Postanowienie z 20 czerwca 2024, sygn. I Ns 186/21
Sygn. akt I Ns 186/21
POSTANOWIENIE
Dnia 20 czerwca 2024 roku
Sąd Rejonowy w Zambrowie I Wydział Cywilny
W składzie:
Przewodniczący: sędzia Jarosław Dłużniewski
Protokolant: Jadwiga Styła
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 20 czerwca 2024 roku w Z.
w sprawie z wniosku Ł. T.
z udziałem M. T. (1), M. T. (2), E. T., S. T., P. T.
o stwierdzenie nabycia spadku po K. T.
POSTANAWIA
1. Stwierdzić, że spadek po K. T. (s. J. i S., PESEL (...)) zmarłym w dniu (...) r. w Z., ostatnio zamieszkałym w Z., którego ostatnim miejscem zwykłego pobytu był Z. na podstawie ustawy z dobrodziejstwem inwentarza nabyli:
- bratanek Ł. T. (s. T. F. i E. W., urodzony (...) w W.) w 6/18 (sześciu osiemnastych) części
- bratanek M. T. (1) (s. R. J. i I. E., urodzony (...) w W.) w 3/18 (trzech osiemnastych) części
- bratanek M. T. (2) (s. R. J. i I. E., urodzony (...) w W.) w 3/18 (trzech osiemnastych) części,
- bratanek P. T. (s. W. H. i D., urodzony (...) w Z.) w 2/18 (dwóch osiemnastych) części,
- bratanek E. T. (s. W. H. i D., urodzony (...) w Z.) w 2/18 (dwóch osiemnastych) części,
- bratanek S. T. (s. W. H. i D., urodzony (...) w Z.) w 2/18 (dwóch osiemnastych) części.
2. Zasądzić od wnioskodawcy Ł. T. na rzecz uczestników postępowania E. T. i P. T. kwoty po 737 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego.
3. Pobrać od wnioskodawcy Ł. T. na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Zambrowie) kwotę 7.945,26 złotych tytułem nieuiszczonych wydatków w sprawie.
Sygn. akt I Ns 186/21
UZASADNIENIE
Wnioskodawca Ł. T. reprezentowany przez pełnomocnika kwalifikowanego we wniosku z dnia 29 czerwca 2021 r. wniósł o stwierdzenie nabycia spadku po swoim stryju K. T. synu J. i S. zd. K., zmarłym w dniu (...) r. w Z., ostatnio stale zamieszkałym w Z. na podstawie testamentu notarialnego z dnia 16 września 2017 r. sporządzonym przed notariuszem M. S., który został otwarty i ogłoszony dnia 4 września 2020 r. przez A. H. notariusza w W. – nabył w całości z ograniczeniem odpowiedzialności za długi Ł. T., syn T. i E. zd. G., urodzony dnia (...) w W..
Wnioskodawca ponadto wyjaśnił, że spadkodawca miał trzech braci – T. T. (2), R. T. i W. T. oraz siostrę I. T., którzy nie dożyli otwarcia spadku. T. T. (2) zmarł w dniu (...)r. pozostawiając jedynego syna tj. wnioskodawcę. Z kolei R. T. zmarł przed otwarciem spadku i pozostawił po sobie dwóch synów: M. T. (1) i M. T. (2). Kolejny brat spadkodawcy W. T. zmarł dnia (...) r., pozostawiając po sobie syna A. T. (który zmarł dnia (...) r. bezdzietnie), E. T., S. T. oraz P. T.. Jeśli chodzi o siostrę spadkodawcy, to I. T. zmarła bezdzietnie jako panna w dniu(...) r.
Uczestnik postępowania P. T. reprezentowany przez pełnomocnika kwalifikowanego w odpowiedzi na wniosek z dnia 29 lipca 2021 r. (k. 16-17) przyłączył się do wniosku o stwierdzenie nabycia spadku wnosząc o jego stwierdzenia na podstawie ustawy. Uzasadniając swoje stanowisko uczestnik postępowania zarzucił nieważność testamentu z powodu stanu choroby psychicznej, na którą miał chorować spadkodawca w chwili sporządzenia testamentu (art. 82 k.c.). Wskazano, że K. T. przed sporządzeniem testamentu, jak i parę miesięcy później przebywał na oddziale psychiatrycznym w szpitalu, w między czasie leczył się u psychiatry.
Pozostali uczestnicy postępowania: M. T. (1), M. T. (2), E. T. reprezentowany przez pełnomocnika kwalifikowanego oraz S. T. przyłączyli się do wniosku wnosząc, podobnie jak uczestnik postępowania P. T., o stwierdzenie praw do spadku na podstawie ustawy.
Sąd ustalił i zważył, co następuje:
K. T. zmarł w dniu (...) r. w Z. w wieku 76 lat jako bezdzietny kawaler. Przed śmiercią mieszkał w Z. przy ulicy (...), gdzie prowadził swoje gospodarstwo rolne oraz działalność gospodarczą polegającą na wynajmie lokali usługowych w P. (k. 55 wyjaśnienia informacyjne uczestnika E. T.).
Zgodnie z treścią zapewnienia spadkowego złożonego przez wnioskodawcę Ł. T. (k.56-56v) w chwili śmierci K. T. jego rodzice już nie żyli. Spadkodawca miał trzech braci: T. T. (2), R. T., W. T. oraz siostrę I. T.. Wszyscy oni zmarli przed jego śmiercią. Brat T. T. (2) pozostawił po sobie syna będącego w sprawie wnioskodawcą. Brat R. T. pozostawił po sobie dwóch synów: M. T. (1) i M. T. (2). Z kolei W. T. pozostawił po sobie czterech synów: A. T. (który zmarł bezdzietnie w dniu (...)r.), E. T., S. T. i P. T.. Zmarła siostra spadkodawcy I. T. była bezdzietna. Nikt nie odrzucił spadku, nie zrzekł się dziedziczenia, nie został uznany za niegodnego dziedziczenia.
Z uwagi na swój zaawansowany wiek oraz pogorszający się stan zdrowia stryj pozostawał pod opieką swoich bratanków P. T. oraz E. T., którzy mieszkając w Z. przywozili mu obiady do domu, zaś P. T. dodatkowo woził stryja do psychiatry.
Choroba psychiczna u K. T. ujawniła się w 2013 r. w czerwcu 2013 r. kiedy to doszło do epizodu psychotycznego. Spadkodawca nie informując nikogo z najbliższych udał się do W., gdzie przez trzy dni błąkał się po mieście (k. 55v. - wyjaśnienia informacyjne uczestnika P. T.) i wreszcie został przewieziony z jednego z przystanków autobusowych przez karetkę pogotowia do Szpitala (...). Z informacji zawartej w karcie leczenia szpitalnego (k. 20) wynika, że K. T. został znaleziony na ulicy w stanie zdezorientowania co do miejsca i czasu, odwodniony, z pogorszonym kontaktem. Podczas pobytu w szpitalu (od 17 do 21 czerwca 2013 r.) przeprowadzono m.in. konsultację psychiatryczną, która wykazała organiczne zaburzenie nastroju, epizod zaburzeń świadomości. Po wypisie zalecono dalsze leczenie w poradni zdrowia psychicznego w rejonie.
O odnalezieniu K. T. w W. Policja zawiadomiła uczestnika postępowania E. T., natomiast do szpitala po stryja pojechał uczestnik P. T.. Tam od lekarzy dowiedział się o okolicznościach odnalezienia i przewiezienia do szpitala jego stryja. Po przewiezieniu stryja do domu, następnego dnia jego stan zdrowia się pogorszył i uczestnik postępowania P. T. zawiózł go do Szpitala Wojewódzkiego do Ł., gdzie został przyjęty na oddział psychiatryczny. Tam przebywał w okresie od 22 czerwca 2013 r. do 12 lipca 2013 r. Z karty informacyjnej leczenia szpitalnego (k.76) wynika, że podczas pobytu na oddziale psychiatrycznym wypowiadał urojenia odnoszące, prześladowcze, ujawniał halucynacje słuchowe. Po zastosowanym leczeniu uzyskano częściowo poprawę stanu psychicznego: zblednięcie doznań omamowych, urojeń, uspokojenie pacjenta. Przedstawiono rodzinie konieczność zapewnienia pacjentowi całodobowej opieki. Wypisany do domu pod opiekę rodziny, zalecono dalsze leczenie w PZP.
Z zeznań złożonych na piśmie przez świadka E. C. (k. 138-139) lekarza psychiatrę wynika, że przyszły pacjent K. T. był jej znany z pobytu w szpitalu w Ł.. Świadek zeznała, że na wizyty do jej gabinetu w Z. przy ulicy (...) był przywożony w okresie od 29 lipca 2013 r. do 18 lutego 2019 r. przez wysokiego blondyna, który był jego kuzynem (świadek nie wiedział jak się ten mężczyzna nazywa). Psychiatra zeznała, że K. T. traktowała jako chorego na schizofrenię, a nie na zaburzenia urojeniowe. Pacjent był zawsze czysty, zadbany, dobrze odżywiony, ale w powierzchownym kontakcie słownym. Świadek wyjaśniła, że leki wypisywała pacjentowi na kilka miesięcy, ponieważ wiedziała, że ma dobrą opiekę. Ponadto pacjent miał potwierdzać, że kuzyn dobrze się nim opiekuje, chodzi z nim na obiady, nosi ubrania do prania. Psychiatra zeznała, że czasami obserwowała pogorszenie stanu psychicznego i wynikało to z tego, że pacjent ukrywał fakt nieprzyjmowania leków. Pod groźbą rodziny i informacją, że świadek skieruje go ponownie na leczenie szpitalne wracał do przyjmowania leków. Nigdy nie zgłaszał myśli samobójczych. W okresach poprawy zaprzeczał by podlegał jakimś halucynacjom, czy innym doznaniom psychotycznym.
Podczas wizyty w dniu 19 września 2017 r. psychiatra E. C. odnotowała, że pacjent przyznał jej, że przestał przyjmować leki (k. 115 – dokumentacja medyczna).
Trzy dni przed wizytą u psychiatry w dniu 16 września 2017 r. K. T. udał się wraz ze swoim bratankiem Ł. T. do kancelarii notarialnej M. S. w Z., gdzie w formie aktu notarialnego został sporządzony jego testament (akt notarialny repertorium A numer (...) – k. 8). Zgodnie z treścią testamentu K. T. do całości spadku powołał swojego bratanka Ł. T..
Testament notarialny K. T. z dnia 16 września 2017 r. za nr Rep. A (...) sporządzonego w formie aktu notarialnego przed notariuszem M. S. w jego kancelarii notarialnej w Z. został otwarty i ogłoszony przez notariusza A. H. prowadzącą swoją kancelarię w W. w dniu 4 września 2020 r. (akt sprawy SR w Zambrowie o sygn. akt I N (...)).
Wnioskodawca Ł. T. przed notariuszem A. H. prowadzącą swoją kancelarię w W. w dniu 4 września 2020 r. złożył oświadczenie o przyjęciu spadku po swoim stryju K. T. z dobrodziejstwem inwentarza (akta sprawy SR w Zambrowie o sygn. akt I N (...)).
Wnioskodawca przed Sądem wyjaśnił, że jego stryj zadzwonił do niego i powiedział, że chce iść do notariusza, aby sporządzić testament. Informacja ta, jak przekonywał wnioskodawca nie była dla niego zaskoczeniem, ponieważ jego ojciec (adwokat) przed śmiercią przepisał cały swój majątek na stryja K. T. (k. 56v, 78b-80v wyjaśnienia wnioskodawcy). Wnioskodawca ujawnił, że jego rodzice byli adwokatami i w okresie, gdy toczyła się ich sprawa rozwodowa, jego ojciec pozbywał się swojego majątku, ponieważ miało to stworzyć dla niego korzystniejszą sytuację procesową w przypadku kierowania przeciwko niemu roszczeń majątkowych, w tym alimentacyjnych. W związku z powyższym chęć stryja K. T., aby udać się do notariusza i sporządzić testament, w którym byłby powołany jako jedyny spadkobierca nie była dla wnioskodawcy żadnym zaskoczeniem. Ł. T. wskazał, że skontaktował się z notariuszem M. S. i umówił się w następnym tygodniu na sobotę, ponieważ w zwykłe dni robocze ze względu na swoje obowiązki zawodowe nie mógł przyjechać do Z.. Następnie w dniu 16 września 2017 r. udał się ze stryjem do kancelarii, gdzie notariusz sporządził testament (k.79). Wnioskodawca przed Sądem wskazał, że jego relacje ze stryjem oraz kontakty zintensyfikowały się po 2013 r., kiedy wrócił on ze stypendium z Hiszpanii, dodatkowo zbliżały się jego dwudzieste piąte urodziny, po których to miał zostać wykonany zapis wynikający z testamentu jego babci, którego wykonawcą był stryj. Zapis miał polegać na przeniesieniu na jego rzecz prawa spółdzielczego do lokalu w centrum W., w którym przed śmiercią mieszkał jego ojciec (k.78v). Wnioskodawca wskazał, że zapis został wykonany, co wiązało się z koniecznością przeprowadzenia wielu formalności przez stryja (k. 78v). O wykonaniu zapisu wiedział jego kuzyn P. T., z którym relacje w owym czasie się pogorszyły, a następnie w kolejnych latach uległy poprawie. Jeśli chodzi o fakt sporządzenia testamentu to wnioskodawca wyjaśnił przed Sądem, że stryj nie chciał, aby ktokolwiek się o tym dowiedział, dlatego wnioskodawca informację o tym, że stryj przed śmiercią sporządził testament przekazał pozostałym członkom rodziny dopiero w dniu pogrzebu stryja. Wnioskodawca Ł. T. wskazał, że o tym, iż jego stryj leczył się psychiatrycznie dowiedział się w 2018 r. i miał go odwiedzać w szpitalu w Ł..
Okoliczności dowiedzenia się o chorobie psychicznej stryja przez wnioskodawcę inaczej w swoich wyjaśnieniach przedstawił uczestnik postępowania P. T. (k.80v). Potwierdził on, że w maju 2015 r. skontaktował się z wnioskodawcą, ponieważ chciał mu oddać klucze do mieszkania jego babci, które to zgodnie z jej zapisem testamentowym miało po ukończeniu przez niego 25 lat należeć do Ł.. Wtedy to uczestnik postępowania poinformował swojego kuzyna, że wykonawca testamentu tj. stryj K. T. jest chory na schizofrenię. Okoliczność choroby psychicznej nie miała zdaniem P. T. znaczenia, ponieważ zapis testamentowy był ważny i wykonanie jego było jedynie formalnością, którą należało wykonać. Niemniej jednak wiadomość o chorobie stryja była dla wnioskodawcy dużym zaskoczeniem. Uczestnik P. T. wskazał, że pomiędzy stryjami tj. K. T. a jego bratem T. T. (2) było zawieranych wiele umów majątkowych, w tym darowizn nieruchomości (lokale usługowe w P., na których budowę pieniądze miały pochodzić ze sprzedaży dziełek rolnych położonych w Z., których właścicielem miał być stryj). Wobec powyższego uczestnik postępowania P. T., gdy dowiedział się o testamencie, był nim zaskoczony, ponieważ pozostawał w przeświadczeniu, że wobec licznych umów majątkowych wnioskodawca odziedziczył już znaczny majątek po swojej babci i uważał, że żaden dodatkowy spadek już mu nie przypadnie (k.81). Dodatkowo uczestnik postępowania podniósł, że sam wybór innego notariusza do sporządzenia testamentu tj. M. S., a nie M. G., u której sporządzane były wcześniejsze umowy był dla niego dużym zdziwieniem, ponieważ stryj znał notariuszkę i powinien w jej kancelarii sporządzić testament. Uczestnik postępowania wskazał, że jest przekonany że w okresie kiedy stryj sporządził testament nie tylko nie zażywał leków, ale również chorował na depresję, ponieważ w styczniu 2018 r. podjął próbę samobójczą.
Uczestnik postępowania M. T. (1) w swoich wyjaśnieniach informacyjnych (k. 54v) potwierdzonych jako zgodnych z prawdą podczas przesłuchania go w charakterze strony (k.351) – wskazał, że o chorobie swojego zmarłego stryja wiedział na wiele lat przed jego śmiercią. Dowiedział się o tym od P. T.. Natomiast przyznał, że nie utrzymywał z nim kontaktu od czasu, gdy jego ojciec R. T. zerwał kontakty z jego stryjem (k. 54v).
Uczestnik postępowania E. T. w wyjaśnieniach informacyjnych (k.54v-55) potwierdzonych jako zgodne z prawdą podczas przesłuchania go w charakterze strony (k.351-351v) wskazał, że do stryja jeździł wozić mu obiady. Stwierdził, że choroba psychiczna u stryja ujawniła się już na 10 lat przed zdarzeniem w W.. Stryj miał mu już wówczas opowiadać, że ktoś go obserwuje, podgląda, coś o nim gada. Domagał się, aby powiesić mu w domu w oknach szczelne firanki, aby nikt go nie mógł podglądać. W tamtym czasie ani on, ani jego żona nie zareagowali, aby zawieść stryja do psychiatry, ponieważ stryj był samodzielny, sprawny fizycznie. Uczestnik postępowania potwierdził, że wiedział o tym, że lokale usługowe w P., które były własnością jego stryja wcześniej należały do ojca wnioskodawcy i że miały być przekazane na rzecz wnioskodawcy Ł. T..
Uczestnik postępowania M. T. (2) przesłuchany w charakterze strony (k. 351v) potwierdził informacje przekazane przez M. T. (1) i dodał, że o treści testamentu dowiedział się po pogrzebie. Swój status rodzinny określił w ten sposób, że do rodziny w Z. nie przyjeżdżał i nie wiedział o stanie zdrowia stryja.
Na podstawie dokumentacji medycznej Sąd ustalił, że w lutym 2019 r. K. T. został przyjęty do oddziału psychiatrycznego w Ł. drugi raz z powodu myśli samobójczych i zachowań zagrażających swojemu życiu, został on znaleziony przez rodzinę w budynku gospodarczym, gdy przygotowywał sobie sznur do powieszenia. Obserwowano pogorszenie stanu psychicznego – nawrót objawów psychotycznych (mówił o podsłuchach, złodziejach). W dokumentacji odnotowano, że przy przyjęciu był zaniedbany higienicznie, prawidłowo zorientowany, w utrudnionym kontakcie (niedosłuch), udzielał zdawkowych odpowiedzi, wypowiedzi świadczyły o obecności doznań psychotycznych, urojeń prześladowczych, potwierdzał myśli samobójcze. Wypisany został ze szpitala z rozpoznaniem schizofrenii paranoidalnej.
W latach 2018 -2020 testator zgłaszał się na wizyty do (...) w Z. do dr T. – C., w towarzystwie opiekuna (bratanka), gdzie kontynuował leczenie. W kwietniu 2019 r. odnotowano, że na przełomie roku doszło do pogorszenia stanu zdrowia.
Biegła psychiatra J. P. w sporządzonej opinii (k. 244-272, 321-325) wyjaśniła, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie, w tym dokumentacja medyczna wskazuje, że nie można jednoznacznie stwierdzić jaki był stan psychiczny K. T. w dacie testowania, nie mniej jednak dokładnie trzy dni po sporządzeniu aktu notarialnego spadkodawca zgłosił się po kilkumiesięcznej przerwie na wizytę do lekarza psychiatry i podał, że od kilku miesięcy nie przyjmował zaleconych leków. Znajomość przebiegu schizofrenii paranoidalnej pozwala przyjąć, że zaprzestanie przyjmowania leków wpłynęło na pogorszenie stanu psychicznego spadkodawcy i nawrót objawów psychotycznych oraz nasilenie objawów negatywnych, a ostatecznie konieczność hospitalizacji. Niemniej jednak z uwagi na brak szczegółowych informacji podczas wizyty we wrześniu 2017 r. trudno bliżej wnioskować odnośnie stanu psychicznego K. T. (k. 270). Biegła zaznaczyła, że z dokumentacji medycznej wynika, że wskutek leczenia lekami przeciw psychotycznymi uzyskiwano poprawę w zakresie objawów wytwórczych, ale już od pierwszej hospitalizacji w 2013 r. obserwowano u spadkodawcy objawy negatywne choroby m.in. spłycenie afektu, spowolnienie psychomotoryczne, zubożenie myślenia, wycofanie społeczne, które w większości nie poddają się leczeniu, a mają znaczący wpływ na codzienne funkcjonowanie. Biegła wyjaśniła, że schizofrenia paranoidalna to choroba, która wymaga przewlekłego i nieprzerwanego leczenia, najczęściej do końca życia, a istotną rolę odgrywa systematyczne, ciągłe leczenie farmakologiczne. Niejednokrotnie rzutuje na interpretacje zdarzeń i relacje rodzinne, chory nawet w okresie względnej remisji objawów choroby wykazuje skłonność do nieufności i podejrzliwości, co może prowadzić do interpretowania zachowań rodziny i otoczenia jako przejaw ich złej woli i zakłóca prawidłową komunikację. W przypadku spadkodawcy biegła wskazała, że można przyjąć z dużą dozą prawdopodobieństwa, że objawy choroby wpływały na podejmowane przez niego działania, uniemożliwiały podjęcie racjonalnej oceny rzeczywistości i podjęcie w pełni świadomej decyzji. Jak wynika z dokumentacji medycznej w okresie testowania nie stawiał się już na wizytę i zaprzestał przyjmowania leków, co sam stwierdził w dniu 19 września 2017 r., a zatem trzy dni pod sporządzeniu testamentu.
Z kolei biegły sądowy lekarz psychiatra J. C. w sporządzonej przez siebie opinii (k.170-180) kategorycznie wypowiedział się co do tego, ze w dniu 16 września 2017 r. testator K. T. znajdował się w stanie wyłączającym zarówno świadome jak i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Biegły wyjaśnił, że opiniowany chorował na schizofrenię o skrytym ciągłym przebiegu z powoli narastającymi objawami od wielu lat. W roku 2017 był już poważnie chory, niezdolny do samodzielnego funkcjonowania. Przed rokiem 2017 ani później nie udało się leczeniem doprowadzić do poprawy jego funkcjonowanie społecznego, wzrostu autonomii życiowej. Biegły psychiatra zauważył, że w roku 2017 opiniowany miał lat 77, był więc nie tylko człowiekiem chorym psychicznie, ale i starym. Z dołączonej dokumentacji medycznej, z różnych jej fragmentów wynika jasno i jednoznacznie, że w dniu 16 września 2017 roku nie przyjmował leku tłumiącego u niego objawy psychotyczne. Biegły podkreślił, że bez tego leku jego autonomia psychiczna była wydana na pastwę psychotycznych lęków, halucynacji o zagrażającej treści. Testator nie posiadał autonomii psychicznej niezbędnej do dokonania ważnego oświadczenia woli. Mógł prezentować się jako osoba pozornie zdrowa psychicznie tylko nieporadna (k.180).
Wnioskodawca przedstawił ponadto w sprawie prywatną opinię lekarza psychiatry R. E. (k. 293-302), który stwierdził, że dokumentacja znajdująca się w aktach sprawy potwierdza istnienie choroby psychicznej u testatora. Nie potwierdza natomiast, by w momencie sporządzenia testamentu znajdował się on w stanie psychozy. W ocenie psychiatry brak jest pewnych i niepodważalnych przesłanek, ani też prawdopodobieństwa graniczącego z pewnością, iż stan psychiczny, w którym się znajdował w dniu 16 września 2017 r. uniemożliwiał mu świadome i swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli (zob. k. 301v-302). Lekarz w swojej opinii zauważył, że samo rozpoznanie choroby psychicznej nie skutkuje automatycznie niepoczytalnością, ponieważ oznaczałoby to, że wszystkie osoby chore psychicznie byłyby ubezwłasnowolnione. Praktyka dnia codziennego, zdaniem psychiatry R. E. wskazuje, że istotna część chorych psychicznie wiedzie przeciętny tryb życia. Zakłada rodziny, jest aktywna zawodowo, pełni różnego rodzaju społeczne funkcje nawet wiążące się z dużą odpowiedzialnością. Istotnym problemem jest to, czy chory znajduje się w stanie remisji, czy też w zaostrzeniu choroby psychicznej. W ocenie lekarza psychiatry brak jest dowodów, aby taką okoliczność stwierdzić i uznać, że opiniowany nie mógł danej czynności prawnej swobodnie przedsięwziąć i że miał podlegać jakimś wpływom otoczenia, nad którymi nie mógł zapanować.
Mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy w sprawie Sąd stwierdził, że spadkodawca K. T. czuł się zobowiązany, aby uczynić swoim spadkobiercą bratanka Ł. T., ponieważ duża część jego majątku była mu przekazana za życia przez jego brata i ojca wnioskodawcy w okresie poprzedzającym rozwód. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom wnioskodawcy, że stryj czuł się honorowo zobowiązany ustaleniami, jakie poczynił z jego ojcem. Kwestię majątkowe były przedmiotem rozmów wnioskodawcy ze swoim ojcem, gdy miał on zaledwie osiem lat. Wnioskodawca miał zdawać sobie sprawę, że stryj był zaufanym bratem jego ojca i w przyszłości zostanie mu przekazany majątek ojca. Zdaniem Sądu, w sprawie nie ma żadnych wątpliwości, że kwestie majątkowe pomiędzy wnioskodawcą Ł. T. a jego kuzynem P. T. były wielokrotnie omawiane i stanowiły one niezwykle ważny aspekt ich życia. Materia rozporządzeń majątkowych, testamentów, zapisów testamentowych, wykonawców testamentowych była ich prozą życia. W rodzinie oczekiwano kiedy wnioskodawca ukończy 25 lat, aby przekazać mu mieszkanie w W. realizując zapis testamentowy babki wnioskodawcy. W tym stanie rzeczy okoliczność ujawnienia się choroby psychicznej u stryja można porównać do tzw. „czarnego łabędzia” czyli zdarzenia, którego nikt nie brał pod uwagę, że może się wydarzyć. W ocenie Sądu fakt choroby psychicznej skomplikował możliwość ważnego dokonania jakichkolwiek rozporządzań ze strony stryja. W tej sytuacji z jednej strony wnioskodawca jako absolwent studiów prawniczych a następnie już adwokat miał świadomość prawną, że realizacja obietnicy jego stryja, że przepisze na niego swój majątek może nie zostać zrealizowana, z drugiej strony uczestnik postępowania P. T., który najbardziej był zaangażowany w opiekę nad stryjem nie mógł liczyć na to, że w drodze testamentu uzyska większy udział w spadku niż ten, który by mu przypadł na podstawie ustawy. Z wyjaśnień wnioskodawcy oraz uczestnika postępowania P. T. wynika jasno, że traktowali się oni jako konkurenci, ich relacje i zażyłość zmieniała się na przestrzeni lat i była zależna od tego, czy następowały jakieś rozporządzenia majątkowe. Uczestnik postępowania, jak sam przyznał liczył na to, że skoro jego kuzyn Ł. T. otrzymał z ukończeniem 25 lat wartościowe mieszkanie w centrum W. po swojej babce, to nie będzie już oczekiwał dalszego majątku po swoim stryju. Uczestnik podkreślał w trakcie postępowania sądowego, że lokale usługowe w P., które przepisał ojciec wnioskodawcy na stryja były zakupione za środki pochodzące ze sprzedaży nieruchomości, które posiadał jego stryj. Wobec powyższego należało uznać, że uczestnik P. T. żywił nadzieję, że fakt sprawowania opieki nad chorym stryjem przysporzy mu w przyszłości znacznego majątku. W sprawie natomiast nie ma żadnych dowodów, które by wskazywały, że inicjatorem sporządzenia testamentu przez stryja był sam wnioskodawca i że K. T. miał być nakłaniany przez swojego bratanka, aby ten sporządził testament o konkretnej treści. Sąd natomiast nie dał wiary wyjaśnieniom wnioskodawcy, że przyczyną dla której nie poinformował on nikogo z pozostałych kuzynów o fakcie i treści sporządzonego testamentu, było to, że stryj sobie tego nie życzył. Okoliczności sprawy wskazują, że wnioskodawca obawiał się, że fakt rozporządzenia testamentowego jego stryja będzie miał negatywne skutki nie tylko majątkowe, ale również przełoży się na to, że jego kuzyn P. T. nie będzie chciał się już opiekować stryjem, ale co więcej może pod nieobecność wnioskodawcy nakłonić stryja do zmiany testamentu. Sąd w tym względzie nie miał żadnych wątpliwości, że główni zainteresowani prowadzili ze sobą grę, w której każdy z nich kierował się chęcią uzyskania znacznego majątku.
Analiza dokumentacji medycznej oraz wiadomości specjalne przedstawione przez biegłych lekarzy na temat specyfiki choroby, na jaką cierpiał spadkodawca oraz sposobu jej leczenia wskazuje w ocenie Sądu jednoznacznie, że K. T. od kilku miesięcy nie przyjmował wypisanych mu leków przez psychiatrę E. C.. Z dokumentacji medycznej wynika, że podczas wizyty, która miała miejsce trzy dni po dacie sporządzenia testamentu K. T. przyznał się psychiatrze, że nie bierze przepisanych mu leków. Biegła psychiatra J. P. wyjaśniła, że zaprzestanie przyjmowania leków w przypadku schizofrenii paranoidalnej wpływa na pogorszenie stanu psychicznego spadkodawcy i nawrót objawów psychotycznych oraz nasila objawy negatywne. Wskazała ponadto, że schizofrenia paranoidalna to choroba, która wymaga przewlekłego i nieprzerwanego leczenia, najczęściej do końca życia, a istotną rolę odgrywa systematyczne, ciągłe leczenie farmakologiczne. Niejednokrotnie rzutuje na interpretacje zdarzeń i relacje rodzinne, chory nawet w okresie względnej remisji objawów choroby wykazuje skłonność do nieufności i podejrzliwości, co może prowadzić do interpretowania zachowań rodziny i otoczenia jako przejaw ich złej woli i zakłóca prawidłową komunikację. W ocenie Sądu fakt, że spadkodawca cierpiał na chorobę psychiczną w postaci schizofrenii paranoidalnej i to, iż w okresie paru miesięcy przed datą sporządzenia testamentu nie przyjmował zalecanych mu leków jest wystarczającym, aby uznać, że był on w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Należy pokreślić, że pod pojęciem stanu wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli nie jest rozumiany stan całkowitego zniesienia świadomości i ustania czynności mózgu. Wystarczające jest istnienie takiego stanu, w którym jak w przypadku K. T., że po jego stronie brak jest rozeznania i niemożność rozumienia posunięć własnych i posunięć innych osób oraz niezdawanie sobie sprawy ze znaczenia i skutków własnego postępowania. Nawiązując w tym miejscu do wyjaśnień wnioskodawcy, nieracjonalna wydaje się być prośba testatora, który miał prosić wnioskodawcę, aby ten nikomu nie mówił o tym, że sporządził testament. Zachowanie w tym względzie samego testatora było nieracjonalne, ponieważ skoro w rodzinie było powszechnie wiadomym, że stryj miał w przyszłości przepisać swój majątek na wnioskodawcę, to brak jest racjonalnego wytłumaczenia czemu sam stryj chciałby, aby wiedza o tym, że dokonał rozporządzeń testamentowych zgodnie ze swoją obietnicą miałaby pozostać tajemnicą aż do jego śmierci.
Powyższe ustalenia faktyczne oraz ocena prawna prowadzi do wniosku, że oświadczenie woli w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli przez testatora skutkuje bezwzględną nieważnością czynności tj. testamentu K. T. sporządzonego przez notariuszem w dniu 16 września 2017 r.
Zgodnie z treścią art. 926 § 1 k.c. powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu. Wobec stwierdzenia nieważności testamentu, w sprawie ma zastosowanie przepis § 2 art. 926 k.c. który wskazuje, że dziedziczenie ustawowe, co do całości spadku następuje wtedy, gdy spadkodawca nie powołał spadkobiercy albo gdy żadna z osób, które powołał, nie chce lub nie może być spadkobiercą.
Sąd na podstawie złożonego zapewnienia spadkowego ustalił na podstawie art. 932 k.c., że krąg spadkobierców ustawowych zmarłego K. T. stanowią dzieci jego zmarłego rodzeństwa. Otóż na chwilę śmierci spadkodawcy nie żył żaden z jego braci ani siostra, jednak zmarli bracia pozostawili po sobie synów, którzy dziedziczą w równych częściach przypadający braciom stryja udział. Zgodnie z ustaleniami spadkodawca miał trzech braci – T. T. (2), R. T. i W. T. oraz siostrę I. T., którzy nie dożyli otwarcia spadku. T. T. (2) zmarł w dniu (...) r. pozostawiając jedynego syna tj. wnioskodawcę. Z kolei R. T. zmarł przed otwarciem spadku i pozostawił po sobie dwóch synów: M. T. (1) i M. T. (2). Kolejny brat spadkodawcy W. T. zmarł dnia (...) r., pozostawiając po sobie syna A. T. (który zmarł dnia (...) r. bezdzietnie), E. T., S. T. oraz P. T.. Jeśli chodzi o siostrę spadkodawcy, to I. T. zmarła bezdzietnie jako panna w dniu (...) r. Tym samym Sąd stwierdził, że spadek po K. T. na podstawie ustawy nabyli z dobrodziejstwem inwentarza bratankowie: Ł. T. w 6/18 części, M. T. (1) i M. T. (2) po 3/18 części oraz E. T., P. T. i S. T. po 2/18 części.
W przedmiocie kosztów postępowania Sąd ustalił, że wnioskodawca uiścił opłatę sądową od wniosku w wysokości 100 złotych oraz opłatę za wpis do rejestru spadkowego w kwocie 5 złotych.
Wydatki związane ze sporządzeniem opinii przez biegłych psychiatrów wyniosły łącznie 7.905,42 złotych. Dodatkowo ze środków Skarbu Państwa (Sąd Rejonowy w Zambrowie) została pokryta kwota 39,84 (k.33, 37) tytułem wydatków za wydanie przez szpital kserokopii dokumentacji medycznej.
Na mocy art. 520 § 2 k.p.c. Sąd nieuiszczonymi wydatkami obciążył wnioskodawcę, uznając go za przegranego w sprawie.
Sąd zasądził od wnioskodawcy Ł. T. na rzecz uczestników postępowania E. T. oraz P. T. kwoty po 737 złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się postanowienia do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego. Wysokość kosztów zastępstwa prawnego Sąd ustalił na podstawie § 6 pkt 2 rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.U. z 2016 r. poz. 1668 ze zm.).
SSR Jarosław Dłużniewski