sygn. I C 642/24 1 kwietnia 2025 Sąd Rejonowy w Gdyni

Wyrok z 1 kwietnia 2025, sygn. I C 642/24

Data orzeczenia 1 kwietnia 2025
Sąd Sąd Rejonowy w Gdyni
Wydział I Wydział Cywilny
Przewodniczący Sędzia Joanna Jank
Tagi
#Sąd Rejonowy w Gdyni #I Wydział Cywilny #wyrok

Sygn. akt I C 642/24

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 01 kwietnia 2025 roku

Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny

w składzie:

Przewodniczący: sędzia Joanna Jank

Protokolant: starszy sekretarz sądowy Katarzyna Pietkiewicz

po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 marca 2025 roku w G.


sprawy z powództwa S. S.

przeciwko (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G.

o ochronę naruszonego posiadania

1.  nakazuje pozwanemu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G., aby przywrócił powodowi S. S. posiadanie części nieruchomości stanowiącej działkę nr (...), dla której Sąd Rejonowy w Gdyni prowadzi księgę wieczystą (...), o powierzchni 153 m 2, stanowiącej dotychczasowy wjazd do nieruchomości stanowiącej nr (...), dla której Sąd Rejonowy w Gdyni prowadzi księgę wieczystą nr (...), położonej w G. przy ulicy (...) poprzez usunięcie posadowionego przez pozwanego w miejscu dotychczasowej bramy i furtki ogrodzenia oraz ponowne zamontowanie bramy wjazdowej i furtki zdemontowanych przez pozwanego

2.  zasądza od pozwanego na rzecz powoda kwotę 537,00 zł (słownie: pięćset trzydzieści siedem złotych) tytułem kosztów procesu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.

Sygnatura akt I C 642/24

Uzasadnienie wyroku z dnia 1 kwietnia 2025 roku

Powód S. S. wniósł pozew przeciwko (...) sp. z o.o. z siedzibą w G. o przywrócenie mu posiadania części nieruchomości stanowiącej działkę nr (...), dla której Sąd Rejonowy w Gdyni prowadzi księgę wieczystą (...), o powierzchni 153 m 2, stanowiącej dotychczasowy wjazd do nieruchomości stanowiącej działkę nr (...), dla której Sąd Rejonowy w Gdyni prowadzi księgę wieczystą nr (...), położonej w G. przy ulicy (...) poprzez usunięcie ogrodzenia posadowionego przez pozwanego w miejscu dotychczasowej bramy i furtki ogrodzenia oraz ponowne zamontowanie bramy wjazdowej i furtki zdemontowanych przez pozwanego.

W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że jest posiadaczem samoistnym ww. nieruchomości. Wjazd i wejście na teren posesji stanowiącej działkę nr (...) odbywa się wyłącznie po fragmencie działki nr (...). Teren ten był ogrodzony i łącznie z obszarem działki nr (...) stanowił funkcjonalną całość. W dniu 8 marca 2024 roku powód został poinformowany przez sąsiada, że została zdemontowana przez nieznane osoby brama wjazdowa oraz furtka prowadząca do nieruchomości powoda. Jak się okazało podczas oględzin, brama i furtka zostały zdemontowane przez pracowników pozwanej spółki i schowane do kontenera znajdującego się na sąsiedniej działce będącej własnością pozwanej. Jednocześnie, postawiono metalowe ogrodzenie wzdłuż geodezyjnych granic działek (...) i obecnie powód nie może dostać się do swojej posesji. Pismem z dnia 23 kwietnia 2024 roku powód wezwał bezskutecznie pozwaną do zaprzestania naruszeń i przywrócenia stanu poprzedniego.

(pozew, k. 3-5)

Pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Pozwana wskazała, że nie uniemożliwia powodowi dostępu do nieruchomości, której jest współwłaścicielem. Pozwana ogrodziła teren, który stanowi jej własność. Nadto, podniosła, że powód nie był w posiadaniu bliżej nieokreślonej części nieruchomości pozwanej. Pozwana zaprzeczyła też, aby brama i furtka zostały przez nią zdemontowane, a także, by powód zasiedział jakikolwiek fragment nieruchomości stanowiącej działkę nr (...). Ponadto, zdaniem pozwanej, nieprawdą jest, że jedyny sposób dojazdu do nieruchomości powoda jest możliwy za pośrednictwem nieruchomości stanowiącej własność pozwanej. Wedle spółki zarówno niniejszy pozew, jak i zaskarżenie przez powoda decyzji o pozwoleniu na budowę mają na celu wyłącznie wyłudzenie przez powoda nienależnych świadczeń. Pozwana przyznała, że zdemontowane przez osoby trzecie furtka i brama zostały zabezpieczone przez pozwaną podczas prac mających na celu ochronę nieruchomości stanowiącej jej własność. Jak wskazała była wzywana przez Straż Miejską i Urząd Miasta G. do zabezpieczenia tej nieruchomości z uwagi na przebywanie na jej terenie osób postronnych. Pozwana jest gotowa wydać powodowi niezwłocznie bramę i furtkę. Pozwana podniosła, że nieruchomość stanowiąca współwłasność powoda od wielu lat pozostaje porzucona i niezamieszkana. Nadto, z uzyskanych przez pozwaną informacji wynika, że fragment nieruchomości był w przeszłości wyłącznie grzecznościowo wydzierżawiany i udostępniany właścicielom działki nr (...). Z tego względu pozwana zaprzeczyła, aby powód i pozostali współwłaściciele działki nr (...) korzystali z jakiejkolwiek części nieruchomości pozwanej. Pozwana podniosła również zarzut nadużycia prawa, wskazując, że niniejsze powództwo zmierza wyłącznie do kreowania konfliktu i destabilizacji możliwości prowadzenia działalności gospodarczej przez pozwaną.

(odpowiedź na pozew, k. 26-30)

Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Powód S. S. jest aktualnie współwłaścicielem nieruchomości stanowiącej działkę nr (...) położonej w G. przy ulicy (...), dla której Sąd Rejonowy w Gdyni prowadzi księgę wieczystą nr (...). Przedmiotowa nieruchomość wcześniej należała do rodziców pozwanego. Na przedmiotowej posadowiony jest budynek mieszkalny, w którym do 1998 roku mieszkała matka powoda. Od 2000 roku budynek nie jest zamieszkany na stałe. Wejście do ww. budynku – po zamurowaniu drzwi wejściowych znajdujących się od frontu – znajdowało się od strony podwórza. Granica geodezyjna działki nr (...) i sąsiedniej działki nr (...) przebiega po ścianie budynku powoda. Od wielu lat rodzina powoda korzystała z drogi dojazdowej, stanowiącej część działki nr (...), położonej pomiędzy ścianą budynku powoda a ścianą sąsiedniego budynku (zajmowanego przez rodzinę F.) oraz ogrodzeniem z siatki na podmurówce. W latach 80 – tych XX w. rodzina powoda zamontowała bramę oraz furtkę pomiędzy ogrodzeniem nieruchomości powodów (kończącym się na wysokości ściany budynku przy ul. (...)) a ogrodzeniem z siatki sąsiedniej nieruchomości.

(dowód: zdjęcia, k. 9-13, przesłuchanie powoda S. S., płyta CD k. 112, zeznania świadka P. M., płyta CD k. 80, zeznania świadka S. B., płyta CD k. 97, zeznania świadka R. F., płyta CD k. 97)

Klucze do bramy wjazdowej posiadał powód oraz R. F., która na mocy zawartej z powodem ugody sądowej mogła po wcześniejszym powiadomieniu, skorzystać z drogi dojazdowej celem dostarczenia opału do zajmowanych przez siebie budynków.

(dowód: przesłuchanie powoda S. S., płyta CD k. 112, zeznania świadka R. F., płyta CD k. 97)

Powód zamieszkiwał na przedmiotowej nieruchomości do 1975 roku, następnie przeprowadził się do Ł.. Na spornej nieruchomości powód bywał kilka razy do roku, najczęściej w okolicach Ś. Zmarłych. Przed naruszeniem posiadania ostatni raz był na nieruchomości w czasie pandemii C.-19.

(dowód: przesłuchanie powoda S. S., płyta CD k. 112, zeznania świadka P. M., płyta CD k. 80, zeznania świadka S. B., płyta CD k. 97, zeznania świadka R. F., płyta CD k. 97)

Około 2002 roku sąsiednią nieruchomość objętą księgą wieczystą nr (...), w skład której wchodzi m.in. działka nr (...), zakupili w celach inwestycyjnych małżonkowie E. M. i M. M. (1). Od momentu nabycia prawa własności małżonkowie M. jedynie kilkukrotnie byli na zakupionej przez siebie nieruchomości.

(dowód: zeznania świadka M. M. (1), płyta CD, k. 112, częściowo zeznania świadka E. M., płyta CD k. 80)

Na podstawie umowy sprzedaży z dnia 14 czerwca 2021 roku małżonkowie M. sprzedali ww. nieruchomość objętą księgą wieczystą nr (...) pozwanej (...) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G..

(dowód: wydruk aktualnej treści księgi wieczystej nr (...), k. 40-42)

Pozwana spółka zamierza na przedmiotowej nieruchomości postawić budynek mieszkalny na podstawie o decyzji o pozwoleniu na budowę wydanego przez Prezydenta Miasta G..

(dowód: zeznania świadka J. M. (1), płyta CD k. 80, zeznania świadka A. B., płyta CD k. 80)

Na początku marca 2024 roku pracownicy pozwanej spółki zdemontowani bramę i furtkę stanowiące wjazd na działkę nr (...) i zabezpieczyli je w kontenerze znajdującym się na nieruchomości spółki. Pozwana do chwili obecnej jest w posiadaniu ww. elementów ogrodzenia. Nadto, pozwana postawiła ogrodzenie z blachy falistej na granicy działek nr (...) oraz w miejscu dawnej bramy i furtki.

(dowód: zdjęcia, k. 9-13, przesłuchanie powoda S. S., płyta CD k. 112, zeznania świadka P. M., płyta CD k. 80)

Pismem z dnia 23 kwietnia 2024 roku powód – za pośrednictwem zawodowego pełnomocnika – wezwał pozwaną do zaprzestania naruszania jego posiadania polegającego na uniemożliwianiu mu dostępu do jego posesji przy ul. (...) oraz korzystania z niej oraz niezwłocznie do przywrócenia stanu poprzedniego poprzez demontaż tymczasowego ogrodzenia oraz zamontowania bramy wjazdowej. Pozwana nie odpowiedziała na to wezwanie.

(dowód: wezwanie z dnia 23 kwietnia 2024r., k. 14 wraz z dowodem nadania, k. 15)

Sąd zważył, co następuje:

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dowodów z dokumentów, dowodu z zeznań świadków J. M. (2), A. B., P. M., E. M., R. F., S. B., M. M. (1), a także dowodu z przesłuchania stron.

W ocenie Sądu brak było jakichkolwiek podstaw do kwestionowania wiarygodności i mocy dowodowej dokumentów powołanych w ustaleniach stanu faktycznego w postaci korespondencji stron oraz wydruku z księgi wieczystej. Zważyć bowiem należało, że autentyczność ww. dokumentów nie była kwestionowana przez żadną ze stron, zaś Sąd z urzędu nie doszukał się żadnych okoliczności mogących wzbudzać wątpliwości co do wiarygodności przedmiotowych dokumentów, w szczególności nie dostrzegł żadnych śladów podrobienia, przerobienia czy innej ingerencji.

Przechodząc natomiast do oceny osobowego materiału dowodowego, należy wskazać, że jedynie częściowo na wiarę zasługiwały zeznania świadków E. M. oraz M. M. (1). Nie ulega wątpliwości, że małżonkowie M. jako zbywcy nieruchomości objętej księgą wieczystą nr (...), w skład której wchodziła m.in. działka nr (...) przez którą przebiegała sporna droga dojazdowa, mieli interes prawny w składaniu zeznań na korzyść strony pozwanej. Gdyby bowiem okazało się, że powód zasiedział sporny fragment nieruchomości będącej przedmiotem umowy sprzedaży zawartej pomiędzy świadkami a pozwaną spółką, kupującemu mogły przysługiwać wobec świadków roszczenia z tytułu rękojmi za wady prawne. Tym samym w interesie świadków było twierdzenie, że to oni sprawowali faktyczne władztwo nad spornym fragmentem działki nr (...). Szczególnie widoczne było to w zeznaniach E. M., która zeznała, że przebywała na nieruchomości niemal codziennie, miała klucze do bramy, składowała na niej jakieś płyty, karmiła koty etc. Niemniej, po skonfrontowaniu tych zeznań z zeznaniami M. M. (1) zeznania te należało uznać je za całkowicie niewiarygodne. Małżonek świadka zeznał bowiem, że od momentu nabycia nieruchomości zarówno on jak i jego małżonka bywali na tej nieruchomości sporadycznie, tj. tylko kilka razy. Za całkowicie gołosłowne należało również uznać zeznania wymienionych świadków odnośnie posiadania przez nich kluczy do bramy wjazdowej prowadzącej na podwórze działki powoda.

Jedynie częściowo Sąd dał wiarę zeznaniom wspólników pozwanej spółki (...). Przede wszystkim za niewiarygodne należało uznać zeznania wymienionych osób odnośnie okoliczności demontażu bramy i furtki. Otóż, obaj świadkowie utrzymywali, że ww. elementy ogrodzenia zostały zdemontowane przez złomiarzy, którzy nieoczekiwanie zostali nakryci podczas tego niecnego procederu przez pracowników pozwanej spółki. Wedle relacji świadków pracownikom pozwanej udało się przepłoszyć złodziei dewastujących cudze mienie oraz zachować i zabezpieczyć fragmenty spornego ogrodzenia. Przedstawiona przez świadków wersja zdarzeń budzi wątpliwości w świetle doświadczenia życiowego. Przede wszystkim zadziwiająca jest koincydencja czasowa pomiędzy rzekomą próbą kradzieży ogrodzenia przez osoby trudniące się pozyskiwaniem złomu a przyjazdem pracowników pozwanej spółki. Nadto, należy mieć na względzie, że to pozwanej najbardziej zależało na demontażu spornego ogrodzenia, które uniemożliwiało rozpoczęcie inwestycji budowlanej. Za tym, że to pozwana dokonała demontażu ogrodzenia przemawia również fakt, że do tej pory pozwana pozostaje w posiadaniu spornych elementów. Powstaje bowiem pytanie w jakim celu pozwana miałaby przechowywać cudze ruchomości zdemontowane przez osoby trzecie. Gdyby pozwana chciała wspaniałomyślnie zabezpieczyć je przed zniszczeniem i kradzieżą, to naturalne wydaje się zawiadomienie ich właściciela o miejscu przechowania tych ruchomości oraz o możliwości ich odbioru. Tymczasem, z zebranego materiału dowodowego nie wynika, aby pozwana poszukiwała kontaktu z powodem. Wszystkie te okoliczności wskazują na to, że to pracownicy pozwanej spółki zdemontowali część ogrodzenia nieruchomości znajdującej się w posiadaniu powoda. Niezależnie od okoliczności rozebrania bramy, nie sposób dać wiary zeznaniom wspólników spółki co do kwestii posiadania przez nich kluczy do spornej bramy wjazdowej prowadzącej na posesję powoda. Zauważyć bowiem należy, iż kwestia ta w ogóle nie przewija się w zeznaniach J. M. (1) i A. B. złożonych w toku sprawy o zasiedzenie. Zważywszy na przesłanki zasiedzenia, fakt posiadania przez pozwanego kluczy do bramy był istotny w kontekście twierdzeń powoda o samoistnym posiadaniu spornego fragmentu działki nr (...). Nie sposób zatem uznać, że obaj świadkowie zgodnie zapomnieli, że mieli klucze do bramy.

Natomiast, zdaniem Sądu, brak było podstaw do odmowy przyznania waloru wiarygodności zeznaniom świadków P. M., R. F. i S. B.. Osoby te nie miały żadnego interesu w składaniu zeznań na korzyść bądź niekorzyść którejkolwiek ze stron. Żaden z wymienionych świadków nie pozostawał ze stronami w relacjach rodzinnych, gospodarczych czy zawodowych, ani też niniejszy wyrok nie oddziaływał w żaden sposób na ich prawa i obowiązki. Poza tym, zeznania ww. świadków odnośnie charakteru posiadania powoda, a także korzystania przez niego ze spornej drogi dojazdowej oraz fragmentów ogrodzenia były ze sobą zbieżne.

Dokonując ustaleń faktycznych w niniejszej sprawie Sąd oparł się również na zeznaniach powoda S. S.. Przede wszystkim należało mieć na względzie, że zeznania powoda odnośnie posiadania przez niego fragmentu działki nr (...) wraz z elementami ogrodzenia, jak również faktu naruszenia tego posiadania korelują z zeznaniami bezstronnych świadków P. M., R. F. i S. B.. Nadto, zeznania powoda, w szczególności co do sprawowania przez niego władztwa nad sporną nieruchomością, nie budzą wątpliwości w świetle zasad doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania. Skoro bowiem działka nr (...) oraz fragment działki nr (...) zostały ogrodzone w taki sposób, że stanowią one funkcjonalną całość, to wydaje się logiczne, że sporna część nieruchomości pozwanej była w posiadaniu osoby korzystającej z działki nr (...).

Podstawę prawną niniejszego powództwa stanowił przepis art. 344 § 1 k.c., zgodnie z którym przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, jak również przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło, przysługuje posiadaczowi roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń. Roszczenie to nie jest zależne od dobrej wiary posiadacza ani od zgodności posiadania ze stanem prawnym, chyba że prawomocne orzeczenie sądu lub innego powołanego do rozpoznawania spraw tego rodzaju organu państwowego stwierdziło, że stan posiadania powstały na skutek naruszenia jest zgodny z prawem.

Podkreślić należy, iż zgodnie z art. 478 k.p.c. w sprawach o naruszenie posiadania sąd bada jedynie ostatni stan posiadania i fakt jego naruszenia, nie rozpoznając samego prawa ani dobrej wiary pozwanego. W związku z tak zarysowanymi granicami kognicji Sądu w sprawie o ochronę naruszonego posiadania bez znaczenia pozostawały podnoszone przez stronę pozwaną kwestie związane ze stosunkami własnościowymi. W procesie posesoryjnym pozwany nie może bronić się zarzutem, że posiadanie powoda, które on naruszył, było bezprawne. Zakaz badania zgodności posiadania z prawem odnosi się zarówno do powoda, jak i pozwanego. Tak więc w procesie posesoryjnym nie wolno badać ani tego, czy powód (posiadacz) jest osobą uprawnioną, ani też tego, czy przymiot taki przysługuje pozwanemu (zob. A. Marciniak (red.), Kodeks postępowania cywilnego. Tom III. Komentarz do art. 425–729, Warszawa 2020).

