Zarządzenie z 4 czerwca 2025, sygn. I C 901/21
Pokaż pozostałe podstawy prawne (4)
Sygn. akt I C 901/21
UZASADNIENIE
wyroku z dnia 10 kwietnia 2025 r.
Pozwem z dnia 24 sierpnia 2021 r. (data stempla: 06.09.2021 r.) powódka W. W. wniosła o zasądzenie od Towarzystwa (...) kwoty 65.000,00 zł dalszego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz kwoty 125,00 zł tytułem dalszego odszkodowania za koszty pogrzebu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 8 października 2020 r. do dnia zapłaty, a także kosztów postępowania według norm przepisanych (k.1‑4).
W uzasadnieniu wskazała, że dnia 16 lipca 2019 r. w miejscowości Z. doszło do wypadku drogowego, w którym kierujący samochodem osobowym marki V. (...) (nr rej. (...)), wykonując manewr skrętu w lewo nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu z przeciwka motocyklowi marki Y. (nr rej. (...)). W wyniku doznanych w tym zdarzeniu obrażeń dnia 25 lipca 2019 r. zmarł kierowca motocykla W. T., brat powódki. W sprawie prowadzone jest postępowanie karne przed Sądem Rejonowym w Gorlicach. Zgodnie z ustaleniami poczynionymi w postępowaniu przygotowawczym zarówno sprawca, który nie ustąpił pierwszeństwa, jak i poszkodowany, który przekroczył prędkość, naruszyli zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego. Sprawca wypadku posiada polisę z pozwanym. Powódka w postępowaniu likwidacyjnym otrzymała od pozwanego 10.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć osoby najbliższej. Odpowiedzialność była limitowana uznaniem, że zmarły przyczynił się do rozmiaru szkody. Powódka żąda w niniejszym postępowaniu przyznania kwoty zadośćuczynienia adekwatnej do doznanej krzywdy. Łączyła ją bowiem z bratem silna więź. Rodzeństwo było bardzo zżyte i pozostawało w stałym kontakcie. Zmarły był również ojcem chrzestnym syna powódki. Jego śmierć wywołała u niej wiele cierpienia, wciąż nie jest w stanie otrząsnąć się ze smutku i poczucia straty oraz wrócić do równowagi emocjonalnej. Całość wpłynęła mocno na jej możliwości pełnienia funkcji rodzinnych.
W odpowiedzi na pozew strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych (k.67-75).
W uzasadnieniu wskazała, że ze względu na przyczynienie się poszkodowanego, brak jest podstaw żądania zadośćuczynienia ponad przyznaną już kwotę. Rozważając zaś zakres doznanej przez powódkę krzywdy wskazała, że relacje z bratem miały charakter typowy dla prawidłowo funkcjonującej rodziny, zaś mąż i dzieci powódki mogą zastąpić jej stratę innego członka rodziny. O mniejszym poziomie zażyłości świadczyć ma również to, że powódka nie mieszkała już z bratem. Żądaną kwotę określa tym samym jako nadmierną. Podnosi również, że od ewentualnie przyznanej sumy zasadne jest naliczanie odsetek od wydania orzeczenia sądu w I instancji, nie zaś od dnia wysunięcia roszczenia, a to ze względu na nieokreśloność tej kwoty. Niezasadne jest również zdaniem ubezpieczyciela żądanie dodatkowej kwoty odszkodowania za poniesione koszty pogrzebu, a to ze względu na wspomniane przyczynienie się zmarłego.
W pozostałych pismach strony utrzymały swoje stanowiska (k.117-118, k.237, k.239-240, k.368, k.377-379).
Sąd ustalił, co następuje:
Dnia 16 lipca 2019 r. o godzinie ok. 18:30 w miejscowości Z. na drodze nr (...) w rejonie skrzyżowania do miejscowości S. doszło do zdarzenia drogowego w wyniku którego W. T. doznał obrażeń, które ostatecznie doprowadziły w dniu 25 lipca 2019 r. do jego śmierci.
