sygn. II SA/Gd 767/25 25 marca 2026 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku

Wyrok - II SA/Gd 767/25 - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku - z dnia 25 marca 2026

Teza
Oddalono skargę. Planowanie przestrzenne, Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego6391 Skargi na uchwały rady gminy w przedmio. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Diana Trzcińska (sprawozdawca) Sędziowie: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz Asesor sądowy WSA Wojciech Wycichowski Protokolant Specjalista Kinga Czernis po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2026 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi "A" Spółki z o.o. z siedzibą w G. na uchwałę Rady Miasta Gdańska z dnia 4 grudnia 2003 r. nr XVI/483/2003 w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oddala skargęOddalono skargę. Planowanie przestrzenne, Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego6391 Skargi na uchwały rady gminy w przedmio. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Diana Trzcińska (sprawozdawca) Sędziowie: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz Asesor sądowy WSA Wojciech Wycichowski Protokolant Specjalista Kinga Czernis po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2026 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi "A" Spółki z o.o. z siedzibą w G. na uchwałę Rady Miasta Gdańska z dnia 4 grudnia 2003 r. nr XVI/483/2003 w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oddala skargę
Data orzeczenia 25 marca 2026
Sąd Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku
Przewodniczący Diana Trzcińska
Rozstrzygnięcie

Oddalono skargę

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Diana Trzcińska (sprawozdawca) Sędziowie: Sędzia WSA Katarzyna Krzysztofowicz Asesor sądowy WSA Wojciech Wycichowski Protokolant Specjalista Kinga Czernis po rozpoznaniu w dniu 11 marca 2026 r. w Gdańsku na rozprawie sprawy ze skargi "A" Spółki z o.o. z siedzibą w G. na uchwałę Rady Miasta Gdańska z dnia 4 grudnia 2003 r. nr XVI/483/2003 w przedmiocie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego oddala skargę.

UZASADNIENIE
M. Sp. z o. o. (dalej jako Spółka lub skarżąca), reprezentowana przez adwokata, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku skargę na uchwałę Rady Miasta Gdańska Nr XVI/483/2003 z dnia 4 grudnia 2003 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ulicy Słowackiego - odcinek dolny w mieście Gdańsku (Dz. Urz. Woj. Pom. Nr 160 z 13 grudnia 2003 r., poz. 3301, dalej także jako m.p.z.p. lub uchwała), zaskarżając ją w części – i w tym też zakresie wnosząc o stwierdzenie jej nieważności - a mianowicie w zakresie § 5 w części dotyczącej Karty terenu do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego nr 0813 ulicy Słowackiego - odcinek dolny w mieście Gdańsku numer terenu 007 (dalej: Karta Terenu 007), w zakresie ust. 9 pkt 1 co do słów "wyłącznie do istniejącej zabudowy; do nowej zabudowy z projektowanej ulicy076-81 i poprzez ulicę projektowaną 077-81 (dojazd poza granicą planu)" - w części dotyczącej działek nr [...]-[....], składających się na nieruchomość, dla której Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku III Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą nr [...], stanowiących własność skarżącej.Zaskarżonej uchwale zarzucono naruszenie art. 6 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (u.p.z.p.) w związku z art. 64 ust. 1 i ust. 3 w zw. z art. 32 ust. 1 Konstytucji RP - polegające na nieuzasadnionym ograniczeniu prawa własności skarżącej.W uzasadnieniu skarżąca wyjaśniła, że jest właścicielką nieruchomości położonej w G. przy ul. S. [...], składającej się z działek nr [..]-[...], dla której Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku III Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą nr [...]. Nieruchomość położona jest na obszarze objętym ww. planem zagospodarowania przestrzennego uchwalonym skarżoną uchwałą w części stanowiącej Kartę Terenu o numerze 007.Strona skarżąca wskazała, że wezwała Radę Miasta Gdańska do usunięcia naruszenia prawa pismem nadanym w dniu 23 czerwca 2025 r., a doręczonym w dniu 25 czerwca 2025 r. Dla obszaru stanowiącego Teren nr 007, na którym położona jest nieruchomość skarżącej, plan miejscowy ustalił następujący sposób zagospodarowania: "33 USŁUGI". Jednocześnie w ramach funkcji istniejących nie mieszczących się w zakresie funkcji dopuszczalnych w strefie (rubryka 5) wskazano funkcję mieszkaniową.Organ planistyczny zatem: w ramach przysługującego władztwa planistycznego postanowił o przeznaczeniu nieruchomości skarżącej na funkcję usługową, odnotował jednocześnie, że aktualna funkcja nieruchomości skarżącej to funkcja mieszkaniowa. Organ planistyczny zdecydował zatem o zmianie funkcji nieruchomości. Zważywszy na rodzaj występującej zabudowy mieszkaniowej przekształcenie nieruchomości pod działalność usługową wiązać się musi ze zrealizowaniem nowej zabudowy (istniejąca zabudowa jest zabudową typowo mieszkalną, nienadającą się do realizowania funkcji usługowej). Organ planistyczny w ust. 9 (Zasady obsługi infrastruktury) w punkcie pierwszym tak uregulował kwestie drogowe: "1) drogi - dojazd z południowej jezdni ul. 062-83 (S.) wyłącznie do istniejącej zabudowy; do nowej zabudowy z projektowanej ulicy 076-81 i poprzez ulicę projektowaną 077- 81 (dojazd poza granicą planu). W istocie zatem organ planistyczny zdecydował, że dojazd do nieruchomości w odniesieniu do jej funkcji usługowej nie będzie mógł odbywać się z ul. S. Tymczasem obecny dojazd do nieruchomości skarżącej jest faktycznie realizowany z południowej jezdni ul. S. Zjazd jest wykonany (fizycznie istnieje) i wykorzystywany. Jest to przy tym rozwiązanie tożsame z zastosowanym w zakresie innych nieruchomości, położonych w sąsiedztwie nieruchomości, także zlokalizowanych przy ul. S. Wszystkie one posiadają fizycznie istniejące dojazdy z południowej jezdni ul. S. Co więcej, fizycznie niemożliwym byłoby zrealizowanie dojazdu do nieruchomości w inny sposób. W szczególności zaś nie istnieją "projektowana ulica 076-81" ani "projektowana ulica 077-81". Nie istnieją także żadne racjonalne przesłanki, by przypuszczać, że którakolwiek z tych ulic w ogóle powstanie - tym bardziej, że nie powstały przez ponad 20 lat. Strona skarżąca wskazała, że nieistniejące, a opisane w planie miejscowym "projektowana ulica 076-81" a także "projektowana ulica 077-81", w istocie nie mogą powstać z powodu licznych przeszkód natury obiektywnej.Skarżąca wskazała na znaczną różnicę wysokości pomiędzy działkami, na których formalnie projektowane są ww. drogi, a nieruchomościami, do których drogi te miałyby prowadzić. Nadto wskazała, że teren ten porośnięty jest bujną, dziką roślinnością, w tym wysokimi drzewami. Wykonanie tych dróg wymagałoby ogromnych sił i środków, włączywszy w to prace niwelacyjne w postaci ścinania pagórków. Skarżąca podniosła także, że drogi, na które powołuje się plan miejscowy, nie zostały nawet w pełni wyznaczone a w zakresie, w którym te zostały wyznaczone, nie spełniają one wymogów technicznych, w tym przede wszystkim co do szerokości. Działki pod rzekomo planowane drogi nie zostały natomiast w ogóle wydzielone a grunty, przez które rzekomo planowane drogi miałyby przebiegać, należą do wielu właścicieli prywatnych. W rezultacie zdaniem skarżącej zrealizowanie jakiegokolwiek innego dojazdu do będącej jej własnością nieruchomości niż bezpośrednio z ul. S., jest tylko pozornie możliwe. W rzeczywistości jest to niewykonalne. Jedynym zatem realnym, możliwym dostępem tej nieruchomości do drogi publicznej jest dostęp wprost do południowej jezdni ul. S.W tym stanie rzeczy rozwiązanie zastosowane przez organ planistyczny, a wprowadzające w zakresie istniejącej zabudowy - dojazd od ul. S., w zakresie nowej zabudowy - zakaz dojazdu od ul. S., zamiast tego faktyczny brak dojazdu - stanowi niczym nieuzasadnione oraz nieuprawnione nadużycie władztwa planistycznego. Wprowadzenie odmiennych zasad dostępu do drogi publicznej dla zabudowy istniejącej i nowej, jest różnicowaniem sztucznym, niezrozumiałym, pozbawionym jakichkolwiek racji. Organ planistyczny nie uzasadnił wprowadzenia takiego podziału a w konsekwencji - ograniczenia prawa własności każdoczesnego właściciela nieruchomości objętych Kartą Terenu 007. Organ w sposób nieuzasadniony przy tym zróżnicował sytuację właścicieli nieruchomości objętych tym samym planem miejscowym. Odnośny plan miejscowy obejmuje bowiem 80 kart terenów i wyłącznie dla jednego z nich - terenu 007 - wprowadzono rozwiązanie różnicujące dostęp do drogi publicznej w zależności od tego, czy dojazd ma obsługiwać istniejącą czy nową zabudowę. W wyniku ingerencji właściciel nieruchomości nie może w ogóle przeprowadzić jakichkolwiek zamierzeń inwestycyjnych na nieruchomości skarżącej, gdyż istniejąca zabudowa nie nadaje się do realizacji funkcji usługowej, jest w złym stanie technicznym, jednocześnie dla nieruchomości nie jest możliwe uzyskanie pozwolenia na budowę - z powodu braku dostępu do drogi publicznej dla nowej zabudowy.Strona skarżąca przytoczyła przykłady stanowisk doktryny i orzecznictwa, wskazując, że rozstrzygnięcie planistyczne Rady Miasta Gdańska w odniesieniu do Karty Terenu 007 narusza rażąco zasadę proporcjonalności ingerencji planistycznej, zasadę równości wobec prawa, a także zasadę uzasadnienia decyzji planistycznych. Strona wskazała, że działając w ramach władztwa planistycznego, gmina nie dysponuje pełną swobodą przy określaniu przeznaczenia danego terenu, lecz związana jest wymaganiami naczelnych i uniwersalnych zasad prawa.W ocenie skarżącej, nie sposób przy tym rozsądnie uzasadnić spornego rozwiązania planistycznego. Skarżąca spółka zwróciła uwagę, że na nieruchomość prowadzi obecnie kilkudziesięciometrowy pas dojazdowy - fizycznie istniejący i wykorzystywany. Nieruchomość skarżącej nie ma potencjału generowania wysokiego ruchu pojazdów wjeżdżających na/wyjeżdżających z niej. Już tylko przez wzgląd na jej obszar i kształt nie do pomyślenia byłoby zagospodarowanie jej pod usługi generujące taki ruch. Zaledwie około 100 metrów przed nieruchomością skarżącej znajduje się myjnia samochodowa, która generuje znacznie większy ruch pojazdów, niż byłaby w stanie wykreować nieruchomość skarżącej. Tymczasem ani nie zostało to dla nieruchomości zabudowanej myjnią zabronione, ani nie stwarza to żadnego utrudnienia dla płynności ruchu pojazdów na tym odcinku ul. S. Na omawianym odcinku ul. S. obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h. Około 100-150 metrów od zjazdu na nieruchomość znajduje się skrzyżowanie obsługiwane sygnalizacją świetlną. Jest to więc odcinek drogi, na którym w naturalny sposób pojazdy redukują prędkość. Włączenie się do ruchu z nieruchomości skarżącej nie stwarza ani niebezpieczeństwa, ani nawet najmniejszych trudności. Licząc od myjni samochodowej do nieruchomości skarżącej, łącznie na tym odcinku fizycznie wykonane przez zarządcę drogi zostały cztery zjazdy (w każdym przypadku obsługujące niewielkie nieruchomości). Są to jedyne zjazdy faktycznie umożliwiające połączenie tych nieruchomości z drogą publiczną.W ocenie skarżącej, niezależnie od zmiany funkcji nieruchomości z mieszkaniowej na usługową, zjazd pozostałby w niezmienionej formie - wszak jest już fizycznie wykonany. Zmiana funkcji oraz ewentualna nowa zabudowa pozostawałaby zatem bez wpływu na przebieg zjazdu, a zatem nie może wpłynąć na ruch drogowy. Zdaniem skarżącej "projektowana ulica 076-81" oraz "projektowana ulica 077-81" to koncepcje fikcyjne. Nie istniały w 2003 roku, gdy plan miejscowy był uchwalany. Przez minione 22 lata nie zostały poczynione żadne działania, które przybliżałyby jakkolwiek prawdopodobieństwo, że powstaną. Obecnie nic w kierunku ich powstania się nie dzieje i nie istnieją żadne perspektywy, aby miało się to zmienić. Projektowane rzekomo ulice przebiegają przez działki prywatne, niezagospodarowane (dzika roślinność) lub zagospodarowane w sposób uniemożliwiający przejazd czy przechód. Występujące przeszkody dotyczące ukształtowania terenu, uwarunkowań planistycznych, technicznych, geodezyjnych oraz właścicielskich przesądzają o faktycznej niemożliwości zrealizowania tych koncepcji. Nie istnieją więc żadne racjonalne argumenty, które uzasadniałyby pozbawienie możliwości obsługiwania nieruchomości skarżącej z południowej jezdni ul. S. Nie istnieją także żadne racjonalne argumenty, które uzasadniałyby (ani nawet - które umożliwiałyby) wyznaczenie innego sposobu obsługi drogowej nieruchomości skarżącej, niż obecnie istniejący.W odpowiedzi na skargę wniesiono o odrzucenie skargi z uwagi na brak interesu prawnego po stronie skarżącej, a w przypadku nieuwzględnienia ww. wniosku – o oddalenie skargi podkreślając, że do uznania zasadności skargi nie jest wystarczające samo naruszenie uprawnień właścicielskich a rada gminy ma prawo w planie miejscowym przyjmować rozwiązania w granicach przysługującego jej uznania, o ile tego prawa nie nadużywa. Musi przy tym kierować się dobrem ogółu mieszkańców gminy, względami celowościowymi i racjonalnymi oraz innymi zasadami określonymi w u.p.z.p.W odpowiedzi na skargę wskazano, że w wyniku uchwalenia zaskarżonego planu nie został naruszony interes prawny ani uprawnienia skarżącej. Ustalenia zaskarżonego planu nie wpływają na możliwość wykorzystywania przez nią nieruchomości stanowiących jej własność w dotychczasowy sposób. Wprowadzone zmiany dotyczą ewentualnego przyszłego wykorzystania. Spółka nie została przy tym pozbawiona możliwości rozporządzania nieruchomościami stanowiącymi jej własność. Tym samym skarga podlega odrzuceniu.W odniesieniu do zarzutów naruszenia prawa materialnego wskazano, że nie zasługują one na uwzględnienie. Organ wyjaśnił, że w chwili uchwalania obowiązującego planu miejscowego ul. S. nie istniała jeszcze w obecnym kształcie. Intencją sporządzenia nowego planu była potrzeba zarezerwowania odpowiedniej szerokości pasa drogowego pod rozbudowę ulicy do przekroju dwóch jezdni po dwa pasy ruchu z chodnikami i trasami rowerowymi. Jednocześnie z uwagi na prognozowane potoki ruchu i spodziewane zanieczyszczenie hałasem ograniczono wachlarz możliwych do zrealizowania funkcji na terenach przyległych do ul. S., wykluczając m.in. funkcję mieszkaniową. W ten sam sposób postąpiono z wszystkimi terenami bezpośrednio przylegającymi do ul. S.Rozbudowę ul. S. na odcinku leśnym (w sąsiedztwie działek nr [...]-[...] obręb [....]) poprzedziło wywłaszczenie terenów prywatnych wraz z istniejącymi w granicach pasa drogowego budynkami. Tereny przyległe zaczęto przekształcać zgodnie z założeniami planu a nowe inwestycje o funkcji usługowej obsługiwane są z nowych dróg wyznaczonych w obowiązującym planie. Szczególnie istotna była przy tym sprawność układu komunikacyjnego. Czyniąc ustalenia dla karty terenu 007 organ kierował się obowiązującymi przepisami a ulica S. jako droga wojewódzka [...] zdefiniowana została jako droga główna. Plan uwzględnia przy tym wymagane przepisami prawa wytyczne, czyli ogranicza dostęp od ul. S. dla nowego zagospodarowania. Wskazano tu na § 9 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia MTiGM z 1999 r. w sprawie warunków jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, które obowiązywało w dacie uchwalania planu. Jednocześnie jego postanowienia ustalają zasady obsługi nowych inwestycji od dróg niższej klasy technicznej, czyli projektowanych dróg dojazdowej i lokalnej tak, jak tego wymagał ustawodawca.Organ podkreślił, że wszystkie tereny położone w sąsiedztwie ulicy S. mają ograniczony z niej dostęp lub nie mają go w ogóle. W odpowiedzi na skargę wskazano także, że organ nie odpowiada za stan techniczny budynków skarżącej. Plan miejscowy nie ma przy tym obowiązku zapewnienia bezpośredniego dostępu do drogi publicznej dla każdej działki geodezyjnej. Właściciel nieruchomości, wiedząc zaś jak ma zostać skomunikowana jego działka, mógł podjąć stosowne działania dla zapewnienia dostępu, np. poprzez służebność przejazdu, o co skarżąca nie zadbała. Ustalenia planu zakładały w ramach terenu 007-33 przekształcenia funkcjonalne celem realizacji jednej dużej inwestycji.Reasumując, zdaniem organu, dostęp do drogi z ww. terenu został ustalony poprawnie i zgodnie z prawem. Wskazano także, że przepisy art. 6 u.p.z.p. zezwalają na wprowadzanie ograniczeń w wykonywaniu prawa własności.W toku rozprawy w dniu 11 marca 2026 r. pełnomocnik skarżącej podtrzymał skargę i wskazał, że zjazd, którego dotyczy w istocie skarga jest drogą serwisową, która przebiega równolegle do ul. S. 06-283. Droga serwisowa powstała zdaniem skarżącego w tym samym czasie co rozbudowana droga 06-283, czyli około 2012 roku. Pełnomocnik skarżącej wskazał, że na projektowanej drodze 07-781 inwestor ustalił, iż Prezydent wydał pozwolenia na budowę dla A. hotelu i obiektu handlowego. Jego zdaniem, niemożliwe zatem będzie wykorzystanie tej nieruchomości jako drogi. Od drugiej strony drogi nr 07-681 również nie ma dojazdu, gdyż znajdują się tam plac manewrowy i teren porośnięty roślinnością, samosiejkami. Pełnomocnik skarżącej wskazał, że właściciel nieruchomości konsultował w Urzędzie Miasta możliwość uzyskania pozwolenia na budowę obiektu usługowego i uzyskał informację, że pozwolenia nie dostanie ze względu na kwestionowane postanowienia planu.W toku rozprawy pełnomocnik organu wniósł natomiast o oddalenie skargi, wskazując, że na etapie uchwalania planu, zaprojektowane rozwiązania komunikacyjne dla skarżącej działki były możliwe do zrealizowania. Już po uchwaleniu planu, w związku z realizacją Euro 2012, miasto budowało szereg dróg i ulic i ul. S. powstała na mocy specustawy, co oznacza, że mogła ona również powstać niezgodnie z ustaleniami planu. Ulica S. powstała jednak zgodnie z planem, ale pozostałe inwestycje na terenach prywatnych jeszcze się nie przekształciły. W tej sytuacji powstała droga serwisowa - po to, żeby obsłużyć tymczasowo zjazdy z tych nieruchomości na drogę publiczną, w tym zjazd skarżącej. Projektowane drogi w tym czasie nie powstały. Nie jest prawdą, że inne nieruchomości mają bezpośredni dostęp do ul. S. Plan dopuścił tymczasową możliwość korzystania z dotychczasowych zjazdów dla obszaru objętego kartą 007, ale mając na względzie ograniczenie ilości bezpośrednich zjazdów na drogę główną. Myjnia, o której wspominał pełnomocnik skarżącej nie ma bezpośredniego zjazdu na ul. S., lecz na drogę 07-781, zgodnie z planem miejscowym. Droga 07-781 została wybudowana i obsługuje teren 00-633 i 05-841 i można z niej obsłużyć również działkę skarżącej (teren 07-733). Jest to droga publiczna i z tej drogi obsługiwana jest myjnia. Pełnomocnik organu podkreślił, że w roku 2003 nie istniała droga serwisowa, która powstała w 2012 roku. Gdyby wcześniej tereny objęte kartą 007 zostały zagospodarowane zgodnie z planem funkcją usługową, wtedy droga serwisowa by nie powstała.Pismem procesowym z 17 marca 2026 r. skarżąca wniosła o otwarcie zamkniętej rozprawy i dopuszczenie dowodów z załączonych dokumentów, tj. zdjęć obrazujących aktualnie istniejący zjazd z ul. S. do nieruchomości skarżącej, decyzji Prezydenta z 31 października 2025 r. zatwierdzającej projekt zagospodarowania terenu i projekt architektoniczno-budowlany wraz z pozwoleniem na budowę budynku hotelowego i handlowego, a także: mapy do celów projektowych, stanowiącej załącznik do tej decyzji, mapy obrazującej planowaną sygnalizację świetlna, zdjęcie skarpy za nieruchomością skarżącej, zdjęć obrazujących ukształtowanie terenu od projektowanej drogi 077-81 w kierunku nieruchomości spółki skarżącej, wydruku z projektu planu ogólnego miasta.Wszystkie te dowody skarżąca przedłożyła na okoliczność istniejącego zjazdu ul. S. do nieruchomości skarżącej Spółki, ukształtowania terenu wokół tej nieruchomości, a w szczególności, że nie będzie możliwe skomunikowanie nieruchomości skarżącej ani z drogą 077-81, ani z drogą 076-81.Uzasadniając złożony wniosek skarżąca podkreśliła, że zaskarżone postanowienie planu miejscowego uniemożliwia dostosowanie nieruchomości skarżącej do funkcji wynikających z planu. Tymczasem skarżąca chciałaby zmienić sposób wykorzystywania z dotychczasowej funkcji mieszkaniowej na usługową, co zdaniem skarżącej musi jednak wiązać się ze zrealizowaniem nowej zabudowy. Istniejąca zabudowa nie nadaje się bowiem do funkcji usługowej, nadto jest w złym stanie technicznym. Nie jest też możliwe uzyskanie pozwolenia na budowę z uwagi na brak dostępu do drogi publicznej dla nowej zabudowy. Skarżąca wyjaśniła, że aktualny zjazd od ponad 20 lat odbywa się poprzez zatoczkę zjazdową, nie stanowiąc zagrożenia dla bezpieczeństwa i nie sposób przyjąć, że zmieni się to, gdy zmieni się sposób wykorzystywania nieruchomości. Gmina zarzuciła plany budowy projektowanych dróg, nadto droga 077-81 nigdy nie będzie skomunikowana z nieruchomością skarżącej z uwagi na brak technicznej możliwości. W ramach planowanego przedsięwzięcia inwestor natomiast zobowiązał się do wybudowania sygnalizacji świetlnej. Skarżąca wskazała także na podwyższenia terenu oraz postanowienia planu dla terenu karty 003 nr 907, uniemożliwiające skomunikowanie nieruchomości. Skarżąca przywołała przy tym szereg przykładów orzecznictwa, uznając, że obrona zaskarżonych postanowień nie może ograniczać się do prostego stwierdzenia, że w 2003 roku przewidziany sposób komunikacji był zasadny i abstrahować od tego co wydarzyło się przez ostatnie 20 lat.Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:Skarga nie jest uzasadniona.Przedmiotem kontroli Sądu jest uchwała nr XVI/483/2003 Rady Miasta Gdańska z dnia 4 grudnia 2003 r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego ulicy Słowackiego - odcinek dolny w mieście Gdańsku (Dz. Urz. Woj. Pom. z 2003 Nr 160 poz.3301 dalej także "m.p.z.p." albo jak wcześniej "plan miejscowy"). Kontrolą objęto kwestie dopuszczalności skargi oraz zasadności jej zarzutów.Skarga wniesiona na m.p.z.p., oparta została na przepisie art. 101 ust. 1 u.s.g., zgodnie z którym każdy, czyj interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą lub zarządzeniem, podjętymi przez organ gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, może zaskarżyć uchwałę lub zarządzenie do sądu administracyjnego. Sąd zbadał zatem, czy zaskarżona uchwała narusza interes prawny skarżących, co daje legitymację do wniesienia skargi. Naruszenie interesu prawnego lub uprawnienia musi mieć miejsce, musi być realne i wynikać z aktu, na który w trybie art. 101 u.s.g., wnoszona jest skarga.W orzecznictwie przyjmuje się powszechnie, że każdy właściciel nieruchomości znajdującej się w obszarze planu ma legitymację do jego skarżenia, przy czym, legitymacja skargowa przysługuje tylko temu, kto wykaże, że uchwała wpływa na przysługujące mu prawo własności w aspekcie naruszenia interesu prawnego, a nie faktycznego.Skarżąca spółka jest właścicielem nieruchomości położnej w obrębie zaskarżonego m.p.z.p., tj. działek nr [...]-[...], znajdujących się na terenie oznaczonym w planie Kartą Terenu o numerze 007, dla której jako funkcję lub strefę z wyszczególnieniem funkcji preferowanej wskazano "33 Usługi", wskazując jednocześnie jako funkcję istniejącą niemieszczącą się w zakresie funkcji dopuszczalnych: funkcję mieszkaniową. Jednocześnie, kwestionowane przez Spółkę przepisy planu dotyczące zasad obsługi infrastruktury – zawarte w ust. 9 pkt 1 ww. karty terenu – przewidują, że dojazd z południowej jezdni ulicy S. (062-83) jest wyłącznie do istniejącej zabudowy; do nowej zabudowy (zgodnie z planem – usługowej – dopisek Sądu) – z projektowanej ulicy 076-81 i poprzez ulicę projektowaną 077-81 (dojazd poza granicami planu). Niewątpliwe zatem, rozwiązania skarżonego planu związane z obsługą infrastruktury - w sytuacji zmiany przeznaczenia nieruchomości z istniejącej - mieszkaniowej na usługowe – zgodne z planem - zmieniają dotychczasowy sposób skomunikowania nieruchomości z drogą publiczną, co obiektywnie przesądza o naruszeniu przysługującego skarżącej prawa własności. Skarżąca spółka zatem posiada legitymację skargową w niniejszej sprawie.Nie przesądza to jeszcze o zasadności skargi. Dla uwzględnienia skargi na uchwałę dotyczącą planu miejscowego w ramach przesłanki określonej w art. 101 ust. 1 u.s.g., zasadnicze znaczenie ma to czy naruszenie interesu prawnego skarżącego postanowieniami planu miejscowego znajduje umocowanie w przepisach powszechnie obowiązującego prawa. Skarżone postanowienia planu muszą zatem zostać uznane za niezgodne z przepisami powszechnie obowiązującego prawa, wpisując się w formułę nieważności rozumianą jako naruszenie trybu postępowania oraz właściwości organów określonych w art. 18 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 1999 r., nr 15, poz. 139 ze zm.). Ewentualne stwierdzenie nieważności planu wymaga zastosowania przepisów materialnoprawnych z daty uchwalenia planu oraz przepisów proceduralnych aktualnych w chwili orzekania (składania skargi).W tej ostatniej kwestii wyjaśnić należy, że skarżący wezwali pismem z 23 czerwca 2025 r. organ do usunięcia naruszenia prawa, co oznacza, że wyczerpali środki prawne poprzedzające możliwość wniesienia niniejszej skargi, a wynikające z przepisów prawa obowiązujących w odniesieniu do skarżonego aktu. Przypomnieć należy, że w niniejszej sprawie wzorem normatywnym dla oceny legalności niniejszej uchwały są przepisy prawa w ich brzmieniu obowiązującym w dacie podejmowania zaskarżonej uchwały, a więc przepisy ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (t. j. Dz. U. z 1999 r., nr 15, poz. 139 ze zm.), zwanej dalej u.z.p., która utraciła moc w wyniku wejścia w życie w dniu 11 lipca 2003 r. ustawy z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (u.p.z.p.). Jednakże, zgodnie z przepisem przejściowym art. 85 ust. 2 u.p.z.p., ze względu na to, że uchwała nr XLV/553/97 o przystąpieniu do sporządzania niniejszego planu podjęta została w dniu 20 lutego 1997 r., zaskarżony plan procedowany był i uchwalony w oparciu o przepisy u.z.p.Podkreślić na wstępie należy, że ugruntowany jest w orzecznictwie pogląd, zgodnie z którym dokonywana przez sądy administracyjne kontrola legalności aktu prawa miejscowego polega na badaniu legalności zaskarżonego aktu według stanu prawnego i faktycznego z daty jego podjęcia. Zasadniczo więc ocena legalności zaskarżonego planu miejscowego nie mogła zatem sprowadzać się do oceny aktualności planu i uwzględniać okoliczności, które zdarzyły się już po tej dacie (por. np. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, wyrażone w wyroku z 14 listopada 2024 r., sygn. akt II OSK 2602/23, CBOSA).Odnosząc się do zasadności zarzutów skargi wskazać należy w pierwszej kolejności na art. 4 ust. 1 w związku z art. 2 ust. 1 u.z.p., stosownie do których gmina została uprawniona do ustalania przeznaczenia i zasad zagospodarowania terenu, które dokonywane było w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Natomiast w myśl art. 33 u.z.p. ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego kształtują, wraz z innymi przepisami prawa, sposób wykonywania prawa własności nieruchomości. Gmina ma więc prawo do samodzielnego i zgodnego z jej interesami kształtowania polityki przestrzennej, w ramach czego może dokonywać władczego przeznaczenia terenu pod określone funkcje i ustalania zasad zagospodarowania terenu. Władztwo planistyczne gminy nie ma jednak charakteru pełnego i absolutnego, niczym nieograniczonego prawa, gdyż jego granice wyznaczają konstytucyjnie chronione prawa, w tym przede wszystkim prawo własności. Stosownie bowiem do treści art. 3 u.z.p. w granicach zakreślonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego, każdy ma prawo do:1) zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny,2) ochrony własnego interesu, przy zagospodarowaniu terenów należących do innych osób lub jednostek organizacyjnych.Kontroli sądu podlega zatem sposób realizacji przez gminę władztwa planistycznego w zakresie przełożenia na język norm prawa miejscowego zasad przeznaczenia nieruchomości. Ponadto, obok cytowanego wyżej art. 91 u.s.g., który stanowi, że uchwała organu gminy sprzeczna z prawem są nieważne, zakres kontroli aktów prawa miejscowego wyznaczał z art. 27 ust. 1 u.z.p., zgodnie z którym naruszenie trybu postępowania oraz właściwości organów określonych w art. 18 tej ustawy powoduje nieważność uchwały rady gminy w całości lub części.Z uwagi zatem na treść art. 27 ust. 1 u.z.p. sąd w pierwszej kolejności ocenia tryb sporządzenia zaskarżonej uchwały. W tym miejscu należy wskazać, że naruszenie tak określonego trybu prac nad projektem i właściwości organów, zgodnie z art. 27 ust. 1 u.z.p., powoduje nieważność uchwały rady gminy podjętej w sprawie planu miejscowego.Odnośnie do naruszenia trybu postępowania, kontrola Sądu wykazała, że zaskarżona uchwała powstała w przepisanej ku temu ścieżce legislacji gminnej (art. 18 oraz 22 – 26 u.z.p.). Podkreślenia w tym miejscu wymaga, że projekt planu miejscowego był wyłożony do publicznego wglądu (zawiadomienie z 23 czerwca 2003 r.) od dnia 2 lipca 2003 r. do 30 lipca 2003 r. W toku procedury uchwalania planu miejscowego właścicielami działek o nr [...]-[...] obręb [...] (KW [...]) byli K. Ł. i R. Ł. oraz M. Ł. Zawiadomienie o wyłożeniu zostało doręczone M. Ł. w dniu 27 czerwca 2003 r., co odzwierciedla potwierdzenie odbioru A.R. załączone do akt planistycznych. Natomiast M.Ł. zawiadomienie doręczono w dniu 27 czerwca 2003 r. a R. Ł. w dniu 30 czerwca 2003 r., co potwierdzają zwrotne potwierdzenie odbioru, załączone do akt planistycznych. Właściciele nie składali wniosków, protestów ani zarzutów w toku postępowania planistycznego.Skarżąca spółka natomiast nabyła ww. nieruchomość zawierając umowę sprzedaży aktem notarialnym rep A [...] sporządzonym w dniu 27 stycznia 2025 r. W treści aktu notarialnego odnotowano przy tym, że Gdański Zarząd Dróg i Zieleni poinformował, iż zgodnie z postanowieniami [skarżonego w niniejszej sprawie przez spółkę] planu miejscowego przedmiotowa nieruchomość posiada bezpośredni dostęp do południowej jezdni drogi publicznej ul. S. wyłącznie dla istniejącej zabudowy. Z § 7 aktu notarialnego wynika przy tym, że skarżąca dokonała oględzin przedmiotu umowy, zapoznała się ze stanem technicznym nieruchomości, jej położeniem i funkcjonalnością i oświadczyła, że ten stan akceptuje.Skarżąca nie kwestionuje w treści skargi trybu sporządzenia planu ani właściwości organów go podejmujących, lecz podnosi kwestie naruszenia władztwa planistycznego przez gminę i zasad ochrony prawa własności. Biorąc pod uwagę treść powołanego wyżej art. 27 u.z.p. wskazać zatem należy, że kwestia ta była inaczej uregulowana niż na gruncie obecnie obowiązujących przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, gdzie naruszenie zasad sporządzenia planu miejscowego stanowi wprost jedną z przesłanek uzasadniających stwierdzenie nieważności planu (art. 28 u.p.z.p.). W stanie prawnym obowiązującym na gruncie u.z.p. możliwość kwestionowania zasad sporządzenia planu aktualizowała się już na etapie jego uchwalania, poprzez uprawnienie wynikające z art. 24 ust. 1 u.z.p., który stanowił, że każdy, którego interes prawny lub uprawnienia zostały naruszone przez ustalenia przyjęte w projekcie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, wyłożonym do publicznego wglądu, może wnieść do niego zarzut. Jak to już jednak wskazano powyżej, właściciele nieruchomości w dacie podejmowania planu nie wnieśli zarzutu do jego postanowień. Tym samym, należy uznać, że nie kwestionowali oni zasad sporządzenia planu w odniesieniu do przysługującego im prawa. Jednocześnie, z powyższego środka prawnego nie mogła skorzystać skarżąca, która nabyła nieruchomość 27 stycznia 2025 r. Powyższa regulacja prawna, w ocenie Sądu prowadzi do wniosku, że skarżąca ma możliwość kwestionowania postanowień planu, które w jej ocenie naruszają jej prawo własności, ale pryzmatem dla oceny zgodności z prawem tych naruszeń nie mogą być przepisy obecnie obowiązującego prawa, lecz te, które obowiązywały w dacie podejmowania uchwały. Kluczowa jest też ocena legalności uchwały z uwzględnieniem stanu faktycznego obowiązującego w dniu jej podjęcia, a nie obecnie istniejącego, jak tego oczekuje skarżąca (por. wyrok NSA z 27 stycznia 2026 r., sygn. akt II OSK 297/24, CBOSA). O tym zresztą mowa już była powyżej. Niesporne jest przy tym, że ograniczenia w zakresie prawa własności przewiduje wprost Konstytucja RP w art. 64 ust. 3 stanowiącym, że własność może być ograniczona, tyle że w drodze ustawy i tylko w takim zakresie, w jakim nie narusza to istoty prawa własności, a więc z poszanowaniem zasady proporcjonalności, tj. zakazem ingerencji w sferę praw i wolności jednostki nadmiernej w stosunku do chronionej wartości.Tak więc w stanie prawnym obowiązującym w dacie podejmowania kontrolowanej uchwały planistycznej, gmina nie miała, jak również nie ma jej w świetle obowiązujących przepisów, absolutnej władzy w określaniu przeznaczenia terenów i warunków zagospodarowania, a granice władztwa planistycznego gminy wyznaczają przede wszystkim konstytucyjnie chronione prawa, w tym prawo własności. Oczywistym jest też, że w przypadku, gdy dochodzi do uchwalania planu miejscowego może powstać konflikt interesów indywidualnych z interesem publicznym, który jest jednym z najistotniejszych elementów leżących u podstaw kształtowania ładu przestrzennego. Dlatego też w każdym przypadku, gdy organ uchwałodawczy podejmuje inicjatywę planistyczną musi działać tak, aby nie doprowadzić do sytuacji, w której nastąpiłoby ponadustawowe i nieuzasadnione racjami społecznymi ograniczenie praw przysługujących jednostkom poddanym ustanowionym regulacjom. Natomiast w przypadku, gdyby w zagospodarowaniu przestrzennym zaistniała konieczność, by dać pierwszeństwo interesowi publicznemu kosztem interesu indywidualnego, należy wskazać racjonalne przesłanki takiego wyboru. Konieczne jest więc w tym wypadku zachowanie zasady proporcjonalności.Zasada ta wynika natomiast z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, który przewiduje, że ograniczenia w korzystaniu z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia nie mogą jednak naruszać istoty wolności i chronionych praw, gdyż ingerencja w sferę własności musi zatem pozostawać w racjonalnej, odpowiedniej proporcji do wskazanych celów (por. wyrok NSA z 4 stycznia 2010 r., sygn. akt II OSK 1708/09, dostępny w CBOSA). W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego podkreśla się, że do naruszenia istoty prawa własności dochodzi w sytuacji, gdy niemożliwe stanie się wykonywanie wszystkich uprawnień składających się na możliwość korzystania z rzeczy, rozporządzania rzeczą albo wszystkich uprawnień składających się na możliwość korzystania z rzeczy i rozporządzania nią (por.: wyroki Trybunału Konstytucyjnego: z 25 maja 1999 r., SK 9/98, publ. OTK z 1999 r. nr 4, poz. 78; z 12 stycznia 1999 r., P 2/98, publ. OTK z 1999 r., nr 1, poz. 2). Pozbawienie właściciela części - nawet znacznej - atrybutów korzystania lub (i) rozporządzania rzeczą - nie musi więc oznaczać ingerencji w istotę jego prawa własności.Dlatego też zadaniem Sądu jest nie tylko skontrolowanie procedury uchwalania planu, ale też tego, czy jego uchwalenie nie nastąpiło z przekroczeniem prawem wyznaczonych granic proporcjonalności ingerencji. W praktyce oznacza to badanie, w jaki sposób organ wyjaśnił i czym uzasadnił naruszenie interesów indywidualnych i czy przedstawione argumenty mają charakter normatywny, a zatem czy nie doszło do złamania granic przysługującego gminie władztwa planistycznego. Wyjaśnienie tej kwestii może wynikać zarówno z dokumentacji planistycznej, jak i choćby z treści odpowiedzi na skargę, czy innych dodatkowych wyjaśnień na etapie postępowania sądowego.Istota problemu w niniejszej sprawie sprowadza się zatem do odpowiedzi na pytanie, czy istniały usprawiedliwione w przepisach prawa okoliczności, uzasadniające zmianę sposobu skomunikowania nieruchomości skarżącej z drogą publiczną w związku ze zmianą przeznaczenia nieruchomości na funkcję usługową, poprzez pozbawienie jej bezpośredniego zjazdu na nowo przebudowaną drogę publiczną, zaplanowaną jako droga wojewódzka, główna. Zdaniem Sądu, argumentacja organu w tym zakresie wskazuje, że przyjęte w planie rozwiązania nie mają charakteru dowolnego czy dyskryminacyjnego. W odpowiedzi na skargę organ wyjaśnił, że w chwili uchwalania planu miejscowego ul. S. nie istniała jeszcze w obecnym kształcie. Była wówczas ulicą o przekroju jedna jezdnia i dwa pasy ruchu z niewystarczającą infrastrukturą dla pieszych i rowerzystów. Intencją twórców planu była potrzeba zarezerwowania odpowiedniej szerokości pasa drogowego pod rozbudowę tej ulicy do przekroju dwie jezdnie po dwa pasy ruchu z chodnikami i trasami rowerowymi. Jednocześnie ze względu na prognozowane potoki ruchu i spodziewane zanieczyszczenie środowiska hałasem, ograniczono wachlarz możliwych do zrealizowania funkcji na terenach przyległych do ul. S., wykluczając m.in. funkcję mieszkaniową. W ten sam sposób, czyli ograniczając dostęp oraz funkcję mieszkaniową postąpiono z wszystkimi terenami bezpośrednio przylegającymi do ul. S. Organ wyjaśnił też, że rozbudowę ul. S. w sąsiedztwie będących własnością skarżącej działek poprzedziło wywłaszczenie terenów prywatnych wraz z istniejącymi w granicach pasa drogowego budynkami a powstające nowe inwestycje o funkcji usługowej są obsługiwane z nowych dróg dojazdowych i lokalnych.Jednocześnie, jak wynika z argumentacji organu, kluczowe były przepisy prawa dotyczące charakterystyki realizowanej drogi publicznej i związane z tym ograniczenia dotyczące ilości i odległości pomiędzy bezpośrednimi na nią zjazdami. Organ wskazał, że zarówno w 2003 roku jak i obecnie ul. S. zaliczała się do dróg wojewódzkich (art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy 21 marca 1985 r. o drogach publicznych) i została zdefiniowana jako droga główna. Zgodnie zaś z § 9 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 43, poz. 430 ze zm.), droga klasy G powinna mieć powiązania z drogami nie niższej klasy niż L (wyjątkowo klasy D), a odstępy między skrzyżowaniami poza terenem zabudowy nie powinny być mniejsze niż 800 m oraz na terenie zabudowy nie mniejsze niż 500 m; dopuszcza się wyjątkowo odstępy między skrzyżowaniami poza terenem zabudowy nie mniejsze niż 600 m, a na terenie zabudowy - nie mniejsze niż 400 m, przy czym na drodze klasy G należy ograniczyć liczbę i częstość zjazdów przez zapewnienie dojazdu z innych dróg niższych klas, szczególnie do terenów przeznaczonych pod nową zabudowę. Ograniczenia co do możliwości bezpośredniego zjazdu do drogę wojewódzką w odniesieniu do nieruchomości skarżącej organ uzasadnił zatem przyjętą koncepcją skomunikowania nieruchomości znajdujących się przy tej drodze i względami bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Nie jest to zatem argumentacja dowolna, gdyż znajduje umocowanie w przepisach obowiązującego prawa dotyczącego organizacji ruchu, w tym § 9 ust. 1 ww. rozporządzenia z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, z którego wynika, że wprowadzone w nim ograniczenia mają na celu zapewnienie wymaganego poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego.W tym miejscu należy wskazać, że ul. S. stanowi drogę wojewódzką nr [...]. Jak wynika z zarządzenia nr 4 Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z dnia 28 lutego 2025 r. w sprawie nadania numerów drogom wojewódzkim (Dz. Urz. GDDKIA 2025.4, Ogłoszony: 28.02.2025), droga nr [...] ma przebieg: DROGA [...].W ocenie Sądu, nie nosi cech dowolności argumentacja organu gminy, który zmianę zasad obsługi infrastruktury i ograniczenie dostępu do bezpośredniego zjazdu na ulicę S. w przypadku zmiany przeznaczenia nieruchomości skarżącej uzasadnia względami bezpieczeństwa w ruchu drogowym, charakterem drogi – droga wojewódzka, główna - i związaną z tym - koniecznością ograniczenia ilości bezpośrednich zjazdów indywidualnych. Sąd podziela przy tym argumentację organu w zakresie dotyczącym ograniczeń dostępu od ul. S. dla nowego zagospodarowania w obrębie karty 007-33 (w przypadku będących własnością skarżącej spółki działek jest to zagospodarowane usługowe) i zasad obsługi nowych inwestycji od dróg niższej klasy technicznej czy projektowanych ulic dojazdowej i lokalnej.Podkreślenia wymaga, że jak wynika wprost z § 9 ust. 1 rozporządzenia z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, wprowadzone w nim ograniczenia mają na celu zapewnienie wymaganego poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Z § 9 ust. 1 pkt. 4 ww. rozporządzenia z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie wynika nadto, że zasada bezpieczeństwa w ruchu drogowym, która może ograniczać uprawnienia właściciela nieruchomości w swobodnym korzystaniu ze swojej własności, jest niewątpliwie naczelną zasadą przy lokalizacji zjazdu z drogi. Względy bezpieczeństwa na drogach głównych, zwłaszcza o dużym natężeniu ruchu, przemawiają za tym, aby budowanie zjazdów wchodziło w grę jedynie w wyjątkowych sytuacjach. Wyjątkowa sytuacja, o jakiej mowa w przepisie § 9 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, dotyczy w ocenie Sądu braku innej możliwości skomunikowania nieruchomości z drogą, a nie sytuacji, gdy bezpośredni zjazd z drogi jest dla strony bardziej korzystny aniżeli inne rozwiązania. Przekonywująca jest w tym zakresie argumentacja organu, że możliwe jest zapewnienie skarżącej obsługi komunikacyjnej ww. działkom, w przypadku zmiany przeznaczenia nieruchomości na usługowe, za pośrednictwem projektowanych ulic 076-81 i 077-81, a także takimi działaniami jak ustanowienia służebności przejazdu przez nieruchomości sąsiadujące w postępowaniu przed sądem powszechnym (art. 145 k.c.). Argumentacja skargi, wskazująca na obecnie istniejące trudności w faktycznym zapewnieniu dostępu do drogi, nie może podlegać uwzględnieniu w świetle kryteriów kontroli, wynikających z art. 27 u.z.p. Abstrahując jednak od tego, że zasadność oceny przepisów planu następuje w oparciu o stan prawny z daty jego podjęcia, już na marginesie należy zwrócić uwagę, że także w obowiązującym obecnie rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 24 czerwca 2022 r. w sprawie przepisów techniczno-budowlanych dotyczących dróg publicznych (Dz.U. poz.1518) zawarto regulacje odnoszące się do zasady bezpieczeństwa. Zgodnie z § 7, droga powinna zapewniać odpowiednie poziomy bezpieczeństwa i sprawności ruchu użytkownikom, dla których jest przeznaczona. Natomiast zgodnie z § 55 ust. 2 ww. rozporządzenia z 2022 r., zjazdu, wyjazdu lub wjazdu zwykłego nie projektuje się w miejscu, które zagraża bezpieczeństwu ruchu. W szczególności zjazdu zwykłego nie projektuje się w obszarze węzła lub skrzyżowania, z wyjątkiem trudnych warunków. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał przy tym, że w odniesieniu do dróg klasy G, przepisy szczególne (np. § 55 ust. 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 24 czerwca 2022 r.), przewidują bardzo restrykcyjne wymagania w zakresie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać te drogi, tak aby była zapewniona płynność ruchu i bezpieczeństwo użytkowników, w tym także względem lokalizacji zjazdów. Prawodawca wprost i jednoznacznie bowiem wskazuje, że zjazdu, wyjazdu lub wjazdu zwykłego nie projektuje się w miejscu, które zagraża bezpieczeństwu ruchu. Względy bezpieczeństwa ruchu drogowego przemawiają za tym, aby lokalizowanie zjazdów na klasie drogi G miało miejsce w sytuacjach wyjątkowych, np. gdy nie ma jakiejkolwiek innej możliwości zapewnienia dojazdu do nieruchomości, w tym również, gdy nie jest możliwe ustanowienie służebności drogi koniecznej na nieruchomościach sąsiednich (por. wyrok NSA z 28 października 2025 r., sygn. II GSK 984/25, CBOSA).Tym samym Sąd nie uznał za zasadne przychylić się do wniosku skarżącej o otwarcie rozprawy i przeprowadzenie dowodów wskazanych w piśmie z 17 marca 2026 r. Wnioski dowodowe strony skarżącej odnoszą się bowiem do aktualnego stanu faktycznego i stanu zagospodarowania nieruchomości i jej otoczenia. Za nietrafione Sąd uznał także zarzuty naruszenia art. 6 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (u.p.z.p.). Plan miejscowy został bowiem uchwalony w oparciu o przepisy u.z.p.Bez wpływu na powyższe pozostaje, że skarżony plan miejscowy obejmuje dużą liczbę kart terenów i wyłącznie dla jednego z nich - terenu 007 – wprowadzono, jak argumentuje skarżąca, rozwiązanie różnicujące dostęp do drogi publicznej w zależności od tego, czy dojazd ma obsługiwać istniejącą czy nową zabudowę. Podkreślenia wymaga, że organ uchwalając skarżony plan był zobligowany zarówno do uwzględnienia istniejącej zabudowy jak i do kierowania się względami bezpieczeństwa. Zdaniem Sądu organ w skarżonych przepisach planu realizował zasadę bezpieczeństwa, dążąc do zmniejszenia ruchu drogowego. Co więcej, organ planistyczny uwzględnił prawa "nabyte" właścicieli nieruchomości, zachowując istniejące zasady skomunikowania i dostępu do zjazdów w odniesieniu do aktualnego w dacie podejmowania planu przeznaczenia planistycznego nieruchomości. W ocenie Sądu, z uwagi na powyższe, na gruncie niniejszej sprawy, także wskazywane przez skarżącą wprowadzenie odmiennych zasad dostępu do drogi publicznej dla zabudowy istniejącej i nowej nie stanowi o przekroczeniu granic władztwa organu gminy.Bez wpływu na powyższe, chociażby z uwagi na fakt, iż dotyczą aktualnego stanu faktycznego, pozostają wyjaśnienia skarżącej, że istniejąca zabudowa nie nadaje się do realizacji funkcji usługowej, gdyż jest w złym stanie technicznym, lub że rzędne terenu uniemożliwiają wybudowanie połączenia drogowego albo też, że wyklucza to stan zagospodarowania terenu (drzewa, zakrzewienia, samosiejki). Naczelny Sąd Administracyjny wielokrotnie w swoim orzecznictwie wskazywał, o czym zresztą była już mowa powyżej, że kluczowa jest ocena legalności uchwały w aspekcie nadużycia władztwa planistycznego z uwzględnieniem stanu faktycznego obowiązującego w dniu podjęcia uchwały. Oczywistym jest, że sytuacja w terenie może ulec zmianie, ale może to stanowić argument na rzecz podjęcia prac w sprawie zmiany planu, a nie argument na rzecz stwierdzenia jego nieważności (por. wyrok NSA z 27 stycznia 2026 r., sygn. akt II OSK 297/24, CBOSA).Odnosząc się do zarzutów naruszenia władztwa planistycznego stwierdzić należy za Naczelnym Sądem Administracyjnym (wyrok z 9 marca 2021 r. sygn. akt II OSK 1872/18), że przyjęte w ustawie o zagospodarowaniu przestrzennym rozwiązania prawne oparte są na zasadzie równowagi interesu ogólnopaństwowego, interesu gminy i interesu jednostki. Gmina sprawując władztwo planistyczne musi mieć jednak na uwadze, że wprowadzone ograniczenia prawa własności muszą być konieczne ze względu na wartości wyżej cenione np. potrzeba interesu publicznego. Na organie uchwalającym akt planistyczny ciąży każdorazowo obowiązek wyważenia interesów prywatnych i interesu publicznego. W świetle art. 64 ust. 3 Konstytucji RP ingerencja w sferę prawa własności musi pozostawać w racjonalnej i odpowiedniej proporcji do celów, dla osiągnięcia których ustanawia się określone ograniczenia. Rolą organu planistycznego jest właśnie wyważenie interesu publicznego i interesów prywatnych, tak aby w jak największym stopniu zabezpieczyć i rozwiązać potrzeby wspólnoty, jednak w jak najmniejszym naruszając prawa właścicieli nieruchomości objętych planem. Na taką konieczność wskazuje również w swoim orzecznictwie dotyczącym ochrony własności Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasbourgu podkreślając, że każde ograniczenie własności musi być legitymowane publicznym interesem (Terazzi S.r.l. przeciwko Włochom, skarga nr 27265/95, § 85, 17 października 2002, i Elia S.r.l. przeciwko Włochom, skarga nr 37710/97, § 77, ECHR 2001-IX). Dokonując ingerencji w sferę prywatnych interesów właścicieli gmina powinna kierować się zasadą proporcjonalności, która wyraża zakaz nadmiernej ingerencji w sferę praw i wolności jednostki. Nadto posunięcia planistyczne gminy, w wyniku których doszło do naruszenia własności (prawa użytkowania wieczystego), powinny być rzeczowo uzasadnione, z powołaniem przepisów prawnych, na mocy których nie istnieją inne rozwiązania niż te, które przyjęto w uchwale planistycznej.Zdaniem Sądu w składzie orzekającym skarżone rozwiązania planistyczne stanowią rezultat takiego wyważenia interesów właściciela spornych terenów oraz interesów gminy. Skutkiem wyważenia wszystkich kluczowych wartości planistycznych było wprowadzenie skarżonych postanowień Karty Terenu 007. Interes jednostkowy musiał ustąpić polityce przestrzennej gminy i wymaganiom wynikającym z zasady bezpieczeństwa. Prawo własności nie ma bowiem charakteru bezwzględnego i w pewnych sytuacjach może ulec ograniczeniu, jak ma to miejsce w tym wypadku. Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego ze swej istoty wprowadzają ograniczenie prawa własności nieruchomości. Kluczowe jest jednak to, aby ograniczenie to nastąpiło z zachowaniem zasady proporcjonalności. Ingerencja w sferę prawa własności musi być racjonalna, proporcjonalna do celów, do osiągnięcia których ustanowione są ograniczenia.Zgodnie z art. 140 Kodeksu cywilnego uprawnienie do korzystania z rzeczy przysługuje w graniach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego i stanowi o korzystaniu z rzeczy zgodnie z jej społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Tym samym zakres uprawnień do korzystania z nieruchomości zależy od jej statusu urbanistycznego określonego w planie miejscowym. Korzystanie z przestrzeni jako dobra wspólnego nie może bowiem polegać na dopuszczeniu za wszelką cenę zabudowy, kierując się jedynie interesem ekonomicznym i potencjalnym optymalnym sposobem korzystania właściciela. Przyjęte rozwiązania były właśnie efektem zastosowania zasady proporcjonalności i wyważenia interesów publicznego i prywatnego, czego brak skarżąca obecnie zarzuca, choć nabywając nieruchomość w 2025 r. - miała pełną świadomość związanych z nią ograniczeń, towarzyszących decyzji o jej zmianie przeznaczenia nieruchomości na usługowe.Konkludując, Sąd nie stwierdził zaistnienia przesłanek stwierdzenia nieważności uchwały z art. 27 u.z.p. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2026 r., poz. 143 ze zm.), skargę oddalono. uprawnienie do korzystania z rzeczy przysługuje w graniach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego i stanowi o korzystaniu z rzeczy zgodnie z jej społeczno-gospodarczym przeznaczeniem. Tym samym zakres uprawnień do korzystania z nieruchomości zależy od jej statusu urbanistycznego określonego w planie miejscowym. Korzystanie z przestrzeni jako dobra wspólnego nie może bowiem polegać na dopuszczeniu za wszelką cenę zabudowy, kierując się jedynie interesem ekonomicznym i potencjalnym optymalnym sposobem korzystania właściciela. Przyjęte rozwiązania były właśnie efektem zastosowania zasady proporcjonalności i wyważenia interesów publicznego i prywatnego, czego brak skarżąca obecnie zarzuca, choć nabywając nieruchomość w 2025 r. - miała pełną świadomość związanych z nią ograniczeń, towarzyszących decyzji o jej zmianie przeznaczenia nieruchomości na usługowe.Konkludując, Sąd nie stwierdził zaistnienia przesłanek stwierdzenia nieważności uchwały z art. 27 u.z.p. W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2026 r., poz. 143 ze zm.), skargę oddalono.