sygn. II SA/Gd 427/25 24 września 2025 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku

Wyrok - II SA/Gd 427/25 - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku - z dnia 24 września 2025

Teza
Oddalono skargę. Administracyjne postępowanie, Warunki zabudowy terenu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz Sędzia WSA Diana Trzcińska (spr.) Asesor WSA Justyna Dudek-Sienkiewicz po rozpoznaniu w Gdańsku na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 września 2025 r. sprawy ze skargi S w G na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z dnia 3 kwietnia 2025 r., nr SKO Gd/430/25 w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie warunków zabudowy oddala skargę. UZASADNIENIE SpółdzielOddalono skargę. Administracyjne postępowanie, Warunki zabudowy terenu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz Sędzia WSA Diana Trzcińska (spr.) Asesor WSA Justyna Dudek-Sienkiewicz po rozpoznaniu w Gdańsku na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 września 2025 r. sprawy ze skargi S w G na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z dnia 3 kwietnia 2025 r., nr SKO Gd/430/25 w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie warunków zabudowy oddala skargę. UZASADNIENIE Spółdziel
Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik oddalono skargę
Przedmiot skarga administracyjna / kontrola aktu administracyjnego
Typ sprawy sprawa administracyjna / kontrola aktu administracyjnego
Etap postępowanie administracyjne sądowe / skarga na decyzję lub akt
Tryb posiedzenie niejawne
Tematy
skarga administracyjna kontrola administracyjna
Role w sprawie
organ rentowy / ZUS płatnik składek / pracodawca apelujący / skarżący
Data orzeczenia 24 września 2025
Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Przewodniczący Diana Trzcińska
Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz Sędzia WSA Diana Trzcińska (spr.) Asesor WSA Justyna Dudek-Sienkiewicz po rozpoznaniu w Gdańsku na posiedzeniu niejawnym w dniu 24 września 2025 r. sprawy ze skargi S w G na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Gdańsku z dnia 3 kwietnia 2025 r., nr SKO Gd/430/25 w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie warunków zabudowy oddala skargę.

UZASADNIENIE
Spółdzielnia Mieszkaniowa wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Słupsku w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w sprawie warunków zabudowy, w następującym stanie faktycznym i prawnym:Decyzją z 18 grudnia 2024 r. Prezydent Miasta Gdańska wydał na wniosek Z. Sp. z o.o. warunki i szczegółowe zasady zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy, polegającej na rozbudowie, nadbudowie, częściowej rozbiórce oraz zmianie sposobu użytkowania istniejącego budynku na budynek mieszkalno-usługowy z funkcją szkoleniowo-hotelową z garażami podziemnymi wraz z infrastrukturą techniczną oraz zagospodarowaniem terenu, na terenie działek [...],[...], obręb [...] przy ul. [...] w G.Decyzja została doręczona Spółdzielni Mieszkaniowej (dalej jako Spółdzielnia lub skarżąca) 23 grudnia 2024 r. Czternastodniowy termin na wniesienie odwołania przypadał na dzień 6 stycznia 2025 r., stanowiący święto państwowe. Zatem ostatnim dniem terminu na wniesienie odwołania był 7 stycznia 2025 r.W dniu 9 stycznia 2024 r. Spółdzielnia złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta z 18 grudnia 2024 r. Skarżąca wskazała, że z uwagi na okres świąteczny Zarząd Spółdzielni nie przystąpił niezwłocznie do sporządzenia odwołania, które planowo miało być wysłane w dniu 7 stycznia 2025 r. W przerwie świątecznej Prezes Spółdzielni zachorowała przez co zmuszona była skorzystać z urlopu. Z uwagi na pogarszający się stan zdrowia w dniu 7 stycznia 2025 r. udała się do lekarza, od którego otrzymała zaświadczenie o niezdolności do pracy z powodu choroby. Zastępca Prezesa mogła podpisać odwołanie jedynie z pełnomocniczką Zarządu, która z