sygn. I C 57/22 7 maja 2024 Sąd Rejonowy w Zambrowie

Wyrok z 7 maja 2024, sygn. I C 57/22

Data orzeczenia 7 maja 2024
Sąd Sąd Rejonowy w Zambrowie
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Jarosław Dłużniewski
Tagi
#Sąd Rejonowy w Zambrowie #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 57/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 maja 2024 r.

Sąd Rejonowy w Zambrowie, I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Jarosław Dłużniewski

Protokolant: Jadwiga Styła

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 kwietnia 2024 roku w Z.

sprawy z powództwa B. Ż.

przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej w B.

z udziałem interwenienta ubocznego (...) S.A. w W.

o zadośćuczynienie

1.  Zasądza od pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w B. na rzecz powódki B. Ż. kwotę 20.000 (dwadzieścia tysięcy) złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 maja 2022 r. do dnia zapłaty.

2.  Oddala powództwo w pozostałym zakresie.

3.  Zasądza od pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w B. na rzecz powódki B. Ż. kwotę 7.617 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 3.600 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.

4.  Nakazuje pobrać od pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w B. na rzecz Skarbu Państwa (Sąd Rejonowy w Zambrowie) kwotę 2.506,86 złotych tytułem nieuiszczonych wydatków w sprawie.

Sygn. akt I C 57/22

UZASADNIENIE

Powódka B. Ż. reprezentowana przez pełnomocnika kwalifikowanego w pozwie z dnia 15 lutego 2022 r. wniosła o zasądzenie od pozwanego Miasta B. kwoty 20.000 złotych z ustawowymi odsetkami od dnia 29 listopada 2021 r. do dnia zapłaty oraz zwrot kosztów procesu według norm przepisanych.

Uzasadniając wywiedzione powództwo wskazano, że dochodzona kwota stanowi zadośćuczynienie za doznaną krzywdę wynikającą z wypadku w drodze z pracy, który miał mieć miejsce 4 lutego 2021 r. w B. naprzeciwko Pływalni Miejskiej (...). W dniu zdarzenia powódka B. Ż. wracać miała z pracy ze szkoły do domu i poślizgnąć się na oblodzonym chodniku przy ulicy (...) w B.. Wskutek powyższego powódka doznała złamania trójkostkowego goleni prawej. Konsekwencją powyższego było przeprowadzenie u powódki operacji otwartej repozycji zespolenia złamań kości piszczelowej i strzałkowej. Obrażenia, których doznała powódka spowodować miały u niej znaczne cierpienia fizyczne i psychiczne, a także przyczyniły się do tego, iż koniecznym było podjęcie ośmiomiesięcznej rehabilitacji i leczenia, którego pierwszy etap zakończono dnia 6 października 2021 r. Wypadek spowodował niezdolność powódki do pracy w okresie od dnia 4 lutego 2021 r. do dnia 25 czerwca 2021 r. Powódka ponadto wskazała, że na dzień złożenia pozwu posiada wciąż metalowe zespolenie kości i oczekuje na wyznaczenie terminu kolejnego zabiegu celem jego usunięcia, co w dalszej kolejności z pewnością będzie wiązało się z cierpieniami fizycznymi i psychicznymi.

Pozwany Miasto B. reprezentowany przez pełnomocnika kwalifikowanego w odpowiedzi na pozew z dnia 13 kwietnia 2022 r. wniósł o oddalenie powództwa z uwagi na brak legitymacji biernej po jego stronie i zasądzenie od powódki na jego rzecz zwrotu kosztów procesu. Ponadto pozwany wniósł o zawiadomienie o toczącym się postępowaniu i wezwanie do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego B. (...) SR w R. (...) (B. insurance SR Spółka (...) Oddział w Polsce z siedzibą w W.).

Uzasadniając zarzut o braku swojej legitymacji biernej pozwany wyjaśnił, że do zdarzenia miało dojść na chodniku przy ulicy (...) w B. naprzeciwko pływalni (...). Oznaczenie miejsca wypadku przez powódkę wskazuje, że podmiotem odpowiedzialnym za właściwe utrzymanie czystości oraz usuwania oblodzenia jest Spółdzielnia Mieszkaniowa w B. (informacje o działce k. 103-105).

W piśmie procesowym z dnia 29 kwietnia 2022 r. (k.176) powódka wniosła o wezwanie do udziału w sprawie w charakterze pozwanego Spółdzielni Mieszkaniowej w B. (postanowieniem Sądu z dnia 5 maja 2022 r. uwzględniono wniosek powódki i wezwano do udziału w sprawie w charakterze pozwanego Spółdzielnię Mieszkaniową w B. – k. 178).

B. (...) w R. wobec wydania przez Sąd postanowienia z dnia 5 maja 2022 r. (k.178) wstąpiło do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanego Miasta B. i wniosło o oddalenie powództwa oraz zasądzenie od powódki na jego rzecz kosztów procesu według norm przepisanych (k.189-195) przychylając się zasadniczo do stanowiska pozwanego Miasta B..

Pozwana Spółdzielnia Mieszkaniowa w B. reprezentowana przez pełnomocnika kwalifikowanego w odpowiedzi na pozew z dnia 22 czerwca 2022 r. (k. 206-209) wniosła o oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie na jej rzecz zwrotu kosztów procesu według norm przepisanych. Dodatkowo na podstawie art. 84 § 1 k.p.c. wniosła o zawiadomienie o toczącym się postępowaniu (...) S.A. w W. w związku z umową o odpowiedzialności cywilnej zawartą przez pozwaną w związku z posiadanym mieniem i zarządzeniem nieruchomościami.

Uzasadniając swoje stanowisko, co do wywiedzionego powództwa – Spółdzielnia Mieszkaniowa w B. przyznała, że chodnik przy ulicy (...) w B. przynależy do nieruchomości wchodzącej w skład zasobów Spółdzielni i w związku z tym pozwana jest zarządcą chodnika, na którym miało dojść do upadku powódki. Pozwana Spółdzielnia wskazała, że nie posiadała wiedzy wypadku, dlatego też nie prowadziła wcześniej żadnego postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. Jeśli chodzi o realizację zadania z zakresu zimowego utrzymania terenu to Spółdzielnia Mieszkaniowa miała je wykonać za pomocą własnych zasobów tj. zatrudnionych w tym celu pracowników oraz sprzętu, służącego do odśnieżania. Wyjaśniono, że w dniu 4 lutego 2021 r. w godzinach od 7:00 do 15:00 czynności polegające na odśnieżaniu chodników i parkingów na terenie SM w B. były wykonywane mechanicznie m.in. za pomocą odśnieżarki (...) przez pracownika Spółdzielni – R. W. (1). Odśnieżarka pokonała w tym dniu dystans 5 km, co ma potwierdzać karta drogowa nr (...) z dnia 4 lutego 2021 r. Ręcznym posypywaniem chodników i parkingów zajmowali się pracownicy D. Utrzymania (...) SM w B.: B. I., E. S. i A. S., czego dowodem jest grafik sprzątaczy posesji w miesiącu lutym 2021 r. Analogiczne czynności miały być podejmowane w dniach przed wypadkiem powódki, a także po tym dniu. Pozwana w odpowiedzi na pozew podniosła, że rozpatrując obowiązek właścicieli uprzątania lodu i śniegu z nieruchomości należy obowiązek ten rozpatrywać w granicach rozsądku i realnych możliwości. Nie jest możliwe odśnieżenie czy usuwanie śliskości każdego miejsca, po którym potencjalnie może poruszać się pieszy w porze zimowej. W ocenie pozwanej odpowiedzialność spółdzielni oparta jest na zasadzie winy, a nie na zasadzie ryzyka, co oznacza, że ubezpieczony nie ponosi odpowiedzialności wyłącznie poprzez zaistnienia upadku na śliskiej nawierzchni. Dodatkowo pozwana Spółdzielnia zauważyła, że sprzeczna z zasadą doświadczenia życiowego jest ocena, iż zarządca terenu jest w stanie zabezpieczyć podległą mu infrastrukturę w okresie zimowym w ten sposób, iż do żadnego upadku nie dojdzie, a tego de facto wymaga się od zarządcy terenu, który nie dysponuje armią pracowników i sprzętu, żeby takie 100% bezpieczeństwo zapewnić. Od pieszych w okresie zimowym również należy wymagać zachowania należytej ostrożności w poruszaniu się i dostosowania obuwia, jak i sposobu poruszania się do panujących warunków. W ocenie pozwanej powódka nie wykazała, że do upadku jej doszło wskutek działania lub zaniechania noszącego znamiona winy, pozostającego w adekwatnym związku przyczynowo – skutkowym z upadkiem powódki, a zatem powództwo jest nieuzasadnione.

Powódka w piśmie procesowym z dnia 5 lipca 2022 r. (k. 231-234) cofnęła pozew przeciwko pozwanemu Miastu B. i podtrzymała je wobec Spółdzielni Mieszkaniowej w B.. Sąd w tym przedmiocie wydał postanowienie w dniu 22 sierpnia 2022 r. (k.241, postanowienie o sprostowaniu z dnia 13 października 2022 r. k.254).

(...) S.A. w W. wstąpiło do udziału w sprawie w charakterze interwenienta ubocznego po stronie pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w B. i w piśmie procesowym z dnia 21 listopada 2022 r. (k.264-265) wniosło o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki na jego rzecz zwrotu kosztów procesu według norm prawem przepisanych. Przedstawiając swoje stanowisko wskazano, że w dacie 4 lutego 2021 r. obejmował ochroną ubezpieczeniową odpowiedzialność cywilną pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w B. i do czasu skierowania do niego wniosku o przypozwanie w niniejszym postępowaniu sądowym nie posiadał wiedzy dotyczącej szkody. Interwenient podtrzymał jako własne stanowisko pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Sąd ustalił i zważył, co następuje:

Powódka B. Ż. w dniu 4 lutego 2021 r. po zakończeniu swojej pracy w szkole około godziny 15:30 wracała do domu. Danego dnia od godziny 8:00 rano do godziny 12:00 w południe w B. padał śnieg (opad śniegu wynosił 1,0 mm) i panował lekki mróz tj. minus 2 stopie C. (k. 53 – prognoza pogody dla B. w dniu 4 lutego 2021 r.), opady śniegu od godziny 12:00 ustały, było pochmurno z przejaśnieniami słońca, utrzymywał się nadal lekki mróz, który po godzinie 15:00 wynosił minus 3 – minus 5 stopni C.. Powódka wracała ze szkoły kierując się w kierunku swojego miejsca zamieszkania przy ulicy (...). Miała na sobie buty trapery do kostki na płaskiej podeszwie. Idąc ulicą (...) powódka poruszała się chodnikiem, który był oblodzony i w pewnym momencie jej prawa noga poślizgnęła się do przodu, zaś lewa noga skręciła do wewnątrz i wskutek powyższego powódka straciła równowagę i upadła na chodnik (miejsce upadku powódka oznaczyła kolorem różowym na zdjęciu k. 52). Powódka zorientowała się, że jej prawa noga jest najprawdopodobniej złamana, ponieważ „latała na wszystkie strony” i odczuwała duży ból. Po chwili od upadku do miejsca zdarzenia zbliżyła się nieznana jej kobieta, a następnie koleżanka powódki ze szkoły R. W. (2), która tą samą drogą wracała z pracy do domu. Powódka B. Ż. zadzwoniła w pierwszym odruchu po swojego męża, a następnie za namową swojej koleżanki na pogotowie ratunkowe (k. 281v – wyjaśnienia informacyjne powódki, k. 282v – zeznania świadka R. W. (2)). W momencie przyjazdu na miejsce zdarzenia męża powódki M. Ż., B. Ż. siedziała na chodniku z wysuniętymi do przodu nogami, nie mogąc się poruszyć. Po chwili na miejsce przyjechał również mąż R. W. (2). Obaj panowie robiąc tzw. stołeczek za pomocą rąk przenieśli poszkodowaną powódkę z chodnika do samochodu (k. 283 – 283v – zeznania świadka M. Ż.). Po pewnym czasie na miejsce przyjechała karetka pogotowia, którą B. Ż. została przewieziona do miejscowego szpitala.

Przesłuchana przed Sądem świadek R. W. (2) (k. 282v-283) zeznała, że w dniu zdarzenia chodnik był oblodzony, nie padał już śnieg. Świadek zeznała, że jak wracała z pracy do domu, to musiała patrzeć pod nogi, aby się nie poślizgnąć. Z powodu oblodzenia chodnika oraz warunków atmosferycznych świadek z rana został zawieziony przez swojego męża do pracy. W drodze powrotnej świadek nie widziała nigdzie osób, które by posypywały piaskiem i solą chodniki. R. W. (2) przyznała, że w tym samym dniu również poślizgnęła się i upadła (k.282v).

Z kolei świadek M. Ż. pytany przez Sąd na okoliczność stanu chodnika oraz warunków atmosferycznych zeznał, że gdy przyjechał samochodem na miejsce wypadku jego żony, było ślisko i mroźno (k.283), nie widział, aby chodnik był czymś posypany (k.283v). Żona w dniu zdarzenia miała na sobie czarne buty, określił je jako trzewiki.

Na okoliczność, że w dniu zdarzenia Spółdzielnia Mieszkaniowa w B. przeprowadziła odśnieżanie chodników i parkingów – pozwana przedstawiła kartę drogową (k.215). Według zawartych w niej adnotacji pracownik Spółdzielni (...) wyjechał odśnieżarką K. nr rej. (...) i pracował w godzinach od 7:00 do 15:00. Zgodnie z adnotacją dokonaną przez pracownika odśnieżono 5 km trasy.

Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z treścią karty w dniu 4 lutego 2021 r. pracownik R. W. (3) jedynie odśnieżał chodniki i parkingi. W karcie drogowej brak jest adnotacji, że posypywano piaskiem ciągi pieszo-jezdniowe konkretnych ulic (na karcie drogowej z dnia 8 lutego 2021 r. uczyniono adnotację, że w tym dniu posypywano piaskiem ciągi pieszo-jezdniowe wymienionych ulic). Analiza dokumentacji kart drogowych wskazuje, że pracownik spółdzielni odpowiedzialny za stan porządku terenu spółdzielni czynił adnotacje, czy w danym dniu posypywano piaskiem ciągi pieszo-jezdniowe konkretnych ulic, czy jedynie je odśnieżano. Powyższy dowód potwierdza, że w dniu zdarzenia pracownik spółdzielni nie posypywał chodników, ale wyłącznie odśnieżył je przy pomocy maszyny. Czas jego pracy zakończył się o godzinie 15:00.

Przesłuchany przed Sądem świadek R. W. (3) (k. 297-297v) zeznał, że jest zatrudniony w pozwanej Spółdzielni na umowę o pracę od roku 2000 i w okresie zimowym odśnieża za pomocą ciągnika ze szczotką i pługiem. Na rozprawie w dniu 13 stycznia 2023 r. po okazaniu mu zdjęcia z zaznaczonym miejscem, gdzie miało dojść do upadku powódki – świadek potwierdził, że miejsce to jest w jego zakresie obowiązków, jeśli chodzi o odśnieżanie. Świadek wyjaśnił, że po godzinie 15:00, kiedy on kończy pracę nikt nie zajmuje się już odśnieżaniem, chyba że są duże opady śniegu. Ostatni raz taka sytuacja miała mieć miejsce w grudniu 2022 r. Świadek wyjaśnił, że maszyna którą posługuje się przy odśnieżaniu nie posypuje piachu. Tym zajmują się ręcznie tylko sprzątacze. Świadek zeznał, że o zdarzeniu i upadku powódki nic wcześniej nie wiedział.

Z kolei świadek B. I., zatrudniona w Spółdzielni na stanowisku sprzątaczki zeznała (k. 296v-297), że dba wyłącznie o obejścia bloków spółdzielni. Świadek wyjaśniła, że nie wie dokładnie gdzie upadła powódka, ale z tego co jej przekazano, to miało to mieć miejsce na jej rejonie. B. I. wskazała, że w jej zakresie obowiązków jest odśnieżanie schodów do bloku i wejścia przed schodami, a jak przejdzie pług chodnikiem, to ma obowiązek posypać piachem. Świadek zeznała, że nigdy wcześniej nie dochodziły do niej żadne skargi, że teren przy pływalni, gdzie miała upaść powódka jest źle utrzymany. Wyjaśniła także, że pracuje w godzinach od 6:00 do 14:00 i gdyby zachodziła konieczność podjęcia jakiś czynności, to jest wzywana telefonicznie. Świadek nie była w stanie sobie przypomnieć ile razy w poprzednim roku tj. 2022 przychodziła do pracy po godzinie 14:00. Jeśli chodzi o samo posypywanie piaskiem, to B. I. wyjaśniła, że na dworze na terenie spółdzielni znajdują się pojemniki z piaskiem i gdy zachodzi konieczność posypania nim chodnika, to bierze wózek z szufelką i sypie ten piasek do wózka, i następnie jeździ nim wokół bloków.

Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie na okoliczność stanu chodnika przy ulicy (...) w B. w dniu 4 lutego 2021 r. wskazuje, pracownik pozwanej spółdzielni odśnieżał chodniki i parkingi do godziny 15:00, natomiast pracownica odpowiedzialna za posypywanie piaskiem ciągów pieszych zakończyła swoją pracę o godzinie 14:00. Zgodnie z zeznaniami świadków jak i wyjaśnieniami samej powódki chodnik w miejscu, gdzie upadła B. Ż. był odśnieżony, natomiast był oblodzony, nie było widać na nim śladów posypywania piaskiem i przez to był bardzo śliski. W dniu zdarzenia według zeznań świadków był lekki mróz. Z informacji zawierającej prognozę pogody dla B. w nocy z 3 na 4 lutego 2021 r. była odwilż, po czym od wczesnych godzin porannych temperatura spadła poniżej zera. Powszechnie wiadomym jest, że w przypadku panującej w nocy odwilży, gdy po niej następuje spadek temperatury poniżej zera i dodatkowo mamy do czynienia z niewielkim opadem śniegu (1 mm), jezdnie jak i chodniki pokrywają się warstwą lodu, powstaje gołoledź.

Powódka, jak i świadek R. W. (2) zgodnie zeznały, że na chodnikach było bardzo ślisko już w godzinach porannych. R. W. (2) z powodu złych warunków pogodowych nie zdecydowała się rano pójść pieszo do pracy i została zawieziona samochodem przez męża. Zeznania w tym zakresie wskazują, że sytuacja pogodowa odbiegała od typowych warunków atmosferycznych panujących zimą w B. i mieszkańcy podejmowali środki ostrożności, aby uniknąć wypadku podczas poruszania się chodnikami.

Dowody zgromadzone w sprawie wskazują, że Spółdzielnia Mieszkaniowa w B. nie podjęła odpowiednich środków ani działań, które w danym dniu zapewniłyby właściwy stan chodnika na terenie osiedla mieszkaniowego. Pracownica odpowiedzialna za posypywanie chodnika w rejonie, gdzie doszło do upadku powódki zakończyła swoją pracę jak zwykle tj. o godzinie 14:00, zaś pracownik odpowiedzialny za odśnieżanie o godzinie 15:00. Osoby odpowiedzialne za nadzór nad pracownikami zajmującymi się dbaniem o stan utrzymania chodników nie wydali poleceń pracownikom, aby posypali chodniki również po godzinie 14:00, kiedy to mieszkańcy miasta wracają do domu po pracy. Niezależnie od powyższego należy uznać, że praca wykonana przez osobę odpowiedzialną za posypywanie piaskiem chodnika przy ulicy (...) nie została wykonana w sposób właściwy tj. tak, aby stan chodnika umożliwiał bezpieczne się nim poruszanie. Według powódki oraz przesłuchanych świadków, którzy byli na miejscu zdarzenia bezpośrednio po upadku powódki– chodnik nie był posypany, był oblodzony i przez to śliski.

Jeśli chodzi o rodzaj doznanego przez powódkę uszczerbku na zdrowiu, to Sąd na podstawie przedstawionej przez nią dokumentacji medycznej (k.14-46) oraz opinii biegłego ortopedy J. S. (k.336-351, 393-395) ustalił, że w wyniku upadku doszło do mnogiego trójkostkowego złamania podudzia prawego, które stanowi uszkodzenie strukturalne kości tworzących staw skokowy i wymaga leczenia operacyjnego. Powódka została przyjęta na oddział ortopedyczny w szpitalu w B. w dniu wypadku i wypisana 8 lutego 2021 r. W dniu 5 lutego 2021 r. wykonano u poszkodowanej zabieg otwartej repozycji zespolenia złamań kości piszczelowej i strzałkowej. Przebieg śród i pooperacyjny niepowikłany. RTG kontrolne wykazało prawidłowe nastawienie i zespolenie złamań. Kończynę unieruchomiono w ortezie i pacjentkę w stanie ogólnym dobrym wypisano z oddziału szpitalnego. Po wyjściu ze szpitala poszkodowana kontynuowała leczenie ambulatoryjne w poradni ortopedycznej. Po operacji leczona była ortezą, poruszała się z pomocą kul łokciowych. W kwietniu 2021 r. powódka zaczęła wychodzić na podwórko z ortezą o kulach, a w maju 2021 r. z opaską elastyczną i o kulach łokciowych. Powódka na zwolnieniu lekarskim przebywała do końca czerwca 2021 r. We wrześniu 2021 r. poszkodowana powróciła do pracy. Zespolenie wewnętrzne nie zostało usunięte z powodu traumy u powódki.

Biegły ortopeda stwierdził, że przebieg leczenia urazu miał standardowy i typowy przebieg. U powódki występują w dalszym ciągu dolegliwości bólowe okolicy stawu skokowego prawego, nie może chodzić w butach na obcasie, po dłuższym chodzeniu dochodzi do obrzęków, przy zmianie pogody powódka odczuwa dodatkowo bóle (k.344). Biegły ortopeda stwierdził, że zgłaszane przez powódkę dolegliwości bólowe barku lewego, nie mają związku z przedmiotowym wypadkiem i wynikają ze zmian zwyrodnieniowych. Jeśli chodzi o stopień i charakter uszczerbku na zdrowiu, to biegły ortopeda ustalił, że ma on charakter trwały w wysokości 8% (k.346). Dodatkowo wyjaśnił, że złamanie trzech kostek, którego doznała wskutek wypadku powódka, jest złamaniem śródstawowym, które predysponuje do wcześniejszego występowania zmian zwyrodnieniowo – zniekształcających stawu. Pierwszy etap leczenia został zakończony w październiku 2021 r. (k.347).

Jeśli chodzi o rokowania zdrowotne u powódki, to lekarz ortopeda wskazał, że są one niepewne, ponieważ z biegiem czasu niemożliwym do określenia z powodu wartości indywidualnie zmiennych i niemożliwych do przewidzenia w czasie, będą u poszkodowanej narastały zmiany zwyrodnieniowe stawu skokowo-goleniowego, ponieważ doszło do złamania trzech kostek, a to są złamania śródstawowe, które predestynują – jak już wyżej wskazano, do zmian zwyrodnieniowo – zniekształcających stawu.

Powódka w wyjaśnieniach informacyjnych wskazała (k.282), że ból po operacji był bardzo duży, po wypisaniu ze szpitala przyjmowała leki przeciwbólowe przez dwa, trzy tygodnie. W okresie po jej wypadku, opiekę nad nią sprawował mąż, który wziął urlop. Jak sama wyjaśniła, w czasie po wypisaniu ze szpitala, jedzenie przygotowywał jej mąż, ona zaś leżała w łóżku z podniesioną nogą i czytała książki (k.282). Popołudniami przyjeżdżali do niej synowie z B.. Powódka opisała siebie jako osobę energiczną, lubiącą chodzić. Wskutek wypadku nie mogła ona już podejmować swoich aktywności, odczuwa obecnie strach przed chodzeniem, gdy jest ślisko i w takich sytuacjach – jak sama wskazała przed Sądem – najchętniej usiadłaby pupą na ziemi i ślizgałaby się przez śliski odcinek (k.282). Jeśli chodzi o rehabilitację, to powódka miała zalecenia, aby ją wykonywać wyłącznie w domu.

Świadek M. Ż. słuchany przed Sądem na okoliczność sprawowanej przez niego opieki nad poszkodowaną zeznał (k.283), że jak żona została wypisana ze szpitala po operacji, to robił jej zastrzyki przeciwzakrzepowe w brzuch, pielęgnował jej rany, przemywał. Na początku kiedy żona została wróciła do domu trzeba było ją prowadzać do toalety, został zakupiony zydelek z regulacją siedzenia, aby żona mogła brać prysznice. Świadek zeznał, że pomagał powódce siadać pod prysznicem i się jej umyć. M. Ż. podkreślił, ze jego żona przesadza ze swoją samodzielnością, po urazie starała się jak najszybciej wstawać, bo miała problemy z kulami. Świadek obwiał się, że takim zachowaniem narobi dodatkowej biedy sobie i jemu (k.283v).

Na podstawie opinii biegłej psycholog M. R. (k.315-320) Sąd ustalił, że przedmiotowy wypadek i związany z nim uraz nogi wpłynął na psychikę powódki powodując dyskomfort związany z koniecznością korzystania z opieki innych osób, czasowej izolacji od pracy, znajomych, życia towarzyskiego i aktywności wakacyjnych. Powyższe sprawiało, że powódka się irytowała, czasami płakała, była niecierpliwa. Najbardziej dotkliwą kwestią dla powódki jest lęk przed poruszeniem się pieszo w warunkach zimowych, szczególnie, gdy jest ślisko. Przeżycia związane z wypadkiem sprawiły, że powódka porusza się nadal samodzielnie, ale dużo wolniej, jest bardzo ostrożna i zachowawcza. Jednak jak podała w badaniu psychologicznym, stara się ten lęk przełamywać i radzić sobie sama. Badanie psychologiczne wykazało, że powódka posiada szerokie zasoby psychologiczne, aby poradzić sobie z doświadczeniem lęku przed poruszaniem się pieszo w warunkach zimowych samodzielnie. Jednak z uwagi na to, że pojawiający się lęk jest incydentalny i sezonowy, powódka ma mało okazji, żeby przepracować swoje obawy i trudne emocje oraz stres. W związku z powyższym biegły psycholog zalecił krótkoterminową psychoterapię w nurcie behawioralno – poznawczym.

Materiał dowodowy zgromadzony z sprawie, zdaniem Sądu przesądził, że powództwo, z jakim wystąpiła powódka zostało uznane za uzasadnione co do zasady jak i wysokości.

W rozpoznawanej sprawie, na podstawie już wstępnych stanowisk stron uznano za bezsporne, że miejsce, gdzie doszło do upadku powódki pozostawała w zakresie obowiązku utrzymania czystości i porządku spółdzielni. Mając jednak na uwadze, że strona powodowa swoje roszczenie opierała na podstawie art. 415 k.c., zgodnie z którym obowiązanym do naprawie szkody jest ten, kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę – pozwana Spółdzielnia Mieszkaniowa kwestionowała swoją odpowiedzialność, twierdząc, że dopełniła swojego obowiązku w zakresie dbania o stan i uprzątnięcie z chodnika śniegu oraz posypania go piaskiem, i przez to nie można jej przypisać winy. Dodatkowo strona pozwana podniosła, że reżim jej odpowiedzialności prawnej na zasadzie winy, a nie ryzyka powoduje, iż nie można od niej wymagać, aby w okresie zimowym zapewniła taki stan terenu, aby nie doszło tam do żadnego wypadku z udziałem pieszego.

Odnosząc się do powyższego należy wskazać, że przesłanką odpowiedzialności na podstawie przepisu art. 415 k.c. jest w pierwszej kolejności bezprawność działania lub zaniechanie sprawcy. Bezprawność tą należy rozumieć szeroko. Będzie zachodziła nie tylko w przypadku naruszenia określonych zasad postępowania regulowanych normą prawną, ale również tych wynikających z zasad współżycia społecznego. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2003r., III CK 34/02; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 maja 2012r., IV CSK 579/11; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 września 2010 r., I CSK 655/09; wyrok Sądu Najwyższego z dnia10 lutego 2010 r., V CSK 287/09).

Zgodnie z art. 361 § 1 k.c., zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Jak wskazuje się w piśmiennictwie, „jeżeli realizacja powinnego zachowania spowodowałaby, że nie doszłoby do naruszenia sfery dóbr poszkodowanego, wówczas zaniechanie pozostaje w związku przyczynowym warunkowym ( sine qua non) z naruszeniem.” (red. dr hab. Adam Olejniczak, System Prawa Prywatnego tom 6 – Prawo zobowiązań – część ogólna, C.H. Beck 2014, s. 141).

Postępowanie pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej, w kontekście bezprawności zachowania, należało rozpatrywać w świetle przepisów ustawy z dnia 13 września 1996r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (tekst jednolity: Dz.U. z 2019r. poz. 2010 z późniejszymi zmianami) co wynika z art. 2 ust. 1 pkt 4 w związku z art. 2 ust. 3 ww. ustawy. W szczególności, w kontekście poczynionych ustaleń faktycznych, była ona obowiązana do wykonania obowiązków określonych w art. 5 ww. ustawy. Przytoczyć zatem należy, że zgodnie z art. 5 ust. 4 pkt ww. ustawy do tych obowiązków należy uprzątnięcie błota, śniegu, lodu i innych zanieczyszczeń z dróg dla pieszych położonych wzdłuż nieruchomości, przy czym za taką drogę uznaje się wydzieloną część drogi publicznej przeznaczoną do ruchu pieszych położoną bezpośrednio przy granicy nieruchomości; właściciel nieruchomości nie jest obowiązany do uprzątnięcia drogi dla pieszych, na której jest dopuszczony płatny postój lub parkowanie pojazdów samochodowych.

Przeprowadzone postępowanie dowodowe daje podstawę do przypisania winy pozwanej Spółdzielni. Wskazać należy, że miejsce w którym powódka doznała wypadku było chodnikiem, po którym poruszali się piesi. Warunki pogodowe, które były w dniu zdarzenia wskazują, że powodowały one gołoledź, ponieważ w nocy panowała dodatnia temperatura, która od godzin porannych spadła poniżej zera i przy lekkich opadach śniegu spowodowała powstanie oblodzenia się chodnika. Zeznania świadków pracowników zatrudnionych przez pozwaną spółdzielnię, których zakres obowiązków obejmował utrzymywanie stanu czystości i bezpieczeństwa na terenie spółdzielni – wskazują, że nikt z ich przełożonych nie wydał im polecenia, aby po godzinach swojej pracy tj. 14 – 15, podjęli oni pracę i posypali solą i piaskiem chodniki. Co więcej stan chodnika opisany przez poszkodowaną i świadków, którzy zjawili się bezpośrednio po wypadku wskazuje, że osoba odpowiedzialna za jego posypywanie, nie zrobiła tego na tyle, aby zapewnić jego bezpieczny stan przynajmniej na najbliższe godziny po zakończeniu swojej pracy (pracownik pracował do godziny 14:00).

W świetle powyższego Sąd uznał, że zarzut pozwanej, iż nie można od niej wymagać, aby zapewniła ona stan bezpiecznego stanu chodnika nie jest trafiony. Skoro sama Spółdzielnia określała w zakresie obowiązków zatrudnianych przez siebie pracowników, że mogą być oni wezwani do wykonania czynności odśnieżania i posypywania chodników po godzinach pracy, to tym samym należało uznać, że wina spółdzielni polegała na tym, że przełożeni pracowników porządkowych - biorąc pod uwagę panującą gołoledź - nie wydali w danym dniu polecenia, aby sprzątacze po godzinach pracy posypali chodniki.

Uzasadniając zasądzone na rzecz powódki zadośćuczynienie w pierwszej kolejności należy wskazać, że w myśl przepisu art. 445 § 1 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Ustawodawca wskazał jedynie, że suma pieniężna przyznana tytułem zadośćuczynienia ma być odpowiednia, nie sprecyzował natomiast zasad ustalania jej wysokości. Nie powinno jednak budzić wątpliwości, że o rozmiarze należnego zadośćuczynienia decyduje rozmiar doznanej krzywdy, zadośćuczynienie ma bowiem na celu naprawienie szkody niemajątkowej, wyrażającej się doznaną krzywdą w postaci cierpień fizycznych i psychicznych. Niedający się ściśle wymierzyć charakter krzywdy sprawia, że ustalenie jej rozmiaru, a tym samym i wysokości zadośćuczynienia, zależy od oceny sądu. Ocena ta powinna opierać się na całokształcie okoliczności sprawy, nie wyłączając takich czynników, jak np. wiek poszkodowanego, jego tryb życia. Przy ustalaniu rozmiaru doznanych cierpień Sąd wziął pod uwagę zobiektywizowane kryteria oceny takie jak rozmiar doznanej krzywdy, w tym: stopień cierpień fizycznych i psychicznych, ich intensywność i czas trwania, nieodwracalność następstw wypadku (kalectwo, oszpecenie), rodzaj wykonywanej pracy, szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową oraz inne czynniki podobnej natury (zob. uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., III CZP 37/73, OSNC 1974, nr 9, poz. 145 oraz orzeczenia Sądu Najwyższego: z dnia 15 grudnia 1965 r., II PR 280/65, OSNCP 1966, nr 10, poz. 168, z dnia 4 czerwca 1968 r., I PR 175/68, OSNCP 1969, nr 2, poz. 37, z dnia 10 października 1967 r., I CR 224/67, OSNCP 1968, nr 6, poz. 107, z dnia 19 sierpnia 1980 r., IV CR 283/80, OSNCP 1981, nr 5, poz. 81, z dnia 10 grudnia 1997 r., III CKN 219/97, niepubl., z dnia 20 marca 1998 r., II CKN 650/97, niepubl., z dnia 11 lipca 2000 r., II CKN 1119/98, niepubl., z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, niepubl., z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, niepubl., z dnia 29 września 2004 r., II CK 531/03, niepubl., z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, OSNC 2005, nr 2, poz. 40 oraz z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, niepubl.). W orzecznictwie oraz w nauce prawa zgodnie przyjmuje się, że zadośćuczynienie pełni funkcję kompensacyjną, przyznana suma pieniężna ma stanowić bowiem przybliżony ekwiwalent poniesionej szkody niemajątkowej. Powinna ona wynagrodzić doznane cierpienia fizyczne i psychiczne oraz ułatwić przezwyciężenie ujemnych przeżyć, aby w ten sposób przynajmniej częściowo przywrócona została równowaga zachwiana na skutek popełnienia czynu niedozwolonego. Wspomniana funkcja kompensacyjna powinna mieć istotne znaczenie dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia. W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia w orzecznictwie ukształtował się jednak pogląd, że wysokość zadośćuczynienia powinna być utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa (zob. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, OSPiKA 1966, nr 4, poz. 92). Jego konsekwencją - na co wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03 (OSNC 2005, nr 2, poz. 40) - była utrzymująca się tendencja do zasądzania skromnych sum tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. W ostatnich latach Sąd Najwyższy, w dążeniu do przełamania tej tendencji, w swoich orzeczeniach wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokość musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. Nawiązując do praktyki orzeczniczej zapoczątkowanej orzeczeniem z dnia 24 czerwca 1965 r., I PR 203/65, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, podkreślił, że powołanie się przy ustalaniu zadośćuczynienia na potrzebę utrzymania jego wysokości w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 29 października 1997 r., II CKN 416/97, niepubl., z dnia 19 maja 1998 r., II CKN 756/97, niepubl., z dnia 18 listopada 1998 r., II CKN 353/98, niepubl., z dnia 29 października 1999 r., I CKN 173/98, niepubl., z dnia 12 października 2000 r., IV CKN 128/00, niepubl., z dnia 11 stycznia 2001 r., IV CKN 214/00, niepubl., z dnia 12 września 2002 r., IV CKN 1266/00, niepubl., z dnia 11 października 2002 r., I CKN 1065/00, niepubl., z dnia 10 lutego 2004 r., IV CK 355/02, niepubl., z dnia 27 lutego 2004 r., V CK 282/03, niepubl., z dnia 28 czerwca 2005 r., I CK 7/05, niepubl., z dnia 10 marca 2006 r., IV CSK 80/05, OSNC 2006, nr 10, poz. 175 i z dnia 20 kwietnia 2006 r., IV CSK 99/05, niepubl.).

Przechodząc od powyższych uwag natury ogólnej na grunt niniejszej sprawy, należy podnieść, że jak wynika z opinii biegłych lekarzy poszkodowana doznała naruszenia narządu ciała, które ma charakter trwały. Z uwagi na fakt, że powódka nie poddała się zabiegowi usunięcia śrub w jej nodze z powodu leku przed kolejną operacją – należało uznać, że proces leczenia został zakończony, ale tylko co do pierwszego etapu. Powódka ma obecnie 57 lat, z zawodu jest nauczycielką, nigdy wcześniej nie miała dolegliwości związanych z narządem ruchu. Powódka przeszła operację nogi i przebywała na zwolnieniu lekarskim od 4 lutego 2021 r. aż do czerwca 2021 r., przy czym z uwagi na wakacje szkolne powróciła do pracy dopiero w początkiem września 2021 r. Należy zauważyć, że powódka w początkowym okresie po wypisaniu jej ze szpitala wymagała opieki osób najbliższych, nie była w stanie się samodzielnie poruszać. Obowiązki domowe w tym wypadku musiał przejąć jej mąż, powódka potrzebowała więcej odpoczynku. Sąd stwierdził, że aktywność powódki była ograniczona do końca marca 2021 r., po tym czasie poszkodowana zaczęła wychodzić bez kul na zewnątrz domu. Miarkując wysokość zadośćuczynienia Sąd wziął również pod uwagę, że powódka przebywała długo na zwolnieniu lekarskim i przez ten czas miała poczucie wyizolowania, towarzyszyły jej obawy oraz lęki, czy wróci do poprzedniej sprawności. Biorąc pod uwagę powyższe Sąd uznał, iż kwota dwudziestu tysięcy złotych będzie stanowić dla powódki odczuwalną wartość ekonomiczną i spełni swój kompensacyjny charakter. W tym względzie Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 20.000 złotych tytułem zadośćuczynienia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 9 maja 2022 r. do dnia zapłaty. Sąd przyjął za datę, od której zostały naliczone odsetki dzień doręczenia (k.180) przypozwanej spółdzielni postanowienia Sądu z dnia 5 maja 2022 r. (k.178). W pozostałym zakresie Sąd oddalił powództwo (w zakresie odsetek). Należało w sprawie uznać, że skoro dopiero na etapie postępowania sądowego strona powodowa wskazała spółdzielnię jako stronę pozwaną, to nie jest uzasadnionym żądanie, aby spółdzielnia, która wcześniej nie wiedziała o wypadku pozostawała w zwłoce w zakresie zapłaty zadośćuczynienia.

W przedmiocie kosztów postępowania Sąd ustalił, że powódka uiściła opłatę sądową od pozwu w kwocie 1.000 złotych oraz dwie zaliczki na poczet kosztów sporządzenia opinii w sprawie, pierwsza w wysokości 2.000 złotych (k.298), druga zaś w wysokości 1.000 złotych (k.378). Łączne wydatki w sprawie związane ze sporządzeniem opinii przez biegłych sądowych wyniosły 5.506,86 złotych.

Sąd rozstrzygnął o kosztach procesu w oparciu o art. 100 k.p.c. i obciążył nimi w całości stronę pozwaną uznając, że powódka uległa tylko co do nieznacznej części swego żądania tj. w zakresie oddalenia powództwa o część odsetek.

Wysokość kosztów zastępstwa prawnego poniesionego przez powódkę Sąd ustalił na podstawie § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 1804).

Mając na uwadze powyższe Sąd zasądził od pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w B. na rzecz powódki B. Ż. kwotę 7.617 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów postępowania, w tym kwotę 3.600 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.

Niezależnie od powyższego Sąd nakazał pobrać od pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w B. na rzecz Skarbu Państwa (Sąd Rejonowy w Zambrowie) kwotę 2.506,86 złotych tytułem nieuiszczonych wydatków w sprawie.

SSR Jarosław Dłużniewski