sygn. I C 147/20 6 grudnia 2021 Sąd Okręgowy w Białymstoku

Wyrok z 6 grudnia 2021, sygn. I C 147/20

Najważniejsze informacje

W skrócie

Wynik zasądzono świadczenie - 6 417 zł
Przedmiot o ustalenie nieważności i zapłatę
Typ sprawy sprawa cywilna
Etap pierwsza instancja - wyrok sądu okręgowego
Tryb rozprawa
Role w sprawie
powód pozwany
Data orzeczenia 6 grudnia 2021
Sąd Sąd Okręgowy w Białymstoku
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Bogusława Zieleniewska-Masłowska

Sygn. akt I C 147/20

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 6 grudnia 2021 roku

Sąd Okręgowy w Białymstoku I Wydział Cywilny

w następującym składzie:

Przewodniczący:

sędzia Bogusława Zieleniewska-Masłowska

Protokolant:

Olga Jurczak

po rozpoznaniu w dniu 10 listopada 2021 roku w Białymstoku

na rozprawie

sprawy z powództwa E. S. i D. S.

przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W.

o ustalenie nieważności i zapłatę

I.  Ustala, że umowa o kredyt hipoteczny mieszkaniowy „WŁĄSNY KĄT” dla osób fizycznych nr (...) zawarta w dniu 23 lipca 2008 roku pomiędzy E. S. i D. S., (...) S.A. z siedzibą w W. jest nieważna;

II.  Zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedziba w W. solidarnie na rzecz powodów E. S. i D. S. kwotę 1 zł (jeden złotych) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.

III.  Oddala powództwo w pozostałym zakresie.

IV.  Zasądza od pozwanego solidarnie na rzecz powodów kwotę 6 417 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwotę 5 417 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

Sygnatura akt I C 147/20

UZASADNIENIE

Powodowie E. S. i D. S. w pozwie skierowanym przeciwko Bankowi (...) S.A. z siedzibą w W. wnieśli o:

1.  Ustalenie nieważności w całości lub w części Umowy o kredyt hipoteczny: mieszkaniowy „WŁASNY KĄT” dla osób fizycznych: umowa nr (...) zawartej w dniu 23.07.2008r. z powodu zawartych w niej zapisów niezgodnych z treścią powszechnie obowiązujących przepisów prawa;

2.  Ewentualnie, wyeliminowanie z umowy abuzywnych klauzul - odfrankowienie umowy wskutek usunięcia klauzul dotyczących różnic kursów walutowych;

3.  Zasądzenie kwoty 1 zł jako zwrotu nadpłaty kredytu powstałej z tytułu narzuconego przez Bank nieuprawnionego sposobu spłaty kredytu jako kredytu "walutowego" (wysokość rat wyrażona w CHF pomimo, że był i jest kredytem złotówkowym udzielonym w PLN; a także w związku z nieuzasadnionym obciążeniem z tytułu oprocentowania, marż. ubezpieczenia NNW w TU EUROPA, obowiązkowym prowadzeniem w Banku rachunku ror oraz innymi kosztami związanymi z umowami o kredyt;

4.  Zasądzenie od pozwanego na rzecz powodów solidarnie kosztów procesu, w tymi kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych;

Pozwany w odpowiedzi na pozew wniósł o

1.  o oddalenie powództwa w całości, zarówno w zakresie żądania głównego jak i ewentualnego;

2.  zasądzenie solidarnie od Powodów na rzecz Pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwo procesowego wedle norm przepisanych oraz kosztów opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa w wysokości 34,- zł.

Sąd ustalił, co następuje:

Strony zawarły umowę kredytu na cele mieszkaniowe „WŁASNY KĄT”. Zgodnie z umową z dnia 23.07.2008r. Pozwany Bank udzielił kredytu w walucie PLN, denominowanej w walucie CHF (frank szwajcarski) - w kwocie 50.499,18 CHF. Kredyt został wypłacony w rzeczywistości w walucie polskiej w kwocie t.j. 112.000 zł. PLN, tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wykorzystania kredytu, czyli jego uruchomienia, co miało nastąpić jednorazowo, w walucie polskiej, przelewem na wskazane w umowie rachunki.

