sygn. SNO 65/05 18 stycznia 2006 Sąd Najwyższy

Wyrok SN SD z 18 stycznia 2006, sygn. SNO 65/05

Data orzeczenia 18 stycznia 2006
Sąd Sąd Najwyższy
Wydział Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący SSN Feliks Tarnowski
Tagi
#Sąd Najwyższy #Izba Karna #wyrok SN SD
WYROK Z DNIA 18 STYCZNIA 2006 R.
SNO 65/05
Ogłaszanie niesporządzonych na piśmie wyroków i powierzanie
protokolantce odtwarzania ich z jej notatek narusza gwarancje rzetelnego
postępowania sądowego i godzi w powagę sądu, co przesądza o tym, że naruszenia
przepisów postępowania, których dopuścił się obwiniony mają charakter
przewinienia służbowego (dyscyplinarnego) w rozumieniu art. 107 § 1 ustawy z
dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz.
1070 ze zm.).
Przewodniczący: sędzia SN Feliks Tarnowski.
Sędziowie SN: Teresa Flemming-Kulesza (sprawozdawca),Hubert Wrzeszcz.
S ą d N a j w y ż s z y – S ą d D y s c y p l i n a r n y na rozprawie z udziałem
Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego sędziego Sądu Okręgowego oraz protokolanta
po rozpoznaniu w dniu 18 stycznia 2006 r. sprawy sędziego Sądu Rejonowego w O. w
związku z odwołaniem obwinionego oraz Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego od
wyroku Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 10 października 2005 r.
sygn. akt (...)
z m i e n i ł zaskarżony w y r o k w ten tylko sposób, że orzekł wobec obwinionego
sędziego Sądu Rejonowego karę przeniesienia na inne miejsce służbowe w okręgu
Sądu Okręgowego w A.; kosztami sądowymi postępowania dyscyplinarnego –
odwoławczego obciążył Skarb Państwa.
U z a s a d n i e n i e
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny wyrokiem z dnia 10 października 2005 r.
sędziego Sądu Rejonowego w A., obwinionego o to, że w dniu 7 października 2004
roku podczas sesji, orzekając w IX Wydziale Grodzkim Wykroczeniowym Sądu
Rejonowego w A., dopuścił się oczywistej i rażącej obrazy prawa karnego
procesowego (art. 412 k.p.k.), uznał za winnego tego, że w dniu 7 października 2004
roku orzekając w IX Wydziale Grodzkim Wykroczeniowym Sądu Rejonowego w A.,
dopuścił się oczywistej i rażącej obrazy przepisu prawa, to jest art. 82 § 1 k.p.w.
poprzez ogłoszenie wyroków w sprawach oznaczonych sygnaturami akt IX W:
1355/04, 1352/04, 1405/04, 1428/04 i 1378/04 niesporządzonych na piśmie i za to, na
podstawie art. 107 § 1 w związku z art. 109 § 1 pkt 4 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. –
2
Prawo o ustroju sądów powszechnych orzekł wobec niego karę przeniesienia na inne
miejsce służbowe.
Sąd Apelacyjny ustalił, że obwiniony ma 45 lat. Po ukończeniu studiów
prawniczych, a następnie po odbyciu aplikacji sądowej i zdaniu egzaminu
sędziowskiego pracował jako asesor arbitrażu, po czym mianowany został arbitrem. W
związku z włączeniem państwowego arbitrażu gospodarczego do sądownictwa
powszechnego, Prezydent RP dnia 29 września 1989 r. mianował tego arbitra na
stanowisko sędziego Sądu Rejonowego w A. Sędzia Sądu Rejonowego orzekał
kolejno: w Wydziale Gospodarczym, Wydziale Karnym, a od stycznia 2003 r. w IX
Wydziale Grodzkim Wykroczeniowym. Styl pracy sędziego niemal od początku
budził zastrzeżenia, między innymi z uwagi na brak wystarczającej efektywności oraz
niechęć do podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Obwiniony był uprzednio karany
dyscyplinarnie: wyrokiem Sądu Apelacyjnego z dnia 17 lutego 2004 r., utrzymanym w
mocy wyrokiem Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 2004 r. wymierzono mu karę
nagany.
Sędzia Sądu Rejonowego dnia 7 października 2004 r. rozpatrywał jednoosobowo
osiem spraw z zakresu prawa o wykroczeniach. Wszystkie zarządzenia o wyznaczeniu
terminu rozprawy wydał on sam. Sesję rozpoczęto o godzinie 900
, a zakończono o
1450
. Protokolantem była Barbara G.. Sąd rozstrzygnął wyrokiem w sześciu sprawach.
W pięciu sprawach oznaczonych sygnaturami akt IX W: 1355/04, 1352/04, 1405/04,
1428/04 i 1378/04 nie sporządzono wyroków na piśmie. Obwiniony ogłosił te wyroki
z pamięci. Polecił jedynie protokolantce sporządzić notatki o ich treści, co uczyniła
ona odręcznie na wokandzie w rubryce „rozstrzygnięcie”. Po zakończeniu sesji
obwiniony polecił protokolantce sporządzenie wyroków w tych pięciu sprawach i
Barbara G. sama, przy użyciu komputera sporządziła wyroki w tych sprawach. Część
wstępną spisała z zarzutów, a część rozstrzygającą napisała na podstawie swych
odręcznych notatek poczynionych wcześniej na wokandzie. Obwiniony podpisał
wyroki dnia 13 października po powrocie z urlopu.
Obwiniony sędzia nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przewinienia
służbowego, choć nie kwestionował ustaleń poczynionych przez Zastępcę Rzecznika
Dyscyplinarnego. Swoje postępowanie usprawiedliwiał brakiem czasu na sporządzanie
wyroków na piśmie po wysłuchaniu stron w rozpoznawanych sprawach. Wskazał, że
na polecenie Prezesa Sądu Okręgowego w A. sędziowie orzekający w Wydziale
Grodzkim Wykroczeniowym mieli wyznaczać minimum dziesięć spraw na wokandę.
To powodowało tak intensywne tempo procedowania, które – przy uwzględnieniu
braku należytego wyposażenia technicznego oraz mało sprawnej protokolantce –
uniemożliwiało sporządzanie wyroków na piśmie w rozpoznanych sprawach.
Obwiniony wyjaśnił, że nie korzystał z instytucji odroczenia wydania wyroku w
3
obawie przed zrzutami, że tylko on jeden tak czyni w Wydziale. Decydując się na
ogłaszanie wyroków z pamięci – jego zdaniem „wybrał mniejsze zło”.
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał za bezsporne, że na sesji Sądu
Rejonowego w A. dnia 7 października 2004 r. w pięciu sprawach o podanych wyżej
sygnaturach nie sporządzono wyroków na piśmie, a obwiniony ogłosił je z pamięci.
Sąd Apelacyjny nie uwzględnił argumentacji przedstawionej przez obwinionego a
odnoszącej się do przyczyn takiego postępowania. Obwiniony sam planował swoje
sesje i wydawał zarządzenia o wyznaczeniu terminu rozpraw w poszczególnych
sprawach, a zatem tempo rozpoznawania spraw podyktował sobie sam. Nie sposób –
uwzględniając zawartość sesji – uznać, by sprawy były „spiętrzone” ponad miarę,
skoro sesję rozpoczęto dopiero o godzinie 900
, a zakończono o 1450
, czyli na 40 minut
przed zakończeniem urzędowania Sądu Rejonowego. Za okoliczności bez znaczenia
Sąd uznał brak dostatecznego wyposażenia technicznego (komputera) na sali rozpraw
oraz niedostateczne umiejętności protokolantki w pisaniu na maszynie, gdyż wyroki
mogły być sporządzone pismem ręcznym. W ocenie Sądu Apelacyjnego brak jest
okoliczności, które mogłyby usprawiedliwić zaniechanie obwinionego. Z art. 82 § 1
k.p.w., który obwiniony miał stosować, wynika, że po wysłuchaniu głosów stron (a nie
w innym czasie) sąd sporządza wyrok na piśmie, a czynność ta obejmuje także
podpisy (podpis) składu orzekającego. Potem, co wynika z art. 418 § 1 k.p.k. w
związku z art. 82 § 1 k.p.w., wyrok podlega ogłoszeniu publicznemu. Ogłoszenie
wyroku niespisanego oznacza, że „wykreowano” przez ogłoszenie wyrok
niepodpisany. To powoduje konieczność uchylenia orzeczenia bez względu na to, czy
uchybienie to wpłynęło na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia (art. 104 § 1 pkt 2
k.p.w.). Obraza art. 82 § 1 k.p.w. jest w rozpoznawanej sprawie oczywista. Bez
głębszej analizy wiadomo, że wymóg sporządzania wyroków na piśmie należy do
„kanonów sądownictwa”. Skutki obrazy przez obwinionego sędziego przepisów prawa
są rażące, ponieważ naraził na szwank prawa i istotne interesy stron oraz spowodował
zagrożenie dla dobra wymiaru sprawiedliwości. Wyrok ma doniosłe znaczenie dla
porządku prawnego, stwarza zaufanie do prawa i stabilizuje sytuację stron w tym
znaczeniu, że zmiana ich położenia prawnego może dokonać się tylko w sposób
przewidziany prawem. Postępowanie obwinionego stwarzało niebezpieczeństwo
funkcjonowania różniących się treścią wyroków i zakładało, że ogłaszane z pamięci,
niepodpisane wyroki obarczone są wadą, która je od razu i bezwzględnie
dyskwalifikuje. Obwiniony popełnił delikt dyscyplinarny umyślnie, w zamiarze
bezpośrednim.
Rozważając miarkowanie kary Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny podniósł, że
postępowanie obwinionego wskazuje na samowolę i brak krytycznej refleksji nad
własnym postępowaniem. Rodzaj i stopień naruszonych obowiązków, negatywne
skutki dla obrazu wymiaru sprawiedliwości oraz stopień społecznej szkodliwości
4
czynu są znaczne. Sąd wziął też pod uwagę uprzednią karę dyscyplinarną. Z drugiej
strony – wskutek działania obwinionego, strony występujące w przedmiotowych
sprawach nie poniosły na szczęście szkody majątkowej ani krzywdy moralnej. Mimo
niewypełnienia przez obwinionego obowiązków wynikających z roty ślubowania
(sędzia powinien „stać na straży prawa, obowiązki sędziego wypełniać sumiennie,
sprawiedliwość wymierzać zgodnie z przepisami prawa”) złożenie go z urzędu byłoby
karą nadmiernie dolegliwą. Według art. 109 § 3 w związku z art. 109 § 1 pkt 4 u.s.p.
wymierzenie kary przeniesienia na inne miejsce służbowe pociąga za sobą, oprócz
skutku elementarnego, pozbawienie możliwości awansowania na wyższe stanowisko
sędziowskie przez okres pięciu lat, niemożność udziału w tym okresie w kolegium
sądu oraz orzekania w sądzie dyscyplinarnym. Są to skutki, które cechują karę surową,
ale nie są nieodwracalne, jak w przypadku kary złożenia sędziego z urzędu.
Obwiniony jest człowiekiem stosunkowo młodym, nieobarczonym obowiązkami
rodzinnymi, mieszkającym poza siedzibą Sądu, w którym orzeka, nie ma więc obaw o
nadmierną dolegliwość wymierzonej kary. Wymierzona kara stanowi dla obwinionego
ostatnią szansę (mając na względzie gradacje kar dyscyplinarnych), aby w nowym
środowisku udowodnił, że jest w stanie wypełniać obowiązki sędziego zgodnie z rotą
ślubowania.
Obie strony wniosły odwołania od tego wyroku.
Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego dla Okręgu Sądu Dyscyplinarnego
zaskarżył wyrok w części dotyczącej kary i zarzucił rażącą niewspółmierność
wymierzonej obwinionemu sędziemu Sądu Rejonowego kary przeniesienia na inne
miejsce służbowe w stosunku do przewinienia dyscyplinarnego jakiego dopuścił się w
dniu 7 października 2004 roku, kiedy to orzekając w IX Wydziale Grodzkim
Wykroczeniowym Sądu Rejonowego ogłaszał wyroki w sprawach: IX W 1355/04, IX
W 1352/04, IX W 1405/04, IX W 1428/04 i IX W 1378/04 nie sporządzając ich na
piśmie. W oparciu o powyższy zarzut wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i
wymierzenie obwinionemu kary złożenia z urzędu, a to na podstawie art. 109 § 1 pkt 5
„ustawy o ustroju sądów powszechnych”, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego
wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W ocenie Zastępcy
Rzecznika Dyscyplinarnego, wymierzona kara w niedostatecznym stopniu uwzględnia
znaczenie i ciężar gatunkowy działań oraz postawy obwinionego. Obwiniony będąc
sędzią z dużym stażem powinien przestrzegać norm o fundamentalnym znaczeniu, do
których należy sporządzenie na piśmie i podpisanie wyroków przed ich ogłoszeniem.
Argumentacja przedstawiana przez obwinionego na usprawiedliwienie jego
postępowania nie zasługuje na uwzględnienie. Zarzutem objęto tylko fragment
niewłaściwej pracy sędziego, który przyznał, że wcześniej stosował taką praktykę, z
tym, że wyroki podpisywał następnego dnia. Postawa, jaką prezentuje obwiniony nie
licuje z godnością urzędu sędziego. Nie bez wpływu na taką surową ocenę pozostaje –
5
zdaniem Zastępcy Rzecznika – fakt uprzedniego ukarania obwinionego karą nagany.
Obwiniony uchybił zasadom etyki sędziego ujętym w Zbiorze Zasad Etyki Zawodowej
Sędziów przyjętym na posiedzeniu Krajowej Rady Sądownictwa w dniu 19 lutego
2003 r. oraz godności sędziego, o której jest mowa w art. 82 u.s.p. Zastępca Rzecznika
Dyscyplinarnego podniósł ponadto, że obwiniony od dnia 1 sierpnia 2005 r. orzeka w
Wydziale III Rodzinnym i Nieletnich, gdzie nie wywiązuje się w sposób należyty z
powierzonych mu obowiązków.
Obwiniony w swym odwołaniu wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i
przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a „z ostrożności procesowej” o
zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie. Na rozprawie przed Sądem
Najwyższym sprecyzował wniosek, domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku i
przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. Podniósł nieprawidłową kwalifikację
prawną zarzucanych mu czynów (chodzi o zarzucenie naruszenia przepisu Kodeksu
postępowania karnego, którego to aktu prawnego nie stosował). Jego zdaniem nie
stworzył swym postępowaniem większego niebezpieczeństwa niż sędziowie
zabierający do domu akta spraw w celu ich analizy lub pisania uzasadnień. Obwiniony
sędzia zauważył też, że załatwia mniej spraw, gdyż ma mniej spraw przydzielanych do
referatu.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozważył, co następuje:
Odwołanie obwinionego nie może być uwzględnione. Nie kwestionuje on ustaleń
faktycznych (nie były one sporne już wcześniej), jedynie bagatelizuje znaczenie
popełnionych przez siebie uchybień. Taka postawa nie może być zaaprobowana.
Obowiązek sporządzenia wyroku na piśmie wynika z art. 82 § 1 Kodeksu
postępowania w sprawach o wykroczenia. W przepisie tym został uregulowany też
czas (termin, etap postępowania) pisemnego sporządzenia wyroku. Nie może to
nastąpić kiedykolwiek, lecz po wysłuchaniu głosów stron. Nie jest zatem dopuszczalne
ogłaszanie wyroków niesporządzonych na piśmie. Wyrok musi mieć formę pisemną, a
„orzeczenia”, które ogłaszał obwiniony sędzia nie były w istocie rzeczy wyrokami.
