Wyrok SN SD z 23 stycznia 2008, sygn. SNO 89/07
Data orzeczenia
23 stycznia 2008
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący
SSN Przemysław Kalinowski
Tagi
Podstawa prawna
SNO 89/07
Artykuł 107 § 1 p.u.s.p. stanowi materialną podstawę odpowiedzialności
dyscyplinarnej sędziego i zawiera generalne znamiona deliktu dyscyplinarnego,
których konkretyzacja następuje w wyroku sądu dyscyplinarnego i powinna mieć
postać jednoznacznego określenia tego deliktu jako przewinienia służbowego lub
uchybienia godności urzędu oraz odpowiednio: precyzyjnego wskazania
naruszonych przez sędziego norm konkretnego aktu prawnego albo dokładnego
opisu jego zachowania przynoszącego ujmę pełnionemu urzędowi.
Przewodniczący: sędzia SN Przemysław Kalinowski (sprawozdawca).
Sędziowie SN: Zbigniew Kwaśniewski, Henryk Pietrzkowski.
S ą d N a j w y ż s z y S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem sędziego
Sądu Okręgowego – Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego po
rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2008 r. sprawy sędziego Sądu Rejonowego w związku
z odwołaniem obwinionej oraz Krajowej Rady Sądownictwa od wyroku Sądu
Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 10 września 2007 r., sygn. akt (...)
u c h y l i ł zaskarżony w y r o k i p r z e k a z a ł s p r a w ę Sądowi
Apelacyjnemu – Sądowi Dyscyplinarnemu d o p o n o w n e g o r o z p o z n a n i a .
U z a s a d n i e n i e
Sędzia Sądu Rejonowego była obwiniona o to, że w dniu 29 września 2000 r. w
A. na ul. Dąbrowskiego nieumyślnie naruszyła zasady bezpieczeństwa w ruchu
drogowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki Kia Sportage, nr
rej. (...), nie zachowała szczególnej ostrożności podczas dojeżdżania do oznaczonego
przejścia dla pieszych, gdyż nienależycie obserwując drogę oraz nie widząc lewej
części jezdni, a w tym i lewej części przejścia dla pieszych, wyprzedzała w obrębie
tego przejścia jadący z jej lewej strony i wyraźnie zwalniający tramwaj, wskutek
czego doprowadziła do uderzenia swoim samochodem w idącego po tym przejściu z
lewej na prawą stronę i wychodzącego zza tramwaju pieszego Mariusza N., w wyniku
czego doznał on ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci złamania kości czaszki i
wstrząśnienia mózgu ciężkiego stopnia (III stopnia), stanowiącego chorobę zazwyczaj
zagrażającą życiu. Czyn zarzucony obwinionej w postępowaniu dyscyplinarnym został
zakwalifikowany przez Zastępcę Rzecznika Dyscyplinarnego jako przewinienie
dyscyplinarne.
2
Sąd Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 10 września 2007 r. w
sprawie sygn. akt (...), uznał sędziego Sądu Rejonowego za winną zarzuconego czynu,
kwalifikując go jednak jako popełnienie przewinienia służbowego z art. 107 § 1
ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (określanej
dalej jako p.u.s.p.) w postaci opisanej w zarzucie i na podstawie art. 109 § 1 pkt 1
p.u.s.p. wymierzył jej karę dyscyplinarną w postaci upomnienia.
Powyższe rozstrzygnięcie zostało zaskarżone przez obwinioną oraz przez
Krajową Radę Sądownictwa.
