Wyrok z 13 czerwca 2025, sygn. I C 101/25
Pokaż pozostałe podstawy prawne (1)
Sygn. akt I C 101/25
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 czerwca 2025 roku
Sąd Rejonowy w Wągrowcu I Wydział Cywilny
w składzie:
Przewodniczący: sędzia Sebastian Sawicki
Protokolant: starszy sekretarz sądowy Joanna Lauber
po rozpoznaniu w dniu 16 maja 2025 roku w Wągrowcu
na rozprawie
sprawy z powództwa D. G. (1) oraz R. G. (1)
przeciwko Bank (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W.
o zapłatę i ustalenie
1.
zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 34 127,24 zł (trzydzieści cztery tysiące sto dwadzieścia siedem złotych i dwadzieścia cztery grosze)
wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 24 sierpnia 2024 roku do dnia zapłaty,
2.
ustala, że wobec skutecznego złożenia stronie pozwanej przez powodów pisemnego oświadczenia z dnia 22 lipca 2024 roku o jakim mowa w art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 marca 2011 roku o kredycie konsumenckim (dotyczącego
tzw. sankcji kredytu darmowego) stosunek prawny nawiązany między stronami
na podstawie umowy pożyczki ekspresowej nr (...)
P./2020 z dnia 30 grudnia 2020 roku uległ przekształceniu w ten sposób, że powodowie zwracają stronie pozwanej kredyt zaciągnięty na podstawie tej umowy bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych stronie pozwanej w terminie i w sposób ustalony
w umowie,
3. oddala powództwo w pozostałej części,
4.
zasądza od pozwanej na rzecz powodów kwotę 4617,00 zł (cztery tysiące sześćset siedemnaście) tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi
za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia
do dnia zapłaty.
sędzia Sebastian Sawicki
Sygnatura akt I C 101/25
UZASADNIENIE
WYROKU Z DNIA 13 CZERWCA 2025 ROKU
Pozwem złożonym dnia 10 marca 2025 r. powodowie D. G. (1) i R. G. (1) wnieśli o ustalenie i zasądzenie od pozwanej Bank (...) Spółki Akcyjnej w W. kwoty 41 342,85 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóżnienie liczonymi od 24 sierpnia 2024 r. do dnia zapłaty i kosztami procesu.
W uzasadnieniu wskazano, że w dniu 30 grudnia 2020 r. pozwana Bank (...) Spółki Akcyjnej udzieliła D. G. (2) i R. G. (2) pożyczki ekspresowej na podstawie umowy nr (...) w kwocie
107 215,61 zł na okres od 30 grudnia 2020 r. do dnia 30 grudnia 2030 r. Powodowie zawarli
z pozwaną umowę za pomocą wzorca umownego przygotowanego przez bank. Treść umowy nie była indywidualnie ustalana między stronami, powodowie nie mieli wpływu na jej treść.
Z tytułu umowy bank udzielił kredytobiorcom kwotę 107 215,61 zł, z czego 7 215,61 zł pobrano tytułem prowizji. Do dnia 17 września 2024 roku powodowie uiścili na rzecz banku kwotę 27 613,31 zł tytułem kapitału, 34 127,24 tytułem odsetek kapitałowych i 7213,61 zł tytułem prowizji.
Powodowie zarzucili Bankowi szereg uchybień polegających na:
- naruszeniu art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. poprzez całkwotą dowolność w określeniu wysokości ostatniej raty wyrównawczej (§ 10 ust 4 umowy).
Według powodów kredytodawca zastrzegł dla siebie w umowie prawo
do jednostronnego określenia wysokości ostatniej raty tzw. wyrównawczej nie wskazując żadnych parametrów od których ma ona zależeć. Kontrakt przewidywał jedynie,
że kredytodawca winien poinformować kredytobiorcę o wyskości tej raty na co najmniej 7 dni przed terminem płatności.S. to pole do nadużyć i wdaje się w ten sposób kształtować obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając
jego interesy. Nie tłumaczyła tego zmienność oprocenitowania, bo na tej zasadzie określane sa wszytkie raty (szacunkowo w dniu zawarcia umowy).
- nie wskazaniu terminu zaplaty pierwszej raty (§ 7 ust. 4 i § 9 ust. 1 umowy)
Według powodów nie dołączno harmonogramu spłaty.
- przyjęciu, że rok liczy 360 dni,
Według powodów brak podstawy prawnej do przyjęcia takiej fikcji.
- abuzywnych warunkach zmiany taryfy (naruszenie art. 30 pkt 10 u.k.k.)
Według umowy kredytodawca
może a nie
musi zmienić opłat i prowziji w razie obniżenia kosztów. Przesłanka zmiany taryfy opisana w § 6 ust. 1 pkt 2 umowy to kaluzula niedozwlna z art. 358
3 pkt 9 i 10 k.c. Rejestr kaluzul niedowolonych nr (...) i (...) o tym przekonywał. Skala wrosu kosztów operacji i usług jest dla konsumenta nieweryfikowalna. Nie odniesiono się do precyzyjnie określonych wskaźników powodujących wzrost,
np. publikowanych przez publiczne instytucje, jak np. (...) Posługiwanie się klauzulami abuzywnymi stanowi jaskrawy przykład nienależytego wywiązania się z obowiązków przewidzianych w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.
- braku wskazania załaożeń do obliczenia całkowitej kwoty do zapłaty (naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k.
Według powodów wystąpił brak precyzyjnego wskazania sposobu wyliczenia odsetek (jaki okres korzytania z kapitału, ile dni w roku kredytodawca przyjął) stanowiącej z kolei element całkowitego kosztu kredytu, a zatem części całkowitej kwoty do zapłaty.
- informacji o wysokości prowizji wpradzajacej w błąd (naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k.)
Była to bowiem według powodów nie tylko kwota 7215,61 zł, ale jeszcze odseteki, gdyż została skredytowana. Wg powodów poddanie skredytowanych kosztów oprocentowaniu było bezprawne.
- braku informacji o wszytkich opłatach z tytułu zaległości w spłacie (naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k.
W umowie wskazano koszty windykacyjne (§ 22 ust. 7-11 oraz § 24) w postaci monitów elektronicznych, listów tradycyjnych, ale według powodów, nie wskazano wyokości opłat jakie się z nimi wiążą.
- nieprawidłowym poinformowaniu o wysokości odsetek w stosunku dziennym (naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k.).
Podana w umowie kwota odsetek w stosunku dziennym naeżnych kredytodawcy
w razie skorzytania przez powodów z prawa odstąpienia była zdaniem powodów błędna. Prawidłowo powinna wynosić 16,41 zł, a nie 16,64 zł. Rok liczy bowiem 365 dni.
W odpowiedzi na pozew pozwana domagała się oddalenia powództa w całości
i zasądzenia na swoja rzecz kosztów procesu.
W uzasadnieniu pisma pozwana podała, że w pozwie zarzuca się więcej naruszeń,
niż w oświadczeniu powodów o skorzytaniu z sankcji kredytu darmowego (art. 30 ust. 1 pkt 11 u.k.k.). Według pozwanej przy ocenie zasadności powództwa powinno się brać pod uwagę tylko uchybienia z oświaczenia, gdyż uchybiebia co do których nie złożono stosownego oświadczenia nie mogą wywołać skutku w postaci kredytu darmowego. Uprawnienia konsumenta nie powstają bowiem
ex lege z uwagi na naruszenia, lecz konieczne jest jeszcze złożenie oświadczenia przez konsumenta. Użyty w art. 45 ust. 1 u.k.k zwrot „naruszenie” rozumieć należy wyłącznie jako zupełny brak zamieszczenia w umowie konkretnych informacji lub postanowień wymienionych w cytowanym wyżej przepisie lub określenie
ich w sposób wadliwy, nieprawidłowy, a konsument nie jest w stanie zweryfikować treści zobowiązania jakie zaciąga. W szczególności naruszenia art. 29 ust. 3 (jednoznaczność
i zrozumiałość sformułowań umowy) nie pwoduje możliwości skorzytania z sankcji kredytu darmowego, gdyż norma te nie została wymieniona w art. 30 u.k.k. Zdaniem pozwanej zasada proporcjonalności wymaga, by naruszenia przepisów wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. dotyczyły elementu umowy, którego brak może podważyć możliwość dokonania przez konsumenta oceny zakresu ciążącego na nim zobowiązania (pozwana powołała
się tu na wyrok (...) z 9 listopada 2016 rokuw sprawie C-42/15). Mechanizm sankcji kredyu darmowego odróżnić należy od abuzywności postanowiń umownych. Te drugie opierają się na przesłankach sprzeczności z dobrymi obyczajami i rażącego naruszenia interesów konsumenta. Nie jest możliwe przenoszenie argumentacji odnoszącej
się do abzywności postanwień na kwestie zastosowania sankcji kredytu darmowego. Termin na skorzytanie z analizowanej sankcji upłynął dla strony powodowej już w rok po wydaniu przez kredytodawcę przedmiotu pożyczki.
Odnosząc się do poszczególnych zarzuconych Bankowi uchybień pozwana wskazała, iż przyjęcie, ze rok liczy 360 dni jest praktyką powszechną, ułatwia i usystematyzowauje wyliczenia. Żaden przepis takiego założenia nie zabrania.
Wątpliwość powodów w zakresie ustalenia miesiąca rozpoczęcia spłaty pożyczki była nezrozumiała. Umowa w § 7 ust. 4 wskazywała, ze raty będą spłacane co miesiąc, w 30 dniu miesiąca, w § 1 ust. 2 wskazywała, że wypłata pożyczki nastapi nie później niż 5 dni od dnia zawarcia umowy - co w połaczeniu z dniem zawarcia umowy - jednoznacznie wskazywało,
iż spłata następuje w kolejnym miesiącu od zawarcia umowy. Co więcej, kredytobiorcy otrzymali przed zawrciem umowy „symulację wysokości rat wnioskowanej kwoty pożyczki”, z której wyniakło, iż termin wymagalności pierwszej raty następował w miesiącu następnym po zawarciu umowy.
Stosowanie raty wyrównującej stanowi przejaw powszechnej praktyki, gdy mamy
do czynienia z ratami równymi, czyli takimi które pozostają takie same przez cały okres kredytowania. Nie zawsze jednak możliwe jest podzielenie kapitału na równe części. Umowa w § 10 ust. 4 przewidywała jasno, że wyliczenie ostatniej raty będzie możliwe dopiero
w końcowej fazie spłaty kredytu, a konsument otrzyma co najmniej 7 dni przed terminem spłaty tej raty informację w zakresie jej wysokości.
Zdaniem pozwanej nie było bezprawe naliczanie odsetek od skredytowanej prowizji. Żaden przepis tego nie wyłaczał. Kredytowaną prowizję należy w takim przypadku traktować jako kapitał, z którego korzysta konsument w tym sensie, że nie jest zobowiązany do zapłaty prowizji jednorazowo, lecz może rozłożyć jej spłatę na raty. Nie ma żadnego powodu,
by konsument miał otrzymać za darmo pieniądze na pokrycie obciążającego go zobowiązania.
Pozwany prawidłowo podał w umowie całkowitą kwotę pożyczki oraz całkowita kwotę do zapłaty. Nie było wprwoadzające w błąd podanie całkowitej kwoty pożyczki obok innej kwoty, jako kwoty do wypłaty.
Pozwany prawidłowo określił (...) przyjmując do jej wyliczenia wysokość całkowitej kwoty pożyczki, a nie również kredytowane koszty. Prawidłowe dla jej wyliczenia jest uwzględnienie jedynie kwot faktycznie udostępnionych konsumentowi. Powodowie wskazują, że (...) zostało zawyżone, co z uwagi na to że powodowie zdecydowali się mimo to zawrzeć umowę, prowadziło do wniosku, że zwarliby ja również wówczas gdyby (...) była niższa.
Umowa przewiduje postanowienia w zakresie zmiany warunków w § 26. Umowa przewiduje katalog okoliczności które mogą prowadzić do zmiany warunków, Uważny konsument poweźmie informacje jakie zdarzenia prowadzić będą do zmiany warunków i jaki będzie kierunek tych zmian. Zarzut ten miał charakter marginalny, zwłaszcza w porównaniu do głównych świadczeń stron, dlatego jego uzwzględnienie stanowiło nadużycie prawa. Umowa w § 6 zawierała katalog enumeratywnie wymienionych okoliczności umożliwiających dokonanie zmiany opłat i prowziji.
Zarzut nieokreślenia kosztów sądowych i egzekucyjnych, jakie mogłyby mieć zastsowanie oraz podstawy prawnej. Przepis art. 30 ust. 1 pkt 12 u.k.k. nakazuje jedynie wskazanie skutków braku płatności i te zostały wskazane: konieczność posniesienia dodatkowych kosztów. Ich wysokość jest zresztą zależna od wartości przedmiotu sporu.
W § 11 umowy zawarto postanowienia informujące powodów o skutkach skorzystania przez konsumsnta z prawa odstąpienia od umowy. Według powodów pozwana nie podała założeń do obliczenia odsetek dziennych należnych bankowi w takim przypadku i zasad
ich obliczania. Zdaniem Banku powodom nie przysługuje interes prawny w żądaniu ustalenia, gdyż przysługuje im dalej idące roszczenie o zapłatę, z którym wsytapili.
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
30 grudnia 2020 r. D. G. (1) i R. G. (1) zawarli
z Bankiem (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. umowę pożyczki ekspresowej nr (...)
P./2020. Kwota udzielonej pożyczki wynosiła
107 215,61 zł i została pomniejszona o koszty prowizji w wysokości 7 215,61 zł. Całkowita kwota pożyczki wyniosła 100 000 zł i została przelana na rachunek pożyczkobiorców. Czas obowiązywania zawartej umowy wynosił 120 miesięcy Pożyczka była oprocentowana
w zakresie spłaty kwoty pożyczki według zmiennej stopy procentowej. Na dzień zawarcia umowy pożyczki oprocentowanie wynosiło 5,99 % w stosunku rocznym. Rzeczywista roczna stopa oprocentowania pożyczki wynosiła 8,09 %.
W dniu zawarcia umowy całkowity koszt pożyczki wynosił 44 328,16 zł, z czego odsetki wynosiły 35 552,55 zł, prowizja za udzielenie pożyczki 7215,61 zł, opłata
za prowadzenie (...) 1560 zł. Zgodnie z pkt § 5 pkt 3 umowy całkowita kwota do zapłaty przez pożyczkobiorcę w dniu zawarcia umowy wynosiła 144 238,16 zł i stanowiła sumę całkowitej kwoty pożyczki tj. 100 000 zł oraz całkowitego kosztu pożyczki tj. 44 328,16 zł.
Zmiana kosztów określonych w umowie na podstawie taryfy prowizji i opłat bankowych dla klientów detalicznych była uzależniona od zaistnienia, co najmniej jednej okoliczności zawartej w § 6 pkt 1 umowy.
Zgodnie z zawartą umową kwota pożyczki w wysokości 100 000 zł winna
być spłacana wraz z odsetkami w ratach annuitetowych (równych ratach kapitałowo-odsetkowych). Na dzień zawarcia umowy wysokość raty annuitetowej wynosiła 1189,77 zł. Odsetki naliczane były od faktycznego zadłużenia przy założeniu, że rok ma 360 dni,
a miesiąc 30 dni. Raty annuitetowe miały być spłacane co miesiąc, w 30 dniu miesiąca, najpóźniej do godziny 15-stej oraz w przypadku, gdy termin spłaty przypadał na dzień ustawowo wolny od pracy lub sobotę wówczas płatności należało dokonać w dniu roboczym poprzedzającym termin spłaty, chyba, że termin spłaty przypadał na niedzielę wówczas środki należało zapewnić w sobotę.
Wysokość pierwszej i ostatniej raty annuitetowej oraz zmiana jej wysokości określana była przez bank w zawiadomieniach, które przekazywane były pożyczkobiorcy
przed terminem spłaty. Pożyczkobiorca na wniosek miał prawo otrzymać bezpłatny harmonogram spłaty. Całkowite rozliczenie pożyczki następowało przy spłacie ostatnie raty wyrównującej o wysokości, której bank miał informować pożyczkobiorcę na co najmniej
7 dni przez terminem płatności.