kolei od 7 stycznia 2025 r. do 8 stycznia 2025 r. przebywała na urlopie z uwagi na konieczność opieki nad chorą córką. Wraz z wnioskiem skarżąca złożyła odwołanie. Jednocześnie załączyła wystawione w dniu 8 stycznia 2025 r. zaświadczenie ZUS ZLA potwierdzające niezdolność do pracy Prezes zarządu M. M. w dniach od 7 stycznia do 10 stycznia 2025 r. Nadto złożyła kopię wniosku urlopowego pełnomocnika K. S. od 7 stycznia 2025 r. do 8 stycznia 2025 r.Skarżąca przedłożyła przy tym informację odpowiadającą odpisowi KRS, zgodnie z którym oświadczenia woli za Spółdzielnię składają dwaj członkowie zarządu lub jeden członek zarządu i pełnomocnik. W skład zarządu wchodzi natomiast prezes i zastępca prezesa ds. technicznych.Uzupełniając odwołanie przedłożono kartę wizyty z 7 stycznia 2025 r. S. L., która była na wizycie lekarskiej pod opieką matki K. S.Postanowieniem z 3 kwietnia 2025 r. Kolegium stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania. Z kolei postanowieniem z 3 kwietnia 2025 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Gdańsku odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, wskazując, że strona skarżąca nie uprawdopodobniła, że złożenie odwołania po terminie nastąpiło bez jej winy. Uzasadniając stanowisko w przedmiocie winy skarżącej w uchybieniu terminowi, Kolegium wskazało, że oświadczenia woli za Spółdzielnię składa dwóch członków zarządu lub jeden członek zarządu i pełnomocnik. Kolegium uwzględniło, że członkami zarządu są M. M. i J. R., pełnomocnikiem Spółdzielni jest natomiast K. S. W ostatnim dniu okresu do wniesienia odwołania, tj. 7 stycznia 2025 r. Prezes Zarządu przebywała na zwolnieniu lekarskim, zatem Kolegium przyjęło, że mogła nie być zdolna do podpisania odwołania. Odwołanie mogło być zatem podpisane przez drugiego członka zarządu i pełnomocnika. Drugi z członków zarządu przebywał w pracy. Pełnomocnik Spółdzielni zaś dnia 7 stycznia 2025 r. przebywała na urlopie i o godzinie 12.45 uczestniczyła w wizycie 16-letniej córki w Przychodni [...]. W karcie wizyty wskazano, że u córki, której stan ogólny był dobry, rozpoznano ostre zapalenie migdałków, na co zapisano jej 3 leki przyjmowane co kilka godzin.Zdaniem Kolegium powyższe okoliczności nie uniemożliwiały złożenia odwołania w terminie. Fakt pobytu na dwudniowym urlopie i stan zdrowia 16-letniego dziecka nie pozbawiał bowiem K. S. możliwości podpisania odwołania. Jej córka nie była bowiem obłożenie chora, zaś wizyta lekarska odbywała się w niewielkiej odległości od Spółdzielni (ok. 2 km). W ocenie Kolegium przy zachowaniu przez Spółdzielnię należytej staranności i odpowiedniej organizacji pracy, istniała możliwość by odwołanie zostało podpisane i złożone najpóźniej w dniu 7 stycznia 2025 r. Nawet jeśli podpisanie odwołania w dniu 7 stycznia 2025 r. przez pełnomocnika w siedzibie Spółdzielni było utrudnione, to Spółdzielnia powinna tak zorganizować swoją działalność, aby czynności te zostały dokonane w terminie, czy to poza siedzibą Spółdzielni, czy to poprzez złożenie podpisu elektronicznego. Spółdzielnia, dbając właściwie o swoje interesy i prowadząc je z zachowaniem należytej staranności, powinna zadbać o to, żeby istniała możliwość złożenia oświadczenia przez Spółdzielnię także w nagłych sytuacjach zgodnie z ustalonymi zasadami reprezentacji. Zdaniem organu odwoławczego Spółdzielnia powinna być przygotowana na takie sytuacje, które mogą zdarzyć się chociażby w trakcie okresu urlopowego oraz z uwagi na inne okoliczności, takie jak choroby.Kolegium wskazało dalej, że pracownicy Spółdzielni wiedzieli, że termin na złożenie odwołania upływa 7 stycznia 2025 r. W trakcie przerwy świątecznej zachorowała Prezes Zarządu przez co musiała skorzystać z urlopu. W tym samym czasie w dniu 3 stycznia 2025 r. udzielono urlopu na okres od 7 do 8 stycznia 2025 r. drugiej osobie uprawnionej do reprezentacji, tj. pełnomocnikowi Spółdzielni. Znając te okoliczności Spółdzielnia