W odwołaniu od wyroku Sądu pierwszej instancji wniesionym przez obwinioną
– sędziego Sądu Rejonowego podniesiony został zarzut obrazy prawa materialnego, tj.
przepisu art. 107 § 1 p.u.s.p. Skarżąca upatrywała naruszenia powołanego przepisu
prawa materialnego w wyniku błędnego przypisania jej deliktu dyscyplinarnego w
postaci przewinienia służbowego, którego immanentną cechą jest rażąca obraza prawa,
ale pozostająca w nierozerwalnym związku z pełnioną służbą i wykonywaniem funkcji
sędziowskiej. Tymczasem, czyn przypisany obwinionej – w jej przekonaniu – takiej
cechy nie posiadał. W jej zachowaniu nie można też – w realiach ustalonego stanu
faktycznego – dopatrzyć się cech uchybienia godności sprawowanego urzędu. Nie
było zatem podstaw do zakwalifikowania zachowania obwinionej, będącego
przedmiotem postępowania dyscyplinarnego – jako przewinienia z art. 107 § 1 p.u.s.p.
W oparciu o tak sformułowany zarzut autorka odwołania wniosła o zmianę
zaskarżonego wyroku i uniewinnienie jej od stawianego zarzutu.
Odwołanie wniesione przez Krajową Radę Sądownictwa kwestionowało wyrok
Sądu pierwszej instancji „w części dotyczącej obrazy przepisów prawa materialnego i
procesowego”. Bez określenia nawet kierunku środka odwoławczego w tym
odwołaniu ograniczono się jedynie do podniesienia zarzutu obrazy bliżej nie
sprecyzowanych przepisów prawa materialnego i procesowego, mającej polegać na
braku opisu czynu, którego popełnienie oskarżyciel zarzucił obwinionej i jego
kwalifikacji prawnej. Z końcowych wywodów części motywacyjnej tego środka
odwoławczego można wyprowadzić wniosek, że skarżącemu chodziło w
rzeczywistości o naruszenie przepisów art. 107 § 1 p.u.s.p. i art. 413 § 1 pkt 4 k.p.k. i
art. 413 § 2 pkt 1 k.p.k. w zakresie postaci przypisanego obwinionej przewinienia
dyscyplinarnego.
W oparciu o tak skonstruowany zarzut Krajowa Rada Sądownictwa wniosła o
uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Dyscyplinarnemu –
Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:
Nie można odmówić racji odwołaniu wniesionemu przez obwinioną w takim
zakresie, w jakim kwestionuje ona prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu
3
dyscyplinarnego pierwszej instancji, choć nie do końca można zgodzić się ze
wszystkimi zaprezentowanymi tam wnioskami. Na obecnym etapie nie ma bowiem
możliwości uwzględnienia postulatu zarówno samej skarżącej, jak i Zastępcy
Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego oraz wydania orzeczenia
merytorycznego rozstrzygającego co do istoty sprawy. Należy bowiem wyraźnie
powiedzieć, że wyrok Sądu pierwszej instancji, a zwłaszcza jego uzasadnienie, wręcz
uniemożliwiają przeprowadzenie kontroli instancyjnej. Przypomnieć, jak widać trzeba,
że przedmiotem zarzutu postawionego obwinionej w postępowaniu dyscyplinarnym,
było nieumyślne naruszenie przez nią zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym w
wyniku czego doszło do potrącenia pieszego, który doznał poważnych obrażeń.
