Wyrok SN SD z 16 września 2008, sygn. SNO 69/08
Data orzeczenia
16 września 2008
Sąd
Sąd Najwyższy
Wydział
Izba Karna, Wydział VI
Przewodniczący
SSN Andrzej Siuchniński
Tagi
Podstawa prawna
SNO 69/08
Przewodniczący: sędzia SN Andrzej Siuchniński.
Sędziowie SN: Grzegorz Misiurek, Barbara Myszka (sprawozdawca).
S ą d N a j w y ż s z y S ą d D y s c y p l i n a r n y z udziałem Zastępcy
Rzecznika Dyscyplinarnego Sądu Okręgowego sędziego Sądu Okręgowego oraz
protokolanta po rozpoznaniu w dniu 16 września 2008 r. sprawy sędziego Sądu
Rejonowego w związku z odwołaniem obrońcy obwinionej od wyroku Sądu
Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia 26 maja 2008 r., sygn. akt (...)
u t r z y m a ł w m o c y zaskarżony w y r o k ; kosztami postępowania
odwoławczego obciążył Skarb Państwa.
U z a s a d n i e n i e
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny po rozpoznaniu sprawy sędziego Sądu
Rejonowego, obwinionej o to, że w okresie od dnia 31 maja 2007 r. do dnia 9 sierpnia
2007 r. w A., jako sędzia tamtejszego Sądu Rejonowego, będąc sprawozdawcą i
przewodniczącą składu orzekającego w sprawie karnej VII K 1041/06 przeciwko
Sławomirowi Ś., oskarżonemu o czyn z art. 116 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994
r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83 ze zm.), po
odebraniu na rozprawie głównej w dniu 6 marca 2007 r. danych osobowych Artura G.
i przesłuchaniu go w charakterze świadka, dwukrotnie, w dniach 31 maja 2007 r. i 26
czerwca 2007 r., wydawała postanowienia o przerwaniu rozprawy w celu odebrania
danych osobowych od tego świadka, czym dopuściła się oczywistej i rażącej obrazy
przepisów prawa, a mianowicie art. 2 § 1 pkt 4, art. 366 § 2 i art. 410 § 1 k.p.k., tj.
przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 107 § 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001
r. – Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm. – dalej:
„u.s.p.”) – wyrokiem z dnia 26 maja 2008 r. uznał obwinioną za winną popełnienia
zarzucanego czynu i wymierzył jej karę nagany, a kosztami postępowania
dyscyplinarnego obciążył Skarb Państwa. Za podstawę orzeczenia Sąd Apelacyjny
przyjął następujące ustalenia faktyczne.
Obwiniona jest sędzią Sądu Rejonowego w A. i orzeka w VII Wydziale Karnym
tego Sądu. W dniu 6 marca 2007 r. przystąpiła jako przewodnicząca składu
orzekającego i sprawozdawca do rozpoznania sprawy karnej VII K 1041/06 przeciwko
Sławomirowi Ś. oskarżonemu o czyn z art. 116 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994
r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 24, poz. 83 ze zm.). W dniu
2
tym Sąd pod przewodnictwem obwinionej po otwarciu przewodu sądowego
przesłuchał oskarżonego oraz świadków Stefana H. i Artura G. Zgodnie z art. 191 § 1
k.p.k., od obu świadków odebrał dane osobowe. Po przesłuchaniu świadka Artura G.
przewodnicząca przerwała rozprawę główną do dnia 5 kwietnia 2007 r., uzasadniając
tę decyzję opóźnieniem i koniecznością rozpoznania następnej sprawy. W dniu 5
kwietnia 2007 r. Sąd pod przewodnictwem obwinionej przesłuchał dalszych trzech
świadków oraz ponownie Stefana H., który występował w charakterze oskarżyciela
posiłkowego, po czym przewodnicząca przerwała rozprawę do dnia 10 maja 2007 r.,
uzasadniając to koniecznością uzupełnienia materiału dowodowego. Równocześnie
zarządziła ponowne wezwanie świadka Artura G. Termin ten został następnie
odwołany. Nowy termin wyznaczono na dzień 31 maja 2007 r., na który wezwano
wymienionego świadka. W dniu 31 maja 2007 r., w związku z pismem, w którym
świadek Artur G. usprawiedliwił swoje niestawiennictwo, obwiniona jako
przewodnicząca zarządziła kolejną przerwę w rozprawie głównej do dnia 26 czerwca
2007 r. oraz ponowne wezwanie świadka. W dniu 26 czerwca 2007 r. świadek Artur
G. nie stawił się, i po raz kolejny usprawiedliwił swoje niestawiennictwo, wobec
czego obwiniona przerwała rozprawę do dnia 9 sierpnia 2007 r. W dniu 29 czerwca
2007 r. do Sądu Rejonowego w A. wpłynął wniosek Artura G. o przesłuchanie go w
drodze pomocy prawnej przez Sąd Rejonowy w B. W uzasadnieniu świadek powołał
się na konieczność uciążliwego dojazdu do A. oraz związane z tym problemy
zawodowe i rodzinne. Na wniosku tym obwiniona poczyniła adnotację o treści:
„proszę poinformować ww., że koszty podróży zostaną zwrócone”. Świadek Artur G.
stawił się w dniu 9 sierpnia 2007 r. Na rozprawie został poinformowany, że w
protokole rozprawy brak jego danych osobowych. Przesłuchanie ograniczyło się do
odebrania wspomnianych danych, po czym obwiniona przerwała rozprawę do dnia 13
września 2007 r.
W dniu 14 sierpnia 2007 r. Artur G. złożył do Prezesa Sądu Rejonowego w A.
skargę na czynności sędziego. Zarzucił, że wielokrotnie był wzywany z odległej
miejscowości tylko w celu okazania dowodu osobistego i podania danych osobowych,
które notabene znajdowały się w aktach sprawy. Podniósł, że godzi to w zasady
zarówno postępowania sądowego, jak i postępowania sędziów, którzy swoimi
działaniami powinni wzmacniać zaufanie publiczne oraz podejmować wszelkie
starania w celu utrzymania pewności oraz rzetelności wymiaru sprawiedliwości.
Obwiniona sędzia Sądu Rejonowego nie przyznała się do popełnienia
zarzucanego jej czynu. Nie kwestionowała poczynionych ustaleń faktycznych,
wyjaśniła natomiast, że przygotowując się do rozprawy w dniu 5 kwietnia 2007 r.
dostrzegła, iż w podpisanym przez nią wcześniej protokole rozprawy brak danych
osobowych świadka Artura G. Przyczyną błędnego spostrzeżenia było dwukrotne
odnotowanie w protokole nazwiska świadka oraz okoliczność, że przeglądała akta
3
sprawy pod kątem rozstrzygnięcia, a nie – zachowania wymagań formalnych. Nie
uwzględniła wniosku o przesłuchanie świadka w drodze pomocy prawnej, gdyż
uznała, że jego stawiennictwo w sądzie orzekającym przyczyni się do szybszego
zakończenia postępowania. Podkreśliła, że przeprosiła Artura G. za uciążliwości
związane z koniecznością ponownego stawiennictwa w Sądzie Rejonowym w A. Jej
zdaniem, skarga została spowodowana wyłącznie odmową przesłania akt sprawy VII
K 1041/06 do Sądu Rejonowego w C., w którym toczy się sprawa z powództwa spółki
reprezentowanej przez Artura G.
Sąd Apelacyjny – Sąd Dyscyplinarny uznał, że fakt popełnienia zarzucanego
przewinienia dyscyplinarnego nie budzi wątpliwości, ponieważ obwiniona bezspornie
nie dopełniła obowiązków wynikających z art. 2 § 1 pkt 4, art. 366 § 2 i art. 401 § 1
k.p.k. Przerywając rozprawę główną w celu podania przez świadka
zaprotokołowanych wcześniej danych osobowych, doprowadziła przy tym do
kilkumiesięcznej zwłoki w rozpoznaniu sprawy. Popełnione uchybienia są szczególnie
rażące z tego względu, że dotyczyły świadka zamieszkałego w dużej odległości od
Sądu orzekającego. Za szczególnie naganne trzeba uznać zignorowanie prośby
świadka o przesłuchanie w drodze pomocy prawnej. Konkludując, Sąd Apelacyjny
stwierdził, że popełnione uchybienia są oczywiste i dostrzegalne nawet dla osób nie
mających wykształcenia prawniczego, w związku z czym godzą w powagę wymiaru
sprawiedliwości. Zważywszy charakter i wagę popełnionego przewinienia
służbowego, stopień zawinienia, okoliczność, że prawomocnym wyrokiem z dnia 14
marca 2007 r. w sprawie sygn. akt (...) wymierzono obwinionej karę nagany, a w
dniach 22 lutego 2006 r. w sprawie V Ka 1428/05 i 16 lipca 2007 r. w sprawie V Ka
603/07, na podstawie art. 40 § 1 u.s.p., wytknięto uchybienia – uznał, że adekwatną
karą dyscyplinarną będzie kara nagany.
W odwołaniu od powyższego wyroku obrońca obwinionej zarzucił obrazę art. 4,
art. 5 § 2, art. 7 i art. 410 k.p.k., polegającą na przyjęciu, że obwiniona sędzia
popełniła zarzucany jej czyn w sytuacji, gdy prawidłowo oceniony materiał
dowodowy nie potwierdza tej tezy, błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za
podstawę wyroku, polegający na odrzuceniu kontratypu w postaci błędu w jakim
pozostawała obwiniona oraz motywacji, jaka jej przyświecała w momencie działania,
w tym błędnym oddaleniu wniosku dowodowego zgłoszonego na rozprawie,
ewentualnie rażącą niewspółmierność kary przez nieuznanie przewinienia za wypadek
mniejszej wagi i nieodstąpienie od wymierzenia kary. W oparciu o przytoczone
zarzuty, wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie obwinionej,
ewentualnie uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, albo uznanie
przewinienia za wypadek mniejszej wagi i odstąpienie od wymierzenia kary.
Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny zważył, co następuje:
4
Zgodnie z art. 107 § 1 u.s.p., oczywista i rażąca obraza przepisów prawa
dotycząca sfery stosowania prawa w postępowaniu sądowym stanowi przewinienie
służbowe, za które sędzia odpowiada dyscyplinarnie. Zarówno w orzecznictwie, jak i
w doktrynie przyjmuje się, że obraza jest oczywista, gdy wadliwość wykładni i
zastosowania przepisu, bez głębszych rozważań, nie budzi dla prawnika żadnych
wątpliwości. O obrazie rażącej można natomiast mówić w sytuacji, w której
naruszenie prawa spowodowało niekorzystne skutki z punktu widzenia przebiegu
postępowania i interesów stron.
Obwiniona nie kwestionowała prawidłowości przyjętych za podstawę
zaskarżonego wyroku ustaleń faktycznych, które wynikają notabene bezpośrednio z
dokumentów znajdujących się w aktach rozpoznawanej przez Sąd Rejonowy w A.
sprawy karnej przeciwko Sławomirowi Ś., sygn. akt VII K 1041/06. Zarzuty
podniesione w odwołaniu dotyczą oceny jurydycznej, a konkretnie uznania
popełnionych przez obwinioną uchybień procesowych za oczywistą i rażącą obrazę
przepisów prawa, stanowiącą przewinienie dyscyplinarne.
Kwestionując tę ocenę obwiniona sędzia wywodziła, że działania
zapoczątkowane w dniu 5 kwietnia 2007 r., które podejmowała w celu ponownego
przesłuchania świadka Artura G., były wynikiem błędu spowodowanego
nieprzychylnym zbiegiem okoliczności. W podpisanym przez nią protokole rozprawy
z dnia 6 marca 2007 r. nazwisko tego świadka zostało bowiem odnotowane
dwukrotnie, a jego dane osobowe zamieszczone w innym miejscu niż z reguły się
znajdują. Z tej przyczyny, przygotowując się do rozprawy w dniu 5 kwietnia 2007 r.,
nie dostrzegła wspomnianych danych i mylnie utwierdziła się w przekonaniu, że
konieczne jest ponowne wezwanie Artura G. w celu „dosłuchania”. Jej dalsze
posunięcia były konsekwencją mylnego przekonania o poważnym braku w protokole
rozprawy odbytej w dniu 6 marca 2007 r., a zaniechanie zlecenia przesłuchania
świadka innemu sądowi podyktowane chęcią uniknięcia przedłużenia postępowania.
Przytoczona argumentacja w niczym nie zmienia oceny Sądu Apelacyjnego, że
obraza przepisów prawa jakiej dopuściła się obwiniona jest oczywista zarówno pod
względem przedmiotowym, jak i podmiotowym. Wypada przypomnieć, że przepisy
Kodeksu postępowania karnego mają na celu takie ukształtowanie postępowania, aby
rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło w rozsądnym terminie. Przewodniczący, który
kieruje rozprawą i czuwa nad jej prawidłowym przebiegiem, powinien dążyć do tego,
aby rozstrzygnięcie sprawy nastąpiło na pierwszej rozprawie głównej. Może
wprawdzie przerwać rozprawę główną, lecz wolno mu to uczynić jedynie dla
sprowadzenia dowodu albo dla wypoczynku lub z innej ważnej przyczyny (art. 2 § 1
pkt 4, art. 366 i art. 401 § 1 k.p.k.). W prowadzonej pod przewodnictwem obwinionej
sprawie VII K 1041/06 zarządzane przerwy w rozprawie głównej w większości
spowodowane były natomiast niepotrzebnym wzywaniem przesłuchanego już w dniu
5
6 marca 2007 r. świadka Artura G. Naruszenie przez obwinioną przepisów art. 2 § 1
pkt 4, art. 366 i art. 401 § 1 k.p.k. nie budzi zatem wątpliwości. Obwiniona nie ma
również racji, przyjmując, że opisane czynności były wynikiem błędu w związku z
czym nie można przypisać jej przewinienia dyscyplinarnego oraz że jej działanie
należy uznać za niezawinione. W odwołaniu nie podjęto nawet próby wykazania z
jakich przyczyn obwiniona miałaby pozostawać w błędzie co do okoliczności
stanowiącej znamię czynu lub wyłączającej odpowiedzialność i dlaczego jej działania
miałyby być niezawinione. Czyn stanowiący przewinienie służbowe musi być – rzecz
jasna – nie tylko bezprawny, ale i zawiniony, niemniej wystarczy każda postać winy, a
więc także wina nieumyślna. W niniejszej sprawie zarówno bezprawność czynu
obwinionej, jak i jej zawinienie nie budzą wątpliwości. Przygotowując się do
rozprawy głównej wyznaczonej na dzień 5 kwietnia 2007 r. obwiniona sędzia nie
zapoznała się dokładnie z treścią podpisanego przez siebie protokołu rozprawy odbytej
w dniu 6 marca 2007 r., skoro nie dostrzegła odnotowanych w nim danych
wymaganych treścią art. 191 § 1 k.p.k. Nie uczyniła tego również w późniejszym
czasie, kiedy podejmowała kolejne decyzje o przerwaniu rozprawy głównej w celu
wezwania Artura G. Trzeba podkreślić, że świadek zamieszkiwał w znacznej
odległości od siedziby sądu, co nakładało na obwinioną obowiązek szczególnie
starannego rozważenia potrzeby jego ponownego wezwania, w tym obowiązek
dokładnego sprawdzenia, czy rzeczywiście w podpisanym już protokole rozprawy
brakuje danych, o których mowa w art. 191 § 1 k.p.k. Skoro obwinionej chodziło
wyłącznie o odebranie od Artura G. wspomnianych danych obowiązana była – ze
względu na trudności związane z jego przyjazdem do siedziby Sądu Rejonowego w A.
– skorzystać z możliwości przewidzianej w art. 177 § 1a k.p.k., tym bardziej że
świadek złożył wniosek o przesłuchanie go w drodze pomocy prawnej. Oceny tej nie
zmienia tłumaczenie obwinionej, że nieuwzględnienie wspomnianego wniosku było
podyktowane dążeniem do szybszego zakończenia sprawy VII K 1041/06, obwiniona
bowiem swoim niestarannym przygotowaniem się do rozprawy głównej w tej sprawie
sama doprowadziła do przewlekłości postępowania.
Nie powinno budzić wątpliwości, że naruszenie przez obwinioną wskazanych w
zaskarżonym wyroku przepisów Kodeksu postępowania karnego spowodowało
znaczące, niekorzystne skutki z punktu widzenia przebiegu postępowania. Przyczyniło
się bowiem z jednej strony do wydatnego przedłużenia postępowania w sprawie VII K
1041/06, z drugiej natomiast do podważenia zaufania do sądu jako organu wymiaru
sprawiedliwości. Wywody obwinionej na temat przyczyn, które skłoniły świadka
Artura G. do złożenia skargi, w niczym nie zmieniają powyższej oceny, ponieważ z
samego przebiegu postępowania w sprawie VII K 1041/06 wynika, że obwiniona nie
uszanowała trudu i wysiłku związanego z osobistym stawiennictwem świadka w
odległym od miejsca jego zamieszkania Sądzie Rejonowym w A. Jeżeli się
6
równocześnie uwzględni, że świadek musiał stawić się tylko po to, aby sprawdzone
zostały jego dane osobowe, trudno odmówić racji jego zarzutom podniesionym w
skardze. Konkludując, trzeba zgodzić się z oceną Sądu Apelacyjnego, że spełnione
zostały zarówno przedmiotowe, jak i podmiotowe przesłanki odpowiedzialności
dyscyplinarnej obwinionej.
Wbrew odmiennym zapatrywaniom obrońcy obwinionej w sprawie nie zachodzą
podstawy do odstąpienia od wymierzenia kary dyscyplinarnej. Trzeba uwzględnić, że
obwiniona nie po raz pierwszy dopuściła się oczywistej i rażącej obrazy przepisów
prawa. Prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego – Sądu Dyscyplinarnego z dnia
14 marca 2007 r., sygn. akt (...), została bowiem uznana za winną tego, że w dniu 5
września 2005 r., kierując rozprawą w sprawie karnej przeciwko Kazimierzowi W.,
spowodowała bezzasadne przeszukanie przez funkcjonariuszy Policji
przysłuchujących się rozprawie Kazimiery M., Danuty J. i Olgi K., czym w sposób
oczywisty i rażący naruszyła przepisy art. 219 § 1 i 2 k.p.k. oraz art. 48 § 1 u.s.p. Za
opisane przewinienie wymierzona została obwinionej kara dyscyplinarna nagany. Poza
tym dwukrotnie wytknięto obwinionej uchybienia w trybie art. 40 § 1 u.s.p. W tej
sytuacji wymierzona w niniejszej sprawie kara nagany nie może być uznana za rażąco
niewspółmierną do popełnionego przewinienia służbowego.
Z powyższych względów Sąd Najwyższy – Sąd Dyscyplinarny na podstawie art.
437 § 1 k.p.k. w związku z art. 128 u.s.p. utrzymał w mocy zaskarżony wyrok,
obciążając kosztami postępowania odwoławczego Skarb Państwa.