Wyrok z 14 lutego 2025, sygn. I C 348/24
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 lutego 2025 roku
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący: sędzia Małgorzata Nowicka-Midziak
po rozpoznaniu dnia 14 lutego 2025 roku w G.
na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa
(...) 1 Niestandaryzowanego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego Wierzytelności z siedzibą w W.
przeciwko
K. J.
o zapłatę
1. oddala powództwo,
2. kosztami procesu obciąża powoda,
3. nakazuje ściągnięcie od powoda na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Gdyni kwotę 31,20 zł (trzydzieści jeden złotych dwadzieścia groszy) tytułem brakujących kosztów wydatków poniesionych przez kuratora.
Sygn. akt I C 348/24
UZASADNIENIE
(wyroku z dnia 14 lutego 2025 roku – k. 497)
Powód (...) 1 Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Niestandaryzowany Fundusz Sekurytyzacyjny z siedzibą w W. (obecnie (...) 1 Niestandaryzowany Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Wierzytelności z siedzibą w W.) domagał się od pozwanej K. J. zapłaty kwoty 67.591,14 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wniesienia pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym, a także zasądzenia kosztów procesu według norm przepisanych.
Powód opierał swoje roszczenie na umowie w przedmiocie świadczenia usług telekomunikacyjnych na rzecz pozwanej. W ramach tychże usług wierzyciel pierwotny, tj.(...) sp. z o.o. wystawił i doręczył pozwanej dokumenty księgowe, których pozwana nie uregulowała. Wyliczenie i ustalenie wymagalności roszczenia było w pełni związane z upływem terminu zapłaty dokumentów księgowych, wystawianych przez wierzyciela pierwotnego z tytułu świadczenia przez niego usług wskazanych w załączonej umowie.
Dnia 19 maja 2021 roku wierzyciel pierwotny zawarł z powodem umowę ramową przelewu wierzytelności, na podstawie której doszło do ustalenia zasad przeniesienia wierzytelności, a porozumieniem nr 4 do wyżej wskazanej umowy doszło do właściwego przelewu wierzytelności. Pozwana została o tym poinformowana zawiadomieniem z dnia 5 sierpnia 2021 roku.
Na dochodzoną pozwem kwotę składały się:
a) 60.151,52 zł tytułem sumy niezapłaconych dokumentów księgowych,
b) 717,29 zł tytułem naliczonych przez wierzyciela pierwotnego odsetek ujętych w notach odsetkowych,
c) 6.722,33 zł tytułem odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych na podstawie art. 6 ust. 1, art. 7 ust. 1 i art. 8 ust. 1 ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych (Dz.U.2013.403 ze zm.) naliczonych przez powoda od dnia następnego po dniu cesji do dnia wytoczenia powództwa w elektronicznych postępowaniu upominawczym.
(pozew – k. 3-7)
Ustanowiona dla pozwanej nieznanej z miejsca pobytu kurator procesowy wniosła o oddalenie powództwa w całości i nie obciążanie pozwanej kosztami procesu.
Strona pozwana zakwestionowała legitymację procesową powoda, albowiem ten nie wykazał, iż nabył wierzytelność w stosunku do pozwanej na podstawie umowy cesji. Do pozwu dołączono zwykłe, nieuwierzytelnione kserokopie jakiś dokumentów, które dodatkowo zostały przerobione przez nieznaną osobę (część tekstu została zamazana). Zakwestionowano także, aby przedmiotowe umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych zostały skutecznie wypowiedziane przez poprzednika prawnego powoda – nie przedłożono dowodu doręczenia pozwanej oświadczenia z dnia 4 marca 2021 roku. Oświadczenie nie zostało wysłane w taki sposób, aby pozwana mogła się zapoznać z jego treścią. Pismo zostało zaadresowane na adres wskazany w pozwie, na który nie udało się skutecznie dokonać doręczeń korespondencji sądowej w sprawie. Ponadto nie wykazano, aby osoba podpisana pod oświadczeniem z dnia 4 marca 2021 roku była umocowana do składania w imieniu (...) sp. z o.o. oświadczeń w przedmiocie rozwiązania umowy – nie dołączono żadnego pełnomocnictwa. Zakwestionowano również skuteczne doręczenie pozwanej którejkolwiek z faktur oraz not obciążeniowych dołączonych do pozwu. Nie sposób uznać, aby jakakolwiek wierzytelność stwierdzona wyżej wskazanymi fakturami stała się wymagalna, a tym samym były podstawy do naliczania odsetek za opóźnienie. Wobec niewykazania przez powoda, że umowa została skutecznie rozwiązana – bezzasadne było obciążenie pozwanej karami umownymi z tytułu przedterminowego rozwiązania umowy. Wysokość roszczenia również została zakwestionowana. Nie wykazano podstawy obciążenia pozwanej karami umownymi. Nic takiego nie wynika z treści umów. Nie przedłożono żadnych regulaminów czy innych wzorców umownych, w których taka kara byłaby przewidziana.
(odpowiedź na pozew – k. 349-349v.)
Stan faktyczny:
Pozwana K. J. zawarła z (...) sp. z o.o. w W. umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych:
a) dnia 29 grudnia 2019 roku nr (...),
b) dnia 29 czerwca 2020 roku nr (...),
c) dnia 6 listopada 2020 roku o nr (...),
d) dnia 6 listopada 2020 roku nr (...).
(bezsporne według treści wynikającej z kopii – k. 21-35, 41-45)
Dnia 29 czerwca 2020 roku zawarto aneks do umowy nr (...).
(bezsporne według treści wynikającej z kopii – k. 36-40)
Dnia 29 czerwca 2020 roku pozwana zawarto umowę o świadczenie usługi (...) nr (...).
(bezsporne według treści wynikającej z kopii – k. 46-48)
Załącznikami do tychże umów były regulaminy i cenniki
(bezsporne według treści wydruków regulaminów – k. 367-379, 400-438v., 458-483, cenników – k. 380-399, 439-457)
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo należało oddalić przede wszystkim wobec zakwestionowania autentyczności kopii dokumentów złożonych przez powoda, co uniemożliwiło ustalenie stanu faktycznego zgodnie z istotnymi dla rozstrzygnięcia faktami powołanymi przez stronę powodową. Nie zakwestionowano jedynie faktu zawarcia umów, które wskazano w ustaleniach stanu faktycznego. Kopie złożone do akt sprawy nie stanowiły dokumentów lub ich odpisów w rozumieniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Nie zostały poświadczone za zgodność z oryginałem, nie zostało udowodnione przez powoda, czy stanowią odzwierciedlenie oryginałów, czy są kompletne, czy zostały sporządzone przez uprawnione osoby, czy pochodzą od wskazanego w nich autora, czy też zostały doręczone stronie pozwanej.
Sąd podziela ugruntowany pogląd, że niepoświadczona za zgodność z oryginałem kserokopia dokumentu nie może stanowić dowodu w postępowaniu cywilnym, bowiem nie spełnia wymogów, jakie przepisy prawa przewidują dla dokumentów. Brak uwierzytelnienia powoduje także, że nie jest to odpis dokumentu. Kopie dokumentów nie opatrzone poświadczeniem ich zgodności z oryginałem nie mogą być uznane za dowód istnienia oryginału o treści i formie odwzorowanej w kopii. Kserokopia dokumentu nie stanowi dowodu – ani jako dokument, ani jako fotokopia. Wymagania poświadczenia kopii za zgodność z oryginałem nie uchyla art. 308 § 1 k.p.c., uprawniający sąd do dopuszczenia m.in. dowodu z fotokopii. Dalszą konsekwencją nieposiadania przez takie kopie cech dokumentu jest brak podstaw do łączenia z nimi domniemań, z jakich korzysta dokument urzędowy (art. 244 § 1 k.p.c.) i obarczanie powoda obowiązkami z art. 252 k.p.c. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 2009 r., II CSK 49/09, LEX nr 5780390, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 grudnia 2021 r., (...) 95/21, LEX nr 3273465, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 31 października 2018 r., III AUa 261/17, LEX nr 2718279). Niepotwierdzoną kserokopią jako środkiem mającym posłużyć ustaleniu treści pisemnego dokumentu uznać należy za dopuszczalne wówczas, kiedy z przyczyn faktycznych uzyskanie dostępu do oryginału lub wypisu lub odpisu funkcjonującego na prawach oryginału nie jest możliwe dla strony, a także dla sądu. Wówczas nie zachodzi niebezpieczeństwo obejścia przepisów o prowadzeniu dowodu z dokumentów, a jednocześnie nie doznaje naruszenia prawo strony do dowodzenia swoich racji innymi środkami (przyrządami), które utrwalają obrazy (w tym wypadku obraz dokumentu, którego oryginał lub odpis na prawach oryginału się nie zachował) i mogą posłużyć ustaleniu, czy określony dokument istniał, jaką treść zawierał i od kogo pochodził (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 16 maja 2017 r., III AUa 2158/16, LEX nr 2376961).
Ustawodawca odstąpił od definiowania dokumentu jako (wyłącznie) oświadczenia w formie pisemnej opatrzonego własnoręcznym podpisem, przyjmując na potrzeby prawa procesowego szeroką definicję dokumentu (zbieżną z obowiązującą w prawie materialnym – art. 77 3 k.c., przewidującym że dokumentem jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią). W obecnym stanie prawnym jedynie z dokumentem prywatnym (a więc dokumentem sporządzonym w formie pisemnej lub formie elektronicznej) ustawodawca wiąże prawne domniemanie prawdziwości i pochodzenia dokumentu od osoby, która go podpisała. Istotą art. 245 k.p.c. nie jest obecnie więc definiowanie dokumentu w procesie cywilnym, lecz prawne wyodrębnienie dowodu z dokumentu prywatnego i powiązanie jedynie z tą kategorią dokumentów domniemania prawnego z art. 253 k.p.c. w zw. z art. 245 k.p.c. Innymi słowy dokument mieszczący się w kategorii, o której mowa w art. 243 1 k.p.c. lub 308 k.p.c. lecz nie spełniający cech dokumentu prywatnego o których mowa w art. 245 k.p.c. nie korzysta z domniemania prawdziwości i pochodzenia, co prawnie przekłada się na ciężary w zakresie dowodzenia w przypadku zakwestionowania autentyczności lub pochodzenia dokumentu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 05.06.2020r., I ACa 31/20, LEX nr 3109810). Zakres przedmiotowy art. 245 k.p.c. nie obejmuje dokumentów wystawionych w formie dokumentowej. Dokumenty w takiej formie stanowią odrębną kategorię dokumentów procesowych różniącą się od dokumentów urzędowych i prywatnych. Jeżeli dowód z dokumentu sporządzonego w formie dokumentowej zostanie zakwestionowany przez drugą stronę w procesie, strona powołująca się na ten dokument jest obowiązana wykazać zarówno jego prawdziwość (autentyczność), jak i pochodzenia od osoby wskazanej w treści dokumentu jako jego wystawca. Dokumenty sporządzone w formie dokumentowej nie korzystają więc z żadnych domniemań prawnych dotyczących dowodu z dokumentu, w tym domniemania autentyczności (por. J. Sadomski, w: Kodeks postępowania cywilnego, t. I (red. T. Szanciłło), 2023, art. 245, Nb 8).
W tej sytuacji w pierwszej kolejności rozważyć należało zarzut braku legitymacji procesowej powoda. Legitymacja procesowa jest przesłanką materialnoprawnej skuteczności powództwa i oznacza wynikające z przepisów prawa materialnego uprawnienie do wystąpienia w danym procesie w charakterze powoda (legitymacja procesowa czynna) oraz pozwanego (legitymacja procesowa bierna). Legitymacja procesowa jest przy tym pozytywną przesłanką jurysdykcyjną, podlegającą ocenie na podstawie przepisów prawa materialnego, zatem jej ewentualny brak skutkuje oddaleniem powództwa. Zgodnie z art. 509 § 1 k.c., wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.
W niniejszej sprawie swoją legitymację czynną powód wywodził z umowy przelewu wierzytelności zawartej z (...) Sp. z o.o. z siedzibą w W.. Na wykazanie tego faktu złożył w szczególności niepoświadczone za zgodność z oryginałem, częściowo przerobione kopie: umowy ramowej dotyczącej warunków przelewu wierzytelności z dnia 19 maja 2021 roku (k. 149-153), porozumienia z dnia 14 lipca 2021 roku nr 4 do umowy ramowej dotyczącej warunków przelewu wierzytelności z dnia 19 maja 2021 roku (k. 122), oświadczenia o zapłacie ceny (k. 182), załącznik nr 1 do porozumienia nr 4 z dnia 14 lipca 2021 roku do umowy ramowej dotyczącej przelewu wierzytelności z dnia 19 maja 2021 roku (k. 184-186), a także szereg załączników.
Strona pozwana zakwestionowała fakt dokonania tych czynności prawnych poprzez zakwestionowanie mocy prawnej złożonych kopii. W odpowiedzi strona powodowa twierdziła, że kopie te mogą stanowić pełnowartościowy dowód w sprawie. Nie przedłożyła jednak oryginałów lub ich odpisów. Podniosła co prawda ogólne stwierdzenie, że nie można pozbawiać kopii dokumentów mocy dowodowej jedynie ze względu na fakt, iż nie są one podpisane lub też tylko dlatego, że strona przeciwna ich nie posiada. Zdaniem strony powodowej w rozumieniu art. 77 3 k.c. dokumentem jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią. A zatem kserokopia dokumentu pisemnego odpowiada powyższej definicji, w związku z tym w obecnym stanie prawnym brak jest jakichkolwiek przeszkód do wykorzystania jej jako pełnoprawnego środka dowodowego. Nie powołała się jednak na okoliczności uniemożliwiające jej złożenie oryginałów lub odpisów w miejsce zakwestionowanych kopii/wydruków.
Strona pozwana pomimo obiektywnie istniejących możliwości złożenia oryginału lub odpisu dokumentów mających wykazać fakt zawarcia umowy cesji, nie przedłożyła go. Ewidentnie strona powodowa powinna je przedłożyć, ewentualnie w razie ich zagubienia możliwe było pozyskanie ich od nadal istniejącej spółki zbywcy, tj.(...) sp. z o.o. w W.. Reasumując złożone i przerobione kopie dokumentów, przy ich zakwestionowaniu przez stronę przeciwną, nie mogły stanowić dowodów w sprawie, czego konsekwencją było uznanie, że powód nie wykazał swojej legitymacji procesowej czynnej do występowania w procesie.
Te same uwagi co do formy dokumentów aktualne są również do złożonych pism, faktur czy not obciążeniowych rzekomo kierowanych do pozwanej. Abstrahując jednak od tych kwestii zwrócić należało uwagę, że strona powodowa nie wykazała, aby rzekomy zbywca wierzytelności doręczył pozwanej którąkolwiek z faktur, not obciążeniowych lub pism zawierających oświadczenie o wypowiedzeniu umów.
To stwierdziwszy należało wskazać, że w piśmie z dnia 26 listopada 2024 roku (vide: k. 360-366) powód uściślił, że domagał się od pozwanej zapłaty kary umownej z tytułu przedterminowego rozwiązania umowy uwzględniając dokonane przez pozwaną wpłaty. Naliczenie kary umownej miało znajdować potwierdzenie w § 16 pkt 13 Regulaminu Świadczenia Usług (...). Z kolei w pozwie wskazano na szereg faktur, z których tylko część została złożona do akt sprawy (...)– k. 96, (...) – k. 102, (...) – k. 107, (...) – k. 112, (...) – k. 117, (...) – k. 75, (...) – k. 78, (...) – k. 63, (...) – k. 84, (...) – k. 69, (...) – k. 93, (...) – k. 72, (...) – k. 66, (...) – k. 81, (...) – k. 90, (...) – k. 87). Faktury rozpoczynające się oznaczeniem (...) dotyczyły kar umownych, natomiast rozpoczynające się od (...) dotyczyły usług telekomunikacyjnych. Wnioskować zatem należało, że roszczenie nie ograniczało się do zapłaty wyłącznie kar umownych, ale obejmowało również roszczenie z tytułu świadczenia usług telekomunikacyjnych i usług z nimi powiązanych. Z kolei wystawione faktury za należności odsetkowe w ogóle nie zostały złożone do akt sprawy. Sąd nie miał możliwości ustalenia, jakie źródło miały nie złożone, a wymienione w pozwie faktury rozpoczynające się oznaczeniem O, tj. (...), (...), (...), (...), (...).
Tak więc wydaje się, że podstawę powództwa stanowić miała umowa o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Umowa ta uregulowana jest w ustawie z dnia 16 lipca 2004 roku Prawo telekomunikacyjne (Dz.U.171.1800 ze zm.). Zgodnie z art. 2 pkt 41 przywołanej ustawy świadczenie usług telekomunikacyjnych to wykonywanie usług za pomocą własnej sieci, z wykorzystaniem sieci innego operatora lub sprzedaż we własnym imieniu i na własny rachunek usługi telekomunikacyjnej wykonywanej przez innego dostawcę usług. Wedle art. 56 ust. 1 powołanej ustawy (w poprzednim brzmieniu) świadczenie usług telekomunikacyjnych odbywa się na podstawie umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych. Natomiast stosownie do art. 57 ust 6 powołanej ustawy w przypadku zawarcia umowy o świadczenie usług telekomunikacyjnych, w tym o zapewnienie przyłączenia do publicznej sieci telekomunikacyjnej, związanego z ulgą przyznaną abonentowi, wysokość roszczenia z tytułu jednostronnego rozwiązania umowy przez abonenta lub przez dostawcę usług z winy abonenta przed upływem terminu, na jaki umowa została zawarta nie może przekroczyć wartości ulgi przyznanej abonentowi pomniejszonej o proporcjonalną jej wartość za okres od dnia zawarcia umowy do dnia jej rozwiązania. Uściślenia przy tym wymaga, że zastrzeżenie umowne przewidujące obowiązek zapłaty określonej kwoty w związku z rozwiązaniem umowy na czas oznaczony nie jest karą umowną w rozumieniu art. 483 § 1 k.c., gdyż nie jest związane z nienależytym wykonaniem zobowiązania, ale z wykonaniem uprawnienia prawokształtujacego. W doktrynie trafnie przyjmuje się, że ulga może dotyczyć opłat za usługę telekomunikacyjną lub opłat za instalację zakończenia sieci, a także warunków sprzedaży urządzenia końcowego (por. wyrok SR w Szczecinie z 2.04.2019 r., XI GC 924/18, LEX nr 2741641).
W okolicznościach niniejszej sprawy, zakładając, że pozwana zawarła z (...) sp. z o.o. w W. umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych, nie udowodniono rozwiązania żadnej z nich. Na tę okoliczność złożono kopie wypowiedzeń umów wraz z wezwaniami do zapłaty (vide: k. 50-51, 54-55). Jednakże podobnie jak w przypadku wezwań do zapłaty (vide: k. 57-59) nie wykazano, aby zawiadomienia o przelewie wierzytelności (vide: k. 60-62), noty obciążeniowe (vide: k. 63-64, 66-67, 69-95) – abstrahując już od mocy dowodowej takich wydruków (w znacznej mierze nawet niepodpisanych) – zostały skierowane do pozwanej, a tym bardziej zostały jej doręczone. Nie przedstawiono chociażby potwierdzenia nadania przesyłki poleconej do pozwanej czy wydruku potwierdzenia wysłania wiadomości e-mailowej. To samo dotyczy szeregu faktur dotyczących tak kar umownych jak i naliczeń za świadczenie usług telekomunikacyjnych. Przedłożenie ich wydruków (vide: k. 96-121) świadczyć może jedynie o ich wytworzeniu, nie zaś o ich doręczeniu pozwanej. Nie mniej nie można pomijać, że nie zostały one podpisane, a więc wątpliwości budzi ich wiarygodność. Skąpe twierdzenia powoda co do ich wytworzenia sugerują jedynie, że mogą to być wtórniki dokumentów elektronicznych. W tym kontekście bez znaczenia pozostaje kwestia umocowania osób mających rzekomo podpisać poszczególne dokumenty, szczególnie wypowiedzenie umowy.
W świetle art. 61 § 1 k.c. nie sposób uznać, że pozwana miała możliwość zapoznania się z ich treścią. Zresztą w tym zakresie brak jest jakichkolwiek twierdzeń. Nie wchodząc w rozważania dotyczące art. 77 § 2 k.c. i powinności stwierdzenia wypowiedzenia umowy na piśmie, powód nie wskazuje nawet, w jaki sposób miałby doręczyć wypowiedzenie umowy. Podobnie rzecz ma się do reszty dowodów, w szczególności faktur. Nie może być mowy o wymagalności z tytułu świadczenia usług telekomunikacyjnych i z nimi powiązanych (telewizyjnych i innych) skoro nie udowodniono doręczenia faktur.
Mając na uwadze powyższe na podstawie art. 56 ust. 1 oraz 57 ust. 6 Prawa telekomunikacyjnego w zw. z art. 509 § 1 k.c. a contrario w punkcie 1. wyroku oddalono powództwo.
O kosztach procesu orzeczono w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 § 1 k.p.c., obciążając nimi przegrywającego w całości powoda.
Ponadto w punkcie 3. wyroku na mocy art. 98 k.p.c. w zw. z art. 5 ust. 1 pkt 3, art. 8 ust. 1 i art. 83 i 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.2014.1025 z późn. zm.) rozstrzygnięto o nieopłaconych kosztach sądowych (niepokryta zaliczką część wydatków kuratora w kwocie 31,20 zł), nakazując ściągnąć te koszty od powoda jako przygrywającego proces w całości.