Wyrok SN z 13 kwietnia 2005, sygn. IV CK 648/04
Najważniejsze informacje
W skrócie
Wynik
oddalono kasację
Typ sprawy
sprawa rodzinna
Etap
postępowanie kasacyjne przed Sądem Najwyższym
Tryb
rozprawa
Tematy
zadośćuczynienie
Role w sprawie
ubezpieczyciel
Data orzeczenia
13 kwietnia 2005
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Cywilna, Wydział IV
Przewodniczący
SSN Tadeusz Żyznowski
Podstawa prawna
Pokrewieństwo nie stanowi wyłącznego kryterium zaliczenia do
najbliższych członków rodziny w rozumieniu art. 446 § 3 k.c.
Sędzia SN Tadeusz Żyznowski (przewodniczący, sprawozdawca)
Sędzia SN Teresa Bielska-Sobkowicz
Sędzia SN Bronisław Czech
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Wiesławy F. i Michała F. przeciwko
Polskiemu Biuru Ubezpieczeń Komunikacyjnych w W. o zapłatę, po rozpoznaniu na
rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 13 kwietnia 2005 r. kasacji strony pozwanej od
wyroku Sądu Okręgowego w Koszalinie z dnia 20 lipca 2004 r.
oddalił kasację i nie obciążył strony pozwanej kosztami procesu za instancję
kasacyjną.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Okręgowy oddalił apelację pozwanego Biura
Ubezpieczeń Komunikacyjnych, przytaczając bezsporne ustalenia, z których
wynika, że Jerzy K., pozostający w związku konkubenckim z powódką Wiesławą F.,
zmarł dnia 29 września 1996 r. na skutek obrażeń doznanych podczas wypadku
samochodowego. W tym samym wypadku śmierć poniosła matka powódki i jej
siostrzenica. Powódka pozostawała w związku z Jerzym K. od 1980 r., a w 1985 r.
urodziła syna Michała F., którego biologicznym ojcem nie był Jerzy K. Michał F. w
ogóle nie znał swego biologicznego ojca. Został zaakceptowany przez Jerzego K. i
był przez niego wychowywany. Nawiązany kontakt i więź emocjonalna zostały
ukształtowane jak między ojcem i synem. Jerzy K. od 1995 r., będąc bezrobotnym,
pomagał powódce Wiesławie F. w prowadzeniu sklepu meblowego. Jego śmierć
wywołała duży szok psychiczny u powódki. Przez okres 9 miesięcy była pod opieką
lekarzy psychiatrów w S., a następnie w listopadzie 1998 r. przebywała w
sanatorium psychiatrycznym. Powód Michał F. w chwili śmierci Jerzego K. liczył 11
lat. W ocenie Sądów obu instancji, przeżył tę śmierć, cierpiał na bezsenność, stał
się dzieckiem zamkniętym. Spełnione zostały przesłanki z art. 446 § 3 k.c. do
uwzględnienia żądania zgłoszonego przez powodów do wysokości 30 000 zł na
rzecz Michała F. i 15 000 zł na rzecz powódki Wiesławy F. – obie kwoty z
ustawowymi odsetkami. Opowiadając się za rozszerzającą wykładnią pojęcia
"najbliższy członek rodziny", Sąd Okręgowy wskazał, że do osób, o których stanowi
art. 446 § 3 k.c., należy zaliczyć – oprócz współmałżonka – także krewnych,
powinowatych i przysposobionych, konkubenta oraz jego krewnych, w tym dzieci
tylko jednego lub drugiego z nich, a także dzieci wspólne.
Kasację złożyło pozwane Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych,
zarzucając błędną wykładnię art. 446 § 3 k.c. w odniesieniu do podmiotowego
zakresu pojęcia „najbliższy członek rodziny” i niewłaściwe zastosowanie tego
przepisu. Wnosiło o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W obowiązującym stanie prawnym nie istnieje legalna definicja pojęcia
"rodziny". (...) Można przyjąć, że w przeważającej większości akty prawne zaliczają
do rodziny małżonków, ich dzieci wspólne, dzieci drugiego małżonka, dzieci
przysposobione, przyjęte na wychowanie w ramach rodziny zastępczej, dzieci
znajdujące się pod opieką (prawną), a niekiedy nawet dzieci obce przyjęte na
wychowanie i utrzymanie, jeśli rodzice nie żyją lub nie mogą zapewnić im
utrzymania albo też zostali pozbawieni lub ograniczeni we władzy rodzicielskiej.
Najszersze pojęcie rodziny przewiduje ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. –
Ordynacja podatkowa (Dz.U. Nr 137, poz. 926 ze zm.) i art. 691 k.c. Także pojęcia
"najbliższy, bliski domownik" zostały sprecyzowane tylko w nielicznych aktach
prawnych, a ich znaczeniu został nadany – z reguły – sens odpowiadający celom
ustawy, w której zostały użyte. Dlatego dla potrzeb interpretacji także tego pojęcia
używa się wykładni celowościowej.
W kasacji zaprezentowano wykładnię pojęcia „najbliższego członka rodziny” z
argumentacją, która nie w pełni dostrzega znaczenie, jakie – w następstwie
zachwiania podstawowej formy rodziny opartej na pokrewieństwie – odgrywa
kryterium wspólnoty ekonomicznej, określanej jako pozostawanie we wspólnym
gospodarstwie domowym, wspólnym zamieszkaniu, faktycznym pożyciu itp. Rozwój
konkubinatu, który znalazł trwałe miejsce w systemie ocen i norm moralnych
współczesnego społeczeństwa, ma swoje źródło w przeobrażeniach ustrojowych i
gospodarczych, a także kulturowych, zwłaszcza w świadomości społeczeństwa.
W obowiązującym stanie prawnym definiując pojęcie "rodziny" można – jak
trafnie wskazuje się w piśmiennictwie – użyć następujących kryteriów:
pokrewieństwo, małżeństwo, przysposobienie, powinowactwo, rodzina zastępcza i
pozostawanie we wspólnym gospodarstwie domowym. Można zatem zaaprobować
definicję rodziny jako najmniejszej grupy społecznej, powiązanej poczuciem
bliskości i wspólności, osobistej i gospodarczej, wynikającej nie tylko z
pokrewieństwa.
Artykuł 446 § 3 k.c. nie zawiera żadnych wskazówek co do strony
podmiotowej pojęcia „najbliższy członek rodziny”. W wyroku z dnia 18 listopada
1961 r., 2 CR 325/61 (OSNCP 1963, nr 2, poz. 32) Sąd Najwyższy stwierdził, że art.
166 k.z. operuje pojęciem „rodziny” w szerszym znaczeniu, akcentującym raczej – z
punktu widzenia doznanej krzywdy moralnej – faktyczny układ stosunków
rodzinnych, a nie formalną kolejność pokrewieństwa. Zgodnie z tym macocha może
być uznana za osobę będącą najbliższym członkiem rodziny zmarłego, uprawnioną
do zadośćuczynienia przewidzianego w art. 166 k.z., gdy opiekowała się nim jak
swoim synem. Kontynuację tego kierunku orzecznictwa stanowi wypowiedź Sądu
Najwyższego w wyroku z dnia 10 grudnia 1969 r., III PRN 77/69 (OSNCP 1970, nr
9, poz. 160) stwierdzająca, że w świetle art. 446 § 3 k.c. – podobnie jak w świetle
art. 166 k.z. – konkretyzacja tego, kto jest w danym wypadku członkiem rodziny
należy do sądu orzekającego. Stosownie do okoliczności konkretnej sprawy, za
najbliższego członka rodziny można uznać również macochę, zwłaszcza wtedy, gdy
uzasadniają to pozytywnie oceniane w świetle zasad współżycia społecznego
stosunki łączące macochę i pasierba. W tym zakresie należy brać pod uwagę
również unormowanie zawarte w art. 144 § 2 k.r.o. Ponadto Sąd Najwyższy
wskazał, że najbliższym członkiem rodziny – w zależności od sytuacji –
niekoniecznie musi być najbliższy krewny. To zapatrywanie stanowi – w ocenie
składu orzekającego – potwierdzenie stanowiska, że pokrewieństwo nie stanowi
podstawowego ani też wyłącznego kryterium bliskości oraz przynależności do
rodziny.
W świetle powyższego istnieje dostateczna argumentacja do odparcia zarzutu
naruszenia art. 446 § 3 k.c. i oddalenia kasacji (art. 39312
k.p.c.).. i oddalenia kasacji (art. 39312
k.p.c.).