Kredyt został wypłacony w złotych polskich. Spłata kredytu miała nastąpić w miesięcznych ratach kapitałowo-odsetkowych, których wysokość miała być określona w CHF, zaś ich spłata miała następować w złotych polskich, po uprzednim przeliczeniu z CHF według kursu sprzedaży tej waluty zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu j spłaty.

Powodowie spłacali kredyt w walucie polskiej, a jego saldo i wysokość poszczególnych rat w złotówkach oraz dokonywane spłaty przeliczano w myśl postanowień umowy, tj. przy zastosowaniu kursu sprzedaży CHF obowiązującego w banku w dacie spłaty - według wyliczeń pozwanego. Sytuacja nie uległa zmianie po wejściu w życie ustawy z dnia 29.07.2011 r. o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustawy (tzw. ustawa antyspreadowa). Pozwany z własnej inicjatywy nie zaproponował zmian w umowie kredytowej w celu wyeliminowania klauzul niedozwolonych.

Umowę zawarto według standardowego wzorca umownego stosowanego przez bank i nie podlegała ona negocjacjom. Nie uzgadniano z powodami indywidualnie postanowień dotyczących mechanizmu przeliczeń. Nie poinformowano ich także, w jaki sposób ustalany jest przez bank kurs waluty oraz jaki będzie to miało wpływ na przyszłe saldo zadłużenia – jakkolwiek nie były one wskazane w umowie wprost, odsyłały do dostępnych u pozwanego tabel kursowych, czym Bank czynił zadość ustawowemu obowiązkowi publikacji, w sposób powszechny, stosowanych kursów walut, co sankcjonuje po stronie potencjalnego kredytobiorcy możliwość weryfikowania wysokości tychże na bieżąco. Nie dokonywano indywidualnych uzgodnień w zakresie wyboru formy spłaty poszczególnych rat. Sama umowa nie wskazywała kryteriów ani zasad, według których pozwany będzie ustalał wysokość kursów kupna i sprzedaży CHF zamieszczanych w Tabeli kursów, stosowanych do ustalenia wysokości zobowiązania; zapisy nie przewidywały też definicji Tabeli Kursów obowiązującej w banku.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Powództwo zasługiwało na uwzględnienie, tak w części dotyczącej ustalenia nieważności umowy, jak i zapłaty żądanej kwoty. Oddaleniu podlegało powództwo jedynie w zakresie części odsetek.

Powodowie wnieśli o ustalenie, że zawarta z pozwanym bankiem umowa jest nieważna, stosownie do art. 189 k.p.c. Zgodnie z jego treścią strona może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.

Wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że powództwo o ustalenie stosunku prawnego lub prawa może być uwzględnione wtedy, gdy spełnione są dwie przesłanki merytoryczne: interes prawny oraz wykazanie prawdziwości twierdzeń powoda o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje. Pierwsza z wymienionych przesłanek decyduje o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, czyli ustalania istnienia przesłanki zasadności powództwa (por. uchwała SN z 19 listopada 1996 r., III CZP 115/96, OSNC rok 1997, Nr 4, poz. 35; wyrok SN z 27 czerwca 2001 r., II CKN 898/00).

Interes prawny występuje wówczas, gdy wyrok ustalający umożliwi najpełniejszą ochronę sfery prawnej powoda (wyrok SN z 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09).

W ocenie Sądu strona powodowa posiadała interes prawny w ustaleniu nieważności umowy. W okolicznościach niniejszej sprawy uwzględnienie roszczeń kredytobiorców o zapłatę (zwrot) należności spełnionych dotychczas na rzecz banku nie reguluje w sposób definitywny wzajemnych relacji stron. Tylko uwzględnienie powództwa o ustalenie nieważności umowy pozwoli na definitywne uchylenie stanu niepewności odnośnie istnienia umowy ze wszystkimi jej konsekwencjami. Stwierdzenie nieważności umowy przesądza bowiem nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale też rozstrzyga w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz banku świadczeń w przyszłości. Ustalające orzeczenie sądu znosi, więc wątpliwości stron i zapobiega dalszemu sporowi o roszczenia banku wynikające z umowy.

Sąd stoi na stanowisku, iż interes prawny powoda przejawia się w poszukiwaniu stabilizacji sytuacji prawnej - nieustalenie konsekwencji ewentualnej eliminacji, po dokonaniu uprzedniej ich analizy, postanowień o cechach abuzywnych pozostawiałoby kredytobiorcę w stanie niepewności prawnej, co do dalszego obowiązywania spornej umowy i prowadziłoby w linii prostej do powstania po jego stronie szkody znacznych rozmiarów - uiszczanie comiesięcznie należności w wysokości na poziomie 2-krotnie wyższym aniżeli początkowo („wyjściowo”), niezależnie czy w PLN, czy też w CHF, wobec niekwestionowanego znacznego wzrostu tej waluty na przestrzeni lat, nie pozostaje obojętne dla sytuacji materialnej kontrahenta.

Odnosząc się do zarzutu bezwzględnej nieważności umowy kredytu łączącej strony, zdaniem Sądu brak było podstaw do takiej oceny na podstawie art. 58 §1 k.c. w zw. z art.3531 k.c. i art. 69 ustawy z 29 sierpnia 1997 roku prawo bankowe (tj. Dz. U. 2017 r. poz. 1976).

Zgodnie z art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego.

Umowa kredytu bankowego jest umową nazwaną. Zgodnie z art. 69 ust. 1 prawa bankowego, bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Ust. 2 tego przepisu wskazuje wymogi, jakimi winna odpowiadać umowa kredytu: zawarcie na piśmie oraz określenie jej treścią, w szczególności, stron umowy, kwoty i waluty kredytu, celu, na który kredyt został udzielony, zasad i terminu spłaty kredytu, wysokości oprocentowania kredytu i warunków jego zmiany, sposobu zabezpieczenia spłaty kredytu, zakresu uprawnień banku związanych z kontrolą wykorzystania i spłaty kredytu, terminów i sposobu postawienia do dyspozycji kredytobiorcy środków pieniężnych, wysokości prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje oraz warunków dokonywania zmian i rozwiązania umowy.

Umowa kredytu zawarta z powodami zawierała wszystkie te elementy, co przeczy tezie o jej sprzeczności z ustawą.

W chwili zawierania umowy, tj. w roku 2008, prawo bankowe nie przewidywało literalnie możliwości udzielania kredytów denominowanych i indeksowanych.

Dopiero ustawą o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw z 29 lipca 2011r. (data wejścia w życie - 26 sierpnia 2011r.) - art. 69 ust. 2 poszerzono o punkt 4a, zgodnie z którym umowa o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, powinna określać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu. Ponadto, do art. 69 dodano ust. 3, zgodnie z którym umożliwiono stronie dokonywanie spłaty poszczególnych rat bądź pełnej / częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku.

Z literalnego brzmienia spornej umowy wynika, że jej przedmiotem był kredyt denominowany w walucie CHF. W jej ramach bank zobowiązał się wydać powodom, jako kredytobiorcom określoną sumę kredytową w złotych, jako wartość waloryzowaną według kursu sprzedaży CHF w dniu wypłaty. Waloryzowanie takie następowało również w celu określenia wysokości rat kredytowych, stosownie do kursu sprzedaży CHF w dniu płatności raty.

Zdaniem Sądu tak skonstruowana umowa kredytu mieści się w konstrukcji ogólnej umowy kredytu bankowego i stanowi jej możliwy wariant. W orzecznictwie sądów europejskich jak i polskich, utrwalony jest pogląd, zgodnie, z którym kredyty denominowane jak i indeksowane do kursu waluty obcej są kredytami w walucie polskiej. Brak jest podstaw, by kwestionować dopuszczalność tego rodzaju konstrukcji prawnej. Nie można twierdzić, że taka umowa jest sprzeczna z ustawą prawo bankowe. Sąd Okręgowy podziela pogląd o dopuszczalności umowy kredytu denominowanego w walucie obcej w oparciu o art. 353 k.c. i 69 Prawa bankowego wyrażony przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 stycznia 2016 roku ( I CSK 1049/14, Opubl: Biuletyn SN rok 2016, Nr 5). Zatem twierdzenia o nieważności umowy z uwagi na sprzeczność z prawem lub naturą stosunku prawnego są pozbawione podstaw.

Zasadne natomiast okazały się zarzuty strony powodowej dotyczące abuzywności wskazanych postanowień umowy kredytu.

Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienie umowy zgodnie z § 1 umowy nie wiąże konsumenta, strony są związane umową w pozostałym zakresie (§ 2). W myśl § 3, nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca zaproponowanego przez kontrahenta. Ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie spoczywa na tym, kto się na to powołuje (§ 4).

Unormowania zawarte w przepisach art. 385 1 - 385 3 k.c. stanowią implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 05.04.1993r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 2016-06-13, C-377/14). Z cytowanych wyżej regulacji ustawowych wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule spełniające łącznie trzy przesłanki pozytywne tj. zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają jego interesy. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest gdy: postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub gdy postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.

Stosownie do art. 385 2 k.c., oceny zgodności postanowień umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny.

Rażące naruszenie interesów konsumenta należy rozumieć, jako nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na jego niekorzyść w określonym stosunku obligacyjnym. Natomiast działanie wbrew dobrym obyczajom (w zakresie kształtowania treści stosunku obligacyjnego) oznacza tworzenie przez partnera konsumenta takich klauzul umownych, które godzą w równowagę kontraktową stron takiego stosunku (por. uzasadn. wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 18 czerwca 2013 r., VI ACa 1698/12).

W niniejszej sprawie, osoby występujące po stronie powodowej nie prowadziły działalności gospodarczej, zatem bez wątpienia posiadają status konsumentów (art. 22 1 k.c.), tym samym istniała podstawa do dokonania oceny abuzywności wskazanych postanowień umowy kredytu.

W ocenie Sądu abuzywność spornych postanowień umownych znajduje odzwierciedlenie w tym, że klauzule te nie odwoływały się do obiektywnych wskaźników, a pozostawiały po stronie banku wyłączne uprawnienie do określania miernika wartości należności z umowy wedle woli tej instytucji finansowej, w postaci jednostronnego jego kształtowania, co przekładało się na wysokość świadczeń strony powodowej. Umowa nie określała szczegółowego sposobu ustalania kursu CHF, przez co kredytobiorca zdany był na arbitralne decyzje pozwanego. Jakkolwiek Sąd dostrzega, iż wartości te doprecyzowywała tabela kursów, której obowiązek publikacji sankcjonują obowiązujące przepisy, nie zmienia to niedookreślonego ich charakteru, konieczności każdorazowego dokonywania samodzielnych przeliczeń, z którymi przeciętny konsument, niezależnie od związania się umową, na którą przecież wyraża zgodę, może mieć problem, w szczególności gdy strona powodowa nie legitymuje się wykształceniem bądź wiedzą umożliwiającymi zakwalifikowanie opisywanych wyżej praktyk jako przejrzyste.

Należy zauważyć, iż Bank uwzględniał inny kurs CHF przy przeliczaniu wartości wypłaconego kredytu (kurs kupna) i inny przy obliczaniu wartości raty spłaty kredytu (kurs sprzedaży), co jakkolwiek wydaje się „zwyczajne”, w okolicznościach niniejszej sprawy stanowiło ewidentne wykorzystanie pozycji własnej kosztem strony powodowej, obciążanej na bieżąco także dodatkową płatnością stanowiącą różnicę między kursem kupna i kursem sprzedaży CHF (tzw. spread - mianem tym określa się „wynagrodzenie” za wykonanie usługi wymiany waluty, jest to różnica pomiędzy kursem sprzedaży a kursem zakupu waluty obcej). Między stronami nie dochodziło do transakcji wymiany walut - w istocie była to swego rodzaju prowizja na rzecz banku, której wysokości strona powodowa nie byłą w stanie oszacować, a zależała wyłącznie od pozwanego oraz czynnika zewnętrznego w postaci stabilności waluty na rynku.