Kwestią sporną pomiędzy stronami pozostawało przede wszystkim, czy powód S. S. pozostawał posiadaczem samoistnym spornego fragmentu działki nr (...). Zgodnie z treścią art. 336 k.c. posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel. Zważyć bowiem należy, iż należy, iż na posiadanie składają się zaś dwa elementy: element fizyczny (corpus possessionis) wyrażający się we władaniu rzeczą oraz element psychiczny (animus possidendi) wyrażający się w psychicznym nastawieniu do wykonywanego władztwa. Oznacza to, iż posiadacz znajduje się w sytuacji, która pozwala na korzystanie z rzeczy w taki sposób, jak to mają prawo czynić osoby, którym przysługuje do rzeczy określone prawo. Przy czym musi istnieć wola wykonywania względem rzeczy określonego prawa dla siebie, czyli we własnym imieniu. Zatem posiadaczem rzeczy jest ten, kto włada rzeczą i postępuje z nią jak osoba, której przysługuje do niej prawo własności lub inne prawo (zob. wyrok SN z dnia 3 czerwca 1966 r., III CR 108/66, OSP 1967/10/234). Podkreślić przy tym należy, że dla uznania danej osoby za posiadacza wystarczy sama możliwość sprawowania faktycznej władzy nad rzeczą. Trudno bowiem wymagać, by posiadacz w każdej chwili zachowywał fizyczny kontakt z rzeczą (zob. A. Kunicki, Glosa do wyrok SN z 3 czerwca 1966 r., III CR 108/66). Posiadacz rzeczy musi zatem mieć faktyczną możliwość korzystania z niej tak, jak czyni to właściciel i stan ten musi posiadać cechy trwałości. Cecha samoistnego posiadania wyraża się zatem w występowaniu po stronie posiadacza faktycznej możliwości władania rzeczą w sposób, do jakiego uprawniony jest właściciel (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 lutego 2019r., I ACa 595/18, L.). Ustalenie faktu posiadania rzeczy i jego charakteru odbywa się na podstawie manifestowanych przez posiadacza i widocznych na zewnątrz przejawów władania rzeczą i zawsze musi odnosić się do okoliczności konkretnego przypadku. Niewątpliwie manifestacją takiego posiadania może być wykonanie ogrodzenia działki gruntu (zob. postanowienie SN z dnia 26 kwietnia 2017r., I CSK 426/16, L.). Z kolei, wola posiadania jak właściciel (animus possidendi) oznacza wykonywanie faktycznego władztwa w takim zakresie, w jakim wykonuje je właściciel. Przy czym swą wolę władania daną nieruchomością jak właściciel posiadacz samoistny musi objawiać na zewnątrz. Konieczne jest zatem wykonywanie przez posiadacza, który - co jasne - właścicielem nie jest, czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 22 października 2015r., I ACa 529/15, L.).

W ocenie Sądu w toku niniejszego postępowania powodowi udało się wykazać wymienione powyżej przesłanki pozwalające uznać go za posiadacza samoistnego spornego fragmentu działki nr (...). Przede wszystkim należało mieć na względzie, że ww. część działki nr (...) stanowiła z działką powoda całość gospodarczą. Na podstawie przedłożonych przez powoda zdjęć oraz zdjęć znajdujących się w aktach sprawy o zasiedzenie toczącej się przed tutejszym Sądem pod sygnaturą VII Ns 8/22 można jednoznacznie stwierdzić, że sporne furtka i brama wjazdowa pod względem funkcjonalnym oraz estetycznym stanowiły przedłużenie ogrodzenia działki powoda o nr (...), a co najważniejsze w sposób widoczny oddzielały tę nieruchomość od nieruchomości sąsiedniej zajmowanej przez R. F.. Od strony wjazdu zajmowana przez powoda część była oddzielona furtką i bramą wjazdową, zaś od strony nieruchomości pozwanych ogrodzeniem z siatki posadowionym na podmurówce oraz ścianą sąsiedniego budynku. Z zeznań sąsiadów P. M., R. F., S. B. wynika, że taki sposób wydzielenia spornego gruntu funkcjonował od wielu lat. P. M. zeznał, że w taki sposób ogrodzenie było ustawione „od zawsze”. S. B. wskazywał, że ogrodzenie zostało posadowione przez powoda mniej więcej w latach 80 – tych ub. wieku (w każdym bądź razie przed 1991 rokiem). R. F. również wskazała na tę samą dekadę XX w., a także wskazała powoda jako osobę stawiającą ogrodzenie. Z powyższego wynika, że S. S. wyraźnie oddzielił zajmowaną przez siebie część działki nr (...) od gruntów sąsiednich poprzez postawienie ogrodzenia, zintegrowanego z ogrodzeniem działki nr (...). Taki sposób wydzielenia gruntu manifestował osobom postronnym, że ta część gruntu jest w posiadaniu tej samej osoby, która faktycznie włada działką nr (...) (innymi słowy, że grunty te stanowią faktycznie jedną nieruchomość). Jednocześnie, wejście na tak wydzieloną posesję wymagało posiadania klucza do bramy wjazdowej, a ten – jak wynika z zeznań powoda i świadka R. F. – znajdował się w posiadaniu S. S.. Strona pozwana nie przedstawiła wiarygodnych dowodów, które potwierdzałyby, że również ona była w posiadaniu kluczy do bramy wjazdowej. Powyższe okoliczności jednoznacznie manifestują fakt sprawowania przez powoda faktycznego władztwa nad spornym fragmentem nieruchomości stanowiącej działkę nr (...). Poza tym, nie sposób w okolicznościach niniejszej sprawy uznać, że nieruchomość została przez powoda porzucona. Jak wynika z zeznań P. M. powód pojawiał się na spornej nieruchomości regularnie w okolicach Ś. Zmarłych, czasem pozostawał tam nawet dwa tygodnie. R. F. również zeznała, że powód przyjeżdżał tam co roku na kilka dni. Sam powód zeznał, że bywał na nieruchomości 4-5 razy w roku, w sierpniu 2021 roku nawet nocował w budynku posadowionym na działce nr (...). Ostatni raz przed naruszeniem posiadania powód miał przebywać na spornej nieruchomości w trakcie pandemii C. -19. Od tego czasu nie bywał tam ze względu na pogarszający się stan zdrowia. W ocenie Sądu rzadkie, choć regularne korzystanie z przedmiotowego gruntu jest wystarczające, aby powoda uznać za posiadacza samoistnego gruntu. Przedmiotowa nieruchomość – wobec stałego zamieszkiwania powoda w Ł. – traktowana była podobnie jak działka rekreacyjna, z której korzysta się tylko w określonym czasie, np. kilka dni w ciągu roku podczas wakacji. W niniejszym przypadku powód korzystał ze spornego gruntu każdorazowo, gdy przyjeżdżał do G. np. na groby swoich bliskich. S. S. nie miał nigdy woli porzucenia działki, o czym świadczy fakt, iż pozostawił sąsiadowi P. M. swoje dane w celu kontaktu w sprawach tej nieruchomości. W okolicznościach niniejszej sprawy powód w dalszym ciągu miał potencjalną możliwość korzystania ze spornej nieruchomości, posiadał klucze do bramy.

Strona powodowa wykazała również, że pozwana spółka naruszyła jego posiadanie na początku marca 2024 roku. Jak wskazano powyżej, przy okazji oceny dowodów, całkowicie niewiarygodna i nieprzekonująca jest wersja przedstawiona przez wspólników pozwanej spółki o demontażu spornej bramy i furtki przez osoby zajmujące się zbieraniem złomu, tym bardziej, że sporne elementy ogrodzenia znajdują się do chwili obecnej w posiadaniu pozwanej spółki. Niewątpliwie, w związku z planowaną inwestycją budowlaną to pozwana miała interes w demontażu części ogrodzenia w celu wejścia w posiadanie całej działki nr (...). Ponadto, otwarte pozostaje pytanie, dlaczego powód zatrzymał sporne elementy ogrodzenia (a nie np. pozostawił ich na działce powoda), skoro to nieznane osoby trzecie zdemontowały bramę i furtkę. Takie działanie byłoby całkowicie nieracjonalne. Poza tym, w takim wypadku należałoby powiadomić powoda o zabezpieczeniu ogrodzenia i wezwać go do jego odebrania, a tego bezspornie pozwana nie uczyniła. Natomiast strona pozwana nie kwestionowała tego, że postawiła ogrodzenie z bramy falistej na granicy działek nr (...) oraz w miejscu zdemontowanej bramy i furtki. Bez wątpienia naruszenie posiadania miało charakter samowolny. Jak wskazuje się w doktrynie w związku z istnieniem ogólnego zakazu samowolnego naruszania posiadania, wynikającego z art. 342 k.c., uzasadnione jest stwierdzenie, że podmiot dochodzący ochrony posesoryjnej może wykazać samowolność naruszenia posiadania, podnosząc twierdzenie o braku okoliczności, które mogłyby ją wyłączać. O samowolności naruszenia posiadania przesądzają przede wszystkim przesłanki o charakterze negatywnym, np. w postaci braku zgody posiadacza, braku podstawy w orzeczeniu sądu lub innego właściwego organu państwowego, z którego wynikałoby, że stan powstały wskutek naruszenia posiadania jest zgodny z prawem, czy braku przepisu ustawy w sposób wyraźny upoważniającego do naruszenia posiadania (art. 142 lub 432 k.c.). Należy stwierdzić, że na stronie pozwanej w procesie posesoryjnym spoczywa ciężar dowodu, że zaistniała którakolwiek z okoliczności skutkująca wyłączeniem samowolności naruszenia posiadania (zob. W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 33, Warszawa 2024). W niniejszym przypadku powód nie wyrażał zgody na demontaż ogrodzenia, ani też nie wyraził woli rezygnacji z wyłącznego korzystania z drogi dojazdowej. Natomiast, pozwany nie przedstawił żadnych dowodów, które świadczyłyby o wyłączeniu samowolności naruszenia posiadania.