powinna tak zorganizować pracę, by złożyć odwołanie we wcześniejszym terminie lub umożliwić pełnomocnikowi Spółdzielni podpisanie odwołania poza siedzibą Spółdzielni. W ocenie Kolegium nie zaistniała zatem sytuacja, która uniemożliwiała Spółdzielni złożenie odwołania w terminie.W skardze na postanowienie w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania zarzucono naruszenie art. 58 § 1 k.p.a., wnosząc o uchylenie ww. postanowienia i przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta z 18 grudnia 2024 r.Strona skarżąca nie zgodziła się z argumentacją zaskarżonego postanowienia wskazując, że w jej ocenie dostatecznie uprawdopodobniła, iż uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winy. Co więcej przedstawiła dowody w postaci zaświadczenia lekarskiego potwierdzającego niezdolność do pracy Prezes Zarządu Spółdzielni, wniosek urlopowy złożony przez pełnomocniczkę Spółdzielni oraz dokumentację lekarską jej małoletniej córki.Z uzasadnienia skarżonego postanowienia wynika, że nie została zakwestionowana niezdolność do pracy Prezes Zarządu, natomiast urlop pełnomocnika Zarządu - z uwagi na konieczność opieki nad chorym dzieckiem - nie był wystraczającą przesłanką usprawiedliwienia uchybienia terminu do złożenia odwołania. Skarżąca wyjaśniła, że będąc na zwolnieniu lekarskim pracownik otrzymuje 80% podstawy wynagrodzenia, podczas gdy podczas urlopu otrzymuje takie wynagrodzenie jakby pracował. W rezultacie zrozumiałym jest, że jeżeli jest jedynym żywicielem rodziny i ma do wykorzystania urlop wypoczynkowy, to by nie tracić wynagrodzenia skorzysta z urlopu. Powyższe nie świadczy jednak o tym, że córka pełnomocnika nie była obłożnie chora i stan zdrowia dziecka nie pozbawiał pełnomocnika możliwości podpisania odwołania. Za niezrozumiałe skarżąca uznała stanowisko determinujące stopień stanu zdrowia małoletniej od uznania, czy jej matka dochowała należytej staranności aby podpisać odwołanie. Zdaniem skarżącej członkowie Kolegium nie mają dostatecznej wiedzy medycznej, by decydować, czy choroba dziecka umożliwiała podpisanie odwołania czy nie. Skarżąca wskazała na objawy choroby podając, że choroba małoletniej została udokumentowana przez lekarza, przepisano jej antybiotyki i już sam ten fakt powinien być oceniony jako usprawiedliwienie nieobecności pełnomocnika w pracy i brak możliwości podpisania odwołania. Skarżąca wskazała, że stan zdrowia małoletniej nie pozwalał na stawienie się przez pełnomocnika w pracy, ani na pozostawienie jej samej bez opieki w domu.Skarżąca podkreśliła, że nie dokonała czynności procesowej bez swojej winy, w związku ze zdarzeniami losowymi, na które nie miała żadnego wpływu. W ocenie strony skarżącej w omawianej sprawie mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją. Przedmiot postępowania jest przy tym bardzo istotny dla mieszkańców Spółdzielni, gdyż obciążenie drogi dojazdowej do nieruchomości będącej w zasobach Spółdzielni przez ruch ciężkiego sprzętu budowlanego przyczyni się do uszkodzenia infrastruktury technicznej oraz naruszy konstrukcję budynków mieszkalnych. Nadto obniżeniu i pogorszeniu ulegnie komfort zamieszkiwania na wskazanym terenie. Skarżący nie wyraża przy tym zgody na jakiekolwiek dostosowanie zjazdu z ulicy D. i wnosi wyłącznie o wskazanie alternatywnego dojazdu do ul G., P. lub H.W odpowiedzi na skargę wniesiono o jej oddalenie.Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył co następuje:Skarga jest niezasadna.Zgodnie z art. 129 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 572 ze zm.) dalej jako "k.p.a.", odwołanie wnosi się do właściwego organu odwoławczego za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. Odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Przepisy szczególne mogą przewidywać inne terminy do wniesienia odwołania.W niniejszej sprawie bezspornym było, że decyzję Prezydenta z 18 grudnia 2024 r. doręczono skarżącej w dniu 23 grudnia 2024 r.Wskazany w art. 129 k.p.a. termin czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie upływał w dniu 6 stycznia 2025 r., tj. w dniu ustawowo wolnym od pracy, zgodnie z art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (t.j. Dz. U. z 2020 r., poz.1920). Uwzględniając zatem ten ostatni przepis, zasadnie organ przyjął, że termin do wniesienia odwołania upłynął w dniu 7 stycznia 2025 r. (wtorek). Zgodnie bowiem z art. 57 § 4 k.p.a., jeżeli koniec terminu do wykonania czynności przypada na dzień uznany ustawowo za wolny od pracy lub na sobotę, termin upływa następnego dnia, który nie jest dniem wolnym od pracy ani sobotą. Odwołanie natomiast, wraz w wnioskiem o przywrócenie terminu, wniesiono 9 stycznia 2025 r., zatem z uchybieniem terminu wskazanego powyżej. Przesłanki oceny wniosku o przywrócenie terminu określa art. 58 k.p.a.Zgodnie z jego treścią, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy (§ 1). Prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin (§ 2). Przywrócenie terminu do złożenia prośby przewidzianej w § 2 jest niedopuszczalne (§ 3).Nie budzi wątpliwości, że skarżąca złożyła wniosek o przywrócenie terminu w zakreślonym ustawą terminie oraz wraz z nim złożyła odwołanie. Kwestią sporną w niniejszej sprawie było zatem to, czy wskazywane przez skarżącą we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania okoliczności, uzasadniały przyjęcie, że do uchybienia terminu doszło bez winy skarżącej.Zgodzić się należy z wyrażonym w orzecznictwie poglądem, że kryterium braku winy, jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu, wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić, gdy strona nie mogła dopełnić obowiązku z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, której nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (za: wyrok NSA z 4 lutego 2025 r., sygn. akt II OSK 1388/22, CBOSA).Warunkiem koniecznym do uwzględnienia podania o przywrócenie terminu jest brak jakiejkolwiek winy strony. Na gruncie art. 58 § 1 k.p.a. każdy stopień winy, nie wyłączając lekkiego niedbalstwa, uzasadnia wydanie postanowienia o odmowie przywrócenia terminu. Dla przywrócenia terminu niezbędne jest wykazanie, że uchybienie terminu zostało spowodowane przyczynami niezawinionymi przez stronę, a nadto przeszkód w dochowaniu terminu nie można by było usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (za: wyrok NSA z 8 kwietnia 2025 r., sygn. akt III OSK 6703/21, CBOSA). Nie bez znaczenia dla tej oceny jest też to, kto dopuszcza się uchybienia terminowi, czy jest to osoba fizyczna czy podmiot instytucjonalny, który z istoty rzeczy ma bardziej rozbudowaną strukturę osobową i techniczną, dzięki której łatwiej może zapobiegać sytuacjom nagłym.Przechodząc na grunt niniejszej sprawy wskazania wymaga, że skarżącą jest Spółdzielnia Mieszkaniowa, prowadząca przy tym profesjonalną działalność od wielu lat, co potwierdzają wpisy w KRS, zgodnie z którym statut spółdzielni został sporządzony w 1988 roku (k.30 akt organu drugiej instancji). Spółdzielnia jest przedsiębiorcą i osoba prawną. Z tego też względu, w ocenie Sądu w składzie orzekającym, można oczekiwać, że Spółdzielnia, będąc podmiotem profesjonalnym, powinna podejmować działania oraz organizować funkcjonowanie jednostki w taki sposób, by nie dochodziło do uchybienia terminom procesowym.Jednocześnie przywrócenie terminu postrzegać należy jako instytucję wyjątkową, stanowiącą odstępstwo od zasady trwałości decyzji administracyjnych. Jej zastosowanie zatem powinno być ograniczone do przypadków absolutnie uzasadnionych w kontekście przesłanek przywrócenia terminu.Skarżąca otrzymała decyzję organu pierwszej instancji w dniu 23 grudnia 2024 r., a zatem tuż przed okresem świątecznym. Sam "okres świąteczno-urlopowy" jako taki nie jest nadzwyczajną okolicznością i nie stanowi przesłanki uprawdopodobniającej brak winy w uchybieniu terminu. Ma on bowiem miejsce co roku, zatem Spółdzielnia winna uwzględniać to w ramach swojej bieżącej działalności (por. wyrok NSA z 11 stycznia 2023 r., sygn. akt II GSK 1073/19, CBOSA).Jak wynika zaś z wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, Spółdzielnia planowała złożyć odwołanie w dniu 7 stycznia 2025 r., a zatem ostatniego dnia okresu. W KRS Spółdzielni wskazano trzy osoby uprawnione do reprezentacji (dwóch członków zarządu i pełnomocnik), przy czym reprezentacja wymagała współdziałania dwóch z nich. W KRS Spółdzielni wpisano bowiem, że oświadczenia woli za spółdzielnię składają dwaj członkowie zarządu lub jeden członek zarządu i pełnomocnik (art. 54 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze, t. j. Dz.U. z 2024 r., poz. 593).Jak wynika z treści wniosku o przywrócenie terminu, Prezes Spółdzielni zachorowała w ostatnim dniu okresu do złożenia odwołania i skorzystała ze zwolnienia lekarskiego w dniach 7-10 stycznia 2025 r. W trakcie przerwy świątecznej zaś korzystała z urlopu wypoczynkowego. Następnie skarżąca, także w trakcie biegu terminu do wniesienia odwołania, udzieliła urlopu wypoczynkowego pełnomocnikowi Spółdzielni. Jak wynika bowiem z akt sprawy , na wniosek pełnomocnika Spółdzielni z 3 stycznia 2025 r. udzielono jej urlopu na dni 7 i 8 stycznia 2025 r. Skarżąca zatem w dniu 3 stycznia 2025 r. udzieliła urlopu pełnomocnikowi Spółdzielni, mimo ograniczonej liczby osób uprawnionych do reprezentacji, nie sporządzając wcześniej odwołania, ani nie ustanawiając pełnomocnika procesowego, nie mając też pewności, że Prezes zarządu pozostający na urlopie, powróci do pracy. Udzielenie urlopu wypoczynkowego, przed ostatnim dniem terminu do złożenia odwołania na ten właśnie ostatni dzień terminu, nie jest w ocenie Sądu zdarzeniem nagłym, które uniemożliwia wniesienie w terminie odwołania.Wskazać przy tym należy, że nie tylko istniała możliwość ustanowienia większej liczby osób upoważnionych do reprezentacji wpisanych do KRS, ale przede wszystkim - istniała możliwość udzielenia pełnomocnictwa procesowego do prowadzenia wszelkich spraw w imieniu Spółdzielni albo do prowadzenia pojedynczej sprawy. Na marginesie wskazać należy, że Sąd z urzędu posiada przy tym wiedzę, że Spółdzielnia była reprezentowana w postępowaniu przed Sądem przez radcę prawnego M. K. (sprawa o sygn. I SA/Gd 977/23), a wcześniej przez r. pr. B. D. (II SA/Gd 743/12, III SA/Gd 322/09, III SA/Gd 737/05). Skarżąca nie skorzystała jednak na gruncie niniejszej sprawy z takiej możliwości. Co więcej wniesienie odwołania nie wymaga bezwarunkowo specjalistycznej wiedzy, ani szczególnej formy, bo do jego skutecznego złożenia wystarczy wyrażenie przez stronę niezadowolenia wobec treści decyzji organu I instancji, która to strona może w późniejszym terminie w toku postępowania uzupełnić zarzuty, wnioski i dokumenty.W ocenie Sądu w składzie orzekającym, skoro skarżąca nie skorzystała z innych możliwości w celu zachowania terminu, tj. nie ustaliła wcześniej większej liczby osób uprawnionych do reprezentacji, ani nie udzieliła stosownego pełnomocnictwa procesowego, a jednocześnie udzieliła urlopu pełnomocnikowi na ostatni dzień okresu, tj. 7 stycznia 2025 r., to dbając o swoje interesy mogła i powinna była złożyć odwołanie w dniu 3 stycznia 2025 r., uzupełniając je ewentualnie w terminie późniejszym, bądź też powinna była zabezpieczyć możliwość podpisania odwołania w ostatnim dniu terminu, wykorzystując możliwości jakie daje choćby podpis elektroniczny.Bez wpływu na powyższe wskazania pozostaje cel, na jaki udzielono urlopu wypoczynkowego pełnomocnikowi Spółdzielni. Istotne pozostaje, że Spółdzielnia wiedziała, że pełnomocnik będzie nieobecna, a co więcej, Zastępca Prezes Spółdzielni wyraziła na to zgodę. W dniu 3 stycznia 2025 r. skarżąca wiedziała przy tym, że Prezes Zarządu jest chora. Z akt wynika bowiem, że Prezes skorzystała z urlopu, gdyż zachorowała, a ponieważ jej stan się pogorszył, to w okresie od 7 