Uzasadnienie z 20 czerwca 2025, sygn. I C 414/23
Sygn. akt I C 414/23
UZASADNIENIE WYROKU Z 29.05.2024 R.
Powód B. A. w pozwie skierowanym przeciwko Kołu (...) w A. domagał się zapłaty od pozwanego kwoty 10 000 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 5.12.2023 r. do dnia zapłaty. Domagał się także zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu pozwu pozwany wyjaśnił, że prowadzi działalność rolniczą zajmując się uprawą pszenicy i malin. Na przełomie 2022 r. i 2023 r. stwierdził wystąpienie szkody w uprawie malin na działce nr (...) w miejscowości W., która jego zdaniem jest wynikiem bytowania zwierzyny łownej. Wystąpił do pozwanego (dzierżawcy obwodu łowieckiego nr 149) o wynagrodzenie za szkody w uprawie. Przeprowadzono postępowanie administracyjne, a powód wniósł odwołanie do nadleśnictwa Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasów Państwowych. Kolejno dwukrotnie przeprowadzono ponowne oględziny z udziałem przedstawicieli nadleśniczego (...) Nadleśnictwa Ł., pozwanego, wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego oraz powoda. Podniósł, że z protokołu oględzin wynika, że komisja zaobserwowała ślady/tropy z zimowego okresu bytowania jeleni ustalając szacunkowy procent zniszczenia uprawy na poziomie 36%. Pozwany opracował protokół szacowania ostatecznego nr 10.(...) z dnia 11.08.2023 r., z którego wynika, że nie stwierdzono śladów żerowania zwierzyny, a zgłoszona szkoda nie spełnia warunków Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16.04.2019 r. w sprawie szacowania szkód. Powód złożył kolejne odwołanie. Ostatecznie decyzją nr (...) z dnia 5.09.2023 r. Nadleśniczy Nadleśnictwa Ł. ustalił brak podstaw do wypłaty odszkodowania uznając, iż nie stwierdzono bezpośredniego związku pomiędzy złym stanem fitosanitarnym roślin a bytowaniem zwierzyny, stwierdzając jednocześnie, że zagłębienia pomiędzy krzakami malin powstały na skutek bytowania zwierzyny i w tych miejscach woda mogła utrzymywać się dłużej, ale na gruncie nie dało się ocenić jaki mógł być wpływ tego zjawiska na wzrost roślin.
Powód wskazał, że podstawę prawną żądania pozwu stanowi art. 46 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13.10.1995 r. Prawo łowieckie. Wyjaśnił, że szkoda jakiej naprawienia domaga się od pozwanego może zostać wyliczona poprzez multiplikację kosztów odtworzenia uprawy tj. 2000 sztuk sadzonek po 4 zł za sztukę oraz wartości zbioru z areału co najmniej 9 ton malin z 1 ha przy kwocie skupu 16 zł za 1 kg. Wskazał, że dane dotyczą odmiany F. uznanej w protokole, niemniej na uprawie stanowiącej przedmiot pozwu zasadzono odmianę delniwa, której katalogowa wydajność to nawet 15 t z 1 ha. Nadto zastrzegł, że dochodzona kwota stanowi jedynie szacunkową wartość i może ulec zmianie.
Pozwany Koło (...) w A. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu swojego stanowiska wskazał, że pozwany odpowiada za szkody łowieckie wyrządzone przez zwierzynę łowną. Podniósł, że w trakcie przeprowadzonych oględzin jak i w pozwie powód nie podnosił, że doszło do zniszczenia uprawy na skutek ich stratowania przez zwierzynę łowną lub jej żerowania, nie wskazał na czym to zniszczenie miało polegać. Również żadny z uczestników oględzin i szacowania nie stwierdził takich okoliczności. Podał, że same ślady bytowania zwierzyny nie są jednoznaczne z faktem powstania szkody łowieckiej. Wskazał, że przyczyną złego stanu upraw były warunki atmosferyczne, w wyniku których doszło do podmoknięcia gruntu, na którym znajdowały się uprawy. Nie przedstawiono także dowodów, na prawidłowe nawożenie i uprawę w okresie w którym miała wystąpić szkoda. Nadto powołując się na art. 26 pkt 4 ustawy prawo łowieckie wskazał, że teren, na którym miało dojść do powstania szkody jest terenem ogrodzonym, wobec czego nie odpowiada za szkody, które powstały na terenie wyłączonym z obwodu łowieckiego.
W piśmie z dnia 3.02.2025 r. powód oświadczył, iż rozszerza dotychczasowe roszczenie. Ostatecznie powód domagał zasądzenia od pozwanego Koła (...) w A. kwoty 35 625,60 zł wraz z odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia 5.12.2023 r. do dnia zapłaty. Domagał się także zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu powód wskazał, iż przyjmując ustalenia biegłej domaga się obecnie zasądzenia dodatkowej kwoty 22 953,60 zł za rok 2023, na którą to kwotę składa się szkoda w postaci uszkodzonej uprawy – niezebranych owoców na poziomie 36% oraz szkoda w postaci zniszczonych sadzonek oszacowana przez biegłą na poziomie 36% oraz 12 672 zł za rok 2024 jako utracone korzyści na poziomie 36% strat tj. łącznie 35 625,60 zł. Wskazał na przepis art. 46 prawa (...) podając, iż ochrona poszkodowanego powinna obejmować wyrównanie wszystkich poniesionych strat (również utracone korzyści w postaci plonów za rok 2024), a nie tylko tych rzeczywistych.
Sad ustalił następujący stan faktyczny:
Działka ewidencyjna nr (...) położona w miejscowości W. objęta Kw nr (...) jest własnością powoda B. A..
Dowód: wypis z rejestru gruntów k. 9
Powód B. A. prowadzi działalność rolniczą. Zajmuje się między innymi uprawą malin na działce nr (...), która została założona na jesień 2021 r. Nieruchomość należąca do powoda położona jest w obwodzie łowieckim nr 149 dzierżawionym przez pozwane Koło (...) w A.. Początkowo, zarówno w 2021 r. i 2022 r., na plantacji powoda nie występowały żadne szkody łowieckie. W roku 2022 powód z przedmiotowej działki zebrał około 600 kg malin. B. sprzedawał na Placu (...) w L., gdzie cena za pół kilograma malin wynosi od 8 do 10 zł.
Dowód: zeznania świadka S. A. k. 138, powoda B. A. k. 139-140
T. zwierzęta na plantacji malin powoda pojawiły się późną jesienią 2022 r. Na przełomie 2022/2023 r. powód stwierdził wystąpienie szkody w uprawie malin na działce nr (...). Nie widział zwierząt, natomiast zauważył ich ślady na całej powierzchni uprawy, głównie zadeptania, ślady po racicach. Przez działkę powoda przechodziły jelenie zgryzając przy tym łodygi uschniętych malin - nie miało to jednak bezpośredniego wpływu na uprawę, gdyż malinę taką należy skosić jesienią lub wczesną wiosną. Niemniej w wyniku bytowania jeleni na całej powierzchni uprawy powstały zagłębienia, w których stała woda, co miało już wpływ na uprawę. Ubicie ziemi przez zwierzynę oraz dziury w glebie powodowały, że woda nie przedostawała się w dolne partie gleby. Problemy z maliną zaczęły się na wiosnę 2023 r. – malina nie wyszła z ziemi, było dużo braków, ta która wychodziła częściowo uschła, zżółkła. W 2023 r. powód z uprawy zebrał około 200-300 kg malin, a szacował, że powinien zebrać około 2-2,5 tony.