Zważyć należy, iż przesłanką negatywną roszczenia posesoryjnego, której zaistnienie spowoduje, że roszczenie posesoryjne nie powstanie, jest zgodność z prawem stanu posiadania powstałego na skutek naruszenia, stwierdzona prawomocnym orzeczeniem sądu lub innego właściwego organu państwowego. Jak wskazuje się bowiem w orzecznictwie roszczenie o ochronę z tytułu samowolnego naruszenia posiadania nie jest skuteczne, jeżeli po dokonaniu owego naruszenia zmianie uległ stan prawny w tym znaczeniu, że prawomocnym orzeczeniem sądu został potwierdzony, jako zgodny z prawem, stan faktyczny powstały po naruszeniu. Kwestię tę może podnieść, w postaci zarzutu, pozwany. Przykładem orzeczeń spełniających warunki, o których mowa w art. 344 k.c., są wyroki uwzględniające roszczenie: petytoryjne, o ustalenie prawa własności, o zniesienie współwłasności, jak i roszczenie o spełnienie świadczenia związanego ze stanem własności rzeczy (zob. M. Załucki (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2023). W przedmiotowej sprawie jednak nie zapadło żadne orzeczenie, które potwierdzałoby, że stan faktyczny powstały wskutek naruszenia posiadania jest zgodny z prawem.

Bezsporne pozostawało również, że powództwo zostało wytoczone w terminie rocznym określonym w art. 344 k.c.

Nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony przez pozwaną zarzut nadużycie prawa. Podkreślić bowiem należy, iż nie może na nadużycie prawa powoływać się osoba, która sama postępuje w sposób niezgodny z zasadami współżycia społecznego. Jak wskazano powyżej pozwana w sposób samowolny naruszyła posiadanie powoda. S. S. nie wykorzystuje instytucji przywrócenia posiadania w sposób sprzeczny z celem, lecz realizuje przysługujące mu na podstawie prawa uprawnienia.

W związku z powyższym na mocy art. 344 k.c. należało uwzględnić powództwo w całości i nakazać pozwanemu (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G., aby przywrócił powodowi S. S. posiadanie części nieruchomości stanowiącej działkę nr (...), dla której Sąd Rejonowy w Gdyni prowadzi księgę wieczystą (...), o powierzchni 153 m 2, stanowiącej dotychczasowy wjazd do nieruchomości stanowiącej nr(...), dla której Sąd Rejonowy w Gdyni prowadzi księgę wieczystą nr (...), położonej w G. przy ulicy (...) poprzez usunięcie posadowionego przez pozwanego ogrodzenia w miejscu dotychczasowej bramy i furtki ogrodzenia oraz ponowne zamontowanie bramy wjazdowej i furtki zdemontowanych przez pozwanego.

O kosztach procesu Sąd orzekł na mocy art. 98 k.p.c. i zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy zasądził od przegrywającej niniejszy spór pozwanej na rzecz powoda kwotę 537 zł, którą składają się: opłata sądowa od pozwu (200 zł), opłata za czynności zawodowego pełnomocnika, zgodnie z § 5 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (320 zł) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa (17 zł). Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od zasądzonej kwoty tytułem kosztów procesu należały się odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.