do 10 stycznia przebywała na zwolnieniu lekarskim. Także w dniu 3 stycznia 2025 r. wniosek urlopowy złożyła pełnomocnik skarżącej. W rezultacie – na gruncie niniejszej sprawy – nie mając pewności, że Prezes wyzdrowieje, przed udzieleniem urlopu pełnomocnikowi, należało sporządzić i podpisać odwołanie. Udzielenie w takiej sytuacji urlopu wypoczynkowego świadczy o braku dbałości o należyte prowadzenie istotnych, jak sama Spółdzielnia argumentuje, spraw jej członków.Sąd nie kwestionuje przy tym faktu choroby Prezes Zarządu Spółdzielni, ani też choroby córki pełnomocnika Spółdzielni. Są to jednak okoliczności, które w tych konkretnych realiach sprawy nie powinny stanowić przeszkody we wniesieniu odwołania w terminie. Spółdzielnia, jak wskazano powyżej, jest przedsiębiorcą i podmiotem profesjonalnym. Należy od niej oczekiwać takiej organizacji pracy, by zapewnić dochowania terminów procesowych. Zdaniem Sądu, udzielając urlopu wypoczynkowego pełnomocnikowi Spółdzielni w dniu 3 stycznia 2025 r., skarżąca działając starannie i profesjonalnie, powinna była podjąć kroki, by zabezpieczyć wniesienie odwołania w terminie, czego nie uczyniła. W tym zaniechaniu właśnie upatrywać należy niedbałości, którą zasadnie można zarzucić skarżącej, będącej podmiotem profesjonalnym, a która ostatecznie doprowadziła do braku złożenia odwołania w terminie.Na marginesie zauważyć należy, że w złożonym w dniu 3 stycznia 2025 r. wniosku urlopowym, będąca pracownikiem skarżącej, pełnomocnik Spółdzielni wpisała, że prosi o urlop wypoczynkowy z powodu choroby dziecka. W takiej sytuacji świadczy to o tym, że nie było to zdarzenie nagłe, o którym pracownica skarżącej nie wiedziała przed dniem 7 stycznia 2025 r. W każdym razie, skoro w dniu 3 stycznia 2025 r. pełnomocnik pisemnie poinformowała skarżącą, że jej dziecko jest chore i wnosi o urlop na 7 i 8 stycznia 2025 r., to Spółdzielnia, jako organizacja i pracodawca, miała od tego dnia możliwość i obowiązek takiego zorganizowania działania, by zapewnić za pomocą innych dostępnych środków złożenie odwołania w terminie.W ocenie Sądu nie stanowią także przesłanek uzasadniających przywrócenie terminu, ani wskazanie, że przedmiot postępowania jest istotny dla Spółdzielni, ani też zawarta w skardze argumentacja dotycząca warunków i zasad wskazanych w decyzji z 18 grudnia 2024 r. Argumentacja ta nie uprawdopodabnia bowiem braku winy w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania.Mając powyższe na względzie Sąd uznał, że istniały podstawy do przyjęcia, że wskazywane we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności nie uprawdopodabniają braku winy w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania.Wobec powodów wyjaśnionych powyżej, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.Sprawę rozpoznano w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z art. 119 pkt 3 powyższej ustawy, zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie.. każdy stopień winy, nie wyłączając lekkiego niedbalstwa, uzasadnia wydanie postanowienia o odmowie przywrócenia terminu. Dla przywrócenia terminu niezbędne jest wykazanie, że uchybienie terminu zostało spowodowane przyczynami niezawinionymi przez stronę, a nadto przeszkód w dochowaniu terminu nie można by było usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (za: wyrok NSA z 8 kwietnia 2025 r., sygn. akt III OSK 6703/21, CBOSA). Nie bez znaczenia dla tej oceny jest też to, kto dopuszcza się uchybienia terminowi, czy jest to osoba fizyczna czy podmiot instytucjonalny, który z istoty rzeczy ma bardziej rozbudowaną strukturę osobową i techniczną, dzięki której łatwiej może zapobiegać sytuacjom nagłym.Przechodząc na grunt niniejszej sprawy wskazania wymaga, że skarżącą jest Spółdzielnia Mieszkaniowa, prowadząca przy tym profesjonalną działalność od wielu lat, co potwierdzają wpisy w KRS, zgodnie z którym statut spółdzielni został sporządzony w 1988 roku (k.30 akt organu drugiej instancji). Spółdzielnia jest przedsiębiorcą i osoba prawną. Z tego też względu, w ocenie Sądu w składzie orzekającym, można oczekiwać, że Spółdzielnia, będąc podmiotem profesjonalnym, powinna podejmować działania oraz organizować funkcjonowanie jednostki w taki sposób, by nie dochodziło do uchybienia terminom procesowym.Jednocześnie przywrócenie terminu postrzegać należy jako instytucję wyjątkową, stanowiącą odstępstwo od zasady trwałości decyzji administracyjnych. Jej zastosowanie zatem powinno być ograniczone do przypadków absolutnie uzasadnionych w kontekście przesłanek przywrócenia terminu.Skarżąca otrzymała decyzję organu pierwszej instancji w dniu 23 grudnia 2024 r., a zatem tuż przed okresem świątecznym. Sam "okres świąteczno-urlopowy" jako taki nie jest nadzwyczajną okolicznością i nie stanowi przesłanki uprawdopodobniającej brak winy w uchybieniu terminu. Ma on bowiem miejsce co roku, zatem Spółdzielnia winna uwzględniać to w ramach swojej bieżącej działalności (por. wyrok NSA z 11 stycznia 2023 r., sygn. akt II GSK 1073/19, CBOSA).Jak wynika zaś z wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, Spółdzielnia planowała złożyć odwołanie w dniu 7 stycznia 2025 r., a zatem ostatniego dnia okresu. W KRS Spółdzielni wskazano trzy osoby uprawnione do reprezentacji (dwóch członków zarządu i pełnomocnik), przy czym reprezentacja wymagała współdziałania dwóch z nich. W KRS Spółdzielni wpisano bowiem, że oświadczenia woli za spółdzielnię składają dwaj członkowie zarządu lub jeden członek zarządu i pełnomocnik (art. 54 § 1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze, t. j. Dz.U. z 2024 r., poz. 593).Jak wynika z treści wniosku o przywrócenie terminu, Prezes Spółdzielni zachorowała w ostatnim dniu okresu do złożenia odwołania i skorzystała ze zwolnienia lekarskiego w dniach 7-10 stycznia 2025 r. W trakcie przerwy świątecznej zaś korzystała z urlopu wypoczynkowego. Następnie skarżąca, także w trakcie biegu terminu do wniesienia odwołania, udzieliła urlopu wypoczynkowego pełnomocnikowi Spółdzielni. Jak wynika bowiem z akt sprawy , na wniosek pełnomocnika Spółdzielni z 3 stycznia 2025 r. udzielono jej urlopu na dni 7 i 8 stycznia 2025 r. Skarżąca zatem w dniu 3 stycznia 2025 r. udzieliła urlopu pełnomocnikowi Spółdzielni, mimo ograniczonej liczby osób uprawnionych do reprezentacji, nie sporządzając wcześniej odwołania, ani nie ustanawiając pełnomocnika procesowego, nie mając też pewności, że Prezes zarządu pozostający na urlopie, powróci do pracy. Udzielenie urlopu wypoczynkowego, przed ostatnim dniem terminu do złożenia odwołania na ten właśnie ostatni dzień terminu, nie jest w ocenie Sądu zdarzeniem nagłym, które uniemożliwia wniesienie w terminie odwołania.Wskazać przy tym należy, że nie tylko istniała możliwość ustanowienia większej liczby osób upoważnionych do reprezentacji wpisanych do KRS, ale przede wszystkim - istniała możliwość udzielenia pełnomocnictwa procesowego do prowadzenia wszelkich spraw w imieniu Spółdzielni albo do prowadzenia pojedynczej sprawy. Na marginesie wskazać należy, że Sąd z urzędu posiada przy tym wiedzę, że Spółdzielnia była reprezentowana w postępowaniu przed Sądem przez radcę prawnego M. K. (sprawa o sygn. I SA/Gd 977/23), a wcześniej przez r. pr. B. D. (II SA/Gd 743/12, III SA/Gd 322/09, III SA/Gd 737/05). Skarżąca nie skorzystała jednak na gruncie niniejszej sprawy z takiej możliwości. Co więcej wniesienie odwołania nie wymaga bezwarunkowo specjalistycznej wiedzy, ani szczególnej formy, bo do jego skutecznego złożenia wystarczy wyrażenie przez stronę niezadowolenia wobec treści decyzji organu I instancji, która to strona może w późniejszym terminie w toku postępowania uzupełnić zarzuty, wnioski i dokumenty.W ocenie Sądu w składzie orzekającym, skoro skarżąca nie skorzystała z innych możliwości w celu zachowania terminu, tj. nie ustaliła wcześniej większej liczby osób uprawnionych do reprezentacji, ani nie udzieliła stosownego pełnomocnictwa procesowego, a jednocześnie udzieliła urlopu pełnomocnikowi na ostatni dzień okresu, tj. 7 stycznia 2025 r., to dbając o swoje interesy mogła i powinna była złożyć odwołanie w dniu 3 stycznia 2025 r., uzupełniając je ewentualnie w terminie późniejszym, bądź też powinna była zabezpieczyć możliwość podpisania odwołania w ostatnim dniu terminu, wykorzystując możliwości jakie daje choćby podpis elektroniczny.Bez wpływu na powyższe wskazania pozostaje cel, na jaki udzielono urlopu wypoczynkowego pełnomocnikowi Spółdzielni. Istotne pozostaje, że Spółdzielnia wiedziała, że pełnomocnik będzie nieobecna, a co więcej, Zastępca Prezes Spółdzielni wyraziła na to zgodę. W dniu 3 stycznia 2025 r. skarżąca wiedziała przy tym, że Prezes Zarządu jest chora. Z akt wynika bowiem, że Prezes skorzystała z urlopu, gdyż zachorowała, a ponieważ jej stan się pogorszył, to w okresie od 7 do 10 stycznia przebywała na zwolnieniu lekarskim. Także w dniu 3 stycznia 2025 r. wniosek urlopowy złożyła pełnomocnik skarżącej. W rezultacie – na gruncie niniejszej sprawy – nie mając pewności, że Prezes wyzdrowieje, przed udzieleniem urlopu pełnomocnikowi, należało sporządzić i podpisać odwołanie. Udzielenie w takiej sytuacji urlopu wypoczynkowego świadczy o braku dbałości o należyte prowadzenie istotnych, jak sama Spółdzielnia argumentuje, spraw jej członków.Sąd nie kwestionuje przy tym faktu choroby Prezes Zarządu Spółdzielni, ani też choroby córki pełnomocnika Spółdzielni. Są to jednak okoliczności, które w tych konkretnych realiach sprawy nie powinny stanowić przeszkody we wniesieniu odwołania w terminie. Spółdzielnia, jak wskazano powyżej, jest przedsiębiorcą i podmiotem profesjonalnym. Należy od niej oczekiwać takiej organizacji pracy, by zapewnić dochowania terminów procesowych. Zdaniem Sądu, udzielając urlopu wypoczynkowego pełnomocnikowi Spółdzielni w dniu 3 stycznia 2025 r., skarżąca działając starannie i profesjonalnie, powinna była podjąć kroki, by zabezpieczyć wniesienie odwołania w terminie, czego nie uczyniła. W tym zaniechaniu właśnie upatrywać należy niedbałości, którą zasadnie można zarzucić skarżącej, będącej podmiotem profesjonalnym, a która ostatecznie doprowadziła do braku złożenia odwołania w terminie.Na marginesie zauważyć należy, że w złożonym w dniu 3 stycznia 2025 r. wniosku urlopowym, będąca pracownikiem skarżącej, pełnomocnik Spółdzielni wpisała, że prosi o urlop wypoczynkowy z powodu choroby dziecka. W takiej sytuacji świadczy to o tym, że nie było to zdarzenie nagłe, o którym pracownica skarżącej nie wiedziała przed dniem 7 stycznia 2025 r. W każdym razie, skoro w dniu 3 stycznia 2025 r. pełnomocnik pisemnie poinformowała skarżącą, że jej dziecko jest chore i wnosi o urlop na 7 i 8 stycznia 2025 r., to Spółdzielnia, jako organizacja i pracodawca, miała od tego dnia możliwość i obowiązek takiego zorganizowania działania, by zapewnić za pomocą innych dostępnych środków złożenie odwołania w terminie.W ocenie Sądu nie stanowią także przesłanek uzasadniających przywrócenie terminu, ani wskazanie, że przedmiot postępowania jest istotny dla Spółdzielni, ani też zawarta w skardze argumentacja dotycząca warunków i zasad wskazanych w decyzji z 18 grudnia 2024 r. Argumentacja ta nie uprawdopodabnia bowiem braku winy w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania.Mając powyższe na względzie Sąd uznał, że istniały podstawy do przyjęcia, że wskazywane we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności nie uprawdopodabniają braku winy w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania.Wobec powodów wyjaśnionych powyżej, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.) orzekł, jak w sentencji wyroku.Sprawę rozpoznano w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym, zgodnie z art. 119 pkt 3 powyższej ustawy, zgodnie z którym sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie.