Wyrok SN z 1 kwietnia 2004, sygn. SDI 9/04
Data orzeczenia
1 kwietnia 2004
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący
SSN Józef Dołhy
Tagi
Podstawa prawna
SDI 9/04
Przewodniczący: sędzia SN Józef Dołhy.
Sędziowie SN: Ewa Gaberle (sprawozdawca), Józef Szewczyk.
Sąd Najwyższy – Izba Karna z udziałem Zastępcy Rzecznika
Dyscyplinarnego Naczelnej Rady Adwokackiej oraz protokolanta w sprawie
obwinionego adwokata po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2004 r.
kasacji, wniesionej przez obwinionego od orzeczenia Wyższego Sądu
Dyscyplinarnego Naczelnej Rady Adwokackiej z dnia 7 grudnia 2002 r., sygn.
akt (...) utrzymującego w mocy orzeczenie Sądu Dyscyplinarnego Izby
Adwokackiej z dnia 15 grudnia 2001 r., sygn. akt (...)
1) uchylił zaskarżone orzeczenie w części dotyczącej skazania
obwinionego za pierwsze z przypisanych przewinień dyscyplinarnych i
w tym zakresie przekazał sprawę Wyższemu Sądowi Dyscyplinarnemu
Naczelnej Rady Adwokackiej do ponownego rozpoznania;
2) uchylił orzeczenie o łącznej karze zawieszenia obwinionego w
czynnościach zawodowych oraz o łącznej karze zakazu wykonywania
patronatu;
3) oddalił kasację co do skazania obwinionego za drugie z przypisanych
przewinień dyscyplinarnych;
4) zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa połowę kosztów
sądowych postępowania kasacyjnego.
U z a s a d n i e n i e
2
Orzeczeniem z dnia 15 grudnia 2001 r., sygn. akt (...) Sąd Dyscyplinarny
Izby Adwokackiej uznał adwokata za winnego popełnienia przewinienia
dyscyplinarnego polegającego na tym, że „jako członek rozwiązanego Zespołu
Adwokackiego nr 36 w A. nie uregulował kwoty 2.049 złotych swego
zadłużenia wobec Zespołu Adwokackiego nr 36 w likwidacji, uniemożliwiając
wypłacenie należności drugiemu adwokatowi i zakończenie postępowania
likwidacyjnego”.
Kwalifikując to zachowanie, jako naruszenie postanowień § 31 Zbioru
Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu uchwalonego przez Naczelną
Radę Adwokacką w dniu 10 października 1998 r., Sąd Dyscyplinarny skazał
obwinionego na podstawie art. 80 i 81 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 26 maja 1982 r.
– Prawo o adwokaturze na karę zawieszenia w czynnościach zawodowych na
okres trzech lat.
Na podstawie tych samych przepisów i na taką samą karę, Sąd skazał
ponadto adwokata za drugie przewinienie dyscyplinarne popełnione w ten
sposób, że „w pismach procesowych składanych do akt sprawy zawisłej w
Sądzie Rejonowym ,sygn. akt II C 220/95 użył pod adresem Sądu i orzekającego
sędziego sformułowań nie licujących z godnością zawodu adwokata”, czym
naruszył postanowienia zawarte w § 27 ust. 1 w związku z § 4 powołanego
wyżej Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej.
Na podstawie art. 81 ust. 3 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o
adwokaturze, Sąd Dyscyplinarny orzekł również, za każdy z przypisanych
obwinionemu czynów, zakaz wykonywania patronatu na okres trzech lat, a w
oparciu o przepis art. 84 ust. 1 tej ustawy wymierzył łączną karę zawieszenia w
czynnościach zawodowych w wymiarze 3 lat, 2 miesięcy i 5 dni oraz łączną
karę zakazu wykonywania patronatu na okres 3 lat, zaliczając na poczet
pierwszej z tych kar (zgodnie z § 39 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z
dnia 23 lipca 1998 r. w sprawie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do
adwokatów i aplikantów adwokackich – Dz. U. Nr 99, poz. 635) okres
3
tymczasowego zawieszenia w czynnościach zawodowych od dnia 10
października 1998 r. do dnia 15 grudnia 2001 r. i uznał tę karę za wykonaną w
całości.
Odwołanie od powyższego orzeczenia wniósł obwiniony i zarzucając, że
skazanie go nastąpiło bez podstawy prawnej i faktycznej, domagał się zmiany
zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienia go od popełnienia przypisanych mu
czynów, jak również stwierdzenia bezzasadności zawieszenia go w
czynnościach zawodowych i zarządzenia wyłączenia z akt sprawy „osobistych
pism sądowych”.
Orzeczeniem z dnia 7 grudnia 2002 r., sygn. akt (...) Wyższy Sąd
Dyscyplinarny Naczelnej Rady Adwokackiej utrzymał w mocy zaskarżone
orzeczenie.
Kasację od orzeczenia sądu odwoławczego wniósł obwiniony adwokat.
Analiza wywodów kasacji upoważnia do przyjęcia, że obwiniony, wymieniając
liczne przepisy różnych aktów prawnych (powołane nie dość precyzyjnie, by je
tutaj przywoływać) zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu rażące naruszenie prawa
polegające na:
przyjęciu za podstawę skazania, nieobowiązujących w dacie czynów,
przepisów Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu,
który wszedł w życie z dniem 1 grudnia 1998 r., i który nie zawiera
przepisu umożliwiającego skazanie za odmowę zapłacenia kwoty
2.049 zł;
pominięciu faktu nierozpoznania odwołania obwinionego od
uchwały Zespołu Adwokackiego nr 36 z dnia 18 września 1995 r.
(mimo wyroku NSA z dnia 23 września 1997 r. wydanego w sprawie
sygn. akt /.../) i bezzasadne w związku z tym stwierdzenie o
„wyczerpaniu trybu postępowania odwoławczego w ramach
organów samorządowych”;
4
uchyleniu się przez sąd odwoławczy od samodzielnego rozstrzygania
nasuwających się zagadnień prawnych oraz oparciu rozstrzygnięcia
na „kłamliwych zeznaniach kierownika Zespołu Adwokackiego nr
36”;
nie uwzględnieniu przepisów o przedawnieniu karalności przewinień
dyscyplinarnych;
naruszeniu art. 17 § 1 pkt 9 i art. 10 k.p.k. poprzez oparcie
orzeczenia na „osobistych skargach sędziów przesyłanych poza
drogą służbową” oraz na pismach obwinionego sporządzonych w
toku „osobistego procesu przed sądem”, w którym występował jako
strona „w sprawie własnej”, a nie jako pełnomocnik jednej ze stron
procesu;
bezzasadnym stwierdzeniu o popełnieniu przestępstwa z art. 226 § 1
k.k., mimo braku prawomocnego skazania obwinionego za to
przestępstwo.
Kasacja zawiera wniosek o uniewinnienie oraz „o usunięcie z akt”
niniejszej sprawy „osobistych pism” obwinionego „uzyskanych z akt
sądowych”.
Na rozprawie kasacyjnej obwiniony podtrzymał powyższe zarzuty i
wnioski, natomiast Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Naczelnej Rady
Adwokackiej przychylił się do wniosku o uniewinnienie obwinionego od
pierwszego z przypisanych czynów i umorzenie postępowania co do drugiego z
uwagi na przedawnienie karalności, a wniosek o wydanie pism pozostawił do
uznania sądu.
Rozstrzygając o kasacji Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Spośród zarzutów odnoszących się do pierwszego z przypisanych
obwinionemu przewinień dyscyplinarnych, bliższego omówienia wymaga zarzut
5
naruszenia zasady jurysdykcyjnej samodzielności sądu dyscyplinarnego oraz
zarzut przedawnienia karalności tego przewinienia.
W uzasadnieniu orzeczenia Sąd odwoławczy stwierdził m.in., że w
pierwszej kolejności rozstrzygnięcia wymagało to, „czy argumenty obwinionego
co do braku zasadności podjętej uchwały Zespołu Adwokackiego, a następnie
uchwały Okręgowej Rady Adwokackiej, mogą być podnoszone w postępowaniu
dyscyplinarnym”. Rozstrzygając zaś tę kwestię Sąd odwoławczy uznał, że „brak
jest podstaw prawnych, by w tym postępowaniu kwestionować zasadność
prawomocnie podjętych uchwał organów samorządowych”, gdyż „wszelkie
zarzuty dotyczące słuszności tych uchwał powinny być rozstrzygnięte w toku
postępowania przed tymi organami”. Podkreślając nadto, iż „obwiniony
wyczerpał tryb postępowania odwoławczego w ramach organów
samorządowych” Sąd odwoławczy stwierdził w konkluzji, że „nie może i nie ma
uprawnień do kwestionowania zasadności uchwał tych organów”.
Wyrażony przez Sąd odwoławczy pogląd prawny nie może być uznany za
trafny. Podstawę prawną badania zasadności podjętych w tej sprawie uchwał
organów samorządowych adwokatury stanowi art. 89 ust. 2 ustawy z dnia 26
maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze (jedn. tekst: Dz. U. z 2002 r. Nr 123, poz.
1058). Przepis ten statuuje zasadę jurysdykcyjnej samodzielności sądu
dyscyplinarnego. Zasada ta budzi wprawdzie kontrowersje (także na tle
uregulowania zawartego w art. 8 k.p.k.), ale nie dotyczą one rozstrzygnięć
(wyroków, orzeczeń, decyzji) nie mających charakteru konstytutywnego (zob.
np. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryżek, KPK Komentarz, Warszawa 2004, t. I,
str. 71-76, a także Z. Krzemiński, Prawo o adwokaturze. Komentarz, Warszawa
1998, str. 156). Nie ulega zaś wątpliwości, że uchwała zebrania Zespołu
Adwokackiego nr 36 w A. z dnia 18 września 1995 r. o obciążeniu obwinionego
kwotą 2.049 zł z tytułu partycypowania w kosztach funkcjonowania tego
Zespołu, nie jest rozstrzygnięciem konstytutywnym. Wyższy Sąd Dyscyplinarny
był zatem zobligowany do rozpoznania zarzutów postawionych przez
6
obwinionego w odwołaniu wniesionym od orzeczenia Sądu Dyscyplinarnego
pierwszej instancji (który zresztą postąpił zgodnie z nakazem przewidzianym w
omawianym przepisie). Uchylenie się od spełnienia tego obowiązku i tym
samym nie dokonanie instancyjnej kontroli ustaleń faktycznych poczynionych
przez Sąd pierwszej instancji przesądziło o konieczności uchylenia
zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy Sądowi odwoławczemu do
ponownego rozpoznania, wyłączając możliwość uwzględnienia zgodnego
wniosku stron o uniewinnienie obwinionego od popełnienia tego przewinienia.
Poważne zastrzeżenia nasuwa również stanowisko Sądu odwoławczego w
kwestii przedawnienia karalności. Sprowadza się ono do stwierdzenia, że
ponieważ obwiniony nie wywiązał się z powstałego w dniu 9 listopada 1995 r.
obowiązku zapłacenia kwoty 2.049 zł na rzecz Zespołu Adwokackiego i
ponieważ to zaniechanie obwinionego trwało do chwili orzekania, więc
popełnione w ten sposób przewinienie nie uległo przedawnieniu.
Niezależnie od tego, że w rozważaniach Sądu brak jest jakiegokolwiek
nawiązania do treści § 31 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej przyjętego za
podstawę skazania, stanowisko wyrażone w kwestii przedawnienia rodzi
wątpliwości z innego jeszcze powodu. Jak się wydaje, Sąd odwoławczy miał
tutaj na uwadze przewidzianą w prawie karnym konstrukcję tzw. przestępstwa
trwałego (jest nim np. przestępstwo z art. 209 § 1 k.k. polegające na
wytworzeniu i utrzymywaniu zabronionego w tym przepisie stanu narażenia),
nie dostrzegając jednak niezasadności takiego potraktowania odmowy
wykonania obowiązku zapłaty określonej kwoty. Chcąc bowiem przyjąć w
odniesieniu do takiego zachowania konstrukcję przewinienia trwałego,
należałoby zarazem uznać, że również roszczenia cywilnoprawne (np.
odszkodowawcze), czy zobowiązania podatkowe, nie ulegają przedawnieniu, co
jednak pozostawałoby w oczywistej sprzeczności z odnośnymi przepisami
prawa.
7
Z tych względów Sąd Najwyższy uchylił zaskarżone orzeczenie w części
dotyczącej skazania obwinionego za pierwsze z przypisanych mu przewinień i w
tym zakresie przekazał sprawę sądowi odwoławczemu do ponownego
rozpoznania, a konsekwencją tego rozstrzygnięcia było uchylenie orzeczenia o
karze łącznej. Podczas ponownego rozpoznawania odwołania niezbędne będzie
odniesienie się do zawartych w nim zarzutów, jak również wszechstronne
rozważenie kwestii przedawnienia karalności tego przewinienia.
Uwzględnienie omówionych wyżej zarzutów kasacyjnych czyni zbędnym
rozpoznanie pozostałych (art. 518 w zw. z art. 436 k.p.k.), poza podkreśleniem,
że wyrokiem z dnia 23 września 1997 r., sygn. akt (...) Naczelny Sąd
Administracyjny oddalił skargę obwinionego wniesioną na postanowienie
Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej z dnia 6 sierpnia 1996 r. o
pozostawieniu bez rozpoznania odwołania obwinionego od uchwały Okręgowej
Rady Adwokackiej w A. z dnia 9 listopada 1995 r.
Bezzasadne są wszystkie zarzuty podniesione przez obwinionego co do
drugiego z przypisanych mu przewinień dyscyplinarnych. Nie można przyjąć, że
karalność tego przewinienia uległa przedawnieniu. Pomijając już kwestię, że
według opisu czynu zawartego w prawomocnym orzeczeniu, przewinienie to
miało charakter ciągły, a według ustaleń sądu ostatnie z pism obwinionego nosi
datę 24 kwietnia 1998 r. (przedawnienie ścigania tego przewinienia nastąpiłoby
w dniu 24 kwietnia 2001 r., a karalność w dniu 24 kwietnia 2003 r., podczas gdy
postanowienie o wszczęciu dochodzenia przeciwko obwinionemu zostało
wydane w dniu 12 maja 1998 r. a orzeczenie Sądu odwoławczego w dniu 7
grudnia 2002 r.), za w pełni trafne należy uznać stanowisko sądów obu instancji,
że zachowanie obwinionego zawiera znamiona przestępstwa z art. 226 § 1 k.k. i
że zatem przedawnienie karalności dyscyplinarnej nie może nastąpić wcześniej
niż przedawnienie karne (art. 88 ust. 2 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o
adwokaturze). Pisma procesowe, w których obwiniony zamieścił zniewagi pod
adresem sędziów rozpoznających jego sprawę, zostały sporządzone w latach
8
1996 – 1998, co wyklucza możliwość przedawnienia karalności tego czynu,
nawet gdyby przyjąć, że nie miał on charakteru czynu ciągłego (art. 101 § 1 pkt
4 k.k. i art. 102 k.k. w zw. z art. 15 Przepisów wprowadzających kodeks karny).
Podkreślić przy tym trzeba, że bez znaczenia dla biegu okresu przedawnienia
jest okoliczność, czy kwestia odpowiedzialności za przewinienie zawierające
znamiona przestępstwa była przedmiotem postępowania karnego, ponieważ art.