W § 11 określono warunki odstąpienia od zawartej umowy. Pożyczkobiorca mógł złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy bez podania przyczyny, przed upływem 14 dni od dnia jej zawarcia, przesyłając je na adres oddziału banku podany na liście adresowej www.pekao.pl. (...) od umowy pożyczki nie wiązało się z ponoszeniem kosztów
z tym związanych. Wyjątkiem była sytuacja, w której przed upływem terminu do odstąpienia od umowy nastąpiła wypłata pożyczki, wówczas pożyczkobiorca zobowiązany był zwrócić oprócz całkowitej kwoty uzyskanej pożyczki również odsetki liczone za okres od dnia powstania zadłużenia do dnia poprzedzającego dzień spłaty całkowitej kwoty pożyczki
na rzecz banku. Środki na spłatę należności banku wynikających z odstąpienia od umowy
w przypadku ich zapewnienia przez pożyczkobiorcę miały być wypłacane z rachunku wskazanego w umowie na podstawie udzielonego pełnomocnictwa.
W przypadku niewykonania zobowiązania wynikającego z umowy oraz podjęcia
przez bank czynności windykacyjnych pożyczkobiorca ponosił koszty sądowe, koszty egzekucji oraz koszty zastępstwa procesowego.
Informacje lub zawiadomienia, o których mowa powyżej zgodnie z umową przekazywane były elektronicznie w serwisach zgodnie z wykazem funkcji serwisów (...) stanowiącym usługę bankowości elektronicznej i telefonicznej. W przypadku wygaśnięcia/rozwiązania umowy w zakresie (...) informacja lub zawiadomienie miało być przekazane w formie papierowej na adres korespondencyjny chyba, że pożyczkobiorca wskazał inny sposób przekazywania tych informacji/zawiadomień.
W § 29 umowy zawarto informację, że pożyczkobiorcy oświadczyli, iż otrzymali wyciąg z taryfy oraz wzór oświadczenia o odstąpieniu od umowy.
Dowody: umowa pożyczki ekspresowej (k. 14-17), formularz informacyjny (k.18-20), symulacja wysokości rat uwzględniająca zmiany stopy procentowej (22-26).
23 lipca 2024 r. D. i R. G. (1) reprezentowani
przez zawodowego pełnomocnika wezwali Bank (...) Spółka Akcyjna
w W. do zapłaty i uznania skuteczności sankcji kredytu darmowego (reklamacji).
Dowód: wezwanie do zapłaty (k. 29-30).
W dniu 22 lipca 2024 r. D. G. (1) i R. G. (1) złożyli oświadczenie wobec(...) o skorzystaniu z tzw. sankcji kredytu darmowego. Oświadczenie doręczono pożyczkodawcy 16 sierpnia 2024 r.
Dowód: oświadczenie D. i R. G. (1) (k. 31-32).
W okresie od dnia zawarcia umowy do dnia wydania zaświadczenia odnotowano spłatę rat kredytu w miesięcznych odstępach z datą ostatniej wpłaty na 30 sierpnia 2022 r. Wysokość uiszczonych odsetek wynosiła 34 127,24 zł. Nie była znana kwota odpowiadająca spłaconej części prowizji.
Dowód: zaświadczenie z banku (k. 34-35).
W przekonaniu pożyczkobiorców spłata pierwszej raty miała przypaść w pierwszym miesiącu po uruchomieniu środków zgodniez otrzymanym harmonogramem i tak spłacano raty. Pożyczkobiorcy chcieli wziąć krótkoterminową pożyczkę na spłatę prowizji, ale nie było takiej możliwości.
Dowód: przesłuchanie D. G. (1), zapis audiowizualny – 00:05:04-00:22:54 (k.99).
Przyjęto, że dokumenty zebrane w sprawie były prawdziwe i autentyczne. Nie były kwestioowane przez strony. Sąd nie znalazł podstaw, aby je kwestionować z urzędu. Największą moc dowodową Sąd nadał dowodowi z umowy, jak i oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Zeznania powodów również były wiarygodne, sprawiały wrażenie szczerych. Były spójne. Dlatego Sądu ustalił, że powodowie na podstawie treści umowy wiedzieli, kiedy przypada płatnośc pierwszej raty.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie w części.
Powodowie wywodzili swoje roszczenie ze złożonego pozwanej oświadczenia
o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego co do zawartej z pozwaną umowy pożyczki.
Nie było sporne między stronami, że D. i R. G. (1) zawarli powyższe umowy jako konsumenci (art. 22
1 k.c.).
Jak stanowił obowiązujący w dacie zawarcia umowy art. 3 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (tj. Dz. U. z 2019 r. poz. 1093), przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255.550,00 zł
albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca
w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi. (ust.1). Za umowę o kredyt konsumencki uważa się w szczególności umowę pożyczki
(ust. 2 pkt 1 ustawy).
Powodowie w piśmie z 22 lipca 2024 r. złożyli oświadczenie o kredycie darmowym.
Zgodnie z art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (tj. z dnia 16 maja 2019 r., Dz.U. z 2019 r. poz. 1083), w przypadku naruszenia
przez kredytodawcę art. 29 ust. 1, art. 30 ust. 1 pkt 1-8, 10, 11, 14-17, art. 31-33, art. 33a
i art. 36a-36c konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie.
Sankcja kredytu darmowego powstaje w wyniku wykonania przez konsumenta uprawnienia prawokształtującego, nie ex lege. Nie wystarczy zatem by kredytodawca dopuścił się naruszeń ustawy, niezbędna jest jeszcze aktywność konsumenta polegająca
na złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia. Takie oświadczenie ma charakter materialnoprawny, dlatego jeżeli jest czynione przez pełnomocnika konsumenta, ten pierwszy winien legitymować się pełnomocnictwem materialnoprawnym, a nie tylko procesowym
(tak słusznie (...),
Sankcja kredytu darmowego. Praktyczny przewodnik, s. 192-193, wyd. (...) 2025). Mimo, że w ustawie
nie zostały uregulowane jakiekolwiek cechy oświadczenia przyjmuje się słusznie, że powinno ono informować kredytodawcę o skorzystaniu przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego oraz zawierać wymienienie wszelkich naruszeń ustawy, jakich dopuścił
się kredytodawca, spośród obowiązków wymienionych w art. 45 ust. 1 u.k.k. Katalog naruszeń pozostaje zarazem zamknięty, nie podlega wykładni rozszerzającej,
ani wnioskowaniu przez analogię, wymaga ścisłej interpretacji. Zwłaszcza nie będzie skuteczne odwołanie się do zasad współżycia społecznego i ustalonych zwyczajów
(
ibid., s.196, 291). Z naruszeniem przez kredytodawcę przepisów ustawy aktualizującym konwersję umowy na darmową dla konsumenta mamy do czynienia również wówczas,
gdy kredytodawca wywiązał się z poszczególnych obowiązków informacyjnych w treści umowy, lecz uczynił to w sposób nieprawidłowy (por. słuszne wywody SO w (...)zawarte w uzasadnieniu wyroku z dnia 23 kwietnia 2024 roku, XV Ca 150/24).Według autorek cytowanej monografii wystarczy naruszenie jednego z tych obowiązków, niezależnie od zakresu tego naruszenia, jego istotności i wpływu na interesy konsumenta.
Orzecznictwo unijne słusznie przeczy automatyzmowi przy ocenie dokonanych
przez kredytodawcę naruszeń (tak słusznie (...) w wyroku z dnia 9 listopada 2016 roku, sygnatura C-42/15, uw. 72). Trybunał zwrócił uwagę na konieczność każdorazowego badania, czy zastosowanie omawianej sankcji kredytu darmowego, mającej przecież poważne konsekwencje wobec kredytodawcy, będzie odpowiadało wadze dokonanych uchybień. Trybunał skłonił się do wniosku, że takiego balansu zabraknie, gdy w kontrakcie nie zawarto elementów, spośród tych określonych w art. 10 ust. 2 dyrektywy (...),
które ze względu na ich charakter nie mogły mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania. Takie zapatrywanie pozostaje, zdaniem Sądu Rejonowego, słuszne. Realizuje bowiem założenia motywów 23 i 47 dyrektywy, w których spośród trzech zasadniczych celów sankcji za naruszenie implementowanych przepisów na drugim miejscu wymieniono jej proporcjonalność („Przewidziane sankcje muszą być skuteczne, proporcjonalne
i odstraszające”). Polski ustawodawca wdrażając założenia dyrektywy wszystkie te trzy cele osiągnął na skutek wejścia w życie ustawy z dnia o kredycie konsumenckim. Tej oceny
nie zmienia takie rozumienie przewidzianego w art. 45 ust. 1
in principio u.k.k zwrotu
„w przypadku naruszenia”, zgodnie z którym nie każde uchybienie przez kredytodawcę
w obszarze obowiązków enumeratywnie wymienionych w dalszej części przepisu spowoduje ziszczenie się sankcji kredytu darmowego. Takiego skutku nie wywoła bowiem także uchybienie, które ze względu na swój charakter nie mogło mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania.
