Wyrok z 26 czerwca 2024, sygn. I C 246/23
Pokaż pozostałe podstawy prawne (6)
Sygn. akt I C 246/23
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 czerwca 2024 roku
Sąd Rejonowy w Zambrowie I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodnicząca – Asesor sądowy Aleksandra Łapińska
Protokolant – Jadwiga Styła
po rozpoznaniu w dniu 12 czerwca 2024 roku w Zambrowie
na rozprawie
sprawy z powództwa A. P. i P. P. (1)
przeciwko M. T. (1)
o zapłatę
I. zasądza od pozwanej M. T. (1) na rzecz powodów A. M. i P. M. małżonków P. kwotę 28.497,60 (dwadzieścia osiem tysięcy czterysta dziewięćdziesiąt siedem i 60/100) złotych, przy czym co do kwoty:
1) 28.147,60 (dwadzieścia osiem tysięcy sto czterdzieści siedem i 60/100) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 15 września 2023 roku do dnia zapłaty,
2) 350,00 (trzysta pięćdziesiąt i 00/100) złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 30 września 2023 roku do dnia zapłaty;
II. oddala powództwo w pozostałym zakresie;
III. zasądza od pozwanej M. T. (1) na rzecz powodów A. M. i P. M. małżonków P. kwotę 4.741,55 (cztery tysiące siedemset czterdzieści jeden i 55/100) złotych tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
IV. nakazuje zwrócić powodom A. M. i P. M. małżonkom P. kwotę 1.152,10 (jeden tysiąc sto pięćdziesiąt dwa i 10/100) złotych tytułem niewykorzystanej zaliczki zaewidencjonowanej pod pozycją 570019240358.
Sygn. akt I C 246/23
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 26 czerwca 2024 roku
Powodowie – A. P. i P. P. (1) – wnieśli o zasądzenie od pozwanej M. T. (1) na swoją rzecz solidarnie kwoty 33.197,60 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia powództwa do dnia zapłaty. Ponadto wnieśli o zasądzenie od pozwanej solidarnie na ich rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu wskazali, że zawarli z pozwaną umowę sprzedaży pojazdu marki F. (...) o nr rej. (...) za cenę 31.000 złotych, przy czym w umowie została wpisana kwota o 3.000 złotych niższa. Przy dokonywaniu zakupu pozwana i jej mąż zapewniali, że pojazd nie posiada wad fizycznych poza niesprawną klimatyzacją. Ponadto zapewniała powodów również o bezwypadkowości auta i braku wcześniejszych napraw blacharskich. Po kilkunastu dniach od zakupu okazało się jednak, że pomiary miernika lakieru wskazują na znaczne odchylenie od normy. W związku z tym powodowie dokonali sprawdzenia samochodu w serwisie internetowym CarVertical. Wygenerowany raport ujawnił trzy uszkodzenia w pojeździe oraz fakt, że został on wyprodukowany w 2008 roku, a nie jak wskazano w ogłoszeniu w 2010. W celu szczegółowego sprawdzenia stanu technicznego pojazdu powodowie najpierw zwrócili się do stacji kontroli pojazdów A. (...), a następnie zlecili sporządzenie prywatnej ekspertyzy rzeczoznawcy samochodowemu. Potwierdzono w nich wcześniejsze naprawy po kolizyjne, przekroczenie norm grubości lakieru, wyciek oleju na łączeniu obudowy skrzyni biegów i silnika, nieprawidłowości termiki, uszczelniacz wału tyłu oraz klocki hamulcowe do wymiany, szyby lewe do programowania, brak spinek w nadkolu PP. Rzeczoznawca jednocześnie stwierdził, że wady te należy traktować jako wady ukryte, a zawyżenie roku produkcji jako rażące potwierdzenie nieprawdy. Okazało się także, że nie będzie wystarczające „nabicie klimatyzacji” jak twierdził mąż pozwanej, gdyż zepsuta jest sprężarka klimatyzacji, za naprawę której powodowie zapłacili 1.000 złotych. Powodowie wymienili także olej i dokonali naprawy silnika co kosztowało ich łącznie 700 złotych. W związku ze stwierdzonymi wadami wystosowali do pozwanej oświadczenie o odstąpieniu od umowy wraz z wezwaniem do zapłaty kwoty 31.147,60 złotych. Pozwana odmówiła zapłaty. Na dochodzoną kwotę składa się kwota 31.000 złotych uiszczona tytułem ceny, kwoty 147,60 złotych i 350 złotych stanowiące koszty sprawdzenia stanu technicznego pojazdu oraz kwoty 1.000 złotych i 700 złotych poniesione na naprawę klimatyzacji, wymianę oleju i naprawę silnika ( pozew – k. 3 – 11).
W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenia powództwa w całości oraz zasądzenia od powodów solidarnie zwrotu kosztów procesu. W uzasadnieniu przyznała fakt zawarcia umowy z powodami, ale jednocześnie zaznaczyła, że sprzedażą zajmował się jej mąż M. T. (2). Wskazała, że zgodnie ze stanem ich wiedzy rok produkcji pojazdu to rok 2009, a nie 2008 o czym powódka miała wiedzę, gdyż to ona wypełniała umowę na podstawie dowodu rejestracyjnego. Zaprzeczyła jakoby powodowie zapłacili za auto 31.000 złotych, według niej była to cena wyjściowa, którą pozwana obniżyła o 3.000 złotych. Ponadto zaprzeczyła, aby zapewniała powodów o bezwypadkowości pojazdu, jej mąż zapewniał jedynie, że w trakcie gdy to oni go użytkowali, auto nie uczestniczyło w żadnym wypadku i nie były dokonywane żadne naprawy blacharskie. Nie mieli natomiast wiedzy na temat wcześniejszej jego historii. Ponadto zwróciła uwagę na fakt, że zapewnili powodom możliwość dokładnego zweryfikowania auta, które było pojazdem 14 – letnim, używanym, posiadającym blisko 170.000 km przebiegu, z czego kupujący zdawali sobie sprawę. Usterki wskazane przez nich mogą więc być naturalną konsekwencją eksploatacji i zużycia ( odpowiedź na pozew – k. 52 - 54).
Sąd ustalił, co następuje:
A. P. i P. P. (1) szukali dużego auta, które będzie w dobrym stanie i przede wszystkim bezwypadkowe. Autem miała się bowiem poruszać głównie kobieta wraz z dziećmi i dlatego małżonkom zależało na bezpieczeństwie. Na stronie Marketplace na Facebooku kobieta znalazła ogłoszenie dotyczące sprzedaży pojazdu marki F. (...) o nr rej. (...). W ogłoszeniu był ponadto podany przebieg oraz rok produkcji - 2010, a także informacja, że pojazd jest w dobrym stanie. Auto stanowiło własność M. T. (1). 30 kwietnia 2023 roku małżonkowie przyjechali je obejrzeć do miejscowości W.. Rozmawiali wtedy praktycznie wyłącznie z mężem M. M. T.. Odbyli jazdę próbną, która jednak ze względu na małą ilość paliwa była bardzo krótka i obejmowała wyłącznie teren wokół miejsca zamieszkania sprzedającej. Kupujący obejrzeli auto z każdej strony z zewnątrz oraz w środku, zajrzeli również pod maskę, jednak nie uczynili tego zbyt dokładnie, nie zauważyli bowiem m.in. że zacina się system otwierania szyb. Pytali się M. T. (2) czy auto brało wcześniej udział w jakiś kolizjach. Mężczyzna stwierdził wtedy, że odkąd razem z żoną go użytkują nie było takiej sytuacji, natomiast nie wie co działo się wcześniej z autem. Jednocześnie przekazał im, że jakiś czas wcześniej było wymieniane koło dwumasowe oraz naprawiana klimatyzacja, którą jednak trzeba nabić freonem. W związku z tym mężczyzna zdecydował się obniżyć początkową cenę o 3.000 złotych. Umówili się na 2 maja na podpisanie umowy i przekazanie gotówki ( wyjaśnienia i zeznania powódki – k. 67v i 184; wyjaśnienia i zeznania powoda – k. 183v - 184; zeznania M. T. (2) – k. 68v - 69).
Dnia 2 maja 2023 roku doszło do podpisania umowy sprzedaży między małżonkami i M. T. (1). Wpisano w niej, że przedmiotem umowy jest pojazd marki F. (...) o nr rej. (...), rok produkcji 2009 o przebiegu 168.000 km. W § 3 określono cenę sprzedaży na kwotę 28.000 złotych, która została uiszczona gotówką. Kupujący ponadto potwierdzili, że stan techniczny pojazdu jest im znany i nie wnoszą do niego zastrzeżeń. Umowę wypełniała A. P. na podstawie m.in. dowodu rejestracyjnego pojazdu. Zauważyła wtedy, że rok produkcji auta to rok 2009, a nie 2010, ale razem z mężem przytaknęli na to ( umowa sprzedaży – k. 16; wyjaśnienia i zeznania powódki – k. 67v i 184; wyjaśnienia i zeznania powoda – k. 183v - 184).
Przez pierwsze dwa tygodnie od zakupu samochód praktycznie nie był użytkowany, ponieważ małżonkowie posiadali jeszcze swoje dotychczasowe auto. Gdy przyjechały do nich osoby zainteresowane jego kupnem, poprosili obecnego z nimi mężczyznę, który miał miernik lakieru, o sprawdzenie od razu F.. Okazało się wtedy, że auto ma dość dużą powierzchnię szpachli. Mężczyzna ten poradził im, aby sprawdzili auto w serwisie CarVertical, co też uczynili. Uzyskali wtedy informację, że auto miało trzy różne stłuczki w trzech różnych miejscach, a rok jego produkcji to rok 2008. A. P., jeszcze tego samego dnia, powiadomiła o tym M. T. (2). Strony umowy próbowały ugodowo rozwiązać sprawę. Mąż sprzedającej zaproponował, że zwrócą małżonkom 3.000 złotych, ale ostatecznie, z różnych względów, do tego nie doszło ( wydruk z serwisu CarVertical – k. 17 – 23; wyjaśnienia i zeznania powódki – k. 67v i 184).
Małżonkowie zlecili więc zbadanie stanu technicznego pojazdu (...). Takie oględziny odbyły się 16 maja 2023 roku. W ich toku stwierdzono następujące nieprawidłowości: termiki (osłony układu wydechowego) tył i środek urwane, do wymiany uszczelniacze wału tył, co wiąże się z demontażem skrzyni, klocki hamulcowe tył do wymiany, szyby lewa strona (LP, LT) do programowania – zacinają się przy otwieraniu i zamykaniu, w nadkolu PP brakuje spinek, lewa strona pojazdu ma nową powłokę lakierniczą. Za powyższą usługę kupujący zapłacili 147,60 złotych ( wynik oględzin pojazdu w A. B. – k. 24 – 25; faktura VAT (...) – k. 31).
Następnie małżonkowie zwrócili się z prośbą o sprawdzenie stanu technicznego pojazdu do certyfikowanego rzeczoznawcy samochodowego Z. S., który przeprowadził badanie pojazdu w dniu 20 maja 2023 roku. W jego wyniku stwierdził w samochodzie wcześniejsze naprawy po kolizyjne potwierdzone przez pomiar grubości powłok lakierniczych. Czujnik pomiarowy wskazał, że naprawiane były: lewy błotnik tyłu nadwozia, drzwi lewe tylne oraz prawy tylny błotnik. Kolejną stwierdzoną usterką był wyciek oleju na łączeniu obudowy skrzyni biegów i silnika, co pozwala przypuszczać, że uszkodzony jest tylny uszczelniacz wału. Usterka ta wiąże się z koniecznością wymontowania skrzyni biegów i wymianą uszczelniacza wału korbowego. Ponadto przy otwieraniu zacinają się szyby lewej strony oraz nie działa regulacja ustawienia lusterek zewnętrznych. Klocki hamulcowe tylnej osi nadają się do wymiany, pozrywana z mocowań jest osłona termiczna tłumika. Rzeczoznawca po rozkodowaniu numeru VIN potwierdził również, że pojazd został wyprodukowany w 2008 roku. Według niego stwierdzone uszkodzenia należy traktować jako wady ukryte, a zawyżenie roku produkcji jako rażące potwierdzenie nieprawdy. Za wydaną ocenę kupujący zapłacili 350 złotych ( opinia prywatna rzeczoznawcy samochodowego – k. 26 – 30; faktura VAT nr (...) – k. 32).
W międzyczasie małżonkowie zlecili warsztatowi W. K. wymianę oleju i naprawę silnika, co kosztowało ich 700 złotych oraz naprawę klimatyzacji opiewającą na 1.000 złotych ( faktura nr F (...) – k. 33; faktura nr F (...) – k. 34).
Pismem z dnia 24 maja 2023 roku umocowany przez małżonków pełnomocnik przesłał do sprzedającej oświadczenie o odstąpieniu od umowy wraz z wezwaniem do zapłaty kwoty 31.147,60 złotych w terminie 7 dni od daty otrzymania pisma. M. T. (1) w odpowiedzi na to pismo stwierdziła, że uznaje je za bezskuteczne i odmawia zapłaty żądanej kwoty, gdyż rzekome wady wynikają z normalnego zużycia eksploatacyjnego. Przed skierowaniem sprawy na drogę sądową małżonkowie ponownie skierowali do kobiety wezwanie do zapłaty, przy czym tym razem opiewało ono na kwotę 35.274,60 złotych. Do wcześniejszej kwoty doliczyli kwotę 4.100 złotych poniesioną przez nich tytułem naprawy klimatyzacji, wymiany oleju i naprawy silnika. M. T. (1), za pośrednictwem swojego pełnomocnika, podtrzymała swoje wcześniejsze stanowisko ( oświadczenie o odstąpienie od umowy – k. 85 – 86; pełnomocnictwo dla adw. D. O. – k. 87 – 88; wydruk z serwisu śledzenia przesyłek – k. 89 – 90; odpowiedź M. T. (1) – k. 37; ostateczne wezwanie przedsądowe wraz z potwierdzeniem nadania i odbioru – k. 38 – 41; odpowiedź na przedsądowe wezwanie do zapłaty – k. 42 - 44).
Stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie wskazanych dokumentów, których prawdziwości i autentyczności żadna ze stron nie kwestionowała. Podstawę ustaleń faktycznych stanowiły także zeznania powodów z wyjątkiem tego fragmentu, w którym twierdzili, że cena zakupu pojazdu opiewała na kwotę 31.000 złotych oraz zeznania świadka M. T. (2). Poza fragmentem dotyczącym kwoty zapłaconej przez powodów tytułem zakupu zeznania wskazanych osób praktycznie się nie różniły. Różnice dotyczyły tak naprawdę postrzegania przez nich całej tej sytuacji, a szczególnie tego, kto ponosi winę za zakup przez powodów pojazdu w takim, a nie innym stanie technicznym. Poza tym mąż pozwanej oczywiście kwestionował fakt istnienia wad w momencie wydania auta. Jednak co do faktów dotyczących zakupu auta, zgłoszenia wad i późniejszej komunikacji między nimi treść ich zeznań nie odbiegała od siebie. Znaczenia na gruncie niniejszej sprawy nie miały zeznania świadka P. B., gdyż mężczyzna tak naprawdę nie miał żadnej wiedzy na temat transakcji oraz stanu samochodu.