Powyższe, zdaniem Sądu, przekłada się również na zakłócenie równowagi pomiędzy stronami umowy, a co determinuje przyjęcie, że sporne zapisy pozostawały sprzeczne z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszały interesy kredytobiorcy, w szczególności poprzez przyznanie sobie przez pozwanego prawa regulowania wysokości rat w postaci odesłania do tabel kursowych. Bez znaczenia pozostaje, że tabele te mają generalny charakter i odnoszą się do całej działalności instytucji finansowych. Istotnym jest natomiast, że uprawnienie banku do określania wysokości kursu CHF nie doznaje w zasadzie żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń. Postanowienia umowy nie przewidują wymogu, aby ich wysokość pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu CHF ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez NBP.

Z ustalonych przez Sąd okoliczności sprawy wynika też, że powodowie nie zostali w należyty sposób poinformowani o ryzyku walutowym związanym z wprowadzeniem do umowy mechanizmu przeliczenia, nie wiedzieli, na czym ono polega (jakkolwiek z powyższym pozwany podjął polemikę wskazując na zapisy umowy oraz treść składanych oświadczeń, ostatecznie nie znalazły przełożenia na rozstrzygnięcie zawisłego sporu). Zagadnieniem niejasnym pozostawało bowiem, iż w sytuacji drastycznego wzrostu kursu CHF (co, na przestrzeni lat, nastąpiło) przełoży się to na wartość ogólnej kwoty do spłaty, a nie tylko wysokość poszczególnych rat. Sam fakt stabilności tej waluty na rynku w dacie związywania się stron węzłem obligacyjnym nie zwalnia Banku z obowiązku przewidzenia możliwości wystąpienia nagłego zdarzenia wpływającego na zachwianie się gospodarki, co w dalszej konsekwencji będzie rzutowało na wysokość zobowiązania względem niego. Od podmiotu, jakim jest instytucja finansowa, należałoby wymagać szczególnej precyzji, umiejętności przewidywania, ale też zminimalizowanie zaistnienia po stronie potencjalnego konsumenta określonego ryzyka, czego w niniejszej sprawie bezsprzecznie zabrakło. Pozwany nie wywiązał się należycie z obowiązku udzielenia rzetelnej informacji w zakresie kosztów kredytu i ryzyka całej inwestycji, co skutkowało powzięciem przez powodów – jak się okazało z biegiem czasu - niekorzystnej dla ich majątku decyzji o zaciągnięciu kredytu, obarczonego znacznym ryzykiem walutowym.

Sposób zawarcia takiego kontraktu powoduje, że jest on sprzeczny z zasadami współżycia społecznego tj. zasadą uczciwości, lojalności oraz zasadą równości stron, podczas gdy oddziaływanie potencjalnego zainteresowanego na kształt wieloletniego stosunku winien mieć charakter realny; takowego nie stanowi bezsprzecznie dokonanie wyboru przez jednego z rodzajów umowy, dostępnej na rynku, przedstawionej przez przedsiębiorcę, czy własnoręczne wypełnienie wniosku (bądź wyłącznie jego podpisanie po uprzednim jego uzupełnieniu przez pracownika). Sama zaś decyzja o związaniu się węzłem obligacyjnym, zawierającym klauzule dotyczące przeliczeń waluty, którą powodowie niewątpliwie podjęli nie oznacza automatycznie, że zostały one z nimi indywidualnie uzgodnione, w szczególności wobec niewykazania przez pozwanego okoliczności przeciwnych.

Zdaniem Sądu przywoływane przez stronę powodową postanowienia jednoznacznie kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając przy tym jego interesy, albowiem znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron.

Przeprowadzone w sprawie postępowanie dowodowe wykazało również, iż sporne postanowienia umowne nie zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową - umowę zawarto z wykorzystaniem wzorca banku, a sporne klauzule przyjęto bez modyfikacji. Nie były one nawet przedmiotem negocjacji stron, na możliwość zmiany konkretnych wartości i zapisów pozwany w toku procesu nie wskazywał.