W tym duchu Sąd Rejonowy przystąpił do oceny zarzuconych w oświadczeniu z dnia 22 lipca 2024 roku naruszeń. Zaznaczenia wymagało, że Sąd ograniczył się do zbadania jedynie tych uchybień, które w tym oświadczeniu zostały wymienione. Akceptując pogląd
o prawokształtującym charakterze oświadczenia, Sąd nie brał pod uwagę powołanego
w uzasadnieniu pozwu zarzutu naruszenia art. 30 ust. 1 pkt 11 ustawy. Nie powołano
go bowiem w oświadczeniu. Miało ono charakter materialnoprawny, jeżeli było skuteczne, wywołało już skutek w dacie doręczenia pozwanej. W niniejszym procesie następuje jedynie następcza kontrola tej skuteczności. Co istotne, treść oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego pełni również ważną rolę informacyjną dla kredytodawcy. To na jego podstawie powinien on zbadać słuszność powołania się kredytobiorcy na uprawnienie
do zmiany umowy dla niego na darmową. Skoro naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 11 ustawy nie zostało wymienione w oświadczeniu, powodowie nie pozostawali uprawnieni
do powoływania się na nie w procesie. Sąd rozważył zarazem, czy sam pozew nie mógł zostać potraktowany jako nośnik takiego oświadczenia, skoro zawierał wymienienie naruszenia. Przybrał formę pisemną i został doręczony bankowi przed upływem terminu prekluzyjnego z art. 45 ust. 5 ustawy. Nie ulegało bowiem wątpliwości, iż pozew może zostać potraktowany jako nośnik oświadczeń, w tym oświadczeń woli lub wiedzy. Jak to opisano wcześniej, rzeczone oświadczenie powinno jednak, prócz wymienienia zarzucanych uchybień kredytodawcy, zawierać również informację o skorzystaniu przez konsumenta z sankcji kredytu darmowego. Tymczasem analizowane pismo inicjujące postępowanie takiej informacji nie zawierało. Odwoływało się natomiast do takiego oświadczenia o skorzystaniu
z sankcji kredytu darmowego złożonego przez powodów w przeszłości (dnia 22 lipca 2024 roku). Zatem co do obowiązku z art. 30 ust. 1 pkt 11 powodowie nie poinformowali kredytodawcy wprost, iż korzystają z sankcji kredytu darmowego. Jako podstawę zgłoszonego roszczenia wskazali wyłącznie oświadczenie z przeszłości (por. pkt 1
petitum pozwu). Z uwagi na wagę oświadczenia prawokształtującego kredytodawca nie powinien pozostawać obciążony obowiązkiem doszukiwania się znaczenia podnoszonych zarzutów, wyinterpretowywania ich z treści pozwu. Oświadczenie takie powinno być wystarczająco jednoznaczne. Nie zostało zresztą złożone przez pełnomocnika dysponującego pełnomocnictwem upoważniającym do takiego działania w imieniu powodów (k. 10-11). Dlatego Sąd Rejonowy ograniczył badanie zasadności powództwa do tych naruszeń zarzuconych bankowi w pozwie, które znalazły się również w oświadczeniu z dnia 22 lipca 2024 roku. W oświadczeniu tym znalazły się także takie zarzuty, których nie omówiono
w pozwie. One również podlegały rozpatrzeniu przez Sąd, gdyż powództwo opierało
się na twierdzeniu o złożeniu przez konsumentów w przeszłości oświadczenia o konkretnej treści w nim zawartej, a uzasadnienie pozwu jedynie rozbudowuje argumentację
co do niektórych wymienionych w oświadczeniu naruszeń.
Zgodnie z art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim uprawnienie, o którym mowa w art. 45 ust. 1 tej ustawy, wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.
Jak wskazuje się w orzecznictwie (uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego
w P. z dnia 13 czerwca 2018 r., sygn. akt XIV C 1375/17) na tle takiej treści tego przepisu powstaje zagadnienie, co należy rozumieć przez dzień wykonania umowy pożyczki: czy jest to dzień, w którym umowa została wykonana przez kredytodawcę (wypłata kwoty pożyczki), czy też dzień, w którym została ona wykonana również przez kredytobiorcę (pełny zwrot długu). Z istoty umowy kredytu/pożyczki wynika, że te dwa dni są często rozdzielone znacznym okresem czasu – nierzadko wielu lat. W uzasadnieniu powyższego wyroku Sąd wskazał, że w jego ocenie nie może budzić wątpliwości, że w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim chodzi o dzień wykonania umowy przez kredytodawcę, czyli dzień przekazania kwoty kredytu. Przemawia za tym fakt, że w przeciwnym wypadku unicestwiony byłby cel tego przepisu. Ma on za zadanie ograniczyć uprawnienie konsumenta krótkim terminem prekluzyjnym, tak aby ustabilizować stosunek prawny i aby kredytodawca
nie pozostawał w nieskończoność w niepewności co do zakresu swojej wierzytelności. Gdyby zaś wygaśniecie uprawnienia zależało od wykonania umowy również przez kredytobiorcę (konsumenta), mógłby on przez jej celowe niewykonywanie odwlekać upływ tego terminu. Niedopuszczalne jest, aby jedna ze stron stosunku prawnego mogła według własnej woli regulować rozpoczęcie biegu terminu wygaśnięcia jej uprawnienia.
Z kolei w uzasadnieniu wyroku z 27 lutego 2019 r. sygn. akt XII C 1503/18, Sąd Okręgowy w(...) wskazał, że cel rozwiązania zawartego w art. 45 ust. 5 ustawy
o kredycie konsumenckim wydaje się stosunkowo oczywisty – podobnie jak inne wypadki posłużenia się instytucją dawności, zmierza ono przede wszystkim do porządkowania
i stabilizacji obrotu przez wykluczenie sytuacji, w których możliwość powołania
się na „sankcję kredytu darmowego” – i zmiana tym samym treści zobowiązania – trwałyby
w nieskończoność, pozbawiając kredytodawcę pewności co do kształtu relacji łączącej go
z konsumentem. Obok tego przepis ten można odczytywać także jako przejaw proporcjonalizacji obowiązków informacyjnych i konsekwencji ich naruszenia. Obliczanie terminu prekluzyjnego a tempore facti, nie zaś a tempore scientiae (od chwili, w której konsumentowi można byłoby przypisać wiedzę o naruszeniu obowiązku informacyjnego) działa, ujmując rzecz generalnie, na korzyść przedsiębiorcy – zdecydowanie skracając czas, po którym możliwość skorzystania z „sankcji kredytu darmowego” traci na znaczeniu. Rozwiązanie to upraszcza zarazem sam sposób kalkulowania terminu, odnosząc go do daty możliwej do stwierdzenia w oczywisty sposób. Równocześnie, biorąc pod uwagę charakter obowiązku podlegającego sankcjonowaniu – regulacji ustawowej, objętej fikcją powszechnej znajomości – w typowych sytuacjach „factum” oraz „scientia” (jako możliwość przypisania wiedzy, nie zaś wiedza rzeczywista) będą istniały w tej samej chwili (por. Ustawa o kredycie konsumenckim red. (...)).
W uzasadnieniu wyroku z 27 kwietnia 2023 r. sygn. akt I ACa 368/22 Sąd Apelacyjny w (...)wskazał natomiast, że reguły wykładni językowej (gramatycznej) oraz ratio legis instytucji tzw. kredytu „darmowego” nakazują przyjąć, że roczny termin prekluzyjny
(a nie termin przedawnienia), o którym mowa w art. 45 ust. 5 ustawy o kredycie konsumenckim, liczyć należy dopiero od wykonania umowy przez obie strony. Oczywiście chodzi tu o termin zastrzeżony na korzyść kredytobiorcy jako konsumenta, co oznacza,
że może on skutecznie złożyć przedmiotowe oświadczenie także przed wykonaniem
przez siebie umowy.
Zdaniem Sądu Rejonowego należało w powyższej kwestii poszukać odpowiedzi
w wykładni autentycznej oraz historycznej. Treść art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim analizowana całościowo wskazuje, ze chodziło o umowy, które nie zostały jeszcze wykonane przez konsumenta. W ustępie 1 przewidziano, iż w przypadku skutecznego złożenia oświadczenia o kredycie darmowym konsument dokonuje spłaty w terminach ustalonych w umowie. Zatem ustawodawca założył, że złożenie oświadczenia przez konsumenta nastąpi zazwyczaj w sytuacji braku całkowitego wykonania umowy przez konsumenta. Praktyka pokazuje, że było to założenie słuszne. Najczęściej z zarzutu sankcji kredytu darmowego konsumenckiego korzystają bowiem pozwani w sprawie o zapłatę wszczętej z uwagi
na niewykonanie przez nich umowy kredytu konsumenckiego.
Z uzasadnienia projektu ustawy o kredycie konsumenckim (druk sejmowy (...)),
na stronie 44 wskazano, że uprawnienie przysługuje konsumentowi również po wykonaniu umowy (również po wygaśnięciu stosunku zobowiązaniowego). Założenie tej regulacji było zatem takie, że będzie ona wykorzystywana głównie w sytuacji, kiedy wykonanie umowy przez konsumenta jeszcze nie nastąpiło.
W czasie wejścia w życie ustawy z dnia 12 maja 2011 roku, według jej brzmienia pierwotnego, prócz art. 45 obowiązywał jeszcze art. 46 dotyczący kredytu zabezpieczonego hipoteką. W uzasadnieniu projektu wyjaśniono natomiast, że „zgodnie z założeniami
do projektu ustawy o kredycie konsumenckim w art. 46 projektu ustawy w odniesieniu
do kredytów hipotecznych sankcje uregulowano analogicznie do określonych w art. 45 projektu ustawy.” Złagodzono natomiast skutek tych sankcji poprzez ustalenie ograniczonego obowiązku zwrotu. Zgodnie z ówczesnego brzmienia art. 46 ust. 1-3 ustawy o kredycie konsumenckim wynika, że w przypadku naruszenia przez kredytodawcę art. 35, konsument, po złożeniu kredytodawcy pisemnego oświadczenia, zwraca kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy za okres 4 lat poprzedzających dzień złożenia tego oświadczenia i w sposób ustalony w umowie. W tych przypadkach konsument ponosi koszty ustanowienia zabezpieczenia kredytu przewidziane w umowie, a powyższe uprawnienie wygasa po upływie roku od dnia wykonania umowy.
Ustęp 1 art. 46 ustawy o kredycie konsumenckim wskazywał zatem, by w ust. 3 tego artykułu nie chodziło o wykonanie umowy wyłącznie przez kredytodawcę. Zwrot na rzecz konsumenta mógłby wówczas dotyczyć bowiem maksymalnie roku wstecz od dnia złożenia oświadczenia. Przepis ust. 1 byłby zatem zbędny. Brzmienie art. 46 ust. 3 pozostawało natomiast identyczne jak art. 45 ust. 5. Nie sposób zarazem oba uregulowania potraktować odmiennie z uwagi na cechy kredytu zabezpieczonego hipotecznie (np. z uwagi
na ich długotrwałość, gdyż umowy o kredyt konsumencki niezabezpieczony hipotecznie sposób bywają również długotrwałe np. 10 – letnie).
Skoro oba uregulowania różnić się miały według założeń prawodawcy wysłowionych w uzasadnieniu projektu ustawy jedynie rozmiarem dolegliwości dla kredytodawcy
w przypadku skutecznego skorzystania przez konsumenta z uprawnienia do złożenia oświadczenia o kredycie darmowym, a zarazem brzmienie przepisu odnoszącego
się do terminu na złożenie tego oświadczenia było takie samo w obu przypadkach, to również brzmienie normy w nim zawartej winno być tożsame. Dlatego należało uznać,
że ustawodawca dążył do ustanowienia długiego terminu na złożenie oświadczenia, liczonego jako rok od wykonania umowy przez obie strony. Przyznał zatem prymat celowi odstraszającemu tej regulacji, a nie wymogom proporcjonalności.
Przepis art. 46 ustawy o kredycie konsumenckim został następnie uchylony
i nie znalazł odpowiednika w innych przepisach prawa (w tym w ustawie z dnia 23 marca 2017 roku o kredycie hipotecznym oraz o nadzorze nad pośrednikami kredytu hipotecznego
i agentami). Należało zatem rozważyć, jakie znaczenie nadać należało takiemu działaniu ustawodawcy i czy ta okoliczność winna wpłynąć na sposób interpretacji art. 45 ust. 5 ustawy zaprezentowany powyżej. Ustawodawca uchylając art. 46 ustawy nie zmienił brzmienia
art. 45. Nie uzasadnił też wyraźnie podjętych działań legislacyjnych (zwłaszcza
w uzasadnieniu projektu ustawy z dnia 23 marca 2017 roku druk sejmowy nr 1210).
Brak było zdaniem Sądu Rejonowego okoliczności dostatecznie świadczących o tym,
by zamiarem ustawodawcy było ograniczenie uprawnień konsumenta poprzez skrócenie terminu na złożenie analizowanego oświadczenia - do roku od dnia wykonania umowy
przez kredytodawcę. Taki wniosek nie płynął zwłaszcza z brzmienia ustawy (art. 45 pozostał niezmieniony), ani z uzasadnienia projektu innych ustaw. Uchylenie art. 46 odczytywać należało zatem w kontekście uzasadnienia pierwotnego projektu ustawy o kredycie konsumenckim (str. 44). Ustawodawca odwołał się w nim do stabilności systemu bankowego. Uchylenie art. 46 ustawy stanowiło zdaniem Sądu dalsze ustępstwo względem tego sytemu dla zapewnienia jego stabilności. Nie należało natomiast odczytywać usunięcia art. 46
jako zmierzającego do zmiany uprawnień konsumentów wynikających z art. 45. Nie było zamiarem ustawodawcy poprzez usunięcie z porządku prawnego normy wysłowionej
w art. 46 ust. 2 zmiana treści normy wysłowionej w art. 45 ust. 5 ustawy. Żadna okoliczność na to nie wskazywała. Dlatego obecne brzmienie art. 45 nie powinno podlegać interpretacji
w oderwaniu od pierwotnego brzmienia ustawy oraz z pominięciem wskazówek zamieszczonych przez samego prawodawcę w uzasadnieniu pierwotnego projektu ustawy
o kredycie konsumenckim.
Zatem termin na złożenie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego wynosi rok od wykonania umowy przez obie strony. W dacie złożenia oświadczenia
o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego umowa nie została jeszcze wykonana
przez kredytobiorców. Termin został zachowany.
W pierwszej kolejności powodowie zarzucili kredytodawcy naruszenie art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. Zgodnie z tym przepisem, umowa o kredyt konsumencki, z zastrzeżeniem art. 31-33, powinna określać zasady i terminy spłaty kredytu, w szczególności kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet należności kredytodawcy, w tym informację o prawie, o którym mowa w art. 37 ust. 1; jeżeli w ramach kredytu stosuje się różne stopy oprocentowania dla różnych należności kredytodawcy, należy także podać kolejność zaliczania rat kredytu konsumenckiego na poczet różnych należnych sald, dla których stosuje się różne stopy oprocentowania. Na tym tle strona powodowa zarzuciła, iż bank zastrzegł
dla siebie w umowie całkowitą dowolność w określeniu wysokości ostatniej raty wyrównawczej, że jej wysokość zostanie określona w przyszłości dopiero po zawarciu umowy, iż nie wskazał terminu zapłaty pierwszej raty nie dołączając harmonogramu spłaty oraz błędnie przyjął, że rok trwa 360 dni.
Zgodnie z § 10 ust. 4 umowy rozliczenie pożyczki następuje przy spłacie ostatniej raty, tzw. raty wyrównującej. O wysokości raty wyrównującej bank poinformuje pożyczkobiorcę co najmniej na 7 dni przed terminem jej płatności. W myśl § 9 umowy, pożyczkobiorcy byli zobowiązani do spłaty poszczególnych rat w wysokości określonej
przez bank w zawiadomieniach o wysokości raty spłaty pożyczki przekazanych
przed terminem spłaty drogą elektroniczną. Dotyczyło to określenia wysokości pierwszej raty będącej jednocześnie wysokością wszystkich pozostałych rat, aż do przedostatniej włącznie. Dotyczyło to również określenia wysokości ostatniej raty wyrównującej. Zarazem pożyczkobiorca uzyskał prawo do bezpłatnego otrzymania na swój wniosek, w każdym czasie, harmonogramu spłaty. Jak wynikało ze zgromadzonego materiału dowodowego, powodowie taki harmonogram spłaty w dniu zawarcia umowy otrzymali (k. 22-26 i 27, zeznania powodów). Wynikała z niego symulowana na dzień zawarcia umowy wysokość wszystkich rat, w tym ostatniej. Harmonogram nie stanowił integralnej części umowy,
nie wynikało to z treści kontraktu. Miał zatem charakter wyłącznie pomocniczy. Jego treść wskazywała zresztą, że zasadniczą jego funkcją było unaocznienie kredytobiorcy ryzyka związanego ze zmiennym oprocentowaniem. Świadczyło o tym przedstawienie wysokości rat według kilku poziomów stopy procentowej (do takiej funkcji odwoływała się nawet nazwa tego formularza). O wysokości raty decydowały natomiast zawiadomienia pochodzące
z banku i to one wiązały strony. Powodowie wiedzieli, jaka była wysokość pierwszej raty, uiścili ją bowiem w sumie odpowiadającej warunkom z dnia podpisania umowy wynikającym z umowy (§ 7 ust. 1 umowy) oraz harmonogramu (k. 22,34). Poprzez uzyskanie harmonogramu powzięli również informację o symulowanej wysokości ostatniej raty,
tzw. wyrównującej. Słusznie twierdziła strona powodowa, iż kontrakt został tak ułożony,
iż to bank uzyskał jednostronne prawo do określenia wysokości ostatniej raty pożyczki
bez dookreślenia warunków skorzystania z tego prawa. Zarazem umowa stanowiła, że celem określenia wysokości tej raty było „rozliczenie pożyczki” (§ 10 ust. 4). Według powodów taki kształt umowy stwarzał pole do nadużyć i w ten sposób kształtował obowiązek konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami rażąco naruszając jego interesy. Taka ocena analizowanego zapisu była słuszna. Tego typu konstrukcja była zdaniem Sądu nieuczciwa i podpadała pod reżim niedozwolonych postanowień umownych opisanych
w art. 385
1 k.c. i nast. W sytuacji kiedy to kredytodawca pozyskał na podstawie umowy wyłączne, nieograniczone żadnymi kryteriami prawo określenia wysokości ostatniej raty kredytu konsumenckiego, i to dopiero na krótko przed przewidzianym terminem płatności
tej raty (przypadającym w prawie dziesięć lat po zawarciu umowy) – wyraźnie naruszało równowagę kontraktową między instytucją finansową a konsumentem. Zwłaszcza, że podana konsumentowi w harmonogramie wysokość ostatniej raty już na dzień podpisania umowy
nie wiązała banku, gdyż harmonogram nie stanowił części umowy (ani nawet jej załącznika), a jedyny przewidziany nią reżim ustalania wysokości raty to ten wynikający z zawiadomień przesyłanych drogą elektroniczną. Jak głosił przywołany przepis, postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Omawiane postanowienie wzorca kształtowały prawa powodów – konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy.
Te dobre obyczaje w obrocie produktami finansowymi to zasada wymagająca, by strona uprawniona do jednostronnego określenia wysokości zobowiązania drugiej strony
w przyszłości była sama ograniczona wyraźnymi kryteriami ustalania tego zobowiązania. Tego warunku umowa z dnia 30 grudnia 2020 roku nie spełniała.
Sąd Rejonowy stoi jednak na stanowisku, że reżim odpowiedzialności kredytodawcy przewidziany art. 45 ust. 1 u.k.k. nie przenika się z reżimem odpowiedzialności kredytodawcy opisanym w art. 385
1 k.c. i nast. Są to dwie odmienne podstawy odpowiedzialności kredytodawcy. Ta pierwsza zasądza się przede wszystkim na regule surowej odpowiedzialności za zaniechanie wykonania obowiązków ustawowych o charakterze informacyjnym (
czy umowa zawierała wymagane ustawą informacje). Druga opiera
się na pogłębionej ocenie poszczególnych postanowień umowy (
czy zawarte w umowie postanowienia były uczciwe). W niniejszej sprawie powodowie oparli powództwo wyraźnie na konstrukcji kredytu darmowego. Dlatego negatywna ocena Sądu dokonana względem postanowień wzorca w oparciu o art. 385
1 § 1 k.c. nie oznaczała, że kredytodawca naruszył obowiązek opisany w art. 30 ust. 1 pkt 8 u.k.k. Należało zatem ocenić, czy umowa tak skonstruowana określała zasady i terminy spłaty kredytu w rozumieniu cytowanej regulacji. Do „zasad spłaty kredytu” zaliczyć należało przede wszystkim wysokość zobowiązania kredytobiorcy wobec banku, w tym wysokość rat (
Sankcja kredytu..., s.137,139). W umowie podano wysokość raty na dzień zawarcia kontraktu (§ 7 ust. 2), zastrzeżono zarazem,
że wysokość rat będzie wynikała z zawiadomień przesłanych przez bank (po jej zawarciu - § 9 ust. 1), a o wysokości raty wyrównującej służącej rozliczeniu pożyczki kredytobiorca zostanie zawiadomiony co najmniej 7 dni przed terminem jej płatności (§ 10 ust. 4). Powodowie otrzymali zarazem harmonogram spłaty przy zawieraniu umowy, gdzie wysokość ostatniej raty została uwidoczniona. Co prawda suma rat z harmonogramu różniła
się od całkowitej kwoty do zapłaty wymienionej w § 5 ust. 3 umowy, lecz wynikało
to zdaniem Sądu Rejonowego z braku kredytowania opłaty za prowadzenie rachunku opiewającej na 1560,00 zł (§ 5 ust. 1), nie było to zatem uchybienie. Harmonogram spłaty zawierał wymagane ustawą informacje, w tym co do wysokości ostatniej raty. Nie stanowił zarazem części kontraktu i nie wiązał tym samym kredytodawcy, a według umowy
to z zawiadomienia banku wykreowanego w odległej (od dnia zawarcia umowy) przyszłości miała wynikać wysokość zobowiązania kredytobiorcy z tytułu raty wyrównującej. Zarazem powszechna praktyka instytucji finansowych sprowadza się do poinformowania kredytobiorcy w treści umowy o wysokości wszystkich rat kredytu konsumenckiego, również tej ostatniej różniącej się kwotowo od pozostałych i to również w przypadku kredytu oprocentowanego według stopy zmiennej. Czyni się to bądź poprzez wyraźne wskazanie
w treści umowy wysokości rat, z których często jedna różni się kwotowo od pozostałych
(ma charakter wyrównujący przewidzianą umową sumę całkowitej kwoty do zapłaty),
bądź poprzez odwołanie do załączników w postaci harmonogramu spłaty stanowiących integralną część kontraktu. Dlatego rozwiązanie zawarte w umowie z dnia 30 grudnia 2020 roku z pewnością trudno uznać za usprawiedliwione powszechną praktyką rynkową. Biorąc powyższe pod rozwagę Sąd Rejonowy ocenił, iż kredytodawca naruszył art. 30 ust. 1 pkt 8 ustawy, gdyż nie poinformował kredytobiorców w umowie o wysokości ostatniej raty kredytu konsumenckiego. Tego wymogu nie spełniało odwołanie się w kontrakcie jedynie do terminu ustalenia tej raty i kanału komunikacji, za pomocą którego zostanie ona konsumentowi podana. Wysokość ostatniej raty wynikała z niewiążącego strony harmonogramu, a według art. 30 ust. 1
in principio u.k.k. powinna wynikać z samej umowy. Przepis ten głosił bowiem, iż „umowa o kredyt konsumencki,[…] , powinna określać […]”. Zarazem, uwzględniając wymóg zasady proporcjonalności sankcji do dokonanego uchybienia, Sąd Rejonowy ocenił, że omawiane naruszenie było tej natury, iż nie zaliczało się do takich, które nie mogło mieć wpływu na zdolność konsumenta do oceny ciążącego na nim zobowiązania. Przeciwnie,
na skutek tego naruszenia powodowie posiadali zaburzoną zdolność jednoznacznej oceny ciążącego na nich zobowiązania. Nie znali bowiem w dniu zawarcia umowy wysokości ostatniej raty kredytu, jak też podstaw jej ustalenia.