Dlatego też kluczowym dowodem, na podstawie którego Sąd dokonał ustaleń była opinia biegłego sądowego z zakresu techniki motoryzacyjnej i wyceny wartości pojazdów S. S..
Biegły stwierdził w niej, że usterki mechaniczne pojazdu wskazywane przez powodów zostały zdiagnozowane przez nich po jego użytkowaniu przez okres około 2 tygodni i przejechaniu dystansu około 3.600 km. Są one jednak typowymi usterkami i uszkodzeniami eksploatacyjnymi, których powstanie i zaistnienie jest następstwem typowego okresu użytkowania, w szczególności w odniesieniu do 15 – letniego pojazdu. Według biegłego mogły one powstać i istnieć zarówno w okresie eksploatacji przedmiotowego pojazdu przez pozwaną, jak również w okresie eksploatacji pojazdu przez powodów. Usterki te nie stanowią wad istotnych pojazdu.
W odniesieniu do kwestii roku produkcji wskazał, że na terenie Belgii nie funkcjonuje termin „rok produkcji” tak jak to jest w Polsce. Identyfikacja początku eksploatacji pojazdu następuje poprzez udokumentowanie daty pierwszego dopuszczenia pojazdu do ruchu drogowego, co w przedmiotowym przypadku miało miejsce 15 maja 2009 roku. Do tego czasu pojazd był w okresie sprzedażowym. W momencie sprowadzenia auta do Polski jako „rok produkcji” przyjmowany jest rok odpowiadający dacie pierwszego dopuszczenia pojazdu do ruchu, czyli w tym przypadku rok 2009. W związku z powyższym biegły stwierdził, że rok 2009 zawarty w polskim dowodzie rejestracyjnym jako rok produkcji jest zapisem prawidłowym.
Jeżeli chodzi natomiast o wcześniejszą szkodowość, to biegły potwierdził trzy szkody powodujące uszkodzenia większości elementów nadwozia pojazdu powstałych w początkowym okresie eksploatacji pojazdu na terenie Belgii. Stwierdzono ponadnormatywne wyniki pomiarów warstwy lakierowej w odniesieniu do drzwi tylnych lewych, błotnika tylnego lewego, błotnika tylnego prawego oraz drzwi przednich prawych. Stanowi to potwierdzenie tego, że w przedmiotowym pojeździe były wykonywane naprawy blacharsko – lakiernicze z użyciem warstwy szpachli. Zakres tej szkodowości i charakter napraw tych uszkodzeń jako niezgodnych z technologią naprawy należy w ocenie biegłego uznać za usterki istotne ( opinia biegłego sądowego z zakresu techniki motoryzacyjnej – k. 116 – 140).
Odpowiadając na zarzuty zgłoszone przez pełnomocnika powodów, a odnoszące się m.in. do faktu braku oględzin przedmiotowego pojazdu, biegły wyjaśnił, że dostępny materiał dowodowy oraz zakres wydanej opinii nie wymagał na obecnym etapie postępowania dokonania takich oględzin. Ponadto stwierdził, że w przeciwieństwie do tego co twierdzi strona powodowa, w sposób jednoznaczny wskazał w opinii, że nie istnieje możliwość dokładnego ustalenia daty powstania usterek mechanicznych wskazanych w pozwie. Dodał także, że usterkę układu klimatyzacji należy zakwalifikować jako uszkodzenie eksploatacyjne, a kwalifikacja taka jest niezależna od stopnia i zakresu uszkodzeń układu klimatyzacji, tj. niezależna od tego czy naprawa wymagałaby tylko uzupełnienia/napełnienia czynnika chłodniczego czy także dodatkowej konieczności naprawy/wymiany sprężarki klimatyzacji. Kwalifikacja tej usterki w obu przypadkach jest tożsama. Zresztą uszkodzenie sprężarki klimatyzacji może wynikać także z braku czynnika chłodzącego w układzie klimatyzacji, co miało miejsce zarówno w okresie użytkowania pojazdu przez pozwaną, jak i powodów ( opinia uzupełniająca – k. 168 - 175).
Dokonując oceny uzyskanej w sprawie opinii według właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków ( postanowienie SN z dnia 7 listopada 2000 r., sygn. akt I CKN 1170/98, OSNC 2001/4/64), Sąd uznał, że stanowi ona przekonujący i miarodajny dowód w sprawie. Opinia ta odzwierciedla staranność i wnikliwość w badaniu zleconego zagadnienia, odpowiada w sposób wyczerpujący, stanowczy i zrozumiały na postawione pytania, podaje przyczyny, które doprowadziły do przyjętej konkluzji, a równocześnie jest poparta głęboką wiedzą i wieloletnim doświadczeniem zawodowym biegłego. Ponadto biegły w sposób przekonujący dla Sądu odpowiedział na wszystkie zastrzeżenia i zarzuty zgłoszone przez stronę powodową, potwierdzając swoje wnioski zawarte w opinii podstawowej.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w znacznej części.
Bezspornym w sprawie było, że strony łączyła umowa sprzedaży, której przedmiotem był samochód osobowy marki F. (...) o nr. rej. (...). Istota sporu w niniejszej sprawie koncentrowała się natomiast wokół stwierdzenia czy samochód ten miał w chwili zawarcia tej umowy wady istotne stanowiące podstawę odstąpienia od umowy sprzedaży, a także skuteczność tego odstąpienia.
Pozwana kwestionowała bowiem swoją odpowiedzialność za wady stwierdzone w samochodzie należącym do powodów, sprzedanym im przez nią w dniu 2 maja 2023 roku. Podtrzymywała, poprzez swoich pełnomocników, że nie miała wiedzy o wcześniejszej wypadkowości pojazdu i w związku z tym przy zawieraniu umowy powodom było przekazane jedynie, że samochód nie uczestniczył w żadnych kolizjach w okresie jego użytkowania przez pozwaną i jej rodzinę. Nie wypowiadali się natomiast co do wcześniejszego okresu jego użytkowania, szczególnie na terenie Belgii. Co do pozostałych zgłoszonych usterek podtrzymywała, że są to uszkodzenia eksploatacyjne, za które nie ponosi odpowiedzialności. Powodowie zaś podnosili, że wszystkie wskazane przez nich w pozwie wady są wadami istotnymi usprawiedliwiającymi złożone przez nich oświadczenie o odstąpieniu od umowy.
Zgodnie z treścią art. 556 k.c. sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę (rękojmia). Wada polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. Art. 559 k.c. przewiduje jednocześnie, że sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi, za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili.
Rodzaj uprawnień, jakie przysługują kupującemu w ramach rękojmi w razie wadliwości przedmiotu sprzedaży określają przepisy art. 560 k.c. i art. 561 k.c. W razie ujawnienia się wady rzeczy sprzedanej oznaczonej co do tożsamości kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny bądź odstąpieniu od umowy, albo żądać wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady, przy czym wybór, z którego z tych uprawnień skorzystać, należy do kupującego. Jedynie możliwość złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy została obwarowana dodatkowym warunkiem polegającym na tym, że wada będąca podstawą odstąpienia musi być wadą istotną.
Ustawowa odpowiedzialność z tytułu rękojmi jest zaostrzona względem ogólnych reguł odpowiedzialności z tytułu wykonania bądź nienależytego wykonania zobowiązania, bowiem jest to odpowiedzialność obiektywna o charakterze absolutnym. Oznacza to, iż sprzedawca co do zasady nie może się od niej zwolnić, obciąża go ona zatem niezależnie od tego, czy spowodował wadliwość rzeczy, czy ponosi w tym zakresie jakąkolwiek winę, a nawet czy w ogóle wiedział lub mógł wiedzieć o tym, że sprzedawana rzecz jest wadliwa. Co więcej, jest ona niezależna od powstania szkody. Wystarczającą przesłanką faktyczną dla tego rodzaju odpowiedzialności jest ustalenie, iż wydana i odebrana przez kupującego rzecz wykazuje cechy kwalifikujące ją w danym stosunku prawnym jako rzecz wadliwą.
Absolutny charakter odpowiedzialności z tytułu rękojmi powoduje, że sprzedawca nie może się z takiej odpowiedzialności zwolnić. Wyjątek od tego stanowi jedynie art. 557 § 1 k.c., zgodnie z którym sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie rzeczy w chwili zawarcia umowy. W razie gdy kupujący posiadał wiedzę o konkretnej wadzie w chwili wydania rzeczy, mamy do czynienia z jego dorozumianą zgodą na nabycie towaru niepełnowartościowego, a co za tym idzie – staje się uzasadnione wyłączenie odpowiedzialności sprzedawcy z tego tytułu. Sprzedawca nie może jednak zwolnić się z odpowiedzialność z tytułu rękojmi, podnosząc zarzut, iż kupujący mógł z łatwością wadę zauważyć czy też stwierdzić wskutek zbadania rzeczy. Przepisy Kodeksu cywilnego nie wyróżniają pojęcia wady jawnej i wady ukrytej ani nie nakładają na kupującego obowiązku zbadania rzeczy (wyjątek stanowi sprzedaż między przedsiębiorcami – art. 563 k.c.). To oznacza, że kupujący, mając oczywiście prawo zbadania nabytej rzeczy, nie jest obciążony takim prawnym obowiązkiem. Z tego wynika, że skoro badanie rzeczy jest uprawnieniem kupującego, to nie mogą go spotkać żadne ujemne skutki w razie, gdyby z uprawnienia zbadania rzeczy nie skorzystał, w tym nie zwalnia to sprzedawcy od odpowiedzialności z rękojmi. Ciężar dowodu wykazania zaistnienia przesłanki zwalniającej z odpowiedzialności przewidzianej w art. 557 k.c. spoczywa zatem na sprzedawcy, przy czym dowód taki może iść w kierunku wykazania, że kupujący został poinformowany przez sprzedawcę o istnieniu konkretnej wady.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy należy przypomnieć, że przedmiotem sporu był samochód używany. Jednak zgodnie z ugruntowanym stanowiskiem orzecznictwa wyrażonym m.in. w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 3 lipca 2008r., nie ulega wątpliwości, iż przepisy o rękojmi za wady fizyczne odnoszą się także do sprzedaży rzeczy używanych, a wobec tego także w takim przypadku sprzedana rzecz winna być właściwej jakości i nadawać się do użycia ze względu na zwyczajne przeznaczenie rzeczy. Jeżeli rzecz takich cech nie osiąga to przypisać jej można wadliwość fizyczną w rozumieniu art. 556 k.c. ( V ACa 239/08, LEX nr 469964). Nie obejmuje ona jednak odpowiedzialności za takie zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy, które jest normalnym następstwem jej prawidłowego używania. Uwzględnić bowiem trzeba fakt, że nawet najbardziej prawidłowa eksploatacja rzeczy zawsze zmniejsza jej wartość i użyteczność. Kupujący w odniesieniu do rzeczy używanych ma tego świadomość, czego wyrazem jest ekwiwalent w niższej cenie. Powinien on mieć także świadomość, wdając się w tego typu transakcje, granic ryzyka, jakie towarzyszą nabyciu rzeczy używanej ( wyrok SN z dnia 13 marca 1981r., sygn. akt III CRN 31/81, OSNC 1981/11/219).
Na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a w szczególności opinii biegłego z zakresu techniki motoryzacyjnej, Sąd doszedł do przekonania, iż w samochodzie powodów występowała wada, która tkwiła w rzeczy sprzedanej, a ujawniła się już po przejściu ryzyka na kupujących. Jak wynika z ustalonego w sprawie stanu faktycznego samochód powodów obarczony był wadą polegającą na jego wcześniejszej trzykrotnej szkodowości i nieprawidłowo wykonanej naprawie tych uszkodzeń. Biegły sądowy potwierdził, że pojazd marki F. (...) był pojazdem powypadkowym w dniu zawarcia umowy, a jego naprawa została przeprowadzona niezgodnie z technologią naprawy, co biegły zakwalifikował jako wadę istotną. Jednocześnie wszystkie pozostałe usterki i uszkodzenia, na które wskazywali powodowie, według biegłego były uszkodzeniami eksploatacyjnymi, nie mającymi charakteru istotnych, co do których poza tym nie sposób stwierdzić kiedy zaistniały, tj. czy przed zakupem przez powodów czy już po tej dacie. Natomiast jeżeli chodzi o nieprawidłowy rok produkcji to biegły szczegółowo wyjaśnił dlaczego, mimo iż samochód faktycznie został wyprodukowany w 2008 roku, to jednak zapis w dowodzie rejestracyjnym jest prawidłowy. Wynika to po prostu z różnicy w regulacjach prawnych istniejących na terenie Belgii i Polski oraz tego, że auto aż do maja 2009 roku znajdowało się w trybie sprzedażowym, a więc nie było dopuszczone do ruchu drogowego. Jeżeli zaś chodzi o rok 2010, który miał być podany w ogłoszeniu, to powódka sama przyznała, że już wypełniając umowę zauważyła w dowodzie rejestracyjnym, że wpisany jest tam rok 2009 i razem z mężem nie robili z tego problemu. W tym zakresie niewątpliwie mieli zatem wiedzę, że rok 2010 nie jest rokiem produkcji przedmiotowego auta.
Zatem ze wszystkich zgłoszonych usterek, posiłkując się opinią i ustaleniami powołanego w sprawie biegłego, Sąd uznał, że przedmiotowy pojazd posiadał wyłącznie jedną wadę fizyczną, która była wynikiem jego wypadkowej przeszłości i dokonywanej naprawy, którą biegły ocenił jako niezgodną z technologią naprawy. Wada ta zatem tkwiła w rzeczy sprzedanej w momencie przejścia niebezpieczeństwa na kupujących, a pozwana nie może teraz zasłaniać się twierdzeniem, iż powodowie w umowie oświadczyli, że znany jest im stan techniczny kupowanego auta.
Zdaniem Sądu nie ma najmniejszej wątpliwości, iż powodowie przed dokonaniem zakupu samochodu osobowego marki F. (...) nie mieli świadomości pełnego stanu technicznego auta, albowiem ujawnione wady możliwe były do wykrycia wyłącznie podczas specjalistycznego badania przy użyciu odpowiedniego sprzętu, czego nie musieli zlecać przed jego zakupem. Powodowie w dacie zawarcia umowy sprzedaży nie posiadali zatem wiedzy, iż pojazd był autem powypadkowym. Okoliczność iż było inaczej nie wynika z żadnego z dowodów zgromadzonych w niniejszej sprawie. Najistotniejsze i decydujące znaczenie ma fakt, iż, nawet jeśli pozwana, a właściwie jej mąż, informowali powodów o pewnych wadach pojazdu, jak np. kwestia klimatyzacji, to nie podali im do wiadomości, że jest to samochód powypadkowy i że był naprawiany w zakresie blacharsko-lakierniczym. Zresztą należy zauważyć, że mąż pozwanej nawet nie twierdził, że było inaczej. Zeznał bowiem, że powiedział powodom, że nie zna jego historii w Belgii, ale na pewno nie był uszkodzony od czasu, gdy jego rodzina go użytkuje. Nie twierdził zatem, że przekazał powodom informację o wcześniejszej wypadkowości i niewłaściwie przeprowadzonej naprawie przedmiotowego auta.
Sąd przyjął, że powzięcie przez powodów, jeszcze przed datą podpisania umowy, wiadomości o uszkodzeniach auta oraz dokonanych naprawach skutkowałoby rezygnacją z jej zawarcia. Zasady doświadczenia życiowego oraz logiki bezsprzecznie pozwalają przyjąć, że inwestując sumę kilkudziesięciu tysięcy złotych w używany pojazd, powodom zależało przede wszystkim na tym, aby jego stan techniczny odpowiadał, z jednej strony opisowi przedstawionemu przez sprzedającą, z drugiej zaś poczynionym przez kupujących przed dokonaniem zakupu założeniom. Małżonkom P. zależało przede wszystkim na tym, aby samochód był bezwypadkowy, była to wręcz przesłanka determinująca podjęcie decyzji o zakupie. W trakcie eksploatacji pojazdu ujawniły się wady szczegółowo opisane w opinii biegłego, tj. wcześniejsza szkodowość. Tym samym powodowie wykazali przesłankę odpowiedzialności pozwanej z tytułu rękojmi.
Bez wpływu na odpowiedzialność pozwanej pozostawał także zawarty w umowie zapis, że stan techniczny pojazdu był powodom znany. Zapis ten można co najwyżej traktować jako oświadczenie wiedzy kupujących, potwierdzające, że zapoznali się ze stanem technicznym samochodu i nie dostrzegli w nim żadnych usterek. Podkreślenia wymaga po raz kolejny, że o stanie pojazdu, opisanym w opinii biegłego sądowego, bezsprzecznie powodowie nie wiedzieli.
W tej sytuacji, w ocenie Sądu, w tak ustalonym stanie faktycznym odstąpienie od umowy było jak najbardziej zasadne. Oświadczenie zostało złożone przez umocowanego do tego przez powodów pełnomocnika – adwokata D. O., na co przedstawili dowód w postaci dwóch pełnomocnictw, przewidujących w swej treści, że obejmuje ono dokonywanie czynności materialnoprawnych związanych ze sprawą, a taką czynnością z całą pewnością jest odstąpienie od umowy. Oświadczenie, w przeciwieństwie do tego, co twierdził pełnomocnik pozwanej, zostało jej doręczone, co potwierdza nie tylko złożony do akt wydruk z systemu śledzenia przesyłek Poczty Polskiej ( k. 89 – 90), ale pismo pozwanej z dnia 5 czerwca 2023 roku, w którym wprost odnosi się do otrzymanego oświadczenia ( k. 37). Zostały zachowane także wszelkie terminy związane z dochodzeniem roszczeń z tytułu rękojmi, zresztą pozwana nie podnosiła zarzutów w tym zakresie.
Strona powodowa odstępując od umowy może w związku z tym domagać się zwrotu od pozwanej kwoty jaką łącznie uiściła za zakup pojazdu. Zasądzeniu podlegała zatem kwota w wysokości 28.000,00 zł. Należy zauważyć, iż w tym zakresie Sąd poczynił ustalenia na podstawie zapisów umowy zawartej między stronami niniejszego postępowania. Z jej treści bowiem wprost wynika, iż za samochód marki F. (...) powodowie uiścili kwotę 28.000,00 zł. Nie mogły zatem zostać uwzględnione ich twierdzenia jakoby zapłacili pozwanej kwotę 31.000,00 zł. Zdaniem Sądu nie przedstawili oni bowiem wystarczających dowodów, które potwierdzałyby, że rzeczywiście uiścili kwotę o 3.000 zł wyższą niż to wynika z zapisów umownych. Należy podkreślić, iż obie strony niniejszego postępowania podpisały umowę i tym samym wyraziły zgodę na jej treść. Ponadto żadna ze stron nie zakwestionowała autentyczności przedmiotowej umowy, dlatego też Sąd uwzględnił roszczenie powodów tylko do kwoty 28.000,00 zł.
Na uwzględnienie nie zasługiwało również roszczenie powodów o zasądzenie na ich rzecz od pozwanej kwoty 1.700,00 zł tytułem naprawienia klimatyzacji, silnika oraz wymiany oleju. Zasadność tego roszczenia należało ocenić w oparciu o treść przepisu art. 566 § 1 zd. 1 k.c.. Obowiązek sprzedawcy naprawienia na podstawie art. 566 § 1 zd. 1 k.c. szkody poniesionej przez kupującego ogranicza się tylko do szkody poniesionej wskutek istnienia wady ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 maja 2005r., II CK 673/04, Lex nr 301815). Na gruncie niniejszej sprawy wskazane powyżej usterki nie mogły być natomiast uznane za wadę w rozumieniu tego przepisu. Jak wynika z opinii biegłego S. S. były to uszkodzenia eksploatacyjne, co do których nie da się stwierdzić czy istniały już w momencie zakupu pojazdu przez powodów. Dlatego też w tym zakresie powództwo podlegało oddaleniu. Sąd uwzględnił natomiast roszczenie powodów w zakresie żądania zwrotu kosztów oceny stanu technicznego pojazdu najpierw przez A. B., a później przez certyfikowanego rzeczoznawcę samochodowego w łącznej kwocie 497,60 złotych.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie Sąd orzekł na podstawie art. 481 § 1 k.c.. Powodowie ostateczne wezwanie do zapłaty (następujące już po złożeniu oświadczenia o odstąpieniu od umowy) skierowali do pozwanej w dniu 10 sierpnia 2023 roku, a zostało ono przez nią odebrane w dniu 14 sierpnia 2023 roku (k . 40 i 41), a zatem w dniu 15 września 2023 roku roszczenie było już z całą pewnością wymagalne. Jedynie co do kwoty 350,00 złotych Sąd jako datę początkową naliczania odsetek przyjął dzień następny po dniu doręczenia odpisu pozwu pozwanej. Z żadnego z wezwań do zapłaty skierowanego do M. T. (1) nie wynika bowiem, aby obejmowały one tę właśnie kwotę poniesioną tytułem uzyskania opinii rzeczoznawcy samochodowego.
Końcowo Sąd pragnie odnieść się jeszcze do wniosku pozwanej o rozłożenie na raty zasądzonego roszczenia w razie gdyby Sąd uwzględnił powództwo. Zgodnie z treścią art. 320 k.p.c. Sąd, w szczególnie uzasadnionych wypadkach, może w wyroku rozłożyć zasądzone świadczenie na raty. Pozwana jednak w żaden sposób nie uzasadniła tego wniosku ani nie przedstawiła żadnych dowodów, które potwierdzałyby, że po jej stronie zachodzi taki szczególnie uzasadniony wypadek.
O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. i w zw. z art. 100 k.p.c. mając na uwadze zasadę odpowiedzialności za wynik procesu oraz fakt, iż powodowie wygrali w 85,8%, a pozwana w 14,2% co uzasadniało stosunkowe rozdzielenie kosztów.
Na koszty poniesione przez powodów składały się:
opłata od pozwu w wysokości po 1.660 złotych (art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych – Dz.U.2021.2257 t.j.),
wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3.600 złotych (§ 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie – Dz.U.2015.1800 ze zm.),
opłata skarbowa za złożenie dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych (art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 roku o opłacie skarbowej – Dz.U.2021.1923 t.j.),
wykorzystana zaliczka na poczet dowodu z opinii biegłego w wysokości w łącznej wysokości 847,90 zł. Łącznie 6.124,90 złotych.
Na koszty poniesione przez pozwaną składały się:
wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3.600 złotych (§2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie – Dz.U.2015.1800 ze zm.),
opłata skarbowa za złożenie dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa w wysokości 17 złotych (art. 1 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 listopada 2006 roku o opłacie skarbowej – Dz.U.2021.1923 t.j.). Łącznie 3.617,00 złotych.
Skoro powodowie wygrali w 85,8% to należy im się zwrot kosztów procesu w wysokości 5.255,16 złotych. Natomiast pozwanej należy się zwrot kwoty 513,61 złotych. Po skompensowaniu tych kwot pozwana musi zwrócić powodom kwotę 4.741,55 złotych, o czym Sąd orzekł w punkcie III. sentencji wyroku.
Sąd nie zasądził wskazanych w wyroku kwot na rzecz powodów solidarnie. Zgodnie z art. 369 k.c. zobowiązanie jest solidarne, jeżeli to wynika z ustawy lub z czynności prawnej. Solidarności nie domniemywa się. Wprawdzie powodowie są małżonkami, ale przepis art. 30 § 1 k.r.o. wprowadza jedynie zasadę solidarnej odpowiedzialności małżonków za zobowiązania, natomiast w ogóle nie dotyczy solidarności czynnej. Przy wspólności majątkowej małżeńskiej ustawowej, czyli bezudziałowej, co do zasady nie ma podstaw do zasądzania świadczenia na rzecz małżonków solidarnie ani też w częściach równych, pomimo istnienia domniemania równych udziałów w majątku wspólnym. W przypadku małżonków zasądzenie następuje do tzw. niepodzielnej ręki. Dlatego też wskazany w petitum pozwu sposób zasądzenia dochodzonej kwoty nie znajdował podstawy prawnej. W konsekwencji Sąd zasądził dochodzoną pozwem kwotę, bez wskazywania w jaki sposób (czy to solidarnie, czy w częściach, czy in solidum), świadczenie ma być spełnione przez pozwaną. To samo donosiło się do zasad zasądzenia należnych im kosztów postępowania ( wyrok SA w Gdańsku z dn. 21.12.2022 r., sygn. akt V ACa 1120/22, LEX nr 3697126).
W niniejszej sprawie należało także orzec o zwrocie powodom nadpłaconej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego w wysokości 1.152,10 złotych, co Sąd uczynił w punkcie IV. sentencji.
Mając na uwadze powyższe, orzeczono jak w sentencji.
ZARZĄDZENIE
odpis wyroku z uzasadnieniem doręczyć pełnomocnikowi pozwanej – adw. P. R. - G..