Sprawca wypadku S. K., kierujący pojazdem marki V. (...) (nr rej. (...)), poruszając się z miejscowości Z. w kierunku miejscowości S., wykonał manewr skrętu w lewo, przez co nie ustąpił pierwszeństwa i zajechał drogę zmarłemu W. T., który kierował motocyklem marki Y. (nr rej. (...)) i jechał z przeciwnego kierunku do miejscowości K.. Kierujący motocyklem w chwili zdarzenia wyjechał zza wzniesienia z prędkością co najmniej 110 km/h (prędkość kolizyjna), na odcinku o dopuszczalnej prędkości 70 km/h, czyli przekraczając dopuszczalną prędkość na tym odcinku drogi o co najmniej 40 km/h. Siła uderzenia w pojazd była na tyle duża, że po uderzeniu motocykl wbił się w pojazd, a poszkodowany przekoziołkował na odległość ok. 50 m od miejsca zdarzenia. Kask, który miał on na głowie, w trakcie koziołkowania pękł i spadł z głowy.
O zdarzeniu powódka dowiedziała się z informacji internetowych. Do momentu uzyskania informacji o wypadku od rodziny wypierała przyjęcie, że poszkodowanym może być jej młodszy brat. Informacje potwierdzające jej przypuszczenia były dla niej ogromnym szokiem. Poszkodowany zmarł dnia 25 lipca 2019 r. w szpitalu w R.. Od tego czasu powódka nie była w stanie poprawnie funkcjonować, przeżywając żałobę po bracie.
W. T. miał w chwili śmierci 22 lata. Powódka była mocno zżyta z młodszym o 2 lata bratem. Był on ojcem chrzestnym jej syna i świadkiem na ślubie siostry. Często wspólnie spędzali czas, odwiedzali się, doradzali się w wielu sprawach i stanowili dla siebie wsparcie, byli w stałym kontakcie. Relacja była silna także ze względu na to, że starsza siostra wyprowadziła się z rodzinnego domu niedługo przed śmiercią brata. Zmarłego cechował dobry charakter – był zaradny, odpowiedzialny, pomocny i pracowity, ale również radosny i pełen poczucia humoru. Cechy te stanowiły podstawę dobrych i silnych jego relacji z resztą rodziny. Powódka widziała w swoim bracie przyjaciela. Ani powódka, ani reszta rodziny nie są w stanie poradzić sobie z pustką, która pozostała po śmierci brata. Powódka po jego śmierci, ze względu na swój stan, mieszkała w domu rodzinnym, miała problemy z pełnieniem funkcji matki wobec noworodka. Martwiła się również o pozostałych członków rodziny, którzy bardzo źle znosili śmierć brata i syna.
Zgodnie z opinią psychologiczną więzi rodzeństwa były poprawne i znaczące. Po śmierci brata powódka nie korzystała z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej, a jej stan nie wskazuje by taka potrzeba miała pojawić się w przyszłości. Żałobę przeżywała w sposób typowy i bez powikłań. Zgodnie zaś z opinią psychiatryczną powódki, w związku ze śmiercią brata nie wystąpił u niej stan patologiczny, który pozwalałby na rozpoznanie zaburzeń klasyfikowanych w indeksie zaburzeń psychicznych.
Wobec sprawcy prowadzone jest postępowanie o czyn z art. 177 § 2 k.k. Kierujący samochodem D. K., mimo obowiązku nie ustąpił pierwszeństwa W. T.. Wbrew zeznaniom sprawcy wypadku, że nie widział on motocyklisty, przed rozpoczęciem skrętu w lewo motocyklista znajdował się w zasięgu widoczności kierowcy, a kierujący samochodem miał pełną możliwość zauważenia motocykla oraz rozpoznania prędkości motocykla. Niezauważenie motocyklu wynikać musiało więc z niezachowania należytej ostrożności, szczególnie że ukształtowanie terenu i wzniesienie na drodze tym bardziej do jej zachowania obligowało. Jej zachowanie pozwalałoby mu ocenić, że nie zdąży wykonać skrętu w lewo przed tym motocyklem. Taktyka wykonywania skrętu również była niepoprawna, bowiem rozpoczął wykonywanie go zbyt wcześnie, przecinając podwójną linię ciągłą i wjeżdżając na lewą stronę drogi, w którą skręcał. Manewr ten wynikać mógł z chęci wykonania przedwczesnego skrętu w celu rozminięcia się ze zbliżającym się motocyklistą, co przemawiałoby za przyjęciem, że był on dla kierującego samochodem widoczny. Jego poprawne, późniejsze wykonanie umożliwiłoby bezkolizyjne minięcie się pojazdów. Motocyklista mógłby być widoczny dla sprawcy, poruszającego się wciąż prawym pasem, w przypadku wyłączonych świateł mijania w motocyklu, jednak wówczas ze względu na mniejszą odległość pojazdów w chwili dostrzeżenia motocyklisty, utrudnione byłoby wskazanie sprawcy wypadku, ze względu na zmniejszony czas na możliwą reakcję. Zgodnie z opinią biegłego mgr inż. J. G., wykonaną na potrzeby postępowania karnego prowadzonego przed Sądem Rejonowym w Gorlicach, sygn. akt II K 494/20, światła mijania w modelu motocyklu, który brał udział w wypadku, włączały się automatycznie przy uruchomieniu silnika. Również zgodnie z tą opinią i przeprowadzonym eksperymentem, przy panujących wówczas warunkach kolor kasku motocyklisty kontrastował z otoczeniem i zaznaczał się na jego tle.
