sygn. I C 191/19 7 stycznia 2021 Sąd Rejonowy w Zambrowie

Wyrok z 7 stycznia 2021, sygn. I C 191/19

Data orzeczenia 7 stycznia 2021
Sąd Sąd Rejonowy w Zambrowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Jarosław Dłużniewski
Tagi
#Sąd Rejonowy w Zambrowie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 191/19

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 stycznia 2021 r.

Sąd Rejonowy w Zambrowie, I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Jarosław Dłużniewski

Protokolant: Kinga Dzieniszewska

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 stycznia 2021 roku w Zambrowie

sprawy z powództwa D. i M. małżonków P.

przeciwko M. i K. małżonkom P.

o naruszenie posiadania

1.  Oddala powództwo.

2.  Zasądza od powodów D. i M. małżonków P. solidarnie na rzecz pozwanych M. i K. małżonków P. solidarnie kwotę 337 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.

3.  Nakazuje pobrać od powodów D. i M. małżonków P. solidarnie na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Zambrowie) kwotę 2.180,23 złotych tytułem nieuiszczonych wydatków w sprawie.

Sygn. akt I C 191/19

UZASADNIENIE

Powodowie D. i M. małżonkowie P. reprezentowani przez pełnomocnika kwalifikowanego w pozwie z dnia 29 sierpnia 2019 r. wnieśli o przywrócenie im utraconego posiadania części działki nr (...) położonej w N. (...) gm. Z. przez nakazanie usunięcia przez pozwanych M. i K. małżonków P. wybudowanego przez nich ogrodzenia oraz nasypu ziemi z wymienionej wyżej części działki oraz nakazanie odtworzenia usuniętego ogrodzenia na długości (...) zgodnie z jego dotychczasowym wyglądem oraz usytuowaniem i oddaniem w posiadanie powodów.

Uzasadniając wywiedzione powództwo wskazano, że pozwani w dniu 18 lutego 2019 r. bez zgody i wiedzy powodów usunęli należące do powodów ogrodzenie oraz podnieśli poziom terenu na części działki należącej do powodów przez co samowolnie naruszyli posiadanie wyżej opisanego gruntu. Dnia 24 sierpnia 2019 r. pozwani rozpoczęli budowę ogrodzenia na w/w części działki i mimo sprzeciwu ze strony powodów oraz interwencji policji nie przerwali budowy.

Pozwani M. i K. małżonkowie P. reprezentowani przez pełnomocnika kwalifikowanego w odpowiedzi na pozew (k.11-13) wnieśli o oddalenie powództwa podnosząc, że na części działki opisywanej przez powodów nie było ogrodzenia i nie była ona w żaden sposób przez nich użytkowana ani nie była przez nich w posiadaniu. Twierdzili, że wybudowane przez nich ogrodzenie zostało natomiast usadowione na działce należącej do pozwanych w miejscu gdzie znajdowały się fundamenty rozebranego budynku. Dodatkowo pozwani wskazali, że na tej części działki znajdowały się pozostałości budynków, stare drzewa i krzaki i inne odpady gromadzone przez lata przez poprzednich właścicieli. Od czasu wybudowania budynku na działce pozwanego, opisywana przez powodów część działki znajdowała się w posiadaniu pozwanego i jego poprzednika prawnego. Co więcej wskazana część działki z uwagi na jej wymiary i kształt w żaden sposób nie mogła być użytkowana przez powodów, tym samym nie była w ich posiadaniu.

Sąd ustalił, co następuje:

Powodowie D. i M. małżonkowie P. użytkują działkę o numerze (...) w N. gm. Z., która graniczy z działką o numerze (...) będącej własnością pozwanych M. i K. P., którzy zakupili nieruchomość w dniu 15 marcu 2018 r. od teściowej pozwanego M. G.. W dniu zakupu na nowo nabytej przez pozwanych działce panował duży bałagan. Za ścianą budynku gospodarczego należącego do powodów znajdowały się m.in. pozostałości po budynku z cegły, składowany był eternit (zobacz: koperta k.10 -zdjęcia 1,2,3,4,5), panował bałagan, na ziemi walały się niepotrzebne przedmioty. Ogrodzenie z metalowej siatki, które biegło od ulicy w głąb działki na fundamencie było przyczepione do ściany budynku gospodarczego powodów, dalej wzdłuż ściany budynku znajdowały się wyłącznie betonowe słupki oraz pozostałości starego fundamentu, dalej za budynkiem brak było ogrodzenia (zdjęcie 2). O ścianę budynku gospodarczego oparte były deski (zdjęcie nr 4) (przesłuchanie pozwanego w charakterze strony k.96)

Powód M. P. przesłuchany w charakterze strony zeznał (k.95v), że siatka była przymocowana do budynku gospodarczego i z tego powodu wchodził na działkę za budynkiem od drugiej strony, gdzie takiego ogrodzenia już nie było. Powód potwierdził, że rzeczy znajdujące się za budynkiem od strony pozwanych nie są jego i są to pozostałości po pożarze w latach dziewięćdziesiątych. Powód przed Sądem wyjaśnił, że w żaden sposób nie użytkował działki znajdującej się za budynkiem gospodarczym, zaś w sprawie chodzi wyłącznie o to, aby deszcz z dachu budynku skapywał na jego własność (zob. k.95v).

W dniu 10 kwietnia 2019 r. pozwany przystąpił do prac porządkowych na swojej nieruchomości, usunął składowane za budynkiem rzeczy, rozebrał betonowe słupki, wyciągnął z ziemi resztki fundamentu, zasiał trawę (k. 23v -wyjaśnienia informacyjne pozwanego).

Bezspornym w sprawie było, że w dniu 20 września 2019 r. na wniosek pozwanych przeprowadzone zostały czynności wyznaczenia znaków – punktów granicznych i w czynnościach tych uczestniczył przedstawiciel powodów tj. ich syn S. P., który podpisał protokół jako zgodny (k.15v). Następnie pozwany rozpoczął budowę ogrodzenia.

Z dowodu przeprowadzonego z oględzin nieruchomości w dniu 8 grudnia 2020 r. wynika, że za budyniem gospodarczym powoda w ziemi wbite są drewniane słupki (paliki) wyznaczające przebieg granicy, betonowe ogrodzenie nie dotyka ściany budynku gospodarczego. Za ścianą budynku gospodarczego powoda znajduje się duży plastikowy pojemnik (bukłak), który uniemożliwia wejście za budynek powoda (zob. zdjęcia z oględzin nr 3, 7 i 8 – koperta k. 105). Przed budynkiem gospodarczym od strony drogi znajduje się stare ogrodzenie wykonane z siatki metalowej na betonowym fundamencie, siatka zamocowana jest do ściany budynku (zob. zdjęcie nr 6 i 5 koperta k. 105). Teren za budynkiem gospodarczym od strony pozwanego jest wyrównany, rośnie trawa, brak jest widocznego nasypu przy ścianie budynku powoda.

Zgodnie ze szkicem sytuacyjnym wykonanym przez biegłego geodetę J. T. (k.74) obszar opisywany przez powodów, którego posiadanie mieliby naruszyć pozwani to 8 m2.

Sąd zważył, co następuje:

Powodowie domagali się przywrócenia im utraconego przez nich posiadania części działki o nr (...) położonej za budynkiem gospodarczym. Formułując treść powództwa wskazali, że żądają nakazania pozwanym usunięcie wybudowanego przez nich ogrodzenia oraz nasypu ziemi oraz nakazanie odtworzenia usuniętego ogrodzenia na długości 14,6 m zgodnie z dotychczasowym wyglądem oraz usytuowaniem i oddanie w posiadanie powodów.

Treść sformułowanego powództwa oraz uzasadnienie pozwu wskazuje, że powodowie poszukiwali przed Sądem ochrony, jaka przysługuje posiadaczom w oparciu o przepis art. 344 kodeksu cywilnego. Treść roszczenia przysługującego posiadaczowi obejmuje możliwość żądania przywrócenia stanu poprzedniego sprzed samowolnego naruszenia posiadania oraz zaniechania dalszych naruszeń. Zasadność dochodzenia roszczenia posesoryjnego jest badana zgodnie z art. 478 k.p.c. z uwzględnieniem jedynie ostatniego stanu posiadania i okoliczności jego naruszenia. Możliwość dochodzenia roszczenia posesoryjnego nie jest uzależniona od dobrej wiary lub zgodnego naruszonego posiadania ze stanem prawnym. W związku z tym, że przesłanką udzielenia ochrony posesoryjnej jest jedynie stan faktyczny, niezależnie od stanu prawnego, ten rodzaj ochrony prawnej ma charakter tymczasowy i zazwyczaj nie przesądza w sporze o prawo, chociaż pośrednio może warunkować jego nabycie.

Poszukiwanie ochrony prawnej w drodze wytoczenia powództwa posesoryjnego pociąga za sobą również pewnego rodzaju pułapki procesowe w sytuacji, gdy ochrony posiadania w drodze powództwa posesoryjnego domaga się właściciel (ochrona petytoryjna wymaga spełnienia innego rodzaju przesłanek, ale obejmuje znacznie szerszy zakres roszczeń).

W przedmiotowej sprawie powodowie wykazując swoją legitymację czynną procesową przedstawili się jako posiadacze działki o numerze (...) i jak już wyżej wskazano, w oparciu o zakres ochrony posesoryjnej żądali uwzględnienia powództwa.

Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazuje, że teren o powierzchni około 8 m2 który znajdujący się za budynkiem gospodarczym od strony pozwanych nie był jednak w posiadaniu samoistnym ani zależnym powodów. Zdjęcie przedstawiające stan terenu za budynkiem wskazuje, że był on w posiadaniu wyłącznie poprzedniej właścicieli tj. teściowej pozwanego, a z momentem sprzedaży działki swojej córce i zięciowi został on przekazany w posiadanie tych ostatnich. Dowodem na to jest fakt, że pas ziemi sąsiadujący bezpośrednio za budynkiem nie był koszony, walały się tam różnego rodzaju niepotrzebne rzeczy i ogólnie stan ten można by opisać jako rupieciarnię na wolnym powietrzu. Należy zauważyć, że za budynkiem znajdowały się pozostałości po ogrodzeniu, przekrzywione betonowe słupki, pozostałości po fundamencie. W ocenie Sądu powodowie nie użytkowali w żaden sposób tego terenu, ponieważ taki bałagan nie pozwalał chociażby na to, aby skosić tam trawę. Dodatkowo o ścianę budynku gospodarczego oparte były deski, połamane sztachety. Zaciągnięcie i przymocowanie siatki ogrodzenia biegnącego od drogi wskazuje, że od ten strony budynku nie było tam wejścia. Z drugiej zaś strony za budynkiem stał i do czasu oględzin nieruchomości dokonanych przez Sąd również tam stoi wysoki, duży plastikowy bukłak, który tarasuje wejście na teren za budynkiem od strony powodów. Co więcej należy zauważyć, że sam powód na rozprawie stwierdził, że w żaden sposób nie użytkował działki znajdującej się za budynkiem gospodarczym i chodzi jemu wyłącznie o to, aby deszcz skapywał na jego działkę (zob. k. 95). Dodatkowo należy zauważyć, że powód wraz z pozwem złożył wykonane przez siebie zdjęcia (koperta k. 4) na których widać, że działka w której jest posiadaniu jest zachwaszczona, a to przemawia za jego słowami, że w żaden sposób nie użytkował części działki za budynkiem gospodarczym. To wszystko w ocenie Sądu sprawia, że powodowie nie byli w posiadaniu spornego terenu znajdującego za budynkiem gospodarczym.

Powodowie reprezentowani na dalszym etapie postępowania przed Sądem Rejonowym przez pełnomocnika kwalifikowanego (k.97 - pełnomocnictwo) formułując powództwo i popierając je w niezmienionym kształcie aż do czasu wydania wyroku (pełnomocnik kwalifikowany nie skorzystał z możliwości przedstawienia na piśmie ostatecznego stanowiska w sprawie zgodnie z zarządzeniem przewodniczącego Sądu z dnia 8 grudnia 2020 r. k. 110) – poszukiwali ochrony prawnej jako posiadacze. Zrodziło to po ich stronie negatywne konsekwencje nie tylko na gruncie prawa materialnego (zakresy ochrony jakim obejmuje ochrona posesoryjna), ale również procesowego, ponieważ przepisy kodeksu postępowania cywilnego określające tryb postępowania odrębnego zawężają możliwość dochodzenia w tym szczególnym trybie innych roszczeń. W tym względzie należy stwierdzić, że wywiedzione przez powodów powództwo w zakresie, w jakim strona powodowa domagała się odtworzenia przez pozwanych usuniętego ogrodzenia na długości 14,6 metrów nie mieściło się w ramach ochrony posesoryjnej (Roszczenie posesoryjne nie dotyczy sytuacji, w którym naruszenie posiadania polega na uszkodzeniu lub zniszczeniu rzeczy. W takich okolicznościach przywrócenie stanu poprzedniego nie jest możliwe). Do rozważenia pozostaje odpowiedzialność deliktowa, jednakże w ramach roszczenia posesoryjnego nie jest dopuszczalne domaganie się przez posiadacza naprawienie doznanej przez niego szkody. Kwestia ta jednak pozostaje również w doktrynie dyskusyjna (zob. A. Kunicki, System prawa cywilnego , tom. II s. 875 i n.).

Reasumując należy stwierdzić, że powodowie nie udowodnili, że jako będący w posiadaniu działki o numerze (...) (zgodnie z pozwem od roku 2000), byli również w posiadaniu samoistnym lub zależnym części terenu tej działki, ale znajdującej się za budynkiem gospodarczym. Stan zagospodarowania, a raczej braku zagospodarowania tego terenu, składowanych tam rzeczy, bałaganu, braku siatki w ogrodzeniu za budynkiem - w ocenie Sądu w sposób jednoznaczny wskazuje, że teren ten był w wyłącznym posiadaniu poprzedniej właścicieli, a następnie z chwilą sprzedaży nieruchomości obecnych właścicieli tj. pozwanych. Sam fakt skapywania wody deszczowej z dachu budynku gospodarczego na sporny teren nie może być uznany za dowód na posiadanie nieruchomości przez powodów.

Mając na uwadze powyższe Sąd oddalił powództwo uznając je za nieuzasadnione.

W przedmiocie kosztów postępowania Sąd rozstrzygnął o nich na podstawie art. 98 k.p.c. i zasądził solidarnie od powodów na rzecz pozwanych kwotę 337 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego. Dodatkowo nakazano pobrać od powodów solidarnie na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Zambrowie) kwotę 2.180,23 złotych stanowiących nieuiszczone wydatki w sprawie, na które składają się wynagrodzenie za sporządzoną opinię biegłego geodety oraz koszty oględzin.

SSR Jarosław Dłużniewski