sygn. II K 34/17 31 stycznia 2019 Sąd Okręgowy w Ostrołęce

Wyrok z 31 stycznia 2019, sygn. II K 34/17

Data orzeczenia 31 stycznia 2019
Sąd Sąd Okręgowy w Ostrołęce
Wydział II Wydział Karny
Przewodniczący Sędzia Artur Bobiński
Tagi
#Sąd Okręgowy w Ostrołęce #II Wydział Karny #wyrok

Sygn. akt II K 34/17

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 31 stycznia 2019 r.

Sąd Okręgowy w Ostrołęce w II Wydziale Karnym w składzie :

Przewodniczący : SSO Artur Bobiński

Protokolant : Ilona Wojtkowska

w obecności prokuratora Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce Ewy Romanik;

przy udziale oskarżycieli posiłkowych G. B. i H. B.,

po rozpoznaniu w dniach 15 marca 2018 r., 16 kwietnia 2018 r., 23 kwietnia 2018 r., 28 maja 2018 r., 21 czerwca 2018 r., 10 września 2018 r., 24 października 2018 r. i 29 stycznia 2019 r. sprawy:

1. M. D. urodzonego (...) w B. syna L. i H. z domu N.,

2. A. T. urodzonego (...) w O. syna K. i M. z domu R.,

3. Ł. K. urodzonego (...) w O. syna K. i E. z domu B.,

4. G. S. urodzonego (...) w O. syna R. i H. z domu W.

oskarżonych o to, że:

I. w nocy z 15/16 maja 2016 r. w miejscowości K. rejon O., działając wspólnie i w porozumieniu oraz innymi nieustalonymi osobami, dokonali pobicia A. S. (1), R. J. oraz P. B. (1), w ten sposób, że kopali ich, bili ich rękoma, kijami oraz innymi nieustalonymi przedmiotami po głowach oraz całym ciele, narażając ich w ten sposób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 kk lub art. 157 § 1 kk, w następstwie czego P. B. (1) doznał obrażeń ciała w postaci masywnego stłuczenia tkanek miękkich twarzoczaszki po stronie lewej oraz czepca ścięgnistego po stronie lewej i lewego mięśnia skroniowego, stłuczenia tkanek miękkich twarzoczaszki po stronie prawej oraz prawego mięśnia skroniowego, podśluzówkowych wylewów krwi w przedsionku jamy ustnej, masywnego krwawienia podtwardówkowego w zakresie tylnego dołu czaszki oraz kanału kręgowego wskutek uszkodzenia lewej tętnicy kręgowej, krwiaka podtwardówkowego z przeciwuderzenia w okolicy prawego płata skroniowego, krwiaka powiek oka lewego, rany tłuczonej prawej małżowiny usznej, podskórnych wylewów krwawych na grzbietowej powierzchni prawej dłoni, co skutkowało ostrą niewydolnością mózgu w następstwie masywnego krwawienia podtwardówkowego w przebiegu urazowego pęknięcia lewej tętnicy kręgowej powodującą zgon wymienionego;

tj. o czyn z art. 158 § 3 kk.

a nadto M. D. o to że :

II. w dniu 16 maja 2016 r. w O., wbrew przepisom ustawy posiadał znaczne ilości środków odurzających o łącznej masie netto 188,595 gramów w postaci suszu roślinnego koloru zielono-brązowego zawierającego związek o nazwie A. (...) znajdujący się w wykazie środków odurzających grupy I-N oraz środki odurzające o łącznej masie netto 0,507 grama w postaci substancji proszkowej koloru białego zawierającego związek o nazwie A. (...) znajdujący się w wykazie środków odurzających grupy I-N;

t.j. o czyn z art. 62 ust. 2 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii ( Dz.U. z 1997 r. 179, poz.l485),

1. oskarżonych M. D., A. T., Ł. K. i G. S. w ramach zarzucanego im przestępstwa opisanego w pkt I uznaje za winnych tego, że w nocy z 15/16 maja 2016 r. w miejscowości K. powiat O. wraz z trzema innymi ustalonymi osobami oraz jedną nieustaloną osobą brali udział w bójce, w ten sposób, że bili się pięściami i kopali po głowie i całym ciele, a trzy ustalone osoby i jedna nieustalona osoba używały kijów, narażając się w ten sposób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienia skutku określonego w art. 156 § 1 kk lub art. 157 § 1 kk tj. przestępstwa z art. 158 § 1 kk i za to na podstawie art. 158 § 1 kk skazuje ich i wymierza: oskarżonemu M. D. karę 1 (jeden) rok i 6 (sześć) miesięcy pozbawienia wolności, zaś oskarżonym A. T., Ł. K. i G. S. kary po karę 1 (jeden) rok i 3 (trzy) miesiące pozbawienia wolności;

2. oskarżonego M. D. uznaje za winnego dokonania zarzucanego mu przestępstwa opisanego w pkt II i za to na podstawie art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii skazuje go i wymierza mu karę 1 (jeden) rok i 3 (trzy) miesiące pozbawienia wolności;

3. na podstawie art. 70 ust. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii orzeka od oskarżonego M. D. na rzecz Stowarzyszenia (...) nawiązkę w wysokości 2.000 (dwa tysiące) złotych;

4. na podstawie art. 70 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii orzeka przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych wymienionych w wykazie dowodów rzeczowych nr II/25/17N na karcie 1909 niniejszych akt;

5. na podstawie art. 85 § 1 kk, art. 86 § 1 kk wymierza oskarżonemu M. D. karę łączna 2 (dwa) lata i 6 (sześć) miesięcy pozbawienia wolności;

6. na podstawie art. 63 § 1 kk na poczet orzeczonej wobec oskarżonego M. D. kary łącznej pozbawienia wolności zalicza okresy rzeczywistego pozbawienia wolności od dnia 16 maja 2016 r. do dnia 4 lipca 2017 r., od dnia 27 lipca 2017 r. do dnia 10 sierpnia 2017 r. i od dnia 6 października 2017 r. do dnia 17 października 2017 r.,

zaś na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności zalicza okresy rzeczywistego pozbawienia wolności:

- oskarżonemu A. T. od dnia 16 maja 2016 r. do dnia 4 lipca 2017 r. i od dnia 26 lipca 2017 r. do dnia 10 sierpnia 2017 r.;

- oskarżonemu Ł. K. od dnia 7 września 2016 r. do dnia 4 lipca 2017 r.;

oskarżonemu G. S. od dnia 17 października 2016 r. do dnia 4 lipca 2017 r.;

7. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokat N. K. kwotę 1239,84 zł. (tysiąc dwieście trzydzieści dziewięć złotych osiemdziesiąt cztery grosze) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego pokrzywdzonego G. B.;

8. zasądza od oskarżonego M. D. kwotę 400 (czterysta) złotych, zaś od oskarżonych A. T., Ł. K. i G. S. kwoty po 300 (trzysta) złotych tytułem opłaty na rzecz Skarbu Państwa i obciąża ich wydatkami: oskarżonych A. T., Ł. K. i G. S. w kwotach po 5.000 (pięć tysięcy) zł. zaś oskarżonego M. D. w kwocie 6.000 (sześć tysięcy) złotych, w pozostałym zakresie przejmuje je na rachunek Skarbu Państwa.

Sygn. akt: II K 34/17

UZASADNIENIE

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

A. S. (2) ps. (...) jest szwagrem R. J.. M. D. ps H. w początkach maja 2016 r. był skonfliktowany z R. J. i A. S. (2). A. S. (2) domagał się od M. D. kwoty 6.000 zł z tytułu bliżej nieustalonych rozliczeń. W dniu 8 maja 2016 r. pomiędzy godz. 18.51 a 19.42 R. J. wysłał ze swojego telefonu na nr telefonu M. D. trzy sms-y, w których domagał się zwrotu na rzecz szwagra kwoty 6.000 złotych i groził w wypadku niespełnienia tego żądania. Podpisał się pseudonimem (...) ( protokół oględzin pamięci telefonu komórkowego k. 331-337 częściowo zeznania świadka R. J. k. 156-157, 2241-2243, 2627-2628). Tego samego dnia około godziny 21.14 konkubina M. D., M. S. powiadomiła KPP w O., że w jej mieszkaniu przy ul. (...) w O. (...) zostały wybite szyby w oknach pokoju. Sprawca podjechał pod jej blok czerwonym seatem (inf. z KPP w O. k. 2631-2634).

W dniu 15 maja 2016 r. odbywała się komunia O. T. córki A. T.. Ojcem chrzestnym tego dziecka jest Ł. K.. Po uroczystościach w kościele A. T. zorganizował przyjęcie komunijne w sali w K. (...). Ponieważ A. T. obchodził również tego dnia urodziny, po uroczystościach komunijnych zaprosił Ł. K. oraz M. D. do siebie do mieszkania w K. na imprezę urodzinową. Oprócz nich na imprezie były jeszcze siostra jego konkubiny E. S., S. S. (1) wraz z koleżanką W. L. (wyjaśnienia oskarżonego Ł. K. k. 1043-1047, zeznania świadków W. L. k. 533v.-536, S. S. (1) k. 540-541 i 2681v.-2682v.). Z uwagi na to, że w.w spożywali alkohol około 22.00 do mieszkania A. T. w K. przy ul (...) przyjechał srebrnym samochodem marki m. G. S., który miał ich porozwozić do domów. Samochód zaparkował na parkingu i wszedł do mieszkania. Około godziny 23.30 goście A. T. postanowili opuścić mieszkanie. W tym czasie, na parkingu nieopodal bloku, w którym mieszkał A. T., na samochodzie G. S., R. J., A. S. (2), P. B. (1) i czwarty nieustalony mężczyzna rozstawili butelki i plastikowe kubki i pili wódkę. Kiedy S. S. (1), W. L., M. D., Ł. K. i G. S. wychodzili z klatki bloku A. T., R. J., A. S. (2), P. B. (1) oraz czwarty nieustalony mężczyzna, trzymając w rękach kije, zaatakowali ich (wyjaśnienia oskarżonego G. S. k. 1275-1277, zeznania świadków W. L. k. 533v.-536, (...)- (...) i 2659v.-2660v., S. S. (1) k. 540-541, k.1249-1250 i 2681v.-2682v.,).Początkowo wszyscy czterej pobiegli za uciekającym M. D.. Ł. K., który był ubrany w garnitur i niósł tort rzucił tortem w osoby atakujące ich. Następnie doszło do wzajemnego zadawania sobie ciosów, w bliżej nieustalonych konfiguracjach osobowych. W tym czasie W. L. i S. S. (1) ukryły się w krzakach, skąd zadzwoniły do A. T. mówiąc, że zostali zaatakowani. Następnie z krzaków obserwowały zajście. Do miejsca w krzakach gdzie się ukryły zajrzał A. S. (2), który miał w ręku kij. Zobaczył że w krzakach nie ma mężczyzn, a skryły się tam dziewczyny i nic nie mówiąc udał się w rejon parkingu. Po chwili z bloku wybiegł także A. T., który włączył się do bójki. Starł się m.in. z R. J.. R. J. uderzył go kijem, a A. T. zasłonił się ręką. Następnie obaj szarpali się. A. S. (2) starł się m.in. z Ł. K. i G. S.. A. T. i Ł. K. bili również P. B. (1), którego ślady DNA pozostały na spodniach A. T. (opinia biegłego z zakresu genetyki sądowej k. 583-589, częściowo zeznania świadków R. J. k. 156-157, 2241-2243, 2627-2628, A. S. (2) k. 92-93, 2243-2245 i 2628-2628v.). Była sytuacja, że czterech sprawców biło M. D.. W pewnym monecie W. L. i S. S. (1), z krzaków wbiegły na górę do mieszkania A. T. (wyjaśnienia oskarżonych G. S. k. 1275, Ł. K. k. 1043-1047, zeznania świadków: Z. W. k. 33-35, 2538-2538v., 2656v.- (...), W. L. k. 533v.-536, (...)- (...) i 2659v.-2660v., S. S. (1) k. 540-541, k.1249-1250 i 2681v.-2682v., częściowo zeznania R. J. k. 156-157, 2241-2243, 2627-2628, A. S. (2) k. 92-93, 2243-2245 i 2628-2628v.).

Z uwagi na głośne krzyki i charakter zajścia, o zaistniałej sytuacji mieszkańcy okolicznych bloków powiadomili dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w O. (zeznania świadków J. K. k. 2655v.- (...),, Z. I. k. 2657-2657v., Z. W. k. 2656cv.- (...)). Widząc wjeżdżający na osiedle oznakowany radiowóz mężczyźni biorący udział w zajściu rozbiegli się, a następnie odjechali z miejsca zdarzenia samochodem G. S. marki m. o nr rej. (...), za wyjątkiem A. T., który wrócił do mieszkania. R. J. i A. S. (2) wbiegli na półpiętro na klatce schodowej bloku R. J.. Następnie kilkakrotnie dzwonili na nr telefonu P. B. (1), ale on nie odbierał telefonu. R. J. dzwonił tak że do swoich kolegów o ps. (...) i Niania (zeznania funkcjonariuszy Policji S. W. k. 2685, M. J. k.2718v.- (...), częściowo zeznania R. J. k. 156-157, 2241-2243, 2627-2628, A. S. (2) k. 92-93, 2243-2245 i 2628-2628v.).

G. S. odwiózł Ł. K. do domu, a następnie wraz z M. D. wrócili do miejsca zamieszkania A. T.. A. T. wyszedł z bloku i wsiadł do samochodu. Wszyscy pojechali pod dom Ł. K., gdzie przebywała wówczas m.in. W. L. i S. S. (1). Ł. K. miał rozciętą rękę i guza na głowie. Mówił, że ktoś uderzył go maczetą. A. T. wyjął kartę SIM ze swojego telefonu, po czym poprosił W. L., aby zadzwoniła na numer 112 i poinformowała o leżącym na ulicy (...) pobitym mężczyźnie. Kiedy dyspozytorka przyjmując zgłoszenie poprosiła W. L. o podanie numeru telefonu, z którego dzwoni, ta zakończyła połączenie. A. T. zniszczył telefon i wyrzucił go w okolicy domu Ł. K. (zeznania świadków W. L. k. 534- 536, S. S. (1) k. 540-541.).

W dniu 16 maja 2016 r. około godziny 04.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w O. został poinformowany o znalezieniu zwłok młodego mężczyzny na ulicy (...) w K.. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon ww. Był nim P. B. (1) (zeznania świadków J. W. k.2513-2514 i 2658, opinia z oględzin zewnętrznych i otwarcia zwłok P. B. (1)).

A. T. został zatrzymany w dniu 16 maja 2016 r. o godzinie 08.10, M. D. w dniu 16 maja 2016 r. o godzinie 20.50, zaś Ł. K. i G. S. ukrywali się przed organami ścigania - zostali zatrzymani odpowiednio: 07 września 2016 r. o godzinie 11.20 i 07 grudnia 2016 r. o godzinie 13.10.

A. T. doznał obrażeń ciała na tylno-zewnętrznej powierzchni lewego ramienia. Był to słabo wysycony krwiak podskórny o nieregularnym kształcie zajmujący obszar o średnicy ok. 3 cm, w linii bocznej klatki piersiowej po stronie lewej słabo wysycone podbiegnięcie krwawe o wymiarach 4x1 cm, w górnej zewnętrznej części prawego uda słabo wysycony podskórny krwiak o nieregularnym kształcie z żółtawym zabarwieniem o wymiarach 14 x 12 cm (protokół oględzin lekarskich k. 186-189,).

M. D. w wyniku zdarzenia doznał następujących obrażeń: na wewnętrznej powierzchni lewego nadgarstka dwa powierzchowne, linijne otarcia naskórka długości 1 cm i 0,8 cm, punktowe otarcia naskórka na grzbietowej powierzchni palca drugiego ręki prawej w okolicy stawu międzypaliczkowego bliższego (protokół oględzin lekarskich k. 424-425).

R. J. w wyniku zdarzenia w nocy z 15/16 maja 2016 r. doznał obrażeń ciała w postaci obrzęku okolicy skroniowo-ciemieniowej głowy po stronie lewej, płaszczyznowego, powierzchownego otarcia naskórka w okolicy łokcia lewego z niewielkim obrzękiem tkanek miękkich (protokół oględzin lekarskich k.212-215, 651). A. S. (2) zaś w wyniku zdarzenia w nocy z 15/16 maja 2016 r. doznał obrażeń ciała w postaci płytkiej rany długości około 3,5 cm w okolicy ciemieniowej głowy po stronie prawej, drobnych podbiegnięć krwawych o wymiarach 5 cm x 2,5 cm i 2,5 cm x 1 cm na zewnętrznej powierzchni prawego przedramienia w połowie jego długości, drobnych, linijnych otarć naskórka na wewnętrznej powierzchni lewego przedramienia długości około 3,5 cm (protokół oględzin lekarskich k.201-204). Obrażenia te spowodowały u R. J. i A. S. (2) naruszenie czynności narządów na okres poniżej dni siedmiu w myśl art. 157 § 2 kk i mogły powstać w okolicznościach podawanych przez nich (opinia biegłego lekarza k. 651, 652).

Bezpośrednią przyczyną zgonu P. B. (1) była ostra niewydolności mózgu w następstwie masywnego krwawienia podtwardówkowego w przebiegu urazowego pęknięcia lewej tętnicy kręgowej. Podczas oględzin zwłok P. B. (1) stwierdzono obrażenia twarzy a nadto na przedniej powierzchni klatki piersiowej po stronie lewej, pomiędzy czwartym międzyżebrzem, a krawędzią lewego łuku żebrowego słabo widoczne podskórne wylewy krwawe, ułożone na wzór odpowiadający podeszwie butów sportowych. (protokół oględzin lekarskich k. 885-888, opinia lekarska k. 889) Jak wynika z przeprowadzonych badań chemicznych krwi pobranej ze zwłok P. B. (1), w próbce - pakiet nr (...)- (...) - stwierdzono 1,72 %o alkoholu etylowego. W moczu pobranym ze zwłok P. B. (1) do pakietu nr RA-16- (...) ujawniono metaamfetaminę - substancję psychotropową grupy II P oraz tetrahydrokanabinol - substancję psychotropową grupy IP w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (opinia k. 911-913).

W dniu 16 maja 2016 r. w miejscu zamieszkania M. D. w O. na ulicy (...) przeprowadzono przeszukanie. W mieszkaniu znajdowała się M. S. konkubina M. D.. W szafkach w kuchni, w szufladzie oraz w pawlaczu funkcjonariusze Policji z (...) w O. ujawnili m.in. znaczne ilości środków odurzających o łącznej masie netto 188,595 gramów w postaci suszu roślinnego koloru zielono - brązowego zawierającego związek o nazwie A. (...) oraz środki odurzające o łącznej masie netto 0,507 grama w postaci substancji proszkowej koloru białego zawierającej związek o nazwie A. (...). W opinii z przeprowadzonych badań chemicznych ww. zabezpieczonych substancji biegli wskazali, że (...) znajduje się w wykazie środków odurzających grupy I-N, stanowiącym załącznik nr 1 do Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Narkotyki te należały do M. D. (protokół przeszukania pomieszczeń k. 228-233, wyjaśnienia oskarżonego M. D. k.323-324, 22238-2239 i k. 2625-2626v.).

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce oskarżył M. D., A. T., Ł. K. i G. S. o udział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym w postaci zgonu P. B. (1) oraz A. S. (2) i R. J.. Nadto oskarżył M. D. o posiadanie znacznych ilości narkotyków.

Oskarżony M. D. w toku postępowania przygotowawczego i na rozprawie przyznał się do posiadania znacznych ilości narkotyków. M. D. nie przyznał się do stawianego mu zarzutu z art. 158 § 3 kk. Przesłuchani w charakterze oskarżonych A. T., Ł. K. i G. S. nie przyznali się do popełnienia zarzuconego im czynu, wyjaśniając zbieżnie, że to oni zostali zaatakowani. W przedstawionej wersji zdarzenia opisywali przebieg zajścia wybiórczo, nie wskazując żadnych okoliczności, w jakich obrażeń mógł doznać P. B. (1).

Sąd zważył co następuje :

Co do zarzutu z art. 158 § 3 kk Sąd dysponował w niniejszej sprawie dwoma grupami wzajemnie wykluczających się dowodów. Jedną wersję zdarzeń prezentowali oskarżeni M. D., A. T., Ł. K. i G. S.. Przy czym wersja zdarzeń przedstawiana przez oskarżonych znalazła potwierdzenie w dowodach z zeznań świadków S. S. (1), W. L. a nadto obcego dla stron świadka Z. W.. Drugą wersję zdarzeń prezentowali świadkowie R. J. i A. S. (1), którym został nadany w toku postępowania status pokrzywdzonych. Zeznania tych świadków Sąd podzielił jedynie częściowo, co do ogólnego przebiegu zdarzenia. Wersja początku zajścia, a przede wszystkim to jakoby zostali oni zaatakowani kijami przez oskarżonych jako sprzeczna z innymi dowodami nie mogła się ostać. Dlatego też Sąd odmówił częściowo wiary zeznaniom świadków R. J. i A. S. (2). Według zeznań tych dwóch świadków mieli oni zostać zaatakowani przez oskarżonych, podczas gdy wraz z P. B. (1) pili alkohol na parkingu. Przy czym według zeznań świadka R. J. składanych w toku postępowania przygotowawczego, sprawców miało być pięciu z czego dwóch miało mieć pałki drewniane przypominające kije bejsbolowe, a trzeci maczetę. Jak zeznał, oskarżony A. T. nie trzymał w rękach żadnego przedmiotu. Wśród tych osób świadek R. J. z nazwisk lub pseudonimów wymienił pozostałych oskarżonych. Piątym sprawcą miał być nieustalony mężczyzna spokrewniony z Ł. K.. Oskarżonego Ł. K. świadek określał pseudonimem (...). Według jego wersji mężczyźni ci mieli zbliżać się do nich i wyzywać „od frajerów”, następnie doszło pomiędzy nimi do szarpaniny. On miał zostać uderzony kijem przez G. S. oraz kopnięty i kilka razy uderzony przez Ł. K.. Jego szwagier A. S. (2) został uderzony przez Ł. K. w głowę. Według jego wersji P. B. (1) miał być atakowany kijami przez G. S. i Ł. K.. Tych oskarżonych opisywał używając ich pseudonimów. Następnie miał podjechać samochód marki V. (...), z którego miało wybiec jeszcze czterech mężczyzn i ich bić. Gdy to zobaczył, podbiegł do swojej klatki szybko wbił kod, za nim stał szwagier z rozciętą głową. Obaj mieli schronić się na półpiętrze i obserwować jak nadjechały dwa radiowozy policyjne.

Inną wersję zdarzeń świadek R. J. przedstawił podczas przesłuchania przed sądem w dniu 4 lipca 2017 r. na k.2241-2243. Zeznał że w trójkę z A. S. (2) i P. B. (1) pili na parkingu wódkę. Butelka i plastikowe kubki stały na samochodzie, przy czym nie wiedział do kogo ten samochód należał. Wówczas w ich stronę kierowało się czterech mężczyzn, tj. oskarżeni M. D., Ł. K. oraz G. S. i czwarty nieustalony sprawca. Przy czym z tych zeznań miałoby wynikać, że wszyscy czterej napastnicy mieli kije. On miał dostać kijem w głowę, ale nie wiedział od kogo. W tych zeznaniach podał, że oskarżony A. T. wybiegł praktycznie po wszystkim, bez butów, nie brał udziału w zdarzeniu, nikogo nie bił. Próbował uspokoić sytuację. Gdy on leżał na ziemi podjechał samochód V. (...). Wówczas podniósł się i do klatki schodowej i uciekł wraz ze szwagrem. W wersji wydarzeń przedstawionej w toku tego przesłuchania pominął to, że miał być zaatakowany przez G. S. oraz kopnięty i kilkakrotnie uderzony przez Ł. K..

Odmienne okoliczności wynikają z zeznań składanych przez świadka A. S. (2). Podczas pierwszego przesłuchania w toku postępowania przygotowawczego, w dniu 16 maja 2016 r. a więc w kilka godzin po zdarzeniu, świadek ten zeznał, że zostali zaatakowani przez 4 lub 5 młodych mężczyzn. Z tych zeznań nie wynika by mężczyźni ci szli w ich kierunku z kijami i maczetą. Świadek A. S. (2) podczas tego przesłuchania podał używając pseudonimów, że jego oraz pokrzywdzonego P. B. (1) uderzył Ł. K.. Ponadto oskarżony A. T. najprawdopodobniej miał uderzyć P. B. (1) pięścią w twarz, a następnie uderzył go jeszcze Ł. K.. Świadek A. S. (2) nie wspominał o udziale G. S. oraz aby na miejsce zdarzenia miał podjechać samochód osobowy V. (...) z czterema młodymi ludźmi, którzy mieli ich bić. Nie wspominał również o tym aby którykolwiek z napastników miał używać kija lub maczety, o czym mówił świadek R. J.. Co do swoich obrażeń podał, że miał jedynie otarcie na głowie.

Podczas przesłuchania przed sądem w dniu 4 lipca 2017 r. świadek A. S. (2) przedstawił odmienną wersję zdarzeń. Zasłaniał się niepamięcią. Podał jednak, że oskarżony A. T. wyszedł później. Według tej wersji mężczyźni ci mieli pałki. Zaprzeczył by widział aby oskarżony M. D. lub A. T. bili P. B. (1). Podał, że nie jest pewien czy oskarżony A. T. uderzył pokrzywdzonego P. B. (1) czy tylko go odepchnął. Nie widział również by oskarżony G. S. bił P. B. (1). Podał, że on nie był bity przez oskarżonego G. S.. Pokrzywdzony P. B. (1) miał zginąć od uderzenia trzonkiem. Podał, że z tego co mu wiadomo to uderzenie trzonkiem miał zadać oskarżony Ł. K.. Nie podał jednak skąd tą wiedzę posiadał, w szczególności czy widział to, czy też słyszał od kogoś o tym.

Wersja zdarzeń przedstawiona przez świadka A. S. (2) na rozprawie w dniu 4 lipca 2017 r. zawiera istotne rozbieżności. Różni się nie tylko z wersjami przedstawionymi przez świadka R. J. ale również z wersją podaną w śledztwie. Najważniejsze różnice to to, że podczas pierwszego przesłuchania świadek nie zeznawał nawet słowem o tym by napastnicy mieli kije. Ta wersja pojawiła się dopiero na rozprawie w dniu 4 lipca 2017 r., a więc po złożeniu w dniu 16 maja 2016 r. zeznań przez świadka R. J.. Taka sytuacja jest zdaniem Sądu charakterystyczna dla wersji uzgodnionych. Trudno bowiem przypuszczać, by w toku przesłuchania w kilka godzin po zdarzeniu A. S. (1) mógł zapomnieć o tak istotnym fakcie. Z jego zeznań wynika również, że Ł. K. uderzył go ręką, podczas gdy w dalszej części twierdził, że wiadomo mu, że oskarżony Ł. K. miał zadać cios trzonkiem P. B. (1). Nielogicznym, zdaniem Sądu jest to twierdzenie świadka, by oskarżony Ł. K., gdyby rzeczywiście miał trzonek uderzał go ręką a nie tym trzonkiem. Rozbieżności w zeznaniach świadków R. J. i A. S. (2) dotyczą również obecności i roli oskarżonego A. T. oraz liczby sprawców. Przesłuchany na rozprawie świadek A. S. (2) bagatelizował udział A. T., podczas gdy w postępowaniu przygotowawczym podał, że to właśnie oskarżony A. T. i oskarżony M. D. bili P. B. (1). Znamiennym jest, że o tym nie wspominał świadek R. J.. Według jego wersji pokrzywdzonego P. B. (1) mieli bowiem bić kijami G. S. i Ł. K.. Z uwagi na powyższe rozbieżności dowody z zeznań świadków R. J. i A. S. (2), nie mogły zdaniem Sądu stać się podstawą szczegółowych ustaleń przebiegu zdarzenia. Zeznania świadka R. J. co do szczegółów starcia należało zdaniem Sądu odrzucić jeszcze z jednego powodu. Były o nielogiczne. Z jego zeznań miałoby bowiem wynikać, że we trzech zostali zaatakowani przez czterech lub pięciu napastników używających dwóch kijów i maczety. Następnie gdy leżał miał nadjechać samochód marki V. (...) z jeszcze czterema napastnikami. Gdyby przypisać walor wiarygodności tym zeznaniom, to pokrzywdzeni w pewnym momencie mieliby być w sumie atakowani przez nawet dziewięciu sprawców. Pomimo tak znacznej przewagi, gdzie na jednego pokrzywdzonego przypadać miałoby trzech sprawców, on wraz ze szwagrem bez większych problemów, podnieśli się z ziemi pobiegli do klatki schodowej jego bloku, tam R. J. wpisał do domofonu kod i obaj nie atakowani, schronili się na półpiętrze. Trudno przyjąć by przy tak zdecydowanej przewadze ilościowej po stronie przeciwnej grupy oraz posiadaniu co najmniej dwóch kijów i maczety, R. J. i A. S. (2) tak łatwo mogliby wyswobodzić się i uciec, doznając jedynie stosunkowo drobnych obrażeń ciała.

Przebieg najistotniejszej części zdarzenia Sąd ustalił na podstawie zeznań świadków S. S. (1) i W. L. oraz częściowo wyjaśnień oskarżonych Ł. K. i G. S. oraz A. T.. Obie zgodnie zeznały, że po zakończeniu spotkania w mieszkaniu A. T. wraz z oskarżonymi M. D., Ł. K. i G. S. schodzili do samochodu G. S., który miał ich odwieść do domów. Z ich zeznań wynikało, że oskarżony A. T. pozostał w mieszkaniu wraz ze swoją konkubiną. Wychodząc z klatki schodowej bloku i skręcając w kierunku parkingu zobaczyły, że na samochodzie G. S. stoją butelki i kubki. W ich kierunku wybiegło czterech chłopaków. Mieli oni kije, a na głowach kaptury. Widząc napastników towarzyszący im mężczyźni krzyknęli by uciekać. Ł. K., który był ubrany w garnitur i niósł torbę z torem rzucił ją. Obie schowały się w krzakach znajdujących się w oddaleniu od klatki. Świadek W. L. zeznała, że w pewnej chwili w krzaki zajrzał mężczyzna o pseudonimie (...), który miał ze sobą kij. W ten sposób świadek używając pseudonimu określiła A. S. (1), który następnie oddalił się. Gdy W. L. wraz z S. S. (1) uciekały z krzaków do klatki W. L. widział jak A. T. podbiegł do R. J. krzycząc „co robisz”. Wówczas R. J. kijem uderzył A. T.. W tym starciu miał też uczestniczyć oskarżony Ł. K., do którego R. J. używał słów wulgarnych. Z grupy atakującej świadek rozpoznała, oprócz R. J., mężczyznę o ps. (...) czyli A. S. (2). Jak podała pozostałych dwóch mężczyzn nie widziała i nie rozpoznałaby, choć P. B. (1) wcześniej znała. Podobne zeznania złożyła świadek S. S. (1), która akcentował, ze kije widziała tylko u czwórki mężczyzn, którzy ich zaatakowali. Świadek opisała początek zdarzenia kiedy to napastnicy pobiegli za M. D.. Następnie wszyscy przepychali się, szarpali i okładali kijami. Świadek nie potrafiła jednak bliżej zindywidualizować zachowań poszczególnych osób. Zeznała również, że zadzwoniła do konkubiny A. T., że zostali zaatakowani. Po tym telefonie A. T. wybiegł z mieszkania w samych skarpetkach. Świadek widział również jak A. T. został uderzony kijem przez R. J., a następnie obaj szarpali się.