86 Prawa o adwokaturze wręcz statuuje niezależność postępowania
dyscyplinarnego od postępowania karnego. Sąd dyscyplinarny natomiast –
kierując się zasadą jurysdykcyjnej samodzielności – był w tej sytuacji
uprawniony do ustalenia, że przewinienie zawierało znamiona przestępstwa,
gdyż treść art. 88 ust. 2 Prawa o adwokaturze nie daje żadnych podstaw do
stawiania wymagania, aby ustalenie takie zapadło w prawomocnym wyroku
skazującym. Słusznie też sądy obu instancji wskazały, że nie ma żadnego
znaczenia to, iż obwiniony występował w procesie w charakterze strony, nie
wykonując zawodu adwokata, lecz prowadząc swoją własną sprawę, skoro
zgodnie z przepisem § 4 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej (powołanym w
podstawie skazania) adwokat odpowiada dyscyplinarnie za uchybienia etyce
adwokackiej popełnione nawet w życiu prywatnym (zob. tutaj Z. Krzemiński,
Prawo o adwokaturze, Komentarz, Warszawa 1998, s. 43, pkt 22 i 23).
Nie sposób przychylić się do zarzutu o bezzasadności skazania
obwinionego na podstawie przepisów nieobowiązujących w chwili popełnienia
przewinienia. Wprawdzie w orzeczeniu skazującym powołano przepisy Zbioru
Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu z 1998 r., obowiązujące w chwili
orzekania, ale treść przepisów przyjętych za podstawę skazania obwinionego
odpowiada dokładnie treści przepisów Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i
Godności Zawodu z roku 1993, które obowiązywały do dnia wejścia w życie
przepisów Zbioru z roku 1998 (§ 68 zd. 2 Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej
uchwalonego przez Naczelną Radę Adwokacką w dniu 10 października 1998 r.).
Absurdalny zaś byłby pogląd, zgodnie z którym po wejściu w życie przepisów
9
Zbioru z 1998 r. niedopuszczalne byłoby ściganie przewinień dyscyplinarnych
przewidzianych w akcie prawnym poprzednio obowiązującym, choć nowy akt
prawny również nakazuje je ścigać.
Nie można zgodzić się z kolejnym zarzutem, jakoby orzeczenie skazujące
za nadużycie wolności słowa wobec sędziów nie mogło być oparte na ich
zawiadomieniu o popełnieniu tego przewinienia i na przekazanych przez nich
odpisach pism procesowych, sporządzonych przez obwinionego w sprawie sygn.
akt II C 220/95 zawisłej w Sądzie Rejonowym. Rzecznik dyscyplinarny może
bowiem wszcząć dochodzenie także z urzędu (§ 8 zd. 2 Rozporządzenia
Ministra Sprawiedliwości z dnia 23 lipca 1998 r. w sprawie postępowania
dyscyplinarnego w stosunku do adwokatów i aplikantów adwokackich, Dz. U.
Nr 99, poz. 635) i nie jest w tej kwestii skrępowany formą doniesienia o
popełnieniu przewinienia. Również w sądowym postępowaniu dyscyplinarnym
nie są przewidziane ograniczenia dowodowe wywodzące się z zasady formalnej
oceny dowodów, a Sąd Dyscyplinarny kierując się regułami swobodnej oceny
dowodów może oprzeć swoje rozstrzygnięcie na wszelkich dowodach
dopuszczanych przez prawo, w tym także na oświadczeniu osoby znieważonej.
To zaś, czy oświadczenie takie zostało złożone z zachowaniem przepisów z
zakresu pragmatyki służbowej, nie ma żadnego znaczenia dla wykorzystania go
jako dowodu, gdyż niedopuszczalne jest korzystanie wyłącznie z takich
dowodów, które są przez prawo jednoznacznie zdyskwalifikowane.
Z tych powodów Sąd Najwyższy oddalił kasację w części dotyczącej
skazania za drugie z przypisanych obwinionemu przewinień dyscyplinarnych.