Zdarzenie to było przedmiotem postępowania karnego zakończonego prawomocnym
wyrokiem Sądu Rejonowego w sprawie II K 683/06, skazującym sędziego Sądu
Rejonowego za przestępstwo z art. 177 § 2 k.k. Zachowanie, za które obwiniona
została skazana w procesie karnym, Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego
zakwalifikował jako przewinienie dyscyplinarne z art. 107 § 1 p.u.s.p. Natomiast Sąd
Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny w sentencji swego wyroku skazującego obwinioną
przyjął, że ten sam czyn – przy zachowaniu jego niezmienionego opisu – stanowi
przewinienie służbowe. Z treści uzasadnienia tego wyroku wynika wszelako, że
zdaniem Sądu pierwszej instancji „zachowanie obwinionej opisane we wniosku
Zastępcy Rzecznika Dyscyplinarnego wyczerpuje znamiona przewinienia
dyscyplinarnego, albowiem stanowiło ono czyn dyscyplinarnie bezprawny, zawiniony,
wpływający ujemnie – i to w stopniu większym niż znikomy – na godność urzędu
sędziowskiego, a przez to i na społeczny prestiż tego zawodu i całego wymiaru
sprawiedliwości”. Z przytoczonego fragmentu wynika wyraźnie, że zachowanie
przypisane obwinionej Sąd pierwszej instancji traktuje jako przewinienie
dyscyplinarne w rozumieniu art. 107 § 1 p.u.s.p., czyli w postaci uchybienia godności
sprawowanego urzędu. Żadnych wątpliwości nie powinno pozostawić wyraźne
odniesienie przypisanego czynu właśnie do tej postaci deliktu dyscyplinarnego, która
w ustawie jest określona jako uchybienie godności urzędu sędziego, co pozostaje
jednak w jaskrawej sprzeczności z określeniem postaci deliktu dyscyplinarnego
zawartym w samym orzeczeniu sądu dyscyplinarnego. Jednak już w następnym zdaniu
tegoż uzasadnienia, Sąd Apelacyjny powraca do użytego w treści wyroku pojęcia
przewinienia służbowego, które wiąże z przestrzeganiem powszechnych norm prawa
(odwołując się przy tym do normy art. 107 § 1 p.u.s.p.) w życiu zawodowym i
prywatnym. Przypisując przewinienie służbowe w postaci rażącego naruszenia prawa
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny nie precyzuje jednak jakie konkretnie normy
powszechnie obowiązującego prawa obwiniona naruszyła. Dalsza część tego wywodu
nawiązuje z kolei do zasad etyki zawodowej, które obligują sędziego do unikania
zachowań mogących narazić na szkodę dobro osób trzecich. Można z tego nowego
4
wątku wnosić, że sądowi meriti chodziło jednak o wyrządzenie szkody w związku z
wykonywaniem uprawnień i obowiązków służbowych, gdyż odpowiedzialność
dyscyplinarna z tego tytułu należy do samej istoty przewinienia służbowego. Tyle
tylko, że w niniejszej sprawie szkoda wyrządzona pokrzywdzonemu w wyniku
wypadku drogowego nie pozostawała w żadnym związku z działalnością obwinionej
jako sędziego Sądu Rejonowego. W świetle tak pomieszanych argumentów i
stosowanej terminologii musiała powstać zasadnicza wątpliwość co do tego, jaką
ostatecznie postać deliktu dyscyplinarnego Sąd pierwszej instancji przypisał
obwinionej.
Niewątpliwie przepis art. 107 § 1 p.u.s.p. wyraźnie rozgranicza dwa rodzaje
deliktów dyscyplinarnych powodujących odpowiedzialność dyscyplinarną sędziego.
W pierwszej kolejności powołany przepis wymienia przewinienia służbowe, i właśnie
z nimi wiąże oczywiste oraz rażące naruszenie prawa. Chodzi tu o wszelkie naruszenia
prawa, zarówno z zakresu regulacji normujących zadania i obowiązki służbowe
sędziego, a więc obrazę przepisów ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych,
Regulaminu wewnętrznego urzędowania sądów, instrukcji sądowych, jak i o przepisy
prawa materialnego oraz procesowego, będące podstawą działalności orzeczniczej.
Właśnie z tą kategorią przewinień zarówno doktryna, jak i orzecznictwo tradycyjnie
wiążą czyny popełnione przez sędziego w związku z wykonywaną funkcją orzeczniczą
i służbą sędziowską (por. H.Kempisty: Ustrój sądów, ustawa o Sądzie Najwyższym,
Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawa o ławnikach ludowych. Komentarz.
Warszawa 1966, s. 149 – 150). Odpowiedzialność dyscyplinarną jako przewinienia
służbowe rodzą tylko te naruszenia prawa, które jednocześnie spełniają dwa
wymagania: są zarazem i „oczywiste”, i „rażące”. Interpretacja pojęć „oczywistość”
obrazy prawa i „rażący” jej charakter, doprowadziły do wypracowania szczegółowych
warunków, jakie muszą być spełnione, aby konkretne postąpienie przez sędziego
mogło być uznane za przewinienie służbowe odpowiadające tym kryteriom. W
wyroku z dnia 27 czerwca 2002 r., SNO 18/02 (OSDSD 2002, Nr 1, poz. 9) Sąd
Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny podkreślił, że interpretację pojęcia „oczywiste
naruszenie prawa” należy odnosić do rodzaju, wagi i rozmiaru błędu popełnionego
przy wykładni prawa. Obraza prawa spełnia kryterium oczywistości, gdy popełniony
błąd jest łatwy do stwierdzenia i bez głębszej analizy można zastosować właściwy
przepis, zaś rozumienie prawa nie powinno budzić wątpliwości u przeciętnej osoby o
kwalifikacjach prawniczych. Kryterium „rażącej” obrazy prawa należy natomiast
odnosić do skutków, jakie powstały w wyniku błędnego zastosowania lub
niezastosowania przez sędziego obowiązujących przepisów. Do przypisania deliktu
dyscyplinarnego w postaci przewinienia służbowego nie jest bowiem wystarczające
popełnienie błędu w zakresie prawidłowego stosowania prawa – i to nawet błędu
oczywistego dla należycie wykształconego prawnika. Konsekwencją takiego
5
uchybienia musi być ponadto narażenie na szwank praw i interesów stron albo
wyrządzenie szkody będącej następstwem decyzji lub działania podjętego przez
sędziego wykonującego swoją funkcję. Podkreślić przy tym należy, że elementy opisu
deliktu dyscyplinarnego zawarte w art. 107 § 1 p.u.s.p. pełnią rolę znamion
przedmiotowych występujących w układzie koniunkcji. Dla uznania obrazy przepisów
prawa za przewinienie służbowe niezbędne jest zatem wykazanie, że cechuje ją
zarówno „oczywistość”, jak i „rażący” charakter. Nie ulega jednak wątpliwości, że
rozważania w tej części mogą być podjęte po uprzednim określeniu aktu prawnego i
wskazaniu konkretnych jego przepisów, jakie zostały naruszone zachowaniem, które
jest przedmiotem deliktu dyscyplinarnego przypisywanego w tej postaci.
Drugą kategorią sędziowskich deliktów dyscyplinarnych są uchybienia godności
sprawowanego urzędu sędziowskiego. To w odniesieniu do nich ustawa posługuje się
wprost określeniem „przewinienia dyscyplinarne”. Przy uchybieniach godności urzędu
chodzi o wszelkie inne zachowania sędziego, zarówno podejmowane podczas i w
związku z wykonywaniem służby sędziowskiej, jak i poza nią, w tym również w życiu
prywatnym, które wywołują negatywną społeczną ocenę jako postępowanie
nieetyczne, podważające zaufanie do uczciwości oraz przekonanie o niezależności i
bezstronności sędziego lub wręcz gorszące w odbiorze zewnętrznym. W odróżnieniu
od przewinień służbowych, które – jak przyjmuje się powszechnie – muszą
pozostawać w związku z naruszeniem przepisów zarówno rangi ustawowej, jak i
niższych (np. regulaminów), które sędzia stosuje w toku swej działalności urzędowej,
uchybienia godności sprawowanego urzędu to zachowania przynoszące ujmę
stanowisku sędziego, randze tego urzędu, funkcji pełnionej w społeczeństwie, a w
ostatecznym rozrachunku – powadze państwa, w imieniu którego sędzia występuje i
które reprezentuje. Godność urzędu sędziego wyraża się w zdolności sędziego do
dochowania wierności ślubowaniu sędziowskiemu, zachowania nieposzlakowanego
charakteru, który był jednym z warunków mianowania na ten urząd, strzeżenia powagi
stanowiska sędziowskiego oraz unikania wszystkiego, co mogłoby przynosić ujmę
randze tego urzędu (por. szerzej na ten temat J.R. Kubiak, J. Kubiak:
Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów, PS 1994, Nr 4, s. 3 – 27).