Sam zmarły powinien zaś na danym odcinku poruszać się z prędkością 70 km/h. Zgodnie z ustaleniami biegłego prędkość ta w chwili powstania zagrożenia wynosiła 110 km/h. Jednakże gdyby poruszał się z prędkością dopuszczalną i podejął decyzję o gwałtownym hamowaniu, nie miałby możliwości bezwarunkowego uniknięcia wypadku poprzez zatrzymanie się przed torem jazdy samochodu. Inny byłby wówczas jedynie mechanizm zderzenia pojazdów, bez możliwości konkluzywnego rozstrzygnięcia o skutkach dla zdrowia i życia poszkodowanego, choć zgodnie z doświadczeniem biegłego, mogłyby być one porównywalne. Symulacja zderzenia przy prędkości 70 km/h nie wskazuje, że byłaby to sytuacja korzystniejsza dla motocyklisty, szczególnie że w tym przypadku nastąpiłby z dużym prawdopodobieństwem również poważny uraz głowy, który był krytyczny dla nastąpienia jego śmierci.
Zgodnie z opinią sądowo-lekarską należy uznać, że prędkość kolizyjna jest czynnikiem krytycznym dla ciężkości i rozległości doznanych w wyniku wypadku urazów. Niemniej możliwe jest jedynie teoretyczne i statystyczne ustalenie, w oderwaniu od rozważanego przypadku, że przy prędkościach 70 km/h ryzyko doznania ich wynosi przynajmniej 50%, zaś przy prędkości 110 km/h wzrasta do przynajmniej 70%.
Dowód : korespondencja powódki z ubezpieczycielem – k.16-17; opis zdarzenia dokonany przez powódkę – k.18; kopia odpisu skróconego aktu zgonu – k.20; zaświadczenie o pobycie w szpitalu przez poszkodowanego – k.21; zaświadczenie Komendy Powiatowej Policji w G. z dnia 1.08.2019 r. – k.22; opinia biegłego ds. kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej mgr inż. A. R. – k.23-33; zeznania D. T. – k.107-108; zeznania S. T. – k.108; zeznania P. T. – k.108; zeznania W. W. – k.108-109; protokół oględzin miejsca wypadku drogowego (II KK 494/20) – k.123-126; dokumentacja fotograficzna (II KK 494/20) – k.128-139; protokoły oględzin pojazdów biorących udział w wypadku (II KK 494/20) – k.140-147; protokół przesłuchania świadka D. K. (II KK 494/20) – k.148-150; protokół rozprawy głównej z dnia 3.08.2021r. (II KK 494/20) – k.177-180; kolejna opinia biegłego ds. kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej mgr inż. A. R. (II KK 494/20) – k.181-188; opinia sądowo-psychologiczna sporządzona przez mgr A. K. – k.191-197; opinia sądowo-psychiatryczna sporządzona przez D. Z. – k.223-224; opinia łączna biegłego ds. kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej mgr inż. A. R. oraz biegłego specjalisty w zakresie medycyny sądowej lek. med. K. R. – k.277-308; opinia biegłego sądowego mgr inż. J. G. (II KK 494/20) – k.335-345; opinia uzupełniająca łączna biegłego ds. kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej mgr inż. A. R. oraz biegłego specjalisty w zakresie medycyny sądowej lek. med. K. R. – k.353-360
Sprawca zawarł umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej z Towarzystwem (...). Powódka zgłosiła wystąpienie zdarzenia ubezpieczycielowi, celem ustalenia i wypłaty odszkodowania oraz zadośćuczynienia w związku ze śmiercią brata. We wspólnym z innymi bliskimi wezwaniu, wniosła o wypłacenie na tylko jej rzecz kwoty 250.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia oraz 250,00 zł tytułem zwrotu kosztów pogrzebu. W związku z likwidacją szkody, dnia 8 października 2020 r. zostały wypłacone powódce: kwota 10.000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za śmierć oraz kwota 125,00 zł tytułem kosztów pogrzebu. Wysokość obu świadczeń stanowi 50% kwot, które zostały bazowo przyznane z powyższych tytułów (odpowiednio: 20.000,00 zł oraz 250,00 zł), bowiem w związku z naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez zmarłego, ubezpieczyciel ogranicza swoją odpowiedzialność ze względu na przyczynienie się. Bliscy odwołali się od powyższej decyzji, a także kierowali pisma do Rzecznika Finansowego. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania w rozmiarze żądanym przez powódkę, proponując równocześnie ugodowe zakończenie sporu poprzez wypłacenia kwoty wyrównania do 12.000,00 zł w sumie z świadczeniami już wypłaconymi.
Koszty, które powódka poniosła w trakcie pogrzebu obejmowały: 200,00 zł za wieniec oraz 50,00 zł za znicze.
Dowód : potwierdzenie przyjęcia szkody oraz korespondencja prowadzona z ubezpieczycielem – k.8-12; decyzja ubezpieczyciela z dnia 8.10.2020 r. – k.14; korespondencja powódki z ubezpieczycielem – k.16-17; karta kosztów poniesionych w związku z pogrzebem – k.19; wezwanie do zapłaty z dnia 30.09.2019 r. – k.34-35; odwołanie od decyzji z dnia 10.03.2020 r. – k.36; pismo do Rzecznika Finansowego z dnia 16.04.2020 r. – k.38-39; odpowiedź Rzecznika Finansowego z dnia 12.06.2020 r. – k.40; odpowiedź (...) z dnia 3.07.2020 r. na wezwanie Rzecznika Finansowego – k.41-42; pismo Rzecznika Finansowego do Prezesa (...) k.43-44; odpowiedź (...) z dnia 7.09.2020 r. – k.45-46; pismo Rzecznika Finansowego z dnia 19.10.2020 r. dotyczące zakończenia postępowania – k.48-50; odwołanie do decyzji (...) z dnia 30.12.2020 r. –k.51-53; komunikacja w sprawie ugody –k.54-59; potwierdzenie wypłaty odszkodowania – k.83
Przedstawione w sprawie dokumenty Sąd ocenił zgodnie z art. 244 i 245 k.p.c. Strony nie kwestionowały żadnego z nich. Zeznania świadków były wiarygodne, spójne wewnętrznie oraz z pozostałym materiałem dowodowym, a tym samym dające gwarancję prawdziwości faktów na ich podstawie ustalonych.
W sprawie sporządzono trzy opinie: sądowo-psychiatryczną, sądowo-psychologiczną, a także łączną z zakresu rekonstrukcji wypadków i medycyny sądowej. Opinie te były rzeczowe, szczegółowe i wyczerpujące, zasadniczo niekwestionowane, a w zakresie podnoszonych wątpliwości z równą starannością uzupełniane. Pozwalają one na ustalenie szczegółowego przebiegu wypadku oraz skutków w sferze emocjonalnej powódki.
Sąd dopuścił również dowody z akt sprawy Sądu Rejonowego w Gorlicach, sygn. akt II KK 494/20, przede wszystkim opinie biegłych do spraw rekonstrukcji, protokoły z oględzin, przesłuchanie świadków i oskarżonego. Ich przydatność do ustalenia rzeczywistego przebiegu zdarzenia Sąd ocenił w ten sam sposób co pozostałe dowody, jednak wyjaśnienia oskarżonego, ze względu na odmienny obraz faktyczny w nich przedstawiony, oceniając przez pryzmat spójności z pozostałymi dowodami w sprawie.
Sąd zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 446 § 1 i 4 k.c. jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia nastąpiła śmierć poszkodowanego, zobowiązany do naprawienia szkody powinien zwrócić koszty leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł (§ 1). Sąd może także przyznać najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę (§ 4). Przepis ten nie zawiera pełnej normy prawnej. Zrekonstruowanie pełnej normy prawnej wymaga wykorzystania innych przepisów dotyczących odpowiedzialności deliktowej. Przepis ma charakter odszkodowawczy, a więc przesłanki poszczególnych deliktów muszą być spełnione w stosunku do bezpośrednio poszkodowanego, w przeciwnym razie roszczenia osób pośrednio poszkodowanych nie powstaną. Podstawa odpowiedzialności deliktowej zobowiązanego jest zatem wspólna dla uprawnień bezpośrednio oraz pośrednio poszkodowanego ( M. Kaliński, Szkoda na osobie, 2021, s. 284 cyt. za P. Machnikowski (red.), Zobowiązania. Część ogólna. Tom II. Komentarz, wyd. 1, 2024). Obowiązek kompensacji wskazanych wyżej szkód poszkodowanych pośrednio obciąża tego, komu można przypisać odpowiedzialność za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia poszkodowanego bezpośrednio. Oznacza to, że warunkiem powstania odpowiedzialności wobec poszkodowanych pośrednio jest wystąpienie związku przyczynowego zachodzącego z jednej strony między śmiercią poszkodowanego bezpośrednio a szkodą (majątkową lub niemajątkową) poszkodowanego pośrednio, z drugiej zaś - między zdarzeniem szkodzącym, a uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia i śmiercią poszkodowanego bezpośrednio ( E. Gniewek, P. Machnikowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 11, 2023).
Podstawą odpowiedzialności sprawcy wobec zmarłego były art. 436 § 2 k.c. w zw. z art. 415 k.c. Zgodnie z tą podstawą w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody wymienione osoby mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Art. 415 k.c. przesądza o odpowiedzialności sprawcy na zasadzie winy. Stosowanie do art. 361 k.c. zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła, a w powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.
Zgodnie z art. 362 k.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. Z art. 362 k.c. wynika, iż sama konstrukcja przyczynienia się poszkodowanego do powstania lub zwiększenia szkody ma charakter czysto kauzalny (zachowanie poszkodowanego musi pozostawać w normalnym związku przyczynowym z powstaniem szkody lub jej zwiększeniem) i dla stwierdzenia przyczynienia się poszkodowanego nie jest konieczne zaistnienie innych przesłanek (w szczególności winy po stronie poszkodowanego) - zob. SN w wyr. z 17.2.2022 r., II CSKP 333/22. Natomiast okoliczności sprawy, w tym wina poszkodowanego, mają znaczenie dla skutków tego przyczynienia w sferze odszkodowawczej ( Z. Banaszczyk, Glosa do wyr. SN z 15.4.1999 r., s. 6, cyt. za W. Borysiak (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, wyd. 33, 2024).
Obowiązek naprawienia szkody przez ubezpieczyciela sprawcy wypadku reguluje art. 34 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. 2003 Nr 124 poz. 1152 ze zm.), zgodnie z którym z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.
Bezspornym jest, że doszło do wypadku komunikacyjnego, w wyniku którego, na skutek poniesionych obrażeń, śmierć poniósł kierujący jednym z pojazdów W. T.. Również bezsporne pozostają fakty, że obaj uczestnicy ruchu naruszyli przepisy ruchu drogowego, co jest przejawem bezprawnego charakteru obu zachowań. Zarzucalność naruszenia prawa kierującemu samochodem jest także poza koniecznością ustalenia, bowiem ubezpieczyciel przyjął odpowiedzialność co do zasady, wypłacając ograniczone odszkodowanie. Strony nie kwestionowały także odpowiedzialności majątkowej ubezpieczyciela za szkodę i krzywdę powstałej na skutek zdarzenia, a także samego zaistnienia po stronie rodziny zmarłego negatywnych stanów emocjonalnych wywołanych śmiercią poszkodowanego oraz poniesienia przez nich kosztów związanych z jego pogrzebem.
Spornym pozostawał zakres krzywdy siostry zmarłego, który jest podstawą wyznaczenia rozmiarów zadośćuczynienia, a także zakres odpowiedzialności za szkodę, w związku z naruszeniem zasad ruchu drogowego przez samego poszkodowanego.