Nic nie może usprawiedliwić postępowania obwinionego. Podnoszone przez niego
okoliczności dotyczące braku czasu, niedostatecznego wyposażenia technicznego czy
kwalifikacji protokolantki w najmniejszym stopniu nie mogą stanowić przyczyny
niesporządzenia wyroku na piśmie przed jego ogłoszeniem. Podnoszenie takich
okoliczności polega, najłagodniej rzecz ujmując – na nieporozumieniu, tym bardziej,
że jak słusznie ocenił Sąd Apelacyjny, nie było obiektywnych przyczyn rzekomego
braku czasu. Nie można porównać sytuacji będącej przedmiotem tego postępowania z
zabieraniem przez sędziów akt spraw do domu. Ogłaszanie niesporządzonych na
piśmie wyroków i powierzanie protokolantce odtwarzania ich z jej notatek narusza
gwarancje rzetelnego postępowania sądowego i godzi w powagę sądu. Obwiniony
6
zdaje się tego nie dostrzegać. Tymczasem te właśnie względy przesądzają o tym, że
naruszenia przepisów postępowania, których dopuścił się obwiniony mają charakter
przewinienia służbowego (dyscyplinarnego) w rozumieniu art. 107 § 1 ustawy z dnia
27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze
zm.). Stanowią bowiem nie tylko oczywistą, ale i rażącą obrazę przepisów prawa.
Stan faktyczny nie był sporny, a kwalifikacja prawna przedstawiona w
zaskarżonym wyroku jest prawidłowa. Ta kwalifikacja podlegała ocenie Sądu
Najwyższego, a nie sformułowanie zarzutu (w zakresie przepisu, którego naruszenia
dotyczył zarzut).
Natomiast w kwestii wymiaru kary, której dotyczyło odwołanie Zastępcy
Rzecznika Dyscyplinarnego Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny rozważył, że
wymiar ten powinien uwzględniać zarówno dolegliwość kary jak i stopień społecznej
szkodliwości czynu oraz cele zapobiegawcze i wychowawcze kary. Przy wymiarze
kary sąd dyscyplinarny orzekający w postępowaniu dyscyplinarnym sędziów może się
posiłkować ustawowymi kryteriami wymiaru kary zawartymi w art. 53 § 1 k. k. Kara
wymierzona przez Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny spełnia te kryteria i została
należycie uzasadniona. Jest to kara surowa, której wymierzenie jest uzasadnione,
zważywszy na znaczny stopień społecznej szkodliwości postępowania obwinionego
oraz jego uprzednią karalność dyscyplinarną. Sąd Najwyższy nie znalazł podstaw do
wymierzenia kary najsurowszej – złożenia sędziego z urzędu. Z hierarchii kar
dyscyplinarnych wynika, że jest to kara przewidziana dla najcięższych przewinień.
Wysoce naganne postępowanie obwinionego na taką ocenę nie zasługuje. Wymierzona
mu kara przeniesienia na inne miejsce służbowe jest bardziej odpowiednia do stopnia
szkodliwości czynów i dostatecznie dolegliwa. W kwestii dolegliwości tej kary Sąd
Najwyższy rozważył, że zależy ona od miejsca służbowego, na które sędzia ma być
przeniesiony. Wymiar kary obejmuje nie tylko samo przeniesienie, ale i okręg, do
którego sędzia ma być przeniesiony. Stosunkowo łagodną karą jest z oczywistych
względów przeniesienie do pobliskiego okręgu z dobrą komunikacją z miejsca
zamieszkania sędziego, a bardzo dolegliwą przeniesienie na miejsce odległe o kilkaset
kilometrów. Stąd też określenie okręgu, którego przeniesienie dotyczy należy do sądu
wymierzającego karę, a nie do wykonującego karę Ministra Sprawiedliwości.
Wykonanie kary w rozumieniu art. 123 § 3 u.s.p. nie może obejmować określenia jej
rzeczywistego wymiaru. Po określeniu przez sąd dyscyplinarny okręgu, do którego
sędzia ma być przeniesiony, Ministrowi Sprawiedliwości w ramach wykonania tej
kary pozostaje kompetencja do podjęcia wielu czynności związanych ze stosunkiem
służbowym sędziego. Sąd Najwyższy przychylił się zatem do poglądów wyrażonych
już w swoim orzecznictwie, między innymi w wyroku z dnia 23 czerwca 2005 r., SNO
31/05 i uznał, że odpowiedni wymiar kary w przypadku czynów przypisanych
7
sędziemu Sądu Rejonowego w A. obejmuje przeniesienie do okręgu Sądu
Okręgowego w B.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zmienił tylko w tym
zakresie zaskarżony wyrok.