Wyrok z 27 listopada 2018, sygn. V W 4858/17
Sygn. akt V W 4858/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 listopada 2018 roku
Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy w Warszawie V Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący SSR Anna Ziembińska
Protokolant Patrycja Prokop
po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 listopada 2018 roku sprawy
M. P. s. T. i K., ur. (...) w K.
obwinionego o to, że:
W dniu 20 lipca 2017 r. około godz. 17:10 w W. na ul. (...) naruszył zasady określone w § 26 Rozporządzenia Ministrów Infrastruktury z dn. 02.06.2016 r. w sprawie rejestracji i oznaczenia pojazdów (Dz. U. z 2016 r. poz. 1038) w ten sposób, że będąc kierującym na drodze publicznej motocyklem marki H. o nr rej. (...) pomimo obowiązku nie utrzymał tablicy rejestracyjnej w należytym stanie przez co spowodował jej nieczytelność, tj. o czyn z art. 97 kw
I. Obwinionego M. P. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu i za to na podstawie art. 97 kw wymierza mu karę 300 (trzystu) złotych grzywny;
II. zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 30 (trzydziestu) złotych tytułem opłaty oraz kwotę 120 (stu dwudziestu) złotych tytułem kosztów postępowania.
Sygn. akt V W 4858/17
UZASADNIENIE
Na podstawie zgromadzonego i ujawnionego w toku rozprawy głównej materiału dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 20 lipca 2017 r. około godz. 17.10 na ul. (...) w W. sierż. szt. K. S. z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji zatrzymał do kontroli M. P., kierującego motocyklem marki H. o nr rej. (...). Motocykl, którym jechał M. P., wyposażony był w tablicę rejestracyjną, wygiętą w połowie płaszczyzny poziomej ku górze, w sposób utrudniający odczytanie numeru rejestracyjnego. Funkcjonariusz policji nałożył na kierującego mandat karny w wysokości 500 zł. M. P. skorzystał z prawa do odmowy przyjęcia mandatu.
Powyższy stan faktyczny, Sąd ustalił na podstawie następujących dowodów:
1. wyjaśnień obwinionego /k. 10, 36/,
2. zeznań świadka K. S. /k. 4, 36-37/,
3. notatki urzędowej /k. 1/,
4. fotografii /k. 32-34/.
Obwiniony M. P. ma 36 lat, prowadzi działalność gospodarczą, jednak nie uzyskuje obecnie z tego tytułu dochodów, utrzymuje się ze świadczeń socjalnych. Jest żonaty, ma na utrzymaniu pięcioro dzieci.
Przesłuchany na etapie czynności wyjaśniających, nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśniał, że tablica rejestracyjna jest, co prawda, zgięta, ale w sposób nie utrudniający odczytanie numeru. Na rozprawie podtrzymał złożone wcześniej wyjaśnienia. Wskazał dodatkowo, że tablica była wygięta już w momencie, gdy kupował motocykl. Złożył także do akt fotografie pojazdu, wykonane w dniu zdarzenia.
Sąd zważył, co następuje:
Uwzględniając przeprowadzone i ujawnione w sprawie dowody, Sąd uznał, iż potwierdziły one ponad wszelką wątpliwość sprawstwo i winę M. P. w odniesieniu do przypisanego mu czynu.
Sąd dał wiarę obwinionemu w zakresie, w jakim potwierdza on, że w danym czasie jechał wskazanym w zarzucie motocyklem oraz, że tablica była wygięta. Nie można jednak uznać, że obwiniony zapewnił utrzymanie tablicy rejestracyjnej w należytym stanie i dostatecznie zapewnił jej czytelność.
Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadka K. S.. Świadek jest funkcjonariuszem Policji, osobą obcą dla obwinionego, a jego udział w sprawie związany jest z wykonywaniem obowiązków służbowych.
Za wiarygodne należy uznać także dowody z dokumentów, tj. notatkę urzędową funkcjonariusza (k. 1), zdjęcia wykonane przez obwinionego (k. 32-34) oraz informację o wpisach w ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego (k. 13). Ich rzetelność nie była w postępowaniu kwestionowana.
Wykroczenie z art. 97 kw popełnia uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie. Do przepisów wydanych na podstawie tejże ustawy należy m. in. obowiązujące w dniu popełnienia wykroczenia Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów, którego paragraf 26 stanowił, że utrzymywanie tablic i innych oznaczeń pojazdów, o których mowa w przepisach rozdziału 4, w należytym stanie i zapewnienie ich czytelności jest obowiązkiem kierującego pojazdem. Na marginesie należy zauważyć, że w czasie orzekania obowiązuje nowy akt prawny – Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 11 grudnia 2017 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów oraz wymagań dla tablic rejestracyjnych, co jednak pozostaje bez znaczenia dla niniejszej sprawy, jako, że treść normy, nakładającej na kierującego pojazdem obowiązek utrzymywania tablic w należytym stanie pozostała niezmieniona (obecnie jest to paragraf 36 w/w rozporządzenia).
Okolicznością bezsporną w sprawie jest fakt, iż M. P. w dniu 20 lipca 2017 r. kierował motocyklem z wygiętą tablicą rejestracyjną. Sporna kwestią było to, czy kierując motocyklem z wygiętą w ten sposób tablicą, obwiniony wypełnił ciążący na nim obowiązek utrzymywania tablicy w należytym stanie i zapewnienia jej czytelności. Przepis § 26 rozporządzenia obowiązującego w dacie czynu (podobnie jak § 36 rozporządzenia obowiązującego obecnie) nie precyzuje, co dokładnie należy rozumieć pod pojęciem „należyty stan”. Skoro jednak ustawodawca przy redakcji przepisu posłużył się koniunkcją „utrzymanie w należytym stanie i zapewnienie czytelności” to należy rozumieć, że pojęcia te nie są równoznaczne i należyty stan tablicy rejestracyjnej nie ogranicza się jedynie do zapewnienia jej widoczności (niezasłaniania, usunięcia zabrudzeń). Tablice rejestracyjne pojazdów wydawane są przez właściwe organy administracji i powinny być przez użytkowników pojazdów utrzymywane w takim stanie, w jakim odebrali oni je w urzędzie. Nie sposób uznać za należyty stan tablicy w sytuacji, gdy jest ona uszkodzona czy zdeformowana.
Niewątpliwie, patrząc na motocykl pod takim kątem, jak widać to na zdjęciu z k. 33, można bez problemu odczytać numer rejestracyjny. Świadek K. S. zeznał jednak, że w momencie, gdy obwiniony przejechał obok niego, nie był w stanie odczytać numeru i, biorąc pod uwagę, że tablica faktycznie jest zdeformowana, nie ma powodów, by zeznaniom tym nie wierzyć. Czytelność oznaczenia pojazdu nie powinna budzić wątpliwości. Utrzymanie tablicy rejestracyjnej w takim stanie, w jakim została wydana przez właściwy urząd ma duże znaczenie dla innych użytkowników ruchu drogowego, kiedy biorą udział w wypadku czy kolizji albo widzą kierującego pojazdem, stwarzającego zagrożenie. Ponadto, tablica wyglądająca w sposób odmienny niż fabrycznie nowa może wzbudzić podejrzenie (słuszne lub nie) co do jej autentyczności. Nie może brzmieć przekonywująco tłumaczenie obwinionego, że w momencie zakupu przez niego motocykla tablica już była wygięta. Obowiązek utrzymania oznaczenia pojazdu w należytym spoczywa na kierującym w danym momencie. Nie ma zatem żadnego znaczenia dla zaistnienia wykroczenia to, kiedy i w jakich okolicznościach uszkodzenie powstało ani kto go dokonał. Obwiniony, kupując motocykl z uszkodzoną tablicą, powinien był ją niezwłocznie wymienić na nową.
Mając na uwadze powyższe, należało uznać obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, albowiem jego zachowanie wyczerpuje znamiona wykroczenia przewidzianego w art. 97 kw.
Dokonując wymiaru kary Sąd kierował się dyrektywami wymiaru kary z art. 33 kw, Sąd wziął zatem pod uwagę stopień społecznej szkodliwości czynu i cele kary w zakresie społecznego oddziaływania, a także cele zapobiegawcze i wychowawcze, które ma ona osiągnąć w stosunku do obwinionego.
Wykroczenie wskazane w art. 97 kw zagrożone jest karą grzywny do 3000 zł albo karą nagany. Orzeczona wobec obwinionego kara grzywny w wysokości 300 zł jest, w ocenie Sądu, odpowiednia do stopnia społecznej szkodliwości czynu obwinionego i stopnia jego zawinienia, a także będzie stanowić dolegliwość o charakterze represyjno-wychowawczym, zapobiegającym w przyszłości ponownemu łamaniu przez obwinionego porządku prawnego. Sąd jest zdania, iż poprzez orzeczenie względem obwinionego kary grzywny, zrealizowane zostaną tak cele prewencji indywidualnej, która ma na celu przede wszystkim powstrzymanie sprawcy od tego typu zachowań w przyszłości, jak i prewencji generalnej, której zadaniem jest kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa i utwierdzanie jego prawidłowych postaw wobec prawa. Sąd zwrócił uwagę, że zgodnie z informacją o wpisach w ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego, obwiniony był w ciągu ostatnich kilku lat siedmiokrotnie karany za naruszenia przepisów ruchu drogowego, m. in. za kierowanie pojazdem pomimo orzeczonego przez sąd zakazu, niezastosowanie się do zakazu ruchu w obu kierunkach, przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h czy naruszenie obowiązku używania pasów bezpieczeństwa. Okoliczność ta nie wpływa w żaden sposób na rozstrzygnięcie o winie za wykroczenie, którego dotyczy sprawa niniejsza, niemniej jednak świadczy o tym, że obwiniony podchodzi do przepisów ruchu drogowego z dużą dezynwolturą, tym samym kara, aby spełnić swoją rolę musi być stosunkowo dotkliwa. Jednocześnie, nie można też stwierdzić, że orzeczona grzywna w kwocie 300 zł jest nadmiernie surowa, skoro górna granica kary za wykroczenie z art. 97 kw wynosi 3000 zł. Kwota orzeczonej przez Sąd grzywny uwzględnia przy tym sytuację majątkową i rodzinną obwinionego, która ma na utrzymaniu pięcioro dzieci. Niemniej obwiniony jako osoba zdrowa ma możliwość podjęcia pracy umożliwiającej uiszczenie grzywny bądź jej wykonanie w formie pracy.
Sąd zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa koszty postępowania w wysokości 120 zł i wymierzył opłatę w wysokości 30 zł na podstawie art. 118 § 1 kpw w zw. z § 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 10 października 2001 roku w sprawie wysokości zryczałtowanych wydatków postępowania oraz wysokości opłaty za wniesienie wniosku o wznowienie postępowania w sprawach o wykroczenia i art. 119 kpw w zw. z art. 3 ust. 1 i art. 21 pkt 2 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych.