Wyrok z 15 marca 2024, sygn. I1 C 1349/23
W skrócie
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
Sygn. akt I 1 C 1349/23 upr.
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 15 marca 2024 roku
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sławomir Splitt
Protokolant: Adrianna Bochniak
po rozpoznaniu w dniu 1 marca 2024 r. w Gdyni na rozprawie
sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w L.
przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo - Kredytowej imienia F. S. w G.
o zapłatę
I. oddala powództwo;
II. zasądza od powoda (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w L. na rzecz pozwanej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo – Kredytowej imienia F. S. w G. kwotę 1.817,00 złotych (jeden tysiąc osiemset siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Sygn. akt I 1 C 1349/23 upr.
UZASADNIENIE
(wyroku z dnia 15 marca 2024 roku – k. 79)
Powód (...) sp. z o.o. z siedzibą w L. domagała się od pozwanej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej im. F. S. z siedzibą w G. zapłaty kwoty 5.288,78 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 7 sierpnia 2023 roku do dnia zapłaty, a także zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Wartość przedmiotu sporu stanowiła łączna suma kosztów kredytu poniesionych przez kredytobiorców w czasie faktycznego trwania umowy kredytowej, podlegająca zwrotowi z tytułu sankcji kredytu darmowego według stanu na dzień 5 lutego 2023 roku.
Legitymację procesową powódka wywodziła z umowy cesji zawartej z konsumentami, a także udzielonego jej przez konsumentów pełnomocnictwa do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
(pozew – k. 3-8)
Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenia powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych. Pozwana zaprzeczyła, aby zawarta z konsumentką umowa zawierała opisane w pozwie naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. Sankcja kredytu darmowego powinna być stosowana proporcjonalnie.
(odpowiedź na pozew – k. 48-59)
Stan faktyczny:
Dnia 31 maja 2022 roku doszło do zawarcia umowy pożyczki (kredytu konsumenckiego) nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą Oszczędnościowo-Kredytową im. F. S. w G. a T. P. (1) i T. P. (2). Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 5 maja 2027 roku. Pożyczka miała być spłacana w miesięcznych ratach. Całkowita kwota kredytu wynosiła 51.236,26 zł i nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Oprocentowanie kredytu było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 10,25 % w skali roku i odniesione zostało do całkowitej kwoty kredytu powiększonej o kredytowane koszty kredytu (łącznie 65.300,00 zł). W związku z zawarciem umowy pożyczkobiorcy zobowiązana byli uiścić: prowizję 5.511,32 zł, składkę ubezpieczeniową z tytułu umowy ubezpieczenia indywidualnego 8.420,36 zł, opłatę za przelew pożyczki na konto zewnętrzne 98,38 zł oraz opłatę za przelew składki ubezpieczeniowej 33,68 zł. Koszt prowadzenia rachunku wyniósł 990,00 zł. Szacunkowy całkowity koszt kredytu określono na kwotę 33.293,93 zł, a szacunkowa wartość odsetek 18.240,19 zł. Rzeczywistą roczna stopę oprocentowania kredytu określono na 24,34 %, a całkowitą kwotę do spłaty w dniu zawarcia umowy na 84.530,19 zł wraz z podaniem założeń, w oparciu o które ją wyliczono. Umowa zawarta została według wzorca umownego stosowanego przez pozwaną oznaczonego jako „P/U/K./4.7”. Integralną częścią wzorca umownego była m.in. tabela prowizji i opłat dla pożyczek i kredytów (załącznik nr 4), którą pożyczkobiorcy otrzymali wraz z umową.
(dowód: umowa – k. 15-21)
Dnia 18 maja 2023 roku doszło do zawarcia pomiędzy pożyczkobiorcami T. P. (1) i T. P. (2) a powodem (...) sp. z o.o. w L. umowy przelewu wierzytelności nr (...), której przedmiotem miały być wszelkie wierzytelności pieniężne obecne i przyszłe wraz z wszystkimi przynależnymi do wierzytelności prawami (m.in. odsetki za zwłokę i opóźnienie) wynikające z ww. umowy pożyczki.
Wierzytelność – będąca przedmiotem przelewu – obejmowała w szczególności wierzytelności istniejące i przyszłe wynikające z: zastosowania tzw. sankcji kredytu darmowego na podstawie art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, wierzytelności o zwrot wszelkich nienależnie pobranych kosztów i opłat, wierzytelności powstałe w związku z zastosowaniem przez dłużnika abuzywnych postanowień umownych, np. zbyt wysokich pozaodsetkowych kosztów kredytu, w tym prowizji, wierzytelności o zwrot kosztów kredytu w związku z wcześniejszą spłatą kredytu (§ 1).
Cesjonariusz zobowiązał się do przekazania cedentom 25 % wyegzekwowanego od dłużnika świadczenia obejmującego należność główną w terminie 14 dni od zaksięgowania środków na koncie cesjonariusza (§ 3 ust. 1).
Wynagrodzenie cesjonariusza wynosiło 75 % od wyegzekwowanego świadczenia od dłużnika (§ 3 ust. 2).
Wszelkie zasądzone koszty procesu, w tym koszty zastępstwa procesowego oraz odsetki od należności głównej przypadają cesjonariuszowi.
W przypadku braku możliwości skutecznego wyegzekwowania nabytej przez cesjonariusza wierzytelności w całości lub w części, wierzytelność będąca przedmiotem umowy zostaje przeniesiona w całości lub w odpowiedniej części z cesjonariusza na cedenta (tzw. przelew zwrotny wierzytelności), a umowa wygasa (§ 3 ust. 5).
(dowód: umowa cesji – k. 27-28)
Jednocześnie pożyczkobiorcy udzielili powodowi pełnomocnictwa m.in. do złożenia oświadczenia wynikającego z art. 45 u.k.k., przewidującego sankcję tzw. kredytu darmowego w odniesieniu do ww. umowy.
(dowód: pełnomocnictwo – k. 32)
Pismem z dnia 30 czerwca 2023 roku powód – w imieniu pożyczkobiorców – złożył pozwanej oświadczenie o skorzystaniu z sankcji tzw. kredytu darmowego na podstawie art. 45 u.k.k. w odniesieniu do ww. umowy. Jednocześnie powód wezwała pozwaną do zapłaty kwoty 11.238,97 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie – w terminie 30 dni od otrzymania pisma. Pismo doręczono pozwanej dnia 6 lipca 2023 roku.
(dowód: oświadczenie – k. 34-35, potwierdzenia nadania – k. 36, wydruk z systemu śledzenia przesyłek – k. 37)
Pozwana odmówiła zapłaty.
(dowód: pismo z dnia 02.08.2023r. – k. 38)
Do dnia 5 lutego 2023 roku na poczet spłaty ww. pożyczki pożyczkobiorcy wpłacili łącznie kwotę 11.577,26 zł, z czego:
6.839,61 zł zaliczono na kapitał,
4.737,65 zł zaliczono na odsetki umowne.
(dowód: rozliczenie – k. 25)
Sąd zważył, co następuje:
Powyższy stan faktyczny zasadniczo był bezsporny pomiędzy stronami, zaś rozstrzygnięcie sprawy zależało głównie od prawnej oceny ustalonych wyżej okoliczności faktycznych.
Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować autentyczność przedstawionych przez strony dokumentów. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie podniosła w toku niniejszego postępowania zarzutów co do autentyczności tych dokumentów, a nadto wymienione powyżej dokumenty zostały podpisane i nie noszą żadnych znamion podrobienia czy przerobienia. Podobnie sytuacja miała się do kopii dokumentów, które jako niekwestionowane w ramach swobodnej oceny dowodów uznano za wiarygodne. Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że żadna ze stron nie zaprzeczyła, że osoby podpisane pod wyżej wskazanymi dokumentami lub ich kopiami nie złożyły oświadczeń w nich zawartych.
Podstawę prawną powództwa stanowił art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Jak stanowi ten ostatni, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego. Z kolei kwestią prejudycjalną w niniejszej sprawie była ocena, czy konsument złożył skuteczne oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k. o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego.
Jak stanowi ten przepis, w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Sankcja kredytu darmowego polega zatem na uprawnieniu konsumenta do spłaty kredytu bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy.
Art. 45 u.k.k. implementuje art. 23 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającą dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz.U.UE L z dnia 22 maja 2008 r.), który nakazuje stosowanie skutecznych, proporcjonalnych i odstraszających sankcji, mających zastosowanie w przypadku naruszenia przepisów krajowych przyjętych zgodnie z tą dyrektywą. Przepis prawa krajowego nie wynika więc bezpośrednio z ww. dyrektywy w tym sensie, że nie jest tłumaczeniem zawartego w niej przepisu.
Z uwagi na fakt, że przepis jest wyrazem realizacji obowiązków nałożonych na Rzeczpospolitą Polskę przez nadrzędne w stosunku do krajowego porządku prawnego prawo Unii Europejskiej, musi być on interpretowany zgodnie z duchem i celem dyrektywy.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 12 grudnia 2019 roku (III CZP 45/19, OSNC 2020/10/83) w powołaniu na wyrok (...) z dnia 13 listopada 1999 roku, w sprawie C-106/89, w którym ten wskazał, że wynikające z dyrektywy zobowiązanie państw członkowskich do osiągnięcia rezultatu przewidzianego przez dyrektywę, podobnie jak przewidziany na mocy art. 5 Traktatu (przenumerowanego przez Traktat z Amsterdamu na art. 10 WE [a po wejściu w życie Traktatu z Lizbony – na art. 4 ust. 3 (...)]) obowiązek podjęcia wszelkich właściwych środków ogólnych lub szczególnych w celu zapewnienia wykonania tego zobowiązania, ciąży na wszystkich organach państw członkowskich, w tym, w ramach ich jurysdykcji, również na sądach. Wynika stąd, że stosując prawo krajowe, bez względu na to, czy sporne przepisy zostały przyjęte przed czy po wydaniu dyrektywy, sąd krajowy, który musi dokonać jej wykładni, powinien tego dokonać, tak dalece jak to tylko możliwe, zgodnie z brzmieniem i celem dyrektywy, po to, by osiągnąć przewidywany przez nią rezultat, i w ten sposób zastosować się do wymogów przepisu art. 189 akapit trzeci Traktatu (przenumerowanego przez Traktat z Amsterdamu na art. 249 akapit trzeci WE (a po wejściu w życie Traktatu z Lizbony – na art. 288 akapit czwarty (...)).
Skoro sankcja tzw. kredytu darmowego ma być konsekwencją niedochowania przez kredytodawcę obowiązków informacyjnych, należy na wstępie wskazać, jakie cele, według unijnego prawodawcy, ma ów obowiązek realizować.
W dalszej kolejności należy odpowiedzieć na pytanie, czy w rozpoznawanej sprawie pozwana rzeczywiście ten obowiązek naruszyła wprowadzając konsumentów w błąd co do zakresu jego zobowiązania i czy skala tego ewentualnego naruszenia uzasadnia sankcje w postaci pozbawienia go wszelkiego zysku z zawartej umowy pożyczki.
I tak, motyw 18 dyrektywy 2008/48/WE stanowi, że „konsumentom powinno zapewnić się ochronę przed nieuczciwymi lub wprowadzającymi w błąd praktykami, w szczególności w odniesieniu do ujawnianych przez kredytodawcę informacji, zgodnie z dyrektywą 2005/29/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 maja 2005 roku dotyczącą nieuczciwych praktyk handlowych stosowanych przez przedsiębiorstwa wobec konsumentów na rynku wewnętrznym (Dyrektywa o nieuczciwych praktykach handlowych).
Niniejsza dyrektywa powinna zawierać szczegółowe przepisy dotyczące zarówno reklam odnoszących się do umów o kredyt, jak i pewnych standardowych informacji, które konsumenci powinni otrzymywać, by mieć w szczególności możliwość porównania różnych ofert.”
W motywie 19. dyrektywy mowa z kolei o tym, że „w celu umożliwienia konsumentom podejmowania decyzji przy pełnej znajomości faktów powinni oni przed zawarciem umowy o kredyt otrzymać odpowiednie informacje na temat warunków i kosztów kredytu oraz swoich zobowiązań, które konsument może zabrać ze sobą i je rozważyć. W celu zapewnienia możliwie największej przejrzystości i porównywalności ofert takie informacje powinny w szczególności zawierać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania mającą zastosowanie do danego kredytu, określaną w całej Wspólnocie w taki sam sposób.”
Z analizy przytoczonych wyżej motywów Dyrektywy wprost wynika, że jednym z podstawowych celów nałożenia na kredytodawców określonych obowiązków informacyjnych, względem konsumentów, w tym w szczególności obowiązku wskazywania w umowach rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, jest zapewnienie konsumentom możliwości porównania różnych ofert i wyboru najkorzystniejszej z nich.
Wynika stąd, że skonkretyzowane zarzuty przeciwko umowie pożyczki nie mogą być oderwane od ich ciężaru. Sąd odrzuca pogląd, że każde, nawet najmniejsze naruszenie obowiązków szczegółowo opisanych w art. 30 ust. 1 u.k.k. stanowi przesłankę stosowania tej regulacji. Sankcja ta ma być tak odstraszająca i skuteczna jak i proporcjonalna.
Chodzi tu o to, że o ile obowiązki te wiążą i same w sobie są bezwzględne, to jednak na gruncie rozpatrywania przed sądem skutku wad umowy pod kątem dotkliwej sankcji (kredyt darmowy) muszą być brane pod uwagę pod kątem ich istotności in casu, aby sankcja ta nie była mechanizmem automatycznym („ślepym”), pomijającym istotne uwarunkowania danego przypadku.
Pomysł i konstrukcja polskiego ujęcia ustawowego sankcji kredytu darmowego jest w całości przejawem inwencji ustawodawcy krajowego (tj. nie ma żadnego umocowania konstrukcyjnego w prawie unijnym – państwa mają swobodę, jak ten problem rozwiązać legislacyjnie).
Nie oznacza to bynajmniej, że w polskim porządku prawnym nie istnieją odpowiednie instrumenty prawne, które nawet tak rygorystycznie ujętą sankcję oplatają pewnymi ograniczeniami. Taki przepisem niewątpliwie jest m.in. art. 5 k.c., w tym w szczególności kwestia sprzeczności skorzystania z uprawnienia ze społeczno-gospodarczym celem prawa.
Zdaniem Sądu nie ma żadnych podstaw, aby pozbawiać sąd cywilny możliwości właściwej oceny skutków sankcji z art. 45 ust. 1 u.k.k. pod kątem treści art. 5 k.c. Co więcej, tylko taka formuła całej tej sankcji może być uznana za spełniającą wymóg proporcjonalności w rozumieniu prawa unijnego.
Naruszenie prawa unijnego może bowiem polegać też na tym, że państwo członkowskie przez stanowienie prawa krajowego realizuje postanowienia prawa unijnego zbyt intensywnie, w sposób naruszający zasadę proporcjonalności. I w danym wypadku tylko połączenie art. 45 ust. 1 u.k.k. z odpowiednim stosowaniem w razie potrzeby art. 5 k.c. może konstytuować tę sankcję jako „proporcjonalną” w rozumieniu art. 23 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca dyrektywę Rady 87/102/EWG.
Tak więc prawidłowa wykładnia art. 45 ust. 1 u.k.k. w związku z art. 5 k.c. oraz art. 3 k.c. nie narusza zasadniczego wymogu efektywności i jednocześnie proporcjonalności środków zmierzających do ochrony praw konsumenta w świetle ustawodawstwa unijnego. Dotkliwość i nieuchronność sankcji kredytu darmowego nie może być absolutyzowana, gdyż byłaby całkowicie pozbawiona wymogu proporcjonalności (na gruncie prawa krajowego te czynniki, które stanowią o „proporcjonalności” w rozumieniu prawa unijnego muszą być poszukiwane w prawie krajowym, m.in. w art. 5 k.c.).
Na obszarze Unii Europejskiej problematyka oportunistycznego stawiania zarzutów przeciwko treści konsumenckich umów kredytu/pożyczek nie jest nowa i spotkała się np. z reakcją polegającą na zmianach w prawie francuskim uniemożliwiających w ogóle skuteczne kwestionowanie (...) bez wykazania rzeczywistej szkody majątkowej po stronie konsumenta (Artykuł (...)-1 C. de la consommation [Kodeks konsumencki], wersja obowiązująca od 19 lipca 2019 r., https://www.legifrance.gouv.fr/codes/id (...)2019-07-19), co było odpowiedzią ustawodawcy francuskiego na „zalewanie” sądów cywilnych coraz większą ilością spraw na tym tle. Choć należy podkreślić, że jeszcze przed tą zmianą legislacyjna pojawił się judykat idący w tym właśnie kierunku, zauważając – podobnie jak w niniejszej sprawie – że wskaźnik (...) (fr. (...)) w danej sprawie „nie działał na niekorzyść” pożyczkobiorców, bo był błędnie zawyżony (wyrok francuskiego Sądu Kasacyjnego z dnia 12 października 2016 r., numer skargi: 15- (...), Pierwsza Izba Cywilna, https://juricaf.org/arret/ FRANCE - (...) (...)- (...)).
Powyższe uwagi na tle prawnoporównawczym zdaniem sądu niezbędne, skoro sporna sankcja jako taka jest wymagana przez przepisy prawa unijnego, a szerszy ogląd tej problematyki w innym, dużym kraju europejskim może stanowić korzystny pomocniczy wkład w ocenę słuszności rozwiązań orzeczniczych na gruncie prawa polskiego.
Stosowanie art. 45 u.k.k. winno być uzależnione od stwierdzania w umowie ewidentnych braków, a nie roztrząsaniu w procesach sądowych wątpliwości interpretacyjnych przy jej wykładni bądź konsekwencji zmian tekstu ustawy, który post factum orzecznictwo uznaje nie za rzeczywistą zmianę, lecz doprecyzowanie stanu poprzedniego, naruszając tym samym pewność stanowionego prawa.
W niniejszym przypadku zdaniem Sądu jasnym jest, że podniesienie przez powódkę kwestii nieprawidłowości wyliczenia Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania w spornej umowie ma charakter zarzutu czysto oportunistycznego.
Powyższe miało stanowić naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. i wynikać z faktu naliczania odsetek również od skredytowanych kosztów kredytu, co wpływa również na ustalenie faktycznie wypłaconej konsumentowi kwoty. Jak twierdziła powódka – skoro uznać za abuzywne lub nieważne postanowienia umowne w tym zakresie – błędnie określono kwoty do zapłaty przez konsumentów i błędnie obliczono (...).
Konsumenci w danym przypadku z takiego, a nie innego sposobu wyliczenia spornego wskaźnika czy też ustalenia kosztów pożyczki (wyższej wartości odsetek umownych szacowanych na dzień zawarcia umowy) nie ponieśli żadnej szkody majątkowej ani nie został wprowadzony w błąd co do rozmiaru swoich zobowiązań mogących wynikać z zawieranej umowy. Dopiero pojawienie się wyspecjalizowanego przedsiębiorcy skupującego wierzytelności określonego typu (m.in. powód) doprowadziło do przeniesienia sporu na grunt niniejszego procesu.
Należy podkreślić przy czym przejrzystość przyjętych założeń – gdyby nawet dyskutować, czy są one poprawne (orzecznictwo w zakresie dopuszczalności pobierania odsetek od skredytowanych kosztów kredytu nie jest jednolite), to niespornym jest, że niczego tu nie ukryto i ujawniono wszelkie obciążenia faktycznie ponoszone przez konsumenta. Wyraźnie zaznaczono, że (...) przedstawiono przy uwzględnieniu (doliczeniu) do podstawy wyliczenia także kosztów udzielonej pożyczki i kwoty wypłaconej obejmującej także skredytowane koszty kredytu.
Istotne jest, że (...) jest wskaźnikiem, który ma służyć dla konsumenta wyłącznie jako środek do porównywania różnych ofert rynkowych. Nawet jeżeli w danej umowie został on wskazany niepoprawnie – załóżmy – z powodu błędu pisarskiego lub rachunkowego – to i tak nie zmienia to konkretnych praw i obowiązków finansowych wynikających z umowy kredytowej.
Jest więc tylko wskaźnikiem ujętym (w formie wyrażenia procentowego) mającym zbiorczo określać opłacalność oferty. Ma więc zupełnie inną cechę, niż te dotyczące pozostałych wymogów ustawowych dotyczących umów kredytowych w ustawie o kredycie konsumenckim (np. wskaźnik oprocentowania pożyczki itp.).
Nie zmienia to oczywiście faktu, że ta jego specyficzna rola jest istotna społecznie i rynkowo, bo w jednym parametrze odzwierciedla ważną cechę oferty, którą można – na potrzeby niniejszego wywodu – porównać do oznaczenia ceny produktu w sklepie (której częścią jest marża i podatek).
(...) samo w sobie nie tworzy i nie zmienia zobowiązań konsumenta (jest w czystej postaci parametrem finansowym) – ma tylko walor informacyjny w celach porównawczych, o ile wszyscy uczestnicy rynku stosują dokładnie takie same założenia wyjściowe.
W ujęciu założonego horyzontu czasowego ma cechy wskaźników antycypacyjnych ( ex ante), bo opiera się na założeniu zrealizowania umowy w założonym czasie i niezmienionym oprocentowaniu oraz ma charakter czysto analityczny (tj. nie rodzi konkretnych zobowiązań stron).
W danym wypadku – w kontekście twierdzeń powoda można wręcz stwierdzić, że (...) zaprezentowane przez pozwaną było zawyżone, a więc niekorzystne dla pożyczkodawcy w kontekście porównawczym, co oznacza, że pozwana pogorszyła swoją pozycję rynkową, a nie polepszyła – nie ma więc w tym przypadku czegoś na kształt nieuczciwego „łowienia” klienta za pomocą manipulacji [obniżania] (...).
Skoro bowiem (...) jest odniesieniem całkowitej kwoty kredytu do jego całkowitego kosztu, zaś pozwany w sposób jednoznaczny ujmował w całkowitym koszcie kredytu również odsetki podkreślając wyraźnie, iż przysługują one również od kredytowanej prowizji, to w takim razie wartość (...) jako proporcja kwoty kredytu w stosunku do zwiększonej wartości kosztów jest wyższa, a tym samym mniej korzystna dla podmiotu oferującego pożyczkę.
Nie może zaś stanowić podstawy przyznania kredytu darmowego samo niewłaściwe określenie tej wartości, a jedynie takie jego określenie, które wprowadza w błąd konsumenta, w tym znaczeniu, iż w konsekwencji wybiera on ofertę mniej dla siebie korzystną.
Ponadto w ocenie Sądu nie jest wyłączone na gruncie ustawy o kredycie konsumenckim oprocentowanie kosztów kredytu, które zostały skredytowane, to jest wypłacone, a następnie na podstawie udzielonej dyspozycji przelane z konta pożyczkobiorcy na konto pożyczkodawcy. Przelane środki pieniężne nie stanowią również zapłaty tej części pożyczki, albowiem stanowią one jedynie zapłatę prowizji i innych kosztów pożyczki z kwoty udostępnionej w tym celu. Konstrukcja przyjęta w treści umowy w sposób wyraźny wskazuje na ten sposób rozliczenia kosztów, a jednocześnie wola pożyczkobiorcy wynika ze złożonego oświadczenia w postaci dyspozycji przelewu.
Ponadto należy zauważyć, iż przyjęcie poglądu odmiennego nie wynikałoby z literalnego brzmienia ustawy, ile z przeprowadzonej interpretacji jej zapisów. Tym samym w ocenie Sądu przyjęcie odmiennej wykładni ustawy nie może prowadzić do zastosowania najbardziej dolegliwej sankcji, to jest sankcji pozbawiającej pożyczkodawcę wynagrodzenia wynikającego z treści zawartej umowy. Takie przyjęcie odmiennego rozumienia przepisów mogłoby prowadzić jedynie do powstania roszczenia o zwrot nadpłaconego oprocentowania. Skoro bowiem pożyczkodawca dokonał wyliczenia zawartych w umowie wskaźników w sposób prawidłowy, ale opierając się na niewłaściwej interpretacji przepisów ustawy nie można w konsekwencji postawić mu zarzutu działań zmierzających do wprowadzenia konsumenta w błąd w sytuacji gdy przedłożony wzorzec umowny wskazuje w sposób wyraźny zarówno na kredytowanie prowizji, jak również pobieranie od niej oprocentowania.
Z tych więc przyczyn podniesienie tego zarzutu w danym przypadku należy uznać za skorzystanie z uprawnienia niezgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa żądania uzyskania sankcji tzw. kredytu darmowego (z art. 45 u.k.k.) – art. 5 k.c. Tak samo sytuacja miała się do pozostałych zarzutów.
Za chybiony należało uznać zarzut dotyczący nieokreślenia w umowie kredytu warunków, na jakich koszty kredytu mogą ulec zmianie, w szczególności zastrzeżenie przez kredytodawcę na swoją rzecz możliwości jednostronnej i niejasnej zmiany oprocentowania, opłat i prowizji. Zarzut ten nie został nawet uzasadniony, a w zamierzeniu strony powodowej, to Sąd miał dokonać kompleksowej umowy i sformułować zarzuty niejako za stronę powodową reprezentowaną przez kwalifikowanego pełnomocnika.
W ocenie Sądu jednak skorzystanie z sankcji kredytu darmowego wymaga jasnego i czytelnego sformułowania zarzutów. Nie może to być zarzut o charakterze ogólnym, ale musi zostać odniesiony do określonego postanowienia umownego i jego zindywidualizowanej treści.
Pomimo zbyt ogólnego sformułowania zarzutu, Sąd pragnie zauważyć, że pożyczkobiorcy otrzymali przy zawarciu umowy m.in. Tabelę opłat i prowizji. Nie musiała być ona od strony redakcyjnej elementem samej umowy. Nie ma żadnego dowodu, że pożyczkobiorcy otrzymali tę Tabelę w niewłaściwej formie (ulotnej). Jest wręcz przeciwnie, gdyż konsumenci oświadczyli, że otrzymali m.in. ten załącznik do umowy. Umowa nie odnosiła w tym zakresie do tabeli dostępnej na stronie internetowej, w serwisie bankowości elektronicznej, przesłanej e-mailem lub wiadomością tekstową z hiperłączem do strony internetowej.
Nadto umowa wskazuje na podstawy zmian oprocentowania w taki sposób, w jaki jest to możliwe na potrzeby kontraktu konsumenckiego.
„Stopa referencyjna Narodowego Banku Polskiego” jest prostym wskaźnikiem, który można bez najmniejszego trudu odnaleźć wprost (cyfrowo) w Internecie na oficjalnych (urzędowych) stronach Narodowego Banku Polskiego. Każda umowa kredytowa odwołuje się do pewnych zobiektywizowanych wskaźników makroekonomicznych – zmiennych w czasie – (co jest naturalne i dopuszczalne przez prawo), a w tym przypadku odwołanie jest prawidłowe, jednoznaczne, nie wprowadzające w błąd. Narodowy Bank Polski jest zdaniem Sądu instytucją rozpoznawalną w społeczeństwie polskim. Nie jest też tak, że z treści omawianego punktu miałoby wynikać, że organem decydującym „dowolnie” o zmianie oprocentowania jest zarząd Kasy – z umowy wyraźnie wynika, że zarząd jest organem obowiązanym do wydawania uchwał w danym przedmiocie, przy czym kryteria zmian oprocentowania mają umocowanie w prawidłowo określonych zobiektywizowanych wskaźnikach makroekonomicznych przewidzianych w umowie stron. Odmienna wykładnia umowy jest sprzeczna z art. 385 § 2 k.c. Podobnie „wskaźnik cen towarów i usług ogłaszanych przez Prezesa GUS” publikowany jest w urzędowych publikatorach (od dziesięcioleci) w formie bezpośredniej (cyfrowo), bez dalszych odwołań i jest niemożliwy do pomylenia z innym. Należy też podkreślić, że publikacja określonych wskaźników makroekonomicznych w Internecie nie jest niczym niezwykłym, skoro obecnie nawet wszystkie akty prawne (oraz wyroki Trybunału Konstytucyjnego) mają tylko taką formę ogłoszenia.
Nie doszło więc do naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Umowa określała całkowitą kwotę kredytu, szacunkowy całkowity koszt kredytu, szacunkową wartość odsetek, koszt innych opłat (w tym prowizji, składki ubezpieczeniowej oraz kosztów przelewów).
Ponadto w ocenie Sądu przedłożonej umowie cesji można postawić zarzut nieważności w oparciu o przepis art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 353 1 k.c. z dwóch powodów – rażącej nie ekwiwalentności wzajemnych świadczeń oraz z uwagi na niejasny sposób określone obowiązki cesjonariusza.
W pierwszym zakresie należy wskazać na to, iż przyjęta wartość 75 % ogólnego świadczenia odnosi się do ogólnej wartości niniejszego roszczenia rzędu ponad 11 tysięcy złotych.
Odnosząc zatem powyższe do wartości przeciętnego wynagrodzenia pełnomocnika kwalifikowanego, jak również do nakładu pracy w związku z przygotowaniem i prowadzeniem sprawy należy uznać, iż przyjęta korzyść cesjonariusza jest co najmniej czterokrotnie wyższa od wartości przeciętnego wynagrodzenia pełnomocnika kwalifikowanego.
Ponadto należy zauważyć, iż pojęcie należności głównej nie zostało w treści umowy określone, albowiem nie można tego pojęcia utożsamiać z zawartym w § 2 lit. g pojęciem żądania głównego. Niemniej jednak cesjonariusz nie tylko zachowuje prawo do kosztów procesu, ale również odsetek za opóźnienie.
Co bardziej istotne umowa nie kreuje obowiązku działania po stronie cesjonariusza, a jednocześnie wyłącza możliwość działania cedenta. Co prawda możliwe jest wykreowanie obowiązku działania w oparciu o ogólne przepisy umowy zlecenia, niemniej jednak cedent takiego obowiązku nie zamieszcza w treści zawartej umowy, ani też nie odsyła do skonkretyzowanych przepisów prawa cywilnego posługując się ogólnym odesłaniem do przepisów kodeksu cywilnego, nie wskazując żadnych konkretnych mających mieć zastosowanie do jego obowiązków. Cedent podnosząc zatem zarzuty co do niejasności sformułowań umownych w zakresie praw i obowiązków spółdzielczej kasy swoich własnych obowiązków nie formułuje, a ich istnienie można jedynie wyinterpretować w oparciu o ogólne sformułowanie umowne przy założeniu posiadania wiedzy prawniczej pozwalającej na prawidłowe zakwalifikowanie zawartej umowy przelewu powierniczego.
Co więcej możliwość zwrotnego przelewu wierzytelności została w umowie zastrzeżona jedynie w przypadku niemożności skutecznego wyegzekwowania wierzytelności nabytej, nie zaś na wypadek braku działań podejmowanych przez cedenta celem uzyskania świadczenia.
Nawet, sam termin na spełnienie świadczenia przez cesjonariusza został określony w sposób dowolny. Jak bowiem wynika z § 3 ust. 1 umowy przelewu cesjonariusz miał przekazać konsumentce wyegzekwowaną należność w terminie 14 dni od daty zaksięgowania środków na koncie cesjonariusza, przy czym w umowie nie przewidziano dla konsumentki uprawnienia do sprawdzenia, kiedy środki wpłynęły.
Zatem powód może hipotetycznie dowolnie długo przetrzymać środki bez konieczności zapłaty odsetek za opóźnienie. Zdaniem Sądu przedmiotowa umowa przelewu została ukształtowana w sposób o wiele bardziej niekorzystny dla konsumentki niż umowa kredytu konsumenckiego. Stoi to w rażącej sprzeczności z deklarowanym celem cesji, jakim miała być pomoc konsumentom w dochodzeniu roszczeń.
Tym samym umowa przelewu nie kreuje w stosunku do cesjonariusza obowiązku działania, zaś obowiązek zapłaty za dokonaną cesję przekłada na moment egzekucji świadczenia i zaksięgowania wyegzekwowanych kont na swoim koncie. Nie określa jednocześnie w sposób czytelny tego czym jest należność główna, a tym samym nie stwarza czytelnych dla cedenta podstaw do ustalenia wysokości należnego mu wynagrodzenia.
A zatem jest to umowa, w której cesjonariusz wszelkie ryzyko związane z przelewem wierzytelności przerzuca na cesjonariusza, albowiem jedynym jego obowiązkiem jest wypłata wartości świadczenia w bliżej nieokreślonej wysokości po jej uzyskaniu, to jest po wpływie środków na jego konto, przy czym może to nastąpić w dowolnym czasie.
Z powyższych względów – zdaniem Sądu – spełnione są przesłanki do uznania umowy przelewu za nieważną.
Mając na względzie wszystkie przytoczone powyżej okoliczności na podstawie art. 405 k.c. w zw. z art. 410 k.c. i art. 45 u.k.k. w zw. z art. 5 k.c. a także na podstawie art. 58 § 2 k.c., art. 353 1 k.c. w zw. z art. 510 § 2 k.c. a contrario powództwo należało oddalić w punkcie I. wyroku.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy zasądził od przegrywającego niniejszy spór powoda na rzecz pozwanej kwotę 3.617,00 zł, na którą składały się opłata za czynności kwalifikowanego pełnomocnika w osobie radcy prawnego w stawce minimalnej (3.600,00 zł) zgodnie z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) opłata skarbowa od pełnomocnictwa – 17,00 zł. Zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c. od przyznanych kosztów procesu Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty.