sygn. III SW 25/15 10 czerwca 2015 Sąd Najwyższy

Postanowienie SN z 10 czerwca 2015, sygn. III SW 25/15

Data orzeczenia 10 czerwca 2015
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych, Wydział III
Przewodniczący SSN Jolanta Strusińska-Żukowska
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Pracy #Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych #postanowienie SN
Sygn. akt III SW 25/15
POSTANOWIENIE
Dnia 10 czerwca 2015 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jolanta Strusińska-Żukowska (przewodniczący,
sprawozdawca)
SSN Zbigniew Korzeniowski
SSN Krzysztof Staryk
w sprawie z protestu T. Ł.
przeciwko wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale:
1) Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej,
2) Przewodniczącego Okręgowej Komisji Wyborczej Nr […]
3) Prokuratora Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 10 czerwca 2015 r.,
postanawia:
wyrazić opinię, że zarzuty protestu są zasadne, ale pozostają
bez wpływu na ważność wyborów.
UZASADNIENIE
T. Ł. wniósł protest wyborczy przeciwko wyborowi Prezydenta
Rzeczypospolitej Polskiej w głosowaniu, które odbyło się w dniu 24 maja 2015 r.,
wnosząc o stwierdzenie jego nieważności oraz o zasądzenie od Skarbu Państwa
na jego rzecz zadośćuczynienia w kwocie 10.000 zł, a także świadczenia
pieniężnego na rzecz organizacji społecznych w kwocie 30.000.000 zł.
2
Wnoszący protest wskazał, w trakcie wyborów odbywających się
korespondencyjnie doszło do naruszenia zasady tajności tych wyborów, gdyż
nadesłane mu koperty przeznaczone na karty do głosowania, zarówno w pierwszej,
jak i w drugiej turze wyborów, były prześwitujące. Z uwagi na to, że koperty z
kartami zawierającymi oddane głosy, odsyłano w kopertach zwrotnych, do których
należało włożyć podpisane oświadczenie o osobistym oddaniu głosu przez
uprawnionego wyborcę w warunkach tajności, członkowie komisji wyborczej mogli
dowiedzieć się, zanim wrzucili koperty z kartami do głosowania do urny, nie tylko na
którego kandydata oddano głos, ale także, jak głosował konkretny wyborca. W celu
udowodnienia zasadności zarzutów wnoszący protest załączył fotografie kart do
głosowania z pierwszej i drugiej tury wyborów umieszczonych w kopertach.
Państwowa Komisja Wyborcza wskazała, że ustalenie przez nią stanu
faktycznego nie jest możliwe, gdyż nie może prowadzić postępowania
dowodowego. Niemożliwe jest też stwierdzenie, w której kopercie na kartę do
głosowania znajdowała się karta wnoszącego protest, gdyż obwodowa komisja
wyborcza koperty te, po wyjęciu z nich kart do głosowania, pakuje w jeden pakiet.
Zdaniem Państwowej Komisji Wyborczej, z uwagi na skład obwodowych komisji
wyborczych oraz w związku z tym, że podczas wszystkich czynności wyborczych w
lokalu wyborczym mogą być obecni mężowie zaufania, mało prawdopodobne jest,
aby komisja, po wyjęciu z koperty zwrotnej karty do głosowania, przed wrzuceniem
jej do urny dokonywała dodatkowych czynności mających na celu ustalenie, na
którego kandydata oddany został głos. Państwowa Komisja Wyborcza podniosła
nadto, że nawet jeśli zarzut protestu jest zasadny, to nie miało to wpływu na wynik
wyborów. Do Państwowej Komisji Wyborczej nie docierały żadne sygnały od innych
wyborców, dotyczące nieprawidłowego sporządzenia kopert na karty do głosowania
stosowanych w głosowaniu korespondencyjnym.
Prokurator Generalny wniósł o wydanie postanowienia zawierającego opinię,
że zarzuty protestu są zasadne, lecz naruszenie przepisów ustawy nie miało
wpływu na wynik wyborów.
Przewodniczący Okręgowej Komisji Wyborczej Nr […] wskazał, że
dołączone do protestu wyborczego kserokopie kopert na karty do głosowania w
głosowaniu korespondencyjnym świadczą o tym, że istotnie koperty były tego
3
rodzaju, że mogły naruszać zasadę tajności głosowania. Uchybienie to nie miało
jednak wpływu na wynik wyborów.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 321 § 3 Kodeksu wyborczego, wnoszący protest przeciwko
wyborowi Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej powinien sformułować w nim
zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty.
Przedmiotem zarzutów może być dopuszczenie się przestępstwa przeciwko
wyborom, określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na
przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub
naruszenie przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia
wyników głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów
(art. 82 § 1 Kodeksu wyborczego).
Z art. 287 Kodeksu wyborczego wynika, że wybory Prezydenta
Rzeczypospolitej są powszechne, równe i bezpośrednie oraz odbywają się w
głosowaniu tajnym. Zasada tajności głosowania oznacza przede wszystkim nakaz
zorganizowania głosowania w taki sposób, aby nikt aż do czasu zakończenia
głosowania nie mógł zapoznać się z treścią oddanych głosów oraz nakaz
zabezpieczenia tajności decyzji wyboru indywidualnego wyborcy.
Stosownie do treści art. 53a § 1 Kodeksu wyborczego, wyborca może
głosować korespondencyjnie. Wyborca głosujący korespondencyjnie po
wypełnieniu karty do głosowania wkłada ją do koperty na kartę do głosowania, którą
zakleja, a następnie kopertę tę wkłada do koperty zwrotnej łącznie z podpisanym
oświadczeniem, o którym mowa w art. 53g § 1 pkt 6 (oświadczeniem o osobistym i
tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania), i przesyła ją w przypadku
głosowania w kraju - do właściwej obwodowej komisji wyborczej (art. 53h § 1
Kodeksu wyborczego). Koperty na kartę do głosowania wyjęte z kopert zwrotnych
dostarczonych do obwodowej komisji wyborczej wrzucane są do urny wyborczej
(art. 53h § 6 Kodeksu wyborczego). Nie budzi wątpliwości, że biorąc pod uwagę
opisaną wyżej procedurę głosowania korespondencyjnego, dla zachowania zasady
tajności wyborów konieczne jest zaopatrzenie wyborcy w taką kopertę na kartę do
4
głosowania, która będzie zabezpieczała tajność decyzji jego wyboru, czyli
uniemożliwiała ustalenie przez kogokolwiek, jak ten wyborca głosował.
Z dołączonych do protestu fotografii kopert na karty do głosowania
dostarczone wnoszącemu protest wynika, że te standardy w jego przypadku nie
zostały zachowane. Wnoszący protest uprawdopodobnił, że koperty na karty do
głosowania były na tyle przejrzyste, że możliwe było stwierdzenie, na kogo oddał
swój głos.
Zarzut naruszenia zasady tajności głosowania wynikającej z art. 287
Kodeksu wyborczego jest więc uzasadniony. Nie ma jednak żadnych podstaw do
stwierdzenia, że to naruszenie miało jakikolwiek wpływ na wynik wyborów. Sam
wnoszący protest nie podjął nawet próby wskazania takich okoliczności, z których
wynikałoby, że dostarczenie mu niewłaściwie przygotowanych kopert na karty do
głosowania wpłynęło na wynik wyborów. Trzeba zaś przypomnieć, że zgodnie z art.
82 § 1 Kodeksu wyborczego, istotne jest nie tylko stwierdzenie, że doszło do
naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia
wyników głosowania lub wyników wyborów, ale i że to naruszenie miało wpływ na
wynik wyborów.
Z tych względów Sąd Najwyższy, na podstawie art. 323 § 1 i 2 Kodeksu
wyborczego, wyraził opinię jak w postanowieniu.
Odnosząc się natomiast do sformułowanych przez wnoszącego protest
żądań zadośćuczynienia przez zapłatę wymienionych w proteście kwot
pieniężnych, wskazać należy, że przepisy Kodeksu wyborczego nie przewidują
możliwości występowania z takimi roszczeniami w ramach protestu wyborczego.