Wyrok - II GSK 1672/25 - Naczelny Sąd Administracyjny - z dnia 25 marca 2026
Teza
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Kara administracyjna, Transport. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia NSA Wojciech Maciejko Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 25 marca 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 15 stycznia 2025 r. sygn. akt III SA/Kr 1347/24 w sprawie ze skargi M. B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 11 lipca 2023 r. nr BP.500.203.2022.0165.KAUchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Kara administracyjna, Transport. Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia NSA Wojciech Maciejko Sędzia del. WSA Wojciech Sawczuk (spr.) po rozpoznaniu w dniu 25 marca 2026 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 15 stycznia 2025 r. sygn. akt III SA/Kr 1347/24 w sprawie ze skargi M. B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 11 lipca 2023 r. nr BP.500.203.2022.0165.KA
Najważniejsze informacje
W skrócie
Wynik
uchylono orzeczenie
Typ sprawy
sprawa cywilna
Etap
skarga kasacyjna
Tryb
posiedzenie niejawne
Role w sprawie
odwołujący
płatnik składek / pracodawca
apelujący / skarżący
Data orzeczenia
25 marca 2026
Sąd
Naczelny Sąd Administracyjny
Przewodniczący
Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Podstawa prawna
art. 105
kpa
art. 77
kpa
art. 8
kpa
art. 11
kpa
art. 81
akpa
art. 7
akpa
art. 189
fkpa
art. 174
ppsa
Pokaż pozostałe podstawy prawne (5)
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżony wyrok i przekazano sprawę do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny
UZASADNIENIE
I.Decyzją z 24 czerwca 2022 r. nr WITD.DI.0152.XII0647/3/22 Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego:1. na podstawie art. 92a ust. 2 oraz art. 93 ust. 1 ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 180 ze zm. - dalej jako utd) w zw. z lp. 13 załącznika nr 4 do tej ustawy, nałożył na M.B. (skarżący) karę pieniężną w wysokości 3.000 zł za skrócenie przez kierowcę odpoczynku dobowego o czas równy lub większy niż 4 godziny i 30 minut, wskazując jednocześnie, że łączna kara za stwierdzone naruszenia wyniosła 5.500 zł, jednakże z uwagi na treść art. 92a ust. 4 utd została ograniczona do wskazanej wysokości;2. na podstawie art. 105 k.p.a. umorzył postępowanie administracyjne w przedmiocie:a) wykonywania przewozu drogowego pojazdem nieposiadającym aktualnego okresowego badania technicznego potwierdzającego jego zdatność do ruchu drogowego - za pojazd Scania o nr rej. [...],b) skrócenia odpoczynku dobowego o czas równy lub większy niż 4 godziny i 30 minut A. B. w dniu 27.02.2022 r.,c) skrócenia odpoczynku dobowego o czas równy lub większy niż 4 godziny i 30 minut A. R.w dniu 14.02.2022 r.,d) skrócenia odpoczynku dobowego o czas równy lub większy niż 4 godziny i 30 minut S. W. w dniu 04.02.2022 r.Jak wyjaśnił, od 7 grudnia 2021 r. do 24 marca 2022 r. przeprowadzono kontrolę przedsiębiorstwa V. sp. z o.o. w K. , w trakcie której ustalono m.in. że osobą, o której mowa w art. 92a ust. 2 utd w tym przedsiębiorstwie jest skarżący.W wyniku kontroli przedsiębiorcy, organ stwierdził naruszenia w czasie pracy kierowców (skrócenie odpoczynku dobowego o czas równy lub większy niż 4,5h): G. B. (w dniu 15.01.2021 r.), S. D. (w dniu 22.01.2021 r.), D. K. (w dniu 15.01.2021 r.), D. K. (w dniu 18.01.2021 r.), M. M. (w dniu 26.02.2021 r.), J. N. (w dniu 22.01.2021 r.), N. O. (dwukrotnie w dniu 01.02.2021 r. i 08.02.2021 r.), P. W. (w dniu 15.01.2021 r.), D. Z. (w dniu 22.01.2021 r.) oraz L. Z. (w dniu 22.01.2021 r.).Organ szeroko opisał wyjaśnienia