Zeznania te były przekonywujące i nie zawierały sprzeczności. Ich mocy dowodowej nie dyskredytuje to, że złożyły je osoby, które należały do grona bliskich znajomych oskarżonych. Pomimo tego obie złożyły wyważone zeznania. Zeznania te należało zatem podzielić. Z zeznań tych w połączeniu z okolicznościami sprawy, wyłaniał się bowiem zdaniem Sądu logiczny motyw działania i przebieg wydarzeń. R. J. i A. S. (2), byli skonfliktowani z M. D. na tle nieustalonych bliżej rozliczeń, być może o charakterze nielegalnym. Świadczyć o tym może zdaniem Sądu fakt wybicia szyb w mieszkaniu M. S. konkubiny M. D. oraz smsy z dnia 8 maja 2016 r. na k. 331 z poz. 4,5,6 wysyłane z telefonu R. J.. Z ich treści może wynikać nierozliczenie się M. D. z kwoty 6.000 zł z jego szwagrem czyli A. S. (2), oraz groźby. Na rozprawie w dniu 15 marca 2018 r. R. J. wprawdzie przeczył aby takie sms-y do M. D. wysyłał, ale zdaniem Sądu czynił tak gdyż zdawał sobie sprawę w jakiej świetle fakt stawia jego i całe zdarzenie z nocy z 15/16 maja 2016 r. W świetle tych okoliczności zdaniem Sądu jasno jawił się motyw działania R. J. i A. S. (2). Aby zmusić M. D. do „rozliczenia się”, gdy wybicie szyb w domu konkubiny i sms-owe groźby, nie przyniosły oczekiwanego skutku, postanowili zaatakować M. D.. Dobrą po temu okazją był jego pobyt na imprezie u A. T., po której według wszelkiego prawdopodobieństwa M. D. mógł być nietrzeźwy. W tym celu R. J., A. S. (2) wraz z P. B. (1) i czwartym nieustalonym sprawcą zaczaili się pod klatką schodową bloku A. T.. Pili wódkę, stawiając butelki na samochodzie G. S. aby M. D. i pozostali z całą pewnością musieli przechodzić obok nich. Następnie zaatakowali najpierw M. D., a potem starcie przerodziło się w bójkę. Za taką motywacją oraz przebiegiem zdarzenia przemawia dodatkowo kluczowy dowód potwierdzający zeznania świadków W. L. i S. S. (1), w postaci zeznań mieszkanki sąsiedniego bloku świadka Z. W.. Była to osoba obca niezainteresowana w sprawie. Obserwowała początek zdarzenia z mieszkania. Jej uwagę wzbudziły głośne krzyki. Gdy wyjrzała, dostrzegła grupę czterech mężczyzn z kijami idących w kierunku trójki mężczyzn stojących przy klatce schodowej. Dalszej części zajścia świadek nie widział, gdyż mężczyźni przemieścili się dalej. Zeznania świadka Z. W. wpisują się w zeznania świadków W. L. i S. S. (1) oraz w część wyjaśnień oskarżonych Ł. K. i G. S.. To zeznania świadka Z. W. w połączeniu z zeznaniami w.w świadków pozwoliły odtworzyć początek zdarzenia. Początek zdarzenia był kluczowy dla jego oceny prawno-karnej. Zeznania świadka Z. W. pozwoliły na uwiarygodnienie zeznań W. L. i S. S. (1) co do tego, że to grupa czterech mężczyzn w której znajdowali się R. J., A. S. (2), P. B. (1) i czwarty nieustalony sprawca miała ze sobą kije i zaatakowała nimi początkowo M. D., później zaś Ł. K. i G. S.. Po chwili, co wynika już tylko z zeznań S. S. (1), W. L. oraz wyjaśnień oskarżonego A. T., po ich stronie interweniował A. T.. Starł się on z R. J.. Powyższa okoliczność wynika również z zeznań tego świadka, a zatem należało uznać ją za udowodnioną ponad wszelką wątpliwość. Zdarzenie przerodziło się w wzajemną bójkę, podczas której wszyscy zadawali sobie i otrzymywali ciosy. Świadek Z. W. w swoich zeznaniach nie mówiła, by wśród grupy osób spod klatki były kobiety. Zdaniem Sądu mogło to wynikać z faktu, że S. S. (1) i W. L. widząc czterech mężczyzn z kijami uciekły i skryły się w krzakach. Świadek Z. W. widziała z resztą tylko początkową część zdarzenia. Zdaniem Sądu powyższe nie wpływa na ocenę wiarygodności zeznań tego świadka. Za przyjęciem, że w sprawie uczestniczył jeszcze czwarty nieustalony mężczyzna oprócz w.w dowodów osobowych przemawiała nadto analiza połączeń komórkowych wykonywanych przez R. J. tej nocy. Po przyjeździe policji, oprócz połączeń z numerem telefonu P. B. (1), R. J. łączył się jeszcze z dwoma numerami telefonów, jak podał na k. 2242 ze swoimi znajomi o ps. (...) i Niania.

Przeciwko oglądowi zdarzenia jako bójki nie stoi w kontrze charakter doznanych obrażeń ciała. Wskazać należy, że obrażeń ciała doznali zarówno R. J., A. S. (2) i najpoważniejszych skutkujących zgonem pokrzywdzony P. B. (1), ale też oskarżeni A. T. i M. D.. Obrażenia oskarżonego A. T. były stosunkowo niewielkie, gdyż uczestniczył on tylko w drugiej części zdarzenia gdy zbiegł na bosaka z mieszkania. Również obrażenia oskarżonego M. D. również można uznać za stosunkowo niewielkie. Obrażenia ciała doznane przez R. J. i A. S. (2) podobnie zdaniem Sądu nie odbiegają swoim charakterem od obrażeń oskarżonych. Najpoważniejszych obrażeń ciała doznał pokrzywdzony P. B. (1). Przy czym co wynika z ustnej uzupełniającej opinii biegłego lekarza patomorfologa P. R. liczba stwierdzonych u niego obrażeń nie świadczy o ilości ciosów, które pokrzywdzony otrzymał. Biegły wskazał, że część obrażeń ciała mogła zostać spowodowana jednym ciosem. Biegły stwierdził, że pokrzywdzony mógł otrzymać nawet nie więcej niż 5 ciosów. Przy czym śmiertelnym okazał się jeden cios powodujący pękniecie tętnicy kręgowej. Biegły nie stwierdził u pokrzywdzonego żadnych złamań tak delikatnych struktur kostnych jak kości nosa. Nie stwierdził obrażeń struktur kostnych twarzy. Dominowały wylewy krwawe struktur miękkich. Biegły P. R. wypowiedział się również co do obrażenia prawej dłoni pokrzywdzonego P. B. (2) w postaci podskórnego wylewu krwawego na grzbietowej powierzchni kłębu kciuka prawego oraz na grzbietowej powierzchni stawu śródręcznopaliczkowego palca wskazującego. Biegły nie wykluczył by obrażenie to mogło powstać zarówno w wyniku uderzenia, gdy pokrzywdzony był stroną nacierającą jak i mogło to być obrażenie obronne, gdy zasłaniał się.

Do wyjaśnień składanych przez oskarżonych M. D., Ł. K., A. T. i G. S. Sąd podszedł z dużą ostrożnością. Waga postawionego im zarzutu z art. 158 § 3 kk spowodowała, że mogliby przerzucać odpowiedzialność za najtragiczniejszy skutek na inne osoby. O świadomości wagi zarzutu świadczy fakt, że oskarżeni Ł. K. oraz G. S. zbiegli i ukrywali się przed organami wymiaru sprawiedliwości. Oskarżony G. S. został zatrzymany w Niemczech w wyniku realizacji przez władze niemieckie (...). Powyższe jednak samo przez się nie dyskredytowało wyjaśnień oskarżonych. Ich wyjaśnienia korespondowały bowiem z zeznaniami świadków W. L., S. S. (1) i częściowo Z. W..

Zdaniem Sądu zestawienie w.w dowodów w postaci zeznań świadków Z. W., S. S. (1) W. L. oraz okoliczności poprzedzających zdarzenie, spowodowało, że wyjaśnienia oskarżonego G. S. złożone w postępowaniu przygotowawczym należało podzielić. W sposób zbieżny z zeznaniami świadków Z. W., S. S. (1) i W. L. opisał on początek zdarzenia, gdy wychodząc z klatki schodowej zostali zaatakowani przez czterech mężczyzn. Z tej grupy oskarżony rozpoznał R. J., A. S. (2), P. B. (1) oraz czwartego, którego nie znał. Wszyscy posiadali kije, a w świetle jego wyjaśnień R. J. kij i maczetę. Zdaniem Sądu co do dalszego przebiegu zajścia wyjaśnienia oskarżonego są nakierowane na przerzucenie ciężaru odpowiedzialności na grupę, która ich zaatakowała. Oskarżony mając świadomość wagi stawianego mu zarzutu, czego wyrazem była ucieczka tuz po zdarzeniu do Niemiec unikał wyjaśnienia czy starł się z pokrzywdzonym P. B. (1). Przeczył by sam zadał jakikolwiek cios.

