Wyrok z 29 października 2014, sygn. III K 657/14
W skrócie
Sygnatura akt III K 657/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 29 października 2014 roku
Sąd Rejonowy w Wałbrzychu, III Wydział Karny, w składzie:
Przewodniczący: S.S.R. Fryderyk Kwiatek
Protokolant: Anna Mendelska
po rozpoznaniu w dniu 29 października 2014 roku
sprawy przeciwko T. P.
synowi M. i G. z domu W.
urodzonemu (...) w W.
oskarżonemu o to, że:
w dniu 17 czerwca 2014 r w W. woj. (...) przy ul. (...) po uprzednim znalezieniu telefonu komórkowego marki B. (...) dokonał jego przywłaszczenia czym spowodował straty o wartości 600 zł na szkodę R. K.,
tj. o czyn z art. 284 § 3 k.k.
I. oskarżonego T. P. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku, tj. występku z art. 284 § 3 k.k., i za to na podstawie art. 284 § 3 k.k. wymierza mu karę 20(dwudziestu) stawek dziennych grzywny określając wysokość jednej stawki na kwotę 10(dziesięciu) złotych,
II. zwalnia oskarżonego od uiszczenia opłaty oraz od poniesienia wydatków powstałych od chwili wszczęcia postępowania, zaliczając te wydatki na rachunek Skarbu Państwa.
Sygn. akt III K 657/14
UZASADNIENIE
Po przeprowadzeniu rozprawy głównej Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 17 czerwca 2014 roku, wieczorem, M. K. i jej narzeczony R. K. byli na zakupach w sklepie (...) w W.. M. K. miała w ręku telefon marki (...), należący do jej narzeczonego. Kiedy zbliżyła się do kasy, rozmawiała przez telefon. Urządzenie położyła na taśmie obok wybranych przez nią i narzeczonego produktów. Zapłaciła i zapakowała zakupione artykuły, po czym razem z narzeczonym wyszła ze sklepu. Kiedy wróciła do domu, dwadzieścia minut później, zorientowała się, że nie ma telefonu. Z uwagi na późną porę nie wróciła do sklepu, a tylko kilka razy na swój numer zadzwoniła z aparatu narzeczonego. Za każdym razem słyszała komunikat informujący, że abonent jest czasowo niedostępny. Telefon R. K. miał niebieskie, silikonowe etui. Numer IMEI urządzenia to (...).
Niewiele po tym, jak M. K. na skutek nieuwagi zostawiła telefon, urządzenie na schodach obok sklepu (...) znalazł oskarżony T. P.. Telefon był włączony. Oskarżony nie miał swojego telefonu, dlatego podniósł aparat, wyłączył go i zabrał ze sobą. Wyciągnął kartę SIM poprzedniego użytkownika i nie mając zamiaru zwrócić telefonu wyrzucił ją w okolicy sklepu. Oskarżony nie zamierzał odnaleźć posiadacza, dlatego nie ustalał numerów wpisanych do pamięci telefonu i uznając, że znaleziony telefon przyda mu się, wziął ze sobą urządzenie.
W wyniku czynności służbowych funkcjonariusze Komisariatu I Policji w W. ustalili, że znalazcą telefonu był oskarżony. Ten ostatni dobrowolnie wydał urządzenie Policjantom. Pokrzywdzony nabył urządzenie za pośrednictwem sieci telefonii komórkowej (...). Urządzenie miało wartość 600 zł.
Dowód: - wyjaśnienia oskarżonego T. P. k. 17-18, 31-32
- zeznania świadka M. K. k. 1-2, 21
- zeznania świadka R. K. k. 9
- protokół zatrzymania rzeczy k. 12-13.
Oskarżony ma 17 lat. Jest uczniem, pozostaje na utrzymaniu matki. Nie był karany za przestępstwa. W toku postępowania nie ujawniły się wątpliwości co do poczytalności oskarżonego.
Oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że zabrał znaleziony telefon, bo sam nie miał telefonu. Oskarżony nie krył, że nie miał zamiaru ustalić danych posiadacza, podał bowiem, że nie sprawdzał żadnych numerów zapisanych w pamięci telefonu, a kartę SIM uprawnionej osoby wyrzucił w pobliżu miejsca znalezienia aparatu. Oskarżony wniósł o skierowanie przez Prokuratora wniosku w trybie art. 335 k.p.k. i wymierzenie mu za ujawniony czyn kary 20 stawek dziennych grzywny, po 10 zł każda. Stanowisko oskarżone spotkało się ze zrozumieniem Prokuratora i ostatecznie Sądu, który na posiedzeniu uwzględnił wniosek o skazanie w tym trybie.
Dowód: - wyjaśnienia oskarżonego T. P. k. 17-18, 31-32
- informacja o karalności k. 23.
Sąd zważył nadto, co następuje:
Mając na uwadze wyniki swobodnej oceny zebranych dowodów Sąd przyjął sprawstwo i winę oskarżonego. Oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu występku i wyraził gotowość poddania się karze wymierzonej stosownie do wniosku Prokuratora z art. 335 k.p.k., przesłuchany dwukrotnie w okolicznościach wolnych od jakiegokolwiek przymusu. Relacja M. K., potwierdzona zeznaniami jej ówczesnego narzeczonego, R. K., przystawała do wyjaśnień oskarżonego, uzupełniających twierdzenia świadków o okolicznościach, w jakich doszło do zagubienia telefonu. Z zeznań M. K. jasno wynikało, że telefon nie został porzucony, a jedynie przez nieuwagę pozostawiony w sklepie, bądź jego pobliżu - jak ostatecznie świadek przyznała w trakcie drugiego przesłuchania. Oskarżony wyjaśnił, że telefon leżał na schodach w pobliżu sklepu i że urządzenie było włączone i było wyposażone w kartę SIM należącą do uprawnionej osoby, co dodatkowo przemawiało za przyjęciem, że znaleziona przez niego rzecz nie została porzucona przez posiadacza. Tak jak świadkowie nie mieli interesu, by fałszywie relacjonować okoliczności zgubienia telefonu, tak też oskarżony, dotąd niekarany, nie miał interesu, by przysłużyć się sprawie własnego skazania.
Czyn oskarżonego wyczerpał znamiona występku z art. 284 § 3 k.k. Ustawa penalizuje przywłaszczenie rzeczy znalezionej, tj. takie zachowanie, którym sprawca bezprawnie wchodzi w posiadanie cudzej rzeczy i czyni to w okolicznościach niepozostawiających wątpliwości, że rzecz znaleziona nie została przez osobę uprawnioną porzucona z zamiarem wyzbycia się jej własności. Przepis art. 183 k.c. statuuje powinność zawiadomienia o znalezieniu cudzej rzeczy. Uchybienie tej powinności podlega karze przewidzianej przez wzmiankowane unormowanie. Przywłaszczenie stanowi zachowanie intencjonalne, manifestujące wolę postąpienia z cudzą, w tym wypadku znalezioną rzeczą, jak z własną, a więc taki sposób rozporządzenia jak zabranie znalezionego telefonu i wykorzystanie go do swoich potrzeb odpowiada znamionom stypizowanym w przywołanym wyżej artykule. Oskarżony przyznał, że miał świadomość, że zrobi źle rezygnując z prób odnalezienia posiadacza urządzenia i nie krył, że tym co nim kierowało, była chęć posiadania telefonu. W tym świetle jego czyn jawił się jako umyślny.
Czyn oskarżonego był zawiniony. Mimo stosunkowo młodego wieku oskarżony miał rozeznanie wystarczające do należytej oceny następstw zatrzymania telefonu i rezygnacji ze starań o zwrot urządzenia, a kwestia zawiadomienia o znalezieniu rzeczy nie była w ogóle przedmiotem refleksji oskarżonego. Oskarżony działał w okolicznościach, w których jego poczytalność nie była wyłączona ani nie doznała jakiegokolwiek ograniczenia. Oczywiste było, że sytuacja życiowa oskarżonego, w szczególności fakt pozostawania na utrzymaniu matki i zaspokajania przez tę ostatnią jego potrzeb życiowych, nie usprawiedliwiała zamachu na mienie pokrzywdzonego.
Wymierzając oskarżonemu karę 20 stawek dziennych grzywny, stosownie do granic ustawowego zagrożenia przewidzianego dla tego uprzywilejowanego typu występku i stopnia winy Sąd miał na względzie rozmiar uszczerbku w mieniu pokrzywdzonego, odpowiadający wartości urządzenia, a z drugiej strony fakt, że czyn oskarżonego stanowił odosobniony akt naruszenia prawa. Sąd nie tracił z pola widzenia, że oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, dobrowolnie wydał telefon i wyraził gotowość poddania się karze, co świadczyło o braku skłonności podsądnego do naruszania prawa, a tym samym o braku szczególnego zaawansowania demoralizacji manifestowanej popełnieniem przedmiotowego występku. W tych okolicznościach Sąd mógł poprzestać na karze bliskiej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, rodzajowo najmniej dolegliwej, uznając, że taka kara odzwierciedli rozmiar bezprawia, które ujawniło się w zachowaniu oskarżonego i będzie wystarczająca, by trwale odwieść go od powrotu do przestępstwa. Oskarżony stoi przed podjęciem decyzji, ważących na jego dalszym życiu, tak w sferze zawodowej jak i społecznej. Mając przed sobą tak doniosłą perspektywę oskarżony nie naruszy prawa, zdając sobie zapewne sprawę z jeszcze dotkliwszych następstw kolejnego zamachu na obowiązujący porządek prawny i braku korzyści, które mogłyby mu przynieść kolejne akty naruszenia prawa. Kara wymierzona oskarżonemu będzie mieć także pozytywny wpływ na tych, którzy należą do grona jego bliskich czy znajomych, bo uświadomi im (bądź utwierdzi w przekonaniu), że prawo obowiązuje, a odpowiedzialność za jego naruszenie jest nieuchronna. Oskarżony jest uczniem, a środków utrzymania dostarcza mu matka, toteż Sąd przyjął, że ustalenie wysokości stawki dziennej na najniższą możliwą kwotę 10 zł pozwoli na wykonanie przedmiotowej kary.
Mając na uwadze fakt pozostawania oskarżonego na utrzymaniu matki Sąd przyjął, że poniesienie kosztów sądowych byłoby dla oskarżonego zbyt uciążliwe i na podstawie art. 624 § 1 k.p.k. zwolnił go od wzmiankowanych należności, zaliczając na rachunek Skarbu Państwa wydatki powstałe od chwili wszczęcia postępowania.