Sąd Rejonowy nie podzielił stanowiska powodów, jakoby kredytodawca nie wskazał w umowie terminu płatności pierwszej raty. W § 7 ust 3 oraz § 1 ust. 1 i 2 umowy postanowiono, że umowę zawarto na okres od dnia 30 grudnia 2020 roku do dnia 30 grudnia 2030 roku. Raty powinny być spłacane do 30-tego dnia miesiąca, a wypłata pożyczki winna nastąpić najpóźniej 5 dni po zawarciu umowy. Porównanie daty zawarcia umowy z okresem kredytowania przekonywało, że terminem spłaty pierwszej raty był kolejny trzydziesty dzień miesiąca po dniu zawarcia umowy, a zatem dzień 30 stycznia 2021 roku. Z zeznań powódek wynikało zresztą, iż znały one termin spłaty pierwszej raty. Wynikało to zresztą
z zaświadczenia dokonanych spłat (k. 94). Umowa była w tym względzie jedynie pozornie nieprecyzyjna. Powodowie byli bowiem na jej podstawie w stanie określić zakres swojego zobowiązania.
Umowa z dnia 30 grudnia 2020 roku została zawarta na okres 120 miesięcy (k. 18v.). Jak stanowił art. 110 k.c., jeżeli ustawa, orzeczenie sądu lub decyzja innego organu państwowego albo czynność prawna oznacza termin nie określając sposobu jego obliczania, stosuje się przepisy poniższe. Zgodnie z art. 114 k.c., jeżeli termin jest oznaczony
w miesiącach lub latach, a ciągłość terminu nie jest wymagana, miesiąc liczy się za dni trzydzieści, a rok za dni trzysta sześćdziesiąt pięć. Zdaniem Sądu Rejonowego z powyższego wynikało, że strony pozostają władne samodzielnie. Dlatego zarzut powodów nie zasługiwał na uwzględnienie. Ponadto miał on charakter zarzutu zmierzającego do wykazania abuzywności poszczególnych postanowień umowy, co na gruncie sankcji kredytu darmowego nie mogło przynieść powodzenia, z opisanych wyżej względów. Kredytodawca wskazał
w umowie wyraźnie termin spłaty kredytu, do czego był zobowiązany ustawą. Obowiązek informacyjny został spełniony.
Kolejno powodowie zarzucili pozwanej, że umowa zawierała abuzywne warunki zmiany taryfy co naruszało art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Ten przepis stanowił, że umowa powinna zawierać informację o innych kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt konsumencki, w szczególności o opłatach, w tym opłatach
za prowadzenie jednego lub kilku rachunków, na których są zapisywane zarówno transakcje płatności, jak i wypłaty, łącznie z opłatami za korzystanie ze środków płatniczych zarówno dla transakcji płatności, jak i dla wypłat, prowizjach, marżach oraz kosztach usług dodatkowych, w szczególności ubezpieczeń, jeżeli są znane kredytodawcy oraz warunki
na jakich koszty te mogą ulec zmianie. Zdaniem powodów niedozwolony charakter § 6 umowy przejawiał się tym, że kredytodawca
może a nie
musi zmienić opłat i prowizji w razie obniżenia kosztów. Z kolei przesłanka zmiany taryfy wymieniona w § 6 ust. 1 pkt 2
to klauzula niedozwolona z art. 358
3 pkt 9 i 10 k.c. Skala wzrostu kosztów operacji i usług
po stronie banku była dla konsumenta nieweryfikowalna. Nie odniesiono
się tu do precyzyjnie określonych wskaźników powodujących wzrost, np. publikowanych przez publiczne instytucje, jak np. (...). Posługiwanie się klauzulami abuzywnymi stanowiło zdaniem powodów jaskrawy przykład nienależytego wywiązania się z obowiązków przewidzianych w art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Należało zgodzić się z pierwszą częścią stanowiska strony powodowej. Zastrzeżenie możliwości zmiany taryfy na skutek „zmiany wysokości bliżej nieokreślonych kosztów operacji i usług ponoszonych przez bank stanowiło klauzulę niedozwoloną przewidzianą w art. 385
3 pkt 10 k.c. Taki zapis uprawniał bowiem kontrahenta konsumenta do jednostronnej zmiany umowy bez ważnej przyczyny wskazanej
w tej umowie. Za ważną przyczynę trudno było uznać zmianę wysokości kosztów ponoszonych przez przedsiębiorcę, skoro pozostaje to immanentnie związane z naturą prowadzenia takiej działalności. Zwłaszcza, że zmiana mogła nastąpić już w przypadku niewielkiego wzrostu tych kosztów (o 0,1 punktu procentowego). Niemniej, jak wspomniano wcześniej, abuzywny charakter przedmiotowego postanowienia nie oznaczał, że bank
nie wywiązał się z obowiązków informacyjnych przewidzianych w art. 30 ust. 1 u.k.k. Zwłaszcza, że powodowie otrzymali przed podpisaniem umowy treść taryfy (§ 29 pkt 1). Wypadało zatem przyjąć, że umowa zawierała informację o innych kosztach, które konsument zobowiązany jest ponieść w związku z umową oraz warunki na jakich koszty
te mogą ulec zmianie.
Według konsumentów informacja o wysokości prowizji wprowadzała ich w błąd, naruszając art. 30 ust. 1 pkt 10 u.k.k. Byli oni bowiem zobowiązani do zapłaty nie tylko kwoty 7215,61 zł, ale również odsetek, gdyż prowizja została skredytowana. D. i R. G. (1) stanęli na stanowisku, że poddanie skredytowanych kosztów oprocentowania było bezprawne. Z zarzutem powodów nie sposób było się zgodzić. Miała rację pozwana wskazując w odpowiedzi na pozew, że żaden przepis takiego procederu nie wyłączał. Kredytowaną prowizje należy w takim przypadku traktować bowiem jako kapitał, z którego korzysta konsument w tym sensie, że nie jest zobowiązany do zapłaty prowizji jednorazowo, lecz może rozłożyć jej spłatę na raty. Nie ma żadnego powodu, by konsument był uprawniony otrzymać za darmo pieniądze na pokrycie obciążającego go zobowiązania. Takich argumentów w każdym razie nie przytoczyli powodowie. Działanie pozwanej pozostawało
w tym względzie zgodne z poglądami judykatury (por. słuszny postanowienie SN z dnia 15 czerwca 2023 roku, I CSK 4175/22). Nie było to zwłaszcza sprzeczne z naturą odsetek kapitałowych, jako należnych za korzystanie w czasie z cudzego kapitału. Takie korzystanie w czasie odbywało się w rozpatrywanym przypadku. Konsumenci nie uiścili przecież kredytodawcy prowizji z własnych środków – bank pobrał prowizję ze środków, które sam wcześniej udostępnił. Rzeczywista spłata prowizji przez konsumentów, czyli środkami
ze źródła innego niż pieniądze banku, odbywała się dopiero wraz z każdą kolejną ratą.
Był to zatem proces rozciągnięty w czasie. Naliczanie odsetek kapitałowych było więc dopuszczalne. Powodowie nie naprowadzili wystarczająco przekonującej argumentacji
dla wsparcia twierdzenia, iż bank poinformował o wysokości prowizji w sposób nieprawidłowy. W treści § 1 ust. 2 oraz § 5 ust. 1 umowy wyraźnie podano jej wysokość,
jak też wysokość należnych kredytodawcy odsetek, które naliczono również od prowizji.
Z jednej strony D. i R. G. (1) zarzucali pozwanej bezprawne naliczanie
na gruncie umowy odsetek kapitałowych od skredytowanej prowizji, by następnie zarzucać, że umowa nie informowała, że kredytodawcy zobowiązani będą do zapłaty odsetek
od skredytowanej prowizji. Zauważalna była tu sprzeczność twierdzeń pozwu.
Powodowie zarzucili pozwanej brak wskazania założeń do obliczenia całkowitej kwoty do zapłaty. Zgodnie z art. 30 ust. 1 pkt 7 u.k.k. umowa powinna zawierać rzeczywistą roczną stopę oprocentowania oraz całkowitą kwotę do zapłaty przez konsumenta ustaloną
w dniu zawarcia umowy o kredyt konsumencki wraz z podaniem wszystkich założeń przyjętych do jej obliczenia. Brak precyzyjnego wskazania przez kredytodawcę sposobu wyliczenia odsetek (za jaki okres korzystania z kapitału, ile dni w roku kredytodawca przyjął) w ramach wskazania całkowitych kosztów kredytu w § 5 umowy stanowiących część całkowitej kwoty do zapłaty – nie realizowało obowiązku ustawowego. Argumentacja strony powodowej nie zasługiwała na uwzględnienie. Z umowy wynikały założenia przyjęte
do obliczenia całkowitej kwoty do zapłaty. Umowa wymieniała poszczególne elementy,
które składały się na tę kwotę (§ 5), sposób wyliczenia odsetek kapitałowych wynikał
z pozostałych fragmentów kontraktu, zwłaszcza z jego § 1 i 2. Z treści umowy płynęła zatem dla konsumentów informacja o okresie, za jaki naliczono odsetki oraz wysokość oprocentowania. W umowie pozwana wskazała jaką liczbę dni w roku przyjęła do obliczeń.