Wprowadzenie w przepisie art. 107 § 1 p.u.s.p. wyraźnego rozróżnienia między
przewinieniami służbowymi a przewinieniami dyscyplinarnymi rozumianymi jako
uchybienia godności sprawowanego urzędu wskazuje, że ustawodawca przywiązywał
do niego określoną wagę i rodzi konsekwencje w sferze kwalifikacji prawnej czynu
traktowanego jako delikt dyscyplinarny. Oznacza to, że z punktu widzenia zarówno
opisu czynu, jak i jego oceny prawnej, istotne znaczenie ma jednoznaczne ustalenie
postaci popełnionego przewinienia i określenie czy obwinionemu sąd przypisuje
przewinienie służbowe, czy też uchybienie godności sprawowanego urzędu.
Niezbędne jest zatem nie tylko wyraźne wypowiedzenie się w tej materii w wyroku
6
sądu dyscyplinarnego, ale również precyzyjne przedstawienie jakie konkretnie
zachowanie sędziego (w tym naruszenie jakich norm prawnych) zostało uznane za
przewinienie służbowe, bądź w czym należy upatrywać uchybienia godności
sprawowanego urzędu sędziego.
Powyższe uwagi prowadzą do sformułowania poglądu, że przepis art. 107 § 1
p.u.s.p. stanowi materialną podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziego i
zawiera generalne znamiona deliktu dyscyplinarnego, których konkretyzacja następuje
w wyroku sądu dyscyplinarnego i powinna mieć postać jednoznacznego określenia
tego deliktu jako przewinienia służbowego lub uchybienia godności urzędu oraz
odpowiednio: precyzyjnego wskazania naruszonych przez sędziego norm konkretnego
aktu prawnego albo dokładnego opisu jego zachowania przynoszącego ujmę
pełnionemu urzędowi.
Pozbawione takiego doprecyzowania orzeczenie trudno uznać za prawidłowe i w
tym zakresie trzeba było przyjąć zasadność odwołania wniesionego w tej sprawie
również przez Krajową Radę Sądownictwa, pomimo jego sygnalizowanych na wstępie
niedostatków. Tak bowiem Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zinterpretował (mimo
pewnej nieporadności terminologicznej) generalnie słuszny postulat obligatoryjnego
ustalenia w wyroku sądu dyscyplinarnego „wszystkich elementów zachowania
sędziego konkretyzujących zarzucany mu czyn i stanowiących podstawę
zakwalifikowania go jako uchybiającego godności urzędu”, co, jak trafnie podniesiono
w odwołaniu Krajowej Rady Sądownictwa – jest „niezbędne z punktu widzenia oceny
ustawodawczych znamion przewinienia dyscyplinarnego”.
Tymczasem, orzekając w przedmiocie wniosku o ukaranie obwinionej - sędziego
Sądu Rejonowego, skierowanego przez Rzecznika Dyscyplinarnego, Sąd Apelacyjny –
Sąd Dyscyplinarny całkowicie pominął wynikający przecież wprost z ustawy podział
deliktów dyscyplinarnych. Przypisana w wyroku postać przewinienia jest odmienną od
tej jaką zarzucono we wniosku o ukaranie. Z części motywacyjnej tego rozstrzygnięcia
nie sposób jednak wyinterpretować, czy przypisane obwinionej zachowanie
(zmodyfikowane zresztą w porównaniu z ustaleniami poczynionymi w wyroku sądu
karnego skazującego obwinioną za popełnienie przestępstwa z art. 177 § 2 k.k.)
zostało ostatecznie uznane za „oczywistą i rażącą obrazę prawa”, czy też za
„uchybienie godności urzędu”. Znaczenie usterki tego rodzaju jest tak zasadnicze, że
uniemożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej, co rodziło konieczność uchylenia
zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, w którym
niezbędne będzie uwzględnienie przedstawionych wyżej zapatrywań i jednoznaczne
wypowiedzenie się na temat postaci przewinienia ewentualnie przypisywanego
obwinionej oraz wskazanie konkretnych okoliczności, które miałyby wyczerpywać
znamiona określone w art. 107 § 1 p.u.s.p., czy to w postaci obrazy prawa, czy też
uchybienia godności sprawowanego urzędu. Właśnie brak wyraźnych ustaleń co do
7
postaci przypisanego przewinienia, które powinien przede wszystkim poczynić Sąd
Dyscyplinarny – Sąd Apelacyjny oraz konieczność zajęcia jednoznacznego stanowiska
w tym ostatnim zakresie przez Sąd pierwszej instancji, stała na przeszkodzie orzekaniu
reformatoryjnemu w postępowaniu odwoławczym, czego domagała zarówno
obwiniona, jak i Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego (choć ten ostatni – odmiennie
co do kierunku orzekania) występujący w tej sprawie na rozprawie odwoławczej.
Na koniec warto jeszcze zwrócić uwagę na zagadnienie zależności między
konsekwencjami dyscyplinarnymi a rodzajem winy przypisanej w toku postępowania
karnego toczącego się w związku z popełnieniem przez sędziego czynów, które
jednocześnie wyczerpują znamiona przestępstw. W wyroku z dnia 27 sierpnia 2007 r.,
SNO 47/07, Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny wypowiadając się m.in. na temat
spraw, w których czyn sędziego odpowiada ustawowym znamionom czynu
zabronionego stypizowanego w jednym z przepisów zamieszczonych w Rozdziale
XXI Kodeksu karnego (Przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji)
wskazał na potrzebę uwzględniania zarówno rodzaju winy, jak i wagi oraz charakteru
naruszonych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Inna jest bowiem sytuacja, w
której zarówno sam skutek, jak i poprzedzające go naruszenie zasad bezpieczeństwa,
mają charakter nieumyślny, a inna – gdy „nieumyślne spowodowanie skutku
określonego np. w art. 177 § 1 lub § 2 k.k., zostało poprzedzone umyślnym
naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu i pozostawało w związku przyczynowym ze
stylem prowadzenia pojazdy, który można określić jako wysoce nieodpowiedzialny, z
samej swej istoty zagrażający innym uczestnikom ruchu (jazda nadmiernie
„agresywna”).
W pełni podzielić trzeba także pogląd, że „rażące naruszenie zasad
bezpieczeństwa w ruchu przez sędziego (np. znaczne przekraczanie dozwolonej
prędkości, jawne nierespektowanie zasad pierwszeństwa w ruchu, umyślne
lekceważenie zakazów wynikających z oznakowania, itp.) samo przez się nie licuje
bowiem z godnością jego urzędu. Odpowiedzialność dyscyplinarna może i powinna
być w tych wypadkach funkcją nie samego tragicznego następstwa, ale właśnie
zachowania sędziego poprzedzającego wystąpienie skutku”.
Zważywszy, że zarzucony obwinionej delikt dyscyplinarny pozostaje w
bezpośrednim związku z przestępstwem z art. 177 § 2 k.k. (przypisanym jej
prawomocnym wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 7 grudnia 2006 r., sygn. akt II K
683/06), zapatrywania wyrażone w przywołanym wyroku Sądu Najwyższego – Sądu
Dyscyplinarnego mogą być przydatne w toku ponownego dokonywania ocen w tej
sprawie.
Przy ponownym rozpoznaniu niniejszej sprawy Sąd Dyscyplinarny – Sąd
Apelacyjny uwzględni zaprezentowane wyżej spostrzeżenia i uwagi Sądu
8
Najwyższego oraz poczyni ustalenia i podejmie rozstrzygnięcie wolne od
dotychczasowych usterek.
Mając to wszystko na uwadze Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny orzekł, jak w
wyroku.