Skuteczność sformułowanego zarzutu dotyczącego abuzywności postanowień umownych pozostaje dodatkowo skorelowana z koniecznością ustalenia, czy klauzula indeksacyjna stanowi element głównego świadczenia stron, a jeśli tak – czy została sformułowana w sposób jednoznaczny.

Zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem orzecznictwa europejskiego jak i krajowego, klauzule indeksacyjne stanowią świadczenie główne, albowiem kreują ryzyko walutowe, które jest immanentnie związane z umową kredytu nominowanego i wprost kształtują rozmiar sumy kredytowej podlegającej spłacie. Tym samym określają główne świadczenie kredytobiorcy, tj. uregulowany w art. 69 ust. 1 prawa bankowego obowiązek zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu w ratach w oznaczonych terminach.

Sąd w pełni podziela stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w wyrokach (w sprawie III CSK 159/17 z 4 kwietnia 2019 roku oraz w sprawie I CSK 242/18 z 9 maja 2019 roku), zgodnie z którym klauzule indeksacyjne zawarte w umowie kredytowej muszą być uznane za określające główne świadczenie stron. W tym samym tonie wypowiedział się również Sąd Apelacyjny w Białymstoku w prawomocnym wyroku z 8 sierpnia 2019 roku ws. sygn. akt I ACa 126/19 uznając, że, cyt.: „zgodnie bowiem z aktualnym orzecznictwem klauzulę waloryzacyjną należy traktować jako główne świadczenie kredytobiorcy, wpływa bowiem ona na wysokość tego świadczenia (zob. wyrok SN z 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, legalis nr 1966950).”

W przypadku uznania, że klauzula dotyczy głównych świadczeń stron, wówczas nie ma do niej zastosowania art. 385 1 k.c. jeżeli jej treść jest określona jednoznacznie. W tym miejscu warto podkreślić, że wzorzec umowy może mieć treść jednoznaczną i zrozumiałą nawet wówczas, gdy wystąpią kryteria abuzywności z art. 385 1 k.c. Analiza treści umowy kredytu hipotecznego w powiązaniu z innymi postanowieniami wzorca może prowadzić do wniosku, że zawarte w niej informacje są dostatecznie komunikatywne i zrozumiałe dla przeciętnego kredytobiorcy (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r. sygn. akt I CSK. 1049/14).

Zgodnie z orzecznictwem TSUE wymóg transparentności postanowień określających świadczenia główne, powinien być rozumiany, jako nakazujący, by umowa była zrozumiała dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by mógł na jej podstawie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, konsekwencje ekonomiczne wynikającego z niej zobowiązania (tak w wyroku TSUE z 20 września 2017r., C-186/16).

W ocenie Sądu brak było transparentności powołanych przez stronę powodową zapisów - umowa nie przedstawiała konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, tak by kredytobiorca był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z umowy konsekwencje ekonomiczne; nie przewidywała też żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w zakresie wyznaczanego kursu CHF, czy też na bieżąco je weryfikować.

Należy również wskazać, iż stosownie do art. 385 2 k.c. przy ocenie abuzywności należy badać wyłącznie stan istniejący w chwili zawarcia kontraktu. Nie ma znaczenia dla dokonywanej oceny, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja kursu banku do kursu rynkowego. Są to okoliczności obojętne na gruncie art.385 2 k.c., jak również ocena możliwego naruszenia interesów konsumenta. Istotne jest, że postanowienia umowy dawały przedsiębiorcy nieograniczoną swobodę w wyznaczaniu kursu waluty, a w konsekwencji – wysokości zobowiązań konsumenta.

Nie budzi, więc wątpliwości w realiach sprawy, że powodowie pozbawieni byli w momencie zawarcia umowy możliwości, by poznać dostatecznie skonkretyzowane i obiektywne wskaźniki, w oparciu, o które miało być wyliczane ich świadczenie i konsekwencje na przyszłość zawarcia umowy kredytowej o takiej treści. Powyższe jednoznacznie przemawia o braku jednoznaczności treści powołanych przez stronę powodową zapisów umowy kredytowej.

