbie godziłoby w jej ważny interes, rozumiany jako autorytet społeczny i zaufanie do formacji.Nawiązując do argumentów podniesionych w uzasadnieniu skargi kasacyjnej podkreślić należy, że skarżący kasacyjnie koncentruje się wyłącznie na własnym interesie. Interes ten skarżący sprowadza do chęci dalszego pozostawania w służbie. Tymczasem ustawodawca nie zapewnił policjantom tak daleko idącej ochrony. Instytucja przewidziana w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji została wprowadzona przede wszystkim w interesie publicznym, a nie wyłącznie w celu ochrony interesu indywidualnego policjantów. Podkreślenia nadto wymaga, że w sprawie przedmiotem badania nie była dotychczasowa postawa funkcjonariusza w służbie, jej przebieg, czy pozytywna opinia służbowa.Konkludując, podzielić należy zapatrywanie Sądu I instancji, że organy wykazały, że skarżący utracił autorytet i wiarygodność w odbiorze społecznym, które to elementy w istocie niezbędne są do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków policjanta. Wydane w sprawie rozstrzygnięcia uznać zatem należało za prawidłowe, o czym zasadnie skonstatował Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku.W tym stanie rzeczy wszystkie podstawy kasacyjne okazały się niezasadne. Jak wskazano na wstępie, przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od sądu pierwszej instancji nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych we wniesionym środku odwoławczym.W realiach rozpatrywanej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie zawierała usprawiedliwionych podstaw. W związku z czym, na podstawie art. 184 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie pierwszym sentencji wyroku, o jej oddaleniu.O zasądzeniu na rzecz organu od skarżącego kasacyjnie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego orzeczono jak w punkcie drugim sentencji wyroku na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a..