Dowód: dokumentacja fotograficzna k. 34-90, 159-175, zeznania świadka S. P. (1) k. 136-137, świadka T. Ł. k. 137-138, świadka S. A. k. 138, świadka V. P. k. 138, powoda B. A. k. 139-140
Działka powoda, na której prowadził uprawę malin była zabezpieczona ogrodzeniem wykonanym około 15 lat temu przez pozwanego przed wtargnięciem dzikich zwierząt. Ogrodzenie to ogranicza, ale nie eliminuje bytności zwierząt. Było ono wielokrotnie przewracane przez przechodzące jelenie, podnoszone przez pozwanego i na bieżąco utrzymywane. Pierwsze uszkodzenia ogrodzenia powód zauważył w grudniu 2022 r., a ostatni raz w marcu 2023 r. W tym okresie ogrodzenie było uszkodzone kilka razy. W samym 2023 r. było naprawiane około 10 razy.
Powód pismem z dnia 13.03.2023 r. poinformował pozwanego, że ogrodzenie zapobiegające szkodom łowieckim znajdujące się w granicach przedmiotowej działki jest niszczone przez zwierzynę leśną. O fakcie tym informował również w grudniu 2022 r. i styczniu 2023 r. telefonicznie oraz przez wiadomości SMS członka pozwanego koła łowieckiego przesyłając zdjęcia uszkodzeń ogrodzenia. Przez pewien okres ogrodzenie to nie było naprawiane, ze względu na zamarzniętą ziemię oraz chęć odstrzału jeleni przez pozwanego na działce powoda, by już tam nie żerowały, o czym poinformował powoda członek pozwanego Koła Łowieckiego.
Dowód: pismo z dnia 13.03.2023 r. k. 133, screenschoty rozmowy k. 134-135, dokumentacja fotograficzna k. 158, zeznania świadka S. P. (1) k. 136-137, świadka A. L. k. 137, świadka S. A. k. 138, świadka V. P. k. 138, świadka S. B. k. 139, powoda B. A. k. 139-140
Powód pismem z dnia 18.04.2023 r. zgłosił pozwanemu Kołu (...) w A. wystąpienie szkody łowieckiej w uprawie malin na działce nr (...).
W dniu 24.04.2023 r. pozwany dokonał oględzin miejsca wystąpienia szkody przy udziale powoda oraz przedstawicieli pozwanego. W tamtym czasie maliny były na wczesnym etapie wzrostu. Pozwany w protokole z oględzin nr (...) z 24.04.2023 r. stwierdził występowanie śladów racic po wydeptywaniu uprawy w okresie zimowym przez jelenie na całości uprawy. Rośliny nie wykazują śladów zgryzienia przez zwierzynę, a początkowa faza rozwoju malin nie pozwala na ustalenie stanu ani jakości uprawy. Gleba była zbita, nie nadająca się do uprawy malin.
Z oględzin nie wykonano szkicu sytuacyjnego i nie dołączono go do protokołu oględzin.
Dowód: pismo z dnia 18.04.2023 r. k. 10, protokół oględzin nr (...) z dnia 24.04.2023 r. k. 11, odwołanie z dnia 27.04.2023 r. k. 12, zeznania świadka S. P. (1) k. 136-137, świadka B. D. k. 139, powoda B. A. k. 139-140
Na skutek wniosku powoda z dnia 27.04.2023 r. (...) Ł. wszczęło postępowanie administracyjne w sprawie odwołania od ustaleń zawartych w protokole oględzin z dnia 24.04.2023 r. znak ZG.7330.3.2023.
W dniu 9.05.2023 r. na działce powoda przeprowadzono ponowne oględziny przy udziale przedstawicieli Nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasów Państwowych Nadleśnictwa Ł., przedstawiciela pozwanego, wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego oraz powoda.
Z protokołu oględzin wynika, że stan i jakość uprawy ustalono na średni. Ogrodzenie, którym zabezpieczona była uprawa powoda zostało uszkodzone w okresie zimowym. Ustalono szacunkowy procent zniszczenia uprawy na uszkodzonym obszarze na poziomie 36%.
Zastrzeżenia do protokołu zgłosił pozwany wskazując na brak śladów zgryzienia malin przez zwierzynę, brak śladów prac uprawowych i nawożenia gleby między rzędami malin, co miało według pozwanego zahamować wzrost malin i spowodować obniżkę plonu. Wskazał także na żółknienie części krzaków malin mające świadczyć o braku oprysków. Zasugerował przeprowadzenie analizy gleby rolniczej. Przedstawiciele pozwanego stwierdzili występowanie zagłębień spowodowanych przez racice jeleni, co ich zdaniem było przyczyną uschnięcia roślin.
Przedstawiciele wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego zaobserwowali m. in. ślady obecności zwierząt, ślady żółknienia liści, zalecając przy tym analizę gleby. Powód podczas oględzin pokazywał przedstawicielowi (...) w L. uprawę malin w miejscu gdzie nie było zwierząt i była ona w stanie bardzo dobrym, co świadczyło o tym, że posiada on wiedzę jak należy maliny uprawiać.
Dowód: odwołanie z dnia 27.04.2023 r. k. 12, zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego z dnia 4.05.2023 r. k. 13, protokół oględzin nr (...) z dnia 9.05.2023 r. wraz z załącznikiem k. 14-15, zeznania świadka S. P. (1) k. 136-137, świadka T. Ł. k. 137-138
Powód zlecił wykonanie badań próbek gleby pod uprawę malin wraz z opracowaniem zaleceń nawozowo – sadowniczych. Badanie wykonano w dniu 7.06.2023 r.
Z zaleceń do sprawozdania z badań nr (...) wynika, że pole należało przebadać przed wysadzeniem sadzonek i uzupełnić brakujące składniki w postaci nawożenia mineralnego. W tym okresie należało gleby zwapnować, doprowadzając je do optymalnego odczynu. Nie było potrzeby nawożenia fosforem, potasem i magnezem, gdyż w analizowanej glebie pierwiastki te znajdowały się w wystarczającej ilości do dobrego wzrostu i rozwoju malin.
Dowód: sprawozdanie z badań k. 25, zalecenie nawozowe do sprawozdania z badań k. 26-27
Pismem z dnia 7.08.2023 r. powód zwrócił się do pozwanego o przystąpienie do dokonania ostatecznego szacowania szkody łowieckiej powstałej w uprawie malin.
Przy udziale powoda i przedstawicieli pozwanego opracowano protokół szacowania ostatecznego nr (...) z dnia 11.08.2023 r. Z treści protokołu wynika, że nie stwierdzono śladów żerowania zwierzyny, nie stwierdzono zniszczeń uprawy, uszkodzeń od zwierzyny, a zgłoszenie szkody nie spełnia warunków § 3.1 Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 16.04.2019 r. w sprawie szacowania szkód.
Powód wniósł zastrzeżenia do powyższego protokołu podnosząc, że uprawa malin została zniszczona w okresie zimowo wiosennym, co wpłynęło na obecny stan uprawy.
Dowód: pismo z dnia 7.08.2023 r. k. 16, protokół szacowania ostatecznego nr 10.(...) z 11.08.2023 r. k. 17
Na skutek wniosku powoda z dnia 11.08.2023 r. Nadleśnictwo Ł. wszczęło postępowanie administracyjne w sprawie odwołania od ustaleń zawartych w protokole szacowania ostatecznego szkody nr (...) z dnia 11.08.2023 r. znak ZG.7330.3.2023.
W dniu 22.08.2023 r. przeprowadzono szacowanie ostateczne przez przedstawicieli Nadleśniczego Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasów Państwowych Nadleśnictwa Ł. przy udziale powoda oraz przedstawicieli pozwanego, izby rolniczej, wojewódzkiego ośrodka doradztwa rolniczego.
W protokole szacowania ostatecznego nr (...) z dnia 22.08.2023 r. wskazano m. in.: uprawa malin – stan zły, malina niska, liście żółte, przyczyna obecnego stanu uprawy głównie długotrwałe podmoknięcie i dłuższe oddziaływanie wody na rośliny na plantacji, co przyczyniło się do pogorszenia stanu fitosanitarnego roślin. Komisja szacująca nie była w stanie ocenić procentowego wpływu bytowania zwierzyny na szkodę, powstałą przez okresowe zagłębienie plantacji.
Przedstawiciel pozwanego wskazał m.in., że plantacja założona jest na glebie podmokłej, nieodpowiedniej do uprawy malin. Zły stan uprawy może wynikać również z braku nawożenia. Nie zgadzali się ze stwierdzeniem, że główną przyczyną złego stanu uprawy jest wydeptanie i wymoknięcie przez to uprawy od zwierzyny. Szkoda nie powstała głównie przez bytowanie zwierzyny. Przedstawiciele (...) L., (...) Ł. wskazali na utrzymującą się wodę jako przyczynę złego stanu uprawy. Również nadleśnictwo wskazało, że główną przyczyną złego stanu plantacji były okresowe zalania, gdzie woda utrzymywała się dłużej w miejscach zagłębień powstałych w skutek bytowania zwierzyny. Przedstawiciel (...) w V. wskazał nadto, że gospodarstwo powoda jest zadbane, inne uprawy w bardzo dobrej kondycji. Inne maliny w bardzo dobrej kondycji co świadczy o wiedzy agrotechnicznej.
Dowód: odwołanie z dnia 11.08,2023 r. k. 18, zawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego z dnia 18.08.2023 r. k. 19, protokół szacowania ostatecznego nr 2.(...) z dnia 22.08.2023 r. wraz z załącznikiem k. 20-21, zeznania świadka T. Ł. k. 137-138, świadka S. B. k. 139
Ostatecznie decyzją nr (...) z dnia 5.09.2023 r. Nadleśniczy Nadleśnictwa Ł. ustalił brak podstaw do wypłaty odszkodowania uznając, iż główną przyczyną złego stanu plantacji było długotrwałe podmoknięcie i dłuższe oddziaływanie wody na rośliny w okresie jesienno-zimowym. Nie stwierdzono bezpośredniego związku pomiędzy złym stanem fitosanitarnym roślin a bytowaniem zwierzyny. Nadto stwierdził zagłębienia powstałe w skutek bytowania zwierzyny i w tych miejscach woda mogła utrzymywać się dłużej, ale na gruncie nie dało się ocenić jaki mógł być wpływ tego zjawiska na wzrost roślin.
Dowód: decyzja nr (...).2023 z dnia 5.09.2023 r. k. 28-30
Przed założeniem uprawy malin powód wykonał analizę gleby i wywoził obornik. Nawoził malinę mocznikiem, stosował środki grzybobójcze i opryski owadobójcze. Ostatnie bytowanie zwierzyny na uprawie malin miało miejsce na przełomie marca/kwietnia 2023 r. Powód zaorał uprawę jesienią 2023 r. Od chwili likwidacji plantacji powód nie stosował żadnych nawozów. Zasadzona została tam rzodkiew oleista i wyka siewna.
Dowód: zeznania powoda B. A. k. 139-140
Plantacji malin nie należy zakładać w miejscach, gdzie występują zastoiska mrozowe, na glebach ubogich w wodę lub nadmiernie wilgotnych. Najlepsze są gleby III i IV klasy bonitacji. Najlepsze stanowiska pod uprawę malin to pola równinne lub o małych obniżeniach terenu. Najlepszym stanowiskiem dla maliny jest łagodny stok o wystawie południowo-wschodniej lub południowo-zachodniej. Zagęszczenie gleby lub podglebia znacząco obniża jej jakość, powoduje utratę plonu i pogorszenie efektywności nawożenia oraz ochrony upraw.
Działka nr (...) w W. położona jest około 310 m n.p.m. W miejscu, w którym rosły maliny wykazuje spadek terenu w kierunku południowo-wschodnim o wartości około 1%. Na części nieruchomości działka ma glebę IIIb i IVa klasy bonitacji.
Powód mógł prowadzić uprawę prawidłowo: z wykonaniem pasa uprawy murawy pomiędzy rzędami malin oraz bez możliwości używania przy tak młodej obsadzie w 2022/2023 herbicydów. Brak było też możliwości wykonywania mechanicznego spulchniania gleby w rzędach uprawowych (korzenie i młode pędy są płytko pod ziemią), gdzie pozostaje ręczne usuwanie chwastów do momentu zakrycia rzędów przez pędy. Gleba wokół pędów malin mogła ulec zbiciu, a powstałe zagłębienia napełniły się wodą. Woda powierzchniowa samorzutnie (bez zgłębień spowodowanych np. przez kopyta dzikich zwierząt) nie mogła zatrzymywać się tam z uwagi na spadek terenu. Klasa gleby IIIb i IVa według bonitacji gleb jest odpowiednia dla tego rodzaju uprawy. Dodatkowo „wystawa” terenu południowo-wschodnia była odpowiednia dla tego rodzaju uprawy. Zagęszczenie gleby poprzez wydeptanie, udeptania, zbicie gleby w wierzchniej warstwie np. przez dzikie zwierzęta mogło doprowadzić do: zagęszczenia, zbicia gleby, zniszczenia korzeni wraz z możliwością wzrostu małych pędów, pozbawienie rośliny możliwości prawidłowego pobierania nawozów, doprowadzenie do erozji gleby. Wielokrotne zadeptanie, jak w omawianym przypadku, w okresie kilku miesięcy mogło mieć znaczący wpływ na glebę i rośliny. Dodatkowo duże nawilgocenie gleby oprócz warunków atmosferycznych w wyniku powstania zagłębień w glebie oprócz zatrzymywania wody przyczyniało się do zwiększenia zagęszczenia gleby. Zagęszczenie gleby musi być monitorowane i usuwane możliwie szybko, gdyż ma bardzo duże znaczenie dla produkcji rolniczej. Nadmierne zagęszczenie gleby i podglebia wpływa na ważne funkcje gleby, gdyż zmniejsza objętość porów i ich ciągłość, a tym samym zdolność gleby do przepuszczania wody i powietrza. Zagęszczenie gleby lub podglebia znacząco obniża jej jakość, powoduje utratę plonu, co uniemożliwia zrównoważenie prowadzonej na niej produkcji.
Jakość gleby na działce (...) w W. była odpowiednia dla uprawy malin.
Dowód: opinia biegłego z zakresu rolnictwa A. F. k. 182-244 wraz z nośnikami danych k. 245, opinia uzupełniająca k. 286-311
Biorąc pod uwagę materiał zdjęciowy przedstawiony przez powoda i pozwanego nie można wykluczyć, że uprawa maliny w sezonie 2022/2023 została uszkodzona przez dzikie zwierzęta. Także podczas oględzin 26.04.2024 r. biegły na terenie przedmiotowej nieruchomości zobaczył zniszczone ogrodzenie i „świeże ślady” dzikich zwierząt tj. jelenia i sarny. Z uwagi na ślady widoczne na materiale zdjęciowym powoda (ślady na glebie świadczące o bytowaniu dzikich zwierząt) mogło dojść do uszkodzenia korzeni malin, struktury gleby, a w konsekwencji do całkowitego lub częściowego zniszczenia roślin.
Zniszczenie, uszkodzenie gruntu w uprawie jest w omawianym przypadku zniszczeniem, uszkodzeniem uprawy, ponieważ bez odpowiedniego gruntu służącego do wytworzenia nowych pędów (niezagęszczonego, niezbitego) korzeni, możliwości pobierania przez rośliny nawozów itd. nie ma możliwości wytworzenia nowych pędów i plonu. Nie można prowadzić uprawy malin jak w przedmiotowym przypadku bez gruntu. Uszkodzenie uprawy to nie tylko uszkodzenie rośliny poprzez np. zgryzienie pędów ale również np. korzeni przez zadeptanie gruntu wokół rośliny.
Dowód: opinia biegłego z zakresu rolnictwa A. F. k. 182-244 wraz z nośnikami danych k. 245
Wysokość szkody w omawianym przypadku można rozpatrywać w kilku aspektach:
- zniszczenie, uszkodzenie rośliny i w następstwie pomniejszony plon w postaci owoców malin
- likwidacja uprawy, brak zysków również z plantacji w kolejnych latach
- degradacja gleby, konieczne wykonanie zabiegów uprawowych w celu przywrócenia właściwości fizykochemicznych gleby.
Biegły wyliczyła wysokość szkody tj. zniszczone, uszkodzone rośliny, pomniejszony plon (bez obliczania korzyści możliwych do osiągnięcia w przyszłości) w postaci niezebranych owoców tj.:
- powód posadził 2000 sadzonek na 0,21 ha
- wydajność maliny odmiany W. to 1,1 kg z krzaka
2000 sztuk krzaków x 1,1 kg = 2200 kg owoców
2200 kg x 16 zł = 35 200 zł
36% uszkodzonej uprawy to 12 672 zł (35 200 zł x 36%).
Zniszczone 36% uprawy to również sadzonki malin do otworzenia. Szkoda w postaci zniszczonych sadzonek to:
średnia cena sadzonki to 14,28 zł.
36% zniszczonych sadzonek posadzonych na polu powoda to 720 sztuk (2000 sadzonek x 36%)
720 sztuk x 14,28 zł = 10 281,60 zł.
Łącznie szkoda w postaci niezebranych owoców i zniszczonych sadzonek wynosi w 2023r 22 953,60 zł.
Dowód: opinia biegłego z zakresu rolnictwa A. F. k. 182-244 wraz z nośnikami danych k. 245, opinia uzupełniająca k. 286-311
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie przywołanych wyżej dokumentów, opinii biegłego sądowego z zakresu rolnictwa A. F., zeznań świadków i stron.
Wszystkie dowody z dokumentów Sąd uznał za wiarygodne. Nie budziły zastrzeżeń co do ich autentyczności. Nie oznacza to jednak, że stanowiły w całości postawę ustaleń. Dokumenty w postaci zgłoszenia szkody, protokołów oględzin, protokołów szacowania czy w końcu decyzji Nadleśniczego Nadleśnictwa Ł. były podstawą ustaleń czynności dokonywanych przez strony postępowania oraz podmioty w tych czynnościach biorące udział. Z wszelkich zapisów znajdujących się w protokołach wynikają ustalenia dokonane przez strony na terenie plantacji malin powoda. Wynika z nich przede wszystkim, że osoby biorące udział w oględzinach zaobserwowały ślady racic po wydeptywaniu uprawy przez jelenie na całości uprawy powoda, ustalono szacunkowy procent zniszczenia uprawy na uszkodzonym obszarze na poziomie 36%. Zastrzeżenia do protokołu składał zarówno powód jak i pozwany. Powód wskazywał, że uprawa malin została zniszczona w okresie zimowo wiosennym, co wpłynęło na obecny stan uprawy, z kolei pozwany uważał, że zły stan uprawy może wynikać z jej nieodpowiedniej uprawy czy warunków atmosferycznych.
Wobec stanowiska stron Sąd ustalając stan faktyczny posiłkował się również opinią biegłej z zakresu rolnictwa A. F.. Biegła otrzymała zlecenie ustalenia czy jakość gleby na działce nr (...) jest odpowiednia do uprawy malin; czy w sezonie 2022/2023 w uprawie malin na przedmiotowej działce miały miejsce szkody wywołane przez zwierzynę, a jeżeli miały to przez jaką i jaka jest wysokość tej szkody. Opinia biegłej, a więc podmiotu nie związanego z żadną ze stron postępowania i posiadającego wiedzę fachową, w sposób obiektywny przedstawiła odpowiedzi na powyższe pytania. W ocenie Sądu opinia ta została sporządzona w sposób fachowy, jest wyczerpująca, a wnioski w niej zawarte jasne i logiczne. Została ona sporządzona na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, a jej wydanie było poprzedzone przeprowadzeniem oględzin uprawy i działki, na której była prowadzona. Biegła dokonała szczegółowej analizy uprawy malin, w tym terenu uprawy, wskazując, że powód mógł prowadzić uprawę prawidłowo, klasa gleby była odpowiednia dla tego rodzaju uprawy, a jednocześnie wskazała na uwarunkowania i położenie nieruchomości, które powodowało, iż bez zagłębień spowodowanych przez kopyta dzikich zwierząt woda powierzchniowa nie mogła się tam utrzymywać ze względu na spadek terenu. Biegła w opinii dokonała także stosownej analizy i obliczenia ustalając wydajność maliny, jej cenę i obliczył wysokość szkody jaką poniósł powód w 2023 r. w uprawie, a to szkoda w postaci niezebranych owoców oraz w postaci zniszczonych sadzonek. Niemniej jednak nie było możliwe dokładne obliczenie szkody jaką poniósł powód w 2023 r. w uprawie maliny bo część uprawy pozostała na miejscu uprawy, bez możliwości dokładnej diagnozy jej stanu fizjologicznego. Jedynymi zapisami jak wyglądała plantacja są protokoły z oględzin oraz materiał zdjęciowy. Na podstawie w/w protokołów biegła określiła prawdopodobną szkodę, przyjmując ją na poziomie 36% - jak w protokole z 9.05.2023 r. k. 14. Powód wniósł zarzuty do opinii domagając się uzupełnienia opinii poprzez udzielenie odpowiedzi na pytania, a to m. in. czy możliwa jest szkoda o wyższych rozmiarach niż 36%, dewastacja uprawy na większym obszarze, czy możliwe jest oszacowanie degradacji gleby wynikłej z bytowania zwierzyny a także czy możliwe jest oszacowanie szkody i strat poniesionych na uprawie w kolejnych latach. Koniecznym zatem było wydanie opinii uzupełniającej, w której biegła w sposób szczegółowy uzasadniła swoje stanowisko i odniosła się do wszystkich zadanych pytań. Biegła wyjaśniła, że w omawianym przypadku jest wysoce prawdopodobne wystąpienie większej szkody jak w wysokości 36%, ale dokładne określenie wielkości szkody wymagałoby dodatkowej, dokładnej diagnozy stanu plantacji podczas całego okresu wegetacji i zbioru. Określenia prawdopodobnej wysokości szkody biegła dokonała na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, literatury branżowej i wiadomości specjalnych i podtrzymywała wnioski zawarte w opinii głównej. Wyjaśniła także negatywne okoliczności spowodowane zagęszczeniem i zadeptaniem gleby przez zwierzęta. Jeśli chodzi o kwotę jaką mógłby powód uzyskać za maliny z przedmiotowej uprawy i wysokość plonu jaką mógł powód osiągnąć podtrzymała wnioski zawarte w opinii głównej. To samo tyczy się wniosków dotyczących jakości gleby i jej degradacji fizycznej.