Opierając się na powyższym Sąd przyjął, iż zapisy dotyczące w szczególności ustalania wysokości rat, rzutujące na wysokość zobowiązania, są niedozwolonymi postanowieniami umownymi w rozumieniu tego przepisu i przez to nie wiążą strony powodowej.

W dalszej części należy wskazać, że stwierdzenie abuzywności konkretnych postanowień umownych rodzi taki skutek, że postanowienia te nie wiążą konsumenta ex tunc i ex lege (art. 385 1 § 2 k.c.). TSUE w wyroku z 3 października 2019 r. (C 260-18 w sprawie D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) wyjaśnił, że artykuł 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, które przewidują, że treść czynności prawnej jest uzupełniana przez zasady słuszności lub ustalone zwyczaje (pkt 62). Choć zastąpienie klauzul abuzywnych przepisami dyspozytywnymi powszechnie obowiązującego prawa (nawet nie obowiązującymi w dacie zawarcia umowy) może mieć miejsce, to jednak wyłącznie gdy umowa staje się w całości nieważna i tylko za zgodą stron (pkt 48).

Uwzględniając powyższe rozważania, w sprawie niemożliwe było zastąpienie niedozwolonych postanowień umowy innymi normami, co pozbawiało umowę jej koniecznych składników (essentialia negotii). W takiej sytuacji, zaistniały podstawy do uznania, że na skutek abuzywności umowa jest nieważna. Istnieje wprawdzie możliwość pozostawienia takiej umowy w mocy, przyjmując, że niedozwolone postanowienia działają, ale tylko i wyłącznie za zgodą konsumentów. Jednakże w niniejszej sprawie zostało wyraźnie wskazane, że powodowie domagają się unieważnienia umowy.

Za ujednolicony w orzecznictwie należy uznać pogląd, iż świadczenie spełnione przez kredytobiorcę na podstawie postanowienia abuzywnego jest świadczeniem nienależnym, a to oznacza, że co do zasady podlega ono zwrotowi, choćby kredytobiorca był równolegle dłużnikiem banku. W art. 410 § 1 k.c. ustawodawca przesądził, iż samo spełnienie świadczenia nienależnego jest źródłem roszczenia zwrotnego, przysługującego zubożonemu i nie ma potrzeby ustalania, czy i w jakim zakresie spełnione świadczenie wzbogaciło accipiensa ani czy na skutek tego świadczenia majątek solvensa uległ zmniejszeniu. Samo, bowiem spełnienie świadczenia wypełnia przesłankę zubożenia po stronie powodowej, a uzyskanie tego świadczenia przez pozwanego - przesłankę jego wzbogacenia (por. wyroki SN z dnia 29 listopada 2016 r., II CSK 517/13, z dnia 11 maja 2017 r., II CSK 541/16, czy z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18).

W związku z nieważnością umowy zawartej przez strony, wszystkie świadczenia spełnione w jej wykonaniu przez powodów na rzecz Banku, są świadczeniami nienależnymi i podlegają zwrotowi na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Stąd też uwzględnić należało dochodzoną z tego tytułu kwotę 1 zł jako nienależne świadczenie spełnione przez stronę powodową na rzecz Banku.

O odsetkach orzeczono na podstawie art. 481 k.c., zobowiązując pozwanego do zapłaty kwoty j.w., od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia do dnia zapłaty. Sąd podziela przy tym stanowisko wyrażone treścią wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku I Wydział Cywilny z dnia 20.02.2020r., sygn. I ACa 635/19, przyjmując za własny pogląd, iż roszczenie restytucyjne nie jest „czystym” zobowiązaniem pieniężnym i odsetki nie wchodzą tu w grę. Zobowiązania zwrotu świadczeń obu stron powstają i stają się wymagalne dopiero z momentem orzeczenia o nieważności umowy. Dalej idące żądanie na powyższym tle nie zasługiwało na uwzględnienie.

O kosztach procesu postanowiono na podstawie art. 98 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Pozwany będąc stroną przegrywającą obowiązany jest do zwrotu powodom poniesionych przez nich kosztów procesu.