W pierwszej kolejności należy więc zatem rozważyć, czy zachowanie poszkodowanego przyczyniło się do powstania lub zwiększenia rozmiaru powstałej szkody. Jak już wspomniano konstrukcja przyczynienia się poszkodowanego ma charakter czysto kauzalny (zachowanie poszkodowanego musi pozostawać w normalnym związku przyczynowym z powstaniem szkody lub jej zwiększeniem) i dla stwierdzenia przyczynienia się poszkodowanego nie jest konieczne zaistnienie innych przesłanek (w tym zawinienia). Szczegółowe opinie biegłych sądowych przedstawione w sprawie potwierdzają wnioski przyjmowane na podstawie doświadczenia życiowego, że prędkość kolizyjna ma wpływ na ryzyko wystąpienia oraz zakres obrażeń. Równocześnie niezależnie od prędkości, tej rzeczywistej, z jaką poruszał się poszkodowany oraz dopuszczalnej na tym odcinku drogi, doszłoby do podobnego, jednakże odmiennego w przebiegu, zderzenia się z samochodem. Odmienny przebieg zdarzenia nie musiałby być korzystniejszy dla poszkodowanego, bowiem doszłoby bezsprzecznie do urazu jego głowy po uderzeniu w metalowe elementy karoserii, a zgodnie z przeprowadzoną symulacją, także do wyrzucenia jego ciała na znaczną odległość jednakże w innym kierunku. Opinie przeprowadzone przez biegłych w sprawie karnej pozwalają jednak na ustalenie, że prawidłowe zachowanie kierowcy samochodu, tj. zachowanie zasad bezpieczeństwa, a także w szczególności wykonanie prawidłowego skrętu w lewo, w miejscu oznaczonym pojedynczą linią przerywaną, pozwalało na bezkolizyjne minięcie się obu pojazdów. Zatem niezależnie od prędkości, to niezachowanie zasad bezpieczeństwa, a także niezrozumiały przedwczesny skręt w lewo, z przekroczeniem linii podwójnej ciągłej wraz z kierowaniem się na lewą stronę drogi, na którą kierujący samochodem skręcał, wykonany być może celem zakończenia całego skrętu przed zbliżającym się motocyklistą, który przy takim założeniu musiał być dla kierującego widoczny, w każdej ważkiej dla wyjaśnienia, przywołanej i rozważanej opcji prowadzi do wystąpienia kolizji, która obarczona jest znacznym ryzykiem wystąpieniem skutku w postaci śmierci. Tym samym zachowanie się zgodnie lub niezgodnie z prawem przez motocyklistę, ze względu na przedwczesny skręt w lewo przez kierowcę samochodu, zawsze prowadzi do kolizji o wysokim ryzyku wystąpienia znacznych obrażeń ciała, a także śmierci. Oczywiście Sąd zważa na fakt abstrakcyjnego podwyższonego ryzyka wystąpienia skutku w przypadku większej prędkości, jednakże mając na uwadze symulację alternatywnego przebiegu in concreto, niekoniecznie o lepszym przewidywanym skutku, nie widzi podstaw dowodowych do uznania, że poruszanie się z większą prędkością w tym konkretnym przypadku stanowiło przyczynienie się do wystąpienia skutku śmiertelnego. Nie przesądziła tego również opinia sądowo-lekarska, której wnioskowanie miało zgodnie z obowiązkami pozwanego z art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. wykazać fakty przemawiające za zmniejszeniem odszkodowania odpowiednio do winy. Tym samym nie znaleziono podstaw do uznania, że odszkodowanie ulega zmniejszeniu na tej podstawie.
Sąd jednak powziął wątpliwości, czy żądana kwota, wraz z wypłaconym już zadośćuczynieniem, jest kwotą odpowiednią do rozmiaru krzywdy. Bezsprzecznie śmierć bliskiego członka rodziny jest zdarzeniem absolutnie traumatycznym i rzutującym znacznie na sferę emocjonalną, wiąże się z przejściem długiego, niełatwego i przepełnionego wielorakimi, ciężkimi emocjami procesu żałoby, a także z przystosowaniem się do nowej rzeczywistości po doznanej stracie. Równocześnie majątkowe wynagradzanie szkody niemajątkowej, jaką jest doznana krzywda, jest zadaniem o bardzo nieokreślonych regułach przekładania wartości doświadczanych szkód niematerialnych na wartość majątkową. Mając na uwadze kompensacyjną funkcję, a także ustalony zakres poniesionej krzywdy, Sąd brać musi pod uwagę by przyznanie zadośćuczynienia pozwalało odczuć pewien rodzaj emocjonalnego komfortu, odpowiadającego rozmiarem przeżytym negatywnym skutkom, niejako dążąc do ich zniwelowania lub zminimalizowania. Kwota ta nie może być jednak nadmierna, a co jest konsekwencją reguł odpowiedzialności odszkodowawczej odpowiednio stosowanych do charakteru krzywdy, prowadzić do wzbogacenia, przekraczając zakres doznanej krzywdy. Powinna ona pomóc odnaleźć się pokrzywdzonemu w nowej rzeczywistości, ale jej wysokość nie może odrywać się od mierników obiektywnych, zarówno w odniesieniu do rozmiaru przeżytej krzywdy, jak i sytuacji osobistej oraz zawodowej pokrzywdzonego, stopy życiowej społeczeństwa, statusu społecznego oraz materialnego poszkodowanego. Powódka miała z bratem więzi typowe dla dobrze funkcjonującej rodziny, był jej najbliższy z całej rodziny. Jego stratę znacznie odczuła, przechodząc przez proces żałoby, nacechowany z natury ciężkimi emocjami, jednakże w sposób typowy dla tego procesu. Sąd uznał, że kwota w wysokości 40.000,00 zł, przyznana ponad kwotę już przyznaną, stanowi zadośćuczynienie odpowiadające in concreto wszystkim wymienionym wyżej kryteriom.