Powyższe uwagi odnoszą się również do wyjaśnień oskarżonego Ł. K.. W sposób zbieżny z zeznaniami Z. W., S. S. (1) i W. L. oraz wyjaśnieniami oskarżonego G. S. opisał on jak zostali zaatakowani przez czterech mężczyzn z kijami. Podał, że był ubrany w garnitur i niósł ze sobą tort. Gdy został zaatakowany rzucił tortem w napastników i uciekał. Wyjaśnił, że najpierw zaatakował go kijem A. S. (2), a następnie R. J. maczetą. R. J. miał również zaatakować kijem A. T..

W podobny sposób zdarzenie opisał w swoich wyjaśnieniach oskarżony A. T.. Konsekwentnie już od pierwszego przesłuchania w dniu 17 maja 2016 r. podawał, że to jego znajomi zostali zaatakowani. Gdy usłyszał krzyki zbiegł na dół bez butów. Tam dostrzegł R. J. i drugiego wysokiego chłopaka. Złapał za kij J.. Wówczas on miał zwrócić się do niego słowami: „za jakim frajerem obstajesz” i zaczęli się szarpać został uderzony. Wersja przedstawiona w pierwszych i następnych wyjaśnieniach przez oskarżonego A. T. co do wielu szczegółów korespondowała z późniejszymi zeznaniami świadków S. S. (1) i W. L.. Przy czym co najważniejsze należy wykluczyć by były to wersje uzgodnione. A. T. został bowiem zatrzymany o godzinie 8.10 16 maja 2016 r. a następnie tymczasowo aresztowany. Nie miał zatem żadnego kontaktu z w/w świadkami oraz oskarżonymi Ł. K. i G. S., którzy co wyżej wskazano zbiegli. Zatem oskarżeni i w.w świadkowie nie mogli uzgodnić wersji, a mimo wszystko podawali podobne okoliczności. Zdaniem Sądu uznać zatem należało, że ich wyjaśnienia opierały się na prawdzie.

Nieco inna sytuacja miała miejsce w wypadku wyjaśnień oskarżonego M. D. co do postawionego mu zarzutu z art. 158 § 3 kk. W toku pierwszego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym oskarżony M. D. skorzystał z prawa odmowy składania wyjaśnień. Dopiero podczas przesłuchania przed sądem w dniu 4 lipca 2017 r. oskarżony ogólnikowo opisał przebieg zdarzenia. Wyjaśnił, że jedynie bronili się przed atakiem grupy czterech mężczyzn z kijami. Zdaniem Sadu te wyjaśnienia celowo były mało szczegółowe, choć w sposób ogólny zbieżne z wyjaśnieniami pozostałych oskarżonych i zeznaniami świadków, którym Sąd dał wiarę.

Końcowo podkreślić należy, że Sąd nie ma wątpliwości, że cios który spowodował śmierć P. B. (1) został zadany przez któregoś z oskarżonych. Wniosek taki wynika z logiki zdarzenia. P. B. (1) był bowiem w jednej grupie biorącej udział w bójce. Z pewnością to nie żadna z osób, z którymi pił alkohol, biła go. Zrobiła to jedna lub więcej osób z grupy oskarżonych. Samo przez się nie może to jednak spowodować by oskarżonym przypisać udział w bójce ze skutkiem śmiertelnym o czym niżej.

Sąd podzielił opinie ustne i pisemne złożonego do akt sprawy. Wnioski z nich płynące nie były podważane przez strony. Zdaniem Sądu pozostałe dowody osobowe, jakkolwiek wiarygodne okoliczności nowych i istotnych dla poczynienia ustaleń faktycznych nie wniosły.

Zdaniem Sądu kwalifikacja prawna czynu zarzuconego oskarżonym przez prokuratora nie była prawidłowa. W ocenie Sądu ustalony wyżej stan faktyczny należy zakwalifikować jako udział oskarżonych w bójce, a nie udział w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym, co zarzucił oskarżonym prokurator. To osoby którym nadano status pokrzywdzonych wraz z czwartą nieustaloną zaatakowali oskarżonych. Przy czym zaatakowani oskarżeni odpowiedzieli ciosami. Doszło zatem do bójki, podczas której obie grupy na przemian zadawały i otrzymywały ciosy. Takie zachowanie zdaniem Sądu stanowi przestępstwo udziału w bójce i wyczerpuje dyspozycję art. 158 § 1 kk. W ocenie Sądu brak było podstaw do przyjęcia kwalifikacji z art. 158 § 3 kk tj. udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym. Kwalifikacji takiej nie można przyjmować w każdej sytuacji gdy obiektywnie doszło do takiego skutku. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela pogląd prawny wyrażony przez Sąd Apelacyjny w Lublinie w wyroku z dnia 7 grudnia 2016 r. w sprawie II Aka 220/16 (LEX nr 2201315), że odpowiedzialność za przestępstwa z art. 158 § 3 kk występuje niezależnie od tego który z uczestników pobicia zadał cios skutkujący śmiercią pokrzywdzonego, o ile wszyscy uczestnicy pobicia ów skutek przewidywali lub mogli przewidzieć, a równocześnie nie mieli zamiaru spowodowania śmierci pokrzywdzonego. Istotą przestępstwa z art. 158 § 3 kk jest to, że skutek w postaci śmierci człowieka stanowi następstwo danego zdarzenia i nie zostało ustalone indywidualnie sprawstwo owego skutku. Odnosząc ten pogląd do okoliczności niniejszej sprawy Sąd uznał, że oskarżonym M. D., A. T. Ł. K. i G. S. nie można przypisać udziału w bójce ze skutkiem śmiertelnym tylko na podstawie tego, że taki obiektywny skutek w postaci śmierci pokrzywdzonego G. B. nastąpił. Oskarżeni nie mogli bowiem przewidzieć, że śmiertelny skutek bójki w której wzięli udział nastąpi. Wskazać należy, że oskarżeni z cała pewnością nie zamierzali dokonać żadnego przestępstwa. Trudno przyjąć by uzgodnili, że będą brać udział w bójce lub pobiciu. Oskarżeni wraz z dziewczynami, z zakrapianej alkoholem imprezy, chcieli wrócić do domu. Za wyjątkiem G. S., wszyscy byli nietrzeźwi. Ł. K. niósł tort i był ubrany w garnitur. Z pewnością nie jest to strój nadający się do udziału w zaplanowanej bójce lub pobiciu. Nadto co wyżej wskazano oskarżeni nie mieli żadnego powodu by zaatakować R. J., A. S. (2), P. B. (1) i nieustalonego czwartego mężczyznę. Nie mieli po temu żadnego motywu, podczas gdy co wyżej wskazano taki motyw mieli A. S. (2) i R. J.. Nadto początkowo oskarżonych było trzech, a atakowało ich czterech mężczyzn z kijami. To nie oskarżeni zainicjowali zajście. To oni zostali zaatakowani przez R. J., A. S. (2), G. B. oraz czwartego nieustalonego mężczyznę. W pierwszej fazie zdarzenia przewaga liczebna nie była po stronie oskarżonych. To wszyscy mężczyźni z przeciwnej grupy posiadali kije i być może maczetę. Dopiero gdy z mieszkania zbiegł bosy A. T. liczebność stron wyrównała się. Oskarżeni nie tylko nie planowali pobicia, ale nawet bójki. Spontanicznie odpowiadali na ciosy, przy czym pierwszą ich reakcją było ukrycie się dziewczyn w krzakach, ucieczka M. D. i rzucenie tortem w napastników przez Ł. K.. W ocenie Sądu również natężenie używanej przez oskarżonych przemocy nie było znaczne. A. S. (2) i R. J. doznali jedynie uszkodzeń ciała skutkujących rozstrojem zdrowia na okres do 7 dni. Również przemoc użyta wobec P. B. (1), pomimo licznych powierzchownych obrażeń tkanek miękkich twarzy nie była intensywna. Nie doszło nie tylko do uszkodzenia tkanek kostnych twarzy, ale nawet tak wrażliwej na obrażenia części twarzy jak nos. Przy czym biegły P. R. wykluczył by P. B. (1) był kopany w twarz, gdyż wówczas musiałoby dojść do uszkodzenia nosa, czego nie stwierdził. Ten pokrzywdzony mógł otrzymać nawet nie więcej niż 5 ciosów, przy czym tylko jeden cios powodujący uszkodzenie lewej tętnicy kręgowej okazał się śmiertelny. Cios ten, co wynika z ustnej opinii biegłego patomorfologa P. R. mógł być zadany narzędziem tępokrawędzistym, przy czym był to mechanizm najmniej prawdopodobne. Bardziej prawdopodobnym było kopnięcie w tę cześć głowy lub cios zadany pięścią. Powyższe wskazuje, że liczba oraz siła ciosów zadawanych R. J., A. S. (2) i P. B. (1) nie daje podstaw do stwierdzenia, że intensywność bójki była taka, że oskarżeni mogli choćby przewidzieć śmiertelny skutek starcia. Była to bowiem bójka pomiędzy dwoma liczebnie takimi samymi grupami, nietrzeźwych mężczyzn, z których to nie oskarżeni mieli kije. Brak jest zatem podstaw do zakwalifikowania czynu przypisanego oskarżonym jako przestępstwa z art. 158 § 3 kk. Czyn przypisany oskarżonym stanowił zdaniem Sądu przestępstwo udziału w bójce i należało go zakwalifikować z art. 158 § 1 kk.

Orzekając o karze Sąd miał na uwadze dyrektywy jej wymiaru określone w art. 53 kk.

Przestępstwo z art. 158 § 1 kk zagrożone jest karą do 3 lat pozbawienia wolności. Sąd zróżnicował wymiar kary. Z uwagi na fakt uprzedniej karalności Sąd wymierzył oskarżonemu M. D. karę 1 rok i 6 miesięcy pozbawienia wolności, zaś pozostałym oskarżonym kary po 1 rok i 3 miesiące pozbawienia wolności. Zdaniem Sądu z uwagi na okoliczności zdarzenia jedynie kara bezwzględna pozbawienia wolności spełni właściwie swoje cele prewencyjne. Przemawiało za tym zachowanie oskarżonych po dokonaniu przestępstwa. Oskarżeni podjęli bowiem działania utrudniające postępowanie. Oskarżeni A. T. wyrzucił telefon, z którego W. L. dzwoniła na pogotowie, zaś oskarżeni G. S. i Ł. K. ukrywali się przed organami ścigania. Nadto oskarżeni dopuścili się przestępstwa umyślnego przeciwko najważniejszemu dobru prawem chronionemu jakim jest życie i zdrowie. Te okoliczności przemawiały za orzeczeniem kar bezwzględnych pozbawienia wolności w wymiarach jak w wyroku.

Zdaniem Sądu oskarżony M. D. przechowując w mieszkaniu (...) gramów substancji o nazwie A. (...) dopuścił się czynu z art. 62 ust 2 ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. Ta ilość narkotyku wystarczyłaby do wytworzenia kilkuset porcji przeznaczonych do zażycia. Stąd ilość posiadanych środków była znaczna w rozumieniu tego przepisu. Za przestępstwo to Sąd orzekł karę w dolnych granicach ustawowego zagrożenia. Oskarżony przyznał się do jego popełnienia, co stanowiło okoliczność łagodzącą.

Stosownie do art. 70 ust. 4 w.w ustawy Sąd orzekł od oskarżonego M. D. nawiązkę na rzecz Stowarzyszenia (...) na cele związane z zapobieganiem narkomanii. Nadto Sąd orzekł przepadek zabezpieczonych narkotyków stosownie do 70 ust. w.w ustawy.

Wobec oskarżonego M. D. zachodziły przesłanki do orzeczenia kary łącznej pozbawienia wolności. Przy jej wymiarze Sąd zastosował zasadę asperacji, uznając, że kara łączna winna odzwierciedlać obie kary jednostkowe. Dlatego też Sąd zrezygnował z zastosowania zasady kumulacji. Oskarżony w krótkim okresie czasu dopuścił się dwóch przestępstw umyślnych.

Stosownie do art. 63§1 kk Sąd zaliczył oskarżonym okresy rzeczywistego pozbawienia wolności na poczet orzeczonych kar pozbawienia wolności.

Sąd obciążył oskarżonych jedynie częścią wydatków, oraz opłatami. Wysokość wydatków poniesionych przez Skarb Państwa była bowiem w znacznej mierze związana z opiniami specjalistycznymi związanymi z zarzutem pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Zdaniem Sądu brak jest podstaw do obciążania oskarżonych wydatkami w pełnej wysokości skoro nie zostali oni skazani za pobicie ze skutkiem śmiertelnym, a jedynie za udział w bójce.

O opłacie Sąd orzekł zgodnie z art. 2 ust.1 pkt. 3 i 4 ustawy z dnia 23 czerwca 1973r. o opłatach w sprawach karnych (Dz. U. z 1983r. nr 48 poz. 223 z pózn. z.).

Mając na uwadze powyższe Sąd orzekł jak w wyroku.