Zeznaniom świadka S. P. (1) Sąd co do zasady dał wiarę. Świadek to członek pozwanego Koła Łowieckiego, który obecny był podczas oględzin przedmiotowej działki. Świadek potwierdził występowanie dzikiej zwierzyny na działce powoda gdzie powód prowadził uprawę malin, wskazując także na uszkodzenia ogrodzenia działki przez te zwierzęta, o czym informował go powód w grudniu 2022 r. i wielokrotnie w styczniu 2023 r. Z zeznań tych wynika przede wszystkim to, iż podczas dokonywanych czynności na całej uprawie powoda uwidocznione były zagłębienia spowodowane przez racice jeleni, co zdaniem przedstawicieli pozwanego mogło być przyczyną uschnięcia roślin. Na podstawie tych zeznań Sąd ustalił także, że gdyby gromadzenie wody w zagłębieniach zrobionych przez racice jeleni było powodem uschnięcia malin, to wtedy byłaby to szkoda łowiecka – co ma znaczenie w obliczu poczynionych przez Sąd ustaleń faktycznych w sprawie, o czym szczegółowo w rozważaniach prawnych. Świadek wskazał na 36% zniszczenia uprawy, co znajduje potwierdzenie w protokole oględzin z 9.05.2023 r., a także że podczas kolejnych oględzin w sierpniu 2023 r. 1/3 roślin nie rosła.
Zeznaniom świadka A. L. Sąd dał wiarę, jednak nie wniosły one wiele do sprawy. Świadek kilka razy w 2023 r. pracował przy odbudowanie ogrodzenia na działce powoda. Powyższe, w obliczu zebranego w sprawie materiału dowodowego jest potwierdzeniem występowania zwierzyny na uprawie malin powoda.
Zeznaniom świadka T. Ł. Sąd dał wiarę w części, w której znajdują potwierdzenie w pozostałym zebranym w sprawie materiale dowodowym. Świadek to pracownik (...) w L., który brał udział w oględzinach szkody. Z zeznań tych również wynika, że na całej działce powoda były ślady bytowania zwierząt, które swoimi racicami spowodowały zagłębienie terenu, w którym stała woda. Z zeznań tych wynika także, że maliny rosły na terenie lekko pochyłym, stąd nasuwa się wniosek, że gdyby nie zagłębienia woda by się tam nie utrzymywała – o czym szerzej w opinii biegłej wydanej w niniejszej sprawie. Co prawda świadek wyciągał własne wnioski – jakoby wpływ bytowania zwierząt na tej uprawie był znikomy na stan roślin, jednak w tej części zeznania nie zasługują na wiarę – co innego wynika przede wszystkim z opinii biegłej, której wnioski Sąd w pełni podziela. Świadek wskazał nadto, że widział uprawę maliny powoda w innym miejscu, na której nie było zwierząt i była ona w stanie bardzo dobrym – co świadczy o tym, że powód posiada wiedzę jak należy uprawiać maliny.
Zeznania świadków S. A. i V. P. Sąd uznał za wiarygodne. Były jasne, szczere, brak było podstaw by je podważać. Również te zeznania potwierdzają obecność zwierząt na działce powoda i zniszczenia, jakie w efekcie ich żerowania zostały uwidocznione.
Zeznaniom świadka B. D. Sąd dał wiarę w części, w której korespondują z pozostałym zebranym w sprawie materiale dowodowym. Świadek był obecny podczas pierwszych oględzin na gruncie. Zauważył, że gleba była zbita, nie nadająca się do uprawy malin. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka w części dotyczącej śladów zwierząt występujących na działce. Świadek zeznał, że śladów tych było mało, jednak co innego wynika z dokumentacji fotograficznej jak i zeznań pozostałych świadków, którzy również byli obecni podczas oględzin.
Zeznania świadka S. B. wskazują na występowanie głębokich śladów przejścia zwierzyny na działce powoda, bardzo słabą uprawę i mało owoców w sierpniu 2023 r. Brak jest podstaw by podważać wiarygodność tych zeznań.
Zeznaniom powoda B. A. Sąd dał wiarę, były one bowiem rzeczowe, spójne. Powód relacjonował przebieg szkody na przedmiotowej działce, a także objaśnił okoliczności założenia plantacji. Wskazał, że przed jej założeniem robił analizę gleby, następnie malinę nawoził, co znajduje odzwierciedlenie w opinii biegłego sądowego, który wskazał, że powód mógł prowadzić uprawę prawidłowo a jakość gleby na przedmiotowej działce była odpowiednia dla uprawy malin. Powód wskazał także, jaką ilość malin powinien zebrać w 2023 r. co również jest zgodne z opinią biegłej. Wobec powyższego brak było podstaw by zeznania powoda kwestionować.
Z kolei zeznaniom A. E. reprezentującego pozwanego Sąd nie dał wiary. Wskazał on przede wszystkim, że ogrodzenie zabezpieczające uprawy powoda przewracało się ze starości, a nie dlatego, że atakowały go jelenie. Co innego jednak wynika chociażby z zeznań świadka S. P. (1) – członka pozwanego Koła Łowieckiego, który wskazał wprost, na uszkodzenia ogrodzenia w wyniku działania zwierząt. Dalej zeznał, że na działce powoda były ślady zwierząt ale pojedyncze – ze zgromadzonego materiału dowodowego wynika, że skala zniszczeń jest znacznie większa. Zaprzeczył także by planowano na działce powoda upolować jedną sztukę jelenia w celu odstraszenia reszty – co innego wynika z zeznań świadka S. P. (2), S. A. oraz powoda.
Sąd rozważył co następuje:
W rozpoznawanej sprawie powód domagał się zapłaty od pozwanego kwoty 35 625,60 zł wraz z odsetkami ustawowymi, w związku ze szkodą łowiecką jaką wyrządziły jelenie w uprawie malin prowadzonej przez powoda na (...) położonej w W..
Powód podnosił, że uprawa malin została zniszczona w okresie zimowo wiosennym przez jelenie, co bezpośrednio wpłynęło na stan uprawy. Pozwany z kolei zniszczeń uprawy upatrywał w złym stanie plantacji m. in. w długotrwałym podmoknięciu terenu i dłuższym oddziaływaniu wody na rośliny. Podnosił jednocześnie, że nie stwierdzono bezpośredniego związku pomiędzy złym stanem roślin a bytowaniem zwierzyny.
W związku z powyższym należało ustalić czy na działce powoda wystąpiła szkoda łowiecka i czy stan uprawy malin miał związek z bytowaniem zwierzyny na tej uprawie.
Podstawę prawną żądania pozwu stanowi obowiązujący w dacie zdarzenia wywołującego szkodę art. 46 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo Łowieckie (Dz.U.2025.539) zgodnie z którym, dzierżawca lub zarządca obwodu łowieckiego obowiązany jest do wynagradzania szkód wyrządzonych w uprawach i płodach rolnych przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny.
Niewątpliwie należy wskazać, że pozwane Koło (...) w A. należy do kategorii podmiotów ponoszących odpowiedzialność na podstawie w/w normy prawnej. Dla przypisania danemu podmiotowi odpowiedzialności na podstawie przytoczonego wyżej przepisu konieczne jest bowiem łączne spełnienie następujących przesłanek: powstanie szkody rozumianej jako uszczerbek w dobrach prawnie chronionych o charakterze majątkowym; wyrządzenie szkody przez dziki, łosie, jelenie, daniele, sarny. W ocenie Sądu wszystkie przesłanki zostały w niniejszej sprawie spełnione – o czym szczegółowo poniżej. Sąd w rozpoznawanej sprawie uznał, że na przełomie 2022/2023 r. zwierzyna leśna w postaci jeleni dokonała uszkodzeń w uprawie malin prowadzonej przez powoda na należącym do niego gruncie – działce (...) położonej w W..
Szczegółowy tryb postępowania w przedmiocie ustalenia faktu powstania szkody łowieckiej i określenia wysokości należnego odszkodowania został uregulowany w przepisach art. 46 ust. 2, art. 46a, art. 46c, art. 47 ustawy Prawo łowieckie oraz wydanym na podstawie powyższej ustawy rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 8 marca 2010 r. w sprawie postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych (Dz.U.2010.45). Przywołane wyżej przepisy nakładają określone obowiązki z jednej strony na dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich, z drugiej zaś strony na posiadaczy upraw i płodów rolnych. Niezachowanie przewidzianego w powyższych aktach prawnych trybu postępowania ma istotny wpływ na możliwość ustalenia powstania i wysokości szkody.
Z przepisów przywołanego wyżej rozporządzenia wynika, że zarówno wstępnego szacowania szkody, zwanego dalej „oględzinami”, ostatecznego szacowania szkody oraz ponownego szacowania szkody dokonują upoważnieni przedstawiciele dzierżawcy lub zarządcy obwodu łowieckiego, zwani dalej „szacującymi”, przy udziale poszkodowanego albo jego pełnomocnika oraz, na żądanie jednej ze stron, przedstawiciela właściwej terytorialnie izby rolniczej (§2 ust. 1). Z oględzin, ostatecznego szacowania szkody oraz ponownego szacowania szkody szacujący sporządzają protokół, zwany dalej „protokołem”. Szacowanie szkód powinno się składać z dwóch etapów – po pierwsze tzw. wstępnego szacowania szkody, czyli oględzin, po drugie z tzw. ostatecznego szacowania szkód.
Zgodnie z art. 46a ust. 1 cyt. ustawy podczas oględzin ustala się: gatunek zwierzyny; rodzaj, stan i jakość uprawy; obszar całej uprawy; szacunkowy obszar uprawy, która została uszkodzona; szacunkowy procent zniszczenia uprawy na uszkodzonym obszarze. Z kolei po zakończeniu oględzin dzierżawca albo zarządca obwodu łowieckiego sporządza protokół, który zawiera w szczególności następujące dane i informacje: imiona i nazwiska osób biorących udział w oględzinach; datę sporządzenia protokołu oraz datę dokonania oględzin; dane podlegające ustaleniu podczas oględzin, o których mowa w ust. 1; szkic sytuacyjny uszkodzonej uprawy; czytelne podpisy osób biorących udział w oględzinach (art. 46a ust. 4).
W pierwszej kolejności wskazać zatem należy, iż w niniejszej sprawie tryb postępowania nie został zachowany przez pozwanego. Wprawdzie szacujący przeprowadzili wstępne oględziny, ale nie został sporządzony szkic sytuacyjny uszkodzonej uprawy. Pozwany podał, iż posiadali zdjęcia i nie widział potrzeby wykonania szkicu sytuacyjnego. Należy wskazać, że szkic sytuacyjny jest obligatoryjnym załącznikiem do protokołu oględzin, jest jego uzupełnieniem, a jego brak niewątpliwie mógł wpłynąć na możliwość ustalenia wysokości szkody. Jak wskazał biegły w swojej opinii – nie było możliwe dokładnie obliczenie szkody jaką poniósł powód w 2023 r. bo część uprawy pozostała na miejscu uprawy, bez możliwości dokładnej diagnozy jej stanu fizjologicznego, a jedynymi zapisami jak wyglądała plantacja są protokoły z oględzin oraz materiał zdjęciowy. Uchybienie po stronie pozwanego poniekąd przyczyniło się do niemożliwości ustalenia w obecnym postępowaniu dokładnego rozmiaru poniesionej przez powoda szkody. To od przedstawicieli pozwanego należy wymagać większej znajomości przepisów dotyczących likwidowania szkód łowieckich, ponieważ są oni osobami przeszkolonymi w przedmiotowym zakresie. Sąd mając to na uwadze uznał, iż powód nie powinien ponosić w związku z tym negatywnych konsekwencji tych nieprawidłowości. Niemniej przyjąć trzeba, że w obecnym postępowaniu na podstawie dostępnego materiału dowodowego należy ustalić wysokość odszkodowania należnego powodowi.
Pozwany w odpowiedzi na pozew podnosił m. in., że powód nie wykazał dokładnie na czym polega zniszczenie uprawy przez zwierzynę, że szkoda miała powstać w wyniku podtopienia terenu, nie bytowania zwierzyny. Nadto wskazał, że teren był ogrodzony, a zatem wyłączony z obwodu łowieckiego – powołując się na przepis art. 26 pkt. 4 ustawy Prawo łowieckie, a powód przez okres kilku miesięcy nie powiadomił pozwanego o zniszczeniu ogrodzenia i nie współdziałał z pozwanym.
Odnosząc się do tych zarzutów wskazać należy, że powód konsekwentnie wskazywał, że do zniszczenia uprawy doszło zimą i wczesną wioną, wskutek bytowania jeleni, które naruszyły ogrodzenie i stratowały plantację. Powyższe znajduje potwierdzenie nie tylko w jego zeznaniach, ale także w dokumentacji fotograficznej, protokołach oraz w opinii biegłej. Wobec powyższego zarzut ten należy uznać za bezzasadny, a dalsze rozważania w tym zakresie nie są konieczne.
Dalej należy wskazać, iż zarzut pozwanego o niewspółdziałaniu powoda w zakresie informowania go o uszkodzeniu ogrodzenia nie polega na prawdzie. Z zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym w szczególności z zeznań S. P. (1) wynika, że powód wielokrotnie informował członka pozwanego Koła Łowieckiego o uszkodzeniach ogrodzenia działki, czy to telefonicznie, poprzez wiadomości SMS, aż w końcu pismem z dnia 18.04.2023 r. Nadto z zeznań tych wynika, że ogrodzenie czasowo nie było naprawiane przez pozwanego celowo, by móc zwabić zwierzynę na działkę powoda i odstrzelić jedną sztukę, by reszta oduczyła się żerowania w tym miejscu.
Jeśli natomiast chodzi o wyłączenie tego terenu z obwodu łowieckiego wskazać należy, iż zgodnie z art. 26 pkt 4 cyt. ustawy w skład obwodów łowieckich nie wchodzą budowle, zakłady i urządzenia, tereny przeznaczone na cele społeczne, kultu religijnego, przemysłowe, handlowe, składowe, transportowe i inne cele gospodarcze oraz obiekty o charakterze zabytkowym i specjalnym, w granicach ich ogrodzeń.
Przepis powyższego artykułu odwołuje się do kryterium funkcjonalnego tzn. nie zezwala na włączenie w obręb terenów łowieckich obszarów wykorzystywanych w celach, których nie można pogodzić z gospodarką łowiecką. Wymogiem wykluczenia takich terenów z obwodów łowieckich jest to, aby zostały one ogrodzone. Tym samym właściciel nieruchomości wykorzystywanej w jednym z celów określonych w w/w przepisie podejmuje decyzję o tym, czym wejdą one w skład terenów myśliwskich, czego wyrazem jest ogrodzenie tych terenów. Niemniej zawsze należy mieć na względzie jaki był cel posadowienia ogrodzenia oraz czy uniemożliwia ono prowadzenie na tym terenie gospodarki łowieckiej. Zatem aby uznać dany teren za wyłączony z obwodu łowieckiego należy ustalić, czy na ogrodzonym terenie możliwe jest prowadzenie gospodarki łowieckiej. Jak podkreślił Sąd Najwyższy: nie sposób łączyć każdego ogrodzenia terenu, jako wprowadzającego następstwo w postaci wyłączenia tego terenu z obwodu łowieckiego. Nie da się w szczególności usprawiedliwić twierdzenia, że na terenie ogrodzonego sadu wyłączone jest prowadzenie gospodarki łowieckiej pod każdą postacią. Teren sadu ograniczonego nie należy do kategorii wyłączeń z obwodu łowieckiego terenów, o których mowa w art. 26 ustawy Prawo łowieckie. Stanowisko przeciwne prowadziłoby do zatarcia czytelnego podziału na tereny łowieckie dostępne i niedostępne, zwłaszcza w warunkach wznoszenia ogrodzeń, chociażby doraźnie, celem ochrony także upraw nie będących uprawami sadowniczymi (wyrok SN z 4.07.2002 r., I CKN 795/00, Lex 56890).
Mając na uwadze powyższe najistotniejszym w tej mierze aspektem pozostawać powinien charakter ogrodzenia i współistniejąca z nim wola właściciela co do np. woli zakazu wstępu na teren ogrodzony – co właśnie eliminuje odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego, lub założenia ogrodzenia mającego jedynie na celu ochronę uprawy (maliny) przez immisją czynników przyrodniczych, w tym zwierzyny łownej – co nie jest równoznaczne z wyłączeniem tej części obwodu, a co za tym idzie możliwości wykonywania gospodarki łowieckiej. Wykładnia przywołanego przepisu nie może mieć charakteru rozszerzającego w taki sposób, aby każde ogrodzenie terenu jakiejkolwiek działalności stanowić miało wyłączenie z obwodu łowieckiego.
Bez wątpienia powód na przedmiotowej działce prowadził działalność rolniczą w postaci uprawy malin. Niemniej należy wskazać, że to nie powód ogrodził swoją uprawę, a ogrodzenie to zostało wykonane przez pozwanego około 15 lat temu i miało być zabezpieczeniem przez wtargnięciem dzikich zwierząt. Co prawda ogrodzenie to ogranicza, ale nie eliminuje bytności zwierząt i taki sposób zabezpieczenia nie jest wystarczającą ochroną przed zwierzyną. Taka siatka może być pokonana przez jelenie bez najmniejszego problemu. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego jelenie przedostawały się na działkę powoda, przeskakiwały ogrodzenie bądź też je wielokrotnie niszczyły. W związku z tym należy mieć na uwadze charakter posadowionego ogrodzenia – to nie powód ogrodził swoją uprawę, co mogłoby wyrażać wolę zakazu wstępu na jego teren i eliminować odpowiedzialność pozwanego, nie składał oświadczeń o wyłączeniu przedmiotowej działki z obwodu łowieckiego. Wręcz przeciwnie, rozmawiał z członkiem pozwanego koła o odstrzale dzikiej zwierzyny. Ogrodzenie zostało zatem posadowione przez pozwane Koło Łowieckie w celu ochrony przed dziką zwierzyną, co w niniejszej sprawie było bezsporne. Mając powyższe na uwadze Sąd uznał, że nie zachodzą przesłanki z art. 26 ust. 4 ustawy Prawo łowieckie, które wyłączałyby odpowiedzialność pozwanego za szkody łowieckie na terenie uprawy powoda.
Szacując wysokość szkody na działce uprawnej powoda konieczne było ustalenie kilku kwestii, a mianowicie rozmiaru szkody wyrządzonej przez dziki, wydajność malin oraz ceny zakupu malin i ich sadzonek. Przede wszystkim należało ustalić związek przyczynowy między bytowaniem zwierzyny a powstała szkodą.
Z przeprowadzonego postępowania dowodowego, w tym opinii biegłego sądowego z zakresu rolnictwa, protokołów oględzin, dokumentacji fotograficznej oraz zeznań świadków wynika jednoznacznie, że na działce powoda doszło do bytowania zwierzyny łownej – jeleni, co skutkowało zniszczeniem uprawy malin, w szczególności poprzez zadeptanie gruntu, naruszenie struktury gleby oraz możliwe uszkodzenie systemu korzeniowego roślin. Uszkodzenie gleby i jej zagęszczenie – jak wskazano w opinii biegłej – uniemożliwia prawidłowe pobieranie składników odżywczych przez rośliny, a tym samym wpływa negatywnie na zdolność plonowania malin. Brak możliwości wzrostu roślin spowodowany uszkodzeniem gruntu i systemu korzeniowego niewątpliwie stanowi szkodę łowiecką w rozumieniu art. 46 ustawy Prawo łowieckie, nawet w przypadku, gdy nie doszło do bezpośredniego zagryzienia pędów czy owoców. Biegła w opinii wskazała wprost, że uszkodzenie uprawy to nie tylko uszkodzenie rośliny poprzez np. zgryzienie pędów ale również np. korzeni przez zadeptanie gruntu wokół rośliny. Pozwany kwestionował związek między stanem uprawy a obecnością zwierzyny wskazując na długotrwałe podtopienia terenu jako przyczynę uschnięcia roślin. Jednakże, jak wynika z opinii biegłej, zatrzymywanie się wody w zagłębieniach powstałych w wyniku stratowania gleby przez jelenie miało charakter wtórny, pośredni, niemniej istotny w procesie degradacji uprawy. Sam pozwany w protokołach z oględzin oraz ostatecznego szacowania nie wykluczył obecności zwierzyny na całej powierzchni uprawy, co jednoznacznie potwierdza jej bytowanie na tym terenie.