Równocześnie ze względu na ustalenia dotyczące przyczynienia się zmarłego do zakresu szkody, należało także przyznać kwotę 125,00 zł dalszych kosztów pogrzebu na podstawie art. 446 § 1 k.c. w zw. z art. 415 k.c.
Rozstrzygnięcie w zakresie odsetek Sąd oparł na art. 481 § 1 k.c., zgodnie z którym jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Sąd zasądził odsetki od dnia 8 października 2020 r. Zgodnie bowiem z hipotezą normy z art. 481 § 1 k.c., odsetki mogą być żądane od dłużnika, który popadł w opóźnienie, to jest nie spełnił świadczenia w terminie. Początek opóźnienia zbiega się z datą wymagalności roszczenia. W niniejszej sprawie 8 października 2020 r. została wydana ostateczna decyzja o przyznaniu zadośćuczynienia, tym samym roszczenie do pozostałej kwoty stało się wymagalne.
Mając powyższe na względzie, należało orzec jak w punkcie I wyroku.
W punkcie III Sąd orzekł o kosztach procesu na zasadzie odpowiedzialności za wynik sprawy przy częściowym uwzględnieniu żądań powództwa art. 100 k.p.c. Sąd ustalił, że całkowity koszt procesu po stronie powoda wynosił 8.674,00 zł. Na koszty te złożyła się opłata od pozwu (3.257,00 zł), opłata od pełnomocnictwa (17,00 zł), wynagrodzenie pełnomocnika (5.400,00 zł) ustalone w oparciu o § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015. w sprawie opłat za czynności adwokackie. Na koszty po stronie pozwanego złożyła się opłata od pełnomocnictwa (17,00 zł), wynagrodzenie pełnomocnika (5.400,00 zł) ustalone w oparciu o § 2 pkt 6 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22.10.2015. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz zaliczki na opinie biegłego (1.300,00 zł). Koszty te zostały rozliczone w oparciu o stosunek zasądzonej kwoty i wartości przedmiotu sporu, w zaokrągleniu wyniku do drugiej liczby po przecinku. Powództwo było zasadne w 62 procentach, zatem w takim zakresie powinien pozwany ponieść koszty. W 38 procentach powinien je zaś ponieść powód. Po przemnożeniu poniesionych kwot poprzez procenty i odjęciu ich, pozostała zasądzona dla strony powodowej kwota 2.825,42 zł. Odsetki za opóźnienie od tej kwoty zostały przyznane z urzędu na mocy art. 98 § 1 1 k.p.c.
W punkcie IV wyroku Sąd nakazał ściągnąć od strony pozwanej i powodowej na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego w Nowym Sączu kwotę odpowiednio 2.552,46 zł oraz 1.050,25 zł tytułem wydatków tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa na poczet sporządzonych w sprawie opinii biegłych sądowych (łączny koszt 4.063,81 zł) przy uwzględnieniu wpłaconych przez pozwanego zaliczek (1.300,00 zł w sumie). Zasądzając te koszty Sąd oparł się ponownie o stosunkowe ich rozdzielenie wynikające z art. 100 k.p.c., wyliczone szczegółowo powyżej.
Sygn. akt I C 901/21
ZARZĄDZENIE
1. (...)
2. (...)
3. (...)
(...)