i dokumenty przedłożone przez skarżącego na okoliczność wywiązania się z obowiązków zarządzającego transportem. Odwołując się do punktu 17 regulaminu użytkowania urządzeń rejestrujących aktywność kierowcy wskazał, że zobowiązuje on kierowcę do tego aby "w przypadku dojazdu do pojazdu, który znajduje się po za siedzibą firmy lub miejscem zamieszkania kierowcy, jest zobowiązany wykonać w sposób właściwy wpis manualny potwierdzający wykonanie ww. dojazdu z uwzględnieniem jego faktycznego czasu".Jak dalej wyjaśnił, z uwagi na specyfikę pracy kierowców polegającej na dojeździe do pojazdu znajdującego się poza granicami kraju jak i powrotu do bazy gdzie istnieje obowiązek wykonania tzw. "wpisu manualnego" organ brał pod uwagę możliwość błędnego wprowadzenia danych przez kierowców. Skarżący w piśmie z 16 lutego 2022 r. wskazał, że nie jest prowadzona żadna dodatkowa ewidencja przejazdów "busów do 3.5t", którymi kierowcy dojeżdżają do pojazdów i wracają do bazy znajdującej się w Polsce. W trakcie kontroli nie przedstawiono żadnych zapisów/dokumentów z rzekomego planowania dojazdów z i do pojazdów objętych rozporządzeniem 561/2006 jak również z systemu "TRANSICS".Organ w konsekwencji wyjaśnił, że biorąc pod uwagę fakt, że nie stwierdzono żadnego nieprawidłowego tzw. "wpisu manualnego" wykonanego na dojeździe do pojazdu, a także biorąc pod uwagę obszerny materiał dowodowy w postaci przedłożonych regulaminów, książki pracy kierowców, jak i to, że system "TRANSICS", w którym można na bieżąco korygować "aktywności" tzw. "wpisy manualne" oraz w razie wątpliwości komunikować się z "oddziałem fleetmenagement" oraz uwzględniając zawiadomienie o nieprawidłowościach jakie wpłynęło to WITD od jednego z kierowców opisujące nieprawidłowości w tym zakresie (znajduje się w aktach sprawy), nie można było dać wiary wyjaśnieniom strony jakoby wszystkie aktywności kierowców potwierdzone poprzez "wpis manualny" gdzie występują naruszenia, są nieprawidłowo wykonane. To pracownicy spółki w tym zarządzający transportem planują te podróże i planują czas pracy kierowców oraz wyznaczają, którzy kierowcy, którym pojazdem oraz w jaki dzień wracają do siedziby firmy, a kierowcy tylko zaznaczają te okresy na swoich kartach kierowców.Nie sposób przyjąć podniesionego przez stronę zarzutu, że w tych wszystkich przypadkach naruszenia były efektem niewłaściwego dokonania wpisu manualnego, a całe zadanie przewozowe było prawidłowo zaplanowane łącznie z odebraniem w odpowiednim czasie odpoczynku dziennego.Obowiązek przeszkolenia kierowców co do prawidłowego operowania przełącznikiem i dokonywania prawidłowych wpisów, ciąży na pracodawcy, a fakt wystąpienia błędów w tym zakresie świadczy o niewłaściwej organizacji pracy.Duża liczba stwierdzonych naruszeń wskazuje, że przedsiębiorca nie podjął żadnych działań w celu wyeliminowania nieprawidłowości. Skoro zdaniem strony do naruszeń dochodziło w wyniku nieprawidłowego rejestrowania czasu jazdy przez tachografy, w ocenie organu oznacza to, że była to okoliczność znana przedsiębiorcy, którą powinien był ją przewidzieć i uwzględnić.Podnoszona przez stronę okoliczność, że wszystkie naruszenia są wynikiem błędów kierowców i oczywistych omyłek, nie jest poparta wiarygodnymi dowodami z wyjątkiem dwóch kart pokładowych lotów, które zostały uwzględnione.Skarżący miał więc świadomość i godził się na powstałe naruszenia, tym bardziej, że w wyjaśnieniach nie kwestionuje faktu ich wystąpienia, a jedynie minimalizuje ich znaczenie.II.Po rozpatrzeniu odwołania skarżącego, Główny Inspektor Transportu Drogowego, decyzją z 11 lipca 2023 r. nr BP.500.203.2022.0165.KA12.431225 utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.Odnosząc się do zarzutów odwołania GITD wyjaśnił, że do skarżącego należy zapewnienie należytego wykonywania obowiązków przez kierowców oraz nadzór nad flotą pojazdów przedsiębiorcy. W niniejszej sprawie ujawniono wielokrotne skracanie przez kierowców odpoczynków dobowych, a zatem nie ulega żadnej wątpliwości, iż zarządzający transportem nie wywiązał się ze swoich obowiązków, ponieważ doszło do naruszenia przepisów prawa, któremu zarządzający transportem mógł zapobiec.Brak jest możliwości scedowania odpowiedzialności za wypełnianie obowiązków z zarządzającego na przedsiębiorcę, gdyż to właśnie w celu wypełniania m.in. takich powinności jest on przez przedsiębiorcę wyznaczany. Organ odwoławczy wskazał, że skarżący nie przedstawił żadnych dokumentów ani też innych dowodów na poparcie twierdzeń zawartych w odwołaniu.Organ I instancji wydając zaskarżoną decyzję, wywiązał się ze swoich obowiązków. Zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o posiadany przez organ materiał dowodowy, który był wystarczający do nałożenia kary. Podczas kontroli w przedsiębiorstwie inspektorzy udowodnili w sposób nie budzący wątpliwości, że strona dopuściła się naruszeń. Sama strona w trakcie toczącego się postępowania nie dostarczyła dokumentów świadczących, że ujawnione naruszenie powstały na skutek okoliczności niemożliwych do przewidzenia na które nie miała wpływu. Nie było więc koniecznym zebranie dodatkowego materiału dowodowego w sytuacji, gdy ustalenia faktyczne uzyskane w trakcie kontroli nie budziły wątpliwości i jednoznacznie wskazywały na powstanie naruszeń. W świetle powyższego nie można uznać, aby organ zaniechał przeprowadzenia rzetelnego postępowania.W sprawie art. 92b utd nie znajdował zastosowania bowiem ustawodawca daje możliwość zastosowania tego przepisu tylko w przypadku, gdy podczas kontroli zostały stwierdzone naruszenia dotyczące czasu pracy kierowców. W niniejszej sprawie takie naruszenia nie miały miejsca.Strona nie wskazała żadnych okoliczności, o których mowa w art. 92c utd.Następnie organ wskazał, że przedsiębiorca powinien udowodnić okoliczności, które stanowiłyby podstawę do zastosowania art. 92c utd, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tego przepisu.III.Wyrokiem z 15 stycznia 2025 r. sygn. akt III SA/Kr 1347/24 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie oddalił skargę strony od ww. decyzji GITD.W uzasadnieniu wyroku, po przedstawieniu stanu faktycznego sprawy (s. 1-8 z 14), Sąd pierwszej instancji, na stronach od 9 do 13 zaprezentował treść przepisów prawa, jakie jego zdaniem znajdowały w sprawie zastosowanie.Następnie, na stronie 13 zaprezentował pogląd, że skarżący stwierdził, iż powstałe naruszenia są wynikiem błędnych wpisów manualnych jakie dokonali kierowcy, a zarządzający może zweryfikować dane cyfrowe kierowców dopiero post factum. W tych okolicznościach WSA wskazał, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmowane jest, że art. 92c ust. 1 pkt 1 utd odnosi się jedynie do wyjątkowych sytuacji i to takich, których doświadczony i profesjonalny podmiot, zarządzający transportem, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności, nie był w stanie przewidzieć. Sprawą zarządzającego transportem jest wprowadzenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą eliminować możliwość naruszenia przepisów.Zdaniem WSA, organ prawidłowo nie dopatrzył się w tym przypadku wystąpienia przesłanki, która wyłączałaby odpowiedzialność skarżącego. Zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych ciężar udowodnienia okoliczności egzoneracyjnych wymienionych w art. 92b i art. 92c utd spoczywa każdorazowo na zarządzającym transportem, bowiem to on musi wykazać, że dołożył należytej staranności i nie miał wpływu na powstałe naruszenia przepisów transportu drogowego, przy czym brak takiego wpływu musi istnieć realnie. Chcąc wykazać, że zarządzający transportem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, podmiot ten musi wskazać na konkretne okoliczności, które będą w tym zakresie rozważone przez organ.IV.Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wywiódł skarżący kwestionując go w całości i zarzucając na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a.:I. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienie mogło mieć wpływ na wynik sprawy, a to:1. art. art. 151 p.p.s.a. w zw. z 3 § 1 p.p.s.a. w zw. z 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z 92a ust. 2 utd poprzez nieprawidłowe oddalenie skargi wskutek dokonania przez sąd błędnej kontroli zaskarżonej decyzji i nierozpatrzenie w sposób prawidłowy i wyczerpująco całego materiału dowodowego zebranego w sprawie, co doprowadziło do błędnego przyjęcia przez Sąd, iż "skarżący w toku postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego nie kwestionował faktu zaistnienia naruszeń ustalonych przez organy, podnosząc jedynie że za ich zaistnienie nie ponosi odpowiedzialności", tymczasem z akt sprawy wynika, iż skarżący kwestionował stwierdzone uchybienia w toku postępowania administracyjnego oraz w samej skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, i w tym celu składał wyjaśnienia oraz dowody w toku postępowania przed organami, w tym przede wszystkim obszerne wyjaśnienia w dniu 19.04.2022 r., a także szereg dokumentów, w tym między innymi książkę pracy kierowcy, formularze oceny z jazdy próbnej, test poziomu wiedzy, regulaminów, wyjaśniając, że do naruszeń w istocie nie doszło, które to uchybienie ma istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż pomija kluczową część akt postępowania, lub co najmniej jej nie rozpatruje w sposób pełny i wszechstronny;2. art. art. 151 p.p.s.a. z zw. z 6 k.p.a. w zw. z 7 k.p.a. w zw. z 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 8 § 1 k.p.a. w zw. z art. 11 k.p.a. i wyrażonych w tych przepisach zasad prawdy obiektywnej, zasady zaufania do władzy publicznej i kierowania się zasadą proporcjonalności, zasady oficjalności, zasady ciężaru dowodu, bezpośredniości i zupełności zgromadzonego materiału i swobody jego oceny poprzez błędne przyjęcie przez Sąd, że organy administracji w sposób wyczerpujący zebrały i rozpatrzyły cały materiał dowodowy oraz dokonały prawidłowej oceny tych dowodów i w konsekwencji zasadnie uznały, iż nie zachodzą przesłanki, które wyłączałyby odpowiedzialność skarżącego, gdyż skarżący nie wykazał konkretnych okoliczności, że dołożył należytej staranności i nie miał wpływu na powstałe naruszenia (jak można jedynie wnioskować z treści orzeczenia, ponieważ nie zostało to wyartykułowane bezpośrednio), podczas gdy organy administracyjne obu instancji nie rozpatrzyły w sposób prawidłowy i wyczerpująco całego materiału dowodowego zebranego w sprawie, w szczególności obszernych wyjaśnień skarżącego złożonych w dniu 19.04.2022 r., a także szeregu dokumentów przedstawionych w postępowaniu administracyjnym (w tym między innymi książkę pracy kierowcy, formularze oceny z jazdy próbnej, test poziomu wiedzy, regulaminów) oraz okoliczności podnoszonych w odwołaniu z dnia 13 kwietnia 2023 r. i w konsekwencji nie wyjaśniły w sposób dostateczny stanu faktycznego sprawy oraz okoliczności warunkujących przypisanie stronie odpowiedzialności za stwierdzone naruszenie, co skutkowało błędnym oddaleniem skargi;3. art. art 151 p.p.s.a. w zw. z 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z 141 § 4 p.p.s.a. w zw. z 189f § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 81a § 1 k.p.a. w zw. z art. 7a § 1 k.p.a. poprzez oddalenie skargi pomimo nierozpoznania wszystkich zarzutów podnoszonych przez skarżącego w skardze na decyzję organu, w szczególności zarzutu naruszenia art. 189f § 1 pkt 1 k.p.a. oraz odrębnie zarzutu naruszenia art. 7a § 1 k.p.a. w zw. z 81a § 1 k.p.a. w sytuacji, w której rozpoznanie tych zarzutów winno skutkować uwzględnieniem skargi i uchyleniem zaskarżonej decyzji, gdyż art. 189f § 1 pkt 1 k.p.a. winien mieć zastosowanie w tej sprawie, ponieważ zachodzą przesłanki o których mowa w tym artykule, a zakres normowania przepisów k.p.a. i utd jest odmienny, natomiast z drugiej strony prawidłowa ocena materiału dowodowego zgromadzonego w tej sprawie winna prowadzić co najmniej do wniosku, iż istnieją wątpliwości tego rodzaju czy do naruszenia prawa w ogóle doszło, zatem zgodnie z zasadą rozstrzygania niedających się usunąć wątpliwości faktycznych na korzyść strony organy administracyjne winny zastosować art. 7a § 1 k.p.a. w zw. z 81a § 1 k.p.a.;4. art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a. w zw. z 141 § 4 p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi i sporządzenie wadliwego uzasadnienia wyroku polegającego w istocie wyłącznie na przytaczaniu podstaw prawnych zarzuconych przepisów bez odniesienia ich do stanu faktycznego i zgromadzonego materiału oraz poprzez brak odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do wszystkich zarzutów zgłoszonych przez skarżącego w skardze na decyzję, w szczególności brak odniesienia się do istotnych zarzutów naruszenia przepisów procedury przez organy w toku postępowania takich jak art. 189f § 1 pkt 1 k.p.a. w zw. z art. 81a § 1 k.p.a. w zw. z art. 7a § 1 k.p.a., podczas gdy rzetelne i merytoryczne rozpoznanie wszystkich zarzutów miało istotne znaczenie dla oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji, co w konsekwencji doprowadziło do braku możliwości dokonania rzetelnej kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia;II. naruszenie prawa materialnego, a to:1. art. 92c ust. 1 pkt 1 utd w zw. z art. 92c ust. 1a utd poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, iż pomimo istnienia oczywistych przesłanek do umorzenia postępowania - w niniejszej sprawie okoliczności i dowody wskazują, że podmiot zarządzający transportem nie miał wpływu na powstanie naruszeń, a naruszenia nastąpiły wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć i na które nie miał wpływu- przedmiotowy przepis nie został prawidłowo zastosowany,2. art. 92b ust. 1 pkt 1 lit. a, b, c, d, i pkt 2 utd w zw. z art. 92b ust. 2 utd poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na tym, iż pomimo istnienia oczywistych przesłanek do umorzenia postępowania - w niniejszej sprawie właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006, rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970 r. (Dz.U. z 2014 r. poz. 409); a także zapewnił prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006 lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego, - przedmiotowy przepis nie został prawidłowo zastosowany.Strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i uwzględnienie skargi poprzez uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej jej decyzji Śląskiego WITD, ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w Krakowie.W każdym przypadku strona wniosła również o orzeczenie o kosztach postępowania.V.W odpowiedzi na skargę kasacyjną organ wniósł o jej oddalenie i orzeczenie o kosztach postępowania.Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.VI.Skarga kasacyjna jest uzasadniona, bowiem Sąd pierwszej instancji w sposób istotny naruszył przepisy proceduralne, nie rozpoznając sedna sprawy.Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie przesłanki enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu prawa.W niniejszej sprawie nie stwierdzono wad nieważności postępowania pierwszoinstancyjnego.VII.Analiza zaskarżonego wyroku wskazuje, że Sąd pierwszej instancji uchylił się od rozpoznania istoty sprawy, tak co do kwestionowanych przez skarżącego podstaw jego odpowiedzialności, wyrażających się - wbrew błędnemu stanowisku WSA - w negowaniu ustaleń organu, że do naruszeń z zakresu wymaganych odpoczynków kierowców w ogóle doszło, jak i co do oceny przesłanek egzoneracyjnych, w szczególności z art. 92b utd, po niewypowiedzenie się co do wszystkich zarzutów (kwestii uznanych przez stronę skarżącą za istotne), jakie podniesiono w skardze.Przypomnienia wymaga, że art. 141 § 4 p.p.s.a. może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną zasadniczo w dwóch przypadkach, tj. gdy uzasadnienie orzeczenia sądu pierwszej instancji zostało sporządzone w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jego kontroli instancyjnej oraz gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie zawiera stanowiska odnośnie do stanu faktycznego przyjętego za podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia (por. uchwałę NSA z 15 lutego 2010 r. sygn. akt II FPS 8/09).Uzasadnienie zaskarżonego wyroku rzeczywiście uniemożliwia przeprowadzenie instancyjnej kontroli jego prawidłowości, gdyż nie odnosi się do istoty problemu, jaki zaistniał w niniejszej sprawie. Nie zawiera własnej, pogłębionej oceny Sądu pierwszej instancji, zwłaszcza co do twierdzenia formułowanego na tle obowiązków skarżącego jako zarządzającego transportem i negowanego przez niego stanowiska organu, że do naruszeń norm odpoczynku kierowców w rzeczywistości doszło (strona konsekwentnie prezentuje pogląd, że owo naruszenie jest efektem pomyłek kierowców w dokonywanych wpisach manualnych, za które nie ponosi odpowiedzialności).Nie sposób nie zauważyć wad uzasadnienia kontrolowanego wyroku, które materializują się już w samym zachwianiu proporcji rozważań merytorycznych, jak również ich jakości. WSA nie udziela odpowiedzi na kluczowe kwestie w sprawie, a także dowolnie przejmuje stanowisko organu, zgodnie z którym skarżący miał nie kwestionować faktu wystąpienia naruszeń odpoczynków, podczas gdy jest dokładnie odwrotnie, o czym świadczy już sama skarga skierowana do WSA i szczegółowe wyjaśnienia, odnoszące się do każdego przypadku przypisanego naruszenia (por. skarga k. 7-10 akt).Podkreślenia wymaga, że merytoryczne rozważania w sprawie Sąd pierwszej instancji sformułował na stronach 9-14, przy czym na ostatniej z wymienionych znajduje się wyłącznie wskazanie danych identyfikujących powołany przez WSA wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz podstawa prawna rozstrzygnięcia - art. 151 p.p.s.a.Próbę merytorycznych rozważań podjęto natomiast na stronach 12-13, przy czym są one ogólnikowe i nie odpowiadają na kluczowe zagadnienie, czy na podstawie zebranego materiału dowodowego, doszło do naruszeń, a w kontekście tego, czy skarżącemu można przypisać odpowiedzialność i czy nie zachodzą przesłanki z art. 92b i art. 92c utd. Jakkolwiek to jakość uzasadnienia, a nie jego objętość decyduje o tym, czy Sąd pierwszej instancji w sposób należyty odniósł się do istoty sprawy, jednakże w rozpatrywanym przypadku nie sprostał tym wymogom.Po pierwsze, skarżący wskazywał, że stwierdzone przez organ naruszenia kierowców (skrócenie odpoczynku dobowego o 4,5 h lub więcej) nie miało miejsca, gdyż wymienieni szczegółowo kierowcy (10 osób) niewłaściwie dokonali wpisu manualnego, który potwierdzałby wykonanie dojazdu do pojazdu z uwzględnieniem faktycznego czasu jego trwania.Jakkolwiek organ I instancji wskazywał (co ostatecznie zaakceptował GITD), że brał pod uwagę możliwość błędnego wprowadzenia danych przez kierowców, to jednak ostatecznie stanu takiego nie uwzględnił, z uwagi na nieprzedłożenie dowodów na okoliczność ewidencji przejazdów busami do 3,5 tony, którymi kierowcy mieli dojeżdżają do pojazdów i wracać do bazy w Polsce. Podkreślono także, że w trakcie postępowania nie przedstawiono żadnych "zapisów/dokumentów z rzekomego planowania dojazdów z i do pojazdów objętych rozporządzeniem 561/2006 jak również z systemu TRANSICS".W konsekwencji organy uznały, że skoro to zarządzający transportem planuje podróże i czas pracy kierowców oraz wyznacza, którzy kierowcy, którym pojazdem oraz w jaki dzień wracają do siedziby firmy, a kierowcy tylko zaznaczają te okresy na swoich kartach kierowców, to do naruszenia musiało niewątpliwie dojść. Nie podzielono bowiem twierdzenia skarżącego, że w każdym przypadku naruszenia były efektem niewłaściwego dokonania wpisu manualnego, a całe zadanie przewozowe zostało prawidłowo zaplanowane łącznie z odebraniem w odpowiednim czasie odpoczynku dziennego.W kontekście takich, sprzecznych twierdzeń stron postępowania sądowego, rolą WSA było szczegółowe rozważenie i ocena, czy organy słusznie przyjęły, w ramach zebranego materiału dowodowego, że doszło do naruszeń, a stanowisko skarżącego jest niezasadne. Tymczasem WSA uchylił się od takiej oceny, zastępując ją ogólnikowymi stwierdzeniami oraz przyjmując wadliwe założenie, że strona w ogóle nie kwestionuje faktu naruszeń, które w związku z tym są niesporne. Tymczasem skarżący kwestionuje zarówno fakt naruszenia, bowiem twierdzi, że błędne wpisy manualne w konsekwencji wygenerowały sytuacje rzekomych przekroczeń, jak również zwalcza ocenę, że nieprawidłowo planował przejazdy. WSA winien był więc ocenić, czy w okolicznościach sprawy i zebranych dowodów, organ mógł zasadnie odrzucić wersję skarżącego, w szczególności czy mógł przyjąć, że brak ewidencji przejazdów busami, jest wystarczający do przyjęcia zaistnienia naruszenia i wadliwego planowania operacji przewozowych, na co ten miał się godzić.Stanowisko organów można było i należało odnieść do ilości kierowców zatrudnionych w skontrolowanej firmie, co mogłoby wskazać na skalę ewentualnego zjawiska i przemawiać za zaistnieniem błędu wpisu manualnego. Organy twierdzą bowiem, że liczba stwierdzonych naruszeń jest duża, zatem nadają jej cechę obciążającą skarżącego. Należało to więc ocenić w kontekście rozmiarów przedsiębiorstwa i zakresu zarządzania kierowcami i flotą przez stronę.Należało także uwzględnić i ocenić fakt, że w odniesieniu do naruszeń kierowców A. R. i A. B. postępowanie zostało umorzone, bowiem dokonali oni nieprawidłowych wpisów manualnych, co organ przyjął dlatego, że przedłożono karty pokładowe z lotów, którymi kierowcy Ci przemieszczali się do Polski. Przyznał zatem, że istniały przypadku błędnych wpisów, które nie mogą obciążać skarżącego.Wszystkie te elementy stanu faktycznego wymagały rzetelnej oceny WSA, zwłaszcza przez pryzmat prawidłowości przyjęcia naruszenia w kontekście wyczerpania środków dowodowych mających o tym świadczyć, tj. czy brak przedłożenia ewidencji przejazdów busami był wystarczający do uznania, że nie dokonano błędnych wpisów, czy też potwierdzenie błędów wymagało podjęcia dalszych czynności, np. przesłuchania świadków, zwłaszcza, że potwierdzono u dwóch wskazanych wyżej kierowców błędne wpisy.Po drugie, zasadnie wskazuje skarga kasacyjna, że naruszono przepisy postępowania sądowoadministracyjnego (art. 141 § 4 p.p.s.a.) poprzez brak odniesienia się do niektórych zarzutów czy twierdzeń zawartych w skardze. Oczywiście podkreślenia wymaga, że nie każdy przypadek, w którym sąd pierwszej instancji nie wypowiada się wprost w sprawie konkretnych zarzutów strony, można uznać za wystarczający powód do uwzględnienia skargi kasacyjnej, gdyż sąd pierwszej instancji może na zarzuty skargi odpowiedzieć poprzez przedstawianie rzeczowej oceny istoty występującego problemu, faktów i norm prawnych znajdujących zastosowanie. Niemniej jednak jeżeli strona podnosi naruszenia przepisów, które można ująć problemowo (zob. zarzuty skargi dotyczące naruszenia art. 7a § 1 i art. 81a k.p.a. oraz niezastosowania art. 189f k.p.a.), to należałoby oczekiwać, że zarzuty te bądź wynikający z nich problem prawny przedstawiany przez stronę, zostanie oceniony przez WSA. Tymczasem w niniejszej sprawie kwestie te pozostały bez głębszej oceny.Po trzecie, strona formułuje szereg zarzutów dotyczących zastosowania norm, egzoneracyjnych (art. 92b i art. 92c utd), łącząc to z ustaleniami organu (por. uwagi na tle stosowanych w skontrolowanej firmie regulacji określających warunki pracy i wynagradzania kierowców). Poza jednak ogólnym stanowiskiem o niewykazaniu przesłanek uwalniających od odpowiedzialności, brak jest powiązania twierdzeń w tym zakresie sformułowanych z poczynionymi ustaleniami. Tymczasem z okoliczności sprawy wynika, że GITD w zaskarżonej decyzji (s. 9, drugi akapit), formułuje stanowisko, że w "W przedmiotowej sprawie art. 92b ustawy nie znajdzie zastosowania bowiem ustawodawca daje możliwość zastosowania tegoż zapisu tylko w przypadku, gdy podczas kontroli zostały stwierdzone naruszenia dotyczące czasu pracy kierowców. W niniejszej sprawie takie naruszenia nie miały miejsca." Jak jednak wynika z art. 92b ust. 1 utd, nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz drogowy zapewnił:1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006,b) rozporządzenia (UE) nr 165/2014,c) Umowy AETR,d) ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców;2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.Powyższe stanowisko GITD, wymagało skonfrontowania z treścią przepisu, ustaleniami faktycznymi i przypisanym naruszeniem. Tego jednak także zabrakło.W efekcie, zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, wobec nierozpoznania istoty sprawy (brak oceny kluczowych elementów mogących świadczyć o odpowiedzialności skarżącego), wyrok nie poddaje się kontroli instancyjnej, bowiem po raz pierwszy okoliczności te musiałby oceniać Naczelny Sąd Administracyjny w postępowaniu kasacyjnym.W konsekwencji zaskarżony wyrok należało uchylić w całości, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Krakowie.W ponownym postępowaniu Sąd pierwszej instancji uwzględni wyżej opisane stanowisko, odnosząc się do niego szczegółowo, jak również dogłębnie weryfikując decyzje.O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b), § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) oraz § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 215).. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b), § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) oraz § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z 2026 r. poz. 215).