Wobec powyższego Sąd uwzględnił powództwo w części, w której szkoda została wykazana w sposób dostateczny i nie budzący wątpliwości.
Brak jest jakichkolwiek podstaw i dowodów aby uznać, że procentowe zniszczenie uprawy było inne niż 36%. Na taki rozmiar zniszczeń wskazują ustalenia dokonane przez szacujących w protokole w dnia 9.05.2023 r., a także opinia biegłej. W związku z tym, iż brak jest innego materiału porównawczego oprzeć należy się na dokonanych przez szacujących ustaleniach. Jeśli chodzi o wydajność krzaków malin, Sąd przyjął taką jaka została ustalona przez biegłą w opinii wydanej w niniejszej sprawie. Kwestia ceny malin oraz ilości krzaków posadzonych przez powoda pozostawała pomiędzy stronami bezsporna i Sąd przyjął wartości uwzględnione przez biegłą w opinii.
Sąd dokonując wyliczenia szkody oparł się na opinii biegłej, która ustaliła:
P. w postaci niezebranych owoców:
- 2000 krzaków posadzonych przez powoda (kwestia bezsporna) x 1.1 kg owoców = 2200 kg owoców
- przy cenie 16 zł/kg daje to 35 200 zł potencjalnego dochodu
- 36% uszkodzenia (zgodnie z protokołem oględzin z 9.05.2023 r. k. 14) = 12 672 zł niezebranych owoców.
Szkoda w postaci zniszczonych sadzonek:
- 720 sadzonek (36% x 2000 sztuk) do odtworzenia x 14,28 zł – 10 281,60 zł.
Łącznie kwota 22 953,60 zł.
Mając powyższe na uwadze Sąd uwzględnił szkodę poniesioną przez powoda w 2023 r. i orzekł jak w punkcie I wyroku na mocy powołanych przepisów.
Powód żądał odszkodowania również za utracone korzyści w 2024 r. powołując się na prognozowany brak plonów wskutek konieczności odbudowany plantacji. Jednakże Sąd uznał, że w tym zakresie powództwo jest nieudowodnione.
Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne. Z przepisu tego wynika dla sądu nakaz rozstrzygnięcia merytorycznego, nawet wtedy, gdy postępowanie dowodowe nie przyniosło efektu. Sąd powinien rozstrzygnąć na niekorzyść osoby, która opierała swe twierdzenia na faktach nieudowodnionych. Sprawiedliwe rozstrzygnięcie sprawy wymaga bowiem oparcia na udowodnionych okolicznościach; kto chce, by zgłaszane przez niego okoliczności były uwzględnione, musi przekonać organ rozstrzygający o ich istnieniu (por.: Kodeks postępowania cywilnego – komentarz pod red. K. Piaseckiego, Kodeks cywilny – komentarz pod red. E. Gniewek, Kodeks cywilny – komentarz pod red. M. Pyziak-Szafrańska).
Po pierwsze wyliczenie potencjalnej szkody za 2024 r. nie uwzględnia kosztów koniecznych do poniesienia w sezonie wegetacyjnym, tj. kosztów nawożenia, ochrony chemicznej, prac pielęgnacyjnych, zbioru itp., co czyni te szacunki niepełnymi i niemiarodajnymi. Po drugie powód nie przedstawił żadnych konkretnych dowodów na rzeczywistą utratę plonów w 2024 r. Utrudnione było też dokonanie jakiejkolwiek analizy, skoro – jak wynika z zeznań powoda – uprawa ta została zlikwidowana jesienią 2023 r., w miejscu uprawy malin zostały zasadzone inne rośliny, zatem stan uprawy malin nie mógł być oceniony w sezonie 2024 r. Tym samym rok 2023, w którym uprawa istniała, a szkoda została dostatecznie udokumentowana i oszacowana, jest jedynym okresem, za który możliwe było wiarygodne i rzetelne ustalenie wysokości odszkodowania. Nie ma żadnego dowodu na to, że zbiory w 2024 r. byłyby takie jak prognozowane w opinii biegłego. Na ich wysokość wpływa wiele czynników i niewiadomych. Gdyby Sąd uwzględnił powództwo za 2024r to czy istniałaby przeszkoda aby powód dochodził odszkodowania za 2025r i następne lata? Istnieje przecież jakiś okres czasu za który odszkodowanie przysługuje i nie może on być rozciągany. Powód zlikwidował uprawę, zasądzona kwota uwzględnia koszt przywrócenia uprawy. Szkoda za 2024r i następne mogłaby się opierać na porównaniu ilości zebranej maliny gdyby nie było szkód łowieckich, z tą uprawą odtworzoną przez powoda po likwidacji w 2023r, do czasu kiedy nie osiągnie ona pełnej wydajności. Takie proste powielanie szkody z 2023r na kolejne lata w ocenie Sądu nie może mieć zastosowania w obecnej sprawie.
Reasumując, powód nie wykazał w sposób dostateczny wysokości szkody w 2024 r. oraz brak jest dostatecznych dowodów potwierdzających jej rzeczywiste wystąpienie.
Wobec powyższego Sąd oddalił powództwo w pozostałym zakresie, jako nieuzasadnione w świetle powyższych przepisów i ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej sprawie, o czym orzekł w punkcie II wyroku.
Sąd nakazał pobrać od powoda na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego w Brzesku kwotę 798,15 zł tytułem brakujących wydatków na opinię biegłej. Opinia kosztowała 1338,01 zł, a opinia uzupełniająca 760,14 zł – łącznie 2098,15 zł. Skoro powód wpłacił już zaliczkę w kwocie 1300 zł, to do zapłaty pozostaje właśnie 798,15 zł.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. i dokonał stosunkowego rozdzielenia kosztów.
Powód wygrał postępowanie w 64,43% i w takiej to części należy mu się zwrot kosztów postępowania. Powód poniósł koszty w postaci opłaty sądowej od pozwu 1781 zł, wynagrodzenie pełnomocnika w wysokości 3600 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa 17 zł koszty opinii biegłej w kwocie 2098,15 zł – łącznie 7496,15 zł. Zatem powodowi należy się zwrot kwoty 4829,76 zł (7496,15 zł x 64,43%) i taką to kwotę Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powoda tytułem zwrotu części kosztów postępowania, w tym kwotę 2319,48 zł tytułem zwrotu części kosztów zastępstwa procesowego.
Pozwany poniósł koszty w postaci wynagrodzenia pełnomocnika w kwocie 3600 zł. W związku z tym, że pozwany wygrał sprawę w 35,57% Sąd zasądził od powoda na rzecz pozwanego kwotę 1280,50 zł (3600 zł x 35,57%) tytułem zwrotu części kosztów zastępstwa procesowego.
O odsetkach od kosztów procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 §1 1 kpc.
sędzia Marek Jałowiecki-Paruch
S/
- odnotować uzasadnienie,
- odpis uzasadnienia wraz z odpisem wyroku z 29.05.2025 r. doręczyć pełn. powoda adw. K. (...),
- kal. 2 tygodnie
20.06.2025 r.