Z tego tytułu powodowie podnosili zresztą osobny zarzut omówiony wcześniej. Na tym tle
po raz wtóry uwidaczniała się sprzeczność twierdzeń powodów.
Nie mieli racji powodowie twierdząc, że kredytodawca nieprawidłowo poinformował o wysokości odsetek w stosunku dziennym w przypadku skorzystania z prawa odstąpienia naruszając art. 30 ust. 1 pkt 15 u.k.k. Według powodów podana w umowie kwota odsetek
w stosunku dziennym była błędna. Prawidłowo powinna wynosić 16,41 zł, a nie 16,64 zł. Rok liczy bowiem 365 dni, a nie jak przyjęto w umowie (...) dni. W tym zakresie Sąd Rejonowy ocenił, że strona powodowa ponownie niewłaściwie oparła swój zarzut na kwestii abuzywności postanowienia umownego, a nie na braku wywiązania się z obowiązku informacyjnego wynikającego z art. 30 u.k.k. Zgodnie z tym przepisem umowa powinna zawierać termin, sposób i skutki odstąpienia konsumenta od umowy, obowiązek zwrotu
przez konsumenta udostępnionego przez kredytodawcę kredytu oraz odsetek zgodnie
z rozdziałem 5, a także kwotę odsetek należnych w stosunku dziennym. Analizowany kontrakt zawierał stosowną informację w tym względzie. Była ona pod względem matematycznym prawidłowa. Ewentualne nieuczciwe przyjęcie założeń co do liczby dni
w roku stanowiło zagadnienie w kontekście w art. 385
1 k.c., nie na gruncie art. 45 u.k.k.
Z przywołanych wcześniej względów dotyczących legalności naliczania przez kredytodawcę odsetek kapitałowych również od skredytowanej prowizji, Sąd Rejonowy uznał za niezasadny wyeksplikowany w oświadczeniu powodów zarzut nieprawidłowego wskazania w umowie rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Z tego obowiązku pozwana wywiązała się w § 3 umowy, podając zresztą podstawy do obliczenia tego wskaźnika. Powodowie
nie uargumentowali zarazem podstaw tego zarzutu. Sąd nie znalazł podstaw do jego podzielenia.
Złożenie przez powodów wobec pozwanej skutecznego materialnoprawnie oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego spowodowało, na podstawie
art. 45 ust. 1 u.k.k., że konsumenci zwracają kredyt bez odsetek i innych kosztów kredytu należnych kredytodawcy w terminie i w sposób ustalony w umowie. Powyższe dotyczy zarówno okresu po złożeniu oświadczenia przez konsumentów, jak i okresu wcześniejszego. Wskutek wykonania przez konsumenta sankcji kredytu darmowego, odpada z mocą wsteczną podstawa prawna dla uiszczonych przez niego na rzecz kredytodawcy odsetek oraz innych kosztów kredytu. Świadczenia te mają zatem charakter świadczenia nienależnego,
a konsument może dochodzić ich zwrotu na podstawie wynikającego z
art. 410 § 2 k.c. roszczenia kondykcyjnego. Zgodnie z tym uregulowaniem, świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.
Tym samym zasadne było żądanie powodów zasądzenia od pozwanej kwoty odpowiadającej uiszczonym dotąd odsetekom kapitałowym oraz prowizji. Wysokość uiszczonych odsetek wynosiła 34 127,24 zł (k. 34-35). Taką kwotę Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powodów uznając na podstawie art. 455 k.c., że bank pozostawał w opóźnieniu
od dnia 24 sierpnia 2024 roku, a zatem po upływie wyznaczonego w wezwaniu do zapłaty siedmiodniowego terminu (k. 29v.,k. 32).
Należało w tym miejscu zauważyć, ze powodowie nie uiścili na rzecz banku całej należnej mu prowizji. Prowizja nie została przecież pokryta ze środków własnych kredytobiorców. Została ona bowiem skredytowana, tj. doliczona do kapitału pożyczki,
a następnie poddana opropcentowaniu 5,99%. Prowizja była zwracana w ratach, które nadal są spłacane. Wypadało zatem przyjąć, że prowzja uiszczona przez powodów stanowiła element części kapitałowej każdej spłaconej dotąd raty. W przypadku rat anniutetowych wysokość części kapitałowej raty zmienia się na przestrzeni realizacji umowy (część kapitałowa zwiększa się wraz z kolejnymi spłatami). Niewystarczające było w związku z tym przyjęcie, że skoro prowizja wynosiła 7215,61 zł została skredytowana współtworząc część kapitałową każdej ze 120 rat, to powodowie spłaciłi co miesiąc 1/120 wysokości prowizji. Część kapitałowa raty odpowiadajaca za prowizję była natomiast zmienna. Sąd nie był
w stanie samodzielnie wyliczyć tej wartości. Ciężar dowodu w tym zkresie spoczywał
na powodach. Obowiązkowi udowdnienia jaka kwota z tytułu prowizji została już pozwanej uiszczona strona powodowa nie sprostała. Nie przedstawiła stosownych wyliczeń
nie domagała się dopuszczenia dowdu z opinii biegłego. Dlatego w tym zakresie Sąd powództwo oddalił.
Zgodnie z treścią art. 189 k.p.c., powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia
lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Wbrew stanowisku pozwanej, powodowie posiadali interes prawny w żądaniu ustalenia. Przedmiotowa umowa nadal wiązała strony. Płatność ostatniej raty przypadała na 30 grudnia 2030 roku. Dlatego zasadne było jednoznaczne usunięcie niepewności co do praw
i obowiązków stron kontraktu po skutecznym złożeniu przez konsumentów oświadczeni
o skorzytaniu z sankcji kredytu darmowego. Sąd orzekł w tym przedmiocie zgodnie
z żądaniem pozwu.
Powodowie wygrali spór w znacznej części. W zakresie żądania zapłaty D.
i R. G. (1) wygrali w 82,55%, przegrali w 17,45%. W zakresie żądania ustalenia utrzymali swoje żądanie w całości. Powodowie ponieśli łączne koszty wynoszące 4617,00 zł (opłata sądowa od pozwu, wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika 3600,00 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17,00 zł). Pozwana poniosła łączne koszty 3617,00 zł (wynagrodzenie zawodowego pełnomocnika 3600,00 zł oraz opłata skarbowa
od pełnomocnictwa 17,00 zł). Gdyby zastosować w omawianym przypadku art. 100 zdanie pierwsze k.p.c. i rozdzielić koszty stosunkowo, to powodowie byliby uprawnieni
do domagania się od pozwanej kwoty 3811,33 zł, a pozwana od powodów kwoty 631,17 zł. Po wzajemnym rozliczeniu, powodom przysługiwałby od pozwanej zwrot kosztów procesu wynoszący 3180,16 zł. Zdaniem Sądu Rejonowego rozliczenie kosztów procesu
przy przyjęciu za podstawę orzeczenia jedynie wynik sprawy w części dotyczącej roszczenia o świadczenie byłoby krótkowzroczne. Oprócz żądania zapłaty powodowie domagali
się również ustalenia – i w tym zakresie wygrali spór w całości. Pozwana kwestionowała
to żądanie w całości. Biorąc pod uwagę oba zgłoszone w pozwie żądania można uznać,
że powodowie ulegli pozwanej tylko co do nieznacznej części w rozumieniu art. 100 zdanie drugie k.p.c. W zdecydowanej mierze utrzymali się bowiem z żądaniem zapłaty oraz wygrali w całości co do żądania ustalenia. Dlatego Sąd zasądził od pozwanej na rzecz powodów kwotę 4617,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi
za opóźnienie.
Mając na względzie argumentację przedstawioną wyżej, orzeczono jak w wyroku.
sędzia Sebastian Sawicki